Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rodzicu, miej się od 1 sierpnia na baczności!

Posted by Marucha w dniu 2010-08-10 (wtorek)

http://www.pro-life.org.pl/2009/04/gos-w-sprawie-projektu-ustawy-o.html

W dniu 1 sierpnia weszła w życie nowelizacja ustawy o „przemocy” w rodzinie, która reguluje kwestie kar cielesnych oraz ochrony zdrowia i życia dzieci.

Nowe przepisy m.in. nakładają na gminę obowiązek zapewnienia ofiarom przemocy w domu darmowej opieki medycznej. Chodzi tutaj nie tylko o opatrzenie ran po pobiciu, ale również o obdukcję. Dziś takie badanie jest płatne, co często utrudnia dochodzenie swoich praw przed sądem.

Nowa ustawa pozwala też na zabranie dziecka rodzicom, jeżeli zagrożone jest jego zdrowie i życie. W takiej sytuacji można dziecko oddać pod opiekę najbliższej rodzinie. Do tej pory dzieci trafiały do placówek opiekuńczo wychowawczych.

Źródło: IAR 01.08.2010

Zobacz też:
Obowiązki personelu medycznego w związku z aktami przemocy
Za mocny klaps zabiorą ci dziecko, polskatimes.pl, 30.07.2010
Postęp wychowawczy po polsku
Ratujmy rodziny – lepszeprawo.pl
Głos w sprawie projektu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie

Nowa ustawa pozwoli na przykład, w zależności od uznania urzędników, na wyrzucenie z własnego mieszkania rodzica, który dał dziecku klapsa. Ustawa gwałci nie tylko Konstytucję, ale i doświadczenia pedagogów i zdrowy rozsądek. Proszę poczytać sobie linki.

Tylko taka szumowina, jak Bronisław Chrabia (i jego świta, składająca się z takich samych antypolskich szumowin, jak on) mogła podpisać tak oburzający dokument. A polski Kościół udziela Komunii Świętej takim bydlakom i udaje, że nie widzi furiackiej wręcz walki z rodziną… – admin

Odpowiedzi: 89 to “Rodzicu, miej się od 1 sierpnia na baczności!”

  1. Fioletowa powiedział/a

    Ale poslki kościoł udziela komunii tez mężczyzna bijącym i gwałcacym swoje małzonki w majestacie prawa kościelnego
    Albo rodziców, którzy katują dzieci

  2. Fioletowa powiedział/a

    polski*
    mężczyznom*
    rodzicom*

    Zbulwersowało mnie jednostronne podejscie i krew zawrzala

  3. Inspektor Lesny powiedział/a

    „gwałcacym swoje małzonki”
    No , wiem, ze sie to ponoc zdarza. Ale instytucja malzenstwa z natury niejako, zaklada, ze malzonkowie chca i pragna ze soba wspolzyc cielesnie.
    Tak, ze tu gdzies jest blad. Jak sie gwalca, to nigdy nie powinni zawierac malzenstwa. Albo, jak, np. kobieta w zwiazku robi ze swojej seksualnosci towar.
    Np:
    -Dawaj cala pensje, ty jestes od zarabiania, a ja od wydawania, bo jak nie, to pewnie mnie nie kochasz. I wio spac na kanape, w drugim pokoju.
    Pewnie to nieprawda, ale ja slyszalem juz takie opowiesci od meszczyzn. Zwlaszcza po wodce…

  4. PL powiedział/a

    Słuchaj, ty żeńskie *****
    Kosciół nie udziela komunii NIKOMU, kto znajduje się w stanie grzechu cieżkiego.
    O rodzicach katujących swoje dzieci słyszy się rzadko – prawie wszystkie przypadki to tzw. „konkubinaty”, ***** rodzaju żeńskiego.

    Panie PL, to jest jednak kobieta! – admin

  5. Marucha powiedział/a

    Pani Fioletowa, feministki nie są tu mile widziane.

  6. Fioletowa powiedział/a

    feministki widzę nie
    ALE CHAMSTWO to widzę, że wszyscy kultywujecie

    I tak po chrzesciajnsku z miłosierdziem widzę od razu od bydlaków ludzi wyzywacie
    A Chrystus patrzy i widzi

  7. Wojwit powiedział/a

    Znaczy, pani zdaniem, Gajowy ma nie pisać w komentarzach tak jak napisał, a co każdy normalny człowiek czuje w obliczu bezprawia i degrengolady? Jeżeli woli pani politpoprawność to polecam inne towarzystwo – toważydostwo.

  8. Inspektor Lesny powiedział/a

    6
    Ale Panienka tak od razu, bez wstepu, o gwalcacych i bijacych chlopach.
    To tak, jak jak by zalotny chlopak na pierwszej randce powiedzial:
    - ladne masz oczy, a czy czasem jakiejs choroby wenerycznej tez nie masz?
    Pytanie bylo nie bylo praktyczne, ale wprowadza pewien dysonans, nieprawdaz?

  9. Piotrx powiedział/a

    Wiekszość nagłaśnianych medialnie patologii zwiazanych np z katowaniem dzieci dotyczy tzw związków konkubenckich.
    Ciekawe jak „uczeni w piśmie” bedą interpretować „przemoc” – prawdopodobnie zabronienie czegokolwiek dziecku.

    Czekamy teraz na ustawę o przeciwdziałaniu przemocy POZA rodziną:
    – np w mediach: telewizja, radio, gry komputerowe,internet, prasa, agresywna muzyka itd.

  10. Fioletowa powiedział/a

    Wydawalo mi się, że nie napisałam nic obraźliwego
    Zauwazyłam tylko pewną prawidłowośc
    i za to od bydląt zostałam wyzwana ?
    Ciekawy sposób WALKI z kazda odmiennoscia, z kazdym innym podejsciem, innym spostrzeżeniem, inną mysla NIŻ SWOJA WLASNA.

    tak tylko sobie mysle, ze nauki chrzescijańsjkie się wypaczają w takich chwilach
    Miłosierdzie, zrozumienie, dyskusja prowadzaca do czegos
    A nie opluwanie drugiego, bo powiedzial cos, czego my smi bysmy nie powiedzieli albo nie tak powiedzieli, albo powiedzieli inaczej…

    Czasem trzeba wyjść do ludzi ze swojej skorupy
    Nie do identycznych
    Do trochę innych też

    Ale może się myle próbując czerpac z nauk Chrystusa

    Niech Pani nie powołuje się na nauki Chrystusa, bo czuję w tym fałsz i obłudę – admin

  11. Inspektor Lesny powiedział/a

    10
    UUch! panienka cos chce powiedziec, ale nie calkiem wyraznie.
    Czyzby dlatego, aby nie brac odpowiedzialnosci?
    Czy Panienka jest katolikiem?
    Jesli tak, to czy „zwyczajnym” czy tez poprawiaczem, co niby katolikiem jest, ale… ksieza niedobrzy, celibat niepotrzebny, kobiety tez powinny byc ksiezmi, itd.
    I nazywa to „troche innym spojrzeniem”

  12. TZJ powiedział/a

    ad 9

    Troszkę rozbija Pani forum ale zrzucę to na karb nie znajomości Gajówki (jakby sam ją znał) ale wracając, pisze Pani:
    „Czasem trzeba wyjść do ludzi ze swojej skorupy
    Nie do identycznych
    Do trochę innych też”
    Można to podstawić do tych którzy mieli kontrolować te patologiczne rodziny ja zapytam się dlaczego nic nie zauważyli lub zwyczajnie olali sprawę bo im drzwi nie otworzono, albo tak też pewnie było bali się tam zwyczajnie iść do tego. Czy nie bywało tak że kontrole były i nic nie wykazały a potem dziecko skatowane było?
    Po co więc wprowadzać kolejne zakazy nakazy wszelakie powinności
    skoro tego co już jest wyegzekwować nie zdołano?

  13. Marucha powiedział/a

    Pani Fioletowa, po pierwsze czyni Pani niedopuszczalne uogólnienia („wszyscy kultywujecie chamstwo”). Nie wszyscy. Powiem więcej, nikt tu nie kultywuje chamstwa. Przypadek PL, któremu puściły nerwy – i któremu zwróciłem uwagę – należy do wyjątków.

    Zatem posługując się uogólnieniami, w dodatku oczywiście fałszywymi, nie może Pani liczyć na przesadną sympatię gości gajówki.

  14. Przeclaw powiedział/a

    „Adoptive mom indicted for dumping kids, pocketing $$”. A Houston woman, Mercury Liggins,49, whose seven adoptive children were found abandoned at a Nigerian orphanage /-/ was charged with felony theft and held on $880,000 bail./-/ She was getting $ 500 for each one of the children /monthly/.

    To taki przyklad, pierwszy z brzegu, ktory mi sie nasunal pod reke. Kobieta otrzymywala wyplaty z pieniedzy zrabowanych podatnikom w sumie $ 3500.-miesiecznie, nie liczac food stamps, ktorewynosza srednio $ 200.-na osobe miesiecznie i innych „zapomog”, a dzieci odstawila do Nigerii do sierocinca, gdzie byly przez kilka lat, zle traktowane, oduczone angielskiego,i tylko przypadkiem odnalezione.
    Sa niezliczone przypadki maltretowania dizeci, z przypadkami smierelnymi wlacznie. ZAWSZE, poza sytuacja, gdy oboje rodzice sa umyslowo chorzy, dochodzi do tego w sytuacji gdy rodzice mieszkaja osobno, a rola ojca zazwyczaj jest wyeliminowana lub zminimalizowana, o czym media informuja polgebkiem i dziwnie bez pomyslu jak to zmienic. Nierzadko mezczyzna tez maltretuje lub morduje dziecko, ale zawsze jest to kolejny „boyfriend” matki, a nie ojciec.

  15. PL powiedział/a

    Fioletowa, zamiast oburzyć się na skur…syńskie prawo podpisane przez takiegoż prezydenta, zamiast bronić rodziny – zajęła się „jednostronnoscią” spojrzenia oraz Kościołem który – jej zdaniem – wręcz popiera przemoc.

    Cuchnie mi tu manifa.

