Dziennik gajowego Maruchy

Dypl. gajowy hab. Waclaw Marucha objaśnia świat szerokiej publiczności.

Archiwum dla 'Polityka' Kategoria


Opada kurz

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-07-17 (czwartek)

Powoli opada kurz po niewątpliwie sztucznie wywołanej rozróbie wokół książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka na temat przeszłości tego, co sam wzioł, pchnoł i obalił komunizm. Książka jest niewątpliwie ciekawa, autorzy kompetentni i rzetelni… sęk w tym, że to, co zostało w niej napisane, nie jest na dobrą sprawę niczym nowym, lecz dobrze udokumentowanym powtórzeniem znanych faktów.

Mówiąc “znanych faktów” mam oczywiście na myśli fakty znane ludziom interesujących się czymś więcej, niż kiszką kaszaną, wódką i najnowszymi sensacjami żydowskiej “Gazety Wyborczej”. O agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy dobrze wiadomo każdemu myślącemu człowiekowi, zwłaszcza od czasu uwolnienia filmów “Nocna zmiana” i “Plusy dodatnie, plusy ujemne”. Książka może jedynie wypełnić luki w jego wiedzy. I książka ta trafi niemal wyłącznie w ręce osób już przekonanych do jej prawdziwości - co zresztą ułatwi śmieszna wprost wysokość jej nakładu, 4000 egz.

A ludzie bezmyślni i głupi, z jakich składa się ok. 95% polskiego (czy jeszcze polskiego?) społeczeństwa? Ano ludzie ci książki nie wezmą do ręki, bo do tego trzeba posiadać umiejętność czytania ze zrozumieniem. Nawet gdyby jakimś cudem zapoznali się z jej treścią, to po prostu ją odrzucą - ot tak, bez podania żadnych argumentów, przy akompaniamencie krzykliwego bełkotu i wyzwisk, w których trudno się dopatrzeć jakiejkolwiek logiki prócz logiki menela umysłowego.

Podczas gdy społeczeństwu rzucono, jak ścierwo między kundle, sprawę Lecha Wałęsy - rząd mógł spokojnie zająć się dalszym demontażem Polski i polskiej gospodarki. I tak na przykład obradowano nad projektem ustawy umożliwiającej stworzenie i funkcjonowanie w Polsce tzw. Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej (EUWT), instytucji jednoznacznie ponadnarodowej, mającej osobowość prawną i nie podlegającej kontroli poszczególnych państw UE. Członkami EUWT mają być głównie samorządy terytorialne, ale także inne podmioty publiczne, np. szkoły wyższe, instytucje kulturalne (państwowe i samorządowe), publiczne muzea, placówki naukowe, itp. W ramach tej agendy unijnego kołchozu polskie samorządy wraz z partnerami z innych państw UE, będą mogły realizować wspólne przedsięwzięcia o charakterze ponadnarodowym, oczywiście korzystając z unijnych środków finansowych.

To tylko jeden mały przykład, co się działo za kulisami, a o czym media albo w ogóle nie informowały, albo robiły to bardzo dyskretnie.

Nb. Lech Wałęsa jakoś się nie spieszy z pozwami sądowymi przeciwko TVP, IPN i całej masie innych instytucji. Czyżby dano mu znak, żeby przestał się ciskać, bo przegra?

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 5 »

Już dawno to przewidywaliśmy…

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-07-16 (środa)

Szwajcarska TV publiczna Schweizer Fehrnsehen, zapewne tak samo “szwajcarska”, jak polska TV publiczna jest “polska”, nagrała program poświęcony niezrozumiałym wypędzeniom Niemców po II Wojnie Światowej. M. in. wypędzono ich z Warszawy, Krakowa, Stalingradu i wielu innych małych ojczyzn.

W trakcie programu wyjaśniono widzom, że Polacy nie tylko odpowiadają za zbrodnię wypędzenia Niemców z Dolnego Śląska - ale i za mordowanie Żydów i w ogóle za wywołanie II Wojny. To nie ponury żart, to prawda - czego świadkiem jest poseł PiS Dawid Jackiewicz - od jakiego zażądano publicznych przeprosin w imieniu Polaków.

Już wiele lat temu, obserwując zażydzenie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i totalny brak jakichkolwiek jego reakcji na najbardziej oburzające ataki na Polskę (ataki, dodajmy, w 95% pochodzące z kręgów żydowskich, nagłaśniane przez “niemiecką”, “francuską” czy “międzynarodową prasę) - przewidywaliśmy, iż nadejdzie czas, gdy dzieci w szkole będą uczyć się, że wojnę wywołali Polacy napaścią na Niemcy, zaś Niemcy starali się uratować Żydów z polskich obozów zagłady, co im się nie do końca udało. I czas ten nadchodzi szybciej, niż można było w pesymistycznych prognozach przypuszczać.

Poseł Jackiewicz domaga się interwencji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Już widzimy, jak minister Szikorsky rozstawia po kątach “Szwajcarów”, jak grzmi w mediach publicznych, jak wali pięścią w stół i grozi konsekwencjami dyplomatycznymi oraz procesami sądowymi.

Otóż reakcji nie będzie - podobnie jak to bywało za czasów naszych dwu skarbów narodowych, pełniących na zmianę funkcję ministrów spraw zagranicznych: drogiego Bronisława i drogiego Władysława. A jeśli będzie - to taka, żeby lepiej już jej w ogóle nie było. Oczywiście, w ramach solidarności mogła by zainterweniować sama Unia Europejska, ale na samą myśl o tym, aby ten faszyzujący twór mógł wykazać jakąkolwiek życzliwość dla Polski, dostajemy napadu histerycznego śmiechu.

Kraj, którego nie bronią instytucje do tego powołane i którego media są w rękach jego wrogów, szybko schodzi na pozycje  bezpańskiego psa, którego każdy może bezkarnie kopnąć. Takich sobie Polacy wybrali ludzi do rządzenia - i tak teraz mają. Zresztą większości z nich Polska i tak nic nie obchodzi.

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 14 »

Odszedł wielki patriota…

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-07-14 (poniedziałek)

W wypadku samochodowym zginął prof. Bronisław Geremek, legendarny współtwórca “Solidarności”, ikona ruchów antykomunistycznych, wybitny Europejczyk.

Tak właśnie opisuje go prasa zagraniczna, ubolewająca nad wielką stratą, jaką poniosło rodzące się właśnie w bólach (zadanych przez Irlandię) państwo Eurolandia. Polska prasa dodaje jeszcze, na użytek zdurniałego społeczeństwa, mantrę o wielkim polskim patriocie, jakim miał być prof. Geremek.

Urodzony, jak to się mówi, w rodzinie żydowskiej  jako Berele Lewartow - ocalony przed Niemcami i przysposobiony przez polską rodzinę Geremków - w okresie najbardziej rozszalałego stalinizmu wstąpił do PZPR, co pozwoliło mu robić karierę, m.in. został dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej przy Uniwersytecie Paryskim, które to stanowisko wymagało dużego stopnia zaufania władz komunistycznych. Na plus trzeba mu jednak dodać, iż w roku 1968 złożył legitymację partyjną w ramach protestu przeciwko zgnojeniu Czechosłowacji przez wojska Układu Warszawskiego.

Bronisław Geremek przejdzie do historii jako twórca szczególnego rodzaju manipulacji, zwanej faktem prasowym - czyli opisie zdarzenia które w ogóle nie miało miejsca, ale stało się wiarygodne, gdyż napisały o nim gazety. Specjalnością “skarbu narodowego”, czyli “drogiego Bronisława”, było również szkalowanie swego kraju w mediach zagranicznych przy byle okazji, czy wręcz bez okazji. Każde niemal swe spotkanie z publicznością, czy występ w TV, kończył atakami na polski antysemityzm, nacjonalizm oraz populizm. Człowiek, który kilka razy pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych w Polsce, a narzekający na polski antysemityzm…

Szczytem chamstwa było - inaczej tego nazwać nie można - robienie donosów na polski rząd i prezydenta bezpośrednio do zagranicznej prasy.

