Pęknięcia na autostradach A1 i A2. Nowak: nie damy się zaszantażować
Posted by Marucha w dniu 2012-02-24 (piątek)
Sławomir Nowak odniósł się w “Kontrwywiadzie” do wczorajszych informacji dotyczących popękanych po ataku zimy autostrad A1 i A2. – Wykonawca chce dostać pieniądze, a my mówimy nie. Oni muszą wskazać program naprawczy, nie dostaną za to pieniędzy, nawet jak będą nas szantażować nieprzejezdnością na Euro – grzmiał na falach Radia RMF FM minister transportu. – To bardzo trudne ministerstwo, ale nie tak łatwo mnie rozjechać – dodał. [Kurde, patrzcie ludzie, jaki z niego macho... - admin]
- Skala jest dosyć poważna i wykonawcy będą musieli się z tym uporać. To niedoróba wykonawców, muszą te miejsca wyfrezować i naprawić – mówił minister transportu. – Jeżeli mamy taką sytuację na A1 i A2, to statystycznie i na A4 – zauważył Nowak.
Szef resortu odpowiedzialnego za transport zapewnił, że ministerstwie nie bagatelizują problemu i podchodzą do niego bardzo poważnie. – Wyegzekwujemy od wykonawców najmniejszą usterkę – zapowiedział Nowak. – Nie będzie kompromisu z wykonawcami – dodał.
- Zwracam szczególną uwagę, że mamy do czynienia z najzwyczajniejszym w świecie sporem biznesowym. Wykonawca chce dostać pieniądze, a my mówimy nie. Oni muszą wskazać program naprawczy, nie dostaną za to pieniędzy, nawet jak będą nas szantażować nieprzejezdnością na Euro – powiedział polityk.
Minister transportu przekonywał, że nie ma zagrożenia terminów oddania dróg do użytku. – Chcę wyraźnie powiedzieć, że to będzie oznaczało przejazd bezpieczny, bez ewentualnych bajerów typu ekrany akustyczne, obsiana trawa – powiedział.
- Podatnicy płacą bardzo duże pieniądze za wybudowanie dróg i przez 20 lat musimy po tym jeździć. Tutaj nie będzie kompromisu, jeśli chodzi o jakość polskich dróg – powiedział minister.
- Udało się nadrobić wiele zaległości po Chińczykach. Liczę, że będzie sukces. Wszyscy musimy zagrać na Euro. Mam poczucie pracy, która została przede mną przez premiera postawiona i staram się z niej wywiązywać najlepiej jak potrafię – obiecał Nowak.
GDDKIA poinformowała wczoraj, że po ostatnich mrozach na budowie A2 między Łodzią a Warszawą pojawiły się szczeliny w asfaltowej podbudowie. Pęknięcia są również na A1 między Toruniem a Strykowem. Drogowcy naliczyli tam aż 80 pęknięć po zimie.
Zdaniem urzędników z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zawinili wykonawcy, którzy źle zabezpieczyli budowę.
Wszystkim odwiedzającym gajówkę, serdecznie dziękuję za uwagi i komentarze - ale podkreślam, iż nie odpowiadam za ich treści. Zapraszam również na forum dyskusyjne:







Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii

Zbyszko powiedział/a
Normalna zima nazywana jest teraz Atakiem Zimy:-)
166 bojkot TVN powiedział/a
Zaczyna się szukanie winnych. Jakiś dureń stwierdził wczoraj, że w Niemczech i we Francji asfalt jakoś nie pęka. Oczywiście taki dureń nie pamięta już nawet jeśli kiedykolwiek się uczył o tzw skurczu materiałowym, kiedy temperatura spada.
To klient – tu GDDKiA – wybiera, określa, narzuca określoną technologię, czyli sposób wykonania i materiały. Materiały muszą mieć atest, czyli laboratoryjne badania wytrzymałości mechanicznej, termicznej, “starzenia”.
Teraz dociekliwi dziennikarze (którzy jak można się zorientować i w gajówce szukają tematów i natchnienia) powinni poszukać jakie były wymagania początkowe?
Otóż normatywną temperaturą zimowa do obliczeń technicznych jest temp. -20 st C. Nie wiem czy taka sama jest określona również dla asfaltu.
To powinien dziennikarz sprawdzić, ponieważ do tej temperatury droga wykonana zgodnie z projektem nie ma prawa popękać.
Niestety tej zimy, po bardzo długim okresie ciepłym nastąpił gwałtowny spadek temperatury poniżej -20 st.C.
Może się okazać, że wykonawcy wcale nie są winni pęknięć. Więcej! Zdolny papuga udowodni przed sądem, że to GDDiA wybrała i narzuciła technologię, która nie wytrzymuje takich spadków temperatury jakie właśnie wystąpiły.
Idiota, który porównywał autostrady nasze do niemieckich zapewne nie ma pojęcia, że te niemieckie autostrady popękałyby jeszcze szybciej, gdyby znajdowały się w centralnej, południowej, albo wschodniej Polsce.
Oczywiście nie zmienia to problemu, że producent masy asfaltowej będzie musiał na wstępie udowodnić zgodność swojego materiału z zamówionym.
Pokręć powiedział/a
Francuzi znani są z kucni a niesławni – talentem inzynierskim i zapałem wojennym.
Hiszpanie – gorąca krew, gitara, ale ich motywacja i ciągła “maniana” rozbraja.
Niemcy mają dobrych inzynierów i wspaniałe Panzerdivision, ale wkurzających policjantów.
Włosi – sztuka i kuchnia, ale za to ich wojsko…
My – szabelki i zwycięstwa moralne ale zbudowanie w Polsce drogi jest takim samym problemem jak dla Włochów podbić Niemców.
mlody powiedział/a
To wszytko wina “operatorow klimatu” oni juz co chca moga ludzkosci zafundowac i rzucic gojow na kolana !
