Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archiwum dla Sierpień 18th, 2010

Ksiądz głosi Ewangelię … na desce

Posted by Marucha w dniu 2010-08-18 (środa)

Węgierski ksiądz, który postanowił pójść śladami św. Jana Bosko, oddanego poprawie losu młodych ludzi, stał się hitem w internetowym portalu YouTube. Ksiądz głosi Ewangelię, jeżdżąc… na desce skateboardowej.

45-letni Zoltan Lendvai, który mieszka w niewielkim mieście Redics na granicy ze Słowenią, uważa, że również skateboarding potrafi otworzyć serca, zwłaszcza młode, na słowo Boże.

Wideo pokazujące księdza w akcji na desce (Funny Priest Skateboarding) obejrzało w ciągu kilku dni ponad 178 tys. ludzi. Filmik dorobił się też wersji muzycznej. zaczęła rosnąć lawinowo od wzmianki o nim na portalu społecznościowym Facebook.

Św. Jan Bosko (1815-1888), którego rocznica urodzin przypada w poniedziałek, był założycielem zakonu salezjanów prowadzącego szkoły i opiekującego się młodzieżą męską. W dzieciństwie przyszły święty od przygodnych kuglarzy i cyrkowców nauczył się wielu sztuczek. Popisywał się nimi potem przed mieszkańcami swojej wioski, przeplatając je modlitwą, pobożnymi pieśniami i powtórzeniem niedzielnego kazania. Już jako ksiądz pomagał chłopcom znajdować pracę, zabierał ich na wycieczki i organizował zabawy. Wprowadził zasadę, że wychowawca stara się być dla wychowanka przyjacielem.

Ksiądz Lendvai na desce nauczył się jeździć mając 14 lat, ale w duchu św. Jana Bosko wykorzystał tę umiejętność dopiero po latach, kiedy zdał sobie sprawę, jakie wrażenie wywiera to na młodzieży. Mówi, że trzech chłopców, w wieku 16-18 lat, którzy nigdy nie chodzili do kościoła, zaczęło regularnie to robić, kiedy pokazał im kilka skateboardowych sztuczek.

Swoją pierwszą deskę skateboardową ozdobił papieskimi symbolami, a od tego czasu rozdał już sześć desek.

Za: http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul183339.html

No i jak tu się nie cieszyć z tego, że nawet na desce można ewangelizować?
Podsuwamy następne pomysły: ewangelizacja podczas skoków na bungee albo zorbingu. – admin

Opublikowany w Kościół | Komentarzy: 18 »

Polacy mają ciężkie życie

Posted by Marucha w dniu 2010-08-18 (środa)

Jesteśmy najlepszym krajem świata, jeśli chodzi o dochody wyższej klasy średniej w stosunku do pozostałych grup.

Ciężkie jest życie Polaka – największe na świecie rozwarstwienie dochodowe, jakość życia gorsza niż na Kubie, Białorusi.

Polacy mają ciężkie życie. Według amerykańskiego „Newsweeka” w Polsce żyje się bardzo przeciętnie. W rankingu tygodnika zajęliśmy 29. miejsce wśród krajów, gdzie najbardziej komfortowo się mieszka. Wyprzedziliśmy między innymi Węgry, Litwę i Słowację. Z kolei nas wyprzedziły Czechy, Chorwacja i Słowenia.

Nasz układ polityczny, co może dziwić, jest uznawany za jeden z najstabilniejszych na świecie. Pod tym względem uplasowaliśmy się na 18. miejscu, za Hiszpanią, Włochami i Portugalią.

Jeśli chodzi o dynamikę gospodarczą, to Polska znalazła się dopiero na 45. pozycji. Znaleźliśmy się za za Kazachstanem oraz Rosją, oraz daleko za Białorusią czy Azerbejdżanem.

Pod względem jakości życia Polska zajęła 36. miejsce – gorzej niż Białoruś i Kuba.

Opieka zdrowotna stawia nas na 34. pozycji, przed Węgrami i Turcją, zaś kwestia wykształcenie na 17. – przed Danią i USA.

