Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szwecja: kary więzienia za krytykę homoseksualizmu

Posted by Marucha w dniu 2012-02-21 (wtorek)

Oczywiście wszyscy wiemy, że do czegoś takiego w Polsce “nigdy nie dojdzie” – admin.

Każdy, kto w Szwecji publicznie wypowie się krytycznie na temat homoseksualizmu, może trafić do więzienia. Zdaniem sędziów z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie stanowi to naruszenia prawa o wolności wypowiedzi, gwarantowanego przez Europejską Konwencję Praw Człowieka.

W 2004 roku szwedzki rząd wszczął postepowanie przeciwko czterem młodym mężczyznom, którzy rozprowadzili w jednej ze szkół średnich około 100 ulotek krytycznych wobec homoseksualizmu. Władze powołały się wówczas na przepisy o wszczynaniu nienawiści wobec określonych grup. Za tego typu działania kodeks przewiduje kary grzywny i pozbawienia wolności do lat dwóch. W rezultacie postepowania, sąd okręgowy uznał mężczyzn za winnych przestępstwa.

W 2006 r. decyzja sądu okręgowego została uchylona przez sąd apelacyjny. Sprawa jednak trafiła do Sądu Najwyższego, który podtrzymał orzeczenie sądu okręgowego.

Ostatecznie jednak oskarżeni odwołali się do Trybunału w Strasburgu, który orzekł 9 lutego., że ich skarga jest bezzasadna, a wyrok szwedzkiego sądu nie stanowi naruszenia art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantującej wolność słowa (sic!). Sędziowie trybunału uzasadniali, że interwencja władz szwedzkich była konieczna dla ochrony praw innych osób.

W 2004 roku, czwórka młodych mężczyzn rozprowadziła w jednej ze szkół średnich około 100 ulotek, potępiających powszechną propagandę akceptacji zachowań homoseksualnych.

W ulotkach napisano m.in., że homoseksualizm jest ”dewiacją”, której społeczeństwo przez wiele lat nie akceptowało. Napisano także, że nauczyciele „dobrze wiedzą, iż homoseksualizm ma moralnie destrukcyjny wpływ na społeczeństwo”, a mimo to „propagują dewiacyjne zachowania jako coś normalnego i dobrego”.

W ulotkach wskazano na związek istniejący między rozprzestrzenianiem się wirusa HIV / AIDS wskutek zwiększenia aktywności homoseksualnej. Zwrócono również uwagę na związek istniejący między homoseksualizmem a pedofilią.

Czterech aktywistów Tor Fredrik Vejdeland, Mattias Harlin, Björn Tang i Lundström Niklas zaprzeczyli w sądzie, jakoby zachęcali do nienawiści i pogardy wobec pederastów oraz lesbijek. Przekonywali, że chcieli „rozpocząć dyskusję na temat braku obiektywizmu w kwestii homoseksualizmu w szwedzkich szkołach. “

Sąd Najwyższy uznał, że mężczyźni mogli wyrazić swoje zdanie w tej sprawie, ale w ich ulotkach niepotrzebnie znalazły się wypowiedzi „obraźliwe”. Sędziowie przekonywali, że ulotki, które trafiły do szafek szkolnych były „nachalną propagandą”. Uczniowie bowiem „nie mogli się z nimi nie zapoznać” (sic!). Sędziowie dodawali, że cel aktywistów – debata na temat braku obiektywizmu edukacji w zakresie homoseksualizmu – mógł być osiągnięty bez konieczności odwoływania się do obraźliwych stwierdzeń.

Ostatecznie utrzymano w mocy wyrok szwedzkiego sądu, skazującego trzech oskarżonych na kary więzienia w zawieszeniu i grzywny w wysokości od około 200 do 2 tys. euro. Czwarty oskarżony otrzymał jedynie wyrok więzienia w zawieszeniu.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS.
http://www.piotrskarga.pl/ps,9533,2,0,1,I,informacje.html

Odpowiedzi: 30 to “Szwecja: kary więzienia za krytykę homoseksualizmu”

  1. katerina404 powiedział/a

    No to zaczęło się. Dziś widzę, że przy każdej ze stron Internetowych widnieje literka “K”. Literka k na zielono oznacza, ze wg Kasperskiego jest to strona o bezpiecznym zasobie sieciowym, ale sa tez literki “K”, czyli tzw strony o niebezoiecznym zasobie sieciowym według Kasperskiego. Panie gajowy, Pan ma tą niebezpieczną. Czyzby to był początek dyskryminiwania stron?

    Gdzie Pani widzi te literki? – admin

  2. Kar powiedział/a

    swiat zidiocial do reszty:… 5 letni chlopiec zmienil plec.. (!?) kiedy mial 3 lata zaczal stroic sie ubierac w dziewczece ciuchy, i zaczol nosic kokardki we wlosach……

    Zach Avery was three when he started questioning his gender, and began wearing dresses and ribbons in his hair.
    Following a psychological evaluation he was diagnosed with Gender Identity Disorder (GID), and has now been living as a girl for more than a year.