Dajmy na to nie tylko popekanie autostrad ale i zawalanie sie dachow na stadionach lub powodzie tam gdzie nie ma rzek ,tornada gdzie nigdy nie wystepowaly az po trzesienia ziemi burzace cale miasta.
Wszystko przed nami.
2012 to dopiero jest rok,drzyjcie goje !!!
Krzysztof M powiedział/a
CZEGO POLAK NIE POTRAFI?
“Dzieło jego życia zostało okrzyknięte jednym z cudów XIX wieku. Cudów, w który nie chciała uwierzyć Europa. Dopiero, gdy do Peru przyjechali dyplomaci i uczeni, na własne oczy zobaczyli, że został złamany grzbiet Andów. Tego, co niemożliwe dokonał polski inżynier. Ernest Malinowski, bohater narodowy Peru, przeprowadził przez góry słynną dziś Kolej Transandyjską. ”
Reszta tu:
http://przewodnik.onet.pl/polska/czlowiek-ktory-zlamal-grzbiet-andow,1,3293606,artykul.html
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie.
konstanty powiedział/a
Ten pan Nowak to kuriozalna postac,kiedys juz wslawil sie obrzydliwymi atakami na Kosciol.oczywiscie Katolicki. Moze ten pan by popyskowal do Chinczykow i wyegzekwowal ten mityczne i obiecane kary jak juz jest taki hardy.Cos mi sie zdaje ze to chyba nie byli zadni Chinczycy,tylko jacys szubrawcy zarejestrowali firme w Chinach.,zainteresowani wiedzieli.
Zbyszko powiedział/a
Polecam: jak sądy niszczą rodziny:
http://bgoczynski.wordpress.com/2009/01/10/psychopaci-i-kryminalisci-u-wladzy-jak-sady-niszcza-polskie-rodziny/
zdrada powiedział/a
…. a to ci pech , zima atakuje i Tuska i Nowaka nie uprzedzila , no to my ci zimo damy popalic ryknal Nowak !!! Chiny to porzadna firma !!! jak zatrudnili fagasow z Uzbekistanu to szukaj wiatru po saharze !!! , wkurwieni Tusk z Nowakiem mysleli ze styczen i luty to miesiace letnie a tu zima -20 a to w ciula przygrala zimka . Rozkradli pieniazki na wille z basenami , zameczki a tu kurwa mac asfalt sie rozlatuje , u mnie w USA autostrada ma 1,6 m. grubosci i mrozek -30 to pesteczka , moze -50 moglo by zaszkodzic ale nie -20 beda teraz szukac winnyck , to POpaprance , do PANA BOGA PO KASE on was zrozumie i odda ale kopem w dupe po kolei dla kazdego z osobna dupki POjrbane
zdrada powiedział/a
;jknkjn
Rysio powiedział/a
Gdy rząd zawierał umowę o budowę autostraty – to powininen też sprawdzić czy jest i jeżęli nie to umieścić w niej klazulę – kto jest odpowiedzialny za obługę i naprawę uszkodzeń po deszczach, ulewach, morozach, zimach, trzęsieniach ziemi, gradobiciu itp…
No ale to rząd – czego żeście się po tych durniach spodziewali?
Przecież chyba nie tego że nagle stanie się cud i że te barany zmądrzeją?
Haaaaaaaaaahahahahaahahaaahaaa !!!
http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20090205025139/uncyclopedia/images/0/03/Ugly-smile.jpg
Wszystkie drogi zresztą powinne być prywatne – tak jak piekarnie które pieką i sprzedają ciepłe chrupiące bułeczki.
Mielibyśmy zdrową wolnorynkową kapitalistyczną konkurencję i jechalibyśmy do wyboru albo drogą super-duper utrzymaną autostradą jedząć pyszną, ciepłą, chrupiącą bułeczkę albo darmową/tańszą wyboistą, rozwalającą się, popękaną poboczną drogą gryząc przy tym stary, suchy, czerstwy chleb dla konia. Z tym że nie na pewno – bo na takiej darmowo-wyboistej drodze musielibyśmy trzymać obiema rękami mocno kierownicę aby nam zębów nie powybijała.
Mówiąc prostym językiem – już bardziej prosto nie potrafię – jak jestśmy głodni to możemy pójści do pięciogwiazdkowej knajpy, zapłacić $1000-$2000 za posiłek, lubi kupić jednogo lub dwa hotdogi w budce na rogu za $5-$10. (Podaję ceny z Nowojorskiego Manhattanu).
Końcowy rezultat ten sam – pełny żołądek i uczucie sytości.
Tak samo powinno być z drogami – w każdym normalnym kraju.
—————————-
A tutaj jest trochę artykułów opisujących dlaczego prywatyzacja dróg to świetny pomysł napisanych i o prywatnych drogach( i dlaczego to jest bardzo mądry pomysł) przez ekonomistę szkoły austryjackiej prof. Waltera Blocka ( bardzo mądrego Żyda), który poświęcił temu zagadnieniu sporo czasu.
http://mises.org/journals/jls/4_3/4_3_6.pdf
http://mises.org/journals/jls/3_2/3_2_7.pdf
http://mises.org/journals/jls/7_1/7_1_1.pdf
I książka prof. Waltera Blocka na ten temat pt. “The Privatization of Roads & Highways”
http://mises.org/books/roads_web.pdf
Marucha powiedział/a
Re 9:
Baju baju, będziem w raju, jak mawiał mój dziadek tramwajarz.
