Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Św. Michał Archanioł – pogromca szatana

Posted by Marucha w dniu 2012-02-16 (czwartek)

„Oto ja poślę Anioła mego, iżby szedł przed tobą i strzegł cię w drodze i wprowadził na miejsce, którem przygotował”. (Wj 23,20)

Przemoc, nietolerancja i brak miłości?

Powinniśmy pamiętać, że od pierwszej chwili naszego ziemskiego życia otrzymaliśmy od Boga jako opiekuna i przewodnika Anioła Stróża. W litanii do Anioła Stróża są wezwania: „Święty Aniele, duchowy bracie mój”, Święty Aniele, od którego pochodzi natchnienie do dobrego.

Kościół cały czas przypo­mina nam prawdy o aniołach, np. w prefacji (w Kościele katolickim w części Mszy św. o charakterze dziękczynnym i pochwalnym) wzywa się Aniołów, Archaniołów, Cherubinów i Serafinów. W dniu 29 września obchodzimy świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Aniołowie są duchami czy­stymi, które nieustannie obcują z Bogiem. Archaniołowie św. Michał, św. Gabriel i św. Rafał mają szczególne miejsce wśród dziewięciu chórów anielskich.

Imię Michał oznacza: „Któż jak Bóg” i było to pierwsze zawołanie aniołów w wielkich zmaganiach z szatanem. Kościół katolicki uważa św. Michała Archanioła za swego Anioła Stróża. Do św. Michała Archanioła modlimy się w chwilach trudnych. W Polsce św. Michał Archanioł patronował rycerstwu. Wiele powstało kościołów i kaplic pod jego wezwaniem.

Imię Archanioła Gabriela oznacza: „Mąż Boży”. Św. Archanioł Gabriel jest największym zwiastunem nowiny z nieba. To on zwiastował Marii Pannie, że zostanie Matką Zbawiciela.
Imię Archanioła Rafała znaczy: „Bóg uzdrawia”. Przez całe wieki św. Rafał Archanioł był opiekunem podróżnych. Działanie aniołów widzimy w różnych dobrodziejstwach, jakimi nas obdarzają, jak również chronią nas przed szatanami. Mimo że człowiek w czasach dzisiejszych jest pyszny, myśli tylko o sobie, owładnięty materią i nie chce wierzyć w duchy niebieskie, to anioły są z nami, bo Bóg tak chce. Polecajmy się im w opiekę i nie zapominajmy, że są w naszym życiu stale, a w chwili śmierci wejdziemy do nieba z Bożym wysłannikiem.

W dniu 2 października obchodzimy święto Anioła Stróża. Przypomnijmy naszą modlitwę z lat dziecięcych i uczmy tej modlitwy nasze dzieci:

Aniele Boży Stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój,
Rano, wieczór, we dnie, w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy,
Broń mnie od wszelkiego złego,
Prowadź do żywota wiecznego. Amen.

Każdy, kto by chciał zaprzeczyć istnieniu aniołów, nie będzie miał łatwego zadania. W Starym Testamencie mamy aż 120 miejsc o aniołach, w Nowym Testamencie – 160 miejsc, w Apokalipsie św. Jana – 67 miejsc. W centrum świata aniołów jest Chrystus. To są Jego aniołowie.

Aniołowie w Piśmie Świętym

„Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, …” (Mt 25,31)
„W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdro­wiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami.” (Łk 1,26)

„Potem ujrzałem innego anioła lecącego przez środek nieba, mającego odwieczną Dobrą Nowinę do obwieszczenia wśród tych, którzy siedzą na ziemi, wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu. Wołał on głosem donośnym: ‘Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę, bo godzina sądu Jego nadeszła. Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię, i morze, i źródła wód!’ A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: ‘Upadł, upadł wielki Ba­bilon, co winem zapalczywości swego nierządu napoił wszystkie narody!’ A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: ‘Jeśli kto wielbi Bestię i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nie rozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie zakatowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka”. (Ap 14, 6-10)

Aniołowie w poezji polskiej

Cała kultura chrześcijańska, od jej zarania w swych dziełach twórczych obejmuje postacie aniołów i archaniołów. Widzimy ich w najdoskonalszych dziełach malarskich, w rzeźbach, architekturze, literaturze i muzyce. Całe nasze śpiewanie w okresie Bożego Narodzenia, to śpiewanie wespół z aniołami.

„…Tacy byli żołnierze, którzy bez mundurów,
w cywilnych czapkach, z bronią zza pasa wydartą
stali u serca ziemi jak burzliwe chmury
przeciw wierze bezsilnej i miłości martwej.
…Potem granat w górę
trysnął i raz na zawsze zamilczał w ciemności
zmiażdżony bruk i bezruch czarnych ciał.
…Podaj mi rękę – mówił anioł – bo jeszcze jeden krok,
a trwoga cię ogarnie i spadniesz suchym liściem
w drapieżną czułość ziemi, w pożary ludzkich rąk
…A anioł wziął go w ciszy mocno za obie dłonie
I rzekł: ‘Czyś ty zapragnął krzyżować smugi dróg,
które wydrążył przed nim ognisty boży pług?…”
Krzysztof Kamil Baczyński – Wybór (1943 r.)

„I mówił anioł: ‘Nie płacz, nie płacz czasów złych,
ni dobrych nie płacz czasów. Oto idą w pył,
nim się troską poniżą, podźwigną miłością,
są z niebem rozdzielone wieczną wysokością.
Jeno słupy ogniste, długie nici wiary,
są jako tryskające z tej ziemi pożary,
które stoją nad czasem od ziemi do nieba,
wykołysane światłem łodyżki snów bożych,
które się nie ulękną gwiazd ni śmierci trwożą…”
Krzysztof Kamil Baczyński – Ach umieram, umie­ram… (1942 r.)

„Anioły stoją na rodzinnych polach
I chcąc powitać lecą w nasze strony,
Ludzie schyleni w nędzy i niedolach
Cierniowymi się kłaniają korony,
Idą i szyki witają podróżne,
I o miecz proszą tak jak o jałmużnę…”
Juliusz Słowacki – Anioły stoją na rodzin­nych polach…

„…Słuchajcie, kochani, dzieci –
ażeby to była prawda:
że Wernyhora tam leci
z Aniołem, Archaniołem na czele;
że tej nocy, gdy my przy muzyce,
przy weselu, gdy my w tańcowaniu
tam, kędyś, stało się wiele:
że Kraków ogniami płonie,
a MATKA BOŻA w koronie,
na Wawelskim zamkowym tronie
siedząca, manifest pisze:
skrypt, co przez cały kraj poleci
i tysiące obudzi i wznieci…”
Stanisław Wyspiański – Wesele (1901)

Aniołowie w życiu św. Tomasza, św. S. Faustyny i św. O. Pio

Św. Tomasz z Akwinu zajmował się duchami czystymi. W swoich pracach teologicznych i filozo­ficznych przedstawiał naturę aniołów. Został przez to nazwany „Doctor Angelicus” – „Doktorem Anielskim”. W swych traktatach pokazywał różnicę między światem aniołów, duchów czystych, a naturą człowieka. W tradycji dominikańskiej znajdujemy piękne opowiadanie o tym, jak to aniołowie rozda­wali chleb, kiedy to św. Dominik i jego najbliżsi nie mieli nic do jedzenia.

Błogosławiona siostra Faustyna tak była umiłowana przez Pana Boga, że anieli Pańscy przez całe jej życie w szczególny sposób opiekowali się nią. Ona widziała swoich Aniołów Stróżów w bardzo wielu wydarzeniach w swoim życiu.

Podaję kilka fragmentów z „Dzienniczka” sio­stry Faustyny o niezwykłych spotkaniach z aniołami:

„Wtem ujrzałam przy sobie jednego z siedmiu duchów, tak jak dawniej rozpromienionego, w po­staci świetlanej; stale go widziałam przy sobie, kiedy jechałam pociągiem. Widziałam, jak na każ­dym z mijanych kościołów stał anioł, jednak w bledszym świetle od ducha tego, który mi towarzyszył w podróży. A każdy z duchów, którzy strzegli świątyń, skłaniał się duchowi temu, który był przy mnie.” (wers 630)
„29 IX. W dzień św. Michała Archanioła wi­działam tego wodza przy sobie, który mi powiedział te słowa: Zlecił mi Pan, abym miał o tobie szczególne staranie. Wiedz, że jesteś nienawidzona przez zło, ale nie lękaj się. Któż jak Bóg! – I znikł. Jednak czuję jego obecność i pomoc.” (wers 706)
„–Jutro siostra Pana Jezusa mieć nie będzie, bo jest bardzo zmęczona, a później zobaczymy, jak to będzie… Zdając się całkowicie na Pana, starałam się zasnąć. Rano odprawiłam medytacje i przygotowałam się do Komunii św., choć nie miałam mieć Pana Jezusa. Kiedy pragnienie moje i miłość doszła do najwyższego stopnia, wtem ujrzałam przy łóżku Serafina, który mi podał Komunię św., wymawiając te słowa: Oto Pan aniołów. – Kiedy przyjęłam Pana, duch mój zatonął w miłości Bożej i w zdumieniu. Powtórzyło się to przez 13 dni…
Serafina otaczała wielka jasność, odbijało się przebóstwienie, miłość Boża. Był w złotej szacie, a na to naciągnięta przezroczysta komża i przezroczysta stuła. Kielich był kryształowy, zarzucony przezroczystym welonem. Kiedy mi podał Pana, natychmiast znikł.” (wers 1676)

Przedstawiam teraz fragment z listu (397) kierownika duchowego o. Augustyna do o. Pio:

„Anioł Pana Jezusa niech Ci zaniesie ten list, życząc Ci ode mnie wszelkiego dobra od Pana z okazji Twych imienin. Anioł Pana Jezusa niech Ci wyjaśni moje uczucia i całe me serce, które Cię kocha w Jezusie i dla Jezusa”.

Pod koniec życia ojca Pio, współbrat Alesio Parente miał obowiązek towarzyszyć ojcu Pio przy porannej Mszy św. Oto jak Alesio Parente opisuje tę pomoc w swojej książce pod tytułem „Przyślij mi swego Anioła Stróża”:

„Zdarzało się, że o. Parente nie mógł się obudzić o tak wczesnej porze, wtedy ktoś pukał do jego celi, ale pod drzwiami nigdy nikogo nie zauważył. Chwilę później biegł do celi ojca Pio, a ten uśmiechnięty, gotowy do wyjścia, tłumaczył mu: ‘Nie myśl, że będę ciągle posyłał po ciebie mojego Anioła Stróża. Kup sobie lepiej mocniejszy budzik”.

„Przeto nie doświadczysz złej przygody,
a utrapienie nie zbliży się do twojego namiotu.
Albowiem rozkazał swoim aniołom,
Aby cię strzegli na wszystkich twoich drogach”
Psalm 91 (Wlg 90)

Alina Makowiecka
http://www.michaeljournal.org

Odpowiedzi: 64 to “Św. Michał Archanioł – pogromca szatana”

  1. Krzysztof M powiedział/a

    „… Broń mnie od wszelkiego złego,
    Prowadź do żywota wiecznego…”

    - Moja brzmiała:

    „… Strzeż duszy i ciała mego
    I zaprowadź mnie do żywota wiecznego…”

    Moja też – admin

  2. Dzięcioł powiedział/a

    A ja wolę tę tradycyjną, którą można przeczytać w Katechizmie Kard. Gasparriego:
    Aniele Boży, Stróżu mój,
    mnie, Tobie z dobroci Bożej zleconego,
    oświecaj, strzeż, prowadź i rządź mną. Amen.

    Przy okazji poruszę dwie sprawy:
    1. Mam wrażenie, że troszkę z innego powodu, niż podała autorka, św. Tomasz z Akwinu nazywany był i jest Doktorem Anielskim? Moim zdaniem przyczyną jest troska Świętego o czystość i jego mądrość niemal anielska.

    P.S. Czy Szanowni Czytelnicy spotkali się z tekstami (informacjami) na temat objawień św. Michała Archanioła w Meksyku, bodaj XVI wiek. Powstało tam nawet sanktuarium (Tlaxcala)gdzie znajduje się obraz Archanioła, słynący cudami – i tu szczególnie poszukuję zdjęcia tego obrazu? Z góry dziękuję :)

  3. JO powiedział/a

    Miły Bogu Aniele, który mnie pod Twoją świętą opiekę oddanego, od początku mego życia bronisz, oświecasz i mną kierujesz. Czczę Cię i kocham jako mojego Patrona i Opiekuna, Twojej opiece zupełnie się oddaję. Proszę Cię pokornie, abyś mnie nie opuszczał choć jestem niewdzięczny i przeciw świętym Twoim natchnieniom wykraczam, lecz abyś mnie gdy błądzę – łaskawie poprawiał, gdy upadnę – podźwignął, nieumiejętnego – nauczał, strapionego – pocieszał, w niebezpieczeństwie zostającego – ratował, aż mnie do szczęśliwości w niebie doprowadzisz. Amen.

