Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barrack Obama

Twórcy londyńskiego City zarabiali na niewolnictwie

Opublikował/a Marucha w dniu 2009-06-28 (niedziela)

Jest niezbyt dobrze znanym faktem, iż większość handlarzy niewolników wywodziła się ze szlachetnej rasy chazarskich koczowników. Wiele zdobytych w tamtych czasach fortun stało się odskocznią do dalszej działalności gospodarczej, np. firmy produkującej genetycznie modyfikowaną żywność – Monsanto. Ludzie prości zwykli obarczać winą po prostu “rasę białą”. Poniżej ciekawy artykuł znaleziony na stronie marucha.v3v.org.

Twórcy dwóch najsłynniejszych imperiów londyńskiego City mieli związki z niewolnictwem w koloniach brytyjskich – wynika z dokumentów, do których dotarli dziennikarze “Financial Times”

Dziewiętnastowieczny patriarcha wielkiego bankowego rodu Nathan Mayer Rothschild oraz James William Freshfield, twórca Freshfields – czołowej prawniczej firmy z City, czerpali zyski z niewolnictwa – wynika z ujawnionych materiałów National Achives. Informacja ta stanowi pewne zaskoczenie, bowiem do tej pory obaj panowie byli przedstawiani jako przeciwnicy niewolnictwa.

Nie można tych informacji traktować jedynie w charakterze ciekawostki historycznej, ponieważ w Stanach Zjednoczonych, gdzie Rothschild i Freshfield aktywnie prowadzili interesy, problem niewolnictwa nadal budzi ogromne kontrowersje. Spółki, pod adresem których istnieje domniemanie, że miały w przeszłości związek z niesprawiedliwością, jaką było niewolnictwo, znajdują się pod presją, gdyż fakt ten może dawać podstawy do wypłaty przez nie odszkodowań.

Bank inwestycyjny JPMorgan zmuszony był w 2005 roku przeprosić za to, iż przeszłości miał związek z niewolnictwem. Bank ten utworzył fundusz stypendialny o wartości 5 milionów dolarów dla czarnoskórych studentów Uniwersytetu w Luizjanie. [5 milionów to zwykłe ochłapy - admin]

Kiedy “Finacial Times” przekazał Royal Bank of Scotland informację, iż instytucja, z której się wywodzi miała związek z niewolnictwem, bank zbadał zarzut, uaktualnił swoje archiwa oraz dokumentację przedstawioną wcześniej władzom Chicago dołączając nieujawnione dotychczas informacje dotyczące jego dawnych związków niewolnictwem.

Wydaje się jednak, że ujawnienie podobnych informacji na temat Rothschilda i Freshfielda może wywołać znacznie większe poruszenie. W przypadku Rothschilda dokumenty dowodzą, że świadcząc usługi bankowe dla właściciela niewolników, używał tychże jako zabezpieczenia, z czego czerpał osobiste korzyści.

Jest to o tyle zaskakujące, że dotychczas ten magnat bankowy znany był z tego, iż zorganizował pożyczkę , która posłużyła władzom brytyjskim do wykupu niewolników od ich właścicieli po zniesieniu w latach 30. XIX wieku niewolnictwa w koloniach. [Stary cwaniak, natychmiast przyłączył się do tych, którzy zwyciężyli, jak to u onych w zwyczaju - admin]

Szefowa archiwów rodziny Rothschildów, Melanie Aspey, na wieść o zawartości archiwum, zareagowała z niedowierzaniem twierdząc, że nigdy wcześniej nie natrafiła na ślady takich związków.

Niall Ferguson, profesor historii Uniwersytetu Harvarda i autor książki „The World’s Banker: A History of the House of Rothschild” (Bankier świata: Historia Imperium Rothschilda), stwierdził, że dokumenty dowodzą ”tego, jak wszechobecne było niewolnictwo w brytyjskich strukturach majątkowych w 1830 roku.”

W przypadku Freshfielda materiały potwierdzają, iż on i jego synowie mieli, głównie na Karaibach, kilku klientów będących właścicielami niewolników. Freshfieldowie byli powiernikami ich majątków, a w jednym przypadku domagali się uregulowania należnych im opłat prawnych ze środków wyasygnowanych przez władze na spłacenie właścicieli po zniesieniu niewolnictwa.

Nick Draper, pracownik naukowy University College London, który przestudiował dokumenty i pracuje aktualnie nad stworzeniem w UCL bazy danych na temat niewolnictwa, wyraża nadzieję że ujawniony materiał pozwoli lepiej poznać jego znaczenie w Wielkiej Brytanii. – Musimy jakoś wypełnić przepaść, jaka istnieje pomiędzy tymi, którzy zaprzeczają zupełnie roli niewolnictwa, a tymi, którzy twierdzą, że cała brytyjska potęga zbudowana została jedynie na krwi niewolników – zauważa Draper.

Rzecznicy obu zainteresowanych firm – banku Rothschildów oraz Freshfields Bruckhaus Deringer – pospiesznie dostarczyli dokumenty świadczące o tym, że ich założyciele byli niewolnictwu przeciwni.

Rzecznik Rothschildów stwierdził, że Nathan Mayer Rothschild był żarliwym orędownikiem wolności społecznej i miał w tym aspekcie wielu pomocników. ”W tym kontekście podobne zarzuty wydają się nielogiczne i szkodzą nie tylko etosowi tego człowieka, ale również zainicjowanego przez niego przedsięwzięcia.”

Rzecznik Freshfields zauważył natomiast, że “James William Freshfielsd był aktywnym członkiem Church Missionary Society (Stowarzyszenie Kościoła Misyjnego), które w znaczący sposób przyczyniło się… do zniesienia handlu niewolnikami.”

Autorka: Carola Hoyos – Londyn
© The Financial Times Limited 2009

Odpowiedzi: 33 do “Twórcy londyńskiego City zarabiali na niewolnictwie”

  1. Gr powiedział/a

    “Jest to o tyle zaskakujące, że dotychczas ten magnat bankowy znany był z tego, iż zorganizował pożyczkę , która posłużyła władzom brytyjskim do wykupu niewolników od ich właścicieli po zniesieniu w latach 30. XIX wieku niewolnictwa w koloniach.”

