Pytania, na które “profesor” Bartoszewski nie odpowie
Opublikował/a Marucha w dniu 2007-11-28 (Środa)
Nie będę ukrywał: żywię do “profesora” Bartoszewskiego niechęć, nawet odrazę. Powodów mam więcej, niż to konieczne – wśród nich na poczesnym miejscu jest jego pogarda dla ludzi, którzy nie podzielają jego antypolskiego i proizraelskiego punktu widzenia na świat. Dlatego z prawdziwą przyjemnością zamieszczam poniższy artykuł prof. Nowaka.
Gajowy Marucha
Prof. Jerzy Robert Nowak
Władysław Bartoszewski niedawno został określony przez przywódcę Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska jako “najlepszy polski życiorys” i jako “najlepsza polska biografia”. Tenże pan Tusk już jako premier RP powołał Bartoszewskiego na sekretarza stanu do spraw zagranicznych w kancelarii premiera. W ostatnim czasie nadeszła również wiadomość, że Senat KUL postanowił akurat teraz uhonorować Władysława Bartoszewskiego doktoratem honoris causa, nie bacząc na bezprzykładną serię wyzwisk i obelg, jakimi popisał się pan Bartoszewski w ostatniej kampanii wyborczej. W związku z tymi wszystkimi przedziwnymi uhonorowaniami człowieka, który dawno przestał spełniać wymogi stawiane przed ludźmi o prawdziwym autorytecie, pozwolę sobie wystosować do niego następujących 30 pytań:
- Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?
- Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?
- Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?
- Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?
- Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko “głupi ekstremista”?
- Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.
- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?
- Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: “Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?
- Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.
- Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?
- Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?
- Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?
- Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób – wbrew sprawdzonym naukowo statystykom – liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?
- Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?
- Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich “polskich ciemniaków”, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?
- Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?
- Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: “polskie obozy zagłady” i “polskie obozy koncentracyjne”? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).
- Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?
- Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?
- Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?
- Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?
- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?
- Dlaczego nie zdobył się Pan – “autorytet” w Niemczech i Izraelu – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?
- Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?
- Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu “dewianci” i “bydło”?
- Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby “od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką”?
- Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku “Polin”? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?
- Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako “Editor” polakożerczej książki Samuela Willenberga “Surviving Treblinka”, w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?
- Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu “Tygodniku Powszechnym”), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich “Zeszytów Historycznych”?
- Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.

vibov powiedział/a
“Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?
Z bloga Korwin-Mikkego:
“Proszę mi z ręką na sercu odpowiedzieć: czy każdy z niesłychanie honorowych prawicowców, otrzymawszy stanowisko szefa Rady Nadzorczej “LOT”-u, płatne 20.000 zł miesięcznie, po przyjrzeniu się, że Zarząd jest nie do ruszenia i ciągnie firmę w dół – zrezygnowałoby demonstracyjnie z tej synekury?
A p.prof.Bartoszewski to zrobił.”
maciek powiedział/a
I podobno Bartoszewski nie skrzywdził też kotka…
Adam powiedział/a
Jak można wyciągać takie indywiduum na świeczniki, to przecież jasno widać że całe życie był wypychany przez antypolskie ugrupowania zarówno niemieckie jak i żydowskie na różne stanowiska. Jest to człowiek szkodzący naszemu narodowi i Polsce. A głos takiego Vibova świadczy ilu jest matołków w naszym narodzie, skutecznie wynaradawianym przez polskojęzyczne media i różne pseudoautorytety gotowe głosić każde świństwo za nędzne parę złotych. A swoją drogą taki Vibov nie zrozumiał że Bartoszewski nie jest żadnym profesorem ani nawet magistrem.Ma wykształcenie takie samo jak Wałęsa, czy Kwaśniewski. Wydaje mi się że ta czołobitność wywodzi się z czasów komuny gdy ludzie nawet wykształceni całowali buty bylejakiemu sekretarzowi.
Malena powiedział/a
Jest zdumiewające, że senat KUL postanowił przyznac doktorat honoris causa Bartoszewskiemu po jego obrzydliwych, niegodnych, chamskich, wystąpieniach polityczno-propagandowych.Wyzwiska i obelgi w stylu “dyplomatołki”, którzy “szmacą kraj”, można jedynie tłumaczyc kmpleksami lub amnezją biednego staruszka. Co by nie mówic, gimnazjalisty z maturą zrobioną na kompletach bezprawnie nazywanego profesorem ( nawet bez magistra). Za zaangażowanie w kampanii na rzecz PO doczekał się Bartoszewski arcyhojnych pochwał Tuska. Został okrzyknięty jako rzekomy “najlepszy polski życiorys”, “najlepsza polska biografia”,jako”róża róż”. Ten podły człowiek nie jest godzien nazywac się Polakiem. Warto bliżej poznac jego życiorys i wszystko będzie jasne. Niedoinformowani słuchacze Michnika i Gazety Wyborczej ocknijcie się.
mustrum powiedział/a
N. G. Davila napisał wypisz wymaluj o maturzyście Bartoszewskim (cytuję z pamięci):
Zawsze strzerzcie się ludzi wyjątkowo zasłużonych. Zazwyczaj mają w swoim życiorysie ciemne karty.
Miet powiedział/a
Gdyby w jakims innym kraju (bardziej normalnym) napisano chocby polowe tego co o Bartoszewskim, polityk taki bylby skompromitowany na cale zycie i oczywiscie, na zawsze odsuniety od wladzy.
Polska normalnym krajem nie jest, wiec tutaj takie rzeczy i sytuacje sa na porzadku dziennym.
Przykre to jest ale niestety taka jest prawda.
Polityk, ktory na prawde chcialby cos pozytywnego zdzialac dla swojego narodu bedzie szybko odstawiony w niebyt – rzadzaca agentura juz o to zadba.
W Polsce wszystko juz uklada sie w pewna calosc.
Prosze zauwazyc, ze od bardzo dawna pewne miejsca w rzadzie sa zarezerwowane dla “untouchables”, i nawet jezeli czasami sie wydawalo, ze cos tam drgnelo, zaraz wszystko wracalo do “normy”.
Za poprzedniej grupy pare osob dostalo sie w pewne rewiry i trzeba bylo czym predzej zwolywac nowe wybory aby te osoby wyeliminowac.
Robota zostala wykonana – wykonawcy zostana jakos tam wynagrodzeni i wszystko wraca do normy.
Jaka jest dla Polakow recepta na takie dictum?
W tej chwili nie widze zadnej.
Chyba pozostalo nam tak jak dawniej czekanie na jakis swiatowy kataklizm, z ktorego cos tam sie pozytywnego wykluje.
Protesty i raban podnoszone na Internecie sa jak najbardziej wskazane ale ich skutecznosc na razie jest niemal zerowa.
Rodacy musza nauczyc sie szybkiego reagowania poprzez uliczne demonstracje w najbardziej widocznych (dla swiata) miejscach.
Mozna brac przyklady z Nowojorczykow – tam w kazdy niemal weekend widac demonstrantow, gdy cos sie nie podoba.
Inne miejsca to siedziby rzadu, gdzie Amerykanie potrafia zjechac nawet z dalekich zakatkow.
W Polsce do tej pory nauczono sie demonstrowac tylko wtedy, gdy chcemy podwyzki plac.
Gdy trzeba zareagowac na pojawiajace sie na scenie politycznej rozmaite bestie (np. niejaki Gross, czy Ways), ze swieca w reku trzeba szukac jakiegos Polaka, ktory by otwarcie protestowal.
Natomiast nie brakuje nigdy czapkujacych i klaniajacych sie unizenie dupolizow.
W tej sytuacji czego mozna oczekiwac? – Cudu?
Grupa Tuska cos przebakuje o poprawie stosunkow z Rosja.
Oczywiscie tego potrzeba i to od dawna ale i w tym przypadku skonczy sie tylko na zapowiedziach – a do slubu chyba nie dojdzie.
Prosze zauwazyc kto demonstruje przeciwko Putinowi w Moskwie – zaangazowano nawet szachiste Kasparowa – czyli juz widac komu Putin depcze po odciskach.
vibov powiedział/a
“A głos takiego Vibova świadczy ilu jest matołków w naszym narodzie, skutecznie wynaradawianym przez polskojęzyczne media (…)”
“A swoją drogą taki Vibov nie zrozumiał że Bartoszewski nie jest żadnym profesorem (…)”
- Adamie z przykrością należy stwierdzić, że nie umiesz przeczytać ze zrozumieniem prostego, krótkiego komunikatu.
“mojego głosu” w ogóle w moim komentarzu nie było. zacytowałem Korwin-Mikkego – zapewne zagorzałego czytelnika “Wyborczej” i fana tzw. autorytetów moralnych.
nie przesądzam o wiarygodności tego co napisał Korwin, zacytowałem go i tyle.
jeżeli dysponujesz konkretami które obalają to co napisał, to chętnie się z nimi zapoznam: m.in. po to właśnie rzuciłem tu ten cytat.
do rzekomej profesurze Bartoszewskiego mój wpis nie odnosił się WCALE, więc trudno mi zrozumieć, na jakiej podstawie sądzisz że w nią wierzę.
a tym bardziej, skąd znasz moje poglądy w ogóle (do komuny i różowych mam stosunek sprecyzowany, pisuję na blogu który jasno określa się po mocno prawicowej stronie).
a twoje chamskie przytyki i protekcjonalny ton (”taki Vibov”) pozostawię bez odpowiedzi, nie tyle z dobroduszności co raczej z poczucia bezcelowości; skoro kompletnie nie pojąłeś wpisu złożonego raptem z czterech zdań na krzyż, to dlaczego miałbym się wysilać na wymyślanie jakichś sarkastycznych ripost pod twoim adresem.
erydani powiedział/a
Profesorem ochrzcili go inni, setki ludzi w całym kraju. To daje większe prawo do tego tytułu niż jakiekolwiek papiery.
Żenujące jest przesądzenie o Niemieckich i Żydowskich organizacjach czyhających na Polskę. Po co im to? Przecież tu nic nie ma! Niemcy nie muszą w ogóle o nas myśleć. Żydzi nie mają żadnych organizacji które mogą wpłynąć na Polskę. A dlaczego na Polskę? Przecież to daleko, zimno, i nic tam nie ma.
To naprawdę żenujące żyć w kraju razem z takimi szowinistami, którzy nie mogą uwierzyć że Polska nie jest centrum czasu i przestrzeni.
To żenujące, gdy ktoś usiłuje nam naiwnie wciskać kit. Żydzi mają potężne organizacje, które już wymusiły nawet od Bogu ducha winnej Szwajcarii miliardy odszkodowań, za diabli wiedzą co.
