Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

TW “Filozof” dał głos

Posted by Marucha w dniu 2010-04-19 (poniedziałek)

Mam chyba podły charakter, bo nawet sensowne wypowiedzi bywają dla mnie obrzydliwe, gdy pochodzą od ludzi bez honoru; ludzi,  których życie zawiera haniebne rozdziały i którzy nigdy nawet nie bąknęli “przepraszam”. 

Abp Życiński: Zadbajmy o groby żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce

O zjednoczeniu z Rosjanami, którzy podczas identyfikacji ofiar katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem dali ich rodzinom „świadectwo wrażliwości”, mówił metropolita lubelski abp Józef Życiński w swojej autorskiej audycji w Radiu eR. „Odwdzięczmy się Rosjanom” – apelował.

Zbliża się 65. rocznica zakończenia II wojny światowej. Abp Życiński podkreśla, że to dobra okazja, by odwdzięczyć się Rosjanom za ich reakcje na polską tragedię narodową. Hierarcha ma nawet pewien pomysł. – Zróbmy akcję uporządkowania grobów żołnierzy Armii Czerwonej – mówił szczególnie do młodzieży, katechetów i nauczycieli.

– Niezależnie od tego, jak skomplikowane były realia tamtych uwarunkowań II wojny światowej, nie wolno za stalinowskie błędy obarczać odpowiedzialnością przeciętnego żołnierza – stwierdził abp Życiński. Jego zdaniem taki znak „pamięci i wrażliwości ze strony Polaków może stanowić przełom” i spowoduję, że „dziedzictwo stalinowskie odejdzie do definitywnej przeszłości”.

Nauczyciel historii z Białegostoku, z którym rozmawiała „Rzeczpospolita” uważa, że szacunek należy się wszystkim grobom, z wyjątkiem miejsca pochówku zbrodniarzy.

– Szeregowi żołnierze Armii Czerwonej na pewno nie byli bandytami. Walczyli z wrogiem o wolność i bezpieczeństwo swojego kraju – ocenia. Co nie znaczy jednak, że automatycznie jest entuzjastą. – Nie widzę niczego złego w tym, że ktoś będzie chciał odpowiedzieć na apel arcybiskupa. Jednak w pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o zapomniane groby naszych rodaków i bohaterów, których nie brakuje zarówno w kraju, jak i za granicą – powiedział Piontkowski.

Za Fronda.pl

Odpowiedzi: 111 to “TW “Filozof” dał głos”

  1. PL powiedział/a

    Przede wszystkim powinniśmy zadbać o groby naszych wspaniałych patriotów wyznania talmudycznego – Bermana, Fejgina, Różańskiego, Romkowskiego, Radka i całej tej reszty.

  2. Cham Wiejski powiedział/a

    Ja już nie mogę się doczekać pięknej, katolickiej ceremonii pożegnania prof. Bartoszewskiego lub red. Michnika.

  3. Cham Wiejski powiedział/a

    Senator Piotr Andrzejewski:
    Myślę, że przyszedł czas, by powrócić do zasadniczych postaw. Przypomnę tu jeszcze jedną, ważną kwestię płynącą z Tajemnicy Fatimskiej – odrodzenie chrześcijaństwa ma przyjść ze Wschodu. Dzisiaj sprzęgły się bardzo istotne elementy, które pokazują drogę. Pierwszy raz od dawna święto Zmartwychwstania Pańskiego obchodziliśmy razem z Kościołem Prawosławnym. Nie chcę tu stawiać kropki nad “i”, ale temu wydarzeniu powinna towarzyszyć głęboka refleksja, byśmy nie zmarnowali tej ofiary, tego, co ze świata materii przechodzi do świata ducha, oraz tego, co z powrotem z ducha powinno przejść do świata materii.

  4. WP. powiedział/a

    Z sieci: Osoba która ten filmik wrzuciła jako pierwsza na szybko go usunęła i jego konto też zostało usunięte ! Autorem tego filmu był Adriej Mendierej, Któremu wbito nóż w okolicach Kijowa 15 kwietnia 2010. Został przywieziony w tragicznym stanie do szpitala w Kijowie gdzie odłączono aparaturę !!!!!!!! co tu się
    dzieje !!! ? czy ktoś nami manipuluje !!!

  5. WP. powiedział/a

  6. WP. powiedział/a

    Niepokojące fakty, czytajcie i przemyślcie sami, oraz wyciągnijcie samodzielnie wnioski.
    Po 11 września siły rządzące Ameryką przystąpiły do tak zwanej wojny przeciw terroryzmowi. Kurz z wysadzonych w tajemniczy sposób wieżowców WTC jeszcze nie opadł, a Waszyngton już zaanektował nowe terytoria. Jeśli jednak agresorom wydawało się, że potęga USA wprawi w bojaźń i drżenie każdego na świecie, to się grubo przeliczyli – afgańscy i iraccy powstańcy do dzisiaj stawiają bohaterski opór ultranowoczesnej US Army oraz oddziałom jankeskich satelitów.,Technika XXII wieku okazała się nieskuteczna w starciu z umiłowaniem wolności i samodzielności. Broń i maszyneria jak z kosmosu nie może pokonać azjatyckich pastuchów uzbrojonych w starożytne kałasznikowy. Pomoc państw zależnych także nie prowadzi do zwycięstwa. Amerykanie muszą więc poszukać nowego, silnego sojusznika. Jak ujawnił niedawno tygodnik „US Yesterday” już w 2005 roku doszło do tajnego, nieformalnego porozumienia na linii Waszyngton-Moskwa. W zamian za niesprecyzowane usługi technologiczne i ustępstwa geopolityczne, Amerykanie uzyskali wgląd w rosyjskie ustalenia agenturalne, w dużej mierze oparte na wtykach w środowiskach wrogich Zachodowi. Przyniosło to doraźne korzyści – jankesom udało się wyeliminować kilkudziesięciu najznamienitszych przywódców ruchu oporu (nazywanego uparcie w oficjalnym obiegu „talibami powiązanymi z Al.-Kaidą”) i rozproszyć przeciwnika. Wszyscy pamiętamy rozliczne „pomyłki” natowskich samolotów i śmigłowców, regularnie powtarzające się masakry ludności cywilnej spowodowane „niewłaściwymi danymi i odczytami”. W rzeczywistości Amerykanie wykorzystywali wiedzę nabytą od Rosjan – dane na temat baz bojowników. Dokładność tych informacji często nie była większa od nazwy miejscowości, waszyngtońska soldateska nie miała jednak oporów przed równaniem z ziemią owych punktów, nie bawiąc się w wielokrotnie reklamowane „uderzenia chirurgiczne”. W 2008 roku wydawało się, że sielanka się skończy w wyniku konfliktu Rosji z Gruzją. „Wydawało się” to bardzo dobre określenie. NATO I USA nie kiwnęły palcem, pozwalając Moskwie na zaprowadzenie porządków wedle własnego widzimisię. Zdziwionym należy przypomnieć słowa, które wypowiedział na kilka miesięcy przed wojną były doradca prezydenta Reagana, Richard Pipes: Profesor Pipes wyklucza możliwość zawarcia tajnego porozumienia między Rosją i Stanami Zjednoczonymi dotyczącego polityki wobec Gruzji i jej zbuntowanych terytoriów. W jego opinii, podczas spotkania prezydentów Putina i Busha w Soczi – bezpośrednio po szczycie NATO, gdzie odrzucono aplikację Gruzji – Rosja nawet nie starała się o akceptacją swej polityki w rejonie Kaukazu. Oczywiście, że Rosja o nic nie prosiła – ponieważ już miała gwarancje nieingerencji NATO na Kaukazie. Na wspomnianym szczycie w Soczi obaj przywódcy nie spierali się o strefy wpływów, lecz omawiali administrowanie tymi strefami. Zdaniem anonimowego, wysokiego urzędnika Departamentu Stanu, doszło wówczas do NeoJałty – ustalono, iż strefy określone jako „buforowe” będą podlegać wspólnej kontroli, zaś na pozostałych obszarach świata supermocarstwa mają wolną rękę. Informacje te opublikowała agencja prasowa World Press, lecz po kilku dniach nie sposób było odnaleźć ten tekst w Internecie. Tajemniczo zniknął. Zapamiętajmy jednak dokładnie wiadomość o „wspólnym zarządzie stref buforowych”, bardzo się za chwilę przyda. 28 maja 2009 r. doszło do spotkania przedstawicieli amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego z rosyjską delegacją reprezentującą analogiczną służbę. ABN to ta agencja, która zarządza globalnym systemem szpiegowskim Echelon. Spotkanie odbywało się pod płaszczykiem szkolenia czy też może wymiany doświadczeń – tego dokładnie nie wiadomo. Przez media przemknęły jak meteor newsy omawiające ów mityng i zapadła głucha cisza, chociaż przecież zbliżenie się Rosjan do Echelona powinno wywołać wielką sensację i jeszcze większe emocje. Nic z tych rzeczy. Nikt nie zwrócił uwagi na ten sensacyjny fakt. Natomiast putinowcy czuli się świetnie, w gronie swoich nowych amerykańskich kolegów przebywali ponad dwa tygodnie, co jest okresem zastanawiająco długim jak na rutynowe wizyty robocze. Dziwnym trafem już od czerwca rosyjskie służby specjalne zaczęły seryjnie odnosić sukcesy w walce z tzw. separatystami i tzw. terrorystami. Dotąd nieudolne i fatalnie przeprowadzane akcje zamieniły się w błyskotliwe uderzenia. Najciekawsze w tym jest zaś to, że FSB o swoich udanych operacjach informowała rzadko i niechętnie. Czyżby chodziło o utajnienie źródeł swego nagłego jasnowidzenia? 11 grudnia zeszłego roku doszło w Zossen (miejscowość na południe od Berlina) do spotkania Dmitrija Kondratczuka, wysokiej rangi funkcjonariusza FSB z Arnoldem Caseyem, dyrektorem wydziału wschodnioeuropejskiego NSA. O czym obaj panowie rozmawiali nie wiadomo, niemniej spotkanie oficera FSB, który swą karierę zawdzięczał osobiście Putinowi i amerykańskiego speca od spraw polskich musi wzbudzić poważne zaniepokojenie. Biorąc pod uwagę fakt, że to Kondratczuk stawił się na wezwanie Caseya, możemy przyjąć, iż Amerykanin miał do przekazania jakieś niezwykle ważne informacje lub ustalenia. A pamiętając o tym, iż Kondratczuk zajmował się w FSB tym samym, co Casey, czyli kwestiami bliskiej zagranicy Rosji ze szczególnym uwzględnieniem Polski, to jasnym jest, iż tematem ich pogawędek musiały być kwestie związane z Rzeczpospolitą. Co pod koniec zeszłego roku było w Polsce takie ważne, że skłoniło do tajemnych konszachtów ważnych urzędników dwóch mocarstw? 23 grudnia 2009 powrócił do Polski z remontu w Samarze rządowy Tu-154M. Dziwaczny zbieg okoliczności? A może Rosjanin przywiózł Amerykaninowi coś, co było zapłatą za otrzymywane informacje szpiegowskie z systemu Echelon? Coś, co miało związek z naszym samolotem? I z obchodami 70 rocznicy ofiar Katynia? W marcu 2010 roku w Polsce przebywała delegacja NSA, ponoć w celu dokonania „szkoleń operacyjnych”. Co więcej, w tym samym czasie nasz kraj wizytuje inna delegacja, tym razem złożona z przedstawicieli amerykańskiego ministerstwa skarbu. Z tą ostatnią spotyka się znana postać z władz PO, zapominając zaprosić najbardziej chyba zainteresowanego czyli prezesa NBP. Także w marcu premier Tusk decyduje o rozdzieleniu obchodów w Katyniu na część oficjalną i nieoficjalną. Siebie zalicza do oficjalnej. Nie za dużo grzybów w tym barszczu? To nie wszystko. Wówczas nikt nie zwrócił na to uwagi, niemniej w lutym 2010 r. USA i Rosja podpisały aneks do bilateralnego porozumienia antyterrorystycznego. Oficjalnie chodziło o współpracę w walce z „terroryzmem” oraz rozbrojenie jądrowe, jednak w tekście tego dokumentu znalazło się zdanie: Obie Umawiające się Strony oświadczają, że w razie konieczności podejmą wspólnie wszelkie dostępne kroki mające zapobiec nagłej lokalnej destabilizacji na obszarach będących w sferze wspólnych zainteresowań. Co to ma wspólnego z terroryzmem i rakietami międzykontynentalnymi?! Czy nie jest to raczej zakamuflowany pakt umożliwiający nadzór nad, powiedzmy, zamachem stanu w „bliskiej zagranicy” Rosji, bo tylko o tę strefę „wspólnych” zainteresowań może chodzić? 10 kwietnia prezydencki Tu-154, o którym zapewne szeptali Casey z Kondratczukiem, rozbija się pod Smoleńskiem. Następuje zalew sprzecznych informacji, sprawiający wrażenie naturalnego chaosu powstającego po każdym nagłym wypadku. Tymczasem rozważania „była mgła czy jej nie było” są zbędne. Dziwnym trafem nad obszarem Smoleńszczyzny przelatywały aż 3 satelity szpiegowskie – dwa amerykańskie i jeden rosyjski. KH-14 Key Hole to typowy satelita zwiadowczy, zdolny do sfotografowania z wysokości kilkuset kilometrów pudełka zapałek. Geomet IV jest rzekomo satelitą meteorologicznym, ale tajemnicą poliszynela jest jego właściciel. Jest nim… Agencja Bezpieczeństwa Narodowego. Rosyjska Aurora-53 z kolei służy do wypatrywania atomowych okrętów podwodnych na Atlantyku – co więc robiła nad środkową Rosją? Co te trzy satelity robiły około 9 rano w tym miejscu? Według amerykańskiego dziennika „Philadelfia Daily” Geomet IV jest w rzeczywistości nosicielem aparatury systemu Echelon. Co więcej, satelita ten ma ponoć wyposażenie umożliwiające selektywne zakłócanie pracy urządzeń elektronicznych na ziemi. Jakby tego było mało, jeden z rosyjskich portali ujawnił, iż świadkowie zauważyli przelot w okolicach Smoleńska wojskowego samolotu Tu-22, o którym żadne oficjalne i nieoficjalne źródła nie wspominają. Tu-22 to nie tylko bombowiec, jego wersja Tu-22ER jest przeznaczona do… walki elektronicznej, czyli oślepiania wrogich systemów nawigacyjnych. Ja niczego nie przesądzam. Ja podaję jedynie fakty. Niepokojące fakty. Niewygodną prawdę.

