Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Amnesty International szczegółowo o torturach i morderstwach w Libii

Posted by Marucha w dniu 2012-02-23 (czwartek)

Gajowy nie jest entuzjastą Amnesty International, zwłaszcza jej lewicowego przegięcia – ale poczytać warto.

Amnesty International details torture and murder in Libya
http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=29354
Autor: Patrick Martin, Global Research, 17 II 2012 r.; przekład: Ussus

Bojówki "libijskiej" Narodowej Rady Tymczasowej

Raport Amnesty International ukazuje rozprzestrzenianie tortur w więzieniach i prowizorycznych aresztach libijskiego reżimu założonego pod auspicjami USA – NATO, po wojnie w wyniku której obalono pułkownika Kadafiego. Co najmniej w dwunastu przypadkach więźniowie byli torturowani aż do śmierci – stwierdzają działacze organizacji.

Wstępne ustalenia Amnesty powstały pod koniec ostatniego miesiąca. Pracownicy organizacji rozmawiali z torturowanymi i przetrzymywanymi w więzieniach ofiarami w styczniu i na początku lutego; pierwsze rezultaty dochodzenia ujrzały światło dzienne 15 lutego.

Bestialskie praktyki udokumentowane przez śledczych z Amnesty uwzględniają biczowanie, bicie kablami, metalowymi łańcuchami, drewnianymi kijami, wstrząsy elektryczne, wyrywanie paznokci i gwałty. Milicyjni wojownicy popełniają bezczelnie te ataki, w wielu przypadkach łamiąc prawa człowieka, podczas gdy celem wojny była obrona praw humanitarnych.
Według raportu Amnesty, Narodowa Rada Tymczasowa zainstalowana przez imperialistów, nie przeprowadziła ani jednego śledztwa w sprawie tortur i prześladowania więźniów. Nikt nie został aresztowany ani skazany za zbrodnie wojenne, z wyjątkiem tych którzy stanęli po przegranej stronie w wojnie domowej walcząc ramię w ramię z pułkownikiem Kadafim. [To nie była żadna wojna domowa lecz obca inwazja! - Ussus]

Raport stwierdza: „Zaniechanie władz w sprawie osądzenia zbrodni wojennych popełnionych w czasie wojny przez stronę walczącą z Kadafim, wprowadziło klimat akceptacji, bezkarności zbrodni.”

Raport wyjaśnia polityczną motywację represji: „Milicja schwytała tysiące podejrzanych o bycie wiernym Kadafiemu żołnierzy i sprzymierzonych zagranicznych ‘najemników’, z których wielu zostało poddanych torturom lub zamkniętych w odosobnieniu, co w kilku wypadkach doprowadziło do śmierci. W wyniku tego podejrzani o wspieranie Kadafiego zostali bezprawnie zabici, włączając samego Kadafiego i jego synów. Milicja złupiła i spaliła domy oraz wywarła zemstę na ludziach wspierających Kadafiego, siłą przesiedlając dziesiątki tysięcy z nich.”

Od czasu obalenia Kadafiego, siły milicyjne kontynuują operacje bez jakiegokolwiek dozoru, chwytając i przetrzymując ludzi w tajnych centrach, „bez procesu i bez jakiejokolwiek próby ‘zalegalizowania’ statusu zatrzymanych.” Zatrzymani nie mają kontaktu z prawnikami, a w większości władze „sądownicze” nadal prowadzą oskarżanie.

Delegaci Amnesty przesłuchali wiele torturowanych ofiar więzionych w Trypolisie, Benghazi, al-Zawiy, Gharyan, Misracie i Syrcie oraz członków rodzin osób zmarłych po torturach w więzieniach. Widoczne rany i obrażenia jak i raporty medyczne, potwierdzają zeznania świadków dotyczące tortur. W wielu wypadkach ofiary obawiały się mówić o torturach, nawet gdy pokazywały rany.

