Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wołyńskie Westerplatte

Posted by Marucha w dniu 2012-02-23 (czwartek)

Wydarzenia na Kresach mogłyby być scenariuszami wielu filmów i seriali, ale starsi twórcy boją się tej tematyki. Na szczęście nadchodzą młodzi

W ubiegłym tygodniu spotkałem się z trójką młodych filmowców. Podjęli realizację dokumentu o bohaterskiej samoobronie w Przebrażu na Wołyniu. W czasie II wojny światowej uratowano w ten sposób od zagłady tysiące Polaków z okolicznych wiosek oraz ukrywających się w nich Żydów. Planowane przedsięwzięcie jest cenne, ponieważ twórcy filmowi, będący pupilami obozu władzy, panicznie boją się wszystkiego, co jest związane z Kresami Wschodnimi. Ta tematyka praktycznie jest nieobecna również w nauczaniu szkolnym. Młode pokolenie choć uczy się o bohaterach Westerplatte czy Powstania Warszawskiego, to ze szkolnych podręczników nie dowie się niczego o polskich chłopcach i dziewczętach, którzy heroicznie bronili swoich miejscowości przed zbrodniarzami UPA i Bandery. Gdy wspomniany film będzie już gotowy, to napiszę jego recenzję i zajmę się jego promocją. Dziś natomiast przypomnę wydarzenia, które stały się jego kanwą.

Przede wszystkim polecam wspomnienia Henryka Cybulskiego pt. “Czerwone noce”. Ich autor był postacią niezwykłą – podoficer rezerwy WP, z zawodu leśnik, z zamiłowania sportowiec. W lutym 1940 r. został zesłany na Sybir, skąd uciekł i po dwóch miesiącach – uwaga! – pieszej wędrówki powrócił do rodzinnego Przebraża. Była to duża polska wieś, liczącą prawie tysiąc mieszkańców. Leżała 25 km od Łucka, który w okresie międzywojennym pełnił funkcję stolicy województwa i diecezji rzymskokatolickiej. Było to więc dokładnie centrum rozległej i ludnej krainy. Wokół były liczne osady, zamieszkałe także przez Polaków.

W maju 1943 r. zaczęły docierać tutaj pierwsze przerażające informacje o masowych mordach dokonywanych przez dopiero co powstałą UPA, która zamiast walczyć z Niemcami, zajęła się wyrzynaniem polskiej ludności. W miastach i miasteczkach stacjonowali Niemcy lub Węgrzy, co powstrzymywało banderowców przed atakami na nie. Natomiast wsie pozostały całkowicie bezbronne, bo AK na tym terenie była w powijakach. Brakowało nie tylko oddziałów partyzanckich, ale i struktur organizacyjnych. Wyjątek stanowiły tylko niektóre wsie, których mieszkańcy potrafili się zorganizować. Do nich należało Przebraże. Komendantem wojskowym został wspomniany Henryk Cybulski, który przyjął ps. Harry, a komendantem cywilnym Ludwik Malinowski, też barwna postać: ułan ochotnik spod Piotrkowa Trybunalskiego. Wraz z innymi zorganizowali oni zbrojne pododdziały. Broń kupowali od okupanta za bimber bądź zbierali ją w lesie po Rosjanach, którzy uciekali stąd w 1941 r. Założyli także własną rusznikarnię. Część obrońców była uzbrojona w kosy i pałki. Zbudowali też prowizoryczne fortyfikacje, co nie było łatwe, bo w skład systemu samoobrony wchodziły także okoliczne wioski i kolonie. Wszyscy byli zorganizowani na wzór wojskowy.

Już 5 lipca 1943 r. samoobrona odparła pierwszy szturm UPA. Niestety, napastnicy zmasakrowali inne miejscowości, mordując w sumie 550 osób. To spowodowało, że do Przebraża napłynęło kilkanaście tysięcy uciekinierów. Ogromnym problemem był brak żywości. Aprowizacja, nazywana “bitwą o zboże”, była bardzo trudna, bo zmuszała do wysyłania żniwiarzy na dalekie pola. Wsparcie z zewnątrz było niewielkie. Pomimo tego, obrońcy nigdy nie dali się zaskoczyć. Odparli kilka kolejnych szturmów, w tym ten największy, rozpoczęty 31 sierpnia 1943 r., kiedy to kilka tysięcy banderowców zaatakowało z użyciem artylerii. Oddziały samoobrony przeprowadziły też wiele kontrataków. Podobnych punktów oporu było na Wołyniu ponad sto, choć nie wszystkie ocalały. Niektóre z nich organizowali też duchowni. Dla przykładu – o. Remigiusz Kranz, kapucyn, zorganizował kilka tysięcy osób w Ostrogu nad Horyniem. Podobnie uczynił o. Gabriel Banaś w Ożeninie i o. Honorat Jedliński w Mizoczy.