  16. PL powiedział/a

    Dodam jeszcze niekulturalnie: spadaj stąd, „katoliczko”.

  17. ZZ powiedział/a

    Mało jest na świecie ideologii, które byłyby tak umysłowo impotentne, tak niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i zarazem tak nagłaśniane, jak „feminizm”.
    To właściwie nie jest ideologia.
    To choroba umysłowa, która każe organizować „kursy algebry dla kobiet”.

  18. Lesba z Lizbony powiedział/a

    Fioletowo, czy nie jesteśmy tej samej orientacj?

  19. j powiedział/a

    @ Fioletowa

    Wprowadzilam do Pani tekstu poprawki, ktore szanowna Pani raczyla zasugerowac i … nic… i dalej kuzwa nie moge zrozumiec o co sie Pani w ogole rozchodzi? Co Pani chciala poprzez ten wpis wyrazic? Bo z komentowanym artykulem to chyba niewiele ma wspolnego, prawda?

    „Ale polski* kościoł udziela komunii tez mężczyznaom* bijącym i gwałcacym swoje małzonki w majestacie prawa kościelnego
    Albo rodzicom*, którzy katują dzieci”

    Pozdrawiam mimo wszystko :)

  20. Vislava powiedział/a

    ” Chodzi tutaj nie tylko o opatrzenie ran po pobiciu, ale również o obdukcję.”
    *************

    Coż to szanowni panstwo probujecie tutaj bronic???
    Prawo RODZICOW do KATOWANIA swoich dzieci???
    Prawo do opatrzenia ran po pobiciu dziecka za darmo???
    Zakazania wydawania obdukcji po pobiciu dziecka przez Rodzica???

    Dostaję dreszczy na samą mysl, że można nawet podchodzic do życia w takich kategoriach….

    Byc może jestem zbyt radykalna, ale…… rodzice, ktorzy biją swoje dzieci do tego stopnia, ze trzeba opatrywac RANY i wydawac OBDUKCJE….. NIGDY NIE POWINNI MIEC DZIECI!!!
    KROPKA. Dotyczy to tez znęcania się psychicznego nad dzieckiem.

    Nawet klapsy z tzw. miłosci rodzicielskiej NIE są najlepszą metodą na wychowanie dzieci. A co tu dopiero mowic o biciu aż do okaleczenia, aż do ran???
    Tacy „rodzice” powinni byc zamykani w więzieniu i pozbawiani praw rodzicielskich.

    A przecież bicie to nie jest jedyna forma złego wychowania. Jest jeszcze słowne znęcanie sie, nie spędzanie czasu z dzieckiem, zimne traktowanie i nieustanne poniżanie godnosci dziecka, itp.

    Każdy męzczyzna, ktory jest nosicielem spermy moze spłodzic dziecko, ale nie każdy meżczyzna potrafi byc OJCEM. To samo dotyczy MATEK.

    Zły dzien w pracy nie jest powodem, aby odreagowywac to na dziecku.
    Dzieci z natury są dobre i chcą byc dobre, chcą przypodobac się dorosłym – o ile wyrastają w normalnym i zdrowym środowisku.

  21. Marucha powiedział/a

    Pani Vislavo,
    Zwracam Pani uwagę, że ogromna większość drastycznych przypadków znęcania się nad dziećmi zachodzi w „związkach konkubenckich”, a nie w małżeństwach sakramentalnych.
    Po drugie… Nie wszystkie dzieci z natury są dobre, niestety.
    Po trzecie: istniejące prawo chroni (przynajmniej w teorii) interesy każdego człowieka, czy takiego dwuletniego, czy siedemdziesięcioletniego. Po jaką cholerę tworzyć oddzielne przepisy dla rodzin? Czy nie po to, by wbić polskim tumanom do głowy, że to właśnie rodzina jest głównym ośrodkiem przemocy?

    Czy Pani zdaniem należy odebrać rodzicom władzę rodzicielską? Bo do tego sprowadza się obecnie podpisana ustawa. Czy wychowanie dzieci powinny przejąć jaczejki partyjne SLD-PO?

  22. opornik powiedział/a

    Ile jest pobitych dzieci wobec 100 % ?

    1-5% ? ! – a gdzie jest prawo pozostałych 95% doooo!!!

    Roztropnej edukacji dla Dobra Wspólnego??!

    Ach…. biją – a bluźnierstwa ???
    tolerowane wszędzie na publicznej sferze – kto broni nas ???

    przed bluźniercami???!!!

    Dzieci bez Boga sprzedadzą swych rodziców i to z pomocą

    takich biednych otumanianych … Vislaw… ów…

  23. bluke powiedział/a

    Temat jest drażliwy i widzę, że niektórym puszczają nerwy. Zwłaszcza kobietom. Myślę, że przyczyną jest nadmiar telewizji: z jednej strony stereotypowe, „słitaśne” seriale – z drugiej ociekające przemocą programy „informacyjne”. Po takim praniu mózgu, nic dziwnego, że domagają się ścisłej kontroli państwa nad niemal każdą dziedziną życia. Po obejrzeniu jednego z popularnych programów TVN-u ciężko dojść do porządku dziennego nad oczywistością, że to właśnie w najlepszym interesie rodziców jest dobro dziecka. Żaden urzędnik socjalny nie zaopiekuje się dzieckiem lepiej niż jego rodzice. Instynkt macierzyński (i ojcowski) – jest jednym z najsilniejszych instynktów. Wtrącanie się obcych może rodzinie tylko zaszkodzić.

  24. bluke powiedział/a

    I jeszcze jedna uwaga do (pani?) Vislavy: Kimże pani jest, że chce decydować, kto powinien mieć dzieci – a kto nie?!!

  25. Marucha powiedział/a

    Myślę, że normalne kobiety to rozumieją.
    Feministki to niemal zawsze kobiety, którym w życiu coś nie wyszło, jakieś takie poranione psychicznie, niepełne, z reguły bez męża i dzieci… szukają kompensaty w ujadaniu na mężczyzn. Żałosne istoty.

  26. RomanK powiedział/a

    Moze troszke zimniej popatrzycie panowie na poruszony temat.
    Obydwie panie maja racje! I nie rozumiem dlaczego rzuciliscie sie na nie- jak lefy:-))
    Po pierwsze problem przemocy w rodzinie jest stary! Do dzis pamietam bitych kolegow przez ojcow i matki…nieludzko! W srodku nocy budzilo nas wycie katowanych…przez ojca, ktory tylko troche se wypil…Bezposrednia interwencja sasiadow wiazacych furiata bylo bezposrednia ochrona..ale pamietajcie zawsze bylo te kilkanascie minut wycia…. zanim pobudzili sie sasiedzi, powciagali portki, poszukali powrozow.
    Prawa nie bylo..to milicjanci naprali swoimi poprawkami konstytucji,,i na jakis czas pamietali zwyrodnialcy swoje guzy i nie tlukli rodzin.
    Prawo nie musi byc od razu zle…bardziej boje sie o jego stosowanie,,bo przy calkowitym zwyrodnieniu wymiaru sprawiedliwosci w Polsce i zaniku kultury prawnej jest to najwiekszym zagrozeniem. DOkladnie… jak z art 212KK///
    To samo odnosi sie do praktyk w Katolickim Kosciele w Polsce….brak wiedzy na temat religii, brak znajomosci katechizmu,,katolicyzm dewocyjny, obrzedowy..i brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za swoje czyny…jest powodem ze jest jak jest! Ludzim wisi, ksiezom wisi, najlepszy przyklad mamy w Warszwie z obroncami z flagami Israela , wierzych w krzyz i anorcje i in vitro witajacy procesje okrzykami ,,,zdrajcy…. A moze to poprostu zupelnei io najzwyczajniejszy ,,brak Wiary? Nie wiem czy jeszcze gdzies mozna spotkac zjawisko tzw niewierzacych praktykujacych?? Zna ktos????

  27. Marucha powiedział/a

    Panie Romanie, to prawo JEST BARDZO ZŁE. Bardzo, bardzo złe.
    Praktycznie likwiduje władzę rodzicielską, bo każdy zakaz, choćby najlepiej umotywowany, może być traktowany jako psychiczne znęcanie się.
    I tak się stanie. Przykłady płyną ze Szwecji.

    I niech Pan, stary wróbel, nie łudzi się, że chodzi o dobro dziecka. Dobro dziecka można było wyegzekwować przy istniejących dawniej przepisach.
    Tu chodzi o rozbicie rodziny.
    O to, żeby gówniarz pozbawiony tygodniówki, mógł zadzwonić na policję i donieść na rodziców.
    O to, żeby jedni sąsiedzi mogli dojeb… drugim.
    Już widzę te donosy, tych urzędników którym Chrabia dał władzę, jaką może posiadać tylko sąd!

    Nb. szczególne „racje” mają panie, gdy insynuują, że Kościół wręcz popiera, a co najmniej toleruje bicie żon i dzieci.

  28. Vislava powiedział/a

    „która reguluje kwestie kar cielesnych oraz ochrony zdrowia i życia dzieci. (…) Chodzi tutaj nie tylko o opatrzenie ran po pobiciu, ale również o obdukcję.”
    ***************

    Marucha wyraźnie sam napisał, że chodzi o kary cielesne tak dotkliwe, ze aż powstają rany.

    Bicie nie jest metodą na wychowanie młodego pokolenia.
    Tylko bardzo mało inteligentni lub wręcz prymitywni „rodzice” uciekają się do bicia swoich latorosli.

    Polska nie jest panstwem islamskim gdzie dopuszcza się bicie nie tylko dzieci, ale nawet żony (albo dokładniej: żon).

    W cywilizowanym kraju o wysokiej kulturze nawet zwierzęta są pod ochroną – nikt nie ma prawa znęcac się nad drugą istotą.