    Ms Avery said: “They told us that although he had a male body, his brain was telling him he was a girl.” (co to jest ???)

    http://uk.lifestyle.yahoo.com/five-year-old-boy-opts-to-become-a-girl.html

  3. Brat Dioskur powiedział/a

    Cytata: “Oczywiście wszyscy wiemy, że do czegoś takiego w Polsce “nigdy nie dojdzie” – admin.

    Juz doszlo ! I to bodajze w tamtym roku ,mianowicie sad w Szczecinie skazal jakas kobiete za nazywanie swojego sasaiada “pedal”.

  4. Rysio powiedział/a

    No proszę do czego to doszło, Gajowy i Brat Dioskur popierają bluzganie.
    ;)

  5. Brat Dioskur powiedział/a

    A nieprawda ! Z mojego wpisu przebija wyrazna dezaprobata. Nawiasem zawsze mam problem z rozszyfrowaniem Trojcy : “Gajowy”, “Marucha” ,”admin”.Czy sa to 3 osoby czy tylko jedna?
    “Gajowy” pisany przez duze “g” jest ksywka zas pisany przez male “g”- zawodem.Jezeli Marucha jest gajowym to kim jest Gajowy?

  6. Joanna powiedział/a

    Nasza trzecia władza pilnie śledzi, co ETPC powie. Zatem na wszelki wypadek o hmm… lepiej dobrze, albo nic-jak o umarłych. Pierwsza władza to zgaduje, co komisarze mają na myśli, aby w te pędy spełniać życzenia.Teraz chcą dać prawo do tzw.aborcji, chociaż nikt ich o to nie prosi. Zaczynają kombinować jak koń pod górę, gawiedż nie łapie- najwyżej dzieli się na zwolenników i przeciwników trzech lampucer.

  7. dziadek powiedział/a

    Bez pedalow w rowerze ani rusz,no chyba,ze z gorki ale wtedy chamulce musza byc na linke.
    Homo i seksualizm byl i bedzie ale co z powonieniem ,czyzby ludzie go zatracali .
    Jak sie dwie baby caluja to tyz nie dziwota ,inaczej to wyglada jak chlop z chlopem ,pol biedy jak ma dobre,zdrowe i ladne zeby ale co ze szczerbatymi ?
    Jezdzac rowerem to jazda zalezy od nacisku na pedaly ,z gory pod gore predkosc jest rozna .
    Co innego gdy homospecjalisci zaczna sie wzajemnie naciskac to wtedy to az niebo drzy,a slonce za chmury sie chowa.
    Mowia,ze Pan Bog ma litosc nad homospecjalistami i grzechy odpuszcza ale chyba nie wszystkim tylko tym ladniejszym,bo tym brzydkim to i czlowiek nie odpusci.
    Za co ci Szwedzi ludzi karza ?
    Tak bylo i bedzie na swiecie ,slonce wschodzi i zachodzi ,wilki zas wyja do ksiezyca.

  8. Miet powiedział/a

    W powyższym temacie, zachęcam do wysłuchania wystąpienia prof. Wolniewicza.
    Przypominam, że pan profesor, który jest klasą sam dla siebie, często występuje w Radio Maryja.
    Gdyby ktoś z tego powodu miał dostać alergicznej wysypki, to z góry przepraszam.:-)))

    http://www.youtube.com/watch?v=LtbQFYYK0Pc&feature=endscreen&NR=1

  9. Qqłka powiedział/a

    Ohyda spustoszenia…

    Dni tego świata są policzone, niewielu już zostało sprawiedliwych. Tylko wielkim cudem miłosierdzie Boże jeszcze wstrzymuje karającą rękę Chrystusa. Ale antychrystowe ekumeniczne barachło twierdzi że jest dobrze. A dusze milionami prą do piekła szeroką drogą, utwardzoną solidnym unijnym asfaltem, zachęcane judaszowymi ekumenicznymi “duchownymi” za sute dotacje.

  10. revers powiedział/a

    Ksztaltuje sie globalny styl pod przyszla jedna religie “blue beam”, poprawnosc plci, poprawnosc polityczna, to samo dotyczy Kanady

    “Od początku funkcjonowania programu ministerstwo edukacji odrzuciło 1,7 tys. próśb rodziców o zwolnienie dzieci z przymusowych lekcji. Na tych, którzy przestali posyłać dzieci na lekcje nałożono surowe kary grzywny, a niektórzy trafili z tego powodu do aresztu.”

    http://www.bibula.com/?p=52219

  11. osoba prywatna powiedział/a

    David Duke – Freud. Syjonizm i seksualna rewolucja! (PL)

    Polskie napisy: kliknac cc

  12. osoba prywatna powiedział/a

    Jak syjoniści dzielą i rządzą!

  13. Maverick powiedział/a

    Mowienie o swoich przekonananiach nie jest karalne, podlega obronie konstytucyjnej jako prawie do wolnosci slowa. Faktem jest jest zboczenia homoseksualne sa choroba, sa dewiacja od normalnosci i tak nalezy o nich mowic.

    Rozmydlanie pojec, zachecanie do dewiacji staje sie modne w globalistycznych mediach, ktore majac swoja agende NWO pod auspicjami samego lucyfera zrobia wszystko aby ztlamsic odwaznych, i pobudzajacych do myslenia. Niestety tak bedzie coraz czesciej az ludzie powiedza dosyc technokratom nakladajacym kary i oglupijacym nas pseudoprawnikom.