Prof. Geremek przedefiniował pojęcie patriotyzmu i dostosował je do wymogów judeo-unijnych. Znane są jego wypowiedzi o nienawiści, jaką żywił do Polski i Polaków. Nie wiemy, kto go może teraz zastąpić. Bo przecież nie synek Rebeki Sommer, znanej jako Izabela Sierakowska?

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 55 »

Z wyborów na wybory wybierany jest coraz bardziej głupi polski i antypolski element.

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-07-12 (sobota)

Liberalizacja - likwidacja polskiego handlu

Opis: Handel, to nie tylko podatki od tej działalności i dochody pracujących w tej sferze gospodarki. Ma on również znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa żywnościowego Narodu. Jeżeli zlikwidujemy lub jeszcze bardziej zmarginalizujemy polski handel, a taki proces trwa nieustannie, to nie można wykluczyć, że obcy monopol handlowy przy braku naszej konkurencji podyktuje ceny, których większość z nas nie będzie w stanie płacić.

Handel polski w ostatnich 17-tu latach został zdezorganizowany. Wyrzucono go ze sklepów, hurtowni i domów towarowych na ulicę i bazarowe stragany. Odgrywa dziś rolę marginalną i nie decyduje o rozwoju gospodarczym Polski. Nie jest, więc w stanie podjąć walki z obcym kapitałem, z umysłową indolencją i z korupcją decydentów o przetrwanie we własnym kraju.

Na około 40 zachodnich firm handlowych (posiadających w Polsce ponad 2,5 tys. sklepów średnio i wielkopowierzchniowych) tylko kilka płaci niewielkie podatki od zaniżanego zysku, a ten prawie w całości transferowany jest do krajów macierzystych. Taki proceder umożliwia swoboda przepływu kapitału zgodna z duchem i zasadami liberalizmu, i wymuszona międzynarodowymi umowami.

Czy funkcjonowanie zagranicznych sieci handlowych (często należących do tzw. bezpaństwowego kapitału) jest korzystne dla mieszkańców i budżetów miast i państwa?

Wyjaśnijmy to na przykładzie: dwadzieścia pomp o jednakowej wydajności wypompowuje ciecz ze zbiornika o stałej pojemności. Jeżeli użyjemy dodatkowej pompy o wydajności równej dwudziestu mniejszym, to skrócimy czas pompowania o połowę. Wprowadzenie jeszcze jednej dużej pompy skróci ten czas trzykrotnie, itd. Nie zrobimy dużego błędu przyjmując, że ilość pieniędzy klientów (odpowiednik cieczy w zbiorniku, a zbiornik to rynek miejski, krajowy) na tym rynku jest w ciągu roku stała. Pompy są odpowiednikami placówek handlowych. Jeżeli na rynku obok sklepów małych, rodzinnych pojawią się tzw. sklepy wielkopowierzchniowe, to oczywiste jest, że obroty sklepów małych ulegną znacznemu zmniejszeniu. Duże wypompują z rynku szybciej i więcej pieniędzy. W konsekwencji małe placówki upadną przyczyniając się do wzrostu bezrobocia i zmniejszania dochodów budżetów samorządowych i krajowego, a tym samym do ograniczania wydatków w sferze budżetowej (oświata, ochrona zdrowia itd.).

Jedno miejsce pracy w zagranicznych sieciach handlowych likwiduje od 5 do 9 stanowisk pracy w polskim handlu i usługach. Sprzedawane towary, przeważnie niskiej jakości, są obcego pochodzenia, a jeżeli zdarzają się polskie, to ich producenci otrzymują często zapłatę poniżej kosztów wytworzenia i z wielomiesięcznym opóźnieniem. Personel tych sklepów traktowany, jak kolonialni niewolnicy, otrzymuje wynagrodzenie na granicy i poniżej minimum socjalnego. Takie dane można znaleźć w dostępnych materiałach Kancelarii Sejmu RP, ale brak ich w powszechnych mediach. Wypływa z nich ważny wniosek: działalność obcych firm handlowych nie przyczynia się do rozwoju naszego kraju. Jest wręcz przeciwnie, jak pasożyty spijają one soki (wyprowadzają resztki naszych kapitałów) z chorego polskiego organizmu gospodarczego.

Za wygłoszenie podobnego poglądu prof. T. Lubińska straciła posadę ministra finansów w rządzie PiS-u. Atak liberalnych „niezależnych” mediów na prof. Lubińską po jej wypowiedzi był oczywiście przejawem obrony zasad „wolnego rynku” i „wolności” gospodarowania dla wielkich firm zagranicznych. A czy małych polskich handlowców, bo dużych już nie mamy, też bronią te „niezależne” w Polsce media? Gdzie są różni „prawicowi” obrońcy liberalnych wolności dla polskich podmiotów? Zdaje się, że popełniam błąd, bo w liberalizmie nie istnieją firmy narodowe, tylko „nie wiadomo czyje” prywatne. Liberalizm jest internacjonalny, jak był kiedyś socjalizm i nie dziwota, w końcu z pod tej samej pochodzi sztancy. Zmieniły się tylko zwodnicze hasła, z pracy i dobrobytu dla wszystkich w socjalizmie, na „wolności do i od „ wszystkiego w liberalizmie - czymś przecież, trzeba kupić zwolenników „postępu”.

Odnoszę wrażenie, że decydenci różnych szczebli i samorządowcy z powyższymi informacjami nigdy się nie zetknęli, świadczy o tym rosnąca ilość super i hiper marketów.

Niewiedza, jeśli nie wpływa na decyzje, nie jest jeszcze czymś nagannym i nie sposób posiadać dziś wszechstronną wiedzę. Nikt też nie wymaga jej – niestety - od naszych decydentów i samorządowców. Mądrość nie polega również na posiadaniu wiedzy popartej dyplomem uczelni w jakiejś dziedzinie. Tu także występuje zjawisko inflacji, czego wymownym przykładem jest opłakany stan polskiej gospodarki, a właśnie zarządzają nią ludzie z tytułami naukowymi (niektórzy za ,,osiągnięcia” zostali odznaczeni). Natomiast złym i niebezpiecznym jest brak u obywateli znajomości podstawowych zagadnień ekonomicznych i politycznych, a często i zwykłego zdrowego rozsądku, nad czym usilnie pracują media i system oświaty. Z wyborów na wybory wybierany jest coraz bardziej głupi polski i antypolski element.

Dlaczego powstają w Polsce sklepy wielkopowierzchniowe należące do obcego kapitału? Możliwych jest pięć przyczyn: 1. korupcja decydentów wydających pozwolenia na ich działalność, w tym również zalegalizowanie tego procederu na szczeblu centralnym państwa, 2. brak elementarnej ekonomicznej i politycznej wiedzy u decydentów, 3. brak patriotycznych postaw i szacunku dla własnej przedsiębiorczości i przedsiębiorców, 4. uleganie liberalnym doktrynom wolnego rynku i handlu, które jak widać rodzą wolności, ale od pracy i od własności, 5. celowa antypolska działalność.

Eliminuje to polski handel, polską wytwórczość i wyprowadza zyski za granicę i pogłębia nędzę obywateli.

Handel, to nie tylko podatki od tej działalności i dochody pracujących w tej sferze gospodarki. Ma on również znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa żywnościowego Narodu. Jeżeli zlikwidujemy lub jeszcze bardziej zmarginalizujemy polski handel, a taki proces trwa nieustannie, to nie można wykluczyć, że obcy monopol handlowy przy braku naszej konkurencji podyktuje ceny, których większość z nas nie będzie w stanie płacić (Przyp. 1.). W dobie globalizacji – totalnej wojny ekonomicznej światowej oligarchii finansowej ze społeczeństwami, w której słabsi są bez skrupułów spychani z drogi rozwoju na obszary wegetacji w wiecznej nędzy, nie mamy prawa takiej ewentualności wykluczyć. Przedstawiciele władz administracyjnych, samorządowych i innych, którzy tego nie rozumieją i takiego niebezpieczeństwa nie dostrzegają, stanowią dla własnego społeczeństwa ogromne zagrożenie.