  7. WP. powiedział/a

    a jednak zamach terrorystyczny? nowe video
    [2010-04-18 13:54:19] Wiesław Piłat: Korwin Mikke-dywagacje, czyli kto będzie miał rację, okaże się, niebawem!
    Znacznie ciekawszy jest komentarz na blogu JKM-a. Korwin – w odróżnieniu od Michalkiewicza – wstrzemięźliwie ominął temat przyczyny katastrofy, zastanowił się natomiast nad jej reperkusjami dla życia politycznego w Polsce. Wyszło mu, że najważniejszą konsekwencją tragedii w Smoleńsku będzie przesunięcie głównego ośrodka władzy z obozu związanego z dawnym SB na ludzi dawnej WSI. Nie do końca rozumiem, skąd mu to wyszło, ale załóżmy że jego analityczny brydżowy umysł i tym razem się nie myli. W takim razie – i to już jest moje rozumowanie – SB/UOP/ABW nie było zainteresowane ewentualnym zamachem, ponieważ “ten uczynił, komu przyniosło korzyść”. Jeżeli zatem był to zamach, to czy mógł być przeprowadzony przez IW/WSW/WSI? Czy bezpieka wojskowa miała jakiś motyw? Tak: PiS bardzo naraziło się służbom wojskowym w 2006r (Macierewicz, Wassermann). Jeżeli przyjąć, że katastrofa była zamachem, za którym stoi IW/WSW/WSI, to robota była naprawdę koronkowa: przeprowadzili zamach, który upozorowali na katastrofę, a dla zwolenników teorii spiskowych wystawili kozła ofiarnego w postaci ludzi Platformy i/lub Rosjan. Potwierdzeniem prawdziwości tezy Korwina i moich wniosków będzie wystawienie przez IW/WSW/WSI własnego kandydata na prezydenta, a w perspektywie wyborów parlamentarnych utworzenie własnej partii politycznej lub “zainwestowanie” w którąś z partii istniejących (SLD, Samoobrona). Tak więc najbliższe miesiące pokażą, kto miał rację.
    Ciąg dalszy, poprzedniego mego wpisu.
    Myślący forumowicze, nie sztuką jest zbudować teorię w oparciu o szereg niepodważalnych dowodów, bo to już nie będzie teoria, tylko opis stanu faktycznego. Sztuką jest zbudować teorię, która się sprawdzi, w oparciu o poszlaki. Korwin-Mikke postawił tezę, że na tragedii smoleńskiej skorzystają ludzie dawnej WSI, ja od siebie dodałem stwierdzenie, że jeżeli był to zamach, to WSI mogło być jego sprawcą, bo miało motyw. Najbliższe miesiące pokażą, czy Korwin miał rację. Tego, czy był to zamach, być może nie dowiemy się nigdy.
    Trochę historii i własne przemyślenia.
    Rosjanie zawsze, od czasów normańskich, byli okrutni. Ich okrucieństwo pogłębiła jeszcze mongolska niewola i mongolska kultura polityczna, którą przesiąkli. Kilka dni temu czytałem o podbojach Tamerlana i staraniach Rurykowiczów o wyrwanie się z mongolskiej niewoli, która trwała 250 lat, więc wiem o czym piszę. Do tych starych, okrutnych tradycji wraca i korzysta z nich Putin i jego ludzie, którzy po bombardowaniu Belgradu przez bombowce NATO w 1999 r. i zgarnięciu Europy środkowej do NATO, zrozumieli, że we współczesnym świecie, tak jak dawniej, liczy się tylko naga siła. Tamerlan był bardzo skuteczny. Gdyby teraz żył, nie zawahałby się zniszczyć samolot z wrogim sobie prezydentem i dowództwem wrogiej sobie armii. Lech Kaczyński widział odradzający się imperializm rosyjski, ale nie był w stanie się mu przeciwstawić. Bił pokłony przed Amerykanami, by zyskać ich pomoc, ale ci pod przywództwem Baraka Obamy odsunęli się od nas, bo mają własne problemy i potrzebują wsparcia Rosji przeciw Chinom i Iranowi. Teraz Amerykanie potrzebują wsparcia Rosjan, więc nawet gdyby mieli niezbite dowody, że to Rosjanie spowodowali katastrofę w Smoleńsku, nie ujawnią ich. Tak jak do tej pory Zachód unika informowania społeczeństw, że to Rosjanie wymordowali 20 tysięcy polskich oficerów w Katyniu w 1940 r. Świat był i jest bardzo okrutny. Naszym błędem było, że nie zadbaliśmy o bezpieczeństwo naszych przywódców, a właściwie, że oni nie zadbali o swoje bezpieczeństwo. Powinni byli wiedzieć, że Rosjanie są bardzo okrutni i zdolni do wszystkiego. Zostaje tylko rozpacz i płacz po poległych. I nadzieja, że to nowe imperium rosyjskie, do którego znowu wpadamy, nie będzie gorsze niż radzieckie. Rosjanie mieli motyw. Ale motyw miała też “tubylcza razwiedka” stojąca za Platformą Obywatelską. Michalkiewicz zauważył, że katastrofa w Smoleńsku rozwiązuje wiele problemów PO. Z drugiej strony JKM twierdzi, że wzrośnie teraz przewaga WSI nad ABW, więc jeśli to był zamach, to może faktycznie stać na nim WSI, a Rosjanie i PO pełnią być może rolę kozłów ofiarnych dla tych, którzy wierzą w “łatwe” teorie spiskowe. Wszystkim tym dedykuję do przemyślenia , którzy twierdzą , że koncepcja zamachu to totalna bzdura. Postarajcie się logicznie wytłumaczyć fakt takiego samego zachowania się nad płytą lotniska parę minut prędzej samolotu transportowego IŁ. Również przechyliło go na lewe skrzydło nad samą ziemią, jemu udało się wyciągnąć maszynę i nie ponawiał już próby lądowania. Nasz TU-154 jako maszyna znacznie starsza o gorszych parametrach awiacyjnych nie dał rady wyciągnąć maszyny i ze skrzydłem skierowanym w dół zaczepił wpierw o drzewa następnie o ziemię. Dwa razy w odstępie kilku minut taka sama sytuacja i dotyczy ona dwóch różnych samolotów o podobnym wyposażeniu elektronicznym ?, kto wie czy nawet nie identycznym ? Przecież żaden rachunek prawdopodobieństwa nie uwiarygodni tego. Rosjanie zyskali wiele. Zabili jedynego w Europie przywódcę, który im się sprzeciwiał i miał szansę wygrać drugą kadencję prezydencką. Są przekonani, że zatrą wszelkie ślady swoich działań, zmierzających do katastrofy samolotu, więc nikt nie uwierzy, że to oni ją spowodowali. Jeżeli rzeczywiście oni spowodowali katastrofę, proszę zwrócić uwagę na udawany żal Putina, te uściski z Tuskiem, te zimne oczy oficera KGB, tę chęć niesienia pomocy rodzinom ofiar, puszczenie filmu “Katyń” w rosyjskiej telewizji w głównym programie. A przecież Putin szczerze nienawidził Lecha Kaczyńskiego, swojego głównego wroga w Europie. Nie wiem, ile osób w Rosji może być wtajemniczonych w taką operację służb specjalnych, ale premier Putin na pewno by o niej wiedział, gdyby ja zaplanowano i przeprowadzono. Śp. już niestety Lech Kaczyński, miał bardzo dużą szansę wygrać drugą kadencję prezydencką. Notowania Lecha Kaczyńskiego rosły ostatnio, a niezależne sondaże internetowe to potwierdzały, miał ponad 64% poparcia, wygrywał więc w pierwszej turze, wiedzieli to jego wrogowie aż za dobrze, a jeszcze nie zaczął kampanii. Jego wygrana to był jeden z czarnych snów Rosjan, oraz rodzimych wrogów, ich i nie tylko przedstawicieli, którzy chcą wspólnie z Niemcami wyrzucić Amerykanów z Europy. Lech Kaczyńskim był wielkim przyjacielem USA i Izraela. Lech Kaczyński był amerykańskim dywersantem w Europie, jak go określał Stanisław Michalkiewicz. Wierzył, że dzięki sojuszowi z USA i Izraelem uda się uratować więcej suwerenności Polski. Ekipa Donalda Tuska stawia na sojusz z Niemcami i Rosją, choć nadal utrzymuje dobre relacje z USA. Problem w tym, że gdy Amerykanie wyjdą z Europy, niedługo potem Niemcy upomną się o Śląsk i Pomorze, zapamiętajcie to Polacy, już sprzedajne sądy zwracają majątki Niemcom, co będzie dalej, Bóg jeden wie. Bo przecież gdyby szukać pretekstu do III wojny światowej, to śmierć Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku nadaj się jak znalazł. Czy świat chce III wojny światowej? Są politycy, którym wydaje się, że jest potrzebna. I to budzi moje największe obawy. Warto porównać wygląd samolotu zaraz po katastrofie, gdzie kadłub ocalał w znacznej części wraz z uniesionym ku górze kokpitem załogi. Pełne zdjęcie zostało usunięte jak również wszystkie,które przeczą wersji rosyjskiej. http//www.k2kapital.com/news/193036/. Należy na kalendarz po prawo kliknąć cyfrę 10(data) , a następnie odszukać artykuł z godz.11:09 i 15:08 napis Smoleńsk. Widać zupełnie co innego, aniżeli to jest nam przedstawiane. Części kadłuba nie były tak uszkodzone jak nam się to starają wmówić. Nie były tak sponiewierane i zabłocone, nie ma tam śladów po ogniu, zadymieniu. W części z kokpitem załogi na pewno znaczna część pasażerów przeżyła, lecz zaraz po katastrofie zostali dobici, a twierdzę, że kilka z nich zostało uprowadzone podziemnymi lochami, których tam jest wraz z komorami i magazynami kilka hektarów.Z całą odpowiedzialnością oświadczam, iż tu mamy do czynienia z celowym działaniem służb Putina, a jaka w tym była rola Tuska i agentów umocowanych w rządzie, na pewno niebawem się zaczniemy dowiadywać. I twierdzę, że nie uda się zbrodniarzom zafałszować rzeczywistości, nie dopuścimy my i rodziny i koledzy, przyjaciele zamordowanych. Pierwszy pilot zrzucił paliwo co najmniej kilka minut przed uderzeniem, przewidział katastrofę, korespondencja z wieżą została zmanipulowana. Warto porównać wygląd samolotu zaraz po katastrofie, gdzie kadłub ocalał w znacznej części wraz z uniesionym ku górze kokpitem załogi. Pełne zdjęcie zostało usunięte jak również wszystkie,które przeczą wersji rosyjskiej. http//www.k2kapital.com/news/193036/. Należy na kalendarz po prawo kliknąć cyfrę 10(data) , a następnie odszukać artykuł z godz.11:09 i 15:08 napis Smoleńsk. Widać zupełnie co innego, aniżeli to jest nam przedstawiane. Części kadłuba nie były tak uszkodzone jak nam się to starają wmówić. Nie były tak sponiewierane i zabłocone, nie ma tam śladów po ogniu, zadymieniu. W części z kokpitem załogi na pewno znaczna część pasażerów przeżyła, lecz zaraz po katastrofie zostali dobici, a twierdzę, że kilka z nich zostało uprowadzone podziemnymi lochami, których tam jest wraz z komorami i magazynami kilka hektarów.Z całą odpowiedzialnością oświadczam, iż tu mamy do czynienia z celowym działaniem służb Putina, a jaka w tym była rola Tuska i agentów umocowanych w rządzie, na pewno niebawem się zaczniemy dowiadywać. I twierdzę, że nie uda się zbrodniarzom zafałszować rzeczywistości, nie dopuścimy my i rodziny i koledzy, przyjaciele zamordowanych. Pierwszy pilot zrzucił paliwo co najmniej kilka minut przed uderzeniem, przewidział katastrofę, korespondencja z wieżą została zmanipulowana. Tu-154M został zniszczony za pomocą broni elektronicznej-wybuch indukcyjny. Teraz musimy walczyć, o prawdę, tylko ona nas wyzwoli, nie utraćmy tej szansy, Polacy, gdyż ONI robić będą wszystko, aby wyciszyć tą tragedię. Tu-154M został zniszczony za pomocą broni elektronicznej-wybuch indukcyjny. Teraz musimy walczyć, o prawdę, tylko ona nas wyzwoli, nie utraćmy tej szansy, gdyż ONI robić będą wszystko, aby wyciszyć tą tragedię. Jeżeli był to zamach ,a wykluczyć go nie można,to był to majstersztyk byłych służb specjalnych.A jak doskonale i skutecznie działają to wystarczy wrócić do sprawy wyciszenia śledztwa w zabójstwie gen.Papały,brak sprawców w zabójstwie Olewnika ,morderstwo 3 oficerów policji wiozących akta FOZ-u ,wykończenie Krauzego .Szukać należy tam gdzie jest ogromna korzyść z tytułu śmierci prezydenta i innych dostojników państwowych.Żmija zawsze kąsa gdy jest zdekonspirowana.A to tej agenturze groziło.Obserwujmy teraz kronikę wypadków.To będą ci co uczestniczyli w zamachu.

  8. WP. powiedział/a

    Postarajmy się zebrać wszelkie znaki zapytania, niejasności związane z tragedią, która dokonała się 10 kwietnia 2010 roku, nad ranem. A tych znaków zapytania, znaków które szokują – jest dużo. Zbiegiem czasu zaczyna przybywać coraz więcej dziwnych pytań, niestety wciąż bez odpowiedzi. Zaczynamy:

    1.

    wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Jest to 55 tonowy samolot o powierzchni nośnej ponad 200 m2, zabierający max 160 pasażerów. Jedyny większy kawałek skrzydła widoczny na filmach ma jakieś 3-4 m2. Do tego fragment dziobu samolotu. A gdzie reszta? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak – jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego? Świadkowie naoczni, pracownicy bazy i mieszkańcy potwierdzają, że samolot skręcał na bardzo niskiej wysokości, zahaczając niemalże o samochody jadące lokalną drogą. Kierowcy i przechodnie widzieli upadek oraz wybuch i pożar. Niektórzy twierdzą, że wybuch miał miejsce zanim maszyna rozbiła się o ziemię. Jak na sprawę nie patrzeć, Tupolew 154 jest konstrukcją typu ‘nie gniotsa, nie łamiotsa’. Prędkość przy lądowaniu jest znikoma, rzędu 200 km / h (i stąd wynika niebezpieczny brak manewrowości) i trudno przy takiej prędkości wytłumaczyć wrak w kawałkach. Wbrew wyobrażeniom samolot to nie jest latająca bomba, która przy uderzeniu wybucha. Więcej ? paliwo lotnicze pali się jak każde inne, a wybucha tylko starannie zmieszane z tlenem. Jak zatem wytłumaczyć wybuch? Nijak. Przy tej prędkości wrak samolotu powinien być w jednym kawałku. Zwróćcie uwagę na zdjęcia satelitarne wraku tego samolotu. To, co zostało z samolotu to zaledwie szczątki – kliknij tutaj
    2.

    Ilość eksplozji, zeznania świadków tragedii. Niektórzy świadkowie mówią, iz słyszeli kilka odgłosów detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Zaś świadkowie cytowani przez wieczorne wydania informacyjne mówili, iż wybuch był jeden, już na powierzchni ziemi. Skąd taka rozbieżność w zeznaniach świadków? Inną wersję przedstawia członek Polskiej delegacji, która na lotnisku w Smoleńsku oczekiwała na samolot z Prezydentem: ‘W Polsce pierwszą osobą, która dowiedziała się o wypadku, był minister spraw zagranicznych. Z lotniska w Smoleńsku, gdzie na delegację czekała polska grupa przygotowawcza, kilka minut po tragicznym wydarzeniu zadzwonił do szefa MSZ dyrektor departamentu wschodniego z MSZ. Było ok. godziny 9 rano polskiego czasu. Dyrektor powiedział Radosławowi Sikorskiemu, że “prezydencki samolot się rozbił, ale nie było wybuchu”. Sikorski miał dylemat, czy już w tym momencie stawiać służby na nogi. Wysłał tę informację SMS-em do premiera Donalda Tuska’. Link do źródła – kliknij tutaj
    Oto zeznanie naocznego świadka, który mówi, iż widział samolot, z którym ‘dzieje się coś poważnego’. Potem świadek ten usłyszał w oddali donośny huk, ‘jakby wybuchła bomba’. Link do tego filmu – kliknij tutaj
    Czy aż taka rozbieżność to tylko typowa dla takich katastrof oznaka chaosu informacyjnego, czy celowa dezinformacja, serwowana z premedytacją? Inną sprawą jest to, iż kiedy samolot był już rozbity na ziemi, to dyrektor departamentu wschodniego MSZ nie słyszał eksplozji, jednocześnie wiedząc o tragicznym wypadku. Jednak inni świadkowie zeznają, iż słyszeli odgłosy eksplozji, co było podawane w polskiej telewizji. W takim razie czy eksplozje te odbyły się wcześniej, w powietrzu, kiedy samolot był w pewnym oddaleniu od lotniska? To oczywiście moje luźne przemyślenia, niekoniecznie muszą być zgodne z prawdą, gdyż zeznania świadków są skrajnie różne.
    3.

    Wojskowe lotnisko w Smoleńsku spełnia wszystkie rosyjskie normy lotnicze. Mówi się jednak o braku najnowszych urządzeń naprowadzających. Nie znaczy to jednak, że nie ma ich tam w ogóle. Są boje naprowadzające i radary oraz jest komunikacja z wieżą lotów. Jak w takim razie samolot mógł się znaleźć aż 70 metrów z boku pasa do lądowania?
    Rozmowa z wieżą lotów odbywała się po rosyjsku, choć załoga Polskiego samolotu nie znała aż tak dobrze tego języka. Dlaczego?
    Inne zeznania mówią o tym, że odchylenie od pasa lotniska było nie tylko na wysokości, ale także szerokości wynosiło co najmniej 150 metrów. To zdanie wypowiedział rosyjski minister ds. nadzwyczajnych, Siergiej Szojgu, po przeanalizowaniu materiałów z czarnych skrzynek samolotu. Link do tej cennej wypowiedzi tutaj
    4.

    Dlaczego władze Rosji tak pospiesznie informują o błędzie jednego z najbardziej doświadczonych z polskich pilotów, od razu wszczynając śledztwo z odpowiedniego paragrafu ? Przecież pilotujący tą maszynę to fachowiec w swoim zawodzie. Piloci ci byli dawno szkoleni na startowanie i lądowanie w warunkach zerowej widoczności. Dlaczego na już starcie skreślono ewentualność zamachu terrorystycznego, od razu w zdecydowany sposób koncentrując się na wątku rzekomego błędu pilota? Dlaczego żadne media w Polsce nie brały pod uwagę tego, iż na pokładzie mogła wybuchnąć bomba? Branie pod uwagę także tej ewentualności jest logiczne i oczywiste, dopóty, dopóki przyczyny nie zostaną ustalone przez ekspertów. Media w Polsce miały już na samym początku gotową informację – był to błąd pilota i koniec. Co ciekawe, niemal wszystkie krajowe media były w tym wyjątkowo zgodne.
    5.

    Sprawa uszkodzeń samolotu w kontekście wysokości, z jakiej spadł. Otóż samolot spadł z małej wysokości, z zaledwie kilkunastu metrów. Jest dla mnie niepojęte, że po upadku z tak małej wysokości z całego kadłuba zostały zaledwie szczątki. Rozmiar uszkodzeń samolotu jest nieproporcjonalny w stosunku do wysokości, z jakiej spadł. Może istniał też inny czynnik, który zrobił tak duże szkody, np wybuchająca na pokładzie bomba?
    6.

    Dlaczego analiza materiału z czarnych skrzynek, jak i identyfikacja ciał odbywa się w Moskwie a nie w Polsce? Rozumiem, że identyfikacja mogłaby się odbyć w Moskwie, za to dlaczego na czarnych skrzynkach położyli ręce Rosjanie?
    7.

    Co z ciałami ofiar tej tragedii? Widzieliśmy wszyscy ujęcia filmowe, na których widać było nieliczne szczątki maszyny, zaś nigdzie nie widać było szczątków ludzkich! Sławomir Wiśniewski, montażysta TVP, który był jako pierwszy na miejscu katastrofy, mówi: ‘Od razu przyjechała jedna straż, ale miernie im to szło. Ale nawet nie było widać, że ktoś zginął. Więc początkowo myślałem, że to był pusty samolot. Była taka potworna cisza jak po katastrofie ? dodał. – To jednak nie był taki widok jak po zwykłym wypadku lotniczym. Byłem świadkiem wydarzeń w Kabatach, to wyglądało inaczej. Tu nie było widać ciał’
    link do tej wypowiedzi
    Biorąc pod uwagę siłę uderzenia, trudno jest uwierzyć, iż cała załoga i pasażerowie przy upadku z wysokiego drzewa w ruchu ślizgowym – przypięci pasami do foteli, zginęła. Jednak taką informację podano krótko po zdarzeniu, a mianowicie w ok. pół godziny po nim, kierując się relacjami świadków i strażaków. Jednakże uporczywie pojawiają się pogłoski o trzech uratowanych, które są dementowane. Abstrahując od dziwnej hekatomby, którą trudno jest wytłumaczyć komuś, kto trochę latał i widział wypadków, zadziwiająca jest szybkość przekazania tej informacji. W normalnym toku wydarzeń liczbę ofiar podaje się po pewnym czasie, po spenetrowaniu wszystkich szczątków i dokładnym policzeniu. Tu stało się inaczej. Ratownicy od razu wiedzieli że nikt nie przeżył, bo nie ma czego zbierać. Zatem zniszczenia (wybuch) musiały być potworne, niewspółmierne do zdarzenia. Źródło – kliknij tutaj
    8.

    szczątki maszyny, dodajmy ? szczątki o małej wielkości są rozsypane po szerokim na co najmniej kilometr pasie. Skoro maszyna rozbiła się na ziemii, to co robia te szczątki na tak dużym obszarze? Wszystko wygląda na to, że maszyna rozbiła się już w powietrzu, zaś na ziemie spadały pojedyncze szczątki. Dodatkowo w wersji oficjalnej jest mowa, iż skrzydło maszyny zahaczyło o masz. Jednak zahaczenie o maszt nie mogłoby spowodować w żadnym wypadku oderwania się skrzydła.
    9.

    Montażysta TVP powiedział że widział nienaturalnie przechylony samolot. Czy pilot, na tak niskiej wysokości wykonywał by tak ryzykowny manewr bez powodu? Jest to tym bardziej dziwne, że niedługo przed prezydenckim samolotem wylądował JAK z polskimi reporterami. Jakiś czas później próbował tam lądować transportowy IŁ, który wykonał dokładnie taki sam dziwny manewr, tzn. zaledwie kilka metrów nad ziemią przechylając skrzydło. Poza tym są relacje świadków, mówiące, że samolot leciał z przechyłem na jedno skrzydło, dowodem jest ścięte drzewo, któż tak podchodzi do lądowania ?! Czyżby samolot prezydencki nie miał urządzeń automatycznie stabilizujących go przy podchodzeniu do lądowania?
    Jest też inna relacja. Otóż był wywiad z dziennikarzem, który był w jaku lądującym godzinę przed prezydentem. Dziennikarz mówi że mieli lecieć innym samolotem, ale piloci w ostatniej chwili stwierdzili, że jest awaria i dziennikarze przesiedli się do innego. Po wylądowaniu (twierdzi że lądował w o wiele gorszych nieraz warunkach), widział transportowy samolot,który dotknął płyty lotniska (dziennikarz nie jest w stanie potwierdzić,czy lądował, czy startował), i który przy tym niepokojąco przechylił się na prawe skrzydło, prawie dotykając jaka dziennikarskiego stojącego na drugim pasie. Dziennikarz użył słów ?ratował się?.
    10.

    Wypowiedź dr. inż. Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT): Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nad lotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km / h. Całość wywiadu z dr. inż. Ryszardem Drozdowiczem, który sugeruje wprost sabotaż bądź awarię, tutaj
    11.

    Stan ciał. Tylko 14 ciał udało się zidentyfikować bezpośrednio, przez rodziny ofiar. Na chwilę obecną media podają, iż w wypadku innych ciał potrzebne będą testy DNA. Wczoraj podano informację, iż niektóre ciała były rozczłonkowane. Na uwagę zwraca też inny fakt. Otóż pan Prezydent i pani Prezydentowa siedzieli obok siebie w momencie lądowania. Procedury zabraniają wychodzenia do toalety w czasie lądowania. Dlaczego więc ciało Prezydenta zidentyfikowano od razu, zaś ciało Pierwszej Damy rozpoznano dopiero po szczegółach typu obrączka ślubna? Przecież siedzieli obok siebie, a z tego, co głosi wersja kreowana przez media, na pokładzie nie doszło wybuchu bomby, który mógłby poczynić takie różnice? Dlaczego nie dokonano sekcji zwłok, która jednoznacznie ustaliłaby zamach.
    -gaz
    -związki chemiczne po wybuchu bomby
    -kula w ciele ofiary
    W takich przypadkach jak ten szczegółowo powinny być zbadane ciała wszystkich pasażerów dosłownie centymetr po centymetrze.
    12.

    Sprawa oszczerstwa mediów pod adresem załogi samolotu, bo tylko tak to można nazwać. Co rusz kolejne media próbują nam nieśmiało, ale bezczelnie sugerować, iż to pan Prezydent Kaczyński zmusił pilotów do lądowania pomimo fatalnych warunków atmosferycznych. Tymczasem jest to zwykłe oszczerstwo, gdyż poddanie się takiej presji świadczyło by o skrajnej nieodpowiedzialności załogi. Takie zachowanie po prostu nie wchodziło w grę! Dlaczego media tak bardzo naciskają na wersję, która głosi winę załogi, i to od samego początku? Nie jest to dla was podejrzane? Poza tym oskarżenie Prezydenta Kaczyńskiego o wymuszanie lądowania w trudnych warunkach i obarczenie go pośrednią winą jest na rękę koncernom medialnym, jak i przeciwnikom politycznym opcji Prezydenta.
    13.

    wywiad z panią redaktor Anna Pietraszak – doradcą Zarządu Telewizji Polskiej, udzielony dla Portalu “Nasza Polska”, a opublikowany na Portalu Bibula.com. Pani Anna Pietraszak mówi: ‘Popatrzmy chociaż tylko na Janusza Kurtykę, na pana prezesa IPN. Przecież to był młody człowiek, który połowę swojego życia dorastał do swej roli politycznej, wybitnej, wyjątkowej, trudnej. Te 20 lat młodości, to połowa jego życia. Odtworzyć takiego drugiego człowieka tego formatu, to kolejne 40 lat. I może znowu o to chodziło? Przecież teraz finalizują się śledztwa IPN. Finalizuje się sprawa zachowania istoty IPN, czy w ogóle istnienia Instytutu. Największe śledztwo IPN to śledztwo dotyczące zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki i zabójstw dziesiątek innych księży. Było przecież komando, które mordowało księży. Mieliśmy nadzieję, że to śledztwo zostanie skończone przed beatyfikacja księdza Jerzego. Ale nie ma prezesa Kurtki? Czy to przypadek? 2 września 1999 roku wyszłam ze szpitala w Aninie, gdzie leżał ciężko chory ksiądz Peszkowski. Nie wiadomo było czy przeżyje. Znalazłam się w takim miejscu, gdzie fetowano sukcesy pana Komorowskiego. Miał swoje święto. I tam spotkałam oficera Urzędu Ochrony Państwa. Nie powiem czy mężczyznę czy kobietę. Ten oficer UOP wziął mnie na słowo i zapytał: ?To jak ten Twój ksiądz? Żyje jeszcze?? Powiedziałam mu, że martwimy się bardzo czy przeżyje do rana. Usłyszałam wtedy coś strasznego. Oficer UOP powiedział: ?Niech zdycha. Niech zdycha ten czarny, co nam tylko przeszkadza?. Nigdy tych słów nie zapomnę. Oficer UOP? 99 rok? Więc jaką my mamy wolną Polskę? Jaką my mamy wolną Polskę, kiedy teraz ich wszystkich już nie ma?’ koniec cytatu. Źródło – kliknij tutaj Tymczasem jaka była pierwsza decyzja pana Komorowskiego jako tymczasowego Prezydenta RP? Jedną z pierwszych jego decyzji było to, aby ludzie związani z PO przejęli stery w.. IPN. Aby nie być gołosłownym podaję wam link:
    14.

