Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tytuł Bohatera Ukrainy dla Szuchewycza to był wielki błąd

Posted by Marucha w dniu 2010-08-16 (poniedziałek)

Za http://mercurius.myslpolska.pl/2010/08/tytul-bohatera-ukrainy-dla-szuchewycza-to-byl-wielki-blad/

Od redakcji: Poniżej prezentujemy fragment wywiadu, jaki ukazał się w ukraińskiej mutacji dziennika „Kommiersant”. Jest on ilustracją zmian jakie zachodzą obecnie na Ukrainie w sferze tzw. polityki historycznej. Oto fragment wywiadu:

Nowy szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) Walerij Sołdatenko krytycznie ocenia prace Instytutu w latach poprzednich, w szczególności przyznanie tytułu Bohatera Ukrainy Romanowi Szuchewyczowi i Stepanowi Banderze. W rozmowie z korespondentem Kommiersant Julią Rjabczun powiedział, że dotychczas nie znalazł żadnych dokumentów, które mogłyby stać się uzasadnieniem dla przyznania tych nagród.

Wśród wyników pracy Instytutu – uznanie Romana Szuchewycza za Bohatera Ukrainy, ogłoszenie roku 2009 rokiem Stepana Bandery, postawienie pomnika ofiarom Hołodomoru. Jak ocenia Pan krótką historię instytutu?
- Przed moim przyjściem UIPN zajmował się wyłącznie historią XX wieku. Ale czy możliwe jest zbudowanie całej pamięci narodowej jedynie na podstawie okresu lat 1917-1991, który jest oficjalnie nazwany „okresem niewoli”. Więc jak, pozostałe okresy w historii Ukrainy – to „okresy wolności”? Pamięci narodowej nie wolno ograniczyć do 70 lat. I kształtować pamięć powinny nie tylko wspomnienia o wyselekcjonowanych tragicznych procesach, takich jak na przykład represje z 1935 roku. Czy ruch narodowowyzwoleńczy z początku XX wieku, związany z nazwiskami Mikołaja Michnowskiego, Michaiła Hruszewskiego, Władymira Winniczenko, zasługuje na mniejszą uwagę z punktu widzenia wpływu na kształtowanie pamięci narodowej? Podczas swojej czteroletniej historii UIPN zrobił tylko pierwsze kroki w kierunku celu, dla którego został powołany, wzmocnienia statusu państwa. Zadanie polega na tym, aby iść dalej.

W jaki sposób po objęciu przez Was stanowiska będą wyjaśniane kontrowersyjne kwestie historyczne: Hołodomor, działalność OUN-UPA, wydarzenia II Wojny Światowej?
- Zmiany w naszym życiu polegają nie tylko na zmianie przywództwa państwa, Instytutu. Życie idzie do przodu, pojawiają się nowe wyzwania, nowe problemy. Musimy odpowiadać na wyzwania czasu i te obiektywne procesy będą mi podpowiadać, jako nowemu kierownikowi, w jakim kierunku pójść. Nie zamierzam w sposób nihilistyczny odnieść się do wcześniejszego dorobku Instytutu. Inną rzeczą jest to, jak skutecznie i efektywnie wykonywać zadania stojące obiektywnie przed instytutem? Myślę, że należy robić to z namysłem i rozsądnie, by nie wywoływać negatywnych emocji w społeczeństwie. Przy okazji, nie są mi znane (być może na razie – wszystkich publikacji nie przeczytałem), żadne dokumenty będące w dyspozycji pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, z, powiedzmy, odtajnionych archiwalnych zasobów SBU, które mogłyby służyć jako przekonujące uzasadnienie dla radykalnej zmiany oceny działalności bojowników OUN-UPA, ich bezwzględnej gloryfikacji.