  29. RomanK powiedział/a

    Nie znam tego prawa..ale tam nie ma zadnego dobrego prawa. DO tego praktyka wymiaru i sie jest ugotowany.
    Coz bylo na tym oparte prawo bolszewickie ( Pavka Morozow),,sa prawa w szwecji, Francji..ale zostaje zdrowy rozsadek. Oni robia to tylko po to zeby kontrolowac tych co maja dzieci. Bo chca kontrolowac przyszlosc!
    Oczywsicie jest idiotyzmem oddawanie spraw kurateli i praw rodzicielskich urzedasom, ale to z mocy prawa przekresla takie prawo, gdyz jest sprzeczne z innymi.
    To tylko swiadczy o jednym ..o barbaryzacji cywilizacji w Polsce.
    Nie widze, zeby panie insynuowaly -panie poprostu stwierdzaj fakt! Kosciol nie namawia, nie karze bic..ale na wiele przymyka oko i udaje -ze nie wie. Czemu sie tez nie dziwie, bo przeciez po soborze Boh jest Miloscia…mamy teologie zbawienia, odkupienia nie potepienia….Kochajmy sie… Grzeszy nie uczynkiem…ale zaniedbaniem…zaniechaniem. I to widac..wszedzie,
    a ze z tego wyrasta wlasnie najbrutlaniejsza przemoc…zaspiewajmy glosniej Kumbaja,,,prosze no spiewamy, zagluszymy wycie!…sumienia:-))
    Mamy tu takie przyslowie:Family, which prays together, stays together….
    Rodzina co modli sie razem, trzyma sie razem (jest mocna)….i to jest jedynym najmocniejszym prawem!

  30. NC powiedział/a

    Vislava napisała:

    „Każdy męzczyzna, ktory jest nosicielem spermy moze spłodzic dziecko, ale nie każdy meżczyzna potrafi byc OJCEM. To samo dotyczy MATEK.”

    To prawda – ale z tego nie wynika, że każdy gminny urzędnik od rodziny jest zawsze lepszy i od matki i od ojca.

  31. koala powiedział/a

    Teraz legalny handel dziećmi będzie kwitł(odbierane dzieci gdzieś muszą trafić), ludzie będą wypędzani z własnych domów pod pretekstem stosowania przemocy, przestępczość wśród dzieci i młodzieży będzie rosła (bo co mi zrobisz) i konia z rzędem temu , kto udowodni mi ,ze ustawa ta pomogła uratować chociaż jedno życie dziecka czy dorosłego,nad którym ktoś bestialsko się znęcał.

    Panie Marucha, gwałty w małżeństwach tez się zdarzają.Niekoniecznie scenariusz musi być taki jak Pan opisał.Znam wiele przypadków zupełnie odwrotnych.Co jednak nie oznacza ,ze małżeństwo jest kolebka gwałtów,
    Tylko czy kiedykolwiek jakakolwiek ustawa zlikwidowała zło?
    Jestem przeciwna mnozeniu ustaw obwarowujacych zycie i obyczaje obywateli.
    Podobno po zlikwidowaniu komuny mielismy odzyskac wolnosc. Teraz nawet przy wyrabianiu paszportu pobiera sie odciski palcow jak kryminalistom .
    Zakazow sie namnozylo,nas ponumerowano (numer wazniejszy od nazwiska), niedlugo ustawowo dostaniemy limit oddychania -emisja dwulenku wegla.
    Grupki bojowkarzy ustanawiaja nam prawa.
    Kosiola do tego bym nie mieszala. Na szczescie kosciol nie szpieguje jeszcze zycia rodzinnego swoich owieczek.

  32. RomanK powiedział/a

    Kosciola nie mozna mieszac Kosciol jest wmieszany,,kosciol slucha swoich wiernych,,slucha spowiedzi…kto sie nie spowiada nie jest wiernym, Nie jest Wspolnota…a w Polsce mamy taka wlasnie sytuacje, Mamy praktykujacych chodzacych do kosciola. a w zasadzie pod chor, lub do przedsionka….katolikow tradycyjnie niewierzacych.
    Rosnie liczba Polakow spoganionych, to ze w wiekszosci to ludzie mlodzi nie swiadczy wcale, ze ich rodziny lepsze od nich. Zle drzewo rodzi zle owoce. To swiadczy, ze nasz narod jest chory,,,ze Polska jest w smiertelnej chorobie. Kosciol chory..a panstwo to czysty rak!
    Rzad kazdego normalnego panstwa jes-t bo taka jest jego funkcja…i powinien byc- sluga narodu!
    A dzis rzad zrobil sie panem Polskow! Wlascicielem Polakow i poganiaczem, dlatego nie panstwo- ale gang, ktorego bojowkarze dyktuja nam swoje zasady nazywajac je prawem…dla niepoznaki!

  33. Tekla powiedział/a

    Jest artykuł na ten temat
    http://www.rp.pl/artykul/409347,500142.html

  34. Darek T. powiedział/a

    Wprowadzanie tego typu przepisów otwiera furtkę do wielu nadużyć zarówno ze strony zwaśnionych sąsiadów, jak też rozwydrzonych dzieciaków którym dano nowe narzędzie do szantażowania i terroryzowania swoich rodziców. Mamy więc sytuację w której rząd potrzebuje mieć haka na każdego obywatela. Był już taki co zwykł mawiać „dajcie mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf”.

  35. Tekla powiedział/a

    Co ciekawe ,bardzo mało osób wie ,co Chrabia wyprawia..

    http://goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1274959535&dzi=1207812935&idnumeru=1274779118

  36. Jay Dee powiedział/a

    Ciekaw jestem czy Państwo pamiętacie niedawne wydarzenia:
    http://www.tvn24.pl/11138,1,prosto_z_polski.html
    Co ciekawe, w pierwszych informacjach – były to kolonie dla dzieci z rodzin patologicznych pod opieką kuratora. Teraz zamieniło się na obóz ZHP.
    To takie podsumowanie sytuacji – w Niemczech:
    http://www.dw-world.de/dw/article/0,,5254308,00.html

    Czy rodzic będzie mógł zabrać dziecko Państwu – które doprowadza je do samobójstwa?

  37. zagrypiona powiedział/a

    ad 3 inspektor lesny

    Ty nie rozumiesz pojecia gwaltu.

    Tak to tez sie moze zdarzyc w malzenstwie. Ile jest malzenstw ktore maja problemy, np. alkoholowy itd. Jak facet przychodzi zawiany, oklepie zone po twarzy a potem za koltun do lozka na sile – to to nie jest gwalt? Tylko dlatego ze malzenstwo zawarte legalnie w urzedzie czy kosciele, to nie znaczy ze jest wolne od przemocy.

    Co do pewnych obowiazkow zgodze sie. Malzenstwo to swego rodzaju uklad. ale bez przesady. Ja wszystko rozumiem, ale hipokryzji nie bardzo.

  38. koala powiedział/a

    @ Roman K
    Za często słyszę argumenty zwolenników i promotorów tej ustawy, ze KK daje przyzwolenie przemocy.Dlatego pisze, żeby kościoła w to nie mieszać. Ta ustawa powstała z innych powodów.Żeby mieć społeczeństwo w garści.
    Kogo z rządzących tak naprawdę obchodzi los dzieci,kobiet, starców?
    Kilka miesięcy temu zadałam sobie trud obejrzenia na Facebook profili zwolenników tej ustawy. Dziwnym trafem większość agitatorów należy do fanów przeróżnych judaistycznych grup.Część z nich , gdy zarzucano im ze jako Żydzi próbują narzucić Polakom prawa,utajniła swoje profile.Inni przyznaja sie do zydowskiej nacji dodajac „i co z tego…”

  39. zagrypiona powiedział/a

    ad 34. Darek T.

    Masz racje, zgadzam sie z tym co piszesz, jednakze dzieciaki – NIE RODZA SIE ROZWYDRZONE. Ktos na drodze wychowania (nie, nie szkola, nie rowiesnicy – na szczescie rodzina wciaz ma najwiekszy wplyw na to jak dziecko jest wychowywane, jest przeciez wybor – wlaczyc dzieciakowi TVN, posadzic przed komputerem, czy uczyc prawidlowych zachowan, ksztaltowac psychike itd) popelnia blad, ktory potem skutkuje rozwydrzeniem i brakiem jakiejkolwiek mozliwosci kontroli.

  40. lopek powiedział/a

    Unych, los polskich dzieci w ogóle nie obchodzi! Rzeczona ustawa, została wprowadzona po to, aby zniechęcić potencjalnych rodziców do posiadania dzieci w ogóle. Ponadto, aby ubezwłasnowolnić rodziców wobec dzieci – wtedy można spokojnie demoralizować dzieci – bo rodzice nie będą w stanie naprostować skrzywienia dokonanego przez lewactwo w przedszkolach, szkołach i uczelniach!
    Owa ustawa – to zbrodnia na mózgach dzieci! To wstęp do przyspieszenia depopulacji gojów z Ziemi!

    Admin: ta wypowiedź to cały sens owej ustawy w pigułce. Dziwi mnie, że tyle osób wciąż pisze o „przemocy”, „klapsach” i rozważa jej konieczność.
    Czy naprawde myślą, że żydowskim twórcom tej ustawy chodzi o dobro dzieci?

  41. Marucha powiedział/a

    Bądźmy ściśli.

    Kościół nigdy nie dopuścił brania Komunii Świętej w stanie grzechu ciężkiego, jakim jest pobicie dziecka czy żony czy zadźganie nożem męża. I nic mi nie wiadomo, aby Kościół, nawet ten okaleczony, posoborowy, przymykał oczy na przemoc w rodzinie. Z katalogu grzechów nigdy nie usunięto zadawania komuś bólu i cierpień. Proszę nie pisać bzdur!

    Pani Visława niech nas nie poucza, że bicie nie jest metodą wychowywania dzieci. Danie dziecku klapsa jest prastarym sposobem na danie do zrozumienia dziecku, które może jeszcze nie za bardzo przyswaja słowne reprymendy, że źle zrobiło. Przypominam Pani Visławie, że ta metoda jet stosowana nie tylko w krajach „niecywilizowanych”, ale również w Wielkiej Brytanii, która skutecznie opiera się naciskom Żydunii.

    Różni tacy skurwiele celowo zacierają granicę między daniem klapsa, a maltretowaniem dziecka do krwi – CELOWO.
    Marzy im się cywilizacja, w której goje nie będą sobie w stanie wyobrazić, że za danie w mordę można samemu dostać po mordzie. Goje mają być ubezwłasnowolnieni i spacyfikowani.