    Anna Pietraszak w tym samym wywiadzie wskazuje na inny, nie mniej istotny szczegół: ‘Dostałam tę listę od młodych dziennikarzy, którzy prosili mnie o radę z kim przeprowadzić ewentualnie wywiady. Ta lista pasażerów krążyła po prostu ot tak, już od kilku dni, z maili na maile. Potem siedziałam w domu, to było w poniedziałek, i zastanawiałam się jak to możliwe, że ja mam pełną listę generałów, kapelanów, polityków, którzy lecą z prezydentem i że ta lista jest w obiegu. Wierzyć mi się nie chciało, że oni wszyscy są na tej jednej liście. Pomyślałam, że może będą rozdzieleni, że może to tylko lista obecności w Katyniu. Nie mogłam tego pojąć i niestety wziąć na serio. Generał Skrzypczak mówił niedawno w telewizji, że po wypadku Casy podkreślano wymóg bezpieczeństwa, że kiedy leci kilku dowódców to trzeba ich rozdzielać, a przecież z polskimi generałami leciał prezydent, nie tylko głowa państwa, ale zwierzchnik sił zbrojnych, osoba odpowiedzialna za całe bezpieczeństwo kraju! Trzeba teraz zwrócić uwagę na to jakim cudem znaleźli się w jednym samolocie generałowie, politycy i sam prezydent? Jakim cudem ta lista krążyła od tak po Internecie? Jakim cudem!? Czy nasz prezydent był tak kompletnie pozbawiony ochrony? Kto pracował nad tym, żeby on był tak nagi? Czy nikt nie myślał o ich ochronie?? Niemożliwe. To się samo nie stało’. Myślę, iż to nie wymaga komentarza. W niektórych mediach podkreślano, iż nie złamano oficjalnych procedur. Procedury procedurami, co jednak ze zdrowym rozsądkiem? Tutaj wybitnie złamano wszelkie zasady ostrożności i zdrowego rozsądku. Komuś mogło na tym zależeć, jednak tego nie wiemy i prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy, o ile jest to prawda.. Kiedy się obudzimy, kiedy zaczniemy zadawać pytania?
    15.

    Dochodzą do nas niepokojące wieści, otóż
    wszystkie dokumenty dotyczące WSI, także komisji ds. służb specjalnych czy byłych agentów SB zostały przejęte około 2 godziny po informacji o katastrofie. W tamtym momencie nie było jeszcze wiadomo, czy Kurtyka przeżył czy nie.
    Nastąpiło również przeszukanie warszawskiego mieszkania ś.p. Wassermana. (czego szukali tam funkcjonariusze możemy się tylko domyślać). Szykują się poważne zmiany w wojsku, służbach specjalnych i wszystkich instytucjach państwa.
    Nastąpiła próba przejęcia kierownictwa IPN i zablokowanie dotychczasowych ciał kolegialnych. Mianowany przez Komorowskiego następca Władysława Stasiaka, przejmuje gabinet zmarłego nie pozwalając wdowie po zmarłym ministrze na zabranie osobistych rzeczy zmarłego.
    Zostaje odwołany dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Sławomir Dębski, bez podania powodów merytorycznych. Niepokojące sygnały dochodzą z ośrodków wojskowych.
    Są sygnały o czystkach w biurze RPO, do porażających scen dochodzi w biurze BBN, a to wszystko pod przykrywką żałoby narodowej. Autor: ~ossa
    już dnia 10 kwietnia 2010 roku, po południu, pan Komorowski wydał rozkaz przejęcia IPN’ u przez ludzi związanych z PO. Więcej o prawdziwym obliczu Komorowskiego i jego związkach z WSI – kliknij tutaj
    16.
    NOWE FAKTY – UWAGA! ‘Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio ZET wojskowa prokuratura zbada film, który pokazuje szczątki prezydenckiego samolotu tuż po katastrofie pod Smoleńskiem. Pod koniec nagrania, które znalazło się w internecie słychać strzały.
    – Nie możemy zbagatelizować tego filmu – powiedział Radiu ZET pułkownik Jerzy Artymiak z naczelnej Prokuratury Wojskowej. Dodał również, że zapadła decyzja o zbadaniu przez biegłych pochodzenia, zawartości oraz autentyczności tego nagrania’. Link do źródła z onetu – kliknij tutaj
    a teraz link do omawianego filmiky na you tube – kliknij tutaj – warto!
    Analiza tego filmu wraz z tłumaczeniem, nadesłana mi przez kolegę, który zna Rosyjski: ‘Najważniejszym w tym nagraniu są wypowiedziane słowa.
    Kamerzysta powtarza – ni siebie.
    W wolnym tłumaczeniu należy to odczytać jako – ja…
    Nie udało mi się zrozumieć pozostałych treści tam zawartych.
    Dość wyraźnie brzmią ostatnie słowa i ktoś kto bardzo dobrze zna rosyjski, powinien to wszystko przetłumaczyć.
    Rozlegają się tam również strzały i nie są to wystrzały rac, a w 100% są to strzały z pistoletu.
    Aha, jeszcze wyraźnie słychać “uchodiat” kilka razy, co znaczy “uciekają”.
    Kto i do kogo strzelał, a także kto uciekał?’.
    17. Przed przylotem Kaczyńskiego usunęli dodatkową nawigację?
    Rosyjskie media: obsługiwała tylko samolot Putina. Trzy dni przed katastrofą prezydenckiego Tupolewa w Smoleńsku na tym samym lotnisku lądowały samoloty z Władimirem Putinem i Donaldem Tuskiem. Na ich przyjazd do Smoleńska sprowadzono dodatkowy sprzęt nawigacyjny. Jest prawdopodobne, że przed lądowaniem samolotu z Lechem Kaczyńskim sprzęt ten usunięto z lotniska – donosi RMF FM.
    Taką tezę postawiła na łamach “Moscow Times” znana rosyjska komentatorka Julia Łatynina. Powołała się na rosyjskich pilotów, którzy znają procedury obsługi lotów Putina.
    Łatynina zauważa, że o ile wizyta premiera Donalda Tuska była priorytetowa dla władz rosyjskich, to wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego traktowały jak zbędną.
    Kiedy Putin i Tusk przylatywali, na miejsce przywieziono specjalne radiolokacyjne przyrządy. Ponieważ nie było śladu takich urządzeń, gdy przylatywał Kaczyński, to oznacza, że je zabrano. Ta sprawa wydaje mi się bardzo ważna dla śledztwa – mówiła Łatynina w rozmowie z reporterami krakowskiej stacji.

    Tona razie wszystkie pytania i wątpliwości związane z tą tragedią,do jakich udało mi się dotrzeć. Mam pewne przesłanie dla tych,którzy szukają prawdy o wydarzeniach z dnia 10 kwietnia 2010 roku.Otóż my wszyscy musimy mieć dużo siły i odwagi, aby z podniesioną przyłbicą domagać się wyjaśnienia tej sprawy. Media obecnie urabiają Polaków pod kątem fałszywego, amoralnego pojednania. Według mediów, które nas okłamują sprawa jest już zamknięta. Według mediów nie mamy prawa zadawać pytań, nie mamy prawa domagać się prawdy, bo przecież jest żałoba i powinniśmy być wszyscy razem. Najlepiej zapomnijmy kto szydził z Prezydenta Kaczyńskiego za jego życia, kto podkładał mu różne ‘świnie’,kto go lżył obrażał. Według mediów najlepiej dajmy całkowity kredyt zaufania tym, którzy mają teraz władzę. Przecież mamy mieć zgodę narodową, prawda? Szkoda tylko, że ta pełna fałszu,cynizmu i obłudy ‘zgoda narodowa’ panuje tylko w redakcjach polskojęzycznych, ale antypolskich mediów. Ulica wie swoje, ulica warszawska, śląska czy trójmiejska domaga się prawdy i rzetelnego prowadzenia śledztwa. My wiemy, że nie możemy dopuścić do tego,aby antypolskie media zatuszowały prawdę. Nie możemy dopuścić do tego, aby mydlono nam oczy i wmawiano nam, że na tą prawdę nie zasługujemy. Otóż zasługujemy, ponad tysiąc lat historii naszego narodu zobowiązuje nas do czynnej walki o prawdę. Będą się z nas śmiać tak, jak śmiali się z pana Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki za ich życia. Będą z nas drwić i mówić, że wyznajemy teorie spiskowe. W końcu niektórych z nas będą zastraszać, niszczyć psychicznie, stosować socjotechniczne tricki i sztuczki psychologiczne, byle tylko odwieść nas od poszukiwania prawdy. Bądźmy na to gotowi, gdyż prawdziwa wojna informacyjna,Wojna Światów dopiero się zaczyna. Prolog tej wojny widać już na forach internetowych i na blogach, gdzie uaktywniła się młodzieżówka PO i inni ludzie ‘na etatach’, krzykacze i lobbyści opłacani przez grupy interesu. Pamiętacie info wojnę związaną z fałszywą epidemią świńskiej grypy? Wszystko wskazuje na to, iż kolejna info wojna przed nami. Tym razem będzie to info wojna dużo brutalniejsza, gdyż światowe elity zagrały va banque.

    Linki opisujące te zdarzenia, pytania, wątpliwości:

    długi tekst z blogu grypa666, kilka istotnych filmów – klik

    Teksty z portalu globalna świadomość – link 1 link 2

  9. WP. powiedział/a

    Prawda nas wyzwoli

    Obejrzyjcie i : http//jos.pl/niewyjaśnione-strzały
    W moim przekonaniu ten film nakręcił jeden z rosyjskich sołdatów Specnazu, podczas rozstrzeliwania i dobijania ocalałych Naszych Rodaków. świadczą o tym odgłosy: brzęk klamry pasa i sprzączek u szelek, przy których mają mocowaną broń i inny ekwipunek. Te 1min. 24sek. to końcówka “akcji”, o czym świadczy jego zmęczony nierównomierny oddech i głos :ni chuja siebie”. Należy przypuszczać, że to była 10-ta minuta dobijania pasażerów i załogi oraz tzw. sprzątania, zacierania śladów tej zbrodni.
    Oddział ten po wykonaniu tej zbrodni ewakuował się zapewne podziemnymi fortyfikacjami jakich na tym terenie jest kilkanaście hektarów, zabierając do “spreparowania” zastrzelonych Naszych Rodaków.
    Poświęciłem dzisiejszą noc na odczytanie ścieżki dźwiękowej z tego filmu, i oto mamy potwierdzenie mordu, jakiego dopuścili się rosjanie i nie wykluczam; polskojęzyczni(polacy)-celowo piszę z małej litery, gdyż to zbrodniarze.

    00:10 uspokój się
    00:13 nu czto
    00:18 patrz mu w oczy
    00:22 uspokój się
    00:23 odgłos sprzączki pasa, ekwipunku
    00:28 panie w Chrystusie (głos kobiety)
    00:29-30 ubij wsiech (zabij wszystkich)
    00:31 strieliac (strzelać)
    00:33 (w tle głos mężczyzny po polsku) nie do narzeka…(milknie w pół słowa) i tu uruchamiają zapewne ponownie pneumatyczną syrenę na sprężone powietrze w celu zagłuszenia wystrzałów.
    00:35 strzał
    00:36 strzał
    00:37 strzał
    00:43 krugom go adin najszczik uchodiat (okrążaj go jeden znaleziony ucieka)
    00:47 strielaj (strzelaj) głos kobiety!!!
    00:48-49 dawaj siuda paskuda (chodź tutaj kanalio)
    00:50 ubijaj siuda (zabij tutaj)
    słabnie dźwięk syreny, po kilkakrotnym użyciu kończy się zapas powietrza w pojemniku.
    00:52-53 błagam nie strzelaj (w jęz. polskim) dźwięk syreny milknie.
    00:54 o Jezu (gasnący głos mężczyzny uderzonego zapewne bagnetem)
    00:55-56 przeładowanie broni
    00:57 strzał
    1:01 ni chuja siebie
    1:07 strzał
    1:09-11 ucieknę(głos mężczyzny) – (a głos kobiety w tle) nie łam się zamach to był chłopcze (charakterystyczny zachrypnięty prawdopodobnie głos Izabeli Jarugi Nowackiej)
    1:12 wsie na zad kuźwa (wszyscy do tyłu, kuźwa) komenda sołdata
    1:13 strzał
    1:16 strzał
    1:19 atiec uchodi wsio, uchodiat (przenosnia dowódcy: ojciec ewakuacja, wszyscy ewakuacja)
    1:21 ni chuja siebie
    [2010-04-17 14:24:30] Wiesław Piłat: Głos Rosjanki-dysydentki

  10. WP. powiedział/a

    Postarajcie się sprawdzić info, którą przekazał red. Jarosław Olechowski z TVP INFO krótko po katastrofie: powiedział on, że widok świateł podejścia robi bardzo złe wrażenie – są to domowe żarówki (sic!!!). Oprawy do żarówek to jakaś plastikowa, ogrodowa tandeta czy co?? Byle wiatr czy zwierzę może to poprzewracać, bo w ogóle nie jest przytwierdzone do podłoża (w każdym razie tak to wygląda)! W warunkach mgły (w ogóle jaka była wtedy widoczność nie wiemy!) równie dobrze mogły to być świeczki!! Przy prędkości lądowania tak ciężkiego samolotu mogło by ich tam po prostu nie być! Żarówką można poświecić sobie w pokoju czy w kuchni, ale użyć ich jako światła mające naprowadzić samolot na pas?? Idiota by tego nie wymyślił! Światła podejścia to potężne lampy o regulowanej sile intensywności zależnie od widoczności i ich zadaniem jest także przebicie się przez mgłę czy zamglenie! A tak wygląda profesjonalne oświetlenie pasa startowego i podejścia do lądowania:
    1. http://www.simviation.com/yabbuploads/egkk_rwy08_appr.jpg
    2. http://images.ksc.nasa.gov/photos/1976/medium/KSC-376C-0042.22.jpg
    3. http://www.gebenus.com/wordpress/wp-content/uploads/2008/05/approach_lights.jpg
    4. http://www.aeroport.public.lu/pictures/en/administration/ele/ele_image003.jpg
    5. http://www.airwaysmuseum.com/Visual%20approach%20lighting%20%28AS%29.htm

  11. WP. powiedział/a

    ROZMOWY Z PILOTAMI

    http://www.radioscanner.ru/forum/topic38398-35.html

    http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/22_46_34_1.mp3

    http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/22_46_55_1.mp3

    http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/22_48_44_1.mp3

    http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/23_16_03_1.mp3

    http://www.radioscanner.ru/forum/topic38398-35.html

  12. WP. powiedział/a

    Analiza danych dźwiękowych filmu YouTube.

    Nie czekając na rosyjskich lub polskich prokuratorów dziś w nocy dokonałem amatorskiej analizy ścieżki dźwiękowej filmu:
    http://www.youtube.com/watch?v=XxdOnSsPV9I przy użyciu programu do obróbki dźwięku “goldwave”.
    W podanym poniżej chronogramie możliwe jest przesunięcie WSZYSTKICH podanych wartości czasowych o stały dla wszystkich pozycji ułamek
    sekundy w jednym kierunku, ponieważ zrzucałem film na ekran Screen-Recorderem startując odtwarzanie z sieci i nagrywanie dwoma
    przyciskami klawiatury równocześnie.
    Chodziło mi o uzyskanie maksymalnej jakości na posiadanym przeze mnie oprogramowaniu.
    Wiele wypowiedzi “zachodzi” na siebie czasowo – to normalne!
    Przysięgam że jestem przy zdrowych zmysłach!

    12sekunda – pierwszy cichy strzał
    15,03 – 17,0 chcesz popatrzeć?
    17,5 – 18,8 – tera was sprawdzim!
    19 – 20,4 pogadasz i co…(ofiara)
    20,2 – 23 – poległ za… – uderzenie, odgłos zachłyśnięcia
    22,8 – drugi cichy strzał
    26,0 – 28,7 – osoba 1:tak szprochasz? osoba 2 (ofiara): tyle krwi! Osoba 3(ofiara): Jezu!
    30,0 – 30,8 pabieriać – pobierać przyjmować
    30,3 – 31,3 – a gdzie tato – głos kobiecy
    31,6 – 32, 7 – wiernujsia (wracaj) – głos męski
    34,4 – 35,6 – nic nie słyszę – kobieta napastniczka w dźwięku syreny
    38, 75 – trzeci cichy strzał
    41,5 – 43,65 Uważaj Jasiuk, uważaj! – głos kobiety
    43,65 – repetowanie broni
    44,12 – czwarty cichy strzał
    44,9 – 45,8 Anders palieg – Anders zginął (e)
    45,6 – 46,85 Prażno szapki jadał – kobieta
    46,8 – 48,3 Dawaj riebiata ch..ja – dawajcie chłopaki ch..ja (e)
    47,76 – piąty cichy strzał
    48,22 – 49,7 – iwidiria żywa – odgłos uderzenia (e)
    48.91 – szósty cichy strzał
    49,35 – siódmy cichy strzał
    50,3 – 51,32 szkoda rumu – (e)
    51,28 – 53,7 chwatit – nie jest priełożena – rozmowa 2 osób
    56 – pierwszy głośny strzał
    59 – 1,06 ni ch..ja siebia: to wam nie ujdzie – wulgaryzm – autor nagrania głośno
    60,02 – 60,024 – odgłos repetowania broni
    60,075 – drugi głośny strzał
    65,6 – 68,7 ..sientiabria priliczicie.. – ..wrzesień doliczycie.. – pytający naiwny głos kobiecy
    67,03 – 70,07 – chóralny wybuch śmiechu
    70,08 – 72,06 – ja wam dam oktabria (głos kobiety – świadka)
    72,02 – trzeci głośny strzał
    74,05 – czwarty głośny strzał
    77,03 – 78,08 adios – pa żydu!: adios – po żydzie – gniewny głos kobiecy
    79,01 – 79,06 – kłada – kłoda – triumfujący głos kobiecy
    79,06 – 81 – ni ch..ja tiebia (autor filmu)

  13. WP. powiedział/a

    http://www.rgnpress.ro/content/view/42671/1/#Scene_1
    http://www.kavkazcenter.com/eng/content/2010/04/14/11842.shtml
    http://www.dailymail.co.uk/news/worldnews/article-1266199/Black-box-reveals-pilots-Polish-presidents-jet-knew-doomed-dramatic-flight-deck-speech.html#ixzz0lEgmceB2

    http://img710.imageshack.us/img710/9725/smolenskv4.jpg
    http://www.rodaknet.com/rp_scios_25a.htm, http://it.notizie.yahoo.com/46/20100414/video/vwl-sul-web-la-conversazione-prima-del-d-df14a31.html, Spec.środki, pamiętajcie o nich, są powszechne obecnie w użyciu.