Przyp.1. Po sprzedaży polskich hut wzrosły ceny stali, sprzedaż polskich firm farmaceutycznych spowodowała wzrost cen leków, sprzedaż polskich banków państwowych doprowadziła do wysokich cen kredytów dla Polaków i istniejących jeszcze polskich przedsiębiorstw itd., przykłady można mnożyć.

Dariusz Kosiur

Opublikowany w Polityka, Różne | Bez komentarzy

Zygmunt Wrzodak o “tarczy”

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-07-12 (sobota)

“TARCZA” JAWNIE ANTYPOLSKA

Przelewa się fala demagogii i zwykłego kłamstwa na temat instalacji w Polsce tzw. tarczy antyatomowej ale przede wszystkim - sporu między rządem, a administracją Prezydenta RP i samym Prezydentem co do “techniki” negocjacyjnej. To, co zrobiła była minister spraw zagranicznych A. Fotyga w USA z polecenia Prezydenta kwalifikuje się w państwie prawa do Trybunału Stanu. Odwiedziła administrację obcego państwa po to, aby zadeklarować, że jej opcja polityczna (PiS) jest gotowa finansować instalacje “tarczy” z polskiego budżetu aby tylko ta “tarcza” była.

Taki gest może wykonać tylko zdrajca albo prymitywny agent CIA zainstalowany w najwyższych gremiach polskiej władzy. Do chóru zdrajców polskiego narodu włączył się dziś “Nasz Dziennik”, który boleje razem z L. Kaczyńskim i A. Fotygą, że rząd nie chce dopłacać do “tarczy”. “ND” nie pyta przeciwko komu ta “tarcza” jest skierowana, ile nas będzie kosztowała, kto będzie decydował kiedy jej użyć, jaka jest jej skuteczność, ile polskiej ziemi Amerykanie chcą wyłączyć jako teren eksterytorialny, ile głowic nuklearnych ma być umieszczonych pod hasłem “tarczy”, ile głowic nuklearnych Rosja wyceluje w nasze terytorium, dlaczego USA rozmawiają bez udziału Polski z Rosją o warunkach instalacji “tarczy” w Polsce, dlaczego USA nie wywiązało się z programu offsetowego w ramach zakupu myśliwców amerykańskich F-16 przez Polskę itd.

Naiwność w dobroć USA okazywana przez kręgi “prawicowe” w Polsce jest tak podejrzana jak wiara Bieruta w sowietów. Syjoniści rozkradli Polskę i teraz potrzebne jest im obce wojsko do obrony skradzionego majątku, a Polacy są potrzebni Amerykanom jako “tarcza” w rozgrywce z Putinem i jego antysyjonistycznym programem. Straszenie Polaków takimi krajami jak Iran czy Korea Północna to demagogia szczególnie prymitywna.

Uważam, że postawa syjonistyczne sympatie kliki politycznej (od Kwaśniewskiego do Kaczyńskich) są wpisane w rozbiory Polski. Jedni pod hasłami “prawicy”, drudzy “lewicy” realizują ten sam scenariusz likwidacji Państwa Polskiego. Ale dlaczego “Nasz Dziennik” opowiada się po stronie syjonistów-neokonserwatystów?! Kto opowiada się za Polską niech publicznie to ujawni, piszmy do Prezydenta RP protesty, aby zaprzestał prowadzenia polityki przeciwko polskim, żywotnym interesom narodowym.

Zygmunt Wrzodak
(04.07.2008)

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 10 »

Dlatego naziści wybrali Polskę

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-07-02 (środa)

http://wiadomosci.onet.pl/1780208,11,item.html

“Polacy to antysemici. Dlatego naziści ich wybrali”

- Polska to nie jest miejsce dla nas. (…) Polacy to antysemici. Właśnie dlatego naziści wybrali ich na kolaborantów. Nawet po Holocauście, Polacy dalej zabijali Żydów. Zobaczcie co się stało w Kielcach w 1946 roku - mówi w “The Jerusalem Post” rabin Shlomo Aviner. O publikacji poinformował nas użytkownik serwisu CYNK Onet.pl.

Kontrowersyjny duchowny twierdzi, że jest to powód tego, że tak późno (pierwszy raz od drugiej wojny światowej) w Warszawie wyświęcono ortodoksyjnych rabinów - uczynił to Michael Schudrich, rabin Warszawy.

Zdecydowali się oni na święcenia w Polsce w geście odbudowy społeczności żydowskiej na ziemi naznaczonej piętnem Holokaustu. Rabin Tel Avivu Yisrael Meir Lau, twierdzi, iż nie ma lepszego odwetu na nazistach i ich pomocnikach. Sam wspomniany fakt określa mianem “historycznego wydarzenia”, szczególnie, że miał miejsce po próbie “ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Yisrael Meir Lau urodził się w Polsce i przetrwał zagładę Żydów.

- Żydowska społeczność i jej rabini żyją i mają się dobrze w Warszawie - mówi Lau.

Jednak w Izraelu są i odmienne głosy. Rabin Shlomo Aviner, szef szkoły talmudycznej w Jerozolimie i rabin Beit El, twierdzi, że Żydzi z Polski powinni do Izraela. - Polska to nie jest miejsce dla nas. Polacy to antysemici - powiedział Aviner w “The Jerusalem Post”. W jego opinii, “prawdziwy odwet nie polega na tym, żeby odbudowywać tam społeczność tylko na tym, aby być tutaj, w Izraelu”.

Obaj jednak uważają warszawskie uroczystości za fakt o pozytywnym wydźwięku.

- To była ceremonia o historycznym wymiarze - wspiera ich Shalom Ber Stambler, rabin Chabadn, który dwa lata temu założył jesziwę w stolicy Polski. Była to pierwsza szkoła talmudyczna w Warszawie po Holocauście.

Cały artykuł: http://www.jpost.com/servlet/Satellite?cid=1214726166175&pagename=JPost/JPArticle/

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 114 »

Grupa Bilderberga

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-06-20 (piątek)

Popatrzmy, co pisze niezastąpiona Wikipedia na temat tzw. Grupy Bilderberga:

Grupa Bilderberg albo Klub Bilderberg – nieformalne międzynarodowe stowarzyszenie wpływowych osób ze świata polityki, biznesu i przemysłu. Spotkania grupy odbywają się raz do roku. Omawiane są podczas nich najważniejsze w danym czasie dla świata sprawy dotyczące polityki i ekonomii. Pierwsze spotkanie miało mieć miejsce w holenderskim Hotelu Bilderberga w Osterbeek w maju 1954 r. (stąd pochodzi nazwa grupy) z inicjatywy wpływowego polskiego polityka i emigranta Józefa Retingera, który był stałym sekretarzem Grupy aż do śmierci w 1960 roku.

Obśmialiśmy się z tego wpływowego “polskiego” polityka, Józefa Retingera.  Ale poza tym opis sprawia na razie wrażenie dość obiektywnego.

Konferencje Grupy Bilderberg obywają się przy obecności wyselekcjonowanych dziennikarzy, lecz zgodnie z obietnicą dyskrecji, nie zdają oni relacji z przebiegu ani treści rozmów.

Brak zainteresowania mediów spotkaniami, w których uczestniczą takie osoby jak m.in. prezes Banku Światowego James Wolfensohn, żona byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Hillary Rodham Clinton, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, żona Billa Gatesa, Melinda Gates, czy nasz “polski” Andrzej Olechowski - jest rzeczą zadziwiającą i zgoła nadprzyrodzoną.

Według uczestników spotkań pozwalają one, ze względu na nieformalny charakter, swobodną wymianę poglądów, niezależnie od aktualnych animozji polityków. Niejawność spotkań i ogromne wpływy posiadane przez zaproszone osoby, spowodowały, że niektórzy komentatorzy przypisują członkom Grupy Bilderberga tworzenie nieformalnego rządu światowego, a w konsekwencji zamiar wprowadzania rozwiązań ekonomiczno-politycznych sprzecznych z wolą społeczeństwa. Niektórzy zwolennicy teorii spiskowej dotyczącej tzw. Nowego Porządku wskazują Klub Bilderberg jako bezpośrednich kontynuatorów idei zakonu iluminatów. Jednakże są także osoby które wskazują inne grupy wpływowych osób jako realizatorów Nowego Porządku.

