Lefebryści – heretycy czy schizmatycy?
Opublikował/a Marucha w dniu 2006-09-09 (sobota)
Na temat katolików wiernych Tradycji, potocznie zwanych “lefebrystami” istnieje wiele nieporozumień. Najchętniej zaś wypowiadają się na ich temat ludzie, którzy nie dość, że nie rozróżniają herezji od schizmy, to w ogóle nie rozumieją znaczenia tych słów. Oto garść faktów:
- “Lefebryści” nie są heretykami, gdyż nie odrzucają ani nie zmieniają żadnych kanonów wiary (nb. heretykami nie są również prawosławni).
- “Lefebryści” nie są schizmatykami, gdyż nie założyli żadnego nowego Kościoła i uznają władzę Papieża, a jedynie – zgodnie z nauczaniem Kościoła i jego Doktorów (np. Św. Tomasza z Akwinu) – okazują Mu nieposłuszeństwo w sprawach, które są ich zdaniem zagrożeniem dla wiary i zbawienia dusz.
- “Lefebryści” są częścią Kościoła Katolickiego, co potwierdził obecny Papież, Benedykt XVI, oraz wielu poważnych teologów i znawców Prawa Kanonicznego.
- Rozmowy lefebrystów ze Stolicą Apostolską nie dotyczą jakiegoś “uznania” ich za katolików, lecz uczynienia tradycyjnej Mszy Świętej, kanonizowanej przez Papieża Piusa V po wsze czasy, ogólnie dostępnej dla wszystkich, którzy pragną w niej uczestniczyć – a nie tylko dla członków Bractwa. Innymi słowy – biskupom nie powinno być wolno zakazywać jej odprawiania ani udzielać zezwoleń (tzw. indultów) na jej odprawianie, gdyż sprzeciwia się to bulli wspomnianego Papieża Piusa V.
Istotnie, tragiczne są skutki II Soboru: wierni mają już bardziej pozytywny stosunek do luterańskich heretyków lub pogan, niż do swych braci, których jedyną “winą” jest chęć dochowania wierności 2000-letniej Tradycji.




zdziwiony zygmunt powiedział/a
Panie Marucha …więc o to chodzi .No i wszystko jasne …
Pozdrawiam serdecznie.
Marucha powiedział/a
A było kiedyś ciemne?
zdziwiony zygmunt powiedział/a
Panie Marucha …proszę podnieść przyłbicę i poważnie potraktować moją ofertę rzetelnego dialogu na interesujący nas temat.
Serdecznie pozdrawiam.
Marucha powiedział/a
Panie Zygmuncie, dobrze. Niech mi Pan powie, co jest złego w pielęgnowaniu tradycji i odcinaniu się od modernizmu w Kościele?
Czy Pan wie, który papież, jako pierwszy, NIE ZŁOŻYŁ przysięgi przeciwko modernizmowi?
Czy wie Pan, że “nowa Msza Święta” jest autorstwem masona, kard. Bugniniego?
Również serdecznie.
zdziwiony zygmunt powiedział/a
Panie Marucha.
Proszę wypowiedzieć swoje zdanie na temat różnicy pomiędzy modernizmem a powrotem do źródeł Eucharystii.
Pozdrawiam serdecznie
Marucha powiedział/a
Nie rozumiem pytania. Tych rzeczy w ogóle nie można porównywać.
Co to jest “powrót do źródeł”? Czy oznacza on skreślenie całej Tradycji, która dla katolika jest RÓWNIE WAŻNYM źródłem objawienia, jak Ewangelia?
Każda niemal sekta głosi, iż “wraca do źródeł”. Każda na własną rękę rozumie owe źródła. I mnoży się tych sekt w tysiące.
Przy okazji: zignorował Pan moje pytania, a w szczególności o nowej Mszy Świętej autorstwa masona kard. Bugniniego, o której b. negatywnie wyrażał się sam Benedykt XVI.
Również pozdrawiam.
PS. Jutro wyjeżdżam na kilka tygodni. Mogę nie mieć dostępu do Internetu.
Franek powiedział/a
Szanowny Panie Zdziwiony Zygmuncie, dziwna jest Pana prośba skierowana do pana Maruchy. Prosi Pan wszak o rzecz niemożliwą. Nie można bowiem mieć zdania o różnicy między dwoma rzeczami, które nie mają ze sobą nic wspólnego, bo takiej różnicy po prostu nie ma.
Pozatem nie jest jasne, co Pan rozumie przez “źródła Eucharystii” i dlatego również z tego powodu nie jest możliwa odpowiedź na Pańską prośbę: nie można mieć zdania na temat różnicy między czymś a nie wiadomo czym.
Ponadto warto mieć na uwadze, że wyrażenie “powrót do źródeł” jest wieloznaczne (i używane często prrzewrotnie) i stąd, jeśli się chce być zrozumianym, trzeba powiedzieć, co si przez nie rozumie.
Z szacunkiem pozdrawiam
Post scriptum do Pana Maruchy
Myślałem, że uprzedzę Pana, ale stało się inaczej. Wysyłam więc mój wpis-dublet, żeby po prostu powiedzieeć, że to nie tylko Pan, ale ja również nie rozumiem pytania-prośby pana Zygmunta. W nawiasie: Bugnigni był arcybiskupem, nie kardynałem.
Z szacunkiem pozdrawiam
zdziwiony zygmunt powiedział/a
Panowie , Franek i Marucha .
Jestem wielce zdziwiony waszą postawą ignorancji.Dla osób “oświeconych” i bardzo świadomych swoich przekonań i wyznawanej wiary nie powinno być najmniejszego problemu zdefiniowania “powrotu do żródeł “oraz modernizmu religijnego.Więc pozwolicie jeszcze raz wyrażę swoje zdziwienie .Może w takim razie pomogę trochę ….pytaniami pomocniczymi.
1.Gdzie popularnie zwana “Msza Święta” a poprawnie Eucharystia ma swoje korzenie ?
2.Co to znaczy modernizm religijny.
Pytam dlatego ponieważ Panowie wprowadzacie dużo zamieszania nie znając poprawnych definicji.
Zresztą przeczucie mnie nie myli jest Pan, Panie Marucha dokładnie na tym samym poziomie co ludzie z którymi prowadzi Pan zaciekłą krucjatę religijną , swoisty fanatyzm religijny i niech mi Pan uwierzy wiem co mówię / dużo czytałem Pańskich wypowiedzi /.
Dialog z Panem po głębszej analizie wcześniejszych wypowiedzi jest absolutnie niemożliwy , niestety.
Serdecznie pozdrawiam
Marucha powiedział/a
Tuż przed wyjazdem: powtarzam, pańskie pytanie było całkowicie bezsensowne, gdyż dotyczyło porównania dwu zupełnie innych rzeczy, co zresztą potwierdziła osoba trzecia, zupełnie mi nieznana.
Po drugie: zanim zacznie Pan zadawać pytania, zmuszać mnie do pisania całych referatów oraz “wyrażać zdziwienie” – niech Pan łaskawie odpowie na moje pytania, czego Pan najwyraźniej unika.
Mucha Plujka powiedział/a
Panie Zygmuncie, nie dorasta Pan do pięt gajowemu, a pańskie prymitywne chwyty erystyczne (odpowiadać pytaniami na pytanie) są śmieszne w tym towarzystwie.
Również zadawanie pytań, które mają zmusić rozmówcę do napisania całej rozprawy, jest chwytem z tej samej kategorii. Jeśli Pan nie wie, co to jest modernizm, albo gdzie ma korzenie Eucharystia – to powinien Pan trochę się douczyć, zamiast żądać od innych, aby Pana uczyli.
A teraz niech mi Pan wyjaśni, jaka jest różnica między modernizmem a obrządkiem ormiańskim, ha ha ha!
PL powiedział/a
Co się właściwie panu Zygmuntowi nie spodobało w artykule Maruchy? Czy mógłby nam to wyjaśnić, zamiast stawiać pytania? Chyba tego wymaga nie tylko logika, ale i zwykła grzeczność?
Xenia powiedział/a
Nie rozumiem, dlaczego Marucha miałby odpowiadać Zygmuntowi na jakieś “przeczucia”, które podobno Zygmunta nie mylą. Zygmunt powinien najpierw wyjaśnić, gdzie w tekście o lefebrystach tkwi błąd albo kłamstwo.
W odróżnieniu od Zygmunta ja znam Maruchę osobiście i nie muszę się opierać na domysłach. Ten człowiek chyba więcej zdążył zapomniec, niż Zygmunt się zdążył nauczyć.
Piotr powiedział/a
Zdziwiony Zygmunt pisze swoje posty niejako w kontynuacji wątku a propos Neokatechumenatu i dyskusji (a właściwie jej braku) z Panem Maruchą. Więc jeśli panowie powyżej nie czytaliście tamtego tematu i wymiany opinii “pod nim” to tak jakby jesteście “nie w temacie”
Ja niestety także odnoszę takie wrażenia, że Pan Marucha nie potrafi podjąć konkretnej dyskusji na podane tematu. W wątku neokatechumenatu było to widać szczególnie, gdzie na konkretne argumenty przedstawiane przez różne osoby nie raczył odpisywać. Odzywał się tylko w tym momencie gdy ktoś walnął jakąś literówkę, nawrzucał pełno błędów ortograficznych albo powiedział głupstwo (bo jest powiedzmy młody i pewnych rzeczy może nie wiedzieć) Wypowiedź Pana Maruchy była oczywiście w celu ośmieszenia “przedmówcy” Na konkretne i wyważone argumenty niestety nie raczył odpowiadać.
zdziwiony zygmunt powiedział/a
Piotrze to prawda na temat braku odwagi w podjęciu rzeczowej rozmowy Pana Maruchy na temat …neokatechumenatu, w ogóle na jakikolwiek temat gdyż mamy do czynienia z sekciarska postawą mentalną Pana Maruchy …niestety klasyczny przykład pętli Voscala broniąc zaciekle swoich racji popadł w swoisty fanatyzm religijny niszcząc i kopiąc dookoła wszystko i wszystkich którzy mają czelność wyrażać swoją opinię a nawet jej bronić . Taka postawa jest charakterystyczna dla osobowości / nie używając naukowych określeń /małostkowych , ograniczonych intelektualnie i przede wszystkim o zawężonym polu widzenia rzeczywistości w której sie Pan Marucha znajduje .
Przykładów jest wiele …ale nie chciałbym tego pisać / nie o to tu chodzi /.
Niestety nie ma możliwości …potwierdzam /z punktu patrzenia naukowca /podjęcia rzeczowego i spokojnego dialogu z Panem Maruchą.
A na marginesie , nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek strony , neokatechumenatu czy lefebrystów .Jedynie to znam kilku zwolenników Bractwa wysoko postawionych w strukturach kościelnych i znam kilka osób z neokatechumenatu /katechistów wędrownych / i zwykłych katechumenów .Jak zwykle trafiają się fanatycy jak po jednej jak po drugiej stronie , ale to nie przekreśla tego jak wierzą i gdzie są .Dlatego powtarzam dyskusja z Panem Marucha jest bezpodstawna . Nie możliwa .Chyba że Pan Maruch okaże odrobinę pokory by porozmawiać “jak to określił … z amatorem psychologiem” , albo inaczej z biednym zagubionym człowiekiem który nie ma zielonego pojęcia o czym pisze i jak wierzy . Proszę Pana Maruchę aby zniżył sie do mojego poziomu i zaczął poważnie rozmawiać , albo zakończył ten pieniacki dialog z całym światem .
Pozdrawiam serdecznie
kornel powiedział/a
byłem kiedys przez przypadek na jakimś spotkaniu z księdzem lefebrystą to nie są źli ludzie sam jestem byłem i bede polskim nacjonalistą /na tym znam sie troszku lepiej niz na chrzesćjaństwie ups:)i ortografii/ nie znam sie na dogmatach i innych dla mnie ważne jest proboszcz w kosciele ksiadz w czasie eucharystii i to mi wystarcza. porazila mnie odpowiedź księdza lefebrysty na pytanie o posłuszeństwo on twierdził że dla mnie lepiej jest być posłusznym Jezusowi niz papieżowi/ignorujemy kościół który On ustalił i 2000 lat tradycji :)/ ja tam wole być w posłuszeństwie najpier proboszczowi. Mysle że to jest najwiekszy skarb K.K. posłuszeństwo. Jest ogromnym nieporozumieniem /tak mi sie wydaje/ posądzać drogę o kolidacje masońskie. Po pierwsze masoneria bedąca ze swojej natury nastowiana na walkę z kościołem zwalcza drogę /chcecie faktów rozmawiajcie z rodzinami z misji i ich doświadczeniami np. z różnymi tzw.urzednikami państwowymi/ drugie i to starczy póki co nigdy nie uwierze w przypadkowe odejscie od kościoła schizme . Powiedzcie szczerze wszyscy ilu ludzi w 1517r w Witemberdze potrafiło i było wstanie , ilu wogóle chciało się czytac tezy Lutra. Jak długo te raptem 95 tez wisiało na drzwiach . rozumiesz marucha posłuszeństwo . jak to jets ze wydaje ci sie ze jestes kurde najmądrzejszy wiesz lepiej . Tajemnica chrześcijaństwa ukryta jest w śmierci Jezusa Zbawiciela czemu chcesz mnie przekonać, że lepiej dla mnie jest walczyc o życie niż dać się zabić . Pokazujesz drogę ale to nie jest droga do Krzyża chłopie.
zdziwiony zygmunt powiedział/a
Droga Xeniu .
A powiedz mi ,czy znasz mnie?
Serdecznie pozdrawiam
leszek powiedział/a
Błądzi pan panie Marucha. Jeżeli jest pan katolikiem to doskonale zdaje sobie sprawę, że gdyby to biskup Lefebre miał rację to on zostałby w swoim czasie papieżem i nie musiałby wyświecać biskupów bez zgody papieża (znowu ta pycha). Problem polega na tym, że Chrystus wybrał na swego namiestnika Św.Piotra a nie wszystkich uczniów czy apostołów nawet. Nie powiedział też im – “jak któremuś z was bedzie sie wydawało że ma racje, to niech robi po swojemu”. Ale pan przecież wie lepiej, cóż ja bedę pana pouczał.
Tadeusz powiedział/a
Szczęść Boże!
Obowiązkiem katolika jest dobrze radzić błądzącemu, który idzie wprost do przepaści piekielnej. Dlatego polecam katolicką stronę, która wyjaśnia dzisiejsze czasy i stan Kościoła.
Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
Pozdrawiam. Tadeusz – katolik
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Marucha powiedział/a
Oczywiście jest zadaniem pozbawionym sensu prosić “zdziwionego Zygmunta” i jemu podobnych, abyy wreszcie raczyli wyjaśnić, co im się nie podoba w zwięzłym artykuliku napisanym przeze mnie powyżej.
Zarówno logika, jak i zwykła kultura dyskusji wymaga, aby najpierw sformułować swoje zarzuty wobec mojej wypowiedzi, potem zaś poprosić, abym się do owych zarzutów ustosunkował.
Na próżno jednak apelować o tak elementarne rzeczy do rozpalonych łbów i tępych mózgów, które zamiast argumentacji wolą inwektywy (w jednym przypadku zaś kompletnie niegramatyczny bełkot) oraz stawianie tzw. podchwytliwych pytań.
Do tej pory nie wiem, co w mej wypowiedzi było nieprawdziwe… I się nie dowiem. Bo to, co napisałem, jest po prostu prawdą.
Marucha powiedział/a
Leszek napisał:
Błądzi pan panie Marucha. Jeżeli jest pan katolikiem to doskonale zdaje sobie sprawę, że gdyby to biskup Lefebre miał rację to on zostałby w swoim czasie papieżem i nie musiałby wyświecać biskupów bez zgody papieża (znowu ta pycha).
Jest to zaiste rozbrajająca logika. Gdyby – to by… Gdyby Joanna d’Arc była taka święta, to by jej nie spalono uprzednio na stosie…
Przypisywanie “pychy” abp-owi Lefebvre, który był wzorem człowieka skromnego i pełnego pokory, wskazuje na kompletny brak znajomości tematu.
Mająca najprawdopodobniej nastąpić kompletna rehabilitacja tradycyjnej Mszy Świętej (o co walczył abp Lefebvre) oraz znana powszechnie sympatia Benedykta XVI do tejże Mszy, dowodzi jasno, iż to abp. Lefebvre miał rację, broniąc Tradycji – a nie postempactwo ubrane w ornat, a dzwoniące ogonem na Mszę.
Tadeusz powiedział/a
Oczywiście, że Abp Marcel Lefebvre pozostał wierny nieomylnemu Magisterium i dzięki Niemu mamy możliwośc uczestniczyć w katolickich Mszach św. Wszechczasów.
kornel powiedział/a
facet jedyny nieomylny to marucha uważaj sobie :)
Marucha powiedział/a
Na prawie każdym forum znajdzie się jakiś palant, który po prostu nie może żyć, żeby nie prowokować administratora…
kornel powiedział/a
no i niedość że miałem racje to znowu się zgadzamy
Marucha powiedział/a
Naucz się pisać po polsku.
PL powiedział/a
Kornel, twoje wpisy to żenada. Prymitywny, niegramatyczny język i takież “poglądy”. Spadaj stąd. Zaniżasz poziom forum. A pan gajowy powinien ostrzej selekcjonować wypowiedzi i wywalać te, które nic nowego nie wnoszą, a zawierają jedynie osobiste zaczepki.
kornel powiedział/a
[bełkot nie mający związku z tematem - usunięty]
Tadeusz powiedział/a
Przeczytajcie post “Sytacja bez wyjścia” na moim blogu i wskażcie błąd, jeżeli znajdziecie.
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Franek powiedział/a
Panie Tadeuszu,
po cytacie z Tadeusza Brezy – gdzie przecież, co jest zrozumiałe, nie ma wzmianki o małej grupce wiernych Bractwa św. Piusa X – Autor konkluduje:
Jak widzimy zło zwyciężyło bezapelacyjnie i z Kościoła Katolickiego nie zostało prawie nic, poza małą grupką wiernych Bractwa św. Piusa X, jak mówi Pismo:
Ap 12: 17 “I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.”
Tymczasem między cytatem a niby konkluzją nie ma po prostu żadnego logicznego związku wynikania, na podstawie bowiem treści cytatu wcale nie staje się oczywiste (“Jak widzimy…”), że 1) zło zwyciężyło bezapelacyjnie i że 2) Kościół Katolicki – to Bractwo św. Piusa X.
Ponadto wyrażenie “prawie” (…”prawie nic, poza”…) czyni tekst mętnym, niepodobna wszak odgadnąć, czy Autor uważa, że poza Bractwem św. Piusa X istnieje jeszcze jakieś prawie nic, które wespół z tym Bractwem stanowi Kościół Katolicki, czy też uważa, że Kościół Katolicki jest tożsamy z tym Bractwem.
Ponadto są niespójne logicznie twierdzenia, zło zwyciężyło bezapelacyjnie i że istnieje Kościół Katolicki (choćby zredukowany talko do Bractwa św. Piusa X).
Wreszcie nie wynika z treści cytatu ze “Spiżowej bramy” ani Autor nie przytacza od siebie żadnego argumentu, z którego by wynikało, że Ap 12, 17 mówi o Bractwie św. Piusa X (na marginesie można by zauważyć, że ten sposób używania Pisma św. jest typowy dla sekt).
Tadeusz powiedział/a
Tylko Bractwo Kapłańskie św. Piusa X zachowało wiernośc nauce Katolickiej i Mszy św. Wszechczasów o czym mówi objawienie Matki Bożej z Quito ( szczegóły na moim blogu).
