Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Państwo nie może kapitulować

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-03-23 (niedziela)

Rozmowa z prof. Bogusławem Wolniewiczem

Min. Grad zakomunikował opinii publicznej, że chce zamknąć aferę prywatyzacyjną PZU w drodze ugody… Jak Pan odebrał tą wiadomość?
-Jako kapitulację. Oświadczenie pana ministra odebrałem jako kapitulację suwerennego państwa polskiego wobec bliżej nieokreślonej grupy międzynarodowych spekulantów finansowych, która stoi za tą prywatyzacją.

Minister mówi, że nie ma innej drogi, ponieważ Polsce grozi ogromne odszkodowanie…
- Na tym, że on tak twierdzi, polega właśnie kapitulacja. Mamy tutaj do czynienia z takim węzłem matactw finansowych i politycznych, że podejmowanie próby rozplątywania go, zwłaszcza przez jakieś procesy prawne, trybunały arbitrażowe, jest zupełnie bezcelowe. Ten węzeł gordyjski należałoby przeciąć jedną jasną decyzją polityczną. Nie prawną – POLITYCZNĄ! Mianowicie rząd polski powinien oświadczyć: Polska zrywa umowę z Eureko jako zawartą nieuczciwie i nie zapłaci ani złotówki odszkodowania. Mówi się, że Polska naruszy wtedy traktat o ochronie inwestycji jaki zawarła z Holandią, w której Eureko jest zarejestrowane. Jeżeli Holandia chce wystąpić w obronie Eureko przeciwko Polsce, to niech nam wypowie wojnę!

To bardzo bojowe stanowisko.
- Nie bojowe. To zdecydowane stanowisko polityczne. I może być pani pewna, że gdyby takie stanowisko zajął polski rząd – druga strona natychmiast straciłaby animusz.

Uważa Pan, że wszystkie działania prawne, miliony wydane przez rząd na analizy – bez jasnej decyzji politycznej, były bezcelowe?
- Nie, tak nie uważam. Uważam, że działania prawne, które podejmowała strona, to były działania skrycie na rzecz strony przeciwnej. Przecież z góry było wiadomo, a w każdym razie przy odrobinie rozsądku można się było domyślać, że trybunały arbitrażowe, przy ogólnie niechętnej Polsce atmosferze na świecie, będą decydowały na naszą niekorzyść. I tak się stało. Każdy kolejny arbitraż pogarszał naszą sytuację. Pytam zatem: dlaczego się w to wdawaliśmy? Zamiast powiedzieć od razu, jak proponował pan minister Chronowski, że unieważniamy tę umowę, bo jest zawarta nieuczciwie, brnęliśmy coraz dalej, jakby upraszając się o orzeczenie mówiące, że mamy płacić. Jak to – płacić?! To nie jest przecież stosunek pomiędzy dwoma kontrahentami handlowymi ani dwoma suwerennymi państwami, tylko z jednej strony jest suwerenne państwo polskie, a z drugiej – grupa finansowa zajmująca się przejęciami. To jest dla państwa partner?!

Od czasu wybuchu afery PZU pięć razy zmieniał się rząd , różne siły polityczne dochodziły do władzy, w różnych konstelacjach, ale efektem ich działań było wyłącznie to, że sprawa PZU pogrążała się w bagnie z każdym krokiem głębiej…
- Dlatego mówię, że musi zapaść decyzja polityczna. Akcja z drugiej strony jest polityczna, nie prawna.

Polityczna?!
-Tak jest. Niech pani zwróci uwagę – cały czas słyszymy, że sprawa jest DELIKATNA, i że mamy płacić miliardy, ale nikt nie wyjaśnia, dlaczego jest aż tak delikatna, że trzeba płacić… Przebieg sporu wskazuje moim zdaniem na to, że strona, którą nazwijmy umownie „Eureko” (ale za tym „Eureko” COŚ stoi), ma wobec strony polskiej jakieś środki nacisku czy szantażu, i to tłumaczy – dlaczego tak sobie śmiało poczyna, a z drugiej strony, dlaczego wszystkie rządy wykazują taką potulność. Otóż podjęcie przez rząd decyzji politycznej musiałaby doprowadzić do ujawnienia tej tajemnicy. I do tego powinniśmy dążyć, niezależnie, jak będzie straszna! Generalna zasada mówi, że uleganie szantażyście do niczego nigdy nie prowadzi. Ulegniesz raz, to się go już nigdy nie pozbędziesz. Lepiej ponieść skutki polityczne ujawnienia teraz, niż zapłacić bajońskie sumy nie wiadomo za co i zdemoralizować w ten sposób opinię publiczną… Uległość polskiego rządu naraziłaby nas na straszliwe straty finansowe, utratę prestiżu międzynarodowego, musiałaby też oddziałać niesłychanie demoralizująco na całe życie społeczno-polityczne.

Obserwujemy dziwny taniec mediów. Nie można w nich znaleźć podstawowych informacji przemawiających na korzyść strony polskiej. Nie przypomina się o ustaleniach komisji śledczej, o zeznaniach świadków, które dowodzą, że prywatyzacja PZU to jeden wielki skandal. Świat mediów stara się aferę wyciszyć.
- Nie, pani redaktor, on nie stara się jej wyciszyć, on stara się ją nagłośnić i wyolbrzymić na korzyść przeciwnej strony!

Dlaczego?
- Przecież media są w zagranicznych rękach! Gdyby to były polskie media, działałyby odwrotnie, tj. mobilizowałyby opinię publiczną przeciwko tej szkodliwej dla nas i nieuczciwej transakcji, i w ten sposób wzmacniałyby stanowisko polskiego rządu. Przekaz brzmiałby jednoznacznie: rząd nie może ustąpić, bo będzie miał rewolucję w kraju! Tymczasem media działają dokładnie w drugą stronę, w duchu- przepraszam, że użyję tu kolokwializmu- „Cicho, cicho, bo przyjdzie Zdzicho…” „Cicho, zgódźmy się jak najszybciej, zapłaćmy te 10 mld euro, bo przyjdą po 35 mld euro, a potem może po 75 miliardów euro, a potem po 100 mld euro…” Taką to politykę uprawiają media. Mam stos wycinków i cytatów, z których wynika, jaki to rzekomo wielki błąd, że nie zapłaciliśmy od razu, i że powinniśmy czym prędzej zapłacić, bo „przyjdzie Zdzicho i nam dopiero pokaże”. W ten sam ton uderzył też pan minister Grad.