    Aniele Boży, mój opiekunie, dobroć Niebieskiego Ojca powierzyła mnie tobie, oświecaj, chroń, kieruj i rządź mną. Amen.

    Święty Aniele Stróżu, uwielbiaj nieprzerwanie Trójcę Przenajświętszą w mojej duszy. Bądź stróżem mojego życia łaski! Bądź również opiekunem mojego życia. Amen.

    Aniele Boży! Wyproś nam twoją siłę promieniowania dla naszych oczu, żeby zwiastowały miłość Bożą; dla naszych słów, żeby zdobywały serca ludzi dla Boga; dla naszych rąk, żeby mogły błogosławić.

  4. Krzysztof M powiedział/a

    Ciekawe, co te chamy jeszcze poprzekręcają… Żmijowe plemię…

  5. JO powiedział/a

    Re . 3. Modlitwy sa manipulowane przez judeokosciol – do Aniola Stoza.

    Jednym z najwazniejszych zdan w kazdej Modlitwie do Aniola Stroza jest : ” ..Chron Ma Dusze i Cialo od Wszelkiego Zlego i doprowac do Zywota Wiecznego..”

    Judeokatolicy wyeliminowali jedno z najwazniejszych zdan, by CIALO bylo chronione…….przed Namietnosciami….

    W miejsce tego, judeokatolicy – Masoneria wlozyla „ubustwienie Ciala” i poddanie ciala Zadzom….

  6. GierSon powiedział/a

    Czy wie ktoś może kto namalował obraz, który widnieje przy tekście, i jaki jest jego tytuł? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  7. aga powiedział/a

    Aniele Stróżu mój,
    razem z Tobą uwielbiam Pana Boga,
    którego Ty ustawicznie oglądasz twarzą w twarz
    i w Nim poznajesz Jego świętą wolę.
    Dziękuję Ci za Twoją obecność i za natchnienia do dobrego.
    Wspomagaj mnie, abym zawsze wypełniał to, co się Bogu podoba,
    i razem z Tobą i wszystkimi Aniołami i Świętymi
    wychwalał Go na wieki wieków w Niebie.
    Amen.

    Aniele Boży Stróżu mój,
    przy mnie idź na przedzie
    po jasnej drodze co do nieba wiedzie.
    Kieruj, oświecaj, dawaj ostrzeżenia,
    pragnę wykonać twe święte natchnienia.
    Amen.

  8. aga powiedział/a

    Aniele Stróżu Polski, każdy naród ma swojego Anioła Stróża. Z Woli Ojca Niebieskiego, zostałeś posłany dla nas, aby nas strzec, wspierać i prowadzić wszystkich Polaków do źródła Prawdy. Wstawiaj się za nami, za naszymi rodakami, za całą naszą Ojczyzną, abyśmy nie poddali się egoizmowi i wrogości życia. by ojczyzna nasza, chrześcijańska, była sprawiedliwą dla wszystkich. By jej chleba nie zabrakło dla nikogo. By nie było uprzywilejowanych, żadnego gatunku. By był pokój Boży i niekłamana, prawdziwa miłość społeczna.

    Tak jak oddaliśmy się w niewolę Miłości Maryi za Kościół całą Polskę, umiłowaną ojczyznę naszą, cały naród polski, żyjący w kraju i poza jego granicami, tak prosimy Cię, abyś czuwał nad nami, abyśmy pozostali wierni naszym postanowieniom, byleby tylko Polska po wszystkie wieki zachowała nieskażony skarb wiary świętej, a Kościół w ojczyźnie naszej cieszył się należną mu wolnością.

    Aniele Stróżu naszej Ojczyzny, zanieś nasze błagalne modlitwy do Boga. Wierzymy w Twoje wstawiennictwo, abyśmy w pełni mogli odpowiedzieć na Plan, jaki Chrystus ma względem naszej Ojczyzny.

    http://otoczyniewszystkonowe.pl/nabozenstwo_za_ojcyzne.html

  9. JO powiedział/a

    Msza Judeokatolicka, NIE Katolicka, to Msza, gdzie nie ma Obecnosci Pana Boga a za tem – NIE MA Tam Obecnosci Aniolow.

    Na Kazdej Tradycyjnej Katolickiej Mszy Swietej, tuz przy Oltarzu Stoja Aniolowie, ktorzy Gotowi sa spelnic Prosby w Naszych Modlitwach, po to Oni Sa…

    Aniolowie, ochronili mnie przed Smiercia Wiele Razy

    …Moj Samochod wpadl w poslizg na Autostradzie, okrecil sie w predkosci 120-140 km /h o 360 stopni. Widzialem mijajace mnie samochody, gdy jechalem tylem a przodem okrecony do nich…
    Moj samochod stanal na poboczu, silnik byl wygaszony…ja odpalilem silnik i pojechalem dalej…Wierze, ze to tylko Lasce Bozej i Dzieki Aniolowi Strozowi, nic mie sie nie salo i nie stalo sie nic innym ludziom

  10. Marucha powiedział/a

    Re 2:
    Coś na ten temat jest tu:
    http://starharbor.com/santiago/milagro.html

    A to jest chyba wizerunek Św. Michała Archanioła słynący cudami:

    http://starharbor.com/images/milagro.jpg

  11. Marucha powiedział/a

    Re 6:
    Niestety, nie znam autora obrazu.
    Znajduje się tu:
    http://www.sainteleanor.org/Prayer.htm
    http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/images/stories/obrazki/Mikael1.jpg

  12. maran powiedział/a

    a tu jeszczde raz kapitalny wyklad ks Jaworowskiego w ktorym mowi m.in tez o Sw Michale Archaniele, jednym z najmniejszych , szergowych aniolkow ,ktory stanal w obronie Boga. naprzeciw generalicji zbuntowanych aniolow i powiedzial „Ktoz jak Bog?”.

  13. maran powiedział/a

    Ladna piosenka.
    „In the light of the angels, surrounding my soul, I know for certain I’m never alone”–
    „W swietle aniolow, otaczajacych moja dusze, Ja wiem ,na pewno, ze NIGDY NIE JESTEM sama/sam”.

    Anioly chronia nas nieustannie , 24/7 .
    Trzeba sobie tylko zdawac z tego sprawe i umiec/chciec z Nimi rozmawiac.
    Zwlaszcza, ze Zle Duchy tez kraza wokol nas bez odpoczynku i probuja dostac dostep do naszej duszy 24/7.

  14. Joanna powiedział/a

    Dość dawno słuchałam w rozmowach niedokończonych bardzo ładnej audycji na temat aniołów. Zrobiło na mnie wrażenie m.in. stwierdzenie, że gdy człowiek popełnia grzechy, Anioł Stróż usuwa się do kąta i cichutko płacze.
    Św.Augustyn pisze, że są to piękne, świetliste istoty.

  15. Miroslaw Bernard D powiedział/a

    Pani JO nie musi Pan judzic w kazdym temacie. Modlitwa do anila stroza

    „Aniele Boży Stróżu mój,
    Ty zawsze przy mnie stój,
    Rano, wieczór, we dnie, w nocy
    Bądź mi zawsze ku pomocy,
    Broń mnie od wszelkiego złego,
    Prowadź do żywota wiecznego. Amen. ”

    Broń mnie od wszelkiego złego, chyba zawiera ciala i dusze a moze sie myle.

  16. JO powiedział/a

    ad.15.

    Slowa, slowa wypowiadane przez Mezczyzne… maja moc, ktora dal nam Pan Bog.

    „Bron mnie od Wszelkiego Zlego..”, to nie to samo co ” Chron me Dusze i Cialo od Wszelkiego zlego..”

    Czlowiek sklada sie z Ciala , Duszy i Ducha Swietego-Ktory jest Panem Bogiem

    Slowa „Bron mnie” – coz one oznaczaja?Bron czego?

    ..Przeciez jest to minimalizowanie modlitwy, jak minimalizowne sa Modlitwy w judeokosciele

    Czlowiek, ktory Powie Glosno , tak, by Dusza jego slyszala – „Chron Mej Duszy i Ciala..”, Poleca sobie rowniez dbac o Dusze i Swoje Cialo…

    Roznica jest Kolosalna i judeokatolicy Tego nie widza, gdyz nie umieja rozpoznawac Dobra od Zla…

  17. maran powiedział/a

    Ladne video z roznym wizerunkami sw Michala Archaniola plus modlitwa.
    Faktycznie wykazal sie ON ogromna nietolerancja, brakiem milosci i przemoca wobec Zla.

  18. maran powiedział/a

    a tu znana modlitwa do sw Michala Archaniola jako piosenka

  19. Miroslaw Bernard D powiedział/a

    ad 16) Oczywiscie. Pan wie lepiej jak zwykle. Ech. Czekam na post o judeo watykanie i zapomnial Pan w tym temacie zlajac bl. Jana Pawla II.

    Oczywiscie ze jest wiele zlych rzeczy w obecnym KK a posoborowie wprowadzilo zamet ale to co Pan , Pani Aga czasem wypisujecie to sa bzdury i tyle. Pisze czasem bo czasami sie zgadzam ale czasami to az brak slow.

  20. maran powiedział/a

    Warto modlitwe do sw Michala Archaniola odmawiac codziennie.
    Na pewno nikomu nie zaszkodzi.
    Mamy potezna armie duchowa po naszej stronie, czemu z niej nie korzystamy ????
    Jezelli wierzymy ,ze Illuminati/lucyferianie podpisali pakt z diablem i kumpluja sie z nim, to my MUSIMY zawrzec przymierze z Bogiem i jego wyslannikami, Jego armia.
    To jest potezna WALKA duchowa, o nasze dusze. Musimy korzystac z dostepnych nam srodkow, a takie istnieja , musimy tylko po nie siegac swiadomie.

  21. maran powiedział/a

    a tu przepieknie wykonana Litania do Wszystkich Swietych. Po lacinie. Slowa sa umieszczone w description/opisie.

  22. JO powiedział/a

    ad.20. Tak, To Wojna Duchowa. To juz nie jest Wojna na amunicje ale na DUCHA

    Uni wspieraja sie Tym co zawsze. Wspieraja sie nie by Walczyc z DUCHEM PRAWDY, bo wiedza, ze przegraja ale Walczyc, BYSMY NIE MIELI DUCHA PRAWDY W SOBIE i Tego Wszystkiego Co Duch Swiety Nam Daje , w tym Pomoc Armii Aniolow, Archaniolow, …. Armii Dusz Swietych i Lask Ducha Swietego

    My jestesmy Niezwyciezeni majac z Soba Pana Boga i Uni To wiedza

    ..robia wiec uni bysmy Upadli, odlaczyli sie od Pana Boga, zyli w Grzechu – ktory jest „Brakiem Pana Boga”, Brakiem Milosci.

  23. maran powiedział/a

    tu zas z kolei bardzo dobry i ciekawy artykul pani Marii Kominek o tym zeby nie wpasc w przesade i byc czujnym bo nie wszyztko co wola Panie , Panie od dobrego Ducha pochodzi.
    „………Czasami nawet obawiam się o los ludzi, którzy uczestniczyli w takich nabożeństwach – skutki bywają różne – od zachwiania nerwowego do zatracenia poczucia własnej odpowiedzialności za swoje czyny i zrzucania wszystkiego na „powiązania międzypokoleniowe”, działania „przekleństw”, ingerencję szatańską.
    Nie chcę być źle zrozumianą.
    Nie neguję w żadnym wypadku możliwości ingerencji złego ducha, rzucenia czarów czy przekleństw.
    Jednakże Kościół uczy, że do tego potrzebna jest zgoda człowieka. Nadmierne dopatrywanie się ciągłej ingerencji duchowej grozi zatraceniem poczucia grzechu.

