Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Znaczenie papiestwa dla świata

Posted by Marucha w dniu 2013-03-15 (piątek)

KAROL JÓZEF FISCHER
BISKUP TYTULARNY MALLIJSKI, SUFRAGAN PRZEMYSKI

Pietro Perugino – Chrystus wręczający klucze Piotrowi

Znaczenie papiestwa dla świata

Papież jest to potęga na ziemi najpierwsza i najwyższa, bo jego rządy są duchowne, on rządzi sumieniami i to w imię Boga, bo jest Namiestnikiem Chrystusa Pana na ziemi. To w dzisiejszym odczycie chcę wam, szanowni słuchacze, wykazać i udowodnić. Obchodów rocznicy wyboru Papieża głównym celem jest spotęgowanie przywiązania wiernych do Św. Stolicy Apostolskiej, a iżby ten cel był osiągnięty, trzeba od czasu do czasu dać, osobliwie inteligencji, dogmatyczny wykład o Prymacie Papieża i jego nieomylnym nauczycielstwie a tym samym o znaczeniu papiestwa dla świata.

Syn Boży, druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, Ojcu współistotny, stał się dla naszego zbawienia człowiekiem. Począł się z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Dziewicy. Otrzymał na obrzezaniu imię Jezus, które Sobie sam obrał, o czym uwiadomił Maryję przez Anioła. Nazywamy Go też Chrystusem, tj. Pomazańcem, jako naszego króla i najwyższego kapłana. Nauczał nas o Bogu i obowiązkach naszych względem Boga i bliźnich naszych, cierpiał i umarł za nas, by nas od grzechów odkupić. Ażeby dzieło Jego było trwałe, założył społeczność, zespół wszystkich ludzi, którzy weń uwierzyli lub uwierzyć mieli, który to zespół sam nazwał Kościołem.

W jaki sposób Jezus Chrystus założył Swój Kościół?

1. Z pomiędzy uczniów Swoich wybrał dwunastu, których nazwał Apostołami, tj. Wysłańcami Swymi do ludzi, i dał im moc trojaką: magisterii, ministerii, regiminis, nauczania, usługiwania, rządzenia. Dał im moc nauczania, tj. głoszenia Jego nauki, przez to, że im mówił: Idąc nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, nauczając je chować wszystko, cokolwiek wam przykazałem (Mt. 28, 19. 20). Nadał im moc usługiwania czyli urząd kapłański czyli władzę sprawowania Przenajświętszej Ofiary Ciała i Krwi Pańskiej i sprawowania tajemnic Bożych, tj. Sakramentów. Kiedy bowiem przy Ostatniej Wieczerzy chleb i wino przemienił w Ciało i Krew Swoją, mówiąc nad chlebem i winem słowa: To jest Ciało Moje, to jest Krew Moja, rzekł potem do Apostołów: To czyńcie na Moją pamiątkę (Łk. 22, 19). I dał im moc odpuszczania grzechów, mówiąc do nich: Weźmijcie Ducha Świętego: których odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a których zatrzymacie, są zatrzymane (Jan 20, 22. 23). W jaki sposób dał im moc sprawowania innych Sakramentów, to pomijam dla krótkości. – I dał im moc rządzenia zespołem wiernych, mówiąc: Cobyściekolwiek związali na ziemi, będzie związane i w niebie: a cobyściekolwiek rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie (Mt. 18, 18), a osobliwie mówiąc: Jako Mnie posłał Ojciec, i Ja was posyłam (Jan 20, 21), bo te słowa znaczą: Całą władzę, jaką Mnie dał Ojciec nad duszami, Ja wam daję.

Posłał Pan Jezus Apostołów już w drugim roku nauczania Swego na opowiadanie wesołej nowiny, iż przybliżyło się Królestwo niebieskie (Mt. 10, 7), posłał, ale tylko do owiec, które poginęły z domu izraelskiego (tamże 6), do Żydów, bo im jako narodowi wybranemu przysługiwało pierwszeństwo. Wkrótce potem dał Apostołom do pomocy 72 uczniów: potem naznaczył Pan i drugich siedemdziesięciu dwóch i rozesłał ich po dwóch do wszystkich miast i miejsc, dokąd Sam przyjść miał, i mówił im: Żniwo iście wielkie ale robotników mało itd. (Łk. 10, 1. 2). Przez to Pan Jezus już teraz zaznaczył, że chce, żeby w Jego przyszłym Kościele byli kapłani dwóch rzędów czyli stopni: mający pełność kapłaństwa czyli Biskupi, i mający władzę ograniczoną, tj. zwykli kapłani. Wstępując do nieba posłał ich wszystkich, Apostołów i uczniów, na świat cały.

2. Lecz każde stowarzyszenie, każdy zespół ludzi, musi mieć jakiegoś przewodniczącego, najwyższą głowę, zwierzchnika. Atrybucje czyli prawa tego zwierzchnika mogą być większe albo mniejsze, nieograniczone albo ograniczone, ale bez zwierzchnika nie obejdzie się żaden zespół. Otóż Bóg-człowiek zespołowi tych, którzy weń uwierzyli lub uwierzyć mieli, czyli Kościołowi Swemu dał Najwyższą Głowę, z władzami przez nikogo z ludzi nieograniczonymi, w osobie św. Piotra i następców jego.

Św. Piotr od młodu nosił imię Szymon. Gdy po raz pierwszy przyszedł do Pana Jezusa, wejrzawszy nań Jezus rzekł: Tyś jest Szymon, syn Jana: ty będziesz zwan Kephas, co się wykłada opoka. Tak opowiada św. Jan Ewangelista (1, 42). Opoka nazywa się po grecku także πέτρα; dano temu wyrazowi końcówkę męską i w tłumaczeniu łacińskim Ewangelii św. Marka czytamy: Et imposuit Simoni nomen Petrus (3, 16), po polsku: “dał Szymonowi imię Piotr”. Już stąd, że Pan Jezus zmienił mu imię, musieli domyślać się inni Apostołowie, że Pan Jezus ma co do niego jakieś szczególniejsze zamiary; czuł to także i sam Piotr. Jakie były te zamiary, pokazało się później.

Pewnego dnia – było to już w trzecim roku nauczania Jezusowego – pytał Pan Jezus Apostołów, za kogo mają Go ludzie, i pytał: A wy kim Mię być powiadacie? Odpowiadając Szymon Piotr (już czuł się pierwszym między Apostołami i wszystkich imieniem odpowiadał) rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego; pierwszy z ludzi wyznał, że Pan Jezus jest Bogiem. Jezus rzekł mu: Błogosławionyś jest Szymonie, synu Jana, bo ciało i krew nie objawiła tobie tego (tzn. żaden człowiek nie objawił tobie tego), ale Ojciec Mój, który jest w niebiesiech. A Ja tobie powiadam, iżeś ty jest opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie zwyciężą go. I tobie dam klucze Królestwa niebieskiego: a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiesiech, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech (Mt. 16, 17-19). Tymi słowy Bóg-człowiek wyraźnie zapowiedział, że Piotra postanowi najwyższą głową Kościoła Swego. Bo opoka, fundament, jest tym w budynku, czym głowa w ciele, czym zwierzchnik w stowarzyszeniu ludzi; klucze też budynku dzierży jego władca; władzę wiązania i rozwiązywania, wydawania rozkazów i ich uchylania, posiada panujący.

A kiedyż i w jaki sposób Chrystus Pan dokonał tego, co zapowiedział, i ustanowił Piotra Głową Kościoła?

Po Swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus pokazawszy się Apostołom po raz trzeci, nad morzem tyberiadzkim, rzekł Szymonowi Piotrowi: Szymonie Janów, miłujesz Mnie więcej, niźli ci (tj. niż inni Apostołowie?) Rzekł Mu Piotr: Tak Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję. Rzekł mu Jezus: Paś baranki Moje. I spytał go po wtóre: Szymonie Janów, miłujesz Mnie? Odpowiedział Piotr: Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję. Rzekł mu Jezus powtórnie: Paś baranki Moje. I zapytał go po raz trzeci: Szymonie Janów, miłujesz Mnie? Zasmucił się Piotr, że Pan Jezus po raz trzeci go pyta; domyślił się, że dlatego, że on trzykroć zaparł się Pana Jezusa, i odpowiedział: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję. A Pan Jezus mu na to: Paś owce Moje (Jan 21, 15-17). Tymi słowy Chrystus Pan całkiem jasno św. Piotra ustanowił najwyższym pasterzem wszystkich ludzi, najwyższą Głową Kościoła Swego.