    Armia rosyjska, amerykańska, angielska posiada specjalne środki chemiczne, którymi spryskuje przelatujący wielki specjalny samolot tankowiec i te chemikalia wywołują krótko-okresową mgłę w celu zamaskowania przechodzących kolumn wojska itp.
    Ponadto współczesne armie posiadają specjalną chemię, którą też spryskuje na określonej wysokości specjalnie skonstruowany samolot wojskowy tankowiec i ta chemia powoduje kondensacji wilgoci zawartej w powietrzu, która powoduje chmury a nawet opady mżawki lub drobnego deszczu na określonym terenie, po to aby kamery satelity obserwacyjnego nie obserwować obiektów na ziemi, np. przemieszczania rakiet balistycznych na ziemi.Nie można wykluczyć, ze rejon lotniska w Smoleńsku został spryskany przez rosyjski FSB takimi substancjami chemicznymi, aby wytworzyć sztuczną mgłę na okres kilku godzin przed przylotem samolotu prezydenckiego z Polski.
    Na tą okoliczność polskie służby specjalne muszą zrobić dochodzenie.
    http://blogmedia24.pl/node/27797
    http://blogmedia24.pl/node/27797
    http://blogmedia24.pl/node/27797
    Prezydent i wszyscy pozostali zostali zamordowani, piloci walczyli do końca.

    Z sieci: Witam, z wiadomych powodów dziś się nie przedstawię.
    Dziwi mnie to, iż dotychczas nikt kto ma doświadczenie i odwagę nie występuje w mediach, aby odkryć prawdę o 10/04/2010 Katyń, o zamachu na Naszego Prezydenta.
    Jestem pilotem z bagażem doświadczeń, na Tu-tkach latałem od 1986 do 1998r,a
    obecnie Boeingi.
    Tu-154M w wersji jaka została zniszczona poprzez celowe działanie służb, posiadał wystarczające zabezpieczenia, aby wylądować awaryjnie nawet na lesie lub łące.
    Bardzo mocna konstrukcja kadłubowa i wielokołowe podwozie zawsze dodawało mi otuchy, gdy coś się działo z awioniką.
    To co wydarzyło się nad smoleńskim lasem dla takich jak ja, jest jednoznaczne z zamachem, celowym zniszczeniem samolotu.
    Czego dowodem są:
    szczątki!
    kłamstwa rosyjskich władz zaraz po katastrofie! natychmiastowa rosyjska ingerencja w szczątki, bez czekania na polskich specjalistów!
    i jeszcze kilkadziesiąt innych przyczyn!
    W Związku Radzieckim, a obecnie Rosji było mi dane wielokrotnie lądować i to co zostało dokonane 10/04/2010 w Siewiernyj-Smoleńsk jest tylko potwierdzeniem mojej tezy.
    Zostali wymordowani Najwyżsi Nasi Dowódcy, skala tego mordu jest nie do ogarnięcia, Putin, Tusk, Komorowski i reszta tych którzy to dokonali musi odpowiedzieć za tą zbrodnię czym prędzej, bo jeżeli to nie nastąpi to Światem zatrzęsie w niedługim czasie potężny konflikt zbrojny, który wywołwa właśnie zbójca Naszego Prezydenta, Władymir Putin.
    W Stanach już się podnoszą silne naciski na Obamę, aby natychmiast zrewidował politykę z Putinem i jego pacynką.
    Polacy tymczasem muszą ramię w ramię stanąć w walce przeciw Tuskowi i tym którzy za nim stoją, moskiewskim agentom i wasalom w rzadzie i mediach.
    Bóg Honor Ojczyzna.

  14. WP. powiedział/a

    zobacz to ktoś poznaczył gdzie postacie http://img528.imageshack.us/img528/6091/smolenskk.jpg
    Na zbliżonym zdjęciu kokpitu widać kogoś w środku, padają strzały, czyli chyba dobijanie pilotów, którzy przeżyli, bo kokpit cały, a o pilotach ich ciałach nic się, nie mówi, grobowa cisza w tym temacie
    Właśnie wrzuciłem ten film Rosjanina gdzie słychać strzały po katastrofie, trzy wersje video

  15. Bezpartyjny powiedział/a

    Coraz nowe fakty. Jak sprawdzić czy prawdziwe. Pytanie podstawowe pozostaje : W czyim to było interesie ? Kto zyskał a kto stracił w Polsce a także za granicą?
    Dalsze lecz też ważne dla wyjaśnienia sprawy : kto sugerował a następnie zadecydował o takim składzie osobowym pasażerów? oraz czy nikt nie protestował z pośród osób, które o tym decydowały oraz co zrobiła ochrona prezydenta aby taki skład pasażerów nie miał miejsca.

  16. WP. powiedział/a

    http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/
    http://rs655.rapidshare.com/files/375679385/smolensk.flv, http://www.planecrashinfo.com/, http://www.videosurf.com/video/airplane-crash-in-amazon-brazil-last-news-3002536?vlt=ffext, http://www.globalnaswiadomosc.com/jednakzamach.htm i jeszcze to http://www.globalnaswiadomosc.com/smolenskktozawiodl.htm

  17. WP. powiedział/a

    Przeczytajcie poniższy cytowany tekst znaleziony w przeze mnie necie i przemyślcie sami.-Smoleńskie wrota od stodoły
    Autor: zezowaty Zorro o 06:42 Etykiety: RUS
    Ma rację redaktor “Skrzydlatej Polski” Tomasz Hypki, że sobotnia tragedia nie powinna się wydarzyć. Nie tylko dlatego, że dowódcy rodzajów sił zbrojnych – w dodatku z szefem sztabu na czele – nie mają prawa jeździć razem. To mało. Niespotykana w skali historii katastrofa nie powinna była się wydarzyć, bo zdarzyć się – tak jak ją przedstawiono – nie mogła. Co jest nie tak z tym obrazkiem? Oto najważniejsze fakty i znaki zapytania.

    Samolot z polską delegacją prezydencką na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej podchodzi do lądowania na lotnisku wojskowym Smoleńsk Sewiernyj (ICAO: XUBS) ok. godz. 8:40 czasu polskiego (-2h czasu moskiewskiego). Wykonuje kilka okrążeń przed zejściem, z powodu gęstej mgły. Wieża kontroli lotów zaleca przejście na lotnisko w Mińsku, lub inne, z powodu chwilowego zamknięcia XUBS (gęsta mgła). Pilot postanawia lądować mimo to. Przy drugim podejściu do lądowania, podczas nalotu i wykonując ryzykowny manewr gwałtownego skrętu na skrzydle, maszyna o 8:56 roztrzaskuje się, wybucha i płonie w szczątkach kilkaset metrów od początku pasa lotniska. Nikt z pasażerów i załogi nie przeżył. Szczątki maszyny, rozrzucone są na znacznej przestrzeni, co jest niezaprzeczalnym dowodem eksplozji. Leżą kilkadziesiąt – sto kilkadziesiąt metrów w bok od linii pasa startowego, co tłumaczyłoby rozpaczliwy manewr pilota, próbującego skręcić i naprowadzić tutka 101 na linię pasa.

    Gęsta mgła
    Zapisy pogodowe i zeznania świadków są zgodne: rano zamglenie (mist) przechodząca przed godziną dziewiąta czasu polskiego w mgłę (fog). Temperatura gruntu i powietrza w okolicach zera: +1..+3 C, wilgotność względna bardzo wysoka 95-98%. Opar nieprzejrzystej mgły pojawił się jakby na zamówienie tuż przed przylotem prezydenckiego samolotu. Jeszcze o g. 8.30 lądowania odbywały się normalnie. Zaledwie o g.8 wylądował Jak-40 z polskimi dziennikarzami do obsługi wydarzenia.

    Dziwna eksplozja
    Świadkowie naoczni, pracownicy bazy i mieszkańcy potwierdzają, że samolot skręcał na bardzo niskiej wysokości, zahaczając niemalże o samochody jadące lokalną drogą. Kierowcy i przechodnie widzieli upadek oraz wybuch i pożar. Niektórzy twierdzą, że wybuch miał miejsce zanim maszyna rozbiła się o ziemię. Jak na sprawę nie patrzeć, Tupolew 154 jest konstrukcją typu nie gniotsa, nie łamiotsa. Prędkość przy lądowaniu jest znikoma, rzędu 200 km/h (i stąd wynika niebezpieczny brak manewrowości) i trudno przy takiej prędkości wytłumaczyć wrak w kawałkach. Wbrew wyobrażeniom samolot to nie jest latająca bomba, która przy uderzeniu wybucha. Więcej – paliwo lotnicze pali się jak każde inne, a wybucha tylko starannie zmieszane z tlenem. Jak zatem wytłumaczyć wybuch? Nijak. Przy tej prędkości wrak samolotu powinien być w jednym kawałku. Dodatkowo trzeba uwzględnić, że – zgodnie z oficjalną wersją oraz relacjami świadków – prezydencki tutek zahaczał o drzewa, więc spadł efektywnie z wysokości ok 20 m. Cały impet uderzenia pochodził zatem od ruchu w poziomie, przy minimalnej prędkości. Co wywołało eksplozję? Nie wiadomo. Rzadki zagajnik, w którym leżą szczątki, właściwie nie powinien być nawet przeszkodą przy szczęśliwym lądowaniu w lini prostej. Znane są przypadki awaryjnych lądowań Tu-154 na polach. Jeden z nich lądował dla przykładu w ten sposób szczęśliwie z płonącym ładunkiem papierosów, po czym spłonął na ziemi, bo załoga nie zdołała ugasić ognia. Tutek potrafi wylądować nawet jako płonąca pochodnia (i nie wybuchnąć w trakcie).

    Dziwne podchodzenie
    Tu-154 ma konstrukcję konia roboczego i dlatego z lubością jest używany w wersji transportowej przez różnej maści mafie. Potrafi wylądować bezpiecznie (i wystartować) w metrowym śniegu oraz na polnej drodze. Nie ma lepszego samolotu dla przemytników. Skoro tak, dlaczego nie mógł położyć się na pod smoleńskim zagajniku? Bo pilot najwyraźniej będąc tuż nad ziemią, zorientował się, że pas lotniska jest z boku i do niego już nie zdążył dolecieć. Jeszcze raz: maszyna spadła przed pasem startowym, a nie za nim, jak by należało oczekiwać przy nieudanym podchodzeniu. Pilot celował w niewłaściwe miejsce na mapie. Czy był pijany, czy przyrządy wskazywały mu niewłaściwe położenie? Po co podejrzane akrobacje, kiedy każde dziecko wie, że podchodzi się do lądowania na prostej, w razie zbyt małej/dużej prędkości podnosi się dziób do góry, zatacza wyżej koło i znowu podchodzi się na prostej. Tu jednak było inaczej. Pilot Protasiuk wyprowadził maszynę z boku pasa, za nisko i – zamiast ją poderwać na prostej – nagle skręcił. Do pasa nie doleciał. Wrota od stodoły były krzywe, czy Protasiuk krzywo patrzył? Bo że specjalnie chciał lądować po ułańsku, “z bokowca”, nikt normalny nie uwierzy, a na pewno Tomasz Hypki. Szczątki leżą z boku pasa, to jest bezsporne.

    Cztery podchodzenia
    Zadziwiające, że pilot rzekomo próbował posadzić maszynę aż czterokrotnie. Należałoby oczekiwać, że podda się przy drugiej próbie i poleci na lotnisko awaryjne. Relacja o czterech próbach pochodzi prawdopodobnie z tv Polsat, na którą powoływali się rosyjscy komentatorzy w pół godziny po zdarzeniu. Według konfrontacji z relacjami świadków cztery podejścia są legendą, a katastrofa zdarzyła się przy pierwszym, bądź co najwyżej drugim podejściu. Pilot nie był maniakiem tego lotniska, tylko racjonalnie ocenił swe szanse na udany lot, będąc przeświadczonym, że potrafi znaleźć pas, nawet nie widząc go dokładnie. Warto zaznaczyć, że w chwili katastrofy widoczność wynosiła kilkaset metrów, więc pilot – znając właściwe położenie pasa – musiał na niego wyjść aby z bliska móc zobaczyć. Kłopot w tym, że wyszedł na niewłaściwy punkt.

    System naprowadzania
    Lotnisko wojskowe Smoleńsk Sewiernyj (XUBS) w odróżnieniu od cywilnego LNX nie posiada nowoczesnego systemu nawigacji ILS, w związku z tym w warunkach słabej widoczności nie zezwala się na lądowania, bowiem na instrumentach pokładowych nie widać dokładnego umiejscowienia pasa. Jednak przez dziesięciolecia na Siewiernym stacjonowała jednostka lotnicza, którą rozformowano w październiku 2009. Jakoś maszyny lądowały, w każdych warunkach pogodowych. Jak to robiły w nocy? Jak zwykle prosto – światła plus sygnalizacja radarowa wieży. Można zatem wylądować nawet po ciemku, kłopot tylko z wyznaczeniem, gdzie jest pas. Ciekawe, że potwierdzają się relacje iż przed Tupolewem podobny manewr ułańskiego skrętu na skrzydle wykonał Iliuszyn. Czyżby uległ temu samemu złudzeniu, co polski pilot? Prawdopodobnie.

    Liczba ofiar
    Biorąc pod uwagę siłę uderzenia, trudno jest uwierzyć, iż cała załoga i pasażerowie – przy upadku z wysokiego drzewa w ruchu ślizgowym – przypięci pasami do foteli, zginęła. Jednak taką informację podano krótko po zdarzeniu, a mianowicie w ok. pół godziny po nim, kierując się relacjami świadków i strażaków. Jednakże uporczywie pojawiają się pogłoski o trzech uratowanych, które są dementowane. Abstrahując od dziwnej hekatomby, którą trudno jest wytłumaczyć komuś, kto trochę latał i widział wypadków, zadziwiająca jest szybkość przekazania tej informacji. W normalnym toku wydarzeń liczbę ofiar podaje się po pewnym czasie, po spenetrowaniu wszystkich szczątków i dokładnym policzeniu. Tu stało się inaczej. Ratownicy od razu wiedzieli że nikt nie przeżył, bo nie ma czego zbierać. Zatem zniszczenia (wybuch) musiały być potworne, niewspółmierne do zdarzenia.

    Ciekawe sąsiedztwo
    O ile lądowisko Siewiernyj od niedawna, bo zaledwie od października ub.r. ma podwójne, cywilne i wojskowe zastosowanie, nie jest lądowiskiem bagatelnym. Wystarczy spojrzeć na Google Maps, aby uzmysłowić sobie, że Smoleńsk jest jednym z głównych centrów rosyjskiego przemysłu lotniczego. Z tego właśnie powodu wokół średniowiecznej twierdzy istnieje gęsta sieć kolejowa oraz liczne lądowiska. Z racji dobrej dostępności transportowej (węzeł kolejowy), wybrano to miejsce dla egzekucji polskich jeńców.

    Pas XUBS ma długość aż 2,5 km, co powoduje że mogą na nim lądować wszystkie samoloty. Jeśli polski tupek 101 dotarłby do niego, mógł bezpiecznie lądować na ślepo i bez hamulców. Jednak do pasa nie doleciał…

    Na zdjęciach wraka widać prześwitujące przez drzewa zabudowania hangaru. Kto ciekawy, znajdzie te budynki na zdjęciach satelitarnych. To hangary zakładów lotniczych Jakowlewa, produkujących samoloty Jak. Z rampy i pasa Siewernego korzystają do dziś dla prób, startów i lądowań remontowanych maszyn. Smoleńsk jest siedzibą centrali fabryki lotniczej Jakowlew, w pobliskim Mińsku (kilkadziesiąt km na zachód, na Białorusi) znajdują się główne zakłady produkcyjne.

    Polski pilot, mistrz w swoim fachu był proszony o przejście na lotnisko awaryjne z powodu mgły, nie zdecydował się jednak na rezygnację z lądowania, bowiem ufał w swoje siły. Według sąsiedztwa sądząc, miał rację. Cywilne lądowisko Jużnyj było w tym momencie także pokryte mgłą, a ma krótszy pas. Pobliski Mińsk to kilkadziesiąt km podróży powrotnej ad hoc organizowanym transportem samochodowym, strata kilku godzin. Pas Jużnego jest szeroki i długi, po obu stronach ma po pół kilometra trawy, na której pilot mógł posadzić Tupolewa z zamkniętymi oczami i po pijanemu. Byle tylko podejść do ziemi, tupek może gładko lądować na każdej nawierzchni, nawet w szczerym polu.

    Latający wrak
    O ile Tupolewy zapisały się w swojej służbie sporą awaryjnością, były w doskonałej formie. Tu z numerem 101 przeszedł przed ostatnią Wigilią u rosyjskiego producenta w Samarze regularny remont generalny, dający mu gwarancję na kolejne pięć lat latania. Mimo wieku – 30 lat – miał wylatane zaledwie pięć tysięcy godzin, na trzydzieści przewidziane na czas życia, więc można powiedzieć, że został wyeksploatowany w 1/6. Miał unowocześnioną awionikę i nie powinien sprawiać poważnych kłopotów. O ile TU-154 jest obecnie modelem muzealnym, bo nie produkowanym i wycofanym z eksploatacji z najważniejszych linii, w tym chińskich i Aerofłotu, z racji nadmiernej konsumpcji paliwa i przekroczonych norm hałasu, tragiczny tupek 101 był technicznie w wyśmienitym stanie technicznym i mógł jechać w każdą podróż. Ta sama maszyna wiozła przed kilku dniami premiera Tuska na uroczystości w Katyniu z udziałem premiera Putina. Tupolew jest po prostu jak mercedes beczka. Ten konkretnie model miał nawet świeżo chromowane dekle.

    http://www.fallingrain.com/icao/XUBS.html
    http://en.wikipedia.org/wiki/Yakovlev
    http://www.yak.ru/
    http://en.wikipedia.org/wiki/Smolensk_(air_base)
    http://en.wikipedia.org/wiki/2010_Polish_Air_Force_Tu-154_crash
    http://www.flightstats.com/go/Airport/airportDetails.do?airportCode=LNX
    http://www.altair.com.pl/start-4397

  18. Cham Wiejski powiedział/a

    Panie WP – zalewa nas Pan mnogością słów. A tu jedno takie zdanie:
    “Zachód unika informowania społeczeństw, że to Rosjanie wymordowali 20 tysięcy polskich oficerów w Katyniu w 1940 r. ” odbiera Panu wiarygodność.
    Nie Rosjanie, panie WP.
    Żydzi.

  19. WP. powiedział/a

    http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/, http://img528.imageshack.us/img528/6091/smolenskk.jpg, http://www.kavkazcenter.com/eng/content/2010/04/14/11842.shtml
    http://www.rgnpress.ro/content/view/42671/1/#Scene_1
    http://www.dailymail.co.uk/news/worldnews/article-1266199/Black-box-reveals-pilots-Polish-presidents-jet-knew-doomed-dramatic-flight-deck-speech.html#ixzz0lEgmceB2
    http://img710.imageshack.us/img710/9725/smolenskv4.jpg
    http://foxmulder.blox.pl/html

  20. Cham Wiejski powiedział/a

    Skąd pan wie, że ścieżka dźwiękowa jest autentyczna? że ten cały film jest autentyczny?

    Wygląda mi na g-prawda.

  21. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski, Podaję byście mili Polacy i forumowicze wyrobili sobie sami zdanie bez moich komentarzy, zgadzam się, z panem co do parchów, to prawda. Dlaczego Miedwiediew, rywalizujący z kagbistą Putinem,( usunął mu bez Putina zgody 8 gen, wojska i Milicji) wypowiadając wczoraj te słowa: Winny Stalin i jego otoczenie, nie dokończył, że to byli wszyscy żydzi, ja na to słowo czekałem, oj było by ajwaj na cały świat. Dlaczego zarzucasz mi niewiarygodność, pytam i czekam na odpowiedź.

  22. WP. powiedział/a

    http://www.kavkazcenter.com/eng/content/2010/04/14/11842.shtml
    http://www.rgnpress.ro/content/view/42671/1/#Scene_1
    http://www.dailymail.co.uk/news/worldnews/article-1266199/Black-box-reveals-pilots-Polish-presidents-jet-knew-doomed-dramatic-flight-deck-speech.html#ixzz0lEgmceB2
    http://img710.imageshack.us/img710/9725/smolenskv4.jpg
    http://foxmulder.blox.pl/html

  23. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski i inni pod jednym z linków jest i kabina pilota, jak i część środkowa, pokazują nam tylko to co chcą. http://www.kavkazcenter.com/eng/content/2010/04/14/11842.shtml

  24. Cham Wiejski powiedział/a

    Kavkazcenter to antyrosyjski portal i trudno ich posądzać o obiektywizm.
    Miedwiediew ani Putin (na razie?) nie powiedzą, iż chodzi o Żydów. Było by to wywołaniem totalnej wojny z żydostwem, które – przypominam – włada gospodarką światową, może wywoływać wojny i rewolucje oraz posiada b. sprawnych dywersantów. Takie jest moje zdanie.