Wiadomo o około 2400 zatrzymanych w więzieniach kontrolowanych przez NRT, ale ponadto wiele tysięcy jest przetrzymywanych przez wojsko „libijskie”, policję i bojówki operujące poza jakąkolwiek legalną kontrolą. Aresztowania są kontynuowane mimo serii raportów Lekarzy bez Granic, Human Rights Watch i Amnesty, ukazujących się od początku tego roku.

Ta dobrze udokumentowana brutalność oraz liczne morderstwa są podstawą do oskarżeń o zbrodnie wojenne nie tylko liderów NRT, lecz również ich imperialistycznych mentorów – prezydenta Obamę, brytyjskiego premiera Davida Camerona, prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego i reszty gangsterów z NATO, którzy bezlitośnie bombardowali Libię przez osiem miesięcy oraz organizowali i uzbrajali „powstańcze” siły pod przywództwem najemników i agentów prawicowych szejkanatów z Zatoki Perskiej.

Wyeksponowano również kryminalny charakter wsparcia interwencji USA – NATO przez „lewicowe” organizacje z USA i Europy, które używają „praw człowieka” jako pretekstu dla wojen prowadzonych przez administrację Obamy i partnerów z NATO.

Ci polityczni szarlatani twierdzili, że tylko interwencja zachodnich sił mogła zapobiec krwawej łaźni w Benghazi. Zaciemniali prawdziwy motyw wojny: ogromne zasoby libijskiej ropy, teraz będące w rękach wielkich kompanii naftowych. Obecnie milczą wobec wzrastającej fali przemocy, tortur, bezprawnych uwięzień stosowanych przez reżim powstały dzięki zachodnim „oswobodzicielom”.

Nagłówki rozdziałów w raporcie Amnesty sugerują skalę represji: Zatrzymania poza strukturą prawną, Tortury i inne zagrożenia zdrowia, Śmierć w odosobnieniu, Ataki odwetowe i przymusowe przesiedlenia, Niekończąca się plaga bezkarności.

Ogrom raportu przeraża składając się ze świadectw torturowanych ofiarach, które są opisywane bez podania nazwiska z obawy przed prawdopodobną zemstą bojówek. Kilka przykładów wystarczy:

Były żołnierz, 29 lat:
„…zmusili mnie do kłamstw; leżałem na placach na łóżku a nogi i ręce miałem przywiązane do stelażu. Będąc w tej pozycji, byłem bity pięściami po twarzy. Potem bili mnie plastikowym wężem w stopy. Później przewrócili mnie twarzą do dołu i tak znowu przywiązali do łóżka. Tak znowu bili mnie wężem po plecach i po głowie. Podłączyli mnie też do prądu; różne części mojego ciała, wraz z lewym ramieniem i klatka piersiową, poddawali wstrząsom elektrycznym. Instrumentem którego używali była czarna pałka długości około 50 cm. Mój kuzyn także był podłączony do elektrowstrząsów.”

Programista komputerowy z rodziny zidentyfikowanej jako sprzyjająca Kadafiemu, 25 lat:
„Zaczęli mnie bić już w drodze do ośrodka aresztanckiego. Przeklinali. W areszcie powiesili mnie na żelaznych poprzeczkach przy bramie i bili mnie kijem i kablem. Trwało to kilka godzin. Po tym zabrano mnie do innego pomieszczenia i przesłuchiwano poddając wstrząsom elektrycznym. Związali mi nogi, gdy leżałem na podłodze na plecach. Dwa kable pod napięciem podłączyli mi do palców u stóp. Sądzę, że używali prądu z gniazdka. Poddali mnie wstrząsom sześć lub siedem razy. Potem zabrali mnie do izolatki w której przesiedziałem trzy dni.”