Marucha powiedział/a
Niestety, poziom wiedzy religijnej w społeczeńtwie jest bliski zera. Można by ludziom wcisnąć poglady satanistyczne, zwąc je katolickimi ekumenistycznymi – i ludzie by to kupili.
PL powiedział/a
To, co w tej chwili jest odprawiane w Kościołach, jest parodią Mszy Świętej opracowaną przez masona Bugniniego, a zatwierdzoną przez Pawła VI.
Piotr powiedział/a
Panie Marucha… żal mi pana po stokroć. Dla pana w całej wierze to chodzi tylko o WIEDZĘ religijną. Co by kapłan odwrócił się tyłem do wiernych, zapindalał po łacinie bo po co w języku ojczystym i żeby tylko msza miała charakter żałobny. I już msza ma charakter w peeeeeeeeeeeeeeeełni taki jaki powinien być i amen. Tak powinno być na wieki. A czy pan osobiście przez to jest lepszym chrześcijaninem. Czy potrafi pan porzucić wszystko co pan ma (pańskie lasy też) i jechać gdziekolwiek żeby tylko głosić słowo boże ? Czy potrafi pan wydać jakiś owoc wiary ? Czy potrafi pan tylko “zrzędzić”, że Msza jest tylko nie taka jak byś “powinna” ?
Marucha powiedział/a
Powiem Panu brutalnie: pie…i Pan brednie, bo tyle Pan wie o Tradycyjnej Mszy Świętej, co o życiu na Marsie. Jest Pan skończonym głupcem, i do tego głupcem aroganckim w swej niewiedzy.
Msza Święta Wszechczasów to nie tylko łacina, a nawet nie głównie łacina. Można by ją odprawić w języku narodowym… Tu chodzi o samego ducha tej Mszy, o jej charakter – ale nie miejsce tu, by wyjaśniać o co chodzi, boś Pan na to zbyt nieoświecony, by zrozumieć różnicę między Ofiarą Ukrzyżowania – a “ucztą” i miedzy kapłanem – alter ego Chrystusa, a jakimś głównym kelnerem “uczty”.
A jeśli dla Pana tradycyjna Msza ma charakter “żałobny”, to widać, że Pan nie wie, o czym Pan mówi – albo oczekuje Pan od Mszy Świętej “rozrywki” i “odprężenia”, niczym “współcześni katolicy”. Idź Pan sobie na disco, tam nie ma żałobnego nastroju.
Piotr powiedział/a
no trudno… jestem aroganckim “nieoświeconym” głupcem! Cieszę się z Pańskiej światłości i, że ma pan patent na zbawienie. Różnic, które pan podał nie muszę rozumieć bo ja nie wiem gdzie ma pan jakiegoś “kelnera i ucztę” skoro Pan tak odbiera te msze to już Pana problem(mimo, że nigdy pan na takowej nie był a naczytał się tylko o tym na internecie… jak by napisali, że składa się tam ofiary z dziewic to też by pan pewnie uwierzył… gratuluje doboru wiarygodnego medium)
Co do charakteru mszy to chodziło mi o “ofiarny” a nie żałobny. Chociaż może i coś w tym jest… w kościele ciężko zobaczyć radość. Ja tam wolę widzieć, że kościół jest żywy i się raduje a nie smęci, że nieoświeceni głupcy po SW2 pozmieniali wszystko i jest beeee. A za propozycje pójścia na disco dziękuje. Jak znajdę chwile wolnego czasu po pracy zapewne pójdę.
Pozdrawiam Piotr
Xenia powiedział/a
Panie Piotrze, jest Pan śmieszny.
Zdziwiony Zygmunt powiedział/a
Idę na katechezy Neokatechumenalne / w adwent /. Te argumenty Pana Maruchy absolutnie mnie przekonały i wzbudziły dużą ciekawość .Mam nadzieję że mnie zindoktrynują / liczę na to /.
Powodzenia życzę braciom Lefebrystą / a w szczególności wielkiemu propagatorowi czystości katolicyzmu i wiary p.Marusze/.
Zaczynam Pana podziwiać z jakim zapałem broni pan czystości wiary katolickiej .Oprócz tego ,że popełnił pam kilka poważnych błędów teologicznych i kanonicznych /w swoich wypowiedziach /to jest pan OK.!!! Tak trzymać !!!Neokatechumeni mogą pozazdrościć takiej postawy .
Z poważaniem
Przekonany
Piotr powiedział/a
Xenia chcesz coś jeszce dodać ? Owszem jestem z natury osobą optymistycznie nastawioną z poczuciem humoru. Nie wiem skąd Ci to wiadome… nie znamy się chyba ;)
Tadeusz powiedział/a
Neokatechumenat i wszystkie neo to dzieło diabła niestety.
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/2,ID170573915,index.html
Demaskator powiedział/a
Jak podaje Rzeczpospolita: http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=9661, Centrum Szymona Wiesenthala wyraziło w sobotę zaniepokojenie perspektywą powrotu do niektórych kościołów modlitwy “o nawrócenie żydów” w związku z decyzją papieża, który zezwolił na celebrowanie mszy łacińskiej. Chodzi dokładnie o przywrócenie przez papieża Benedykta XVI zgody na odprawianie tradycyjnej mszy łacińskiej bez konieczności wcześniejszego ubiegania się o zgodę biskupa.
W czasie tej mszy celebrowanej po łacinie, znajduje się modlitwa na Wielki Piątek o “nawrócenie żydów”. No a Żydów nawracać na etykę i prawdę nawracać nie wolno. Wszakże mają być oni jedynymi panami tego świata niezależnie od tego, że jego pozostałym mieszkańcom żyje się coraz ciężej.
kumala powiedział/a
Jan Paweł II ekskumunikował lefebrystów. Czy potrafisz rozszyfrować słowo “ekskomunikować”? Hint: communio = wspólnota; ex=poza.
Dalej bedziesz twierdził, że lafabryści “są częścią kościoła katolickiego” ?
Tadeusz powiedział/a
Jan Paweł II był ekumenistą i modernistą a nie katolikiem, więc Jego ekskomunika nie jest warta papieru, na którym została (?) napisana.
Marucha powiedział/a
Ekskomunika jest nieważna – gwałci bowiem prawo kanoniczne, zarówno to stare, z 1913 roku, jak i nowe, posoborowe. Na ten temat wypowiadali się lepsi od nas znawcy spraw Kościoła, z kard. Ratzingerem (obecnym papieżem) na czele.
Ile razy można to powtarzać, na miłość boską?
Piotr powiedział/a
Marucha napisał:
“Na ten temat wypowiadali się lepsi od nas znawcy spraw Kościoła, z kard. Ratzingerem (obecnym papieżem) na czele”
mogę poprosić o źródła??
kornel powiedział/a
Rozmowy lefebrystów ze Stolicą Apostolską nie dotyczą jakiegoś “uznania” ich za katolików, lecz uczynienia tradycyjnej Mszy Świętej, kanonizowanej przez Papieża Piusa V po wsze czasy, ogólnie dostępnej dla wszystkich, którzy pragną w niej uczestniczyć – a nie tylko dla członków Bractwa. Innymi słowy – biskupom nie powinno być wolno zakazywać jej odprawiania ani udzielać zezwoleń (tzw. indultów) na jej odprawianie, gdyż sprzeciwia się to bulli wspomnianego Papieża Piusa V.
cieszcie się bracia dzięki Bogu papież uczynił powyzszą masze ogólnie dostepną czy teraz powróćcie do KK czy kościół nowego przymierza http://www.knp.lublin.pl
Mucha Plujka powiedział/a
O co ci chodzi, kornel, obszczymurku?
kornel powiedział/a
chodzi mi o to czy teraz kiedy Benedykt XVI zezwolił na odprawianie mszy tzw.tradycyjnej to czy lefebryści /nie mylić z tzw.”tradycjonalistami” ponieważ nie kazdy zwolnennik tradycyjnej mszy jest obligatoryjnie lefebrystą/ powrócą do Kościoła Katolickiego
posłużyłem sie linkiem kościoła nowego przymierza nie przez przypadek albowiem sekta ta wydaje pismo pod tytułem “idź pod prąd” na łamach którego znajdują sie min. publikacjie Korwina Mikke jak i Michalkiewicza istotne też wydaje mi sie że członkowie tej sekty są zarazem działaczami UPR-u co łatwo mozna sprawdzic posługując sie np. wyszukiwarka google, ciekawostką moga byc tutaj zdjecia. Ponad to czytając różne ich wypowiedzi jak i samego Korwina zauważam ,aczkolwiek moge się mylić, podobieństwo w/w do pogladów tzw. maruchy. Na tej podstawie przypuszczam że tzw.marucha ma wrogi stosunek nie tylko do Żydów i neokatechumenatu ale do Kościoła Katolickiego i Judaizmu wogóle /co akurat charakterystyczne jest i czestokroć manifestowane przez wolnomularstwo zwłaszcza w odniesieniu do KK/ Z tąd moje pytanie ,powtórzę czy teraz kiedy papież zezwolił na odprawianie tzw.mszy wszechczasów lefebryści powrócą do KK czy też może wybiora inną opcje np.kośiół nowego przymierza
Marucha powiedział/a
Edward Cassidy (kardynał), prefekt Papieskiej Rady d.s. Jedności
Chrześcijan: Bractwo nie jest innym Kościołem czy innym związkiem
wyznaniowym(…), (…) sytuacja Bractwa jest wewnętrzną sprawą
Kościoła.
Monachijski kanonista prof. Geringer: (…) bez wątpienia abp Lefebvre nie dokonał aktu schizmy wyświęcając biskupów(…)
Bractwo NIGDY nie było poza Kościołem, więc nie ma do czego “wracać”. Raczej należy sobie życzyć, aby Kościół powrócił do Tradycji, którą obecnie reprezentują właśnie “lefebryści” w najczystszej postaci. I wydaje się, że Ojciec Święty poczynił w tym kierunku pewne kroki.
Dywagacje Kornela na temat stosunku Maruchy do Kościoła, czy nazwanie “lefebrystów” sektą – nie są warte odpowiedzi.
Piotr powiedział/a
Panie Marucha to, że jeden kanonista powie tak a drugi inaczej nie oznacza, że sytuacja jest tak naprawdę kreowana przez tego pierwszego. Dla mnie karygodnym jest sam fakt NIEPOSŁUSZEŃSTWA. Nie wnikam już w to czy była ważna czy nie ekskomunika nałożona na ab Lefebre. Sam fakt nieposłuszeństwa jest karygodny bo ZAWSZE winniśmy posłuszeństwo papieżowi. O ile jego “nakazy” nie zmuszają nas do grzechu to co by nie powiedział winno być zrobione i uszanowane. To, że w tym “rozkazie” może się mylić to już inna sprawa.
kornel powiedział/a
To nie Stolica Święta doprowadziła do zerwania stosunków z Bractwem św. Piusa X – powiedział kard. Francesco Pompedda, emerytowany prezes Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, czyli watykańskiego sądu najwyższego.
Poproszony przez włoski dziennik “La Repubblica” o skomentowanie audiencji Benedykta XVI dla przełożonego Bractwa 29 sierpnia, kardynał zaliczył do “niezbywalnych warunków” przywrócenia tych stosunków odejście lefebvrystów “od dotychczasowej postawy potępienia Soboru Watykańskiego II” i uznanie ważności papieży “wybranych po śmierci Piusa XII do dzisiaj”.
Zdaniem kardynała, Msza św. po łacinie, której przywrócenia domagają się tradycjonaliści, “nie stanowi żadnego problemu”, ale Bractwo św. Piusa X “musi wyrazić pełne posłuszeństwo Papieżowi, wtedy dopiero będzie można mówić o jego powrocie na łono Kościoła”.
“Nie sądzę, aby mogło się wydarzyć coś nowego, jeżeli lefebvryści nie uznają doktrynalnej prawomocności Soboru… i nie zrezygnują z potępienia związanych z nim rozporządzeń” – uważa kard. Pompedda. Dodał, że “tylko Ojciec Święty może zadecydować” o losach czterech biskupów, konsekrowanych przez abp. Marcela Lefebvre’a w 1988 wbrew zakazowi Jana Pawła II, co było bezpośrednią przyczyną jego i ich ekskomuniki. Jednym z tamtej czwórki jest obecny przełożony Bractwa św. Piusa X bp Bernard Fellay.
KAI (ml //mr)
zakładajac że ten karydnał wie co mówi ponawiam pytanie
kornel powiedział/a
ps. tj. komentarz do audiencji z 29 08 2005
Marucha powiedział/a
Panie Marucha to, że jeden kanonista powie tak a drugi inaczej nie oznacza, że…
To nie “jeden kanonista”, tylko prefekt Papieskiej Rady d.s. Jedności Chrześcijan.
Odbijając piłeczkę: to, co mówi jakiś emerytowany prezes, nie oznacza niczego.
Tadeusz powiedział/a
Cytat:
Zdaniem kardynała, Msza św. po łacinie, której przywrócenia domagają się tradycjonaliści, “nie stanowi żadnego problemu”, ale Bractwo św. Piusa X “musi wyrazić pełne posłuszeństwo Papieżowi, wtedy dopiero będzie można mówić o jego powrocie na łono Kościoła”.
Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, którzy są wrogami Boga.
PL powiedział/a
“Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, którzy są wrogami Boga”
Właśnie. Człowiek jest omylny.
Nieposłuszeństwo Papieżowi jest nie tylko dopuszczalne, ale nawet wskazane w sprawach, które mogą doprowadzić do zboczenia Kościoła z drogi prawdy (vide św. Tomasz z Akwinu). Likwidacja Mszy Trydenckiej była jawnym pogwałceniem bulli Piusa V i wołała o pomstę do nieba. Abp. Lefebvre miał pełne prawo, w obliczu wyższej konieczności, okazać nieposłuszeństwo.
Ekskomunika była skandalem.
Nie rozciąga się ona jednak na Bractwo. Dlatego mówić o jakiejś “herezji”, “schizmie” czy sekcie może tylko osoba niespełna rozumu.
Tadeusz powiedział/a
Człowiek jest omylny, ale Nauka Katolicka, czyli tzw Magisterium jest nieomylne, jak napisał Pius IX:
Qui pluribus
MAGISTERIUM KOŚCIOŁA – JEGO ISTOTA I POCHODZENIE
10. I tu jawnie się ukazuje, w jakim błędzie tkwią ci, którzy nadużywając rozumu i wypowiedzi Boże traktując jak dzieło ludzkie, mają czelność na ślepo własnym je osądem wykładać i interpretować, gdy tymczasem Bóg Sam ustanowił żywy autorytet, który ma pouczać o prawdziwym i autentycznym sensie Jego niebieskiego Objawienia, który ma umacniać, a także nieomylnym osądem rozstrzygać w sprawach wiary i obyczajów, ażeby wierni “nie byli unoszeni od każdego wiatru nauki przez złość ludzką na oszukanie błędu”. Ten właśnie żywy i nieomylny autorytet w tym tylko żyje Kościele, który – zbudowany przez Chrystusa Pana na Głowie, Księciu i Pasterzu całego Kościoła, Piotrze, którego wiara, jak obiecał, nigdy nie dozna uszczerbku – ma zawsze swoich prawowitych Papieży, bez przerwy, od samego Piotra wiodących początek, na jego katedrze zasiadających i jego także nauki, godności, czci i władzy będących dziedzicami i wykonawcami. Ponieważ zaś gdzie Piotr, tam Kościół3 , Piotr zaś przemawia przez Papieża Rzymskiego4 i zawsze w swoich następcach żyje i sprawuje sąd5 i szukającym udziela prawdy wiary6 , przeto Boże wypowiedzi w tym dokładnie sensie należy przyjmować, jak je pojmowała i pojmuje Rzymska Błogosławionego Piotra Katedra.
http://www.nonpossumus.pl/encykliki/Pius_IX/qui_pluribus/I.php
Xenia powiedział/a
Bez sensu. Nikt nie podaje w wątpliwość wypowiedzi Bożych. Chyba, że działania ludzkie uważa się za boskie – mimo wyraźnych sprzeczności z całym dziedzictwem Kościoła.
Tadeusz powiedział/a
Możesz napisać dokładniej o co Ci chodzi?
Xenia powiedział/a
Może w pośpiechu źle zrozumiałam treść wypowiedzi. Przepraszam.
_me powiedział/a
Hm. Wszedłem na tę strone jakieś :)) 40 minut temu. Czytałem. Moja rodzina śpi. Żona i dzieci. Jestem jednym z 70 % z 95 % zawiedzionych polskich katolików. Zawiedzionych nie Wiarą. Zawiedzionych nie Innymi możliwosciami. Jestem zawiedziony, od lat, ludźmi. Mam wielką wiarę ale ukryłem ją bardzo głęboko. Nie wieżę żadnemu przedstawicielowi Chrystusa na Ziemi. Księżom, nawiedzeńcom i głosicielom prawdy. Nikomu. Jestem sam. Mało kiedy praktykuję. Wiem , że ze mną jest paredziesiąt milionów ludzi. O ile nie pareset. Niestety niczego to nie zmienia. Bóg Był, Jest i Będzie. Myślę o Dobrym Bogu. Pozdrawiam :))
Rydygier powiedział/a
Rozczarowanie jest funkcją oczekiwań. Czego więc konkretnie Pan, panie _me, spodziewał, czego oczekiwał od ludzi, od księży, od Kościoła, że się Pan zawiódł? Pozdrawiam i ja.
_me powiedział/a
Zawiódł mnie cały “system wiary”. I nie Pisz Rydygierze, że SYSTEM nie istnieje. Bez odbioru. Więcej komentarzy, polemiki, dyskusji itd. nie będzie. I jak piszesz “Pan” z dużej to napisz “Panie” również z takiej samej :))
Marucha powiedział/a
Panie _Me, przypomina mi Pan niektórych uczniów, którzy – poniewaź nie lubili nauczycielki historii – nie tylko znienawidzili historię jako naukę, ale w ogóle znienawidzili szkołę.
dawid powiedział/a
http://www.fssp.org/pl/eccldei.htm
http://www.fssp.org/pl/decerec.
Polecam najpierw do przeczytania tych stron
dawid powiedział/a
http://www.fssp.org/pl/decerec.htm
jwk powiedział/a
A przypadkiem może Pan wie Panie Dawidzie, kto wyświęcił na księdza Ojca Józefa Bissiga?
tanganika powiedział/a
A gdzie w tych wszystkich wypowiedziach podstawa wiary Chrystusowej – prawdziwa miłość Boga i bliźniego…???!!!
Czytając wypowiedzi tzw. “prawdziwych katolików”, można mieć pewność, że nic nie zrozumieli z nauki Chrystusa, ba, “nie poznali” Go w pełni…!!! Poczytajcie sobie z właściwym zrozumieniem (a nie z perspektywy własnych pseudo-religijnych i pseudo-chrześcijańskich poglądów, zabarwionych polityką!!)Nowy Testament, czyli podstawę naszej wiary. Jeśli właściwie odczytacie sens słów Chrystusa i sens Jego przyjścia do nas, Męki,Śmierci i Zmartwychwstania, zrozumiecie, jak bardzo wszyscy się mylicie w swoich postawach i poglądach… Ale o właściwe zrozumienie trzeba pokornie modlić się do Ducha Św. – może Pan Wam Go ześle w Swojej łaskawości…? Czego serdecznie Wam życzę, przesyłając mimo wszystko braterskie w Chrystusie pozdrowienie. Tanganika
marost powiedział/a
tanganika Powiedział/a::
2008-07-08 (wtorek) @ 13:38:39
A gdzie w tych wszystkich wypowiedziach podstawa wiary Chrystusowej – prawdziwa miłość Boga i bliźniego…???!!!
