Węgry: “Skończyły się czasy, gdy Niemcy mówiły nam jak ma wyglądać konstytucja”
Posted by Marucha w dniu 2011-04-20 (środa)
Sekretarz stanu niemieckiego MSZ Werner Hoyer skrytykował nową konstytucję Węgier.
Na ostrą odpowiedź Budapesztu nie trzeba było długo czekać. “Niemiecki rząd nie dostrzegł, iż skończyły się czasy, kiedy Węgrom dawano do zrozumienia, jak powinna wyglądać ich konstytucja” – powiedział rzecznik premiera Viktora Orbana, – Peter Szijarto – informuje za agencją MTI – PAP.
Niemiecki urzędnik skrytykował przyjętą wczoraj przez węgierski parlament nową konstytucję i oświadczył, że z zaniepokojeniem obserwuje rozwój sytuacji politycznej na Węgrzech. Wyraził obawy, czy nowa węgierska ustawa odpowiada standardom prawnym Unii Europejskiej.
Nowa konstytucja przewiduje zmianę nazwy kraju z Republiki Węgierskiej na Węgry. W jej tekście są odwołania do “korony węgierskiej”, nawiązujące do historycznej koncepcji wielkich Węgier – państwa sprzed traktatu z Trianon z 1920 roku, na mocy którego Węgry utraciły ponad dwie trzecie powierzchni, a poza granicami znalazło się 3,5 mln Węgrów.
Zakłada się w niej m.in. ograniczenie prerogatyw Trybunału Konstytucyjnego i rozszerzenie uprawnień prezydenta do rozwiązania parlamentu, o ile budżet nie będzie przyjęty do kwietnia każdego roku.
Nowa konstytucja rozszerza zakres spraw wymagających zgody dwóch trzecich członków parlamentu w takich dziedzinach jak emerytury, podatki i ustawa dotycząca banku centralnego. Narodową walutą pozostaje forint; zmiana waluty wymaga także zgody dwóch trzecich składu parlamentu. Jest też zapis o ochronie instytucji małżeństwa jako związku kobiety z mężczyzną i o ochronie życia poczętego.
„Skończyły się czasy, gdy Węgrom dyktowano konstytucję” – Niemiecki rząd nie dostrzegł, iż skończyły się czasy, kiedy Węgrom dawano do zrozumienia jak powinna wyglądać ich konstytucja – oświadczył stanowczo Szijarto. I uznał słowa niemieckiego sekretarza stanu za próbę podważenia tradycyjnie dobrych stosunków między Niemcami i Węgrami.
Przeciw uchwaleniu nowej konstytucji cały czas protestuje węgierska opozycja. Jeden z jej przywódców, Attila Mesterhazy, oświadczył, że przyjęta głosami prawicowego Fideszu ustawa (opozycja na znak protestu zbojkotowała głosowanie) jest “konstytucyjnym puczem” : jest “archaiczna i nacjonalistyczna”, a do tego ogranicza prawa obywateli. Lewica ocenia też przyznanie praw wyborczych węgierskiej diasporze jako krok do zaostrzenia stosunków z sąsiednimi krajami. (Liczną mniejszość węgierską mają Słowacja i Rumunia). Z kolei wiceprzewodniczący Partii Socjalistycznej, były szef dyplomacji i były eurokomisarz Laszlo Kovacs stwierdził, że “gdyby Węgry miały obecnie aspirować do członkostwa w Unii, to z taką konstytucją nie zostały by do niej zaproszone”.
mp.info, gazeta.pl, PAP
http://mercurius.myslpolska.pl
Gajowego ciekawi, czy węgierska “opozycja” (oczywiście “demokratyczna”) zasługuje już na wsparcie ze strony NATO, czy jeszcze nie. Niedaleka przyszłość wszystko wyjaśni.
Zazdrościmy Węgrom Orbana, który stara się być przywódcą narodu, a nie zafajdanym ratlerkiem na smyczy Angeli Merkel.
Wszystkim odwiedzającym gajówkę, serdecznie dziękuję za uwagi i komentarze - ale podkreślam, iż nie odpowiadam za ich treści. Zapraszam również na forum dyskusyjne:







Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii
Ptasznik z Trotylu powiedział/a
Na Youtube funkcjonuje filmik o tytule bodajże “EUROPA 2026″ przedstawiający opanowanie i zdewastowanie Europy Zachodniej przez Islamistów i w kontraście do tego kraje Europy Wschodniej: Węgry, Czechy i Polskę, rządzone przez partie narodowe, niedopuszczające do “zmuzułmanienia” w swoich krajach.
Kiedy polskie matoły zrozumieją wreszcie że lewizna liberalna, poprawność polityczna i multikulti to śmiertelne zagrożenie dla Polski ?
Marucha powiedział/a
Panie Ptaszniku,
Jedni świetnie rozumieją, co jest zagrożeniem dla Polski – i właśnie o to im chodzi, aby ją zniszczyć.
A inni… cóż mogą zrozumieć, jeśli reprezentują np. poziom pani Malwinki, osoby niewątpliwie uroczej, acz, powiedzmy delikatnie, nie powalającej swym rozumem na kolana?
tom powiedział/a
Za wyprodukowanie konstytucji bez unijnego certyfikatu, węgierski rząd i parlament, skazać na dwa lata w zawieszeniu na pięć !!!
Oj, przepraszam! Pomyliło mi się z oscypkiem.
Dupek Słuszny powiedział/a
Ja uważąm , że uwaga pana Maruchy jest niezwykle trafna.
Proszę wymienić panią Malwinkę na nowy egzemplarz zaraz po wymianie papieża….
[proszę nie zapomnieć wykasować tego postu]
166 bojkot TVN powiedział/a
3/Tom
Genialna uwaga.
Problem jest jeszcze poważniejszy: wszyscy urodzeni przed 1.05.2004 roku mogą nie mieć certyfikatu urodzenia w Unii EuroPejskiej, i kiedyś jakiś pejs może zażądać kasacji, zniszczenia elementów bez certyfikatów.
tom powiedział/a
ad. 5
Są tacy co mają super certyfikat – obrzezanie.
wet3 powiedział/a
No i zaczyna sie to o czym wspomnialem
poprzednio – czyli o reakcji europejsow. Mam nadzieje, ze Wegrzy nie ugna sie i twardo beda staly przy swoim!
lopek powiedział/a
To jest niezmiernie interesujące – co une na to w temacie Węgier. Media na Węgrzech są zapewne w rekach unych i nawet Węgrom nie da się tego zmienić. Należy się więc spodziewać inwazji medialnej na mózgi Węgrów! Ichnie młode wykształcone już zapewne demonstrują przeciw Orbanowi.
Przeclaw powiedział/a
Wegry przez 1200 lat byly czesto niemieckim pionkiem w grze przeciw Slowianom. Zaczelo sie przeciez od tego, ze na usilne prosby cesarza Niemiec, krol morawski Swiatopelk Wielki zgodzil sie ok.r.890 na osiedlenie kilku plemion madziarskich w swojej prowincji Pannoni, wktorej juz od tysiacleci zyli Slowianie, otrzymal za to wybornego wierzchowca i inne dary. Wkrotce, Madziarzy, wspolnie z Niemcami wzieli imperium wielko-morawskie w dwa ognie i doprowadzili do jego upadku.
Jednak bycie klientem Niemiec strasznie zaszkodzilo Wegrom w Versalu, ktory odebral im 2/3 terytorium, a nie byl to jedyny przypadek, w ktorym stracili na zwiazkach ze szwabem.
Ale i Niemcom tez nieraz Wegry stawaly koscia w gardle, poczynajac od madziarskich wypraw na Bawarie.
CCCCC powiedział/a
Widząc w USA rosnące poparcie dla Patriotic Tea Party i Randa Paula mowiacego o tym iz nalezy skonczyc z V kolumna zydowska i finansowaniem Izraela, to obawiam sie, ze juz niedlugo nawet NATO moze eurolewactwu nie pomoc.
Brat Dioskur powiedział/a
Otoz czasy kiedy Niemcy mogly cokolwiek Wegrom dyktowac skonczyly sie bez mala 70 lat temu kiedy to adm.Horthy odmowil Hitlerowi wsparcia w ataku na Polske.Trzeba pamietac ,ze Slowacy o wiele nma blizsi genetycznie, na taka odwage sie nie zdobyli.