RomanK powiedział/a
Bojkot jest inzynierem!!! Malo…. dobrym inzyniererm!~
I prawde pisze. Jakie mecyje naprawic pekniecia,,i zrobic w tych miejscach expansion joint,,,??? to az sie prosi,,,prawie zaden koszt. Widzialem zdjecia i oczywiscie pekniecia sa spowodowane mrozem,,,
Rysio powiedział/a
re 11. Widzę że Gajowy tak samo jak pisarze sowieccy – nie czytał ale krytykuje.
PS. A dziadek z pewnością jeżeli był specem od jazdy tramwajem to i wybitnym ekonomistą.
Marucha powiedział/a
Re 14:
Mój dziadek był prostym człowiekiem. Nigdy nie wzbił się na wyżyny przynależne ludziom wykształconym i inteligentnym – i nigdy też nie osiągnął dna ich głupoty.
Rysio powiedział/a
Te szczeliny w drodze/chodniku fachowo nazywają się szczelinami delatacyjnymi.
Szczeliny delatacyjne pozwalają każdej części drogi czy innej budowli niezależnie pracować i zmieniać kształt np. pod wpływem temperatury.
W PRL-owskich szkołach budowlanych było to uczone na pierwszym roku zawodówek i techników budowlanych.
Nie ma w tym żadnej filozofii – szczeliny budowlane to jest takie budowlane abc albo 2+2.
Mówi wam to Rysio: betoniarz-zbrojarz.
mironik powiedział/a
re10 A u nas np. zamiast jak w planie pręt zbrojeniowy 20mm daje się 18 bo kosztuje dużo mniej, wszyscy się kasą dzielą i samochody kupują, taka tam ‘prywatyzacja’
166 bojkot TVN powiedział/a
Rysio
Fachowo to są DYLATACJE Teraz technika poszła do przodu.
Dylatacje na drogach i mostach to specjalne konstrukcje liniowe, takie specjalne szczeliny,kontrolowane przerwy w konstrukcji, dzięki którym konstrukcje NIE PĘKAJĄ.
Jeśli Rysio zna się tak na ekonomii jak na DElatacjach, to ja cie …
Ty Rysio już lepiej nic nie pisz!
166 bojkot TVN powiedział/a
… bo jak Rysio zna się na polityce, to już wiemy po każdym Rysiowym kapłonie
Guła powiedział/a
Te naprawcze dylatacje rzecz jasna byłyby awaryjne, bo te projektowane są nie do pominięcia.
Nadmiar wilgoci w podbudowie i nie musi być -20, wystarczy minus dziesięć i popęka… źle mówię Bojkot?
Na tzw Berlince na Warmii można po bez mała wieku układać warstwę wierzchnią, asfaltową z niewielkimi poprzedzającymi naprawami. Kiedyś tam sie
samochody testowało.
Guła powiedział/a
Kurde przeczytałem wiadomość “skala jest dość poważna”
ja ja.
Muszą stać i patrzeć się wykonawcą “na rączki” z powodów technologicznych. Tu nie ma żartów. to nie skały Skandynawii, ubite piaski Ameryki, to rolne gleby polski. Bardzo trudne jak się okazuje.
Guła powiedział/a
Przepraszam oburzonych, ale Polski piszę z reguły z dużej litery.
166 bojkot TVN powiedział/a
Nie wiem jak na Warmii i na skałach.
Wiem o jednym odcinku drogi wojewódzkiej, jednocześnie ulicy w Warszawie, wybudowanej od nowa (od ziemi rodzimej) w 1985 roku. Kolejne asfaltowanie tego odcinka nastąpiło rok temu tylko dlatego, że pocięta została przez kanalizację. Przez 25 lat nikt nic nie musiał poprawiać na ul.Świerszcza. jeśli się mylę, mam nadzieję, że ktoś te informację skoryguje. T obyło nieprawdopodobne, ale przez te 25 lat, bez dylatacji, we wszystkich warunkach klimatycznych jakie mamy, asfalt, POLSKI ASFALT NIE POPĘKAŁ.
Marucha powiedział/a
Re 17:
Dylatacje na zdjęciu to jest nowy wynalazek europolski – tzw. dylatacje spontaniczne, dawniej zwane niefachowo pęknięciami.
Dylatacje spontaniczne można bez trudu zalepić przy pomocy plastic padding albo gliny.
Mordka Rosenzweig powiedział/a
re 11 & 14
Szanowny pan Gajowy,
Ja pan Mordka tesz mial swuj dziadek, ktury byl antysemitnik bo muwil do maly pan Mordka tak:
“Synu Dawida bierz kija i bij zyda”
Guła powiedział/a
#16
Panie Miron to nie byłby “rekord świata”. Na dalekim wschodzie – w Chinach? – most się zwalił ostatnimi dniami. Okazało się że pręty zbrojeniowe, no nie wszystkie, imitowała roślinność.
A liczył pan te pręty? Może dwudziestki nie było na składzie i nadzór zamienił na 18?
Guła powiedział/a
Pan Mordka to może być z frankistów ….
M.R. powiedział/a
MR
Prace budowlane i drogowe prowadzone są prawdopodobnie według norm niezgodnych z polskimi, materiały używane do budowy importowane z krajów gdzie zima jest lżejsza i stąd pękanie dróg , rozwarstwianie tynków itp.
Guła powiedział/a
To jest niemożliwe, panie M.R.
Może mieć miejsce, ale przy samowolce. Ale aż tak głupio, jak w rządzie, to chyba jeszcze nie jest?
Guła powiedział/a
Propaganda.
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 22
Z tą długowieczną drogą to pewnie było tak, że wykonano ją zgodnie z zasadami sztuki budowlanej. Czyli dokładnie tak, jak być budowana powinna.
Kiedyś kolega, który zna się trochę na drogach, widząc robotników, którzy przy remoncie drogi miejskiej jakieś oczywiste techniczne bzdury robili zapytał ich, dlaczego partaczą? Odpowiedź brzmiała: “A co będziemy robili w przyszłym roku?”