    Podobnie jest z nadmiernym dopatrywaniem się wszędzie działania Ducha Świętego.
    Temat jest niezmiernie trudny – zaznaczę go tylko skrótowo. Oczywiście Duch Święty działa i jak naucza Kościół – nie ma takiego dobrego dzieła, które nie było wykonane dzięki łasce Bożej. Oczywiście – nasze dobre myśli, decyzje, czyny – wykonywane są pod natchnieniem Ducha Świętego. Jednakże nie wolno uważać, że Duch Święty jest na posługach u człowieka i przyjdzie na każde zawołanie, albowiem On tchnie kiedy chce i gdzie chce.
    Chyba najbardziej pod tym względem niebezpieczne są dwa rodzaje nabożeństw, w jednym dochodzi do „zasypiania w Duchu Świętym” i do wybuchów „świętego śmiechu”, a w drugim – do tzw. „uzdrowień międzypokoleniowych”. (pisałam na ten temat w zeszłym roku – artykuł „Uzdrowienie czy…”)
    Stają się one coraz bardziej powszechne, wystarczy wspomnieć, że odbywają się nawet u oo. dominikanów – strażników wiary. Zapewniam, że nie ma nic budującego w oglądaniu padania wieli ludzi na ziemi „pod wpływem Ducha Świętego”, słuchaniu niekontrolowanych wybuchów śmiechu i wycia (tak dosłownie wycia!).
    Nie ma też nic budującego w wykrzykiwaniu przez wiernych (za wskazówką kapłanów – gości oo. dominikanów z dalekiej Brazylii) „Duchu Święty przyjdź, tu jestem” i podawanie swego imienia Duchowi Świętemu! Wręcz przeciwnie – jest przerażające, że to się dzieje pod okiem właśnie dominikanów. Dlatego tak bardzo zainteresowało mnie jakie będą wspomniane na początku rekolekcje……….”
    http://www.bibula.com/?p=3988

  24. JO powiedział/a

    ad.19. Panie, Judeokosciol To nie Kosciol Katolicki. Tradycjonalisci Walcza O Ludzi pozostajacych pod wplywem Judeokosciola (pozostajacych nieswiadomie, pod wplywem Oszustwa, Klamstwa…), judeokosciola – ktory jest POZA KOSCIOLE Katolickim.

    Kazdy, kto dopuszcza sie Cherezji pozostaje poza Kosciolem Katolickim, kto dopuszcza sie Swiadomie Cherezji, indywidualnie….

    Watykan Swiadomie Dopuszcza sie Cherezji i Jest Poza Kosciolem Katolickim a jedynie w nim dziala za Dopustem Bozym co jest Boza i tylko Boza Tajemnica jak i dlaczego….

    JPII, byl i Zyl poza Kosciolem Katolickim, ale dzialal w nim samym i to jako Papiez . A jako indywidualny Czlowiek – wykluczyl sie z Kosciola Katolickiego poprzez gloszenie Cherezji – gloszac prywatnie Cherezje i dzialajac jako cheretyk

    Pan tego nie kapuje, bo Pan nie ma Laski, by to kapowac. Cos musial Pan zrobic w zyciu, lub Pana Rodzice, ze tak jest z Panem…

  25. maran powiedział/a

    herezji nie cherezji

  26. JO powiedział/a

    ad.25. Prosze wybaczyc za moja ortografie

  27. Jasiek powiedział/a

    Ludzie modlitwa katolika to nie Talmud gdzie litera dokładnie wymówiona jest ważna. Można się modlić znanymi modlitwami i własnymi słowami. Anioł na pewno zrozumie.
    Skąd tu tyle talmudycznego myślenia i uporu co i jak….ciężka sprawa.

  28. JO powiedział/a

    ad.27. brrrblebleble. prrrrrrr, spprrr… – amen

    Aniol Zrozumie

  29. maran powiedział/a

    Panie JO, ta walka z Silami Zla dzieje sie od zarania ludzkosci i bedzie trwac do konca.
    Szatan zawsze byl zainteresowany zgarnianiem jak najwiekszej ilosci duszyczek do swojego piekielnego terytorium. Oferuje on rozedrganym duszom wiele kuszacych ofert i propozycji natychmiastowego szczescia, dobrobytu i pomyslnosci. W zamian tylko chce aby z nim wspolpracowac, a od Boga sie odsuwac.
    I wiele osob na to przystaje, bo to jest takie latwe i przyjemne.
    Toczy sie wojna w skali Micro i Macro.
    W sali MICRO to ta codzienna, indywidualna, o kazda pojedyncza dusze.
    I w tej wojne to my poniekad decydujemy, czy dobrowolnie oddamy sie Zlu, czy tez bedziemy poszukiwac/trzymac z Dobrem/ Bogiem.
    W skali MACRO szatan posluguje sie ludzmi, ktorych juz posiadl, ktorzy wybrali jego za swego wladce i pana, aby oni tworzyli diabelskie fortece, przyczolki, z ktorych on moze rozsylac swe trujace opary na reszte swiata. Zajeli oni bardzo wazne przyczolki, mainstreamowe media, ktore maja wplyw na swiadomosc czlowieka, pop kulture, ktora oddzialywuje niesamowicie na, zwlaszcza mlode pokolenia, za posrednictwem filmow, muzyki, literatury etc. ,przejeli w znacznym stopniu edukacje, polityke, technologie itd. Weszli oczywisce do KK i tam tez robia swoje porzadki posluguajc sie min ekumenizmem, wolnoscia religijna, tolerantyzmem.
    Co jest wazne i czego nie mozemy zapominac to fakt, ze MY, kazdy z NAS , kazda swoja decyzja,kazdym wyborem albo im/szatanowi pomaga ,albo z nim walczy.
    Idac np na koncert Dody czy madonny czy innej lampucery podajemy radosnie reke Zlu, ogladajac glupie filmy promujace zlo, agresje czy czytajac debilne ksaizki o wampirach etc wspomagamy zlo. Takich przykladow mozna monzyc bez liku. I wielu z nas ,swiadomie czy nie ,podaza za Zlem.
    Codziennie. Pomagamy Zlu budowac swe Imperium, obojetnie czy zdajemy sobie w pelni z tego sprawe czy nie.
    Kazdy z nas codziennie , kazda swoja decyzja i czynem albo doklada cegiekie do budowy imperium zla albo stara sie podkopywac fundamenty tego imperium. Tertium non datur.
    I kazdy bedzie rozliczany OSOBISCIE z tych naszych decyzji. Bo to MY mamy wolna wole i ostateczne decyzje zaleza od nas. A to jak wiele ludzi doklada swa codzienne cegielke do budowy Imperium Zla swiadczy fakt, ze to imperium istnieje, rozrasta sie i ma sie calkiem dobrze.
    Jestemy tylko trzcina , to prawda, ale jestemy trzcina myslaca i majaca wolny wybor.
    Jaki jest MOJ wybor, jakie sa MOJE codzienne wybory??
    Komu podaje cegle??

  30. maran powiedział/a

    panie Jasiek ,modlic sie swoimi slowami tez pan moze i nikt panu tego nie zabrania,
    ale sa tez przepiekne modlitwy zatwierdzone ,uznane przez Tradycje KK, w ktorych, o dziwo ,za wiele popisu dla dowolnosci nie ma.
    Np, niech pan sprobuje odmawiac znana modlitwe „Ojcze nas” i zamiast mowic: „i odpusc nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” , niech pan mowi : „I NIE odpusc mi mojej winy. jako i ja NIE odpuszczam moim winowajcom”.
    Niby drobiazg, ale o jak wielkim duchowym znaczeniu.

  31. wet3 powiedział/a

    Komoruski jest jewrejskim „chistorykiem”. Do prawdziwego historyka jest mu tak daleko jak porzadnemu papiezowi do prostytutki…

  32. Piotrx powiedział/a

    Papież Leon XIII doznał szczególnego przeżycia mistycznego 13 października 1884 r.

    W czasie dziękczynienia po Mszy Świętej popadł na krótko w ekstazę, w czasie której usłyszał w pobliżu tabernakulum następujący dialog:

    Gardłowym głosem, pełnym złości szatan krzyczał: Mogę zniszczyć Twój Kościół! Łagodnym głosem Jezus odpowiedział: Potrafisz? Więc próbuj.

    Szatan: Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy!

    Jezus: Ile czasu i władzy potrzebujesz?

    Szatan: Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą.

    Jezus: Będziesz miał ten czas i władzę. Które stulecie wybierasz?

    Szatan : to nadchodzące [XX w]

    Jezus: Więc próbuj , jak potrafisz

    Po tym przeżyciu w dniu 13 X 1884 r Leon XIII ułożył tę modlitwę, którą polecił kapłanom odmawiać po Mszy Świętej . Odmawiajmy zatem także osobiście tę modlitwę, by przyczynić się do zwycięstwa Kościoła nad jego wrogami. Oto jej treść:

    „Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do Piekła. Amen”.

  33. Piotrx powiedział/a

    Re 8: Pani Ago dziękuję za to ważne wspomnienie Anioła Stróża Polski

    Poniżej nieco i wizji Bł. ks. Bronisława Markiewicza jaką miał on 3 Maja 1863 r. i przekazanym proroctwie Anioła Stróża Polski.

    ***************************************************

    Sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz – wielki prorok XX wieku

    „Triumf Kościoła według wizji św Jana Bosko” – 1998 r. – ks. Ryszard Ukleja
    /fragmenty/

    Anioł Stróż Polski przemawia do Polaków

    Rodzicami sługi Bożego (obecnie Błogosławionego -Piotrx) – Bronisława Markiewicza byli Jan Markiewicz i Marianna Gryziecka. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Rodzeństwo jego liczyło sześć sióstr i czterech braci. Urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku koło Jarosławia. 17 lipca został ochrzczony. W domu otrzymał religijne wychowanie. Szkołę podstawową skończył w Pruchniku. Do szkoły śre-dniej (gimnazjum) uczęszczał w Przemyślu. Tam też zdał maturę. Między 17 a 19 rokiem życia przeszedł głęboki kryzys wiary. Przypisywał to wpływowi swoich profesorów ateistów, racjonali-stów i czytaniu zarażonych racjonalizmem książek z dziedziny historii i nauk przyrodniczych. Odzyskał wiarę w Boga i harmonię wewnętrzną, pogodę i pokój przez powrót do czytania literatury katolickiej „najprzedniejszych pisarzy pol-skich” -jak sam to wyznaje. Zamierzał być profesorem lub wojskowym. Jednak znamienny przypadek zaważył na całym jego życiu i działalności. Bronisław Markiewicz (jak już
    wspomnieliśmy) kończył szkołę średnią w Przemyślu w chwili, kiedy w Królestwie Polskim wybuchło Powstanie Styczniowe (1863 r.). Miał wówczas 21 lat. Jako gorący patriota chciał razem z kolegami przedostać się z zaboru austriackiego do Królestwa, aby włączyć się w szeregi po-wstańcze. Stało się jednak niespodziewanie inaczej. Ks. Markiewicz o zmianie swojej decyzji tak opowiadał swoim wychowankom w Miejscu Piastowym, w czasie wieczornej przemowy 3 maja 1900 r. Oto jego słowa:

    „Lat temu 37, dzieci drogie, gdy skończyłem gimnazjum w Przemyślu, nie miałem wcale zamiaru zostać księdzem. Następny atoli wypadek tak wstrząsnął moją duszą, że przekreśliłem w jednej chwili wszystkie ambitne plany i postanowiłem wstąpić do seminarium duchownego. Było to właśnie 3 maja 1863 r. Pamiętam jak dzisiaj: przyszedł do mnie mój kolega, student, mocno wzruszony, (z prośbą o małą pożyczkę) i zaczął mi opowiadać o niezwykłym zdarzeniu, którego był świadkiem. Oto jakiś nieznany chłopiec, lat 16, ubrany po wiejsku, zatrzymał się na noc u jego gospodarza. Rano wpadł ten młodzieniec nieoczekiwanie jakby w zachwycenie, twarz jego zajaśniała nadziemskim blaskiem i w tym stanie zaczął przepowiadać różne rzeczy, które miały nastąpić w przyszłości. Wiele z tych przepowiedzianych rzeczy już się spełniło. Inne spełnia-ją się albo niedługo się spełnią. Przepowiedział ów niezwykły młodzieniec wojnę prusko-francuską w 1871 r., twarde rządy Bismarcka, prześladowanie Kościoła w Niemczech i w innych krajach. Mówił o wielkiej wojnie, która wybuchnie z początkiem XX wieku… Przepowiedział, że Polska doczeka się lepszej przyszłości, odzyska swój byt polityczny, że Bóg da narodowi naszemu wielkich i świętych mężów, przez których oczy całego świata zwrócą się na nas, a języka polskiego uczyć się będzie w najprzedniejszych narodach i wykładać go będą na swoich uniwersytetach. Najważniejsza jednak przepowiednia mówiła, że Polska da światu wielkiego Papieża. Ten młodzieniec mówił także o pewnym kapłanie, o miejscu jego urodzenia i święceń, o jego pracy wśród ludu, więźniów i dziatwy. Przepowiedział także, że kapłan ten uda się na południe, do wielkiego męża Bożego, a gdy stamtąd powróci, osiądzie na parafii pod Karpatami, zgromadzi wkoło siebie młodzież z różnych stron Polski, pobuduje domy, założy stowarzyszenie, które następnie przeobrazi się w zgromadzenie zakonne i rozszerzy swą działalność w Polsce i poza Polską. Kapłani tego zgro-madzenia zdziałają dużo dobrego dla ludzkości i odznaczać się będą szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i do Najświętszej Maryi Panny. Nie przychodziło mi wówczas na myśl, by ta przepowiednia w czymkolwiek mnie dotyczyła. Byłem jednak tym widzeniem tak głęboko prze-jęty, że w tej samej chwili postanowiłem wstąpić do seminarium duchownego, by wziąć udział w przygotowaniu ludzi na tak wielkie wypadki dziejowe. W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny doznałem tej wielkiej łaski tegoż roku, że w powołanie swoje ani na chwilę nie zwątpiłem…”