Nawiasem jak to sie stalo ,ze Wegry nie dostaly sie pod parasol typu “WybGaz”?
Brat Dioskur powiedział/a
A ja w przeciwienstwie do gajowego Wegrom Orbana nie zazdroszcze ,bo my mamy …Giertycha!.I od razu uprzedzam ofensywe malkontentow na czele z kol.Gula i zapytam niezbyt inteligentnie ,czy Orban z nadwislanskim elektoratem zostalby …Orbanem?
desperado powiedział/a
Na Węgry w ramach szkoleń powinno się wysłać Tuska z Komorowskim.Pytanie czy byliby skłonni do edukacji.Po ostatnich wypowiedziach Komorowskiego o historii Konstytucji widać,że elyty nie przykładały się w przeszłości do nauki.Teraz Naród musi cierpieć za ich lenistwo na lekcjach.
Piotr powiedział/a
@11: Bo Polska była największa w tym baraku i od jej opanowania zależało powodzenie ciągu dalszego. To było widać i wciąż widać.
Rysio powiedział/a
Mam pytanie: Czy w obecnej Wegierskiej konstytucji jest zapis gwarantujacy wszystkim obywatelom Wegier niczym nie ograniczony dostep do broni palnej i prawo organizowania pospolitego ruszenia poza rzadem i biurokratami?
PS. Bo jeżeli takiego zapisu nie ma – to se ta, konstytucja można podetrzec’… tam gdzie słonce nie dochodzi.
http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2008/11/01/article-1082308-024B6CA2000005DC-654_468x437.jpg
Inkwizytor powiedział/a
Rysiu, jak wygłodzonemu człowiekowi dasz za duzo zjeść to prawdopodobnie umrze.
wet3 powiedział/a
@ 12
Prosze Giertych anie przeceniac. Zaden szanujacy sie polski polityk nie moze chocby sporadycznie wspolpracowac z POlszewikami czy SLD.
Rysio powiedział/a
re 16.
I tym sposobem Inkwizytor stanał po stronie żydow kontrolujacych Wegry.
Jest mi naprawde z tego powodu bardzo smutno.
lelumpolelum powiedział/a
tak z ciekawosci zapytam, na kiedy jest szykowany zamach terr. w budapeszcie ?
afery kaczynskich powiedział/a
ad.17
Wet 3 pisze jak pisiaki mowily a potem wspólpracowały , aż się kurzyło,nawet z SLD.
Żaden szanujący się Polak i katolik nie powinien nawet cienia nadziei wiązać z PiSem!
Czy Wet3 to już w gronie Guły i Bełkociary 166?
Przeclaw powiedział/a
#11.
#11.Brat Dioskur
Pal Teleki, premier, gdy Hitler zadal tranzytu wojsk w napadzie na Jugoslawie, wolal odebrac sobie zycie, niz zlamac uklad przyjazni.
Horthy, jak wiadomo wycofal sie z urzedu pod koniec 2WS. Jego nastepca zezwolil na wyslanie wojsk do stlumienia powstania warszawskiego. Gdy juz Wegrzy przyjechali, to w Lesnej Podkowie pobratali sie z Polakami i postanowili odwrocic bron i razem pojsc na Niemca. Jednak co madrzejsi Polacy wyczuli, ze cos nie tak z tym powstaniem, ze to chyba smierdzaca prowokacja, i im to odradzili.
Miet powiedział/a
Zawsze podziwialem Wegrow za ich odwage w postawieniu sie zydo-bolszewii w 1956.
Zrobili to sami, bez niczyjego wsparcia i dali przez to przyklad i troche nadzieii na przyszlosc innym zniewolonym narodom – chociaz zaplacili za to bardzo drogo.
Tym razem, jak na razie bezkrwawo, dali tez przyklad jak nalezy postepowac i zaznaczac swoja suwerennosc w UE.
Jak to bardzo kontrastuje z postawa polskich ratlerkow, nie trzeba chyba nikomu tlumaczyc.
Polak Mały powiedział/a
Dupek Słuszny przedstawił bardzo trafnie dokonaność stanu. Tym samym dysputy w tutejszej małej grupce fanów strony pana Maruchy, abstrahując od siły odziaływania dyskutantów, z założenia są jałowymi. Tak samo to, co na Węgrzech obecnie przeforsowano nie ma żadnego znaczenia oprócz symbolicznego, jeżeli Węgry nie zawieszą swego członkowstwa w unii w celu zmian relacji formalno-prawnych między swym państwem a unią. Nie będzie to raczej Węgrom dane, bowiem uruchomiłoby lawinę doprowadzającą do rozpadu unii.
Szczęść Boże.
Ptasznik z Trotylu powiedział/a
Węgrzy sami wywodzą swoje pochodzenie od Hunów i Awarów a zatem narodów bardzo wojowniczych i bitnych. Nie są dużym narodem ale nie dadzą sobie w kaszę napluć. Jeśli narody Europy Wschodniej trzymałyby się razem to i Niemcy i Rosja mogliby nam skoczyć “tam gdzie oni mogą Pana majstra w d. pocałować. Wężykiem!”
Marucha powiedział/a
Re 4:
Panie D. Słuszny, coś mi się zdaje, że celuje Pan w zostanie męczennikiem wolności słowa…
Marucha powiedział/a
Węgierskie media są najprawdopodobniej również opanowane przez plemię reptilian… ale pewien odpór może dać im nowa węgierska ustawa medialna, dzięki której nie będzie już tak łatwo i bezkarnie kłamać, judzić, dezinformować. Ustawa owa również wzbudziła ogromne sprzeciwy “opozycji demokratycznej” oraz postępowej Europy.
jan Kowalski powiedział/a
“Węgrzy sami wywodzą swoje pochodzenie od Hunów i Awarów a zatem narodów bardzo wojowniczych i bitnych. Nie są dużym narodem ale nie dadzą sobie w kaszę napluć. Jeśli narody Europy Wschodniej trzymałyby się razem to i Niemcy i Rosja mogliby nam skoczyć „tam gdzie oni mogą Pana majstra w d. pocałować. Wężykiem!””
-Poprawnie powinno być tak [...]Niemcy ,Rosja,Czechy,Słowacja,Litwa,
Ukraina,Białoruś,Szwecja mogliby nam skoczyć „tam gdzie oni mogą Pana majstra w d. pocałować. Wężykiem!””
Guła powiedział/a
Tak zastanawiam się dlaczego pan pominąłeś Polskę?
Zgadza to się jednak z wywodami Stanisława Mackiewicza (Cat’a) który twierdzi ze gdy Rosja i Niemcy są sile wówczas brak jest miejsca dla Polski.
Stąd zapewne idea federacyjna państw europy wschodniej i środkowej lub inna np Wyszehradzka! Albo poza strefą euro.
Krzysztof powiedział/a
Pozwoliłem sobie na przeklej mojego komentarza z innego blogu z maleńką kosmetyką:
Gdyby życiorys Orbana wskazywał ewidentnie na jego narodowe korzenie podzieliłby niewątpliwie los austriackiego lidera partii narodowej Jörga Haidera. Przecież następuje czas na kolejną zmianę barw koszul w światowym NWO, ponieważ dotychczasowi włodarze powodują zbyt intensywną paupoeryzację społeczeństw, więc profilaktyka zabezpieczeń przed gniewem mas nakazuje wykonać tę pozornie reformatorską kosmetykę, której główne cele nabijania kabzy światowej lichwy pozostają bez zmian. Wprowadzenie do „obiegu” takiego polityka jak Orban uśpi czujność opozycji w krajach unii pejskiej. Nawet w naszym kraju widać na internetowych forach zachwyt nad szlachetnymi celami tej polityki w wykonaniu lidera Fideszu. W obozie PISu-uzurpującego sobie prawem kaduka obozu narodowego słychać okrzyki “Większość konstytucyjna dla jarkacza”
Dla mnie, jako dowód na hipotezę o podstępnym działaniu tego spryciarza wystarczy jedno zdanie z Wikipedii:
„W latach 1989–1990 studiował brytyjską filozofię polityczną w Pembroke College w Oxfordzie jako stypendysta Fundacji Sorosa.”
Nie ma tam miejsca na rozbijaków światowego systemu lichwiarskiego. Przed uzyskaniem stypendium Sorosa musiał niewątpliwie przejść szczegółowego „Roentgena”, aby w ten sposób inwestycja w tak zdolnego polityka nie przyniosła gorzkich owoców.
