Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Archiwum dla luty, 2008

Działalność gospodarcza

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-18 (poniedziałek)

Udostępnianie odpłatnego miejsca na stronie internetowej na ogłoszenia seksualne jest działalnością gospodarczą i nie stanowi udzielania pomocy do uprawiania nierządu. Tak uznała w swej mądrości krakowska prokuratura.

“Zarabianie na prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej jest czymś innym niż zarabianie na świadczeniu usług nierządu, które prowadzi usługodawca” - uznała prokuratura i umorzyła postępowanie w tej sprawie, co niniejszym, bez większego zdziwienia, odnotowujemy.

Opublikowany w Kultura, Media - Merdia | 1 Komentarz »

Postępy prywatyzacji

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-18 (poniedziałek)

27-letni Michał Chyczewski przygotowuje prywatyzację warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych i największego polskiego banku detalicznego PKO BP - czytamy w “Gazecie Wyborczej”.

I zostawiamy bez komentarza. 

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 10 »

Rośnie poparcie dla Platformy Obywatelskiej

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-18 (poniedziałek)

Jak donosi “Dziennik”, niemiecka gazeta drukowana po polsku dla Polaków, a więc kontynuująca chlubne tradycje okresu okupacji, poparcie dla PO po stu dniach rządów Donalda Tuska wzrosło o dwanaście i pół procent w stosunku do wyniku w wyborach parlamentarnych.  W październiku PO poparło 41,5 procent Polaków, teraz na partię Tuska chce głosować 54 procent.
Owe mizerne 54 procent nikomu jednak nie zaimponuje. Nasza firma “Mentitor”, zajmująca się badaniem opinii publicznej, gotowa jest na każde życzenie, po przeprowadzeniu starannych, opartych na naukowych podstawach sondaży, zapewnić Platformie co najmniej 80% poparcia wśród narodu. Pozwoliłoby to jej zbliżyć się do niedościgłego ideału, Bolesława Bieruta, którego popierało 99.3% społeczeństwa. 

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 5 »

Z matematyczną precyzją

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-17 (niedziela)

Warto zapoznać się z recenzją książki Jana Tomasza Grossa autorstwa prof. Jamesa R. Thompsona, który z matematyczną precyzją udowadnia nie tylko skrajne nieuctwo “światowej sławy profesora historii”, ale i wyjątkowe natężenie złej woli u tej arcykanalii.

Recenzja książki Jana Tomasza Grossa “Fear: Anti-Semitism in Poland after Auschwitz”

Prof. Gross rozpoczyna swoje argumenty następująca deklaracją dotyczącą metodologii, jaką przyjął:

„Natura uprzedzenia polega na nieuzasadnionym uogólnieniu, natomiast zrozumienie opiera sie na starannym wyeliminowaniu dwuznaczności i wyjaśnieniu różnic.
Mamy do czynienia z dwoma przeciwstawnymi doświadczeniami umysłowymi. Jedno próbuje wyeliminować uprzedzenie poprzez testowanie hipotez (tzn. sprawdza rożne alternatywne wyjaśnienia, eliminuje fałszywe dedukcje lub tezy niepoparte wystarczającymi dowodami), drugie przyjmuje dyskurs, w którym tkwi już przesłanka zaakceptowanego uprzedzenia.”

Pierwsze stwierdzenie to zwykły banał, zaś drugie pozbawia nas powszechnie uznanych w świecie akademickim metod sprawdzania hipotez środkami znanymi od czasów powstania logiki Arystotelesa.

Ktoś może zapytać, co złego tkwi w sprawdzaniu hipotezy, która mówi, ze w Polsce jest pełno antysemityzmu?

Tradycyjnie, historycy i prawnicy gromadzą fakty, na podstawie których mogą następnie obalić lub potwierdzić hipotezę. Wprawdzie, Gross początkowo deklaruje, ze powyższa hipoteza jest nieprawidłowo sformułowana, ale później nie akceptuje żadnego argumentu, który potwierdzałby, ze jest fałszywa. Ta metoda obciążania czytelnika obowiązkiem udowodnienia poprzednich wniosków nie daje szans na obalenie fałszywych założeń poprzez przytoczenie przeciwnych dowodów. Zastosowanie tej metody w badaniach historycznych umożliwia dowolne manipulowanie historią oraz wyciąganie absurdalnych wniosków, które są następnie promowane przez media i stają się później częścią akceptowanej powszechnie wersji historii.

Sposób argumentacji Grossa posiada postmodernistyczny charakter, czyli nie jest oparty o badanie dowodów lub wyciąganie wniosków na zasadzie dedukcji. Gross nazywa to “historia analityczna”: “To, co tutaj przedstawiam, nie jest historia diachroniczna, ale analityczną. Poruszam sie w przód i w tył w czasie w różnych aspektach zdarzeń, aby zrozumieć zjawisko antysemityzmu w powojennej Polsce”. W taki sposób osiąga on to, co sobie założył. Uznaje za prawdziwe wszystkie zeznania komunistycznych urzędników, anonimowych osób cytowanych z “dokumentów” filmowanych w czasie 50- letniej okupacji sowieckiej, zeznania gapiów; wszystko, co potwierdza przyjętą przez niego tezę. Natomiast, celowo pomija wszystkie dowody, które podważałyby jego twierdzenie.

Podobnie jak to ma miejsce w innych przypadkach pisania historii od nowa, konkluzje autora są wątpliwe. Dotyczy to całej książki. Na stronie 164 znajduje sie podsumowanie: “Umysłowa i emocjonalna mgła, okrywająca to opowiadanie, może się nieco rozwiać dopiero, kiedy zrozumiemy, ze ocaleni Żydzi stali się celem strasznej masakry, ponieważ byli ofiarami swoich sąsiadów od stuleci a szczególnie w czasie nazistowskiej okupacji. Epizody zbiorowej przemocy, które z dalszej perspektywy wydaja sie być przypadkowe, po bliższym zbadaniu okazują sie być bogate semantycznie. Praktycznie, każdy moment ma znaczenie, gdyż ludzie ciągle porozumiewają sie i komentują to co robią.”

Parafrazując argumenty Jana Grossa, można powiedzieć, ze katolicka Polska jest ciągle rezerwuarem wspieranego przez Kościół antysemityzmu. Po wojnie ten rezerwuar był pelen łatwopalnej mieszanki, która mogła wybuchnąć z powodu jakiejkolwiek iskry, kiedy już eksplodowała, mogła rozprzestrzenić się na całą społeczność, pociągając za sobą nieobliczalne skutki.

Przypadkowo czy umyślnie, książka profesora Jana Grossa koresponduje z pewnym politycznym projektem.

Żydzi żądają restytucji od Polski

Oto jak wygląda polityczne tło opowiadania Grossa. Wprawdzie Polacy nie mieli swojego Quislinga i nazistowscy oraz komunistyczni okupanci dokonali sami całego rabunku, ale biorąc pod uwagę fakt, że Polacy nie uratowali Żydów przed Niemcami i nie ochronili ich własności, grzechy dziadków sprawiają, że współczesne ubogie państwo polskie musi wypłacić olbrzymie odszkodowania indywidualnym Żydom oraz organizacjom żydowskim, reprezentującym interesy ofiar Holocaustu. Roszczenia tych organizacji są tak wielkie, ze przekraczają możliwości płatnicze Polski. Dwudziestu przedstawicieli tych organizacji Przybyło do Warszawy 27 lutego 2007r., aby wywrzeć presję na rząd polski, aby wypłacił dziesiątki miliardów restytucji. Organizacje żydowskie zdają sobie sprawę z tego, ze w następnych kilkunastu latach Polska otrzyma od Unii Europejskiej dziesiątki miliardów dolarów dla usprawnienia polskiej infrastruktury, zaniedbywanej przez długie lata. Wspomniane organizacje Myślą o lepszym wykorzystaniu tych pieniędzy.

