Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Japońscy biskupi interweniują w sprawie Neokatechumenatu

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-05-03 (sobota)

Poniższy tekst jest tłumaczeniem artykułu, jaki ukazał się w serwisie CathNews 30.04.2008:
Japanese bishops seek Vatican intervention on Neo-Cats

Japońscy biskupi proszą Watykan o interwencję w sprawie Neonów

Czterech japońskich biskupów pojechało do Rzymu na spotkanie z papieżem Benedyktem XVI, aby prosić o interwencję i pomoc w rozwiązaniu tego, co określają jako “poważny problem” - mianowicie “Drogi Neokatechumenalnej” i sposobów jej działania.

UCA News donosi, iż jest to już trzecia wizyta japońskich biskupów w tej sprawie w ciągu pięciu miesięcy.

“Nie jest dla nas czymś przyjemnym, że musimy przyjeżdżać tak często, ale mamy obowiązek to czynić ze względu na wagę problemów, które muszą być rozwiązane” powiedział w Rzymie dla UCA News arcybiskup Okada z Tokio, przewodniczący Konferencji Episkopatu .

Podczas swej wizyty ad limina w grudniu, japońscy biskupi poruszyli ten temat nie tylko podczas rozmowy z papieżem, ale również z dostojnikami Kongregacji ds Ewangelizacji Narodów, której przewodniczy hinduski kardynał Ivan Dias. Delegacja japońskich biskupów powróciła na początku kwietnia 2008 aby ponownie przedyskutować sprawę z dostojnikami Kongregacji, którzy - jak wspomina abp. Okada - sprawiali wrażenie, iż są przychylni wobec Neokatechumenatu.

“Mamy poważny problem z Drogą Neokatechumenalną i Międzynarodowym Seminarium Diecezyjnym w Takamatsu, znanym jako Redemptoris Mater. W niewielkim japońskim Kościele Katolickim duża aktywność członków przypominającej sektę “Drogi” jest nastawiona na dzielenie i konfrontację. Spowodowała już zaistnienie bolesnych podziałów i wewnętrznych walk w Kościele. Walczymy z całych sił, aby przezwyciężyć problem, ale czujemy, że jeśli jakieś rozwiązanie ma być znalezione, uwaga poświęcona przez Waszą Świątobliwość Kościołowi w Japonii będzie miała największe znaczenie i jest niezwykle potrzebna.”

Droga Neokatechumenalna, założona w Hiszpanii w 1964 roku, posiada dziś około 20 tysięcy wspólnot, liczących 1 milion członków w 105 krajach. Seminarium w Takamatsu jest jednym z 73 seminariów misyjnych “Drogi” na świecie. Wszystkie zwane są Redemptoris Mater i każde podlega biskupowi diecezji. W Azji istnieje ich sześć: w Hong Kongu, Indiach, Japonii, Pakistanie, na Filipinach i na Taiwanie.

Biskup Francis Xavier Osamu Mizobe z Takamatsu potwierdził, iż również on rozmawiał na ten temat z papieżem Benedyktem XVI podczas swej prywatnej audiencji ad limina.

Mała diecezja Takamatsu, położona 520 kilometrów na południowy zachód od Tokio, liczy około 5000 katolików.

Poprzednik biskupa Mizobe wyraził zgodę na stworzenie seminarium w swej diecezji, lecz gdy pojawiły się poważne problemy i napięcia, bp Mizobe, salezjanin, zdecydował o jego zamknięciu. Konferencja Episkopatu wyraziła mu swe poparcie.

Zainteresowany utrzymaniem bazy w Japonii, ruch neokatechumenalny starał się o poparcie jakiegoś innego biskupa. Jeden z nich zgodził się na ulokowanie seminarium u siebie, lecz po przedyskutowaniu sprawy z innymi biskupami znienił zdanie, o czym poinformował w stosowny sposób Kongregację ds Ewangelizacji oraz ruch neokatechumenalny.

25 kwietnia 2008 abp Ikenaga, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu, przedstawił papieżowi szczegółowe sprawozdanie z zaistniałej sytuacji. Wg abp Okady, biskupi rozmawiali z papieżem przez prawie godzinę.
“Słuchał nas bardzo uważnie. Próbuje nas zrozumieć. Odnosi się do sprawy z całkowitą powagą.”