    Ja tu mam inny komentarz. Po pierwsze “zorganizował” sugeruje, że on zapłacił. Nie. To tylko pożyczka oddana później z procentem, a więc zarobek. Po drugie, ludzie kierując się naturalną moralnością oceniajac takich bydlaków wpadają w kanał myślowy. Rothschild z pewnością nie był zwolennikiem niewolnictwa dla samego niewolnictwa. On po prostu robił biznes w oderwaniu od moralności i nieustannie modyfikował swój biznesplan.

    Co do rodziny Rothschildów. Szwindel z 1815 związany z wywołaniem paniki na giełdzie, deklaracja Arthura Balfoura, szwindel z CO2. Zwykła rodzinka? Ta rodzina to poważny filar potęgi elit żydowskich. Potęga tych elit jest ukrywana przez siatkę podstawionych miliarderów (np. w Rosji w sposób niemal jawny Chodorkowski, Abramowicz i inni. Poza typowo mafijnym rozdzielaniem majątku na podstawione osoby jest jeszcze trzymanie massmediów i tradycyjna pałka politycznej poprawności. Stąd bydlaki chodzą bezkarne, a wiele ich występków leci na konto ich narzędzi czy wręcz ofiar! Mimo, że dowody są jasne, to rzesze imbecyli uznają je za teorie spiskowe.

  2. babetka powiedział/a

    O B U D Ź S I Ę P O L S K I N A R O D Z I E !

    Strona główna
    Internetowej
    Gazety Katolików
    Czy wessie nas muł?
    Zastanawiałam się poważnie jak zatytułować ten artykuł. Zasadniczo najbardziej by pasowało nazwać go „zapaść cywilizacji”. Ale to już było parę lat temu. A czy to, o czym chcę teraz mówić, jest jeszcze zapaścią czy nie już śmiercią cywilizacji? Staram się poniżej wyjaśnić dlaczego wybrałam powyższy tytuł.
    Mam wrażenie, że doszliśmy do samego dna. Głębiej już nie można. A dno wydaje się muliste i nas wciąga. Nie ma jak się odbić. Jednak jednocześnie mam nadzieję, że jest jeszcze szansa, szansa na wyjście z tej zapaści. Dopóki Matka Boża jest Królową Polski, dopóki nie odrzucono Jej królowania, dopóty jest nadzieja. Dlatego właśnie stawiam znak zapytania – czy wessie? Może jednak jeszcze jest szansa, że nie wciągnie nas do końca muliste dno!

    Zaplanowano w Warszawie, jak wszyscy wiedzą, występ piosenkarki zwącej siebie „Madonną”. Nie ma sensu za długo rozpisywać się na jej temat. Wszyscy wiedzą kim ona jest. Kiedyś pozowała do zdjęć erotycznych, potem, dzięki bluźnierczej postawie i śpiewaniu pieśni urągających Kościołowi, Chrystusowi Panu i Jego Matce, wypłynęła na szczyty muzyki pop. Obecnie podstarzała mocno aktoreczka jeździ po świecie ze swoimi bluźnierstwami, do których świat już się przyzwyczaił i które światu – wydaje się – są obojętne. Aktoreczka zbiera laury, mówi się o „najbardziej kasowym tournée”, ludzie albo są obojętni, albo w zachwycie rozkupują bilety i szykują się na „przeżycie artystyczne”, tylko niewielka grupka osób próbuje coś zrobić – chociażby zaprotestować. No cóż – Pismo Święte mówi o tym, że Bóg pozostawi sobie „Świętą Resztkę”, być może to już właśnie ten czas, być może to właśnie ta „Święta Resztka”. Resztka, proszę zauważyć, a nie reszta.
    Oczywiście nie warto by było zajmować się piosenkarką, jednak dla porządku przypomnijmy kilka faktów z jej kariery „artystycznej”. Wybrałam je z informacji podanych na internetowej Wikipedii, czyli są dostępne dla wszystkich. Cytuję je, by pokazać, że nie jesteśmy „oszołomami” o „urażonych uczuciach religijnych”, co nam zarzucają niektórzy. Jesteśmy trzeźwymi obrońcami nie tylko Kościoła przed bluźnierstwami, ale i elementarnej kultury.

    1984 –W czasie wykonywania utworu Like a Virgin (Jak dziewica) ubrana w suknię ślubną wywołała skandal namiętnie tarzając się po scenie w trakcie występu.
    1989 – W marcu wydała piosenkę Like a Prayer (Jak modlitwa) ze skandalizującym teledyskiem do niej. Wideoklip, w którym roznegliżowana Madonna tańczy na tle płonących krzyży oraz całuje czarnoskórego Jezusa został potępiony przez Watykan za mieszanie symboli religijnych i erotyki. Piosenka Like a Prayer była wykorzystana również w reklamie Pepsi, z którą Madonna podpisała wówczas kontrakt. Również owa reklama została potępiona przez Watykan, a firma Pepsi natychmiast zdecydowała się wycofać z kampanii z Madonną.
    1990 – Podczas koncertów w Toronto próbowała aresztować ją policja, która nie chciała dopuścić do występu, w trakcie którego piosenkarka odgrywała scenę masturbacji. W Rzymie z tego powodu koncert musiał zostać odwołany. W grudniu wywołała kontrowersje prezentując klip, uznany przez MTV (popularnej stacji muzycznej, nadającej głownie muzykę pop) za obsceniczny. Stacje MTV u VH1 (popularny w USA kanał telewizyjny) odmówiły emisji klipu.
    1991 – W maju miała miejsce premiera szokującego filmu dokumentującego trasę Blond Ambition Tour zatytułowanego Truth or Dare. Piosenkarka nie tylko utrwaliła w nim najbardziej kontrowersyjne momenty swojej ostatniej trasy koncertowej, ale także pokazała się w nim w łóżku ze swoimi tancerzami.
    1993 – Piosenkarka wyruszyła w trasę koncertową The Girlie Show Tour, określaną jako najbardziej wulgarną i naładowaną seksualnie z dotychczasowych jej tras oraz zagrała w filmie erotycznym pt. Body of Evidence (Sidła miłości).
    2003 – W atmosferze skandalu w kwietniu został wydany album American Life. Kontrowersje wzbudził teledysk do tytułowej kompozycji, który przedstawiał wojnę. Teledysk został wycofany.
    2006 – Koncertom towarzyszyły duże kontrowersje w związku z wykonywanym przez Madonnę utworem Live to Tell (Powiedzieć żywym), w trakcie którego była przytwierdzona do ogromnego lustrzanego krzyża mając na głowie koronę cierniową. (wszystkie podkreślenia moje)