Miło wam będzie zapewne, szanowni słuchacze, po tych słowach Pańskich, w sprawie prymatu Piotra decydujących, posłyszeć jeszcze słowa, które Pan Jezus wyrzekł do św. Piotra w przeddzień męki Swojej: Szymonie, Szymonie, oto szatan pożądał was, żeby przesiał jako pszenicę (tj. żeby wam wydarł wiarę), alem Ja prosił za tobą, żeby nie ustała wiara twoja: a ty kiedyś nawróciwszy się (z grzechu trzykrotnego zaparcia się Chrystusa) utwierdzaj bracią twoją (Łk. 22, 31. 32). Ile w tych słowach Jezusa miłości dla Piotra i wszystkich wiernych! Ale dowodzą i one, że Piotr jest najwyższym Pasterzem w Kościele i nauczycielem nieomylnym.

Zrozumieli inni Apostołowie i uczniowie Pańscy swój stosunek do św. Piotra i poczęli zaraz oddawać mu pierwszeństwo w swym gronie. Św. Mateusz w swej Ewangelii, wyliczając Apostołów zaczyna od tego, że pisze: A dwunastu Apostołów te są imiona: pierwszy Szymon, którego zowią Piotr (Mt. 10, 2). Podobnie czynią Ewangeliści Marek i Łukasz. Św. Paweł, chociaż później od Pana Jezusa już w niebie królującego na Apostoła powołany, idzie do Jeruzalem, aby widzieć Piotra, i bawi u niego piętnaście dni (Gal. 1, 18). Zrozumieli, że Kościół musi mieć jedną głowę, że, jak mówi św. Hieronim, z pomiędzy dwunastu dlatego jeden został wyróżniony, żeby nie było powodu do odszczepieństwa, że więc, jak mówi św. Ambroży, tam jest Kościół, gdzie jest Piotr. Zrozumieli, bo słyszeli, że chociaż wszyscy powołani zostali na opowiadanie Ewangelii, to tylko Piotr na opokę Kościoła wybrany; chociaż wszyscy otrzymali władzę wiązania i rozwiązywania, to tylko Piotr otrzymał klucze Królestwa niebieskiego, a więc władzę najwyższą; chociaż wszyscy otrzymali władzę zakładania kościołów, to Piotr ma nad wszystkimi poszczególnymi kościołami zwierzchnictwo, bo on ma paść wszystkie baranki i owce.

Zrozumiał też swoje stanowisko św. Piotr i zaraz po wniebowstąpieniu Pańskim poczyna działać jako Głowa Kościoła. On przedstawia potrzebę wybrania innego Apostoła na miejsce Judasza zdrajcy (Dz. 1, 15); po zstąpieniu Ducha Świętego Piotr pierwszy głosi Ewangelię ludowi (Dz. 2, 14), on pierwszy czyni cud (uzdrawia chromego od urodzenia) na potwierdzenie Bóstwa Chrystusowego (3, 6), pierwszy poganom opowiada Chrystusa i przyjmuje ich (Korneliusza rotmistrza i towarzyszy jego) na łono Kościoła (Dz. 10). Przewodniczy na pierwszym Soborze Apostołów w Jerozolimie, na którym rozstrzygnięto, że nie potrzeba od pogan, chcących przejść na Chrześcijaństwo, żądać obrzezania i zachowywania Zakonu Mojżeszowego (tamże 15); odwiedza Chrześcijan rozproszonych w prześladowaniu, jako wódz, mówi św. Jan Złotousty, wojsk swoich przegląd czyniący.

3. Lecz gdy umrze Piotr i wymrą inni Apostołowie, co wtedy będzie z Kościołem? Odpowiedź: Pan Jezus dał władzę najwyższą Piotrowi i władze bardzo obszerne innym Apostołom nie dla ich chwały, lecz dla dobra ludzi. Dając więc te władze musiał chcieć, by one ze śmiercią Apostołów przechodziły na ich następców, i przez to samo, że je dał, wyraził wolę Swoją, by po śmierci św. Piotra wybranym został inny Papież i po śmierci każdego Papieża działo się to samo; by też Apostołowie zrazu do pomocy dla siebie, potem na miejsce swoje wyświęcali Biskupów i kapłanów (nie mówię już dla krótkości o diakonach i innych sługach ołtarza) – i żeby Biskupi po wszystkie czasy wyświęcali coraz to nowych Biskupów i kapłanów tylu, ilu będzie potrzeba i będzie można, aż do końca świata. Że to było wolą Pana Jezusa, pokazuje się jasno z Jego słów, którymi wstępując do nieba żegnał Apostołów, ze słów: Idąc nauczajcie wszystkie narody…, a oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Nie wygaśnie więc władza dana Piotrowi i władze dane Apostołom nie wygasną aż do skończenia świata.

4. Apostołowie otrzymali od Pana Jezusa rozkaz, żeby po Jego wniebowstąpieniu zaraz nie odchodzili z Jeruzalem, ale czekali obietnicy Ojcowskiej (Dz. 1, 4), tj. zesłania Ducha Świętego. A po zesłaniu Ducha Świętego poczęli rozchodzić się, znów według rozkazu Chrystusa Pana, na opowiadanie Ewangelii, najprzód do krajów Judei bliskich, potem do dalszych. Św. Piotr przeszedłszy kilka krain, według podania w r. 36 po Chr. osiadł w Antiochii, stolicy Syrii, i tu przez sześć lat sprawował rządy biskupie i rządy całego Kościoła. Obchodzi Kościół św. d. 22 lutego święto Cathedrae S. Petri Antiochiae, jakoby rocznicę objęcia stolicy w Antiochii przez św. Piotra. Następnie, ustanowiwszy Ewodiusza Biskupem Antiochii, bezwątpienia z natchnienia Ducha Świętego przeniósł się do Rzymu, stolicy całego prawie wówczas znanego świata, – o czym tak pięknie mówi św. Leon I Papież: Św. Piotr, Książę Apostołów, przeznaczonym zostaje do stolicy Rzymskiego Imperium, żeby światło prawdy, które przedostawać się poczęło do wszystkich narodów, ze stolicy skuteczniej na cały świat spływało.

Najnowsze badania historyczne wykazują, że św. Piotr na rzymskiej stolicy biskupiej zasiadał lat 25, miesiąc jeden i dni dziewięć. Opuszczał Rzym niekiedy, np. na wspomniany pierwszy Sobór Apostołów ze Rzymu przybył do Jerozolimy, lecz znów tu wracał i w Rzymie za cesarza Nerona śmierć męczeńską poniósł na krzyżu. Choćby co do lat jego pobytu w Rzymie, tym bardziej miesięcy i dni, zachodziła pewna niedokładność, to niezbicie jest stwierdzonym, że był w Rzymie, tu rządy sprawował i tu umarł. Kościół obchodzi d. 18 stycznia każdego roku święto Cathedrae S. Petri, qua Romae primum sedit, rocznicę objęcia stolicy rzymskiej przez św. Piotra.

Ponieważ św. Piotr, Głowa Kościoła Chrystusowego, założył ostatecznie w Rzymie stolicę swoją, tu sprawował rządy biskupie i pasterstwo całego świata, wypływa stąd, że każdy jego następca na rzymskiej biskupiej stolicy jest najwyższą Głową Kościoła Chrystusowego.