Oczywiście każdy normalny, rozsądny, wychowany na “Gazecie Wyborczej” obywatel wie dobrze, iż żadnych spisków nie ma i nigdy nie było. I tak na przykład rozbiory Polski dokonały się zupełnie spontanicznie, skutkiem jakiegoś natchnienia jakie pojawiło się jednocześnie u trzech jej sąsiadów; podobnie było z paktem Ribbentrop-Mołotow, który również podpisano bez żadnych uprzednich niejawnych zabiegów dyplomatycznych albo z buszowaniem “Komisji Michnika” (Kroll, Holzer, Ajnenkel, Michnik: same staropolskie nazwiska) w archiwach MSW, która to komisja stworzyła się sama przez się. Jest jednakże jeden znamienny wyjątek od teorii nieistnienia spisków, a jest nim istnienie ewidentnego spisku antysemickiego, jaki rozciąga się od wielu tysięcy lat, ponad granicami państw i narodów, bez względu na ich systemy społeczne, ustrojowe i wyznawaną religię.

Więcej o “Grupie Bilderberga” można poczytać na stronie http://www.bilderberg.org/. Szczególnie ciekawy jest wątek o nazistowskich korzeniach tej organizacji, którym z nieznanych nam powodów nie interesują się znani łowcy nazistów, faszystów, rasistów, basistów itp. My zajmiemy się ostatnimi wiadomościami.

Otóż pod adresem http://prisonplanet.com/articles/june2008/061008_iran_threatened.htm znajdziemy informację, jak to Robert Gates i Condoleezza Rice odwiedzili europejskich bilderbergczyków-globalistów i usilnie namawiali ich do poparcia ataku na Iran oraz jak przygotowuje się do tego ataku Izrael, państwo skądinąd bardzo pokojowe i demokratyczne.

Zaś zajrzawszy na http://prisonplanet.com/articles/june2008/061008_secret_agenda.htm dowiemy się, że bilderbergskie elity planują wszczepianie elektronicznych czipów Amerykanom, oczywiście dla ich dobra, gdyż chodzi o walkę z terroryzmem. Naszym zdaniem są to zwykłe plotki rozsiewane przez ludzi sfrustrowanych własnym niedopasowaniem do nieuchronnego postępu społecznego.

I na zakończenie - oficjalna lista uczestnikow spotkania Grupy Bilderberg 5-8 czerwca 2008 w Chantilly, Virginia, USA (według Prison Planet). Pojawia się na niej wybitny polski polityk, ukochany prezydent naszego narodu, Aleksander Kwaśniewski.

BILDERBERG MEETING  "Chantilly, Virginia, USA"  5-8 June 2008
CURRENT LIST OF PARTICIPANTS

