Polska i Rosja wyraźnie gotowe, ale nie do końca wiadomo do czego
Posted by Marucha w dniu 2010-10-31 (niedziela)
Polska i Rosja wyraźnie są gotowe, jednak nie do końca wiadomo, do czego – zauważa w piątek rządowa “Rossijskaja Gazieta”, komentując czwartkową wizytę ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa w Polsce – informuje PAP.
Dziennik wyjaśnia, że “Moskwie i Warszawie – z jednej strony – udało się przenieść problematykę historyczną na płaszczyznę stricte naukową i moralną”. “Z drugiej – Polska nie zrezygnowała z rozmieszczenia na swoim terytorium elementów tarczy antyrakietowej USA, którą w Moskwie wielokrotnie określano jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Rosji” – pisze “Rossijskaja Gazieta”.
Dziennik podkreśla, że “nikt nie obiecywał rozwiązania z marszu spornych problemów, które gromadziły się latami”. “Strony na razie są zadowolone z samego demonstrowania pragnienia dokonania ostatecznego resetu (w stosunkach rosyjsko-polskich)” – wskazuje.
“Rossijskaja Gazieta” odnotowuje, że “jeszcze niedawno z Polski pod adresem Rosji dochodziły tylko oskarżenia o imperialne ambicje”. “Poprawa sytuacji nastąpiła z chwilą, gdy premierem Polski został Donald Tusk” – zaznacza.
Moskiewski dziennik zauważa też, że “Polska powitała rosyjskiego dyplomatę jedną dobrą i jedną złą nowiną”. “W przeddzień przyjazdu Ławrowa do Warszawy polski rząd zatwierdził nową umowę gazową z Moskwą. A zła wiadomość napłynęła z warszawskiego Sądu Apelacyjnego, który umorzył sprawę aresztowania czeczeńskiego terrorysty Ahmeda Zakajewa” – wyjaśnia.
Powołując się na “wysoko postawione źródło w rosyjskiej delegacji” dziennik “Rossijskaja Gazieta” informuje, że w sprawie Zakajewa “strona rosyjska nie ma żadnych pretensji do władz wykonawczych Polski, które działały absolutnie adekwatnie i profesjonalnie”. “Co więcej – w polskim MSZ dano do zrozumienia, że Zakajew już nigdy nie zostanie wpuszczony na terytorium Polski” – pisze dziennik.
Z kolei “Kommiersant” przypomina, że “jeszcze niedawno Moskwa i Warszawa kłóciły się z byle powodu, a teraz rozpoczęły zbliżenie, w wyniku którego Polska z przeciwnika może przemienić się w takiego samego sojusznika Rosji jak Niemcy i Francja”.
Gazeta podkreśla, że “zakrojony na wielką skalę reset (w stosunkach dwustronnych) rozpoczął się po kwietniowej tragedii, gdy w katastrofie lotniczej pod Katyniem zginął polski prezydent Lech Kaczyński”. “Obecnie strony radykalnie ożywiły polityczne kontakty” – pisze.
“Kommiersant” zauważa, że na początku grudnia prezydent Rosji po raz pierwszy od ośmiu lat złoży oficjalną wizytę w Polsce. “Oba kraje, jak na to wygląda, na serio zamierzają zresetować swoje relacje. W każdym razie nie przeszkodziła ich zbliżeniu odmowa polskiego sądu wydania Moskwie czeczeńskiego emisariusza Ahmeda Zakajewa, który niedawno przyjechał do Polski na kongres Czeczenów, ani rozpoczęty w Warszawie w ubiegłym tygodniu proces Tadeusza A., oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji” – pisze “Kommiersant”.
Za: hoga.pl
Wszystkim odwiedzającym gajówkę, serdecznie dziękuję za uwagi i komentarze - ale podkreślam, iż nie odpowiadam za ich treści. Zapraszam również na forum dyskusyjne:







Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii
Shakespear powiedział/a
Zobaczymy czy jest mozliwa pragmatyka na skali Niemiec w Polskiej dyplomacji. Z Sikorskim na czele trudno mi uwierzyc, bo jak sie zrobi zbyt cieplo na lini Moskwa-Warszawa to nastempna “kukla” jak naprzyklad “wizyta” Ahmeda Zakajewa wyskoczy by zrobic maly resecik do tylu.
organizator powiedział/a
Zblizenie Rosja- Polska ?
Moze warto rozpaczyc komu i na czym zalezy ,kto gra jaka role ???
Dla tych co nie sledza na biezaco wydarzen politycznych moze sie wydawc dziwna “zmiana kierunkow wiatru” ale nie dla mnie i innych ludzi,ktorzy znaja “taktyki przebieglych”.