Sprzedawca papierosów przetrzymywany w Syrcie, rodzinnym mieście Kadafiego, i przeniesionym do Misraty na śledztwo, 26 lat:
„Pewna osoba wzięła szklaną butelkę i uderzyła mnie w głowę. Wtedy zmusili mnie bym usiadł na podłodze i związali mi z tyłu ręce. Kopali mnie w głowę. Bili mnie po całym ciele wężem, drewnianym kijem i kablem samochodowym. Chcieli informacji o ludziach, których nie znałem.”

Żołnierz (26 lat) z Tawarghy, miasta nieopodal Misraty w większej części zamieszkanego przez czarnych Libijczyków, którzy stali się celem odwetowych ataków morderstw ze strony sił porządkowych Misraty. Wszyscy mieszkańcy uciekli z miasta, nie pozwolono im wrócić:
„W biurze było około pięciu mężczyzn ubranych po cywilnemu. Zostałem znieważony za pochodzenie z Tawarghy. Powiedziałem im, że zostałem umieszczony w Syrcie jako żołnierz i nie uczestniczyłem w walkach w Misracie. Nieuwierzyli. Wzięli mnie w obroty. Bili mnie po mojej prawej ręce, która jest teraz opuchnięta oraz po głowie. Powiesili mnie w drzwiach za nadgarstki i bili przez około godzinę. Kopali mnie. Czuję jeszcze ból po mojej lewej. Zawiązali mi oczy, zanim zabrali mnie do celi.”

29 stycznia podczas wizyty w więzieniu Wahda w Misracie:
„Ludzie Amnesty International zauważyli trzech milicjantów bijących i zastraszających kilku zatrzymanych, którzy mieli właśnie opuścić areszt i czekali na dziedzińcu na wyjście. Jeden z milicjantów kopał i straszył, że zabije starszego, płaczącego i skulonego zatrzymanego. Kiedy delegat Amnesty zaczepił go, odpowiedział: ‘tych z Tawarghy nie można wypuścić, chyba martwymi’.”

W skład innych grup wobec których stosuje się umyślną brutalność wchodzą członkowie plemion Mshashiya i Qawalish z gór Nafusa, a także robotnicy imigranci z Afryki subsaharyjskiej, których instrumentalnie okrzyknięto „najemnikami” Kadafiego, mimo że w większej części przybyli do Libii w celu znalezienia pracy.

W pewnym więzieniu do którego dotarli członkowie Amnesty, około 400 z 900 zatrzymanych było obcokrajowcami, głównie z Afryki subsaharyjskiej. Wielu przyznało, że bito ich i torturowano podczas przesłuchań. Inni imigranci twierdzili, że byli bici mimo że faktycznie nie byli zatrzymani, a kiedy próbowali czmychnąć przed walką.

Raport podaje szczegółowe przykłady dwunastu śmierci w wyniku tortur w odosobnieniu, dotyczących mężczyzn w wieku od 26 do 62 lat; wśród nich znalazł się robotnik, dyrektor szkoły, były policjant, były pułkownik oraz były ambasador Libii we Francji. Inne morderstwa dotyczą brutalnego ataku na protestujących uchodźców z Tawarghy, wśród których kilka dzieci znalazło się wśród pół tuzina ofiar.

Są również przypadki bezprawnych egzekucji, a także morderstwo Kadafiego i jego syna Mu’tassima, gdy zostali schwytani nieopodal Syrty 20 października. Trzy dni później znaleziono ciała 65 ludzi blisko hotelu Mahari w Syrcie, który był bazą dla wojowników NRT atakujących miasto. Niektórzy mieli ręce związane z tyłu, wielu miało rany postrzałowe głowy. Nie było śledztwa w sprawie tej oczywistej masowej egzekucji.

http://ussus.wordpress.com/

Odpowiedzi: 14 to “Amnesty International szczegółowo o torturach i morderstwach w Libii”

  1. revers powiedział/a

    a moze tak przy okazji o europejskich wiezieniach

    http://stooq.pl/n/?f=575046

    z reguly IT widzi tortury za daleko od siebie tj. lokalizacji.