Jest jednak dziedzina, w której zwyciężyliśmy. Według rankingu gazety jesteśmy najlepszym krajem świata, jeśli chodzi o dochody wyższej klasy średniej w stosunku do pozostałych grup.

eMBe/RadioZet
Za: http://www.bibula.com/?p=25899

Opublikowany w Gospodarka, Polityka | Komentarzy: 21 »

Ustalenia Zespołu ds. Katastrofy TU-154 M

Posted by Marucha w dniu 2010-08-18 (środa)

Parlamentarny Zespół ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. opublikował wstępny i cząstkowy komunikat ze swoich ustaleń, w którym m.in. obwinia kilku ministrów z rządu D.Tuska niedopełnieniem obowiązków. Poniżej publikujemy ten komunikat w całości:

Wstępne, cząstkowe, ustalenia Parlamentarnego Zespołu Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. w związku z organizacją wizyty ś.p. Prezydenta RP Profesora Lecha Kaczyńskiego z delegacją w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.

Parlamentarny Zespół Smoleński po przeanalizowaniu dostępnych dokumentów, w tym m.in.:

urzędowej korespondencji odnośnie organizacji wizyty Prezydenta RP,
przepisów normujących podstawowe działania Rady Ministrów w zakresie zapewnienia przelotów najważniejszych osób w państwie oraz ochrony tych osób i statku powietrznego,
uregulowań prawnych związanych z decyzjami Ministra Obrony Narodowej dotyczącymi przetargu na samolot dla najważniejszych osób państwie oraz z działaniem 36 Specjalnego Pułku Lotniczego,
regulacji dotyczących działania BOR
oraz po wysłuchaniu szeregu świadków, rodzin ofiar tej katastrofy oraz ich pełnomocników prawnych, przedstawicieli ruchów i organizacji społecznych, a także po zapoznaniu się z urzędowymi informacjami, złożonymi m.in. na forum Sejmu RP oraz w trakcie oficjalnych konferencji prasowych m.in.:

Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta,
Marszałka Sejmu RP Bronisława Komorowskiego,
Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska,
Ministra Obrony Narodowej Bogdana Klicha,
Minister Zdrowia Ewy Kopacz,
Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Jerzego Millera,
Ministra Jacka Cichockiego, Sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych,
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Jacka Najdera,
Szefa Biura Ochrony Rządu gen. Mariana Janickiego,
Zastępcy Szefa BOR płk. Pawła Bielawnego,
prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy pod Smoleńskiem, w wyniku której śmierć ponosiło 96 osób w tym Prezydent Lech Kaczyński,
płk. Edmunda Klicha akredytowanego rządu RP przy rosyjskiej Komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej
oraz innych materiałów stwierdza co następuje:

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Różne | Komentarzy: 38 »

Osądzić demokrację!

Posted by Marucha w dniu 2010-08-18 (środa)

Doczekaliśmy się czasów, o których nie śniło się nam za rządów SLD. Alkoholików i złodziei, których jeszcze dało się tolerować na naszych oczach zastępują najgorsze szumowiny i męty, których cywilizowany i kulturalny człowiek mógłby potraktować jedynie batem, bo na bardziej honorowy sposób egzekwowania satysfakcji, jako zwykłe chamy nie zasługują. Jak tu nie radykalizować swego własnego języka, gdy słyszy się jak niejaki Palikot, z woli narodu poseł Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, życzy sobie rychłej śmierci, jeszcze w tym roku, nielubianego lidera opozycji?

Nie da się zachować spokoju, gdy banda podpitych gówniarzy, opuściła zadymione meliny i rynsztok czując się władcami ulic, zachęcona płynącym z góry przykładem Palikota, miota na Krakowskim Przedmieściu najgorsze obelgi pod adresem gromadzących się tam ludzi. “Mohery na stos”, “Precz z krzyżami” to tylko najbardziej cenzuralne z haseł towarzyszących równie mało wyszukanym zabawom tej dziwnej mieszanki menelstwa i “oświeconej inteligencji”.

Taki lumpeninteligent musi rzeczywiście mieć sieczkę zamiast mózgu, by wyobrażać sobie, że krzyżowanie pluszowego misia, czy konstruowanie krzyża z puszek po piwie “Lech” jest normalną formą wyrażania poglądów.