Stare powiedzenie “jak nie z tej strony to z drugiej go zachodz” i to jest czynione.
Moze dlatego musial zginac Prezydent Lech Kaczynski a przy nim “niewygodni” ???
Sprobujcie sobie na to odpowiedziec.
Joe powiedział/a
Juz Napoleon mowil…ze droga do Rosji prowadzi przez Polske.
A o czym mowi dzisiaj “wierchuszka” swiatowa np. Zbig.Brzezinski?
Guła powiedział/a
Nu a czemu tak skromnie o tych owocnych spotkaniach. Przecież i o przemyśle paliwowym nie zapomniano i Rosja złożyła stosowne propozycje na zainwestowanie w tę gałąź PPE.
Ot zuchy. Cieszmy się.
“Marek Król: Polska mucha
Kiedy nie słucha się mucha? Odpowiedź jest prosta: kiedy przestaje słyszeć. Potwierdziły to badania uczonych radzieckich, jak i współczesnych badaczy rosyjskich.
Mucha, której radzieccy badacze odrywali odnóża, do pewnego momentu słyszała dobrze. Po każdym zabiegu resekcji pary nóg uczeni wydawali polecenie: “Mucha idi”. Owad posuwał się do przodu nawet po oderwaniu wszystkich kończyn. Spryciara przewracała się na plecy i robiła z pomocą skrzydeł. Widząc to, uczeni oderwali jej skrzydła. I co? Przestała reagować nawet na polecenia wygłaszane podniesionym tonem. Uczeni radzieccy doszli do wniosku, że po oderwaniu wszystkich nóg i skrzydeł mucha przestaje słyszeć. Obecnie eksperyment z muchą rosyjscy uczeni powtarzają na większych organizmach. Takich jak litewska rafineria w Możejkach.
Cztery lata temu rafinerię tę kupił PKN Orlen. Wilno odrzuciło ofertę rosyjskich inwestorów. Po zawarciu transakcji z Polską, której aktywnie patronował prezydent Lech Kaczyński, rosyjscy uczeni rozpoczęli eksperyment z muchą. Przerwali dostawy ropy rurociągiem “Przyjaźń”. Przepraszam, skłamałem i narażę się silnej grupie niezależnych polskich dziennikarzy. Rosjanie przecież nie przerwali dostaw ropy, tylko po przejęciu Możejek przez Orlen rozpoczęli remont tegoż rurociągu. Oczywiście w czasie remontu nie można przesyłać ropy do Możejek, bo grozi to katastrofą, może nawet ekologiczną, jak w wypadku Rospudy. Uczeni rosyjscy rozpoczęli remont cztery lata temu i trwa on do dzisiaj. Pięć lat temu taki sam remont zafundowali amerykańskim inwestorom, którzy w końcu zrezygnowali z Możejek.
Biali ludzie z USA, a tym bardziej z Polski, są bezsilni, kiedy uczeni rosyjscy ogłuszają muchę. Polskie Możejki musiały importować ropę nawet z Wenezueli. Sytuacja pogorszyła się jednak w ostatnich miesiącach, kiedy Litwini, zupełnie przypadkowo, zaczęli remontować linię kolejową, po której cysterny dowoziły ropę do Możejek. Kolejne odnóże orlenowskiej muchy zostało oderwane. Możejkom został jeszcze transport samochodowy i skrzydła latających cystern.
Na szczęście mamy ocieplenie stosunków polsko-rosyjskich i pojawiła się szansa zakupu Możejek przez Moskwę. Zachęcają do tego niezależni polscy publicyści. Rosjanie oferują połowę ceny, którą Orlen zapłacił za tę rafinerię. Trudno się temu dziwić, w końcu kupują rafinerię, do której dopływ ropy mogą odciąć Rosjanie. Krótko mówiąc, Rosjanie chcą nas wyciągnąć z kłopotów, jakie mamy z Rosjanami. Czyż gest ten nie świadczy o ociepleniu stosunków, których symbolem był Putin ściskający Tuska na lotnisku w Smoleńsku? Po zakupie Możejek przez Rosjan skończy się zapewne i remont rurociągu, a do litewskiej rafinerii popłynie ropa. Podobnie z kontraktem gazowym. Dostaną Rosjanie kontrolę nad naszym rurociągiem, to w zimie nie zabraknie nam gazu.