To za zgodne z wolą Chrystusa Pana uznali Ojcowie Kościoła, tj. ci Biskupi i kapłani, którzy byli bezpośrednimi albo bardzo bliskimi następcami Apostołów, a pozostawili po sobie pisma, uczone dzieła. I tak św. Ireneusz, Biskup Lyonu, sporządził spis Papieży, (trzynastu do czasu, w którym on pisał), którzy po św. Piotrze zasiadali na rzymskiej biskupiej stolicy, na dowód, że ta stolica nieprzerwanie była obsadzona, a potem o rzymskim kościele pisze: Do tego kościoła dla jego najwyższej godności powinny zwracać się (we wątpliwościach) wszystkie kościoły, tj. wszyscy, gdziekolwiek są, wierni (Lib. 3 adv. haer., c. 3, nr. 2). Podobnie piszą inni Ojcowie. Faktem znamiennym jest, że gdy w Koryncie około roku 93 powstał spór między duchowieństwem a ludem, Koryntianie odnieśli się nie do św. Jana Apostoła i Ewangelisty, który żył jeszcze i którego mieli bliżej, lecz do św. Klemensa, który był trzecim na stolicy rzymskiej św. Piotra następcą. A gdy na Soborze Chalcedońskim w sprawie pewnej herezji odczytano list św. Leona Wielkiego Papieża, rozstrzygający tę sprawę, zebrani Biskupi zawołali: Piotr przez usta Leona przemówił, Apostołowie tak nauczali; anathema ei, qui non credit (niech będzie wykluczony z Kościoła, kto nie wierzy). – I nikt z katolików o tym nie wątpił i wieki to wyznawały, że prymat czyli zwierzchnictwo św. Piotra trwa nieprzerwalnie w osobach rzymskich Papieży, aż wreszcie w najnowszych czasach Sobór powszechny Watykański orzekł: Gdyby kto powiedział, że nie pochodzi to z ustanowienia samego Chrystusa Pana czyli z prawa Bożego, że błogosławiony Piotr w Prymacie swoim nad powszechnym Kościołem ma nieprzerwanych następców, albo że Papież rzymski nie jest w tymże Prymacie św. Piotra następcą, niech będzie wyklęty, to znaczy: niech będzie z Kościoła wykluczony.

Kacerze, sofiści różnych rodzajów, zwalczają naukę o prymacie Papieża, czynią różne zarzuty przeciwko niej. Na przytaczanie i zbijanie wszystkich tych zarzutów brak mi czasu. Jeden z nich jednak przytoczę, żebyście szanowni słuchacze, poznali, jak te zarzuty są marne. Św. Piotr List swój pierwszy (do wiernych Azji) kończy tymi słowy: Pozdrawia was Kościół, który jest w Babilonie – i – Marek syn mój (5, 13). Z tego zrobili nam sofiści zarzut, że św. Piotr miał stolicę swoją w Babilonie, a nie w Rzymie, że więc Papież rzymski nie jest następcą św. Piotra i nie jest Głową Kościoła. Ależ u Ojców i pisarzy starożytnych nie ma ani wzmianki o tym, żeby św. Piotr stolicę swą założył był w Babilonie; wszyscy oni piszą, że św. Piotr Rzym nazwał Babilonem i w ogóle tak go nazywano z powodu, że w Rzymie między poganami było wielkie zamieszanie pojęć, był stek wszystkich możliwych błędów. Podobnie jak i my, gdy widzimy gdzie jakieś kłótnie i zamieszanie, mówimy: “Istnie wieża babilońska”. Tyle są warte zarzuty sofistów, ciągle odgrzewane, przeciwko prymatowi Papieża.

5. Z tego zestawienia faktów poznaliśmy, w jaki sposób powstał święty Kościół powszechny i jaki jest jego ustrój czyli jaka jest jego organizacja. Ta jego organizacja gniewa jego nieprzyjaciół, lecz zarazem i w nich nawet budzi podziw. I jak nie ma budzić podziwu? Kapłani ze swoimi wiernymi, tj. pasterze poszczególnych parafij ze swym ludem podlegają swojemu Biskupowi, a Biskupi winni posłuszeństwo Papieżowi, który jako Namiestnik Chrystusowy rządzi Kościołem: oto wszyscy razem wojsko uszykowane porządnie (Cant. 6, 3), które otrzymało od Boga zapewnienie, że istnieć będzie do końca świata. Czy jest w świecie inna organizacja równie silna?

Nieprzyjaciół Kościoła gniewa najbardziej dogmat o nieomylnym rzymskiego Papieża nauczycielstwie.

Jak się ma rzecz z nieomylnością Papieża?

Papież, gdy jako osoba prywatna wypowiada jakieś swoje zdanie, w prywatnych swych mowach, listach, w dziełach, które pisze jako prywatny człowiek, w swej orientacji w polityce, może się mylić jak każdy inny człowiek.

Kiedy jednak uroczyście, że tak powiem urzędownie – nazywamy to ex cathedra loquens, tzn. mówiąc z katedry czyli urzędownie, – jako najwyższy Nauczyciel i Pasterz, podaje światu jakąś naukę wiary lub obyczajów: wtedy omylić się nie może, bo Bóg tego nie dopuszcza i nigdy nie dopuści.

Pan Jezus powiedział do Szymona Piotra, a przezeń do każdego jego następcy, jak już słyszeliście: Tyś jest opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie przemogą go. Gdyby Papież, podając światu naukę wiary lub obyczajów, mógł się mylić, nie byłby opoką, byłby lotnym piaskiem. Pan Jezus rzekł mu: Paś baranki, paś owce Moje; gdyby on w tej sprawie mógł się mylić, mógłby nie paść, lecz truć baranki i owieczki. Rzekł mu jeszcze Chrystus: Jam prosił za tobą, żeby nie ustała wiara twoja: a czy można przypuszczać, żeby modlitwa Boga-człowieka nie była wysłuchaną?

Dlatego od zarania swego Kościół święty powszechny wierzył w nieomylność nauczycielstwa Papieża; wyroki Soborów, tj. zebrań, że tak rzekę Sejmów biskupich, Soborów choćby powszechnych w sprawie nauki wiary lub obyczajów nie miały żadnej mocy, póki ich Papież nie zatwierdził, a gdy je Papież zatwierdził, mówiono: Roma locuta, causa finita, “Rzym przemówił, sprawa skończona”, lub: Petrus locutus est, anathema ei, qui non credit, “Piotr przemówił; kto nie wierzy, odpadł od Kościoła”.

Aż gdy znaleźli się niby – uczeni, którzy twierdzili, że od wyroku Papieża w sprawie nauki wiary lub obyczajów można odwołać się do Soboru powszechnego, tj. Zgromadzenia wszystkich Biskupów, Sobór powszechny Watykański za Piusa IX w latach 1869 – 1870 uroczyście orzekł: Uczymy i orzekamy jako dogmat od Boga objawiony, że Papież Rzymski, gdy z katedry mówi, to jest, gdy spełniając urząd Pasterza i Nauczyciela wszystkich Chrześcijan, z mocy najwyższej swojej Apostolskiej powagi orzeka naukę o wierze i obyczajach, mającą być wyznawaną przez Kościół powszechny, wskutek Bożej pomocy, Jemu w osobie błogosławionego Piotra przyrzeczonej, w podawaniu nauki o wierze i obyczajach posiada tę nieomylność, w którą Boski Odkupiciel Kościół Swój chciał mieć zaopatrzony, gdy tenże o wierze i obyczajach rozstrzyga: że zatem tego rodzaju orzeczenia Rzymskiego Papieża same z siebie, nie zaś ze zgody Kościoła, są niezmienne.

Nieomylność Papieża w nauczaniu, to szczyt potęgi Papieża; nie dziw, że ona tak niemiłą jest bramom piekielnym, które chcą przemóc Kościół!

Dziękujmy Panu Jezusowi Chrystusowi Królowi za to, że Kościołowi Swojemu dał Pasterza Nieomylnego, Kościół Swój zbudował na Opoce, której bramy piekielne nie przemogą! A sami, zważając, że Papież rządzi światem nie siłą fizyczną, lecz miłością, że ROMA to AMOR, bądźmy szczerze, niewzruszenie i gorąco przywiązani do Stolicy Świętej! A za teraz nam miłościwie pasterzującego Ojca Świętego Piusa XI módlmy się wiele, modlitwa bez przestanku niech się dzieje od Kościoła do Boga za Nim! (1)

–––––––––––

Karol Józef Fischer, BISKUP TYTULARNY MALLIJSKI, SUFRAGAN PRZEMYSKI, Kazania i przemówienia przygodne i różne. Tom I. Ogólnego zbioru kazań tom V. Kraków 1929. Nakładem Autora, ss. 176-185.