Rząd Millera przyjął strategię, iż nie będzie dalej prywatyzował PZU. Obecny rząd, nie zmieniając tej strategii – de facto chce spółkę miękko przekazać Holendrom za pośrednictwem EBOR.
- Pani redaktor, w to, jakie tam się kryją dalsze machinacje, nawet nie mam zamiaru się wdawać. Struktura finansowa Eureko, pokazana kiedyś graficznie na łamach „Rzeczpospolitej”, jest tak zagmatwana, że diabeł się w niej nie rozezna. I to jest właśnie argument za koniecznością podjęcia decyzji politycznej! Jej wymowa musi być jasna: umowa została zawarta w sposób nieuczciwy, więc ją rozwiązujemy. Po co wdawać się w machinacje spekulancko-giełdowo-prawniczo-handlowe – przecież się tego narodowi nie wytłumaczy. Cały sposób prowadzenia sprawy od początku był wadliwy. Nie było to, jak sądzę, wynikiem niedołęstwa, czy przekupstwa urzędników przez ośrodki zagraniczne, lecz ukrywania jakiejś tajemnicy.

Jeśli obecny rząd zdecyduje się na zerwanie nieuczciwych umów – jakie byłyby skutki dla polskiego życia politycznego?
- Na to nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo nie znam odpowiedzi na dwie podstawowe kwestie. Pierwsza: kto i po co doprowadził w 1999 roku do zawarcia umowy uważanej dziś powszechnie za tak niekorzystną dla Polski? Kto? Brak odpowiedzi dowodzi, że polskie życie polityczne musi być uwikłane w jakąś niejasność i matactwo. Po drugie – co nam może zrobić Eureko, jeśli ogłosimy, że tą umowę zrywamy politycznie jako nieuczciwą? Co może nam zrobić Eureko bez wypowiedzenia wojny przez Holandię? Na to też nie mamy odpowiedzi. Ci, co powtarzają w kółko „Cicho, cicho, bo przyjdzie Zdzicho”, nigdy wyraźnie nie mówią, co nam właściwie ten „Zdzicho” może zrobić…

Prasa pisała o możliwości zajęcia kont polskich za granicą…
- Przepraszam, a kto je będzie zajmował? Holendrzy? Jeśli Polska ma np. konto w Pekinie, to nam je Holendrzy zajmą? Wolne żarty. Ta niejasność utrzymywana jest celowo. Z jednej strony pisze się, jakie to nam niebezpieczeństwo grozi, gdy się z tej umowy wycofamy, a z drugiej strony – nie mówi się, na czym dokładnie to niebezpieczeństwo miałoby polegać. Tak więc – nie potrafię powiedzieć, jakie byłyby skutki decyzji politycznej, zrywającej umowę jako nieuczciwą, ale mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że jakiekolwiek by one nie były, to nie mogą być gorsze, niż następstwa kapitulacji Polski jako suwerennego państwa przed kryjącą się za tą prywatyzacją grupą finansowych aferzystów.

Rozmawiała Małgorzata Goss
http://www.myslpolska.org/?article=812

Odpowiedzi: 27 do “Państwo nie może kapitulować”

  1. hendryxen Powiedział/a::

    To jest ta sama międzynarodowa sitwa która chce wyrwać nam pieniądze za holokaust. W Polsce też ma swoich ludzi, którym “odpali dolę” za tą pożal się Boże “ugodę”. Ci ludzie są ciągle “wybierani” do parlamentu przez głupie polactwo. Słusznie mówi Wolniewicz a to powszechnie znana prawda, jak raz się ulegnie szantażystom będą żądać ponownie i coraz więcej. O to przecież Jewropejsom chodzi, chcą zrobić z Polski swoje wieczne eldorado a z Polaków wiecznych wyrobników.

  2. Polityka » Blog Archive » Państwo nie może kapitulować Powiedział/a::

    [...] Original post by Marucha [...]

  3. Hussar Powiedział/a::

    Do końca 2009 roku w rosyjskich szkołach skończy się Windows.
    Ma być zastąpiony darmowym oprogramowaniem Linux.
    Chyba Bill G. trochę się zmartwi:))
    Wszak Rosia to prawie 140 milionowy naród…
    jeśli młoda gawiedź się naumie za młodu korzystać z “linucha” to marne szanse by później przeskoczyła na Winde…
    A teraz należy oczekiwać bumu na rynku aplikacji linuksowych z rosi!

    Link:
    http://www.russiatoday.ru/news/news/22094

    Polska upada na wszystkich frontach. I tak wszyscy odejdziemy
    z tego swiata, ale przynajmniej Rosjanie odejda dumni i wielcy.
    Polske szargaja i marnuja zydzi i to zydzi tej najnizszej
    kasty. Koslawi, kurduple,pseudo inteligencja z lewimi dyplomikami malo wartosciowi i pomieszani.Maja marna opinie wsrod “smietanki”
    swiatowgo zydostwa dlatego specjalnie sie staraja zeby
    “awansowac”…i zdobyc lepsze wzgledy na “gorze”. Dlatego tez
    wykanczaja Polakow w tak szokujacym tempie.
    Jedyne wyjscie to masowe biale marsze (bez czubatych kapturow)
    zeby krew z daleka bylo widac. Moze Rosja sie zlituje i przynajmniej zaprotestuje.
    Ponizej, Rosja ratuje Kosowo:
    http://www.russiatoday.ru/news/news/22551

  4. Mosztarda Powiedział/a::

    @Hussar
    Nie ze wszystkim sie z Panem zgadzam ale chyba ma Pan racje z tymi polskimi wybrakowanymi Zydami z tzw. drugiego sortu. To sie zgadza. Dlatego Kaczynscy tak trzesa tlustymi kuprami przed rabinem i przed ambasadorem izraelskim a do Izraela pojechali zaraz po barbarzynskiej inwazji Izraela na Liban. Zaden przyzwoity czlowiek nie powinien sie tam pchac jako pierwszy a Kaczynscy pojechali w prysiudach.