    Takie migawki z kariery piosenkarki dają nam obraz czemu służy jej „twórczość” i komu ona sama służy. Co do tego ostatniego chyba nikt nie ma wątpliwości. Służy ona bowiem bezpośrednio wrogowi ludzkości, czyli szatanowi. Przytoczone fakty pozwalają zorientować się, że nie chodzi tu o “niewinne wygłupy” aktorki, ale o dobrze zaplanowaną i prowadzoną z rozmysłem i przy dużych pieniądzach akcję nie tylko obrażania Boga, a również o systematyczną deprawację ludzi, szczególnie młodych. Sam pseudonim aktorki dobrany jest wyjątkowo starannie. Jedyny cel tego pseudonimu – to ubliżanie Matce Bożej. Przypomnijmy zresztą, że ona wprowadziła świętokradczą modę na noszenie krzyżyków w uszach, moda ta u nas bardzo dobrze swego czasu się przyjęła.
    Te migawki również przypominają nam, że nie zawsze i nie wszyscy godzili się z „występami artystycznymi” Luizy Ciccone. Policja w Toronto nie chciała dopuścić do jej występów, Watykan ją potępił, w Rzymie zakazano jej występów, a co ciekawe, potępieniem Watykanu przyjęła się firma Pepsi – światowy magnat, który dobrze zna swoje interesy – i zrezygnowała ze współpracy z aktoreczką. Stacje radiowe i telewizyjne odmówiły nadawania jej najbardziej rażących utworów.
    A my? A w Polsce? W Królestwie Matki Najświętszej?
    Okazuje się, że jesteśmy w stanie się z tym pogodzić. Mało tego, nie reagujemy (poza małymi wyjątkami!).

    Planowany koncert „Madonny” na kilka sposobów jest obraźliwy i świętokradczy. Spróbuję to pokazać po kolei, patrząc na zagadnienie pod różnymi kątami:

    Najpierw – elementarna kultura wymaga, by nie dopuszczać do brzydoty, by nie prezentować wulgaryzmów i obsceniczności. Wymaga by wydarzenia artystyczne uczyły dobrego smaku, nie prowadziły do wdrażania upodobań do wulgaryzmów, ani do deprawacji. Elementarna kultura u nas jest od dawna zapomniana. Mamy na to wiele dowodów, jak chociażby przykład promowania książek niejakiej Masłowskiej, książek bez żadnej wartości literackiej, za to przesyconych wulgaryzmami i brzydotą. Podobnie jak i wynurzenia okultystyczne i fizjologiczne Gretkowskiej, zwanej symbolem rozwichrzenia oraz intelektualnej swobody. Jeśli stać nas tylko na promocje takich „twórców” – nie możemy już mówić o istnieniu kultury, powtarzam – elementarnej kultury. Chyba rzeczywiście w tej materii osiągnęliśmy same muliste dno.

    Po drugie – wystąpienie w Polsce, w samej Stolicy, w dniu 15 sierpnia nie jest zwykłą prowokacją. Jest obrzydliwym poniewieraniem Narodu Polskiego!
    Rok temu pisałam artykuł pod tytułem Upominam się… Zaczynał się on tak: Upominam się o Warszawę! Upominam się o Polskę! Upominam się o polskość! Upominam się o przyszłość!
    Chodziło wtedy o sponiewieranie pamięci Powstania Warszawskiego przez zorganizowanie koncertu zespołu Apokaliptyca w ramach obchodów 64 rocznicy Powstania. Rok temu wydawało się, że gorzej już być nie może. Ale widać, że może. Bo w dalszym ciągu można poniewierać pamięcią bohaterów, tym razem w pierwszym rzędzie tych, co zginęli by obronić Europę przed zalewem komunizmu. Można poniewierać Święto Państwowe, Święto Wojska Polskiego! Przypominam, Święto to obchodzimy właśnie 15 sierpnia! Można ubliżać historii, ubliżać żołnierzom i oficerom. Ubliżać samej Polsce, która krwią swoich synów znaczyła swoje dzieje. Miejsce tego „koncertu” wybrano też starannie – proszę zwrócić na to uwagę! Lotnisko Bemowo, pamiętajmy, było kiedyś lotniskiem wojskowym. Teraz ma stać się świadkiem poniewierania Polską i Jej Wojskiem.

    Panie Prezydencie Rzeczpospolitej! Naczelny Wodzu Wojska Polskiego! Czy Pan tego nie widzi? Czy Pan się godzi na to, by odebrać uroczystą odprawę wart przed Pomnikiem Nieznanego Żołnierza, przemówić na temat bohaterstwa oręża polskiego i pójść spokojnie na popołudniową kawę, wiedząc, że poniewierany jest Naród i Oręż Polski?