SLD może i kradło, ustawiało kolesiów w zarządach spółek, kompromitowało nasz kraj na spotkaniach zagranicznych, ale trzeba im przyznać, że w polityce wewnętrznej starali się nie przekraczać pewnych granic, z przyczyn zresztą całkiem pragmatycznych – łatwiej spijać nektar władzy, gdy na ulicach panuje spokój. Dlatego też, gdy lewica dochodziła do władzy, z miejsca w zapomnienie szła antyklerykalna retoryka a konflikty z Kościołem rozgrywały się przy stołach negocjacyjnych i w budynku Sejmu, nigdy na ulicy.

Trzeba było dopiero zwycięstwa tych, którzy po władzę szli z hasłami “Zgody”, “Pojednania narodowego”, by rozpętać kolejną wojnę polsko-polską i objąć duchowe przywództwo nad siłami nazywającymi się antyklerykalnymi, które w istocie są antychrześcijańskie. To dopiero początek, pierwsze starcia, ale po reakcjach rządzących można wiele wnioskować.

Prezydent Komorowski mówi, że “Krzyż musi zniknąć”, po czym zapada milczenie, żadnego komentarza, przeprosin, sprostowania. To milczenie jest bardziej wymowne niż słowa, oznacza jedno – “Tak, dobrze usłyszeliście – krzyż musi zniknąć”. A premier czyż zachowuje się inaczej? “- Pod Pałacem nie dzieje się żadna katastrofa. Mamy do czynienia z normalnym, demokratycznym wyrażaniem emocji dotyczących spraw społecznie kontrowersyjnych” – mówi Tusk jakby nie rozumiejąc, że demokratyczne wyrażanie zdania odbywa się przy urnach wyborczych lub referendalnych a nie na ulicy.
Co więcej premier Tusk zaleca wszystkim “więcej poczucia humoru”, bo widocznie dla niego obrzucanie modlących się staruszek puszkami po piwie jest zabawne.

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Kultura, Polityka | Komentarzy: 19 »

Kolonizacja świata

Posted by Marucha w dniu 2010-08-18 (środa)

Odtworzenie dokładnego schematu oraz hierarchii władzy masonerii nad światem jest trudne, a to głównie z dwóch powodów: braku dokładnych ustaleń, wynikających z głównej siły tajnego bractwa, polegającej na nieformalnym funkcjonowaniu licznych grup sekretnych o różnym stopniu podległości, jak również ze zmienności tych układów na przestrzeni wieków – wskutek zmian pokoleniowych czy też wewnętrznych tarć w tym potężnym układzie podzielonym na mniejsze ugrupowania.

Wiele wskazuje na to, że całością sterują rekiny z Komitetu 300, a w jej zasięgu znajdują się inne wolnomularskie ośmiornice, jak: Klub Bilderberg, Komisja Trójstronna [tzw. Trilaterale, utworzona dla Rockefellerów przez naszego rodaka - Zbigniewa Brzezińskiego], loża Skull and Bones, Międzynarodówka Socjalistyczna, Klub Ateistów (jak niegdyś w ZSRR), Uniwersalna Masoneria, Światowa Rada Kościołów, Uniwersalny Syjonizm, Rada Stosunków Międzynarodowych (CFR), Królewski Instytut Spraw Zagranicznych (RIIA) i inne.
Wszystkie te struktury spina jeden wspólny sztab, który podzielić można na następujące „grupy dowodzenia”:

Grupa Bankowa i Finansowa. Potocznie nazywa się ich „księgowymi”. Dysponują miliardami dolarów na kuszenie i przekupowanie różnej maści quislingów, sługusów, zdrajców własnych narodów oraz przeróżnych „użytecznych durniów”. W tej grupie mieszczą się banki centralne oraz różne międzynarodowe korporacje i fundacje. Najważniejsze z nich to: Chase Manhattan Bank, Bank of America, nieistniejący już Bank of Credit and Commerce International, oraz narodowe banki centralne jak: Bank of England, Federal Reserve Bank [Bank Rezerw Federalnych], niemiecki Bundes Bank i Deutsche Bank.

Grupa Wywiadowcza. Wykonuje ona brudną, często krwawą robotę, prowokuje małe wojny, przewroty, destabilizuje spokojne państwa, organizuje zamachy, prowadzi wszechstronny wywiad i likwiduje przeciwników.