Ja natomiast w wielu wypowiedziach nie znajduje sensu – tak jak w powyzszym zdaniu. Wierze ze autor chcial wyrazic cos bardzo poboznego i w sposob wzniosly ale jesli zajrzy sie do tresci nie ma tam nic.
Coz to jest?: “podstawa wiary Chrystusowej”?, prawdziwa milosc Boga? – czy Bog nas kocha prawdziwie i nie prawdziwie???? – podobnie jak nasi blizni… no! – tu sie zgodze: jedni nas kochaja rzeczywiscie a inni falszywie….
Czyz “ramy” naszej wiary nie sa wystarczajaco jasno okreslone w CREDO?????? – Jak sie ma powyzsze pytanie do tresci “wyznania wiary”?
Ktoz to jest “prawdziwy katolik”?
Oto jak naucza “Wielki Katechizm Kosciola Katolickiego” – prawdziwy katolik to ten ktory:
- jest ochrzczony
- wyznaje doktryne katolicka ( to wszystko czego nas nauczal Pan Jezus, by wskazac nam droge do zbawienia)
- jest posluszny legalnym duszpasterzom Kosciola.
Pewnie ze trzeba czytac Pismo swiete…tak naucza dzisiejszy Kosciol, tylko ze kiedys wyraznie okreslano o co chodzi: odrozniano – Biblie (Stary Testament) od Ewangelii. Obecnie proponuje sie jedno i drugie w dobrze przemyslany sposob – w kolejnosci waznosci(???): najpierw Biblie, by poznac zydowska Tore(???) a jak czasu i cierpliwosci starczy to pod koniec tomu jest rozdzial: Nowy Testament….????
Czytajac tylko Ewangelie katolik poglebi znajomosc naszej religii – tresc Objawienia, lecz male sa szanse by na tej podstawie uformowal wlasna duchowosc – ukierunkowal i umocnil wiare w to co zostalo nam objawione przez Naszego Pana i co bylo zapowiedziane w Starym Testamencie.
“Chrystus pozostawil ludzkosci nie pisma ale chrystianizm”; “Pismo swiete i Tradycja (o ktorej ostatnio sie zapomina) stanowia calosc” (cf. Breviarium Fidei). Nie wolno zatem odrzucac nauczania Apostolskiego i pozniejszych Ojcow Kosciola na przestrzeni wiekow, osadzajac sie archeologizmie, nasladujac pierwszych chrzescijan.
Przepraszam, ja tylko chcialem lepiej zrozumiec te pouczenia zawarte w tekscie przedmowcy….
Łukasz powiedział/a
Panie Marost,powiedz szczerze tak jak nakazuje Jezus aby mówić “tak,tak-nie,nie”Czy Bractwo św Piusa X ma uregulowane stosunki ze Stolicą Apostolską,tzn czy jest w jedności z nią będąc jej posłuszna.?.Co ja wiem to jest wyłączoną z Kosciła Rzymskokatolickiego i nigdzie nie mogę otrzymać informacji że ST przywróciła je ponownie na swoje łono.Chcę wiedziec krótko TAK albo NIE.Pozdrawiam
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-08 (wtorek) @ 20:32:15
Czy Bractwo św Piusa X ma uregulowane stosunki ze Stolicą Apostolską,tzn czy jest w jedności z nią będąc jej posłuszna.?
Musial Pan slyszec, chociazby w ostatnich dniach o trwajacych od 2005 roku negocjacjach pomiedzy FSSPX a SA, ktora ostatnio wystosowala propozycje dla Bractwa statusu pralatury apostolskiej tak jak to w przypadku Opus Dei. Instytutowi jakikolwiek by nie byl lecz spoza Kosciola, SA z pewnoscia nie zaproponowalaby Pralatury Apostolskiej… Juz tylko to swiadczy o tym ze FSSPX nie jest poza Kosciolem. Nie tak dawno (jesli trzeba to moge znalezc material zrodlowy) Kard Hoyos – przewodniczacy Papieskiej Komisji Ecclesia Dei (komisja, ktora w pewnym sensie nadzoruje sprawy zwiazane ze starym rytem – do tego celu zostala przez JPII utworzona) powiedzial publicznie, ze “nigdy nie bylo schizmy – mial natomiast miejsce akt schizmatycki”. To stwierdzenie jest zbiezne z opiniami wielu specjalistow, ktore wielokrotnie byly w mediach publikowane. Schizma sytuuje (tego kto sie jej dopuscil) poza Kosciolem. Byly rowniez wypowiedzi samego JPII swiadczace o tym ze FSSPX nie jest poza Kosciolem.
Z drugiej strony: w Kaplicach Bractwa wisza portrety aktualnego papieza a podczas Kanonu (po nowemu) – modlitwy eucharystycznej imie papieza jest wymawiane. Nawiasem mowiac ostatnio Radio Maryja zrezygnowalo z modlitwy Pod Twoja Obrone za Papieza – ele to inny temat).
Czy sa posluszni i czy sa w jednosci? – na to pytanie nie da sie odpowiedziec. Mgr Lefebvre mial sluszne powody by postapic tak jak postapil. Jest to temat na osobna pogawedke… Dzieki niemu okazalo sie ze stara msza nigdy nie zostala zakazana, co podkreslil JSw BXVI.
Wracajac do stosunkow SA – FSSPX ponizej zamieszczam dwa teksty, ktore moga sie komus przydac by lepiej zrozumiec trudna sytuacje.
Jedno jest pewne – katolicy tradycyjni zwiazani z FSSPX, FSSP, i innymi instytutami Ecclesia Dei(poza Polska, ktora stanowi najslabsze ogniwo wsrod krajow tzw katolickich) stanowia na dzien dzisiejszy powazna galaz Kosciola katolickiego ktorej juz niesposob lekcewazyc by sie nie osmieszac brakiem wiedzy.
* * * *
Oto moj I artykul:
Juz wprawdzie ucichly glosy na ten temat (chodzi o ostatnie negocjacje SA – FSSPX), ale chcialbym na chwile do
niego powrocic z prostego powodu. Otoz w odpowiedzi bpa Galarreta dla SA jest mowa o “wczesniejszych uzgodnieniach” mysle ze nie bedzie od rzeczy przytoczyc tutaj to co na temat tych wlasnie uzgodnien z sierpnia 2005 mowil dla Radia Courtoisie Bp Fellay. Ten “spisany z tasmy” dokument uznalem juz za zaginiony… Przed chwila sie odnalazl i byc moze tak zestawiona “calosc kogos zainteresuje…???
Jest tam takie zdanie: “Benedykt XVI podkreslil, ze jest dla nas tylko jedna mozliwosc dzieki ktorej mozemy znalezc sie w Kosciele katolickim:
przyjac ducha Soboru Watykanskiego II interpretowanego w swietle Tradycji,”Tak wiec Papiezowi wyraznie chodzilo o inna interpretacje, o ktorej wielokrotnie wspominal na poczatku pontyfikatu: ze trzeba podjac prace nad inna – zgodna z Tradycja interpretacje SWII…
Odpowiedz FSSPX:
> W kazaniu wygloszonym w Ecône
> http://christus.imperat.over-blog.com/article-20791063.html
> podczas mszy z okazji swiec kaplanskich WB nawoluje Rzym do powrotu do
> wciaz aktualnego “dziennika” wczesniejszych ustalen.
> Mgr Alfonso de Galarreta, jeden z 4 biskupow wyswieconych przez Mgr
> Lefebvre ujawnia zawartosc listu skierowanego do Stolicy Apostolskiej.
> Fragment (tlum wlasne):
> “Ultimatum Kardynala – nazywanie tego “ultimatum” to zbyt wiele
> powiedziane. Dla nas jest to proba zastraszenia, wywierania presji w
> celu zawarcia ugody o charakterze czysto praktycznym.
> Nie mozemy pojsc droga zdrady Wyznania Wiary ani tez pozwolic
> zatrudnic sie w przedsiebiorstwie rozbiorkowym.
> Nasza odpowiedz Ojcu Swietemu to koniecznosc dalszej realizacji etapow
> uzgodnionych wczesniej warunkow wstepnych oraz konfrontacji
> doktrynalnej. Wynika z powyzszego odpowiedz konkretna:
> Albo stagnacja – zawieszenie kontaktow z Rzymem,
> albo nowe oskarzenia i mozna by sie zastanawiac jakie?,
> albo zdjecie ekskomuniki”.
> Koniec cytatu.
Wywiad Mgr B.Fellay udzielony 17.09. agencji DICI w zwiazku z jego
audiencja u papieza Benedykta XVI, ktora miala miejsce 29 sierpnia br.
Wywiad ten publikowany byl rowniez na falach francuskiego Radia Courtoisie
Tlum. Marian Ostrowski-Francja
DICI: Monseigneur, prosiliscie papieza Benedykta VI o audiencje, ktora
miala miejsce 29.09.br. Co bylo mysla przewodnia tego przedsiewziecia?
Mgr Fellay: Zyczylismy sobie spotkania z Ojcem Swietym poniewaz jestesmy
katolikami i jako tacy jestesmy zwiazani z Rzymem. Proszac o audiencje
chcielismy wykazac, ze jestesmy katolikami – po prostu.
Uznawanie papieza nie ogranicza sie do wspomnienia jego imienia podczas
kanonu mszy przez wszystkich ksiezy Bractwa Sw Piusa X. Jest rzecza
normalna, ze chcemy podkreslic nasz szacunek do niego jako katolicy
rzymscy. Katolik znaczy powszechny a Cialo mistyczne Kosciola nie
sprowadza sie tylko do wielkosci naszych kaplic.
Chcielismy rowniez przypomniec nowemu papiezowi, ze istnieje Tradycja; w
szczegolnosci, ze Tradycja to rowniez Kosciol a my wlasnie ta Tradycje
Kosciola wcielamy w sposob zywy – widoczny golym okiem.
Chcielismy wskazac, ze pozycja Kosciola w dzisiejszym swiecie bylaby
bardziej znaczaca, gdyby on nie oddalal sie od Tradycji.
Tym samym pragniemy dac nasze swiadectwo: jesli Kosciol chce wyjsc z
tragicznego kryzysu, Tradycja jest odpowiedzia – jest ona jedyna
odpowiedzia na aktualny kryzys.
DICI: Jaki by przebieg audiencji?
Mgr Fellay: Miala on miejsce w papieskiej rezydencji w castel Gandolfo.
Przewidziana na 11:30, faktycznie rozpoczela sie o 12:10 w biurze
papieza. Zazwyczaj audiencje trwaja 15 minut; nasza trwala 35 minut.
Oznacza to, jak twierdza watykanisci, ze papiez chcial w ten sposob
wykazac jak wielka wage przywiazuje do poruszonych kwestii.
Bylo nas czterech: Ojciec Swiety, kard Castrillon Hoyos, Ks.
Schmidberger i ja. Rozmowa odbywala sie w jezyku francuskim – niektore
zrodla blednie podawaly ze w niemieckim, prowadzil ja papiez w bardzo
zyczliwej atmosferze. Przed audiencja przekazalismy mu nasza note w
ktorej zawarte byly kwestie, ktore chcielismy poruszyc. W odpowiedzi
papiez przedstawil nam wiazace sie z nimi trzy trudnosci.
W naszej nocie przedstawilismy jak postrzegamy Kosciol biorac za
podstawe cytaty: “milczaca apostazja” – JPII, “tonaca barka” i
“dyktatura relatywizmu” Kard.Ratzingera. Jako aneks dolaczylismy zdjecia
ze mszy – oczywiscie wszystkie skandaliczne.
Przedstawilismy rowniez Bractwo w liczbach i rozne zrealizowane dziela.
Zaprezentowalismy dwa ostatnio przeprowadzone w swiecie dzialania i
wprost nieprawdopodobna reakcje na nie ze strony lokalnych episkopatow:
za spowodowanie zaprzestania sprzedazy srodkow antykoncepcyjnych
diecezja CORDOBA okreslila nas jako terrorysci oraz krytyke gayPride w
Lucernie, ktora zakonczyla sie w kosciele katolickim nabozenstwem
protestanckim, bez zadnej reakcji ze strony miejscowego biskupa.
Oczywiscie nota zawierala nasze prosby:
- zmienic klimat wrogosci wobec Tradycji, klimat, ktory sprawia, ze
zycie katolikow tradycyjnych w lonie Kosciola katolickiego staje sie
niemal niemozliwe.
- przyznac “pelna wolnosc” dla mszy trydenckiej.
- uciszyc zarzuty o schizme anulujac rzekome ekskomuniki.
- utworzyc odpowiednia strukture dla “rodziny Tradycji”.
DICI: Czy jest mozliwe by poznac te trudnosci o ktorych mowil papiez?
Mgr Fellay: Powiem tylko dosc ogolnie.
Ojciec Sw na wstepie z naciskiem podkreslil wage rzeczywistego uznania
papieza w nawiazaniu do “sytuacji wyzszej koniecznosci” na co powolywal
sie Mgr Lefebvre wyswiecajac biskupow co w konsekwencji zaowocowalo
nasza dzialalnoscia.
Nastepnie Benedykt XVI podkreslil, ze jest dla nas tylko jedna mozliwosc
dzieki ktorej mozemy znalezc sie w Kosciele katolickim: przyjac ducha
Soboru Watykanskiego II interpretowanego w swietle Tradycji, to znaczy
zgodnie z intencjami ojcow Soboru i wedlug litery tekstow. Jest to
perspektywa, ktora nas przeraza ale znosnie…
Trzeba nam – uwaza papiez nadac jakas odpowiadajaca nam strukture dla
rytu tradycyjnego i innej dzialalnosci nie uwalniajac nas jednak od
ducha soboru, ktorego powinnismy zaadoptowac.
DICI: Wydany na zakonczenie komunikat mowi o “woli postepowania etapami
i w terminach rozsadnych”. Co trzeba rozumiec przez te sformulowania?
Mgr Fellay: Papiez nie zamierzal nakreslac wyraznie skali problemow lecz
tylko przedstawic je w ogolnym zarysie. Otoz w pierwszym etapie trzeba
bedzie spelnic wymaganie co do prawa odprawiania dawnej mszy, nastepnie
rozwazyc bledy soboru poniewaz one sa powodem szerzacego sie aktualnie
zla – powodem bezposrednim, a w pewnym zakresie posrednim.
Oczywiscie, bedziemy posuwac sie krok po kroku. Sobor musi byc
naswietlony inaczej niz bylo to zrobione przez Rzym. Trzeba wskazac
bledy i ich logiczny wplyw na katastrofalna sytuacje dzisiejszego
kosciola nie powodujac przy okazji rozdraznien co mogloby spowodowac
zerwanie dyskusji. Dlatego jestesmy zmuszeni do postepowania etapami.
A propos “rozsadnych terminow”, mowi sie w Rzymie, ze sa w przygotowaniu
odpowiednie dokumenty dotyczace wspolnot zwiazanych z Ecclesia Dei – cos
zupelnie nowego “du jamais vu”. Poczekamy, zobaczymy!.
Jest natomiast pewne, ze papiez pragnie aby sytuacja zostala uregulowana
jak najszybciej.
Aby byc calkiem obiektywnym, chcialbym tu dorzucic pewne uwagi.
Mianowicie, trzeba miec na uwadze sytuacje w jakiej znajduje sie papiez.
Z jednej strony ma progresistow z drugiej ma nas: jesli “uwolni” msze na
nasza prosbe , narazi sie modernistom, ktorzy stawia sprzeciw zarzucajac
papiezowi, ze ustapil tradycjonalistom.
I tak, dowiedzielismy sie od Mgr Ricard’a (abp Bordeaux – przewodniczacy
episkopatu Francji), ze w roku 2000 on sam, kard Lustiger i abp Lionu
pospiesznie udali sie do Rzymu, aby zablokowac wszelkie ustepstwa wobec
Bractwa pod grozba rebelii.
Wiemy, ze biskupi niemieccy zareagowali podobnie podczas SDM w Kolonii:
“albo my, albo oni”. Znaczy to tyle, co: ” jesli oni sa uznani (FSSPX),
my wychodzimy z Kosciola i wchodzimy w schizme”.
W tej sytuacji papiez nie mogl podczas audiencji oswiadczyc oficjalnie
co do wolnosci mszy – czy moze to nastapic np. jesienia?.
Jakakolwiek obietnica w tej materii zadeklarowana przez papieza wobec
Bractwa, niechybnie narazi go na presje ze strony progresistow.
Bylibysmy wowczas swiadkami sytuacji konfliktowej pomiedzy papiezem i
wiekszoscia biskupow gotowych do secesji. Tego nie mozna oczekiwac
nawet w sytuacji aktualnie istniejacego pewnego “otwarcia”. Uwazam, ze
mozna liczyc najwyzej na ewentualne ograniczone uwolnienie mszy.
DICI: Artykuly w prasie na temat podzialow w FSSPX odbijaja sie echem. O
co wlasciwie chodzi?
Mgr Fellay: Zapowiedz audiencji u papieza spowodowala zamieszanie w
mediach, ktore narobily dozo szumu, usilujac utrwalic w oczach ludzi
opinie jakoby pomiedzy czterema biskupami Bractwa zaistnialy jakies
podzialy. Rownoczesnie naglasniano rzekoma grozbe progresistow pod
adresem papieza: “uwolnic msze jest jednoznaczne ze sprzeciwieniem sie
Pawlowi VI i odrzuceniem reformy liturgii”.
Tymczasem moge wam zaswiadczyc, ze w lonie Bractwa Sw. Piusa X opinie
czterech biskupow w temacie stosunkow z Rzymem sa w “unisonie” i ze Mgr
Williamson, ktorego nazwisko cytowala prasa nie jest sedewakantysta.
Media nie musza wiec wyrazac swojego zaniepokojenia z tego tytulu ; ku
ich niezadowoleniu: jest to poza sfera mozliwosci!.
DICI: Ekscelencjo w czym teraz wasze nadzieje i oczekiwania?
Mgr Fellay: Jest pewne, ze wielu kardynalow w ?Rzymie ma nadzieje na
uznanie Tradycji. My rowniez zywimy taka nadzieje. mamy oczywiscie
nadzieje na calkowite zniesienie ograniczen mszy – choc to wydaje sie
byc jeszcze dosc odlegle – nie na jutro. Naszym zadaniem wowczas bedzie
spowodowanie by uznane bylo miejsce Tradycji w Kosciele, zachowujac
wielka czujnosc by nie prowokowac zlej interpretacji, ktora stala sie
obecnie “obiegowa”.
Łukasz powiedział/a
To krótko Panie Marost,TAK czy NIE,bo z tego obszernego pisania niewiele wynika.Jeszcze raz pozdrawiam.
Łukasz powiedział/a
Pytam,a to dlatego ,bo pewne wątki mnie nie pasuja.Dlaczego Jan Paweł II założył siostrzaną Grupe Bractwa św Piotra.Widać że miał szacunek dla Braci którzy umiłowali Liturgie Przedsoborową.Własnie wielu braci odcięło sie od Lefebrystów i przeszło do drugiego.
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-08 (wtorek) @ 21:32:41
To krótko Panie Marost,TAK czy NIE,bo z tego obszernego pisania niewiele wynika.
