Dziennik gajowego Maruchy

Blogi internetowe zagrażają demokracji (Barrack Obama)

W zasadzie zgodny, ale…

Opublikował/a Marucha w dniu 2009-07-01 (środa)

Motto: Traktat lizboński jest zgodny z niemiecką konstytucją. Do jego ratyfikacji niezbędne są jednak zmiany ustawowe

Traktat Lizboński reformujący UE jest zgodny z niemiecką konstytucją – tak orzekł na posiedzeniu 30.06 niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. Sędziowie uznali jednak, że zanim prezydent Horst Koehler podpisze ustawę o jego ratyfikacji, prawo niemieckie musi wzmocnić pozycję obu izb parlamentu: Bundestagu i Bundesratu w unijnym procesie decyzyjnym. Poprawienia wymaga ustawa regulująca udział parlamentu narodowego we wdrażaniu unijnych przepisów. [Mówiąc po prostu: Niemcy chcą zapewnić sobie nadrzędność prawa krajowego nad unijnym, czego Polska rządzona przez błaznów nigdy nie śmiała by zrobić - admin]

“Ustawa zasadnicza mówi ‘tak’ dla Lizbony, wymaga jednak wzmocnienia parlamentarnej odpowiedzialności za proces integracji” – powiedział wiceprzewodniczący Trybunału Andreas Vosskuhle. Sędzia wyraził przekonanie, że “ostatnia przeszkoda” na drodze do złożenia dokumentów ratyfikacyjnych Traktatu Lizbońskiego zostanie szybko pokonana. Jak zapowiedzieli posłowie, projekt odpowiedniej ustawy zostanie zgłoszony na specjalnym posiedzeniu Bundestagu w sierpniu.

Traktat zaskarżyli do Trybunału: poseł bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) Peter Gauweiler, postkomunistyczna partia Lewica (Die Linke), przewodniczący Partii Ekologiczno-Demokratycznej Klaus Buchner, a także grupa polityków i ekonomistów, na czele której stoi były eurodeputowany i syn przywódcy nieudanego spisku na życie Hitlera w 1944 roku Franz Ludwig Schenk Graf von Stauffenberg. Choć ich argumenty nieco się różniły, wszyscy skarżący widzieli w traktacie to samo zagrożenie: nadanie zbyt szerokich ich zdaniem kompetencji instytucjom Unii i ograniczenie suwerenności Berlina.

Oprócz Niemiec traktatu lizbońskiego nie ratyfikowały jeszcze Polska, Czechy oraz Irlandia. W tym ostatnim kraju jesienią odbyć się ma w tym celu ponowne referendum. Lech Kaczyński zapowiedział, że złoży swój podpis pod traktatem w razie korzystnego rozstrzygnięcia w Irlandii i Niemczech. Natomiast prezydent Czech Vaclav Klaus ogłosił, że zrobi to jako ostatni.

Odpowiedzi: 11 do “W zasadzie zgodny, ale…”

  1. Danusia powiedział/a

    Chcą majątkowych przywilejów

    Organizacje żydowskie chcą ułatwień prawnych w odzyskiwaniu dawnych majątków ofiar holokaustu

    Władysław Bartoszewski reprezentuje Polskę podczas rozpoczętej w Pradze międzynarodowej konferencji “Mienie ery holokaustu”. Uczestniczący w niej eksperci z różnych państw już na jej wstępie – co stanowi swoisty paradoks – sformułowali wnioski końcowe. Wynika z nich, iż Polska powinna zwrócić mienie należące przed wojną do Żydów, a jeśli jest to już niemożliwe – to wypłacić ekwiwalent pieniężny. Organizacje żydowskie domagają się również złagodzenia wymogów, jeśli chodzi o dokumentację posiadaną przez osobę składającą wniosek o zwrot majątku, co może umożliwić nadużycia. Warto przy tym podkreślić, że dotychczas nie zostało zwrócone Polakom mienie zagarnięte przez komunistyczne władze, bo wciąż nie ma ustawy reprywatyzacyjnej.

