Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Lusia Ogińska - Ziarnko

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-06-20 (piątek)

Szanowny Panie Redaktorze!

W codziennych wiadomościach telewizyjnych coraz częściej słyszymy o patologii w rodzinach, o pobitych, a nawet zabitych dzieciach. Oburzenie społeczne rośnie, rządzący obiecują, że zajmą się tą sprawą i rozliczą oprawców… To dobrze, że politycy także biją się w piersi, bo skoro patologie w Polsce tak dobrze się mają, to znaczy, że należy je leczyć u źródła. Niestety nikt z polityków nie powiedział, co należy robić, by tym nieszczęśliwym dzieciom pomóc w ich dalszym życiu.

Patologie się w Polsce rozwijają i mają się świetnie! Na paradach równości króluje głupota i zboczenia, patrzą na to małe dzieci, na ich psychikę przecież wpływ mają takie obrazki. Dorośli w milczeniu akceptują ten stan rzeczy, dzieciom w głowach utrwala się, że co nienormalne - jest normalne! Politycy akurat na ten aspekt demoralizacji nie zwracają uwagi! Za to całe zespoły lewackich „specjalistów’ zebrały się, by debatować, o tym, jak wymusić aborcję w przypadku 14-latki, która postanowiła dziecko urodzić. Przedwczesna ciąża nastolatki ma być wystarczającym powodem, by na niewinną istotę wydać wyrok śmierci.

Sam fakt istnienia tego dziecka daje mu prawo do życia, nikt mu tego prawa odbierać nie może!

Kto jest wierzący, temu nie trzeba tłumaczyć, że płód to nie jakaś zygota, zlepek komórek, czy galareta – lecz człowiek! Człowiek, który w genach nosi już swój właściwy kolor oczu, cechy wrodzone, talenty, a nawet dzień śmierci. Ale nie! Do lewackich, libertyńskich oszołomów to nie dociera, oni pałają rządzą krwi, aby katolom pokazać kto tu ma siłę, kto tu naprawdę w Polsce rządzi! Sfeminizowane wąpierzyce pod płaszczykiem fałszywej troski o dobro 14 letniej dziewczynki wyciągają szponiaste łapska i chcą zabić, koniecznie zabić! A przecież wszystkie te nawet najbardziej zacofane w poglądach sufrażystki muszą wiedzieć, że aborcja u tak młodej kobiety może spowodować bezpłodność. Przecież istnieje adopcja, wiele rodzin czeka na dziecko, które stanie się ich własnym, dlaczego właśnie morderstwo ma być jedynym wyjściem…

Tak! Tak! To dopiero początek rzezi niewiniątek, skończy się to odłączaniem od aparatury, podawaniem trucizny starym, którzy są przecież bezproduktywni więc zgodnie z kodeksem kapitalizmu – zbędni! Oglądając cyniczne, wściekłe gęby politycznych bab zastanawiam się, czy te niemoralne, bezmyślne kobiety nie biorą pod uwagę, że za chwilę jakiś liberał wyskrobie im wnuka a po latach one same nie będą miały nic do powiedzenia, gdy na życzenie ich własnych dzieci jakiś skwapliwy demokrata w białym kitlu życzliwym gestem uśpi je na wieki.

Dobrze jednak, że nie tylko z takich ludzi świat się składa… Nie tak dawno byliśmy świadkami heroicznej walki i poświęcenia młodej , pięknej kobiety, matki i Polki. Agata Mróz zgodnie z kanonami współczesnego świata mogła „mieć” wszystko; sławę, karierę, pieniądze! Ale ona zamiast mieć, wybrała być! Pomimo zagrożenia dla swojego życia postanowiła urodzić dziecko. Urodziła córeczkę i w dwa miesiące po porodzie – zmarła. Zostawiła w testamencie słowa, które powinny stać się wyznacznikiem miłości dla współczesnych matek, współczesnych kobiet! Powiedziała ona: „Gdybym jeszcze raz miała wybierać wybrałabym tak samo. Jestem szczęśliwa, odchodzę spełniona”… Pani Agata wybrała życie, bo wybrała Boga! Bez względu na to, czy zostanie przez kościół katolicki uznana świętą, błogosławioną - czy też nie to co uczyniła Agata Mróz, jest świadectwem potęgi wiary, świadectwem miłości jaką może dać dziecku matka!

Z uszanowaniem
Lusia Ogińska

Ziarno gorczycy.
(Ewangelia św. Marka 4, 30 – 32)

Maleńkie ziarnko w sercu leży
i śpi pokornie całe lata,
nie czuje wiatru, słońca, śnieżyc
bo nie zna ziarnko twego świata.