Doprawdy nic???
szkoda…. przepraszam…..ma Pan problemy, ale ktoz ich nie ma? – prawda?
Łukasz powiedział/a
Panie Marost,naprawde nic.Może to więcej wyjaśni.
http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=216025
Jest to oficjalny komunikat z Watykanu z dnia 02.07.2008r podany przez Radio Watykańskie.Można znaleśc w internecie.Z tych informacji wynika cos innego.I kto tutaj ma problemy z mówieniem prawdy?
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-08 (wtorek) @ 23:44:21
Panie Marost,naprawde nic.Może to więcej wyjaśni.
Watpie, czy istnieje cos co by Panu wiecej wyjasnilo… – Pan tu przeciez nie po wiedze przychodzi ale aby siac zamet… ma to swoja nazwe…. ale dla takich szkoda klawiatury.
CDN – czyli Ciagu Dalszego Nie bedzie!
jwk powiedział/a
Diabeł się w kikonistach burzy, bo ich akcje spadają a Tradycja wraca do należnych Jej praw.
marost powiedział/a
jwk Powiedział/a::
2008-07-09 (środa) @ 06:13:07
Diabeł się w kikonistach burzy, bo ich akcje spadają a Tradycja wraca do należnych Jej praw.
A wie Pan..!?? – nie pomyslalem, a to moze rzeczywiscie jakis neon, ktory wzial sie za temt Tradycji i narzeka ze nic nie rozumie….
Chyba ma Pan racje!
jwk powiedział/a
Ależ oczywiście, niech Pan łaskawie spojrzy, co oni bredzą w temacie “neokatechumenat, czyli kościół św Kikosia”. Dokładnie ta sama “ekipa odpowiedzialnych” za wizerunek sekty na stronie Gajowego.
A przy okazji jest tam świadectwo pewnej Pani, kttórej sekta rodzinę rozbiła. Wstrząsające.
marost powiedział/a
jwk Powiedział/a::
2008-07-09 (środa) @ 10:40:04
Ależ oczywiście, niech Pan łaskawie spojrzy, co oni bredzą w temacie “neokatechumenat, czyli kościół św Kikosia”. Dokładnie ta sama “ekipa odpowiedzialnych” za wizerunek sekty na stronie Gajowego.
Rzeczywiscie, ten osobnik jest bardzo aktywny na forum neonow i na tym forum zwiazanym z Tradycja. Jego wypowiedzi cechuje totalna nieznajomosc aktualnych problemow Kosciola z jednoczesnym zaangazowaniem w ta tematyke.
W to ze pisze ze on czegos nie rozumie to akurat wierze. Skoro – jak tam wyczytalem – opowiada o ekskomunikowanym kosciele “lefebryckim” to sa to opowiesci z obszaru fantazji. Nie stac go nawet na minimum – pisac poprawnie nazwisko bpa Lefebvr’a.
Nie rozumie i nie chce rozumiec – to jest zenujace, bo zatruwa a atmosfere forum. Nie mowie o forum neo – zreszta na miejscu Maruchy juz dawno bym to zlikwidowal gdyz jest to wirtualne grzezawisko i obrzucanie sie blotem. Jest kilku osobnikow, ktorych – co wyraznie widac zadaniem jest nie dopuszczac do merytorycznych dyskusji…
Niewatpliwie cenna inicjatywa Maruchy zamienila sie w trolowisko.
A szkoda!
Łukasz powiedział/a
Masz racje Jwk,Neokatechumenat zatwierdzony w Kościele Rzymskokatolickim = sekta a Lefebryści objęci ekskomuniką = no właśnie czym?Może znajdziecie jakieś określenie,bo mnie do głowy nic nie przychodzi.
marost powiedział/a
Test
- moje wpisy nie “wchodza” czyzby to cenzura…..????
Łukasz powiedział/a
Marost,pokaż DOKUMENT podpisany przez Papieża a nie przeprowadzony wywiad z biskupem,a to jest wielka różnica.Neokatechumenat ma DOKUMENT,a nazywacie sekta ,no to jak nazwać Was?Czy to jest trudne do zrozumienia?Pozdrawiam.
Gryzelda powiedział/a
Pan Panie Łukasz trykasz jak tryk w mur faktów. Jesteś Pan w sekcie, na nic Pańskie talmudyczne wykręty. Wasze ‘DOKUMENTY’ dobrze znam, mam nawet jeden orginalny egzemplarz.
Łukasz powiedział/a
Gryzelda,Ja mam argumenty podpięte i podpisaniem przez Papieża ,a Wy tylko krzyczeć potraficie”sekta”.Wg Waszego mniemania jeśli odrzucacie dokumenty papieskie tzn i Papież jest w sekcie.O ironio losu.Boże miej Ich w swojej opiece i wybacz im,bo nie wiedzą co robią.Amen.
Gryzelda powiedział/a
A powinno być: ” … nie wiedzą co CZYNIĄ … “.
Nawet Pismo Święte poprzekręcacie. Odrzekanie się sekty jak żaba błota na wiele się Wam nie przyda.
P.S. Piszę w swoim własnym imieniu, widać Dzieło Arcybiskupa przesłoniło Wam cały świat tak, że wszędzie widzicie z Nim związki. Prawowiernych Katolików jest o wiele więcej niż tylko FSSPX, czy FSSP. A wiadomy dokument mam.
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-10 (czwartek) @ 05:17:37
Marost,pokaż DOKUMENT podpisany przez Papieża a nie przeprowadzony wywiad z biskupem,a to jest wielka różnica.
To jest zenujace, angazujesz sie Pan w dyskusje na tematy o ktorych nie masz pojecia i w dodatku w sposob groteskowy. Spraw i procesow majacych miejsce w Kosciele, ktory jest ponadczasowy nie da sie zobrazowac za pomoca jednego czy kilku dokumentow zwlaszcza papieskich.
Juz pisalem, ze nie bede dyskutowal na tym infantylnym Panskim poziomie – poprostu strata czasu – niczego od Pana sie nie naucze… chyba ze cos warte jest posiadanie wiedzy o sposobach niszczenia Kosciola przez sekciarzy…
Przypomina to dyskusje ze swiadkami jehowy – argumentem nie sa realia i nauki Ojcow Kociola ale to co jest napisane w STRAZNICY albo w bilii. Podobnie z Wami – nie da sie za pomoca legalnego statutu Neo udowodnic ze nie jestescie sekta w Kosciele.
Uprawiasz Pan tutaj trolling niweczac przy okazji lub celowo jakze cenna idee forum dyskusyjnego zamieniajac go w obrzydliwe “trollowisko” praktycznie uniemozliwiajac merytoryczne dyskusje.
marost powiedział/a
jwk Powiedzial/a::
2008-07-09 (sroda) @ 10:40:04
Alez oczywiscie, niech Pan laskawie spojrzy, co oni bredza w temacie “neokatechumenat, czyli kosciól sw Kikosia”. Dokladnie ta sama “ekipa odpowiedzialnych”
za wizerunek sekty na stronie Gajowego.
Rzeczywiscie, ten osobnik jest aktywny na forum neonow i na tym tutaj zwiazanym z Tradycja.
Jego wypowiedzi cechuje totalna nieznajomosc aktualnych problemow Kosciola z jednoczesnym mimo to angazowaniem sie w ta tematyke.
W to, ze jak pisze – nie rozumie stosunkow na linii SA – FSSPX nawet mocno wierze….
Skoro – jak tam wyczytalem – opowiada o ekskomunikowanym kosciele “lefebryckim”????.
Nie ma nawet pojecia jak sie pisze nazwisko bpa Lefebvr’a???
Nie rozumie i nie chce rozumiec!!!!! albo wlasnie jego celem jest na tym forum zatruwanie atmosfery “trollingiem”.
Podobnie na forum neonow… – ktorego na miejscu Maruchy juz dawno bym zlikwidowal gdyz jest to wirtualne grzezawisko i obrzucanie “nienawiedzonych” blotem.
Jest kilku osobnikow, ktorych – co wyraznie widac zadaniem jest nie dopuszczac do merytorycznych dyskusji…
Niewatpliwie cenna inicjatywa Maruchy zamienila sie w trolowisko.
marost powiedział/a
jwk Powiedzial/a::
2008-07-09 (sroda) @ 10:40:04
Alez oczywiscie, niech Pan laskawie spojrzy, co oni bredza w temacie “neokatechumenat, czyli kosciól sw Kikosia”. Dokladnie ta sama “ekipa odpowiedzialnych”
za wizerunek sekty na stronie Gajowego.
Rzeczywiscie, ten osobnik jest aktywny na forum neonow i na tym tutaj zwiazanym z Tradycja.
Nie rozumie i nie chce rozumiec!!!!! albo wlasnie jego celem jest na tym forum zatruwanie atmosfery “trollingiem”.
Podobnie na forum neonow… – ktorego na miejscu Maruchy juz dawno bym zlikwidowal gdyz jest to wirtualne grzezawisko i obrzucanie “nienawiedzonych” blotem.
Jest kilku osobnikow, ktorych – co wyraznie widac zadaniem jest nie dopuszczac do merytorycznych dyskusji…
Niewatpliwie cenna inicjatywa Maruchy zamienila sie w trolowisko.
Łukasz powiedział/a
Macie wszyscy racje,kto nie jest Lefebrystą ten jest w sekcie.
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-10 (czwartek) @ 20:49:17
Macie wszyscy racje,kto nie jest Lefebrystą ten jest w sekcie.
Mamy!!!! – rzeczywiscie – przed oczami obraz ile Pan z tego zrozumial.
Czlowieku, przestan sie kompromitowac!
PS. Swoja droga ciekawe: kto to sa lefebrysci? pewnie ci co uprawiaja lefebryzm – to jakis sport? a moze ruch polityczny? – czyzby do sekty DN nie nalezeli ludzie uprawiajacy rozne -yzmy?
Czlowieku, wez sie w garsc i do nauki Katechizmu, ale przedtem zacznij sie zegnac swiecona woda – tak jak radzil jeden z antycznych medrcow…
Tak miedzy nami: To byl bp Marcel Lefebvre, (ktoremu Afryka zawdziecza katolicyzm a Kosciol katolicki powrot na droge Tradycji) a nie Lefebre – Biskupa o nazwisku Lefebre nie bylo i na razie nie ma.
Łukasz powiedział/a
Ja to mogę się pomylić,no ale Marusze to nie wypada(zobacz tytuł tego artykułu)Co do mojego pytania,jeszcze odpowiedzi nie otrzymałem,a jedynie wyzwiska w moja osobę.Pokaż Pan że Papież wycofał ekskomunikę wobec Bractwa św Piusa.NIE MA.Więc proszę mnie nie ubliżać,bo to świadczy nie o mnie tylko o Waszej niskiej kulturze.Dobranoc.
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-10 (czwartek) @ 23:00:22
Ja to mogę się pomylić,no ale Marusze to nie wypada(zobacz tytuł tego artykułu)
Nie rozumiem, dlaczego Pan moze? Ja Panu wciaz powtarzam, ze Pan nie zna tematu. Dlaczego Panu przyznaje sobie prawo do zabierania glosu w sprawach na ktorych sie Pan nie zna zastrzegajac sobie prawo do pomylek?
Krytykuje Pan kogos kto odegral ogromna role w dziejach Kosciola – nie moze Pan nie znac chociazby jego nazwiska!!!! – lepiej sie Pan zamknij i sluchaj co inni mowia.
Nie zauwazyl Pan, ze nazwa tego watku ktora trafnie dobral Marucha ma kontekst nawiazujacy do tejze wlasnie bezczelnej krytyki?
Ten tytul mowi wlasnie o takich jak Pan, to slownictwo jest wlasnie Wasze. Wasze wypowiedzi pejoratywne sa falszem, takim samym jak sugestie zawarte w tytule…
Jaki lefebryzm? jaka herezja?, jaka schizma?
Ten tytul sobie kpi z takich jak Pan, ktorzy nie zrozumieli co dokladnie stalo sie w Kosciele i o co chodzilo kard Ratzingerowi w rozwazaniach IX Stacji pamietnej Drogi Krzyzowej w Koloseum, kiedy mowil o tym, ze Kosciol przypomina tonaca barke wypelniona po brzegi woda…!
Czym jest ten ciezar ktory stacza Kosciol na dno? – to sa min wlasnie takie sekty jak Wasza! i niech Pan tu nie powraca do statutu – a co papiez mogl w tej sytuacji zrobic?.
jwk powiedział/a
“Ekipy odpowiedzialnych” za wizerunek sekty na różnych stronach internetowych są w stanie dowieść tylko jednego:
Pranie mózgów u kikonistów przechodzi wszelkie ludzkie pojęcie.
@marost: “- a co papiez mogl w tej sytuacji zrobic?”
Słuszna uwaga. Jeszcze w ubiegłym stuleciu w Kielcach grupa “katechistów” posunęła się do szantażu “wyprowadzenia wspólnot z Kościoła”. Trudno, żeby Stolica Apostolska o tym (i zapewne podobnych) numerze nie wiedziała. Jest to subtelna gra o dusze zwiedzione.
Lach powiedział/a
@Łukasz
He, he tymi “izmami” toś wcelował w samo sedno (#86) A już Ci należą.
Mam coś dla Ciebie Łukaszu jako przerywnik, boś się uniósł a zdrowie trzeba szanować.
Kontrolę nad samym sobą Jezus jak pamiętasz zaleca.
Bądź czujny. Bo na pewno nie o samo dotknięcie szaty w tamtej przypowieści chodzi
Przerywnik:
”
Konkluzja szósta
Pod groźbą grzechu katolikom nie wolno nienawidzić Żydów, prześladować ich lub pozbawiać ich życia, oraz przeszkadzać im w ich prywatnych praktykach przewidzianych przez ich prawo i tradycje. Z drugiej strony, chrześcijanie zobowiązani są do ochrony samych siebie przed niebezpieczeństwem, jakie stwarzają Żydzi. Katolikom nie wolno wchodzić w finansowe, społeczne lub polityczne relacje obłudnie stworzone dla upadku chrystianizmu. Żydom nie wolno żyć wspólnie z chrześcijanami, gdyż ich błędy i prymat materialny pociągają za sobą zgubne konsekwencje dla innych narodów. Jeśli inne narody zlekceważą te ostrzeżenia, to same odczują na sobie ciężar owych konsekwencji, to jest staną się sługami Żydów, którym przysługuje prymat w królestwie materializmu. ”
Całość znajdziesz udostępnione przez Marosta o tu;
http://forums.v3v.org/viewtopic.php?p=344&highlight=#344
Łukasz powiedział/a
Dobrze żeś powiedział Marost,niewiedza może prowadzić do złego zrozumienia drugiej strony.Jest jeden wyjątek,ja jeszcze pamiętam Msze św przedsoborowe,uczesniczyłem i otrzymywałem Sakramenty św i wiem coś na ten temat jako świadek.Tak jak widzisz nie jestem młokosem.Nie mam nic do osób ,wręcz szanuje ich którzy umiłowali i pielęgnuja ten ryt liturgiczny i chwała im za to.Jest tylko różnica,że niektórzy uzurpowali sobie prawo nawet do kierowania Kościołem negując decyzje jakie podejmuje Stolica Apostolska włącznie z SW II przy okazji niszcząc i obrażajac nie tylko nas małych pionków ale i Hierarchie KK.
A wiedzę o wspólotach to masz bardzo nikłą a właściwie “skrzywioną”,wiec w tej kwestii lepiej nie zabieraj głosu.Pozdrawiam.
Lach powiedział/a
Jesteś dla wszystkich jednaki Bracie Łukaszu a styl masz Świadka Jehowy. Rutyna?
Łukaszu o neowspólnotach to ja nie tyle się “wymądrzam” krzywo czy prosto ile w ogóle tego towarzystwa nie uznaję.
Jestem wychowany w tradycji trydenckiej aż do bierzmowania włącznie i nie tyle nie widzę powodu do jej modyfikowania ile uważam iż nie mam prawa w nią wątpić a już na pewno ją podważać.
Zauważyłem że o wiele większy byłby rejwach gdybym, dajmy na to, dopisał stosownie do rodzaju mamony a więc elektronicznie ze trzy zera do stanu posiadania na moim koncie załóżmy 1000 zł, niżeli z faktu próby innego od bezpośrednio zainteresowanych interpretowania np. Tory.
Bo gdybym zrobił “zamach” na mądrość rabiniczną o to dopiero wywołałbym wrzask. Ponieważ byłoby to, to samo, co dopisanie tych trzech zer na moim własnym koncie, elektronicznie rzecz jasna stosownie do rodzaju mamony i techniki łupienia, albo więcej niż trzech.
Zer oczywiście.
Łukasz powiedział/a
Pytanie,kto dał Wam takie prawo ,bo na pewno nie Stolica Apostolska,aby wypowiadać sie publicznie co jest sektą,towarzystwem czy …(niecenzuralne słowo).Co do Bractwa sw Piusa X Kosciół Rzymskokatolicki wyraził się jasno,że jest to grupa ekskomunikowana i na razie nie została ona jeszcze odwołana i nad tym nie będę prowadził dyskusji,bo żadne Wasze argumenty mnie nie przekonają.Jak wcześniej pisałem, nie neguje tradycjonalistów,a tacy są w pełnej jedności ze Stolicą Apostolską jak Bractwo św Piotra ,wręcz bardzo dobrze że są tacy co pielęgnują tradycje ,ale na miłośc Boga,nie depczcie innych niszcząc wręcz odpychacie innych od Kościoła uzurpując swoją słuszną racje.Koścół jest Powszechny i dla wszystkich jest miejsce.Kościół nie jest zazdrosny o nikogo,wręcz się cieszy jak ktoś w tym Kościele poczuł sie potrzebny,a nie odrzucony.W mojej parafii istnieje wiele grup przyparafialnych ,Odnowa,Oaza,Kółko Różańcowe,Domowy Kościół,Schola Neokatechumenat i wiecie jak pięknie te grupy się uzupełniaja.Często mamy wspólne spotkania modlitewne a potem jest śpiew i agapa.Nikt nikomu nie zarzuca,bo widzimy że każdy czuje się w tej swojej grupie doskonale i potrzebny i dobrze to widzi sam proboszcz,i widzi że jego parafia jest ZYWA ,a nie tylko “odwalona niedzielna Msza dla 15% parafian,bo tyle jeszcze chce uczesniczyć,być może z potrzeby,inni dla oderwania się od domu i inni bo muszą być np dzieckiem kandydatem do Pierwszej Komunii bo Świat poszedł w kierunku konsumcjonizmu) Nie widział bym też problemu jeśli i znalazła by się grupa miłujaca i kultywujaca Msze Trydencką.Było by to lepsze propagowanie wiary tradycyjnej niż obrzucaniem kogoś błotem i to jeszcze publicznie..Chrystus zdobywa Świat przez miłośc a nie przez nienawiśc,zazdrość …itd.Przepraszam,uniosłem sie ale nie mogłem inaczej.
Lach powiedział/a
Napisałem do Ciebie Bracie Łukaszu znów parę słów i kiedym dodawał komentarz ten lisek chytrusek znaczy przeglądarka zademonstrowała przegląd stron internetowych w formie kalejdoskopu, zamigotało imponująco i mego komentarz nie widzę.
Być może dotarł i pan System ten komentarz umieści.
Chciałem znów tobie zaproponować przerywnik – opracowanie Feliksa Koniecznego – na temat powstawania Cerkwi Moskiewskiej.