    Niestety, mówienie o swoich przekonaniach, mimo rzekomej “wolności słowa”, może być karalne – np. w przypadku homoseksualizmu, Żydów, holocaustu, atakowania Michnika itd. – admin

  14. Brus_Zły_Lis powiedział/a

    no to się zaczyna

    a tak przy okazji czerwoni turyści rodem z prl
    http://czerwonykiel.blogspot.com/2012/02/czerwoni-turysci.html

  15. Rysio powiedział/a

    re 5. Bracie Dioskur – przecież żartowałem – nawet mrugnąłem ;) porozumiewawczo.

    “…Nawiasem zawsze mam problem z rozszyfrowaniem Trojcy : “Gajowy”, “Marucha” ,”admin”.Czy sa to 3 osoby czy tylko jedna?…”

    Jestem więcej jak pewien, że to jedna i ta sama osoba.

    Admin. Gajowy Marucha – reaguje bardzo podobnie gdy któraś z moich wypwiedzi “ich/go” wku…wi.

    A na Misesa reagują całkowicie identyko.
    :)

    http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20090205025139/uncyclopedia/images/0/03/Ugly-smile.jpg

    PS. Szanowny Panie admin. Gajowy Marucha – czy się mylę?

    W swej niezgłębionej mądrości postanowiłem trzymać Pana dalej w niepewności – admin

  16. Maverick powiedział/a

    Jakie bluzganie i w ktorym miejscu, czy ty czasami to nie jakis demagog i przechrzta postkomunistyczny?
    Rysio przyznaj sie a moze tylko zboczek ktoremu ciezko pokonac chorobe ?

    Kulture buduje sie lokalnie na tradycji, jezeli juz ktos jest zboczkiem to niech nie afiszuje sie tym bo nie jest to normalnoscia, nie spalimy cie na stosie jak czarownice, mozesz byc zboczkiem ale to nie moze byc glownym nurtem i jest raczej marginesem naszych problemow i marginesem zycia i bedzie kwestia pomiedzy naszym tworca a toba..

  17. Piotrx powiedział/a

    Przepraszam ze nie na temat ale taka historia pokazująca ile sił i srodków [i to jakich] przenacza sie na ratowanie tych “wybranych” i “wtajemniczonych”, gdy tym czasem reszta “hołoty” skazywana jest na ekterminację. Mysle że to kolejny temat na film dla A.Holland – “Oskar” chyba zapewniony ?

    *********************************************
    Bryan Mark Rigg „Losy żydowskich żołnierzy Hitlera” – 2010 r.
    /fragment/

    Jedną z najbardziej spektakularnych ucieczek podczas II wojny światowej zorganizowano przy wsparciu oficerów Abwehry, którzy umożliwili ortodoksyjnemu żydowskiemu przywódcy, rabinowi Schneersohnowi, wyjazd z Polski w 1940 roku. Rabin był najwyższym autorytetem ruchu lubawiczerów, ultraortodoksyjnej sekty chasydów, kimś w rodzaju żydowskiego pontifex maximus. Historia ta jest tym bardziej niezwykła, że główną rolę w uratowaniu rabina odegrali oficerowie Wehrmachtu. Schneersohn, do końca życia, czyli 1950 roku, przywódca chasydzkiej sekty Chabad-Lubawicz, urodził się w Lubawiczach w Rosji w 1880 roku. Był potomkiem założyciela tej sekty rabina Schneura Zalmana, którego pięć pokoleń potomków kierowało ruchem.
    W 1920 roku, po śmierci ojca, rabin, mężczyzna dość tęgi, o wzroście 180 centymetrów, przejął kierownictwo nad ruchem. Jasnoniebieskie oczy spoglądały znad rudo-siwej brody. Wielu lubawiczerów wierzyło, że został obdarzony mistycznymi mocami, pozbawiony grzechu i pobłogosławiony Duchem Świętym.