    Kiedy kolej na ustawę o „Przemocy w Konkubinacie” i „Przemocy w Związku Sodomistycznym”?

  42. Augustyn P. powiedział/a

    Wreszcie doszliscie do wniosku po co taka i inne przyszle ustawy, ja podsumuje zdaniem :

    Wreszcie? To p. Augustyn wiedział o tym już od dawna, a my nie? Dlaczego Pan nam tego wcześniej nie powiedział?

    GOJ NIC NIE MOZE (poza posluszenstwem)ALE Z GOJEM WOLNO WSZYSTKO ZROBIC,CO TYLKO MEDRCY TEGO SWIATA ZECHCA !

    Zacznijcie dyskusje co nalezy czynic aby goje przestali byc niewolnikami,jak sie maja wyzwalac z niewoli.
    Murzyni juz to dawno temu uczynili i dzisiaj sa na urzedach.
    A POLACY ?

  43. gostek powiedział/a

    Ta ustawa jest skierowana przeciwko rodzinie.Poczytajcie sobie wiesci ze Szwecji gdzie trafialy te odebrane rodzicom dzieci.Dla tych co nie wiedza-wyslanie dziecka za kare do swojego pokoju tez jest interpretowane jako znecanie sie.Rodzice po odebraniu im dziecka juz go wiecej nie ogladaja.Dane dziecka sa utajniane i ginie bez sladu.Najczesciej odebranie nastepuje podczas pobytu dziecka w szkole.

  44. Zenek powiedział/a

    W świecie i Polsce również od wielu już lat tzw. rzecznicy praw dzieci starają się zbuntować młode pokolenie przeciwko dorosłym. Od lat obserwowaliśmy to na gruncie szkolnym. Owoce tego stanu rzeczy zbieramy dziś. Ostatnie lata przyniosły kolejne kampanie medialne nakierowane na odebranie rodzicom władzy rodzicielskiej.
    Uderzenie w relacje dzieci do rodziców jest naruszeniem przez państwo czwartego przykazania Dekalogu („Czcij ojca swego i matkę swoją”). Respektowanie czwartego przykazania było jednym z fundamentów ładu moralnego cywilizacji łacińskiej.
    Działanie przeciw rodzinie wypływa z ideologii lewackiej szkoły frankfurckiej. Jej „teoria krytyczna,” zawierała niszczycielski krytycyzm wobec kultury zachodniej, łącznie z chrześcijaństwem, władzą, rodziną, hierarchią, moralnością, tradycją, z etyką seksualną, lojalnością , patriotyzmem i konserwatyzmem. Rodzina, według niej, jest wylęgarnią rasistów i faszystów zaś kulturę uważano za zjawisko faszystowskie i wypaczenie psychologiczne. Kultura chrześcijańska hoduje faszyzm, dlatego głównym celem było zniszczenie rodziny. Ideolodzy tej szkoły Lukacs i Wilhelm Reich wierzyli , że zniszczeniu rodziny może sprzyjać rewolucyjna polityka seksualna i wczesne wychowanie seksualne.

    Obecnie również postmodernizm ogarnia swoim wpływem kulturę i mentalność narodów w krajach postkomunistycznych. Postmodernizm, głoszący kompletny relatywizm poznawczy i moralny; skrajny, nieliczący się z dobrem wspólnym indywidualizm; materializm konsumpcyjny, nieopanowany utylitaryzm, a w sposób szczególny hasło wolności człowieka od wszystkiego i do wszystkiego. W myśl filozofii postmodernistycznej każdy może czynić wszystko co zechce albo zaniedbywać wszystko, ponieważ wszystko jest tyle samo warte, każdy może mieć własną prawdę i własne dobro moralne, nie istnieją żadne absolutne kryteria – ani poznawcze, ani etyczne, ani estetyczne. Nadszedł czas moralnej samowoli, której nie ogranicza żadna absolutna wartość, bo takich wartości, zdaniem postmodernistów, nie ma.
    Propaguje model człowieka wyzwolonego od prawdy i moralności, od stałych przekonań i stałych miejsc zamieszkania. Model kosmopolity, bez ojczyzny, bez domu, bez stałych wartości i bez wychowania, ponieważ wychowanie ogranicza. Taki człowiek, nie pracuję nad swoim charakterem; nie ma żadnych ideałów, stałych wartości i żadnej tożsamości. Nie liczy się światopogląd, religia narodowa kultura. Na człowieku nie ciążą żadne obowiązki, gdyż wszystko, cokolwiek uczyni, będzie tyle samo warte. Nie powinien więc niczego, ani nikogo traktować zbyt poważnie. Jedynym jego celem jest bawić się, korzystać z wszelkich dóbr i z każdej nadarzającej się przyjemności, nie myśląc o konsekwencjach. Powinien wszystko akceptować. Niczego nie wolno mu oceniać negatywnie. Tylko wówczas zasłuży na miano tolerancyjnego człowieka. Tylko wówczas zmieści się w ramach jedynie słusznej, jak twierdzą postmoderniści, postawy życiowej, którą wyraża poprawność polityczna -będąca nowym, „totalitaryzmem bezideowości”.

    Dziś realizuje się szkodliwe utopie dwulicowego B. Spocka, ojca permisywizmu (postawa nieograniczonej tolerancji, zakładająca bezużyteczność lub nawet szkodliwość zakazów obyczajowych) i ruchu kontestacyjnego młodzieży; propagatora wychowania antyautorytarnego, guru dla pokolenia hipisów. Promował ideę wychowania dzieci bez tradycyjnej surowości, także optymizm, ufność i samodzielność Twierdzenia Spocka uznawane były za dogmaty i wywarły największy wpływ na umysłowość Zachodu.
    Całkowicie zanegował rodzicielski autorytet i wszelką dyscyplinę. Karanie dziecka bez względu na jego czyn nazwał zbrodnią. Dotyczyło to nie tylko kar fizycznych, ale nawet okazywania dziecku dezaprobaty. Jego zdaniem dziecko potrzebuje jedynie poczucia bezpieczeństwa ( Uwolnienie od stresów) a takie poczucie mogą mu dać rodzice przez wyłączne okazywanie bezwarunkowej miłości. Chcąc aby dziecko prawidłowo rozwiało się , trzeba go zaakceptować i otoczyć serdecznością. Niczego nie wolno mu narzucać, bo dziecko ma rzekomo wrodzony instynkt dobra i jeżeli pozwoli mu się swobodnie rozwijać na pewno odnajdzie właściwą drogę. Spock przekonywał, że wychowanie dzieci według jego rad wychowają ufne szczęśliwe pokolenie. Wystarczy więc okazywanie dzieciom miłość, co w praktyce oznaczało spełnianie wszystkich zachcianek swych pociech. Nastąpiło wówczas odejście od dotychczasowego rygorystycznego wychowania. Pierwsze pokolenia takich wychowanków zaczęły palić na ulicach flagi USA, karty powołań do wojska ( rewolta studencka 1968, szerząca się narkomania, przestępczość, upadek rodziny. ) W efekcie zaleceń Spocka wychowano pokolenie ludzi krańcowo rozpieszczonych, nieodpowiedzialnych i nieobowiązkowych, spędzających życie przy gitarze, z maksimum przyjemności. Więc uprawiano seks zwyczajem podwórkowych kotów. Zażywanie narkotyków uznano za zwyczajne prawo. Młodzieży nie obciążano nauką w szkole, w efekcie wyrosło pokolenie nieuków, bez zdolności przewidywania skutków swoich poczynań, z poczuciem wyższości nad starszymi. Pokolenie to nie dorosło do obowiązków wobec ojczyzny, rodziny i siebie. Ci niedojrzali ludzie zostawali rodzicami, nic nie mającymi do przekazania swoim dzieciom. Szkoły przestały być miejscem pracy twórczej uczniów i nauczycieli, miejsce gangów nastolatków, narkomanów i dealerów narkotykowych, gdzie dochodzi w nich do masowych zbrodni. Nastolatki mają po kilkoro dzieci niewiadomo czyich ojców. Tak kształtuje się nowy typ sezonowej rodziny.
    Od czasu rewolucji kulturalnej na zachodzie liberalizm podżega młode pokolenia do buntu przeciwko dorosłym. Pokolenie rewolucji kulturalnej opanowało ważne instytucje i wpływa dziś w sposób zasadniczy na prawodawstwo europejskie. Dlatego w wielu krajach zachodnich rodzina jest w totalnej rozsypce.
    Szwecja była pierwszym krajem, który podważył autorytet rodziców i ten totalitarny eksperyment na rodzinie trwa od 30 lat. Urzędnicy porywają z domów corocznie ok. 20 tys. dzieci które wyrastają na przestępców. Dzieci są zdemoralizowane, donoszą i stosują przemoc wobec rodziców, nauczycieli i rówieśników. Zniszczono zaufanie i miłość w rodzinach. Statystyki dowodzą, że dzieci, które odebrano w taki sposób rodzicom i oddano je do rodzin zastępczych, mają problemy emocjonalne. Z danych wynika też, że większość przestępców przebywających w więzieniach wychowywało się właśnie w rodzinach zastępczych. Po programie telewizyjnym dokumentującym, jak te dzieci były traktowane w rodzinach zastępczych, rząd zdecydował się powołać komisję do zbadania sprawy. W tym roku zaprezentowano raport z jej prac. Wskazywał on, że z powodu odebrania siłą dzieci rodzicom warunki ich życia, pogorszyły się kiedy trafiły one do rodzin zastępczych. Dzieci całkowicie utraciły kontakt ze swoimi rodzinami, w rodzinach zastępczych zaś doświadczyły braku miłości, nieodpowiedniego towarzystwa , zaczęły mieć trudności z nauką, a także problemy emocjonalne. Minister ds. socjalnych był zszokowany wynikami raportu. Oczywiste stało się, że stosowanie tych przepisów niszczy życie rodzin. W Nowej Zelandii 87 proc. mieszkańców było przeciwnych podobnym regulacjom, a mimo to liberalny rząd i parlamentarzyści przeforsowali je. Ale trzy lata temu zaczęto zbierać podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w tej sprawie i udało się. Rok później przeprowadzono plebiscyt, w którym 87 proc. głosujących opowiedziało się przeciwko wejściu antyrodzinnych postanowień. Ludzie protestowali przeciwko robieniu kryminalistów z dobrych rodziców!
    W wersji sowieckiej takie prawo kojarzymy z nazwiskiem Pawki Morozowa, który wydał swoich rodziców na katorgę. W czasach ZMP w Polsce też to miało miejsce.