  2. Mordka Rosenzweig powiedział/a

    Ja pan Mordka jest dumny z nasze wiezienia w Polsza i uwasza sze caly swiat powinien brac pszyklad z nasze wiezienia w Polsza.

    My tutaj, w nasze wiezienia, robimy pelna demokracja i uczymy czlowieki kture, tam siedza o nasza historia, nasza religia i sze tszeba milowac wszystkie czlowieki nawet zle. Ale pszede wszystkim to tszeba kochac nasza rasa wybrana.

    Więzienna lekcja tolerancji i historii

    http://uwaga.tvn.pl/335309,reportaze,wiezienna_lekcja_tolerancji_i_historii,wideo_detal.html

  3. Boomcha powiedział/a

  4. wet3 powiedział/a

    Amnesty International – lewicowe swinie bez sumienia! Dobrze wiedzieli co sie dzieje w Libii.
    Teraz dopiero wylewaja krokodylowe lzy – co zakrawa na kpiny w zywe oczy.

  5. Mordka Rosenzweig powiedział/a

    re 2

    Ja pan Mordka hce jeszcze dodac do swuj komentasz sze takie wiezniowie po wysluchaniu prelekcji od szanowny pan Schudrich, ida chetnie i spszontaja nasze cmentasze i groby, w Jedwabne i wszedzie indziej bo maja dusze poczucie winy sze, nas tam mordowali.

    Ja pan Mordka jest pelen dumy sze, nasza rasa ma takie dobre poczucie dla interes bo dostalismy od glupie Polaki za darmo sila robocza aby pracowac na naszych cmentasze.

  6. p.e.1984 powiedział/a

    Kto nie widział “Doktryny szoku”, ten nie zrozumie, co się w Libii dzieje (ten sam schemat powtarzał się wielokrotnie, warto poznać cały schemat):
    Doktryna szoku

  7. p.e.1984 powiedział/a

    Musiałem poprawić link, bo film został usunięty z youtube; obecnie link wskazuje na inny egzemplarz tego filmu (lektor PL).

  8. Rysio powiedział/a

    re 4. Wet3 nazywajmy rzeczy po imieniu – AI to nie tylko lewicowe ale także parchate….

  9. Arpin powiedział/a

    re. 2. Panie Mordka, rozbawił mnie ten reportaż a przede wszystkim j. polski p. Schudrich’a, jak rozumiem ma to na celu potwierdzenie szechterowej myśli, iż Żydów w Polsce nie ma, a do nauczania trzeba ściągać kogoś z zagranicy, mówiącego z akcentem.
    Część pewnie w to uwierzy, może nawet większość, ale widzi Pan coraz więcej ludzi dostrzega to o czym jest napisane w p.5 (a to przecież drobiazg) i wiecznie się nie będzie udawało.

  10. revers powiedział/a

    wiekszosc lubi i docenia gowniane mundrosci pana mordki, ze robienie z porzadnosci gowna to zacnosc , parchata uczciwosc, co za parchate czasy.

  11. Mordka Rosenzweig powiedział/a

    re 10

    Szanowny pan Revers,

    Mienie dusza pretensja do Pan Mordka, sze Polaki sa glupie to jest bardzo dusza antysemicznosc.

  12. Marcin powiedział/a

    http://www.911truth.org/article.php?story=20120115142224224 Może komuś się zechce “rzucić” to na polski! Pani Olu :)

  13. bibulka powiedział/a

    Nieoczekiwana decyzja sądu w Norymberdze: Unieważnienie wyroku skazującego biskupa R.Williamsona za “negowanie Holokaustu”
    Aktualizacja: 2012-02-23

    Sąd w Norymbergii wydał 22 lutego br. decyzję unieważniającą wcześniejszy wyrok sądu apelacyjnego w Ratyzbonie, skazującego biskupa Richarda Williamsona, FSSPX, na karę 6500 euro za “negowanie Holokaustu”.

