Zgodnie z naszymi przewidywaniami sprzed wielu lat, twórca popularnej stacji TV Polsat, Zygmunt Solorz, okazał się agentem bezpieki. Oczywiście na nikogo nie donosił i nikomu nie wyrządził nijakiej krzywdy.
Zatem jego agenturalność nie miała żadnego wpływu ani na to, skąd wział pieniądze na założenie Polsatu, ani na obiektywizm polityczny tej stacji. A kto by myślał coś innego, ten jest “mocherowcem”, jak to piszą inteligentni i wykształceni (niekoniecznie w ortografii) zwolennicy PO z wielkich miast.


