O nieistnieniu
Posted by Marucha w dniu 2012-02-24 (piątek)
Kiedy tylko JE ks. abp Józef Michalik w liście pasterskim napisał, że Kościół jest atakowany m.in. przez masonów, zaraz przodująca w pracy operacyjnej oraz wyszkoleniu bojowym i politycznym red. Katarzyna Wiśniewska z “Gazety Wyborczej” poszła do prof. Tadeusza Cegielskiego, wielkiego mistrza Wielkiej Loży Narodowej, w nadziei, że profesor da Ekscelencji stosowny odpór.
No a profesor, jak to profesor – nie tylko dał stosowny odpór Ekscelencji, ale w dodatku udzielił instrukcji czytelnikom “Gazety Wyborczej”. Instrukcja odwołuje się do ich snobizmu, co przynosi zaszczyt spostrzegawczości i umiejętnościom socjotechnicznym prof. Cegielskiego.

Wielki Mistrz prof. Cegielski, przewodzi masonerii, której "nie ma".
Bo trzeba nam wiedzieć, że znakomitą większość czytelników “GW” stanowią półinteligenci, będący zresztą plagą współczesnego świata, a naszego nieszczęśliwego kraju w szczególności. Są to ludzie inteligentni i spostrzegawczy, w każdym razie na tyle, by zdawać sobie sprawę, że są półinteligentami – czego bardzo się wstydzą i co za wszelką cenę pragną ukryć. Najlepszą metodą jest unikanie prezentowania własnych poglądów, których zresztą półinteligent przezornie nie posiada, tylko identyfikowanie się z poglądami stadnymi.
Na tym fundamencie zasadza się pozycja red. Michnika oraz innych autorytetów moralnych. Oznajmiają oni półinteligentom, co mają myśleć. No i ci zaraz nie tylko skwapliwie to właśnie myślą, ale nawzajem sobie to komunikują i w ten sposób tworzy się opinia publiczna. Tedy prof. Cegielski dał red. Wiśniewskiej do zrozumienia, że masonów “nie ma”, zaś przekonanie o ich istnieniu dowodzi hołdowania teorii spiskowej, zaś hołdowanie teorii spiskowej jest znakiem rozpoznawczym półinteligenta. Jestem pewien, że wobec tak poważnej zastawki ze strony prof. Cegielskiego żaden czytelnik “Wyborczej” nie odważy się przyznać do wiary w teorię spiskową – chyba że red. Michnik ogłosi czasową dyspensę, jak podczas słynnego nieporozumienia w klubie gangsterów nazwanego “aferą Rywina”. Wtedy nie tylko było można, ale nawet powinno się gorąco wierzyć w straszliwy spisek przeciwko “Agorze” – ale normalnie spisków “nie ma”.
W ten sposób lista rzeczy nieistniejących wydłużyła się o jeszcze jedną pozycję. Jak pamiętamy, w początkach lat 90. red. Michnik twierdził, że w Polsce “nie ma” Żydów. Możemy sobie tylko wyobrazić, co by się działo, gdyby “byli”. W 1992 r. okazało się, że “nie ma” też konfidentów – tylko “ofiary systemu” z generałem Jaruzelskim na czele. Spisków to w ogóle nigdy nie było, więc szkoda każdego słowa, tym bardziej że od 2006 roku “nie ma” też Wojskowych Służb Informacyjnych, które wraz z “lewicą laicką” przygotowały, przeprowadziły i nadzorowały transformację ustrojową, w której chodzi o to, by dokonać takich zmian, aby wszystko albo prawie wszystko zostało po staremu.