    W jakim czasie i okolicznościach otrzymał to niezwykłe powołanie, świadczy tekst zeznania do procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Bosko, którego był uczniem przez ostatnich 6 lat jego życia. Sługa Boży Ks. Bronisław Markiewicz tak pisze:

    „Dnia 3 maja 1863 r. o godzinie 7 rano idę do szkoły (w czerwcu 1863 r. miałem zdawać maturę) i spotykam biegnącego jednego z moich przy-jaciół a zarazem kolegów szkolnych, Józefa Dąbrowskiego, liczącego wtedy 22 lata. Był wzburzony i prosił mnie o 10 centów austriackich. Za-pytałem go, co to za sprawa tak nadzwyczajnie wzburzyła go i jego umysł, ponieważ był niedowiarkiem i racjonalistą w najwyższym stopniu. Dodałem również, że nie mam ani centa. On mi odpowiedział: Później ci powiem!” – i zaczął biec w kierunku domu, gdzie mieszkał. Ten jego bieg był także rzeczą niezwykłą u niego, tym bardziej że biegł ulicą publicz-ną, wiodącą z parku miejskiego w Przemyślu. Po godzinie opowiedział mi, co następuje: «Pomiędzy godziną 5 a 7 rano słyszałem mówiącego w ekstazie pro-roczej nieznanego chłopca, mniej więcej 16-letniego, który wracał z piel-grzymki z Sanktuarium Matki Najświętszej w Kalwarii Pacławskiej. Przepowiedział kilkakrotnie (w parku publicznym , w miejscu bardziej wyniosłym), a twarz jego stawała się promieniująca, oczy bły-szczały blaskiem nieopisanym. Kiedy natchnienie minęło, był zwykłym chłopcem wiejskim, nierozgarniętym, i na pytania odpowiadał: . Józef Dąbrowski najbardziej wypytywał go o powstanie polskie przeciw Rosji. Właśnie w tych dniach polski generał Jeziorański odniósł większe zwycięstwo w walce pod Kobylanką. Wśród licznych rzeczy od-noszących się do Kościoła Katolickiego i Polski, które miały się spełnić w nadchodzącym czasie i które zobaczy wielu tych, którzy przeżyją rok 1863, powiedział:

    .

    Te słowa wywarły na mnie wielkie wrażenie. Prawie tego samego dnia postanowiliśmy obaj wstąpić do seminarium duchownego, w naj-bliższym październiku, by stać się kapłanami, jeżeli znajdujemy tam peł-ny pokój sumienia i uwolnienie od licznych wątpliwości wewnętrznych, odnośnie prawdziwości wiary katolickiej, które mieliśmy”.

    I rzeczywiście, Bronisław Markiewicz wstąpił do Seminarium Du-chownego w Przemyślu, został kapłanem, ofiarnie pracował jako dusz-pasterz na kilku placówkach, a potem jako profesor Seminarium Du-chownego i Radca Kurii Biskupiej w Przemyślu. Idąc za głosem powoła-nia zakonnego wyjechał do Włoch i został uczniem św. Jana Bosko. Po powrocie do Ojczyzny osiadł na Podkarpaciu, w Miejscu Piasto-wym, pow. Krosno, i pracował gorliwie przez lat dwadzieścia. Jednocześnie rozwinął szeroką działalność charytatywną na rzecz opuszczonej młodzieży i ubogiego ludu. Dla opuszczonej młodzieży za-łożył kilka zakładów wychowawczych, m.in. w Miejscu Piastowym i w Pawlikowicach k. Wieliczki. Dla kontynuacji dzieła, owianego duchem powściągliwości i pracy, założył dwa nowe zgromadzenia zakonne: męskie i żeńskie, pod patrona-tem św. Michała Archanioła.

    Sługa Boży był apostołem częstej Komunii Świętej wiernych i wcze-snej Komunii Świętej dzieci. Gorąco czcił Niepokalaną Królową Polski. Nawoływał do sprawiedliwości społecznej, do trzeźwości, do wypełnie-nia Kazimierzowskich ślubów narodu, do braterstwa ludów. Niezmordo-wany w poznawaniu i pełnieniu Woli Bożej, zmarł w opinii świętości 29 stycznia 1912 r. w Miejscu Piastowym, w 70. roku życia. Jego proces be-atyfikacyjny toczy się w Rzymie.

    Sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz pewną część proroctwa owe-go natchnionego młodzieńca z Przemyśla, którego nazwał Aniołem Polski – zamieścił w broszurce pt. „Bój bezkrwawy” (1908 r., Miejsce Piasto-we). Tekst owego orędzia-przepowiedni został spisany przez świadka na-ocznego Józefa Dąbrowskiego i znajduje się w archiwum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie (woj. warszawskie). Relacja słów tego natchnionego, tajemniczego młodzieńca, które po-zostawił Józef Dąbrowski na piśmie, w zupełności pokrywa się z relacją, którą zamieścił w „Boju bezkrwawym” sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz. W tekście Dąbrowskiego poza tym znajduje się kilka zdań doty-czących Karpat (Bieszczad), Przemyśla, czci Najświętszej Maryi Panny i Najświętszego Sakramentu w narodzie polskim, i pobożności jego sta-nów, nawrócenia żydów i niedowiarków…

    *****************************************************

    Apel Anioła Polski do Polaków z dnia 3 maja 1863 r.

    Prorockim wizjom św. Jana Bosko wtórują m. in. słowa Anioła Polski wypowiedziane 3 maja 1863 r., przekazane nam za pośrednic-twem naocznego świadka – Józefa Dąbrowskiego i rozpowszechnione drukiem przez sługę Bożego – ks. Bronisława Markiewicza. Odnajdujemy w nich te same elementy występujące w nadprzyro-dzonych wizjach założyciela salezjanów: perspektywę wielkiego oczyszczenia Kościoła i ludzkości, kończącą się wojną religijną wy-mierzoną przeciw Kościołowi Chrystusowemu, który wyjdzie z niej zwycięsko. Nastąpi wówczas dotąd nie spotykane odrodzenie poboż-ności Maryjnej i Eucharystycznej. Anioł Polski zapowiada również naszym rodakom, ponad sto lat przed faktem, wybór na Papieża Po-laka, co dodatkowo podkreśla wartość nadprzyrodzonego pochodze-nia przepowiedni:

    „Pokój wam, słudzy i służebnice Pańskie!
    Ponieważ Pan was więcej umiłował aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk, abyście, oczyściwszy się z grzechów waszych, stali się wzorcem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej, «w zupełności grzechów swoich». Oto już stoją zbrojne miliony wojsk z bronią w ręku, straszliwie mor-derczą. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, że naród na południu Polski wyginie w niej zupełnie. Groza jej będzie tak wielka, że wielu ze strachu rozum postrada. Za nią przyjdą następstwa jej: głód, mór na bydło i dwie zarazy na ludzi, które więcej ofiar pochłoną aniżeli wojna sama. Ujrzycie zgliszcza, gruzy naokół i tysiące dzieci opu-szczonych, wołających chleba. W końcu wojna stanie się wojną religijną. Walczyć będą dwa przeciw-ne obozy: obóz ludzi wierzących w Boga i obóz niewierzących w Niego. Nastąpi wreszcie bankructwo powszechne i nędza, jakiej świat nigdy nie widział, do tego stopnia, że wojna sama ustanie z braku środków i sił. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli. Wtedy niewierni uznają, że Bóg rządzi światem i nawrócą się, a wraz z nimi wielu żydów. Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumiewające i straszliwe zbro-dnie (mordowanie nie narodzonych dzieci, eutanazja, niezwykle okrutne wojny lokalne, itp), popełniane na całym świecie. Wy, Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko się będziecie wzajemnie wspomagali, ale poniesiecie nadto ratu-nek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim. Tym sposobem wprowadzicie nie widziane dotąd braterstwo ludów. Bóg wyleje na was wielkie Łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych, mądrych i wiel-kich mistrzów, którzy zajmą zaszczytne stanowiska na kuli ziemskiej. Ję-zyka waszego będą się uczyć na uczelniach na całym świecie. Góry Karpaty będą zalesione, kanały poprzecinają cały kraj. Fabryki liczne powstaną koło Przemyśla, który się rozszerzy, gdy stanie koło nie-go obóz oszańcowany. Napłynie w okolice jego ludność nowa…
    Cześć Maryi i Najświętszego Sakramentu oraz pobożność prawdzi-wa zakwitną między całym narodem polskim. Najpierw zbliżą się do Bo-ga księża, potem lud, potem szlachta, wreszcie mieszczaństwo. W koń-cu żydzi i niedowiarkowie przejdą na łono Kościoła. Szczególniej przez Polaków Austria podniesie się i stanie się federa-cją ludów. A potem na wzór Austrii ukształtują się inne państwa. Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego Papieża. Ufajcie przeto Panu, bo dobry, miłosierny i nieskończenie spra-wiedliwy jest. Pokornych wywyższa i im Łaski daje, a pysznych poniża i odrzuca od siebie na wieki. Szukajcie przede wszystkim Królestwa Niebieskiego, dóbr ducho-wych, które trwają na wieki – bo to, co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie Niebo, a na ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może! Polacy! Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego a znojnego, na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjacio-łom dusz waszych, żąda od was, abyście – każdy na swoim stanowisku -wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do Nieba, a w dodatku zaj-miecie już tu, na ziemi, świetne stanowiska pomiędzy narodami. Pokój wam!”

    Objaśnienie niektórych zdań przepowiedni
    Wyżej przytoczony tekst odnosi się głównie do wypadków trzeciej wojny światowej i jej tragicznych następstw. Zwłaszcza wyjaśnienia do-maga się zdanie: „Szczególniej przez Polaków Austria podniesie się i sta-nie się federacją ludów, a potem na wzór Austrii ukształtują się inne pań-stwa”. Wieszcz ma na myśli ówczesną Austrię z 1863 r. stowarzyszoną w ramach monarchii z Węgrami i wszystkie inne narody wchodzące wbrew swojej woli w skład monarchii austro-węgierskiej, wśród nich część zagrabionej Polski, tzw. Galicję, której udało się wywalczyć ogra-niczoną autonomię. Proroctwo nie mogło ówcześnie podawać wprost, że monarchia upadnie, aby nie narazić jego przekazicieli na prześladowania. Mówi jednak, że przez „Polaków Austria się podniesie” sugerując, że fakt niewolenia przez nią narodów określa jej sytuację w oczach Bożych jako upadek. Na podstawie innych przepowiedni możemy dodatkowo domnie-mywać, że głoszony w tym orędziu przykład, który ma dać Polska Austrii i innym narodom, będzie dotyczył wprowadzenia nie widzianego dotąd braterstwa ludów, opartego na Dekalogu i naśladowaniu Chrystusa i Maryi. W skład takiej federacji skupionej wokół Polski weszłyby m.in. naro-dy niegdyś wchodzące w skład monarchii austro-węgierskiej, a także na-cje, które nigdy dotąd nie były w unii z Polską: Czechy, Słowacja, Łużyce, Węgry, Ukraina, Białoruś, Litwa, Rumunia, Bułgaria i niektóre naro-dy b. Jugosławii. Byłaby to jakby Federacja Zachodniej Słowiańszczy-zny, choć jej nazwa jest bardzo nieścisła: w jej skład wchodziliby wpraw-dzie Słowianie znajdujący się na zachód od Rosji, jednak według tradycyjnej klasyfikacji byliby to Słowianie Wschodni (Białorusini i Ukraiń-cy) Słowianie Środkowi (Polacy); Słowianie Południowi (Słowacy, Buł-garzy, Słoweńcy?, Chorwaci?) i Słowianie Zachodni (Czesi i Serbo-Łużyczanie). Pozostałe z wymienionych na początku narodów mają niesło-wiańskie pochodzenie. Są to Romanie (Rumuni), Ungarofinowie (Wę-grzy) i Bałtowie (Litwini). Jak podają niektóre proroctwa, po trzeciej wojnie światowej Austria połączyłaby się z ocalałymi częściami landów południowych Niemiec, gł. z Bawarią, oraz ze Szwajcarią, tworząc na wzór Polski federację narodów połączonych wspólnym językiem (gł. niemieckim) i tradycyjnie wyzna-waną tam religią katolicką.