Trzy pogromy

Dla uzasadnienia swoich wniosków Gross omawia trzy pogromy, które miały miejsce w okupowanej przez sowietów Polsce: 12 czerwca 1945r. w Rzeszowie, gdzie nikogo nie zabito, 11 sierpnia 1945r. w Krakowie gdzie miało zginąć 2-5 osób oraz 4 lipca 1946r. w Kielcach gdzie zginęło 42 ludzi. Według szacunków Grossa w okresie powojennym w Polsce zginęło od 500 do 1500 Żydów.

Kiedy rozpatrujemy pogromy z perspektywy historycznej, dane statystyczne nie dają podstaw do twierdzenia, że Polacy organizowali jakieś “czystki etniczne.” W czasie powstania Bohdana Chmielnickiego w 1648r. kozacy zabili około 100 tys. ukraińskich Żydów. W latach 1939-45r. reżim nazistowski uśmiercił około 6 mln Żydów z całej Europy. Okres tuż po II wojnie światowej był bardzo trudny dla Polski. Tylko w jednej akcji NKWD w Suwałkach (12-25 lipca 1945r.) zginęło 600-800 polskich katolików (za Rzeczpospolitą z 9 lipca 2005). 500 Żydów zabitych na 250 tys. żyjących w Polsce w latach 1945-48 (wg Grossa str. 258) nie odbiega od stosunku zamordowanych katolików do całej populacji w tym samym czasie. W kraju, który w 1945 roku wałczył przeciwko zakuciu w komunistyczne kajdany, zrozumiała byłaby nawet relacja 1 zabity na 500 obywateli.

Gross koncentruje się na pogromie w Kielcach, gdzie miało zginąć 42 Żydów. Od początku występowały dwie odmienne wersje wydarzeń: komunistycznych władz i biskupów katolickich. Komunistyczny rząd Bieruta i Bermana twierdził, ze pogrom był rezultatem ataku AK i NSZ (organizacji lojalnych w stosunku do rzadu polskiego przebywającego w Londynie). Władza komunistyczna włożyła olbrzymi wysiłek w to, aby uzyskać dowody, które popierałyby jej oskarżenia, włączając torturowanie setek obywateli. Jednakże, dzisiaj nikt poważnie nie traktuje stanowiska Bieruta.

Zdaniem katolickiego episkopatu, kielecki pogrom był prowokacją władz komunistycznych, które planowały go od dawna. 30 lipca miął sie odbyć plebiscyt, w którym hasło “3 x TAK” oznaczało uprawomocnienie sowieckiej władzy w Polsce. Władze komunistyczne potrzebowały jakiegoś incydentu ( 4 lipca Amerykanie obchodzą swoje narodowe święto ), który odwróciłby uwagę Zachodu od faktu formalnego zlikwidowania demokracji w Polsce. W czasie pogromu przy ul. Planty 7 wielu Żydów zostało zabitych strzałem z karabinu.

Tymczasem, poza wojskiem i służba bezpieczeństwa, jedynie organizacje żydowskie miały pozwolenie na noszenie broni. (Polak katolik, przy którym znaleziono by broń był natychmiast rozstrzeliwany). Niestety, Gross ignoruje ten niewygodny fakt.

Kiedy pięciu polskich Księży próbowało dostać sie na miejsce pogromu, zostali zatrzymani przez kordon policji, która pojawiła się natychmiast w tym miejscu (Kielce, July 4, 1946: Background, Context and Events, Toronto: Polish Educational Foundation, 1996).

Oczywiście, cała cywilna administracja znajdowała sie pod kontrola władz komunistycznych w Warszawie, które były na bieżąco o wszystkim informowane. Cale to zdarzenie robiło wrażenie wyreżyserowanego w złym czasie. Wkrótce pojawił sie oddział NKWD, według wcześniej wydanego rozkazu z zadaniem unieszkodliwienia mającego się tam znajdować żądnego krwi tłumu Polaków, ale na miejscu nie zastano żadnego tłumu. Dla poparcia stanowiska biskupów można przedstawić wiele innych dowodów cui bono.

Gross jest oburzony faktem, ze biskupi nie potępili tego zdarzenia, czego domagały sie władze komunistyczne. Nie poparli stanowiska komunistycznego rządu, który oskarżył o pogrom siły antykomunistyczne. Biskup Kaczmarek, który prezentował stanowisko biskupów, drogo zapłacił za swoją postawę. W wiezieniu torturowano go przez wiele miesięcy (wybito mu wszystkie zęby) i komunistyczny sąd wydał na niego wyrok długoletniego więzienia za szpiegowanie na rzecz USA. Gross przemilczał i ten fakt. Gross traktuje kieleckie UB tak, jakby to był Scotland Yard pod kierownictwem inspektora Jane Tennyson, a nie organizacja w rekach okrutnych i zdyscyplinowanych aparatczyków. Zapomina, ze Kielce znajdowały się pod obcą okupacją od września 1939r.

Zasada Pareto

Obydwa stanowiska, zarówno władz jak i biskupów, są zgodne, co do jednego, a mianowicie, że morderstwo przy ul. Planty 7 było zaplanowane i kierowane przez kogoś i nie miało charakteru spontanicznej reakcji tłumu. Potwierdza to tzw. zasadę Pareto, według której katastrofa jakiegoś systemu następuje raczej w rezultacie jednej lub kilku określonych przyczyn, niż jest rezultatem ogólnej choroby systemu. Mordowanie Polaków, Cyganów lub Żydów w czasie Holocaustu przez nazistów było zaplanowane i zorganizowane. Od rabunku w czasie Kristallnacht do gazowania w Auschwitz-Birkenau, przemoc i zabijanie było zaplanowane i kierowane.

Gross podważa punkt widzenia biskupów, ale równocześnie nie przyjmuje opinii władz. Rozwija raczej stanowisko rządowe, rewidując je. (Fear, str. 163). Uważam, ze używanie określeń pogrom lub prowokacja na określenie takiej zbiorowej reakcji, jaka miała miejsce w Kielcach jest mylące. Zaliczają one bowiem to zjawisko do “zachowania tłumu,” przypisując je wyłącznie grupie sfrustrowanych malkontentów, często manipulowanych przez pozbawionych skrupułów rządowych agentów, w celu odwrócenia uwagi od narastających konfliktów społecznych. Jednakże 4 lipca 1946 nie mamy do czynienia z niespodziewanym buntem lumpenproletariatu. Raczej była to grupa zwykłych ludzi, działających z rozmysłem i bez zahamowań.

Według Grossa, morderstwo w Kielcach wynikło z ogólnego ducha antysemityzmu, który prowadził do spontanicznego wybuchu zgromadzonych jednostek. Gross stawia na głowie zasadę Pareto, przypisując wydarzenia w Kielcach ogólnej chorobie polskiego katolickiego społeczeństwa. Zdaniem Grossa, jest to permanentny problem wynikający z polskiego katolicyzmu.