Krótko “Kota nie ma – myszy harcują“.
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 24
Panie Mordka szanowny. W pewnym państwie, w pewnym mieście, w pewnej kawiarni, w której zbierali się żydzi, ktoś będąc tam gościnnie wzniósł taki toast “No to, za następny HOLOCAUST!”. Bractwo z sąsiednich stolików porwało się do niego i już już rozerwaliby go na strzępy. On na to “Spokojnie! Ja też jestem żydem i wiem, co jest dla mnie dobre!”. Miejscowi wyhamowali zupełnie…
Rysio powiedział/a
re 17. Bojkotka – dałem bardzo proste wytłumacznie – abyś nawet ty mogła je zrozumieć.
Rysio powiedział/a
re 18. Znam się wystarczająco tyle na polityce – aby nie głosować na parchów – tak jak ty.
Rysio powiedział/a
re 27. A jest jeszcze coś takiego na polskich budowach co się nazywa – inspektor nadzoru?
Sołtys powiedział/a
Szanowni Państwo problem nie tkwi w wierzchnich warstwach a w podbudowie tzw.” mrozówce “.Mrozówka jest to mieszanina piasku i kruszyw o dość dużej gęstości nasypowej.Do jej wytworzenia powinno się używać średniej jakośći piasku a najlepiej pospółki.A czego się używa w Polsce? Wszystkiego.Ziemi z wykopu i różnych innych śmieci.Kiedyś byłem świadkiem jak w jedną z obwodnic wbudowano odpady z odlewni,zużyte formy odlewnicze.Zapytacie pewnie. gdzie nadzór inwestorski?No cóż papier wszystko przyjmie a kieszeń każdą ilość pieniądza.Wiem o czym piszę ponieważ dużo czasu przez ostatnie dwa lata spędzilem na takich budowach.Powiem jeszcze jedno że największe lody kręcą firmy drogowe z zachodnim kapitałem,a my zasówamy u nich za tależ zupy.
Marucha powiedział/a
Re 35:
Nic nie rozumiem, panie Soltysie.
Przecież wszystko, co robią firmy prywatne, jest lepsze, tańsze i solidniejsze, niż to, co robi państwo.
To skąd takie oszustwa, złodziejstwa i ogólna fuszerka?
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 36
“To skąd takie oszustwa, złodziejstwa i ogólna fuszerka?”
- Założę się, że to wina zbyt małej ilości wolnego rynku. Po prostu przetarg na budowę tych dróg wygrała nie ta firma, która wygrać, wg zasad wolnorynkowych, powinna. Gdyby firmy walczyły o kontrakt kalachami, moździerzami i czołgami, to na pewno wygrałaby firma najsilniejsza. I to właśnie ONA wykonałaby te drogi w taki sposób, że przez 100 lat nie byłoby na nich żadnych pęknięć. A tak… Co?… Państwo się wtrąciło i wszystko zepsuło!
j powiedział/a
Ad. 12 – RomanK
Bardzo sie ciesze Panie Romanie, ze swoim autorytetem podparl Pan nieco Pana 166 bojkot TVN , ktory bardzo rozsadnie i fachowo skomentowal temat. Pan 166 bojkot TVN, z ktorym niekoniecznie musze sie zgadzac w sprawie polityki czy innych, nie moze byc tu w Gajowce, gdzie pielegnujemy wartosci etyki chrzescijanskiej tak wulgarnie niszczony i upokarzany wlasciwie bez powodu. Pisza tu sobie co chca ludzie duzo mniej inteligentni, duzo mniej kulturalni, duzo mniej fachowi i duzo mniej interesujacy od niego i…. nie spotykaja ich zadne restrykcje. Nie ma takich gwaltownych reakcji.

Czyzby zawsze potrzebny byl jakis koziol ofiarny zeby podleczyc wlasne kompleksy. Nawet plec biednemu Panu 166 bojkot TVN zmieniono, bo latwiej walic jak w worek treningowy w” babska idiotke” nie w “meskiego idiote”, nieprawdaz?
Ech zycie…..
Pozdrawiam
PS. Tak sobie po babsku mysle, ze jesli tak pragniemy zmieniac “na lepsze” innych, to moze zacznijmy najpierw od siebie, prawda?
Rysio powiedział/a
re 36/37 “..To skąd takie oszustwa, złodziejstwa i ogólna fuszerka?..”
Jak to skąd?
Państwo – instytucja zamawiająca – i jej urzędnik państwowy ( inspektor nadzoru ) po prostu się opier..dala. Urzędnik nie sprawdza doładnie jak idzie robota i jakie materiały są używane do wykonywania danej budowli, bo to nie jego forsa – urzędnik państwowy olewa to po prostu ciepłym moczem.
Gwarantuję, że taka sama autostrada – zamówiona przez prywaciarza – była by zbudowana bez zarzutu. Kapitalista który by ją zamówił patrzyłby wykonawcy na ręce bardzo dokładnie cały czas. Było nie było w grę wchodzą jego własne pieniądze.
I miałby nie jednego, nie dwóch ale kilku niezależynych od siebie inspektorów nadzoru, kontrolujących nie tylko budowę – ale także siebie nawzajem.
PS. Bardzo dokładnie opisuje tego rodzaju problemy nienadawalności się urzędników i biurokratów do zadań gospodarczych w swojej książeczce pt. Biurokracja – Mises.
http://mises.org/Books/bureaucracy.pdf
“Ja bajki tak lubię ogromnie…” – admin
osoba prywatna powiedział/a
Fuszerki tez sie planuje.
Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
Rysio powiedział/a
re 37. Mylisz całkowicie pojęcia Krzysztofie M.
Na wolnym rynku nie było by nic państwowego. (to tylko w socjaliźmie państwo jest włascicielem gruntów, budynków itp….)