  5. Hussar Powiedział/a::

    @Mosztarda
    W czym sie Pan ze mna nie zgadza ? Udowodnie w przejrzysty i wymowny sposob ze mam racje we wszystkim.
    Jezeli chodzi o polskie zydostwo to nie jest to zadna tajemnica
    ze to miernota z najnizszej polki. Zdegenerowana cholota, kundle
    swiatowego zydostwa bez honoru, ambicji i klasy.
    Swieta, swieta i po swietach. Zycze udanego Dyngusa i dobrej
    pogody na wysuszenie, pozdrowionka.

  6. opinio Powiedział/a::

    …Dlatego Kaczynscy tak trzesa tlustymi kuprami przed rabinem i przed ambasadorem izraelskim….

    nie mysle, zeby oni trzesli sie ze strachu przed rabinem/ambasadorem. Powiedzialbym iz sa raczej dobrze zorganizowani,… aroganccy-butni!? O.. tak! I na wskros kosmopolityczni zawsze wsluchani w zew krwi stada (patrz Markel, ktora tez ostatnio zaliczyla miejsce wilczych schadzek). Kiedys zbierali sie cichcem w swiss chalet gdzies w Szwajcarii,..hihi.. na “sympozjach naukowych”. A dzisiaj oficjalnie z wielka pompa przed sciana zgrzytu-placzu…

  7. Hussar Powiedział/a::

    Ale jaja ? i duzo wody ?
    http://prawda2.info/viewtopic.php?t=2295

  8. Mosztarda Powiedział/a::

    @ Opinio
    Oni przede wszystkim trzesa kuprami w sluzalczych prysiudach. Sa butni i aroganccy ale tylko wobec gojow a sluzalczy i strachliwi wobec silniejszego pobratymca, doslownie jak ubodzy i troche ograniczeni umyslowo krewni.

  9. Hussar Powiedział/a::

    ot i to………good job Opinio

  10. Mosztarda Powiedział/a::

    @ Husar
    Zadne tam powazne zarzuty - myslalem tylko o panskim zdenerwowaniu zwiazanym z rokiem 2O12.
    Bo ja tam sie z tego smieje. Jesli bedzie tak jak pisza, to ja tam wole umrzec ze wszystkimi innymi pod blekitnym niebem patrzac na zielone drzewa, niz dusic sie w meczarniach w bunkrze norweskim czy izraelskim ze spartaczonym systemem zaopatrywania w powietrze.

  11. Hussar Powiedział/a::

    Korekta: good job panie Mosztarda a nie Opinio.
    @Mosztarda
    Zgadzam sie zupelnie. Niech zdychaja w tych bunkrach jak kanalie i
    szczury. Sprawiedliwosci nareszcie stanie sie zadosc.
    Chodzi o to zeby ludzie byli swiadomi i doinformowani.
    Jak nie to, to przynajmniej wiedza i zainteresowanie
    fascynujacym wszychswiatem.
    Jestem za blekitnym niebem i zielonymi drzewami.

  12. opinio Powiedział/a::

    hej…hej Hussar pomalu! kto daje i odbiera ten sie…

  13. Hussar Powiedział/a::

    @Opinio
    No dobra, niech juz bedzie …good job too
    zorganizowani….. ok
    aroganccy-butni……to prawie jak komplement
    To sa zwykle kanalie i przepite pomozgi. Za dobrze im bylo
    w Polsce za dlugo ( prawie 1000 lat) i nie byli zainteresowani
    ewolucja. W rezultacie mamy takie prymitywy i buraki, ktorymi
    gardza wszyscy, glownie same swiatowe zydostwo i nie tylko.

  14. A.Gołąb Powiedział/a::

    Państwo polskie już dawno skapitulowało pozwalając zafałszować Żydom najnowszą historię swojego narodu!!!!!

    ANTONI HEDA-SZARY O “POGROMIE KIELECKIM”

    http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?p=7124#7124

  15. Micnikówniarstwo w odwrocie Powiedział/a::

    Marzec 68 - koniec legendy!!!!!

    http://www.chodakiewicz.salon24.pl/

  16. Jacek 2 Powiedział/a::

    To prawda, co mówi Wolniewicz, sprawa Eureko cuchnie na kilometr.

    Choćby jeden element - jak to się stało, że poddano ją pod jakiś arbitraż międzynarodowy, a nie do polskiego sądu?
    Czy to immunitet sądowy dla międzynarodowej magnaterii finansowej?

    Nasz Dziennik 25.03.2008
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20080325&id=my12.txt

  17. Husar Powiedział/a::

    BIBULA.COM > ŚWIAT

    USA, Brazylia: Zlikwidowano międzynarodowy gang przestępców finansowych, kierowany przez izraelskiego Żyda

    Główne biuro Federalnego Biura Śledczego FBI w Waszyngtonie poinformowało o wynikach międzynarodowej akcji, w której zatrzymano na Florydzie oraz w Brazylii grupę przestępczą kierowaną przez żydowskiego “biznesmena”, Doron Mukamal, legitymującego się paszportem izraelskim.

    Jak informuje prasa brazylijska, policja federalna PA aresztowała w Sao Paulo 17 osób podejrzanych o prowadzenie firm telemarketingowych wyłudzających pieniądze poprzez kreowanie nieuczciwych transakcji finansowych za pomocą skomplikowanych przelewów bankowych, i transakcji giełdowych, wyłudzanie pieniędzy od inwestorów i tworzenie tzw. firm-wydmuszek (m.in. firmy o nazwie Heritage Financial), mających na celu oszukanie kontrahentów.