Żydzi w sowieckim aparacie bezpieczeństwa

Argumentując na rzecz stałego zjawiska antysemityzmu w Polsce, Gross następnie poświęca kilka rozdziałów temu, aby udowodnić swoją drugą konkluzję, a mianowicie, ze polski antysemityzm nie miął nic wspólnego z kolaboracją polskich Żydów z sowietami. Wprawdzie Gross nawet tego nie wspomina, ale warto tutaj czytelnikowi zacytować opinie prof. Andrzeja Paczkowskiego, byłego dyrektora IPN, ze Żydzi w najwyższych władzach aparatu bezpieczeństwa, kontrolowanego przez sowietów, stanowili około 30% (A.Paczkowski, Żydzi w UB próba weryfikacji stereotypu w “Komunizm, ideologia, system, ludzie, PAN, Warszawa 2001, str. 197)

W roku 1945 w Polsce było około 25 mln katolickiej ludności i około 250 tys. Żydów. Prosta arytmetyka pokazuje, ze proporcja Żydów, którzy wstąpili do UB była 42 razy większa niż katolików.. Gross tego nie kwestionuje, ale daje intrygujące wyjaśnienie, dlaczego tak było (Fear, str. 227) . Wynikało to, jego zdaniem, z braku wykwalifikowanych kadr. Nowa administracja angażowała, kogo popadło i zwykłym przypadkiem była nadreprezentacja Żydów w aparacie bezpieczeństwa. Innymi słowy, olbrzymia nadreprezentacja Żydów w UB w porównaniu z katolikami wynikała ze stosunkowo większej kompetencji Żydów. Ta konkurencyjna przewaga Żydów musiała być więc znaczna, jak wskazuje na to stosunek 42:1. Gross w swojej analizie nie bierze pod uwagę faktu, ze polski katolik wstępujący do UB był traktowany przez społeczeństwo, jako zdrajca i mógł być ekskomunikowany przez Kościół. Zdaniem Grossa, mniejszy proporcjonalnie udział Polaków w UB wynikał z ich mniejszej kompetencji.

Inwazja Niemiec i ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 r. zakończyła sie niesprowokowanym podziałem kraju. Oczywiste jest, że Polacy nie byli zadowoleni z sowieckiej okupacji, ale niektórzy mogą sądzić, ze okupacja rosyjska była łagodniejsza niż niemiecka. W jednej ze swoich książek, napisanych w czasach przedmodernistycznych ( Revolution from Abroad, Princeton Univ. Press, str. 229) Gross wykazuje na podstawie starannie skompletowanych dowodów, ze jest to błędne. Według ostrożnych szacunków, sowieci zabili lub doprowadzili do śmierci cztery do pięciu razy więcej ludzi niż naziści; przy tym populacja pod okupacją sowiecką była dwa razy mniejsza niż pod okupacją niemiecką. Estymacja powyższa dotyczy pierwszych dwóch lat wojny, zanim zaczęło sie masowe ludobójstwo Żydów.

Sowiecki terror

Gross wykazuje, ze dla polskich katolików sowieci byli znacznie gorsi niż naziści. Zasadniczo, warstwy wykształcone (lekarze, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, itd.) oraz indywidualni rolnicy, którzy mieli trochę więcej ziemi, byli od razu zgładzeni lub gromadzeni w więzieniach skąd byli wysyłani do obozów niewolniczej pracy na Syberii lub w Azji Środkowej. Straszliwe warunki, jakie tam panowały były nawet gorsze niż w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Np. w wiezieniu we Lwowie w celi o powierzchni 11,5 m2 upchano 28 ludzi. Więźniowie musieli sie załatwiać na podłogę.

Żydzi witali sowieckich agresorów

Jaka była sytuacja Żydów na terenach okupowanych przez sowietów i jaki był ich stosunek do okupantów? Gross pisze ( Revolution, str.32): “Polacy i Ukraińcy opisywali te wydarzenia z gryzącą ironią, a Żydzi temu nie zaprzeczali, że witali Armię Radziecką z radością. Młodzież żydowska spędzała dni i noce z żołnierzami radzieckimi; powszechny entuzjazm towarzyszył wkraczającym Rosjanom; również Rosjanie darzyli Żydów zaufaniem.”

W innym miejscu Gross cytuje Celine Koninska (Revolution, str. 34): “Trudno znaleźć odpowiednie słowa na wyrażenie naszych uczuć – to oczekiwanie i to szczęście. Zastanawialiśmy się jak wyrazić naszą ogromną radość: rzucając kwiaty, śpiewając, organizując pochody? Myślę, ze tak będą sie radować Żydzi, kiedy zjawi się ich Mesjasz.” Przypominam, ze tak ciepło witano sowietow we wrześniu 1939r. we wschodniej Polsce w czasie, kiedy w pobliżu nie było żadnych Niemców. Żydzi cieszyli sie z okupacji wschodniej Polski przez Rosjan. Dla polskich katolików była to zdrada; analogicznie odbierano gorące przyjęcie, jakie wkraczającym Niemcom zgotowali folksdojcze w zachodniej Polsce.

Nie można podważyć faktu, ze na polskich terenach okupowanych przez Niemców, gdzie sytuacja Żydów była gorsza niz. katolików, wiele rodzin polskich ukrywało Żydów przed nazistami. Dane liczbowe zebrane w muzeum Yad Vashem pokazują, ze Polacy znajdowali sie na pierwszym miejscu wśród chrześcijan ratujących Żydów przed nazistami, narażając życie swoje i swoich rodzin. Powinniśmy wiec zadąć pytanie: Czy Żydzi wykorzystali swoje wpływy i uprzywilejowaną sytuacje na polskich terenach okupowanych przez sowietów, aby ratować Polaków katolików przed NKWD? Przykro mi to powiedzieć, ale nie mogłem znaleźć żadnego takiego przypadku.

Egzekucje Polaków katolików przez sowietów

Według szacunków J.Grossa (Revolution,str.194) do dnia 22 czerwca 1941r., czyli do czasu zerwania układu ze Stalinem przez Hitlera, około 1,25 mln ludzi zostało wywiezionych ze wschodnich terenów Polski w głąb ZSRR. Straszliwe więzienia NKWD służyły, jako miejsca gdzie Polacy oczekiwali na egzekucje lub na transport do Gułagu. W czasie zaatakowania ZSRR przez Niemcy NKWD zgładziło lub wywiozło na wschód 150 tys. więźniów. W więzieniu Brygidki we Lwowie w dniu 22 czerwca 1941r. NKWD wymordowało prawie wszystkich z 13 tys. przebywających tam więźniów. (Revolution, str.179). Gross nie mówi w tym przypadku o pogromie, tylko o “masakrze” Po wejściu armii niemieckiej na tereny wschodniej Polski, naziści zachęcali Polaków do działań antysemickich, włączając w to pogromy. Nie odnieśli jednak w tym sukcesów. Polacy katolicy nie chcieli uczestniczyć w nazistowskich mordach. Polskie podziemie karało nawet śmiercią za wydawanie Żydów nazistom.