Przypisy:

(1) Więcej do przemówień na rocznicę wyboru i koronacji Papieża można będzie znaleźć w kazaniu na Mszy Pro Fidei Propagatione w nowym wydaniu tomu IV mych kazań.
© Ultra montes (www.ultramontes.pl)

Cracovia MMXIII, Kraków 2013

http://gazetawarszawska.com

Przepiękne, prawdziwie katolickie kazanie. Klarowne, jasne i niedwuznaczne. Nie potrzeba doń żadnej „interpretacji” w duchu czegoś tam, bo na żadną interpretację miejsca tu nie ma.

„Począł się z Ducha Świętego” – a nie „Począł się, w pewnym sensie, z Ducha Świętego”

„Pan Jezus dał władzę najwyższą Piotrowi” – a nie „Pan Jezus dał, można powiedzieć, władzę niejako najwyższą Piotrowi”

Szatan uwielbia bełkot i dwuznaczności.
Admin

Odpowiedzi: 58 to “Znaczenie papiestwa dla świata”

  1. Maryla said

    - Niech ksiądz sam to włoży. Skończył się karnawał – odpowiedział ceremoniarzowi papież, widząc pelerynkę.

    ==================================

    Kiedy w tak zwanym Pokoju Łez Jorge Mario Bergoglio zaraz po przyjęciu wyboru ubierał się, by pokazać się światu i udzielić pierwszego błogosławieństwa, założył tylko białą sutannę. Wtedy, jak relacjonuje m.in. dziennik „Corriere della Sera”, ceremoniarz ksiądz Guido Marini przyniósł mu uszytą przez zakład krawiecki Gammarelli papieską pelerynkę z aksamitu, obszywaną białym futrem z gronostajów. Przed wejściem na balkon Bazyliki Świętego Piotra tuż po konklawe w środę wieczorem nowy papież Franciszek stanowczo odmówił założenia czerwonej aksamitnej pelerynki – piszą w piątek włoskie gazety. Powiedział do ceremoniarza, żeby sam ją włożył.

    – Niech ksiądz sam to włoży. Skończył się karnawał – odpowiedział ceremoniarzowi papież, widząc pelerynkę.

  2. niepokorna said

    Aleksander VI, Borgia, Juliusz III (jako przykłady) też byli nieomylni? Dogmat o nieomylności papieży wprowadzono dość późno, bo w 1870r, prawdopodobnie, przy okazji palenia kogoś tam na stosie. Ale chyba nie ma się co czepiać, prawda? Po 1870 roku wszyscy papieże byli już nieomylni, prawda? Hmmm….

  3. Maciej said

    Za rządów Papieża Piusa IX przybyła do Rzymu pielgrzymka polska. W skład jej, między innymi, wchodzili unici z Podlasia, należący do kościoła grecko-katolickiego, bohaterscy obrońcy wiary. W czasie posłuchania i Papieża, aby im dał jakieś relikwie swiętych, Pius IX zawołał: „I wy mnie prosicie o relikwie! Dajcie mi garść ziemi polskiej, a ja wam ją zwrócę jako relikwie, gdyż ziemia waszego kraju przesiąknięta jest krwią męczenników”.

  4. Tralala said

    Pieknie.

    Zastanawiam sie jednak (i nie ma tu z mojej strony zadnego ataku na czlowieka) nad przesadna skromnoscia nowego papieza. Sam wynosi walizki, sam placi za hotel, czy bedzie nadal sam sobie gotowal? Gdzie jest granica miedzy sam/skromnosc, a sam/pycha; umiejenoscia dawania, a umiejetnoscia brania ? Krol ponizajac siebie poniza urzad krola itd. Tej sliskiej granicy nie przekroczyl Chrystus, Jego pokora byla zawsze krolewska – i tego zycze papiezowi Franciszkowi.

    Dziwilismy sie, ze papiez w swoich pierwszych slowach do tlumu i swiata mowil o swoim urzedzie biskupa Rzymu nie zaznaczajac swojej roli papieza dla swiata. Sluchalam wczoraj szefa Kosciola francuskiego – abp Vingt-trois, ktory slusznie stwierdzil, ze wg. niego nalezalo uslyszec to, czego papiez NIE powiedzial, a mianowicie: jestem biskupem Rzymu, a biskup diecezjalny jest szefem swojej diecezji, a wiec kazdy biskup jest panem swojego ogrodka.

    Poniewaz juz od dziesiatek lat biskupi maja wyjatkowa trudnosc z posluszenstwem wobec papiezy (zaczeli chyba kanadyjscy i skutki sa widoczne), fakt, ze otrzymali przedwczoraj prawie oficjalne „robta sobie co ta chceta” nie wrozy nam nic dobrego; nawet gdyby sam papiez mial jak najlepsza wole wypchniecia Kosciola z kryzysu.

    Czytalam, ze jako biskup Buenos Aires, papiez przeciwny byl restrykcjom dotyczacym sakramentu chrztu uwazajac, ze chrzcic nalezy wszystkich osobiscie chetnych, lub dzieci rodzicow niekoniecznie zyjacych w zgodzie z przykazaniami, jesli tylko zycza sobie ochrzcic wlasne potomstwo twierdzac (i slusznie) ze dzieci nie sa winne rodzinnym sytuacjom. Przeciw 3 letnim obowiazkowym przygotowaniom do chrztu doroslych wystepuje tez jeden z proboszczy Marsylji (wielki „tradycjonalista” soborowego KK – sutanna itd) twierdzac, ze sam chrzest bedacy zrodlem lask i egzorcyzmem konieczny jest kandydatom na katolikow do wejscia na dobra droge itd. – a dalej sam Bog ich poprowadzi.
    Nie moge nie przyznac slusznosci tej opinii. Wydaje mi sie, ze wymaganie 3 letniego szkolenia (FSSPX wymaga 2 lat i co niedzielnego uczestnictwa w /calej/ Mszy sw.) jest rodzajem naduzycia wladzy, tej ziemskiej wladzy.

  5. Marucha said

    Re 2:
    Kogo to Kościół spalił na stosie? No już – sypać mi tu nazwiskami i datami!

    A papieże w sprawach wiary zawsze byli nieomylni. W roku 1870 po prostu zatwierdzono to, co Kościół i tak od zawsze praktykował.
    To jest wyjaśnienie dla normalnych ludzi. Lemingi nie zrozumieją, o co chodzi.

  6. Psiemislavius said

    Wszystkie dogmaty panują od początku Kościoła. Po prostu poprzez dzieje świata stopniowo je wyjaśniano i zatwierdzano. Dogmatów się nie tworzy.

  7. Zetef said

    Proszę bardzo.
    Giordano Bruno, 17 luty 1600 rok.

  8. RomanK said

    Szanowna Tralallo..poruszylas arcy wazbny temat..skromnosci i pychy…
    otoz paiez sam sobie gotujacy posilki,,jest przykladem skromnosci i tylko skromnosci poniewaz sam te posilki zjada…
    gdyby on sam gotowal i ……zmuszal innych do ich jedzenia byloby to przykladem pychy…
    Owszem dobrze slyszales kazal chrzcic dzieci nieslubne…co swiadczy o jego rozsadku
    odwrotnie niz o tych co ich narobili…co w Argentynie jest na porzadku dziennym.

  9. RomanK said

    Panie Gajowy jak to kogo palil Kosciol na staosach..prosze zydow hertykow i tego tych tam…. no wszyscy wiedzom kogo..
    to prosze pan kilkadziesont milionow np zydow..zawijal w zwoje tory i palil zeby siemdobrze palili polewajac tego… terpentyna, przez rzymskie legiony!
    Widac- ze pan do szkol nie chadzal tivi nie ogladal i wogole je pan ciemniak co robi sciemy:-)))))i nei ma wlasnej opinii..na temat inkwizycji vatykanskiej….