    W ciągu ostatnich trzech lat, międzynarodowi inwestorzy zostali oszukani na co najmniej 50 milionów dolarów. W wyniku przeprowadzonej w Brazylii operacji o kryptonimie “Operacao Pirita”, zdołano zabezpieczyć 17 pistoletów, 17 samochodów, narkotyki, jeden dom i co najmniej 1,5 miliona dolarów w gotówce i biżuterii.

    W akcji ze strony amerykańskiej uczestniczyli funkcjonariusze FBI, Wydziału Inspekcji Poczty Amerykańskiej, Komisji Papierów Wartościowych (Securities and Exchange Commission - SEC), biura Prokuratora Generalnego stanu New Jersey oraz innych instytucji.

    Aresztowanym grozi kara do 20 więzienia.

    ZOB. RÓWNIEŻ:

    * Rewolucyjny Żyd czyli kto kontroluje przemysł pornograficzny
    * Światowy handel silnych narkotyków zdominowany przez… kogo?
    * Udaremniono największy w historii przemyt narkotyków Ecstasy z Izraela
    * Proces izraelskiego szefa siatki przemycającej narkotyki Ecstasy
    * Przywódca żydowskiej siatki przestępczej kontrolującej rynek narkotyków Ecstasy, deportowany do Izraela
    * Policja australijska przechwyciła wielomilionowy przemyt narkotyków Ecstasy z Izraela
    * Handel ludźmi i zorganizowana prostytucja w Izraelu
    * “Izrael nabardziej skorumpowanym krajem spośród państw zachodnich”
    * Dalsza deprawacja najzdolniejszych studentów amerykańskich
    * Moskwa: Aresztowanie rosyjskiego Żyda i obywatela Izraela - przywódcę największej mafii świata
    ******************************************

    Wszedzie aresztuja te kanalie tylko nie w Polakowie-Icyk Srykowie

  18. NC Powiedział/a::

    Eureko czy Jewreko?

  19. Hussar Powiedział/a::

    Państwo nie może kapitulować ?……Juz zkapitulowalo, ludzie tez
    Polacy maja w glowie mozgojada i on wlasnie zdycha z glodu.

    Wiadomości [Poskie Radio]

    Vaclav Klaus ostro skrytykował założenia Traktatu Lizbońskiego
    Wtorek, 25 marca 2008

    Podczas oficjalnej wizyty w Wiedniu prezydent Czech Vaclav Klaus ostro skrytykował założenia Traktatu Lizbońskiego. Klaus nie krył niechęci do Traktatu sugerując, że przypomina mu nieudolny “projekt konstytucji europejskiej”.

    Znany ze swojego eurosceptycyzmu prezydent Vaclav Klaus powiedział dziennikarzom po spotkaniu z prezydentem Heinzem Fischerem, że jako obywatel Czech sprzeciwia się ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, ale jako prezydent będzie respektował wolę czeskiego parlamentu.

    Austriackie media przypominają, że proces ratyfikacji Traktatu w obu izbach czeskiego parlamentu przebiega z dużymi oporami. Liderzy koalicyjnej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) chcą sprawdzić, czy założenia Traktatu są zgodne z czeską konstytucją. Przed ratyfikacją traktat zostanie zbadany przez Trybunał Konstytucyjny w Brnie. Premier Mirek Topolanek zgłasza zastrzeżenia zwłaszcza do Karty Praw Podstawowych.

    Jeśli Trybunał orzeknie, ze trzeba będzie zmienić konstytucję, to nie wiadomo czy czeski parlament zdąży ratyfikować Traktat do końca roku.

    Ale wstyd i hanba, jak Polska mogla tak nisko upasc na pysk
    bez walki, ambicji i honoru.

  20. PL Powiedział/a::

    Polski NIE MA od XVIII wieku.
    Upadła i nigdy się nie odrodziła.
    Szarpie ją każdy i rządzić może każdy - z wyjątkiem samych Polaków.
    A Polakom jest wszystko jedno.

  21. Aj waj! Giewalt! Powiedział/a::

    Pare “smaczkow” z przeszlosci. Na przyklad dlaczego polscy generalowie byli namawiani do porzucania zon Polek i brania za zony Zydowek. Albin Siwak opowiada w swojej ksiazce.

    http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?p=7156#7156

  22. Inwestycje » Blog Archive » Państwo nie może kapitulować Powiedział/a::

    [...] Original post by Marucha [...]