Drogi, autostrady, stadiony były by prywatne.
Były by zamawiane przez jednych kapitalistów i budowane przez drugich kapitalistów.
I każdy kapitalista patrzyłby drugiemu na ręce – baaaaaaaardzo dokładnie, patrzyłby bo w grę wochodziły by jego własne pieniądze – a jak dobrz wiemy, gdy w grę wchodzą piniędze – to żartów nie ma.
PS. Zresztą Krzysztofie M. sam wiesz to z własnego doświadczenia – gdy używasz swojego miernego kapitału do zakupu czegoś.
Przy zakupie inczej egazminujesz kilka ziemniaków a inaczej zakup czegoś poważniejszego np. lodówki, telewizora, komputera, domu, samochodu…
Sołtys powiedział/a
A Rysio wie że nadzór inwestorski prowadzą prywatne firmy wygrywające w generalnej dyrekcji przetarg na prowadzenie nadzoru?
Rysio powiedział/a
re 42. Oczywiście że wie – “..nadzór inwestorski prowadzą prywatne firmy wygrywające w generalnej dyrekcji przetarg..” – a potem robią w durnia, durnych rządowych biurokratów, że aż miło.
Dużo trudniej im zrobić w durnia prywatne firmy kpaitalistyczne.
Widać to bardzo dobrze na przykładzie amerykńskich wierzowców.
Takiej samej bardzo dobrej jakości były by też prywatne drogi i mosty – gdyby socjaliści się w nie nie wpieprzali.
Rysio powiedział/a
Zresztą próbkę jakościową produkcji rządowej mieliście wszyscy pijąc w PRLu wódkę bałtycką i jabola – J23.
To dlaczego was dziwi podła jakość autostrad i stadionów wykonywanych dla rządu?
Guła powiedział/a
Rysio tak pieprzy jakby w kapitalizmie nie było zleceń rządowych.
A tu wgląd w polskie realia budowania autostrad. Pola, pola, pola. Ziemia od wieków uprawna, lub ugory. Odrolniona na potrzeby budowania dróg.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Autostrada_A1_%28Polska%29
Mogą mieć dobrze wykonaną podbudowę, właściwą warstwę odsączającą zwaną przez pana Sołtysa “mrozową” w samych gruntach napotyka się na wiele niespodzianek i należy na bieżąco korygować projekt. Uzyskanie jednorodności posadowienia budowanych autostrad na różnorodnych gruntach to i problem i duży koszt.
Siłą rzeczy w Kraju autostrady muszą być drogie. Oczywiście w zakresie uzasadnionym.
Guła powiedział/a
ad 45
We Włoszech, kolebce budownictwa, w końcu nie tak dawno, afera za aferą budowlaną, firm prywatnych na państwowych zleceniach i zleceniach inwestorów prywatnych też. W USiA również.
Guła powiedział/a
Aha
Jak się monitoruje, a nie strzela, to sie wie. To nie Maxim.
A jak tam panie Rysiu ten samopowtarzalny, dalekosiężny? Znalazł pan co?
Aha
Szkoła Rzemiosł to była? Powie pan gdzie?
Guła powiedział/a
Może być tylko nazwa ulicy. Te szkoły dawno POlikwidowali.
Guła powiedział/a
A skoro “już idzie” to krótko o gruntach. Wystarczy podzielić je na przepuszczające wodę – to grunty już bardziej lub mniej ale konstrukcyjne, których właściwość określa się stopniem zagęszczenia. I grunty nieprzepuszczające wodę – nie konstrukcyjne, określa się ich własność stopniem plastyczności. I te grunty nieprzepuszczające wodę – rodzime! to problem, który rozwiązuje się “wymianą gruntu”
To tak w zakresie zbrojarza – betoniarza.
Rysio powiedział/a
Guła w jakim kapitaliźmie?
W USA już od 100 lat wchodzi socjalizm.
Wszystkie zlecenia rządowe w USA sa, przecież socjalistyczne – zapoczątkował je na wilelką skalę FDR (Roosvelt).
Gdyby nie te autostrady (budowane w latach 1930), w które utopiono miliardy, biliony, tryliony dolarów to byśmy dzisiaj latali samolotami i helikopterami i żadne drogi do niczego by nie były by nam potrzebne.
A tak to du.pa zbita – trza się telepać na czterech kółkach z jednogo końca ameryki na drugi przez kilka dni. Podróż która by zajęła 4 godziny lotu własnym, małym, zgrabnym, odrzutowym samolotem.
Stan Pana Rysia znów się pogorszył… – admin
Rysio powiedział/a
re 48. PO szkoły – to je polikwidowali – co w tym dziwnego.
Gdyby to była twoja prywatna szkoła to mógłbyś ją sobie trzymać tak długo jakbyś chciał.
No ale koncept, że mógłbyś mieć własną prywatną szkołę i całkowicie o niej decydować wdług swojego własnego widzimisię to dla ciebie Guła chińszczyzna – nieprawdaż?
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 44
“próbkę jakościową produkcji rządowej mieliście wszyscy pijąc w PRLu wódkę bałtycką i jabola – J23.”
- A teraz Rysio weźmie i zrobi se analizę, jak szybko wzrasta liczba hospitalizowanych młodych ludzi z ciężkimi uszkodzeniami narządów wewnętrznych, poszuka przyczyny tych uszkodzeń, powie nam, dlaczego ta przyczyna, to pite litrami energetyki, a potem porówna to ze skutkami picia jaboli.
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 41
“I każdy kapitalista patrzyłby drugiemu na ręce – baaaaaaaardzo dokładnie”
- Rozumiem, że słaby kapitalista patrzyłby na ręce silnemu kapitaliście. Ale robiłby to baaaaaaaardzo krótko.