Honorary Chairman
BEL "Davignon, Etienne" "Vice Chairman, Suez-Tractebel"
DEU "Ackermann, Josef" "Chairman of the Management Board and the Group Executive Committee, Deutsche Bank AG"
CAN "Adams, Jasiu" Associate Deputy Minister of National Defence and Chief of the Communications Security Establishment Canada
USA "Ajami, Fouad" "Director, Middle East Studies Program, The Paul H. Nitze School of Advanced International Studies, The Johns Hopkins University"
USA "Alexander, Keith B." "Director, National Security Agency"
INT "Almunia, Joaquín " "Commissioner, European Commission"
GRC "Alogoskoufis, George" Minister of Economy and Finance
USA "Altman, Roger C." "Chairman, Evercore Partners Inc."
TUR "Babacan, Ali " Minister of Foreign Affairs
NLD "Balkenende, Jan Peter" Prime Minister
PRT "Balsemão, Francisco Pinto" "Chairman and CEO, IMPRESA, S.G.P.S.; Former Prime Minister"
FRA "Baverez, Nicolas" "Partner, Gibson, Dunn & Crutcher LLP"
ITA "Bernabè, Franco" "CEO, Telecom Italia Spa"
USA "Bernanke, Ben S." "Chairman, Board of Governors, Federal Reserve System"
SWE "Bildt, Carl" Minister of Foreign Affairs
FIN "Blåfield, Antti " "Senior Editorial Writer, Helsingin Sanomat"
DNK "Bosse, Stine" "CEO, TrygVesta"
CAN "Brodie, Ian " "Chief of Staff, Prime Minister's Office"
AUT "Bronner, Oscar" "Publisher and Editor, Der Standard"
FRA "Castries, Henri de " "Chairman of the Management Board and CEO, AXA"
ESP "Cebrián, Juan Luis" "CEO, PRISA"
CAN "Clark, Edmund" "President and CEO, TD Bank Financial Group"
GBR "Clarke, Kenneth" Member of Parliament
NOR "Clemet, Kristin" "Managing Director, Civita"
USA "Collins, Timothy C." "Senior Managing Director and CEO, Ripplewood Holdings, LLC"
FRA "Collomb, Bertrand" "Honorary Chairman, Lafarge"
PRT "Costa, António" Mayor of Lisbon
USA "Crocker, Chester A." James R. Schlesinger Professor of Strategic Studies
USA "Daschle, Thomas A." Former US Senator and Senate Majority Leader
CAN "Desmarais, Jr., Paul " "Chairman and co-CEO, Power Corporation of Canada"
GRC "Diamantopoulou, Anna" Member of Parliament
USA "Donilon, Thomas E." "Partner, O'Melveny & Myers"
ITA "Draghi, Mario" "Governor, Banca d'Italia"
AUT "Ederer, Brigitte" "CEO, Siemens AG Österreich"
CAN "Edwards, N. Murray " "Vice Chairman, Candian Natural Resources Limited"
DNK "Eldrup, Anders " "President, DONG A/S"
ITA "Elkann, Jasiu" "Vice Chairman, Fiat S.p.A."
USA "Farah, Martha J." "Director, Center for Cognitive Neuroscience; Walter H. Annenberg Professor in the Natural Sciences, University of Pennsylvania"
USA "Feldstein, Martin S." "President and CEO, National Bureau of Economic Research"
DEU "Fischer, Joschka" Former Minister of Foreign Affairs
USA "Ford, Jr., Harold E." "Vice Chairman, Merill Lynch & Co., Inc."
CHE "Forstmoser, Peter" "Professor for Civil, Corporation and Capital Markets Law, University of Zürich"
IRL "Gallagher, Paul " Attorney General
USA "Geithner, Timothy F. " "President and CEO, Federal Reserve Bank of New York"
USA "Gigot, Paul " "Editorial Page Editor, The Wall Street Journal"
IRL "Gleeson, Dermot " "Chairman, AIB Group"
NLD "Goddijn, Harold" "CEO, TomTom"
TUR "Gögüs, Zeynep " "Journalist; Founder, EurActiv.com.tr"
USA "Graham, Donald E." "Chairman and CEO, The Washington Post Company"
NLD "Halberstadt, Victor" "Professor of Economics, Leiden University; Former Honorary Secretary General of Bilderberg Meetings"
USA "Holbrooke, Richard C. " "Vice Chairman, Perseus, LLC"
FIN "Honkapohja, Seppo" "Member of the Board, Bank of Finland"
INT "Hoop Scheffer, Jaap G. de" "Secretary General, NATO"
USA "Hubbard, Allan B." "Chairman, E & A Industries, Inc."
BEL "Huyghebaert, Jan" "Chairman of the Board of Directors, KBC Group"
DEU "Ischinger, Wolfgang" Former Ambassador to the UK and US
USA "Jacobs, Kenneth" "Deputy Chairman, Head of Lazard U.S., Lazard Frères & Co. LLC"
USA "Johnson, James A." "Vice Chairman, Perseus, LLC" (Obama's man tasked with selecting his running mate)
SWE "Johnstone, Tom " "President and CEO, AB SKF"
USA "Jordan, Jr., Vernon E." "Senior Managing Director, Lazard Frères & Co. LLC"
FRA "Jouyet, Jean-Pierre " Minister of European Affairs
GBR "Kerr, Jasiu " "Member, House of Lords; Deputy Chairman, Royal Dutch Shell plc."
USA "Kissinger, Henry A." "Chairman, Kissinger Associates, Inc."
DEU "Klaeden, Eckart von" "Foreign Policy Spokesman, CDU/CSU"
USA "Kleinfeld, Klaus" "President and COO, Alcoa"
TUR "Koç, Mustafa " "Chairman, Koç Holding A.S."
FRA "Kodmani, Bassma" "Director, Arab Reform Initiative"
USA "Kravis, Henry R." "Founding Partner, Kohlberg Kravis Roberts & Co."
USA "Kravis, Marie-Josée" "Senior Fellow, Hudson Institute, Inc."
INT "Kroes, Neelie " "Commissioner, European Commission"
POL "Kwasniewski, Aleksander " Former President
AUT "Leitner, Wolfgang" "CEO, Andritz AG"
ESP "León Gross, Bernardino" "Secretary General, Office of the Prime Minister"
INT "Mandelson, Peter" "Commissioner, European Commission"
FRA "Margerie, Christophe de" "CEO, Total"
CAN "Martin, Roger" "Dean, Joseph L. Rotman School of Management, University of Toronto"
HUN "Martonyi, János" "Professor of International Trade Law; Partner, Baker & McKenzie; Former Minister of Foreign Affairs"
USA "Mathews, Jessica T. " "President, Carnegie Endowment for International Peace"
INT "McCreevy, Charlie " "Commissioner, European Commission"
USA "McDonough, William J." "Vice Chairman and Special Advisor to the Chairman, Merrill Lynch & Co., Inc."
CAN "McKenna, Frank" "Deputy Chair, TD Bank Financial Group"
GBR "McKillop, Tom " "Chairman, The Royal Bank of Scotland Group"
FRA "Montbrial, Thierry de" "President, French Institute for International Relations"
ITA "Monti, Mario" "President, Universita Commerciale Luigi Bocconi"
USA "Mundie, Craig J. " "Chief Research and Strategy Officer, Microsoft Corporation"
NOR "Myklebust, Egil" "Former Chairman of the Board of Directors SAS, Norsk Hydro ASA"
DEU "Nass, Matthias" "Deputy Editor, Die Zeit"
NLD "Netherlands, H.M. the Queen of the"
FRA "Ockrent, Christine" "CEO, French television and radio world service"
FIN "Ollila, Jorma" "Chairman, Royal Dutch Shell plc"
SWE "Olofsson, Maud " Minister of Enterprise and Energy; Deputy Prime Minister
NLD "Orange, H.R.H. the Prince of"
GBR "Osborne, George" Shadow Chancellor of the Exchequer
TUR "Öztrak, Faik" Member of Parliament
ITA "Padoa-Schioppa, Tommaso " Former Minister of Finance; President of Notre Europe
GRC "Papahelas, Alexis" "Journalist, Kathimerini"
GRC "Papalexopoulos, Dimitris" "CEO, Titan Cement Co. S.A."
USA "Paulson, Jr., Henry M." Secretary of the Treasury
USA "Pearl, Frank H." "Chairman and CEO, Perseus, LLC"
USA "Perle, Richard N." "Resident Fellow, American Enterprise Institute for Public Policy Research"
FRA "Pérol, François" Deputy General Secretary in charge of Economic Affairs
DEU "Perthes, Volker" "Director, Stiftung Wissenschaft und Politik"
BEL "Philippe, H.R.H. Prince"
CAN "Prichard, J. Robert S." "President and CEO, Torstar Corporation"
CAN "Reisman, Heather M." "Chair and CEO, Indigo Books & Music Inc."
USA "Rice, Condoleezza" Secretary of State
PRT "Rio, Rui " Mayor of Porto
USA "Rockefeller, David " "Former Chairman, Chase Manhattan Bank"
ESP "Rodriguez Inciarte, Matias" "Executive Vice Chairman, Grupo Santander"
USA "Rose, Charlie" "Producer, Rose Communications"
DNK "Rose, Flemming" "Editor, Jyllands Posten"
USA "Ross, Dennis B." "Counselor and Ziegler Distinguished Fellow, The Washington Institute for Near East Policy"
USA "Rubin, Barnett R." "Director of Studies and Senior Fellow, Center for International Cooperation, New York University"
TUR "Sahenk, Ferit " "Chairman, Dogus Holding A.S."
USA "Sanford, Mark" Governor of South Carolina
USA "Schmidt, Eric" "Chairman of the Executive Committee and CEO, Google"
AUT "Scholten, Rudolf " "Member of the Board of Executive Directors, Oesterreichische Kontrollbank AG"
DNK "Schur, Fritz H. " Fritz Schur Gruppen
CZE "Schwarzenberg, Karel " Minister of Foreign Affairs
USA "Sebelius, Kathleen" Governor of Kansas
USA "Shultz, George P." "Thomas W. and Susan B. Ford Distinguished Fellow, Hoover Institution, Stanford University"
ESP "Spain, H.M. the Queen of"
CHE "Spillmann, Markus" "Editor-in-Chief and Head Managing Board, Neue Zürcher Zeitung AG"
USA "Summers, Lawrence H." "Charles W. Eliot Professor, Harvard University"
GBR "Taylor, J. Martin" "Chairman, Syngenta International AG"
USA "Thiel, Peter A." "President, Clarium Capital Management, LLC"
NLD "Timmermans, Frans " Minister of European Affairs
RUS "Trenin, Dmitri V." "Deputy Director and Senior Associate, Carnegie Moscow Center"
INT "Trichet, Jean-Claude" "President, European Central Bank"
USA "Vakil, Sanam" "Assistant Professor of Middle East Studies, The Paul H. Nitze School of Advanced International Studies, Johns Hopkins University"
FRA "Valls, Manuel " Member of Parliament
GRC "Varvitsiotis, Thomas" "Co-Founder and President, V + O Communication"
CHE "Vasella, Daniel L." "Chairman and CEO, Novartis AG"
FIN "Väyrynen, Raimo" "Director, The Finnish Institute of International Affairs"
FRA "Védrine, Hubert" Hubert Védrine Conseil
NOR "Vollebaek, Knut" "High Commissioner on National Minorities, OSCE"
SWE "Wallenberg, Jacob" "Chairman, Investor AB"
USA "Weber, J. Vin" "CEO, Clark & Weinstock"
USA "Wolfensohn, James D. " "Chairman, Wolfensohn & Company, LLC"
USA "Wolfowitz, Paul " "Visiting Scholar, American Enterprise Institute for Public Policy Research"
INT "Zoellick, Robert B. " "President, The World Bank Group"

Rapporteurs
GBR "Bredow, Vendeline von" "Business Correspondent, The Economist"
GBR "Wooldridge, Adrian D." "Foreign Correspondent, The Economist"

AUT Austria           HUN Hungary
BEL Belgium           INT International
CHE Switzerland       IRL Ireland
CAN Canada            ITA Italy
CZE Czech Republic    NOR Norway
DEU Germany           NLD Netherlands
DNK Denmark           PRT Portugal
ESP Spain             POL Poland
FRA France            RUS Russia
FIN Finland           SWE Sweden
GBR Great Britain     TUR Turkey
GRC Greece            USA United States of America

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 8 »

Klęska demokracji europejskiej: Irlandia wybrała Białoruś

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-06-15 (niedziela)

Demokracja europejska poniosła klęskę - naród irlandzki w narodowym referendum wypowiedział się przeciwko ratyfikowaniu Eurokonstytucji, zwanej dla niepoznaki “Traktatem Lizbońskim”. Mówiąc językiem polskojęzycznych polityków, Irlandia wybrała Białoruś zamiast Europy.