    Sąd wydając tak nieoczekiwaną decyzję stwierdził, że w trakcie postępowania sądowego doszło do “niemożliwych do skorygowania błędów proceduralnych”. Jednocześnie sąd dodał, że sprawa przeciwko biskupowi Williamsonowi może zostać rozpoczęta od nowa. “Prokurator ma teraz możliwość przedstawienia zarzutów na podstawie tych samych faktów przedstawionych w sprawie” – oświadczył sąd.

    Rzecznik prokuratury w wywiadzie dla agencji prasowej AFP przyznał, że rzeczywiście, przygotowuje nowy akt oskarżenia “tak szybko jak to tylko możliwe”, i że powinien być on gotowy w ciągu “około pięciu tygodni”.

    Wszystko wskazuje na to, że unieważnienie wyroku jest jedynie elementem gry i etapem do wywołania kolejnej burzy wokół sprawy bp. Williamsona, a szerzej: celem sprowokowania medialnych nacisków na papieża Benedykta XVI, który prowadzi rozmowy z Bractwem św. Piusa X. Jeśli wziąć pod uwagę zamierzenia i terminy prokuratury, wrzawa medialna może zostać rozpętana w okolicach Wielkiego Tygodnia i dotyczyć również Wielkopiątkowej Modlitwy za żydów.

    71-letni biskup Richard Wiliamson z Bractwa św. Piusa X został w październiku 2009 roku skazany na karę 12 tysięcy euro za “negowanie Holokaustu”, klasyfikowane w Niemczech jako przestępstwo z motywów nienawiści (ang. Hate Crime, niem. Hassverbrechen). Wyrok wydała 28-letnia, niedoświadczona lecz skierowana do tego procesu, sędzina. Sąd w Ratyzbonie rozpatrując apelację od wyroku sądu pierwszej instancji podtrzymał poprzedni wyrok, jednocześnie redukując dotychczasową karę do 6,5 tys. euro.

    Prokuratura niemiecka zajęła się tzw. “sprawą bp. Williamsona” gdy udzielił on w Ratyzbonie (Regensburg, Bawaria) wywiadu szwedzkiej telewizji. W wywiadzie przeprowadzonym w listopadzie 2008 roku biskup odpowiedział na sprowokowane przez dziennikarza pytanie mówiąc, iż osobiście uważa on, iż oficjalnie głoszona liczba ofiar żydowskich jest zawyżona. Poddał on również w wątpliwość ludobójcze wykorzystanie komór gazowych w niemieckich obozach koncentracyjnych.

    Wywiad z bp. Williamsonem pozostawał zupełnie nieznany i nie był opublikowany przez prawie rok, aż do momentu gdy pojawiły się pierwsze informacje o możliwości cofnięcia przez Papieża ekskomuniki zaciągniętej przez biskupów Bractwa św. Piusa X. Jeszcze tej samej nocy, wywiad pojawił się na stronach internetowych, co niewątpliwie świadczy, że był materiałem zbieranym celem zdyskredytowania Bractwa i użycia jako narzędzia do wywarcia nacisku na Watykan w celu powstrzymania decyzji o cofnięciu ekskomuniki.

    Prawnik reprezetujący biskupa Williamsona domagał się uniewinnienia, argumentując to między innymi złamaniem umowy przez dziennkarzy, którzy zapewniali, że wywiad nie zostanie opublikowany w Niemczech i formalnie będzie udostępniony tylko w Szwecji, gdzie nie obowiązuje tak restrykcyjne jak w Niemczech prawo dotyczące swobody wypowiedzi.