  23. Hussar Powiedział/a::

    BIBULA.COM > PUBLICYSTYKA

    F-16 niczym eternit? - Romuald Szeremietiew

    W czasach PRL w budownictwie szeroko stosowano azbest, w szczególności w postaci eternitu, którym kryto dachy domów oraz zabudowań gospodarczych. Dziś wiadomo, że azbest jest rakotwórczy i mamy w Polsce ogromny problem z utylizacją milionów ton azbestowych dachów, ścian itp. Tymczasem czytam na stronie Altair następującą wiadomość: Izrael wstrzymał loty F-16I Lotnictwo wojskowe Izraela zawiesiło dzisiaj loty treningowe samolotów F-16I z powodu podejrzenia, że wyposażenie ich kabin może wywoływać raka. http://www.altair.h2.pl/start-973
    Okazało się bowiem, że: „W kabinach samolotów F-16I wykryto formaldehyd, który jest środkiem kancerogennym (wg CIOP wchłaniany drogą oddechową może powodować nowotwory jamy ustnej, gardła, płuc). Badania podjęto po sygnałach od pilotów, którzy skarżyli się na złe samopoczucie wywołane przykrym zapachem. O wynikach dochodzenia poinformowano koncern Lockheed Martin, producenta samolotów. Teraz mają zostać przeprowadzone wspólne testy samolotów.”
    Samoloty F-16I nazwane w Izraelu “Sufa” (Sztorm) to specjalna, dwumiejscowa odmiana sprzedanego Polsce F-16C/D Block 50/52. Czy polskie „Jastrzębie” mają taką samą przypadłość jak izraelskie „Sztormy” i są rakotwórcze niczym dach z eternitu?
    Z tej samej notatki dowiadujemy się też, że amerykańska firma Lockheed Martin dostarcza obecnie Izraelowi partię 102 myśliwców F-16I. Mają one kosztować 4,4 mld USD. Przy czym program dostaw jest finansowany z funduszu bezzwrotnego (Foreign Military Financing), czyli z pieniędzy amerykańskich. Mimo to Izrael uzyskał offset, w ramach którego produkuje m.in. podzespoły F-16 dostarczanych także do Polski.
    Pod koniec grudnia 2002 r., polski rząd zdecydował się na zakup 48 wielozadaniowych samolotów bojowych F-16C/D Block 50/52. Wartość oferty wyniosła ok. 3,8 mld dolarów, a z kosztami kredytu szacuje się ją na ponad 4,7 mld dolarów brutto. (Polska kupiła samoloty na kredyt, który musi Amerykanom spłacić.) To inna forma finansowania zakupu niż w przypadku Izraela. Co jeszcze zastanawia? Koszt zakupu: Izrael 102 samoloty – 4,4 mld USD, Polska 48 maszyn – 3,8 mld UDS. Na jeden samolot do Izraela USA przeznaczyły 45 mln UDA, na jeden samolot dla Polski wydajemy 80 mln USD. Być może w przypadku Polski wystąpiły znaczne koszty implementacji F-16 (logistyka, w tym uzbrojenie, części), czy jednak to powoduje aż taką różnicę? Ale być może w przypadku Izraela samolot kosztuje mniej bowiem to USA płacą. Cóż swoje pieniądze zawsze wydaje się trudniej niż cudze.

    I jeszcze fundusz FMF. Czytamy w uchwale Komisji Obrony Narodowej w sprawie wykonania budżetu MON w 2005 r.: „Ważnym, dodatkowym, źródłem wspierania wysiłku obronnego państwa były programy pomocowe FMF (Foreign Military Financing) oraz IMET (International Military Educational and Training), finansowane przez Rząd USA, które pozwalają na pozyskanie nowego uzbrojenia i sprzętu wojskowego na rynku amerykańskim oraz przeszkolenie kadry i pracowników wojska na specjalistycznych kursach w USA. W ramach programu FMF, w 2005 r. Polska otrzymała do dyspozycji grant w wysokości 65,5 mln USD (ujęty w ustawie budżetowej na 2005 r.) oraz dodatkowe środki w ramach funduszu solidarności w kwocie 11,0 mln USD.” Jak zauważył red. Dariusz Rembelski na łamach gazety „Dziennik” (art. Amerykańska pomoc wojskowa to fikcja, ): „nasz udział w wojnie u boku Amerykanów pochłonął tyle pieniędzy, ile wyniosła cała pomoc wojskowa USA, którą dali nam w ciągu ostatnich lat.”

    Romuald Szeremietiew
    ZOB. RÓWNIEŻ:

    * Izrael: Tajemnicza choroba pilotów samolotów F-16
    :::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
    Jednym slowem usa dala ickom f 16 niby za darmo a tak naprawde to Polacy za te parchy placa i polskie dzieci gloduja.
    Najwyzszy czas na wielkie zmiany i najwyzsza pora na dzialanie.
    Proponuje zaczac od zrodla finansowania tej zbrodniczej kucpy.
    Szturm na Warszawe, szturm na rezydencje djabla, szturm na te parszywe scierwa. Placic czynsz, wyplacic odszkodowania za zbrodnie, szwindle i wszystkie inne krzywdy i wynocha z Naszej Polski !!! Wynocha scierwa, parchy i zbrodniarze. Placic rachunki i spier…
    Dodam jeszcze ze te parszywe k… finansowaly rozbiory Polski, icka hitlera i cala zydobolszewie. Za to tez wystawimy rachunki psia wasza mac.
    Have a nice fu… day

    ROTA
    Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
    Nie damy pogrzęść mowy!
    Polski my naród, polski lud,
    Królewski szczep piastowy,
    Nie damy by nas zniszczył wróg …
    - Tak nam dopomóż Bóg!
    Do krwi ostatniej kropli z żył
    Bronić będziemy Ducha,
    Aż się rozpadnie w proch i w pył
    [krzyżacka] żydowska zawierucha.
    :::::::::::::::::::::::::::::::::
    Twierdzą nam będzie każdy próg …
    - Tak nam dopomóż Bóg!
    Nie damy miana Polski zgnieść,
    nie pojdziem żywo w trumnę,
    w Ojczyzny imię i w Jej cześć,
    Podnosim czoła dumnie:
    Odzyska ziemię dziadów wnuk …
    - Tak nam dopomóż Bóg!
    Nie będzie wróg pluł nam w twarz,
    Ni dzieci nam tumanił.
    Orężny wstanie hufiec nasz,
    Duch bedzie nam hetmanił,
    Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg …
    - Tak nam dopomóż Bóg!

    polonica.net

  24. Na tropie prawdy Powiedział/a::

    Polska będzie taka… 2008-03-29 (09:03) Nasz Dziennik

    “Polska będzie taka, jaki będzie polski Kościół rzymskokatolicki” - to znamienne zdanie wypowiedział Adam Michnik podczas styczniowej debaty na Uniwersytecie Jagiellońskim dotyczącej książki J.T. Grossa “Strach”. To prawda, dlatego warto przyglądać się, jak i dlaczego o Kościele i Polsce mówią oraz piszą media.