Demokracja zawsze ponosi klęskę, gdy naród głosuje nie tak, jak mu się delikatnie sugerowało przy pomocy intensywnej akcji uświadamiającej liberalnych środków masowej propagandy tudzież przez wybitne autorytety moralne. Demokracja europejska poniosła niestety klęskę wszędzie, gdzie niedojrzałym narodom pozwolono się wypowiedzieć, czy to na temat wspólnej waluty (Szwecja, Dania, Wlk. Brytania), czy to na temat wspólnej konstytucji (Francja, Holandia, Irlandia) - co uzmysławia, iż demokrację należy stosować ostrożnie i oszczędnie i tylko w przypadkach, gdy wyniki głosowań można z góry zapewnić.

Decyzja Irlandczyków wprawiła  “całą Europę” w niemałą konfuzję, a nawet wręcz w oburzenie. Niemiecki minister Wolfgang Schäuble wyraził to w bardzo bezpośredni sposób: “… nie może też być tak, że kilka milionów Irlandczyków podejmuje decyzję za 495 milionów Europejczyków”.

Jasne, że tak być nie może i w ogóle po jaką cholerę organizować różne referenda ludowe, skoro ich rezultaty i tak nie powinny być brane pod uwagę? Irlandczyków, którzy głupio uwierzyli, iż ich głos będzie się naprawdę liczył w rodzinie narodów europejskich, należy przywrócić do porządku, być może przy pomocy oddziałów Bundeswehry.

Nie wątpimy jednak ani przez chwilę, że i z tego kryzysu Unia Europejska wyjdzie obronną ręką. Sposoby wychodzenia z takich kryzysów Unia ma dobrze przetrenowane: można aktualne referendum unieważnić i zarządzić nowe za pół roku; można najnormalniej w świecie zignorować jego wyniki; można też po raz kolejny zmienić nazwę eurokonstytutki na przykład na “Pakt Berliński” albo “Konwencję Luksemburską” i zacząć wszystko od nowa - zadbawszy uprzednio, aby w żadnym kraju nie powstała nikomu nawet myśl, by kwestię utworzenia Eurosojuza znów oddać pod rozstrzygnięcie narodowi.

Ludzie mali i zacofani dziwią się, po co w ogóle Unii Europejskiej jakaś konstytucja, po co wspólny prezydent, rząd, polityka zagraniczna itp. skoro do tej pory organizacja ta działała nienajgorzej? Dlaczego Unia nie może kontynuować swej działalności na dotychczasowych zasadach? - pyta publicystka “Timesa”, Bronwen Maddox. 

Wprawdzie p. Maddox nie nas pyta, ale chętnie odpowiemy. Unia nie może kontynuować działalności na dotychczasowych zasadach m.in. z następujących powodów:
1. Kraje członkowskie mają wciąż zbyt dużo samodzielności w podejmowaniu decyzji, które mogą (przynajmniej w teorii) służyć dobru własnego kraju, a nie żydowsko-masońskiej diaspory.
2. Likwidacja państw narodowych ma wysoki priorytet wśród masonerii, gdyż bezwolną masą, pozbawioną własnej historii, kultury i tożsamości łatwo się steruje. 
3. Poczucie przynależności narodowej jest przejawem faszyzmu i rasizmu. Jedynym narodem do niego uprawnionym jest naród żydowski.
4. Cała Unia ma się kierować jedną wspólną etyką i moralnością (nie mówiąc już o przepisach prawnych), nakazującą akceptowanie a nawet ochronę zboczeń oraz dopuszczalność aborcji i eutanazji.
 

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 10 »

Minął 1 Maja…

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-05-04 (niedziela)

Dariusz Kosiur
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?pid=121&bid=32&uid=
 
Tekst okazjonalny - minął 1 Maja, już cztery lata w UE

Szanowni Państwo, minął 1 Maja, czwarta rocznica wejścia Polski do UE. Nie było hucznych obchodów tej rocznicy, więc uczcijmy ją domową zgadywanką przy grillu i niestety, już przy nieodłącznym piwie. Niech każdy z uczestników zabawy spróbuje wymienić 5 (pięć) różnych przemysłowych, wysokoprzetworzonych polskich produktów, które są oparte na polskiej konstrukcji, na polskiej technologii wykonania i są wyprodukowane przez przedsiębiorstwo z polskim kapitałem. Wiem, jestem złośliwy, bo chyba nikt nie wymieni 5 (pięciu) wysokoprzetworzonych polskich produktów, sam miałbym pewne trudności.

Obecny rząd przygotował program prywatyzacji, czyli wyprzedaży obcemu kapitałowi (później ewentualnej likwidacji konkurencji) ostatnich ok. 740 przedsiębiorstw państwowych. Dobiega, więc końca program całkowitego pozbawienia Narodu Polskiego przynoszącego dochód majątku, który Naród wypracował w latach 1918-39 i 1945-89.

Wcześniej zlikwidowano wiodące Biura Projektów, Ośrodki Badawczo-Rozwojowe, Ośrodki Doradztwa Technicznego, Zakłady Doświadczalne, niemal wszystkie ośrodki oryginalnej polskiej myśli naukowej, technicznej, medycznej i rolniczej (materiały branżowe GUS 1990-2002, Warszawa – czyli przed wejściem do UE).

Od 1995 r. systematycznie rośnie w Polsce ujemne saldo Produktu Narodowego Brutto (Mały Rocznik Statystyczny GUS 2007 r. str. 461) – tzn. więcej konsumujemy niż wytwarzamy.

Całkowite zadłużenie (dług zagraniczny + dług publiczny) państwa polskiego (więc nas, obywateli, bo to my musimy spłacać w formie podatków wszelkie zobowiązania) przekracza znacznie jeden bilion złotych, tzn. przekracza roczną wielkość PKB i systematycznie się zwiększa.

Dziś np. importujemy do Polski piach i żwir oraz za 45 mln $ guziki do szytych u nas ubrań (Mały Rocznik Statystyczny), a więc wytwarzanie czegokolwiek w Polsce staje się nieopłacalne – powoduje zadłużenie.

Trzeba postawić pytanie: dlaczego, tak bardzo ważne jest posiadanie własnego majątku narodowego i rozwój wytwórczości w kraju w możliwie wszystkich dziedzinach produkcji? Odpowiedź jest prosta. Kraj, który wyzbywa się majątku narodowego łącznie z dochodami, jakie przynosił on gospodarce narodowej i zaprzestaje produkcji nawet prostych wyrobów (a tak dzieje się właśnie w Polsce) przestaje brać udział w międzynarodowej wymianie handlowej. Możliwości importowe i możliwości spłaty wcześniejszych zobowiązań kredytowych systematycznie maleją (dążą do zera). Ustaje również wymiana (zakupy) towarów i usług przy użyciu środków wymiany (pieniędzy) między obywatelami wewnątrz kraju, ponieważ tych towarów i usług jest coraz mniej. Jeżeli tendencja do wyzbywania się majątku narodowego i do ograniczania rodzimej produkcji jest stała, to takie państwo i jego naród skazani są na samozagładę.

Czyż Polska nie kroczy obecnie tą drogą?

Apologeci unijnej integracji niech odpowiedzą sobie na pytanie: jaki jest prawdziwy sens i cel integracji w ramach, której zamiast wyrównywania poziomów gospodarek i poziomów życia społeczeństw pozbawiono Polaków majątku produkcyjnego, systemu bankowego, handlu, zlikwidowano szkolnictwo zawodowe, obniżany jest poziom kształcenia, wymuszane jest ograniczenie produkcji rolnej (unijne limity dla polskiego rolnictwa)?

Stajemy się tylko tanią, coraz słabiej wykształconą (marketing, zarządzanie itp. to nie wykształcenie) najemną siłą roboczą dla zagranicznych koncernów.

Stałego zajęcia nie ma 52% obywateli w wieku produkcyjnym („O lepszą Polskę” http://www.plp.info.pl/).