    Po rozpętaniu nagonki, zwierzchnicy Bractwa Świętego Piusa X zakazali biskupowi Williamsonowi zabierania głosu w jego własnym procesie. Sam biskup, korzystając z przysługującego mu prawa, nie stawiał się na większości toczonych przeciwko niemu rozpraw. Zarówno zwierzchnicy Bractwa jak i Watykan potępili wypowiedź, tym samym nie chcąc wciągnąć się w debatę o detale historyczne, tym bardziej, że zdawano sobie sprawę, iż debata tego typu nie będzie swobodna.

    Wprowadzone pod wpływem lobby żydowskiego i filosemickiego prawo zabrania bowiem wypowiadania się i prowadzenia badań naukowych dotyczących najważniejszych aspektów II Wojny Światowej, w tym prześladowania Żydów. Pomimo tej brutalnej cenzury, wielu odważnych naukowców i badaczy wskazuje na pozamerytoryczne, ideologiczne podstawy oficjalnej wersji tzw. holokaustu, z zawyżoną liczbą ofiar żydowskich i brakiem podstaw naukowo-historycznych ludobójczego wykorzystania komór gazowych.

    FAKTY BIBUŁY:

    Problem komór gazowych

    Na obecnym etapie interpretacji historii, po powojennych kilkunastoletnich wahaniach, zrezygnowano z mitu ludobójczego wykorzystania komór gazowych w niemieckich obozach koncentracyjnych położonych na terenie III Rzeszy w jej przedwojennych granicach, lecz pozostawiono je jedynie na terenie niemieckich obozów położonych na terenie Polski.

    Jednym z obozów koncentracyjnych gdzie swego czasu uparcie i przez lata twierdzono o ludobójczym wykorzystaniu komór gazowych, był obóz KL Dachau. Dziś jedynie dla celów czysto propagandowych powtarza się nieprawdziwe informacje o ludobójczym wykorzystaniu komór gazowych w tymże obozie. W propagandzie lewicowo-syjonistycznej celuje internetowa encyklopedia Wikipediia która pod hasłem “Dachau (KL)” jedynie w wydaniu polskojęzycznym pisze o ludobójczym wykorzystaniu komór gazowych, lecz w wydaniu angielskim nie istnieje żadna na ten temat wzmianka, poza nie związanym z KL Dachau przypisem. W polskojęzycznym haśle zilustrowano też obóz dezorientującym polskiego czytelnika zdjęciem “komór gazowych” – w ujęciu z daleka. Z bliska jednak, każda wizytująca ten obóz osoba jest w stanie osobiście przeczytać wielojęzyczny napis umieszczony przed “komorami gazowymi”. Napis przed komorami gazowymi w KL Dachau głosi: ”Komora gazowa – zakamuflowana jako ‘pomieszczenie z natryskami’. Nigdy nie była używana jako komora gazowa.” Napis ten (sam w sobie wewnętrznie sprzeczny) poparty został oficjalnym listem przesłanym przez Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie panu Erichowi Brudehl, który zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie zastosowania “komór gazowych” w obozie KL Dachau. W liście z Muzeum Holokaustu, datowanym na 28 stycznia 1998 roku czytamy, że “[Obóz w] Dachau nigdy nie był planowany jako obóz śmierci ["extermination camp"]. [...] Po decyzji Ostatecznego Rozwiązania, zbudowano w 1942 roku krematorium oraz komorę gazową, której użycie jednak nie może być potwierdzone. [...] Jest to zgodne z innymi badaczami obozu Dachau. Jakkolwiek amerykańscy żołnierze twierdzili, że ludzie byli tam gazowani, lecz po procesach [sądowych] Dachau i studiach historycznych, zgodne twierdzenie wydaje się stanowić, że ludzie byli tam rutynowo zabijani na wiele brutalnych sposobów, lecz nie gazowani.”