Niemcy bardzo o nas myślą, zwłaszcza o Ziemiach Zachodnich. Na tyle, że prasa na tych terenach jest całkowicie w ich rękach, że wykupują masowo ziemię (sam widziałem), że usiłują wpływać na polską politykę.
A dlaczego Polska? A dlaczego właśnie tu się sprowadzają? Dlaczego przed wojną nigdzie nie mieszkało tylu Zydów, co w Polsce?
basia powiedział/a
Jak sie nie ma swojej ojczyzny,to dobrze wyrwac spod nog czyjas.No nie???
lolo powiedział/a
dlaczego nie ukrywa adresu?
Władysław Bartoszewski - pytania do profesora « 7 dni - Polska i Świat powiedział/a
[...] Władysław Bartoszewski – pytania do profesora Opublikowany 2 grudzień 2007 Europa , Historia , Polityka Tags: autorytet, Władysław Bartoszewski Źródło:Dziennik gajowego Maruchy Pytania, na które “profesor” Bartoszewski nie odpowie [...]
Adam powiedział/a
Panie Gajowy! Rozumiem Pańskie zażenowanie osobą Bartoszewskiego. Jest to tym bardziej przykre, iż Bartoszewski to patriota (chce za takiego uchodzić) polski, izraelski i całej Europy a jednocześnie człowiek, który nie protestował kiedy Polskę opluwano kłamstwami. Proszę o pomoc w odpowiedzi na to:Nie rozumiem medalu “Sprawiedliwy”, który nadaje się NIE-ŻYDOM. Wynika z tego, że może Izrael znalazł jakąś lukę (może np. 1 z rodziców Bartoszewskiego to NIE-ŻYD). Pytam więc pana Gajowego: kim byli rodzice Bartoszewskiego (niestety w internecie chyba tego nie ma a pan sądze dobrze zna tę postać). Moim zdaniem nienawiść niektórych Żydów do Polski bierze się z uznawania całego narodu polskiego za winny kilku historycznych wypadków przestępstw popełnionych przez polskich przestępców na ludności żydowskiej. Nie oskarżam Bartoszewskiego o nienawiść. Sądze tylko ,że jako Polak zdarzyło mu się znieważyć Polskę. Co jest przykre, bo jest jednym z symboli Polski czy to się komuś podoba czy nie.
Adam powiedział/a
Moim zdaniem nienawiść niektórych Żydów do Polski bierze się z uznawania całego narodu polskiego za WINNEGO kilku historycznych wypadków przestępstw popełnionych przez polskich przestępców na ludności żydowskiej. kontunuacja: Naród polski czymś się jednak różni od narodu niemieckiego.Tym, że odnotował garstkę polskich morderców mordujących Żydów i kilkakrotnie więcej niż oficjalne “6004″ Polaków ratujących Żydów. Ten drugi zaś naród, niemiecki odnotował narodowe siły zbrojne mordujące Żydów i garstkę ludzi ratujących Żydów.
Adam powiedział/a
Uwaga!!! Wypowiedzi nr.12,13 i ta należą do innego człowieka niż Adam z nr.3.
Z poważaniem, ten Adam z nr. 12,13,14.
Marucha powiedział/a
Nie bądźmy naiwni. Żydzi nienawidzą Polski i Polaków nie z powodu paru nikczemników.
Nienawidzą nas od zawsze. Za wszystko. Dopóki bedziemy istnieć.
Gdy Polska odbudowywała swoją państwowość na początku XX wieku, żydostwo wpadło niemal w furię i rozpoczęło ogólnoświatową akcję szkalowania Polaków, m.in. wymyślili sobie jakieś “pogromy”…
vibov powiedział/a
“Proszę o pomoc w odpowiedzi na to:Nie rozumiem medalu “Sprawiedliwy”, który nadaje się NIE-ŻYDOM.”
W Auschwitz Bartoszewski siedział jako Polak, a Niemcy klasyfikowali raczej skrupulatnie.
Nie był więc w każdym razie Żydem w rozumieniu ustaw norymberskich.
Marcin powiedział/a
Jest faktem, że te “pytania” stawiają pana Bartoszewskiego w niezbyt korzystnym świetle. Ale skoro przy pytaniach jużjesteśmy, to wpodobnym tonie i ja zadam kilka pytań do Jerzego Roberta Nowaka
Wielce Szanowny Panie Profesorze!
- Dlaczego gdy prawi Polacy, prawdziwi patrioci i opozycjoniści niezłomnie walczyli z ustrojem (ksiądz Popiełuszko stracił życie, Jacek Kuroń stracił żonę, Adam Michnik przesiedział swoje w więzieniach, tysiące ludzi było bitych, internowanych, więzionych, katowanych, mordowanych) Pan po tym jak SB pierwszy raz Pana postraszyło, wycofał się z działalności opozycyjnej?
- Dlaczego w latach 1966-1992 pracował Pan w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych,podległym bezpośrednio Ministerstwu Spraw Zagranicznych? Czy nie można tego nazwać postawą serwilistyczną wobec reżimu?
- O czym pisał Pan pracę doktorską? Nie było to coś o wrogich socjalizmowi elementach?
- Jak to się stało, że takiego Wielkiego Opozycjonistę jak Pan reżim komunistyczny wysłał do pracy w placówce zagranicznej? Czy w PRL nie wysyłano tylko samych agentów i ludzi zaufanych władzy?
- Dlaczego krytykuje Pan wolnościowy zryw Węgrów przeciw Sowietom w 1956 roku, który cały świat uważa za szlache wystąpienie ludzi pragnących wolności przeciw komunistycznemu opresowrowi? Czy to nie jest stawanie po stronie zła przeciw dobru?
- Dlaczego w czasie Stanu Wojennego pisywał Pan w gazetach organów rządowych PRL? Czy cenzura nic tam Panu nie wycinała? A może pisał Pan rzeczy,z których władza się cieszyła, zamiast na Pana narzekać?
- Dlaczego w latach 1981-1991 nie należał Pan do pozycji, tylko do PZPRowskiej przybudówki – SD?
Czy nie uważa Pan, że taka postawa była legitymizowaniem działań zbrodniarza komunistycznego – generała Jaruzelskiego – aprobatą stanu wojennego, prześladowań opozycji, mordowania takich ludzi jak Grzegorz Przemyk, Stanisław Pyjas, ksiądz Jerzy Popiełuszko i mnóstwa innych?
- Dlaczego został pan kierownikiem działu propagandy tej partii? Czy po to, by ogłupiać społeczeństwo frazesami o budowaniu socjalizmu? Czy przydaje się to doświadczenie Panu teraz,gdy ogłupia Pan słuchaczy Radia Maryja?
- Dlaczego zabiegał Pan o stanowisko prawej ręki Jerzego Urbana – przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji? Chciał się Pan uczyć od tego wybitnego specjalisty i szlachetnego człowieka, czy po prostu byliście Panowie kolegami? A może nadal jesteście?
- Czy ustosunkował się Pan już oficjalnie do zarzutów o współpracę z SB?
- Dlaczego tak bardzo nienawidzi Pan Żydów? Czy kiedyś jakiś Żyd Pana skrzywdził, czy tak całkiem bezinteresownie?
I ostatnie pytanie – czy z takim życiorysem naprawdę uważa się Pan dziś za uczciwego człowieka?
Nie zasycha Panu w gardle,gdy kreuje się Pan na zbawcę Ojczyzny, wielkiego Opozycjonistę i Antykomunistę? Nie uwiera Pana sumienie gdy sączy Pan jad w uszy ludzi snując fantasmagorie o związkach komunistów z liberałami, oddając się swej pasji – śledzeniu, demaskowaniu różnych grzeszków innych ludzi, by ich opluć i poniżyć?
Naprawdę ma Pan czelność zadawać dziś pytania o przeszłość takiego człowieka jak Władysław Bartoszewski?
***
Michnik, Kuroń, Mazowiecki, Balcerowicz i setki innych, zaczynali swą karierę w PZPR, by potem przejść na “jasną stronę”. Pan odbył marsz w przeciwnym kierunku. Nic dziwnego, że dziś Pan ich tak nienawidzi i próbuje za wszelką cenę zdyskredytować.
Uwaga admina: o ile pytania do prof. Nowaka są uzasadnione, o tyle stwierdzenie, iż tacy szubrawcy, jak Michnik, Kuroń, Mazowiecki, Balcerowicz itp. “przeszli na jasną stronę”, jest albo jawną kpiną, albo przejawem totalnego niezrozumienia rzeczywistości.
Adam powiedział/a
“Auschwitz stał się symbolem Holocaustu i ludobójstwa, ale na terytorium Polski działały także inne obozy śmierci, w tym Bełżec, Sobibór, Treblinka, Majdanek i Chełmno. Pomimo że znajdowały się one na terenie Polski, nie były to – wbrew retoryce niektórych historyków i mediów – polskie obozy. Zbudowały je nazistowskie Niemcy, które okupowały Polskę.
Chciałbym poczynić w tym miejscu bardzo osobistą uwagę. Auschwitz jest dla mnie rodzinnym cmentarzem. Tam zginął mój ojciec.
Wyrażenie “polskie obozy” jest nie tylko mylące. Jest także bardzo bolesne dla Polaków.
Nazistowskie Niemcy wybrały Polskę jako miejsce masakry europejskich Żydów dla dwóch powodów: po pierwsze, większość skazanych na zagładę Żydów – od niemowląt po osoby starsze – żyła w środkowej i wschodniej Europie. Po drugie, zbrodniarze mieli nadzieję, że ukryją przed światem swoje przestępstwo, dokonując go daleko od zachodniej Europy. Zbrodnia miała pozostać tajemnicą państwową.”
Autor: Żyd Bronisław Geremek
Miejsce wystąpienia:Sesja ONZ, temat:Holocaust. Nowy Jork, 24 stycznia 2005 r.
Miło jest usłyszeć Człowieka, który walczy z kłamstwem.
Adam powiedział/a
Geremek nie pominął też Polaków w składzie ofiar nazistowskich obozów. Pomijanie takie jak wiecie Panstwo jest czesto stosowane przez wielu Żydów. “W nazistowskich obozach koncentracyjnych Polska utraciła znaczną część swej duchowej i politycznej elity oraz około 3 milionów – czyli 90 procent – swoich żydowskich obywateli.”
vibov powiedział/a
“- Dlaczego tak bardzo nienawidzi Pan Żydów? Czy kiedyś jakiś Żyd Pana skrzywdził, czy tak całkiem bezinteresownie?”