    Po rewolucji październikowej w 1917 roku, kiedy Rosja pogrążyła się w chaosie [sama –Piotrx?] , rabin poświęcił się odbudowie życia religijnego w państwie. Wrogość komunistów wobec religii, jak uważał Schneersohn mogła wzbudzić nieprzyjazne uczucia wobec jego ruchu. W latach dwudziestych władze radzieckie często aresztowały rabina , a w l927 i roku skazały go na śmierć, ale dzięki wstawiennictwu ludzi w rodzaju amerykańskiego senatora Williama Boraha wyszedł na wolność. Pod koniec tego samego roku został wydalony ze Związku Radzieckiego [toż to prawdziwy „skandal” – Piotrx] i założył nową siedzibę w Polsce. W 1929 roku rabin wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by zdobyć fundusze. Poznał wielu dostojników, w tym prezydenta Herberta Hoovera. Po powrocie do Europy kontynuował działalność na rzecz ożywienia ortodoksyjnego judaizmu. Kiedy I września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę, zwolennicy rabina próbowali przekonać go do ucieczki. Zgodził się, ale odłożył ją na później. Nie chciał opuścić swoich zwolenników w czasie niebezpieczeństwa. Ale w końcu 4 września Schneersohn uświadomił sobie bezsens swego uporu i wyjechał wraz z rodziną samochodem [! - Piotrx] do Warszawy, skąd miał nadzieję dostać się do Rygi. W Warszawie Schneersohn pomógł swym uczniom w ucieczce do krajów neutralnych i ocaleniu dokumentów jego jesziwy. Kiedy wreszcie pod koniec września sam chciał wyjechać, było za późno. Wehrmacht okrążył miasto. Niemieckie bombardowania zmusiły rabina do przenosin. Kiedy do lubawiczerów dotarły wieści o radzieckiej inwazji na Polskę 17 września, wpadli w panikę. Wiedzieli, że jeśli Sowieci ponownie schwytają rabina, nie będzie można liczyć na międzynarodową pomoc w jego uwolnieniu. Pozostanie w Warszawie też było niebezpieczne, gdyż Niemcy zaciskali pętlę wokół miasta. 25 września Hitler nakazał zrównać z ziemią polską stolicę. Na miasto spadło ponad 500 ton materiałów wybuchowych i 72 tony bomb zapalających, nie wspominając o pociskach artyleryjskich. Mimo to rabin znów uniknął śmierci. 27 września Warszawa ska-pitulowała. Po odwiedzeniu zniszczonego w niemal 50 procentach miasta Hitler powiedział zagranicznemu korespondentowi: „Proszę się dobrze rozejrzeć po Warszawie. Tak mogę się rozprawić z każdym europejskim miastem”. W tym ponurym okresie lubawiczerowie i wpływowi nowojorczycy [czytaj „wpływowi nowojorscy żydzi” - Piotrx] naciskali senatora Roberta Wagnera, by poprosił sekretarza stanu Cordella Hulla, żeby zażądał od Niemców informacji o miejscu pobytu rabina i prawa swobodnego wyjazdu z Polski. Wagner napisał do Hulla trzy dni później z prośbą, aby amerykański ambasador w Rydze namierzył Schneersohna, podkreślając, że martwi się o niego wiele amerykańskich organizacji żydowskich. Hull zadziałał i 30 września otrzymał wiadomość od poselstwa w Rydze, że rabin przebywa w Warszawie.

    Po otrzymaniu informacji o rabinie sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Louis Brandeis [żyd –Piotrx] poprosił o pomoc Benjamina Cohena [j.w.-Piotrx] , doradcę Roosevelta. Cohen poinformował Roberta T. Pella, zastępcę szefa Wydziału Spraw Europejskich w Departamencie Stanu, który utrzymywał kontakty z wpływowymi niemieckimi urzędnikami. Pell zgodził się, że tragedią byłoby, „gdyby jednemu z czołowych żydowskich uczonych świata przytrafiło się jakiekolwiek nieszczęście”. Pell znał Helmuta Wohlthata, głównego zarządcę planu czteroletniego Goringa, eksperta od przemysłu międzynarodowego i gospodarki oraz członka partii nazistowskiej, z którym zawarł zna-jomość po konferencji w Evian w 1938 roku. Podczas tej konferencji Niemcy żądali, aby świat zabrał z ich kraju Żydów – świat, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi – odmówił. Następnie Wohlthat zapew-nił Pella, że w szczególnym przypadku, którym amerykańskie żydostwo byłoby „szczególnie zainteresowane, zrobi, co w jego mocy, aby ułatwić rozwiązanie”. Pell przekazał prośbę Cohena Wohlthatowi, który dotrzymał obietnicy. „W każdym przypadku – napisał Pell- Wohlthat działał szybko i z życzliwością”.

    Prośby o ocalenie rabina nadal piętrzyły się na biurku Hulla. Lubawiczerowie poinformowali władze amerykańskie, że do ich wspólnot należy 160 tysięcy Żydów z Ameryki Północnej. Było to kłamsto obliczone na wywarcie nacisku na rząd. 2 października 1939 roku Hull powiedział dyrektorowi generalnemu poczty, że Departament Stanu poprosi amerykańskiego wicekonsula w Rydze, by sprawdził sytuację rabina na koszt zainteresowanych obywateli. 3 października Hull zaaprobował depeszę od Pella do Raymonda Geista, konsula generalnego w Berlinie, z prośbą o uratowali ii Schneersohna. W imieniu Białego Domu Geist tym samym poprosił Wohlthata, by pomógł rabinowi wyjechać z Polski. „Zwracali się do Pana – napisał Geist do Wohlthata — ponieważ znam Pana a Pan może być pewien całkowitej dyskrecji [...] Departamentu Stanu. Jestem świadomy poważnego ryzyka, jakie bierze na siebie każdy Niemiec interweniujący w tej sprawie”. Geist następnie zatelegrafował do Hulla i Pella z informacją, że spotkał się z Wohlthatem, „który obiecał załatwić sprawę” z władzami”. Wohlthat potwier-dził, że nacisk z tak wpływowych źródeł dla ocalenia szanowanej w świecie postaci gwarantuje podjęcie działań. Ponownie Hull się upewnił, że koszta akcji ratowniczej nie zostaną pokryte przez rząd, ale przez lubawiczerów. Sukces operacji zależał teraz od nazisty Wohl-thata. O powodzeniu miało zdecydować to, z kim się skontaktuje i jak zrealizuje plany. Chociaż Wohlthat wierzył, że uratowanie rabina przysłuży się in-teresom Niemiec, wiedział, że nazistowskie władze na to nie pozwo-lą. Sytuacja rysowała się w czarnych barwach. Hitler zajął Polskę, a SS zaczęło tworzyć getta i mordować Żydów.