Na ile sprawiedliwe zatem było nadanie tytułu Bohatera Ukrainy Romanowi Szuchewyczowi i Stepanowi Banderze?
- Myślę, że to był wielki błąd – nie było warto tego robić, bo człowiek, który nosił stopień wojskowy państwa-agresora, walczącego nie tylko przeciwko Związkowi Radzieckiemu, ale przeciwko połowie Europy, nie może być bohaterem Ukrainy. Szuchewycz nosił stopień oficera Wehrmachtu. Przyznanie mu najwyższego tytułu – Bohatera – to przejaw braku odpowiedzialności, mówiąc obrazowo, co tylko chcemy, to robimy. Ale żadnych naukowych podstaw do nadawania tytułu nie było. W naukowych, akademickich środowiskach, decyzja ta została uznana za nieuzasadnioną. Decyzja ta była podyktowana względami politycznymi, ale w żadnym wypadku nie naukowymi. Przyznanie tytułu Bohatera Banderze i Szuchewyczowi stawia w złym świetle ukraińską politykę i polityków.

Jak, na marginesie, zareagował na powołanie Pana były szef UIPN Igor Juchnowski? Czy Pan spotkał się z nim?
- Ja odnoszę się do dokonań akademika Juchnowskiego z szacunkiem. Należy być mu wdzięcznym za to, że przez cztery lata stawiał bardzo trudne kroki w kierunku kształtowania pamięci narodowej. Nawet jeśli są kwestie, w których z nim się nie zgadzam, należy pamiętać, że pracownicy UIPN przede wszystkim wykonywali swoją pracę, rozwiązywali postawione przed nimi zadania. Ich celem nie było zaprowadzenie kraju w ideologiczną dżunglę. Pomimo tego, że obiektywna analiza powoduje konieczność ponownego zbadania spornych historycznych kwestii i wprowadzenia niezbędnych korekt.

Czy wraz z Pana przyjściem finansowanie UIPN i polityka kadrowa w instytucie ulegną zmianie?
- Teraz sytuacja z finansowaniem nie jest zadowalająca. Zgodnie z planem etatów w UIPN powinno pracować 105 osób a pracuje tylko 45. Wielu dziedzin po prostu nie da się objąć badaniami, przy takim zatrudnieniu. Na przykład, w grupie, która prowadzi zagadnienie Hołodomoru, teraz są aż dwie osoby! Czy możemy serio mówić, że ten problem jest obiektywnie i poważnie badany? Pilnie potrzebujemy wzmocnienia zasobów ludzkich. Nawet na wydziałach wyższych uczelni pracuje więcej naukowych specjalistów, niż tutaj. W UIPN jest tylko dwóch badaczy z tytułem naukowym doktora. Byłem bardzo zaskoczony, gdy usłyszałem o tym. Kształtować pamięć narodowej powinni ludzie, którzy mają kwalifikacje, aby zajmować się poważnymi projektami badawczymi.

Jakie praktyczne znaczenie dla obywateli Ukrainy będzie miała praca UIPN?
- Nasza praca będzie miała wielkie znaczenie. Możliwe, że dzięki nam będą zmienione programy nauczania historii Ukrainy. Możliwe, że pojawią się nowe państwowe święta. Przed moim przyjściem do Instytutu powstał zespół, który opracowywał program edukacyjny na temat historii. Zapoznałem się z koncepcją zespołu i ona mnie nie satysfakcjonuje z powodu braku obiektywności i tendencyjnego podejścia do wydarzeń. To nie jest podejście naukowe. Koncepcja powinna zostać przedyskutowana ze środowiskiem naukowym, wśród nauczycieli w szkołach i na uniwersytetach. To jedyny sposób, aby wybrać racjonalną drogę, a nie kołysać się jak wahadło z jednej historycznej skrajności w drugą. W podręcznikach dla szkół i uczelni musi zaistnieć najwyższej jakości idea historii Ukrainy! Mamy na zmianę, to koncepcję prorosyjską, to znowu antyrosyjską. Podstawą musi być nasz ukraiński interes – jaki taka czy inna decyzja miała wpływ na rozwój Ukrainy, narodu, ludzi i państwa. Na razie koniecznie chcemy dopasować się do jakiegoś obcego układu współrzędnych. Dlatego u nas jeden – to bohater, inny – zdrajca – a jutro oni zamieniają się miejscami.