Warto przeczytać, ewentualnie odświeżyć wiadomości a być może znajdziesz Bracie Łukaszu analogie do toczącej się dyskusji na temat neowspólnot.
http://www.polonica.net/Cywilizacja_zydowska_15.htm
marost powiedział/a
Łukasz Powiedział/a::
2008-07-11 (piątek) @ 17:24:39
Jest tylko różnica,że niektórzy uzurpowali sobie prawo nawet do kierowania Kościołem negując decyzje jakie podejmuje Stolica Apostolska włącznie z SW II przy okazji niszcząc i obrażajac nie tylko nas małych pionków ale i Hierarchie KK.
Dlaczego “uzurpowali”???? – przeciez to legalnie wybrani posoborowi papieze – glowy KK, ktorzy zatwierdzili i wdrozyli masonska reforme Bugniniego.
Kard Ratzingera potem juz jako papiez BXVI interpretacje SWII nazywal “hermeneutyką nieciągłości i zerwania z przeszłością” (przemowienie do Kurii Rzymskiej cf. http://m-ostrowski.com/html/BXVI.html). To On nawoluje do odczytania SWII w swietle Tradycji. Ktoz wiec zle odczytal SWII i wdrozyl bledy do zycia kosciola Katolickiego????? – moze Marsjanie?
A wiedzę o wspólotach to masz bardzo nikłą a właściwie “skrzywioną”,wiec w tej kwestii lepiej nie zabieraj głosu.
Parafia jest podstawowa wspolnota, kierowana przez proboszcza powinna zapewnic wszelkie potrzeby wiernych, ksztaltujac tym samym ich duchowosc i poprawna nie “skrzywiona” wizje Kosciola:
– wizje wertykalna i horyzontalna. Na ich skrzyzowaniu bowiem zawislo Cialo Naszego Pana i Odkupiciela.
Przerozne “zbiegowiska” nazywajace sie wspolnotami, ich praktyki – ukierunkowuja sie “na siebie” – na czlowieka. -
Wspolna zabawa, uczta przy stole zwanym eucharystycznym i harce jak na Lednicy czy inne Drogi Neo itp maja jedno na celu: utrwalic wsrod nie do konca swiadomych aczkolwiek wielu bogobojnych lub szukajacych Boga ludzi wizje horyzontalna Kosciola – kult czlowieka jak to podkreslil Pawel VI w przemowieniu ka zakonczenie IISW. http://m-ostrowski.com/index.php?option=com_content&task=view&id=36&Itemid=43
powiedzial min:
“Kościół nie zboczył z drogi, ale zwrócił się ku człowiekowi”
“my także, bardziej niż ktokolwiek inny, my mamy kult człowieka.”
Tak wiec Panie Lukaszu moze Pan ma racje ze moja wiedza o wspolnotach innch niz parafia jest u mnie niewystarczajaca z prostego powodu: nie mam zamiaru tracic czasu na szukanie wiedzy o tym co uprawiaja wspolczesni sekciarze by zniszczyc Kosciol. Wole ten czas poswiecic badz to na modlitwe za tych, nad ktorymi zapanowal szatan – by sie opamietali roznoracy “nawiedzeni” i neoni, badz na sposob walki z zaraza ktora oni sieja w Kosciele.
Lukasz powiedział/a
Wszystko ładnie Panie Marost i można byłoby sie zgodzić gdyby można byłoby się cofnąć o przynajmniej sto lat do tyłu,kiedy nie było techniki itp.
Jeśli Pan widzi w Lednicy harce,podobne odbwały się na Swiatowych Dniach Młodziezy i w Warszawie to co Pan zaproponuje młodzieży Dortmunda uczestniczących w Paradzie Miłości(pedały,lesbije i inne dewiacje)
Zagna Pan ich z przed komputerów,dyskotek pełen narkotyków i lużnego życia,i z innych rozrywek do pańskiego Kościoła?
Co wtedy człowieku zaproponujesz?
Niezrozumiałą (z wyjątkiem nielicznym)msze po łacinie?
Vatikanum II dobrze zrozumiał,że w dzisiejszym świecie potrzeba jest Nowej Ewangelizacji i odnowy Liturgi,która przez wieki nałożyły się naleciałościami.
Sobór nie odrzucił tradycji,tylko wydobył ze skarbca to co jest esenją i ja uwypuklił
Chcesz się człowieku zamknąć w swojej zakrystii i myślisz ze któryś z nich zapuka do Twoich drzwi?
Napewno sie zawiedziesz.
Dobrze rozumiał już bł Jan XXIII a potem jego następcy z Benedyktem XVI który przebywa w Sydney.
Więc nie wieszaj psów na tej młodzieży i tyk którzy pobudzaja w nich wiarę,bo robią krecią robotę w przeciwieństwie do Ciebie gdzie właśnie swoimi komentarzami innych odsuwasz od Kościoła.
Przebudż sie w końcu.
Pozdrawiam
marost powiedział/a
Lukasz Powiedział/a::
2008-07-20 (niedziela) @ 16:43:55
Wszystko ładnie Panie Marost i można byłoby sie zgodzić gdyby można byłoby się cofnąć o przynajmniej sto lat do tyłu,kiedy nie było techniki itp
Moze Pan nie uwierzy … trudno…!!! – nareszcie napisal Pan cos co wiele wyjasnia Panski stosunek do ‘T’radycji, tradycyjnej liturgii, do aktualnych problemow Kosciola (Bractwa Sw Piusa X) itp. co pozwolilo mi lepiej zrozumiec na czym polega przepasc ktora nas dzieli mimo ze (zakladam ze tak to jest) jestesmy podobno w tym samym Kosciele.
Prosze Pana – jest to rzeczywiscie przepasc i bez posrednictwa Ducha Swietego, lub mowiac prosciej: bez checi zrozumienia naszych wzajemnych wizji Kosciola jakze od siebie roznych skazani bylibysmy tutaj na wypisywanie tych tekstow jeszcze bardzo, bardzo dlugo i bez rezultatow.
Mowimy w dwoch (?) roznych jezykach zwiazanych z dwoma roznymi teologiami mimo ze sa one w “obiegu” aktualnie w naszym Kosciele.
Jeśli Pan widzi w Lednicy harce,podobne odbwały się na Swiatowych Dniach Młodziezy i w Warszawie to co Pan zaproponuje młodzieży Dortmunda uczestniczących w Paradzie Miłości(pedały,lesbije i inne dewiacje)
Podobne choc na mniejsza skale harce odbywaja sie podczas mlodziezowych (i nietylko!)niedzielnych mszy – tzw uczt eucharystycznych pod przewodnictwem….gdzie sie tanczy, uprawia muzyke nie majaca nic wspolnego z liturgia i muzyka koscielna…
Pan Jezus jest tu lekcewazony i ponizany jak w drodze na Golgote…deprawacja mlodziezy w lonie Kosciola nie moze dac dobrych owocow… To nie jest wlasciwa gleba w ktora rzucone zostalo ziarno by wyroslo zboze o czym uczy nas Ewangelia….
Nawizuje tu ponownie do wypowiedzi kard Ratzingera o kosciele wspolczesnym podobnym do tonacej barki lub wypowiedzi do Kurii Rzymskiej…
Zagna Pan ich z przed komputerów,dyskotek pełen narkotyków i lużnego życia,i z innych rozrywek do pańskiego Kościoła?
Co wtedy człowieku zaproponujesz?
Niezrozumiałą (z wyjątkiem nielicznym)msze po łacinie?
Panie szanowny – tu wlasnie nasze drogi sie gwaltownie rozchodza gdyz mamy zupelnie inne spojrzenia na Msze sw. To wlanie Pan Jezus w czasie Ostatniej wieczerzy “zaproponowal” nam wszystkim – nie tylko mlodziezy skladanie Bogu Ofiary na pamiatkie Jego meki po wsze czasy. Tak wiec jesli nie uzna Pan ze Msza sw nie jest “pamiatka ofiary” lecz prawdziwa, bezkrwawa “ofiara na pamiatke meki Panskiej” nasza dyskusja jest bezprzedmiotowa. Kosciol moze zaproponowac tylko to co miesci depozyt Wiary – droge do zbawienia. Sam Kosciol jest jedna wielka Tajemnica i poszukiwanie za pomoca jezyka codziennego, zrozumialego, rzeczy ktore w liturgii sa dla czlowieka niezrozumiale, i do przyjecia wylacznie poprzez wiare (cf. CREDO ) nie ma najmniejszego sensu.
Vatikanum II dobrze zrozumiał,że w dzisiejszym świecie potrzeba jest Nowej Ewangelizacji i odnowy Liturgi,która przez wieki nałożyły się naleciałościami. Sobór nie odrzucił tradycji,tylko wydobył ze skarbca to co jest esenją i ja uwypuklił
Prosze Pana, to co Pan pisze, aczkolwiek jest to jezyk (politiquement correct) “religijnej poprawnosci” moze zamknac usta dyskutantom, ktorzy Dokumenty SWII jak i jego historie znaja z opowiadan takich jak powyzsze… ale nie ja!!!!
Nigdy!!! w historii Kosciola nie odrzucono dotychczasowej liturgii. Do dzis istnieja liturgie jak Ambrozjanska czy Dominikanska, sprzed 200 lat przed Soborem Trydenckim. Pius V ktoremu ST zlecil skodyfikowanie i uporzadkowanie liturgii nie odwazyl sie czegokolwiek w tych starych liturgiach zmieniac.
Mszal Trydencki podlegal drobnym zmianom w tym ostatnia przed SWII miala miejsce w 1962r. Sobor zyczyl sobie mszalu w ktorym bedzie wiecej miejsca dla jezykow narodowych w I czesci mszy i tak powstal soborowy Mszal z 1965 roku – wielu ksiezy uzywa go do dzis. We Francji wydrukowano go w licznie ok 10 000 egzemplarzy w drukarni kolo Lionu. W cztery lata pozniej po reformie Bugniniego, podczas gdy jeszcze ogromne ilosci zalegaly magazyny tej drukarni ktora zmuszona byla ze wzgledow ekonomicznych pozbyc sie sie tego “niechcianago juz towaru na skladzie” zaistnial problem kosztow niszczenia, ktorych drukarnia nie byla w stanie poniesc. Ktos wpadl na pomysl: niedaleko budowano wlasnie Autostrade Slonca (A6) , dyrekcja firmy zgodzila sie by mszaly wlasnym transportem przewiezc i “usypac” nimi “spod” odcinka drogi.
Ta historie opowiadal byly pracownik tejze drukarni. Przytaczajac ja tutaj chce podkreslic, ze zaraz po zakonczeniu SWII nie wiedziano widocznie nic o tym ze planowana jest reforma liturgii…. inaczej nikt nie sklalby tak kosztownego zamowienia na 10 tys mszalow pieknie oprawionych w skore..itd.
Swiat w tych czasach pomalu zbaczal z “drogi Kosciola” krotko mowiac stawal sie coraz bardziej bezbozny… Nie jest to najlepsze miejsce by opisywac tego powody – mozna znalezc to w wielu opracowaniach. Znany jest przeciez rok 1968 na Zachodzie (ni ma to nic wspolnego z owczesnymi wydarzeniami w Polsce.
Normalnie, na przestrzeni wiekow, sobory zwolywano by rozwiazac zaistniale kwestie – np I Sobor Jerozolimski w kilka dziesiat lat po smierci Chrystusa…
SWII wg pomyslu progresistow mial dokonac tzw aggiornamento Kosciola (mis à jours) – uaktualnienia wg wymogow owczesnego swiata, czyli “dopasowanie” Kosciola do odchodzacego od Boga swiata.
To uaktualnianie trwa do dzis. Zmieniono mu nazwe na “Nowa Ewangelizacje” – tylko oby ktos nie pomyslal ze chodzi o “ewangelizacje od nowa!!!!!!” – chodzi o “inna” – “nowa….”
Wracajac do mlodziezy. Tu przyznam – mam problem: bo jakze ja mam Panu pokazac, tak by Pan to ujrzal na wlasne oczy – to co ja widze uczeszczajac na msze w starym rycie (legalne..!!!! odprawiane przez Bractwo Sw Piotra ustanowione przez JPII i w zgodzie ze SA!!!!) – mianowicie kto? – jaki jest przekroj wiekowy wiernych przybywajacych na te msze? – sa to mlodzi ludzie, mlode, czesto wielodzietne malzenstwa, by nie wspominac o organizacjach harcerskich. Bylem juz w wielu miejscach na terenie Francji i jestem pod wrazeniem….
Co ich przyciaga do Tradycji (przez duze ‘T’)? podczas gdy w nabozenstwach NOM jest wszystko zrozumiale, weselsze i nowoczesniejsze???? – na ogol ta sama odpowiedz: szacunek dla Pana Boga, mozliwosc uczestniczenia w skladanej Mu Ofierze bezkrwawej Naszego Pana i oczywiscie to, ze Msze odprawiana tak jak to mialo miejsce dzis zobacze w nastepna niedziele i gdziekolwiek indziej niezaleznie od jezyka narodowego.
Od lat doswiadczam wlasnie niesamowitego wrazenia uczestniczac we Mszy Wszechczasow tutaj na Zachodzie gdzie przeplataja sie rozne jezyki jednakze w kosciele podczas Mszy sw wyraznie “czuje sie Jednosc Kosciola” – w tej najwiekszej modlitwie Kosciola panuje jeden jezyk – to on w sposob widoczny i realny jednoczy wiernych przed Obliczem Zywego, w postaci Eucharystyxcznej Chrystusa. Nie ma polskiego, francuskiego itd najwzazniejsze modlitwy Mszy sw przeznaczone dla wiernych wszyscy odmawiaja w tym samym jezyku – i to jest najlepszy “znak pokoju”.
Przebudż sie w końcu.
Pan wybaczy ale rzeczywiscie czytajac Panskie argumenty wydawalo mi sie ze snie!!!! – tak ogromna miedzy nami roznica pogladow.
Mam nadzieje ze doczytal Pan do tego miejsca.
Ja Panskie teksty czytam z uwaga….
Jestem mimo wszystko pesymista co sie tyczy owocow naszej “wymiany pogladow” – Nie da sie pogodzic teologii modernistycznej z Tomistyczna …
Pozdrawiam rowniez
marost powiedział/a
kornel Powiedział/a::
2007-07-15 (niedziela) @ 08:57:12
“Nie sądzę, aby mogło się wydarzyć coś nowego, jeżeli lefebvryści nie uznają doktrynalnej prawomocności Soboru… i nie zrezygnują z potępienia związanych z nim rozporządzeń” – uważa kard. Pompedda.
KAI (ml //mr)
zakładajac że ten karydnał wie co mówi ponawiam pytanie
“doktrynalna prawomocnosc Soboru…”??????????
A to jakas wyzsza szkola jazdy…????!!!
Sobor Watykanski II byl soborem duszpasterskim, a nie doktrynalnym!!! – co za glupoty ludzie wypisuja!!!!
Lukasz powiedział/a
Ladnie Pan to wszystko opisał i można byłoby sie z tym zgodzić,pod warunkiem że dana osoba ma ustabilizowaną wiarę odporną na pokusy współczesnego świata,ale zaproponuj to młodemu człowiekowi.Czy to bedzie dla niego konkurencyjne?
Nie pójdzie za obietnicą w perspektywie po śmierci biologicznej(życie wieczne u Boga),tylko za tym co jest natychmiast osiągane a co najważniejsze atrakcyjniejsze.
I w jaki sposób jego przyciągniesz do Kościoła?
Nakazując biernego słuchania (zaznaczam SŁUCHANIA)Mszy niezrozumiałego dla niego zupełnie staje się biernym obserwatorem i co najwyżej cos odpowiada ksiedzu po łacinie niewiele z tego rozumiejac.
Myślisz że gitara(kitara) ,bębny tańce to są wg Ciebie harce?.Zresztą organy były wprowadzone do świątyń dopiero w średniowieczu i to z wielkimi oporami,a wymienione instrumenty były od zarania czasów o czym je można odnaleśc w psalmach
Chrześcijanin jest radosny a nie smutny.
Smutny to ten kto nie ma w sobie ŻYCIA WIECZNEGO.
Chrystus jest Tym który wlał w nas owe Życie,przez swoją ŚMIERĆ i ZMARTWYCHWSTANIE.
Wiec Chrystus jest Bogiem żyjącym i dla żyjących a nie dla umarłych.
Więc dlaczego mamy sie nie radować i i swoim śpiewem Jego nie uwielbiać?.
Msza św jest nie tylko Ofiarnicza ale i dzienkczynna.(radosna)
Może na razie tyle.Przepraszam że chaotycznie,ale wiele wątków chciałem napisać a zarazem i krótko.Pozdrawiam.
marost powiedział/a
Lukasz Powiedział/a::
2008-07-21 (poniedziałek) @ 16:26:34
W zasadzie do wiekszosci a moze do wszystkich poruszonych w Pana ostatnim wpisie juz sie ustosunkowalem – widocznie niewiele a wlasciwie to nic z tego do Pana nie dotarlo skoro Pan do nich powraca….???
Sprobuje ponownie choc to nie ma sensu – mowimy innymi jezykami…..
Mam nadzieje ze moze jest tu ktos kto mialby dla Pana bardziej przekonywujace argumenty..???
Oto pisze Pan:
Ladnie Pan to wszystko opisał i można byłoby sie z tym zgodzić,pod warunkiem że dana osoba ma ustabilizowaną wiarę odporną na pokusy współczesnego świata,ale zaproponuj to młodemu człowiekowi.Czy to bedzie dla niego konkurencyjne?
Czlowiek jest istota religijna i jako taka przychodzi na swiat. Wczesniej czy pozniej zada sobie pytanie o swoja obecnosc na tym swiecie….
Nie bedac ukierunkowanym np przez chrzest czy katolickie wychowanie w rodzinie odpowiedzi na te pytania szukac bedzie gdzie indziej.
więc dlaczego mamy sie nie radować i i swoim śpiewem Jego nie uwielbiać?.
Msza św jest nie tylko Ofiarnicza ale i dzienkczynna.(radosna)
Pisze Pan znow o “propozycjach”, “konkurencji” itd… Odpowiadam Panu: nie da sie na ten temat rozmawiac takim jezykiem – to nie targowisko
Msza sw – najwazniejsza modlitwa Kosciola nie moze byc prezentowana jak na wybiegu, podczas rewii mody itp.
Jest ona ukierunkowana “na Boga” a nie na czlowieka, ktoremu powinna(???) lub nie sie podobac.
Tak oto naucza nas od wiekow Kosciol: uczestniczac we Mszy sw:
- chcemy uczcic i uwielbic Nieskonczony Majestat Boga
- Podziekowac Bogu za wszystkie dary i laski otrzymane
- chcemy przeprosic i przeblagac Boga za nasze grzechy
- wyprosic laski potrzebne calemu Kosciolowi
Nie chodzi tu zatem o to, ze mamy sie zewnetrznie radowac, ze msza to ubaw po pachy!!!
Chrześcijanin jest radosny a nie smutny.
I prawda, tylko ze chrzescijanin to nie to samo co komik, cynik, aktor, czy satyryk.
Chodzi o zycie wewnetrzne czlowieka – o jego dusze.
Radosc duchowa niewiele ma wspolnego z radoscia zewnetrzna, radoscia pobudzajaca cialo do manifestacji zewnetrznej – gestow, przytupow itp.
Radosc ze spotkania z Bogiem to zupelnie cos innego: jest o wiele glebsza trwalsza, bardziej osobista i ukierunkowanana Boga a nie na wlasne doczesne przezycia. Ludzie cierpiacy nie sa w stanie przezywac tej radosci o ktorej Pan pisze ale przezywaja gleboko – na ile pozwala im Wiara doznawac tej radosci duchowej. Czlowiek smutny z wygladu…itp moze byc gleboko radosny w Bogu. Nigdy nie doznal Pan tego uczucia??? – ja doznalem….