    Wohlthat znał jednego człowieka, do którego mógł się zwrócić: admirała Wilhelma Canarisa, szefa Abwehry. Przyjaźnili się, znali swoje poglądy. W 1939 roku Canaris, tak jak Wohlthat, nie aprobował w pełni polityki Hitlera i zatrudniał mischlingów w swej or-ganizacji. Canarisowi nie podobał się też plan eksterminacji pol-skich Żydów. Dzień po rozmowie z Geistem Wohlthat spotkał się z Canarisem i opowiedział mu o sprawie. Admirał zgodził się pomóc i obiecał wysłać kilku swych oficerów do Warszawy, aby uratowali Schneer-sohna. Podjąwszy taką decyzję, ryzykował nie tylko pozycję i własne życie, ale także oficerów przydzielonych do tego zadania. Wiedział jednak, co grozi rabinowi, i działał szybko.

    Powierzył misję majorowi Ernstowi Blochowi, który znał Wohl-thata i często jadał kolacje z nim i Canarisem. Podzielał ich niechęć do antysemickiej polityki nazistów. Być może Canaris rozkazał Blo-chowi uratować rabina nie tylko dlatego, że major był doskonałym żołnierzem, ale też dlatego, że jego ojciec był Żydem. [podobnie jak H.Franka czy wielu innych „nazistów” – Piotrx]
    Współczesna fotografia pokazuje mężczyznę mocnej budowy, z ciemnymi oczami patrzącymi z pewnością siebie. Bloch znał swo-je miejsce i obowiązki. Jego najbardziej charakterystyczną cechą by-ła jednak poprzecinana bliznami twarz. Podczas bitwy pod Ypres w 1915 roku nieprzyjaciel trafił Blocha bagnetem w dolną szczękę, wyrywając duże fragmenty policzka i kilka zębów. Następną rzeczą, jaką pamiętał Bloch, było przebudzenie w szpitalu. Chociaż rodzina się obawiała, że już nigdy nie będzie normalnie funkcjonował, jego mózg nie ucierpiał. Kilka miesięcy później Bloch wrócił do służ-by i walczył pod Verdun i nad Sommą w 1916 roku, w Szampanii w 1917 i Flandrii w 1918 roku. Znany jako kompetentny oficer, za-kończył wojnę z Krzyżem Żelaznym i Odznaką za Rany; w armii służył od I wojny światowej, przez republikę weimarską, aż do Trze-ciej Rzeszy. Przejęcie władzy przez nazistów nie od razu wpłynęło na Blocha. W 1935 roku Canaris zwerbował go do Abwehry i postawił na czele wydziału gospodarczego, który zbierał dane o zdolności produkcyj-nej innych państw. Pół-Żyd Bloch mógł pozostać w armii i otrzymać awans, gdyż Hitler uznał go za deutschblutig. Canaris przedstawił fuhrerowi spra-wę Blocha pod koniec 1939 roku, a Hitler osobiście podpisał doku-menty ogłaszające Blocha człowiekiem „niemieckiej krwi”. Dzięki temu Bloch i jego rodzina byli chronieni. Jako podwładny Canarisa Bloch nie miał się czego bać i był nawet wysyłany na ratunek Ży-dom — pod nosem SS. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych tamtejsze biuro chabadu zatelegrafowało do sekretarza rabina w Rydze, że władze niemieckie w Warszawie są „chętne do współpracy” i wysłały urzędnika, żeby namierzył rabina i sprowadził go do Rygi. Dwa dni później Pell, do którego dotarła ta wiadomość, poinformował amerykańskiego charge d’affairs w Niemczech, gdzie można znaleźć Schneersohna. 4 listopada 1939 roku Wohlthat powiadomił Waszyngton, że Bloch jest osobą odpowiedzialną za pomoc rabinowi w ucieczce. Dzień w dzień Bloch przeczesywał żydowskie dzielnice i pytał o rabina. Większość bała się niemieckiego majora i nic nie chciała mu powiedzieć. W tym czasie Max Rhoade, żydowski prawnik w Waszyngtonie, zajął się prawnymi aspektami akcji ratunkowej i utrzymywał relacje między lubawiczanami a rządem. Rhoade zachęcił Cohena, żeby Departament Stanu skontakto-wał się z konsulatem w Warszawie i przekazał Schneersohnowi, by współpracował z Blochem. Rhoade uważał, że jeśli konsulatowi uda się nawiązać kontakt z rabinem, ten będzie współdziałał z Blochem. Tymczasem Bloch i jego grupa odkryli, że Schneersohn zgłosił się na policję [ ???- Piotrx] , ale jego mieszkanie zostało zniszczone podczas oblęże-nia Warszawy. Bloch i jego ludzie chodzili zatem od domu do domu i pytali przerażonych i głodnych lubawiczerów o rabina, jednak dalej nikt nie chciał mówić. Ale Schneersohn wciąż przebywał w Warsza-wie, udało mu się uciec z budynku na kilka sekund przed tym, jak bomby obróciły go w gruzy.