Przerabialiśmy tę lekcję “demokracji” w 1989 i 90 roku z reformatorem bolkiem w tle.
Jan kowalski powiedział/a
Bardzo słusznie Panie Krzysztofie. Europie wsch ptrzebny jest silny ‘prawicowy’ nurt, który pociągnie mocno i zdecyd w kierunku NWO, Wszystkich także tych opieszałych.
A tak wogóle, to atmosfera radosna w całej UE panuje, niczym w prosektorium o 5°° nad ranem.
lopek powiedział/a
Re29:
To jest to – une robią krok do tyłu aby zrobić następnie – dwa kroki do przodu!
Guła powiedział/a
#22, Przykre panie Miet, że pan nie wiesz. W czerwcu 1956 r miały miejsce tzw. “protesty robotników” w Poznaniu. W następstwie których do władzy doszedł Gomułka który zlikwidował aparat żydowskiego ucisku UB. Właściwie władza nie miała wyjścia bo naród zaczął się zbroić i było już krok od wojny. Miałoby to swoje skutki w całym bloku sowieckim. Również i na Świecie.
Ten tzw. poznański protest, był inspiracją dla Węgrów którzy w październiku 1956r. chwycili za broń.
#12, Panie Dioskur, lud jest taki jakim go Bóg stworzył. Bóg również stworzył i inteligencję. Znaczy elitę tego ludu. Odpowiem panu tak, naród nigdy jeszcze nie zawiódł też i w wyborach. Ale wybrani zawsze zawodzą. Na tym polega problem Polski.
Miroslaw Bernard D powiedział/a
Tylko pozazdroscic. Partia Orbana wygrala ale przed nia rzadzila lewica i doprowadzila kraj do takiego updaku ze prawica wyszla na ulice. Obawiam sie ze teraz nastapi zmasowany atak ekonomiczny na Wegry, potem medialny jak ktos wspomnial i po nastepnych wyborach wroci “normalnosc” unijna.
Ale fakt faktem ze teraz zazdroszcze im.
Miroslaw Bernard D powiedział/a
ad 29 do 31 – Czy Wy tak naprawde ? Jesli naprawde wierzycie ze kazdy politykk i naukowiec jest czesci NWO i swiatowego spisku to gratuluje ze jeszcze wstajecie rano do pracy.
wet3 powiedział/a
@ 29
Wszystko jest mozliwe. W przeciagu roku powinnismy wiedziec czy Orban (mam nadzieje, ze w czasie przeswietlenia zmylil Sorosa) jest autentyczny czy nie. Trzymam kciuki za jego autentycznosc.
Przeclaw powiedział/a
#11.
Panie Dioskur, jacy ‘Slowacy’ i jacy ‘Wegrzy’ ? To nie zadni ‘Slowacy’ decydowali, tylko figurka postawiona przez Hitlera i jego rzad, w zupelnie marionetkowym panstwie, dopiero co stworzonym przez Niemcy i calkowicie od nich zaleznym. A od tej decyzji “Slowakow” zalezalo, czy Tiso i jego rzad obudzi sie nastepnego dnia zywy, czy tez nie.
Joe powiedział/a
Podzielam ostrozny osad pana Krzysztofa.Une to gracze…zdajacy sobie sprawe ze z niszczeniem panstw narodowych,postapili pochopnie.
Teraz widza ilu przeciwnikow maja w samej jewruni…a to dopiero kawaleczek swiata ktory chca zkomunizowac.Beda stosowac chwyty podobne do tych po 56-tym,tz. odwilzy,po to zeby “w nowym” zalozyc kaganiec mocniejszy i bardziej zmyslny.Dzisiaj w dobie internetu
musza byc na wszystko przygotowani,bo dezinformacja nie dziala tak jak to bylo przed laty.Popatrzcie nawet Sikorski gra obronce sprawy Polskiej.Czy to jest normalne?
u powiedział/a
Nie tylko Wegrzy maja pwodo do dumy i radosci, bo i Czesi nie daja sobie w kasze dmuchac. Klaus takze zasluguje na szacunek, robi co moze, zeby bieda nie zjarzala rodakom w oczy. Maja szczescie, mozna im tego pzoazdrosci, chociaz to nieladnie, gdyz los im oszczedzil sprzedajnych lachudrow, czy tam zwyczajnych glupkow przy wladzy. A my musimy sie z takimi tatalajstwem – uzerac.
To, ze nie mamy odpowiednika Orbacha w PP, przestawicieli w Sejmie pronanarodowych to czyja to wina?
u powiedział/a
Wystarczy tylko wyjechac do Polski, porozmawiac z dalszymi i blizszymi znajomymi lub przypadkowo napotkanymi krajanami, zeby sie dowiedziec komu ryzo-kacze zawdzieczaja stolki. Toc tam potencjalni wyborcy nie biora innej alternatywy pod uwage jak tylko te dwie “kule u nogi”. Narzekaja okropnie, szczegolnie na galopujaca drozyzne, bezrobocie , niskie place ale nie kojarza cen z polityka wladz.
Krzysztof powiedział/a
U! Twoja diagnoza jest precyzyjna. Wszyscy narzekają na władzę, ale lecą na oślep do wybiórczych trumien, aby tam złożyć swoją przyszłość w ręce tych, którzy 20 lat wcześniej serwując w łże mediach, które przejęli tasiemce serialami z niewolnicami Izaurami powodowali fakt wyciskania łez nic nie kapującym telewidzom, a w tym czasie spokojnie łupili kraj z wypracowanych dóbr przez pokolenia przekształcając zatem tych wiernych telemaniaków w autentycznych niewolników. Dzisiaj jest dokładnie tak samo. Nie pogadasz z takimi o polityce, o tym że nadchodzi bliski koniec Ojczyzny, ale pogadasz o tasiemcach telewizyjnych, które na nowo bałamucą i zaprzątają głowy dzielnych mitomanów. Mieszkam w dość gęsto zaludnionym obszarze Polski, ale bacznie obserwuję to co dzieje się na lokalnych stronach internetowych, aby znaleźć jakąś nić do prawdziwej dyskusji i troskę o narodowe sprawy polskie, ale na próżno wytężać wzrok w poszukiwaniu bratnich dusz. Szklane pudła stojące w centralnych punktach każdego domu są największą przeszkodą na podjęcie jakiegoś sensownego działania. Pozostają takie strony jak powyższa i inne, gdzie spotykają się ludzie z całego świata, ale nie może to być platforma do jakiegoś zrywu niepodległościowego, z uwagi na wielkie rozproszenie tej w sumie garstki ludzi znających obecne polityczne realia.
Zatem czekajmy, aż naszym rodakom bieda mocniej zajrzy do dupy, to być może zdążą się wybudzić z letargu, który zaserwowali im włodarze mas tego świata.
Guła powiedział/a
#33 Pnie Mirosławie.
Nie sądzę ażeby Węgrom cokolwiek groziło, bo wszystko co czynią czynią w ramach i zasadach obowiązujących w unii. Nie będzie łatwo dobrać się Węgrom do gardła, jak to uczynili pod koniec epoki Gierka z Polską, a dziś z Białorusią czynią.
A co do wyborów to PO poza granicami kraju generalnie na luzie wygrywa i to takim ze mają jeszcze czas i możliwości na czyszczenie śladów Polskości na Świecie, na Bożym.
Jak kończę budowę, to w załodze mnie powierzonej nie ma ani jednego który otwarcie przyznałby się do czytania gazety czy też oglądania tvn i jej podobnym inicjatywom. Ostatni właściciel firmy na rzecz którego realizowałem zlecenie “łaskaw był to zauważyć”.
Tylko praca u podstaw przynosi efekty.
Guła powiedział/a
Zastrzeżony Nr 41, to mój komentarz czekający na moderację.
Olo_kru powiedział/a
ad. 29 Krzysztof
Coś jest na rzeczy. Oficjalnie przeciwko konstytucji Węgier nie protestował żaden komisarz, ani prezydent van Rompuy, ani baronessa Ahston nie rzekła słowa, choć niby to nie jej sprawa.
W radiu powiedzieli, że to niby dlatego, że boją się że napominanie Wegrów przyniesie tylko to, że podobne działania do węgierskich podejmą inne kraje. Ale kto by radiu wierzył.