    Dochodzę teraz do trzeciego wątku – wątku najistotniejszego, religijnego. Specjalnie zwróciłam najpierw uwagę na inne – nazwijmy je „ogólne” przesłanki, ukazujące jak bardzo ten koncert jest nie na miejscu. Teraz czas na ukazanie powiązania koncertu z ubliżaniem Bogu. Koncert jest zaplanowany (to nie żaden przypadek, nie żadna pomyłka, to stanowcze i zaplanowane działanie), koncert ten, powtarzam, jest zaplanowany jako akt bluźnierczy przeciwko Kościołowi. Nie chodzi tu o „obrazę uczuć religijnych”. Co za pokrętne określenie! Obraza uczuć! Wprowadzili to określenie sprytni manipulatorzy, a my daliśmy się temu nabrać. Uczucia – to sprawa prywatna. Sprawa indywidualna. Ktoś mnie obraża, ale to jeszcze nie oznacza, że obiektywnie wykonuje zły czyn. Być może jestem nadwrażliwa? Być może jestem oszołomem, taki „moherowy beret, który wszędzie dopatruje się obrażania”? Nie! Tu nie może być mowy o uczuciach religijnych. Tu chodzi o obiektywne świętokradcze działanie osoby, która jest w całej swej działalności oddana szatanowi i która poświęca swoje życie temu, by Kościołowi, Chrystusowi Panu i Jego Matce bluźnić. Nad taką osobą można się litować, można się modlić o dobrą śmierć dla niej i dla tych, którzy ją “promują” (nawet należy się modlić), ale nie wolno jej dopuszczać do głosu. Bo każdy kto się godzi na jej występy, przykłada rękę do złego. Godzi się bowiem na to, by ona poniewierała Kościołem. W tym miejscu wypada zadać pytanie; komu w Polsce zależało na zorganizowaniu tych występów, szczególnie w takim terminie?

    Panie Prezydencie Rzeczpospolitej! Czy Pan dopuści do tego, by taka osoba skalała ziemię, która wydala Jana Pawła II? Co Panu stoi na przeszkodzie zakazać jej wjazdu do Polski? Czy Pan pójdzie rano spokojnie na mszę świętą, by spełnić obowiązek katolika, a potem przyjrzy się Pan spokojnie jak poniewierana jest Matka Chrystusa Pana?

    Pani Prezydent Warszawy! Czy Pani, jako katoliczka, dawniej członkini Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, jako osoba, która głosiła rekolekcje wielkopostne u oo. dominikanów zgodzi się na to, by Matka Pana była wyśmiewana przez przyjazd do Stolicy osoby, która poniewiera Jej Święte Imię? Bywała Pani na nabożeństwach w dniu gdy Kościół obchodzi wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi. Nie zaboli Pani serce, gdy na Bemowie osoba, gorsza od zwykłej ulicznicy, będzie prezentowała się Jej imieniem? Co Pani przeszkadza nie dopuścić do tego występu na terenie Stolicy? Kto podpisał na to zgodę?

    Panowie i Panie Parlamentarzyści i Parlamentarzystki, którzy tak chętnie modlicie się publicznie na Jasnej Górze – co Wy na to? Pozwolicie na ten koncert, a potem pojedziecie na Jasną Górę z czystym sumieniem?

    Dnia 15 sierpnia roku 1920, Królowa Polski ukazała się by wspomóc walczących. Dokonał się Cud nad Wisłą i nawałnica bolszewicka została zatrzymana na przedpolu Warszawy. Dzień wcześnie, z krzyżem w ręku i stułą na szyi, ks. Ignacy Skorupka przodował walczącym oddziałom. Zginął śmiercią bohaterską. Zginęło wielu. Ale oręż polski zwyciężył, bolszewicy nie zdobyli Warszawy. Europa została obroniona przed zarazą. Podobnie jak pod Wiedniem, z pomocą Maryi, król Jan III Sobieski zatrzymał Turków. Naród wzniósł świątynię Matki Bożej Zwycięskiej jako votum za zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej 1920 r. Król Jan III złożył swe insygnia królewskie jako votum Matce Bożej w Jej sanktuarium na Jasnej Górze.
    Czy zapomnieliśmy o tym? Czy zapomnieliśmy komu zawdzięczamy swoje zwycięstwa? Czy pamiętamy dlaczego Matka Boża nam pomagała i jeszcze pomaga?

    1 kwietnia 1656 korząc się przed Majestatem Bożym, król Jan Kazimierz Najświętszą Maryję Pannę „za Królową państw swoich obrał”. Od tego czasu Maryja jest faktyczną Królową Polski. Nie tylko w sensie duchowym, jak się ostatnio nam wmawia. Jest Królową Rządzącą i będzie tak długo, jak w pełni nie odwrócimy się od Niej. Zwycięstwo, mówił kardynał August Hlond, a za Nim powtarzał to Prymas Tysiąclecia, kiedy przyjdzie, przyjdzie przez Maryję! Mieli oni na myśli całkiem konkretne zwycięstwo nad wrogami Narodu.
    Totus Tuus, napisał w swym herbie papieskim Jan Paweł II. Oddal się Jej całkowicie, a w ostatniej swej pielgrzymce do Polski, przed Jej obrazem w Piekarach zawierzył Jej, Królowej Polski umiłowaną Ojczyznę!
    Dlaczego odwracamy się od swojej Królowej? Czy nie dawała nam dowodów swego królowania i swej łaskawości? Czy nie wspomagała wojska i królów? Nie ma teraz panującego króla, ale jest Interrex!

    Księże Kardynale Prymasie! Czy Wasza Eminencja pozwoli na poniewieranie Matki Bożej? Czy słodkie Imię Maryja, czy słowo Madonna, zarezerwowane tylko dla Najświętszej Panienki będzie poniewierane w Ojczyźnie Jana Pawła II? W Ojczyźnie św. Faustyny Kowalskiej, św. Stanisława biskupa, św. Alberta Chmielowskiego, św. Rafała Kalinowskiego, św. Maksymiliana Kolbego? W dniu Wniebowzięcia? W tym największym ze świąt Maryjnych?

    Księża Biskupi! Czy Wasz głos nie ma znaczenia w tej sytuacji? Dlaczego godzicie się na poniewieranie Matki Pana naszego? Wasza interwencja na pewno będzie usłyszana i w Pałacu Prezydenckim i w siedzibie Premiera. Jeśli firma Pepsi posłuchała Watykan, tym bardziej Prezydent, Premier i Władze Stolicy wysłuchają Was! Czy my, zwykli świeccy, zostaniemy sami?