Pytania są tendencyjne :) Rzeczywiście Nowak tak ich nienawidzi? Czym ta nienawiść się manifestuje?
opinio powiedział/a
panie Miet: ..”Polska normalnym krajem nie jest, wiec tutaj takie rzeczy i sytuacje sa na porzadku dziennym..”
Trzeba sie z Panem koniecznie zgodzic, aczkolwiek odwolywanie sie do NY przykladow jako pozytywnych jest bolesnie zludne. Zacznijmy moze od tego, ze cale zlo plynie wlasnie z US, z Bialego Domu (gniazdo demokratow/puszka Pandory) i juz mamy caly obraz misternej szarady. Zawiozl bym Pana dzisiaj do obojetnie jakiego kraju i zawsze doszedl by Pan do tych samych konkluzji: “pierunsko dokladnie ten sam shit…”
pozdrawiam
Adam powiedział/a
To Ja zapytam prościej: skąd zło nie płynie?
Black Hawk powiedział/a
Panie gaj.Marucha,ten żydowski śmieć i polonofob, nie odpowie Panu na żadne z zadanych mu pytań,tak jak i mnie,które mu bezpośrednio zadałem.On nie był nigdy żołnierzem AK,nie walczył w Powstaniu,był tylko gońcem u Zofii Kossak – Szczuckiej,pomagierem,adeptem dziennikarstwa,a ta jego matura to też nie jasna,nikt tego nie potwierdził,z powodu pobytu w obozie i niejasnego z niego zwolnienia(siostra żydówka była żoną oficera gestapo także żyda,bardzo ciekawe koneksje rodzinne,nieprawdaż?)nie zaprzysiężono tego żydowskiego śmiecia.Więcej o nim powiedziałby stryj mojej Mamy,nieżyjący już oficer KEDYWU AK i PW,znał dobrze tego śmiecia,jak i parcha policjanta Judenratu Edelmana,na,którego był wyrok śmierci,wydany przez AK,także ZOB.To tyle na razie w tym temacie,o żydowskim śmieciu,samozwańczym “bochaterze”.
Adam powiedział/a
Vibov napisal,ze Bartoszewski wg. nazistow nie byl Żydem.Black Hawk krzyczy,ze Bartoszewski to Żyd a także, cytuję: że to “śmieć”. To są bardzo mocne słowa!To są słowa szokujące. Równocześnie pan Hawk nie podpisuje się nazwiskiem jak zwykły dzieciak, co dostał komputer pod choinkę i się nudzi.Każdy moze napisac, że mial AKowca w rodzinie i podpisac sie Black Hawk.
Adam powiedział/a
Równocześnie wiem z pewnych źródeł i z radością piszę do Pana Gajowego: na UKSW w Warszawie profesorowie(księża) mówią młodzieży o Żydach BEZ cenzury ! Moim zdaniem jest to zjawisko oryginalne i dobre. Nic nie wiem szczególnego o Uniwersytecie ks. Tadeusza Rydzyka, ale tam też zapewne nie ma cenzury w czasie wykładów o Żydach. Czy nie uważa Pan, że powyższe przykłady mają wielką wagę w kraju gdzie sporo wpływowych osób narzuca żydowski punkt widzenia?
Oye;) powiedział/a
Dziś na mieście widziałem bilbord “Jestem Żydówką, jestem Polką”. Może inni też określą się, ileż chimer w kraju nad Wisłą. A poza tym czy to możliwe a może “jestem Niemcem , jestem Polakiem, jestem,,,”. To taka ogólnopolska schizofremia. Budzą się judofile gdy jest dobrze, budzą się i krzyczą coraz głośniej kim są i coraz ciszej że Polakami. Kim jestem? Dziś Polakiem , jutro też Polakiem chocby mój dziad mówił po niemiecku czy też w jidisz albo miał skośne oczy ale chimerą nigdy nie będę. Przyznam z pewnym rozgoryczeniem że obrzydliwy robi się ten świat jak to mówią “żydzieje” i to w najgorszym tego słowa znaczeniu bo nie jest to inwazja religii tylko chorej ambicji kreowania wciąż nowego świata, komunizm , faszyzm , demokracja, nigdy nic dobrego, nigdy nic konkretnego. Naród ktróy swej państwowości nigdy nie utrzymał dłużej niż 100 lat i tak było od Dawida, więc nie dziwcie się że ludzie tego pokroju co tzw prof. Bartoszewski miewa takie schizofremie, koło znowu zatoczy się wokół nas i historia powtórzy się i znowu kolejny przewrót, kolejny -baum ukryty za -ski, koljeny raz szaleństwo ludzi i wzbudzenie kolejnej religii pod nazwą ??? może holokaust II albo XXX bo czyż liczby mają znaczenie byle było miejsce na wybranie i przeznaczenie jakim jest jak to przeczytałem w wypowiedzi pewnego Żyda że ” przeznaczeniem Żydów jest naprawa świata”. Wierzę w jednego któy spośród Żydów pochodzi któy naprawił świat , w Jezusa z Nazaretu i uważam że więcej naprawiaczy już nam nie potrzeba. Jak to powiedział dawno temu jeden z satyryków “po co nam nowa konstytucja, stara przecież jest jak nówka nie używana tylko odkurzyc i już”. Taka piękna jest Polska zostawmy ją Polakom.
opinio powiedział/a
..do Oye:…
“Naród ktróy swej państwowości nigdy nie utrzymał dłużej niż 100 lat”….
I trzeba koniecznie-wsciekle z Toba sie zgodzic wobec powyzszego. Ale trzeba rowniez tez przyznac, iz posiadaja niesamowita wladze-narzedzie intrygi-trzymania calego swiata za morde? Spojrz na % wybranych w stosunku do reszty, i jakie wnioski? Swiat od 2000 lat pod butem wybranych, a moze i wiecej….
Uszy do gory, Oye! Nastepne 2000 lat i bedzie napewno lepiej..
Ryvan powiedział/a
Podczas ostatniego pobytu w Warszawie skierowalem swe kroki do Muzeum Powstania Warszawskiego chcac pokazac wnukom kawalek polskiej historii. No i co moi drodzy sie okazalo ? Pierwszy przy wejsciu widok – to przepiekna twarz naszego paplajacego„narodowego autorytetu „ – a potem nastapily moje wyjasnienia, ze nie, to nie byl przywodca Powstania Warszawskiego itd. itd. Zastanowmy sie zatem jak to sie dzieje? Muzeum powstalo niby staraniem Kaczynskiego, „niby powstaniec” na czolowym miejscu a potem „dyplomatolki”? Tak , zostali oni wcisnieci w kazda sfere naszego zycia i jak ten przeklad wskazuje czynione to jest z cala bezczelnoscia. Czesc budynku slynnej PASTY udostepniona zostala kombatantom przez Buzka i w rozmowach z nimi uslyszalem, ze sa mu wdzieczni za to. Oczywiscie! po latach ukrywania sie i tulaczki po przypadkowych „lokalach spotkan” Ci biedni ludzie zapomnieli, jak wielu z posrod nich stracilo zycie walczac o ten skrawek Polski i w swojej prostocie nawet nie smia pomyslec, ze bez zadnej „rozowej” laski caly ten budynek powinien stac sie ich wlasnoscia a po ich smierci nastepne pokolenia powinny kontynuowac w nim dzialalnosc patriotyczna (np.Instytut Sprawy Polskiej).
Oczywiscie wpis (17) niejakiego Marcina (jakie to ladne poskie imie) traktoawac trzeba jako prowokacje ale wpis ten moze stanowic dobra kanwe do rozwazan.
Glownym mankamentem tego wpisu jest brak odnosnikow czyniacych go wiarygodnym. Prowokator(czyt. prow.) bezmyslnie postawil w jednej linii Jacka Kuronia z Ks. Popieluszka co natychmiast obnaza jego zamiary. Prow. jest przez niedopatrzenie nawet uczciwy bo juz na wstepie oddzielil: / ..prawi Polacy, prawdziwi patrioci i opozycjonisci…/. Kto to ci opozycjonisci – niech nam powie?. O maly figiel bylbym ironicznie odpowiedzial na temat zony Kuronia, ze z nim nikt by nie wytrzymal ale zmienilem zamiar i w zamian zcytuje pewne urywki z lzawej opowiesci zamieszczonej w GW. Pani ta (zwana Gajka) zmarla na gruzlice i jakkolwiek prow. probuje sugerowac, ze to patriotyzm ja zabil to jednak nie znalazlem zadnych wzmianek(przy wielu innych szczegolach) na temat bestialskiego traktowania jej osoby, podczas internowania. Podam w zamian inne ciekawe cytaty z wspomnianej GW-opowiesci.: //Naprawdę to nie rak………. . – Konsultują mnie najlepsi lekarze Łodzi. Jestem świadkiem lekarskich sporów. Proporcja głosów 4:1. Cztery za gruźlicą i samotny głos Marka (mowa o Marku Edelmanie) za bakteryjnym zapaleniem płuc….// , // Gajka miała w sobie – mówi Ewa Milewicz – miękkość i stal,//. Nie moge zrozumiec jakie to szczescie mieli niektorzy „patrioci”, ze ta komuna nie widziala az tylu lekarzy wokol nich. A jednoczesnie opozycjonista (bo uczciwe nazwisko) wylanial nam parlament wolnej Polski – cyt. za GW // Było takie zebranie, dosłownie kilka dni przed stanem wojennym, na którym powoływano Kluby Samorządnej Rzeczypospolitej – opowiada Marek Edelman.// Czy prow.-i nie uklada sie to w jakis logiczny zwiazek?. Panie prow. odnosnie zarzutow w stos do prof. J.R. Nowaka odpowiem tak: zakladajac nawet , ze Profesar wycofal sie z dzialalnosci opozycyjnej to powodem tego mogl byc fakt, ze w zupelnie dobrej wierze znalazl sie w nieodpowiedniej grupie opozycyjnej a po stwierdzeniu w jakim towarzychu sie znajduje odszedl. Prow. widzi tylko dwie strony a jest ich wiecej i niepotrzebnie strone „rozowa” na ktora przeszli jego idole nazywa „jasna” a strone „ciemna” z ktorej wyszli nie nazywa „ciemno rozowa”. Ja wiem , ze jest dla „przekletych przez Boga i Swiat” bardzo bolesne gdy ktos chocby przez moment sprobuje wejsc im w parade. Boli panie prow. , ze Profesor Nowak obnaza to co chcialoby sie ukryc. Zastanawia mnie tylko fakt czy panskim
zdaniem „patriota” Michnik byl juz na jasnosci gdy szperal prawem kaduka w postkomunistycznych archiwach? Czy kiedykolwiek dowiemy sie co z tamtad wyniosl w ramach patriotycznego czynu? Ja na szczescie zachowalem historie Polski pisana reka jego matki w bardzo zlym czasie.