    W z góry przyjętym podsumowaniu podkreślono, że “skonfiskowana własność prywatna nie została zwrócona dawnym właścicielom w krajach Europy Środkowowschodniej, ale znacjonalizowana za rządów komunistycznych”. Tymczasem, na co wskazują eksperci, każde mienie – niezależnie od tego, czy polskie, czy żydowskie, czy jakiekolwiek inne – jeżeli nie miało spadkobiercy, automatycznie przechodziło na własność Skarbu Państwa.
    “Jeśli skonfiskowana własność nie może być zwrócona, kraje powinny zapewnić alternatywną własność tej samej wartości albo zapewnić godziwe odszkodowanie” – napisano w dokumencie. Postuluje się w nim także powołanie specjalnych “trybunałów albo agencji ds. roszczeń”, którym do wydania decyzji miałyby wystarczać “alternatywne formy dowodów”. Wnioski w tej sprawie składano by przy tym drogą elektroniczną lub za pośrednictwem placówek dyplomatycznych, przy czym ani miejsce zamieszkania, ani obecne obywatelstwo składającego wniosek nie miałoby żadnego znaczenia. Sporo wniosków może spłynąć od obywateli amerykańskich żydowskiego pochodzenia, a należy w tym momencie przypomnieć, że 16 lipca 1960 roku rząd Polski podpisał z rządem Stanów Zjednoczonych układ dotyczący roszczeń majątkowych obywateli i instytucji USA od Polski za pozostawiony i ocalały w Polsce majątek. Zgodnie z art. 1 tejże umowy rząd Polski zobowiązał się zapłacić, a rząd USA przyjąć, 40 mln dolarów za całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli USA zarówno osób fizycznych, jak i prawnych, z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia, które nastąpiło w Polsce przed dniem podpisania i wejścia tego układu w życie. Spłata tego zobowiązania przez Polskę następowała w rocznych ratach przesyłanych na konto Departamentu Stanu i została w całości spłacona i rozliczona 10 stycznia 1981 roku.
    Autorzy dokumentu wnoszą również o wprowadzenie dodatkowego finansowania przez wspólnotę międzynarodową żyjących wciąż ofiar holokaustu. “W tym kontekście sugeruje się wykorzystanie, gdzie to możliwe, pozbawionej spadkobierców żydowskiej własności w Europie Wschodniej. Dochody z tej własności, po uzgodnieniu z istniejącymi gminami żydowskimi, powinny być przekazane na zabezpieczenie bytowych potrzeb tych, którzy przeżyli, oraz na cele edukacji. Jeśli nie podejmiemy działania teraz, to będzie za późno, o wiele za późno” – napisano w podsumowaniu, dodając, iż wyrazicielem woli ofiar holokaustu, “którzy nie mieli albo nie mają wybranego przez siebie rządu do reprezentowania ich”, ma być Światowa Organizacja na rzecz Restytucji Mienia Żydowskiego (World Jewish Restitution Organisation) oraz inne podobne instytucje. W opinii dr. hab. Mieczysława Ryby, nie ma prawnych możliwości, aby wypłacać odszkodowania instytucjom niemającym nic wspólnego ze spadkobiercami.
    - Jest to jakiś rodzaj dziwactwa prawnego, a w niczym to nie zadośćuczyni tym, którzy ponieśli jakieś ofiary z tym związane – ocenił Ryba. – Jeżeli są jacyś spadkobiercy, to na gruncie polskim mają możliwość zwrotu mienia – dodał.
    Nikt nie wyliczył: ile kosztowało odbudowanie pożydowskich budynków, wysokości kredytów hipotecznych zaciąganych pod zastaw tychże budynków przez trudniącą się handlem ludność żydowską. Wyliczenie tego jest o tyle utrudnione, że wiele ksiąg wieczystych po prostu się nie zachowało.
    Warto przypomnieć, iż po 1945 roku wiele osób, które przeżyły holokaust, przyjeżdżało do swoich rodzinnych miejscowości i sprzedawało mienie. Dochodziło często przy tym do oszustw: osoby, które nie były spadkobiercami, podawały się za takowe, sprzedawały nieruchomości i wyjeżdżały. Proceder ten, w który w większości przypadków zaangażowane były komunistyczne służby bezpieczeństwa, był uprawiany na szeroką skalę, co zresztą często znajdowało swój finał na sali sądowej. Z kolei mienie nieprywatne przechodziło na własność państwa komunistycznego.
    Tymczasem w Izraelu jedna z tamtejszych organizacji zajmująca się restytucją mienia osób ocalałych z holokaustu wytoczyła proces sądowy drugiemu co do wielkości izraelskiemu bankowi Leumi. Zarzuca mu odmowę wydania funduszy złożonych w nim przez ofiary holokaustu. Jak poinformował w rozmowie z dziennikiem “Jerusalem Post” rzecznik prasowy grupy Meital Noy, sprawa dotyczy ponad 3,5 tys. rachunków bankowych.
    Anna Wiejak
    Nasz Dziennik, 2009-06-27

    http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=99651

  2. Cham Wiejski powiedział/a

    Taki ciemny ajatollahowaty naród Iranu umie sobie wybrać do władzy człowieka niezależnego, nie kłaniającego się żydostwu.
    Tylko dzielni Polacy jakoś nie umieją.