    Boję się! Boję się, że czara mogła się już przepełnić. Boję się, że przyszedł dzień, kiedy Matka Boża stanowczo wymaga od nas, byśmy pokazali swoją wierność. Być może ktoś mi powie, że jest to sprawa błaha – co tam jeden koncert jakieś tam piosenkarki. Ale nie chodzi o koncert. Chodzi o zaplanowane bluźnierstwo, chodzi o zamierzone świętokradztwo. Chodzi o obrażanie samego Boga. Chodzi o to, czy my teraz, jako Naród, jako żołnierze Maryi, Jej rycerze (jakimi jesteśmy od Ślubów Lwowskich), wreszcie – jako katolicy, staniemy w obronie Matki i Królowej, w obronie Tej, która tyle razy stawała w naszej obronie. Więc boję się, że nasza Królowa może odsunąć się od nas na czas długi, tak długo, aż Naród się nie opamięta. Ona kierowała naszymi dziejami, Ona była nam obroną – pod Jasną Góra i nad Wisłą, pod Beresteczkiem i pod Wiedniem. Jej to nasz Naród złożył Śluby Jasnogórskie. Czy okażemy się niegodnymi swojej Królowej? Czy zapomnieliśmy o swoich ślubach?

    Być może ktoś mi powie, że przesadzam. Że taki koncert to zwykła komercja, a na dodatek ludzie chcą się bawić, maja dość podniosłych uroczystości narodowych (taka teza ostatnio jest modna i szeroko rozpowszechniana). Być może ktoś mi powie, że nie muszę słuchać piosenkarki, która mi się nie podoba. Ależ nie! Nie przesadzam! Jeszcze raz powtarzam – tym razem dobitnie: Nie wpuszcza się do katolickiego kraju (wszak 95% narodu deklaruje wiarę katolicką) bluźnierczyni! Nie robi się w Święta Narodowe koncertów, ubliżających treści tych Świąt! Nie poniewiera się Imieniem Maryi, a staje się w Jego obronie! Nawet jeśli ma to kosztować stanowiska czy wszelakich przywilejów i korzyści. Wszak nic jest warte nawet złamanego grosza, gdy na przeciwnej szali wagi jest obrona godności Maryi, Królowej Polski i honor Jej Narodu.

    Maria K. Kominek OPs
    19 czerwca 2009, w uroczystość NSJ

  3. wet3 powiedział/a

    @ Babetka
    Tracisz czas po proznicy apelujac do bufetowej. Ona i tak tego nie zrozumie
    gdyz ona jest “katoliczka inaczej”!
    Pozdrawiam.

  4. Wojwit powiedział/a

    Może mi się tylko wydaje, ale trzy wysoko postawione osoby, do których z takim żarem apeluje autorka powyższego artykułu, należą do jednej narodowości – “unej” vel “marsjanskiej”…

  5. aga powiedział/a

    Panie Wet3 i Wojwit dokladnie tak. I naprawdę nie potrzeba tropic czy ochrzeczeni czy nie / czy posiadaja metrykę/ ,bo po zazydzonej mentalności najlepiej się onych identyfikuje.To większośc frankiści czyli tacy nasi polscy marrani.A nawiasem mowiąc to marrani czyli hiszpanskie przewchrzty najwięcej szkod w tym pięknym coraz mniej katolickim kraju wyrządzili.

  6. aga powiedział/a

    http://www.radiopomost.com/index.php?option=com_content&task=view&id=8786&Itemid=42

  7. aga powiedział/a

    Szanowny Panie Gajowy,
    wybory co prawda mamy juz za soba ale chcialaby,zeby pan przecyztal poniższy komentarz n.t. ich “bojkotu”.Wydaje mi się bardziej sesnowny niz ow 2% – %% bojkot,ktory odebral elektorat tylko prawdziwej prawicy.

    http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=2620&Itemid=56

  8. babetka powiedział/a

    Ad. 3 i 4 – Wojwit i Wet3. Zgadzam się z Wami, że tego apelu nie zrozumieją ani Kaczyński ani Waltz. Apelowanie do nich to jak rzucanie grochem o ścianę. Brak im sumień a przede wszystkim przyzwoitośći. Są bowiem reprezentantami innej, wrogiej nam cywilizacji. A naszą chcą zniszczyć. Niszcząc bowiem naszą łacińską cywilizację a co za tym idzie naszą moralność katolicką niszczą Nas samych. Kimże jednak My stalibyśmy się gdybyśmy już nawet słowa z siebie wydukać nie potrafili ? Albo kimże stalibyśmy się gdybyśmy nie poparli czynem lub sumieniem taki apalu ? Czy bylibyśmy jeszcze narodem czy też już taką kupą niezdolną do czegokolwiek ?
    Im właśnie o to chodzi, abyśmy już nawet “dychnąć” nie byli w stanie.

    Naród Polski jest w stanie wojny. To nowoczesna wojna. To wojna informacyjna. To wojna o nasze dusze i sumienia. To wojna o nasze kalolickie ja. Trzeba to zrozumieć.
    Nasi przodkowie też byli w stanie wojny ale innej. A nam przychodzi brać udział w innej wojnie. Dlatego też trzeba i należy wsłuchiwać się w różne apele (oczywiście słuszne), czytać je i w miarę możliwości przekazywać dalej. Tu chodzi o informacje, o jej przekazywanie.

    Dlatego ważne jest to, co robi m.in. Pan Marucha – upublicznia różne informacje. Ważne jest to, że Wy przeczytaliście.
    Uważam jednak, że nie należy gonić za sensacją. Od sensacji są oni, ci obcy i my ich w tym nie prześcigniemy. My musimy się skupić na “wchłanianu w siebie” tego co najistotniejsze aby to co głupie i bezsensowne nie przesłoniło nam właściwego obrazu.

    Także pozdrawiam.

  9. Marucha powiedział/a

    Pani Ago, rozumiem intencje autora artykułu o konieczności brania udziału w wyborach… ale nie w TYCH wyborach. Nie w TYCH, nie do narzuconych Polsce władz czy instytucji. Natomiast zawsze zachęcałem do głosowania w wyborach krajowych, gdyż tam jeszcze teoretycznie wyborca mógłby mieć na coś wpływ – gdyby chciało mu się ruszyć d.