  25. WP. powiedział/a

    Jak powiedział Krzysztof Parulski naczelny prokurator wojskowy to
    Rosjanie prowadzą śledztwo i tylko informują Polaków o jego efektach -
    jeśli będą chcieli cokolwiek ukryć lub podmienić, pamiętając historię
    (mataczenie po wypadku okrętu atomowego Kursk, po zajęciu przez
    terrorystów szkoły w Biesłanie, a nawet doniesienia o organizowaniu
    przez Rosjan zamachów na wieżowce u siebie w kraju i zrzucanie winy na
    organizacje terrorystyczne) tylko człowiek bardzo naiwny może myśleć, że
    tego nie ukryją. I to nie tylko w przypadku zamachu, ale też gdyby było
    jakiekolwiek nieumyślne zaniedbania (na przykład błędne wskazania
    wysokości pilotowi czy złe oświetlenie pasa i jego okolicy). Dziwi
    pewność płk Zbigniewa Rzepy, że Rosjanie niczego przed nami nie
    ukrywają, o wszystkim nas informują. Zresztą to właśnie on jako jedyny
    był przy odsłuchiwaniu czarnych skrzynek. Dlaczego mimo, że do Rosji
    pojechało 8 prokuratorów tylko jeden uczestniczył w tak kluczowym
    elemencie? Przy tej czynności powinno być przynajmniej kilku polskich
    prokuratorów.
    Dlaczego Polski ponoć rząd? oddal wszystko w ręce Rosjan, nie mamy swoich specjalistów??? czy po prostu jesteśmy, “nasz” rząd ich wasalami, nasuwa się, mi i innym pytanie. Niezależna, dlaczego nie piszecie, pisaliście na Waszych stronach tego co mówił ten prokurator wojskowy, widać, że jest odważny.

  26. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski obejrzyj to: http://it.notizie.yahoo.com/46/20100414/video/vwl-sul-web-la-conversazione-prima-del-d-df14a31.html

  27. Marucha powiedział/a

    Jestem głupi (choć odrobinę rozumiem włoski) i nie wiem, co ten film udowadnia.

  28. WP. powiedział/a

    Szokujący tekst Walerii Nowodworskiej (grani.ru) wersja polska
    (… wycięty …)

    Tekst znanej syjonistki “z korzeniami” Walerii Nowodworskiej już się ukazał w gajówce. – admin

  29. WP. powiedział/a

    zbrodnia prawie doskonała: My Polacy wiemy : 1940 – NKWD , 2010 – KGB

    wg USA Today”, 15-04-2010 11:35 Prezydencki Tupolew byl wyposazony w urzadzenie zabezpieczajace, które ostrzega pilotów przed nadmiernym zblizeniem sie do ziemi. Ten fakt poglebia tylko tajemnice upadku i eksplozji samolotu z Lechem Kaczynskim – pisze “USA Today”.
    (…)

    Ten tekst też już był w gajówce. – admin

  30. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski, poczytaj tę stronę: http://www.konservat.cba.pl/art.php?art=0681&path=arty2010#ha

  31. WP. powiedział/a

    http://evibes.pl/viewtopic.php?f=14&t=2645

  32. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski i inni poczytajcie tę stronę: http://evibes.pl/viewtopic.php?f=14&t=2645

  33. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski obejrzyjcie wszyscy i zapytajcie gdzie część dziobowa, kabina pilotów, kokpit??? bo nigdzie go niema, wyparował czy co????http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-wrak-tupolewa-jest-juz-na-lotnisku-w-smolensku-zobacz,nId,272994

  34. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski, gorąco polecam tę stronę, poczytaj a potem po dyskutujmy, dobrze?-http://zezorro.blogspot.com/

  35. WP. powiedział/a

    Chamie Wiejski i inni Polacy dyskutanci z tego Forum, może podyskutujmy wspólnie po zapoznaniu się, z tym co poniżej wklejam, proszę o Wasze Polacy, którym zależy na Polsce o dyskusję.— Smoleńsk. Prawdopodobny scenariusz wydarzeń 10/04.

    opracowanie na podstawie telewizyjnych i internetowych informacji zebranych w dniach 10-18 kwietnia 2010

    Jako wprowadzenie do niniejszego scenariusza proponuję najpierw przeczytać artykuł pt.: Dla Putina dodatkowa nawigacja, dla Kaczyńskiego – nie?
    http://www.tvn24.pl/-1,1652272,0,1,dla-putina-dodatkowa-nawigacja–dla-kaczynskiego-_-nie,wiadomosc.html
    bo właśnie ten artykuł spowodował, że wpadłem na pomysł poniższego scenariusza.

    Z tą “dodatkową nawigacją” mogło być tak:
    7-go kwietnia przylatuje do Smoleńska jakiś ważniak więc jest pretekst żeby pojawiły się w Smoleńsku dwie samojezdne/mobilne/przenośne radiolatarnie (patrz: link do zdjęcia* – na samym dole), które niby są teraz bardzo potrzebne, bo wiadomo: ważniak to ważniak. Po ich “wykorzystaniu” znikają z lotniska, ale nie tak znowu zupełnie, bo zostają zainstalowane w pobliskim lesie lub zagajniku. Od 7-go do 10-go mamy więc 3 dni na takie ich ustawienie i skalibrowanie w pobliżu lotniska (krzaki-zagajnik-las) żeby po wyłączeniu radiolatarni stacjonarnych i włączeniu tych samojezdnych, nowy-wirtualny pas do lądowania, był przesunięty 70 metrów w lewo i około 1000 metrów “do przodu” co akurat wspaniale się składa : bo wówczas początek płyty wirtualnego lotniska znajduje się kilkanaście metrów poniżej wierzchołka zalesionego wzniesienia, bezpośrednio nad pustą doliną. Dolina ma głębokość 60 m i rozpiętość około kilometra. Ciche i ustronne miejsce. Wprost wymarzone na taką inscenizację: polski samolot jak nic – uderzy prosto w trawiate zbocze (tuż poniżej wierzchołka lub prosto w sam czubek wzniesienia). W najgorszym razie, jak pilot okaże się asem, to i tak walnie w drzewa, które rosną na górze (patrz: opracowanie trajektorii lotu wg Siergieja Amielina* – tylko to prawdziwe – bo w sieci jest już masa imitacji – cenzura ma różne oblicza).

    10-go kwietnia, gdy polska załoga melduje, że zbliża się do lotniska, kontroler lotów podaje im odpowiednio „skorygowane” ciśnienie atmosferyczne zmierzone na poziomie płyty lotniska. Tak skorygowane, żeby wskazania barometrycznego wysokościomierza TU-154 w połączeniu z obrazem wirtualnego lotniska, spowodowały przyziemienie samolotu w porządanym miejscu. Jednocześnie wieża informuje, że zalecane jest lądowanie w Moskwie żeby pilot nie miał wątpliwości co do gęstości mgły (o mgle będzie za chwilę) oraz był od razu nastawiony na kierowanie samolotem, tylko i wyłącznie na podstawie sygnałów z podstawionych radiolatarni i wskazań oszukanego wysokościomierza. Radiolatarnie wyznaczają dwie rzeczy: potrzebny kierunek lotu oraz umiejscowienie początku i końca lotniska w przestrzeni.

    Wszystko poszłoby zgodnie z planem gdyby nie jeden drobiazg : czynnik ludzki – pilot był fachowcem wyższej klasy niż zakładali organizatorzy. W ostatniej chwili zorientował się w sytuacji i gwałtownie poderwał samolot. Udało mu się nawet przelecieć nad całym zalesionym wzgórzem ścinając jedynie gałęzie wierzchołków drzew. Niestety TU-154 to maszyna, która nie jest zprojektowana do tego typu manewrów w czasie podchodzenia do lądowania (z opuszczonym podwoziem i otwartymi klapami). Po paruset metrach “lotu koszącego” samolot opada nieznacznie w dół silnie uderzając lewym skrzydłem w duże drzewo.

    Uderzenie w lewe skrzydło zmieniło trajektorię lotu oraz uruchomiło zapalniki specjalnych bomb zainstalowanych w samolocie. Detonacja nastąpiła w powietrzu, dlatego na zdjęciu satelitarnym (patrz: zdjęcie z 12-04-2010 1px=50cm*) katastrofa nie wygląda przekonująco: samolot rozsypał się po okolicy jakby ktoś rzucił garść klocków lego na dywan. Miało być inaczej : ładunki miały odpalić mniej-więcej pół sekundy po zetknięciu z ziemią. Wówczas ew. świadkowie opowiadaliby: samolot leciał nad doliną, pilot nie zauważył wzniesienia bo była mgła, uderzył prosto w zbocze/wierzchołek/drzewa a potem nastąpił wybuch. Dokładnie tak jak to robią samoloty na filmach amerykańskich gdy się zderzają z jakąś górą.

    Taki scenariusz tłumaczy wiele innych dziwnych zjawisk:
    1. krwawą jatkę i zmasakrowane zwłoki zamiast trupów i rannych;
    2. śmiertelność 100% – przy zaplanowanej operacji świadkowie są niemile widziani (przy prawdziwych wypadkach jest odwrotnie);
    3. dziwny manewr następnego samolotu, który podchodził do lądowania – wieża podała mu już prawidłowe ciśnienie więc wysokość miał ok ale nie zdążyli jeszcze przełączyć radiolatarni z tych lewych-mobilnych na prawidłowe-stacjonarne;
    4. cztery strzały na amatorskim filmie nakręconym parę minut po katastrofie (patrz: filmik zrobiony komórką 1min 24sek*) – po co te strzały? – rannych pasażerów/członków załogi, którzy cudem ocaleli, trzeba było.. niestety.. dobić;
    5. informację o tym, że 3 osoby przeżyły katastrofę – ta informacja szybko została odwołana, jak się pojawiła? np. tak: dwóch pracowników lotniska albo przypadkowych świadków przybiegło na miejsce zdarzenia jeden z nich wyjął telefon z kieszeni i zadzwonił na numer alarmowy 112 żeby wezwać pomoc, może potem zdążył zrobić jeszcze jeden telefon np. do znajomego dziennikarza ? – informacja wydostała się na zewnątrz i potem trzeba było ją odkręcać;
    6. informację o dwóch nadliczbowych i niezidentyfikowanych ciałach, do których nie pasuje żaden kod DNA z listy ofiar tragedii, jak to możliwe? a może było tak: tych dwóch przypadkowych świadków (patrz:punkt nr 5) trzeba było natychmiast zlikwidować, warunki nie pozwalały na inne rozwiązanie niż zabicie ich, zmasakrowanie zwłok i wymieszanie ze szczątkami pasażerów;
    7. zeznanie montarzysty tvp – mówił, że polski samolot krążył 2 godziny nad lotniskiem zanim wylądował – to nie był polski samolot lecz jakiś inny, no dobrze ale po co tak długo krążył? – produkował mgłę a dokładnie: niską chmurę deszczową (patrz:wikipedia i dwa hasła: jodek srebra, zasiewanie chmur);
    8. natychmiastowe aresztowanie kontrolera lotów – bardzo dziwne posunięcie, skoro od razu było wiadomo, że wypadek to wina pilota i złej pogody; wszystko wskazuje na to, że to nie było żadne aresztowanie tylko np.: usunięcie “kontrolera” ze strefy publicznej, po to żeby go nikt nie nękał pytaniami;
    9. sugerowanie, że pilot słabo znał j.rosyjski a już zupełnie “nie kumał” rosyjskich cyferek – po co to było ? a no po to, żeby przygotować grunt na wypadek odkrycia przez polskich techników lotniczych/prokuratorów, że wysokościomierz w samolocie miał źle wprowadzoną wartość ciśnienia atmosferycznego;
    10. przedziwna informacja w Polsat News (patrz:link na dole*), o tym, że Wiktor Bater wiedział o katastrofie 16 minut przed katastrofą ! Jak to możliwe ? – najwidoczniej akcja czyszczenia miejsca katastrofy trwała 16 minut, a informator Pana Batera mógł dostać sms-a lub telefon od kogoś z trójki ocalałych. Gdy jeszcze żyli. Natomiast pan korespondent, ze zwykłej reporterskiej ekscytacji, zbyt szybko się tym newsem pochwalił.

    Na koniec: ten scenariusz tłumaczy również wszystkie niby-wpadki organizacyjne, czyli:
    a) organizatorzy nie byli pierwsi na miejscu upadku samolotu i nie obstawili terenu, jak to wytłumaczyć ? – trochę czasu zajął im dojazd z pierwotnego miejsca zasadzki;
    b) niezgodna z “protokołem” likwidacja świadków, tych (prawdopodobnie było ich dwóch), którzy byli pierwsi na miejscu katastrofy – organizatorzy musieli działać szybko, nie było czasu na ceregiele, zwłoki zawlec do samochodu? – za daleko a teren podmokły i błotnisty;
    c) jak to możliwe, że ktoś nagrywa tam film i potem go wrzuca na youtube ?! to już jest skandal nie lada ! – nie było czasu na obstawienie terenu, były dużo pilniejsze sprawy, takie jak likwidacja świadków i dobijanie pasażerów/załogi;
    d) dlaczego strzelano (niepotrzebny hałas) zamiast ich np. udusić – no niestety czas naglił, liczyła się każda sekunda, trzeba było zaryzykować, że ktoś usłyszy;
    e) dziwny manewr następnego samolotu – tutaj znów zabrakło czasu, tym razem na przełączenie mobilnej radiolatarni na radiolatarnię stacjonarną;
    f) miejsce upadku samolotu – tuż obok zabudowań, lotniska, w podmokłym terenie, obok głównej drogi, to wszystko wskazuje na wypadek lub jakąś amatorszczyznę, de facto – był to wypadek przy pracy – „wina” pilota.

    Na razie, tak mi się wydaje, otwartym zagadnieniem pozostaje odpowiedź na pytanie : kto tą egzekucję zaplanował, kto zlecił, kto ją wykonał, kto był współorganizatorem ? Kto ?
    ———————————————————————————

    materiały:
    trajektoria lotu w pionie i w poziomie oraz galeria zdjęć Siergieja Amielina: http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#

    opis opracowania Siergieja Amielina: http://www.altair.com.pl/start-4421

    filmik zrobiony komórką 1min 24sek oryginał: http://www.youtube.com/watch?v=-DbLgBifsTU

    filmik zrobiony komórką, wersja w zwolnionym tempie -2x: http://www.youtube.com/watch?v=4E5qeLDz8kw

    filmik zrobiony komórką, wersja z objaśnieniami: http://www.youtube.com/watch?v=wMFjjolas_I

    Wiktor Bater wiedział o katastrofie 16 minut przed katastrofą: http://www.youtube.com/watch?v=_96X6s2eRvI

    zdjęcie satelitarne 12-04-2010 rozdz. 1px=50cm: http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/

    mapa satelitarna Smoleńska z opisem obiektów: http://www.wikimapia.org/#lat=54.8278621&lon=32.0705509&z=15&l=28&m=b

    radiolatarnia na kołach wygląda np. tak: http://heading.pata.pl/rsbn1.jpg
    albo tak (wojskowy pojazd z dziwną anteną na dachu): http://lh6.ggpht.com/_06bGa1QkqOY/S8T2Znfze-I/AAAAAAAADok/CFhF32mvq90/IMG_8201_1.jpg

  36. Jay Dee powiedział/a

    WP, Marucha, Cham Wiejski.
    Panowie, trochę mnie niepokoi co się dzieje na tym blogu. Sam uważam, że Rosja nie mogła tego sama zrobić – chyba, że z polskimi służbami lub za zgodą USA. Jeśli chodzi o USA to pamiętam taki film zrobiony przez historyka z USA (publikowany przez Alexa Jones), gdzie mówi, że bracia Kaczyńscy wciągną USA w wojnę z Rosją. Ośmieszał też szakala.
    Ale na Boga dlaczego tak prosto, bez zastanowienia są odrzucane wątpliwości obciążające Rosję (razem z kimś lub samą)? Dlaczego punkty na obronę niewinności Rosji są takie… miałkie. W każdą stronę możemy być sterowani. To totalne odrzucenie koncepcji udziału Rosji nie pasuje mi do tego blogu – ale znam go dość krótko.
    Rewelacje z Izraela czy Rumunii (publikowane na Kavkaz..), czy obrończyni Chodorkowskiego na temat udziału Rosji raczej nie uwiarygadniają tej koncepcji – ale zawsze warto się zastanowić. Kto ma mówić, że to Rosja jest odpowiedzialna? TVN, Izviestia?

  37. lopek powiedział/a

    No cóż, une nawet uruchomiły antychrystów w KK aby zadekretować – od zaraz, przyjaźń polsko-rosyjską!
    Co jest grane? Czyżby O!bambowcy, pozostawili Europę w gestii Niemiec i Rosji?
    Skoro tak, jesteśmy, być może – w przededniu kolejnego rozbioru Polski!
    Rozbiór ten, oczywiście dokona się inaczej, niż wcześniejsze rozbiory, ale jednak!

  38. Marucha powiedział/a

    Re 36:
    Ja sam uważam podejrzewanie Rosji (tzn. rządu Rosji) za absurd. Mimo to dość tolerancyjnie pozwalam tu wypowiadać się zwolennikom sprawstwa rosyjskiego, co przecież widać we wpisach.

  39. Marucha powiedział/a

    > Wiktor Bater wiedział o katastrofie 16 minut przed katastrofą:
    > http://www.youtube.com/watch?v=_96X6s2eRvI

    I komentarz internauty:

    … błedy takie pojawiają się w rożnych okolicznościach, zle przeliczenie zla jednostka etc. ktos zle spojrzał ja zegarek…
    wytłumacz mi tylko jedno, jesli to twoim zdaniem byl zamach to po jakiego h**a mieli by sie dogadac z reporterami zeby jak najszybciej podali ta info? Robie zamach to robie a ludzie i tak i tak sie o tym sami dowiedza a nie dbam o to zeby w tv info pojawilo sie jak najszybciej.
    zenada, pozdrawiam.

    I komentarz admina:
    Jednym słowem zamachowcy wysłali światu jasny sygnał, iż chodzi o planowany zamach.
    Dziękuję.

  40. Jay Dee powiedział/a

    “Ja sam uważam podejrzewanie Rosji (tzn. rządu Rosji) za absurd.”

    No tak, Ale czy większość rozsądnych ludzi nie uznaje WTC zamachu w wydaniu rządu USA za absurd? Natomiast wykonanie przez Mosad – już za kompletną paranoję?

    Dla mnie coś mocno śmierdzi po stronie rządu USA w WTC i po stronie naszych służb + Rosji przy Katyniu II.

  41. WP. powiedział/a

    Szanowny Marucha, nasuwa się, pytanie kto z samolotu(ten, ta osoba co przeżyła a potem została dobita) dzwonił do kogoś na cmentarzu. Ja już to do PiS, kancelarii ryżulca wysłałem, skąd ta różnica czasowa 16 minut, co oni na to, czekam na odpowiedź.

  42. Marucha powiedział/a

    Moją główną wątpliwością jest niezadziałanie systemu ostrzegania o bliskości ziemi.
    Gdyby nie to, podpisałbym się raczej pod nieszczęśliwym wypadkiem.

  43. Kaziu Kozoduj powiedział/a

    Ja powiem jedno: TYLKO ŻYDZI zdolni są do tak potwornych mordów na taką skalę w czasach pokoju.

  44. WP. powiedział/a

    Marucha żaden powtarzam żaden od czasu montowania systemu TAWS w samolotach, a ten go miał(ukryto to przed nami, dlaczego?) nie rozbił się, z powodów o,których się, pisze i usiłuje się, nam wmówić. Gdzie przednia część samolotu, kabina pilotów, etc, co zniknęła?, jeżeli wiadomo, ze pilot zrzucił resztki paliwa przed tym lądowaniem, gdzie reszta zwłok?.

  45. Jack Ravenno powiedział/a

    @42 Marucha

    krąży również w jakichś zeznaniach “fakt” zamilknięcia naszych pilotów na kilkanaście minut przed wypadkiem.

  46. aga powiedział/a

    Panie Marucha to nie podlość a poczucie przyzwoitości,ktore TW filozof zatracił.Dlatego coby nie mowił to w ustach takiego “męża” brzmi obłudnie i koniunkturalnie.

  47. aga powiedział/a

    Panie WP rację ma Cham Wiejski a dla mnie stracil pan wiarygodnośc slowami :10.04.2010 KGB.jak onegdaj Filip Stankiewicz ,ktory jest takim internetowym jackiemkurskim Pisuaru.

  48. aga powiedział/a

    Nie oskarżać Rosji
    Chciałbym bardzo zaapelować, by nie oskarzać Rosji jako państwa albo społeczności.

    W Rosjii jak i USA nie rządzą władze, lecz służby specjalne, lobby zbrojeniowe oraz inne struktury, które często są niewidoczne. USA jako naród ostatecznie straciły kontrolę nad swoim państwem w 1963 r. po zabojstwie J.F. Kenedy’go i jego brata.