  10. Kronikarz said

    : – )

  11. jowram said

    PRAWDA NA TEMAT DYMISJI PAPIEŻA BENEDYKTA XVI
    „ Jest to konieczne… Piotrze Mój! Albo teraz… albo już nie zdążysz!
    Obyś miał odwagę sprawować Świętą Władzę… którą ci dałem
    i odłączyć się od Watykanu… jak Ja odłączyłem się od Synagogi.
    « WATYKAN-SYNAGOGA » taka sama hipokryzja… wszelkiego rodzaju zgnilizna.
    Ludzie w białych i bogatych szatach na zewnątrz lecz zgnili w sercu i nieuczciwi w działaniu…
    chciwi bogactwa i władzy. Piotrze Mój… wołam cię… abyś poszedł za Mną tam…
    dokąd teraz nie chciałbyś pójść ponieważ znasz po części wielkie tego cierpienie… ale Wolę Bożą należy spełnić…
    ażeby Królestwo Boże zajaśniało w Swojej Olśniewającej Światłości w Pełni Miłości. […] ”
    02 lutego 2011 – 11.02 – Jezus do Conchiglii

  12. Jan said

    AD.6 Panie Psiemislavus.

    Uzupełnię Pana wypowiedz prawidłową wypowiedz. Proszę nie odbierać że jest to polemika z Pana wpisem.
    Dogmaty uroczyście ogłaszane przez Papieży nie pojawiały się nigdy przypadkowo co do treści i co do czasu ogłoszenia.Oczywiste, że nic nowego nie wnosiły. Były jak wiemy z natchnienia Ducha Świętego ku specjalnej „ochronie” Kościoła i Prawd Wiary, wobec planów Antykościoła czy lepiej szatana. Proszę zauważyć, gdyby nie dogmat O Nieomylności Papieża w sprawach wiary (w ściśle określonych warunkach) Upadek autorytetu i prawd wiary byłby znacznie wcześniejszy i większy zanim otrzymaliśmy „dobrodziejstwo ” SVII. Wówczas jak wiadomo szykował się atak liberalizmu na Kościól, zaczynał już realnie zagrażać: myśleniu, nauce katolickiej i duchowości wiernych liberalizm, któremu dogmat dał odpór.
    Nie inaczej było z dogmatem o Wniebowzięciu z Duszą i Ciałem NMP, przez Sługę Bożego Piusa XII. Każdy wierzący nie miał problemów w wiedzy gdzie przebywa NMP.
    Tymczasem nawet przyszły papież Jan XXIII sprzeciwiał się uroczystemu potwierdzeniu tej prawdy i nie był on tylko sam jeden.
    Wszystkie ogłaszane uroczyście prawdy wiary, dogmaty były w sposób właściwy potwierdzane przez Niebo. Np. O Niepokalanym Poczęciu NMP. Błogosławiony Pius IX, zanim na dobre rozpoczął odmawiać tekst – Inefabilis Deus…..
    rozpłakał się, jak się okazało przyczyną była ukazana mu wtedy wizja Chwały Niepokalanej w Niebie przy Tronie Bożym, czy nie akceptacja dogmatu. Pius XII cztery razy widział cud wirującego słońca w 1950 r, w kolejnych dniach od poprzedzającego do następnego po ogłoszeniu.
    Tyle w obronie dogmatów wiary.

  13. Mordka Rosenzweig said

    http://www.adl.org/press-center/press-releases/interfaith/adl-congratulates-new-pope-francis.html#.UUNCahnbbvy

  14. Kronikarz said

    Panie Mordka,

    Pokłony

  15. Boydar said

    Jeszcze nie przesądzajmy, k_rwy za wojskiem ciągną

  16. Zrozumiałem wymowę „dobry wieczór” papieża. Niniejszym odwołuję, to co w gajówce na ten temat wcześniej napisałem.

    Krzysztof M.

  17. marost said

    AD4
    Zastanawiam się jednak (i nie ma tu z mojej strony żadnego ataku na czlowieka) nad przesadna skromnością nowego papieża. Sam wynosi walizki, sam płaci za hotel, czy będzie nadal sam sobie gotował? Gdzie jest granica miedzy sam/skromnosc, a sam/pycha; umiejetnoscia dawania, a umiejętnością brania ? Król poniżając siebie poniża urząd króla itd. Tej śliskiej granicy nie przekroczył Chrystus, Jego pokora była zawsze królewska – i tego życzę papieżowi Franciszkowi.

    To ostatnie zdanie wyraza i moj sprzeciw. Chcialbym w kaplanie, biskupie, papiezu widziec autorytet. Chcialbym w nim widziec Chrystusa. Mam taka potrzebe. Nie zgodze sie z twierdzeniem ze kaplan, biskup a tym bardziej papiez to tez taki sam czlowiek, nosi walizki rezygnuje z palacu biskupiego jak to zrobil wlasnie F1, nie jezdzi samochodem, ma nawet swoja ORIENTACJE SEKSUALNA…!!!!. biskup Gajot… – wiemy jak skonczyl. Kaplan do konca zycia zostaje kaplanem, kaplan to czlowiek, ktory ma dwie dusze, nie jest wiec takim samym jak kazdy inny.

    Biskup, papiez to nie pustelnik ubrany we wlosienice. Dla pustelnika najwazniejsze jest bogactwo duchowe – no i dobrze.
    Papiez jak podaje katechizm jest doktorem Prawa Bozego i ma za zadanie przekazywanie Prawdy o Objawieniu. Musi rowniez soba przedstawiac wysoki autorytet. Jesli bedzie sie ponizal, wyszukiwal sposobow na otaczanie sie prostota, ubostwem bedzie sie ponizal,.. Kosciol jest i bez tego dosc ponizany, profanowany i plugawiony…

  18. RomanK said

    kaplan to czlowiek, ktory ma dwie dusze, nie jest wiec takim samym jak kazdy inny….
    Pisze pan Marost….
    Czego sie tu czlowiek nie dowie!!!!!! :-)))))))
    Zastanawiam sie kiedy ten inny czlowiek dostaje druga dusze..top moze nei takie wazne..ile ciekawi mnie… ktoredy ta druga dusza w niego wlazi????

  19. Tralala said

    ad 18
    Z Pana to faktycznie wieeeeeeeeeelki autorytet i wieeeeeeelka madrosc przez Pana przemawia.

  20. Jan said

    Ad.17 Marost
    Zgadza się. Członkowie Bractwa Kurkowego mają swoje tradycyjne ubiory. Inne zawody mundury – dawniej przedmiot dumy. Gwardziści szwajcarscy prezentują się okazale w swych strojach.Tymczasem papież najwyżej postawiony człowieka na ziemi gardzi nawet widzialnymi atrybutami dostojeństwa i ciągłości posługi papieskiej
    Od wzniosłości do śmieszności zęsto okazuje się być bardzo wąska granica.
    Odzywka – niech ksiądz sam sobie włoży tą pelerynę, karnawał się zakończył – odbieram jako brak wyczucia i szacunku oraz zapowiedz dalszego strasznego pustoszenia ” Winnicy Pańskiej”. w wymiarze nie tylko duchowym.

  21. Promyk said

    re.18

    To jeszcze nic:)już nie długo się zacznie,świadomość twojej Boskiej natury poprowadzi cię

    A propos:) Jezus tylko dawał,a kościół tylko zabiera:)
    Jezus uwalniał dusze ludzkie,kościół zniewala:)
    Jezus nauczał o jedności,kościół dzieli:)

    Nie mam nic przeciwko,i nikogo nie oceniam:)pragnę tylko abyśmy naprawdę się miłowali,wspierali

    Jezus jest naszym bratem,Bóg jest nami wszystkimi i wszystkim co jest dokoła nas:)

    Pamiętajcie:)

    MYŚLĄ-SŁOWEM-CZYNEM:)tworzymy nasz świat i samych siebie,Bóg ma wszystko i nic nie potrzebuje

    Słuchajcie głosu swego serca:)

  22. TomUSAA+ said

    Re:16, Panie Krzysztofie M, ciekawym, jak Pan to tłumaczy?

