Jak wynika z wczorajszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, dziennikarze mogą być karani za pomówienie, gdyż jest to zgodne z Ustawą Zasadniczą.
Oznacza to niesłychane, wręcz faszystowskie, a nawet antysemickie ograniczenie wolności słowa niezależnych mediów, którym nie będzie wolno teraz informować o pedofilii ks. prałata Jankowskiego, o maybachach o. Rydzyka, o kryminalnych przekrętach w SKOK-ach, o pomnikach wystawianych Gosiewskiemu we Włoszczowej, o hitlerowskiej przeszłości rodziny Giertychów itd. Jedym słowem dziennikarze będą, pod groźbą odpowiedzialności sądowej, zmuszeni do trzymania się faktów, zamiast ich swobodnego tworzenia z inspiracji mocodawców.
Nie trzeba dodawać, jak wielkie zagrożenie stanowi to dla młodej polskiej demokracji, o którą z takim poświęceniem walczyli Adam Michnik, Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Wanda Rapaczynski i inni wybitni patrioci.