  10. brat Dioskur powiedział/a

    Nie ma TYCH czy TAMTYCH wyborow bo w kazdych z nich biora udzial wrogowie Polski ,w razie potrzeby znoszacy nawet na noszach swoich zwolennikow do lokali wyborczych !O potrzebie posiadania wlasnej reprezentacji we wrogich gremiach pisal juz Dmowski ,sam zreszta zasiadajac w Dumie.Jak efektywny i zarazem efektowny moze byc “nasza” czlowiek w nawet narzuconej Polsce instytucji jaka jest PE dowiodl prof. M. Giertych ,ktory swoimi akcjami i inicjatywami doprowadzal do szalu poprawnosciowa bande zachodnich lewakow i wywolujac irytacje w krajowych mainstreamowych mediach.Odnosi sie wrazenie ,ze p.Marucha zapomnial juz jak potezne bylo propagandowe uderzenie w krajowych kosmopolitow wygranie poprzednich wyborow do PE przez LPR.Na Onetach i Interiach grozono narodowcom nawet…. “noca dlugich nozy” i podobnie jak w Sierpniu na okraglostolowych “wlascicieli” RP padl blady strach….

  11. PL powiedział/a

    Owszem. Prof. Giertych bardzo irytował unych i nasich europejsów. I co nam z tego przyszło? Czy choć przybyło zwolenników ideologii narodowej w Polsce? G…o. Łatwiej jest zebrać grupę pederastów i lesbijek, niż grupę patriotów.

  12. Wojwit powiedział/a

    Może (to tylko jeden z powodów) stało się tak dlatego, że cywilizacja żydowska jest ze swej istoty, jak uczył
    śp. prof. Koneczny, stadna a łacińska – indywidualistyczna.

  13. Inspektor Lesny powiedział/a

    Dotyczy: 11,12
    Faktycznie, latwiej. Ale Pederasci czuja o wiele mniejsza odpowiedzialnosc za swoje dzialania niz patrioci.
    Wystarczy sie pomalowac na kolorowo i zdjac spodnie.

  14. Wojwit powiedział/a

    Ale jakoś głupio tak publicznie…
    Przynajmniej normalnemu człowiekowi.

  15. Inspektor Lesny powiedział/a

    Dotyczy: 14
    Ale najwyrazniej wesolo. No i akceptacja pewna. I ochrona.
    Inaczej z patriotami.
    I trudno jest przyjmowac szyrderstwa i obelgi, czasami od tych w ktorych interesie sie tam stoi.
    Wlasnych rodakow.

  16. PL powiedział/a

    Mimo wszystko pederaści to najwyżej jakiś jeden procent społeczeństwa. Czyżby patriotów było mniej?

  17. Inspektor Lesny powiedział/a

    Dotyczy: PL
    Nie chce byc przykry, ale chyba… mniej.
    Jak wielokrotnie juz pisalem, w trakcie moich wyjazdow do Polski mam zwyczaj poruszac tematy patriotyczne ze spotkanymi ludzmi. Wiekszosc deklaruje sie (slownie) byc patriotami.
    Jednak blizsze spojrzenie na ich dzialania jasno mowi ,ze rozwiazywanie krzyzowek jest dla nich wazniejsze niz Ojczyzna. I w ogole, to “ich” Ojczyzna ma tylko za zadanie wyplacac im emerytury.
    Tylko duze, duze i jeszcze wieksze, bo oni to sa PATRIOCI>

  18. brat Dioskur powiedział/a

    Dot.11
    Czy wszytko to, co sie wokol nas rozgrywa trzeba od razu handlowo przeliczac na…”co nam z tego przyjdzie”?Malkontenci zapewne oczekiwali,ze prof.Giertych conajmniej doprowadzi do rozwiazania tego molocha jakim jest PE tymczasem juz tylko sam fakt,ze Polak stawil opor wszechwladnej Euroklice jest juz godnym zanotowania i uznania!Trzeba bowiem wiedziec ,ze towarzystwo zasiadajace w Strasburgu to starannie dobrani klakierzy,przyklskujacy kazdej inicjatywie plynacej z rzadzacej gory i pamietam z jakim zdumieniem,otaczajac go wiankiem i zadzierajac w gore glowy wpatrywali sie w R.Giertycha europoslowie po tym jak w Heidelbergu, bijac otwarta dlonia w blat mownicy kategorycznie zapowiedzial on,ze polskie szkolnictwo nie bedzie promowac homoseksualizmu.Zdumienie wynikalo z faktu ,ze nikt nie spodziewal sie najmniejszego oporu ,przeciez juz wszystko zostalo dawno uzgodnione a tu prosze ,jakis Polak smie miec wlasne zdanie i podobnie tez nalezy nalezy oceniac wklad prof.Giertycha w reprezentowanie zgranica wprawdzie wykluczonej ale prawdziwej a nie styropianowej- Polski!
    P.S. Roman po powrocie z Heidelbergu od razu zostal wezwany przez Jarka na dywanik…

  19. Warto przeczytać powiedział/a

    Andrzej Niemojewski: DUSZA ŻYDOWSKA W ZWIERCIADLE TALMUDU
    By krzysztofcierpisz

    http://krzysztofcierpisz.wordpress.com/2007/06/17/andrzej-niemojewski/

  20. Miet powiedział/a

    Bracie Dioskurze,
    masz pelna racje.
    Czy my chcemy, czy nie chcemy – jestesmy w UE.
    Nie ma widokow aby nas ktos z tej Unii laskawie wyprowadzil.
    Wobec takiej sytuacji ignorowanie wyborow do jakichkolwiek instytucji unijnych jest moim zdaniem wielkim bledem.
    Na to czekaja tylko nasi salonowcy, ktorzy chetnie obsadzaja wszystko co daje szmal a sprawy Polski maja gleboko…
    Przyklad Giertychow jest bardzo znamienny i szkoda, ze Polacy nic z tego przykladu nie zrozumieli.
    Jeden odwazny czlowiek moze zdzialac bardzo duzo.
    Nie wyprowadzi nas z Unii ale moze namieszac duzo w misternie uknutych planach naszych wrogow.
    To prawda, ze jedno wystapienie Giertycha dalo wiecej niz powielane nawet w setkach tysiecy nasze internetowe placze i gderania.
    Najgorsze jest to, ze Polacy zamiast wspomagac takich ludzi, bardzo latwo daja sie zmanipulowac i szybko staja do szeregu jakie im manipulatorzy organizuja.
    To bardzo przykre – wrecz beznadziejne.