Ale może to właśnie dlatego, że Węgry są europejskim wentylem bezpieczeństwa?
Marucha powiedział/a
Re 41:
O jakich “zasadach” panujących w Unii pan raczy mówić? O tych, które są przy byle okazji łamane i lekceważone? O tych ignorowanych nagminnie referendach? O nierównym traktowaniu państw członkowskich? Czy o zmuszaniu do podpisywania nieprzetłumaczonych i nieprzeczytanych dokumentów?
revers powiedział/a
mam nadzieje ze Wegry nie skancza jak Serbia lub Libia
http://www.darkpolitricks.com/2011/03/german-imperialism-and-the-crisis-in-libya/
gdzie ewidetnie dzialaly niemieckie sily wplywow.
Joe powiedział/a
Re 45…ciekawe w jakim stopniu jest informowana o tych dzialanich
Merkelowej,niemiecka opinia publiczna.Z tego co wiem na niemieckiej scenie publicznej wytracil wszystkich tych co byli polityczie niepoprawni.
Guła powiedział/a
Mówię o zasadach na którch oparł swój odpór unii, Orban.
To tylko nasze chłopcy przyjmują wszystko jak im każą.
Brat Dioskur powiedział/a
Re 32@
Panie Gula,pan podchodzi do tematu transcendentnie ja zas plynnie ,czyli relatywistycznie,stad roznica zdan,liczona w parsekach, ktora niestety nas dzieli.Pozwole sobie rozwinac nieco panska teorie n.t relacji Bog -lud.Otoz Pan Bog stworzyl ludzi na wlasne podobienstwo i wyposazyl go w bardzo wyrafinowanie narzedzie czyli -ROZUM! Znaczy to,ze zarowno elity jak i lud posluguja sie tym narzedziem wg wlasnego uznania stad tez bywa ,ze owszem “narod nigdy jeszcze nie zawiodl tez i w wyborach” z tym ,ze wypada skonkretyzowac jaki to narod i kogo on nie zawiodl?Otoz latach 90-tych krazyla w internecie notka o reakcji pewnej paniusi ,ktora wyszedlszy wlasnie z kosciola zaglosowala na Kwasa! Zapytana czy nie widzi w tym sprzecznosci odpowiedziala,ze przeciez nie wybiera sie papieza a wiec mozna nawet zaglosowac na bezboznika. Ona na pewno nie zawiodla….Kwasa. Na tym tez polega problem Polski,ze polityk duzego kalibru dostaje do reki wiatrowke z ktorej kaze mu sie ustrzelic slonia,pan zdaje sie wlasnie o to ma pretensje do Giertycha…
Miet powiedział/a
Ad.32
Pan Gula zauwaza:
“#22, Przykre panie Miet, że pan nie wiesz. W czerwcu 1956 r miały miejsce tzw. „protesty robotników” w Poznaniu.”
Z pana Guly to taki “Sokrates”, tylko, ze wazniejszy. Tamten mawial: “…wiem, ze nic nie wiem” – a pan Gula powiada: “…wiem, ze inni nie wiedza”.
No i jak tu mam przekonac pana Gule, ze ja o Wypadkach Poznanskich to jednak cos, niecos wiem?:-)))
Dalej pan Gula nawija:
“W następstwie których do władzy doszedł Gomułka który zlikwidował aparat żydowskiego ucisku UB. Właściwie władza nie miała wyjścia bo naród zaczął się zbroić i było już krok od wojny. Miałoby to swoje skutki w całym bloku sowieckim. Również i na Świecie.”
Cos niesamowitego – szczegolnie podoba mi sie to, ze narod zaczal sie zbroic – nie dodaje pan Gula w co sie zbroil, chyba w proce i zapewne w cierpliwosc na kolejne dziesieciolecia.
Ja sie uzbrajam rowniez w cierpliwosc, na teorie wyglaszane tutaj przez pana Gule.:-)))
Guła powiedział/a
I czego to ten przypadek kobiety ma dowodzić? Że lud powinien być lepszy od elity a niestety nie jest? Albo że “każden sobie rzepkę skrobie” lud sobie elita sobie? A może z jakiegoś powodu uważa pan iż lud powinien być gotów, stale i niezmiennie, jako te oracze, na takie czy inne fanaberie “wodzów”?
Ta Kobieta zapewne na Kwasa głosowała też i PO raz drugi. I jestem przekonany że gdyby Kwas kandydował do wyborów kolejny raz, też wygrałby wybory. Nawet mogę założyć się.
Kwas reprezentował lewice z którą utożsamia się lud pracujący jako najemnicy i nie ma to w pojęciu ludu nic wspólnego z bezbożnym komunizmem. Dodam ze to nie lud który stawiał na efekty własnej pracy doprowadził do “okrągłego stołu”
Niestety źle pan mnie zrozumiał panie Dioskur w kwestii LPR. Guła ma pretensje do “wodza” właśnie o to ze dysponując tylko wiatrówką drażnił słonia. Zmarnotrawił wysiłek wielu. To musiało być celowe działanie.
Pono “wódz” znów wraca do polityki i zamierza kandydować do senatu jako … niezależny. A LPR jak powiadają na forach przegrupowuje się.
Z tym ze możliwa jest likwidacja senatu – co jest celem PO, a co może uczynić ze starań “wodza” groteskę.
Nie lud pracujący, ale półinteligencja – najbardziej przeze mnie pogardzana warstwa społeczna – głosowała na Kwasa. – admin
Guła powiedział/a
Kolejną groteskę.
Guła powiedział/a
Panu nie odpowiem panie Miet, dlatego informuję. Gule nie wypada negować profesorskich wypowiedzi.
Przytoczę jednak pańską wypowiedź z pkt 22 …dla porządku.
Miet powiedział/a
2011-04-20 (środa) @ 16:16:14
Zawsze podziwialem Wegrow za ich odwage w postawieniu sie zydo-bolszewii w 1956.
Zrobili to sami, bez niczyjego wsparcia i dali przez to przyklad i troche nadzieii na przyszlosc innym zniewolonym narodom – chociaz zaplacili za to bardzo drogo.
Tym razem, jak na razie bezkrwawo, dali tez przyklad jak nalezy postepowac i zaznaczac swoja suwerennosc w UE.
Jak to bardzo kontrastuje z postawa polskich ratlerkow, nie trzeba chyba nikomu tlumaczyc.
aga powiedział/a
gudłaj przestań ględzić i zanudzac tu wszystkich swoimi wypocinami,wez się do roboty, wichnij sobie lufkę ze swoimimi kolesiami z budowy i …idź do spowiedzi:)
Guła powiedział/a
esterko skąd te nadęcie u ciebie? Po rodzicach?
Guła powiedział/a
Co pan nie powiesz, admin. Lud był w polu na wykopkach w trakcie wyborów?
Marucha powiedział/a
Lud, panie Guła, olewa wybory.
Niech Pan sobie odświeży pamięć zaglądając do statystyk wyborczych, a zwłaszcza do procentowego udziału społeczeństwa w wyborach.
aga powiedział/a
Ale to w sumie dobrze ,Panie gajowy: nie głosuję,bo nie kolaboruję.Nie ma przecież mniejszego zła.
A skoro jestem przy Henryku Jezierskim:
POGROM KAHAŁÓW -/ teraz powinniśmy im zrobić jeszcze większy pogrom;niech idzie tylko sekta urzędnicza i hasbara
)
Po prostu – serce rośnie… Jeszcze trochę, a 75-stronicowe obwieszczenie o wynikach wyborów EU-nuchów stanie się absolutnym liderem na mojej prywatnej liście najczęściej i najdokładniej czytanych lektur. Dokument Państwowej Komisji Wyborczej przewracam na wszystkie strony, co rusz sięgam do danych wyjątkowo skrzętnie pomijanych przez wszystkie mendy medialne, wyszukuję wyniki uzyskane przez koszerne “gwiazdy” i coraz bardziej chce mi się, w ślad za niejaką Joanną Szczepkowską – choć to komediantka, w dodatku ograniczona nad wyraz – powiedzieć: “Proszę państwa, 7 czerwca 2009 roku w naszym kraju skończyła się żydokomuna”. No, powiedzmy precyzyjniej – skończyła się w swoim najbardziej plugawym wcieleniu, wymyślonym przez chazarską hołotę wyznania talmudycznego i wyrażonym w przekonaniu jednego z PiS-owskich aparatczików (J. Kurski), że “ciemny lud wszystko kupi”.
