Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Archiwum dla kwiecień 16th, 2008

Lusia Ogińska - Kto wywołał II Wojnę Światową

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-16 (środa)

Kto wywołał II Wojnę Światową?

Panie Redaktorze!

Niesłychane to i oburzające! Wiceminister skarbu Hubert Łaszkiewicz musi się tłumaczyć, musi wyjaśniać, że w czasie II Wojny Światowej ofiarami byli Polacy a nie Niemcy! Wciąż wraca sprawa roszczeń niemieckich, tych samych, których miało nie być - jak zapewniał niemiecki kanclerz Schroeder 1 sierpnia 2004 r. Oficjalne zapewnienia niemieckie dziś są tyle samo warte, co te z przed 1939 roku.

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w swojej wypowiedzi na temat odszkodowań dla Niemców - doszedł do szczytu bezczelności! Napisano tam bowiem: „Naprawienie szkód będących konsekwencją niesprawiedliwości państwa jest czymś więcej niż wielkim wyzwaniem”… Tak! Tak! Racja! Racja! Wszystko jest czegoś konsekwencją, a konsekwencją II Wojny Światowej było wyproszenie Niemców z kraju przez nich okupowanego! Kto II Wojnę Światową wywołał? No przecież Niemcy! Zatem kto ma ponosić konsekwencje?!!

Jeśli Niemcy tak bardzo pragną rozliczenia, to powinniśmy w końcu rzetelnie się rozliczyć. Germanie lubią cyferki równo poukładane, więc zacznijmy od początku: Wymordowano nam 6 milionów obywateli! Wywożono Polaków do niewolniczej pracy w głąb Niemiec. Zabito, ukradziono, a w konsekwencji zniemczono tysiące dzieci z Zamojszczyzny, które nigdy do Polski nie wróciły, które, jeśli żyją, to nie wiedzą po dziś dzień, że są Polakami. A może z innej beczki? Zacznijmy od odbudowania Ziem Odzyskanych, odbudowania całkowicie zniszczonej Warszawy, odbudowania z gruzów Wrocławia, Szczecina, Gdańska!! Może w tej buchalterii rozliczymy tysiące spalonych wsi, rozliczymy i odbierzemy tysiące wagonów dzieł sztuki wywiezionych do Niemiec, które nigdy do Polski nie wróciły itd. itd… Wyliczać można długo… Od Mieszka, od Bolka, od Grunwaldu i… od 1939r. Znam ludzi, którzy pamiętają… pamiętają te „dobrosąsiedzkie” stosunki… Po tym dobrosąsiedztwie - w którego imieniu działa pan Tusk - do dziś co niektórzy noszą wybite w obozach numery na rękach, ale może dziś Niemcy powiedzą, że to dobrze, bo tatuaże są cool i takie modne?… A przecież żyją jeszcze ludzie, którzy zapamiętali tych „niewinnych żołnierzy Wermachtu”, gdy niemowlętom polskim rozbijali czaszki o węgły chałup, ale może niemieccy europejczycy rzekną na to, że to też dobrze, bo polskie matki zaoszczędziły na skrobankach?

Premier Tusk obiecał podczas wizyty w Izraelu, że za mienie zagrabione przez władze komunistyczne odda sprawiedliwość wszystkim obywatelom przedwojennej Polski, bez względu na to czy byli Żydami, Ukraińcami, czy Niemcami… Ciekawe, że to zapewnienie dotyczy tylko grup mniejszościowych, bo już Polaków Tusk nie wymienił! Polaków, którzy potracili majątki, domy i życie na Wchodzie, we Lwowie, na Podolu, Wołyniu czy Wileńszczyźnie. Tusk chce obcym rozdać mienie polskiego narodu!!! Czym to się różni od zagrabiania majątków przez komunę?!!

Historia lubi się powtarzać - polityka nie lubi się zmieniać, podobnie ludzie i narody… Pamiętajcie o tym Polacy, pamiętajcie o tym, gdy będziecie pili „brudzia” z wylansowanym przez Unię Europejską - Hansem!

Lusia Ogińska

Kawiarenka.
.
W kawiarence warszawskiej
gdzieś tam na skraju miasta,
tam gdzie jest pamięć, i gdzie jest jaśniej
a cisza jak mchem świat obrasta;
tam skrzypią huśtawki dziecięce,
chmury są bardziej puchate,
a dziewczę w jasnej sukience
parzy już drugą herbatę…
.
W tej kawiarence z przedmieścia,
spotkały się dwie staruszeńki:
ta starsza, ta bardziej pierwsza,
oczy miała jak błękit,
na granatowej sukience
wyhaftowane sasanki,
a ciemny numer na ręce,
kryły spłowiałe falbanki…
Druga tak ażurowa,
jak wielkanocna kraszanka,
i ona numer swój chowa,
w cienkich spłowiałych falbankach…
.
Gdy wyszły z tej kawiarenki
spacerkiem poszły do miasta,
a świat był cichy i piękny,
i była godzina piętnasta…
.
Czas się toczył cierpliwie
gdzieś na sennym przedmieściu;
huśtawki skrzypiały leniwie,
jak wtedy rankiem… we wrześniu…
I szły staruszeńki bez słowa,
w tej pierwszej wciąż życia garstka
suknia jej – granatowa,
z renty nie kupi lekarstwa…
.
I zaszły pod pomnik powstańców.
Staruszka ledwo szepnęła:
- Mój synek…
Gdyby on żył
…Ciekawe jaki by był!?
.
Lusia Ogińska 02.05.2001
http://lusiaoginska.pl

Opublikowany w Polityka | Otagowane: | Komentarzy: 41 »

Czy już mieszkamy w Żydolandzie?

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-16 (środa)

Najpierw całodzienne fetowanie rocznicy Powstania w Getto Warszawskim. Najwyraźniej staje się ono nie tylko najważniejszym wydarzeniem II Wojny Światowej, ale wręcz jedynym godnym uwagi mediów. W niczym nie ujmując bohaterstwa garstce desperatów, nie zapominajmy, że na kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców  Getta, w powstaniu wzięło udział ok. 400 osób z ŻZW Moryca Apfelbauma i ok. 200 osób z ŻOB Mordechaja Anielewicza. Natomiast w Powstaniu Warszawskim, o którym świat na dobrą sprawę nic nie wie, samych ofiar było wśród cywilów 120-200 tysięcy i 10 tysięcy żołnierzy AK, nie licząc żołnierzy rannych i zaginionych.

Ledwo odpoczęliśmy od natłoku informacji - pojawił się na mównicy prezydent Lech Kaczyński, który stwierdził, że “w Polsce był antysemityzm, ale nie ludobójstwo”. No, dziękujemy Panu Prezydentowi, że przynajmniej odciął się od ludobójstwa, zawsze to coś.

Ciekawi nas, czy w Izraelu poświęca się tyle samo uwagi Polsce, co w Polsce Żydom. Czy zwalcza się ewidentny antypolonizm, czy stawia pomniki Polakom, nazywa ich imionami ulice, szkoły itp.

Opublikowany w Różne | Komentarzy: 35 »