Nasz komentarz:
O ile w krajach, w których katolicyzm jest od wieków zakorzeniony, neokatechumeni (dość sprytnie) udają prawowiernych katolików - o tyle w krajach takich, jak Japonia, próbują, jak się wydaje, iść na całość. Owoce ich “drogi” są widoczne: podziały, napięcia i wręcz walki wewnątrz Kościoła.
Chwała odważnym biskupom z Japonii za zwrócenie uwagi Benedykta XVI na ewidentą próbę rozsadzania Kościoła od wewnątrz i sprowadzenia go na drogę herezji. Zarazem wstyd, iż polski Episkopat milczy - ale znając stopień jego judaizacji, może nic w tym dziwnego.

Odpowiedzi: 12 do “Japońscy biskupi interweniują w sprawie Neokatechumenatu”

  1. Mucha Plujka Powiedział/a::

    Benedykt XVI nie spieszy się z zatwierdzeniem statutu “Neokatechumenatu” - być może już dotarły do Niego sygnały, czym naprawdę jest ta pseudokatolicka sekta. Należy się modlić do Ducha Świętego, aby doprowadził Papieża do jedynej słusznej decyzji: delegalizacji “Drogi”, lub też sprowadzenie jej, żelazną ręką, na drogę ortodoksji.

  2. Mucha Plujka Powiedział/a::

    Dodam jeszcze, że nie potępiam ludzi, którzy w dobrej wierze weszli do kręgów neońskich, nieświadomi celów przywódców Neo. Nie potępiam nawet biskupów, których mogły zwieść kłamstwa i półprawdy i którzy udzielają poparcia “Drodze”, choć od biskupów można by wymagać więcej rozsądku.
    Potępiam tych, którzy doskonale wiedzą, iż Neokatechumenat to V Kolumna w Kościele: ich działania noszą bowiem znamiona działań złego ducha, którego celem było zawsze rozbijanie i niszczenie jedności Kościoła Rzymskiego.

  3. opinio Powiedział/a::

    …japonczycy traca swoj drogocenny czas gadajac do muru. Ich podroz do Watykanu, to podroz do Wonderland i tak tam nic nie wskoraja. Problem w Japonii zaczal sie troche wczesniej, bo od momentu zrzucenia 2 bomb nukleranych i objecia wladzy przez komisarzy/jankesow. Japonczycy winni wrocic do domu wziac porzadna miotle i wymiesc to zydowskie dziadostwo jakie siedzi od 1945 r. na Okinawie!

  4. Elzbieta Gawlas Powiedział/a::

    RE: Znowu autor - wstydzioch??? [1] ~Komandoss

    2008-05-02 19:55:24 Bo kolego neokatechumenat to realny wróg od środka niszczący kościół, co pod płaszczykiem dobra niszczy doktrynę katolicką, wpajając do niej heretyckie elementy protestanckie, propaguje często żydowskie i masońskie YMCA. Wiem, bo mój brat kiedyś tam był i opowiadał, jakie nauki mu tam przekazywano. Inkwizycja celowo zwalczała herezję, bo wiedziała co najbardziej niszczy kościół. Modlić to trzeba się za ciebie, o uświadomienie, bo albo tych rzeczy nie wiesz, albo celowy jakiś agent (np. masoński) co chce ośmieszyć nastawioną wrogo do żydo-masońskiego “nowego ładu świata” organizację. Ciekawe, że jak ktoś coś mówi źle o herezji, żydostwie czy masonerii to głosi “nienawiść”, zaś jak żydzi opluwają Polskę czy Doktrynę Katolicką, to “nienawiści” nie ma. Widzę, że kiepsko opanowałeś katolicką miłość do ojczyzny, rodziny i rodaków, skoro opluwasz obrońców czystej wiary katolickiej, a bronisz rozmydlaczy. Najgorszy wróg to ten z wewnątrz, bo niszczy niezauważalnie od środka. Aborcja np. to teraz problem podchwytywany, przez amerykańskich wolnomularzy, co popierają akcje anty-aborcyjne. Takie organizacje, jak tego autora walczą z wolnomularstwem, a nie z jakimiś zjawiskami, bo od tego są inni, np. politycy partii katolickich. A nasi biskupi, np. bp.Pylak promował “New Age”-entuzjasta bioenergoterapii. Życiński-wychwala “rotary club”, “konserwatywny” S.L.Głódź-zachwycony antykiem, a nie średniowieczem, (jak jakiś mason, co woli “jasną” starożytność od “mroków średniowiecza”).
    Sam widzisz jakich mamy liderów.

    http://prawy.pl/r2_index.php?dz=felietony&id=38108&subdz=

  5. Lehoo Powiedział/a::

    Dzięki Bogu, nie są to moi liderzy.