Przebraże obroniło się. Po wojnie mieszkańców wywieziono na Śląsk. Dziś wsi o tej nazwie już nie ma, bo strona ukraińska zadbała, aby nazwę przypominającą o porażce UPA raz na zawsze wymazać z mapy. Na tym miejscu jest więc tylko mała osada Hajowe. Okoliczne kolonie polskie zostały zrównane z ziemią. Zburzono też kościoły, aby zatrzeć wszelkie ślady po Polakach. O bohaterstwie obrońców mówi jedynie niewielki cmentarz położony w szczerym polu. Z kolei w Niemodlinie na Opolszczyźnie znajduje się w kościele tablica pamiątkowa oraz obelisk i pomnik Ludwika Malinowskiego na cmentarzu.

W tym kontekście pragnę zaprosić na spotkania, które mają upamiętnić wydarzenia na Kresach Wschodnich. 23 bm. o g. 19 moja prelekcja w auli przy ul. Piłsudskiego 96 w Markach k. Warszawy. 24 bm. o g. 9.30 w Bibliotece UJ przy ul. Oleandry w Krakowie sesja naukowa pt. “Niedokończone msze wołyńskie”, poświęcona męczeństwu księży rzymskokatolickich. Z kolei na Dolnym Śląsku będą trwały Dni Pamięci o Polakach pomordowanych w Korościatynie i Hucie Pieniackiej. W każdej miejscowości ten sam program – o g. 18 msza św. w intencji ofiar, a po niej moja prelekcja. 28 bm. Lubań (Uniegoszcz) – kościół przy ul. Różanej. 29 bm – Lwówek Śląski, 1 marca – Borów k. Strzelina.

Na koniec jeszcze jedna dobra wiadomość, 14 lutego br., w dniu św. Walentego Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego i odrzucił odwołanie esbeka Edwarda Kotowskiego, b. szpiega w Watykanie. Tym samym sprawa karna wytoczona mi przez niego z art. 212 została ostatecznie umorzona.

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Gazeta Polska, 22 lutego 2012 r.
http://www.isakowicz.pl/

Odpowiedzi: 14 to “Wołyńskie Westerplatte”

  1. Błysk powiedział/a

    Cześć i chwała bohaterskim obrońcom Polaków.

  2. Rysio powiedział/a

    Wołyńskie Westerplatte pokazuje jak ważne jest posiadanie broni militarnej przez zwykłych obywateli.

    Z silnym, uzbrojonym każdy się liczny – silnego nikt nie rusza.

    Najlepjej pokazuje to film Akira Kurosawy pt. “Siedmiu samurajów”.

  3. jaszmija powiedział/a

    http://vimeo.com/29096087

  4. Krzysztof M powiedział/a

    Ad. 2

    Ech ty niemądry Rysiu… :-) Teraz nie prowadzi się agresji za pomocą broni, czy przemocy. Teraz się prowadzi agresję przy pomocy myśli… mediów… Tu broń palna jest zupełnie bezużyteczna… :-) Kiedy ty Rysiu, zaczniesz widzieć coś więcej, niż koniec własnego nosa… :-)

  5. Jurand powiedział/a

    re 3

    Ściągać póki jest! W ogóle co wartościowsze filmy, artykuły, dowody ich zbrodni, ssyństwa ściągać, zapisywać, najwartościowsze artykuły drukować. Na wszelki wypadek musimy zabezpieczyć jak najwięcej dowodów.

  6. Rysio powiedział/a

    re 4. Krzysztofie M. całkowicie się zgadam z Tobą, że teraz prowadzi się agresji bez broni i bez przemocy.

    Tyko że ciekawe jak długo jeszcze?

    Kiedy ty Krzysztofie M. zaczniesz widzieć coś więcej, niż koniec własnego nosa?

    Zadaj sobie proste pytanie Krzysztofie – jeżeli broń, jest rzeczywiście do niczego nie potrzebna, to dlaczego parchy tak bardzo się starają aby Polacy jej nie mieli?