Na temat Możejek jasno wypowiedział się ostatnio nasz dzielny prezydent. Cytuję: “O przyszłości rafinerii Orlen Lietuva zdecyduje ocena rentowności, a nie czynnik polityczny”. No tak, ale o rentowności tej rafinerii decydują apolityczni Rosjanie. Ich uczeni już zadbali o to, by udowodnić, że w polskich rękach rafineria jest nierentowna. Lech Kaczyński miał wizję polityczną, by umacniać polskie wpływy w postsowieckich republikach. Z tego powodu tak zabiegał, by Orlen kupił Możejki. Komorowski na szczęście, nie nasze oczywiście, nie jest obciążony żadną wizją. Idzie więc w rentowność. A rentowność Możejek gwarantują Rosjanie. Rosyjski eksperyment z polską muchą trwa.
http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/marek-krol-polska-mucha_153158.html
Spoko powiedział/a
Najblizsza prawdy wydaję sie być opinia zamieszczona poniżej.
Papierowe Sojusze
Posted by alexirin w dniu 24 Październik 2010
Porzucenie Polski przez Stany Zjednoczone ugodziło w fundament bezpieczeństwa Polaków – sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz NATO. Polska jak pionek została przestawiona na szachownicy. Dla Stanów Zjednoczonych sprawą bezpieczeństwa narodowego jest rosnąca potęga Chin. Drugiej i najbardziej energochłonnej gospodarki świata. Celem Ameryki jest osłabienie Chin. Za wszelką cenę. Optymalnym rozwiązaniem z ich punktu widzenia jest doprowadzenie do konfliktu zbrojnego, który nie dotknie kontynentu amerykańskiego. Jak w czasie I i II Wojny Światowej. Stąd w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych leży eskalacja konfliktu pomiędzy Rosją i Chinami. W ten sposób zostanie zniszczony i konkurent Ameryki z czasów zimnej wojny (doktryna Brzezińskiego), jak i wschodzące w Azji nowe mocarstwo.
Rosja samodzielnie nie ma potencjału obronnego w stosunku do Chin gwarantującego Ameryce wykrwawienie obu stron. Nie gwarantują tego nawet jej siły strategiczne i nowa doktryna nuklearnego uderzenia prewencyjnego na rozwijane strategicznie siły wroga. Stany Zjednoczone Baracka Obamy postanowiły zatem nie blokować nawiązywania sojuszniczych kontaktów pomiędzy Unią Europejską ze zjednoczonymi Niemcami na czele, a Rosją. Dzięki temu pozycja geostrategiczna Rosji ulegnie poprawie.
Na drodze nowego sojuszu stoi Polska. Jest kluczowym państwem z punktu widzenia geograficznego. Nasze równiny pozwalają na najszybsze wsparcie Rosji z Niemiec w przypadku wybuchu wojny. Jesteśmy najliczniejszym narodem w Europie Środkowej. Bitnym narodem, którego żołnierze już są szkoleni w boju na odległych azjatyckich frontach u granic Chin. Polska staje się rezerwuarem sił dla drugiego rzutu strategicznego w przypadku wybuchu konfliktu w Azji. I jednocześnie… celem.
Polacy mają ginąć za ocalenie dla Ameryki bliskowschodniej ropy, za długi których Ameryka nie może spłacić Chinom oraz za interesy i majątki wyalienowanej klasy próżniaczej.
Wojna już trwa. Mocarstwa wymierzają kolejne ciosy ekonomiczne. Wśród źródeł nagłego wybuchu obecnego światowego kryzysu gospodarczego pojawił się wątek uderzenia finansowego. Zastosowanie broni ekonomicznej znajduje uprawdopodobnienie w oficjalnych wypowiedziach przedstawicieli chińskiej armii, żądającej właśnie takich retorsji wobec świata zachodu oraz w nagłych zmianach chińskich zasobów finansowych inwestowanych w zachodnich gospodarkach. Chińczycy zaczęli dusić całe strategiczne najnowocześniejsze gałęzie przemysłu w Stanach Zjednoczonych poprzez ograniczenie eksportu metali ziem rzadkich. Stany Zjednoczone z kolei wywołują wojnę walutową osłabiając dolara w celu inflacyjnego zmniejszenia długów, które same wygenerowały. Starcie w tym zakresie ma być przedmiotem najbliższego szczytu G-20 w Korei (22-23 października ministrowie finansów i szefowie banków centralnych, 11-12 listopada 2010 r. szefowie rządów).