No a teraz okazuje się, że “nie ma” również masonów. To bardzo ciekawe, bo w początkach lat 90. było u nas około 600 masonów, co skłania do podejrzeń, iż do masonerii wstąpić mógł nawet cały batalion Służby Bezpieczeństwa. Masoni twierdzą, że uprawiają “sztukę królewską”. O co tu chodzi? Kiedyś chodziło o sztukę architektoniczną – ale dzisiaj tej sztuki naucza się całkiem jawnie na wszystkich politechnikach świata. Czym zatem jest “sztuka królewska” dzisiaj? Snop światła na tę sprawę rzuca operacja “czyste ręce” we Włoszech, podczas której przy każdej aferze korupcyjnej trafiano na masońską lożę Propaganda Due. Wygląda na to, że owa “sztuka” oznacza dzisiaj umiejętność skrytego manipulowania wielkimi masami ludzi – no i korumpowania się przy okazji, bo właściwie – dlaczego nie? Jest to tym łatwiejsze, że Wielki Wschód utajnia członkostwo. Czego się wstydzą? Przecież chyba nie otchłannych egzegez, z wyciąganiem pierwiastka kwadratowego z wymiarów świątyni Salomona? To może być zresztą świetny kamuflaż dla penetracji wywiadowczej – ale to już ociera się o teorię spiskową, a półinteligentom w takie rzeczy prof. Tadeusz Cegielski właśnie zabronił wierzyć. Kiedyś prof. Tadeusz Kotarbiński twierdził, że “nieistnienie jest atrybutem zaszczytnym”. Być może, ale również – jakże wygodnym!
Stanisław Michalkiewicz
http://naszdziennik.pl/
Wszystkim odwiedzającym gajówkę, serdecznie dziękuję za uwagi i komentarze - ale podkreślam, iż nie odpowiadam za ich treści. Zapraszam również na forum dyskusyjne:







Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii
Wielki Mistrz polskiej masonerii « ZYGFRYD GDECZYK powiedział/a
[...] Wielki Mistrz polskiej masonerii 24 lut O nieistnieniu [...]
Zbyszko powiedział/a
Cymbały, nadają sobie śmieszne (w obliczu Boga) tytuły wielkich mistrzów, bawią sie jak dzieci, tak jakby Boga nie było a potem strach i trwoga na łożu śmierci. Każą sobie przyprowadzac księży z sakramentami, kiedy jest juz za późno. Przed Panem Bogiem, stajesz jeden z drugim całym swoim życiem a nie wyrachową agonią. Pokuta to także stosowne do grzechów zadoścuczynienie.
Zbyszko powiedział/a
Polecam krótki, ale ciekawy i trafny artykuł:
http://circ.nowyekran.pl/post/53828,sluchajcie-czerwone-buraki-prawica-na-tyle-jest-prawa-na-ile-jest-katolicka
Błysk powiedział/a
W Polsce istnieje 20 lóż masońskich /wiadomośc z Wirtualnej Polonii z 19.10.2009r./,wg H. Pająka sam Tusk jest masonem .Zatem pogaduszki ,że są to “cymbały” świadczą o cymbalstwie osób tak twierdzących .Masoneria jest niezwykle groźną organizacją żydowską ,która opanowała świat. Sam swego czasu przeglądałem pozycję w języku francuskim o masonerii w krajach arabskich .Nie wykluczone więc ,ze tzw. wiosna arabska , to jej dzieło.; A ilu masonów liczy Episkopat w Polsce ? Dobrze by to wiedzieć. Sam red. Michalkiewicz popiera takiego m.zd. żyda jak J. Korwin MIkkke ? Zatem i jego informacje trzeba traktować ostrożnie .
Marcin powiedział/a
Ad 2
Dokładnie! Tak było z “naszym” “wieszczu” Cześkiem Miłoszem, który nazwał papieża małpą a później skomlał na łożu śmierci o sakramenty od tej małpy!
Zbyszko powiedział/a
@4 Błysk. Całkowicie sie zgadzam z Panem. Tylko że my rozpatrujemy to w tych marnych kategorach ziemskich a zapominamy że to nie srebro nie złoto a nawet nie zdrowie jest najważniejsze na tym świecie a… dążenie do zbawienia. I w tych kategoriach te wszystkie działania tu na Ziemu (w Drodze) bez Miłości do Boga są jakby niezrozumiałe a nawet śmieszne.
166 bojkot TVN powiedział/a
Cholera! Patrz panie!
To Kazia Szczuka okazuje się jeszcze większą idiotką niż mógłby sobie Michnik i Cegielski wyobrazić, bo przecież sama tak mimochodem wrzuciła publicznie, że jest masonką.
Krzysztof M powiedział/a
Tu jest zilustrowanie problemu. To tylko pierwsza część. Resztę Państwo znajdą sami tam, gdzie to, co poniżej:
nemezis powiedział/a
Zgodnie z twierdzeniem że rządzą nami sami psychole, to na temat filmu pana KM.