    25 listopada 1939 roku Niemcy znaleźli dom, w którym mieszkał rabin. Zapukali do drzwi, otworzył starszy mężczyzna. Jego prze-krwione oczy patrzyły ze strachem na Blocha i jego grupę. Bloch wytłumaczył, że pomimo mundurów naprawdę chcą pomóc rabi-nowi wydostać się z okupowanej Polski. Chaim Liebermann, sekretarz rabina, zanotował później, że kiedy przyszli żołnierze, Schneersohn „mieszkał w domu rabina Hirscha Gurary’ego. Nagle w drzwiach stanęli naziści i spytali o Schneer-sohna. Właściciel domu obawiał się najgorszego ze strony tych woj-skowych i powiedział im, że nie mieszka tu nikt o takim nazwisku”. Po wyjściu Blocha rabin poinstruował swoich zwolenników, że kiedy ten oficer wróci, mają mu podać „prawdziwe informacje”. Niedługo potem ktoś zawiadomił Blocha, że dobrze zlokalizo-wał dom rabina. Major wrócił i wdarł się do środka. Wreszcie, gdy Bloch wyjaśnił, na czym polega jego misja, rabin przyjął jego pomoc. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych 27 listopada Pell poinfor-mował Rhoade’a, że Niemcy znaleźli rabina. Podkreślił, że Wohl-that dokonał nadzwyczajnej rzeczy, organizując wojskową eskortę dla zagranicznych obywateli „żydowskich”.
    Wohlthat i Abwehra ustalili więc trasę ucieczki z Warszawy przez Berlin i Rygę do Sztokholmu, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych. Grupa rabina potrzebowała jednak wiz. Podczas gdy Rhoade walczył z wydziałem wizowym i Departa-mentem Stanu, niemieccy urzędnicy zaangażowani w sprawę zro-bili wielkie postępy. Bloch zdobył ciężarówkę i wóz do wywiezienia grupy z Warszawy, żeby mogli się dostać do pociągu do Berlina, a potem do Rygi. Operacja ratunkowa wymagała zorganizowania samochodów i kartek na benzynę, jak również biletów kolejowych i przepustek. Co ważniejsze, Bloch potrzebował certyfikatów bez-pieczeństwa, szczególnie by przejechać przez świeżo podbitą Pol-skę, gdzie nikt nie mógł podróżować bez kontroli żandarmerii i SS. 22 grudnia 1939 roku, po kilku miesiącach planowania, amery-kańska ambasada w Berlinie poinformowała, że tydzień wcześniej nie tylko Schneersohn, ale cała jego rodzina i kilku zwolenników wyjechali z Warszawy do Rygi przez Berlin.

    Jeden z lubawiczan opisał podróż: „Nawet szef wywiadu [ Bloch] miał trudności z eskortowaniem rabina i jego rodziny do Berlina. Musiał się przedrzeć przez wiele blokad drogowych zorganizowa-nych przez niemiecką żandarmerię [...]. Za każdym razem zatrzy-mywali samochód pełen brodatych, religijnych Żydów. [Bloch] uda-wał, że to są jego więźniowie i że ma rozkaz odstawić ich do Berlina. Wreszcie znaleźli się w Berlinie, samym sercu nazistowskiego kró-lestwa zła”. Blochowi udało się wprowadzić rabina i jego grupę do Berlina, gdzie zatrzymali się w Stowarzyszeniu Żydowskim. [to działało wtedy takie stowarzyszenie? - Piotrx] Następnego dnia zjawili się delegaci z łotewskiej ambasady i zabrali ich do Rygi. 13 stycznia 1940 roku Departament Stanu wreszcie zaaprobo-wał wystawienie wiz dla grupy. Podczas gdy uciekinierzy czekali w Rydze na amerykańskie wizy, postanowiono, że rabin z towarzy-szami uda się do nowej ojczyzny na pokładzie szwedzkiego liniow-ca Drottingholm.
    6 marca 1940 roku rabin i jego świta wyjechali z Rygi do Sztok-holmu, a stamtąd pociągiem do Goteborga, gdzie wsiedli na pokład płynącego do Nowego Jorku Drottingholma. Statek przepływał przez Atlantyk w czasie, gdy niemieckie U-Booty zatopiły wiele alianckich jednostek. Grupa dotarła do Nowego Jorku 19 marca i została powitana przez ponad tysiąc zwolenników rabina Schneersohna, któ-rzy tańczyli i śpiewali na nadbrzeżu. Potem Schneersohn próbował ratować swoich towarzyszy, którzy zostali za granicą, ale niestety większości nie udało się ocalić w latach 1940-1941.

    Rabin nigdy nie wspomniał o Blochu ani innych Niemcach, któ-rzy mu pomogli, ale podziękował Hullowi: „Nie wyobraża pan sobie nawet, jakie to dla nas szczęście [...], że możemy chodzić po przyja-znej [amerykańskiej] ziemi [...], szczególnie po straszliwych przeży-ciach [...] pod nazistowskim reżimem”.