    W przedświątecznych prasowych “skandalach” nie pozostawiono na Kościele suchej nitki. No, może jedną, zaraz o niej powiem.
    Interesujący wydaje się przedziwny paradoks: W wydawnictwie “Znak” ukazał się nie tak dawno polski przekład książki Grossa, która wprost oskarża hierarchię Kościoła w naszym kraju o szerzenie antysemityzmu i obojętność wobec zagłady Żydów. Wkrótce potem na łamach brytyjskiego dziennika “The Sunday Times” pojawił się artykuł “Lista Adolfa Eichmanna”, w którym sugerowano, jakoby niemiecki zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za “ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” w hitlerowskich Niemczech… ratował Żydów. Interesujące jest, dlaczego po prawie 50 latach od stracenia Eichmanna w Jerozolimie nagle okazuje się, że być może było ono zupełnie niepotrzebne… W polskiej prasie temat ten podjęła “Rzeczpospolita”, a ja zadaję sobie to pytanie, trochę pod wpływem lektury ostatniego numeru tygodnika “Polityka” (29.03.2008), w którym zamieszczono przewrotny artykuł Cezarego Łazarewicza pt. “Dzieje kaznodziei”. Bohaterem owego artykułu jest profesor Jerzy Robert Nowak, który bardzo naraził się salonom przede wszystkim tym, że odważa się konsekwentnie bronić Kościoła i Polaków przed oszczerstwami Grossa. Poza tym na spotkania z profesorem przychodzą tysiące ludzi… Łazarewicz nie polemizuje z profesorem, skądże! On go jedynie oskarża, posługując się przy tym metodą dobrze znaną ze wspomnianej książki. Usiłuje w ten sposób podważyć zarazem wiarygodność profesora i tym samym “potwierdzić” zarzuty Grossa kierowane pod adresem Polaków. Naprawdę sprytnie pomyślane.
    Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę, że wraz z oskarżeniami Polaków coraz mocniej podejmowane są próby wybielania niemieckich zbrodniarzy wojennych, można by pomyśleć, że być może mają rację ci, którzy ostrzegają przed ratyfikacją traktatu lizbońskiego. Można by też pomyśleć, że skoro traktat otwiera drogę do realizacji wszelkich roszczeń majątkowych przedwojennych właścicieli - niemieckich, żydowskich, ukraińskich - to przecież trzeba jakoś zawczasu uspokoić opinię publiczną na świecie i pokazać jej, kto tu właściwie jest “prawdziwym zbrodniarzem”. Cóż, wspólny interes znakomicie łączy nawet najzagorzalszych wrogów.
    Trzeba mieć nadzieję, że jednak Polska pozostanie właśnie taka, jakiej nie życzy sobie ani Jan Tomasz Gross, ani redaktor naczelny “Gazety Wyborczej”.
    Agata Gardas

  25. opinio Powiedział/a::

    “Polska będzie taka, jaki będzie polski Kościół rzymskokatolicki” - to znamienne zdanie wypowiedział Adam Michnik”..

    …i Polska jest taka gudlajska jaka widzial ja wizjoner Michnik, bo on przeciez wiedzial co gada. Wiedzial who’s who w kosciele (winni zrobic nowy film na podbudowie starego “sami swoi”, aczkolwiek z esensja przed tytulem: “cd”

  26. lach Powiedział/a::

    Ta w masmediach polskojęzycznych to nie jest właściwa Polska. To Polska jaką szanowni państwo powinni widzieć aby być po linii i na bazie.
    Znaczy poprawnie politycznym.

  27. kopista Powiedział/a::

    Na szczytach polskich “elyt” intelelektualnych czyli dokąd zmierzasz Polsko?

    :::::::::::::::::::::::::::::

    Żydzi panny Marii

    Tekst jest odgrzewany, prawie dwa lata temu pojawił się na moim (starym) blogu, ale, odświeżam go, bo znów stał się aktualny. Stało się tak za sprawą tekstu Marii Janion wydrukowanego w ostatniej „GW”. W tekście Janion przedstawia „Nie-boską komedię” jako „dzieło ze skazą”.

    ***

    W sobotnio-niedzielnym wydaniu “GW” - wywiad z Marią Janion (chodzi o rok 2006 – tad). Janion czytać zawsze warto, jest bowiem doskonałym rezonatorem środowiskowych mód. Jeśli chcecie wiedzieć co aktualnie wypada “nosić” - sięgajcie śmiało po najświeższe teksty pani profesor, właściwe wskazówki znajdziecie na pewno. Rzecz prosta przestawianie poglądów zgodnie z aktualnym zapotrzebowaniem nie jest specjalnością wyłącznie Janionówny, to cecha charakterystyczna całego środowiska, do którego należy, jednak Janion ma tę właściwość, że idzie na całość. Angażuje się całym sercem. I przez tą ostrość jest doskonałym wskaźnikiem. A inną zaletą śledzenia twórczości prof. Janion jest to, że widzieć możemy jak jedne mody ustępowały miejsca kolejnym. Ot, weźmy opinię prof. Janion o kulturze polskiej. Cytat z rozprawki “Patriota wariat”, ze zbioru “Wobec zła” (wydano w 1989):

    “I na zakończenie aforyzm o Polsce: “Gdyby nie była tak nieszczęśliwa, nikt by jej tak szaleńczo nie kochał”. Cóż to znaczy? Że Polacy mają jakiś szczególny pociąg do nieszczęścia, że lubują się w nim, że pragną być nieszczęśliwi, że mają skłonności samobójcze, że są obłąkani, że nie chcą żyć dla ojczyzny, lecz jedynie ciągle dla niej umierać? Nie! Mnie się zdaje, że to znaczy tylko jedno: że Polacy są ludźmi. A może są szczególnymi ludźmi, jakby chyba nie darwinowskimi. To taka gałąź ludzkości, która w skutek dziwnych zbiegów okoliczności wypadła poza szczeble darwinowskiej ewolucji. Bo (wbrew Norwidowi, który rozgoryczony w liście napisał, a jest to wykorzystywane w dość nieszlachetnych celach, że człowiek w Polaku jest karzeł) - wielki jest człowiek w Polaku. Nie chce uznać, że przeżywają jedynie silniejsi i oni tylko zasługują na chwałę, że siła idzie przed prawem, i że polityka nie ma nic wspólnego z moralnością. (…). To dlatego wreszcie tutaj człowiek polega na tym, że kocha to co nieszczęśliwe, słabe, upadające pod ciosami przemocy, uciemiężone i prześladowane, że tutaj ten dziwny człowiek zazwyczaj jednak nie chce umieszczać się po stronie zdrowych na rozumie (albo przynajmniej uważanych za takich) pysznych swą siłą materialną zwycięzców, lecz po stronie zwyciężonych, często nawet szaleńców”.