  6. Mucha Plujka Powiedział/a::

    Może nie jest aż tak źle z tym gadaniem do muru - Jego Świątobliwość Benedykt XVI wciąż nie zatwierdził statutu Neo, a na zewnątrz przedostają się czytelne sygnały, iż nie bardzo się z tym spieszy, a może i w ogóle nie zatwierdzi.
    Oby tak było.

  7. Elzbieta Gawlas Powiedział/a::

    Podróż po starym lądzie (3)

    Trzydzieści lat temu podróżując przez Niemcy, wysnułem następujący wniosek: jeżeli kiedykolwiek w Niemczech odrodzi się nazizm to na pewno w “socjalistycznej” - wschodniej części.
    Obrazoburcze - jak na te czasy wnioski wypływały z wsłuchania się - w akcent tych landów. O ile na zachodzie Niemiec słyszało się francuską miękkość i anglosaski tumiwisizm, o tyle w rosyjskiej strefie wpływów słychać było pruski dryl i powojenne poczucie krzywd.

    Centrum Berlina stanowi na powrót Brama Brandenburska - współczesny symbol niemieckiego militaryzmu.
    Od zachodu wiedzie Aleja Bismarcka - przechodzącą w Aleję 17 czerwca a od wschodu Aleja Karola Marxa.

    Myślący Polak zada sobie w 2008 roku pytanie:
    Jak to się dzieje, że do dziś dnia w Niemczech istnieje tak dużo symboli człowieka, uznanego za symbol znienawidzonego komunizmu.
    Czyżby Niemcy byli zbrodniczy i zacofani?

    Otóż prace Marxa są do dziś dnia kanonem na najbardziej renomowanych uczelniach ekonomicznych świata. A przypisywanie mu zbrodni tych - którzy się na niego powoływali, jest takim samym absurdem - jak obwinianie Chrystusa za zbrodnie tych - którzy z krzyżem w ręku mordowali miliony pogan i innowierców.
    Jako bogaty i inteligentny naród - Niemcy wiedzą - jakie tradycje kultywować.
    To - między innymi - dzięki naukom Marxa sięgnęli obecnego poziomu ekonomicznego.

    Od lat słyszę naiwne pytanie:
    Jak to się dzieje, że za taką samą pracę - w Polsce płaci się grosze a na Zachodzie w miarę przyzwoite pieniądze.
    Pytanie dziecinne i dziecinnie prosta jest odpowiedź. (Albowiem uczono nas tego w szkołach).
    Dzieje się tak - za sprawą posiadanego kapitału.
    W kraju - który posiada duży kapitał, wartość pracy jest znacznie wyższa, niż tam - gdzie kapitału brakuje.

    Karol Marx jest autorem powiedzenia, które zmroziło sprzedawców marzeń, że “religia to opium dla mas”.
    Uderzyło bowiem w fundamenty geszeftu.
    Ale wychowany w protestanckich Niemczech - Marx, nie pojął najważniejszej wiedzy.
    W protestantyzmie pastor jest w jakimś sensie urzędnikiem miejskim - opłacanym przez wiernych.
    Natomiast w Katolicyzmie, którego Marx zapewne nie zgłębił, ksiądz jest “reprezentantem Boga”.
    A co za tym idzie ma wszelkie “boskie prawa” - w tym prawo do bezkarności ….

    Lecz przede wszystkim “prawo” do posiadania kapitału dającego siłę i władzę.
    Kiedy po 1989 roku rozpoczęto likwidację Państwa Polskiego - ruszono z pracami nad pozbawieniem Polaków jakiegokolwiek kapitału.
    Do dziś dnia szumowiny z Platformy Obywatelskiej parają się wyprzedawaniem resztek polskiego Majątku Narodowego.
    A kiedy stracimy wszystko i zadłużymy się na stulecia - będziemy modelowym przykładem niewolników trzeciego tysiąclecia.

    Jest jednak w Polsce ktoś - kto nie traci kapitału, wręcz powiększa go nieustannie.
    To Kościół Katolicki, którego majątek powiększył się nie tylko o mienie zarekwirowane przez komunę, ale podwoił - w skutek lewizn i machloi czynionych wspólnie z politykami.
    Jeszcze za czasów komuny Kościół był właścicielem (zależnie od źródła danych) 40-70 procent nieruchomości w centrum Krakowa.
    A dziś znacznie powiększył stan posiadania.
    I niechby sobie to wszystko miał - gdyby służyło narodowi…..
    Problem w tym, że swój potencjał ekonomiczny wykorzystuje przeciwko Polakom.
    Rzekoma “służba Bogu” to w rzeczywistości usypianie społeczeństwa i odwracanie uwagi od dróg naprawy Państwa.
    Bo to gwarantuje status quo posiadanej władzy.
    I tak jest od stuleci.