    No bo chyba jeszcze całkowicie nie zidiociałeś i nie wierzysz w ich parchate wytłumaczenia, że to dla naszego dobra abyśmy się wzajemnie nie powystrzelali na zabawach i festynach.

    http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20090205025139/uncyclopedia/images/0/03/Ugly-smile.jpg

  7. Krzysztof M powiedział/a

    Ad. 6

    “jeżeli broń, jest rzeczywiście do niczego nie potrzebna, to dlaczego parchy tak bardzo się starają aby Polacy jej nie mieli?”

    - Ano dlatego, że potrzebni są im niewolnicy potulni. Broń trochę by Polaków rozzuchwaliła. I trzeba by działać trochę inaczej. Więc metody by zmieniono. Cel zostałby i tak osiągnięty. Każdy niewolnik jest na wagę złota. Powybijaliby się najbardziej krewcy, czyli ci, którzy są fizycznie najbardziej produktywni.

  8. Rysio powiedział/a

    re 7. “….Ano dlatego, że potrzebni są im niewolnicy potulni…”

    Krzysztofie M. naprawdę bardzo przykro mi, że jestś takim dobrym przykładem potulnego niewolnika.

    PS. Czy merdasz ogonem jak cię twój Pan głaska?

  9. krzysztof1942 powiedział/a

    Szanowny Panie Gajowy
    Czytam “Dziennik…” od dłuższego czasu. Były ciekawe, pouczające dyskusje. Teraz, co raz częściej, pojawiają się “pyskówki”. Nawet sam Pan Gajowy nie wytrzymuje i zabiera głos w “pyskówkach”.
    Panie Gajowy proszę o podniesienie poprzeczki i mocą moderatora i nie dopuszczać głupich wypowiedzi.
    Pozdrawiam.

  10. Marucha powiedział/a

    Re 9:
    Ma Pan dużo racji.
    Pyskówek jednak nie da się uniknąć – zwłaszcza gdy pojawiają się poglądy tak obraźliwie wręcz głupie i po prostu nikczemne – że nawet w opanowanym człowieku zaczyna burzyć się krew.

  11. centurion powiedział/a

    Największą bronią człowieka jest jego rozum ale niestety od kilkunastu conajmniej lat w Polsce panuje pustogłowie.

  12. Krzysztof M powiedział/a

    Ad. 8

    Rysio, to niech sobie stanie przed lustrem, obejrzy się ze wszystkich stron, spojrzy sam sobie dumnie w oczy i powie z satysfakcją: “MAM DWUCYFROWE IQ!” :-)

    No nie da się tych Rysiowych (…) inaczej skomentować.

  13. Bogdan - ten sam co to w kolko pisal o tych co to "na kursie i na sciezce" powiedział/a

    Byly rozne historie “osadnictwa”.
    Jednakze te ktore skonczyly sie sukcesem (w dluzszej skali czasowej) maja jedno wspolne – emigranci/osadnicy mogli miec plug ale MUSIELI miec bron i uzywali tejze.
    Ta strona konfliktu ktora nie miala broni lub stracila bron przegrala.
    Taka smutna prawda, a teraz pan “Krzysztof M” moze sobie potupac nozkami i moze zacznie przepisywac historie.
    A ja pomoge – i zaczynam. Co by bylo gdyby bylo?
    Co by bylo gdyby wszyscy osadnicy (wojskowi) na Wolyniu mieli bron? A bylo tam sporo osadnikow wojskowych, albo inaczej;
    co by bylo gdyby wszyscy normalni obywatele II RP mieli bron w domu?
    Ile by zmobilizowano? 60 % czy 99%?
    Jak dlugo by trwala by mobilizacja calego wojska? 3 dni czy 4 godziny?
    I pisz dziecko, pisz na zdrowie.

  14. Bogdan - ten sam co to w kolko pisal o tych co to "na kursie i na sciezce" powiedział/a

    Ad 4. Krzysztof M
    Cytat “Teraz nie prowadzi się agresji za pomocą broni, czy przemocy. Teraz się prowadzi agresję przy pomocy myśli… mediów… Tu broń palna jest zupełnie bezużyteczna”.
    Czy pan slyszal o Libii czy innej Syrji, a moze Irak? Czy dziecko urodzilo sie wczoraj?
    Pan Rysiu? Jakie ma IQ? Nie wiem, i nie wiem co pisze na temat broni Gazeta Wyborcza bo tego nie czytam, ale zgaduje ze w kwestji broni to GW i pan Krzysztof maja wspolna linie. A teraz potup nozkami.

Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s