W każdych wyborach wybieramy przeciw sobie, przecież za obecny stan gospodarczy kraju ponoszą odpowiedzialność wszystkie kolejne rządy po 1989 r. (właściwie po 1980 r.).
W ostatnich wyborach wyrzuciliśmy z sejmu jedyne partie, które nie pochodziły z judeomasońskiego nadania “okrągłostołowego”. Oczywiście zarówno LPR nie była ideałem partii narodowej, ani Samoobrona nie była ideałem partii ludowej, ale były to jedyne partie wywodzące się z Narodu.
Wcześniejsze wybory zorganizowano wyłącznie w celu wyeliminowania tych partii z sejmu. Taki plan przedstwił J. Kaczyński w Fundacji Batorego (http://www.batory.org.pl/debaty/jkaczynski.htm), a wspomagały go w tym wszystkie media od GW Michnika, po RM o. Dyrektora.
Wszystkie te media grają przeciw nam, przeciwko Narodowi, jeśli uparcie nie będziemy tego zauważać, to nasz polski chocholi taniec będzie trwał, a nam zostanie przyśpiewka z “Wesela” S. Wyspiańskiego:

„Miałeś chamie złoty róg,
miałeś czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur.”
 

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 29 »

“Legendarny” prezydent

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-05-03 (sobota)

Salvador AllendeSalvador Allende, legendarny prezydent Chile, był współpracownikiem KGB - pisze na swoich stronach internetowych “Wprost”. Według dokumentów z archiwum Mitrochina, Allende “miał wyrażać chęć współpracy na zasadach poufnych i zapewnić wszelką potrzebną pomoc, ponieważ uważał się za przyjaciela Związku Radzieckiego. Chętnie dzielił się informacjami politycznymi” .

Kiedy w 1970 roku pojawiła się szansa, że Allende, kontakt poufny KGB, pseudonim Lider, może wygrać wybory, na wsparcie lewicy przeznaczono ponad 500 tys. dolarów. Spore kwoty dostawał sam Allende jako “czynnik wiążący”. KGB wspierała swojego pupila ważnymi informacjami politycznymi na temat działań CIA, sytuacji w chilijskich służbach specjalnych i wojsku.

Bliskie kontakty z Sowietami utrzymywali też najbliżsi prezydenta: żona Hortensja i córka Beatriz. Ta ostatnia została żoną jednego z oficerów kubańskiego wywiadu, którymi otoczył się prezydent - czytamy w internetowym serwisie “Wprost”.

Zastanawia nas, kiedy - o ile w ogóle - doczeka się rehabilitacji znienawidzony przez światowe lewactwo generał Pinochet, który, wbrew temu co twierdzą do dziś “międzynarodowe” media, nie dokonał żadnego zamachu stanu, a jedynie wykonał uchwałę chilijskiego parlamentu, zaniepokojonego rosnącym bandytyzmem sponsorowanych przez KGB komunistycznych bojówek i ogólnym stanem państwa, któremu groziło przejście w stadium anarchii.
Pinochet nie jest znienawidzony z powodu ok. 3000 ofiar, jakie pochłonęła nieunikniona wojna domowa - lecz dlatego, że na wiele lat zablokował wpływy żydokomuny w swej ojczyźnie. Tego mafia nie wybacza.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 25 »

Postępy swobód obywatelskich

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-27 (niedziela)

Przed kilku dniami (21 kwietnia 2008 ) Sąd Federalny w USA zadecydował, iż służby graniczne mają prawo odbierać, przeszukiwać i kopiować zawartość takich urządzeń elektronicznych, jak komputery, telefony komórkowe i odtwarzacze MP3 - krótko mówiąc wszytkiego, co zawiera jakąkolwiek pamięć elektroniczną. Nie muszą mieć ku temu absolutnie żadnych uzasadnionych podejrzeń.

Informację podała organizacja ACTE (Association of Corporate Travel Executives), a linki znajdują się m.in. tutaj:

http://www.acte.org/resources/press_release.php?id=284
http://www.orlandosentinel.com/travel/printedition/orl-biztravelers042408,0,6361970.story
http://blog.seattlepi.nwsource.com/consumersmarts/archives/137230.asp

Organizacja radzi podróżnym, aby opróżniali wszelkie tego typu urządzenia z danych, które chcą zachować dla siebie, co - naszym zdaniem - jest zupełnie nieodpowiedzialne i utrudnia walkę z terroryzmem i antysemityzmem. Do czego to dojdziemy, jeśli każdy będzie wymazywał swoje emaile i zdjęcia z komputera przed przekroczeniem granicy amerykańskiej? Otóż do tego dojdzie, że agenci bezpieczeństwa będą musieli pasażerom wprowadzać własne dane, co przecież obciąży kieszeń podatników.

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 9 »

Lusia Ogińska - Kto wywołał II Wojnę Światową

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-16 (środa)

Kto wywołał II Wojnę Światową?

Panie Redaktorze!

Niesłychane to i oburzające! Wiceminister skarbu Hubert Łaszkiewicz musi się tłumaczyć, musi wyjaśniać, że w czasie II Wojny Światowej ofiarami byli Polacy a nie Niemcy! Wciąż wraca sprawa roszczeń niemieckich, tych samych, których miało nie być - jak zapewniał niemiecki kanclerz Schroeder 1 sierpnia 2004 r. Oficjalne zapewnienia niemieckie dziś są tyle samo warte, co te z przed 1939 roku.

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w swojej wypowiedzi na temat odszkodowań dla Niemców - doszedł do szczytu bezczelności! Napisano tam bowiem: „Naprawienie szkód będących konsekwencją niesprawiedliwości państwa jest czymś więcej niż wielkim wyzwaniem”… Tak! Tak! Racja! Racja! Wszystko jest czegoś konsekwencją, a konsekwencją II Wojny Światowej było wyproszenie Niemców z kraju przez nich okupowanego! Kto II Wojnę Światową wywołał? No przecież Niemcy! Zatem kto ma ponosić konsekwencje?!!

Jeśli Niemcy tak bardzo pragną rozliczenia, to powinniśmy w końcu rzetelnie się rozliczyć. Germanie lubią cyferki równo poukładane, więc zacznijmy od początku: Wymordowano nam 6 milionów obywateli! Wywożono Polaków do niewolniczej pracy w głąb Niemiec. Zabito, ukradziono, a w konsekwencji zniemczono tysiące dzieci z Zamojszczyzny, które nigdy do Polski nie wróciły, które, jeśli żyją, to nie wiedzą po dziś dzień, że są Polakami. A może z innej beczki? Zacznijmy od odbudowania Ziem Odzyskanych, odbudowania całkowicie zniszczonej Warszawy, odbudowania z gruzów Wrocławia, Szczecina, Gdańska!! Może w tej buchalterii rozliczymy tysiące spalonych wsi, rozliczymy i odbierzemy tysiące wagonów dzieł sztuki wywiezionych do Niemiec, które nigdy do Polski nie wróciły itd. itd… Wyliczać można długo… Od Mieszka, od Bolka, od Grunwaldu i… od 1939r. Znam ludzi, którzy pamiętają… pamiętają te „dobrosąsiedzkie” stosunki… Po tym dobrosąsiedztwie - w którego imieniu działa pan Tusk - do dziś co niektórzy noszą wybite w obozach numery na rękach, ale może dziś Niemcy powiedzą, że to dobrze, bo tatuaże są cool i takie modne?… A przecież żyją jeszcze ludzie, którzy zapamiętali tych „niewinnych żołnierzy Wermachtu”, gdy niemowlętom polskim rozbijali czaszki o węgły chałup, ale może niemieccy europejczycy rzekną na to, że to też dobrze, bo polskie matki zaoszczędziły na skrobankach?

Premier Tusk obiecał podczas wizyty w Izraelu, że za mienie zagrabione przez władze komunistyczne odda sprawiedliwość wszystkim obywatelom przedwojennej Polski, bez względu na to czy byli Żydami, Ukraińcami, czy Niemcami… Ciekawe, że to zapewnienie dotyczy tylko grup mniejszościowych, bo już Polaków Tusk nie wymienił! Polaków, którzy potracili majątki, domy i życie na Wchodzie, we Lwowie, na Podolu, Wołyniu czy Wileńszczyźnie. Tusk chce obcym rozdać mienie polskiego narodu!!! Czym to się różni od zagrabiania majątków przez komunę?!!