Grupa Religijna. To misternie utkana siatka stowarzyszeń i podgrup skupiających „kościoły”, i stowarzyszenia „kościołów”, prowadząca niszczącą dywersję wyznaniową. Celem strategicznym tych działań jest roztopienie (zmiksowanie) wszystkich religii i wierzeń w jedną amorficzną papkę, tj. w jedną „religię światową”. Czołowymi taranami rozbijającymi religie i „scalającymi” ich resztki są m.in.: National Council of Churches (Narodowa Rada Kościołów), Parliament of the World’s Religions (Światowy Parlament Religii), World Assembly of Religions (Światowe Zgromadzenie Religii), a także setki grup i sekt związanych z cywilizacyjną dywersją New Age. Zalicza się do nich także Zakon Rycerzy Maltańskich, Opus Dei oraz Zakon Jezuitów, infiltrowany obecnie od wewnątrz przez wojujących „liberałów” i „otwieraczy” Kościoła.

Grupa Oświatowa. To prawdziwy wydział propagandy komitetu centralnego współczesnego globalizmu. Większość rozbijackich organizacji tej grupy posiada w swoim programie sztandarową „walkę o pokój”. Oczywiście chodzi tutaj o pokój ogólnoświatowy. Niezależnie od nazw i programów realizujących tę ideę, „walczy” tutaj, nie wiedzieć czemu, światowa organizacja Planowania Rodziny [Planned Parenthood], „walczą” narodowe Fundacje Sztuki, Nauk Humanistycznych, Peace Uniwersity [Uniwersytet Pokoju], Planetary Citizens [Obywatele Świata], Planetary Congress [Kongres Planetarny] i wiele innych tub i agentur New Age. W tym pochodzie Piątej Kolumny ideologicznej inwazji postępują setki agresywnych grup „ekologicznych” i „ochrony środowiska”. Dodatkowo wspierają ten proces niszczenia naszej cywilizacji różne instytuty futurologiczne i naukowe, rozliczne grupy „humanistycznej” psychologii i transpersonalizmu, korporacje grup środków masowego przekazu, czyli masowego prania mózgów, międzynarodowe grupy okultystyczne, satanistyczne i niezliczone sekty, jak Światowy Goodwill i Lucis Trust – obiecujący na swoich sympozjach, że „nowa kultura” niesie z sobą miłość i światło, a Bóg jest tym, który odzwierciedla wiele „punktów świetlnych” działających wszędzie – okultystów.

Dodać trzeba, iż do tego całego towarzystwa poprawiaczy świata należy Zakon Dominikanów, obecnie wytrwałych „naprawiaczy” Kościoła katolickiego. W tej samej orbicie znajduje się również, założona przez prez. George’a Busha, Fundacja Punkty Świetlne, skupiająca głównie „braci” z wpływowej loży Skull and Bones.

Ta pozorna plątanina poszczególnych instytucji i organizacji stanowi system naczyń doskonale połączonych. Całkiem niepoślednią rolę odgrywają tu liczne fundacje, jak np. Czerwony Krzyż czy YMCA (masońska młodzieżówka). YMCA posiada także swój żeński odpowiednik: Young Woman Christian Association [YWCA]. Charakter YMCA widać doskonale w jej logo – w trójkącie masońskim, na co nikt jakoś nie zwraca nigdy uwagi, a już najmniej Polacy, którzy ze ślepą radością patrzą dziś na odradzanie się klubów YMCA w Polsce.

Natężenie inwazji masonerii wśród młodzieży obu płci poprzez tę organizację sprawiało, że Kongregacja Świętego Oficjum już w 1920 r. ostrzegła wiernych przed tą krypto-masońską agenturą, oświadczając, iż podkopuje wiarę katolickiej młodzieży, działając dyskretnie poza wszelkim Kościołem i poza wszelkim wyznaniem. W 1927 r. ukazały się w tej sprawie dwa listy pasterskie: ks. Prymasa A. Hlonda oraz księży arcybiskupów – Krakowskiego i Sapiehy, ostrzegające przed tą organizacją. W czerwcu 1927 r. biskupi polscy ponownie ostrzegli wiernych przed YMCA.
Prezesem YMCA w Rzymie, od 1910 do 1918 r., był mistrz masonerii rytu szkockiego; a jeden z działaczy YMCA w Warszawie jawnie działał jako mason.