Dlatego tez jesli dla Pana msza wg NOM to jest “to”! bo mozna spotkac sie ze wspolnotami, potupac, poklaskac, poszarpac strunami gitar mszalnych, zrobic “wycieraczki” podczas spiewu “Ojcze Nasz” itp. rzekomo na chwale Boza, to przepraszam, ale na plaszczyznie religii nie mamy ze soba NIC wspolnego i tracimy tutaj czas – przynajmnie ja tak to oceniam.
Co sie tyczy laciny – pisalem poprzednio o tym. Ponizej przytaczam fragment Dokumentu IISW dotyczacy tej kwestii:
SOBÓR WATYKAŃSKI II Konstytucja o liturgii świętej – “SACROSANCTUM CONCILIUM”
54. (…) Należy jednak dbać o to, aby wierni umieli wspólnie odmawiać lub śpiewać stałe teksty mszalne, dla nich przeznaczone, także w języku łacińskim.
116. Śpiew gregoriański Kościół uznaje za własny śpiew liturgii rzymskiej. Dlatego w czynnościach liturgicznych powinien on zajmować pierwsze miejsce wśród innych równorzędnych rodzajów śpiewu.
Smutny to ten kto nie ma w sobie ŻYCIA WIECZNEGO.
Mowiac szczerze – nie jestem pewny czy rozumiem o czym Pan mowi???????????
Chrystus jest Tym który wlał w nas owe Życie,przez swoją ŚMIERĆ i ZMARTWYCHWSTANIE.
Czyzby Pan mowil o teologii powszechnego zbawienia?
Bardzo niebezpieczne i na pograniczu herezji….!!!!
Wiec Chrystus jest Bogiem żyjącym i dla żyjących a nie dla umarłych.
Pan na pewno jest katolikiem????????????????
Co Pan rozumie pod “dla umarlych”???????????? – to bardzo wazne!!!!!
marost powiedział/a
Lukasz Powiedział/a::
2008-07-21 (poniedziałek) @ 16:26:34
Myślisz że gitara(kitara) ,bębny tańce to są wg Ciebie harce?(…)
Chrześcijanin jest radosny a nie smutny.
A propos:
essej pt “Nowus” – autorstwo zbiorowe
Pierwsze, potezne uderzenie w struny mszalnych gitar obwiescilo
zebranym: uczte czas zaczac!!!! Glos zabral przewodniczacy….
“… Szafarki Eucharystii pod postacia kartoflanego czipsa,
roznosily ja z szacunkiem i czcia w nienagannych strojach
topless…”
Atmosfera euforii, w powietrzu najwyrazniej czuje sie jakze mile dla
ducha wibracje – widac to na twarzach – wzmacniane rytmicznym grzmotem
wydobywajacym sie z wnetrz mszalnych gitar, ktorych druty rozszarpane az
do bolu wtorujac wciaz spokojnej i zdyscyplinowanej perkusji
elekrycznej: tuk, tak; tuk, tak; tuk, tak….wiadomo – tutaj gra sie z
czadem.
Nagle ucichlo… napelniajace az do nasycenia wnetrze budynku dzwieki
chrzescijanskiej muzyki jak gesta chmura nagle odslonily na chwile blask
slonca, ktorego przepiekne promyki spadajac na rozwibrowane postacie
nadawaly im wyrazu bezkresnej radosci… ale….? skad ten gwar? ktory
jakby wylonil sie z wyciszajacych sie stopniowo dzwiekow muzyki…???
- niektorzy odwrocili glowy, inni opuscili zmeczone “wycieraczkami” rece;
szybko okazalo sie ze kilku charyzmatykow mowiacych jezykami
kontynuowalo swoje monologi wydajac z siebie cos na “ksztalt” sobie chyba
tylko zrozumialego belkotu, na ktorego zas w dosc zabawny sposob
nakladaly sie: cmok-cmok, cmok-cmok – odglosy ostatnich pocalunkow pokoju.
Do tak ukladajacej sie scenerii, z cicha, choc zdecydowanie – jakby w
tle pojawia sie przejmujacy, wysoki dzwiek mszalnej gitary prowadzacej
- ukladajac sie w slodka, mila dla ucha melodie, ktorej dodatkowej barwy
dodaja sprawne rece muzyka wlaczajac tu i owdzie dwu lub trojdzwiek…
jakby prowokujac milczace mszalne gitary akustyczne do pojscia w jej
slady… I rzeczywiscie, zrazu z rzadka, potem coraz czesciej….:
C-dur, a-mol, C-dur, a-mol, d-mol… jedna z szafarek pewnie wzruszona a
moze z chwilowego roztargnienia upuscila czipsa… szybko podniosla go z
zazenowaniem tracac na chwile watek tej przenikajacej przez serca
muzyki…. alez tak! ta muzyka…uklada sie w barwach teczy… niektorzy
wstrzymuja oddech… Widac juz wyraznie N..e..w – tak, oczywiscie – to
muzyka ‘New age’!!!! – niektorzy odetchneli upajajac sie bloga ulga…
Uczta zapowiada sie na niezapomniana. Na koniec na pewno zabierze glos
przewodniczacy. (…)
Lukasz powiedział/a
Panie Marost.
Może tak Ps 150 Pana uświadomi
“Alleluja
Chwalcie Boga w Jego świątyni,
chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie!
Chwalcie Go za potężne Jego czyny,
chwalcie Go za wielką Jego potęgę!
Chwalcie Go dżwiękiem rogu,chwalcie Go na harfie i cytrze! Chwalcie Go bębnem i tańcem,chwalcie Go na strunach i flecie!
Chwalcie Go na cymbałach dżwięcznych,chwalcie Go na cymbałach brzęczących.Wszystko co żyje,niech chwali Pana!
Alleluja.”
Jeśli się Pan dokładnie wczyta,to na Pańskie pytania są wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam
Gryzelda powiedział/a
chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie!
Nooo! Konia z rzędem temu co wie, jak wielebny Kikoś to interpretuje? Na którym stopniu wtajemniczenia można dostąpić tej wiedzy?
Lukasz powiedział/a
Gryzeldo,Ty zawsze masz problemy?
IV wydanie Biblii Tysiąclecia jeśli Ciebie to interesuje.
Po drugie,czy Ty wszyskich tak obrażasz?
Kikoś,może Benuś,Glempuś itd.
Troszkę szacunku,jeśli wogóle masz szacunek dla innych osób,to inna sprawa.
Gryzelda powiedział/a
Kikoś,może Benuś,Glempuś
Bez przesady!l Kikoś, to Kikoś, błazen z gitarą, któremu się we łbie przewróciło. Figurant z którym stoją większe cwaniaki.
Lukasz powiedział/a
Dla takich ja Ty Gryzeldo to może błazen.Dla innych błaznem jest Papiez,jeszcze innych Rydzyk,Gryzelda,Łukasz itd itd.Ciekawe jak sam Bóg segreguje ludzi?Pomyślałaś może o tym?
marost powiedział/a
Lukasz Powiedział/a::
2008-07-21 (poniedziałek) @ 20:13:04
Panie Marost.
Może tak Ps 150 Pana uświadomi
Uuuufff, widze ze wyciaga Pan biblijne dziala!!!. Uprawia Pan jak przystalo na progresiste archeologizm – może się Pan narazic Papiezowi który wielokrotnie, jeszcze jako kard Ratzinger te tendencje potepial…
Mysle, ze warto również, jako ze mamy rok poswiecony sw Pawlowi zwrocic uwage ze ten wielki autorytet w historii misji Kościoła decyzja Igo soboru (w ok. czterdziesci lat po śmierci Chrystusa), którym był Sobor Jerozolimski upowazniony został do “budowania” Kościoła opartego na “czystej”(okreslenie moje) nauce Chrystusowej – tzn zakazywal zydowskich praktyk opartych na ich prawie.
Nie chce oczywiście tu powiedziec ze Sw Paweł zakazywal spiewania psalmow Dawidowych, które były wyrazem wiary i uwielbienia Boga jakiego wówczas znano – czyli Boga Abrahamowego, a wyrazane właśnie tymi piesniami – gdyż są to piesni a nie przepisy regulujace obrzedy judaistyczne.
Spiewajmy wiec piesni zwane psalmami na chwale Bogu ale wypelnianie ich treści zostawmy żydom.
Panski cytat nie nadaje się do żadnej argumentacji dotyczacej muzyki koscielnej chociazby ze względu na tresc Konstytucji o liturgii świętej “SACROSANCTUM CONCILIUM” dotyczacej MUZYKI SAKRALNEJ. (Polecam calosc – tutaj przytoczylem tylko te najbardziej “jaskrawe” przepisy, by mieć choć iskierke pewności ze Pan je przeczyta….?????????)
KL 112. Tradycja muzyczna całego Kościoła stanowi skarbiec nieocenionej wartości, wybijający się ponad inne sztuki, przede wszystkim przez to, że śpiew kościelny związany ze słowami jest nieodzowną oraz integralną częścią uroczystej liturgii. Śpiewowi kościelnemu nie szczędzili pochwał Pismo święte, Ojcowie Kościoła i papieże, którzy w naszych czasach, począwszy od św. Piusa X, bardzo jasno określili służebną funkcję muzyki w liturgii. Toteż muzyka kościelna tym świętsza, im ściślej zwiąże się z czynnością liturgiczną, już to serdeczniej wyrażając modlitwę, już też przyczyniając się do jednomyślności, już wreszcie nadając uroczysty charakter obrzędom świętym. (…)
KL 114. Z największą troskliwością należy zachowywać i otaczać opieką skarbiec muzyki kościelnej. Należy starannie popierać zespoły śpiewacze, zwłaszcza przy kościołach katedralnych. Biskupi oraz inni duszpasterze niechaj gorliwie dbają o to, aby w każdej śpiewanej czynności liturgicznej wszyscy
KL 116. Śpiew gregoriański Kościół uznaje za własny śpiew liturgii rzymskiej. Dlatego w czynnościach liturgicznych powinien on zajmować pierwsze miejsce wśród innych równorzędnych rodzajów śpiewu.
Nie wyklucza się ze służby Bożej innych rodzajów muzyki kościelnej, zwłaszcza polifonii, byleby odpowiadały duchowi czynności liturgicznej, zgodnie z art. 30.
KL 117. Należy doprowadzić do końca wydanie autentycznych ksiąg śpiewu gregoriańskiego, a nawet przygotować bardziej krytyczne wydanie ksiąg, ogłoszonych już po reformie św. Piusa X.
Zaleca się również przygotować wydanie, zawierające łatwiejsze melodie do użytku mniejszych kościołów.
KL 118. Należy troskliwie pielęgnować religijny śpiew ludowy, tak aby głosy wiernych mogły rozbrzmiewać podczas nabożeństw, a nawet w czasie czynności liturgicznych, stosownie do zasad i przepisów rubryk.
KL 120. W Kościele łacińskim należy mieć w wielkim poszanowaniu organy piszczałkowe jako tradycyjny instrument muzyczny, którego brzmienie ceremoniom kościelnym dodaje majestatu, a umysły wiernych podnosi do Boga i spraw niebieskich.
Inne natomiast instrumenty można dopuścić do kultu Bożego według uznania i za zgodą kompetentnej władzy terytorialnej, stosownie do zasad art. 22, § 2, 37 i 40, jeżeli nadają się albo mogą być przystosowane do użytku sakralnego, jeżeli odpowiadają godności świątyni i rzeczywiście przyczyniają się do zbudowania wiernych.
KL 121. Muzycy przejęci duchem chrześcijańskim wiedzą, że są powołani do pielęgnowania muzyki kościelnej i wzbogacania jej skarbca.
Niech tworzą melodie, które posiadałyby cechy prawdziwej muzyki kościelnej i nadawały się nie tylko dla większych zespołów śpiewaczych, lecz także dla mniejszych chórów i przyczyniałyby się do czynnego uczestnictwa całego zgromadzenia wiernych.
Przeznaczone do śpiewów kościelnych teksty powinny się zgadzać z nauką katolicką. Należy je czerpać przede wszystkim z Pisma świętego i źródeł liturgicznych.
Gryzelda powiedział/a
Panie Łukasz, pozujesz Pan na Katolika a serwujesz Pan tu relatywizm ocen moralnych. Nadto dla wywindowania tego przybłędy świętokradczo zestawiasz go Pan z Osobami najdroższymi prawowiernym Katolikom – Jego Świątobliwością Papieżem i Prymasem Polski. Idź Pan se bluźnić do swojej “neospelunki” internetowej, bo to nie miejsce dla kosmopolitycznych bezpaństwowców.
Gryzelda powiedział/a
P.S.
Nie rżnij Pan Panie Łukasz głupa, tylko odpowiedz Pan jak interpretując wszystko dosłownie, interpretujecie słowa Psalmu “chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie”? Czy możeś Pan tego nie przerabiał na obecnym stopniu wtajemniczenia?
Lukasz powiedział/a
Pani Gryzeldo,ja swoje ,Pani swoje.
Podpowiedż,-słyszała Pani może o Aniołach oraz Świętych?
Resztę dopowiedz sobie sama.
Język to masz nieokrzesany,ciekawie jak Jezusa Eucharystycznego na “pobożny” jęzor przyjmujesz?
Nie masz “cofki”?
Gryzelda powiedział/a
Lukasz: “Nie masz “cofki?”
“Nowa kultura” po neońsku przemówiła, cóż za poziom! Luter w swej latrynie lepiej by nie “zaripostował”.
Lukasz: “słyszała Pani może o Aniołach oraz Świętych?”
A co to ma do cytowanego fragmentu psalmu w zestawieniu do pozostałych cytowanych? Uprawiacie typowo luterską egzegezę, naciągania wyrwanych z kontekstu Magisterium Kościoła fragmentów pod założoną heretycką tezę.
Przypominam, że poza mariawicką WSZYSTKIE herezje podpierają się Pismem Świętym.
Jak dotychczas żałosne braki w wykształceniu religijnym pokrywa Pan skrajnym chamstwem. Widomy skutek zastąpienia księży świeckimi “katechistami.
Lukasz powiedział/a
Gryzeldo.Z Tobą już nie dyskutuje,bo nie ma sensu.Po prostu nie jesteś partnerem do rozmowy.Dlaczego?-Twój chamski styl językowy obrazuje wszystko.
Gryzelda powiedział/a
Z braku argumentów można zawsze się obrazić.
EOF
Igor powiedział/a
Kolejny temat Pana Gajowego który jest niczym innym jak tylko bełkotem i niedorzecznością.Jak zwykle przekręca sie tu kota ogonem.Bractwo jest ekskomunikowane,o tym wie każdy kto ma choć troche rozumu,a przedewszystkim chce słuchać.To że JE Benedykt XVI ma sentyment do mszy w rycie przedsoborowym,nie oznacza wcale iż odrzuca posoborowe formy odprawiania eucharystii.Szkoda mi Was bardzo przeciwnicy soboru.Jesteście bardzo oszukani,tkwijcie sobie dalej w przekonaniu Waszych racji,macie do tego prawo.Prosze tylko na Miłość Boską nie przekręcajcie faktów,bo to jest obrzydliwe.
Gryzelda powiedział/a
Neoniakom i innym moderuchom zdaje się, że mają już wszystko załatwione i nigdy nie staną W Prawdzie przed Obliczem Pańskim by zdać sprawę ze swoich “dokonań”. Oby Bóg w Swoim Miłosierdziu pozwolił im za życia poznać ogrom ich samozakłamania i szkód nim wyrządzonych, żałować i godnie pokutować.
PL powiedział/a
Przypominam, iż Kościół najpierw wyklinał Joannę d’Arc, aby później ogłosić ją świętą.
Tak samo będzie z ową “ekskomuniką” abp. Lefebvre i innych biskupów. Ekskomuniką, która nie jest ważna dla wielu poważnych teologów. Przejdzie ona do historii jako jedna z pomyłek Kościoła, pomyłek spowodowanych nadmierną miłością własną, dokonana wbrew prawu kanonicznemu.
II Sobór Watykański też zostanie przeklęty, wraz z biskupami-masonami, którzy drogą najzwyklejszych spisków doprowadzili do zniszczenia Kościoła, który dziś reprezentuje sobą jedynie jakieś nędzne szczątki Tradycji.
Igor powiedział/a
PL masz niezmiernie dużo odwagi aby pisać w ten sposób.Gorzej jeśli Twoje przypuszczenia sie nie sprawdzą.Kościół może pomylił sie co do Soboru,natomiast nie Tobie jest dane aby to rozeznać.Pamietaj iż na ten moment Sobór jest faktem dokonanym oraz Jego ustawy stosuje sie w Kościele,wiec troche wstrzemiezliwości,bo narazie Ty głosisz nauke niezgodną z nauczaniem Kościoła.Naszą powinnością jest słuchać decyzji Kościoła,choćby nie wiem jak to ci sie nie podobało.Bo nieposłuszeństwo Kościołowi jest zagrożeniem dla wiary i rozwoju duchowego.
Legia Warszawa powiedział/a
Sobór Watykański II nie był z pewnościa dziełem Kościoła ale braci fartuszkowych to pewne. Co do FSSPX to niestety sprzeniewierzyli się obronie Kośvioła i są dwulicowi. ABP. Lefebvre jeszcze do 1979 zajmował stanowisko sedewakantystyczne po czy zaczął usuwac z Bractwa kapłanów o takich pogladach. FSSPX z jednej strony deklaruje przywiązanie do posoborowych papiezy, uznaje ich ale jednocześnie ich nie słucha.
Lukasz powiedział/a
Legionisto,ciekawy pogląd definiujesz,”uznaję,ale nie słucha”.Lepiej słuchaj “swojego kościoła” a od KK i Papieża precz ze swoimi łapami.
Legia Warszawa powiedział/a
Masz kłopoty Lukaszku ze zrozumieniem tekstu ? No cóż twój problem ja ci nie pomogę
Tadeusz powiedział/a
Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. 2 Tes.2-9
Szczęść Boże!
Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
Pozdrawiam. Tadeusz – katolik
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Przepraszam jeśli nie chcesz poznać Prawdy, która wyzwoli z błędów ciemności.
Ig-or powiedział/a
Chciałbym serdecznie pogratulowac Wam lefebrystom,zwolennikom przedsoborowej Tradycji.Jego Eminencja Papiez Benedykt XVI zdjął z Was ekskomunike.Dla mnie jest to niezaprzeczalny powód,aby skończyc z polemizowaniem oraz kłutniami.Ciesze sie bardzo,wola Ojca Swietego to wola Ojca Niebieskiego.Witajcie w Kościele,witajcie z łącznosci z Piotrem Naszych Czasów.Dla mnie to koniec tematu.Jestescie w Kościele Katolickim.Pozdrawiam
Inkwizytor powiedział/a
Igor, zamiast się cieszyć weź się za ortografię. Bedziesz miał z tego więcej pożytku niż my z twojej radości. Z twoją debilną wypowiedzią o powrocie tradycjonalistów do Kościoła nie ma co dyskutować. Znasz sie na tym tak jak ja na poławianiu pereł.