Otóż, zdecydowanie nie kupił, stając się zarazem sprawcą największego obywatelskiego protestu od sierpnia 1980 roku. Znaczenie kompromitującej dla samozwańczych “elit”, niespełna 25-procentowej frekwencji podczas ostatnich wyborów (trzecie miejsce od końca w całym eurokołchozie!), trudno przecenić. Aż 3/4 obywateli olało 3/4 RP! To już nie policzek ale solidny kopniak wymierzony żydokomunie przez Polaków coraz bardziej świadomych tego, co obcy namiestnicy zrobili naszemu krajowi i co jeszcze zrobić zamierzają.
Na cztery dni przed brukselskimi gonitwami, w felietonie pt. “Nie głosuję, bo nie kolaboruję” (patrz: http://www.jezierski.pl/strona.htm?id=778) wyraziłem życzenie następującej treści:
“… Mimo wszystko, jestem optymistą i zakładam wariant z frekwencją poniżej 25 proc. Prognoza ryzykowna wprawdzie, zakładająca karygodny brak zdyscyplinowania nawet w środowiskach mniejszości narodowych i innych (np. seksualnych) lecz znam trochę przykładów świadczących, że wraz z pogorszeniem się w ostatnim pięcioleciu sytuacji materialnej Polaków, po kieszeni dostały również “jemioły” pasożytujące na efektach naszej pracy. Mogą zatem odreagować w sposób bezpieczny, a przy tym nie zmuszający do wysiłku – “olewając” niedzielne wybory…”.
Słowo stało się ciałem… Faktyczna frekwencja wyniosła poniżej 25 proc., dokładnie 24,53 proc. O tym, że nie była to bynajmniej prognoza łatwa do założenia świadczy charakter i forma zmasowanego szturmu propagandowego polskojęzycznych mediów na umysły odbiorców, realizowanego nawet w dniu wyborów. Do tej akcji zgodnie włączyły się wszystkie medialne organy żydokomuny, lokalnych nie wyłączając.
Za wymowny przykład niech posłuży tutaj wydawana w Gdańsku, niemiecka gazeta o nazwie “Polska Dziennik Bałtycki”. W piątek, 5 czerwca 2009 czołowa agitatorka tej gadzinówki, niejaka Barbara Szczepuła, Żydówka udająca Polkę równie udanie jak blondynkę, popełniła tzw. komentarz otwierający – najważniejszy na stronie – w którym kwestię uzyskania maksymalnej frekwencji w zbliżających się wyborach EU-nuchów uznała wręcz za swój punkt honoru. Obok specjalnie wybitych haseł typu “Ludzie, obudźcie się”, autorka z iście bolszewickim zaangażowaniem raczyła wysmażyć końcowy apel-instrukcję treści następującej:
“… Skrzyknąć się, rozesłać kilka SMS-ów, wysłać kilka e-maili, zachęcić żony i mężów, córki i synów, koleżanki i kolegów, zawieźć babcie, ciocię i sąsiada do lokalu wyborczego. Może uda się powtórzyć frekwencję z 1989 roku, gdy poszło do urn 62 proc. Polaków. – Nie śpij, bo cię przegłosują – takie wtedy było hasło. Nadal jest aktualne.”
Moje życzenie spełniło się w 100 proc. gdy tymczasem agitatorka “PDB” przeholowała ponad… 2,5-krotnie. To już nie pomyłka. To całkowita kompromitacja. Podobnie zresztą, jak wyborczy wynik absolutnego faworyta B. Szczepuły, żydowskiego aferała o personaliach Janusz Lewandowski. Owszem, 107 tys. zyskanych głosów brzmi ładnie. Wystarczy jednak zestawić je z liczbą uprawnionych do głosowania i wyjdzie zupełnie coś innego – nieco ponad 6 proc. potencjalnego elektoratu. Taki wynik w województwie pomorskim to wręcz kompromitacja. Pamiętajmy bowiem, że właśnie tutaj mamy do czynienia ze szczególnie wysoką nadreprezentacją sowieckich Żydów i Litwinów (tzw. repatrianci), Ukraińców (“Akcja Wisła”) oraz Niemców (przedwojenni autochtoni i pozostałości po – liczonym na ok. 1 mln osób – germanizowaniu terenów Polski w czasie II wojny światowej). Przy okazji – szefem Einwandererzentrale Łódź, nadzorującej wspomniane germanizowanie był gen. SS, Werner Lorenz, teść założyciela koncernu… Axel Springer, kontrolującego znaczną część mediów w 3/4 RP, tak mocno zachęcających do czynnego uczestnictwa w spektaklach reżyserowanych przez ideowych spadkobierców III Rzeszy.
Marny, 6-procentowy wynik Lewandowskiego (pamiętajmy, że rzecz dotyczy nie tylko dotychczasowego europosła ale także chwalonego pod talmudyczne niebiosa eks-komisarza UE) potwierdza moją tezę o znaczącym zignorowaniu wyborów z 7 czerwca br. także przez mniejszości. Taka tendencja będzie zresztą pogłębiać się w miarę wzrostu naszego uzależnienia od Brukseli. Żydzi z terenów RP już teraz widzą, że najbardziej intratne geszefty oparte na wykorzystywaniu Polaków przejmują bardziej faworyzowani Żydzi z Niemiec, Izraela, USA i innych krajów starej Unii. Z kolei do głów zafascynowanych “Zachodem” przedstawicieli innych mniejszości etnicznych coraz częściej dociera świadomość, że prawo do swobodnego podróżowania po Europie zda się psu na budę, gdy w domowym budżecie brakuje pieniędzy choćby na odwiedzenie krewnych z drugiego krańca Polski. Ba, nawet rodzime pedalstwo ma podstawy czuć się zawiedzione. Cóż bowiem po rosnącej i zagwarantowanej prawem akceptacji dla zboczeń seksualnych, skoro dostęp do najlepszych (czytaj: najmłodszych) “partnerów” mają głównie homoseksualiści zachodni – zamożniejsi, więc bardziej atrakcyjni.
Nieprzypadkowo tak wiele uwagi poświęcam rzeczywistym, procentowym wskaźnikom określającym wyniki czerwcowych wyborów. Zadałem sobie trochę trudu, aby obszerny komunikat PKW przetworzyć na fakty jednoznacznie oddające skalę pogromu, jakiego na żydokomunistycznych frakcjach (kahałach) dokonali obywatele. I nie dziwię się, że medialne i polityczne “ikony” jak ognia unikają sięgania do podobnych statystyk. A jeśli już to z komentarzem, jakiego nie powstydziłby się Joseph Goebbels i Ławrientij Beria, mistrzowie żydokomunistycznej propagandy.
Ot, choćby interpretacja fatalnej frekwencji wyborczej. Robiący za dziennikarza Żyd Tomasz Wróblewski (kiedyś “Newsweek”, teraz “Rzeczpospolita”) stwierdził w radiowej dyskusji, że do wyborów nie poszli obywatele najbardziej… zadowoleni z przynależności do UE, obecnych rządów i sytuacji w kraju. Ten karkołomny, a nawet kretyński wniosek ochoczo podchwycił szef PSL, poseł i wicepremier Waldemar Pawlak, dowodząc zarazem swojej usilnej pracy nad uzyskaniem miana wiejskiego głupka lub – jak kto woli – głupka z Wiejskiej.
Gdybym np. ja był zadowolony z przyspawania Polski do unijnego kołchozu oraz poczynań rządzącej koalicji PO-PSL, wówczas popędziłbym do urny jak na skrzydłach i bez zachęcania. Wszak podczas przedwyborczej kampanii PiS, SLD-PP i “Libertas” na pewno nie zakładały swojej przegranej. Tym bardziej, że życzliwość TVP dla ostatniego z wymienionych komitetów była bardzo daleko posunięta. Nic wówczas nie było pewne, a i zaskakujący wynik LPR podczas poprzednich wyborów dawał sporo do myślenia. Tłumaczenie niskiej frekwencji ogólnym zadowoleniem jest w takim kontekście li tylko projekcją chorej wyobraźni.
