Orbán wytyka podwójne standardy
Posted by Marucha w dniu 2012-02-25 (sobota)
Za “całkowicie irracjonalną” uznał premier Viktor Orbán propozycję Komisji Europejskiej, by o 495 mln euro (co odpowiada 0,5 proc. węgierskiego PKB) zmniejszyć w 2013 r. przekazywane Węgrom fundusze unijne ze względu na nadmierny deficyt budżetowy. Szef rządu wytyka, że zamiast pochwalić jego ekipę za znaczne obniżenie zadłużenia, Komisja Europejska szuka bata.
- Dlaczego chce się zabrać nam pieniądze, podczas gdy gdzie indziej udostępnia się je workami? – pytał Orbán podczas wystąpienia w Niemieckim Klubie Gospodarczym w Budapeszcie, w oczywisty sposób nawiązując do pomocy udzielanej Grecji pogrążonej w gigantycznym kryzysie.
Przemawiając do aktywnych na Węgrzech przedstawicieli niemieckiego biznesu, premier zauważył, że tego typu działania Brukseli to stosowanie “podwójnej miary”.
- Podczas gdy rząd obniża zadłużenie państwa, przywódcy UE chcą ukarać ludzi na Węgrzech za nieodpowiedzialną politykę poprzedniego rządu – zauważa.
Orbán zwrócił uwagę na brak logiki w postępowaniu Komisji Europejskiej. Jak argumentował, w ubiegłym roku, czyli już pod jego rządami, deficyt budżetowy Węgier zszedł po raz pierwszy od momentu wstąpienia tego kraju do Unii Europejskiej w 2004 r. poniżej wymaganych 3 procent. Podobny wynik spodziewany jest w tym roku (około 2,8 procent). To ósmy z najniższych deficytów spośród całej “27″.
Dla Budapesztu sankcje KE są kontrowersyjne również z prawnego punktu widzenia – nie można ich nakładać na podstawie “przypuszczeń co do przyszłości”. Jak zaznaczono w specjalnym oświadczeniu, pomimo takich krzywdzących projektów rząd Węgier jest gotowy kontynuować konsultacje z instytucjami unijnymi, by dojść do porozumienia.
Komisja Europejska zagroziła w środę, że wstrzyma wypłacenie Węgrom niemal pół miliarda euro z funduszu spójności UE, uzasadniając tę decyzję nieprzestrzeganiem unijnych norm dotyczących dopuszczalnej wysokości deficytu budżetowego. Co ciekawe, przedstawiciele Komisji twierdzą, że nie jest to kara, lecz raczej “forma zachęty” dla Węgier, by poprawiły sytuację budżetową. Komisja twierdzi, że od czasu objęcia w maju 2010 r. władzy przez prawicowy rząd Viktora Orbána nie doszło na Węgrzech do trwałego obniżenia deficytu budżetowego i długu publicznego. Bruksela przewiduje, że po znaczącej poprawie w 2011 i 2012 r. Budapeszt nie zdoła zrealizować wyznaczonej jako cel na rok 2013 redukcji deficytu finansów publicznych do 3 proc. PKB (zdaniem KE, wyniesie on 3,7 proc.). Unijny komisarz ds. walutowych Olli Rehn stwierdził zagadkowo, że kary tej Węgry mogą uniknąć, jeśli w tym roku podejmą “przekonujące KE działania w celu zredukowania deficytu”.
- Do 1 stycznia 2013 r. Węgry mają czas, by podjąć odpowiednie działania i uniknąć zawieszenia funduszy – oświadczył przed trzema dniami w Brukseli. Jednak choć premier Orbán i węgierski minister finansów napisali list w sprawie planowanych kroków mających zredukować deficyt, Komisja i tak uznała je za “niewystarczające”.
W budżecie UE na lata 2007-2013 dla Węgier przewidziano 8,6 mld euro w ramach polityki spójności. W 2013 r. kraj ten powinien dostać z tej puli 1,7 mld euro. Gdyby też doszło do skutku zawieszenie przekazania środków spójności w ramach procedury nadmiernego deficytu, byłby to precedens w Unii Europejskiej.
Marta Ziarnik
http://naszdziennik.pl/
Wszystkim odwiedzającym gajówkę, serdecznie dziękuję za uwagi i komentarze - ale podkreślam, iż nie odpowiadam za ich treści. Zapraszam również na forum dyskusyjne:







Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii
Brus_Zły_Lis powiedział/a
a tutaj coś o morozowskim
http://czerwonykiel.blogspot.com/2012/02/zwiczajnie-morozowski.html
maran powiedział/a
super video Maxa Keisera
http://www.deliberation.info/keisers-advice-to-bank-robbed-countries/
z internetu powiedział/a
Video wrzucone w 2010 ale jakze ciagle aktualne:
Andrzej Rosiewicz, Banksterzy, prosto o kryzysie gospodarczym
Bratankowie Węgrzy wybrali w wyborach prawicę, która rządzi większością i oni natychmiast opodatkowali “panom bankierom” w większości zagranicznym tak jak w Polsce operacje bankowe - wielki czas by skończyła się ta “dojna krowa ” Polska…
koradekk