  23. Boydar said

    @Jan
    Przyzna Pan, że na dwoje babka wróżyła. Można to odczytać – „spier_dalać komedianci, wasz czas się skończył godzinę temu” albo też „dobra panowie bracia, przebieranki są nam już niepotrzebne, pokażemy goim ostatecznie kto rządzi światem”.
    Ja osobiście wierzę w Ducha Świętego i Boskie narzędzia.

  24. Tralala said

    kardynal Bergoglio i FSSPX w Argentynie – po angielsku, ale jest i po francusku na DICI

    http://www.dici.org/en/

  25. Ad. 22

    Bardzo proszę. Franciszek przywitał się z ludźmi jak przystało na miejsce, w którym się znajdował. A nie był to kościół. Nie było tam Najświętszego Sakramentu. nie paliła się żadna lampka (wiemy, o jaką chodzi).

    Coś mi się wydaje, ze ten papież będzie mi bliższy, niż myślałem. Zobaczymy.

    Jeśli kiedyś rzuci hasłem „Mniej słów – więcej czynów”, to się nie zdziwię.

    Pozdrawiam.

    Sie ma.
    Admin

  26. jowram said

    Piorun uderza w posąg Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro (Brazylia).

    Fotografia burzy, która uderzyła w Rio de Janeiro obiega cały świat. Gwałtowna burza, która nawiedziła Rio de Janeiro spowodowała cztery ofiary śmiertelne i ogromne awarie w sieci energetycznej miasta. Błyskawice z piorunami były częścią katastrofalnej burzy. Jedna z błyskawic została uwieczniona na fotografii, która obiega teraz świat. Posąg Chrystusa Zbawiciela, jeden z Siedmiu Cudów świata i najbardziej symboliczny obiekt dla Brazylii wydaje się być przeszyty świetlistym piorunem.

    http://semperfidelisetparatus.blogspot.ca/2013/03/piorun-uderza-w-posag-chrystusa.html

  27. Marucha said

    Re 7:
    Wiedziałem.
    Sztandarowy przykład wszystkich antykościelnych debilów i niedouczków.

    Poczytaj sobie Pan np. tutaj:

    http://marucha.wordpress.com/2010/08/25/fakty-i-mity-odnosnie-do-giordano-bruno/

    Zresztą, zacytuję:

    Wiemy też, że 6 lat później, sprawę przejęła Święta Inkwizycja w Rzymie, kontynuująca dochodzenie podczas którego Bruno traktowany był ze wszelkimi honorami, mieszkał wygodnie, otrzymywał wykwintne posiłki, dodatkowo wykwintniejsze podczas świąt. Najprawdopodobniej (bo nie istnieją ślady w dokumentach źródłowych) został skazany na śmierć, lecz nie wiemy czy kara została wykonana dosłownie, czy też spalono, jak to było już wtedy w zwyczaju, jego kukłę.

    Skąd więc wzięła się legenda o spaleniu Giordano Bruno? Miał on umrzeć na stosie 17 lutego 1600 roku – tymczasem pierwsza, publiczna wzmianka o tym fakcie medialnym pojawiła się dopiero w drugiej połowie XVII stulecia. W roku 1600 nikt, ale to dosłownie nikt w całej Europie o tej śmierci nie donosił. Watykańskie dokumenty wspominają o dochodzeniu w sprawach teologicznych przeciwko Bruno, ale nie ma w nich śladu o wyroku, ani też o egzekucji, chociaż w podobnych przypadkach dokumenty takie opisują szczegółowo sentencję wyroku jak i przebieg wymierzenia kary. Nie ma najmniejszego śladu o tym wydarzenia także w dokumentach zagranicznych ambasad przy Watykanie, które zwykły na bieżąco relacjonować wszystkie ważne i nieważne wydarzenia, nie ma takiego śladu w dokumentacji ambasadora Wenecji, który w szczególny sposób był zainteresowany sprawą, która dwa lata wcześniej przeszła spod jurysdykcji Wenecji pod jurysdykcję Rzymu.

    Załóżmy nawet, że Giordano Bruno został skazany.
    Za co go skazano?
    Czy ówczesne prawa tworzono po to, żeby je olewać?
    Czy może ówcześni mieli oceniać przestępców według praw stworzonych 300 lat później?

    Bruno miał zresztą WIELE szans wyjścia cało – szans, które hojnie rzucano mu pod nogi.

    A masz Pan jeszcze jakieś inne przykłady na krwiożerczość Kościoła?
    Czy wy już nie umiecie lepszych przykładów wymyśleć, niż morderca i donosciel Bruno, którego wcale nie spalono?

  28. Marucha said

    Re 9:
    Ma Pan rację.
    Czym są zasrane fakty historyczne zapisane przez zasranych profesorków historii wobec żydowskich filmów z Hollywood, albo książek drukowanych przez New York Times?

  29. Boydar said

    @RomanK
    „…jak to kogo palil Kościół na stosach..prosze zydow hertykow i tego tych tam…. no wszyscy wiedzom kogo…”

    No właśnie! A Pan przestał już brać łapówki ? I bić żonę ?
    To ja Panu i wszystkim innym mówię: NIKOGO ! Nie palił nawet Żydów, żydów, maranów, heretyków, i nawet czarownic nie palił. Inkwizycja miała za zadanie jedynie przeprowadzenie procesu dowodowego. Podobnie jak prokurator w dzisiejszych systemach prawnych. Jakoś ludziom nie przechodzi przez gardło, ani nawet do głowy, stwierdzenie: „Prokurator skazał Kowalskiego na 2 lata”, jest jakoś inaczej, prawda ? A od siebie dodam jeszcze, że dokumenty przedstawiane dzisiejszym społeczeństwom, są dokładnie takie jakie mają być. I społeczeństwa i dokumenty. Kierując się zaś w swym ograniczonym dostępie do prawdy, starą a niezawodną maksymą „Qui Bono?”, słyszę jedynie diabelski chichot.

  30. marost said

    AD18
    kaplan to czlowiek, ktory ma dwie dusze, nie jest wiec takim samym jak kazdy inny….
    Pisze pan Marost….
    Czego sie tu czlowiek nie dowie!!!!!! ))))))

    Tym lepiej dla Pana…
    Zaluje, ale ja tego nie wymyslilem – tak podaje stara nauka o naszej religii.
    Ale Pan tego w swojej GW tego nie znajdzie.

  31. marost said

    AD18

    Zastanawiam sie kiedy ten inny czlowiek dostaje druga dusze..top moze nei takie wazne..ile ciekawi mnie… ktoredy ta druga dusza w niego wlazi????

    Czyli ktoredy ta pierwsza w niego wlazla to Pan wie….????? – tak to trzeba rozumiec?

  32. Marucha said

    Re 18:
    Dusza kapłana – prawdziwego, ważnie wyświęconego kapłana – jest INNA, niż nasze.
    Kapłan to alter ego Chrystusa.
    Coś o tym można poczytać w starych, nieaktualnych książkach…

  33. Rysio said

    „…….Coś o tym można poczytać w starych, nieaktualnych książkach…”

    Np. w jakich?

    Ujjj, znalazłem w niekoniecznie starej książce też! I to jakiego autora!

    Kapłan w Chrystusie osiąga całą swoją pełnię
    „Powołanie kapłańskie jest misterium. Jest ono tajemnicą szczególnej wymiany pomiędzy Bogiem a człowie­kiem. Człowiek oddaje Chrystusowi swoje czło­wieczeństwo, by mógł się On nim posłużyć jako narzędziem zbawienia. Chrystus zaś przyjmując ten dar, czyni owego człowieka swoim alter ego (= drugim ja). (Jan Paweł II, Dar i tajemnica).

    Admin

  34. TomUSAA+ said

    Re: 25. Mialem takie samo wrażenie. Ubrał Pan to w słowa. Natomiast nie rozumiem zupełnie tego „Sie ma” Adm.