    Tak samo z Rosją. Dzisiejsi przywódcy to marionetki w rękach tych struktur przestępczych. Putin czy Miediedew mogli dowiedzieć się po tragedii, że część rosyjskich służb specjalnych maczała w tym palce. Dzisiejsze służby specjalne Rosjii i Polski (stare SB) to państwo w państwie, ich nie interesują sentymenty narodowe czy patriotyczne, tylko pieniądze i władza. Te służby są ponadnarodowe i możliwe, że kontynuują faszystowskie idee.

    Naród rosyjski tak jak polski jest zniewolony, ujarzmiony i manipulowany przez te struktury. Tak jak nam wmawiana jest nienawiść do niektórych narodów i nieufność do innych ludzi tylko po to, by utrzymać rozłam. Te struktury wiedzą, że jedność i współpraca wewnątrz narodu czy międzynarodowa może pozbawić te struktury władzy.

    Jedna z głównych zasad psychologii mówi, że jeśli chce się pokonać lub ujarzmić jakąś grupę najpierw trzeba rozbić jej jedność. Dlatego takie działania są przeprowadzane czy to wewnątrz narodów czy między narodami.

    By się nie rozpisywać i nie zabierać miejsca jeszcze raz apeluję. Rosjanie jako rząd czy społeczność nie mają z tym nic wspólnego. To ponadnarodowe struktury, które nie myślą w kategorii przynależnosci państwowej, państwa dla nich to jak folwarki.

    I jeszcze jedno: jak można sobie z tym poradzić. W psychologii wiemy, że najlepszy sposób by pokonać zło to skupić się na zachowaniu, wydarzeniu, a nie na sprawcy. Nie osądzać człowieka lecz czyn. Gdy skupimy się na domniemanym sprawcy, możemy się pomylić (stracić czas, a naprawiąjac nasz błąd możemy odrzucić coś, co może nam pomóc odnależć prawdę), a gdy skupimy się na czynie i fakcie, to odnajdziemy szczegóły. Zwiększymy kontrast czynu a sprawca sam wyjdzie z mgły i czyn sam go osądzi. Gdy skupimy sie i poznamy prawdę, to ona sama osądzi sprawcę i ona sama będzie dawała siły, moc do działania.

    Dlatego proszę nie osądzajcie Rosji – jej władz i społeczeństwa, bo oni są tak samo zniewoleni jak my. A wywołanie wojny może jest wliczone w działanie tej przestępczej struktury. Skupmy się na odkryciu prawdy, a ona sama zrobi resztę. Władze państwowe nie istnieją, są tylko ponadnarodowe struktury przestępcze działające na terenach danych krajów. Proszę…

    za grypa.666

  49. aga powiedział/a

    ad.47 czyli ciemny lud wszystko kupi jak mawia klasyk jacekkurski. Niestety panie WP nie wszytsko kupim…

  50. Inkwizytor powiedział/a

    WP napisał # 7

    (…)Tak jak do tej pory Zachód unika informowania społeczeństw, że to Rosjanie wymordowali 20 tysięcy polskich oficerów w Katyniu w 1940 r (…)

    Ten numer szanowny panie już nie przejdzie. My dobrze wiemy, kto mordował polskich oficerów w Katyniu. Byli to potomkowie morderców cara Mikołaja II i jego rodziny. Wmawianie żydowskiej zbrodni Rosjanom to zwykłe sk….syństwo.

  51. Machaj powiedział/a

    Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

  52. WP. powiedział/a

    Marucha mały szczegół a jak ważny, TAWS mógł być zneutralizowany przez? zwróć uwagę: pytania ciąg dalszy-

    Dziwnym trafem nad obszarem Smoleńszczyny przelatywały aż 3 satelity szpiegowskie – dwa amerykańskie i jeden rosyjski. KH-14 Key Hole to typowy satelita zwiadowczy, zdolny do sfotografowania z wysokości kilkuset kilometrów pudełka zapałek. Geomet IV jest rzekomo satelitą meteorologicznym, ale tajemnicą poliszynela jest jego właściciel. Jest nim Agencja Bezpieczeństwa Narodowego. Rosyjska Aurora-53 z kolei służy do wypatrywania atomowych okrętów podwodnych na Atlantyku – co więc robiła nad środkową Rosją? Co te trzy satelity robiły około 9 rano w tym miejscu? Według amerykańskiego dziennika `Philadelfia Daily’ Geomet IV jest w rzeczywistości nosicielem aparatury systemu Echelon. Co więcej, satelita ten ma ponoć wyposażenie umożliwiające selektywne zakłócanie pracy urządzeń elektronicznych na ziemi. Jakby tego było mało, jeden z rosyjskich portali ujawnił, iż świadkowie zauważyli przelot w okolicach Smoleńska wojskowego samolotu Tu-22, o którym żadne oficjalne i nieoficjalne źródła nie wspominają. Tu-22 to nie tylko bombowiec, jego wersja Tu-22ER jest przeznaczona do walki elektronicznej, czyli oślepiania wrogich systemów nawigacyjnych.
    Ja niczego nie przesądzam. Ja podaję jedynie fakty. Niepokojące fakty. Niewygodną prawdę.

  53. WP. powiedział/a

    Aga nigdy nic takiego Kurski nie mówił, to wymysł Lisa, on to wcisną w usta Kurskiego, on już, Lis do tego sam się, przyznał, a Ty bzdury powtarzasz.

  54. WP. powiedział/a

    Sławomir Wiśniewski, montażysta TVP był jedną z pierwszych osób, które
    dotarły na miejsce katastrofy prezydenckiego sam. – Patrzę w mgle i
    widzę, że idzie samolot bardzo nisko, lewym skrzydłem prawie w dół. I
    normalnie przez okno usłyszałem taki straszny huk. Widać było jakby coś
    było niszczone, tratowane. Dwa błyski ognia, ale nie jakaś wielki wybuch
    jak zwykle się widzi przy katastrofach lotniczych. Wiśniewskiego robił
    zdjęcia tylko przez chwilę. Potem został wyprowadzony przez służby
    ratownicze. – Próbowałem uciekać przed funkcjonariuszami, ale jak
    wpadłem w błoto, to już nie mogłem. Złapali mnie i kazali oddać kasetę mówił Wiśniewski. Kaseta została uratowana tylko dlatego, że
    Wiśniewski dał im inną kasetę oraz wyciągnęli mu resztę kaset z plecaka,
    o czym mówił w TVP INFO.

  55. Marucha powiedział/a

    52:
    Jak rozumiem jest Pan zwolennikiem teorii, iż sprawcami są Rosjanie.
    Co Rosjanie mieli wspólnego z dwoma amerykańskimi satelitami? Skoordynowali ich lot na orbicie?
    Co Rosjanie mają wspólnego z Echelonem?

    Przelot samolotu Tu-22 mógł być przypadkiem, choć oczywiście nie musiał. I być może to jest podejrzane.
    Ale ciekawi mnie, jakie to nieoficjalne źródła podały tę informację. Czy może znów niezawodna Nowodworska? Czy jakiś inny przedstawiciel rosyjskiego wariantu michnikówniarstwa?

  56. WP. powiedział/a

    Zdjęcia z katastrofy, które zrobił świadek, zostały zarekwirowane przez
    Federalną Służbę Bezpieczeństwa. – Wielu oficerów FSB, którzy ścisłym
    kordonem otaczają miejsce wypadku, pilnuje, aby nikt, w tym
    dziennikarze, nie zbliżył się w pobliże roztrzaskanego samolotu -
    powiedział na antenie TVN24 reporter “Faktów” Andrzej Zaucha. Dlaczego polskich służb nie było, jak to wszystko przygotowywano, zrozumiałbym gdyby to był cywilny samolot, to był Rządowy, Prezydencki, inne są procedury.

  57. Marucha powiedział/a

    Nie wierzę ani TVN24, ani jego reporterom. Zresztą czy służby miały pozwolić dziennikarzom na zadeptywanie śladów, na majdrowanie przy znalezionych przedmiotach? Przecież wiadomo, że dziennikarz dla dobrego newsa gotów jest złamać prawo.

  58. WP. powiedział/a

    Na wieży kontroli lotów powinni być polscy eksperci i służby, patrzeć
    Rosjanom na ręce. Rząd Tuska nie powinien na tym oszczędzać.

    Zastanawiająca jest informacja świadków mówiąca o krążeniu nad
    lotniskiem przez około dwie godziny samolotu. Rosjanie mają od
    kilkudziesięciu lat perfekcyjnie opanowaną sztukę wywoływania deszczu
    przy pomocy jodku srebra, którego niewielka ilość po rozpyleniu powoduje
    powstanie niskiej chmury deszczowej.

    Gdyby w Polsce rozbił się samolot prezydentem innego kraju, to po kilku
    godzinach przyleciałyby i przejęły kontrolę służby tego kraju aż nie
    odszukaliby ciał ofiar i wszystkich dokumentów i ważnych elementów
    samolotu (aparatura do nawigacji, łączności, książki kodowe, kody
    dostępu, itp.). Tymczasem Polska lekkomyślnie zdała się w pełni na Rosję.

    Wrak samolotu. Widać kilka poszczególnych części samolotu, które można
    by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15%
    kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej
    maszyny? Jest to 55 tonowy samolot o powierzchni nośnej ponad 200 m2,
    zabierający max 160 pasażerów. Jedyny większy kawałek skrzydła widoczny
    na filmach ma jakieś 3-4 m2. Do tego fragment dziobu samolotu. A gdzie
    reszta? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został
    dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak – jego tam po prostu nie
    było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch
    paliwa lotniczego? Świadkowie naoczni, pracownicy bazy i mieszkańcy
    potwierdzają, że samolot skręcał na bardzo niskiej wysokości, zahaczając
    niemalże o samochody jadące lokalną drogą. Kierowcy i przechodnie
    widzieli upadek oraz wybuch i pożar. Niektórzy twierdzą, że wybuch miał
    miejsce zanim maszyna rozbiła się o ziemię. Jak na sprawę nie patrzeć,
    Tupolew 154 jest konstrukcją typu nie gniotsa, nie łamiotsa. Prędkość
    przy lądowaniu jest znikoma, rzędu 200 km/h (i stąd wynika niebezpieczny
    brak manewrowości) i trudno przy takiej prędkości wytłumaczyć wrak w
    kawałkach. Wbrew wyobrażeniom samolot to nie jest latająca bomba, która
    przy uderzeniu wybucha. Więcej – paliwo lotnicze pali się jak każde
    inne, a wybucha tylko starannie zmieszane z tlenem. Jak zatem
    wytłumaczyć wybuch? Nijak. Przy tej prędkości wrak samolotu powinien być
    w jednym kawałku. Dodatkowo trzeba uwzględnić, że – zgodnie z oficjalną
    wersją oraz relacjami świadków – prezydencki tutek zahaczał o drzewa,
    więc spadł efektywnie z wysokości ok 20 m. Cały impet uderzenia
    pochodził zatem od ruchu w poziomie, przy minimalnej prędkości. Co
    wywołało eksplozję? Nie wiadomo. Rzadki zagajnik, w którym leżą
    szczątki, właściwie nie powinien być nawet przeszkodą przy szczęśliwym
    lądowaniu w lini prostej. Znane są przypadki awaryjnych lądowań Tu-154
    na polach. Tu-154 ma konstrukcję konia roboczego i dlatego z lubością
    jest używany w wersji transportowej przez różnej maści mafie. Potrafi
    wylądować bezpiecznie (i wystartować) w metrowym śniegu oraz na polnej
    drodze. Nie ma lepszego samolotu dla przemytników. Skoro tak, dlaczego
    nie mógł położyć się na zagajniku? Bo pilot najwyraźniej będąc tuż nad
    ziemią, zorientował się, że pas lotniska jest z boku i do niego już nie
    zdążył dolecieć. Jeszcze raz: maszyna spadła przed pasem startowym, a
    nie za nim, jak by należało oczekiwać przy nieudanym podchodzeniu. Pilot
    celował w niewłaściwe miejsce na mapie. Czy był pijany, czy przyrządy
    wskazywały mu niewłaściwe położenie?, Podejrzany jest stan ciał. Tylko 14 ciał udało się zidentyfikować
    bezpośrednio, przez rodziny ofiar. Na chwilę obecną media podają, iż w
    wypadku innych ciał potrzebne będą testy DNA. Wczoraj podano informację,
    iż niektóre ciała były rozczłonkowane. Na uwagę zwraca też inny fakt.
    Otóż pan Prezydent i pani Prezydentowa siedzieli obok siebie w momencie
    lądowania. Procedury zabraniają wychodzenia do toalety w czasie
    lądowania. Dlaczego więc ciało Prezydenta zidentyfikowano od razu, zaś
    ciało Pierwszej Damy rozpoznano dopiero po szczegółach typu obrączka
    ślubna? Przecież siedzieli obok siebie, a z tego, co głosi wersja
    kreowana przez media, na pokładzie nie doszło wybuchu bomby, który
    mógłby poczynić takie różnice? Dlaczego nie dokonano sekcji zwłok, która
    jednoznacznie ustaliłaby zamach. Gaz, związki chemiczne po wybuchu
    bomby, kula w ciele ofiary. W takich przypadkach jak ten szczegółowo
    powinny być zbadane ciała wszystkich pasażerów dosłownie centymetr po
    centymetrze. Paliwo czy to ropa czy benzyna nie eksploduje tak łatwo jak byśmy tego
    chcieli a jeśli już to siła eksplozji nawet znacznej ilości paliwa nie
    jest zbyt silna. Wielkiego pożaru nie było! Dodatkowo sama eksplozja jak
    twierdzą domniemani świadkowie była niejako krótkim błyskiem a
    tymczasem: paliwo eksplodując spala się dużo wolniej niż materiały
    wybuchowe dodatkowo mamy wtedy bardzo efektowną kulę ognia i gęsty
    czarny dym tak dopala się pozostała część paliwa która nie zdążyła
    wymieszać się z powietrzem. Nie bez przyczyny podczas kręcenia filmów
    stosuje się dodatkowo jakieś paliwo płynne. Nikt nie widział kuli ognia
    ani dymu. Ponoć był tylko szybki błysk i silna eksplozja co sugeruje
    użycie silniejszych materiałów wybuchowych gdzie prędkość detonacji
    dochodzi do 7000m/s co by tłumaczyło spory rozsiew kawałków samolotu i
    sporą fragmentację zwłok.

    Ilość eksplozji. Niektórzy świadkowie mówią, iż słyszeli kilka odgłosów
    detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Dyrektor
    departamentu wschodniego MSZ nie słyszał eksplozji, jednocześnie wiedząc
    o tragicznym wypadku. W takim razie czy eksplozje te były wcześniej, w
    powietrzu, kiedy samolot był w pewnym oddaleniu od lotniska? Szczątki o
    małej wielkości są rozsypane po szerokim na co najmniej kilometr pasie.
    Skoro maszyna rozbiła się na ziemi, to co robią te szczątki na tak dużym
    obszarze? Wszystko wygląda na to, że maszyna rozbiła się już w
    powietrzu, zaś na ziemie spadały pojedyncze szczątki.

  59. WP. powiedział/a

    Marucha poczytaj na tej stronie, http://evibes.pl/viewtopic.php?f=14&t=2645, ja także z zasady dziennikarzynom z TVN24 nigdy nie wierzyłem i nadal nie wierzę, lecz tu jest jedno “ale”, dlaczego mieli by łgać, w czyim interesie?

  60. Machaj powiedział/a

    Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus! ZAJĘŁO MI TO TROCHĘ CZASU NA ODNALEZIENIE WPISU Inkwizytora z dn.2010-02-18 Re.68 -Oto fragment:”Był to luty 1999 roku. zapytałem wtedy x Czepułkowskiego dlaczego Bóg dozwala na takie doświadczenia narodu,który jednak stara sie być Mu wierny.Dlaczego bardziej zepsutym narodom,spoganiałym,lepiej się wiedzie niż katolickiej Polsce.I pamiętam jak dziś jego odp.,że Bóg dopuści do takiego upadku,ze będzie się nam Polakom wydawać,iz to koniec i nic naszej kochanej Ojczyzny nie uratuje.Dopiero wtedy wkroczy Bóg aby nikt z nas Polaków nie mógł mówić,że uratowanie a potem wywyższenie Polski to zasługa jakiejś partii czy poszczególnych ludzi.Świadkiem rozmowy był Pan Marcin Dybowski,który odwoził x. Czepułkowskiego do Zalesia.” POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE

  61. WP. powiedział/a

    Zastanawia fakt, że Pan Wiśniewski mówił w TVP INFO, że widział czarną
    skrzynkę, a “oficjalnie” znaleziono je kilka godzin później… Skoro
    mówił to na antenie, to dlaczego nikt z “szukających” po prostu go nie
    spytał gdzie leży? Co działo się jeśli skrzynki jednak odnaleziono
    wcześniej niż się podaje? Brak wybuchu, ognia (bo to co widać na
    zdjęciach to ledwie małe ognisko) też zastanawia. I te dwa niewielkie
    wybuchy (jak stwierdził Pan Wiśniewski). Pilot zachowywał się tak jakby
    nie słyszał kontrolera lotów. No właśnie – może nie słyszał, dlaczego?
    bo np. nie miał już sprawnego sprzętu. Wiele wskazuje na to jakby ni
    stąd ni z owąd elektronikę w samolocie szlag trafił! Około g. 21.20
    wczoraj na TVP Info prowadząca rozmawiała z jednym z dziennikarzy
    wysłanych do Katynia do obsługi transmisji. Uderzyło mnie to co mówił…
    Około godziny wcześniej lądowali w Smoleńsku Jakiem-40. Bez żadnego
    problemu, przy dobrej pogodzie. Stwierdził: “No może pułap chmur był
    trochę niższy, to wszystko. To nie możliwe żeby w pogoda tak szybko się
    zmieniła!”. Tam była ładna pogoda. Warunki pogodowe były świetne!”.
    Potem powiedział jeszcze coś: “Jak-40 to samolot, że tak powiem,
    manualny. Wszystko zależy od pilota. Nie ma tam żadnej wypasionej
    elektroniki. Nie to co w Prezydenckim Tupolewie – tam było
    najnowocześniejsze oprzyrządowanie! Wylądowaliśmy Jakiem jak to się mówi
    “na kreskę”, bez żadnych, podkreślam żadnych problemów. To co mnie
    zdziwiło – mówi dziennikarz – to widok przez okienko samolotu jak
    kołowaliśmy po płycie, jak wojskowy samolot rosyjski “Ił” podchodzi do
    lądowania i…. ma jakieś problemy. Dziwnie przechylił się na jedno
    skrzydło… Potem poderwał maszynę. To było dziwne, bo jakby jakiś
    powietrzny prąd w niego uderzył nagle, a przecież my przed chwilą
    lądowaliśmy i nic takiego jak silny prąd powietrza nie miało miejsca.”
    No właśnie…. Przechylił się na jedno skrzydło…. Miał problemy z
    lądowaniem… Podobnie jak prezydencki TU-154. Czy “Ił” też był
    naszpikowany elektroniką? Czy właśnie “ubogość” i “zacofanie”
    elektronicznego wspomagania lotu w Jaku-40 miało ten dziwnie cudowny
    wpływ na bezproblemowość jego lądowania?

    Montażysta TVP widział nienaturalnie przechylony samolot. Czy pilot, na
    tak niskiej wysokości wykonywał by tak ryzykowny manewr bez powodu? Jest
    to tym bardziej dziwne, że niedługo przed prezydenckim samolotem
    wylądował JAK z polskimi reporterami. Jakiś czas później próbował tam
    lądować transportowy IŁ, który wykonał dokładnie taki sam dziwny manewr,
    tzn. zaledwie kilka metrów nad ziemią przechylając skrzydło. Poza tym są
    relacje świadków, mówiące, że samolot leciał z przechyłem na jedno
    skrzydło, dowodem jest ścięte drzewo, któż tak podchodzi do lądowania ?!
    Czyżby samolot prezydencki nie miał urządzeń automatycznie
    stabilizujących go przy podchodzeniu do lądowania? Jest też relacja
    dziennikarza, który był w jaku lądującym godzinę przed prezydentem. Po
    wylądowaniu (twierdzi że lądował w o wiele gorszych nieraz warunkach),
    widział transportowy samolot, który dotknął płyty lotniska (dziennikarz
    nie jest w stanie potwierdzić, czy lądował, czy startował), i który przy
    tym niepokojąco przechylił się na prawe skrzydło, prawie dotykając jaka
    dziennikarskiego stojącego na drugim pasie. Dziennikarz użył słów
    “ratował się”.