    Problem zastosowania obiektów określanych jako komory gazowe, w niemieckich obozach koncentracyjnych położonych w dzisiejszych granicach Polski, budzi wiele kontrowersji. Wiele z tych obiektów służyło jako komory dezynfekcyjne, w których rutynowo przeprowadzano odwszawianie ubrań więźniów oraz personelu obozowego, włącznie z mundurami strażników SS. Użycie tych obiektów do tych celów jest udokumentowane i potwierdzone zeznaniami wiarygodnych świadków. Inne obiekty wskazywane jako “komory gazowe” nie posiadają żadnych śladów użycia owadobójczego środka znanego pod handlową nazwą Cyklon-B. Brakuje też dokumentów mogących świadczyc o ludobójczym wykorzystaniu tychże komór, jak również nie potwierdzają tego zeznania tzw. świadków, poza ich fantasmagoryjnymi historiami.

    Piętą achillesową holokaustycznej narracji jest ludobójcze wykorzystanie komór gazowych w niemieckich obozach koncentracyjnych w Treblince czy Majdanku. Według oficjalnej historiografii aż 2/3 ofiar żydowskich zamordowanych w komorach gazowych podczas II Wojny Światowej, miałoby zginąć w wyniku uśmiercenia przy pomocy tlenku węgla pochodzącego ze spalin dieslowskich silników. Jak jednak zdaje sobie sprawę każdy student politechniki, a tym bardziej powinien brać pod uwagę każdy historyk, poziom CO w spalinach silników wysokoprężnych jest niezdolny do masowego uśmiercania. (Zob. Holokaust czy “99-procentowy” mit?) Niestety, problemem tym nie zajmują się historycy, przyczyniając się tym samym do rozpowszechniania niezweryfikowanej wersji kluczowych wydarzeń II Wojny Światowej.

    Problem “6 milionów ofiar żydowskich”

    Według historyków i badaczy nieoficjalnego nurtu, liczba “6 milionów ofiar żydowskich” nie ma żadnego pokrycia w faktach, jest natomiast symboliczną reprezentacją cierpienia Żydów. Po raz pierwszy liczba “6 milionów ofiar żydowskich” pojawiła się już w 1919 roku (np. na łamach dziennika The New York Times, będącego już wtedy w rękach żydowskich właścicieli i stanowiącego wpływową tubę propagandową syjonizmu), gdy mowa była o liczbie ofiar żydowskich podczas I wojny światowej. Potem była systematycznie powtarzana w latach 1930., 40. i późniejszych. Nienaruszalna liczba “6 milionów ofiar żydowskich” odrodziła się na dobre w czasie Trybunału Norymberskiego, kiedy to sędziemu Jacksonowi grupka Żydów zaprezentowała odręcznie zapisane “podliczenie ofiar”. Wiemy jednak, że w tym czasie obowiązywały nierealne, wytworzone przez propagandę sowiecką i syjonistyczną liczby ofiar obozów koncentracyjnych. Na przykład, twierdziło się powszechnie, że w Majdanku zginęło półtora miliona ludzi (co miało stanowić efekt “dogłębnych badań komisji naukowców radzieckich” – cytat z wydawanych po wojnie książek, rozpowszechnianych w milionowych nakładach), w KL Auschwitz – nawet 10 milionów, w Treblince – 3 miliony, w Sobiborze – 350 tysięcy , itd, itp.

    Dziś wiemy, że w Majdanku zginęło kilkanaście do kilkudziesiąt tysięcy więźniów (oficjalnie: 50-80 tysięcy), wiemy że w KL Auschwitz po obowiązywaniu przez kilkudziesiąt lat wyrytych na kamieniach “4 milionach ofiar”, liczba ta stopniała do “miliona”, a żydowscy badacze już obniżają ją nawet do 600 tysięcy, przy czym niezależni historycy od wielu lat twierdzą niezmiennie to samo: że w KL Auschwitz zginęło 120-150 tysięcy osób, w tym Żydów. Z “3 milionów” w Treblince, pisze się dzisiaj (J.C. Pressac) o “poniżej 250 tysięcy”, choć w rzeczywistości może się okazać, że mamy do czynienia z liczbą w granicach 80 tysięcy. W Sobiborze dane wskazują na 15 tysięcy ofiar. Itd, itp.