Walerij Sołdatenko urodził się w mieście Selidowo w obwodzie Donieckim w 1946 roku. W 1970 roku ukończył studia na Wydziale Historii Uniwersytetu Państwowego im. Szewczenko w Kijowie. Od 1976 do 1984 roku pracował jako starszy pracownik Instytutu Historii Partii przy Centralnym Komitecie Komunistycznej Partii Ukrainy – wydziale Instytutu Marksizmu-Leninizmu przy KC KPZR. W latach 1988-1991 pan Sołdatenko kierował wydziałem badań historyczno-politycznych Instytutu Nauk Politycznych Centralnego Komitetu Komunistycznej Partii Ukrainy. Członek partii komunistycznej. W 1992 roku stał na czele wydziału etnohistorycznych badań Instytutu Politycznych i Etnicznych Badań im. Iwana Kurasa NANU. W tej instytucji naukowej pan Sołdatenko pracował bez przerwy aż do chwili powołania do Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej.

Za: „Kommiersant”, Ukraina № 139 z 13.08.2010, piątek

http://www.kommersant.ua/doc.html?docId=1485587

Odpowiedzi: 12 to “Tytuł Bohatera Ukrainy dla Szuchewycza to był wielki błąd”

  1. Wojwit powiedział/a

    Czy w okolicach Lwowa, Stanisławowa, Drohobycza czy Tarnopola Rusini też dochodzą już do rozumu? Wątpię…
    Podobnie jak i ci, którzy w Polsce wydają periodyki opluwajace Polske i Polaków. Póki Polska słaba – póty po niej skaczą…

  2. Marian Barański powiedział/a

    Dla mnie nie ma ważniejszego tematu dla Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej jak mordy Polaków na Ukrainie i dziwię się,ze takiego pytania nie zadano W. Sołdatenko.

  3. Inkwizytor powiedział/a

    No troszkę Rusinom głupio, że mają bohaterów ( Bandera, Szuchewycz ) którzy z dumą nosili mundur niemieckiego okupanta. Zreszta taka dewiacja występuje tylko w okupowanej Małopolsce Wschodniej ( Zachodnia Ukraina ). Na wschodzie Ukrainy, Krymie banderowcy są notorycznie obijani przez Rosjan i Rusinów.

  4. RomanK powiedział/a

    Panie Mecenasie…UIPN powolano na Ukrainie i dla Ukraincow,,nie dla pana, czy jakiegokolwiek Polaka, mnie raczej interesuje to – co na ten temat robi Polski IPN…oprocz budowania pomnikow, banderowcom i boszewikom!
    To zlozony problem…i nie zalatwi sie go jednymm czy nawet dwoma oswiadczeniami!
    TYlko dobra znajomosc prawdziwej historii Ksiestwa Halicko Wlodzimierskiego pozwala rozumiec- jak zlozony jest problem!
    Kto dzis wie , kto dzis Uczy…ze zarowno POlska, jak i Rus Kijowska, jak i Czechy to rodukt rozpadu Wielkiego Ksiestwa Morawskiego- Moravia Magna!?? Gdzie tego ucza???
    I zastanowcie sie dlaczego nie ucza!
    Ksiestwo Halicko Wlodzimierskie bylo przez pewien czas scheda po Rusi Kijowskiej zawladnietej przez Tatarow…Ludnosc poddawana byla procesom podzialow idacych poprzez srodek plemienia Wilkow, poprzez klany , szczepy i rodziny! Stad do dzis mamy po kazdej stronie te same nazwiska…Korzeniowscy, Winniccy, Ryglewicze, Misiewicze,Kuniccy, Ostaszewscy, Trzesniowscy,Golaszewscy, Baranscy, Baranieccy, Staronie, Kuncewicze, Nagy,Rakoczy, Solowije, Golowscy ,Pyryty, Muronie, Dobrzanscy, Dabrowscy, Skwary , Makary….i cala plejada…wspolnych nazwisk ludzi rozlaczonych granicami rytu, jezyka , kulturowej przynaleznosci!To spotkalo dwa plemina- Wilkow na Podkarpaciu Bukowinie Podolu i Pokuciu i Huculszczynie z Lemkowynia i Slowacja Wschodnia….i Morawcow, ktorych resztki dzis sa jeszcze w ….Texasie! Bo te plemiona zostaly rozerwane…na wskutek rozpadu Morawia Magna!~i podzialu Kosciola tzw schizmy wschodniej!
    Od Tarnobrzega do Czerniowiec i Czortkowa hen po Zbrucz- i Cise, Save pod Balaton i do Tatr i pod Sudety-jak sprawdzic genotyp ,,nie ma roznicy… wiecej rozni sie ten genotyp od Mlopolski i Mazowsza….niz poprzez granice.
    Dzis wielka kotrowersja…Slowacy postawili pomnik Knezu Swiatoplu Moravskemu,,,ajjj wajjjj co za despekt!!!! faszysci…kniaz nasz najwiekszy slwowianski Witez byl,,, faszysta:-))))orzeklo uczone- bo mial na tarczy slowianska swastyke:-0)))
    Durni nie sieja….sami rosna…a w szkole robia z nich wyksztalciuchow:-)))