  62. Marucha powiedział/a

    Co Pan znowu wypisuje?
    Jacy polscy eksperci na wieży lotów? Gdzie tak się na świecie robi?
    Gdzie obce służby “przejmują kontrolę” poza swoim państwem? No chyba, że służby Mossadu w Polsce…

    Szczątków samolotu jest rzeczywiście na oko niewiele. Pod warunkiem, że słynny film z Youtube nie jest fałszywką.

    Prędkość 200-250 km/godzinę to jednak nie jest mała prędkość. Proponuję rozpędzić się samochodem do tej prędkości i uderzyć w ścianę domu.

    A ten artykuł, który Pan wkleił, również ukazał się już w gajówce.

  63. WP. powiedział/a

    Obecnie odkręcają poranną wiadomość o nagranych głosach pasażerów, na tzw. rejestratorach, ponowne kłamstwa, normalnych rozmów raczej nie, lecz krzyków, objawów paniki tak!!!o czym pod poniższym linkiem dla anglojęzycznych, czytajcie. http://tvnz.co.nz/erebus-news/cvr-transcript-controversy-3145748

  64. WP. powiedział/a

    Marucha to o czym piszesz to wklejka, nie mój tekst, lecz zobacz jak Balice i Kraków przygotowywali agenci NSA, przed przylotem Bambo, oni byliby także na wieży kontroli lotów i nie tylko, panie Marucha, pewnie Rosyjscy także byli lecz o takich rzeczach się, nie mówi, jak i listy pasażerów Prezydenckiego samolotu nie ogłasza wszem i wobec tydzień wcześniej w prasie, mediach, Internecie. A prędkość schodzenia, przyziemienia TU154 to między 170-200 km/h, oni byli już na kilkunastu metrach, więc 300 km/h między bajki włóżmy, czyli jak na samolot niewielka, Boeing 737 ma przyziemienie 170km/h.

  65. RomanK powiedział/a

    na wieki wiekow ,,panie Machaj…
    Niech pan sie zastanowi:
    Wiele narodow jest i lepszych i gorszych od Polakow, ale jakos zaden nie organizuje co jakis czas non stop coraz to nowe , przysiegi, oddania, i zobowiazania, zawierzenia…z ktorych nie dotrzymuje- ani jednego?????
    Notorycznie, metodycznie i nalogowo!
    Powiadaja jak: Kuba Bogu- tak Bog Kubie.
    Dziwi to pana???

  66. WP. powiedział/a

    Marucha lecz on ponoć kosił drzewa, tak nam wmawiają, więc tracił prędkośc i drzewa amortyzowały, tak nie wygląda samolot po koszeniu drzew i przyglebieniu w piaszczystym terenie, to nie ściana o której piszesz. Masz mój link do katastrofy w Indonezji, kosł drzewa, wylądował w lesie, tylko przełamany, 20 osób było rannych, reszta opuściła samolot o własnych siłach. Takze w Iranie TU154 PRZYGLEBIŁ W BETON NA LOTNISKU Z PONAD 25 M PODCZAS LĄDOWANIA, BYLI TYLKO RANNI. cOS TU NIE TAK. wPISZ W gOOGLE CRASH AIR PLANE, TO MOZESZ RÓŻNE WYPADKI PORÓWNYWAĆ, ORAZ JAK PRZEPROWADZA SIĘ, AKCJE RATUNKOWE I PROWADZI ŚLEDZTWA, POWODZENIA.

  67. WP. powiedział/a

    Przepraszam włączył mi się, CAPS i nie zauważyłem.

  68. WP. powiedział/a

    czytajcie tam artykuł i komentarze do niego, powoli strona się, otwiera :http://www.niepoprawni.pl/blog/110/kilkadziesiat-sekund-edytowane, według badaczy rejestratorów lotu z Nowej Zelandii, mikrofony CVR są wystarczająco czułe by nagrać dźwięki z poza kabiny pilotów, a na pewno z przedziału zaraz za nią oraz gdy krzyki i panika na pokładzie.

  69. WP. powiedział/a

    Czytajcie anglojęzyczni na temat czułości mikrofonów CVR z rejestratorów lotu. Dlaczego TAWS N nie działał?, on daje głośny sygnał dźwiękowy przy zbliżaniu się, do ziemi, czy góry, lasu, etc.

  70. Marucha powiedział/a

    W to, że służby obcych państw, zwłaszcza tzw. sojuszników mogą się swobodnie panoszyć w Polsce, to uwierzę.
    Nie bardzo sobie natomiast wyobrażam podobną uległosć ze strony Rosjan, zwłaszcza wobec kraju niezbyt im przyjaznego.

    I owszem, istnieje wiele znaków zapytania – ale o sprawach technicznych najlepiej jednak rozmawiają fachowcy na swoich forach, np. lotnictwo.net.pl

  71. NC powiedział/a

    W Radio Maryja jest relacja Antoniego Macierewicza, który przyjechał do Katynia dzień wcześniej i z grupa ludzi w sobotę rano, gdy prezydencki samolot już leciał, usiłował złożyć kwiaty na pobliskiej stacji kolejowej Dubravka, dokąd NKWD w 1940 przywiozło polskich jeńców wojennych koleją. Macierewicz opowiadał, jak szli szosą smoleńską i każda przecinka z szosy w las po obydwu stronach była zablokowana przez umundurowanych żołnierzy i pojazdy.

    Tak mi się skojarzyło w w związku z hipoteza z postu #35, że w lesie tym zaistalowano przenośne radilatarnie pokazujące pilotowi Tupolewa fałszywy obraz psa podejścia.

    Po co byli tam ci żolnierze i czego chronili?

  72. Ruski Agent powiedział/a

    A czy musieli czegoś chronić? Może pilnowali, czy ktoś nie łazi w pobliżu lotniska?

  73. SSD powiedział/a

    Dlaczego nikt nie mówi o głównym wątku TW “Filozof”?

    Kilka lat temu Filozof był wraz ze swoim kamratem Kieresem (IPN) na pielgrzymce mężczyzn w Piekarach Śląskich.
    W głównej homilii powiedział cos takiego (cytat z pamięci):

    …”tak jak w Średniowieczu budowniczowie katedr, tak i my teraz budujemy nową Europę…”

    To typowa deklaracja iluminanta, brata wtajemniczonego!

    Niestety nie mam tego tekstu, może ktoś by to znalazł w internecie i opublikował?
    Oni nie mogą się całkiem ukryć. Od czasu do czasu cos palną, bo to tez sygnał dla wtajemniczonych słuchaczy, ze maja władzę!

  74. Machaj powiedział/a

    65:
    Nie dziwi proszę Pana,poniewaz nic się nie dzieje na ziemi bez przyczyny,bez Sądu i bez Opatrzności Bożej,UWAŻAM (to są moje przemyślenia),że to Opatrzność Boża kieruje światem,czy może się wydarzyć cokolwiek,o czym Pan Bóg nie wiedział i nie doppuścił?JEŻELI ON to dopuszcza <to bez wątpienia dla naszego dobra,bo co tu dużo mówić jako naród pobudziliśmy do gniewu Boga, bosmy rozdrażnili tego <który nas stworzył i dlatego przylgnęło do nas zło,NARÓD polski opuścił bojazń Bożą i mądrość,musi zatem do niej powrócić,trzeba by wszyscy zrozumieli i uznali,że II wojna,była ostatecznie nie czym innym,jak najzasłuzniejszą karą z powodu obrażania Bożej sprawiedliwości,rozum ludzki,zaufany w swoje siły odmówił naleznego BOGU posłuszeństwa,ludzie zaniedbali religie całkiem ja zlekceważyli,odrzucili jako niegodne siebie i swoich czasow To sie zemściło,ponieważ jak już mowił pogański mędrzec W przedchrystusowych czassach"gdy się usunie religie,następuje wielkie zamieszanie w życiu i gwałtowne zaburzenia"Całą nasza troską musi być byśmy nie znikczemnieli;niestety to znikczemnienie zagraża każdemu człowiekowi,gdy nie czuwa i nie pracuje nad sobą i nie walczy ze zlem.'trzeba wrócić na ścieżki Boże,ale całkowicie ,bez kompromisów,zgruchotać BAŁWANY,KTÓRYM DOTĄD SIĘ KŁANIANO,a wprowadzić CHRYSTUSA NA TRON SERCA SWEGO .Droga co wiedzie do znikczemnienia zawsze jestotwarta ,przestronna ,wygodna i latwa.Wszystko tam wolno Żadnych tam krępujących przykazań,a motorem wszyskich czynow -miłosć własna.Proszę Pana,ja uważam że ta katastrofa to OFIARA ZA winy,grzechy moje i całego narodu,wezwanie do pokuty,bo pokuta to pierwszy warunek do rzetelnego nawrócenia.Przetrzymajmy zatem gniew Pana i zasłużmy na jego łaskę.Nie oceniam ludzi którzy tam zginęli,odczuwam wielki ból,tak czysto po ludzku,czytam wszystkie artykuly i wpisy zamieszczone u Pana Gajowego i rozważam je w soim sercu,i modlę się za nich wszystkich<prosząc Dobrego Boga o Światło wiekuiste dla nich bez względu na to co tam w swoim życiu nabroili .I jesze jedna moja uwaga I PRAGNIENIE aby ,Kościół powrociŁ jak najszybciej do MSZY SW. TARDYCJI. ŻYCZE WSZYSTKIM DUŻO POKOJU,BARDZO DUŻO, POKOJU IZA

  75. Jay Dee powiedział/a

    Sorry, że trochę nie na temat – ale ścięło mnie z nóg:

    Przed miesiącem Komorowski w wywiadzie dla TVN deklarował: Chciałbym skrócić zły okres prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Okres konfliktu i braku współpracy z rządem. Ten słynny meldunek: “Panie prezesie, melduję wykonanie zadania” zaciążył nad całą prezydenturą.

    Proponuję cały artykuł z 38 stycznia 2010:
    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30203/articlePage/3

  76. Kaziu Kozoduja powiedział/a

    Prorok, czy co?

  77. Jay Dee powiedział/a

    Ano, jeśli nie prorok – to na pewno prorocze słowa. Niech Pan Jackowski się schowa ze swoimi mocami. Pomylił się o pół roku do roku i do tego nie przewidział, że chodzi o prezydenta. A tu patrz… Trzeba zapytać się p.o. prezydenta o inne kwestie: kiedy kryzys się skończy, co z tym końcem świata w 2012, kiedy odzyskamy wschodnią Polskę (czy zachodnią Ukrainę) albo kiedy nas rozbiorą. Na pewno wie, ale się nie ujawnia.

  78. gostek powiedział/a

    WP uparl sie ,zeby wskazac sprawce.Moze sie kiedys tego dowiemy ,bo w wypadek to chyba juz tylko krasnoludki wierza.,Wladze nie wysilily sie ,zeby podac wiarygodne tlumaczenie tego co sie stalo,wrecz dwrotnie ,media gmatwaja jak sie da ,wiec tzw.prosty lud sam sobie dopowiada to co mu sie wydaje.Prosty lud nie wierzy ,ze do jednego samolotu wpakowano dobrowolnie i po przemysleniu, ludzi tego kalibru i z tylu roznych waznych dziedzin,wiec lud zaczyna sie zastanawiac ,kto i jak ich do tego naklonil.A jakby nie zechcieli wsiasc ,to co?
    Inny prosty ludek zastanawia sie ,ze skoro nie bylo widac zwlok, to moze ich tam nigdy nie bylo.
    A swiadkowie na miejscu, w osobie polskiego reportera i ambasadora polskiego jasno mowia-nie bylo widac zadnych zwlok.Na filmie tez nie.Juz prosciej sie tego powiedziec nie da-nie bylo zwlok .To po co wzywac karetki?No to ich nie wzywano.Prosty lud zadaje sobie pytanie-to gdzie sa te rzekome zwloki,skoro w miejscu wypadku ich nie stwierdzono.Chyba polskiemu ambasadorowi w chwili stresu ,mozna wierzyc na slowo.A jak ktos nie wierzy ,to film red.Wisniewskiego dostepny w necie to uwidacznia.A jesli nie ,to czas na zmiane okularow u calego narodu.Ten film o dobijaniu nie zgadza sie z filmem Wisniewskiego,wiec moze nie dotyczy to tego samego zdarzenia.
    A to co potem nastapilo, to byl spektakl dla prostego ludu ,zeby mial sie czym zajac, ze smogiem i Wawelem w tle.Wydaje nam sie ,ze jestesmy pepkiem swiata,a tak naprawde to jestesmy marnym pylkiem ,wsrod tych co sie bawia ta szachownica.

  79. Inkwizytor powiedział/a

    WP # 58

    “Na wieży kontroli lotów powinni być polscy eksperci i służby, patrzeć
    Rosjanom na ręce.(…)”

    Jasne. Prezydent Miedwiediew powinien jeszcze polskim ekspertom i służbom przekazać kody do odpalania rakiet z głowicami atomowymi :)

    Wtedy byłaby – jak się mówi po eurounijnemu – pełna transparentność.

  80. Marucha powiedział/a

    Re 79: :-) )))))

  81. Jay Dee powiedział/a

    78. Panie Gostku, problemem WP faktycznie jest to, że uparł się znaleźć winowajcę i że od razu szuka wątpliwości (z oficjalnych wersji) pod wybranego sprawcę.
    Jednak kwestia zwłok – to jedna z mniejszych spraw.
    Rosja, a potem sowiety nigdy nie tolerowały polskiej państwowości. Od paru lat oni nas potrzebują, a my ich. Tylko dojście do tego zbliżenia może mieć różne drogi.
    Ja nie zakładam żadnego sprawstwa lub braku sprawstwa a priori. W skrajną głupotę Rosjan też nie wierzę. Ale mówienie, że jesteśmy pyłkiem – więc nikt tutaj nie mógł mącić – to trochę niepoważne. Serbia przed I w. św. też była pyłkiem. Jak się skończyło – to wiemy. My przed II w. św też nie byliśmy potęgą (Czechosłowacja miała 2 razy wyższy PKB per capita niż my) – zaczęło się jednak u nas. Proponuję też popatrzeć na ekspertów w USA. Większość z think tanków czy niezależnych ekspertów uważa, że następny światowy konflikt znowu zacznie się u nas. Rosja ma nową broń – może jest już gotowa. Może już jej ciąży ten opasający ją gorset US.
    Zobaczymy.

  82. Marucha powiedział/a

    Panie Jay Dee, I Wojna bynajmniej nie wybuchła z powodu Serbii.

  83. Jay Dee powiedział/a

    Pewnie że nie

  84. Anty powiedział/a

    co do wypowiedzi W. Batera że o 8.40 dostał informacje o rozbiciu samolotu o 8:36 – inna informacja potwierdzająca –
    O godzinie 8.20 – Lech Kaczyński z telefonu satelitarnego z pokładu rządowego Tu-154 dzwoni do swojego brata. Prezydent mówi Jarosławowi Kaczyńskiemu, że za chwilę, za 15-20 minut – wylądują.

  85. WD powiedział/a

    Drogi Panie Moderatorze,

    jak taki WP zaczyna tu zaśmiecać swoimi durnymi stwierdzeniami nie po rosyjsku, dodam lecz po kosmicku, pierd….mi to gdzie Pan jest i dlaczego Pan tego chu…twa, przepraszam nie kasuje.

    20 lat ogłupiają nas środki /chore/ masowego przekazu. Chce Pan, zby naród polski był nadal kaleki???

  86. WD powiedział/a

    Lepiej idę spać

  87. Ciepek powiedział/a

    Tak na prawdę nie dowiemy się prawdy a nawet jeśli to rosja prędzej wypowie nam wojnę niż powie prawde. No chyba że za 50 lat jak zmieni się ekipa

  88. Józef piotr powiedział/a

    LUBLIN PRZEPRASZA ZA PALIKOTA !! To już wiemy , A kiedy LUBLIN PRZEPROSI POLSKĘ ZA ŻYCIŃSKIEGO ???

  89. Józef piotr powiedział/a

    Sz. Pan Gajowy.
    Nie zgadzam się z pana twierdzeniem w stylu :” …jak samochód uderzy w ścianę z prędkością 200 – 250 (czy ileś tam podobnie km/h ) to co z niego zostanie ?…….”
    To rozumowanie jest poprawne ale pod warunkiem że uderzymy prostopadle w śztywną betonową ścianę.
    Ale w wypadkach samochodowych nie zawsze tak bywa.
    W przypadku tego samolotu (jeśli prawdziwe są informacje o zahaczaniu o drzewa , krzaki ..linie elektryczne….)
    Mamy doczynienia z wyhamowywaniem na tych przeszkodach. Każda pokonana przeszkoda to porcja hamulca i spadek prędkości (tego co leciało) . Tak że w efekcie takiego lądowania w końcowej pozycji (spoczynek tego co zostało) miało prędkośc = zero.

  90. Sołtys powiedział/a

    Do Maruchy i Inkwizytora.Od tygodnia śledzę tutejsze wpisy na temat przyczyn ewentualnej katastrofy i chciałbym się wypowiedzieć jako pasionat lotnictwa i motoryzacji.Szanowni państwo jesteście w błędzie mówiąc że Polskiego Samolotu Wojskowego(celowo z dużej lit.) na ziemie nie może sprowadzić polski kontroler ba śmiem twierdzić że nawet powinien.Jeśli mi nie wierzycie to zapraszam na pokazy lotnicze (Air Show Radom)z udziałem załóg z obcych państw.Takim znakomitym przykładem był lot białoruskiego SU27 podczas kórego doszło do katastrofy,kierownikiem tego lotu był białorusin.Co dotego amatorskiego nagrania wygląda ono bardzo autentycznie i nie chodzi tu o obraz ale o dźwięk.Zostało ono zrobione bezpośrednio po rozbiciu się naszego tutka(słychać dźwięk obracających się turbin silnika,który nie mógł zię rozlecieć bo ma taką specyficzną budowe)w 21sek. nagrania słychać na pewniaka polski głos “uspokuj się” głos stanowczy nie człowieka ciężko rannego.Nasówa się pytanie co tam robi polak który ma siłe tak stanowczo wypowiedzieć te słowa skoro wszyscy zgineli?Nie mam wątpliwości że byl to zamach. Pytanie tylko na czyje polecenie?I jeszcze jedno z tym pyłem to wałek i niedługo się dowiemy w jakim celu.Pozdrawiam wszystkich.

  91. Marucha powiedział/a

    Coś mi się zdaje, panie Sołtysie, że czym innym są pokazy lotnicze, a czym innym normalna praca załóg lotnisk. Pierwsze słysze, żeby specjalnie dla potrzeb lądowania zagranicznej delegacji obsadzano lotnisko załogą z danego kraju.
    Ale oczywiście nie jestem specjalistą od lotnictwa.

  92. Marucha powiedział/a

    89: Prędkość ZERO to samolot (czy też jego szczątki) uzyskał już po zderzeniu z ziemią.

  93. Marucha powiedział/a

    Re 85: Taka jest cena, jaką płacimy za walkę o wolność słowa, której właściwie na świecie już nie ma. Cena jest wysoka, ale nie widzę innej drogi.

  94. Zbigniew Koziol powiedział/a

  95. Zbigniew Koziol powiedział/a

    Nie wstawia kodu. A wczesniej dzialao. No to tak:

  96. WP. powiedział/a

    Poczytajcie, pan Marucha także oraz moi krytykanci: Już podczas wybuchu pierwszej bomby atomowej stwierdzono – zgodnie z przewidywaniami fizyków – towarzyszący mu niezwykle oślepiający błysk światła, obecność masy neutronów oraz niezwykle intensywnych strumieni promieni gamma i promieniowania rentgenowskiego.

    Podobne zjawiska, oczywiście jeszcze intensywniejsze, zarejestrowano znacznie później podczas wybuchów bomb termojądrowych.

    Już jednak w czasie przeprowadzanych w początku lat 50-tych próbnych wybuchów jądrowych naukowcy amerykańscy odkryli obecność towarzyszących im niezwykle silnych impulsów elektromagnetycznych, pokrywających praktycznie całe pasmo częstotliwości radiowych. Impulsy te były w stanie indukować w obwodach elektrycznych i systemach elektronicznych wartości napięć i natężenia prądu powodujące katastrofalne uszkodzenia urządzeń elektrycznych, a zwłaszcza systemów łączności – z zasady bardzo wrażliwych na zewnętrzne zakłócenia. Zjawisku temu nadano nazwę “Jądrowego Impulsu Elektro-Magnetycznego” – NEMP (Nuclear Electro-Magnetic Pulse).

    Mechanizm powstawania NEMP związany jest z elementarnymi procesami zachodzącymi z udziałem promieniowania jądrowego i cząstek elementarnych, a w szczególności z “rozproszeniem Comptonowskim”. Mówiąc w ogromnym uproszczeniu – tory elektronów “comptonowskich”, powstających pod wpływem promieni gamma, ulegają zakrzywieniu w magnetycznym polu ziemskim, wypromieniowując przy tym energię w postaci pola elektromagnetycznego.

