Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Archiwum dla grudzień 6th, 2007

Dzień Przeciwko Karze Śmierci

Opublikował/a Marucha w dniu 2007-12-06 (czwartek)

Polski rząd nie będzie już blokował ustanowienia Europejskiego Dnia Przeciwko Karze Śmierci. Wprawdzie nigdzie w Europie kary śmierci nie ma i osoby o wrednym charakterze mogły by utrzymywać, iż taki Dzień chyba tylko psu na budę jest potrzebny, ale byłyby w błędzie. Europejski Dzień Przeciwko Karze Śmierci da bowiem zajęcie i przyzwoite dochody wielu ludziom, którzy będą mogli czuć się potrzebni.

Tak więc w Unii wszystko idzie w dobrym kierunku: bandyci cieszą się opieką prawną, natomiast wolno jest zabijać osoby niewinne: bardzo małe dzieci, które jeszcze nie mogą się bronić nawet płaczem oraz ludzi starych, chorych i niedołężnych. W tym Unia nie widzi nic złego.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 4 »

Poprawny numer konta dr-a Ratajczaka

Opublikował/a Marucha w dniu 2007-12-06 (czwartek)

dr Dariusz Ratajczak
ul. Tatrzanska 48/3
Opole 45-217

Konto 13 1470 0002 2164 1918 5396 0001
Euro Bank S.A.
EBSA Centrala

Sprawdzony.

Pomagając dr-owi Ratajczakowi obracamy wniwecz starania “unych”, mające na celu zniszczenie tego czlowieka tylko za to, że potraktował dosłownie zasadę wolności słowa, o której tyle się trąbi.

Opublikowany w Różne | 1 Komentarz »

Neokatechumenat - c.d.

Opublikował/a Marucha w dniu 2007-12-06 (czwartek)

Artykuł o “Neokatechumenacie” okazał się być bez wątpienia najpopularniejszy na moim blogu, sądząc po liczbie wpisów. Wszystkim, zarówno tym, którzy ze mną się zgadzali, jak i tym, którzy się nie zgadzali, szczerze dziękuję. Od tych, którzy się ze mną zgadzali, dowiedziałem się niektórych nowych dla mnie rzeczy lub poszerzyłem wiedzę na tematy mi znane. Ale chyba jeszcze więcej dowiedziałem się od swoich przeciwników - ich wypowiedzi były bardzo znamienne i wiele mówiące, niezależnie od intencji ich autorów.

Na początku - może nie najważniejszy fakt: nieoczekiwanie duży procent zwolenników “neokatechumenatu” wypowiadało się w sposób agresywny, napastliwy, lub wręcz chamski. Oczywiście większość tego typu wpisów nie została wpuszczona na forum lub została wkrótce usunięta: nie wnosiły do dyskusji nic nowego, zawierając głównie ataki osobiste, nierzadko pisane knajackim stylem, czy nawet pospolite wulgaryzmy, co jest ewidentnym zaprzeczeniem głoszonych zasad chrześcijaństwa.

Po drugie, niektórzy “neokatechumeni” mają wyraźne problemy z formułowaniem myśli, gramatyką języka polskiego oraz logiką. Oczywiście nie każdy musi umieć pisać, jak zawodowy dziennikarz, ale o czymś to jednak świadczy: o niezbyt głębokim wykształceniu i niezbyt wysokim poziomie intelektualnym, z którym na ogół idzie w parze niezdolność do analizowania rzeczywistości oraz dostrzegania pewnych zjawisk.

O wiele ważniejsze jest, iż zwolennicy “neokatechumenatu” mają dość swoiste nastawienie do spraw wiary - bardziej nakierunkowane na korzyści w życiu doczesnym, niż wiecznym, co jest charakterystyczne dla judaizmu. Jest to zrozumiałe, gdy przypomnimy sobie, iż “Kiko” Arguelo jest, jak to się obecnie mawia, urodzony w rodzinie żydowskiej.

W ich postingach przewija się stały motyw: neokatechumenat mi służy, dobrze się czuję wśród tych ludzi, jest fajnie… Pięknie, ale dokładnie to samo mogą powiedzieć zarówno członkowie sekty jehowitów (każdy jehowita potwierdzi, że jest mu wśród jehowitów dobrze), jak i członkowie klubu turystyki górskiej, którym też jest dobrze we własnym towarzystwie. Co jednak z życiem wiecznym? To, z czym mi dobrze na na ziemi, niekoniecznie jest dobre dla mego zbawienia. Neoktechumeni, jako chrześcijanie, i to podobno z awangardy, powinni to wiedzieć - a nie wiedzą.

O czym świadczy to, że np. dzięki uczestniczeniu w “neokatechumenacie” jakieś małżeństwo się nie rozpadło, albo rodzina się scaliła? Czy jest to dowód na prawowierność tej sekty? Przecież takie same świadectwa można usłyszeć z ust zielonoświątkowców, adwentystów czy mormonów.

Polski katolicyzm, acz powszechny, nie znamionuje się szczególną głębią ani znajomością własnej wiary, co dyskusja o neokatechumenacie tylko potwierdza. Liczne wypowiedzi zawierają dowody na kompletne niezrozumienie, czym jest np. nieomylność papieska, co to jest herezja i schizma, czym jest posłuszeństwo hierarchii, jakie jest znaczenie Tradycji itp. Nic więc dziwnego, że właśnie na podłożu niewiedzy najłatwiej operują sekty typu “neokatechumenatu”, nie tylko siejąc jawne herezje ale i doprowadzając do rozsprzężenia liturgii. “Kiko” staje się ważniejszy, niż Apostołowie, niż Ewangelia, niż dwa tysiące lat tradycji. Potrzeba posiadania własnego, nieomylnego guru, charakterystyczna dla ludzi o chwiejnych poglądach, usuwa w cień przesłanie Mesjasza.

Opublikowany w Kościół | Komentarzy: 31 »

Będziemy zamykać.

Opublikował/a Marucha w dniu 2007-12-06 (czwartek)

Wygląda na to, że w Polsce będzie zamykać się szpitale, które “nie spełniają norm Unii Europejskiej”. Tak zapodał przynajmniej dzisiaj telewizor, a już telewizor wie, co mówi. 

Na pewno Unia ma rację, bo nie może być tak, żeby racji nie miała, albowiem siedzą tam sami ludzie mądrzy i przyzwoici. Nieważne, że likwidując szpitale, odbiera się chorym jakiś, może i  nie spełniający norm, dostęp do opieki medycznej.

Miejmy nadzieję, że Unia nie poprzestanie na szpitalach, gdyż jeszcze wiele innych spraw wymaga pilnej interwencji. Sygnalizujemy parę z nich: pozamykanie tych dróg w Polsce, które nie spełniają unijnych standardów; likwidacja wielu linii kolejowych, tramwajowych i autobusowych, za które urzędnicy unijni muszą się wstydzić; zakaz drukowania gazet głoszących poglądy nie lubiane przez Unię itp.

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 8 »