    Jednak najważniejszy w orędziu Anioła Stróża Polski jest Jego apel do Polaków o bój bezkrwawy, o walkę w Chrystusowym duchu przeciw nieprzyjaciołom dusz, przeciw grzechowi i szatanowi, bo grzech i szatan są największymi nieprzyjaciółmi człowieka, przynoszącymi zgubę po-szczególnym ludziom, grupom i całym narodom, i państwom. Uzdrowienia dusz, nawrócenia, odnowa duchowa wprowadza równo-cześnie trwałą odnowę najbliższego otoczenia i świata, np. wyzwolenie się z niewoli zaborców i otwarcie się na innych. Na wskroś przeniknięta wartościami chrześcijańskimi kultura jednego narodu w naturalny sposób przyciąga do siebie inne; jest dla nich atrakcyjna, zachęca do jej naślado-wania. Naród, który potrafi dochować katolickiej wiary swoich ojców i promieniuje nią na kraje ościenne, przestaje sąsiadować z wrogim po-gaństwem i zapewnia sobie bezpieczne granice. Taka kultura emanowała od naszych przodków w najlepszych latach I Rzeczypospolitej, która asymilowała w swoich granicach wiele narodów. Jeśli umiała postępować z nimi sprawiedliwie, w duchu Dekalogu, jeśli nie zdradzała swych reli-gijnych przekonań i nie gwałciła praw innych – znajdowała wśród nich wielu sojuszników w obronie Wiary i Ojczyzny. Gdy jednak upadała mo-ralnie, sprzeniewierzając się tym zasadom, stawała się podobna do usy-chającego, nieużytecznego drzewa, i padała łupem wrogich armii schizmatyków i innowierców. Jak bezskuteczne i krwawe okazywały się próby wywalczenia wolno-ści i sprawiedliwości, nie poparte powszechnym nawróceniem, modlitwą i pokutą, wiemy aż nadto dobrze z naszej ostatniej historii. Najszlachet-niejsze ludzkie kalkulacje zawodziły, bohaterstwo najlepszych synów na-szego narodu nie zdołało zapobiec tragicznym finałom narodowych powstań i ostatniej wojny, po której zostaliśmy zdradzeni przez swoich so-juszników, aby doświadczyć 45 lat prześladowań Kościoła i narodu.

    Dlatego największą szansą i wyzwaniem dla Polaków i całej naszej Ojczyzny w obecnych, przełomowych latach dziewięćdziesiątych jest czynne podjęcie apelu Anioła Stróża Polski i sługi Bożego – ks. Bronisła-wa Markiewicza przez wzięcie udziału (za przewodem Maryi i św. Mi-chała Archanioła) w bezkrwawym boju z mocami piekielnymi o zbawie-nie dusz ludzkich. Bój ten, choć najmniej kosztuje, jest najzbawienniejszy w skutkach. Jedynie powszechne postawienie na pierwszym planie Boga i uznanie konieczności odwiecznej walki z szatanem o ratunek dusz, jako najważniejszego, najbardziej nas obchodzącego celu, pozwoli nam osiągnąć Boży Pokój na ziemi, a nade wszystko – szczęście w Wieczności.

    ************************************************

    Sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz apeluje do Polaków o wzięcie udziału w bezkrwawym boju przeciwko szatanowi

    Zbawienne rady i wezwania sługi Bożego – ks. Bronisława Markiewicza nigdy nie były tak aktualne jak teraz. Oto jego słowa:

    „Zaklinam was, na Boga, zaklinam was, na Zbawiciela, zaklinam was, Polacy, na Matkę Boską, Królową Polski, zaklinam na Ojczyznę mi-łą zaklinam was w imieniu rozumu zdrowego – powstrzymajcie się przy-najmniej przez 9 lat nadchodzących od wszelkiej polityki zewnętrznej, a natomiast oddajcie się z całą siłą pracy wewnętrznej, organicznej, pod względem moralnym, materialnym, a osobliwie na fundamencie niewzru-szonej Prawdy Odwiecznej. Postawmy wpierw gmach, a potem zapraszać będziemy obcych w odwiedziny. Zasklepmy się w sobie, w domu, zby-wając zapraszających grzecznie, że musimy wpierw odrobić dawne za-niedbania. Zapowiadam tym wszystkim ziomkom moim, z góry jeszcze raz za-powiadam – którzy rzucą się w tych czasach w wir wypadków zewnętrz-nych – że zostaną od burzy porwani, uniesieni i zginą nędznie wśród po-żaru powszechnego, burzy szalejącej, na ludy bez serca i ducha, zuchwa-łe, pełne pychy, na szkieletów ludy, ciemięzców brutalnych, nieczułych na krzywdy narodów, którzy bezkarnie a bratobójczo pastwili się przez wieki nad drugimi, którzy nieczuli na krzywdę, obojętnie przyglądali się krwi przelanej, a nieraz podle ją wyzyskiwali. Odstąpcie od nich, bo oni skazani są na chłostę Bożą. Stańcie od nich z daleka, na uboczu i módl-cie się, aby Bóg umniejszył im kary, wszak i oni dzieci Ojca naszego w Niebiosach i bracia w Chrystusie… Oto nadchodzi, oto chwila sądów Bożych nadchodzi, chwila czar-na pomsty Bożej jest już blisko. Gdy Bóg dopuści zaślepienie na cie-mięzców naszych i będą się gryźć na kupie, na wzór psów wściekłych – oto chwila sądów Bożych jest. Zwycięzcy i zwyciężeni ulegną, Bóg ukróci ich pychę, a narody ciche posiądą ziemię i uczynią porządek na świecie. I ujrzy ziemia wyraźnie, na nowo, że Bóg Sprawiedliwy mie-szka w Niebie.
    Osobliwie postarajmy się wykonać w tym czasie ślub, uczyniony Naj-świętszej Maryi Pannie, Królowej naszej, przez przodków naszych… Ludzie dostatni mieniem i wykształceniem, niech wesprą Polaków upo-śledzonych pod tym względem, a to wszystko w Imię Boga. Sobkostwo odrzućmy od siebie. Dalej, ramię do ramienia, stańmy społem wraz: księża, obywatele, mieszczanie, rzemieślnicy, kmiotkowie, połączeni w jedno więza-mi miłości chrześcijańskiej do pracy harmonijnej. Starajmy się spełniać obo-wiązki nasze gorliwie w zakresie praw danych nam przez Opatrzność, nie tyl-ko w kole rodzinnym, ale w granicach powiatu, kraju, państwa, według nau-ki Kościoła Katolickiego, według wskazówek pasterzy naszych”.

    „Nie my [Polacy], ale Ty [Bóg] – za nas walczyć będziesz. Stać bę-dziemy spokojnie, ufni Tobie – Bogu. Patrzyć i oglądać będziemy dziwy Boże – dziwne sądy Pańskie. Pan jest z nami! Wierzcie posłannikom Bożym! «Chwalcie Pana, bo nieskończone Jego Miłosierdzie! » Spełni się to, co stało się za dni ostatnich króla Jozafata: bili się wrogowie, zaślepieni, ludu wybranego społem, jakby byli sobie nieprzyja-ciółmi: Moabici, Amonici i Meomanie Idumejscy, a naród wybrany przypa-trywał się z góry tej rzezi, a potem przez trzy dni zbierał po nich łupy tylko. I poznają wszystkie narody ziemi, że Pan jest z nami i zwrócą się ku nam. Miłość jest naszą siłą. Nie ma nad miłość wyższej potęgi na świe-cie. A zatem miłością zwalczymy i pokonamy świat. Bronią naszą mi-łość, środkami jest miłość. Nic jej się oprzeć nie zdoła. Skarbem naszym jest miłość… Cisi posiądą ziemię. W Chrystusie mamy wszystko odro-dzić, odbudować. Narody całe przesiąkły podłą polityką swoich mniema-nych wielkości. Nie wchodźcie z nimi w żadne układy i konszachty, bo was już tyle razy oszukawszy i teraz oszukać gotowi, ponieważ są skaza-ni na ciężką karę Bożą- zwycięzcy i zwyciężeni. Będziecie wkrótce świadkami zwycięstw pirrusowych i wielkich są-dów Bożych. My, brzydzący się kłamstwem i niesprawiedliwością, za-wsze byliśmy oszukani od narodów, które podłe szalbierstwo nazywają polityką. Jest to marnotrawstwo talentów i darów Bożych. Bóg dał nam wielkich pisarzy i poetów. Pozostawcie im Napoleonów, Kawarów, Bi-smarcków. Naturze ludzkiej przeciwne jest podłe kłamstwo i łamanie sło-wa. Nie zazdrośćmy (…) bohaterów krwawych obcym narodom, zbliża się godzina, kiedy Sędzia Najwyższy wymierzy im zasłużoną karę, później głównie piekielne…” (Notatnik).
    Wezwanie do 9-letniej, organicznej, cichej i pokornej pracy z Bogiem zostało zrealizowane podczas Wielkiej Nowenny przed tysiącleciem chrztu Polski przez wielu Polaków pod przewodnictwem ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Wezwanie to jednak w pełni nie zostało wypeł-nione dlatego niezbędne jest powszechne przeprowadzenie drugiej no-wenny już teraz, w latach dziewięćdziesiątych, przed rokiem 2000, przed mającymi nadejść katastroficznymi wypadkami na świecie.

    „Testament” dla Polaków
    Sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz na krótko przed śmiercią (1912 r.) napisał artykuł zatytułowany „Uroczystość narodowa Najświęt-szej Maryi Panny, Królowej Polski, w pierwszą niedzielę miesiąca maja”. Można by go nazwać testamentem sługi Bożego – ks. Bronisława Markiewicza dla narodu polskiego. To, co pisze w tym artykule, odnosi się przede wszystkim do nadchodzącej wówczas pierwszej wojny światowej, a także do zbliżającej się rewolucji w Rosji i w Niemczech, które bezbłę-dnie przepowiada. Z pewnością można je również odnieść do przyszłych zagrożeń, jakie nas czekają, z tą różnicą że skala działań wojennych, ofiar, zniszczeń i konfliktów społecznych na świecie może być nieporów-nanie większa! Oto niektóre wyjątki z tego artykułu-testamentu:

    „W górę serca, Polacy! Oto chwila ostatniej próby naszej oraz chwi-la straszliwego pohańbienia wrogów naszych. Oto teraz dokona się na nich straszliwa chłosta Boża, tak zwana w Piśmie Świętym „chłosta w zu-pełności grzechów,, (2Mch 6,12-16). Walczyć będą na ziemi i na morzu orędziem niesłychanie morderczym, odniosą nawet zwycięstwa, ale zwy-cięstwa pirrusowe. Miliardów nie zabiorą, albowiem wszystko spusto-szywszy, opanują gruzy i gromady ludzi, pragnących chleba. Wojna za-hamuje handel, przemysł, rolnictwo. Głód i stosy trupów sprowadzą za-razy, które pożrą więcej niż żelazo i pociski pękające. Na dobitek pozo-stali rzucą się na możnych i potężnych tego świata, i zbroczą dłonie swe krwią bratnią. Stało się to, co przepowiedział nasz wieszcz w „Nie-Boskiej komedii”. Po kilku latach dzikiego szału reszta pozostałych oglą-dnie się naokoło i ujrzy ze zdumieniem naród polski, żyjący twardo, a w zgodzie bratniej i w przyjaźni Bożej, i zaczną nam zazdrościć stanu naszego. Rzekną: wszak to naród, co przed wiekami był przedmurzem naszym przed nawałą barbarzyństwa z północy, pozostawmy je znowu, w tym nasz obowiązek i interes”.