  35. RomanK said

    Panie Gajowy…fe JPII..ale coz niech bedzie..pisze on:…..;czyni owego człowieka swoim alter ego (= drugim ja). (Jan Paweł II, Dar i tajemnica). alter po lacinie znaczy inny, lepszy-poprawiony….
    i nie wspomnina o drugiej duszy wcale….ale widac ze przenikaja do panow nauki ElZohar i Kaballah…
    Zydzi talmudysci i kabalisci oraz shabataisci-frankisci uwazaja- ze istnieja w czlowieku trzy dusze, o trzech roznych poziomach….
    ruah….nephes..i neshamah zwana tez nephesh elokis… z tym ze trzecia dusze neshamah maja tylko Zydzi,,i to czyni ich ludzmi dziecmi Boga na wzor i podobienstwo Boga- bo to zapewnia im wlasnie posiadanie duszy nephes elokis, ktora jest czastka Boga….NieZydzi czyli goje maja zatem tylko dwie dusze i dlatego sa goim…..rowni bydletom….
    \Zupelnie inna koncepcja i calkowicie odmienna od Chrzescijanskiej.

    Z tymi dwoma duszami to istotnie oryginalny wkład JO do teologii. Ale ze kapłan, konsekrowany, ma inną duszę – to o tym się wie od dawien dawna – admin

  36. Kudlaty said

    @ Krzysztof M
    Pier..li pan bzdury,kapłan katolicki ma obowiązek zachowywać się jak kapłan katolicki,bez względu na czas i miejsce,
    tym bardziej jako papież.
    Swoim zachowaniem ma dawać przykład,co jest częścią nauczania.

  37. Jan said

    „Swoim zachowaniem ma dawać przykład,co jest częścią nauczania.”

    Bardzo istotną i ważną częścią nauczania jest zachowanie (przykład) : kapłana, biskupa i wreszcie samego papieża.

    Zachowanie to szczególnie dla współczesnego człowieka „obrazkowego” jest lepiej przyjmowane i utrwalane w pamięci niż słowa słyszane a nawet i pisane. Chociaż winno stanowić integralną część posługi właściwej zajmowanemu szczeblowi w hierarchii

  38. Ad. 35

    Niektórzy bioenergoterapeuci twierdzą, że aura człowieka ma siedem warstw. Każda o różnej wielkości/zasięgu. Podobno ostatnia warstwa, najbardziej subtelna sięga tysiące lat świetlnych w kosmos… :-)

  39. Ad. 36

    I w redukcjach południowoamerykańskich tak się zachowywali? :-)

  40. Promyk said

    To czego tak naprawdę mają nas uczyć kapłani?

    >>> Proszę, żeby mi tu z jakimiś herezjami nie wyjeżdżać. To jest strona katolicka, a nie jakichś porąbanych wolnomyślicieli, których ambicje teologiczne przerastają intelekt.
    Admin

    Czy komuś jest potrzebny nakaz,aby wierzyć w Boga:)
    Wolna wola każdej duszy,każdej istoty:)co z nią?

    Obudźcie się bracia i siostry:)w sercu waszym jest wszystko czego wam potrzeba,tam jest miłość

    2 tysiące lat mamili nas Srogim Bogiem,piekłem,grzechem:)

    Chrystus jest już na ziemi:)Chrystus to energia wzniesienia się,macie okazję,aby wybaczyć sobie i wszystkim,dostąpić królestwa którego tak pragniecie

    Nie wierzcie mi:) zaufajcie Jezusowi,czy Jezus ginąc na Krzyżu wybaczył oprawcom i wypowiedział takie słowa

    Boże wybacz im bo nie wiedzą co czynią:) czy według was Jezus byłby w stanie kimś gardzić?

    Zrozumcie że to my wszyscy jesteśmy Bogiem:)i nie bójcie się

  41. Ad. 40

    „Chrystus jest już na ziemi”

    – Przyjście Chrystusa już było? No to przegapiłem! A kiedy to było? Jakaś data? :-)

  42. Jan said

    Ad.41 Krzysztof M
    Nie czepiajmy się słówek jak żydzi cedzący komara przez sito. Czy słyszał Pan kiedyś takie słowa: „Oto jestem z wami aż do skończenia świata”.
    A kto to mieszka w Tabernakulum, kto składa nieustannie Niekrwawą Ofiarę z siebie Ojcu Przedwiecznemu, w ważnych Mszach Świętych . Z kim łączymy się w Komunii św..
    Oczywiście w pełnej Chwale, widzialny w Ciele przyjdzie na ziemię dopiero w dzień sądu nad żywymi i wszystkimi wskrzeszonymi z martwych.

  43. Jan said

    Ad.40 Promyk

    Zrozumcie że to my wszyscy jesteśmy Bogiem:)i nie bójcie się

    A wie Pan kto ludziom to oznajmił. W przypadku trudności przypomnę – tak zapewniał starodawny wąż szatana pierwszym rodzicom.

    Brawo! Świetna riposta na lemingowate, żydokatolickie brednie – admin

  44. Boydar said

    @Promyk (40)
    ciekawy wątek „…To czego tak naprawdę mają nas uczyć kapłani?”
    Ano właśnie, czego. Top Secret ?
    No, dla mnie, to pole do popisu mają niewielkie. Z drugiej strony, nie duże kompetencje – nie duża odpowiedzialność.
    Moim skromnym zdaniem, w kwestii nauczania, to Pan Jezus powiedział wszystko. Podręczniki przecież są, tylko wybrać trzeba właściwy.
    Inna sprawa, to ich (kapłanów, znaczy się) pozostałe obowiązki. Z tychże również nauka płynie dla wiernych. Ale to szerszy temat i na inną okazję.

  45. Dictum said

    Jak rodzice uczą swoje dzieci – najpierw podstawowej wiedzy i umiejętności, a gdy już kończy się ta rola, dzieci dorastają, to rodzice dalej uczą swoje dzieci przykładem, upominaniem, wskazówkami do końca swojego życia – taką też rolę mają kapłani odnośnie dzieci Bożych, czyli wiernych.

  46. Promyk said

    re 43
    To kim jesteśmy:)ja leming proszę jaśnie oświeconych:)

    I po co Bogu twoje wyrzeczenia?z góry dziękuję za odpowiedz

  47. Promyk said

    Re.46

    To czym są inne dzieci?Boże wybacz im bo pycha i nienawiść do samych siebie,popycha ich w otchłań ciemności

    Nie czyń nikomu tego co tobie nie miłe,bo to co uczyniliście najmniejszemu z mych braci,to mnie uczyniliście

  48. Jan said

    Ad.46 Nie rozumiem o co chodzi, niech Pan wyjaśni przecież niczym nie uraziłem godności. A przypomnienie żródła pychy ludzkiej chyba jednakowo rozumiemy mam nadzieję. Odpowiadam jak umiem.

    Nawiasem kilka słów do przemyślenia, może przydadzą się troszeczkę
    .
    Interpretacja na własną rękę pojęć religijnych i zasad wiary proszę wierzyć na ogół nie jest dobra dla siebie samego, również dla otoczenia i innych ludzi. Nie trzeba szukać „prawd” łatwo przyswajalnych i przyjemnych, łechcących własne ego – podanych na tacy skądkolwiek. Tylko w Książkach nie posiadających cienia wątpliwości (z Imprimatur sprzed SVII.) także w dawnych Modlitewnikach i innych wydawnictwach.
    Trwanie we własnych powiedzmy złudnych przekonaniach wcześniej czy pózniej przeniesie się poprzez rozmowy do innych ludzi, tym łatwiej im lepiej postępuje się.
    Chyba rozumie Pan ile jest sprzeczności i obcych zgubnych dla dusz, godzących w Magisterium i Tradycję nauk głoszonych z ambon. Trudne to ale trzeba wybierać, szukać tego co było zawsze zdrowe, bez cienia błędu. Jak napisał wielki poeta CK Norwid- Nie wolno kłaniać się okolicznościom a prawdom kazać by za drzwiami stały

    Ostrożnie z zarzutami nienawiści i pychy, bo zbyt często szermuje się tymi określeniami (także i nieświadomie), przeciw prawdzie, która w danym momencie wydaje się czym innym..Wyrwane z kontekstu słowa Pisma Świętego mogą być nawet bez złej woli opatrznie tłumaczone
    Św. Tomasz z Akwinu podaje, że grzech popełniony z niewiedzy powstałej z zawinionego braku poznania, jest jeszcze większy, jako owoc wcześniejszego zaniedbania.