Co do meritum tzw Lefebryści to niestety ugodowcy. Zaprzestali walki z modernistami i skumali sie z Neokościołem czyli posoborową watykańską sektą udającą KK
Ig-or powiedział/a
Inkwizytor,wez sie lepiej zapisz na psychoterapie.Bo to że jestes niezrównoważonym dziwakiem,wiedziałem od początku.Fanatyku religijny.Juz od wielu miesięcy nie pisałem w sposób wulgarny,natomiast ty jak zawsze bluznisz ludziom bez powodu. Takich chamów i bałwanów,Pan Gajowy nie powinien wpuszczac na to forum.Inkwizytor,chociaz ze swoim nickiem trafiłeś,bałwanie skończony.
Ja powiedział/a
Inkwizytor w końcu napisał o sobie więcej ; ta: “posoborową watykańską sektą udającą KK” to zapewne El Palmar de Troya!
No i już wszystko jasne… kim jesteś!
Inkwizytor powiedział/a
do Ja
Palmar de Troya ??? Nie trafiłaś rybeńko nie jestem konklawistą. Wiesz o czym mówię ? Jesli tak to podejme temat
Ja powiedział/a
Napisz kim jesteś.
Inkwizytor powiedział/a
No przeciesz już mnie określiłaś, że Palmar de Troya. Co chcesz wiedzieć więcej ?
gryzelda powiedział/a
Pan Igor jak zawsze pieprzy głupoty o Soborze Watykańskim II. Może po prostu rżnie głupa.
Rzecz w tym, że nie Sobór wprowadził Novus Ordo, nie Sobór powołał “ducha soboru” (którego obecny Papież nazwał Konzilsungeist), tylko ludzie źle życzący Kościołowi Świętemu, ale to niektórym katolewakom w łepetynkach się nie mieści.
continuendo powiedział/a
“Po owocach ich poznacie…” Bądźmy więc cierpliwi jak cierpliwym potrafi być Watykan. Nie jedną już schizmę przetrwał i nie raz, nie dwa, nie trzy musiał zbyt gorące głowy studzić.
Teraz już nie studzi – wiecie, psy* szczekają, karawana idzie dalej…
* bez obrazy, to tylko takie powiedzenie.
jahalinka powiedział/a
Czerpie ogromna radosc z faktu, ze tworca tej witryny, Pan gajowy Marucha, ktory od lat bronil odwaznie i twardo “lefebrystow” i ich przywodce duchowego biskupa Marcela Lefebvre – doczekal sie, podobnie jak my tu wszyscy, tak satysfakcjonujacych decyzji zdjecia ekskomuniki z wielkich, odwaznych i nieprzekupnych biskupow katolickich.
Miet powiedział/a
Przylaczaczam sie i razem raduje,
Pani Jahalinko.
Marucha powiedział/a
Nie myślałem, że rehabilitacja katolików wiernych Tradycji nastąpi jeszcze za mojego życia.
To może być początek końca modernizmu w Kościele.
Przedslaw powiedział/a
Tak naprawde jest to p o c z a t e k rehabilitacji Kosciola Rzymskiego z siedziba w Watykanie, ktory niestety 40 lub 47 lat temu wszedl na droge herezji. Bractwo Piusa X nie musi i nie bedzie niczego zmieniac z liturgii i nauczania /nie mowie tu o prywatnych pogladach hierarchow, to jest sprawa odrebna/.
GnoM3 powiedział/a
Przepraszam bardzo ale chyba jestem niedouczony!
Z mojej wiedzy wynika, że nie Bractwo było “ekskomunikowane” (cudzysłów – ponieważ co do ważności tej ekskomuniki trwają spory) a jedynie bp Bractwa (oraz abp Lefebvre). Ekskomunikowani, nie ze względu na swoje poglądy a na święcenia dokonane bez zgody Stolicy Apostolskiej!
Natomiast kilka postów wyżej, czytam o radości niejakiego Igora, spowodowanej ściągnięciem z “Was” ekskomuniki (czyżby Igor wierzył, że któryś z bp bractwa czyta tego bloga O_o ?) a wręcz sugeruję ściągnięcie ekskomuniki z tradycjonalizmu (cokolwiek by ta brednia nie mogła znaczyć)!
Nie wdając się specjalnie w prowadzoną dyskusję, chciałbym jedynie zacytować “Po owocach ich poznacie”!
Od bodaj dwóch lat to islam jest najliczniejszą religią świata.
Marucha powiedział/a
A miliardy much jedzą g…
Nie mogą być w błędzie.
Bierzmy z nich przyklad.
Im liczebniejsza większość, tym słuszniejsza racja.
aga powiedział/a
Jan Paweł II postrzegał siebie samego jako wielkiego apostoła ekumenizmu, jako nowego św. Pawła niosącego nową wiarę na wszystkie krańce ziemi. Uświadomiłem to sobie po raz pierwszy, kiedy w 1988 r. pracowałem dla pewnego pisma. Uzupełniałem moje skromne dochody, tworząc cotygodniowe felietony dla działu religijnego, który ukazywał się w każdą sobotę jako ochłap dla tych czytelników, którzy nadal byli tak nieoświeceni, że pozostawali przywiązani do pojęcia Bóstwa. Redaktor działu przyszedł do mnie pewnego razu i zapytał, czy wiem coś na temat francuskiego arcybiskupa, który właśnie został z jakiegoś powodu ekskomunikowany. Powiedziałem, że nie, ale mógłbym poszukać czegoś i sklecić jakiś artykuł na ten temat. Właśnie powróciłem na łono Kościoła po wielu latach błądzenia po duchowej pustyni i nadał usiłowałem zrozumieć, dlaczego zmienił się on tak dramatycznie od czasu, gdy opuściłem go w latach 60. Przed napisaniem tego artykułu miałem jedynie kilka dni na poszukiwania, w trakcie których musiałem przebrnąć przez całkowicie sprzeczne ze sobą wypowiedzi Jana Pawła II. Stwierdził on na przykład, że konsekracje biskupów dokonane przez abp. Lefebvre’a bez jego zgody były aktem wyjątkowo niemiłym Bogu. Wypowiedział te słowa, wyruszając w podróż, można powiedzieć: pielgrzymkę, do luterańskich kościołów Niemiec i Skandynawii, wychwalając jednocześnie Marcina Lutra. On sam czy też ktoś z jego otoczenia miał nawet wypowiedzieć wówczas tajemnicze zdanie, że ekskomunika Lutra nie rozciągała się poza jego ziemskie życie. Cóż to miało oznaczać? Jednak abp Lefebvre w sposób ostentacyjny nie nadał żadnej jurysdykcji konsekrowanym przez siebie biskupom, było to bowiem prerogatywą papieża, a Arcybiskup chciał wyraźnie zademonstrować, że nie występuje przeciwko władzy papieskiej; nie miał też zamiaru głoszenia równoległego Magisterium. Działał, jak sam podkreślał, w stanie konieczności przewidywanym przez prawo kanoniczne, dla dobra dusz, które jest najwyższym prawem Kościoła. Można się było nie zgadzać z jego rozumowaniem i działaniami, z pewnością jednak nie można było znaleźć żadnego elementu doktryny katolickiej, której by się sprzeciwiał. Nie można tego było natomiast powiedzieć o Lutrze ani o tych, którzy wciąż wyznają nauczane przez niego herezje. Zastanawiałem się więc, jak to możliwe, że papież potrafi mówić same dobrze rzeczy na temat Lutra, natomiast do Arcybiskupa odnosi się sposób tak surowy? Jak to możliwe, że sugeruje pośmiertne zniesienie ekskomuniki ciążącej na Lutrze, który nie okazywał żadnych oznak poprawy, nie ma jednak skrupułów w wyrzucaniu z Kościoła najwybitniejszego biskupa misyjnego XX wieku? Luter nazywał Mszę „ohydą” i obrzucał ją potwornymi zniewagami; jednak papież z ukontentowaniem klękał w luterańskiej katedrze w Danii, gdzie nawiasem mówiąc nie pozwolono mu przemawiać, potępił natomiast abp. Lefebvre’a, którego prawdziwa zbrodnia polegała na wierności Mszy i podkreślaniu, że tylko Kościół katolicki został założony przez Chrystusa Pana i posiada wyłączny mandat do prowadzenia ludzi do zbawienia poprzez sakramenty. Dotarło do mnie wtedy, że Arcybiskup został ekskomunikowany za odmowę przyjęcia nowej religii ekumenizmu, a nie za nieposłuszeństwo papieżowi. Jeśli to dość ograniczone i usprawiedliwione nieposłuszeństwo miałoby stanowić tak ciężką obrazę Boga, czyż powszechne i całkowite odrzucenie władzy papieża przez luteran i inne sekty protestanckie, prawosławnych, żydów, muzułmanów hinduistów oraz czcicieli Wielkiego Palca nie powinno stanowić daleko większej zniewagi? Papież wydawał się nie widzieć w ich nieposłuszeństwie żadnego problemu. Stało się dla mnie całkowicie jasne, że owe wielkie działa wytoczono w Rzymie przeciw Arcybiskupowi właśnie za to, że stał się apostatą od nowej ekumenicznej wiary, nauczanej przez Jana Pawła II oraz przez większość biskupów i duchowieństwa. Hierarchia wzgardziła nim, ponieważ gardziła wiarą, której on wciąż nauczał i którą praktykował. Był człowiekiem żarliwym w Kościele pogrążonym w lenistwie. Był spadkobiercą Apostołów, tak jak hierarchia stała się spadkobiercą owego bogatego młodzieńca z Ewangelii. Główną jej troską jest obecnie tępienie tej samej wiary, którą niegdyś ślubowali zachowywać i propagować. Co ciekawe, motu proprio Ecclesia Dei ogłoszone przez Jana Pawła II częściowo w tym celu, by usprawiedliwić wyjątkowo ciężkie sankcje, jakie Rzym nałożył na Arcybiskupa, zajmuje się nie tyle kwestią nieposłuszeństwa względem papieża, ale tym, co papież nazywa „błędnym rozumieniem Tradycji”. Jan Paweł II ukuł nawet termin „żywa Tradycja”, by wyjaśnić i niejako usprawiedliwić obecne zmiany w Kościele, czyli ekumenizm, który abp Lefebvre uważał za diametralnie sprzeczny z odwiecznym Magisterium. Ecclesia Dei zdaje się mówić: możecie mieć waszą starą Mszę o tyle, o ile akceptujecie nową religię ekumenizmu. Od czasu Ecclesia Dei byliśmy jednak świadkami pewnego postępu i jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu za motu proprio Summorum Pontificum.
Nie jest to co prawda dokładnie to, czego byśmy pragnęli, jednak pomimo niejasności i dwuznaczności stanowi znaczący krok we właściwym kierunku. Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że jest to próba pogodzenia rzeczy, których pogodzić się nie da: tradycyjnej wiary oraz jej negacji. (…)
Tak długo, jak istnieć będą dwie religie walczące o serca i umysły [ludzi] Kościoła, nadał istnieć będą dwie Msze: novus ordo Missae, ryt ekumenizmu — oraz Msza trydencka, ryt wiary katolickiej. Nie mogą one koegzystować w sposób pokojowy, nie będzie więc „liturgicznego odprężenia”, mimo nadziei i pragnień ze strony pewnych środowisk. (…) Ludzie leniwi, którzy nienawidzą wiary, Mszy oraz nas, a którzy kierują obecnie kuriami diecezjalnymi — starzeją się. Nim minie jedno pokolenie, za 15—20 lat, większości tych biskupów i ich współpracowników nie będzie już na świecie. A wraz z nimi umrze religia ekumenizmu, którą z taką głupotą propagowali jako nową wiosnę Kościoła. Wówczas nastąpi prawdziwa wiosna, prawdziwa odnowa wiary. Prawdziwa Msza nie będzie już rytem nadzwyczajnym (…)„ a radosne słowa Introibo ad altare Dei zabrzmią cudownie we wszystkich katolickich świątyniach. Ω
Za „The Angelus” tłumaczył Tomasz Maszczyk.
http://apokalipsa2007.republika.pl/Religia%20lenistwa.htm
GnoM3 powiedział/a
@Marucha
Nie chodziło mi absolutnie o konstytuowanie prawdy za pomocą “owczego pędu”.
Cytat “Po owocach ich poznacie” w moim poście znaczył ni mniej ni więcej jak – wiecie do czego jest powołany Kościół Katolicki, czas pokaże, czy po zmianach soborowych się z tych obowiązków wywiązuje lepiej czy gorzej.
Kwestia właśnie liczby islamistów pokazuje dość wyraźnie, że Kościół Katolicki po odejściu od tradycyjnej doktryny coraz gorzej spełnia zlecone mu zadania (o ile jeszcze prawidłowo interpretuje te zadania)!
Cham Wiejski powiedział/a
Bardzo słusznie Pan zauważył, że tak otrąbione “dobre owoce” II Soboru w rzeczywistości znaczą zarówno odejście od doktryny, jak i niewywiązywanie się z zadań.
Kościół zamiast nawracać, sam szerzy herezje, aby się przypodobać światu.
Fogg powiedział/a
W Piśmie Świętym niema nic o Mszy Św, Chrystus nie wymagał odprawiania
Mszy Św. Pierwsi chrześcijanie nie odprawiali Mszy Św., tylko spotykali się
wspólnie. A więc największym powrotem do tradycji byłyby wspólne spotkania
chrześcijan, tak jak to czynią niektóre grupy protestanckie. A tak
jeden powie że Msza sprzed 1930 r. była bardziej tradycyjna, drugi powie że
sprzed 1850 r. była jeszcze bardziej tradycyjna, a trzeci powie że z 1000 r.
była jeszcze bardziej tradycyjna, itd., bo w historii Kościoła, obrzędy się
zmieniały.
Inkwizytor powiedział/a
Fogg a ty do której protestanckiej sekty,( po soborowemu “denominacji” ) należysz ?
Machaj powiedział/a
Po z górą 2 latach dyskusji dopowiedzieć pragnę i swoje trzy grosze. Myślę, że siłą wiary, właściwie każdej wiary, jest jej niezmienność. Dlatego chwała należy się Abp Lefebvr, że zrozumiał ( jako jeden z nielicznych) tę podstawę. Gdyby nie on i jego “bunt”, hierarchia kościelna wycięłaby w pień Tradycję, popaliła pisma Doktorów i zamknęła w sejfach wszystkie objawienia Maryjne (a nie tylko trzecią tajemnicę fatomską). Dlatego podświadomie czuję, że jedynym ratunkiem dla Kościoła Katolickiego jest powrót do Mszy Świętej Wszechczasów, jako siły napędowej kapłaństwa i sensu wiary katolickiej, konieczne jest zerwanie z błędnymi teoriami o równości wyznań i wolności religijnej, przyznanie się do błędu i pokuta.
Istnieją tylko dwa duchy na tym i tamtym świecie: Duch Święty, który od Ojca i Syna pochodzi i duch szatana. Żądanie papiestwa, wysunięte w stronę lefebrystów o uznanie “ducha soboru” (SW II) jest żądaniem wyznania wiary szatanowi. Duch soboru to duch szatana, bo z pewnością nie Duch Święty.
Króluj nam Chryste!
Inkwizytor powiedział/a
“Istnieją tylko dwa duchy na tym i tamtym świecie: Duch Święty, który od Ojca i Syna pochodzi i duch szatana. Żądanie papiestwa, wysunięte w stronę lefebrystów o uznanie “ducha soboru” (SW II) jest żądaniem wyznania wiary szatanowi. Duch soboru to duch szatana, bo z pewnością nie Duch Święty.”
Ciekawa analogia. Mam w związku z tym pytanie.
Dlaczego lefebvryści twierdzą, że osoba, która żąda od nich uznania ducha soboru, czyli wyznania jak pan pisze “wiary szatanowi” jest prawowitym nastepcą świętego Piotra i katolik musi mu być posłuszny ???
Marucha powiedział/a
Ciekawe, że protestanci – którzy “powracają do pradawnej tradycji” – jakoś nie mogą się zgodzić, jak ona właściwie wyglądała i w związku z tym dzielą się na setki i tysiące sekt…
Machaj powiedział/a
Nie jestem lefebrystą, ale z tego, co wiem, prawo kościelne mówi, że jestem winien posłuszeństwa wyłącznie w kwestiach wiary. Jeśli mój przełożony (proboszcz, biskup czy nawet Papież) każe mi od jutra odmawiać modlitwę do Marcina Lutra, albo każe wynieść z kościoła krzyż, bo razi ewangelików, albo wyrzuci z liturgii Credo – po prostu mu odówię, bo czuję szkodę na mojej duszy.
Abp Lefebvr odmówił uznania ducha soboru, bo jego owocem (soboru) była zmiana liturgii i wiary katolickiej, sprzeczna z dotychczasowym nauczaniem Kościoła i Tradycji (Ojców i Doktorów Kościoła). Posłuszeństwo Papieżowi, który okazał nieposłuszeństwo wcześniejszym Papieżom i tejże nauce nie przysługiwało. Rozwój Świętej wiary katolickiej, jaki miał miejsce podczas 2000 lat, powodował wyłącznie lepsze i być może także nowocześniejsze rozumienie życia, słów i czynów Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który Kościół ten osobiście założył. W ciągu wieków jednak nigdy nowe rozumienie nie zaprzeczyło ruzumieniu wcześniejszemu, jak to ma miejsce obecnie (choćby w kwestii rzekomej równości religii i wolności religijnej).
Ostatnio jeden z niemieckich hierarchów zakomunikował, że Chrystus umarł na krzyżu w imię solidarności z cierpiącym człowiekiem, a nie za jego grzechy. To przykład “nowego rozumienia” Chrystusa, które zaprzecza Tradycji i wiedzie wiernych na manowce.
Tak więc dziękujmy Bogu za Abpa Lefebvra i brazylijskiego Biskupa Mayera za posłuszeństwo wobec Boga, Pisma Świętego, kilkuset papieżom i świętej Tradycji. Warto także zauważyć, że kilku najbardziej zagorzałych “rewolucjonistów” soborowych miało niejasne związki z masonerią, śmiertelnym wrogiem naszej wiary. Niestety, około 2000 biskupów soborowych dało się zastraszyć warczeniem świata.
Wąskie i ciasne są drzwi do Królestwa, a szeroka i wygodna droga w luksusie, wiodąca do piekła.
Czasu zostało niewiele na zgłębianie Bożego Miłosierdzia.
Fogg powiedział/a
To prawda że protestanci nie mogą się zgodzić, ale rzymsko-katolicy też nie
mogą się zgodzić, czego przykładem jest powstanie lefebrystów i spieranie
się o szczegóły Mszy Św. Czy dla Boga może mieć znaczenie że Msza jest
odprawiana w języku łacińskim, chińskim czy karaibskim? Liczą się intencje.
Nadużycia zdarzają się zarówno w kościołach protestanckich jak i w katolickich. Wszyscy jesteśmy grzeszni, ja również. Uważam że dla Boga mniejsze znaczenie mają kościoły i denominacje,najważniejsze jest to czy zasady Pisma Świętego są w nich przestrzegane. Pewne problemy należy rozstrzygnąć zgodnie ze swoim sumieniem.
Marucha powiedział/a
Spory wewnątrz Kościoła (podkreślam: WEWNĄTRZ) są NICZYM w porównaniu z podziałami między najróżnorodniejszymi Kościołami Protestanckimi, Reformowanymi itp.
Dla Boga na pewno ma znaczenie, czy jest się członkiem Kościoła założonego przez Jego Syna, czy też Kościoła założonego przez człowieka pod wpływem nie zawsze godziwych pobudek.
Fogg powiedział/a
A więc w takim razie Lefebryści są najbardziej mili Bogu. A tak nawiasem
mówiąc,zastanawiam się czy Chrystus nauczał po łacinie?