    Mimo iż dziękował za uratowanie siebie, nie pomagał innym. Za- miast tego rabin chodził do polityków, którzy mu pomogli, i prosił o ocalenie swojej biblioteki składającej się z 40 tysięcy książek. Można by zrozumieć jego troskę, gdyby książki były religijne, ale większość dotyczyła komunizmu, a ponadto znajdowało się też wśród nich na przykład Piekło Dantego. W 1941 roku udało mu się wydostać, przy wielkim nakładzie czasu, wysiłku i kosztów, wszystkie 40 tysięcy książek z Europy. [ciekawe ile osób możnaby uratować wykorzytujac te srodki -Piotrx]

    Najbardziej niepokojące były podawane przez rabina powody, dla których Hitler mordował Żydów. W 1941 roku tłumaczył, że prześladowania były karą boską dla Żydów za „grzechy” i nieprzestrzeganie praw religijnych. Spytany, dlaczego to europejscy Żydzi, którzy w zasadzie „trzymali się Tory i byli bardziej bogobojni” niż Żydzi amerykańscy, zostali ukarani przede wszystkim, rabin odpo-wiedział, że „pobożni” cierpią „w imieniu pozostałych”. Rabin do-dał, że ta „krwawa łaźnia” ma zmusić Żydów do powrotu do Tory i tym sposobem przetrzeć szlak dla Mesjasza. Twierdził, że „cierpienia współczesnych Żydów to głos z niebios wzywający” ich do żalu za odejście od Yiddishkeit. Wszystko, co mogli zrobić dla cier-piących, to stać się bardziej religijnymi. Powiedział, by „nie dać się zwieść złudzeniu, że Żydom mogą pomóc zwykli śmiertelnicy i po-lityka. «Mądrzy i rozumni ludzie» nie mogą dopuszczać do siebie takich głupot. Żydom można pomóc skruchą, Torą i mitzvos [dobrymi uczynkami]”.
    Jednak mimo że to „śmiertelnicy” – Bloch, Canaris, Pell, Rhoade i wielu innych – przyczynili się do ocalenia rabina, przedzierając się przez labirynt „polityki”, rabin uznał to za akt Boga. Śmiertelnicy to tylko narzędzia w boskich rękach….

  18. wet3 powiedział/a

    Orzeczenie Szwedzkiego Sadu Najwyzszego przypomina “najlepsze” czasy stalinowskie!

  19. konstanty powiedział/a

    Ten wyrok calkowicie kompromituje ten tzw,,,Trybunal,, jak i tzw.,Unie Europejska,, im szybciej z wyjdziemy z tego kolchozu tym lepiej.Niestety nie ma zadnego polityka ktory by to powiedzial .Karmi sie nas propaganda jak za komuny: socjalizm jest dobry tylko zle realizowany,podobnie jest z ta Unia.Organizacja ta jest juz calkowicie skompromitowana moralnie,ideowo,prawnie,ekonomicznie, nie ma mozliwosci tego naprawienia. Im puzniej to zrozumiemy tym bardziej beda oplakane skutki.

  20. wet3 powiedział/a

    @ Konstanty (19)
    Zbyt wiele pan oczekuje. Powinien pan wiedziec, ze od poczatku PRL-bis prawdziwa opozycja NIE istnieje! Sa tylko tacy, ktorzy ja udaja, a gdy dorwa sie do wladzy, to oszukancze szydlo wychodzi z worka. Najlepszym przykladem byli tu Kaczynscy.

  21. revers powiedział/a

    W Szwecji umacnia sie eurosocjalizm po Szwedzku, a w Hiszpanii i Grecji juz lepiej
    bo do pacyfikowania demontracji uzywa sie elitarnych oddzialow prewencji, na miare ZOMO lub wczesnego szturmowego policyjnego oddzialu SS, uzbrojonego w bron strzelecka z amunicja gumowa oraz w palki szturmowe.

    Ostanio brutanie spacyfikowano jedna ze szkol w Hiszpanii za to ze uczniowie demonstrowali z powodu niedogrzanych pomieszczen szkolnych oraz braku podrecznikow szkolnych w biblotece z uzyciem kul gumowcych oraz palek szturmowych w stosunku do nieletnich.

    wiecej

    http://www.welt.de/politik/ausland/article13879504/Spanische-Polizei-pruegelt-auf-Minderjaehrige-ein.html

  22. maran powiedział/a

    bardzo dobry krotki artykul
    http://www.deliberation.info/the-coming-economic-collapse-the-rise-of-the-4th-reich/#comments

  23. maran powiedział/a

    a tu o Hiobie ,ktory juz od wielu lat funkcjonuje o chlebie i wodzie. Warto przeczytac.
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/wielki_post_34166

  24. u powiedział/a

    Powinni wszyscy krytycznie nastawieni do zboczencow – Szwedzi, nie dusic w sobie odrazy – tylko otwarcie mysli wylewac na zewnatrz. Niech wszystkich, a moze uzbiera sie pare milinow odwaznych, niech wsadza do kicia, wtedy wladza pazurami bedzie robic na utrzymanie ich utrzymanie, i jeszcze bedzie musialal klawiszom pomoc w utrzymaniu porzadku, o ile nie beda zainfekowani – homoodium.