    I na koniec człowiek wierzący nie musi być koniecznie teologiem, jednakże wypowiadając się publicznie na forum internetowym nie powinien dziwić się, że ktoś lepiej zorientowany wyrazi swój sprzeciw.
    Sądzę ze odpowiedziałem za siebie może i Pana Gajowego, chociaż bez upoważnienia.

  49. JO said

    Ad. 48. Panie Janie, Leminga Nikt nie Nawroci tylko osobisto Leminga Decyzja I Laska Boza. do Lemingow lepiej nie mowiac a wiec pozostaje …wyrzucac I Chyba tylko Klnac…rzepraszam od tazu za sugestie klniecia, ale z Doswiadczenia wiem, ze na Leminga innego srodka nie Ma

  50. Jan said

    Ad.49 Pan JO
    Praktycznie ma Pan rację. Nie zawadzi jednak od czasu do czasu wyrozumienie, może ta metoda poskutkuje. Ja bez przechwałek, tylko dzięki Bożej Dobroci nie zostałem zbytnio porażony modernizmem, stąd posiadam wiele współczucia dla osób młodszych zakażonych tymi herezjami.
    Miałem w dzieciństwie dobrych księży nauczających Religii, ważne sakramenty i trochę pamiętam udział we Mszach Świętych.
    Niestety obok słusznego gniewu i karcenia zapartych i upartych, musimy także pouczać błądzących na miarę posiadanej wiedzy.

  51. Kronikarz said

    Panie Gajowy, à propos JO narwanego…

    Wyraźnie widać, że imć Promyk nie jest podstępny ani tez nasłanym hasbarowcem. Tak mi się przynajmniej wydaje.
    W tej sytuacji, Pan Jan usiłuje coś mu przekazać, skorygować namolne gadanie wiejskiego filozofa. Czy warto tyle czasu i energii w to wkładać, to nie wiem.

    W /40 ostro ale rzeczowo upomina go Pan jako Gospodarz, rozumie się, może to coś da, ale… czy to nie wstyd dla Gajówki, by wypowiadać się w sposób tak prostacki i, zresztą, nieskuteczny, jak to robi JO w /49 ? Przecież takie prostactwo, nieuctwo, chamstwo, obcesowość nie ma nic wspólnego ani z Ewangelią, ani z katechizmem, ani ze zwykłą przyzwoitością.

    JO wyrządza tu zwykle karczemne awantury w imię, rzekomo, obrony kanonów wiary katolickiej. Idąc po logice owego JO, należałoby go za takie „argumentacje” palką walnąć, by się albo przebudził albo poszedł się przespać. Temu JO brakuje środków, no dobrze i to widać jak na dłoni, to niechże idzie się pomodlić za błądzących.

  52. Promyk said

    re.48
    Punkt siedzenia jest,postrzegany jako punkt widzenia:)

    Bardzo mądrze pan prawi,cenię mądrość i szczerość:)
    Wiara czym tak naprawdę jest,czym jest prawdziwa miłość,kim był Jezus i czego nauczał?na te pytania szukałem odpowiedzi i znalazłem,ale niestety albo stety nie w kościele,nie w jej dogmatach,nie tam gdzie prawda powinna być jak na dłoni aby każdy miał wgląd i wybór,kim i czym pragnie być:)

    Zaprzeczenia i konszachty,niejasności,zakazy i nakazy:)to tylko jedne z wielu czynów które się przetaczają przez kościół i jego wiernych,równość miłość akceptacja i dobro wspólne poszły w zapomnienie:)a co z nami małymi ludzikami,którzy nie mamy prawa głosu,pieniędzy,swobody,zastraszani piekłem mściwym Bogiem,torturowani zawiłymi księgami,bez możliwości czasami poznania co jest tam zawarte:)

    Komu wierzyć Bogu,czy książkom napisanych przez nie wiadomo kogo,i ile razy zmienianych w nich zapisom, teologom pławiącym się właśnie w tych księgach:)

    A gdzie miejsce na serce:)miłość do bliźniego i jedność między braćmi.Nie miałem zamiaru nikogo urazić,a jedynie ukazać to co mi w sercu gra,a jest muzyka miłości:)

    Najważniejsza jest „mniłość”, a tej Pan nie znajdzie u „mściwego Boga”, dodatkowo będąc poddany torturom czytania zawiłych ksiąg (BTW, a jakie Pan ostatnio czytał).
    Wiele mniłości znajdzie Pan u Hare Krishna.
    Admin

  53. JO said

    Ad.52. Spiepszaj stad Brudasie, pouczac to Ty sobie mozesz swoich wspolwierciw.
    Jak zapradniesz Poszukiwac Prawdy Widzac I Slyszac to tu zapraszamy. Poki co otrzepujemy Pyl , zmiatamy do Pudeleczka, ktore dajemy Brudasowi w Dlon I Kopa w Dupe I za drzwi.

    Kiedys Brudas moze za Katolicka Taka Milosc Podziekuje…

  54. JO said

    Ad. 51. Kiedys Panu zarzucilem, ze jest Modernista. Raz jeszcze Panu Powiem, ze siedzi Pan w Tym Gownie Modernistycznym Po uszy. Pan nic nie Rozumie. jest Pan Wyksztalciuchem, ktorego Prosta Kobieta przebija na Glowe.

  55. Jan said

    Ad.52
    Nie ma co tego komentować, wypada tylko powiedzieć sobie- masz bakałarzu za swoją naukę.

  56. Dictum said

    Jo, opamietaj się, człowieku, czy chcesz dać najgorsze wyobrażenie o tych, co bronią Tradycji? Wygląda na to, że robisz to celowo. Skończy się na tym, że potraktujemy Cię jako wtyczkę, co chce bruździć.

  57. Marucha said

    Re 54:
    Czy Panu naprawdę zależy na promowaniu Tradycji – czy na jej kompromitowaniu?
    Przecież pańskie wypowiedzi, a zwłaszcza ich ton i słownictwo, jest natychmiast przypisywane przez katoliczników całemu Bractwu.
    „Szaleństwo boże” powinno mieć akcent na „boże”, a nie na „szaleństwo”.

  58. Marek said

    ad11, panie Jowram, jeżeli to jest prawda, co pan raczył wkleić:

    „PRAWDA NA TEMAT DYMISJI PAPIEŻA BENEDYKTA XVI
    „ Jest to konieczne… Piotrze Mój! Albo teraz… albo już nie zdążysz!
    Obyś miał odwagę sprawować Świętą Władzę… którą ci dałem
    i odłączyć się od Watykanu… jak Ja odłączyłem się od Synagogi.
    « WATYKAN-SYNAGOGA » taka sama hipokryzja… wszelkiego rodzaju zgnilizna.
    Ludzie w białych i bogatych szatach na zewnątrz lecz zgnili w sercu i nieuczciwi w działaniu…
    chciwi bogactwa i władzy. Piotrze Mój… wołam cię… abyś poszedł za Mną tam…
    dokąd teraz nie chciałbyś pójść ponieważ znasz po części wielkie tego cierpienie… ale Wolę Bożą należy spełnić…
    ażeby Królestwo Boże zajaśniało w Swojej Olśniewającej Światłości w Pełni Miłości. […] ”
    02 lutego 2011 – 11.02 – Jezus do Conchiglii”

    … to proszę mi łaskawie wyjaśnić, dlaczego B16 nie wyjawił owej prawdy Kościołowi, któremu przewodniczył?
    Czy w tak ważnej sprawie wypada milczeć, zatajać „powołanie Boże” na wzór masoński?
    Czy prawda nie powinna jaśnieć dla Ludu Bożego?

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 258 obserwujących.