Oczywiscie glownym tematem jest „ps. Profesor”, ktory zrobil dla Polski ??????? tak wiele, ze znalazl sie w kapitule Orderu Orla Bialego. Znalazl sie w doborowym towarzystwie samych Polakow (glownie patriotow) jak Mazowiecki, Geremek , Pani Sandlerowa chyba wyczula pismo nosem i zrezygnowala. No i ci rozdzielali nasze najwyzsze odznaczenie „one to one”: Wladyslaw Anders/ Bartoszewski, Wojciech Korfanty, /Balcerowicz, Stanislaw Maczek/Marek Edelman, Stefan Rowecki/ Geremek, Stefan Wyszyński/Kuron, Tadeusz Bór-Komorowski/Walesa, Kazimierz Sosnkowski/ J.J Lipski i chyba przesadzilem z tym 1:1 bo prawdziwych nazwisk zaczyna w tym zestawieniu brakowac. Nie wiem czy Bartoszewski zdaje sobie sprawe z wlasnej slabosci jaka jest brak honoru ale wiem, ze gdyby nawet mial honor to nie pozwola mu aby ustawil sie w pozycji honorowej, bo wlasnie taki jest potrzebny. ( Nie wiem jak to sie stalo ale nawet Pani Zofia Kossak dala mu robote przy pieniadzach – z tego co czytalem jego dzialalnosc w ruchu oporu polegala na roznoszeniu pieniedzy dla potrzebujacych…. hmmmm…. ma chlop nosa)
atuan » Blog Archive » Władysław Bartoszewski - pytania do profesora powiedział/a
[...] Źródło:Dziennik gajowego Maruchy Pytania, na które “profesor” Bartoszewski nie odpowie [...]
Władysław Bartoszewski - pytania do profesora | Katalog wpisów powiedział/a
[...] Źródło:Dziennik gajowego Maruchy Pytania, na które “profesor” Bartoszewski nie odpowie [...]
Archwium Blogów » Blog Archive » Władysław Bartoszewski - pytania do profesora powiedział/a
[...] Źródło:Dziennik gajowego Maruchy Pytania, na które “profesor” Bartoszewski nie odpowie [...]
betelgueze powiedział/a
Tego gnoja, starucha spalić na stosie! Może Pan Bóg się zlituje…
Piotr Feliks Refermat powiedział/a
Jeżeli ktoś uważa Pana Profesora Władysława Bartoszewskeigo za złego człowieka i nie ma szacunku do żydów niech nigy niekomu z podniesionym czołem i godnością w głosie nie mówi “Jestem Polakiem, jestem Europejczykeim”
Inkwizytor powiedział/a
A “profesor” hehe, Baroszewski to z czego zrobił doktorat ? Swoją drogą to ciekawe, ze został z Auschwitz wypuszczony ??? ze względu na “zły stan zdrowia” hehe. Już wtedy musiał byc inicjowany w jakiejś loży masońskiej
Mazia powiedział/a
hahahahahaha :)
fajne tu cyrki macie z tymi spiskami masonów, żydami itd :)
ej mogę to podrzucić kabaretom? nie to, żebym uważała to za niepoważną rozmowę, ale ktoś kto nie zrozumie waszej niewiedzy i światka uśmieje się nie lada, jak ja.
dziękuję :)
i bohater się pisze przez samo h wielcy uczeni :D
Search the Web on Snap.com powiedział/a
Piotr Feliks etc.
Taki z niego profesor jak ze mnie biskup. Pożałowania godne instruowanie; co ma bartoszewski do mojej polskości?, albo do tego, że Polska leży w Europie? Całkiem się pomerdało pod sufitem?
Mazia
Zdania zaczyna się z dużej litery.
Śmiech to zdrowie, byle nie głupi.
Desperado powiedział/a
bartoszewski w rządzie tuska to taki palikot od polityki zagranicznej.A na poważnie jest to gość, który za garść dolarów gotów jest sprzedać własną matkę.Był już w historii Polski niejeden taki profesorek,przypomina mi się teraz postać Adama Poninskiego,który pasuje tu jak ulał do naszego bartoszewskiego.Wszystko jest ważniejsze od Ojczyzny i jej niepodległości, takie motto dobrze określa obie w/w postaci.Jeżeli przyjmiemy istnienie życia po życiu, to jestem pewien,że na profesorka niecierpliwie już czeka drugi profesorek geremek.Prawdziwie polscy patrioci ,którzy oddali życie za Ojczyznę i leżą teraz w Katyniu,Miednoje i innych miejscach, widząc kto w Polsce teraz rozdaje karty odwracają głowy w drugą stronę.Aby nie popadać w skrajny pesymizm proponuję przy następnych wyborach dobrze się zastanowić,dotyczy to w szczególności ludzi młodych,tak tragicznie doświadczanych obecnie przez ekipę tuska.
Marcin Krzysztof powiedział/a
Władysław Bartoszewski tytuł profesora dostał w 1983 od rządu Bawarii, z tego co wiem był promotorem kilku doktorów historii na uczelniach niemieckich.
Kopernik i Chopin to też Polacy??
Inkwizytor powiedział/a
Jakim dorobkiem naukowym może pochwalić sie ten “profesor” ? Ciężko nawet jego rozprawę doktorską znaleźć.
P.S Niedawno w Niemczech ten “tytuł profesorski” został dyplomatołkowi odebrany.
Guła powiedział/a
Rzeczywiście Ryvanie, to stwierdzenie marcina:
“- Dlaczego gdy prawi Polacy, prawdziwi patrioci i opozycjoniści niezłomnie walczyli z ustrojem (ksiądz Popiełuszko stracił życie, Jacek Kuroń stracił żonę, Adam Michnik przesiedział swoje w więzieniach, tysiące ludzi było bitych, internowanych, więzionych, katowanych, mordowanych)”
– to jakaś poetycka przenośnia, znaczy makabreska. marcin jest na tyle tupeciarski i zdolny, że nie da się jego ksywy, kto wie może prawdziwego imienia, pisać inaczej jak z małej litery.
Porażają mnie więzienne katusze michnika i tragedia utraty żony przez jacusia. To był tak wielki heroizm obydwóch, że zaprawdę nie wiem, w jakim celu pomniejsza ten wysiłek herosów, marcin, stawiając na równi z nimi Ks. Popiełuszkę?
Guła powiedział/a
Aha, dobrze że o kiepskim braniu ryb bolkowi, w trakcie internowania, marcin nie wspomniał, bo ślozów napierających na oczy, nie byłbym w stanie wstrzymać.
W Polsce rozprzestrzenia się gudłaizm i tylko patrzeć jak i za antygudłaizm będą próbować karać.
jerzyk powiedział/a
Błeee! Rzygać się chce od tej lektury – wpisów matołów, z Maruchą na czele…
TG powiedział/a
Pozwolę sobie cierpliwie odpowiedzieć na te pytania, choć większość to kłamstwa albo bzdury.
Na wstępie zaznacze , że pierwotnym autorem tych “pytań” jest Jerzy Robert Nowak, propagandzista Radia Maryja.
O nim tez pare słow dorzuce i też kilka swoich pytań do niego skieruje, tak będzie i ciekawiej, i sprawiedliwiej.
Niby dlaczego tylko jedna strona ma pytać ?
Najpierw pare słow wstępu:
Życiorys Bartoszewskiego był juz tematem prac historyków (i słusznie), bo mało kto miał okazje (szczęsciem bym tego nie nazwał) być równoczesnie
w tak wielu miejscach.
Po kolei:
a) Oświecim – wyciagniety przez PCK
b) potem FOP i Żegota
c) potem AK i Powstanie Warszawskie (krzyż walecznych), awans na stopień oficerski
d) po wojnie aresztowanie przez UB i 7 lat wiezienia
e) w PRL działalnośc opozycyjna i internowanie w Stanie Wojennym
Po drugiej stronie mamy Nowaka, współpracownika Instytutu Problemów Marskizmu i Leninizmu, człowieka oskarżanego o współprace z SB (koleś był zarejstrowany jako kontakt operacyjny). W PRLu czołowego działacza PZPRowskiej przybudówki – SD, awansowanego na sekretarza komitetu centralnego tej partii w stanie wojennym w czasie, gdy przyzwoici SDowcy rzucali legitymacje.
To tak tytułem wstępu, żeby było jasne, kto jest kto.
A teraz polecimy po pytaniach Nowaka .
Po kolei:
1)
Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci
największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa
Stresemanna?
Odp:
Przede wszystkim Gustaw Stressemann nie był żadnym “polakożercą”. Nie spowodowal wojny Niemiec z Polska ani smierci jakiegokolwiek Polaka.
Dostał natomiast pokojowego Nobla , ze wkład w stabilizacje stosunków w Europie, w szczególności na linii niemiecko-francuskiej.
Jego “winą” (w oczach Nowaka) jest to, że był zwolennikiem rewizji niemieckich granic wschodnich po 1szej wojnie swiatowej.
Fakt – był zwolennikiem , ale to dążenie było wtedy postawą powszechną zarówno wśród Niemców jak i wśród Polaków.
Niemcy nie chcieli sie pogodzić z utratą części Śląska – i chyba nic dziwnego, a Stresemann był jednym z nich.
My tez chcieliśmy wtedy zmieniać granice i nawet robilismy to całkiem skutecznie (patrz chocby Powstania Ślaskie, patrz wojna polsko-sowiecka 1919-20).
Proces ustalania granic po 1szej wojnie przebiegał długo i burzliwie, i absurdem jest oczekiwanie od Niemca , zeby tuż po 1szej Wojnie Światowej bronił
nienaruszalności nowo powstałych polskich granic.
Stresemann był wybitnym politykiem, który realizował cele swojego państwa – nie ma krwi na rękach, nie wykroczył poza ramy pokojowego ( choć często trudnego ) współistnienia. Nie ma więc sensu robienie z niego “polakożercy” .
Na podobnej zasadzie Rosjanin, Niemiec albo Austriak mogłby nie przyjac orderu im Piłsudskiego i miałby chyba duzo lepszy powod, bo Piłsudski to naprawde miał wkład realną w rewizje granic w Europie.