Wojna walutowa bezpośrednio ugodzi w Polskę. Nie tylko z powodu zaburzeń w handlu międzynarodowym w związku z fluktuacjami kursów walutowych. Polscy politycy milczą jak zaklęci, że w ciągu dwudziestu lat swojej „misji” publicznej pokupowali za pośrednictwem Narodowego Banku Polskiego za ponad 100 mld dolarów papiery wartościowe finansujące długi zachodnich rządów. Wielcy bankierzy od których kupili te papiery, otrzymali w zamian strumienie złotego, które umożliwiły im rabunkowy wykup majątku narodowego Polaków. A teraz na skutek wojny walutowej papierowy i komputerowy ekwiwalent sprzedanych fabryk ma zostać anihilowany.
Oprócz wojennych kroków ekonomicznych odnotowujemy kolejne sygnały o wzrastającej groźbie użycia sił zbrojnych. Stany Zjednoczone już wspierają Chiny w zakresie strategicznego eksportu techniki rakietowej (sekcja 1512 ustawy 105-261 z 1998 r.). Barack Obama właśnie ubiega się w Kongresie o zgodę na eksport do Chin samolotów transportowych C-130 Hercules, niezwykle użytecznych dla szybkiej i zaskakującej mobilizacji. Taką operację właśnie ćwiczą Chińczycy w gigantycznych manewrach wojskowych w których uczestniczy 30000 żołnierzy latających w pełnym ekwipunku na północ w zmobilizowanych cywilnych samolotach.
Obama wspiera również obronę złóż ropy naftowej. Arabia Saudyjska kupuje uzbrojenie amerykańskie za 60 mld dolarów.
Nie dziwmy się zatem, że politycy w Polsce nie są w stanie nic z siebie wykrztusić. Poza kolejnymi, coraz gorętszymi tematami zastępczymi, szopkami, wyreżyserowanym wzajemnym ujadaniem. I paniką.
Natychmiast po zakończeniu szczytu w Deauville Radosław Sikorski i Bogdan Klich udali się na konsultacje do Wielkiej Brytanii. Ich przedmiotem są sprawy dotyczące bezpieczeństwa europejskiego i obrony. Polska zawsze mogła polegać na sprawdzonych sojusznikach. Oni zawsze realizowali swoje zobowiązania sojusznicze. Nawet wypowiadali wojnę. I… nic więcej.
Marucha powiedział/a
“…fundament bezpieczeństwa Polaków – sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz NATO…”
Taaaak… zawsze mogliśmy na nich liczyć…
Spoko powiedział/a
@6
Odpowiedz na pytanie “Polska i Rosja wyraźnie gotowe, ale nie do końca wiadomo do czego”
dał “alexirin” na swoim blogu. Warto zapoznać się z wpisem alexirim oraz komentarzami do niego
Gajowy słusznie wstawił cudzysłów do słów „…fundament bezpieczeństwa Polaków – sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz NATO…” (dzięki za współredakcję, cóż nikt nie jest doskonały)cała reszta wpisu alexirina, jest opisem nowego rozdania kart w zmaganiach wielkich graczy. Usrael licząc na przyszłe korzyści, poświęcił karte-Polska, zostaliśmy przekazani w ręce gracza Rosja-Germania-UE. Zostały równiez usuniete przeszkody do zamiany ręki trzymajacej kartę-Polska. Analogia do Giblartaru az nadto widoczna.
Ptasznik z Trotylu powiedział/a
Agentstwo Politiczeskich Nowostiej czyli “Agencja Prasowa Nowosti”, nieoficjalny organ KGB (czy jak tam się to teraz nazywa) opublikowała ciekawy artykuł analityka politycznego Aleksandra Chramczichina “Kak Kitaj razdawit Rassiju” z podtytułem “Wojna będzie krótka. Rosja nie ma szans”. Artykuł jest z 2008r ale nie zaistniały żadne okoliczności które mogłyby zdezaktualizować zawarte tam tezy. Jeśli ktoś czuje się na siłach żeby się zmierzyć z cyrylicą to proszę:
http://www.apn.ru/publications/article20421.htm
Ptasznik z Trotylu powiedział/a
Zasłyszane w Kijowie : Jaką korzyść Ukraina ma z Rosji? Taką że oddziela nas od Chin.
MaxD powiedział/a
„…fundament bezpieczeństwa Polaków – sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz NATO…”
…Zjednoczonymi i NATO ?
Zapraszam do Serbii. Tam sie ukaze fundament…!!!
DDD
MD
Ptasznik z Trotylu powiedział/a
Powyżej podałem linka do artykułu napisanego w rosyjskiej gazecie przez rosyjskiego autora i nie dałem do tego żadnego własnego komentarza. Mój post otrzymał dwie oceny negatywne.
Oceny tego co piszę wiszą mi jak kilo kitu ale sam fakt jest śmieszny i świadczy o infantylizmie osób które zamieściły te oceny.