W obecnej Polsce kluby YMCA i inne paramasońskie agentury mają się coraz lepiej. W 1994 r. YMCA z Łodzi zorganizowała „Miss Nastolatek”. W sierpniu 1995 r. premier Józef Oleksy spotkał się z kobietami katolickimi w sprawie konferencji kobiet w Pekinie i jako jedyną organizację młodzieżową zaprosił przedstawicielki YMCA.
Od czasu powstania Klubu Rzymskiego w 1968 r., który jest niejako ciałem wykonawczym Komitetu 300, różne grupy wpływu, przeważnie pod szyldami socjalizmu lub „socjaldemokracji”, łączyły swoje wysiłki ku destabilizacji świata. A pierwszymi celami tej super siły były Włochy i Pakistan. Włochy są państwem położonym najbliżej Bliskiego Wschodu, a także ostoją Kościoła katolickiego, strategicznego celu niszczycielskiej „transformacji” na modłę masonerii. Włochy to był także ważny trakt przerzutowy narkotyków z Iranu i Libanu.

Był czas, że kolejne rządy włoskie nie mogły przetrwać kilku miesięcy. Naiwni oglądacze telewizji i czytacze gazet dziwili się tej niestabilności. A była to robota tzw. Black Nobility [Czarnej Szlachty] z Wenecji i Genewy, Loży P-2, Czerwonych Brygad…

Amerykańska masoneria także miała swój udział w niszczeniu Włoch, włącznie z dotowaniem Czerwonych Brygad przez CIA. Znaczącą rolę odegrał w tym Richard Gardner, ambasador administracji Cartera w Rzymie. Gardner działał wtedy pod kontrolą Bettino Craxiego, wpływowego członka Klubu Rzymskiego a i kluczowej postaci NATO. Craxiemu udało się niemal doszczętnie zrujnować Włochy, a po drodze przeforsować we włoskim parlamencie rozwody i aborcje, co miało niebagatelne reperkusje, uderzające w morale Włochów oraz w Kościół katolicki.

Dzięki zeznaniom niejakiego Guerzoniego, Włochy i Europa dowiedziały się, że za śmiercią premiera Aldo Moro, porwanego przez Czerwone Brygady, stał nie kto inny, tylko Henry Kissinger. W czerwcu i lipcu 1982 żona Aldo Moro zeznała w sądzie, że zamordowanie jej męża było rezultatem wielokrotnych gróźb ponawianych przez – jak się wyraziła – wysokiego rangą polityka USA. Z kolei tenże Guerzoni, zapytany przez sąd, czy może zidentyfikować tę osobę, odpowiedział, że chodzi o Henry Kissingera!

Guerzoni wyjaśnił, że Kissinger groził premierowi w pokoju hotelowym podczas oficjalnej wizyty Aldo Moro w USA. Moro, premier i minister spraw zagranicznych Włoch, kraju członkowskiego NATO, wysoki rangą polityk o międzynarodowym autorytecie, nie poddawał się naciskom Klubu Rzymskiego. Z kolei Kissinger był i jest ważnym agentem Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, członkiem Klubu Rzymskiego, Bilderberg Group, CFR, potem Komisji Trójstronnej, a jak się potem okaże – jednocześnie agentem sowieckim!

Rola Kissingera (niemieckiego Żyda) w destabilizacji USA poprzez trzy wojny na Bliskim Wschodzie oraz w Korei i Wietnamie jest dobrze znana, ale tylko politykom, podobnie, jak jego rola w wojnach w Zatoce Perskiej, w których armia USA była podporządkowana życzeniom Komitetu 300. Kissinger równie brutalnie groził nieżyjącemu już Alemu Bhutto, prezydentowi suwerennego Pakistanu. „Winą” Bhutto – była jego akceptacja prac nad bronią nuklearną dla jego kraju. Jako kraj muzułmański, Pakistan czuł się zagrożony ekspansjonizmem Izraela na Bliskim Wschodzie, a także ze strony Indii. Bhutto został zamordowany w 1970 r. na zlecenie przedstawiciela CFR w Pakistanie, generała Ziaul Haga. Zgodnie z pisemnym zeznaniem Bhutto w więzieniu, Kissinger kilkakrotnie groził mu słowami: „uczynię cię straszliwym przykładem dla innych, jeżeli będziesz kontynuował politykę budowania swojego narodu”. Te działania Kissingera firmowały przed światem Stany Zjednoczone, ale była to w istocie polityka Komitetu 300.