Czy to znaczy, ze Piłsudski był “niemcożercą” czy jakimś innym ludojadem ?
Nie, po prostu realizował interesy swojego państwa – Polski w sposób jak najbardziej cywilizowany , tak jak Stresemann realizowal interesy Niemiec .
Co do medalu, to nie jest on “ku czci Stressemana”, tylko imienia Stressemana. Jest przyznawany ludziom, którzy mieli swoj wkład w zblizenia miedzy narodami Europejskimi.
Bartoszewski taki wład ma, zostało to uhonorowane, dla mnie to jest powód do dumy, że Rodaka za granicą szanują.
To może pytanie do Nowaka :
A dlaczego zgodził się pan na rolę prelegenta przy Instytucie Problemów Marksizmu i Leninizmu. Czy np. marksizm i leninizm nie wydawał się panu “polakożerczy” jako ideologia ?
I jeszcze jedno : jak pan ocenia przyjęcie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Orderu Jarosława Mądrego (to najwyzsze odznaczenie Ukrainy – ksiąze Jarosław Mądry w średniowieczu toczył wojny z Polska. Mi akurat to odznaczenie dla Lecha Kaczyńskiego nie przeszkadza, ale ciekawi mnie, czy przeszkadza Nowakowi).
2)
Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie)
generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera
Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?
Odp:
To znowu jest kłamstwo Nowaka.
Bartoszewski co prawda wyraził wątpliwość, czy z zasady w ogóle należy Order przyznawac posmiertnie (komukolwiek – ta sytuacja to był precedens w jesli idzie o okres gdy Bartoszewski był w Kapitule ) , ale równocześnie podkreślał ogromne zasługi obu bohaterów.
Żadnego veta nie stawiał , a Fieldorfa i Pileckiego odznaczono w czasie, gdy Bartoszewski był w kapitule Orderu.
A jesli idzie o zasługi, to oczywiście zasługi i życiorys Bartoszewskiego są jak najbardziej porównywalne z Pileckim i Fieldorfem.
No to może teraz zapytamy Nowaka:
dlaczego próbuje pan szkalować pan AKowca, Powstańca, wieloletniego wieźnia UB ?
Jak już jesteśmy przy porównywaniu zasług, to czy można w ogóle porównać Pana “zasługi” z zasługami prof. Bartoszewskiego ?
Co pan w życiu zrobił panie Nowak ?
Pan wykładał o marksizmie i leninizmie – a Bartoszewski 7 lat w komunistycznym wiezieniu przesiedział.
Pan popierał stan wojenny (wraz ze swoją marionetkową partyjką – SD), a Bartoszewski siedział
wtedy w obozie dla internowanych w Jaworzu.
Nie wstyd panu ?
3-4-5)
Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w
czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)? I dwa nastepne pytania, dlaczego nie Bartoszewski wyszedł i dlaczego uwaza, ze Rivlin to głupek (przy tym pytaniu troche sie zdumiałem, czyżby Nowak uwazał Rivlina za mądrego człowieka ?)
Odpowiedź:
Samo pytanie jest wg mnie dość głupie – niby co miał zrobić polski minister , który tam przyjechał normalizować stosunki polsko-izraelskie ?
Krzyczeć z loży i przerywać idiocie na mownicy ? A może spełnić marzenia idioty – Rivlina i wyjść ? Przecież o to Rivlinowi chodziło.
Bartoszewski na temat tej sprawy mówi tyle, ze poseł Rivlin ( z prawicowej partii Likud ) szukał w trakcie kampanii wyborczej wygodnego pretekstu propagandowego, zeby sie przypodobać ekstremistom. Chciał zyskać poklask wśród nowako-podobnych wariatów i ekstremistów z Izraela.
Reakcja innych polityków Izraelskich była wtedy jednoznaczna – poparcie dla Bartoszewskiego i potepienie Rivlina.
Taka była nie tylko reakcja polityków, ale i wyborców – po wystapieniu Rivlina na ręce przewodniczacego Knesetu zaczeły spływać listy z protestami przeciwko temu wystapieniu, od Żydów.”
Sam Bartoszewski podsumowuje to takimi słowy :
“Powie pan, że słyszac słowa Rivlina powinienem wyjść, zerwać rozmowy, wyjechać ? A może właśnie o to mu szło.
I może o to dziś idzie naszym antysemitom ? Żeby zniszczyć fundamenty porozumienia !”
Rivlin to taki żydowski Nowak, który celowo chciał popsuć stosunki polsko – żydowskie i na szczescie nie udało mu sie.
A pytanie do Nowaka :
A czy generalnie podziela pan pogląd na stosunki polsko-żydowskie prezentowany przez p. Rivlina ? Na ile panski znany powszechnie antysemityzm jest
zblizony do znanego antypolinizmu Rivlina i jemu podobnych ? Pokrewieństwo dusz ?
6)
Tytuł profesorski.
Odp:
Władysław Bartoszewski nie posiada pełnoprawnego tytułu naukowego profesora – dokładnie tak samo, jak nie posiada tego tytułu np. (również często tytułowany profesorem) Prezydent Lech Kaczyński.
Profesor Bartoszewski ma natomiast tytuł “profesora gościnnego” przyznany przez rząd Bawarii.
Tytul ten nie spełnia wymagań pełnoprawnego tytułu naukowego, ale uprawnia do pracy naukowej i wykładania na stanowisku profesorskim na uczelniach bawarskich (i na kilku z nich prof. Bartoszewski wykladał).
Kaczyński z kolei pracował na stanowisku profesorskim (mając tytuł doktora) , jest więc tzw. polskim “profesorem uczelnianym” , to tez nie jest profesorski tytul naukowy.
Sytuacja obydwu jest bardzo zbliżona.
Obydwaj są tytułowani profesorami – i OK, ja nie widzę tu najmniejszego problemu. W jezyku polskim określenie “profesor” nie odnosi sie wyłacznie do ludzi z “belwederskim” (naukowym, nadawanym w Belwederze przez Prezydenta) tytułem naukowym profesora.
W wypadku obu tych ludzi określenie “profesor” to drobny dodatek do innych ich funkcji. Kaczyński jest Prezydentem, a Bartoszewski – Bohaterem Narodowym.
Dodam , ze akurat prof. Bartoszewski jak mało kto zasługuje na naukowy tytuł profesorski za publikacje dot. 2 Wojny Światowej.
Formalnych tytułów naukowych nie uzyskał, bo komuna zablokowała jego kariere naukowa i na pare lat wsadziła go do wiezienia. Ale komunistyczne wiezienie to zasługa i powód do dumy.
I jeszcze 2 uwagi o profesorze Bartoszewskim :
- profesorem dobrowolnie ‘ochrzcili’ go Polacy, setki tysiecy ludzi w całej Polsce, w uznaniu zasług i dorobku. To daje większe prawo do tego tytułu niż jakiekolwiek papiery.
- w wypadku bohatera narodowego tytuł profesorski jednak drugorzędny i drobny (choć miły) szczegół. To tak jakby sie zastanawiać czy Józef Piłsudski dobrze konno jeździł – pewnie jeździł, ale to drobny szczególik w biografi Piłsudskiego.
7)
Kwestia Zofii Kossak ( “Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki … itd. “)
Odp:
Tu Nowak bezczelnie kłamie. Mam w ręce tekst “Z Zofią Kossak w Podziemiu” wydany drukiem jeszcze w roku 1968, potem wznawiany w
wolnej Polsce.
Jest to drobiazgowe i bardzo osobiste omowienie zasług i bohaterstwa ZOfii Kossak.
Moze Nowak tego tekstu nie zna ?
No ale jak nie zna, to chyba powienien sie zapoznać ZANIM otwarł buzie na ten temat ?
Dodam, że Bartoszewski do dziś jest współpracownikiem Fundacji im Zofii Kossak, założonej i prowadzonej przez dzieci Zofii Kossak,
bierze udział w spotkaniach i prelekcjach organizowanych przez fundacje (co każdy sam może sprawidzić na stronie fundacji).
8) Bartoszewski jako żołnierz, jaka jednostka, jaki stopień wojskowy, świadkowie itd.
Władysław Bartoszewski był żołnierzem BIP AK. To była komorka propagandowo – informacyjna przy Komendzie Głownej Armii Krajowej.
Miał stopień podporucznika.
Świadków jest wielu – np Kazimierz Moczarski (bezpośredni zwierzchnik Bartoszewskiego, późniejszy autor “Rozmów z katem”), ale chyba najlepszym swiadkiem jest Komendant Głowny AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski, który odznaczył Bartoszewskiego Krzyżem Walecznych w czasie Powstania.
Pytanie do Nowaka : nie wstyd panu ?
9) Dlaczego Bartoszewski przesadza z eksponowaniem zasług z Żegoty ?
Odpowiedź : to, czy ktoś przesadza, to jest kwestia ocenna. Ja na przykład żadnej przesady u Bartoszewskiego nie dostrzegłem.
On był jedną z głownych postaci Żegoty , był w radzie głownej tej organizacji, był delegatem z ramienia FOP i sekretarzem Rady.
Owszem , był podwładnym (a w Żegocie raczej delegatem , to on reprezentował organizacje Zofii Kossak na forum Rady ) Zofii Kossak,
i miał 20 lat – a równoczesnie był jedną z głownych postaci Żegoty, tu nie ma sprzeczności.
Pytanie do Nowaka: może pan wyeksponuje jakieś swoje zasługi ? Moze być nawet troche przesadnie,
ale niech to będzie cokolwiek, czego by sie nie było trzeba wstydzić.
Naprawde nic… ?
10 i 11) Dlaczego Bartoszewski nie zareagował Pan na poturbowanie Polaków za granicą ?
Odpowiedź:
Znowu kłamstwo Nowaka.
24 czerwca 1995 – 300 Polaków zostaje poturbowanych przez policję we Frankfurcie nad Odrą. Trafiają do aresztu,
dostają 5cio letnie zakazy wstępu do RFN.
26 czerwca – polskie MSZ wystosowuje oficjalny protest, domaga się zwolnienia i rekompensaty dla poszkodowanych,
do siedziby polskiego MSZ zostaje wezwany ambasador Niemiec.
29 czerwca – wieźniowie zwolnieni, władze Niemiec anulują wsyzstkie zapisy o zakazie wjazdu tych 300 polskich obywateli do RFN.
12 i 13 ) Cytat z Lipskiego (Lipski to też Powstaniec z 1944, Nowak ma jakiegoś pecha do Powstańców Warszawskich) i kwestia przemowienia w Bundestagu.