Joe powiedział/a
Rozumie ze PROF.T.CEGIELSKI…to pseudonim operacyjny.A czy moglby ten jegomosc przedstawic sie z imienia i nazwiska?
Zbigniew Kozioł powiedział/a
A Japonia robi windę do nieba:
Япония построит лифт в космос:
http://www.3dnews.ru/news/625039/
Ponoć już Polak zesłany o tym marzył (na tamtym sajcie rosyjskim nie mówi się, że on Polak i zesłany). Teraz wplątano nanotechnologie. O idei czytałem już parę lat temu. To ma sens.
Zbigniew Kozioł powiedział/a
Mnie bardziej podobają się żołtyje botinki:
Bogdan Goczyński powiedział/a
Wcale nie spiskowa teoria kradzieży polskiego majątku.
http://bgoczynski.wordpress.com/2012/02/23/jak-kradnie-sie-polska-wlasnosc/
przemądrzałe bydlę powiedział/a
KRK powiedział/a
proszę się zapoznać z przeszłością Michalkiewicza :
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1697
http://blogpowiernika.blogspot.com/2010/08/stanisaw-michalkiewicz-szoferem-masona.html
tralala powiedział/a
To bylo chyba wczoraj w tvn24 jak chciano nas przekonac, ze masoni to boze baranki.
Ostatni wystepujacy stwierdzil, ze (poprzednio masoni mowili, ze oni nigdy nie wtracaja sie do polityki), fartuszkowi sa autorami az tak dobrych spraw jak Konstytucja 3 Maja i…
Rewolcja Francuska.(sic!)
Kto tu udaje glupiego?
TomUSAA+ powiedział/a
re:@ 3/”Zbyszko”.
A ja polecam jeszcze lepszy artykuł, m.in. na temat takich, co to wklejają linki do Nowego Ekranu:
http://niezalezna.pl/24072-generalowie-znow-w-akcji
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 16
To nie udawanie głupiego, To jest szukanie głupiego. I znajdą ich wielu głupich…
Kris powiedział/a
Po co Abp Józef Michalik w liście pasterskim napisał, że Kościół jest atakowany przez masonów, jeśli w tym jego liście nie wypowiada się na temat Masonerii w Kościele i Rządzie ?
Ks. Natanek wielokrotnie o masonerii w Episkopacie Polski wspominał w swoich kazaniach.
W liście pasterskim abpa między wierszami można znaleźć aluzje do ks. Natanka o nieposłuszeństwie i tak dalej.
Złodziej woła łapać złodzieja.
Piotrx powiedział/a
Czerwone Dynastie – Rodzina Cegielskich
http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/czerwone-dynastie-rodzina-cegielskich.html
(…)
Szczególnie szokująco w kontekście tego co działo się 11 listopada brzmią słowa Maxa Cegielskiego: “Zapraszam, żeby 11 listopada coś zrobić. Niech każdy wybierze jaką formę prezentacji swoich poglądów, czy też jaką formę zmieniania świata wybiera. Czy taką BARDZIEJ KONFRONTACYJNĄ, czy taką, żeby po prostu przyjść na koncert, imprezę, czy w każdym razie zastanowić się nad tym wszystkim.” Syn historyka profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusza Cegielskiego, we wczesnym dzieciństwie spędzał czas bawiąc się w bibliotece uniwersyteckiej. Jego dziadek ze strony ojca dr Longin Cegielski był wicepremierem w rządzie Piotra Jaroszewicza.
Pracował jako prezenter telewizji Canal+, współprowadził audycję “Masala” w Radiostacji, a następnie w Jazz Radiu i Radiu Bis. Wraz z przyjaciółmi z zespołu otrzymał tytuł Antyfaszysty 2004 od organizacji ‘Nigdy więcej’. Jako Grodyński publikował wiersze w “Decentrum sztuki” i opowiadania w bruLionie. Jego felietony ukazywały się w czasopismach Dziennik i Metropol. Prowadził rubrykę muzyczną w magazynie Elle. Pisał też do Gazety Wyborczej (m.in. relacje z Pakistanu), Newsweeka, Machiny, Fluidu, City Magazine Warszawa, Tygodnika Powszechnego i Pulsu Świata. Po podróży do Indii napisał pierwszą powieść pt. “Masala” (2002), w późniejszym okresie ukazały się następne książki jego autorstwa: “Apokalipso” (2004) , “Pijani bogiem” (2007) , “Oko świata. Od Konstantynopola do Stambułu” (2009).