Po szybkim wycofaniu sie Armii Radzieckiej, zanim władzę nad wschodnimi terenami Polski przejęli Niemcy, polskie podziemie wykonało wiele wyroków śmierci na kolaborantach, wśród których było wielu Żydów. Przykładem może być miejscowość Szczuczyn, gdzie znajdowały sie cztery wiezienia NKWD. Gross traktuje to wykonanie wyroków śmierci, jako przykład polskiego antysemityzmu. Powinien sie więc zastanowić, dlaczego w takim razie na terenie zachodniej Polski, okupowanej przez Niemców, Polacy nie organizowali pogromów. Oskarżenia Grossa są fałszywe, a żądania finansowe poniżające.

Jak wspomniałem na początku, prof. Gross gardzi danymi empirycznymi i logiką Arystotelesa, aby udowodnić swoje racje. Dla wszystkich, którzy wierzą w logiczne wnioski oparte na faktach, tezy Grossa nie wytrzymują krytyki. Poza tym, trudno zaakceptować traktowanie katolickiej Polski, którą przez pół wieku była ofiarą brutalnej przemocy, w taki sposób jakby sama była katem. Podobnie, jak nie można sie zgodzić z oskarżaniem katolicyzmu, wiary, która pomogła przetrwać Polakom 50-letni ucisk, o rzekome źródło antysemityzmu. Nie ma wątpliwości, ze Grossowi towarzyszy cały chór Żydów, którzy w czasie wojny utracili swoje majątki w Polsce i którzy żądają, aby Polacy za to zapłacili. Nie ma dla nich znaczenia, ze w Polsce może być niedostatek, kasa pusta lub nawet ludzie mogą głodować.

Według Teresy Bochwic (Rzeczpospolita, 3 sierpnia, 2002) dwóch na trzech obecnych obywateli polskich lub ich potomków utrąciło swoje domy w rezultacie II wojny światowej lub wydarzeń, które nastąpiły po niej. Organa bezpieczeństwa państwowego, kierowane prze Jakuba Bermana i sowieckie NKWD są odpowiedzialne za śmierć miliona polskich katolików. Do kogo maja sie Polacy zwrócić o wyrównanie krzywd, jakie ich spotkały? Polacy po prostu chcą, aby zostawiono ich w spokoju, aby poniechano quasi-legalnych ataków ze strony tych, którzy chcieliby ich uciskać na zawsze.

Polacy ponieśli najwyższe straty w czasie II wojny światowej w stosunku do liczby ludności (17% populacji). W wojnie przeciwko Hitlerowi Polska zajęła czwarte miejsce po ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii pod względem udziału żołnierzy. Polskie podziemie wykonało największą liczbę ataków przeciwko nazistom w porównaniu z innymi okupowanymi krajami i ucierpiało największe represje. W Polsce nie było rządu w stylu Quislinga lub Petaina. Kolaboracja z nazistami występowała rzadko i była karana śmiercią przez władze podziemne. Polacy stanowią najliczniejszą grupę wśród “sprawiedliwych chrześcijan” odnotowanych przez Yad Vashem. Dalsze prześladowanie tego narodu, który tak długo cierpiał, spowodowane jest chyba czymś więcej niż tylko postmodernistyczne zasady.

James R. Thompson wykłada na Uniwersytecie Rice w Houston w Teksasie.
Powyższy artykuł został przedrukowany z The Chesterton Review, Special Polish Issue,
Spring-Summer 2007.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 11 »

Sukcesy niemieckiej polityki

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-17 (niedziela)

Serbska prowincja Kosowo, kolebka serbskiej narodowości,  jednostronnie ogłasza “niepodległość”. Jest to porównywalne z ogłoszeniem niepodległości przez Śląsk albo Mazowsze.

Niemiecka polityka, od 1989 roku nakierunkowana na maksymalne rozczłonkowanie b. Jugosławii - a w dalszej perspektywie na totalne rozbicie świata Słowian - odniosła kolejny sukces. Wstyd tylko, że i Polska dołączyła się do grona państw popierających kosowską secesję. Z drugiej strony trudno oczekiwać czegokolwiek innego od obecnych kosmopolitycznych rządów.

Premier Kosowa zapodał, iż podczas specjalnej sesji parlamentu odbędzie się również głosowanie nad symbolami państwowymi Kosowa. Proponujemy rewolwer na tle brody Proroka.

Proponuję wysyłanie wyrazów poparcia dla stanowiska Serbii.
email: embassy.warsaw@mfa.gov.pl
fax: (0)22 - 629 71 73

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 9 »

Prof. Nowak nie chce uchodzić za antysemitę

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-17 (niedziela)

Znany historyk, odkłamujący historię m.in. stosunków polsko-żydowskich, prof. Jerzy Robert Nowak chce zaskarżyć do sądu Gazetę Wyborczą i jej naczelnego redaktora, który przybrał dla niepoznaki nazwisko “Adam Michnik”. Prof. Nowak ma za złe Gazecie Wyborczej, iż nie tylko nazwała go antysemitą, ale w dodatku fałszywie zrelacjonowała jego krakowskie spotkanie z publicznością, poświęcone książce “wybitnego historyka” Jana Tomasza Grossa.

Prof. Nowak ani nam brat, ani swat, ale dodamy swoje trzy grosze - czy może raczej “eurocenty”, żeby wyglądać na postępowych.

Doprawdy, nie rozumiemy, czego prof. Nowak oczekiwał od “Gazety Wyborczej”? Żeby relacjonowała obiektywnie cokolwiek, oprócz pogody?

I dlaczego obraża się o “antysemityzm”? Przecież jeśli ktoś taki, jak “Michnik”, nazwie kogoś antysemitą, to wiadomo, że z reguły chodzi o osobę przyzwoitą i uczciwą. A na pewno o taką, która nastąpiła Żydom na odcisk, publikując fakty, które oni woleliby ukryć, a dostęp do nich obwarować zakazami policji i prokuratury.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 5 »

Teledysk Leszka Bubla

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-16 (sobota)

Leszek Bubel i były kierownik Cmentarza Żydowskiego w Warszawie, Bolesław Szenicer (sic!),  śpiewają wspólnie: „Grossy i Michniki – won do Ameryki!” - doniosła nieoceniona Rzeczpospolita.

Teledysk nazywa się “Longinus Zerwimycka” i można go odszukać na YouTube:
  http://www.youtube.com/watch?v=I1IJzJH9aYk
a także tutaj:
  http://3w3.net/video/Bubel_Band_Longinus_Zerwimycka.wmv
  http://3w3.net/video/Bubel_Band_Longinus_Zerwimycka.flv

Czy prokuratura powinna się zainteresować nowym dziełem Bubla? Zdaniem adwokata Marka Łopuszańskiego “Jeżeli po obejrzeniu teledysku przestaję lubić daną nację lub moje uczucia religijne się obraża, to jest to przestępstwo, które prokuratura powinna ścigać z urzędu.”

Mamy pytanie do mec. Łopuszańskiego: czy jeśli np. po przeczytaniu książki Jana Tomasza Grossa “Sąsiedzi” lub “Strach” przestaniemy lubić daną nację, to czy Gross też popełnił przestępstwo, które prokuratura powinna ścigać z urzędu? Na zdrowy rozum wydaje nam się, że tak - a pytamy tylko dlatego, że niektóre poczynania prokuratury nie wydają się być kierowane przez zdrowy rozum, tylko przez coś albo kogoś zupełnie innego.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 22 »

Zmarł gen. Antoni Heda “Szary”

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-16 (sobota)

W wieku lat 91 zmarł generał Antoni Heda “Szary”, legendarny komendant oddziałów AK. Walczył zarówno z okupantem niemieckim, jak i sowieckim. Skazany na karę śmierci, którą zamieniono na dożywocie, z więzienia wyszedł w 1956 roku. Został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych i innymi odznaczeniami bojowymi.