    Specjaliści od strategii prowadzenia wojny szybko dostrzegli w tym zjawisku możliwość stworzenia broni będącej w stanie uszkodzić infrastrukturę telekomunikacyjną i energetyczną przeciwnika – bez stwarzania bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. Ot, taka “humanitarna” broń – E-bomba – zmuszająca wroga do kapitulacji. Wystarczy tylko na wysokości 40 – 100 kilometrów nad terytorium wroga dokonać wybuchu jądrowego, aby towarzyszący mu NEMP w promieniu ponad 1000 km mógł spowodować nieodwracalne uszkodzenia urządzeń elektrycznych i systemów elektronicznych, zwłaszcza komputerowych. Sam wybuch jądrowy – poza silnym błyskiem światła – nie wywołałby istotnych zniszczeń materialnych, nie byłoby fali uderzeniowej burzącej budynki, a ilość radiacji docierającej do powierzchni ziemi i skażenia promieniotwórcze byłyby mniejsze aniżeli przy wybuchu na małej wysokości.

    Ale generować impulsy elektromagnetyczne o ogromnym natężeniu można znacznie prościej za pomocą E-bomb, które podobno wchodzą już do arsenałów wojennych potęg świata. Niektóre źródła mówią nawet, że tego rodzaju bronią posługiwały się wojska NATO podczas niedawnej kampanii przeciwko Serbii, aby unieszkodliwić jej systemy radarowe.

    Uczeni wiedzą, że kluczem do takiej broni jest generowanie krótkotrwałych impulsów prądu elektrycznego o dużym natężeniu. Skierowanie takich impulsów do anteny spowoduje wypromieniowanie potężnej fali elektromagnetycznej o szerokim paśmie częstotliwości. Obwody elektryczne znajdujące się w określonym “polu rażenia” zaabsorbują energię, którą ta fala przenosi – mogą się po prostu “spalić”.

    Najbardziej niszczące są impulsy mikrofal z zakresu częstotliwości gigahercowych, które mogą z łatwością przeniknąć do wnętrza aparatury elektronicznej przez otwory wentylacyjne, lub szpary w obudowie, indukując groźne prądy w różnych obwodach elektrycznych. Fale megahercowe poprzez złącza i przewody zasilające, działające podobnie do anten, przedostają się do podłączonej elektroniki i mogą tam spowodować nieodwracalne zniszczenia.

    Do wytworzenia mikrofal potrzebny jest niezwykle krótki impuls elektryczny, trwający około 100 pikosekund, czyli jedną dziesięciomiliardową sekundy. (Warto sobie uświadomić, że w takim czasie światło przebywa odległość wynoszącą 3 centymetry.) Takie impulsy można wytwarzać za pomocą urządzenia zwanego generatorem Marxa. W zasadzie jest to drabina kondensatorów ładowanych równolegle, a następnie – wykorzystując super-szybkie przełączniki – rozładowywanych przy połączeniu szeregowym. Powstające podczas rozładowania impulsy trwające setki pikosekund wystarczy skierować do anteny, która wypromieniuje błysk elektromagnetycznej energii. Lotnictwo Armii Stanów Zjednoczonych w swoich laboratoriach na takiej zasadzie zamierza stworzyć broń niszczącą elektronikę nadlatującego samolotu wroga, lub rakiety.

    Ale potężne impulsy, choć jednorazowe, można wytwarzać również używając zwykłego materiału wybuchowego. Energię zgromadzoną w kilogramie trotylu (TNT) można przekształcić w potężny impuls mikrofalowy za pomocą urządzenia zwanego kompresorem strumienia. Urządzenie to wykorzystuje energię eksplozji aby skupić pole magnetyczne, towarzyszące impulsowi prądu, w co raz mniejszej objętości. Na końcu taki impuls trafiając do anteny wytwarza potężny impuls fal radiowych i mikrofal.

    Prostota zasady działania i konstrukcji koncentratora strumienia jest wręcz szokująca. Wystarczy wziąć rurkę metalową, wypełnić ją materiałem wybuchowym i w jednym jej końcu umieścić detonator. Następnie rurkę umieszcza się wewnątrz cylindrycznej cewki indukcyjnej, do której – na przeciwległym końcu względem detonatora – podłączona jest antena. Na początku przez cewkę trzeba przepuścić prąd elektryczny, co powoduje powstanie wewnątrz niej pola magnetycznego. Potem zapłon detonatora pobudza materiał wybuchowy, którego eksplozja rozchodzi się wzdłuż rurki z prędkością około 6000 metrów na sekundę. Gdybyśmy mogli przyjrzeć się temu procesowi w zwolnionym tempie, to zobaczylibyśmy, że w momencie zapłonu inicjującego eksplozję fala uderzeniowa zaczyna niszczyć całe urządzenie, rozrywając stopniowo wewnętrzną metalową rurkę. Odkształcony metal rurki zwiera kolejne zwoje cewki powodując koncentrację pola magnetycznego, wytwarzanego przez płynący w niej prąd. W miarę przesuwania się czoła fali uderzeniowej do przodu zachodzi kompresja pola magnetycznego w co raz to mniejszej objętości obszaru jeszcze nieuszkodzonego. Towarzyszy temu ogromny wzrost natężenia prądu elektrycznego w cewce znajdującej się przed falą wybuchu. Natężenie impulsu prądowego, trwającego setki pikosekund, narasta do milionów amperów. Wreszcie – tuż przed całkowitym zniszczeniem urządzenia siłą eksplozji – impuls prądowy pobudza antenę, która zgromadzoną energię rzędu terawatów wypromieniowuje na zewnątrz.

    Nic dziwnego, że koncentrator strumienia interesuje wojskowych, dążących do stworzenia broni mogącej skutecznie unieszkodliwić elektronikę wrogich rakiet i samolotów przy niemal całkowitym braku ubocznych zniszczeń. Taka broń nie wymagałaby bezpośredniego trafienia w cel, co często bywa trudne.

    Zapewne największą zaletą tej broni jest to, że nosi ona etykietkę “nie zabójczej”. Nie trzeba niszczyć wszystkiego. Wystarczy spowodować “padnięcie elektroniki”, a potem zrobić to co się chce tak, aby przeciwnik o tym się nie dowiedział. To cenne zastosowanie militarne, kiedy można spowodować, aby przeciwnik stracił “pamięć” na dostatecznie długi okres, potem można zresztą zdementować wszelkie zarzuty o cokolwiek. Można w ten sposób unieruchomić system łączności całego miasta bez zabijania kogokolwiek, czy niszczenia budynków. Stosownie do ocen niektórych specjalistów koncentrator strumienia zdetonowany na wysokości kilkuset metrów nad ziemią jest w stanie unieszkodliwić elektronikę w promieniu 500 metrów. A specjaliści twierdzą, że można zbudować kompresor strumienia, który zmieści się w zwykłej teczce.

    Niedostatkiem jest to, że trudno mieć gwarancję, że elektromagnetyczna broń spełniła swoje zadanie. Nie można przewidzieć jakie zniszczenia taka broń spowoduje.

    Idea zastosowania podobnej broni podczas wojny jest wystarczająco niepokojąca, ale co będzie jeśli wpadnie ona w ręce terrorystów? Przecież broń mikrofalową można sklecić kupując w sklepie elektronicznym detale za kilkaset dolarów. (Można też skorzystać ze sprzedaży wysyłkowej). Potem skonstruowana prymitywna “broń” będzie w stanie zniszczyć czyjś komputer, znajdujący się o 100 metrów od niej.

    Bob Gardner, który przewodniczy Komisji Szumu Elektromagnetycznego i Zakłóceń w Międzynarodowej Unii Radiotechniki w Gent w Belgii twierdzi, że przestępcy już korzystali z broni mikrofalowej. Doniesienia z Rosji sugerują, że tego rodzaju urządzenia były używane do unieszkodliwiania systemów zabezpieczających w bankach oraz do przerywania łączności policyjnej. Inny raport podaje, że celem takiego ataku był również pewien londyński bank.

    Specjaliści ze zdziwieniem stwierdzili, że współczesne maszyny znacznie łatwiej uszkodzić, aniżeli starsze modele. Nowoczesne komputery są delikatniejsze aniżeli stare “szafy”. Sprzyja temu choćby np. obniżanie roboczych napięć mikroprocesorów i zwiększanie ich szybkości oraz plastikowe obudowy, zamiast szczelnych blaszanych pudeł.

    Niezależnie od tego czy tego rodzaju broń została już użyta, czy też nie widzimy jak bardzo nasze uzależnienie od elektroniki staje się jednocześnie naszą piętą Achillesową. Następnym razem kiedy wasz komputer padnie nie rzucajcie automatycznie gromów na Billa Gatesa. Raczej podejdźcie do okna i zobaczcie, czy nie ma w pobliżu tajemniczego furgonu, parkującego po drugiej stronie ulicy. A nuż jest w nim ktoś, kto bombarduje waszą elektronikę mikrofalowymi pociskami?

  97. WP. powiedział/a

    Panie Marucha bardzo dobrą “reklamą” sowieckiego TU154, etc jest 68 rozbitych samolotów tej marki, jak i dodatkowo Iłów 62, nieudanych kopi zachodnich samolotów, czyli DC10 oraz Vickersa 10.

  98. zolnierz zawodowy powiedział/a

    Panie Marucha !
    Dobrze,ze Pan caly czas czuwa – czy sluzyl Pan w wojsku ?
    Jezeli tak ,to swietnym jestes wartownikiem ale prosze nie przeceniac dowodcow ,bo gdy zwykly zolnierz czuwa d-two swietnie sie w tym czasie bawi .
    My zolnierze z praktyka wieloletna wiemy ,ze aby zebrac generalow i to bardzo waznych w jednym samolocie ,to musi pasc rozkaz z najwyzszego szczebla.
    Moze wiec pod tym katem zaczniecie dyskutowac .
    Osobiscie oskarzam za to ministra Klicha i prosze patrzec co sie bedzie z tym czlowiekiem “dziac”.
    Zreszta nie tylko z nim ale takze i z bylym ministrem ON Komorowskim ,ktory tak do wysokich “urzedow’ doszedl i zostal teraz zaproszony na nastepna “impreze” do Rosji.
    Zobaczymy kto tym razem bedzie dzialal i spelnial rozkazy,to jeszcze nie “koniec wojen” partyjnych ale miedzynarodowych .
    Cos mi tu pachnie “wysoka gora” , a nie daj Boze realizacja zasadniczego planu czyli wywolanie III Wojny swiatowej .
    Zly nie spi !
    Pozdrawiam “gajowke” !
    Tym od snucia hipotez zalecam umiar ,Polacy nie sa wcale glupim narodem jedynie niedoinformowanym z niezaleznych zrodel,czujnosc ich oslabia nadgorliwa wiara w ludzi ,bo juz w Boga to sprawa dyskusyjna.

  99. Marucha powiedział/a

    98:
    Tak, służyłem w wojsku.

    I właśnie dlatego (niech Pan poszuka wśród poprzednich artykułów) napisałem to i owo na temat Klicha, jego odpowiedzialności za DWIE wielkie katastrofy lotnicze i zasugerowałem strzelenie sobie w łeb. Czego Klich nie zrobi.

    Zgadzamy się co do jego oceny, podobnie jak buca Komorowskiego.

  100. zolnierz zawodowy powiedział/a

    To swietnie ,bo inaczej dyskutuje sie z tymi co jedli sledzie i kasze w wojsku a inaczej z tymi co na cieplych kluchach wychowani,bywa,ze i na ruskich pierogach wychuchani przez mamusie – takie zwykle “januszki”.

    Ocena Twoja Panie Marucha Klicha zasluguje nie tylko na uwage ale zainteresowanie sie nim i jemu podobnym wszystkim na szczeblach obronnosci Polski.
    Majac kontakt z zolnierzami zawodowymi “dawnej generacji” ( ta obecna to juz w pelni “plemienna” ) czesto dyskutuje o tym czy w koncu w Polsce ktos z porzadnych i madrych Polakow (takich jest bardzo duzo ale nie przy wladzy) zaczniecie od ODNOWY WOJSKA POLSKIEGO.
    No bo z czym i z kim isc na wroga tak wewmetrznego jak i zewnetrznego ???
    W dodatku podporzadkowano Polske pod NATO,ktore mam nadzieje dostanie “popalic” (przeciez to zbieranina z calego swiata najemnikow) przez armie rosyjska lub chinska ( a moze razem) i to w niedlugim czasie .
    Zachod widzi ich sile i zaczyna “przymilanie” ,ktore na nic sie nie zda ,tym bardziej,ze (podobno) Rosjanina/Rosjanke mozna oszukac/zdradzic tylko raz ,a Chinczyk jak nie padnie z przepracowania to wroga ogryzie z wszystkiego bo jest liczny jak wszy na dziadzie !

    Jezeli juz w temacie o TW i wszelkich filozofach dyskusja to sprawa jest powazna,bowiem dzisiaj nie wiadomo z kim ma czlowiek do czynienia nawet we wlasnej rodzinie ,w ktora wzenilo sie/wyszlo za maz wiele “obcego miesa ” (przepraszam za wojskowy jezyk),takze w mej rodzinie gdzie dostrzegam pazosytow roznej masci – kazdy z nas ma blizsza i dalsza rodzine i chyba juz potrafi odrozniac tych od tamtych .
    W Polsce jest wiele mieszanych malzenstw i to od czasu I i II Wojen swiatowych – oj przewalilo sie tego obcego towaryzstwa przez Polske i namieszalo krwi jak u “jehowcow” !
    Dlatego tez widzimy tu w dyskusji wszelka mieszanke nastrojow i opinii ,dobrze wiec,ze jako ZOLNIERZ-GAJOWY w “rezerwie” czuwasz nad porzadkiem.
    Bardzo slusznie,ze nie dajesz “platnym” robic nam “wody w zlewie” ( to tez po wojskowemu napisalem aby nam tu fali nie robili “szmaciarze”).
    Warto by w “gajowce” zalozyc temat o NAPRAWIANIU POLSKI i POLAKOW,bo obudzic juz zdolano nawet bezmyslne tlumy.
    Trzeba by bylo tez wlaczyc w to POLSKI KOSCIOL KATOLICKI ale nie w ten sposob jak tu czytam jeden “nadgorliwiec” (przyslany chyba po to abysmy wiary nie tracili) – MY Pani/Panie w Boga wierzymy ale dosc tez juz mamy falszu i obludy koscielnej .Zreszta wszystko sie czlowiekowi przyje tak kielbasa jak zapachy kadzidla lub swieconej “wody”. Czas na gloszenie ewangielii z przyrownaniem do obecnych dziejow i obecnego Izraela ,ktoremu caly swiat zaczyna sie dokladnie przygladac i wyciagac wnioski.

    Madry KATOLIK to myslacy czlowiek a nie slepo wierzacy !
    BOG jest z tymi co nie slowami ale czynem/prawda/sprawiedliwoscia i uczciwoscia jemu sluza .
    Nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu !
    Z Bogiem i rozumem !

  101. Zbigniew Koziol powiedział/a

    “Rosjanina/Rosjanke mozna oszukac/zdradzic tylko raz”

    Tak jest panie wojskowy. Rosjanie beda ufac bezgranicznie. Zrobia dla czlowieka wszystko. Ale biada temu, ktory ich oszuka!

    Jeszcze slowo komentarza do filmu ktory zamiescilem (@95). Film jest oczywiscie symulacja komputerowa, troche wydumana. Czytam na forum lotnikow, iz sam kokpit samolotu zachowal sie w dobrym stanie (acz nadal nie zidentyfikowano zwlok lotnika chyba glownego). A wiec to nie moglo byc tak, jak na filmie, iz on nosem pruje w ziemie i wybucha. Zreszta, jest niemal pewne, iz samolot przekrecil sie brzuchem do gory (gdyby nie to, to zapewne czesc by ocalala)

  102. Marucha powiedział/a

    Zgadzam się z zawodowym żołnierzem.
    Ta antypolska cywilbanda nie tylko, że absolutnie na niczym przydatnym dla wojska się nie zna, to ponadto jest agenturą obcych mocarstw.
    Zadaniem Klicha nie jest wzmocnienie polskiej armii, ale właśnie jej zniszczenie. To przecież za jego kadencji zrezygnowano z tradycyjnego poboru do wojska:

    “Dnia 3 sierpnia 2008 roku podczas uroczystej przysięgi wojskowej w Krakowie Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich, wraz z premierem Donaldem Tuskiem, ogłosili oficjalnie zaprzestanie przymusowego poboru do wojska. Bogdan Klich zapowiedział również, że od października 2009 roku nie będzie już w koszarach żołnierzy służby zasadniczej.
    - Od 1 stycznia 2010 roku będzie w Polsce armia zawodowa – zapowiedział Bogdan Klich”

    Około 100 tysięcy żołnierzy na 38-milionowy kraj, znajdujący się w “ciekawym miejscu w Europie” – to kpina.

  103. Zbigniew Koziol powiedział/a

    Tak, Panie Marucha. Ja nie mysle, iz to Rosjanie napadna na Polske, ale kto to wie na wiele lat w przod? Tymczasem w Rosji te rzeczy wcale nie bardzo sie zmienily. To panstwo jest w stanie wydac z siebie miliony zolnierzy. Ale… a co z Niemcami? 100 tysiecy to jest posmiewisko. Zreszta, najlepsza czesc i tak w Afganistanie.

  104. Marucha powiedział/a

    Rosjanie mogą zaatakować Polskę – a raczej region Eurolandu, Judeopolonię, rządzony przez nie-Polaków – jeśli dostrzegą zagrożenie dla swego kraju. I tak zrobiłby każdy normalny kraj, mający wystarczająco dużo siły (reszta niech sobie pisze petycje do ONZ).

    To, że Judeopolonia może być dla Rosji zagrożeniem, jest niestety bardzo możliwe. Idiotyczne pomysły z amerykańską “tarczą” na szczęście Rosjanie wybili USRaelowi z głowy, ale kto wie, co jeszcze może się wykluć w mózgownicach geniuszy wyznania handlowego i co zostanie podchwycone przez polskojęzyczne szumowiny sprawujące władzę z nadania ludu głosującego katolickiego.

  105. Exhumacja powiedział/a

    Jezeli nie bylo widac cial, nie bylo sladow krwi, kto zostal pochowany w trumnie Lecha Kacznskiego ?

  106. PL powiedział/a

    I kogo rozpoznał Jarosław Kaczyński? A może on też jest w spisku?

  107. Joe powiedział/a

    Zamiast budowac teorie spiskowe,lepiej zastanowmy sie nad tym jaki zwiazek moze miec akcja hakerow rosyjskich,ktorzy wlamali sie do systemu naukowcow od gobalnego ocieplenia,a potem zrobili posmiewisko w Kopenhadze.Ta tragedia w Smolensku jest tak potrzebna ruskim jak czyrak na tylku Putina.
    Natomiast kontrolerzy lotow na calym swiecie,sa w tej chwili pod specjalna lupa,przechodza dodatkowe szkolenia.Zobaczymy co bedzie dalej.Bo to co mowi Gromoslaw Czempinski,prokuratorzy i cala reszta sitwy PO…bancow,to ja miedzy bajki wkladam.

  108. Zbigniew Koziol powiedział/a

    Pan, Panie Joe, to wcale ciekawy czlowiek.

    Ale tutaj prawie nikt nie pisze, oprocz ludzi ktorzy sie znaja albo takich … no innego rodzaju.

    Akcja hakerow rosyjskich? Jestem prosze Pana na liscie Linuksowej w Toronto. Psy tam na mnie wieszaja.

    A moze chcialby pan uslyszeszec ode mnie, skad pochodza wlamania i wirusy komputerowe? Bo ja mam odpowiedz na takie zapytanie.

  109. ZZ powiedział/a

    Hakerstwo? Chodzi o naprawdę wredne hackerstwo?

    Koczownicy.

  110. Joe powiedział/a

    Panie Zbigniewie…mnie w tej chwili interesuje,czy spece od wlaman maja szanse wejsc do systemu satelitow i zmienic im dane,albo poprostu wlozyc swoje.Bo ja juz kilka razy spotkalem sie z chwilowa
    zla informacja jaka podawal GPS,zarowno szybkosci,jak i pozycji.Podobno to sie dzieje jak przekazuja sobie odbiornik GPS z jednego satelity na drugi.Ale mnie interesuje to I-sze.

  111. Zbigniew Koziol powiedział/a

    @110 (Joe)

    Pracowalem z GPS. Ale nie na tym poziomie. To jest swietne pytanie. Zdaje mi sie, ze Amerykanie maja nad tym pelna kontrole. Toz tu moznaby cuda robic. I zapewne robi sie.

Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s