  5. Przeclaw powiedział/a

    RomanK

    Tu ma pan racje, ze przemilczanie historii Wielkiej Morawy jest dzialaniem tak samo antypolskim jak antyruskim, antyczeskim, antyslowianskim w ogolnosci, ale takze antywegierskim, bo Wegrzy sa w 90% Slowianami, antylitewskim tez bo oni sa wczesniej oddzielona galezia Slowianszczyzny.

    Co do Ksiestwa Halicko-Wlodzimierskiego, to mysle ze dobrze sie stalo ze zostalo przejete przez Polske Kazimierza III, bo tylko ona byla zdolna zjednoczyc Slowianszczyzne do walki ze smiertelnym zagrozeniem teutonskim w postaci agresji Zakonu Krzyzackiego. mozna sie spodziewac ze to Ksiestwo, gdyby trwalo dluzej prowadzilo bydo dalszego rozlamu i w konsekwencji podboju calej Slowianszczyzny przez Niemcy. Poza tym bylo ono, na skutek jarzma tatarskiego zbyt zacofane w stosunku do reszty Europy aby moglo podjac wyzwanie. Podobnie zacofana byla Litwa, mimo terytorialnej wielkosci, zacofana takze militarnie. Poganstwo Litwy i schizma Rusi jednoczyla Europe przeciw Slowianszczyznie i nie bylo na to mocnych.

    Historia Ksiestwa Halicko-Wlodzimierskiego zostala wyciagnieta z lamusa przez masonerie austriacka i niemiecka i odkurzona w celu siania rozlamu miedzy Polakami i Rusinami, co skutecznie doprowadzilo do wielusettysiecznych mordow i oslabienia zarowno Polski jak i Rusi. bylo tez podstawa wymyslenia sztucznej nazwy “Galicja” w miejsce drazniacej ucho niemieckie Malopolski.Tak rozumiana historia tego ksiestwa prowadzi tylko do sztucznych podzialow i czort z nia, niech idzie w kibiniu materinu!

    Gwoli scislosci, w sklad W.Moraw wchodzily: Czechy, Luzyce, Milsko, Morawy, czesc Austrii z Wiedniem, Karyntia, czesc Chorwacji, Wojwodina, obecna Slowacja, cale obecne Wegry, Slask, Malopolska, Rus Zakarpacka, Grody Czerwienskie, czesc Wolynia /czy cos pominalem?/.