Ogromna miłość w ziarnku drzemie,
potężna wiara i nadzieja,
a ty człowieku nie chcesz wiedzieć,
że ziarnko może cię odmieniać.

Gdy z ziarna wzrośnie kwiat gorczycy,
a ptaki znajdą w nim schronienie,
to poznasz owoc tajemnicy:
wiarę, kochanie i nadzieję…

Maleńkie ziarnko w sercu rośnie
…posiał je Ten, kto ciebie stworzył!
Ziarnko niewielkie, szare, proste,
a ile w nim tajemnic Bożych…

Lusia Ogińska

Odpowiedzi: 4 do “Lusia Ogińska - Ziarnko”

  1. Z nasłuchu « Wychodźstwo Powiedział/a::

    [...] [Dziennik gajowego Maruchy] Lusia Ogińska - Ziarnko [...]

  2. dr inż. A.Z., G-ce Powiedział/a::

    Tutaj takie teksty, jak i na stronie p. Lusi Ogińskiej, mogą zaistnieć, ale komu z rozleniwionej, również umysłowo, młodzieży zechce się właśnie tutaj zajrzeć. Zaglądają np. na onet.pl. A tam co - tam wycina się co sensowniejsze myśli, lub puszcza się je po dwóch, trzech godzinach, wprowadzając je na n-tą stronę, której nikt już nie czyta - przecież nikt nie cenzoruje, a że tekst wchodzi późno, to wymóg “procedur”. Nie weszły sensownie moje teksty o traumie i depresji poaborcyjnej, bo po co. Ważne jest by “skrobnąć”, bo do tego zachęca przedstawiciel narodu popapranego, śmieć Adam Michnik i jego ferajna, bo przecież “prof” Senyszyn ( co krok spotykam inteligentniejszych od niej gimnazjalistów, co i kto dał jej ten tytuł - może to za te wyuzdane stroje i wyuzdaną postawę), bo przecież “katoliczka” (tak siebie określa, a co to w jej łepecie oznacza? Jeden Bóg raczy wiedzieć), niejaka Manuela Gretkowska. Smutne to! 14-latka “się wyskrobała”. Świat postępu odetchnął. Mała! Jutro psychiatria, oddział…, ale wiedz iż wtedy nie przylecą z pomocą w/w kanalie. Zostaniesz ze swymi koszmarami sama. Miałem koleżankę - lata 70-te -studentkę prawa słynnego UJ. Też sobie w wieku licealnym skrobnęła i już nigdy nie była tym czym była wcześniej - szczęsliwą dziewczyną, kobietą. Jedynym wyjściem, z tego co mi dzisiaj wiadomo, okazał się klasztor i bycie daleko od świata. Może dla niej to i lepiej, i broń Boże nie sądzę by było to coś złego. Ja piszę tylko o konsekwencjach i przypadkiem nie uwierz tym nawiedzonym “naukowcom psychologom”, którzy twierdzą że traumy nie ma, bo tak zagłosowano w WHO (tak samo nie ma jednostki chorobowej - pederastia). Z innej beczki - krzyk o to, iż rodzić ma 14-to latka. A co to za nowina. Siostra moja jest ordynatorem neonatologiem, w pewnym niemałym miasteczku i ma do czynienia z takimi mamami. Jak twierdzi są one często wspanialszymi położnicami, aniżeli te 30-to letnie, przechodzone i dorobione pieska, rodzące pierwszy raz matrony, co to wcześniej robiły kariery, ale zorientoewały się, że piec na starość to za mało - nie pocieszy, nie utuli, kaczki nie poda. Smutnym jakoś stał się ten świat, ale zawsze pozostaje pocieszająca nas Irlandia. Triumf pedalsta z Brukseli odwlókł się i to mam nadzieje znacznie!

  3. krakus Powiedział/a::

    Pani Lusia Ogińska wspaniała postać Człowieka
    Wiary,Miłości i Patriotyzmu.Jest dla wielu polaków słońcem w ciemnościach michnikowzczyzny,
    “paskud” w rodzaju Seneszyn,Gretkowskiej i wielu
    innych.Słowami wierszy i prozy ogrzewa nasze dusze w tych trudnych i ciężkich czasach.Szkoda
    tylko,że to czyta niewielu.

  4. Antek Powiedział/a::

    Czy tym razem prokuratura zajmie sie tymi, którzy złamali konstytucyjne prawo o ochronie życia ludzkiego tak jak w głośnym przypadku weterynarza od Anety K.?

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>