Tatuś wolnomularz
Tadeusz Cegielski (ur. 1948 w Krakowie) – historyk, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, prodziekan Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1993-1999 oraz od 2008, wykładowca w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego i w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista w dziedzinie historii nowożytnej, historii idei i historii kultury, wolnomularz (33 stopień), Wielki Mistrz Wielkiej Loży Narodowej Polski w latach 2000-2003, obecnie Wielki Mistrz Honorowy WLNP oraz Wielki Namiestnik (zastępca) Wielkiego Komandora Rady Najwyższej Polski 33. stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego.
Był sekretarzem generalnym Polskiego Towarzystwa Historycznego, przewodniczącym Rady Muzealnej Muzeum: Zespołu Pałacowo-Parkowego w Dobrzycy, współzałożycielem i sekretarzem fundacji “Historia pro Futuro” oraz prezesem wolnomularskiej fundacji “Sztuka Królewska w Polsce”. Od 1992 pełni funkcję redaktora naczelnego czasopisma “Ars Regia”, którego jest również wydawcą; współautor książki Rozbiory Polski 1772–1793–1795, prac o wolnomularstwie Ordo ex Chao (1994), Sekrety Masonów (1990), Polubić Masonerię (2008), a także programów i podręczników szkolnych w zakresie historii – ostatnio Człowiek i Historia, 2003. Autor powieści Morderstwo w alei Róż (Mroczna Seria W.A.B. 2010). W 2005 r. odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi.
Dziadek – poseł PRL – działacz ludowy
Longin Cegielski (ur. 12 marca 1920 w Moszczenicy, zm. 29 stycznia 1987) – działacz ludowy, doktor nauk rolnych, ekonomista, polityk.
Studiował nauki rolnicze na Uniwersytetach we Lwowie i Krakowie.
W latach II wojny światowej był żołnierzem Batalionów Chłopskich i prowadził tajne nauczania. Od 1946 był w SL, następnie w ZSL. Od 1957 pracował w administracji państwowej. W latach 1968–1971 był związany z resortem rolnictwa. Od 1972 do 1985 był posłem na Sejm PRL VI, VII i VIII kadencji. W okresie od marca 1976 do kwietnia 1980 był wicepremierem w rządzie Piotra Jaroszewicza oraz Przewodniczącym Komisji Planowania Gospodarczego przy Radzie Ministrów.
Piotrx powiedział/a
“Kiedy tylko JE ks. abp Józef Michalik w liście pasterskim napisał, że Kościół jest atakowany m.in. przez masonów”
Ale chyba nie za obchody “ogólnopolskiego dnia judaizmu” w Kościele np w Przemyśu 16.01.2011 r ?
Re 19: Mam podobne odczucia .
Jesli apb. Michalik ceni pełną prawdę niech podobnie jak czyni to np. ks. Natanek powie wiernym prosto i jednoznacznie gdzie ta masoneria działa. Uzywanie ogólników i rożnych zawiłych sformulowań jest niestety domeną wielu dzisiejszych hierarchów KK. Jakże inną była prosta i jednoznaczana mowa i poglądy poprzednika abp. .Michalika na stolicy biskupiej w Przemyślu – św. biskuba Józefa Sebastiana Pelczara. Polecam zainteresowanym jego znakomitą pracę poswieconą masonerii, mimo ze wydana w 1914 r nic nie straciła z aktualności.