Chętnie nazwalibyśmy go autorytetem moralnym - gdyby słowo to nie zostało splugawione przez michnikówniarzerię stosowaniem go do indywiduów typu Bartoszewskiego, Geremka, Kuronia czy Mazowieckiego. Dlatego nazwiemy go po prostu wielkim patriotą i prawdziwym Polakiem.

Cześć Jego pamięci!

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 12 »

Obłęd rozprzestrzenia się

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-16 (sobota)

Ks. prof. Waldemar Chrostowski był swego czasu przewodniczącym kościelnego Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem i usiłował dialogować ze starozakonnymi na zasadzie dialogu d…y z knutem - ale zapewne pod wpływem jakichś przeżyć dostał obłędu i co i raz to wygłasza poglądy, które nie mogą nie oburzyć każdego uczciwego filosemity (a tylko tacy godni są miana człowieka).

Ostatnio wyskoczył z czymś takim:

“Od kilkunastu lat w Polsce, a zapewne także w innych krajach, specyficznie żydowskie poglądy są przemycane na nasz grunt przez wydawnictwa i ośrodki, które uchodzą za polskie, a nawet katolickie. I to jest problem! Taka sytuacja wprowadza i powoduje zamęt. Nieszczęście polega na tym, że ośrodki te wręcz żądają lub wymuszają, by specyficznie żydowski sposób myślenia i widzenia przeszłości był nie tylko przyjmowany, ale wręcz propagowany przez nas wszystkich, także przez Kościół. “

Co gorsza asystuje mu ateista, prof. Bogusław Wolniewicz:

“Są w Polsce jacyś antysemici, podobnie zresztą jak i w innych krajach europejskich. Natomiast nie jest prawdą, jakoby Polska była jakimś “zagłębiem” antysemityzmu. To jest właśnie ta wroga propaganda - i tej propagandzie musimy się przeciwstawiać. Jej nuta wciąż brzmi u Grossa: “przyznajcie się wreszcie, wy tępi i krnąbrni Polacy, żeście masowo mordowali Żydów”

Nie koniec na tym. Prof. Wolniewicz wyraził żal, że w tej antypolskiej kampanii brak jest głosu polskich Żydów w obronie godności Polaków. Zapewne prof. Wolniewicz nie wie, albo udaje że nie wie, iż nie ma “polskich”, “francuskich” czy “amerykańskich” Żydów - są tylko Żydzi.

Opublikowany w Kościół, Polityka | Komentarzy: 61 »

Słuszny zakaz

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-14 (czwartek)

Dowiedzieliśmy się od zaprzyjaźnionego kłusownika, dlaczego polscy przedsiębiorcy unikali do tej pory jakiejkolwiek krytyki rządu Donalda Tuska. Otóż najnormalniej w świecie zakazała im tego pani Henryka Bochniarz, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, protegowana partii mniejszości narodowej p.t. “Demokraci.pl” (dawna Unia Wolności). Zakaz krytyki rządu i poszczególnych ministrów miał też obowiązywać ekspertów Konfederacji Pracodawców Polskich.

- Chcieliśmy dać rządowi czas na efekty. Doszliśmy do wniosku, że okres ochronny minął i teraz będziemy otwarcie mówić, co nam się podoba, a co nie - wyjaśnił odważnie prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich Andrzej Malinowski, a co niemniej odważnie opublikował “Puls Biznesu”.

Opublikowany w Polityka | Bez komentarzy

Faszystowskie burdy w Parlamencie Europejskim

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-14 (czwartek)

Dnia 12 grudnia 2007 roku w Parlamencie Europejskim w Strasburgu miały miejsce oburzające wybryki faszystów, a pewnie i antysemitów. Niektóre sceny zostały nielegalnie sfilmowane, a nawet dodano do nich komentarze. Celem wywołania szlachetnego oburzenia u naszych czytelników, przetłumaczymy skrótowo niektóre z nich.

Podczas podpisywania “Karty Podstawowych Praw” nie wszyscy byli zadowoleni. “Karta” jest aneksem do Traktatu Lizbońskiego, który został następnego dnia podpisany przez głowy państw.
Traktat Lizboński wprowadza w życie tę samą Konstytucję EU, która została odrzucona w referendum we Francji i Holandii w roku 2005.
Zasada jednomyślności została zlamana. Rządy pięciu innych krajów anulowały przeprowadzenie obiecanych referendów. Jedynie w Irlandii będzie miało ono miejsce.
Wśród protestujących są zarówno posłowie z prawicy, jak i z lewicy.
Plakaty [demonstrantów - przyp. GM] są konfiskowane, a ci, którzy protestują, obrzucani są wyzwiskami i politycznymi epitetami.
A przecież w protestach chodzi jedynie o wolność i demokrację. W Europie nie może być wolności, jeśli władza nie powróci do ludu.
Protesty nie są zgodne z politycznie poprawnym totalitaryzmem Unii Europejskiej.
Służby porządkowe mają kłopot z przywróceniem porządku, ale znalazły pomoc w osobie hiszpańskiego parlamentarzysty, Jose Pomes Ruiza, który decyduje się na interwencję w celu uniemożliwienia filmowania wypadków. [Kamerzystka próbuje pokrętnie tłumaczyć, iż ma zezwolenie na filmowanie, ale na to p. Gomes Ruiz słusznie nie zwraca żadnej uwagi - przyp. GM].
Wspólnie z porządkowymi wyprowadzają kamerzystkę poza obręb “Półkola”, lecz kamera wciąż znajduje się w epicentrum demokracji…
P. Pomes Ruiz ponownie podchodzi do kamery. Chce powiedzieć swoje zdanie na temat przyszłości Europy…

Pod koniec filmu autorzy bezczelnie zachęcają do wejścia na (bez wątpienia) faszystowską i antysemicką stronę http://x09.eu, aby tam oddać swój głos za przeprowadzeniem referendum w sprawie Konstytucji Europejskiej. Zupełnie, jakby “lud” miał tu co do gadania…

Filmy są nienajlepszej jakości - wiadomo, tępi faszyści nie potrafią nawet niczego porządnie sfilmować, a nawet jak chcą wydrukować książki, to im cekaemy wychodzą! Zapewne z powodu tej niskiej jakości film szybko znika z Internetu.

Cali trzęsiemy się z oburzenia i zgrozy. Do czego to doszło, żeby jakiś “lud” miał się wypowiadać w tak ważnej sprawie? Od czego “Rada Mędrców”? Kiedy skończy się nadmierna pobłażliwość i tolerancja wobec faszystów?

Zniesmaczyło nas również nieustanne powoływanie się autorów filmu na “demokrację”. Przecież wiadomo od dawna, że demokracja jest wtedy, kiedy do władzy wybiera się ludzi popieranych przez przywódców Unii Europejskiej - a jeśli “lud” w demokratycznych wyborach wybierze sobie nie tego, kogo trzeba, to demokracji już nie ma.

