Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Archiwum dla listopad 23rd, 2006

Pomnik dla ofiar obozu, który nigdy nie istniał

Opublikował/a Marucha w dniu 2006-11-23 (czwartek)

Obóz Koncentracyjny KL Warschau, jak wiadomo, nigdy nie istniał i był jedynie tworem wyobraźni nawiedzonej sędziny i historyczki, Marii Trzcińskiej. Tak twierdził np. zarówno nasz polski skarb narodowy, Władysław Bartoszewski, jak i międzynarodowe media posługujące się językiem polskim.

Wielkie więc jest nasze zdumienie, iż Instytut Pamięci Narodowej oficjalnie uznał jego istnienie oraz poparł ideę budowy w Warszawie pomnika ku czci tysięcy warszawiaków, ofiar tego obozu.

Takie stanowisko IPN musi być bez wątpienia wynikiem zakulisowych działań potężnej sieci agenturalnej ojca Rydzyka, która swymi mackami tajnych organizacji spiskowych oplata Polskę. Jak bowiem wiadomo - monopol na cierpienia i martyrologię, oraz związane z tym grube odszkodowania, mają wyłącznie Żydzi, a ojciec Rydzyk rozbija się maybachami.

Opublikowany w Kultura | Bez komentarzy

Pan Langlieb - nowy przyjaciel Polaków

Opublikował/a Marucha w dniu 2006-11-23 (czwartek)

“Uwielbiam mieszkańców Greenpointu, restauracje, sklepy i energię tej dzielnicy. Nie ma innego takiego miejsca w Nowym Jorku - poczynając od koncertów w klubie Warszawa, a kończąc na świeżej wędlinie w sklepach mięsnych”

Któż to tak entuzjastycznie wychwala polską dzielnicę?

A no niejaki David Langlieb (”pół-Polak”, jak sam się określa i jak na to wskazuje jego mazwisko), urzędnik Departamentu ds. Parków i Rekreacji Miasta Nowy Jork. Ten sam, który niedawno napisał, iż “Greenpoint jest brzydszy niż debile, którzy tam pracują”, a jego mieszkańców określił mianem “robactwo”.

Cieszy nas, że p. Langlieb pod wpływem masowych protestów Polonii tak radykalnie zmienił zdanie. W szczerość tej cudownej przemiany oczywiście nie śmiemy wątpić.

Opublikowany w Kultura | Bez komentarzy