Zwłaszcza, że głosów rzeczywiście oddanych na zarejestrowanych kandydatów było jeszcze mniej niż 24,53 proc. Po odliczeniu nieważnych kart do głosowania (5.040), a przede wszystkim – nieważnych głosów (aż 132.533!), okazuje się, że obowiązujący proceder wyboru pięćdziesięciu EU-nuchów zaakceptowało jedynie 24,01 proc. uprawnionych obywateli.
Samozwańczym elitom RP powodów do optymizmu nie dają również wyniki uzyskane przez partie jednoznacznie prounijne. Zdecydowanie liderująca w tym wyścigu PO może poszczycić się zagarnięciem ledwie 10,7 proc. potencjalnego elektoratu. Dalej jest tylko gorzej: PiS – 6,6 proc., SLD-UP – 2,97 proc., PSL – 1,69 proc., “Centrolewica” – 0,59 proc., Polska Partia Pracy – 0,17 proc., Polska Partia Socjalistyczna (absolutne dno w rankingu) – 0,004 proc.!
W podobnym duchu należy oceniać wyniki uzyskane przez poszczególnych kandydatów. Koszerne media uparcie lansują zwycięstwo w tym rankingu Jerzego Buzka. To ordynarny kant, dający się wytłumaczyć tylko promocją kandydatury tegoż do funkcji przewodniczącego PE, czyli gońca przynoszącego pod głosowanie dekretów spreparowanych wcześniej przez unijnych komisarzy. Podrzędna ranga tej funkcji oraz fakt, że Buzek jako protestancki heretyk Żydom nie podskoczy, a ponadto ma wsparcie Żydówki Angeli Merkel (deklarującej zresztą takie samo wyznanie), czyni tę kandydaturę niemal pewną. Dlaczego zatem liderzy PO i ich medialne narzędzia uciekają się do prymitywnych manipulacji?
Otóż dlatego, że faktycznym zwycięzcą czerwcowych wyborów została… Danuta Hubner. Pod względem liczby uzyskanych głosów była wprawdzie trzecia lecz elementarna rzetelność statystyczna nakazuje uwzględniać liczbę głosów możliwych do uzyskania. Pod tym względem Śląsk (gdzie wygrał Buzek) czy Małopolska (w której zwyciężył Zbigniew Ziobro) były okręgami znacznie większymi niż Warszawa z przyległościami, gdzie startowała Hubner. W stołecznym żydogrodzie, zdominowanym dodatkowo przez kahał sowiecki, córka UB-eckiego oprawcy (Ryszard Młynarski) otrzymała 14,51 proc. możliwych głosów. Tym wynikiem Hubner bije na głowę zarówno Buzka (10,47 proc.) jak i Lewandowskiego (6,16 proc.) z którym niedawno przegrała wyścig do kandydatury na intratną posadę komisarza UE. Dla, podającej się za liberalną i zdecydowanie antykomunistyczną, Platformy taka – jak ją określił Tusk – “heroina” to wyjątkowo niewygodna wizytówka. Inna rzecz, że wykorzystana w tak bezwzględny sposób Hubner może niebawem odpłacić swojemu nowemu pryncypałowi pięknym za nadobne. Ubeckie tradycje rodzinne (poza ojcem w tej zbrodniczej instytucji pracował też dziadek europosłanki) może i nie zobowiązują lecz trudno też wykluczyć sytuację, gdy geny odezwą się ze zdwojoną siłą…
A propos danych zawartych w cytowanym rankingu… Gorąco polecam sprawdzenie, jakim odsetkiem uzyskanych głosów mogą wykazać się osoby najczęściej obecne w polskojęzycznych mediach (ich nazwiska wyróżniłem tłustym drukiem). Proszę przyjrzeć się zwłaszcza wynikom dwóch koczowników z najbliższego otoczenia Kaczyńskich – Michała Kamińskiego i Adama Bielana, zarazem głównych architektów kampanii PiS oraz anatgonistów Zbigniewa Ziobry. Zwracam również uwagę na zamykającego listę kandydata PiS z Małopolski, który z liczbą 5.610 głosów miał wprawdzie tylko 0,15 proc. (!) poparcia w tamtejszym potencjalnym elektoracie lecz skorzystał z dobrodziejstwa tzw. metody d’Hondta obowiązującej w systemie wyborczym RP i faworyzującej największe partie.
Dobrze zatem się stało, że ta sama metoda – tak chwalona przez wszystkie frakcje żydokomuny – tym razem pogrzebała szanse jej wielu liderów. Mimo intensywnego propagowania przez koszerne media i uzyskania wyników nawet dziesięciokrotnie wyższych od wspomnianego kandydata PiS, gorycz porażki musiały przełknąć takie – najczęściej sześcioramienne – gwiazdy jak Marek Borowski, Dariusz Rosati, Magdalena Środa, Tomasz Nałęcz, Izabela Sierakowska i Janusz Onyszkiewicz (wszyscy “Centrolewica”), Jolanta Szymanek-Deresz, Tadeusz Iwiński i Longin Pastusiak (SLD-UP), Marian Krzaklewski, Konstanty Miodowicz i Jan Kozłowski (PO), Stanisław Żelichowski, Janusz Piechociński i Eugeniusz Kłopotek (PSL) oraz Hanna Foltyn-Kubicka, Elżbieta Jakubiak i Jolanta Szczypińska (PiS). Chciałoby się powiedzieć: “Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”.
Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że wśród wielkich przegranych wyborów z 7 czerwca br. (PiS, PSL, SLD-UP i “Libertas”) zdecydowana palma pierwszeństwa należy się partii Kaczyńskich. Ta ocena wynika nie ze skromnej liczby uzyskanych mandatów – aż o 10 mniejszej od wyniku PO – lecz z mojego pełnego przekonania, iż nawet ów kiepski wynik nie byłby możliwy do osiągnięcia, gdyby nie wsparcie elektoratu sprytnie zmanipulowanego przez media dyr. Tadeusza Rydzyka, a ściślej – Jerzego R. Nowaka, preparującego w tychże mediach swoiste instrukcje wyborcze, z wyraźnym wskazaniem na PiS-owskich reprezentantów nacji koczowniczej, akurat jemu szczególnie bliskiej.
Bez zdyscyplinowanych, polskich słuchaczy toruńskiej rozgłośni – włącznie z moją matką i bratem, który dla świętego spokoju w domu zagłosował tak samo – wynik PiS mógłby okazać się nawet dwukrotnie niższy. A to oznaczało by nie tylko śladową obecność podwładnych Kaczyńskiego w Brukseli (co akurat jest mi obojętne), ale także frekwencję w granicach 20 proc., czyli jeszcze bardziej powiększającą kaca namiestników RP.
Co się odwlecze, to nie uciecze… Argument wyborców PiS, odwołujący się do przekonania, że w Brukseli ich kandydaci będą mniej podatni na instrukcje wodza padł wyjątkowo szybko. Wystarczyło popatrzeć, jak skutecznie przywołany do porządku został Zbigniew Ziobro. Cóż z tego, że uzyskał najlepszy wynik spośród kandydatów swojej partii, skoro dla J. Kaczyńskiego nadal pozostaje posłem czwartorzędnym? Na dalsze dowody “niezależności” PiS-owskich wybrańców i ich myślenia kategoriami interesów polskich poczekamy do pierwszych głosowań w Brukseli. Na żadne miłe niespodzianki w tym względzie nie liczę lecz ich czyny postaram się skrupulatnie odnotować i upublicznić.
Przyda się jak znalazł w dyskusji z naiwnymi, którzy jeszcze wierzą, że PiS to jedyna partia dbająca o interes Polski i Polaków. Oby starczyło czasu na przetarcie oczu w tym względzie. Wybory prezydenckie, samorządowe i parlamentarne już niebawem. A tych nie można zignorować, gdyż stwarzają jedną z ostatnich szans skutecznego wyrażenia swojej woli w 3/4 RP. Tu patriotycznym obowiązkiem będzie nie tylko udział w głosowaniu ale także – co polecam szczególnej uwadze rodaków z predyspozycjami do pracy na rzecz dobra wspólnego – skorzystanie z biernego prawa wyborczego i stawienie czoła kahalnym faworytom na listach kandydatów. Choćby na poziomie gminy. Po to głównie, by nie została gminą zawłaszczoną przez mniejszości.
Henryk Jezierski
Gdańsk
(17 czerwca 2009)
P.S.