Inny ciekawy przykład: po wyborze Reagana na prezydenta w 1980 r., w Waszyngtonie odbyło się tajne spotkanie Klubu Rzymskiego i Międzynarodówki Socjalistycznej. Obie te agentury podlegają Komitetowi 300. Chodziło o „zneutralizowanie” tej prezydentury. Reagan okazywał bowiem „niezdrową” samodzielność myślenia, toteż wkrótce został postrzelony przez „niezrównoważonego” młodzieńca. Do dziś nie wiadomo, czy były to strzały na postrach, czy też Reagan miał dołączyć do pięciu innych prezydentów zastrzelonych za niesubordynację?

I jeszcze jedno: dlaczego władcy świata tak rzekomo nienawidzą energii nuklearnej? Oficjalnie tłumaczą to groźbą niekontrolowanych ataków nuklearnych, co nie jest prawdą. Energetyka nuklearna jest tanim źródłem energii dla krajów Trzeciego Świata, które stopniowo uniezależniają się od USA, od wielkich korporacji paliw płynnych, tym samym budują podstawy swojej suwerenności państwowej i gospodarczej. Energia nuklearna jest kluczem do paliwowej emancypacji, wychodzenia ze stanu zacofania, narzuconego im przez Komitet 300. To wyjaśnia powody groźby Kissingera pod adresem A. Bhutto i przyczynę jego zabójstwa.

Narody państw ubogich, zadłużonych u gangsterów finansowych, są oficjalnie wspierane tak zwaną „pomocą” USA dla zagranicy. To kolejny oszukańczy mit. Dobrym przykładem jest tutaj Zimbabwe. Wysokiej jakości ruda chromu z tego kraju jest kontrolowana przez „pomoc” międzynarodową. Prawda natomiast wygląda tak: międzynarodowa korporacja wydobywcza LONHRO, zarządzana przez Angusa OgiMel, ważnego członka Komitetu 300 z ramienia królowej Elżbiety II, posiada całkowitą kontrolę nad zasobami naturalnymi tego, i innych, sąsiednich krajów, podczas gdy ich prawowici właściciele – narody tych krajów – toną w długach i biedzie.

Dramatem narodu amerykańskiego jest okupacja jego państwa przez masonerię. Ta kolonialna okupacja posiada dwa skrzydła, drapieżnie rozpostarte nad tym wielkim krajem. Jednym z nich jest wszechwładza żydostwa lokalnego, amerykańskiego, drugim – całkowite podporządkowanie amerykańskiej polityki interesom globalistów, w przeważającej ich większości pochodzenia żydowskiego. Nie wolno przy tym zapomnieć o dominacji żydowskiej finansjery w polityce wewnętrznej i międzynarodowej USA. Tym drugim mrocznym skrzydłem spowijającym USA jest żydowski kryptokolonializm, uprawiany na tym potężnym mocarstwie. Jednym z jego przejawów jest nieprzerwany strumień miliardów dolarów przepompowywanych z kieszeni amerykańskich podatników do Izraela. Poza oszałamiającą ich wielkością, niepokoi w nich konspiracyjny charakter tych transfuzji.

Tak więc w rzeczywistości masoneria jest odpowiednikiem wielomilionowej totalitarnej monopartii, skupiającej miliony członków, lecz kierowanej przez ściśle wąskie biuro polityczne i jego paladynów w podległych im regionach. Potęga” tej organizacji emanuje na struktury władzy wszystkich innych państw poprzez grupy nieformalnie afiliowane lub zdalnie opanowane – jedne bardziej, inne mniej drapieżne.
Ilu Polaków wie o tym tropie? A także o wielu innych zbrodniach i prowokacjach?

Mirosława Kruszewska
„Gwiazda Polarna”, 22 maja 2010 r.

http://www.wicipolskie.org/prp/PRP_247.pdf

Opublikowany w Różne | Komentarzy: 57 »