“Masoneria” – Św. Bp dr Józef Sebastian Pelczar
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_34.html
Dla porównania dwie wypowiedzi dwóch hierarchów
****************************************************
Abp Józef Michalik o Dniu Judaizmu
KAI / ad 16.01.2011- /fragmenty/
“Dni Judaizmu to także odświeżenie pamięci o rodakach pochodzenia żydowskiego, którzy żyli z Polakami na wspólnej ziemi, pomagali sobie wzajemnie i tworzyli kulturę naszych narodów. Wymaga to sprawiedliwość wobec ludzi, którzy tworzyli wspólną historię i dawali piękne świadectwa swojego życia. Trzeba też mieć odwagę pójść dalej drogą współistnienia, szacunku i życzliwości, nie można wypominać sobie wciąż na nowo błędów czy grzechów z przeszłości. Naturalnie, do grzechów trzeba się przyznać. I trzeba powiedzieć, że patrzymy z szacunkiem i współczuciem na to, co się dokonało w czasie II wojny światowej, na tę wielką ofiarę, na którą złożyło się wiele narodów, ale pierwsi i najliczniejsi wśród nich byli Żydzi – przypomniał przewodniczący Episkopatu. Trzeba być wdzięcznym tym współczesnym Żydom, którzy zdobywają się na znaki czy gesty braterstwa i przyjaźni, wbrew wszystkiemu i wszystkim budują mosty i wytyczają drogi twórczego pokoju, ale także trzeba być im wdzięcznym za to, że pielęgnują kult Szoah – uważa abp Michalik. Jego zdaniem w ten sposób Żydzi przestrzegają wszystkich ludzi i narody, także te najbardziej postępowe i kulturalne, ale niewierzące społeczności, że bez odniesienia do sumienia, do Boga, każdy człowiek i naród są w stanie powtórzyć głupstwa, grzechy i zbrodnie, których byliśmy świadkami w czasie II wojny światowej. Niechęć do chrześcijan, która dziś jest bardzo czytelna też powinna być przestrogą – nie wolno prześladować za przekonania, czy za to, że jest się przedstawicielem innej, nie „mojej” narodowości.
*************************
“Masoneria” – Św. Bp dr Józef Sebastian Pelczar – 1914 r.
/fragmenty/
„ Sprzymierzeńcami i kierownikami masoneryi są wreszcie żydzi. Sojusz ten jest rzeczą pewną, a nie brak nawet pisarzy i to poważnych, którzy twierdzą, że masonerya zawdzięcza żydom swój początek. Cóż za tem zdaniem przemawia ? Oto przedewszystkiem ta okoliczność, że żydzi nienawidzą z zasady i bez chęci pojednania się religii Chrystusowej, która ich opór przeciw Zbawicielowi świata potępia, jako też społeczeństwa chrześcijańskiego, od którego doznawali nieraz poniżenia i prześladowania, w zamian za krzywdy, jakie temu społeczeństwu przez lichwę, wyzysk i demoralizacyę zadawali i zadają. Konsekwentnie żydzi dążą do tego, by podkopać byt religii Chrystusowej, której Kościół katolicki jest strażnicą i ogniskiem, a społeczeństwo chrześcijańskie poniżyć i osłabić, używając do tego wszelakich środków, ponieważ zaś masonerya zwraca, jak widzieliśmy, nienawiść swoją przeciw Kościołowi i stara się zedrzeć ze społeczeństwa cechę chrześcijańską, przeto łatwo wysnuć stąd wniosek, że żydzi utworzyli masoneryę, jako jeden z pierwszorzędnych hufców w walce z chrystyanizmem.
Powtóre, żydzi dążą wytrwale do panowania nad światem, do czego jako środek mają służyć nietylko kapitały, giełdy, dzienniki itp. ale także walki, rewolucye i rozprzężenia pośród narodów chrześcijańskich, ponieważ jednak sama roztropność im radzi, by działali w ukryciu, przeto jako swoich pionierów wysuwają masonów, by chrześcijanie gubili chrześcijan. W tym też celu stają żydzi na czele partyi socyalistycznej, spodziewając się, że w ten sposób odwrócą od siebie burzę rewolucyi społecznej, a jeżeli po wielkich przewrotach przyjdzie do utworzenia międzynarodowej republiki kollektywistycznej, oni w niej rządzić będą. Potrzccie, żydzi nietylko są fanatycznie przywiązani do swoich ideałów i tradycyj, ale mają swoją organizacyę, odrębną i tajną, bo podlegają ślepo rabinom, ci zaś odbierają rozkazy od jakiejś władzy najwyższej i ukrytej”
***********************
“Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37)
166 bojkot TVN powiedział/a
20/PiotrX
a wiadomo coś o synach? Ma?
wet3 powiedział/a
Prof. (???) Cegielski wmawia nam, ze masonow w Polsce nie ma. Aaron Szechter wmawia nam antysemitzm w Polsce bez zydow. Obaj ci osobnicy mylsla, ze Polacy maja w glowach cegly …
Joe powiedział/a
Wet3…toz on z Olechowskim i cala banda pozostalej wirchuszki…podejmuja decyzje kto jest dla nich do likwidacji.