Nie byłem również w błędzie przewidując przed wyborami EU-nuchów, że niska frekwencja będzie dla kahalnych namiestników RP kluczową przeszkodą w uzyskaniu prestiżu i oczekiwanej pozycji na brukselskich salonach. Oto w czwartek, 18 czerwca br. dowiadzieliśmy się, iż frekwencyjny argument wykorzystany został przez premiera Silvio Berlusconiego w jego staraniach o powierzenie funkcji szefa PE nie Buzkowi lecz Włochowi Mario Mauro. Zaręczam, że to dopiero początek w ustawianiu “naszych” koczowników na stosownym, oczywiście najniższym, stopniu unijnej hierarchii. Coś jakby rola “kapo” w obozie koncentracyjnym. Trochę wyżej od pilnowanych, lecz ciągle daleko do zarządców…
H. Jez.
WYBORY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO 2009 W RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ:
Liczba wyborców uprawnionych do głosowania – 30.565.272
Liczba wyborców, którym wydano karty do głosowania – 7.505.261
Liczba kart nieważnych – 5.040
Liczba kart ważnych (interpretowana jako frekwencja wyborcza) – 7.497.296 (24,53 %)
Liczba głosów nieważnych – 132.533 (1,77 % ogólnej liczby głosów)
Liczba głosów ważnych – 7.364.763 (24,10 % uprawnionych do głosowania).
WYBRANI DO PE WEDŁUG PROCENTOWEGO WSKAŹNIKA UZYSKANYCH GŁOSÓW NA OGÓLNĄ LICZBĘ UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA W DANYM OKRĘGU:
(pozycja, personalia, komitet wyborczy, numer okręgu, województwo, wskaźnik procentowy, liczba uzyskanych głosów)
1. HÜBNER Danuta Maria, PO, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 14,51 % (311.018)
2. BUZEK Jerzy Karol, PO, 11, śląskie – 10,47% (393.117)
3. ZIOBRO Zbigniew, PiS, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 9,29 % (335.933)
4. LEWANDOWSKI Janusz Antoni, PO, 1, pomorskie – 6,16 % (107.529)
5. SARYUSZ-WOLSKI Jacek Emil, PO, 6, łódzkie – 6,03 % (125.111)
6. PROTASIEWICZ Jacek, PO, 12, dolnośląskie i opolskie – 5,20 % (164.898)
7. PORĘBA Tomasz Piotr, PiS, 9, podkarpackie – 5,09 % (85.475)
8. ZWIEFKA Tadeusz Antoni, PO, 2, kujawsko-pomorskie – 5,02 % (82.794)
9. NITRAS Sławomir Witold, PO, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 4,95 % (107.413)
10. PIOTROWSKI Mirosław Mariusz, PiS, 8, lubelskie – 4,84 % (84.904)
11. KACZMAREK Filip Andrzej, PO, 7, wielkopolskie – 4,77 % (127.963)
12. GRÄFIN VON THUN UND HOHENSTEIN Róża Maria, PO, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 4,24 % (153.966)
12. WAŁĘSA Jarosław Leszek, PO, 1, pomorskie – 4,24 % (73.968)
14. ZEMKE Janusz Władysław, SLD-UP, 2, kujawsko-pomorskie – 4,23 % (69.776)
15. KAMIŃSKI Michał Tomasz, PiS, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 4,14 % (88.791)
16. ŁUKACIJEWSKA Elżbieta Katarzyna, PO, 9, podkarpackie – 3,57 % (60.011)
17. OLEJNICZAK Wojciech Michał, SLD-UP, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 3,40 % (72.854)
18. LIBERADZKI Bogusław Marian, SLD-UP, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 3,21 % (69.909)
19. LISEK Krzysztof, PO, 3, podlaskie i warmińsko-mazurskie – 3,17 % (66.685)
20. BIELAN Adam Jerzy, PiS, 5, mazowieckie bez Warszawy i powiatów przyległych – 3,05 % (61.305)
21. MIGALSKI Marek Henryk, PiS, 11, śląskie – 3,01 % (112.881)
22. KURSKI Jacek Olgierd, PiS, 3, podlaskie i warmińsko-mazurskie – 2,99 % (62.929)
23. WOJCIECHOWSKI Janusz, PiS, 6, łódzkie – 2,72 % (56.292)
24. KOLARSKA – BOBIŃSKA Lena Barbara, PO, 8, lubelskie – 2,70 % (47.339)
25. KALINOWSKI Jarosław, PSL, 5, mazowieckie bez Warszawy i powiatów przyległych – 2,54 % (51.014)
26. JĘDRZEJEWSKA Sidonia Elżbieta, PO, 7, wielkopolskie – 2,42 % (64.944)
26. SIWIEC Marek Maciej, SLD-UP, 7, wielkopolskie – 2,42 % (64.976)
28. ZALEWSKI Paweł Ksawery, PO, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 2,40 % (51.529)
29. CYMAŃSKI Tadeusz, PiS, 1, pomorskie – 2,38 % (41.521)
30. HIBNER Jolanta Emilia, PO, 5, mazowieckie bez Warszawy i powiatów przyległych – 2,26 % (45.417)
31. GERINGER DE OEDENBERG Lidia Joanna, SLD-UP, 12, dolnośląskie i opolskie – 2,07 % (65.693)
32. LEGUTKO Ryszard Antoni, PiS, 12, dolnośląskie i opolskie – 2,04 % (64.743)
33. SZYMAŃSKI Konrad Krzysztof, PiS, 7, wielkopolskie – 1,99 % (53.364)
34. JAZŁOWIECKA Danuta, PO, 12, dolnośląskie i opolskie – 1,97 % (62.329)
35. GRÓBARCZYK Marek Józef, PiS, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 1,91 % (41.409)
36. GIEREK Adam, SLD-UP, 11, śląskie – 1,84 % (69.014)
37. CZARNECKI Richard Henry, PiS, 2, kujawsko-pomorskie – 1,64 % (27.106)
38. SKRZYDLEWSKA Joanna Katarzyna, PO, 6, łódzkie – 1,56 % (32.356)
39. SONIK Bogusław Andrzej, PO, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 1,44 % (52.329)
40. OLBRYCHT Jan Marian, PO, 11, śląskie – 1,26 % (47.470)
41. SENYSZYN Joanna, SLD-UP, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 1,20 % (43.661)
42. ZASADA Artur Jarosław, PO, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 1,19 % (25.875)
43. TRZASKOWSKI Rafał Kazimierz, PO, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 1,17 % (25.178)
44. BORYS Piotr, PO, 12, dolnośląskie i opolskie – 1,12 % (35.504)
45. HANDZLIK Małgorzata Maria, PO, 11, śląskie – 1,11 % (41.697)
46. GRZYB Andrzej Marian, PSL, 7, wielkopolskie – 1,06 % (28.546)
47. SIEKIERSKI Czesław Adam, PSL, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 0,92 % (33 559)
48. KOWAL Paweł Robert, PiS, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 0,51 % (18.614)
49. MARCINKIEWICZ Bogdan Kazimierz, PO, 11, śląskie – 0,28 % (10.481)
50. WŁOSOWICZ Jacek Władysław, PiS, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 0,15 % (5.610)
WYBRANI DO PE WEDŁUG PROCENTOWEGO WSKAŹNIKA UZYSKANYCH GŁOSÓW NA OGÓLNĄ LICZBĘ UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA W DANYM OKRĘGU Z PODZIAŁEM NA PARTIE:
(pozycja, personalia, komitet wyborczy, numer okręgu, województwo, wskaźnik procentowy, liczba głosów)
PO
1. HÜBNER Danuta Maria, PO, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 14,51 % (311.018)
2. BUZEK Jerzy Karol, PO, 11, śląskie – 10,47% (393.117)
3. LEWANDOWSKI Janusz Antoni, PO, 1, pomorskie – 6,16 % (107.529)
4. SARYUSZ-WOLSKI Jacek Emil, PO, 6, łódzkie – 6,03 % (125.111)
5. PROTASIEWICZ Jacek, PO, 12, dolnośląskie i opolskie – 5,20 % (164.898)
6. ZWIEFKA Tadeusz Antoni, PO, 2, kujawsko-pomorskie – 5,02 % (82.794)