    Nowelizacji ustawy przeciwko rodzinie
    W końcu listopada Rada Europy zainaugurowała w Polsce zakrojoną na szeroką skalę kampanię przeciwko karom cielesnym. Nowelizacja ustawy karnej przeciw przemocy została uchwalona. Otwiera się puszkę Pandory, wywołując wiele nowych problemów, tak jak w Szwecji. Ustawa zakazuje karcenia przy wychowaniu dzieci oraz poddaje rodzinę samowoli urzędniczej. Taka regulacja jest nie do przyjęcia zarówno z powodu błędnych założeń filozofii wychowania, jak i z powodu sprzeczności z prawami nadrzędnymi. Bez echa przeszła krytyka ze strony kompetentnej Krajowej Rady Kuratorów.
    Błędnym założeniem jest, że władza państwowa powinna nadzorować rodziny, narzucać im zasady i rozbijać je. Krótko mówiąc państwo uznaje się za rzeczywistość nadrzędną. Tymczasem historia pokazuje, że rodzina była zawsze podstawową komórką społeczną, a państwo to zjawisko wtórne. Bez rodziny nie może istnieć państwo, gdyż w nich się rodzą i kształtują obywatele zapewniający mu przetrwanie. W starożytnej Grecji i Rzymie państwo zachęcało do małżeństwa i posiadania dzieci.
    Powołanie system nadzoru nad rodziną jest przejawem myślenia totalitarnego. Rodzina jest uznawana , w myśl szkoły frankfurckiej, za instytucję przemocy a nie jako podstawowa komórka społeczna, której daje podwaliny wychowania.
    Ustawa przyjmuje definicję przemocy w rodzinie zbyt szeroko. Kategorycznie zakazuje nie tylko klapsa, ale o wszelkie „ograniczanie dzieciom wolności”, np. krytykowanie czy zabranianie czegokolwiek , np. działanie naruszające wolność, w tym seksualną. W tej sytuacji od dzieci nie można będzie wyegzekwować niczego. Ustawa zabrania karania i ganienia, narzucając permisywność!
    Definicja ta ma mało wspólnego z potocznym pojęciem przemocy. Wszystkie ograniczenia mogą być według ustawy powodem do szpiegowania rodziny. Do nadzoru każdej rodziny wystarczy podejrzenie, że rodzina jest „zagrożona wystąpieniem przemocy”. Wystarczy donos a więc jest pole do nadużyć. Urzędnicy będą mogli zabrać dziecko z domu rodzinnego.
    Ustawa niweluje się różnicę między sadyzmem a skarceniem wychowawczym. Klapsy nie wywołują żadnych złych skutków, chociaż w kampanii propagandowej dopuszczano się do manipulacji, pokazując dzieci z wstrząsem mózgu itp. Dla dziecka lekki ból jest sygnałem, że zrobiło coś złego, że są pewne granice zachowań. Do rodziców należy wybór środków wychowawczych, zwłaszcza że mają oni obowiązek utrzymywać dziecko do pełnoletności i ponoszą za jego czyny odpowiedzialność , a więc gdzie tu jest logika?
    Ustawa nakazuje usuwanie sprawców t.zw. przemocy z mieszkania, nawet z własnego (naruszenie art. 21 Konstytucji), udział w szkoleniu edukacyjnych oraz zakazuje zbliżania się do ofiar, czyli za odwiedzenia swojego dziecka może grozić do trzech lat więzienia.
    Ustawa przyczyni się do dalszej depopulacji , do unikania potomstwa, bo kto będzie hodował dzieci i spełniał ich kaprysy , by ewentualnie zostać posądzonym w przyszłości o przemoc, zostać wypędzonym z domu albo być zamkniętym w więzieniu. W takich okolicznościach na posiadanie dzieci decydować się będą albo ludzie lekkomyślni, albo masochiści, albo gotowi znosić wszystkie upokorzenia.
    W poradniku pracownika socjalnego Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zachęca do możliwie szerokiego rozumienia przemocy (popchnięcie ,przemoc psychiczna: a to: „wyśmiewanie, poniżanie, upokarzanie, zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów, stosowanie gróźb, szantażowanie, krytykowanie zachowań seksualnych. Przemoc to także „niezaspokajanie podstawowych potrzeb rodziny”, może się okazać „przemocą ekonomiczną”. Co za nonsens: wstyd jest właściwy tylko człowiekowi i jest jednym z motywów ludzkiego postępowania, stoi na straży moralności człowieka. Kontrolowanie i ograniczanie kontaktów z marginesem społecznym jest przecież racjonalnym wymogiem pedagogicznym.
    Dawanie klapsów to nie znęcanie się. Niekiedy w ostateczności trzeba zastosować taki środek, aby zdyscyplinować dziecko i skłonić je do przestrzegania pewnych zasad i zapewnić mu bezpieczeństwo. Rodzice mają obowiązek sprawdzać, co dziecko robi. W każdym społeczeństwie stosowane są metody służące dyscyplinowaniu dzieci. Przez nadmierną ingerencję urzędnicy socjalni zamiast pomagać rodzinie mogą niszczyć harmonię relacji rodzice- dzieci.
    Ustawa jest sprzeczna z wielowiekową sprawdzoną tradycją wychowawczą, gdzie obowiązywała dyscyplina .Miłość nie polega na pobłażaniu, nie każdy kto pobłaża kocha. Bez konsekwencji za swe postępowanie wychowa się ludzi nieodpowiedzialnych, anarchistów, którzy nie skojarzą złych czynów z przykrymi skutkami.
    Ustawa jest sprzeczna też z papieską Kartą praw rodziny (1983). Nauczanie JPII ,wbrew publicznym deklaracjom, poszło w zapomnienie, w którym mówił ,że prawa rodziny są niezbywalne i nie zależą od państwa.
    Nasuwa się też pytanie :jak się ma ta surowość prawa wobec sprawy zabijania nienarodzonych, czyż to nie jest przemoc?
    Ustawa w wielu punktach narusza Konstytucję RP i kodeks rodziny. Traktuje rodzinę jako siedlisko przemocy i odbiera uprawnienia rodzinie, wprowadzając masowy nadzór typu policyjnego w przypadku najlżejszego podejrzenia, czy donosu. Ustawa zabrania stawiania wymagań wychowawczych. Ogranicza prawo do ochrony życia prywatnego, rodzinnego, dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym” (art. 47). Przepis o zabieraniu dzieci wbrew ich woli rzez pracownika socjalnego stoi w sprzeczności z art. 48: „ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu”. Zgodnie z konwencją praw dziecka ONZ dziecko ma prawo do rodziców.
    Według Konstytucji art. 48: „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”. Artykuł 53 wyszczególnia wychowanie moralne i religijne. Nowelizacja ustawy natomiast narzuca wychowanie permisywne, bez kar, ze swobodą seksualną małoletnich. Już wielki prekursor filozofii europejskiej Pitagoras mówił, że życie seksualne wymaga nie tylko dojrzałości fizycznej a nade wszystko dojrzałości umysłowej i społecznej.
    Ustawa zakazująca stosowanie kar cielesnych pozornie służy dzieciom. W istocie w sposób podstępny godzi w rodzinę. Usuwa jeden ze środków władzy rodzicielskiej, który prawidłowo stosowany jest korzystny dla dziecka. Odejście w pedagogice od zasady, że za czyny dziecko powinno ponosić konsekwencje, aby mogło się uczyć się dobrych zachowań , jest wielkim nieporozumieniem . Ingerowanie władzy w delikatna sferę wzajemnych relacji w rodzinie , aby rodziców doprowadzić do prokuratury budzi poważne obawy, że jest pretekstem do postawienie w stan oskarżenia normalnej rodziny, która według nich jest siedliskiem zła i faszyzmu. Czy przypadki maltretowania dzieci, szeroko ostatnio nagłaśniane w środkach masowego przekazu, miały miejsce w normalnych rodzinach czy też w wolnych związkach, wśród alkoholików i w konkubinatach ? Powstaje pytanie, dlaczego w Polsce nawet najbardziej absurdalne pomysły stworzone przez ideologów neolewicy europejskiej są tak łatwo przyjmowane?

  45. Darek T. powiedział/a

    Ad.42; Augustyn P.

    Może zacznijmy od tego że przestaniemy o sobie mówić „goje”? Dlaczego mielibyśmy się poniżać na własne życzenie? Mówmy do tych którzy są nieuświadomieni, że są gojami. Nazywajmy ich tak na każdym kroku, publicznie i przy każdej okazji, nie wyjaśniając znaczenia tego słowa. Może to zmusi ich do poszukiwania odpowiedzi na pytanie „co to takiego goj?”.

  46. Wojwit powiedział/a

    @Darek T.
    Słusznie. Jak można siebie samego określać mianem bydlęcia. A tak żydzi nas określają. I mają z tego uciechę, kiedy my tak o sobie mówimy. Nie róbmy tego!
    @Lopek
    Brawo!
    Wara unym od naszych dzieci, od naszych rodzin!
    czemu tak słabo protesujemy? Czy nie widzimy konsekwencji takiego „prawa” tworzonego dla nas przez „unych”?
    To co pisze Vislava, to poroniony płód przefermentowanej żydopropagandy.

  47. NC powiedział/a

    Potrzebny jest pierwszy urzędnik gminny z jajami albo w wieku przed-emerytalnym, który na mocy tej ustawy zabierze niemowlaka żydowskiej rodzinie po dokonaniu rytualnego okaleczenia i odda go na wychowanie parze miejscowych pedałów.

