Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Archiwum dla luty 8th, 2008

Jakiś sukces jednak jest

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-08 (piątek)

Tuskwy, rządzące Polską, odniosły kolejny wymierny sukces. Na pokładach samolotów LOT-u nie rozkłada się już “Naszego Dziennika”, największej katolickiej gazety w Polsce, legalnie drukowanej i rozprowadzanej w kioskach i empikach.

Mamy nadzieję, iż jest to dopiero pierwszy krok na drodze oczyszczenia polskiojęzycznych
mediów ze wszystkiego, co trąci polskim zaściankiem.

Nieśmiało podsuwamy propozycję, by sprzedawane w Polsce radioodbiorniki umożliwiały odbiór jedynie Radia Zet i Tok FM, a telewizory dały się nastroić wyłącznie na TVN24 i Polsat (przynajmniej do czasu sprywatyzowania panstwowej telewizji przez Platformę Obywatelską). Samowolne przestrajanie winno być surowo karane.

A zresztą - dlaczego by nie powrócić do chlubnej tradycji zagłuszania wrażych
nadajników? Na pewno żyje jeszcze wielu specjalistów z tej dziedziny telekomunikacji, dziś klepiących biedę w zarządach spółek albo, co nie daj Boże, w instytucjach rządowych.

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 9 »

Kontynuacja rozważań w temacie teorii spiskowych

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-08 (piątek)

Zjawisko tzw. “antysemityzmu” jest czymś niezwykłym we współczesnym świecie, a ciągnie się chyba od czasów faraonów egipskich. Oto bowiem faraon dowiedziawszy się, iż Abraham sprostytuował dla osobistych korzyści własną żonę, Sarę, co było strasznym przestępstwem, wezwał go do siebie i rzekł:
“Cóż to jest, coś mi uczynił - czemuś mi nie oznajmił, że to żona twoja - czemuś powiedział, że jest siostrą twoją, abym ja wziął sobie za żone? - Ale teraz, oto żona twoja, weźmijże ją, a idź.”

Tak więc poganin okazał swą wyższość moralną nad praojcem żydów. Nie tylko natychmiast zrezygnował z pięknej kobiety, ale i puścił przestępce Abrahama wolno, choć mógłby skazać go na straszliwa karę za oszustwo. Oczywiście z punktu widzenia żydów było to wypędzenie niewinnych, a może nawet i pogrom, zaś tzw. moralność to bzdura. Trudno nie przyznać im racji, jeśli chce się uniknąć miana antysemity, a jest to najgorsze, co może człowieka w życiu spotkać.

Śledząc historię łatwo zauważyć, iż gdziekolwiek by nie osiedlili się żydzi, byli na początku przyjmowani gościnnie, pozwalano im prowadzić swoje interesy, wyznawać swoją religię, zakładać własne gminy wyznaniowe, budować synagogi a nawet rządzić się własnymi prawami w tzw. gettach, które tworzyli, aby odizolować się od reszty mieszkańców. Korzystali zatem z przywilejów niedostępnych nawet rodowitym mieszkańcom. Tak było np. w Polsce.

Po pewnym jednak czasie nieuchronnie dochodziło do konfliktów, które często kończyły się wypędzaniem przybyszów. Tak było np. w Hiszpanii w roku 1492. Żydzi uważają to za jedną z największych tragedii, jaka spadła na ich naród, tragedię oczywiście w niczym nie zawinioną. Hiszpanie, dopóki wolno im było mówić to, co myślą, mieli inne zdanie - twierdzili, że nie mogli już dłużej żyć we własnym kraju, że żydzi zdominowali zarówno ich rządy, jak i gospodarkę, że wpędzali naród w nędzę - no, ale kto by tam im dawał wiarę. Przecież wiadomo, że w sporze między żydem, a gojem, goj nigdy nie ma racji.

Trwa tak do dzisiaj. Państewko Izrael, od chwili powstania, nie potrafiło sobie (przez 60 lat!) ułożyć poprawnych stosunków z żadnym sąsiadem, lecz nieustannie prowadzi z nimi wojny i jest permanentnym zarzewiem wszelkich konfliktów na Bliskim Wschodzie. Każde inne państwo, prowadzące taką politykę, byłoby wykluczone ze społeczności międzynarodowej. Ale nie Izrael.

Zastanawiające jest, iż nie istnieje zjawisko antyfrankizmu, antyportugalizmu, antypigmeizmu, antynorwegizmu czy choćby antyirlandyzmu. A przecież, jak przytomnie zauważył jeden z miłych gości tego blogu, również Irlandczycy są rozproszeni po całym świecie, niemal jak żydzi. Mimo to nigdzie nie zauważa się jakichś antyirlandzkich nastrojów i nikt nie domaga się, aby odesłać ich z powrotem do kraju pochodzenia, nawet najgorsze skinheady. (Owszem, istnieje na pewną skalę zjawisko antypolonizmu. Ogranicza się ono do kręgów żydowskich. Jego reprezentantem jest np. Jan Tomasz Gross opłacany przez środowiska roszczeniowe.)

Każdy rozumny czytelnik musi dojść do wniosku, że:
1. Albo wszyscy sprzysięgli się przeciwko żydom
2. Albo z żydami nie da się mieszkać pod jednym dachem.

Ponieważ opcja nr 2 jest jawnie antysemicka, więc nie może być prawdziwa. Pozostaje opcja nr 1 - czyli światem rządzi antyżydowski spisek.

Co prawda kiedyś pewien stary, mądry Żyd, mawiał:
“Jak i ty i on macie po 50% racji, to jest dobrze. Jak ty masz 60% racji - to jest bardzo dobrze. Jak masz 75% racji, to trzeba się cieszyć i Bogu na głos dziękować. Ale jak ty masz 100% racji, to ty jesteś łobuz, rabuśnik i wielki gwałtownik!”.
Oczywiście jego mądrość nie ma żadnego zastosowania wobec narodu wybranego. Wszystko poniżej 100% jest - antysemityzmem.

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 19 »