Otóż w przeciwieństwie do Nowaka ja znam to przemowienie (być moze Nowak też zna, no ale to by znaczyło, że on świadomie kłamie).
O przeprosinach mowy tam nie ma, a liczby sie zgadzają, prosze oto cytaty (wybrałem fragmenty które moga dotyczyc poruszanych spraw):
”
Pół wieku mija od zakończenia najkrwawszej i najokrutniejszej wojny w dziejach Europy. Wojny, która zaczęła się 1 września 1939 r.
agresją sił III Rzeszy na Polskę i kampanią wojenną przeciwko pierwszej ofierze – Polsce, a zakończyła w Europie 8 maja 1945 r.
bezwarunkową kapitulacją wobec przedstawicieli czterech mocarstw, które z biegiem wydarzeń przyjęły na siebie – od 1941 r. – główny
ciężar prowadzenia wojny i rozstrzygnęły o jej losach. Dla Polski wojna ta trwała 5 lat 8 miesięcy i 8 dni. Przez cały ten czas setki
tysięcy Polaków walczyło na lądzie , morzu w powietrzu, wspólnie z innymi armiami aliantów, o jeden jedyny cel – odbudowę swojego wolnego
i suwerennego państwa w wolnej, demokratycznej Europie. W ostatniej fazie II wojny światowej w jednostkach regularnych wszystkich państw
alianckich walczyło łącznie ok. 600 tys. Polaków oraz kilkaset tysięcy w armii podziemnej w kraju.
Co czwarty polski ksiądz katolicki i co czwarty polski uczony, co piąty polski nauczyciel padli ofiarą zbrodni. Liczby te nie obejmują
ciężkich doświadczeń ok. 2,3 miliona ludzi wysiedlonych przymusowo ze swych domów, ponad 2,5 miliona robotników przymusowych z Polski
oraz ok. 200 tys. dzieci wywiezionych w celach germanizacyjnych, z czego 3/4 nie wróciło nigdy do swych rodzin, do Polski.
To, że Polska nie została uznana w 1945 r. za jedno z państw zwycięskich, było – jak to dziś powszechnie wiadomo – koncesją
polityczną aliantów zachodnich na rzecz Stalina. Decyzje jałtańskie wobec Polski były początkiem podziału Europy na dwa bloki. Państwo
polskie “przesunięto” o kilkaset kilometrów na zachód, zmniejszając w ostatecznym efekcie jego terytorium o jedną piątą.
Chcę otwarcie powiedzieć, iż bolejemy nad indywidualnymi losami i cierpieniami niewinnych Niemców dotkniętych skutkami wojny,
którzy utracili swe strony ojczyste.
Pamiętamy z wielką odwagą sformułowane zdania nieżyjącego już dziś wybitnego polskiego myśliciela i eseisty Jana Józefa Lipskiego,
ideowego polskiego socjaldemokraty, który w 1981r. z goryczą powiedział: `Wzięliśmy udział w pozbawieniu ojczyzny milionów ludzi,
z których jedni zawinili na pewno poparciem Hitlera, inni biernym przyzwoleniem na jego zbrodnie, jeszcze inni tylko tym, że nie zdobyli
się na heroizm walki ze straszliwą machiną terroru – w sytuacji, gdy ich państwo toczyło wojnę. Zło nam wyrządzone, nawet największe, nie jest jednak i nie może być usprawiedliwieniem zła, które sami wyrządziliśmy. Wysiedlanie ludzi z ich domów może być w najlepszym razie
mniejszym złem, nigdy – czynem dobrym’.
Granica na Odrze i Nysie stała się dla Polaków i ich państwa sprawą o wymiarze egzystencjalnym. Na Konferencji Poczdamskiej zwycięskie
mocarstwa postanowiły wysiedlenie ludności niemieckiej z terenów na wschód od Odry i Nysy.
”
Koniec fragmentów przemówienia prof. Bartoszewskiego, dalej mój tekst.
Otóż co do liczby Polaków i Żydów, to są użyte sformułowania “ponad 2 miliony polskich chrześcijan” i “około 3 miliony polskich Żydów”
oddają stan rzeczywisty i niczego nie zaniżają.
Tylko trzeba czytac uważnie.
Polaków pochodzenia polskiego zgineło ok 3 mln, i wiekszość (no ale przecież nie wszyscy) to byli chrześcijanie –
czyli “ponad 2 miliony chrześcijan” akurat jest prawdą.
Polskich Żydów (ludzi narodowości żydowskiej lub pochodzenia żydowskiego, mowimy o narodowosci, a nie o wyznawcach judaizmu)
zgineło ok 3 mln, a zapewne nawet troche ponad 3 mln.
Przeprosin w przemowieniu nie ma . Są wyrazy współczucia dla wysiedlonych Niemców – ale jest tez podkreslenie wysiedleń Polaków,
niemieckich zbrodni wojennych i jest podkreslenie, ze wysiedlenia Niemców nie były decyzją Polski tylko zwycieskich mocarstw.
14)
Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest
wielokrotnie większa?
Odp:
Nie milczy, mowił wielokrotnie na takie tematy (i dalej mowi – patrz ostatnie ’starcia’ z p. Steinbach). Natomiast trudno tu nie napisać, ze najbardziej antypolskim publicystą jest właśnie Jerzy Robert Nowak, bo żaden wróg tak nie opluje Polski celowo, jak ją opluje niechcący uważający sie chyba za “patriote” Nowak.
Jeśli ktoś podajacy sie za patriote-Polaka robi i pisze rzeczy kłamliwe i haniebne,
to rzuca to cień na Polske. Nowak własnym przykładem i własną działalnościa powoduje zszarganie dobrego imienia Polski.
Poza tym wraca kolejny raz ta sama sprawa – specjalista od marksizmu-leninizmu nie będzie AKowcówi i kawalerowi KW mówił,
jak często trzeba sie wypowiadać na jakieś tematy.
15)
Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich polskich ciemniaków’, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów
żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?
Odp:
Piętnował w Izraelu polskich ciemniaków, bo polscy ciemniacy są powodem do wstydu dla ciebie i mnie.
Piętnował również wielokrotnie antypolonizm skrajnych srodowisk zydowskich (np. Rivlina), albo niemieckich (p. Steinbach).
Nowak w tej kwestii albo kłamie, albo jest niedoinformowany (no ale jeśli jest niedoinformowany, to dlaczego mowi).
Pytanie do Nowaka : brak. Nie ma sensu pytać kłamcy.
16)
Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w
artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?
Odp:
Po pierwsze żaden zołnierz AK (więc np Bartoszewski) nie ma obowiazku reagowania na teksty prasowe, ksiązki i polemiki,
które mu jakiś Nowak wskaże.
Oczywiście każdy moze polemizowac z czym chce, ale na pewno z niczym polemizować nie musi.
Po drugie – nie wiem czy Bartoszewski polemizował z Cichym, może tak, moze nie. Nie wiem, nie wykluczam.
Po trzecie (to juz moja opinia, ale akurat na Powstaniu to ja
sie troche znam) to pan Cichy może mieć niestety wiele racji.
Wśród Powstańców byli różni ludzie i różne rzeczy sie zdarzały, również przestępstwa, i to bardzo poważne.
Do tego powołano żandarmerie AK, żeby to kontrolować i karać winnych – no ale nie zawsze sie udawało.
No ale to byłaby już dyskusja z Cichym, a to wykracza poza pytanie Nowaka.
Odpowiedź dla Nowaka jest b. prosta:
otóż Nowak nie bedzie profesorowi Bartoszewskiemu (ani nikomu innemu) wyznaczał listy tekstów, z którymi tekstami Bartoszewski
miałby obowiązkowo polemizować albo nie polemizować.
Nie od tego jest Nowak, żeby innym wskazywać teksty do polemiki, a potem wystawiać świadectwo.
Coś mu sie pomyliło.
Pytanie do Nowaka: jak pan ocenia swoje zaangazowanie w prace Instytutu Marksizmu i Leninizmu ?
Czy daje ono panu prawo do wskazywania AKowcom, z kim gdzie i jak mają polemizować ?
Prelegent Istytutu Marksizmu i Leninizmu jest ostatnią osobą, która by miała takie prawo.
17)
Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: polskie obozy
zagłady’ i polskie obozy koncentracyjne’? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).
odp:
Jak to nic ? Właśnie Bartoszewski ma chyba najwiekszą zasługe w tłumaczeniu Niemcom i Zachodowi, kto stawiał obozy koncentracyjne.
Sam był więźniem takiego obozu (i jest to fakt znany w Niemczech ), a tematyka niemieckich represji wobec ludności polskiej i
żydowskiej stanowi jeden z najwazniejszych watków w jego pracach historycznych.
18)
Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?
Odp:
Skłoniła go, jak sądze, propozycja złożona przez Jarosława Kaczyńskiego i rząd PiSu.
Ale długo tam nie wytrzymał, kiedy zrozumiał, że byłby tam tylko figurantem, i po paru miesiącach złożył rezygnacje z tej (i tak symbolicznej) funkcji.
Najlepiej podsumował to Janusz Korwin Mikke:
Proszę mi z ręką na sercu odpowiedzieć: czy każdy z niesłychanie honorowych prawicowców, otrzymawszy stanowisko szefa Rady Nadzorczej
LOT’-u, płatne 20.000 zł miesięcznie, po przyjrzeniu się, że Zarząd jest nie do ruszenia i ciągnie firmę w dół –
zrezygnowałoby demonstracyjnie z tej synekury?
A p.prof.Bartoszewski to zrobił.’
19)
Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich
interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego
dyskryminowania Polaków?
Odp:
Bełkot. Co to jest “bierne reagowanie” ?
Poza tym pytanie bazuje na kłamstwie – patrz np. omówiona kwestia pobicia Polaków we Frankfurcie.
20)
Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i
do uznania granicy na Odrze i Nysie?
Odpowiedź :
To pytanie to już są jakieś kompletne brednie. Granica na Odrze i Nysie została ostatecznie uznana przez Niemcy w roku 1992, więc właśnie za kadencji kanclerza Kohla.
Co więcej – cała działalność Bartoszewskiego jako ministra Spraw Zagranicznych Polski miała miejsce już PO TYM FAKCIE.
Jesli więc Bartoszewski chwalił Kohla (nie wiem, nie znam opinii Bartoszewskiego o Kohlu, ale nie wykluczam) , to miał świetny powód – właśnie UZNANIE GRANIC przez Kohla.