    Zwróćmy uwagę, że zdanie sługi Bożego ks. Markiewicza mówiące o tym, że „naród, co przed wiekami był przedmurzem naszym przed na-wałą barbarzyństwa z północy” mówi o Polsce, która oparła się krzyżac-kiej zawierusze, wygrywała wojnę o Inflanty ze Szwecją i Moskwą, prze-ciwstawiła się zalewowi szwedzkiego protestantyzmu w XVII w. Słowo „północ” brzmi logicznie również z perspektywy Austrii, pod której za-borem, w Galicji żył i służył Bogu ks. Markiewicz. Nasz wieszcz daje wyraźnie do zrozumienia, że jeśli Polska będzie wierna Chrystusowi, również w przyszłości stanie się wielką przewo-dniczką duchową, która da wzór innym narodom. Zdanie: „pozostawmy je znowu, w tym nasz obowiązek i interes”, które sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz włożył w usta przywódców innych państw, jest przepowiednią przełomu w „życzliwszym” potrak-towaniu kwestii niepodległości Polski przez mocarstwa zachodnie na konferencji wersalskiej, i podtrzymanej po II wojnie światowej w Po-czdamie, choć i tu – jak wiemy – nie obeszło się bez prób podważania naszej niepodległości i zdrady naszego kraju. Jednak od czasu Kongresu Wiedeńskiego (1815 r.), który zalegalizował na ok. 100 lat rozbiory Pol-ski, był to wyraźny postęp. Po I wojnę światowej generalnie nie kwestio-nowano prawa Polski do niepodległości (za wyjątkiem walczących z bol-szewikami „białych” Rosjan, którzy na to się nie godzili, i bolszewików, którzy wprawdzie ustami Lenina przewrotnie przyznali narodom prawo do samostanowienia (w tym Polsce), ale wyegzekwowanie go od Sowie-tów okazało się możliwe dopiero po zwycięskiej wojnie 1920-21, zakoń-czonej pokojem w Rydze (w praktyce – na ok. 20 lat). Najbliższa i najdonioślejsza dla czasów sługi Bożego ks. Markiewicza perspektywa odzyskania przez Polskę niepodległości po 125 latach niewo-li (1918 r.) ze zrozumiałych względów jest mocno eksponowana w jego przepowiedniach. Zestawiając najważniejsze fakty, nasz prorok z dużym skrótem czasowym przechodzi od lat jemu najbliższych do omawiania przyszłych dziejów Polski i Polaków po trzeciej wojnie światowej.
    Sługa Boży – ks. Bronisław Markiewicz prorokuje, że po upadku wrogów naszego narodu, mieszkańcy innych krajów: „wyciągną ręce ku nam i zawołają: „Dajcie nam mistrzów, a nauczcie nas, jak żyć szczęśli-wie na ziemi, podobnie wam!” I zasiądą stolce nauczycielskie mężowie narodu naszego po różnych miejscach na świecie, my odzyskamy nie-zawisłość polityczną i zasłyniemy więcej aniżeli kiedykolwiek przed laty. (…) Poetów naszych, kaznodziei naszych, zwłaszcza tych, którzy na wzór proroków i apostołów, nie tylko przemawiają do pojedynczych parafii, ale do całego narodu, i innych naszych pisarzy, wykładać będą w orygi-nale na pierwszych uczelniach świata. Dzisiaj dusza narodowa i oszczer-stwa funduszów gadzinowych trzymają zasłonę na oczach ludów ziemi, iż nie poznają wyższości sztuki i literatury naszej. (…)
    Polacy przede wszystkim powinni starać się o czystość wiary i oby-czajów katolickich, we wszystkich stosunkach życia narodowego: w po-lityce, w szkole, w teatrze, w sztuce, w umiejętności itd., a przeto uznać mają za pierwszych nieprzyjaciół swoich onych pisarzy i uczonych, którzy nauczają rzeczy przeciwnych Bogu, religii, świętej Stolicy Apo-stolskiej. Dalej, obowiązkiem Polaków jest zabrać się do uczynków miłosier-dzia chrześcijańskiego pilniej. Do wiary dodajmy dobre uczynki. Wiara bez uczynków martwa jest. Czyńmy miłosierdzie, jeżeli miłosierdzia do-stąpić chcemy. Dobroczynnością naród wybrany w Starym Testamencie wyjednał sobie miłosierdzie Boże.
    Szczególnie czyńmy uczynki miłosierdzia co do duszy, starajcie się o kościoły, kaplice, o nauczanie zasad wiary katolickiej, o piękne nabo-żeństwa w kościołach, o uszanowanie rzeczy i osób Bogu poświęconych, o szkoły prawdziwie katolickie, o pisma i książki pożyteczne, a przede wszystkim o to, aby między nami nie było nędzarzy i dzieci opuszczo-nych. Wznoście przytuliska i liczne zakłady dla dziatwy opuszczonej i wspierajcie należycie już istniejące. Lud tej samej krwi jest pierwszy, ale obowiązkiem jest pamiętać o narodach, które dotąd żyją w błędach
    (…)
    „Uczeni przepowiadają, że światu dzisiejszemu grozi jakieś wielkie nieszczęście. My, okiem wiary wiemy to samo. Mamy bowiem nie tylko już jednostki, ale i rządy, i liczne stowarzyszenia, które porzuciły miłość Jezusa Chrystusa i zaślepione nienawiścią do Jego Boskiej nauki starają się, jak tylko mogą, szkodzić – że tak powiem – Jego Boskim interesom, religii i Kościołowi. A Duch Święty powiada: «Kto nie kocha Jezusa Chrystusa, niech będzie przekleństwem)) (IKor 16,22). Wyrok to Boży, a więc spełnić się musi. I to nie tylko kiedyś, na Są-dzie Ostatecznym, gdy bezbożnicy wszystkich czasów usłyszą z ust znie-nawidzonego Jezusa: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wiecz-ny”, nie tylko w godzinę śmierci, gdy wyrzuty sumienia, rozpacz i bojaźń przed sprawiedliwością zapoznanego Boga zalewać będzie im duszę, ale w ciągu doczesnego życia bezbożnych pokoleń. Nieszczęście, jakie Sanhedryn żydowski, ukrzyżowawszy Pana Jezu-sa, ściągnął na siebie, na miasto Jeruzalem i cały swój naród – to obraz i zapowiedź klęski i nieszczęść, jakie czekają dzisiejszy świat za jego walkę przeciw Chrystusowi. Sytość chleba, spokojne i dobre czasy, unoszące dzisiejszego czło-wieka w pychę, aż do pogardy Pana Boga, to cisza przed złowrogą burzą. Takie czasy mieli mieszkańcy ziemi przed potopem i Sodomczycy przed zniszczeniem swoim. Takie czasy miał bezbożny król Baltazar przed uka-zaniem się na ścianie ręki piszącej: „Mane, Tekel, Fares”. Gdzie ginie miłość Jezusa Chrystusa, tam zanika i sprawiedliwość, tam pełno grzechów wołających o pomstę do Nieba. A te grzechy spro-wadzają zawsze karę Bożą. Karę tak wielką, jak wielki jest grzech. Grze-chy tego rodzaju popełnia świat cały. Ludzie zasiadający w senatach i parlamentach, głośni z nauki, imienia i majątku, depczą prawa natural-ne i Boskie, jak pierwszy lepszy opryszek z lasu, dzielący łup przemocy między swoich zwolenników. A czynią to z całą świadomością i wyra-chowaniem, z cała pogardą wobec Stwórcy, nakazującego szanować gra-nice sprawiedliwości spokojnych współobywateli, plemion i narodów. (…)

  34. tralala powiedział/a

    Antykatolickie mity, wyklad:
    http://pl.gloria.tv/?media=257658

  35. Marucha powiedział/a

    RE 27:
    Zgadzam się. Nie talmudyzujmy. Pilnujmy czystości wiary i tekstów modlitw, ale nie popadajmy w obłęd.

  36. Piotrx powiedział/a

    Jeszcze w nawiazaniu do osoby Bł. ks Bronisława Markiewicza

    Ksiądz Bronisław Markiewicz –zapomniany prorok
    http://www.katolik.pl/ksiadz-bronislaw-markiewicz—8211–zapomniany-prorok,1023,416,cz.html

  37. maran powiedział/a

    kolejny, ciekawy fragment z artykulu pani Kominek.

    „…Zanim przejdę do opisu zapowiedzianych „cudów uzdrowień”, które miały miejsce trzeciego dnia wspomnę o dwóch wypowiedziach, które upewniły mnie w przekonaniu, że tam, w kościele służewieckim, dzieje się coś bardzo niedobrego i niebezpiecznego.

    Pierwsza miała miejsce w czasie „nauczania” Johna Ricka Millera (nie jestem pewna pisowni nazwiska), który przedstawił się jako osoba świecka, posługująca w kościele. O jego posłudze jeszcze będzie mowa.
    Otóż pan Miller rozpoczął swoje wystąpienie od słów „Niech wam Bóg błogosławi”, co natychmiast zbudziło moja czujność, bowiem tak może mówić tylko kapłan. Świecki może użyć formuły „niech nam Bóg błogosławi”. Mimo pozorów, nie jest to drobiazg. Po czym odmówił coś na kształt modlitwy i zaklęcia jednocześnie. Zaczęło się całkiem niewinnie: „Św. Michale Archaniele, przyjdź przez przestrzeń czasu i odległości. Pozwól jednemu aniołowi ze wszystkich dziewięciu chórów – by każdy był tu obecny, po jednym z każdego chóru.”

    Dalej jednak było już całkiem niepokojące: „wzywam po jednym z każdego z dziewięciu chórów anielskich by tu przybył.” I tak pan Miller wzywał po kolei po jednym z chórów cherubinów, tronów, panowania, mocy, zasług (cnot?), zwierzchności, wreszcie z chóru archaniołów! Potem wezwał anioła stróża Warszawy i Polski, aniołów obecnych w kościele, stróżów tabernakulum i wejścia do tego kościoła i wszystkich aniołów stróżów obecnych w kościele. Wreszcie zakończył najbardziej dziwacznym wezwaniem: „Wzywam Jana Pawła II, aby łaskawie usłyszał mój głos, św. Maksymilianie Kolbe, św. ojcze Pio, św. Charbelu, wzywam was, byście w tej chwili otoczyli kołem to święte zgromadzenie wraz z Maryją, Jezusem i św. Józefem.” Swoje wezwania zakończył po katolicku – odmówiono wspólnie: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

    Świecki, który wzywa aniołów (zamiast się do nich modlić!) albo jest zwykłym oszustem, albo nawiedzonym, który nie wie czym może mu to grozić i czym to grozi tym, którzy go słuchają. Pamiętajmy, że nawet wyświęcony kapłan nie może bezkarnie wzywać aniołów i duchów, tym bardziej zwykły świecki. A dodatkowe wezwanie – prawie nakaz – by Pan Jezus wraz z Matką Boża i św. Józefem otoczyli kołem jest tylko zwykła konsekwencją roszczenia sobie praw do wzywania i rozkazywania. Zagrożenia, wynikające z takiej postawy chyba są znane każdemu, kto choć trochę interesuje się nauką Kościoła w tym przedmiocie. A jak się weźmie pod uwagę, że poprzedniego dnia mówcy ostrzegali przed wywoływaniem duchów – to wszystko staje się zupełnie niezrozumiale. Czyżby taki autorytet jak o. Posacki nie wiedział co się mówi i dzieje po pierwszym dniu „przygotowania……………….”?

    http://www.bibula.com/?p=3988

  38. maran powiedział/a

    ad 34 panie marucha a mzoe oiszac to mial pan na mysli „modlitwy i piesni” w wykonaniu ks Bashobary???

    „….Do pana Millera i jego „nauczania” powrócę niżej, teraz wracam do ks. Bashobary. Otóż ks. Bashobara też odwoływał się do duchów. Być może dlatego, że sam miał smutne doświadczenia rodzinne (matka go obumarła, chowała go ciotka, która go nie znosiła tak bardzo, że szkodziła mu na każdym kroku aż do próby otrucia), być może dlatego, że spotkał się z wieloma przypadkami ludzi, którzy nie są w stanie zapomnieć krzywd, wyrządzonych im przez przodków, nawoływał do całkowitego przebaczenia wszystkiego swoim przodkom. Bardzo chrześcijańskie i katolickie chciałoby się powiedzieć. Ale… Ale to co on mówił i robił nastręcza wiele wątpliwości.