Jak Rysio z takim intelektem trafia do bankomatu? No, nieprawdopodobne…
Rysio powiedział/a
Po co?
Każdy dorosły sam odpowiada za siebie i za swoje czyny.
Przyroda jest tak pięknie stworzona przez Pana Boga że równo daje po du..pie tym którzy się jej stawiają.
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 45
“Rysio tak pieprzy jakby w kapitalizmie nie było zleceń rządowych. ”
- Myślę, że Rysio tak pieprzy o kapitalizmie, którego nie ma, a do którego Rysio tęskni po nocach. I cały problem w tym, że Rysio nie dostrzega, że idzie w ślady komunistów, którzy śnili po nocach o innej, ale też utopii.
Rysio powiedział/a
re 53. Kilka razy w życiu zdrzyło mi się kupić felerny produkt.
Za każdym razem miałem bardzo dobrą nauczkę aby być jeszcze bardziej ostrożny przy zakupach.
Było nie było w grę wchodzą moje własne pieniądze. Dlatego obojętnie czy kupuję od wielkiego producenta czy od małego – zawsze najpierw obmacuję dokładnie to co kupuję.
Lepjej i dokładniej jak babę.
Haaaaaaaaaaaahahahahaaha !!!
PS. Bankomatu nie używam – w 99% obracam żywą gotówką.
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 39
“Bardzo dokładnie opisuje tego rodzaju problemy nienadawalności się urzędników i biurokratów do zadań gospodarczych w swojej książeczce pt. Biurokracja – Mises.”
- A jak się nazywa urzędnik pracujący w firmie prywatnej?
Guła powiedział/a
Rysio a jak już dojdziesz do teleportacji to płacz Twój nad straconą mamoną na konwencjonalne środki podróżowania końca mieć nie będzie…A ileż to byłoby cielców. Sam powiedz.
Przypomniałem sobie, betoniarka która zakręciła Tobą stała gdzieś na Śląsku. No i już mnie nie męczy ciekawość.
Rysio powiedział/a
Aaaa – urzędników pracujących w firmach prywatnych opisuje Mises w swojej drugiej książeczce pt. “The Antycapitalistc Mentality”.
http://mises.org/etexts/anticap.pdf
Jak je obie Krzysztofie M. przeczytacie to od razu będziecie w czołówce ludu rozumiejącego problemy ekonomiczne.
Rysio powiedział/a
re 58. Guła – dlaczego masz takie żydowskie podejście i nie chcesz aby Polacy na obczyźnie się bogacili? Co widzisz w tym złego?
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 59
Dobra. A jakie są różnice między tymi urzędnikami?
Rysio powiedział/a
re 61. Ano takie Krzysztofie, że gdy ty jako kapitalista za własne pieniądze zatrudniasz “prywatniego urzędnika” do roboty – to po to aby ci konkretną robotę wykonywał a nie pierdział bez sensu w stołek tak jak to robi każdy bez wyjątku urzędnik państwowy.
PS. A wy co Krzsztofie – czytać nie umiecie?
Obie te książeczki są już dawno wydane po polsku.
Guła powiedział/a
Ryszard, a gdzie tak brzydko napisałem? Cielce buduje się
, tworzy się ze złota. A to już inwestycja w złoto.
To ja Polakom na obczyźnie, dokładnie Tobie, źle życzę?
A co do autostrady to; odwierty geologiczne do projektowania pewnie nie są gęściej wykonywane po trasie niż co 1 km. I najpewniej w Owerloku raz na jednej nitce raz na drugiej. Więc to co się stało to zwyczajne dzieje i na dodatek , wiec sam cymes (brylant?), na etapie warstwy podkładowej zwanej podbudową. Nie chodzi mi o Nowaka ale o tych wykonujących pracę.
Co zrobią. Najpewniej kierownik odcinka poprosi o miejscowe odwierty geologiczne i już będzie wiedział wszystko…
Dalej, ale dalej to już oczywiste…
Rysio powiedział/a
“….Cielce buduje się , tworzy się ze złota…..”
No właśnie – chodzi o to aby każdy Polak i na obczyźnie i w Polsce miał tyle złota aby mógł sobie z niego gdyby tego chciał odlać złotego cielca. Mogłby wtedy od czasu do czasu urąbać kawałek nogi albo i cynadery
odrąbać i kupić sobie za nie skolko ugodno.
Czy masz coś przeciwko posiadaniu złota?
Złoto to złoto – pieniądz i magazyn bogactwa.
I co najważniejsze – złoto – jest niezależne od każdego żydowskiego rządu.
PS. A przechowywać możesz je w jakiej kolwiek postaci – w monetach, sztabach lub w cielcu.
Miet powiedział/a
Tyle rzeczy sprowadza sie z Hameryki – a gdyby tak podpatrzec jak sie buduje prawdziwe autostrady.
Przeciez tutaj byly wybudowane kiedy w wielu krajach sie jeszcze o nich nie snilo.
O amerykanskich autostradach pisal kiedys Wankowicz.
Moze dobrze by bylo gdyby polscy budowniczowie autostrad poczytali sobie Wankowicza przed przystapieniem do budowy .
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 62
Czyli Mizes nie był przeciwko urzędnikom jako takim. Tylko przeciwko patologiom organizacyjnym. I co? Nie da się tego zrobić dobrze? Da się.
Więc to nie w fakcie istnienia urzędników leży całe zło.
A Rysio to się uczył o organizowaniu? czy tylko o metodach zdobywania złota?
Guła powiedział/a
“I co najważniejsze – złoto – jest niezależne od każdego żydowskiego rządu”
Co ty Rysiu nie powiesz. A wiesz jak doprowadzono do kryzysu w latach dwudziestych ubiegłego wieku w USiA?
Zabroniono posiadania złota obywatelom a ci przekazali wszystko co mieli, waaadzy.