7. NITRAS Sławomir Witold, PO, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 4,95 % (107.413)
8. KACZMAREK Filip Andrzej, PO, 7, wielkopolskie – 4,77 % (127.963)
9. GRÄFIN VON THUN UND HOHENSTEIN Róża Maria, PO, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 4,24 % (153.966)
10. WAŁĘSA Jarosław Leszek, PO, 1, pomorskie – 4,24 % (73.968)
11. ŁUKACIJEWSKA Elżbieta Katarzyna, PO, 9, podkarpackie – 3,57 % (60.011)
12. LISEK Krzysztof, PO, 3, podlaskie i warmińsko-mazurskie – 3,17 % (66.685)
13. KOLARSKA – BOBIŃSKA Lena Barbara, PO, 8, lubelskie – 2,70 % (47.339)
14. JĘDRZEJEWSKA Sidonia Elżbieta, PO, 7, wielkopolskie – 2,42 % (64.944)
15. ZALEWSKI Paweł Ksawery, PO, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 2,40 % (51.529)
16. HIBNER Jolanta Emilia, PO, 5, mazowieckie bez Warszawy i powiatów przyległych – 2,26 % (45.417)
17. JAZŁOWIECKA Danuta, PO, 12, dolnośląskie i opolskie – 1,97 % (62.329)
18. SKRZYDLEWSKA Joanna Katarzyna, PO, 6, łódzkie – 1,56 % (32.356)
19. SONIK Bogusław Andrzej, PO, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 1,44 % (52.329)
20. OLBRYCHT Jan Marian, PO, 11, śląskie – 1,26 % (47.470)
21. ZASADA Artur Jarosław, PO, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 1,19 % (25.875)
22. TRZASKOWSKI Rafał Kazimierz, PO, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 1,17 % (25.178)
23. BORYS Piotr, PO, 12, dolnośląskie i opolskie – 1,12 % (35.504)
24. HANDZLIK Małgorzata Maria, PO, 11, śląskie – 1,11 % (41.697)
25. MARCINKIEWICZ Bogdan Kazimierz, PO, 11, śląskie – 0,28 % (10.481)
PiS
1. ZIOBRO Zbigniew, PiS, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 9,29 % (335.933)
2. PORĘBA Tomasz Piotr, PiS, 9, podkarpackie – 5,09 % (85.475)
3. PIOTROWSKI Mirosław Mariusz, PiS, 8, lubelskie – 4,84 % (84.904)
4. KAMIŃSKI Michał Tomasz, PiS, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 4,14 % (88.791)
5. BIELAN Adam Jerzy, PiS, 5, mazowieckie bez Warszawy i powiatów przyległych – 3,05 % (61.305)
6. MIGALSKI Marek Henryk, PiS, 11, śląskie – 3,01 % (112.881)
7. KURSKI Jacek Olgierd, PiS, 3, podlaskie i warmińsko-mazurskie – 2,99 % (62.929)
8. WOJCIECHOWSKI Janusz, PiS, 6, łódzkie – 2,72 % (56.292)
9. CYMAŃSKI Tadeusz, PiS, 1, pomorskie – 2,38 % (41.521)
10. LEGUTKO Ryszard Antoni, PiS, 12, dolnośląskie i opolskie – 2,04 % (64.743)
11. SZYMAŃSKI Konrad Krzysztof, PiS, 7, wielkopolskie – 1,99 % (53.364)
12. GRÓBARCZYK Marek Józef, PiS, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 1,91 % (41.409)
13. CZARNECKI Richard Henry, PiS, 2, kujawsko-pomorskie – 1,64 % (27.106)
14. KOWAL Paweł Robert, PiS, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 0,51 % (18.614)
15. WŁOSOWICZ Jacek Władysław, PiS, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 0,15 % (5.610)
SLD-UP
1. ZEMKE Janusz Władysław, SLD-UP, 2, kujawsko-pomorskie – 4,23 % (69.776)
2. OLEJNICZAK Wojciech Michał, SLD-UP, 4, Warszawa i powiaty przyległe – 3,40 % (72.854)
3. LIBERADZKI Bogusław Marian, SLD-UP, 13, lubuskie i zachodniopomorskie – 3,21 % (69.909)
4. SIWIEC Marek Maciej, SLD-UP, 7, wielkopolskie – 2,42 % (64.976)
5. GERINGER DE OEDENBERG Lidia Joanna, SLD-UP, 12, dolnośląskie i opolskie – 2,07 % (65.693)
6. GIEREK Adam, SLD-UP, 11, śląskie – 1,84 % (69.014)
7. SENYSZYN Joanna, SLD-UP, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 1,20 % (43.661)
PSL
1. KALINOWSKI Jarosław, PSL, 5, mazowieckie bez Warszawy i powiatów przyległych – 2,54 % (51.014)
2. GRZYB Andrzej Marian, PSL, 7, wielkopolskie – 1,06 % (28.546)
3. SIEKIERSKI Czesław Adam, PSL, 10, małopolskie i świętokrzyskie – 0,92 % (33 559)
PROCENTOWY WSKAŹNIK GŁOSÓW UZYSKANYCH PRZEZ POSZCZEGÓLNE PARTIE NA OGÓLNĄ LICZBĘ UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA W CAŁYM KRAJU:
1. PLATFORMA OBYWATELSKA – 10,70 % (3.271.852)
2. PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ – 6,60 % (2.017.607)
3. SOJUSZ LEWICY DEMOKRATYCZNEJ – UNIA PRACY – 2,97 % (908.765)
4. POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE – 1,69 % (516.146)
5. POROZUMIENIE DLA PRZYSZŁOŚCI CENTROLEWICA (PD + SDPL + ZIELONI 2004) – 0,59 % (179.602)
6. PRAWICA RZECZYPOSPOLITEJ – 0,47 % (143.966)
7. SAMOOBRONA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ – 0,35 % (107.185)
8. “LIBERTAS” – 0,27 % (83.754)
9. UNIA POLITYKI REALNEJ – 0,27 % (81.146)
10. POLSKA PARTIA PRACY – 0,17 % (51.872)
11. “NAPRZÓD POLSKO – PIAST” – 0,005 % (1.537)
12. POLSKA PARTIA SOCJALISTYCZNA – 0,004 % (1.331)
RAZEM: 24,01 %
aga powiedział/a
A to dla guły i innych chazarow aby wzorme słów chazarskiego poety Tuwima może zastanowili się nad sobą.
Czas ucieka.
p.s…
nie tykaj guło niczyich rodzicow,bo jakież to żydowskie.
Guła powiedział/a
Jeszcze się kiedyś rozsmucę – piękne esterko. Mam tę przewagę że nigdzie powracać nie mam potrzeby. Jestem. Jaki jestem.
A co do metody to, metoda jest to nie tylko żydowska ale i “endecka”. Guła nie musi koloryzować w tej materii, wszystko ma jasne “jakby kto na dłoni wypisał”. A co, to niechaj dla ciebie będzie to tajemnica.
aga powiedział/a
Jan Kobylański powiedzial kiedyś ,że nienawiść żydow do Polakow jest ogromna. Ja bym sprecyzowała ,że nienawiśc zydow do “endekow” jest nieobliczalna. Bo polakow zązydzonych to nie tylko tolerują ale nagradzają.
Tekla powiedział/a
http://www.hirado.hu/Hirek/2011/12/16/13/Megszakadtak_a_targyalasok_az_IMF_es_az_EU.aspx
Przerwały się rokowania Orbana Viktora z Bankiem Swiatowym!!Słabnie forint..
Brat Dioskur powiedział/a
Ad Tekla@
Slabnacy forint oznacza wiecej miejsc pracy!Onegdaj Japonia sztucznie dusila swojego jena wywolujac protesty Zachodu i USA.Japonski eksport rosnal w postepie geometrycznym.Jezeli Bank Swiatowy “oslabia” forinta to tylko trzeba mu za to podziekowac.Moze zabiora sie za zlotowke ,bo przed wojna dolar kosztowal 5 zl.(Oczywiscie II WS ,a nie jaruzelska,zeby bylo jasne).
Tekla powiedział/a
Ad.62
Racja,mozna tylko pogratulowac Orbanovi ,ze potrafi twardo negocjować i dbac o interes kraju!Podobno degacji BŚ nie podobała się zmiana prawa bankowego ,oraz upaństwowienie zakładu wypłacajacego emerytury.
Polityka » Blog Archive » Węgry: “Skończyły się czasy, gdy Niemcy mówiły nam jak ma wyglądać konstytucja” powiedział/a
[...] post by Marucha Kategoria: Bez kategorii · Komentarz (RSS) [...]