    To lata 80-te. Skoczmy teraz do roku 2004. W październiku owego roku “GW” ukazuje się tekst Janionówny “Rozstać się z Polską?” (wcześniej, w nieco innej wersji drukowany w “Krytyce Politycznej”). Czytamy w nim: “Właśnie jednolitość patriarchalnego “polakokatolicyzmu” (…) niechęć do różnorodności, nieumiejętność rozluźnienia megalomańskiego pancerza megalomańskiej, próżnej polskości przyczyniają się do bolesnego odczucia kryzysu kultury i powstawania nastrojów ucieczki z tego z tego męczącego i dusznego kraju”. Według Janion A.D 2004 kultura polska “…ma tradycyjnie patriarchalno-katolicki charakter, objawiający się w zinstytucjonalizowanej dominacji pierwiastka męskiego, narodowego, heteroseksualnego”, przy czym niezwykle ważnym elementem tej kultury jest - rzecz prosta - antysemityzm. Janion wywodzi, że w mogłaby podpisać się pod tym, co o kulturze węgierskiej miał do powiedzenia Imre Kertesz (oczywiście zmieniając słówko “węgierska” na “polska”), a Kertesz o kulturze węgierskiej palnął coś takiego: “Wydaje się, że cierpiąca na kompleks ojca, pogrążona w sadomasochistycznej perwersji dusza małego narodu wschodnioeuropejskiego nie może istnieć bez wielkiego ciemiężyciela, na którego mogłaby zrzucić winę za swoje niepowodzenia, ani bez mniejszości narodowej, tego kozła ofiarnego, na którym mogłaby się wyżyć, dając upust nagromadzonemu w trakcie codziennych porażek nadmiarowi nienawiści i resentymentów”

    Nietrudno zauważyć, że, oględnie rzecz ujmując, ocena jaką wystawia Janion kulturze polskiej z roku 1989 różni się mocno od oceny wystawianej w roku 2004. Poza wszystkim innym mamy tu do czynienia z godnym uwagi intelektualnym wygibasem. Bo też cóż takiego stało się pomiędzy rokiem 1989 a 2004 by usprawiedliwić tak drastyczną zmianę? Poglądy mogą ewoluować. Zgoda. Ale u Janion tej ewolucji brak. Jej oceny zmieniły się z gwałtownością godną przełącznika prądu elektrycznego. Trach! I już. Konia z rzędem temu, kto dowiedzie mi, że pani profesor przeszła jakąś intelektualną drogę (zaświadczoną w publikacjach) usprawiedliwiającą tak gwałtowny zwrot. Nie odnotowałem czegoś podobnego, a - wierzcie mi lub nie - jej twórczość znam, jeśli nie całą, to w sporej jej części. W latach 90-tych Janion oświadczyła, po prostu że “Polska przestała na nią działać” (cytat nie musi być dosłowny, ale chyba jest), i jak dawniej kadziła, tak teraz zaczęła ganić. Powtórzmy zatem pytanie: co stało się pomiędzy 1989 a 2004 rokiem? Nic oczywiście - poza zmianą środowiskowych mód. Ani w latach 80-tych Polacy nie byli tak wspaniali, ani w 2004 nie byli tak paskudni, jak to Janion opisała, zwyczajnie - w latach osiemdziesiątych środowisko do którego Janion należy duszą i ciałem przechodziło akurat fazę bratania się z ludem a po 1989 roku wróciło do swojej zwykłej postawy “krytycznej” (wobec tubylczych świętości). Ot i cała tajemnica.

    Wróćmy do wywiadu w “GW” sprzed kilku dni (rok 2006). Otóż, od pewnego czasu w środowisku Janion “nosi się” feminizm i kwestię “polskiego antysemityzmu”. I - jak łatwo zgadnąć - tym właśnie zagadnieniom poświęca się teraz pani profesor z całych sił (widać to mocno w cytacie z “Rozstać się z Polską?”). Feminizm sobie darujmy, zajmijmy się Żydami i “polskim antysemityzmem”. Otóż, Żydzi pojawili się na horyzoncie zainteresowań Janionówny stosunkowo późno, ale gdy się już pojawili - pojawili się na dobre. Stało się to w gruncie rzeczy dopiero w latach 90-tych XX wieku. Wcześniej Żydzi dla profesor Janion praktycznie nie istnieli. Przez lata całe nie zwracała na nich uwagi. Jeśli w ogóle pojawiali się w jej pracach, pojawiali się marginalnie. Dziś jest jej nawet głupio z tego powodu, mniej więcej rok temu, w wywiadzie dla “Wysokich Obcasów” mówiąc o tym, czego żałuje, powiedziała, że żałuje właśnie tego, że tak mało dawniej poświęcała Żydom uwagi. Przejrzała pewną swoją książkę wydaną przed laty - zwierzała się rozmówczyni z “WO” - a tam o Żydach - nic. O chłopach jest, a o Żydach ani słowa. Dlaczego? - dziwi się Janion - i żałuje, ale - cóż - póki co książek wstecz pisać się nie da.