    W związku z tym, że liczba “6 milionów” – wpojona w świadomość społeczną metodą manipulacji medialnej oraz nacisków prawnych – zaczyna stanowić pewien ciężar w przypadku konieczności jej udowodnienia, czyni się próby uwolnienia jej od tego typu nacisków. Przykładem jest artykuł wydrukowany przez baltimorski dziennik The Examiner , w którym autor na bezpośrednio postawione pytanie: “Czy liczba pomordowanych rzeczywiście ma znaczenie?”, odpowiada:

    “Moja odpowiedź to jest bardzo głośne wypowiedzenie: NIE! Liczba nie ma żadnego znaczenia. Czy mamy do czynienia z 60 Żydami czy 6 milionami Żydów, było to wydarzenie [tzn. "Holocaust"], które nie może być pozbawione szczególnego podkreślania.” [zob. link do polemiki "“Liczba nie ma żadnego znaczenia!”, czyli nowa interpretacja sporu o “6 milionów pomordowanych Żydów”"]

    Liczbę “6 milionów”, stanowiącą kabalistyczną symbolikę cierpienia narodu żydowskiego, należy tak jak każdą inną historyczną tezę zweryfikować w procesie skrupulatnych, niezależnych, otwartych, pozbawionych nacisków ideologicznych badań naukowych. Tylko wtedy będzie mogła stanowić podstawę do włączenia jej w nurt historycznych faktów.
    http://www.bibula.com/?p=52417

  14. Brat Dioskur powiedział/a

    Libia po “rewolucji” jest przestroga dla Syrii ,dlatego Assad jest zdeterminowany nie popuscic ani o cal!
    Jednak weto Rosji przynosi efekty ,bo bez atakow z powietrza “rebelianci” ,nawet wsparci przez SAS , nie sa stanie przechylic szaly zwyciestwa na swoja strone.Homs jest juz prawie cale w rekach wojsk rzadowych i zachodnie merdia podniosly histeryczny wrzask ,ze to juz jest ostatni moment dla interwencji inaczej “Kartagina” padanie .Jednak za tym kryje sie cos innego bowiem dopoki trwa Syria dopoty nie mozna wyeliminowac potencjalnych zbrodniarzy z Teheranu.Zdaje sie ,ze i Bambo sie cos ociaga ,co jest o tyle dziwne ,ze juz mu raz wyciagnieto na swiatlo dzienne metryke urodzenia.Sarky zdaje sie czujac intencje Bambo juz sie chyba pogodzil z losem bo nieoczekiwanie ambasador Francji wrocil do Damaszku!Teraz tylko czekac na reszte .,bo kasa sie kurczy.Zamieszanie wokol Iranu winduje ceny ropy i juz w nastepstwie tego zanotowano jedna ofiare smiertelna w Niemczech .Mianowicie 72 letni sercowiec po zatankowaniu dowiedziawszy sie przy kasie ile ma zaplacic za litr paliwa dostal ataku serca i zmarl na miejscu.
    Zgrzytajac zebami zachodnie merdia informuja ,ze raczej Putin na pewno zostanie nastepnym prezydentem.Tragedia to niebywala ,bo Chodorek teraz juz w tempie stachanowskim bedzie przysparzal Rosji nowe kubiki drewna.Pokazano tez w TV zachodnich wielkie corso samochodowe z transparentami popierajacymi Putina a nawet dopuszczono do emisji wypowiedz z ulicy w ktorej Rosjanka powiedziala,ze dlatego popiera Puyina ,bo pamieta co sie dzilo w Rosji kiedy jeszcze on nie rzadzil.Ano wtedy szaleli oligarchowie wiec poinformowani wiedza co to znaczy.

Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s