    Gdyby Karol Marx - którego nazywa się dziś nawet “szatanem” - poznał Katolicyzm, to wysnułby wniosek, że jest to największy żydowski geszeft - prowadzący do zniewolenia - nie tylko ekonomicznego, ale przede wszystkim umysłowego.

    Należy uczyć się od mądrzejszych i bogatszych.
    Narody Europy Zachodniej wieki temu zdecydowały, że przestaną oddawać swój kapitał - sprzedawcom złudzeń - w sukienkach.
    Z tego względu ich status materialny jest dziś przedmiotem marzeń wielu Polaków.

    Polaków chce się natomiast zrobić “obrońcami wartości chrześcijańskich”, których nie wyznaje żaden człowiek na Ziemi…. a na pewno nie głosiciele tych idei.

    Zrozumiała staje się również rzekoma walka Kościoła o “każde życie poczęte”.
    Chodzi o to - by zrodziło się jak najwięcej pomyleńców - bo nim najłatwiej manipulować.
    Kościół ma w tym dziele szesnastowieczną tradycję.

    Piszę to w dniu 3 maja, który obchodzony jest jako Święto masońskiej reformy Polski. Próby upodmiotowienia społeczeństwa i ratunku państwowości polskiej.
    Żydowską metodą - rocznica ta została przemianowana w święto “Matki Boskiej - Królowej Polski”.

    Oczywiści nikt nie odczyta, prawdziwego sensu tego święta. A więc “matki żydowskiej - strażniczki wielkiego geszeftu”.
    Bo przecież nikt nie zaprzeczy, że Maria była żydówką a wedle żydowskiego prawa jej syn był żydem. Choćby ojcem był nawet kosmita.
    Skąd się bierze we mnie ta ironia?
    Jak co roku - polityczna hołota przybędzie na Wawel. Neofici i ateiści wezmą udział w mszy, by później przed pomnikiem Żołnierza Polskiego wypowiedzieć zdradzieckie słowa o “służebności Polaków wobec Unii Europejskiej”.
    Każdy służy swojemu panu.
    Księża złotemu cielcu….
    Politycy mocodawcom z Unii Europejskiej.

    A komu ja służę?

    Uczciwości i rozumowi!

    Artur Łoboda

    2008-05-03

    http://zaprasza.net/a_y.php?mid=23138&&PHPSESSID=d7bb9861a70241586162a267b9766ac8

  8. Ludwik Powiedział/a::

    Panie Łoboda , dla dobra zbawienia pańskiej biednej duszy życzę Panu z całego serca i rozumu aby zmienił Pana Pana , któremu służy.

  9. Franciszek Powiedział/a::

    Na krzyż! NA krzyż z członkami Neokatechumenatu.
    Może ma zwidy albo ma kota ale nie podoba mi sie postepowanie katechistów stosunku do braci ktorzy maja objawy lub mozna podejrzewac opetanie. Po prostu nic do k… je… sie nie robi.
    Wystarczy sobie poczytac wypowiedzi x.Amorthera czym grozi takie zwlekanie z objawiamy opetania. Przypuszczam że wiekszosc katechistow diabła traktuja jako postac fikcyjna. A gdzie sa księża? śpią na spotkania DN? Czy zapomnieli że są pasterzami.

  10. Marucha Powiedział/a::

    Może nie “na krzyż” z członkami Neokatechumentu - to są po prostu zagubieni ludzie, którzy szukali, a znaleźli nie to, co trzeba. Ich braki w wiedzy na temat własnej religii nie pozwalają im dostrzec, czym właściwie jest “Neo”. Za nich trzeba się modlić.

    A książki ks. Amortha na temat egzorcyzmów powinny być obowiązkową lekturą każdego świadomego katolika. Można je znaleźć na http://www.genealogiapolska.pl - wybierz “Pobierz” i tam szukaj słowa “egzorc”.

  11. dawid Powiedział/a::

    Ciekawe ,skąd tyle zajadu nienawiści ?,napewno nie pochodzi to od św Ducha.Wasze obrażliwe paszkwile kwalifikują sie juz tylko prośbą o pomstę do Nieba.Kto czym wojuje,od tego ginie.Zostawiam bez komentarza.

  12. Marucha Powiedział/a::

    Nie wiem, gdzie się Pan dopatrzył “nienawiści” w prostej relacji na temat biskupów japońskich. Ale to już Pańska sprawa. Niektórzy tak mają, że z braku argumentów powołują się na “nienawiść”, “antysemityzm” itp.

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>