Oto linki do filmu: 
http://3w3.net/video/Protest_w_Parlamencie_EU_20071212.avi  (DivX)
http://3w3.net/video/Protest_w_Parlamencie_EU_20071212.wmv (Windows Media)
http://3w3.net/video/Protest_w_Parlamencie_EU_20071212.swf (Flash)

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 8 »

Sprawiedliwi

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-14 (czwartek)

Pani Maria Fieldorf, córka zamordowanego przez UB polskiego bohatera narodowego, generała Augusta Emila Fieldorfa, ogłosiła swego czasu, iż poszukuje Sprawiedliwych Żydów, którzy podczas II Wojny pomagali Polakom. Gdzie jak gdzie, ale na terenach okupowanych przez Sowietów mieli wszak pole do popisu - i to bez potrzeby narażania życia.

Z podobnym apelem występował niejednokrotnie, na różnych forach, mniej znany publiczności gajowy Marucha. Niestety, nie udało się dotrzeć do bodaj jednego nazwiska.

Jak wiadomo w Yad Vashem około jednej trzeciej zasadzonych drzewek jest poświęconych Polakom. Wygląda na to, że gdyby Polacy chcieli u siebie zasadzić podobny lasek, lecz dla Żydów, przypominał by on raczej pustynię. Oczywiście Polacy takiego lasku nie zasadzą, gdyż samo jego bezdrzewne istnienie byłoby dowodem na zoolgiczny antysemityzm drzemiący w tym narodzie.

Gajowy jednak się nie poddaje i ponawia apel o dostarczanie nazwisk Sprawiedliwych.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 9 »

Znów antysemityzm

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-14 (czwartek)

Abraham FoxmanLiga Przeciw Zniesławieniom (Anti-Defamation League, ADL), czołowa organizacja żydowska w Stanach Zjednoczonych, wezwała Kościół katolicki w Polsce do potępienia niedawnego spotkania w krakowskiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa, które - jak twierdzi Liga - miało charakter antysemicki.

W oświadczeniu Ligi Przeciw Zniesławieniom wyraża ona wielkie oburzenie z powodu przebiegu spotkania na temat książki Jana Tomasza Grossa “Strach”, zorganizowanego w Krakowie przez publicystę Radia Maryja Jerzego Roberta Nowaka.

- Jesteśmy głęboko poruszeni doniesieniami, że antysemickie spotkanie miało miejsce w krakowskim kościele. Takie nastroje są niepokojącym przypomnieniem, że antysemityzm żyje i ma się dobrze w Polsce i że pamięć i lekcje Holocaustu, wciąż żywe dla ocalonych z wojny, zanikają dla zwykłych Polaków - stwierdził w oświadczeniu dyrektor ADL, Abraham Foxman.

Szczególnie bulwersująca była wypowiedź profesora filozofii Bogusława Wolniewicza (ateisty), który powiedział: “Żydzi nas atakują, musimy się bronić”. A przecież dobrze wiadomo, że to nie Żydzi nas atakują, tylko paskudni Urugwajczycy. Poza tym do czego to podobne, żeby Polacy się wogóle przed czymkolwiek bronili; czyż to nie jawna bezczelność?

Nb. urodzony w Polsce Abe Foxman przetrwał zagładę Żydów dzięki Polakom, którzy go ukrywali.

Opublikowany w Kościół, Polityka | Komentarzy: 4 »

A miały być “Keine Grenzen”…

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-13 (środa)

Na przejściu granicznym Zgorzelec-Görlitz w nocy z dnia 21 na 22 grudnia zniknęły posterunki graniczne, no bo jak Schengen, to Schengen.

Już wkrótce jednak na miejscu dawnego przejścia pojawiła się niemiecka policja i rozpoczęła szczegółową kontrolę pojazdów z polską rejestracją, bez względu na kierunek przekraczania granicy. Kontrole trwały niekiedy po kilka godzin, nosząc charakter szykan. Miały również miejsce w innych punktach w całym mieście.
Osobom próbującym na zdjęciach utrwalić gorliwość niemieckich policjantów, po prostu odbiera się aparaty fotograficzne.
Gwoli ścisłości dodajmy, iż ostatnio niemieckim policjantom towarzyszyła polska koleżanka ze zgorzeleckiego wydziału ruchu drogowego w charakterze przykrywki.

Görlitz i Zgorzelec 

Z nieco innej beczki. Rudi Pawelka, Przewodniczący Rady Nadzorczej Powiernictwa Pruskiego, złozył pozew przeciwko niemieckiemu rządowi, zarzucając mu, iż niedość popiera żądania tzw. wypędzonych i nie udziela im wsparcia prawnego oraz ochrony dyplomatycznej. Gdyby Rudi Pawelka (i jeszcze trzy osoby, które z formalno-prawnych względów dołączyły się do pozwu) wygrał sprawę, zmusi rząd Angeli Merkel do oficjalnego stanięcia po stronie “wypędzonych”.
- Obecna władza zapomniała, że jeszcze dziesięć lat temu obiecała takie wsparcie, ale teraz nie chce o tym pamiętać - powiedział szef PP.

Nie damy głowy, czy władza sobie jednak tych obietnic nie przypomni.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 8 »

Zbiorowa odpowiedź

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-13 (środa)

Muszę stwierdzić, iż popularność mego blogu, czy raczej “Dzienników”, jak wolę po polsku nazywać swoją stronę, zaskoczyła mnie - w przyjemny sposób. Przerodziły się one w dość swobodne forum dyskusyjne, gdzie ścierają się różne poglądy: mądre, kontrowersyjne,  czasem nawet dość głupie.

Popularność niesie ze sobą pewne obowiązki, do których należy między innymi odpowiadanie na pytania mych miłych gości. I tu, jak mawiał Franz Fiszer, zaczynają się schody… Życie bowiem dba o to, aby obarczać nas różnymi obowiązkami, także tymi nie-internetowymi. Nie zawsze można więc znaleźć tyle czasu, ile by się chciało, na sieciowe dyskusje. Brak odpowiedzi na jakieś pytanie czy na zbicie czyjegoś twierdzenia, nie musi zatem oznaczać braku argumentów; zresztą niejednokrotnie inni uczestnicy dyskusji odpowiadają za mnie, równie dobrze, a może i lepiej, niż ja sam. Nawiasem mówiąc do niektórych wpisów pasuje chińskie przysłowie: “Gdy jeden głupi wrzuci kamień do wody, to stu mądrych nie może go znaleźć”. Wystarczy np. napisać: “Generał Pinochet był mordercą - i co Pan na to?”. I w odpowiedzi na to jedno zdanie trzeba by napisać cały artykuł, albo i serię artykułów, co często jest fizycznie niemożliwe.

Dlatego pozwoliłem sobie na udzielenie odpowiedzi zbiorowej. Nie na wszystkie zagadnienia, a jedynie na te, na które spontanicznie zwróciłem uwagę. Nie ma więc w mej odpowiedzi żadnej systematyki.