    Zauwazmy kogo obchodza ustalenia w Pradze.
    A to przeciez kolejny skok na resztki majatku narodowego Polski.

  21. PL powiedział/a

    Wystąpienia posła Giertycha, acz miłe naszemu sercu i mające wielką wartość moralną, nie przyczyniły się niestety do jakichkolwiek zmian w Unii – która coraz bardziej wkracza na drogę faszyzmu i dyktatury.
    Moim zdaniem żadne działania wewnątrz Unii nic nie dadzą. Trzeba się wziąć za odbudowę morale Polaków, o ile to jeszcze możliwe.

  22. Miet powiedział/a

    ad 21

    Gdyby bylo wiecej takich odwaznych, to szybciej zaczeloby sie cos dziac.
    Jezeli wg. PL zadne dzialania wewnatrz-unijne nic nie dadza to co da?
    Dzialania z zewnatrz??? To chyba najazd kosmitow moze by cos pomogl.:-)))

    Jak powiedzialem – nikt nas z UE nie wyprowadzi a sami Polacy to predzej w kalesony narobia niz sie czemukolwiek Unii sprzeciwia.
    A w koncu to wg. mojego rozeznania posrod bliskich i znajomych, niestety nie spotkalem takich, ktorym by zalezalo na wychodzeniu z Unii.
    Co w takiej sytuacji robic – chyba tylko pojsc na wodke.:-)))

  23. Marucha powiedział/a

    Diagnoza p. Mieta jest słuszna. Polacy chcą być w Unii, chcą być manipulowani, okłamywani, okradani i lżeni.

  24. Rosomak powiedział/a

    Prawdopodobnie przestaliśmy już być narodem, bo “naród” postpeerelowski, to jednak już nie są Polacy. Generalnie zabito w nas Ducha Narodu, choć może nie do końca?…

  25. brat Dioskur powiedział/a

    Panowie!… zrozumcie ,ze chec Polakow pozostania w Unii wynika z bardzo prozaicznej i zarazem praktycznej pobudki.Mianowicie,kiedy juz w Polsce opustoszeja smietniki do dna przebrane przez klepiacy biede narod to zawsze pozostaje szansa WYJAZDU i niewazne, czy przez szorowanie angolskich kibli czy wynoszenia takowych spod starych niemieckich odbytow, istnieje mozliwosc kontynuowania wprawdzie marnej, ale zawsze jakiej tam egzystencji.Gdyby na wzor PRL-u odciac teraz Polske od zagranicy to wybuchnalby bunt na niespotykana skale!Sytuacje ta wykorzystuje po mistrzowsku Tusek wiedzac ,ze nie ma ofiar ,ktorych nie ponioslby Polak ,zeby miec mozliwosc wyjazdu na zmywaki.Konkluzja jest oczywista:Unie trzeba popierac podobnie jak sie niekwestionowalo PRL-u w okresie solidarnosciowego zawalu,kiedy to walczylo sie nie o upadek ale o “ludzka twarz” socjalizmu.Przynajmniej jak zalecal Kuron,ale to mial byc tylko pewien etap o czym tylko sprytni (nie Kuron)wiedzieli,pokorne ciele….

  26. Marucha powiedział/a

    Wyjście z Unii nie musi oznaczać odcięcia Polaków od posiadania paszportów. Nawet w czasach PRL jakoś się tam jeździło.

  27. Wojwit powiedział/a

    Re. Marusze na wpis nr 23.

    Panie Gajowy,
    znaczy wbudowano w nas masochizm zbiorowy?

  28. Guła powiedział/a

    Chyba Brat Dioskur jest najbliżej prawdy w końcu z czegoś trzeba żyć. A trudno liczyć na normalne warunki w Kraju.

    Odniosłem też wrażenie że Panowie obawiają się konkurencji…

  29. Guła powiedział/a

    ad Unia.

    Do unii pcha się niecałe 25% obywatelstwa (chyba że emigracja ma inne dane). Z dużą dozą pewności są to przedstawiciele mniejszości narodowej prawie w komplecie. Une są nie tylko światowcy ale i europejczycy. No i jak wszem wiadomi eliminuje ta unia znienawidzone przez unych państwo Polskie.
    Tylko patrzeć a mijać będą Polacy kraje unii europejskiej wielkim łukiem. W końcu brak zabezpieczenia prawnego, dla jednych jedynych, da o sobie znać w tym “raju”

    Polacy emigrują za chlebem, po staremu, i bez większego znaczenia jest kraj do którego wyjeżdżają.

  30. Guła powiedział/a

    Ażeby było ciekawiej własny do niedawna kraj też będziemy mijać z daleka. To Stanisław Michalkiewicz informuje o stosowaniu dyrektyw unijnych przez niezawisłe sądy wbrew polskiemu prawu. Wniosek jest tylko jeden to nie są polskie sądy tylko sądy dla Polaków. Taki przykład.