PL powiedział/a
Jakie to ma znaczenie?
Wy, “reformatorzy”, zupełnie pomijacie Tradycje, ktora dla nas jest rownie wazna, jak Ewangelia.
Inspektor Lesny powiedział/a
Dotyczy: Fogg
Nie. Podobno wtedy uzywano jezyka aramejskiego.
Fogg powiedział/a
“Jakie to ma znaczenie?” zdanie z którym miło mi się całkowicie zgodzić z PL. Sądzę że temat ten poruszyłem w 149 poście.
Machaj powiedział/a
Język łaciński, jako język uniwersalny, jest tym w Kościele, co złoto w świecie. Łączy. Z jednej strony chciwców, lichwiarzy, bandytów i złodzieji, z drugiej katolików, zwłaszcza kapłanów całego świata, którzy mogą się porozumieć, mimo różnic językowych i kulturowych. Dlatego Msza winna być odprawiana po łacinie. Bo Kościół jest jeden i powszechny, więc i język powinien być jeden i powszechny. Bogu nie jest Msza potrzebna, ale nam, na wieczną pamiątkę bolesnej męki Pana naszego Jezusa Chrystusa. Abyśmy też dotknięci zostali aurą tajemniczości, gdy kapłan, zwrócony do ołtarza, a nie do nas, jak na scenie, składa tę jedyną w swoim rodzaju Najświętszą Ofiarę.
Odnoszę wrażenie, że Kościół nasz odciął nas od korzeni, z których wyrastamy, to jest z tej tysiącletniej tradycji i Mszy Świętej Wszechczasów. Wprowadzono w zamian coś, co zniewala kapłanów i powoduje utratę ich wiary.
Nie odprawia się już prawdziwej ofiary w miejscu świętym, a jej miejsce zajęła ohyda spustoszenia, która wymiotła nasze kościoły. Zdaje się, że skądś znam te słowa?
Bezpartyjny powiedział/a
Z tym językiem łacińskim i mszą rytu trydenckiego to bym nie przesadzał. Prawie do lat 3o chodziłem regularnie (bez opuszczeń) na taką mszę. Od ok. 20 roku życia (do 30 bowiem wcześniej mszaliki nie były dostępne w handlu a później też drogie) modliłem się z mszalika (tak modliło się max. 5% i to w wielkim mieście Krakowie) . W liceum jako język obowiązkowy (obok rosyjskiego) miałem łacinę (stopień dobry). Dzisiaj byłem w kościele Bonifratrów (jedynym obok katedry Wawelskiej gdzie taka msza jest odprawiana raz w tygodniu od ok roku) w Krakowie po kilkudziesięciu latach(ok. 40) znowu na mszy trydenckiej.Otóż powiem tak, nie prędko znowu pójdę na taką mszę, ponieważ mimo mszalika nie bardzo wiedziałem co się dzieje w danym momencie i nie mogłem równolegle do celebransa uczestniczyć. Przypomniały mi się znudzone miny ludzi w dawnych czasach, rozglądanie się po ścianach itd. W obecnym rycie z językiem ojczystym można korzystać z uczestnictwa w nieporównanie większym stopniu. Oczywiście można zarzucić celebransom (dużemu procentowi) brak właściwej modlitewnej postawy, odprawianie mszy w pośpiechu itd ale to nie jest wina rytu. Innych spraw związanych ze zmianami po soborze WII do których też (jak wielu tutaj wypowiadających się) mam bardzo krytyczny stosunek nie chcę poruszać.Myślę,mam wielką nadzieję, że KK trwający sobie z tym wcześniej czy później poradzi
gnome powiedział/a
“Religia Boga, który stał się człowiekiem, spotkała się z religią człowieka, który czyni siebie Bogiem. Co wyniknęło z tego spotkania, z tej konfrontacji? Czy wyniknął wstrząs? Czy wyniknęła walka? Czy wyniknęła anatema? Mogło się tak zdarzyć, ale jednak nie miało to miejsca. (…) Sobór został w pełni przesiąknięty bezgranicznym współczuciem dla świata. Odkrycie potrzeb ludzkich, a są one tym większe, im większy staje się człowiek, przykuło uwagę Soboru i Kościoła. Odkrycie potrzeb ludzkich, pochylenie się nad ranami człowieka – jak Samarytanin – oto jest duchowość współczesnego Kościoła. Wy, współcześni humaniści, którzy odrzucacie transcendencję rzeczy Boskich, uznajcie przynajmniej tę zasługę i doceńcie nasz nowy humanizm, gdyż my bardziej niż ktokolwiek inny wyznajemy kult człowieka.” Papież Paweł VI, 7 grudnia 1965]
Całość: x.Jan Jenkins wykład “Czy można służyć dwóm panom?” Lublin, 20 IV 2009 r.
Czy sam ten cytat z Pawła VI nie wystarcza tradycjonalistą aby zrozumieć powagę sytuacji w jakiej znaleźliśmy się wraz z całym kościołem?
marost powiedział/a
Przemówienie końcowe papieża Pawła VI (obszerny fragment)
podczas sesji plenarnej Soboru Watykańskiego II 7 grudnia 1965
o kulcie czlowieka jest tutaj
http://m-ostrowski.com/index.php?option=com_content&task=category§ionid=6&id=25&Itemid=43
Marucha powiedział/a
Ad 156.
Chyba Pan żartuje. Istnieją książki, czy nawet skrócone “bryki”, dokładnie opisujące to, co się dzieje na Mszy Św. Trydenckiej, można je znaleźć na Internecie.
paras-olka powiedział/a
Trochę to dla mnie niejasne. Lefebryści ‘nie odrzucają ani nie zmieniają żadnych kanonów wiary’, ’są wierni papieżowi’, a jednak ‘nieposłuszni’… A ‘kanonem wiary’ nie jest aby to, że papież z sprawach wiary jest nieomylny?
PL powiedział/a
Nie, popełnia Pani typowy błąd wynikający z niewiedzy, no ale przecież w Kościele Posoborowym nie uczą już katechizmu, ani w ogóle niczego, oprócz historyjek o kremówkach i śpiewania “Barki”.
Papież jest nieomylny TYLKO I WYŁĄCZNIE wtedy, gdy są spełnione specjalne warunki i gdy ogłasza to ex cathedra. Jan Paweł II tylko JEDEN RAZ w ciągu swego pontyfikatu zrobił uzytek z nieomylności.
Nieposłuszeństwo w pewnych sprawach nie neguje uznawania Papieża, jaki by nie był, za głowę Kościoła.
paras-olka powiedział/a
Dzięki, PL, za odpowiedź. Co do tej nauki dzisiejszej, to trochę nie masz racji… Ale nie o tym chciałam. Nie potrafię pojąć tego, że kilka milionów (a może nawet nieco więcej ;)) ludzi SIĘ MYLI i BŁĄDZI NA DRODZE DO ZBAWIENIA przez uznawanie reformy, która przecież jest czymś oczywistym, jak zmiana zasad ruchu drogowego – jakby zmienili ruch w Polsce na lewostronny, to czy ktoś, w imię tradycji, dalej jeździłby prawą stroną? Bóg chce czci, chce naszej modlitwy. Co za różnica czy człowiek modli się na pustyni, czy uczęszcza na ‘nową’, czy trydencką mszę? Jezus w czasie przeistoczenia jest ten sam. A jestem pewna, że wielu katolików nawet nie słyszało o liturgii trydenckiej, nigdy nie miało okazji uczestniczyć we mszy z Mszałem Rzymskim, albo nie zauważyło różnicy ;). Przecież ci ludzie wcale nie są w oczach Boga gorsi. Dlaczego więc trwa taka walka pomiędzy lefebrystami i tradycjonalistami, a zwykłymi chrześcijanami?
PL powiedział/a
Czy uważa Pani, że im większa liczba, tym większa racja i słuszność?
Otóż nie, droga Pani. Historia wykazuje, iż racja niemal zawsze stała po stronie myślącej MNIEJSZOŚCI, a bezmyślna większość dopiero po latach zaczynała rozumieć, o co chodzi.
Religia, nauka Chrystusa, to nie jest coś, co sobie można “reformować”. I nie jest obojętne w co wierzymy i jak wierzymy. To, co powiedział Jezus, jest ważne do końca czasów i nawet papieżom nie wolno tego zmieniać.
GnoM3 powiedział/a
> “…przez uznawanie reformy, która przecież jest czymś oczywistym, jak zmiana zasad ruchu drogowego – jakby zmienili ruch w Polsce na lewostronny, to czy ktoś, w imię tradycji, dalej jeździłby prawą stroną? …”
Pani wybaczy. Jeśli po takiej rewolucyjnej zmianie, liczba wypadków zwiększy się 20 krotnie, liczba ofiar śmiertelnych zwiększy się 15 krotnie, liczba rannych zwiększy się kilkunastokrotnie a 80% badanych przyzna, że od czasu zmiany przepisów to w zasadzie stosuje sobie nowe reguły “jak im się chce”, to będzie Pani nadal twierdziła, że zmiany te były pożądane? Czy uzna Pani, że były efektem naturalnej, pozytywnej ewolucji? Czy przyzna Pani, że słusznie się stała rewolucja w zasadach ruchu drogowego?
W końcu widząc, że z czasem jest tylko gorzej, będzie Pani broniła “nowego kodeksu” czy spróbuje dokonać refleksji i będzie apelowała o powrót do “naturalnego” kodeksu?
Marucha powiedział/a
Widzi Pan – postępowcy pragną “postępu” dla samego postępu. Niech to kosztuje, ile chce, niech się wali i pali – byle by coś zmienić na nowe. Jak w tej piosence Młynarskiego “Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie”.
Inkwizytor powiedział/a
ad PL # 161
Obawiam się, że to pan się myli pisząc, iż “papież” Jan Paweł II tylko raz skorzystał z przywileju nieomylności. Otóż Jan Paweł II dokonał około 50 kanonizacji a każdy taki akt jest nieomylny według katolickiej nauki.
Papież Benedykt XIV naucza: “Jeżeli nie jest herezją, to w każdym razie jest to zdanie nierozważne, które gorszy cały Kościół, krzywdę wyrządza Świętym, trąci herezją; i ten zasługuje na najcięższe kary, kto by śmiał twierdzić, że Papież zbłądził w tej lub owej kanonizacji”. (De Servorum Dei canonisatione et beatificatione)
paras-olka powiedział/a
@ GnoM3: Naprawdę uważasz, że tak źle dzieje się w Kościele katolickim? Jest aż tyle ‘rannych’ i większość robi sobie co chce? Przykro mi to słyszeć (czytać?). Wprawdzie pewnym głupotom i nieodociągnięciom władzy kościelnej nie można zaprzeczyć, ale ktoś musiałby mnie mocno zranić, żebym uznała, iż Kościół ma się ku upadkowi ;).
Panowie, Kościołem kieruje Duch Święty, On jest, czy to w tradycjonalistach, czy w zwykłych, prostych ludziach. Nie wszystkie reformy są dobre, ale jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Zastanawiam się skąd się bierze u Was taka nienawiść do wszystkiego co nowe i do KOŚCIOŁA. Ciekawe czy w Waszym wieku będę myśleć podobnie… Pozdrawiam ;)
Marucha powiedział/a
W Kościele jest bardzo źle.
Nastąpiła ateizacja całej niemal Europy.
Całe parafie idą pod młotek z braku wiernych, zwłaszcza w USA.
Brak jest powołań zakonnych i kapłańskich.
Rośnie liczba rozwodów, konkubinatów, aborcji.
Panuje chaos, nikt już nie naucza Katechizmu, biskupi głoszą herezje i nie są karceni.
Wysokie funkcje piastują np. donosiciele esbecji, homoseksualiści itp.
I to wszystko jakoś tak nagle narosło właśnie po II Soborze.
Cham Wiejski powiedział/a
Kościołowi nie potrzeba było żadnych “reform”. Nikt z ludu bożego o nie nie prosił. Dokonano ich pod naciskiem protestantów i żydów, przy licznym współudziale masonerii.
GnoM3 powiedział/a
@paras-olka
Ojojoj. Widzę, że koleżanka nie zna podstawowych danych. Radzę poeksploatować googla w poszukiwaniu statystyk dotyczących Kościoła Katolickiego (zachęcam również do strony piusx.org.pl zwłaszcza wykładów). Dla osoby z świadomością rzeczywistości na prezentowanym w słowach (“Naprawdę uważasz, że tak źle dzieje się w Kościele katolickim?”) poziomie te statystyki mogą być prawdziwym SZOKIEM! Sprawa nie podlegająca dyskusji, Kościół Katolicki przeżywa regres, z faktami się nie dyskutuje. Ciekawe dla koleżanki (bo dla większości z nas raczej oczywiste) mogą się okazać zbieżności w czasie pomiędzy radykalnymi zmianami SVII i niewiarygodnym wręcz pogorszeniem się sytuacji Kościoła (np. USA, spadek liczby powołań z ~30 do ~5 tys).
> “…ale ktoś musiałby mnie mocno zranić, żebym uznała, iż Kościół ma się ku upadkowi ;) …”
Nie rozumiem, to jakaś aluzja?
Proszę sprawdzić liczbę święceń przed i po SVII, proszę sprawdzić liczbę deklarujących się katolików, liczbę uczęszczających na mszę, liczbę kościołów, liczbę zakonów,…. dosłownie cokolwiek!
Oczywiście Pani odpowie – znak czasów. Ja mówię bzdura, czasy dla katolików bywały już trudniejsze!
Oczywiście Pani odpowie – ogólny trend laicyzacji świata. Ja mówię bzdura, jest wiele religii (a właściwie należy powiedzieć sekt, bo jest tylko jedna religia!) które ostatnimi czasy bardzo się rozwinęły, również (a może głównie) kosztem Kościoła Katolickiego.
Nawet JŚw. Benedykt XVI zdaje sobie z tego sprawę (i to od dawna, już w latach 80tych przecież mówił o złych owocach przemian jakie się dokonały w Kościele!), fragment:
“…Rezultat końcowy wydaje się więc być negatywny. Powtarzam w tym miejscu to, co powiedziałem dziesięć lat po zakończeniu prac [przez sobór]: nie ulega wątpliwości, że okres ten był dla Kościoła zdecydowanie niekorzystny”. [Kard. Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary - L'Osservatore Romano (wydanie angielskie) 24 grudnia 1984.]”
> “…Panowie, Kościołem kieruje Duch Święty, On jest, czy to w tradycjonalistach, czy w zwykłych, prostych ludziach…”
To się zgadza, pytanie kto kieruje bp. który twierdzi że nie ma szatana, kto kieruje bp. który mówi że Jezus Chrystus umarł na krzyżu nie dla naszego zbawienia tylko żeby się z nami solidaryzować (sic!), pytanie kto kieruje bp. co macę konsekruje i podaje w formie szwedzkiego stołu,….. Kto? Bo mówiąc kolokwialnie to “mi tu siarką jedzie!”.
> “…Zastanawiam się skąd się bierze u Was taka nienawiść do wszystkiego co nowe i do KOŚCIOŁA…”
Typowe na etapie braku argumentów. Jaka nienawiść? wskazanie heretykowi herezji to nienawiść? Doprawdy posoborowe postrzeganie świata!
> “…Ciekawe czy w Waszym wieku będę myśleć podobnie…”
To teraz koleżankę zdruzgoczę, nie możesz koleżanko być dużo młodsza ode mnie, chyba że uczęszczasz do gimnazjum!
Na koniec co do “nowości i nowinek w nauce Kościoła Katolickiego” dwa cytaty z Św. Pawła (mam nadzieje, że w nowomowie modernistycznej jeszcze ktoś taki jak św. występuje!):
„Ale choćbyśmy my, albo anioł z nieba głosił wam ponad to, cośmy wam głosili, niech będzie przeklęty” (Gal 1, 8–9)
„Gdybym ja sam (Apostoł!) zaczął nauczać was czegoś różnego od tego, co powiedziałem wam wcześniej, niech będę przeklęty! Gdyby anioł przyszedł i nauczał was czegoś odmiennego – niech będzie przeklęty”
P.S. Polecam np. to -> http://breviarium.blogspot.com/
GnoM3 powiedział/a
W ramach dokształcania polecam również multimedialnie:
http://www.omp.lublin.pl/multimedia.php
http://www.piusx.org.pl/pobieranie/
….
Wojwit powiedział/a
Podany wyżej link do serwisu internetowego Bractwa Św. Piusa X
jest od dobrych kilkunastu dni uszkodzony. Tak sygnalizuje używana przeze mnie przeglądarka. Może Bractwo otworzyło jakąś nową stronę, o której nie wiem. Jeśli nie, a Państwo mogą tę stronę otworzyć, znaczy to, że Google same wybierają, co wolno mi (i pewnie nie tylko mi) czytać…
GnoM3 powiedział/a
@Wojwit
Hmmm. Przetestowałem stronę zarówno na moim komputerze (os. Linux, przeglądarka Firefox i Epiphany) jak i na PC w pracy (os. Windows, przeglądarka Firefox i Internet Explorer) oraz u żony (os. MacOSX, przeglądarka Firefox i Safari). Nie zauważyłem żadnych nieprawidłowości.
Wojwit powiedział/a
Re. GnoM3
Dziękuję. Ja też spróbuję na innym komputerze.
Wojwit powiedział/a
Wychodzi mi coś takiego:
http://209.85.129.132/search?q=cache:http://www.piusx.org.pl/pobieranie/
Inkwizytor powiedział/a
Dziś przypada 66 rocznica ludobójstwa dokonanego przez ukraińców na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Warto przy okazji przeczytać laurkę jaką wystawiło Banderze pozostające pod opieką FSSPX Bractwo św Jozafata:
“1 stycznia 2009 roku Ukraina obchodzi setną rocznicę urodzenia wybitnego Syna Ukrainy, przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery. Z tej okazji na stronie Bractwa przedrukowujemy artykuł “Z niewyczerpanego źródła”, który Bandera napisał podczas Świąt Bożego Narodzenia, i który został zamieszczony w tygodniku “Droga zwycięstwa” (Szliach pieriemogi) nr 1/2 (150/151), r. IV, Monachium z 7 stycznia roku bożego 1957. Źródłem, z jakiego Stepan Bandera czerpał siły dla siebie, swojej pracy i pokonywania wszelkich trudności, była głęboka wiara w Boga, Jego prawdę i sprawiedliwość. Wiara ta była dla niego duchową potrzebą, dlatego z takim przekonaniem radził innym, aby szukali u źródła wiary tej siły, która pokonać może nawet śmierć”.
Może jakiś rozgarniety Polak nadmieni x. Stehlinowi o tym bo on raczej nie czytał o ukraińskim ludobójstwie na Polakach ani nie zna zachwytu Bractwa św Jozafata nad psychopatą banderą
aga powiedział/a
http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/3461/
katolik powiedział/a
Ponieważ żyjemy w czasach ostatecznych a posoborowy “Kościół” prowadzi ludzi do piekła, ostrzegam zabłąkanych ludzi przed potępieniem. Kto nie boi się prawdy może skorzystać.
Mt 7:21 “Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”
Pozdrawiam. Tadeusz – katolik
Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Przepraszam, jeśli boisz się Pana Jezusa, który jest Prawdą, Drogą i Życiem.
Jeżeli uważasz Prawdę za spam i wybierasz piekło to proszę kliknąć na delete i po kłopocie.
Konto oszczędnościowe powiedział/a
No i po kłopocie. Przyszedł Niemiec i pozamiatał pod dywan.