Potem wypowiedziano im kredyty no i powstał krach.
Masz jeszcze jakieś wątpliwości?
Krzysztof M powiedział/a
Teraz Rysiu to ma big problem. Każdą posiadaną sztabkę złota musi Rysio przewiercać na wylot. Bo to może być nie złoto, a wolfram.
Marucha powiedział/a
Rysiu znów chrzani o “kapitaliście” który dba o swoją firmę (bo chce ją przekazać dzieciom i wnukom), zatrudnia tylko kompetentne osoby – a w dodatku zależy mu na daniu konsumentom jak najlepszego produktu za jak najmniejsze pieniądze. Poza tym jest oczywiście kryształowo uczciwy, etyczny itp. itd. sru tu tu tu kłębek drutu. Bajki, jak u komunistów, gdzie to wszyscy mieli pracować dla dobra wspólnego i za nic nie płacić.
A naprawdę wygląda to tak, że właścicielem firmy są tysiące akcjonariuszy, z których większość nie ma zielonego pojęcia, czym firma się zajmuje. Firmą zarządza jakiś facet albo kilku wynajętych facetów (a nieraz i bab), którzy mają władzę nad dużymi pieniędzmi, jakie do nich nie należą. Celem zarządu jest utrzymanie się jak najdłużej u żłobu i nachapanie się jak najwięcej pieniędzy, bo i tak za kilka lat wylecą z posady. Czy oni myślą perspektywicznie? Czy planują przekazanie firmy swym potomkom?
Czym takie zarządzanie różni się od zarządzania państwowym przedsiębiorstwem?
Co robi taki zarządca? Podlizuje się akcjonariuszom. A więc np. redukuje zatrudnienie, co chwilowo zwiększa “opłacalność” firmy. Nie dokonuje żadnych strategicznych, długodystansowych decyzji, które na początku oznaczałyby pewne wyrzeczenia, a potem mogłyby się z nawiązką zwrócić.
Oczywiście zdarzają się wyjątki. Ale ja już naprawdę mam serdecznie dosyć słuchania pierdoł, które mają odniesienie jedynie do niewielkich, rodzinnych firm. Rzygać mi się chce, gdy słyszę o “wolnej konkurencji”, bo czegoś takiego NIE MA – za to są układy, zmowy, kartele, podpalacze, reketierzy, o czym niestety żaden Mises nie napisze.
ja powiedział/a
Zabawne ze więcej w sprawie spekań autostrad zabierają głos politycy niż prowadzący nadzór nad autostradami. Te spekania to nic innego jak spękania tzw odbite na skutek zastosowania stabilizacji gruntu cementem na tyle silnej ze pod wpływem temp. oraz inne rozszerzalności liniowej miedzy betonem a asfaltem doszło do tych spękań. Będą one wychodzić juz zawsze i przenosić się na kolejne warstwy. GDDKiA narzuciło rozwiązanie stosowania stabilizacji gruntu cementem ponieważ taka technologia jest stosowana w polsce od ponad 40 lat i doświadczenia z peknięciami sa znane od 40 lat. Do budowy nasypów stosuje się niestabilne piaski równoziarniste dlatego trzeba je stabilizować cementem a efekt tej stabilizacji jest taki ze róznica w rozszerzalności temp. betonu i asfaltu powoduje spękania przez całą rubość nawierzchni. Ot cała filozofia i głupota tzw fachowców a politycy muszą jakość ciemnocie wciśnać kit.
Rysio powiedział/a
re 66. Oczywiście że Mises nie był przeciwko istnieniu urzędników.
Mises był jak najbardziej za istnieniem urzędników państwowych, których to uważał za bardzo koniecznych i potrzebnych do działania państwa.
Tyle tylko, że Mises rozróżnia bardzo dokładnie między urzędnikami niezbędnymi i takimi którzy są potrzebni psu na budę.
Pierwszy raz jak przeczytałem Biurokrację – Misesa to byłem w szoku bo w swojej naiwności myślałem, że Mises będzie urzędników tylko krytykował.
PS. No a teraz zadajcie sobie proste, podstawowe pytanie – ilu z obecnych urzędników tak naprawdę jest niezbędnych do funkcjonowania państwa, a ilu siedzi totalnie bezużytecznie pierdzi w stołki?
Marucha powiedział/a
Re 71:
P. Rysio przebił Misesa:
Mises był jak najbardziej za istnieniem urzędników państwowych, których to uważał za bardzo koniecznych i potrzebnych do działania państwa.
Według Rysia państwo nie jest do niczego potrzebne, więc po co ma działać?
Tyle tylko, że Mises rozróżnia bardzo dokładnie między urzędnikami niezbędnymi i takimi którzy są potrzebni psu na budę.
Tym się różni od Rysia, że Rysio żadnych takich rozróżnień nie robi.
Rysio powiedział/a
re 67. Tak rzeczywiście Guła masz rację – tak było w USA amerykanie przekazali całe swoje złoto władzy. Było to w czasach gdy przeciętny amerykanin bardzo ufał swojem rządowi. W tamtych latach amerykanie tak samo ufali swojemu rządowi jak obecnie olbrzymia większość Polaków ufa JPII.
Oczywiście nie wszyscy – i w tamtych 20-30 latachy byli tzw. “blogowicze Maruchy”, którzy rządowi za cholerę nie ufali. Jednym z nich był prawnik z Manhattanu Frederick Barber Campbell – którego okradł z jego złota złodziej prezydent FDR i jego złodziejscy urzędnicy.
Poniżej tekst….
http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,882486-1,00.html
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 71
“No a teraz zadajcie sobie proste, podstawowe pytanie – ilu z obecnych urzędników tak naprawdę jest niezbędnych do funkcjonowania państwa, ”
- Toż zdaniem Rysia wszystko ma być prywatne, więc urzędnicy państwowi, w pojęciu Rysia, nie będą potrzebni.