A lista jest dluga zaczynajaca od Jaroszewiczow.
plk powiedział/a
Masoneria: tolerancja, rozmywanie wartości, walka z dogmatami – doc. Józef Kossecki
http://vimeo.com/37165649
z blogów powiedział/a
Oscar dla Holland. Za manipulację
Najnowszy film Agnieszki Holland “W ciemności” opisujący historię Polaka, który uratował kilkunastu Żydów jest obrzydliwie zakłamanym obrazem, fałszującym historię.
Manipulacja jest dobrze ukryta, a jej celem było zapewne pozyskanie sympatii wpływowego lobby żydowskiego, które ma dużo do powiedzenia przy przynawaniu oscarów. Ale do rzeczy.
Oto mamy Lwów pod niemiecką okupacją. Z jednej strony słaniających się na nogach z głodu Żydów, z drugiej strony spasionych Polaków, którzy chodzą do sklepu, wypisz wymaluj takich jak obecne osiedlowe, kupują, jak gdyby nigdy nic, wędlinkę, owoce, pieczywo itp. Każdy przyzwoity człowiek oglądając to myśli sobie: cholera, a nie mógli kupić więcej i dać Żydom, aby nie umarli z głodu? Takie same wrażenie robią ubrania. Żydzi w łachmanach, Polacy jakby wyszli z przedwojennego pisma o modzie.
Tymczasem od początku okupacji (październik 1939 r.) na terenie Generalnego Gubernatorstwa (a więc także przyłączonym w 1941 r. “dystrykcie Galicja”) obowiązywały kartki na jedzenie. Dla Polaków przewidziano limit 700 kalorii dziennie (człowiek, aby przeżyć musi jeść około 1500), dla Żydów 400. Stąd zresztą słynna piosenka: “teraz jest wojna, kto nie handluje, nie żyje”. Ale handel jedzeniem poza oficjalnym rynkiem był karany śmiercią i zakupów czarnorynkowych nie dokonywało się w sklepach, tylko w domach, konspiracyjnie. Kartki były również na ubrania. Polacy żyli głównie z tego co dawały rodziny ze wsi i było przemycane do miast. Nadwaga po 3 latach wojny była przywilejem Niemców, a i to tylko tych dobrze sytuowanych.
Polska była traktowana przez Niemców jako źródło kapitału na wojnę. Przez 6 lat okupacji wszystko co Niemcy mogli, to rabowali i używali dla swoich korzyści. Za 6 lat niewolniczej pracy nie dostaliśmy od Niemców nigdy odszkodowania. Tymczasem oglądając film Holland miałem wrażenie, że Polakom za Niemców było lepiej niż w PRL. Tak dobrze zaopatrzonych sklepów nie było bowiem nawet za Gierka. Zupełnym “odjazdem” jest także scena, w której główny bohater chce kupić “swoim” Żydom pomarańcze (skąd miałyby się wziąć w okupowanej Europie w sklepach?).
W tej sytuacji przypominanie, że w Polsce Niemcy za pomoc Żydom mordowali “z mocy prawa” nie tylko “winnych”, ale także rodziny i sąsiadów (zbiorowa odpowiedzialność) jest zbędne.
Zwieńczeniem manipulacji jest epitafium po informacji, że główny bohater filmu zginął parę lat po wojnie w wypadku. No i na koniec cytat, że jego dawni sąsiedzi mówili, że była to “kara boska za ratowanie Żydów”. Pal licho, że bohater nie mieszkał już we Lwowie i raczej jego ówcześni sąsiedzi nie mieli z nim kontaktu, ale niby kto ten tekst miał zanotować?
Będę naprawdę rozczarowany, jeżeli tyle kłamstw pójdzie na marne i Holland nie dostanie Oscara. Byłoby jak w starym rosyjskim przysłowiu: cnotę straciła, rubla nie zarobiła.
http://janpinski.nowyekran.pl/post/53829,oscar-dla-holland-za-manipulacje
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 26
Oni po prostu wierzą bezkrytycznie w to, co im do obrazka pasuje. Stąd ta scena z pomarańczami. Jeden coś nakłamie, drugi powtórzy, trzeci wydrukuje, a czwarty film nakręci.