  6. RomanK powiedział/a

    Szanowny panie Przeclawie,,,chodzi o to -ze Ksiestwo HW NIGDY nie bylo pod tatarska niewola i nie placilo haraczu i wlasnei dlatego przejelo role wiodaca po Rusi….poprostu kniazie haliccy odmowili i sie obronili!
    Jesli mamy sie przygotowac do powaznych rozmow z Ukraincami,,odrobmy lekcje plisssss i przestnmy z sarmackimi emm pstrem bzdrem,,bo wszycy wiedza,,,Owszem wszyscy wiedza, ale g,,,prawda:-)))
    Widzi pan takie potezne Kniazstwo zniklo:-))))) z historii,,z wlasna hierarchia Koscielna,,jezykiem koscielnym Biblia tlumaczona na pol millenium przed Husem, ktory zerznal ze stareho przekladu….
    Nie ma Magna Morawii…nic, nawracali nas mnichy z dalekiej Irlandii jakgdyby bliskich Grekow nie bylo w czasie gdy pol Grecji bylo Slowianskie,,gdy Slowianie sluzyli w Libanie na granicy ze Syria- jako zaciezni Bizancjum..,
    BO na ta przeszlosc Anonim Gall…polozyl klatwe zapomnienia za ciezkie pieniadze????? Chyba po to tylko go wynajeli i nie byl dumny ze swej pracy skoro podpisal sie ,,,Anonim:-))))
    Widzi pan -jakos tak Hazarii nie bylo..tez…:-))) a nas Slowian najprawdopodobnie ges wysiedziala…tfu!
    Dzis brzydkie narzekaja, ze w Batyslavie Slovaki potraktowali odsloniecie pomnika Kneza Swiatopla z wieka pompa… jaka pompa????
    Tam powinny byc wszystkie jednostki Wszystkich Slowianskich Armii. Polski, Ukrainy , Bialorusi , Rosji, Bulgarii, Serbii, Czech Slowacji cCarnogory i Horwacji i Bosni etc…i popatrzcie jaka cisza….w tivi parchatej, ani mru mru…by nie budzic spiacych,lepiej pouczyc ich o duperelach na patriotycznych net prawicach, virtualnych polinach… Dobrze, ze jest pomnik,,,moze i nauczymy sie pod nim zbierac.,,, z czasem.A jak sie zobaczymy w kupie,,moze taka pompa sprawi, ze i nasz zacznie nasz rozum inaczej pracowac…
    Dlaczego padla Moravia…otoz przez cala Europe az do Hszpanii w 880 roku przeszla dziwna choroba,pomor- ktora wymiotla ludnosc! W powietrzu wysoko nad ziemia doszlo do jakiegos poteznego wybuchu poteznego- a opisy choroby wypelniaja znamiona choroby popromiennej na wkutek promieniowania uranu….

  7. Przeclaw powiedział/a

    Zgadzam sie w pelni, ze w Bratyslawie powinni byc prezydenci wszystkich panstw slowianskich lacznie z Moldawia, Litwa i Lotwa.
    Kto w naszych krajach, poza b.Czechoslowacja wie, ze stolica W.Moraw byla w Mikulcicach?

    Rownie haniebne byly obchody 600 lecia bitwy pod Grunwaldem, bo w niej brala udzial Slowianszczyzna od Wielkiego Nowogrodu po Smolensk, Moldawie, Serbie i Chorwacje.

    Jasne, ze nie tylko historia W.Moraw, ale tez Ks.H-W powinna byc znana, ta ostatnia jednak nie w dywersyjnej wersji niemieckiej, ktora sluzyla jako zrodlo nienawisci, siania konfliktow i planowania bratobojczych mordow.

    Historia W.M. nie zostala jednak calkiem zapomniana, tli sie, niech pan poczyta cztery tomy Witolda Chrzanowskiego, ktore ukazaly sie w ostatnich latach, coprawda nie ma on raczej talentu pisarskiego, ale jest tam mase ciekawych informacji.

    Co do Annonima, to nie jestem w stanie osadzic ze on to robil celowo, nie mam tez danych odnosnie kataklizmu z r.880, moze pan wskaze zrodla tych hipotez.