  48. nub powiedział/a

    Fioletowa powiedział/a: „I tak po chrzesciajnsku z miłosierdziem widzę od razu od bydlaków ludzi wyzywacie
    A Chrystus patrzy i widzi” – potwierdzam, Chrystus sobie ostatnio lornetkę kupił, tak że informacja jest prawdziwa i potwierdzona. Trochę off topic ale niech ludzie wiedzą, bo prawda im się należy.

    Jeśli mnie wzrok nie mylił, nikt p. Fioletowaej nie wyzywał od „bydlaków”. – admin

  49. Fioletowa powiedział/a

    p. Fioletowa pragnie zauważyć, że w wypowiedzi
    „Słuchaj, ty żeńskie ***** …”
    w wersji pierwotnej nie było gwiazdek a konkretne słowa

    Szkoda , że admin woli w niektórych kwestiach miec krótką pamięć, dla wygody ale zaprzeczając prawdzie

  50. Zbigniew Koziol powiedział/a

    Fioletowa, Zielona, Pomaranczowa.. czy to admin ma pamietac kazde slowo z gwiazdakami?

    Tych kolorow pewnie by tu nie bylo, gdyby nie cisi czytacze tych stron. Te tecze to wlasnie dla nich. Bo stalym – to one zamieniaja sie w szarosc ktora juz byla przerabiana w internecie przez wiele lat.

    No slow brak. Chichocze spokojnie.

  51. Marucha powiedział/a

    Między „bydlakiem” a „bydlątkiem” jest pewna różnica, pani Fioletowa.

  52. bluke powiedział/a

    Przychodzi pani tu wypisywać bzdury i dziwi się, że została dość ostro potraktowana? Jeśli została pani pobita lub zgwałcona przez męża to myślę, że to forum nie jest najlepszym miejscem na uzewnętrznianie swoich emocji. Zwłaszcza, że dyskusja dotyczy zamachu państwa na instytucję rodziny – a nie problemów małżeńskich kobiet.

  53. Marucha powiedział/a

    Re 52: Piękny strzał w dziesiątkę :-)

  54. Fioletowa powiedział/a

    RE. 52
    A małżeństwo to nie rodzina ?
    NIe zostałam zgwałcona ani pobita
    na szczęscie nie wszyscy mężczyźni przewagi siły uzywają jako argumentu
    Zarowno w stosunku do kobiety jak i do dzieci

    Ale widze, że tutaj tego typu insynuacje sa pochwalane i nagradzane

    Zastanawia meni tylko czy wiele tu kobiet zaglada ?
    Czy to tak mizoginicznie poprostu wylewanie męskiego jadu i kobieta co najwyżej moze od czasu do czasu poprzytakiwac, bo wiadomo, że w IDEALNEJ POLSCE SPRZED WIELU LAT głosu by nie miała i to nalezałoby przywrócic :/

  55. Inspektor Lesny powiedział/a

    Dotyczy: 54
    „NIe zostałam zgwałcona ani pobita”
    To znaczy, ze Pani zna te sprawy tylko z opowiadan.
    No, to tak jak ja…

  56. Inspektor Lesny powiedział/a

    Supplement

    IDEALNEJ POLSCE SPRZED WIELU LAT głosu by nie miała i to nalezałoby przywrócic :/

    Cos mi sie zdaje, ze Panienka chce ta nieszczesna Polske jeszcze bardziej polepszyc i poprawic…
    Oj,oj,oj…

  57. Marucha powiedział/a

    Niech się Pani nie ośmiesza. Na nas takie wypowiedzi nie robią wrażenia.

  58. koala powiedział/a

    Fioletowa, nie rozdrabniaj. W Polsce od lat znęcanie się nad drugim człowiekiem oraz gwałty są karalne.
    Nie żyliśmy dotychczas na pustyni prawnej,gdzie ta nowa ustawa ma przynieść „światełko cywilizacji”.
    To prawo nie zawsze było odpowiednio egzekwowane. Dlaczego Ci sami ludzie mieliby nagle po wprowadzeniu tej ustawy pracować wydajniej?
    Teraz to pracownicy socjalni będą decydować kto jest ofiara, a kto katem.
    Piszesz, ze mąż Cie nie gwałci i nie bije,ale jeśli pracownik socjalny uzna inaczej, to założy Ci BEZ TWOJEJ wiedzy i zgody niebieska kartę ofiary, a mężowi kartę kata i będzie tam zbierał wszystkie informacje na Wasz temat (łącznie z tymi w karcie zdrowia). I nic nie zrobisz, bo nawet nie będziesz miała pojęcia ,ze grupa ludzi z tak zwanych zespołów interdyscyplinarnych przerabia przy kawusi Twoje życie i debatuje co z nim należy zrobić.
    Dzieciak spadnie z drzewa , nabije sińców i będziesz podejrzana o znęcanie się nad nim. Albo poskarży się , ze zabraniasz mu późnymi wieczorami włóczyć sie po ulicach z kolegami i już zasługujesz na obserwacje.Moze cie takze oskarzyc o znecanie czy molestowanie bo nie chcesz mu kupic drogiego gadzetu.
    A w sadzie, jakie szanse ma rodzic w zderzeniu z pracownikiem socjalnym wyposażonym w prawa nadane mu przez te ustawę?
    Nie trzeba bogatej wyobraźni, żeby przewidzieć większość wyroków sadowych.Wystarczy śledzić komu i na jakich podstawach odbiera się dzieci już teraz.
    Myślisz . ze ta ustawa uratuje rodziny ludzi majętnych , prominentów wykazujących w domu cechy sadystyczne?
    Bedzie batem na niepokornych, niepoprawnych i dociekliwych.

  59. koala powiedział/a

    Fioletowa

    „Zastanawia meni tylko czy wiele tu kobiet zaglada ?
    Czy to tak mizoginicznie poprostu wylewanie męskiego jadu i kobieta co najwyżej moze od czasu do czasu poprzytakiwac, bo wiadomo, że w IDEALNEJ POLSCE SPRZED WIELU LAT głosu by nie miała i to nalezałoby przywrócic :/”
    Wyobraz sobie , ze jestem kobieta, w dodatku mam babski zawod – przedszkolanka.
    Nigdy nie przyszlo mi do glowy, ze jako kobieta moge nie miec prawa nie mam glosu.Nikt tez nie probowal mi tego zasugerowac.
    Moze masz kompleks?

  60. jasiek z toronto powiedział/a

    Re: 28 Vislawa:
    Pytanie: Czy moze mi szanowna pani wskazac „cywilizowany” kraj?
    Dziekuje.
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Nie znosze talmudycznej „ciemnoty” w wersji: „cywilizowany”, „demokratyczny”, czy w „innych krajach…”, itd., itd.,

  61. Vislava powiedział/a

    #40
    „bo rodzice nie będą w stanie naprostować skrzywienia dokonanego przez lewactwo w przedszkolach, szkołach i uczelniach!”
    ************

    Po pierwsze, Matki powinne miec mozliwosc odchowania dzieci przynajmniej do wieku szkolnego – większosc Matek niechętnie oddaje dzieci do złobkow i przedszkoli.

    Po drugie, czy Lopek chce „naprostowywac skrzywienia dokonane przez lewactwo w przedszkolach, szkołach i uczelniach” chamskim, ordynarnym BICIEM dzieci i młodziezy???
    Czy Lopek sugeruje, aby Rodzice biciem uczyli swoje dzieci zdrowego swiatopoglądu???

    Trzeba byc strasznym prostakiem, aby myslec, ze bicie jest jedyną metodą na zycie.

  62. Vislava powiedział/a

    #41
    „Pani Visława niech nas nie poucza, że bicie nie jest metodą wychowywania dzieci. Danie dziecku klapsa jest prastarym sposobem na danie do zrozumienia dziecku, które może jeszcze nie za bardzo przyswaja słowne reprymendy, że źle zrobiło. Przypominam Pani Visławie, że ta metoda jet stosowana nie tylko w krajach „niecywilizowanych”, ale również w Wielkiej Brytanii, która skutecznie opiera się naciskom Żydunii.”
    *****************

    Widze, ze Gajowemu bardzo zalezy na SCHAMIANIU zycia. Kobiety nalezą w kuchni, a dzieci nalezy uczyc dyscypliny klapsami.
    Nie jestem zdziwiona. Ten sam Gajowy poucza, ze msze księza powinni odmawiac tyłem do wiernych. Oto owoce kultury łacinskiej i katolickiej.

    Nie wiem jak jest w WB odnosnie „klapsowania” dzieci. Natomiast wiem, ze Wielka Brytania ma nieproporcjonalnie duzy procent homoseksualistow i lezbijek.
    Moze, gdyby rodzice stosowali inne metody wychowawcze, az tyle dzieci nie cierpiałoby na schorzenia seksualne i psychologiczne.

    Gajowy tym bardziej zastanawia, bo ustawa dotyczy znęcania się nad dziecmi, a nie „klapsowania.”

  63. Vislava powiedział/a

    #52
    „Jeśli została pani pobita lub zgwałcona przez męża to myślę, że to forum nie jest najlepszym miejscem na uzewnętrznianie swoich emocji. Zwłaszcza, że dyskusja dotyczy zamachu państwa na instytucję rodziny – a nie problemów małżeńskich kobiet.”
    ******************

    Czy Bluke jest muzułmaninem, ze szare komorki juz zupełnie nie pracują???
    Moze Bluke jest poprostu durniem???
    Gdyby wyszło prawo, ktore chroni kobiety przed gwałtami w małzenstwie, to Bluke tez prawdopodobnie widziałby to jako zamach na prawa mezczyzn – newet jesli ci męzowie są awanturnikami, alkoholikami, i znęcają się nad rodziną.

    Polska ocaleje dlatego, ze DOM, RODZINA, MAŁZENSTWO pozostana SWIĘTOSCIĄ.
    A tego nie buduje sie biciem.

  64. Marucha powiedział/a

    Pani Visławo, katoliczko, która woli żeby ksiądz stał d*pą do ołtarza…
    Niech Pani nie bredzi. Nic Pani nie wie ani o Mszy Świętej. I gada Pani również brednie w kwestii „przemocy”.