  25. wielki wieszczu powiedział/a

    „RZECZPOSPOLITA”: Dzieci we Francji nauczą się na pamięć historii życia ofiar Holokaustu
    Francja wychodzi na prowadzenie? O najnowszych pomysłach edukacyjnych w tym kraju donosi „Rz” (z 14 lutego 2008 r.):

    - Od nowego roku szkolnego we Francji każdy dziesięciolatek – uczeń ostatniej klasy szkoły podstawowej – powinien znać na pamięć historię życia jednego żydowskiego dziecka – ofiary Holokaustu.
    To nowy pomysł prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego na uczczenie pamięci ofiar Zagłady, o którym piszą francuskie media.
    Sarkozy mówił o swojej inicjatywie nauczania o Holokauście w czasie środowego spotkania z Radą Przedstawicieli Instytucji Żydowskich we Francji. “Poprosiłem rząd, a w szczególności ministra edukacji Xaviera Darcos, o to, by począwszy od nowego roku szkolnego każdy uczeń ostatniej klasy podstawówki miał w pamięci los jednego z 11 tysięcy dzieci francuskich – ofiar Shoah” – powiedział Sarkozy.
    Dodał, że “nie ma nic bardziej osobistego niż imię i nazwisko jednego człowieka”. “Nie ma też nic bardziej poruszającego dla dziecka niż historia życia jego rówieśnika, który miał takie same zabawy, radości i nadzieje” – podkreślił Sarkozy.
    W spotkaniu ze wspólnotą żydowską wzięli udział także reprezentanci innych religii: katolickiej, protestanckiej i muzułmańskiej.

    ***
    Ciekawe, jaka byłaby reakcja, gdyby te same dzieci musiały nauczyć się na pamięć o losach dzieci chrześcijańskich. Albo muzułmańskich w Palestynie…

  26. Waldemar powiedział/a

    Stalin byl i jest potrzebny ,nowy Hitler tez sie przyda.

  27. Mordka Rosenzweig powiedział/a

    Ja pan Mordka jest bardzo szczesliwy sze Szwecja nie jest jusz w ciemnogrud.

    Ja pan Mordka by chcial aby Polsza tesz nie byla w ciemnogrud bo ciagle tam jest.

    Ja pan Mordka bardzo nie lubi jak biesze swoja koza do ginekolog, a glupie czlowieki sie smieja i wytykaja palcami.

  28. Brat Dioskur powiedział/a

    cytata:” Bracie Dioskur – przecież żartowałem – nawet mrugnąłem porozumiewawczo…”

    Rysio,przeciez sie domyslilem ,ale musze sprawiac pozory poprawnosci ,bo spoldzielnia “Ucho” wszystko
    notuje i pozniej moj HDD jeczy stratowany przez tabun koni trojanskich….

    Z uwagi na powyzsze komunikuje co nastepuje.Z niezwyklym oburzeniem zapoznalem sie z oswiadczeniem holenderskiej prokuratury, ktora zaklada rewizje od wyroku zwalniajacego ortodoksyjnego Zyda z obowiazku zaplacenia mandatu za brak dowodu tozsamosci.Ukarany tlumaczyl sedziemu brak dokumentu wzgledami religijnymi ,ktore w sabbat zabraniaja mu noszenia przy sobie jakichkolwiek przedmiotow i sad przychylil sie do tej argumentacji ,ktora niestety nie znalazla zrozumienia w prokuraturze generalnej.Rowniez w parlamencie wyrazono niezadowolennie z powodu wspomnianego uniewinnienia co juz moznaby podciagnac pod art.212(moze 221,numer nieistotny bo wazna jest intencja).Jak dodtad, wspomniany wypadek nie znalazl odzwierciedlenia w zadnym oswiadczeniu “Nigdy wiecej” ,”Otwarta Rzeczposp.” czy chocby w “Wysokich Obciachach” zasluzonego na polu walki z rasizmem i ksenofobia periodyku “GazWyb” .Nie odnotowano tez zadnych demonstracji czy pikiet pod ambasada panstwa na terenie ktorego doszlo do tego skandalicznego wydarzenia.A przeciez nalezalo oczekiwac ,ze uczestnicy maskarady ,ktorzy poprzebierani w oswiecimskie pasiaki zagrodzili droge Paradzie Niepodleglosci mogliby w identycznym przebraniu wziasc udzia w proponowanych pikietach! Oczywiscie mogliby ,ale najwyrazniej “nie bylo rozkazu” -jak to zawsze meldowal swojemu komendantowi wierny wachmistrz Soroka.

  29. aga powiedział/a

    ad. Waldemar

    Stalin był bękartem żyda a Hitlera dziadek też żydowskim bękartem.
    nie wystarczy panu tych 2 hiper -satanistow ,maronetek sfinansownaych przez amer. lucyferian-banksterów w historii ludzkości ???Jesli marzy pan o podpalaniu świata to powinien pan może jakiegoś specjalistę odwiedzić….

  30. Krzysztof M powiedział/a

    Ad. 29

    Ludzie, którzy mają najmniej problemów z psychiką, rodzą się w związkach, w których jest najmniej składnika grzechu.

    Niestety, nie uczymy młodych tej prawdy. (Patrz : telegonia..)

Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s