A Nowak jak zwykle albo niezorientowany, albo próbuje oszukać czytelnika.
21)
Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?
Odp:
Naiwna manipulacja i widać tu jak na dłoni brak “klasy” Nowaka jako człowieka i jego zakłamanie (skoro sam był prelegentem Instytutu Marskiszmu i Leninizmu i działaczem SD, to jest chyba ostatnim człowiekiem, który mogłby mieć do kogokolwiek pretensję o współprace z postkomunistą Oleksym).
Do rzeczy: Bartoszewski był tzw ‘ministrem prezydenckim’ w rządzie Oleksego, a Prezydentem był wtedy Lech Wałęsa.
Poprzednia Konstytucja dawała Prezydentowi RP (wtedy Wałęsie) prawo do kierowania 3 resortami (m.in. MSZ) i do obsadzenia w rządzie swoich ministrów, niezależnie od tego, jaka była opcja rządząca, większość parlamentarna i kto był premierem.
I Bartoszewski był jednym z takich ministrów solidarnościowych (Wałęsowskich) ministrów w SLDowskim rzadzie.
Nie Oleksy go mianował, ale Wałęsa , po to, żeby obóz solidarnościowy miał wpływ na polityke zagraniczną.
Nowak doskonale o tym wie, ale świadomie próbuje zakłamać tą sprawę – i OK, to świadczy tylko o Nowaku.
Nowak daje świadectwo własnej małości.
Pytanie do Nowaka : Nie wstyd panu ?
22)
Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?
Odp:
Drugi raz to samo pytanie, już to raz omawialiśmy, troszke wyżej – kolejne kłamstwo Nowaka.
23)
Dlaczego nie zdobył się Pan – autorytet’ w Niemczech i Izraelu – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?
Odp:
Już napisałem – żaden zołnierz AK (więc np Bartoszewski) nie ma obowiazku reagowania na teksty prasowe, ksiązki i polemiki, które mu jakiś Nowak wskaże. Poza tym polemika z tezami Grossa to nie zadanie dla polityka, tylko dla eksperta, który w poruszanych przez
Grossa sprawach przeprowadziłby drobiazgowe śledztwo. Bartoszewski, jeśli nawet zabrałby głos (może zabierał, nie wiem) to i tak nie
mogłby nic rozstrzygającego powiedzieć – bo rozstrzygające mogą być tylko badania historyczne i/lub śledzwo.
Na przykład w sprawie Jedwabnego było śledztwo, jego ustalenia są do znalezienia na stronie IPN ( potwierdziło ono większość tez Grossa )
i to jest właściwy sposób odpowiadania na takie zarzuty.
Najpierw rzetelne śledztwo, zbadanie z dobrą wolą zarzutów, a dopiero potem na podstawie wniosków ze
śledztwa można potwierdzić albo zaprzeczyć, że coś miało miejsce.
A wszelkie inne wypowiedzi w takich sprawach są świadectwem WIARY polemistów, że było tak, jak by oni chcieli, zeby bylo
- ale NIE są świadectwem ICH WIEDZY.
A wiara jest tu nieistotna.
Istotne jest zdobycie WIEDZY.
Ale to była tylko dygresja, bo i tu odpowiedź dla Nowaka jest prosta (i ona już nie raz padła) : po prostu Nowak nie bedzie innym ludziom
( np. profesorowi Bartoszewskiemu , ale też nikomu innemu) mówił, z którymi tekstami Bartoszewski będzie obowiązkowo polemizował,
a z którymi nie.
24)
Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego,
tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?
Odp:
Zwolnienie Kobylańskiego to akurat jest powód do dumy. Szmalcownictwo to jedna z najohydniejszych zbrodni, a to jest zarzut
wobec Kobylańskiego, z którego on sie przez lata nie umiał wytłumaczyć (i nie chciał, przez lata nie podjał żadnych kroków żeby to wyjasnic
- dopiero pod koniec 2008 poszedł do sądu z zarzutem zniesławienia wobec dziennikarzy, przy czym taki zarzut nie musi wcale doprowadzić
do wyjasnienia zbrodni sprzed lat. Sąd bedzie sie prawdopodobnie zajmował kwestia wtórną, tzn: “jak bardzo agresywne były teksty i jak one sie mają do
NIEWYJASNIONEJ sądownie sprawy z czasów wojny”, a nie kwestią podstawową : “kto faktycznie wydawał Żydów Niemcom ponad 60 lat temu i czy Jan i
Janusz Kobylański to ta sama osoba”).
Podpisuję sie pod decyzją p. Bartoszewskiego obiema rękami. Brawo Panie Profesorze.
Pytanie do Nowaka:
Panie Nowak, czy człowiek oskarżany o szmalcownictwo i przez kilka lat nie podejmujacy sądowych prób oczyszczenia swojego imienia
(choć w IPN toczyło sie śledztwo, to Kobylański nie uznał za stosowne przyjechać do Polski i złożyć zeznań ) ma jakiekolwiek kwalifikacje
do reprezentowania Państwa Polskiego ?
25)
Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu dewianci’ i bydło’?
Odp:
Ja myśle, że to były określenia w 100% trafne. Prof. Bartoszewski zawarł w swojej wypowiedzi na temat politykow koalicji PiS/LPR/SO bardzo dokładne uzasadnienie dla tego osądu i chyba najprościej będzie, jak Go po prostu zacytuje:
“Są jednak granice milczenia. Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno. W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz
gorzej. Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przynosiła skandal za skandalem. Polityczne
wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne, że jego
wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy
po imieniu i – jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków – “przestać uważać bydło za niebydło”.
Bo nie mogłem już dłużej tolerować ciągłego politycznego kłamstwa. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom,
kiedy widziałem, jak miejsce Kazimierza Marcinkiewicza, który miał być premierem przez cztery lata, zajmuje Jarosław
Kaczyński, który przecież wcześniej zapowiedział stanowczo, że w sytuacji, kiedy jego brat jest prezydentem państwa, oszczędzi Polakom
dwóch bliźniaków na najwyższych stanowiskach w Polsce. Nie mogę również dotąd pojąć, dlaczego Kaczyński zdecydował się na wciągnięcie do
rządu najbardziej skompromitowanej grupy w historii polskiego parlamentaryzmu – czyli Samoobrony.
”
Wg mnie trudno się z tymi słowami nie zgodzić.
26)
Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza?
Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką’?
Odp:
O ile wiem, to nie. Ale jeśli Nowak ma jakąś wiedze na ten temat, to niech się tą wiedzą podzieli, niech jasno napisze, co wie.
Jeśli ucieka sie do insynuacyjek i niejasnych sugestii, to ja go traktuję jak pospolitego plotkarza, wielokrotnie już złapanego na kłamstwie.
27)
Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i
w polsko-żydowskim roczniku Polin’? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?
Odp:
Nie znam miejsca pracy dzieci, wnuków ani Nowaka, ani Bartoszewskiego.
I nie widze w tym nic dziwnego, ze tego miejsca nie znam.
Dziwi mnie natomiast fakt, że Nowak sie spodziewa ,ze Bartoszewski
bedzie opowiadał światu, gdzie pracują jego dzieci,
A czy Nowak sie wszystkim przechwala rodziną ?
Oczywiście, gdyby syn Bartoszewskiego pracował w “żydowskim instytucie w Oxfordzie i
w polsko-żydowskim roczniku Polin” to byłoby to piękne i chwalebne – no ale ja dalej
nie rozumiem, dlaczego wg Nowaka Bartoszewski musiałby się tym przechwalać ?
Pytanie do Nowaka : brak. Mogłbym w zasadzie zapytać, gdzie pracują jego bliscy, ale mnie to nie obchodzi.
28)
Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako Editor’ polakożerczej książki Samuela Willenberga
Surviving Treblinka’, w której znalazły się m.in.
oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?
Odp:
Co to znaczy “wydawał jako Editor” ? Edytor, to nie wydawca, to po angielsku redaktor, funkcja techniczna. Jakieś szczegóły ?
Poza tym co to ma wspolnego z Bartoszewskim seniorem ?
Nie znam tej ksiązki Willenberga (nawiasem mowiac wraca nieustający pech Nowaka związany z Powstańcami Warszawskimi, Willenberg – Polski Żyd, to Powstaniec Warszawski i kawaler Virtuti Militari , najwyższego polskiego odznaczenia wojskowego – gdzie Nowakowi do niego…), ale przede wszystkim to ja nie widze żadnego zwiazku tej
ksiązki z Władysławem Bartoszewskim.
29)
Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom
(m.in. w tak bliskim Panu Tygodniku Powszechnym’), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta?
Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich Zeszytów Historycznych’?
Odp:
Już bylo, ale powtórzę – Nowak nie będzie innym ludziom dyktował, z jakimi tekstami mają polemizować, ile razy, w jakim czasie i na łamach jakich czasopism.
Nowakowi sie we łbie poprzewracało. On nie jest od tego, zeby wystawiać cenzurki, że ktoś “za rzadko” o czymś pisze, albo że dawno o czymś nie pisał itd.
Prelegent Istytutu Marskiszmu i Leninizmu jest ostatnią osobą, która by sie do takiej roli nadawała.
30)
Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.
Odp:
To akurat rzecz naprawde mało wazna i bez znaczenia i aż dziwne, że Nowak kłamie nawet w tak drobnej sprawie. To dowod jakiejś jego paranoi.
Ten typ widać tak ma.
Po kolei:
Cytat z ksiązki Bartoszewskiego, o którym mowi Nowak jest taki, jak poniżej: “wznowiłem wykłady na KUL. Pod moją nieobecność w kraju stanowisko dziekana objął pan Ryszard Bender. Po zakończeniu roku akademickiego 1984/85 złożyłem rezygnacje, rozstajac sie z Lublinem”.
I to tyle, to wszystko co Bartoszewski o Benderze powiedział w tym wywiadzie – zbyt wiele tego nie było.
No i wszystko tu się ze sobą zgadza.
Ryszard Bender pełnił funkcje dziekana Wydziału Nauk Humanistycznych KUL w latach 1981-1987, co można łatwo sprawdzić na jego stronie internetowej (sam to niedawno zrobiłem).
Władysław Bartoszewski od 1981 był nieobecny na KULu – wyjazdy zagraniczne i internowanie.
Bender został dziekanem podczas pobytu Bartoszewskiego w Wielkiej Brytanii w 1981 – więc pod nieobecność Bartoszewskiego.
Potem był powrót Bartoszewskiego do kraju i od razu internowanie (oczywiście internowanie Bartoszewskiego, bo przecież nie Bendera ;)) ) w stanie wojennym.