    Istniejące prawa doskonale chroniły i dzieci, i żony, i mężów. Trzeba tylko je było stosować, a nie wymyślać szczególne ustawy dla dzieci, dla pederastów i jeszcze inne dla zoofilów. Nawet w małżeństwie gwałt nie jest dopuszczalny i nie trzeba żadnej nowej talmudycznej kazuistyki i rozszczepiania włosa na czworo.

    Pieprzy Pani – tak, PIEPRZY! – że „rodzina jest świętością”, a zarazem popiera antyrodzinną ustawę.

  65. Zbigniew Koziol powiedział/a

    Dostalem w pupe dwa razy w zyciu. Raz od nauczycielki (sprawiedliwie) a raz od mamy (zupelnie niesprawiedliwie). Ale zalu nie mam za te klapsy.

    Corce raz przylozylem po pupie – dotad mam to w pamieci. Ale ona pewnie zapomniala.

  66. Zbigniew Koziol powiedział/a

    A co z wojskiem?

    Czy tam tez wszystko ma byc cacy?

    Ja akurat mam nature placzliwa i lekko poddaje sie nastrojom (co bynajmniej nie znaczy, iz nie stac mnie na czyny bardziej meskie – ale nie bede tu sie tlumaczyl z tajnikow wlasnej duszy).

    Przypomina mi sie dosc zenujace zdarzenie, gdy w czasie egzaminow w wojsku w obecnosci kolegow i dowodcow rozplakalem sie histerycznie. Przelozony dowodca polecil mi przebiec sie na maksa wokol duzego budynku, piec razy. Pomoglo. Sadysta…

  67. Vislava powiedział/a

    #65

    Czyli nawet „klapsy” dzielą sie na te zasłuzone i niezasłuzone.
    Dzieci często długo pamiętają te niezasłuzone klapsy.

    Ale ustawa NIE dotyczy niezasłuzonych klapsow, a tym bardziej tych zasłuzonych klapsow.
    Ustawa dotyczy chamskiego bicia, bo ojciec wrocił z knajpy podpity, albo miał zły dzien w pracy, a matka (pochodzi ze szkoły Gajowego) i nie ma odwagi zareagowac….
    W pojęciu takiego ojca (lub matki) kazde bicie jest zasłuzone.

    Jesli zycie jest nie do uniesienia, ojcowie mają prawo i obowiązek strajkowac lub nawet wzniecic rewolucję, ale NIE mogą odreagowywac swoich stresow na dzieciach – wszyscy DOBRZY rodzice rozumieją to instynktownie – z wyjątkiem gajowego.

  68. koala powiedział/a

    http://www.legeo.pl/prawo/dziennik-ustaw-2010/125/842/

    Fragmenty ustawy

    Art. 9c. 1. Członkowie zespołu interdyscyplinarnego oraz grup roboczych w zakresie niezbędnym do realizacji zadań, o których mowa w art. 9b ust. 2 i 3, mogą przetwarzać dane osób dotkniętych przemocą w rodzinie i osób stosujących przemoc w rodzinie, dotyczące: stanu zdrowia, nałogów, skazań, orzeczeń o ukaraniu, a także innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym, bez zgody i wiedzy osób, których dane te dotyczą.

    Ofiara na tacy,nawet nie wie ze zbiera sie za jej plecami dane i sie je „przetwarza”

    ” Art. 9d. 1. Podejmowanie interwencji w środowisku wobec rodziny dotkniętej przemocą odbywa się w oparciu o procedurę „Niebieskie Karty” i nie wymaga zgody osoby dotkniętej przemocą w rodzinie.

    2. Procedura „Niebieskie Karty” obejmuje ogół czynności podejmowanych i realizowanych przez przedstawicieli jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, Policji, oświaty i ochrony zdrowia, w związku z uzasadnionym podejrzeniem zaistnienia przemocy w rodzinie.

    3. Przedstawiciele podmiotów, o których mowa w ust. 2, realizują procedurę „Niebieskie Karty” w oparciu o zasadę współpracy i przekazują informacje o podjętych działaniach przewodniczącemu zespołu interdyscyplinarnego.

    4. Wszczęcie procedury „Niebieskie Karty” następuje przez wypełnienie formularza „Niebieska Karta” w przypadku powzięcia, w toku prowadzonych czynności służbowych lub zawodowych, podejrzenia stosowania przemocy wobec członków rodziny lub w wyniku zgłoszenia dokonanego przez członka rodziny lub przez osobę będącą świadkiem przemocy w rodzinie.”

    Robi sie ciekawie. Moga rowniez zbierac dane w przypadku podejrzenia lub donosu,ze ktos jest ofiara lub sprawca przemocy.Oczywiscie, podejrzenia zawsze beda na tyle uzasadnione na ile trzeba.
    Warto rowniez przeczytac „Poradnik pracownika socjalnego” na stronie Rzecznika Praw Rodzicow:

    http://www.rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php
    Tu sie toczy wojne o klapsy, a tam wyraznie pisze co jeszcze jest przemoca.

  69. Miet powiedział/a

    Pani Vislawo, a Pani w kolko swoje.
    Czy wedlug Pani pojmowania calej tej sprawy, do tej pory maltretowanie dzieci, czy innych czlonkow rodziny bylo dozwolone???
    Czy nie bylo prawa scigajacego tych co maltretowali, gwalcili i molestowali???

    Czy nie widzi pani w czym tkwi problem?
    To urzedasy gminne maja teraz byc wykonawcami prawa, beda scigac i za kare odbierac prawa rodzicielskie.
    Nie widzi Pani grozy w tym wszystkim?

    Zgodnie z Pani pogladami proponuje aby obywatele Polski naciskali na swych senatorow i poslow aby ustanowili nowe prawo zakazujace lamania przepisow w ruchu drogowym.
    Wiadomo, ze na polskich drogach smiertelne zniwo jest nieporownywalne z zadnym innym krajem, gdzie uzywa sie samochodow.
    Wykonastwem tego prawa nalezy uczynic wladze gminne, ktore lepiej od innych znaja wlascicieli samochodow na wlasnym terenie i w razie czego potrafia natychmiast zadzialac.
    W tym celu nalezy stworzyc odpowiednie gminne referaty z odpowiednio przeszkolona kadra.
    Pieniadze na to wszystko nalezy uzyskac z budzetu przeznaczonego na budowe drog i autostrad.
    Wiadomo, ze ta budowa idzie bardzo slamazarnie – tak mniej wiecej kilometr autostrady na piec lat – czyli fundusze poprzez nowa ustawe moglyby byc spozytkowane o wiele bardziej wydajnie.

    Co Pani na to?
    Mam nadzieje, ze nie posadzi mnie Pani, ze nie chce walczyc z wypadkowoscia na polskich drogach?:-)))

  70. Marucha powiedział/a

    No cóż, pani Visłava wierzy ową wiarą człowieka głupiego, że nowa ustawa ma istotnie na celu przeciwdziałanie „przemocy” w rodzinie.

    Nie zada sobie pytania, po jaką cholerę jest ta ustawa, skoro przemoc można skutecznie zwalczać przy pomocy istniejącego prawa.

    Ja już nie mogę czytać tych bredni. Ta idiotka w ogóle nie rozumie zagrożeń związanych z tym, że zwyczajni urzędnicy („po maturze”) dostaną uprawnienia, jakie powinny mieć tylko sądy.

  71. Vislava powiedział/a

    #69
    „Wiadomo, ze na polskich drogach smiertelne zniwo jest nieporownywalne z zadnym innym krajem, gdzie uzywa sie samochodow.
    Wykonastwem tego prawa nalezy uczynic wladze gminne, ktore lepiej od innych znaja wlascicieli samochodow na wlasnym terenie i w razie czego potrafia natychmiast zadzialac.”
    *****************

    Nie wiem czy „władze gminne” mają zając się bezpieczenstwem na drodze.
    Natomiast wiem, ze jesli MOJE ZYCIE ma zalezec od pirata drogowego, to wolałabym, aby pirat drogowy utracił prawo jazdy…. im wczesniej tym lepiej dla wszystkich podrozujacych.

  72. Vislava powiedział/a

    #70
    Jesli „głupotą” jest wymagac, by rodzice nie wychowywali swych dzieci biciem i przemocą – jak to poucza Stary Testament” i prawo muzułmanskie – a raczej stosowali pedagogiczne metody, to z DUMĄ staję w szeregu „głupich idiotów.”

    Natomiast Gajowy propaguje schamiały system, ktory opiera sie na prostactwie i pól-inteligencji.

    Jest Pani zwykła idiotką, która w ogóle nie rozumie, o co chodzi w dyskusji. Tylko degenerat umysłowy może wierzyć, iż ustawa istotnie ma na celu dobro dzieci. – admin

  73. Zbigniew Koziol powiedział/a

    No i zostal pan prostakiem i polinteligentem..

    Ale to moznaby poczytac i za komplement, bo z taaakich ust.

  74. Darek T. powiedział/a

    #71. Pani Vislawa;

    Czy Stalin to Pani wujek?
    Pani teorie są bliskie tym stosowanym przez UB.
    Władze gminne znają lepiej swoich kierowców…
    - Pawka Korczagin też znał lepiej swojego ojca. Czym się to skończyło, chyba nie muszę przypominać.

    Pani życie i zdrowie nie zależy od jakiegoś pirata, albo ustawy, ale od rozsądku jakim kieruje się każdy człowiek posiadający mózg (wykorzystujący go zgodnie z przeznaczeniem).

  75. Marucha powiedział/a

    Re 73: Tak, jestem prostakiem. Nigdy bym nie potrafił np. napisać listu otwartego do Bronisława Chrabiego i zatytułować go „Wielce Szanowny Panie Prezydencie!”.
    Co do półinteligencji… wśród ćwierćinteligentów półinteligent jest królem.

  76. Staruszek Portier powiedział/a

    Pani Vislava wmawia nam, niczym policjant pałką w łeb, że chcemy wychowywać dzieci przy pomocy bicia i katowania.
    A to jest kłamstwo, które wylęgło się w niezbyt logicznej (albo zażydzonej) łepetynie pani Vislavy.