  31. brat Dioskur powiedział/a

    Walka o wyjscie z Unii jest jedynie powielaniem paranoi pewnego skadinad sympatycznego bohatera powiesci Cervantesa.Dyskusja z czlowiekiem ulicy o “wyjsciu” kazdorazowo konczy sie , w najlepszym przypadku ,wzruszeniem ramion zas “wiazanka” w przypadku najgorszym.Juz w 92′,b.premier,mec.Olszewski ocenial ilosc narodowo swiadomych Polakow na …20% ,dzisiaj zapewne oscyluje ona na granicy 8-10%!Nalezy wiec przyjac inna taktyke niz bezowocne maglowanie eurosceptycyzmu ,co po mistrzowsku dyskontuje rzadzaca Polska lobuzeria…Fundamentem wiary Polakow w Unie jest mozliwosc w niej zarobkowania.Dopoki ten “wentyl” dziala to zadne bezrobocie czy tez hiobowe wiesci o prywatyzacji w Kraju nie sa Polakowi straszne.Sytuacja jednak ulega zmianie bo Unie zalewa pomalu fala wysokiego bezrobocia i tak w Hiszpanii osignelo one poziom 18% a irlandzkiemu tygrysowi wypadla juz polowa klow !Ponad 2 mln. Polakow przebywajacych zagranica w wiekszosci nie objetych programami socjalnymi beda zmuszone wrocic do Polski, stanowiac miekki i podatny na sugestie material odnosnie jakosci rzadzacych Polska ekip o czym dotychczas malo sie mowilo, no bo zawsze mozna bylo przeciez …wyjechac!Z tego tez faktu m.i wynikaly niskie frekwencje wyborcze.Jest jeszcze druga strona medalu ,mianowicie wielu wyjezdzalo karmionych przez GW czy TVN bajkami o rzekomym bratestwie narodow Europy dopiero na miejscu przekonalo sie jak naprawde kon wyglada…To jest surowy ,ale gotowy do obrobki material dla partii narodowych ,bowiem dopiero zagranica uzmyslowili oni sobie jakie znaczenie nabiera bycie Polakiem czy Anglikiem.Wszystko wiec przed nami!

  32. PL powiedział/a

    Mec. Olszewski jest optymistą.

  33. Analityk powiedział/a

    @Brat Dioskur

    Bardzo slusznie Pan pisze.
    Ostatnio p.A.Kumor z torontonskiego Gonca nawolywal do jednoczenia sie przeciw Hindusom, chamstwu zachodnich Europejczykow czy tez poprawnosci politycznej o obledna kanadyjska propaganda multi-kulti w ktorej nie ma kultur ani gorszych ani lepszych.

    Jak my mamy tu cokolwiek zrobic w takim kraju – gdzie niszczy sie chrzescijanstwo. Gdzie niszczy sie szacunek dla uczciwosci, rzetelnej pracy, pracowitosci, fachowosci, punktualnosci, czystosci, dbalosci o otoczenie i blizniego etc.
    Przeciez rozni barbarzyncy zasiadaja na szczeblach decyzyjnych i oni to czynia niszczac tych co posiadaja w/w cechy, a przede wszystkim sciagaja do Kanady wszelki motloch z roznych krajow – na garnuszek kanadyjskich podatnikow – kreujac w ten sposob dla siebie wdzieczny elektorat wyborczy.
    Generalnie sciaga sie tu do Kanady ludzi – sytuowanych i dobrych profesjonalistow – aby ich rabowac. Dzieje sie tak poprzez to, ze nikt nie chce dawac pracy przyjezdnym pracy. Dobrym bialym fachowcom z Europy spycha sie ich na margines niszczac ich zdolnosci i doswiadczenie jako profesjonalistow. Odnosnie kolorowych ze sporymi pieniedzmi, to rowniez nie daje sie im pracy ale z powodow takich ze czesto poza sloganem z ich ust “no problem” nie sa w stanie wykonac dobrze powierzonej im pracy na czas z zachowaniem jakosci.
    Jednakze dla Kanady profit jest olbrzymi bo jedni i drudzy musza placic mieszkanie, zywnosc, ubranie, transport, etc. no i oczywiscie podatki, aby przezyc w tym masonskim kraju. Oni do niczego innego nie sa Kanadzie potrzebni, a z pewnoscia nie jako konkurenci dla mieszkajacych tu Kanadyjczykow – potomkow anglosasow – majacych innych za podgatunek ludzi. Celowo niszczy sie najlepszych zagranicznych profesjonalistow aby Kanada rosla w sile.

    Dla mnie Kanada to barbarzynski kraj, gdzie licza sie uklady, gdzie wazne jest kogo sie zna a nie to co sie potrafi, gdzie rzadza przestepcze mafie – zarowno w policji (ktorej bezkarnie wolno zabijac obywateli – 15 ofiar smiertelnych od teaserow – i byc zamieszanym w handel narkotykami oraz wspierac lamiacych prawo np. sutenerow zarzadzajacych prostytucja i wynajmujacych mieszkania na godziny), ale i w duzych instytucjach rzadowych, ktore tworza sobie podfirmy-posrednikow do realizacji kontraktow rzadowych, ktore podnajmuja kontraktorow do wykonania tych kontraktow. Sami biora duze pieniadze jako posrednicy a kontraktorom oferuja prace za nieduze pieniadze a zdarzaja sie wypadki, ze im nie placa nie tylko na czas lecz czasem wcale.
    W przewazajacej wiekszosci spotyka sie kolorowych, ktorzy faworyzuja swoja kulture i ich pobratymcow i ktorzy uwazaja, ze sa lepsi bo moga bialego kopnac – nie przyjac do pracy. Uwazaja, ze kazdy bialy to krezus majacy pieniadze – powod bo dbasz o siebie chodzisz czysto, dbasz o odziez i czystosc ciala i rak. Dla nich jak jestes czysty to jestes bogaty. Nawet jak idziesz na zakupy czysto ubrany to – kanadyjskie chamy – pytaja sie czy idziesz na party. Dla nich nie do pomyslenia jest, ze bez powodu mozna chodzic czystym – bo jak czysty to bogaty i ma zapewne uroczystosc.

    Pan Kumor nawoluje aby walczyc o to co w naszej lacinskiej cywilizacji jest cenne, a ryba smierdnie od glowy i jak sie tego lba nie utnie to sie nic nie zmieni.
    Polonia w Kanadzie jako prawy przedstawiciel Narodu Polskiego – NIE ISTNIEJE. KPK nasaczona sie agentura jak ciastko paczowe paczem. Nikt nie zrobil dekomunizacji – a prawych Polakow sie niszczy i nikt im nie chce pomoc, gdy maja klopoty.
    Innymi slowy – help yourselves. Wniosek stad, ze lepiej zostawic ten burdello country wracac do Polski, na kopach pogonic bande herr Tuska ze Zdrajcami i Antypolakami z POPiS-u – chocby przy uzyciu sily – i odzyskac Polske dla prawych Polakow.

    Po w/w moim wpisie na http://www.wirtualnapolonia.com zalegla glucha cisza.

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>