Jakoś tak cicho się zrobiło, widać wybielanie Franco do łatwych nie należy

Oczywiście, zarówno “wybielanie” gen. Franco, jak i dochodzenie do prawdy, nie jest rzeczą łatwą. Zwłaszcza jeśli oponent uważa, iż prawda nie istnieje, lub raczej że “każdy ma swoją”. Albo gdy bierze zawsze za dobrą monetę argumenty padajace ze strony lewicowej, z góry odrzucając to, co ma do powiedzenia druga strona.
Oczywiście nikt z żyjących na tej Ziemi śmiertelników nie był doskonały, z wyjątkiem Maryi Panny - nie był więc taki i gen. Franco. Największą jego winą było jednak to , iż na kilkadziesiąt lat zahamował zapędy lewackich bojówek w Hiszpanii i wziął pod obronę Kościół, którego kapłani byli masowo mordowani przez Front Ludowy. Zresztą nie tylko kapłani: Hiszpania spłynęła krwią działaczy prawicowych, katolików świeckich, zakonnic…
Dziś Franco czy Pinochet są opluwani w “międzynarodowych” mediach, natomiast nikt nie prostestuje przeciwko koszulkom z podobiznami bandyty Che Guevary czy nawet samego Włodzimierza Ulianowicza.

Czy sam fakt znacznego zrewidowania (w tym wypadku zmniejszenia) liczby ofiar holocaustu jest chyba najlepszym dowodem na to, że ogólnoświatowy spisek żydo-masono-ateisów nie istnieje, albo przynajmniej ma się słabo ostatnimi czasy?

Któż mówi o spiskach? Przecież spiski, jak wiadomo nie istnieją. Rozbiory Polski dokonały się zupełnym przypadkiem, a tajny pakt Ribbentrop-Mołotow to mit. Jedynym realnie istniejącym spiskiem jest ciągnący się przez tysiąclecia i ponad wszelkimi granicami państw spisek antyżydowski, czego dowodem są liczne wypędzenia żydów, liczne antyżydowskie wypowiedzi sławnych osób, czy wreszcie niesłuszne ataki na Izrael z powodu rzekomych zbrodni wojennych.

Swoją drogą nie mogę się powstrzymać od refleksji: cóż to za prawda historyczna, której strzec trzeba przy pomocy policji i prokuratury?

Czy wiesz, że Albigensi byli heretykami i sa w duzej mierze uznawani za ‘kolyske’ masonerii …

Przypuszczam, iż adresat owego pytania świetnie o tym wie i nie przypadkowo wybrał taki właśnie, a nie inny, pseudonim.

Dlaczego Moon ma odejsc? Niech zostanie! 

Oczywiście, że Moon może zostać u nas tak długo, jak sama tego chce. Przecież wyraża się kulturalnie, choć nie ma o Polakach dobrej opinii. Podobno faszyści z nas i złowrodzy endecy, ale do oponentów nie strzelamy :-) tylko staramy się ich przekonać, choć robota to raczej bez szans na powodzenie.

I na koniec mała uwaga na temat Starego Testamentu. Otóż według najwybitniejszego współcześnie żyjącego, sędziwego polskiego filozofa i teologa, o. prof. Krąpca, w Starym Testamencie na dobrą sprawę dla katolików ważna jest tylko stale przewijająca się zapowiedź o nadejściu Mesjasza. Zapowiedź głoszona ustami Proroków Żydowskich, którzy zresztą żydzi regularnie mordowali. Reszta - to różne barwne opowiadania wojenno-obyczajowe, bez większego znaczenia dla chrześcijaństwa, choć często wielkiej wartości literackiej i poznawczej.

Opublikowany w Różne | 1 Komentarz »

Gnojenie polskich żołnierzy przed udowodnieniem winy

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-13 (środa)

Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował we wtorek o przedłużeniu o trzy miesiące aresztu wszystkim siedmiu żołnierzom, podejrzanym w związku z ostrzelaniem afgańskiej wioski Nangar Khel.   Jak pamiętamy miało to miejsce 16 sierpnia 2007 roku; w wyniku ostrzału poniosło śmierć sześć osób cywilnych.

Motywy przedłużenia aresztu nikogo nie przekonały. Przeciwnie, można było nabrać wrażenia, iż cała sprawa jest zdalnie sterowana. Jak wiadomo Wojsko Polskie nigdy nie shańbiło się zbrodniami, czas więc najwyższy aby “obalić kolejny mit”, co świetnie współgra z “obalaniem innego mitu”, jakoby Polacy pomagali Żydom podczas II Wojny (czego podjął się na zamówienie niejaki Jan Tomasz Gross) - a także z “obalaniem mitu”, jakoby to Niemcy ową wojnę wywołały. Zbieżność tych akcji jest zastanawiająca. Nie wiemy, w czyim interesie są one prowadzone, ale domyślamy się, że nie chodzi tu o interesy, powiedzmy, Norwegów czy Urugwajczyków.

W całej sprawie jest dużo znaków zapytania i wina żołnierzy nie jest udowodniona, tymczasem polskojęzyczne media, jak się wydaje, przesądziły już o winie zatrzymanych. Co więcej, zbrodnie wojenne (o ile w ogóle mamy do czynienia ze zbrodnią) są nagminnie popełniane przez wojsko amerykańskie czy izraelskie i na tym tle nadanie światowego rozgłosu akurat sprawie polskich żołnierzy nie może nie budzić podejrzeń.

 - Banda durniów strzelała do cywilów. Nie jestem za to odpowiedzialny -powiedział o polskich żołnierzach oskarżonych o ludobójstwo Aleksander Szczygło, były minister obrony, co wzbudziło w wojsku ogólne oburzenie, bez względu na sympatie polityczne. Szczygło przeprosił, ale nie za treść wypowiedzi, lecz za to, że przedostała się ona do wiadomości publicznej.

Pozostaje żywić nadzieję, iż sąd wyda w tej sprawie sprawiedliwy wyrok, choć jak wiadomo nadzieja jest matką głupich. Decyzja prokuratury, iż Gross “nie szkaluje Polski” i umorzenie śledztwa w jego sprawie, potwierdza słuszność owego cynicznego przysłowia.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 5 »

Jakiś sukces jednak jest

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-08 (piątek)

Tuskwy, rządzące Polską, odniosły kolejny wymierny sukces. Na pokładach samolotów LOT-u nie rozkłada się już “Naszego Dziennika”, największej katolickiej gazety w Polsce, legalnie drukowanej i rozprowadzanej w kioskach i empikach.

Mamy nadzieję, iż jest to dopiero pierwszy krok na drodze oczyszczenia polskiojęzycznych
mediów ze wszystkiego, co trąci polskim zaściankiem.

Nieśmiało podsuwamy propozycję, by sprzedawane w Polsce radioodbiorniki umożliwiały odbiór jedynie Radia Zet i Tok FM, a telewizory dały się nastroić wyłącznie na TVN24 i Polsat (przynajmniej do czasu sprywatyzowania panstwowej telewizji przez Platformę Obywatelską). Samowolne przestrajanie winno być surowo karane.

A zresztą - dlaczego by nie powrócić do chlubnej tradycji zagłuszania wrażych
nadajników? Na pewno żyje jeszcze wielu specjalistów z tej dziedziny telekomunikacji, dziś klepiących biedę w zarządach spółek albo, co nie daj Boże, w instytucjach rządowych.

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 9 »

Kontynuacja rozważań w temacie teorii spiskowych

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-08 (piątek)

Zjawisko tzw. “antysemityzmu” jest czymś niezwykłym we współczesnym świecie, a ciągnie się chyba od czasów faraonów egipskich. Oto bowiem faraon dowiedziawszy się, iż Abraham sprostytuował dla osobistych korzyści własną żonę, Sarę, co było strasznym przestępstwem, wezwał go do siebie i rzekł:
“Cóż to jest, coś mi uczynił - czemuś mi nie oznajmił, że to żona twoja - czemuś powiedział, że jest siostrą twoją, abym ja wziął sobie za żone? - Ale teraz, oto żona twoja, weźmijże ją, a idź.”