  3. Nadzieja powiedział/a

    W konstytucji RP natomiast stoi, że prawo organizacji międzynarodowej, której Polska jest członkiem jest stosowane bezpośrednio mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami /polskimi/. Niemcy zamierzają podpisać traktat, ale po wprowadzeniu u siebie prymatu własnego prawa nad unijnym. Inaczej mówiąc/pisząc Niemcy mogą takie zapisy konstytucyjne zrobić, że w zasadzie prawo unijne w niczym im nie zaszkodzi, mają natomiast jako największe państwo największą ilość parlamentarzystów i dostają największą pulę ze wspólnej kasy. Unia wprawdzie zajmuje się narazie rozdzielaniem uprzednio zabranych pieniędzy oraz kształtem warzyw/ogórki mogą być już krzywe/, ale poczekajmy, aż wszyscy podpiszą traktat…

  4. Nadzieja powiedział/a

    Bartoszewski nie powinien reprezentować Polski w Pradze, bo faktycznie reprezentuje interesy żydowskie. W biały dzień, pokojowo rozdrapią, co możliwe, zadłużą kraj do krawędzi bankructwa, a naród nawet o tym nie będzie wiedział zachłyśnięty europejskością i otwartością. Banda kryminalistów i tyle.

  5. Guła powiedział/a

    Bartoszewski doradza premieru tuskowi a wiec nie pełni stosownego stanowiska rządowego. Ale jakoś tak się przyjęło po transformacji że wiążące decyzje państwowe podejmują właśnie autorytety i już mniejsza o to od czego. Taki rodzaj krajowego ajatollaha ale w odróżnieniu od prawdziwego ajatollaha ten nasz jest całym siedziskiem prożydowski.
    Być może cały problem w siedzisku o czym ostatnio napisał Stanisław Michalkiewicz.

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=832

  6. Inspektor Lesny powiedział/a

    Wypada sie pogodzic z tym , ze za naszego zycia, (mowie o ludziach starszych) nie zobaczymy zmian w Polsce. Zmian na lepsze. Dotyczy to i Lizbony, i tzw. “zwrotu mienia zydowskiego”.
    Polskie spoleczenstwo, w tym wieku kiedy ma sie najwieksza odpowiedzialnosc, i slusznie prawo do decydowania (ja mysle, 20-45 lat) po wiekszej czesci sie radosnie na wszystko zgadza. Reszta ma w d…. .
    I ze smutkiem dochodze do wniosku, ze to o czym myslalem wczesniej, powrocie do Polski bylo glupim pomyslem.
    Tak , ze jak dozyje,emerytury, to nie bede karmil labedzi w sadzawce na Plantach Krakowskich ale raczej kaczki w szwedzkich jeziorach…

  7. Wojwit powiedział/a

    Re Inspektorowi Leśnemu
    Szwecja jest przecież tak załUniona jewropiejskim socjalizmem,
    wręcz przoduje w tej głupocie, że Polakom jeszcze chyba dość daleko do mentalności przeciętnego Szweda. Tyle tylko (albo aż), że Skandynawia nie jest tak dojona przez “marsjan” – “une” nie traktują jej jak swojej ziemi obiecanej, dzięki czemu ten przecietny Szwed jest “pi razy drzwi” dziesięciokrotnie zamożniejszy od naszego zwyczajnego “Kowalskiego”.

  8. Inspektor Lesny powiedział/a

    Dotyczy: Wojwit
    Mysle ze Pan sie myli.Szwedzi posiadaja umiejetnosc mowienia na zewnatrz czegos innego niz w glebi duszy mysla.
    Wydaje mi sie ze maja wieksze szanse przezyc jako narod niz Polacy.
    Nie o to mi jednak chodzilo. Tam-jestem emigrantem. I tylko tyle.

  9. Guła powiedział/a

    Patowe sytuacje.

    Na pocieszenie dodam że co byś pan Inspektorze nie zrobił to i tak…mniejsza o to. Po spacyfikowaniu Sierpnia 80 niby w jakim kierunku miała sie rozwijać sytuacja w Polsce?
    Wszystko dopiero przed nami.

  10. Rosomak powiedział/a

    http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=2637&Itemid=56

  11. Nadzieja powiedział/a

    W zasadzie należy się cieszyć z orzeczenia niemieckiego Trybunału. Pokazuje on bowiem, jak należy widzieć unię, przynajmniej z niemieckiego punktu widzenia: unia to nie europaństwo, ale związek suwerennych państw. Ciekawe czy służalcze stwory u koryta w Polsce wyciągną z tego jakieś wnioski.A powinny niezwłocznie zmienić zapisy konstytucyjne z 97roku.Tylko przypadek sprawił, że kaczyński nie podpisał traktatu, prawdopodobnie nie ma szans, by w tym roku wszedł w życie. Póki co bulimy grubą kasę, z której tylko część wykorzystujemy /o wiele mniej nawet niż ełrokraci nam łaskawie przydzielają/.Jak wyglądają panowie sędziowie polskiego trybunału, dla których priorytetem nie jest interes narodowy, ani nawet państwowy tylko interes sitwy? Wstyd panowie!

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>