    Ale to przeszłość. Dziś Janion nadrabia zaniedbania z właściwą sobie gorliwością. W omawianym wywiadzie przedstawiła zresztą Janionówna piękną metrykę swoich okołożydowskich zainteresowań. Otóż, filosemityzmem zaraził ją - paradoksalnie - jeszcze przed wojną ksiądz Kolbe produkujący antysemicki “Mały Dziennik”. Pod wpływem takiej lektury zapałała Janion do Żydów “szaloną miłością”. “Gdy tylko nauczyłam się czytać, trafiłam na Żydów, zafascynowałam się nimi i stałam się ich wielbicielką” - zwierza się prof. Janion, dość skutecznie ukrywająca później swoje fascynacje. Ale to nie koniec. Oto, w strasznym roku 1968, została Janion mianowana “Żydem duchowym” przez Jana Jakubowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, Jakubowski - jak sądzę - był moczarowcem. Zatem - endecy przedwojenni i powojenni moczarowcy uczyli prof. Janion filosemityzmu. Czyż można sobie wyobrazić lepszą intelektualno-polityczną drogę? Oczywicie - nie można. Idę o zakład, że w całej tej historii sporo jest konfabulacji, a przynajmniej koloryzowania, ale - niech tam. Przynajmniej zręcznie skomponowane. Tak czy owak, Żydzi, jak dawniej prawie dla Janion nie istnieli, tak począwszy od lat, 90-tych stali się jednym z centralnych tematów jej rozważań. Zwłaszcza w kontekście “polskiego antysemityzmu”.

    Sprawa nie jest błaha - dziś profesor Janion twierdzi, że antysemityzm jest jednym z kluczowych czynników określających polską kulturę. Wynika z tego, że obdarzona ponoć wybitnym intelektem uczona przez dekady całe prześlepiała problemy kluczowe, co chwały jej nie przynosi, ale powiedzmy, że w przypadku kogoś, kto przez prawie dziesięć lat uważał Stalina za geniusza jest to możliwe. Jak to prześlepianie wyglądało? Weźmy na przykład “Nie-Boską komedię”. “Nie-Boską komedią” zajmowała się Janion między innymi w rozprawce “Dekadencja czy traumatyzm?”, zamieszczonej w tomie “Zło i fantazmaty” (wyd. 1989). Dramat Krasińskiego rozważała tam z ulubionej perspektywy krytyki fantazmatycznej, (określając fantazmaty jako “rozmaitego rodzaju wyobrażenia, urojenia, przywidzenia, mistyfikacje, marzenia i iluzje”). “Nie-Boska Komedia” to była wówczas dla niej “genialna, jedna z najbardziej przejmujących syntez XIX wieku, zawierająca w sobie również ziarno wieku XX”. Zaznaczała, że Krasiński “umiał wybierać najlepsze “miejsce fantazmatyczne” (najlepsze: to znaczy takie, z którego najwięcej widać) i umiał je wypełnić wrażliwością swojej niezwykłej wyobraźni”, oraz, że “widział to, o czym inni nie mieli jeszcze najmniejszego pojęcia”. Czy jest tam coś o fantazmacie antysemickim? Nic. Ani słowa. Jest “fantazmat rewolucji”, jest o “dziecięcych koszmarach” autora dramatu związanych ze śmiercią matki , jest o polowaniach, które wiodły Krasińskiego do uznania “dwuznaczności zbrodni”, jest o fantazmatach związanych ze śmiercią, o “skoku w przepaść” jako fantazmacie. Jest i o tym, że dramat zawiera “wiele wspaniałych scen, ujawniających historyzację tak bardzo ostatecznego konfliktu społecznego”, historyzację odwołującą się do znanych wydarzeń historycznych, takich jak upadek Rzymu. Autorka cytuje też fragment listu Krasińskiego, w którym poeta pisze, o końcu świata chrześcijańskiego, który nastąpić może przez napływ “wewnętrznych barbarzyńców”. Więc może tu będzie coś o Żydach? Bynajmniej. Tymi “wewnętrznymi barbarzyńcami” jest tylko lud. Nie znaczy to, że przed 1989 rokiem Maria Janion wcale nie dostrzegała w “Nie Boskiej Komedii” owych słynnych przechrztów ssących Talmud. Dostrzegała, lecz po by znaczenie tego motywu umniejszać. Kto nie wierzy - niech sprawdzi.

    Weźmy teraz książkę “Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi”. To już późne lata 90-te. Na stronie 67 demaskuje Janion Krasińskiego, jako antysemitę. Pyta wpierw: “Co właściwie przedstawił Krasiński w “Nie-Boskiej komedii”?”, i od razu udziela odpowiedzi: “Jest to typ knującego sekretnie zgubę chrześcijaństwa przechrzty. Właśnie marrana czy frankisty, który prowadzi “pracę markotną, boleśnie zawziętą”, po to, by obalić Krzyż. Swoją złowrogą, niszczycielską rolę Żydzi mogą spełnić do końca dzięki rewolucji. “Krzyża zbutwiałego” bronią już tylko “pany”, lada chwila zostaną oni pokonani i “praca wieków” dopełni się. Pojawia się tutaj stereotyp Żyda, który jest tylko rzekomo nawrócony i spiskuje przeciwko czcicielom krzyża, stereotyp tak silnie nacechowany antysemityzmem, że - co dla nas bardzo przykre - Duker nie obawiał się zobaczyć w “Nie-Boskiej komedii” jednej z najwcześniejszych poprzedniczek “Protokołów Mędrców Syjonu”.

    Cóż, fakt, że uważa (ła?) za “genialne” dzieło będące jakoby prekursorskim w stosunku do “Protokołów Mędrców Syjonu” stawiać może prof. Janion w roli mocno dwuznacznej, ale mniejsza już o to. To już nie nasz kłopot. Naszym kłopotem jest to, że w dyskusjach publicznych robią za gwiazdy osoby mało wiarygodnie intelektualnie, dla których pierwszym, i bodaj jedynym przykazaniem, pozostaje środowiskowy konformizm.

    PS

    Ktoś mógłby powiedzieć, że unikanie przez Janion tematyki żydowskiej niejako wymuszał PRL – tematyka nie była cenzuralna. Otóż, takie postawienie sprawy jest nie do obrony. To prawda, nie można było pisać swobodnie, ale COŚ tam dało się napisać, zwłaszcza w latach 80-tych, o czym zresztą świadczą wydawane wtedy oficjalnie książki. Istniał zresztą także „drugi obieg”.

    http://perlyprzedwieprze.salon24.pl/

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>