W administracji są przerosty, wszyscy to wiemy. Ale jak się liberałów… sorry… socjalistów do Sejmu wybiera, to jak ma być? Królików jest dużo, a każdy królik na krewnych i znajomych. Polacy wybrali do Sejmu tych, dla których to pieniądz jest najważniejszy.
Rysio powiedział/a
re 72. Czy Gajowy naprawdę musi mnie wkurzać odnośnie Misesa tak samo jak blogowicze wkurzali Gajowego odnośnie kotów?
Po pierwsze – Rysio bardzo lubi ekonomistę żyda Misesa, którego bardzo wiele książek przeczytał od deski do deski. Czytanie Misesa daje wiele korzyści – np. krytyczne spojrzenie na ekonomiczne (najbardziej efektywne) zarządzanie własnymi finansami.
Po drugie – to wcale nie znaczy że Rysio z Misesem się w 100% zgadza.
Po trzecie – Panie Gajowy – nie zgadzam się w 100% nie tylko z Misesem, ale także z Gajowym, blogowiczami, z towarzyszką małżonką, z moimi znajomymi bliższymi i dalszymi, nie zgadzam się w 100% nawet z samym Rysiem.
“..Tym się różni (…Mises…) od Rysia, że Rysio żadnych takich rozróżnień nie robi….”
- Cieszy że chociaż raz Gajowy pochwalił Misesa.
- Rysio jak najbardziej takie rozróżnienia robi – bierze liczbę urzędników Misesa i tnie ją brutalnie na pół.
PS. Może na koniec się Gajowy zastanowi i zada sobie pytanie – ilu z obecnych urzędników tak naprawdę jest niezbędnych do funkcjonowania państwa, a ilu siedzi totalnie bezużytecznie pierdzi w stołki?
Było nie było Gajowy też płaci za to pierdzenie.
Rysio powiedział/a
Apropo – wystarczy aby urzędników powoływano na najniszczym szczeblu – wiejskim, gminnym, osiedlowym, miastowym.
Tych lokalnie powołanych urzędników oplacali by bezpośrednio mieszkańcy tych okręgów.
Natychmiast byśmy się przekonali ilu urzędników tak naprawdę nam potrzeba.
PS. Bo chodzi przecież o to aby jak najwięcej decyzji było podejmowane przez nas samych.
Rysio powiedział/a
re 74. “….Toż zdaniem Rysia wszystko ma być prywatne, więc urzędnicy państwowi, w pojęciu Rysia, nie będą potrzebni….”
Ależ nie Krzysztofie M. nie zrozumiałeś mnie. Urzędnicy państwowi jak najbardziej będą potrzebni – tyle tylko że w ilosci mniejszej niż obecnie – 1/10 albo może i 1/20.
Rysio powiedział/a
re 72. Czy nie wstyd Gajowemu że do tej pory nie przeczytał Misesa – Biurokracji i Atymentalności Kapitalistycznej?
Marucha powiedział/a
Re 75:
Najwyraźniej (jak sam stwierdził) Rysio nie zgadza się również z samym sobą. Raz bowiem zadaje pytanie, po co komu w ogóle jest potrzebne państwo, czyli ewidentnie sugeruje jego zbędność. Innym zaś razem uznaje potrzebę istnienia państwa…
Może by Rysio zasiadł sobie przy stole, nalał wódki i roztrząsnął sam ze sobą owe sprzeczności?
A co do istnienia wielkiej liczby zbędnych urzędników w polskojęzycznych rządach, to Rysio naprawdę nie musi mnie o tym przekonywać. Z tym, że z poprzednich rysiowych elukubracji wynikało, iż żaden urzędnik nie jest do niczego potrzebny i wszystkich powinno się usunąć. Teraz Rysio zmienił zdanie.
Więc może jednak rozmowa z samym sobą przy wódce (może być brandy albo whisky) jest konieczna aby przedyskutować niekonsekwencje w poglądach?
166 bojkot TVN powiedział/a
78/79
Gratuluje NIEPRZECZYTANIA Misesa. Człowiek ma dzięki temu jeden (?) dzień życia więcej do własnej dyspozycji.
Rysio powiedział/a
re 80. Gratulacje tym ważniejsze, że wszyscy socjaliści – ci z zachodu i ci ze wschodu także nie-czytania Misesa nie tylko pragnęli ale wprost rządali.
No i oczywiście strzelali w łeb tym którzy przypadkiem Misesa i jemu podobnych kapitalistycznych pisarzy przeczytali.
PS. Bojkotka – a czy mogła byś mi, tak po starej znajomości, polecić jeszcze kilku pisarzy których według ciebie nie warto czytać?
http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20090205025139/uncyclopedia/images/0/03/Ugly-smile.jpg
Rysio powiedział/a
re 79. Odnośnie urzędników to tak po prawdzie nigdy nie zmieniłem zdania!
Ciągle jestem za tym aby 100% urzędników najpierw wywalić na zbity pysk, na bruk a dopiero potem lokalnie, gminy i miasteczka niech ich zatrudniają w miarę własnych potrzeb – oczywiście opłacając ich za swoje lokalne podatkowe pieniądze.
Zapewne mielibyśmy rok czy dwa niedobór urzędników – ale czy Gajowy naprawdę myśli, że to by byla taka straszna tragedia – zwłaszcza, że przez dziesięciolecia mieliśmy i ciągle mamy taki ich wielki nadmiar.
Krzysztof M powiedział/a
Ad. 77
“Urzędnicy państwowi jak najbardziej będą potrzebni – tyle tylko że w ilosci mniejszej niż obecnie – 1/10 albo może i 1/20.”
- Zgoda. I kto to ma zrobić? Liberałowie coichniema?