    Najpierw – powiązał mające się odbywać uzdrowienia z przebaczeniem bliskim zmarłym. Po drugie – kazał ich wzywać! Zacytujmy:
    „Stań przed tą osobą, o której myślisz, przypomnij sobie tę osobę, stań i przebacz tej osobie. To jest trudne, ale z łaską Boga można to uczynić… Teraz możecie czuć w klatce piersiowej takiej ukrytej złości, która niech teraz odejdzie. Duchu Święty, dotykaj teraz te ukryta złość, oczyszczaj nas z niej. Teraz niech odejdzie, niech odejdzie od nas. Wszystko to co powodowało bóle niech odejdzie w Imię Jezusa, to co powodowało ból pleców niech odejdzie teraz. Odejdź w Imię Jezusa. Widzimy już tę osobę, jest to osoba bliska, która umarła, kiedy umarła czułem się bardzo zły, czułem się smutny, mam w sobie złość i smutek, muszę przebaczyć. Kiedy umarłeś brakowało mi tej miłości.” I tak długo, wymieniając wszelkich bliskich i powinowatych: matko, bracie, dziadku, babciu, ciotko, siostro, sąsiedzi… i zawsze z dodaniem: „Przebaczam ci w Imię Jezusa. Kiedy umarliście brakowało mi waszej miłości – przebaczam wam.”
    Przebaczenie – takie katolickie! A dalej:
    „Wszyscy którzy umarli byli instrumentami Bożej miłości i brakuje nam ich miłości i to jest powód bólów głowy, nóg, to jest powód. Teraz otwórzcie dłonie, prosimy Jezusa który dal wam waszych bliskich, prosimy Jezu – przybliż mi teraz mego ojca, matkę córkę, brata… by mógł mnie objąć. Pozwól by mnie teraz objęli z miłością, którą przez nich przekazałeś. Więc teraz wasi bliscy są w wyjątkowy sposób z wami, przyjmijcie teraz Bożą miłość przez tych którzy umarli… I Ty Panie, usuń teraz cały smutek od sierot, od matek i ojców itd.. Oczywiście nie możecie pozostawać ze zmarłymi – jeden po drugim oddajcie z powrotem Jezusowi. Matko, oddaje cię Jezusowi, Babciu itd… Pozwólcie niech to odejdzie, oddychajcie, spokojnie oddychajcie. Ta choroba opuszcza was. Niektórzy czuja trzęsienie serca, widziałem, że chorujecie na anemię – to wszystko teraz odchodzi. Oddajcie wszystkich tych, którzy umarli z powrotem Jezusowi.”

    Czy to nie jest żonglerka duchami? Czy to jest katolickie? Co to jest za wywoływanie zmarłych i oddawanie ich z powrotem Jezusowi? Czy wołanie duchów staje się normalnym, jeśli się to dzieje w świątyni i bez specjalnego stolika? Czy pod pozorem przebaczenia swoim bliskim wolno wołać zmarłych i to – o ironio! – wołać za pośrednictwem samego Boga, który te procedery zakazał?………..”
    http://www.bibula.com/?p=3988

  39. Piotrx powiedział/a

    „Bój Bezkrwawy” i „Testament” ks. Markiewicza oraz inne opracowania.

    http://chomikuj.pl/sluga/Proroctwo+Nadziei/B*c3*b3j+bezkrwawy+-+b*c5*82+Bronis*c5*82aw+Markiewicz,303203572.pdf

  40. maran powiedział/a

    a moze takie piosneczki tez sa Ouki douki??

    Przerywnikiem w radości z uzdrowień była tez piosenka o treści mniej więcej takiej:
    „…Czuję Jezusa w moich stopach, na swoich oczach i moich uszach, Jezus jest w całym moim stworzeniu! Jezus jest w całym mym jestestwie. Przyjdź Jezu i nieś mnie na swoich plecach – je je, je je…. Czuje Cię w moich stopach, w moim żołądku, nawet w moim nosie, jesteś w moich uszach i w całym moim stworzeniu. Idziemy z Jezusem. Amen. …….”
    http://www.bibula.com/?p=3988

  41. Marucha powiedział/a

    Re 37:
    Oczywiście ten „kaznodzieja” to oszust (w najlepszym razie).

    Re 38, 39, 40:
    Jaki, do ciężkiej cholery, związek mają Pan wypowiedzi o jakichś piosenkach z moją spokojną uwagą, abyśmy nie talmudyzowali bez potrzeby?

  42. JO powiedział/a

    ad.29. I ja zauwazylem to kilka lat temu, wcale nie tak dawno, zbyt pozno ale moze nie za pozno?

    Widzac, to co Pan tak ladnie ujal w swojej odpowiedzi, zaczalem eliminowac ze swojego zycia wszystko co sluzy szatanowi. Zaczalem od siebie znienawidzonego sobie, a moze, raczej otrzymalem laske zaczecia od siebie. ..Zaczalem poszukiwac Pana Boga, ktorego nie znalazlem w judeokosciele. Wszedlem panicznie do rodzinnej historii by uchwycic sie czegos…, ktora wskazala mi Kosciol Prawoslawny i tam zobaczylem Pana Boga – slowa Prawdy a przeciez Pan Bog jest Prawda. Zaczalem szukac dalej i juz za granica, o Boze co za ironio za granica w Kraju protestanckim znalazlem Strone Polska Bractwa Piusa X. Na poczatku pomyslalem – kolejni „swiry”, …ale wciaz czytajac mruczac na te strone i po kilku minutach stwierdzilem O Boze „To nie Swiry” to Prawda

    I tak zaczela sie moja walka z samym soba poprzez Poszukiewanie Boga – odnajdywalem Siebie

    Zrozumialem, ze musze zmienic ubranie, kazdy w mojej Rodzinie musi zmieniz Ubranie..wlosy, noszenie sie, zrozumialem, ze nie moge mic Kredytow, bo sluze tym Unym i pozwalam na okradanie mnie i Grzech i niech mi nikt nie mowi, ze nie da sie, ze bez Kredytow nie mozna…Wszystko mozna, nawet dzis, tylko trzeba sie modlic, prosic o Pomoc, o zdolnosc widzenia jak i …i Pan Bog daje, daje tyle ile potrzebujesz a nie tyle ile chcesz.Zrozumialem, ze musze wiec wyznaczac sobie cele , zgodne z celami Pana Boga , tak by otrzymywac na te cele srodki. Zrozumialem, ze to co nie jest po mysli Pana Boga, nigdy mi sie nie uda zrealizowac, chyba , ze zwroce sie do Szatana a tego NIE, NIE ZROBIE!!!bo przeciez jasne jest, ze szatan ma zwrocic sie przeciwko Bogu moimi rekoma.

    Stwierdzilem, ze nie slysze Boga, ze szatan zaglusza Slowa Boze. Przestalem wiec ogladac telewizje, sluchac Radia, czytac gazety ….

    I ide z Panem, Bogiem ide i widze jak wszystko w kolo mnie sie zmienia, widze jak szatan sie oddala i wszystko robi sie klarowniejsze i widze Zlo, bo widze roznice miedzy zlem a dobrem, umiem odeprzec namietnosci, Swiat i rozpoznac Klamstwo…

    Widze tez, ze zyje w szatana swiecie, przez niego urzadzonym i mam potrzebe tworzenia swiata Katolikow z Katolikami – dusze sie w swiecie Judaistycznym, masonskim, Zydowskim…

    Moj Dom stal sie Oaza
    Moja Firma Bastionem

    Frontem jest masonski Swiat a napastnikami kazdy niekatolik, skrytym wrogiem- judeokatolik

    Oazami sa Tradycjonalisci, ktorych znam wciaz za malo

    Przestrzenia Ojczyzny – Katolickiego Krolestwa Rzeczpospolitej jest Gajowka Gajowego Maruchy, jedyna strona internetowa, gdzie wszystko tu sie rozpatruje przez Pryzmat Panujacego Swietego Kosciola Katolickiego, tu poznaje postawy ludzi, ktore dodaja mi sil, tu poznaje wiedze, wsparcie mam tu..Tu nie czuje sie sam-bez ludzi w kolo

    i Trwam i Walcze Wierzac Modlac sie i Walcze oddalajac ode mnie i Rodziny Klamstwo-Szatana , Swiat i zagrozenia namietnosciami – uczac bliskich jak je zwalczac, proszac Swietych, Aniolow o Pomoc i Boga o Laske a wsparcie od Boga Rodzicy, egzorcyzmujac Dom, Swiecac ponownie Krzyze i Domowe Ikony, zawsze tam majac Swiecona Wode i Sol

  43. maran powiedział/a

    ad 41 To nie moje wypowiedzi a cytaty z artykulu, a jaki zwiazek maja z pana wypowiedzia to prosze samemu pomyslec. Wszyscy tylko na gotowe leca.

  44. Marucha powiedział/a

    Re 43:
    Skoro te wypowiedzi skierowała Pani pod moim adresem, to proszę mi uprzejmie wyjaśnić, jaki mają związek z tym, co napisałem.

    Jeśli Pani sama nie wie, to proszę się przyznać – a na drugi raz nie bredzić nie na temat.

  45. Dzięcioł powiedział/a

    Panie Gajowy, może ja sam troszkę tu dolałem oliwy do ognia moim wpisem pod nr 2. Chodziło mi akurat o podzielenie się tą modlitwą, wydobytą niejako ze skarbca Tradycji – wszak Katechizm kard. Gasparriego ma swoją wartość (pozdrawiam tu gorąco Pana Krzysztofa M!).

    Re 10: Nie o ten wizerunek mi chodziło. Ten poszukiwany jest malowany na płótnie, przedstawia św. Michała Archanioła jako pogromcę szatana, gdzie Archanioł trzyma chorągiew z wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe (tu znalazłem ale słaby: http://angelstoday.net/2archangels/1michael/images/picture/thumb_michael_picture122.jpg). Urzekła mnie ta scena właśnie z powodu sztandaru z NMP. Zawsze ze wzruszeniem rozważam jak ten potężny Archanioł wiernie służy swojej Królowej, będąc najwierniejszym wykonawcą rozkazów Niepokalanej. U jednej z portugalskich mistyczek można znaleźć opis wizji, gdzie Matka Boża wyprasza i bierze łaski od swego Syna a następnie posyła św. Michała Archanioła, aby niósł je na ziemię, dla Jej dzieci.

    Wszystkim interesującym się zagadnieniami anielskimi, polecam świetny numer Zawsze Wierni (Nr 3 (70) 2005), poświęcony tej tematyce, w zgodzie z tradycją. Jest tam też powyższy wizerunek św. Michała, ale niestety czarno-biały i bez dokładnego opisu. Ze strzępów zebranych informacji mogłem wywnioskować, że to objawienie meksykańskie św. Michała było podobnie „spektakularne” jak te na Monte Sant Angelo we Włoszech. Może jednak ktoś coś wie więcej???

  46. Jack Ravenno powiedział/a

    Mam pytania aczkolwiek bardzo ważne i proszę mnie nie zakrzykiwać:

    Jak możecie modlić się do stworzeń (aniołów, ludzi, ludzi zmarłych [o zgrozo])? Czy modlitw nie kierujemy do Boga? Czy nie modlimy się do Niego właśnie? Co się dzieje? Nie rozumiecie tego? To że opiekują się wami anioły to jest li tylko wolą Stwórcy i to jemu należą się szczere podziękowania przede wszystkim a aniołom także można podziękować – czemu nie ale nie poprzez modły. I one i my wyszliśmy spod tej samej ręki.

    Ech…

  47. Piotrx powiedział/a

    Re 34:

    „Antykatolickie mity, wyklad:
    http://pl.gloria.tv/?media=257658

    Ciekawy wykład, ale brakuje mi w nim powiązania pierwszych zródeł antykatolicyzmu /w ogólności antychrystianizmu/ z naukami Talmudu i literaturą rabiniczną. Wszystko według autora zaczyna się od Lutra a to nie jest cała prawda.

  48. Sołtys powiedział/a

    Taki obraz jest na fresku w bramie na Jasną Górę.Mam nawet fajną fotkę z nim w tle,ponieważ to mój patron.Pamiętam jak ksiądz na lekcji religii podarował mi identyczny obrazek wielkości pocztówki i powiedział te słowa”Książe niebieski Święty Michale ty sprawy ludzkie kładziesz na szale” Miałem wtedy 7 lat.

  49. Kapsel powiedział/a

    Kiedyś przeczytałem że to właśnie św.Michał Archanioł z przyzwolenia Najwyższego mianuje dla ludzi Aniołów Stróży.

    …….Po pierwsze powinniśmy wierzyć w istnienie i w ich gotowość pomocy nam. Istnienie aniołów jest prawdą wiary. Trzeba też uwierzyć w ich wielkość i potęgę, chcieć właściwie rozumieć i poznawać aniołów na ile Pan Bóg nam to objawił Powinniśmy też wielbić Pana Boga i dziękować Mu zwłaszcza za dar Aniołów Stróżów i w ogóle aniołów. Kościół uczy nas w każdej Mszy św. kiedy pod koniec prefacji włącza, zaprasza nas wszystkich do włączenia się w chór uwielbienia Boga wykonywany w niebie przez świętych i przez aniołów.

    Każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, to jest też taka nauka przyjęta w Kościele, i to jest nasz najlepszy przyjaciel. Po Bogu, po Maryi nasz najlepszy przyjaciel. Nigdy nie zawiedzie, nigdy nie okłamie, nigdy nie oszuka, nigdy nie sprowadzi na złą drogę. Jest najbardziej przyjacielski człowiekowi na ziemi i nikt nie potrafi tak kochać tylu ludzi jak kocha nas Anioł Stróż. Uczmy się zwracać do niego, ufać mu, nie tylko do swojego Anioła Stróża, ale w ogóle do Aniołów. I tu możemy wkroczyć w dziedzinie doświadczeń różnych ludzi świętych i może mniej świętych, którzy mają takie doświadczenie pomocy, opieki aniołów, zwłaszcza w szczególny sposób je czcili. Niektórzy słyszą głos swojego Anioła. Oczywiście tu trzeba rozeznania dobrego, bo łatwo tu o złudzenie.

    Kiedyś przed wielu laty spotkałem się po raz pierwszy z faktem opętanie, tym opętanym był mężczyzna, wtedy 24 letni, bardzo prosty człowiek, który ukończył pewnie dwie lub trzy klasy szkoły podstawowej i jak twierdził jego duchowy opiekun, jeden z zakonników, on słyszał głos w uszach aniołów i złych duchów, z tym żeby on umiał rozpoznań do jednego ucha miał prawo mówić tylko anioł, a do drugiego tylko zły duch. I on po tym rozpoznawał. Kiedyś była chwila towarzyskiej rozmowy i on nagle coś tam powiedział niemądrego. Był przy tym ten jego ojciec duchowy, pyta jego z którego to ucha, spuścił głowę, no z tego diabelskiego. Powiedziałem, że nie wolno tych rzeczy mówić. Kto chce niech wierzy.

    Bardzo wielu ludzi doświadcza skutków wzywania aniołów na pomoc bo te widzenia aniołów czy słyszenia aniołów to są zjawiska rzadkie i zresztą niełatwe do sprawdzenia, ale tamte właśnie skutki wzywania aniołów to choć doświadczenia bardzo osobiste niekiedy. Każdy może powiedzieć, a to przypadek, że tak się stało, ale jeśli ktoś raz i drugi, któryś tam z rzędu prosząc anioła o pomoc doświadcza, że stało się to czego bardzo potrzebował to ma prawo wierzyć. Swoim doświadczeniem w tej dziedzinie dzielą się z nami także Papieże. Im chyba możemy wierzyć.

    Pius XII osobiście często wzywał swojego Anioła Stróża i polecał innym nabożeństwo do aniołów. Kiedyś powiedział tak: „zalecam to nabożeństwo zawsze ludziom światłym. Niech nie zapominają o tym, że mają przy sobie niebieskiego przewodnika. Niech pamiętają, że Anioł Boży istotnie czuwa nad nimi. Ta myśl doda im odwagi i ufności.” Kiedy miał do wykonania jakieś trudne zadanie z ludźmi – tak się zwierza Pius XII – prosił swojego Anioła, aby mu utorował drogę do umysłu tych ludzi, z którymi miał coś do załatwienia, usposobił ich życzliwie do spraw Kościoła. Podobnie Papież Pius XII (każdemu z nas znany bardziej z bliska) zalecał, zachęcał do korzystania z pomocy aniołów. W szczególny sposób czcił swojego Anioła Stróża i miał głębokie nabożeństwo do aniołów……

    http://awt.poznan.prv.pl/aid.html

    Godzinki ku czci Świętego Michała Archanioła. Parafia pw. Świętego Michała Archanioła Poznań- Kiekrz oraz miejsce objawienia się Pana Jezusa Świętej Siostrze Faustynie Kowalskiej ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Kiekrzu (Dzienniczek 158) . Jedynym celem tego filmu jest szerzenie czci do Świętego Michała Archanioła i ożywienie wiary w sercach naszych poprzez ukazanie piękna i historii Kiekrza tak bliskiego Świętej Faustynie i Jezusowi Chrystusowi!

  50. Kapsel powiedział/a

    Re. 33

    Intencja modlitewna na luty
    Za wstawiennictwem Matki Bożej – Królowej Anielskiej, św. Michała Archanioła, Archaniołów i Aniołów prośmy kochającego BOGA:
    - o cud uzdrowienie chorego przez wstawiennictwo błogosławionego księdza Bronisława Markiewicza;
    - o siły do duchowej walki, praktykowania wyrzeczeń, postów, i postanowień, rezygnacji z tego co zbędne służącej do prawdziwej odnowy ducha;

    MODLITWA O UZDROWIENIE CHOREGO ZA PRZYCZYNĄ BŁOGOSŁAWIONEGO KSIĘDZA BRONISŁAWA MARKIEWICZA:
    Panie Jezu Chryste, który przeszedłeś przez życie pochylając się nad każdym ludzkim cierpieniem, prosimy Cię przez wstawiennictwo błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza o cud uzdrowienia dla ……. Jeśli taka jest Twoja wola, Boże, pozwól nam cieszyć się powrotem do zdrowia i wysławiać Cię za łaskę otrzymaną za przyczyną Twego sługi Bronisława. Amen.

    MODLITWA O KANONIZACJĘ BŁOGOSŁAWIONEGO KS. BRONISŁAWA MARKIEWICZA:
    Wszechmogący wieczny Boże, który czynisz ludzi narzędziem Twej niewyczerpanej dobroci, pokornie Cię prosimy o kanonizację Twojego sługi, błogosławionego Bronisława, kapłana, za jego troskę o zbawienie bliźnich, a zwłaszcza dzieci opuszczonych. Udziel nam za jego wstawiennictwem łaski (…), o którą niegodni Cię prosimy. Amen.

    Z radością zawiadamiamy o ROKU JUBILEUSZOWYM z okazji 100 rocznicy śmierci założyciela Zgromadzenia św. Michała Archanioła bł. Ks. Bronisława Markiewicza. Rok Jubileuszowy rozpocznie się w dniu 29 stycznia 2012 a zakończy 30 stycznia 2013. Obchody Jubileuszowego Zgromadzenia św. Michała Archanioła potrwają przez cały rok w Miejscu Piastowym i nie tylko.

    Błogosławiony Ksiądz Bronisław Markiewicz, urodził się w 1842 roku, kapłan diecezji przemyskiej, wielki wychowawca opuszczonych dzieci i młodzieży. Dla opieki nad nimi założył zgromadzenie księży i sióstr św. Michała Archanioła. Umarł w Miejscu Piastowym, 29 stycznia 1912 roku.
    Ksiądz Bronisław Markiewicza – był niezwykłym kapłanem był wielkim mistykiem i prorokiem, dzieckiem niebywałych łask duchowych. Żył w pełnym zjednoczeniu z Bogiem. Żywił głęboki kult dla Księcia Niebieskich duchów św. Michała Archanioła, „pierwszego obrońcy Królestwa Chrystusowego”.
    Pod sztandarem Św. Michała Archanioła zmierzamy do przyśpieszenia Królestwa Bożego w duszach ludzkich i w całym świecie.

    http://www.rycerstwomichalaarchaniola.duszpasterstwa.bielsko.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1

  51. MAHAKALA powiedział/a

    RAFA EL JEST ARCHANIOŁEM UZDROWICIELI A NIE PODRÓŻNYCH GŁĄBY.

    Kościół rzymskokatolicki czci go jako patrona aptekarzy, chorych, lekarzy, emigrantów, pielgrzymów, podróżujących, uciekinierów, wędrowców, żeglarzy, policjantów i terapeutów.

    I kto tu jest głąbem, dupku?
    Admin

  52. MAHAKALA powiedział/a

  53. maran powiedział/a

    kapitalne swiadectwo mlodego ksiedza, wychowanego w rodzinie ateistycznej, mowi m.in o zagrozenia wynikacjacych z uprawiania yogi i innych „filozofii’ i religii Wschodu.
    Super ciekawe.

    „Sergiusz Orzeszko jako kilkuletnie dziecko wykazywał zdolności paranormalne, które potem zostały rozpoznane jako działanie złych duchów. Choć wychowywał się w rodzinie ateistycznej, jego serce nieustannie poszukiwało Boga. O tym, jak Go odnalazł i jakie to przyniosło konsekwencje w jego zyciu opowiada w wygłoszonym po raz ostatni w swoim życiu świadectwie, które zostało zarejestrowane w Bazylice OO. Bernardynów w Rzeszowie.”

  54. maran powiedział/a

  55. maran powiedział/a

    rewelacja

  56. maran powiedział/a

    Ten mlody ksiadz mowi w cz. 4
    „Nie ma ZADNEGO pomostu pomiedzy buddyzmem, hinduizmem a wiara katolicka. ZADNEGO.
    Istnieje pomost tylko wtedy kiedy drugi czlowiek traktuje powaznie Jezusa Chrystusa”.
    Te slowa powinny zostac wyryte na czolach wielu katolickich hierachow i dostojnikow ,dazacych za wszelka cene do ekumenizmu, synkretyzmu i wolnosci religijnej.
    Swiadectwo tego ksiedza jest poteznym dowodem na to jak daleko posoborowie zaszlo w sidla zastawione przez szatana. Promuja oni dokladnie to przed czym ten mlody czlowiek z cala moca przestrzega.
    A wie on dokladnie o czym mowi, gdyz sam to w swoim zyciu praktykowal, sam tego doswiadczal i wie jakie niebepieczenstwa duchowe z tego powstaja.
    Rozsylajce to swiadectwo wszedzie gdzie to mozliwe.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  57. maran powiedział/a

    ad 44 pan Marucha chory to nie bede Go wiecej nerwowac.
    Prosze sobie posluchac powyzsze video. Polecam. I powrotu do zdrowia jak najszybiej zycze.
    Vitamina C podobna rewelacyjna na wszystko,ale ta z literka L i w duzych ilosciach , nawet do 5 g dziennie.
    Ja zalecam sreberko koloidalne, ale takie od powyzej 2000ppm.

    Nie jest tak źle ze mną, przeżyję, a za dobre słowo dziękuję – admin

  58. maran powiedział/a

    ad 33
    panie Piotrze, jak na razie to Polska nie jest zadna swiatloscia wsrod narodow, a papiez ktory wyszedl z naszego narodu to przez co niektorych jest, owszem, uwazny jak Wielki,ale bardziej jako ten co Wielce i skutecznie rozwali; KK przez Wielkie lata swojego panowania.

  59. aga powiedział/a

    Pani Maran
    może wkleila by pani ten wyklad o. Jaworowskiego ad.12 na stopsyjonizmowi gdzie pani bywa ?

  60. aga powiedział/a

    ad. 47
    Dla mnie za bardzo ironicznie prof. Kucharczyk używa sformułowania „teorie spiskowe”.Wszak powinien wiedzieć ,że to jest celowo nadużywane i wyśmiewane przez wrogów prawdy hist.

  61. maran powiedział/a

    na stopsyjonizmowi to juz dawno wkleilam. Problem??

  62. aga powiedział/a

    ad.61
    to super.a były w ogóle jakieś reakcje ?

  63. aga powiedział/a

    http://gloria.tv/?media=256474

  64. Piotrx powiedział/a

    Re 58: ,” jak na razie to Polska nie jest zadna swiatloscia wsrod narodow, a papiez ktory wyszedl z naszego narodu to przez co niektorych jest, owszem, uwazny jak Wielki,ale bardziej jako ten co Wielce i skutecznie rozwali; KK przez Wielkie lata swojego panowania.”

    Proszę czytać teksty ze zrozumieniem.
    Pewnie że Polska nie jest nadal wzorem, ale to nie jest wina Bł. ks. Markiewicza czy innych podobnych osób , że ludzie nie sluchali i nadal nie słuchają ich napomnień (poza nielicznymi wyjątkami). To co pisiał ks. Markiewicz miało i ma nadal charakter wyłącznie warunkowy – jesli spełnicie określone warunki (prawdziwe nawrócenie i „Bój bezkrwawy” czyli bój głownie w sferze duchowej z Szatanem i jego ziemskimi sługami) to będą z tego określone dobre owoce. Jesli ich nie spełnicie to te przywileje zostaną wam odebrane a może i dane innym narodom które będą bardziej godne w oczach Boga (vide także kazania ks. Natanka). Nigdzie też Bł. ks. Markiewicz nie pisał, że ow papież to JPII.

    Patrząc na naszą historię widać, ze ile razy zaczynaliśmy coś z Wiarą i z Bogiem w sercach (np.”Cud nad Wisłą”) tyle razy wygrywaliśmy, a ile razy zapominaliśmy o Bogu i w swej pysze liczyliśmy tylko na swoje własne , mizerne ludzkie siły to ponosiliśy klęski /mimo wielu ofiar i zwyklego ludzkiego bohaterstwa/

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.