  8. RomanK powiedział/a

    Letopisy w tym Jana Duklanskieho…opisuje to zjawisko -jako lecace ze wschodu na zachod…widocznie bylo widac i w Horwacji…
    O ktorcy pan mowie Mikulcicach- bo jest kilkanascie..stalica byla w Nitrze.

  9. Przeclaw powiedział/a

    Jednak WM trwala po r.880. Swietopelk umarl w r.894. Trwala jeszcze do r.907, choc poddzielona miedzy 2 synow, a nawet potem, tyle ze juz jako mala.

    Wikipedia, w wersji chazarskiej, podaje 8 wariantow imienia Svatopluk, ale ani jednej polskiej. Tymczasem wszystkie obcojezyczne, zwlaszcza lacinska i niemiecka podaja jako pierwsza sylabe “en”, wynika z tego ze polska transkrypcja z samogloska nosowa jest blizsza oryginalu niz slowacka lub czeska, bo jak moze byc inaczej !!!

    Co do Mikulcic to powinien pan latwo znalezc to haslo w internecie, bo jest tam muzeum, cos w rodzaju Biskupina, ja nie mam tej ksiazki Chrzanowskiego u siebie w domu, a tam jest caly rozdzial jej poswiecony, o tym ucza w szkolach w CSR.

    Z innych pokrewnych ciekawostek, w N.Cerkwicy k.Glubczyc odkopano duza ilosc zlotych monet celtyckich: wniosek tam bylo duze miasto na kilka wiekow przed Chr.

  10. Przeclaw powiedział/a

    http://www.Mikulcice-Valy.info jest tam informacja w 4 jezykach: czeskim, bulgarskim, angielskim i niemieckim. W tym miescie bylo 12 kosciolow, co swiadczy o jego wielkosci. Jednak sa tam zachowane jedynie kamienne podstawy budynkow.
    Polozenie: pld.Morawy, przy granicy slowackiej, kilka km. od Mikulcic. To miejsce jest uznawane za najbardziej prawdopodobna stolice WM. Wtedy mialo inna nazwe, Velehrad?

  11. piotrek powiedział/a

    Największym problemem jak napisał któryś z moich przedmówców nie jest to co mówią i robią na Ukrainie, wbrew temu co może się wydawać jest olbrzymia grupa osób potępiających banderę i innych ounowco-upowców właśnie tam na Ukrainie. Spotkałem się z stwierdzeniami wprost że nie mają siły przebicia ponieważ pro banderowcy są wspomagani z zachodu. Jakiego? spójrzcie kto szkolił dywersantów w latach 50-tych gdzie ukrywali się zbrodniarze z SS Galizien… nawet w Anglii nakręcono na ten temat film… u nas puszczany o 1 w nocy kilka lat temu i mocno oprotestowany przez środowisko ukraińskich nacjonalistów w Polsce (ZUwP)…
    Przez kilka lat rządzenia Juszczenki wielu nacjonalistów zostało umieszczonych na kluczowych pozycjach tam na Ukrainie. I nie będzie łatwo się ich pozbyć, Ukraińcom. Pocieszające jest to że świadomość tam jest nawet taksówkarz w Kijowie wiedział skąd pochodzi żona Juszczenki i jaką rolę może pełnić…
    Wracając do problemu- istnieje on przede wszystkim u nas. Nasze środowiska polityczne nie chcą zając właściwego stanowiska i to zewsząd z prawa centrum może trochę mniej z lewa- tam jakoś łatwiej nie zasiewać udawanej przyjaźni do post banderowców. tym to smutniejsze. W końcu po co walczyliśmy z komunistami? Tylko po to aby się przekonać że tak właściwie to oni tylko są w stanie czasami dostrzec prawdę o ludobójstwie na naszym narodzie dokonanym przez OUN-UPA?
    Mówmy jak najczęściej znajomym o tych sprawach wysyłajmy linki do kolegów i przyjaciół niech wiedza jak się sprawy naprawdę mają. Mimo ostracyzmu TV publicznej i prywatnych może się przebijemy…

  12. [...] Strona Marucha [...]

Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s