Potem zwolnienie Bartoszewskiego z internowania w Jaworzu i od razu zaproszenie do Niemiec.
Dopiero potem powrót Bartoszewskiego na KUL – w 1984.
Potem wykłady na KUL do końca roku akademickiego 1984-85 , a potem rezygnacja i stanowisko profesora historii i nauk społecznych na uniwersytecie w Eichstatt.
Wszystko się zgadza w słowach Bartoszewskiego.
Jak zwykle Nowakowi coś sie pomyliło (tzn skłamał, nie owijajmy w bawełne , ale skłamał w tak śmiesznej i nieistotnej sprawie, że ja naprawdę zupełnie nie rozumiem po co to zrobił).
No i koniec, wyczerpały sie pytania Nowaka.
To moze ja będę miał ostatnie pytanie do Nowaka, mianowicie : jaką mentalność (a raczej menDalność) pan zaprezentował ?
Wrzucił pan z siebie na sieć serie pytań, które są albo kłamstwami, albo insynuacjami, albo manipulacjami obliczonymi na oszukanie naiwnych czytelników.
Wiem , ze panu nie wstyd (tego pojęcia pan chyba w ogóle nie zna), ale mi wstyd za pana.
Żeby az tak ześwinić… ?
I właściwie po co… ?
Chyba tyle. Poswieciłem na polemike z idiotyzmami Nowaka grubo ponad godzine i nie chciałbym, żeby to był czas stracony.
Dlatego będę ten tekst rozpowszechniał, niech sobie krąży po sieci – daję również zainteresowanym pełne prawo do wykorzystywania
i cytowania go.
Na koniec tylko jedno zdanie: zwolennicy Nowaka warci są Nowaka, a wszystkim dobrym Polakom życzę , żeby byli warci Bartoszewskiego.
Tyle.
ps.
I jeszcze jedna rzecz, która dotąd tu nie padła: pan prof. Bartoszewski przy swoich już wymienionych wielkich zasługach, ma jeszcze jedną
- otóż jest wybitnym historykiem okresu okupacji. Polecam Jego ksiazki o tym okresie wszystkim ludziom, których (niezależnie od poglądów politycznych) interesuje historia Polski. Naprawde warto.
No i oczywiście miłego dnia życzę.
Emmaline powiedział/a
helo! The babes are here! This is my best site to visit. I make sure I am alone in case I get too hot. Post your favorite link here.
eres powiedział/a
Szanowny TG
chapeau bas!
eres
Cham Wiejski powiedział/a
Podobnie nachalnej apologii antypolaka Bartoszewskiego, jak ta napisana w pocie czoła przez TG, dawno nie czytałem.
Bartoszewskiego nie usprawiedliwią żadne zaszłości z życiorysu prof. Nowaka, a porównanie zasług Bartoszewskiego z generałem Fieldorfem to już sk…syństwo najwyższej klasy.
Marucha powiedział/a
W całości podpisuję się pod zwięźle wyrażoną opinią “Chama Wiejskiego”.
Ten “wybitny historyk”, ba – “profesor” (chyba bez matury) – jeszcze do niedawna z pianą na ustach wrzeszczał, że “nigdy nie istniało coś takiego, jak KL Warschau”.
Nie chce mi się więcej pisać, bo szkoda czasu.
Cham Wiejski powiedział/a
Panie gajowy, zaraz ten facety nam tu napisze apologię “wielkiego polskiego pisarza i historyka”, Jana Tomasza Grossa.
Próba wybielenia Bartoszewskiego przez wytykanie tego i owego Nowakowi… takich naiwnych forteli to sobie może facio uzywać w “gazecie wybiorczej”.
aga powiedział/a
“Żydzi polscy dzisiaj”
Tadeusz Bednarczyk
dodatek uzupełniający do książki
“Życie codzienne warszawskiego getta”
str. 152-153.
” Gdy wybuchła wojna Władysław Bartoszewski miał 17 lat. W 1940 r. przypadkowo dostał się do Oświęcimia, z którego zwolniono go po kilku miesiącach, co było wydarzeniem niespotykanym. Mimo to obdarzono go zaufaniem w organizacji katolickiej FOP – Front Odrodzenia Polski, związanym ze Stronnictwem Pracy, a kierowanym przez pisarkę Zofię Kossak Szczucką. Poznałem ją, oraz towarzyszącego jej Ojca superiora Kosibowiecza – TJ, w połowie lat 30-tych gdy odwiedzała naszą podchorążówkę (organizacja Żółty Krzyż). Ona to doceniając w Bartoszewskim zamiłowania dziennikarskie, zaprotegowała go do Władysława Bieńkowskiego, ps. ” Wencki” – kierownika Wydziału Społ. w Delegaturze Rządu. Ten z biegiem czasu wciągnął go, zawsze wścibskiego i energicznego, do akcji pomocy Żydom, a wreszcie w 1942/43 do organizacji “Żegota”, mając nadzieję, że się dobrze wywiąże z zadań jako pobratymiec krwi.
Bartoszewski opiekował się zleconymi mu rodzinami żydowskimi, nosił im pieniądze, zaopatrzenie, lekarstwa, sprowadzał lekarzy do chorujących, zabezpieczał im zmianę mieszkania po dekonspiracji. był małym kółkiem związanym z życiem kilkudziesięciu rodzin, w ramach dużej machiny troszczącej się o życie dziesiątków tysięcy. Miał skromną rolę związaną z wiekiem. Dopiero po wojnie działalność Bartoszewskiego nabrała dużego rozpędu, zakresu, zaczął sobie przypisywać prawie główną rolę w tym Wydziale, kierowanym przez Bieńkowskiego -” Wenckiego”. To mu udało się przeprowadzić, gdyż Bieńkowski musiał zniknąć, ukrywał się, a Bartoszewski “roztropnie” o nim nie wspominał, choć miał takie okazje gdy pracował w tyg. “Stolica”, bo on tam sobie wyrabiał markę, więc przemilczał Bieńkowski a wpisywał siebie. I tak powstał bohater. W Powstaniu Warszawskim był w W-wie, coś tam statystował. Po wojnie pracował cały czas juko dziennikarz. Siedział kilka lat za AK, choć działał w Delegaturze Rządu – a nie AK, która była jednakowo źle widziana przez żydowskie UB. Później dużo pisał w masońsko-prosyjonistycznym krakowskim Tygodniku Powszechnym (dlatego też tygodnik ten dezawuował J. Em. Ks. Prymas Wyszyński).
W Krakowie był za żydowskiego bohatera, więc ułatwiono mu wykłady na KUL, choć przy wątpliwej maturze okupacyjnej (czy małej maturze) i 3 dr. h.c. nie mając wyższych studiów, kreowano go na “profesora”, ale nie ma tego tytułu, Żydzi mu tego nie załatwili, a przecież to dla nich drobnostka, ale dali mu dobrą posadę ambasadora w Wiedniu, mimo że jest bez kwalifikacji. Napisał kilka wspomnieniowych książek na tematy okupacyjne, nie zapomniał oczywiście wspominać szerzej o polskim antysemityzmie, szmalcownictwie. W Wiedniu znalazł się jako, swój zaufany człowiek, współpracował blisko z wrogiem Polski, opluwaczem, Szymonem Wiesenthalem, dyr. Izraelskiego Ośrodka Dokumentacji (o hańbo – załatwił mu nawet odznaczenie komandorią orderu Odrodzenia Polski -więc order ten zbrukał). Miał odczyty o stosunkach okupacyjnych, tak w Austrii, jak i w Niemczech, wplatał stale nasz antysemityzm, szmalcownictwo, co tam się ogromnie podobało, bo jakoś odciążało Niemców, więc miał dobre publiciti -”profesorskie”. Będąc żydowskiego pochodzenia, miał żony Żydówki, syn mieszka w Izraelu. Nic dziwnego, że zażydzona Unia ” Wolności”, pchała go jako “wielkiego katolika” na ministra spraw zagranicznych u katolika Wałęsy. A nawet mieli bezczelność proponować go jako kandydata na premiera.
Kiedy my otrzeźwiejemy? 10 profesorów KUL zdezawuowało go jako rzekomego naukowca, podkreślili amoralność jego jako katolika, kilka żon, w liście do Biskupa w Essen w XI 1996 r.. List ten był opubliczniony w prasie krajowej, co nie przeszkadza TV tytułować go do teraz profesorem. Jako pupil żydokomuny, dostał od prez. Kwaśniewskiego Order Orła Białego ! Jaka to hańba dla tego Orła. Bartoszewski ma też honorowe obywatelstwo Izraela .”
Tadeusz Bednarczyk, Żydzi polscy dzisiaj – ksiazka Tadeusza Bednarczyka, 2001-04-28
basia powiedział/a
DO
TG powiedział/a ….2009-03-12 (czwartek) @ 13:08:52
Dziękuję za wyjaśnienia bo jako laik w sprawach j.w. nie mogłam sobie wyrobić zdania,
teraz wiem, bo odpowiedzi są rzeczowe, kompetentne i poparte pytaniami do autora “Maruchy”
Odpowiedzi są bez nienawiści, wulgaryzmów i z miłosierdziem chrześcijańskim nad głupotą i mściwością Nowaka.
aga powiedział/a
No i chamie wiejski zgodnie z wpojonym genetycznie talmudem Polakow nazwal nie tak dawno bydle. a synalek jest dyrektorem instytutu zydowskiego w Oxfordzie.
obrzydliwa kreatura.
panie erex we francuskiej pisowni obowiązuja akcenty!
Cham Wiejski powiedział/a
Gdybym nie podejrzewał, że to prowokacja, współczułbym pani Basi jej naiwności.
Tak się akurat tu znalazła, w dawno nieodwiedzanym zakątku – i jakże dogodnie “dała się przekonać”.
aga powiedział/a
ad.basia
wroble cwierkaja ,ze jest pisana obszerna i szczegółowa biografia / i to wcale nie autorstwa JRNowaka/ tego polakożercy bartoszewskiego i zapewne to i owo ujawni moze jak to gestapo taksowka przywiozlo tego gnojka w przedzień wybuchu PW i jak nie zostal nigdy zaprZzysiężony w Kedywie mu nie ufano,
wtedy tez powinna pani podziękowac
Marucha powiedział/a
Oczekujemy (może Cenckiewicz? może Zyzak?) na biografie takich jeszcze skarbów narodowych, jak Geremek, Mazowiecki, Kuroń, Michnik itp.