    Bo my protestujemy przeciwko bardzo złemu prawu, które oddaje władzę nad rodziną w ręce urzędników i sąsiadów.

    Trudno nie nazwać idiotką osoby, która nie widzi między tymi sprawa różnicy. Dołączam do pana Maruchy.

  77. Tekla powiedział/a

    Ja też solidaryzuje się w tej sprawie z gospodarzem ,ta Pani nic nie rozumie..i jeszcze obraża.

  78. Zbigniew Koziol powiedział/a

    Gorzka ta prawda. Istnieja ludzie, ktorzy rozumieja sie nawzajem. To nie zielona czy fioletowa sa zaszczuci w spoleczenstwach. Silna lapa durnej wiekszosci nad nami. Czlowiek slowa powiedziec boi sie, by po gebie nie dostac, albo pracy nie stracic.

  79. PL powiedział/a

    Pamiętam kilka dobrych wpisów p. Vislavy.
    I nagle, okazuje się, jest ona zwolenniczką stalinowskiej pedagogiki „Pawlika Morozowa”.
    Donoszenie przez dzieci na rodziców.
    Donoszenie na sąsiadów.
    Wszechwładza urzędników nad rodziną.
    Odbieranie dzieci pod byle powodem albo i bez powodu.
    Precz z takimi „poglądami”!

  80. Inspektor Lesny powiedział/a

    Wiekszosc rodzicow chce dobrze dla swoich dzieci, podobnie jak wiekszosc ludzi chce dobrze dla siebie.
    Niestety, nie absolutnie wszyscy. Gdyby mozna miec ABSOLUTNE zaufanie do wladz (i poszczegolnych urzednikow) to by mozna mnozyc prawa i uprawnienia urzednikow w nieskonczonosc, nic by to nie szkodzilo.
    Ten przepis jednak ani nie ma na celu dobra rodziny, ani jego wykonawcow nie mozna zaliczyc do godnych zaufania.
    Jego autorami sa najprawdopodobniej feminisci i zielono-brazowi zboczency, ktorzy jakims cudem wmowili ludziom, ze sa specjalistami od „inzynierii spolecznej”
    Jest to rowniez test na to, czy spoleczenstwo dojrzalo do uwiazania go na lancuchu.
    Widac w tym rownierz pewien cien cywilizacji talmudycznej, relatywizujacej zdarzenia. Przemoc i znecanie sie to przestepstwo, nie ma powodu wylaczyc czesc tego i oddac w rece funkcjonariuszy.
    Pomyslmy, co by bylo, gdyby sadzenie i karanie oraz zapobieganie zlodziejstwu w sklepach wielkopowierzczniowych powierzyc zatrudnionej przez te sklepy ochronie…

  81. Inspektor Lesny powiedział/a

    „Pamiętam kilka dobrych wpisów p. Vislavy”

    Niestety, czesto okazuje sie, ze ludzie ktorzy czuja sie slabsi, czesto sa zwolennikami przemocy, ale dokonywanej cudzymi rekami.
    Zadziwiajaco czest takie poglady maja… kobiety, ktore werbalnie sa „przeciw wszelkiej przemocy”
    Oto kilka przykladow, to co sam slyszalem z ust milych w koncu kobiet:
    -Dobrze mu tak, pewnie pijak, a zona siedzi w domu z dziecmi… (policjant leje pala jakiegos niszczesnika)
    Na moja uwage,ze policjant ma tylko zlapac, nie karac, to sprawa sadu, odpowiada:
    -Na takiego szkoda czasu.
    W trakcie dyskusji o stosunkach w rodzinie kobieta mowi:
    Pensje meza powinno sie wyplacac zonom tychze…
    W razie glosnej zabawy za sciana:
    Policja powinna przyjechac i wlac im palami, to by zrozumieli. ze ja i moje (sic! moje, nie moje i meza) dzieci chca spac.
    Tak ze, z moich doswiadczen wynika, iz ci ktorym sie wydaje ze sa slabsi, czesto kobiety, nie maja nic przeciwko przemocy.
    Byle to bylo cudzymi rekami i tylko w ich interesie.

  82. bluke powiedział/a

    Część kobiet najwyraźniej uważa, że przemoc jest czymś bardzo złym. Jednocześnie są na tyle nierozgarnięte, że nie potrafią sobie wyobrazić fatalnych konsekwencji jej zlikwidowania. Młodzi mężczyźni – od wczesnego dzieciństwa – muszą z nią obcować by nauczyć się ją kontrolować. Bez tego zostaną psychicznymi kalekami. Stanisław Lem napisał doskonałą antyutopię p.t. „Powrót z gwiazd”, w której opisał świat pozbawiony zupełnie przemocy. Polecam tę lekturę paniom Fioletowej i Vislavie by zobaczyły dokąd prowadzą ich mrzonki…

  83. Tomasz Sraczyk powiedział/a

    Obie Panie nie tylko nic nie zrozumiały z artykułów, ale z uporem pisały nie na temat.

  84. ZZ powiedział/a

    Powiedzmy krótko: Fioletowa i Visława uważają, że wprowadzona ustawa jest dobra, bo będzie bronić kobiety i dzieci przed przemocą w rodzinie.

    Trzeba mieć nieźle po…rąbane w głowie, aby w to wierzyć. Wystarczy popatrzeć na przykłady innych krajów, zwłaszcza skandynawskich. Ale oczywiście nie ma nigdzie zakazu bycia debilem, więc też ww. niewiasty szeroko z tego braku zakazu korzystają.

    Nawiasem mówiąc przed przemocą w konkubinatach, gdzie ma miejsce 99% tragedii, żadna ustawa chronić nie będzie, bo i po co. Konkubinat, a jeszcze lepiej „związek” homoseksualny zapewnia dzieciom i partnerom miłość, harmonię i szczęście.

  85. bluke powiedział/a

    Stanisław Michalkiewicz napisał niedawno: „Otóż każde reformy mają cele rzeczywiste i cele deklarowane. Łatwo odróżnić jedne od drugich, ponieważ cele rzeczywiste, czyli prawdziwe, MUSZĄ pojawić się od razu, jako naturalna i nieuchronna konsekwencja reformatorskich przedsięwzięć. Cele deklarowane natomiast albo się pojawią, albo nie. Przeważnie zresztą się nie pojawiają.”.

    Rozbierając rzeczoną ustawę wg. powyższej metodologii – jej rzeczywistym celem jest nadanie urzędnikom państwowym kompetencji, które dotychczas zarezerwowane były wyłącznie dla sądów.

    Widocznie rząd uważa, że wciąż ma zbyt małą władzę – i rozszerza ją kosztem sądownictwa.

    Dobro dzieci i kobiet nie ma nic do rzeczy. Prościej się już chyba nie da napisać.

  86. Miroslaw Bernard D powiedział/a

    Panie Gajowy i Państwo czytelnicy musicie się przygotować że gajówkę bedzie odwiedzało coraz więcej hasbary i ludzi „oświeconych” liberalizmem. Czym bardziej będzie poczytna tym bardziej wystawiona na atak. Było już nie raz z niejdnynm forum i blogiem :(.

  87. Marucha powiedział/a

    No cóż, trzeba będzie się pogodzić z wrzaskami „wyrzucanych za poglądy” i z tym, że gajówka będzie opluwana, gdzie tylko się da.

    Ale moi prawdziwi rodacy potrafią odróżnić prawdę od fałszu, a ludzkie pomyłki od świadomego działania na szkodę. O tę resztę (jest to, przykro powiedzieć, większość narodu) nie dbam. Nie mogę im pomóc i nie potrafię ich przekonać, że lepiej być człowiekiem przyzwoitym, niż kanalią.

  88. koala powiedział/a

    Prawdopodobnie wszyscy widzieli przemoc państwowa wobec dziecka zastosowana w majestacie prawa.Sprawa dotyczyła 9-letniego Olka, którego po 6 latach pobytu tylko z matka sad zdecydował się oddać ojcu na wychowanie.Nie chce tu rozpatrywać życia rodziców i przebiegu procesu sadowego, chociaż samo uzasadnienie wyroku jest porażające:toksyczna miłość matki i nadmierne przywiązanie dziecka do niej.
    W imię wykonania wyroku sadowego (sprawiedliwości stanie się zadość), policjanci zawijają chłopca w koc,aby ograniczyć mu ruchy, a następnie odrywają krzyczące i wierzgające dziecko od wszystkiego, co udało mu się złapać , gdy próbowało się wyrwać.To wszystko działo się w obecności i błogosławieństwem” specjalistów” miedzy innymi : lekarza i kuratorki,która zaplanowała i podżegała niezbyt chętnych policjantów do takiego działania.
    A przecież nie wolno dziecka krepować, zatrzymywać silą, ograniczać jego wolności.Ba , nie wolno mu niczego narzucać ,czego nie chce.
    Rodzicom nie wolno.Urzędnikom państwowym wolno wszystko.
    Podobnie będzie wyglądała większość akcji odbierania dzieci rodzicom.
    Ale co tam, to dla dobra dzieci.
    Jak łatwo decydować o „dobru” cudzych dzieci.
    Kazdy, co takie działania rządu, sadu, samorządu popiera,jest kaleka umysłowym albo zwykłą szuja.

  89. Bibulka powiedział/a

    „… Uprzejmie zakładam, że prezydent Komorowski figlarnie się z nami przekomarza, podobnie jak przekomarza się przysięgając („tak mi dopomóż Bóg”), iż będzie „strzegł” i to w dodatku „niezłomnie” niepodległości państwa. Bo jakże uważać inaczej, skoro to właśnie on 18 czerwca br. podpisał nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która od 1 sierpnia drastycznie ograniczyła, a w konsekwencji prowadzi do likwidacji władzy rodzicielskiej, od niepamiętnych czasów stanowiącej nietykalny obszar wolności? Toż to drastyczny przejaw „dybania” na naszą wolność ze strony państwa, na którego czele od 6 sierpnia br. formalnie stoi! …”

    „Gdybanie o „dybaniu” – Stanisław Michalkiewicz”

    Felieton • tygodnik „Najwyższy Czas!” • 13 sierpnia 2010

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.