Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Marszałek Borusewicz namawia

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-06 (niedziela)

Proponuję, by każdy kibic zabrał ze sobą do Chin jedną napisaną po chińsku książkę lub broszurę dotyczącą praw człowieka i demokracji – pisze we “Wprost” marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

- Jeśli organizacje praw człowieka zdołają przygotować odpowiednie publikacje, a akcja nabierze charakteru międzynarodowego, w Chinach z dnia na dzień znajdą się setki tysięcy książek wydanych poza cenzurą. Byłby to trwały efekt, którego skutki będą widoczne jeszcze długo po olimpiadzie – zauważa Borusewicz, dodając, że pomysł zaczerpnął z doświadczeń podziemnej Solidarności.

Miejmy nadzieję, iż żenująco beztroski marszałek Borusewicz wyśle w odpowiednim czasie oddział GROM-u, aby odbił z chińskich więzień polskich kibiców.

Odpowiedzi: 3 do “Marszałek Borusewicz namawia”

  1. hendryxen Powiedział/a::

    A w czasie rewizji na granicy chińskiej czy na lotnisku w Chinach to jak to ukryć? Nie sądziłem że on jest tak głupi.

  2. babetka Powiedział/a::

    Panie Gajowy Marucha, tym durniem, pajacem i chłystkiem wiadomego pochodzenia naprawdę nie warto się zajmować.

  3. Jacek Powiedział/a::

    “marszalek” to popisowy debil

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>