Tak więc poganin okazał swą wyższość moralną nad praojcem żydów. Nie tylko natychmiast zrezygnował z pięknej kobiety, ale i puścił przestępce Abrahama wolno, choć mógłby skazać go na straszliwa karę za oszustwo. Oczywiście z punktu widzenia żydów było to wypędzenie niewinnych, a może nawet i pogrom, zaś tzw. moralność to bzdura. Trudno nie przyznać im racji, jeśli chce się uniknąć miana antysemity, a jest to najgorsze, co może człowieka w życiu spotkać.

Śledząc historię łatwo zauważyć, iż gdziekolwiek by nie osiedlili się żydzi, byli na początku przyjmowani gościnnie, pozwalano im prowadzić swoje interesy, wyznawać swoją religię, zakładać własne gminy wyznaniowe, budować synagogi a nawet rządzić się własnymi prawami w tzw. gettach, które tworzyli, aby odizolować się od reszty mieszkańców. Korzystali zatem z przywilejów niedostępnych nawet rodowitym mieszkańcom. Tak było np. w Polsce.

Po pewnym jednak czasie nieuchronnie dochodziło do konfliktów, które często kończyły się wypędzaniem przybyszów. Tak było np. w Hiszpanii w roku 1492. Żydzi uważają to za jedną z największych tragedii, jaka spadła na ich naród, tragedię oczywiście w niczym nie zawinioną. Hiszpanie, dopóki wolno im było mówić to, co myślą, mieli inne zdanie - twierdzili, że nie mogli już dłużej żyć we własnym kraju, że żydzi zdominowali zarówno ich rządy, jak i gospodarkę, że wpędzali naród w nędzę - no, ale kto by tam im dawał wiarę. Przecież wiadomo, że w sporze między żydem, a gojem, goj nigdy nie ma racji.

Trwa tak do dzisiaj. Państewko Izrael, od chwili powstania, nie potrafiło sobie (przez 60 lat!) ułożyć poprawnych stosunków z żadnym sąsiadem, lecz nieustannie prowadzi z nimi wojny i jest permanentnym zarzewiem wszelkich konfliktów na Bliskim Wschodzie. Każde inne państwo, prowadzące taką politykę, byłoby wykluczone ze społeczności międzynarodowej. Ale nie Izrael.

Zastanawiające jest, iż nie istnieje zjawisko antyfrankizmu, antyportugalizmu, antypigmeizmu, antynorwegizmu czy choćby antyirlandyzmu. A przecież, jak przytomnie zauważył jeden z miłych gości tego blogu, również Irlandczycy są rozproszeni po całym świecie, niemal jak żydzi. Mimo to nigdzie nie zauważa się jakichś antyirlandzkich nastrojów i nikt nie domaga się, aby odesłać ich z powrotem do kraju pochodzenia, nawet najgorsze skinheady. (Owszem, istnieje na pewną skalę zjawisko antypolonizmu. Ogranicza się ono do kręgów żydowskich. Jego reprezentantem jest np. Jan Tomasz Gross opłacany przez środowiska roszczeniowe.)

Każdy rozumny czytelnik musi dojść do wniosku, że:
1. Albo wszyscy sprzysięgli się przeciwko żydom
2. Albo z żydami nie da się mieszkać pod jednym dachem.

Ponieważ opcja nr 2 jest jawnie antysemicka, więc nie może być prawdziwa. Pozostaje opcja nr 1 - czyli światem rządzi antyżydowski spisek.

Co prawda kiedyś pewien stary, mądry Żyd, mawiał:
“Jak i ty i on macie po 50% racji, to jest dobrze. Jak ty masz 60% racji - to jest bardzo dobrze. Jak masz 75% racji, to trzeba się cieszyć i Bogu na głos dziękować. Ale jak ty masz 100% racji, to ty jesteś łobuz, rabuśnik i wielki gwałtownik!”.
Oczywiście jego mądrość nie ma żadnego zastosowania wobec narodu wybranego. Wszystko poniżej 100% jest - antysemityzmem.

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 19 »

Biedni wypędzeni

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-07 (czwartek)

Sąd Apelacyjny w Białymstoku podtrzymał wczoraj wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie, który uznał za przedawnione wniesione przez Agnes Trawny żądanie 2,6 mln zł odszkodowania za pozostawione na Mazurach mienie. Obywatelka Niemiec będzie musiała również pokryć koszty wniesienia pozwu - prawie 100 tys. złotych.

Szkoda wielka, iż Wysoki Sąd powołał się na przedawnienie, a nie na całkowitą bezpodstawność bezczelnych żądań Niemki. Czy również tylko z powodu przedawnienia Polska nie odda wielu budynków w Warszawie, skąd zostali wypędzeni Niemcy z Gestapo i SS w roku 1945? Czy tylko z tego powodu nie odda im niemieckiej rezydencji na Wawelu, gdzie urzędował gubernator Hans Frank?

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 4 »

Rządy von Thuska

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-02-07 (czwartek)

O rządach Donalda Tuska można by długo, choć rządzi zaledwie parę miesięcy. Można by pisać o taśmowych zwolnieniach kryminalistów z więzień przez Ćwiąkalskiego i powrocie czasów bezkarności. O obsesji na punkcie Radia Maryja - jedynego, które nie chce śpiewać w chórze michnikówniarzerii, a poza tym jest tak bezczelnie propolskie. O mianowaniu pospolitych chamów typu Niesiołowskiego na najwyższe stanowiska państwowe. O zdradzie racji stanu. O narażaniu Polski na totalne zniszczenie przez wyrażenie zgody na budowę amerykańskiej (a właściciwie neokońskiej) “tarczy”. Itp. itd.

Ale po co? Inni zrobili to za nas lepiej. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż jest to rząd najzwyklejszych szubrawców, który przejdzie do historii w smrodzie hańby i zdrady. Inna sprawa, że wybrali go sobie sami Polacy, a głównie ci inteligentni, wykształceni, z dużych miast, znający języki obce. Czyli ćwierćinteligencja, która czyta GazWyb, aby awansować na półinteligencję.

Może warto tylko przypomnieć, jak bardzo użalały się tuskwy, gdy jeszcze były w opozycji, nad losem pielęgniarek. I zwrócić uwagę, jak sami je traktują, gdy już mają władzę…

Działaczki “Solidarności”, w tym przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ “S” Maria Ochman, które przyjechały wczoraj do Sejmu, by przysłuchiwać się debacie dotyczącej sytuacji w służbie zdrowia, nie spotkały się, mówiąc oględnie, z życzliwym przyjęciem. Podległa Bronisławowi Komorowskiemu straż marszałkowska potraktowała je jak intruzów. Mimo że nazwiska wszystkich kobiet znajdowały się na dwóch niezależnych od siebie specjalnych listach gości, jednej przygotowanej przez klub Prawa i Sprawiedliwości, i drugiej - Ministerstwa Gospodarki, działaczkom związkowym odebrano: torebki, telefony komórkowe i osobiste przedmioty. W trakcie wielogodzinnej debaty nie pozwolono im opuścić galerii, pozbawiono również prawa do rozmowy z pracującymi w budynku Sejmu dziennikarzami, m.in. Telewizji Trwam.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 4 »