Historia lubi się powtarzać - polityka nie lubi się zmieniać, podobnie ludzie i narody… Pamiętajcie o tym Polacy, pamiętajcie o tym, gdy będziecie pili „brudzia” z wylansowanym przez Unię Europejską - Hansem!

Lusia Ogińska

Kawiarenka.
.
W kawiarence warszawskiej
gdzieś tam na skraju miasta,
tam gdzie jest pamięć, i gdzie jest jaśniej
a cisza jak mchem świat obrasta;
tam skrzypią huśtawki dziecięce,
chmury są bardziej puchate,
a dziewczę w jasnej sukience
parzy już drugą herbatę…
.
W tej kawiarence z przedmieścia,
spotkały się dwie staruszeńki:
ta starsza, ta bardziej pierwsza,
oczy miała jak błękit,
na granatowej sukience
wyhaftowane sasanki,
a ciemny numer na ręce,
kryły spłowiałe falbanki…
Druga tak ażurowa,
jak wielkanocna kraszanka,
i ona numer swój chowa,
w cienkich spłowiałych falbankach…
.
Gdy wyszły z tej kawiarenki
spacerkiem poszły do miasta,
a świat był cichy i piękny,
i była godzina piętnasta…
.
Czas się toczył cierpliwie
gdzieś na sennym przedmieściu;
huśtawki skrzypiały leniwie,
jak wtedy rankiem… we wrześniu…
I szły staruszeńki bez słowa,
w tej pierwszej wciąż życia garstka
suknia jej – granatowa,
z renty nie kupi lekarstwa…
.
I zaszły pod pomnik powstańców.
Staruszka ledwo szepnęła:
- Mój synek…
Gdyby on żył
…Ciekawe jaki by był!?
.
Lusia Ogińska 02.05.2001
http://lusiaoginska.pl

Opublikowany w Polityka | Otagowane: | Komentarzy: 41 »

Autorytet moralny przypomniał o sobie

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-07 (poniedziałek)

Wisława SzymborskaPani Wisława Szymborska, laureatka Nagrody Nobla, znana m.in. ze wzruszających wierszy o Józefie Stalinie i partii komunistycznej, zabrała głos w mediach. W wywiadzie dla “La Repubblica” stwierdziła, iż lustracja w Polsce “przyniosła więcej szkód niż dobrodziejstw”, ale  “na szczęście rząd się zmienił”.

Musimy, z całym szacunkiem dla noblistki, skorygować Jej wypowiedź. Otóż lustracja w Polsce przyniosłaby wiele szkód agentom, szpiclom, donosicielom, esbekom itp. - gdyby ją przeprowadzono. Na szczęście dzięki m.in. takim autorytetom moralnym, jakich popiera p. Szymborska, uniknęli oni krzywdy i do dziś mogą nie tylko spać spokojnie, ale i cieszyć się wysokimi emeryturami.

 

Opublikowany w Kultura, Polityka | Komentarzy: 9 »

Chad Powers - Hitler, Żydzi i rabin Lapin

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-05 (sobota)

“Chyba tylko jakiś świeży imigrant z Mongolii nie jest świadom roli, jaką ludzie noszący żydowskie nazwiska odgrywają w wulgaryzowaniu naszej kultury. Prawie każdy Amerykanin, zdaje sobie z tego sprawę, ale z uprzejmości nie mówi o tym głośno”.
Rabin Daniel Lapin “Our Worst Enemy,” Toward Tradition, January 20, 2005 r.

W naszej “wolnej”, zachodniej “demokracji” można bezkarnie znieważać Papieża, proroka Mahometa lub nawet samego Boga, rzucając oszczerstwa i oczerniając każdą “świętą krowę” (nie wyłączając hinduskiej). Jedyną transcendentną, niepodważalną świętością, poza zasięgiem publicznej krytyki, pozostaje Holocaust. W conajmniej siedmiu zachodnich państwach każdego można ukarać lub nawet posadzić w więzieniu za “poddawanie w wątpliwość” lub nawet “trywializację” Holocaustu. Stał się on obsesją Żydów, którzy uzurpują sobie prawo do uznania go za największe nieszczęście ludzkości, mimo że w czasie II wojny światowej zginęło conajmniej 64 miliony ludzi.

Dla zrozumienia zjawiska wyniesienia Holocaustu na piedestał zachodniej cywilizacji, warto tutaj przypomnieć starą mądrość, która mówi, że “w każdej kulturze można zdobyć rzeczywistą siłę poprzez istnienie zakazanych spraw, o których nie wolno głośno mówić”.

Rabin Daniel Lapin, ortodoksyjny Żyd, ośmielił się ujawnić pewną szokującą prawdę. Uznał mianowicie, że w conajmniej jednym przypadku Hitler miał rację, tzn. kiedy twierdził, że Żydzi tworzyli awangardę kulturalnej dekadencji w przednazistowskich Niemczech. Innymi słowy, dotknął sprawy, o której nie wolno dyskutować publicznie: współodpowiedzialności Żydów za prowokowanie niechęci do nich w społeczeństwie niemieckim, co skończyło się Holocaustem.

Jak wszystkim wiadomo, szczególnie w “wolnej” zachodniej demokracji, nie wolno zgadzać się z Hitlerem, nawet kiedy ten mówił, że niebo jest niebieskie - jeżeli nie chcemy ponieść przykrych konsekwencji. Hitler i naziści trzymani są dzisiaj w jakimś próżniowym, ideologicznym opakowaniu. Jeżeli ktoś ośmieli się twierdzić że nie wszystko co Hitler sądził o Żydach wynikało z nienawiści, w dzisiejszym “judeo-centrycznym” świecie dostaje natychmiast etykietkę “nazisty”, którego celem jest wymordować Żydów.

To co powiedział Rabin Lapin ma w rzeczywistości rewolucyjny charakter. Złamał on uznane reguły, twierdząc, że pogarda Hitlera do Żydów miała swoje uzasadnienie w kulturze przednazistowskich Niemiec. Wprowadza to mały promień światła do bardzo ciemnej izby. Światło to może nam uświadomić w jasny i uczciwy sposób moralne i racjonalne korzenie “antysemityzmu” wśród nie-Żydów (ale również - wśród Żydów!).

Rabin Lapin cytuje nawet z gorzką satysfakcją Hitlera, którego stanowisko stara się zrozumieć: “Czy istniała jakaś forma brudu lub rozpusty, szczególnie w życiu kulturalnym, bez udziału chociaż pojedynczego Żyda? Im więcej dowiadywałem się o działalności Żydów w dziedzinie literatury, sztuki, prasy i teatru, tym bardziej utwierdzałem się w moim przekonaniu. Wystarczy popatrzeć na afisze i poznać nazwiska tych, którzy ukrywają się za reklamowaniem wyjątkowych śmieci. Czy dlatego Żydów nazywa się “narodem wybranym”? To, że 9/10-tych wszystkiego artystycznego brudu, literackich śmieci, teatralnych idiotyzmów pochodzi od ludzi, którzy stanowią 1/100 populacji naszego państwa jest faktem, którego nie można zignorować”. (Mein Kampf, Adolf Hitler, Rozdział II).

Lapin cytuje Mein Kampf (książkę zakazaną w wielu państwach) aby zilustrować paralele pomiędzy udziałem Żydów w destrukcji tradycyjnych wartości niemieckich a obecną erozją kultury amerykańskiej przy udziale środowisk żydowskich w USA. Jednakże, Lapin dystansuje się od Żydów zsekularyzowanych, którzy jego zdaniem doprowadzili do podważenia kultury niemieckiej i obecnie amerykańskiej, poprzez odejście od szlachetnych korzeni żydowskiej religii. Lapin interpretuje słowa Hitlera w następujący sposób: “Nie można usprawiedliwiać Hitlera i jego bandy, uznając, że jego maniakalna i mistrzowska propaganda współgrała z odczuciami większości wykształconych i kulturalnych Niemców w tym czasie. Ten potwór ani razu w „Mein Kamf” nie oskarża Żydów o udział w zamordowaniu Chrystusa 2 tysiące lat temu. Wiedział, że to zdarzenie ukryte w teologicznej tajemnicy nigdy nie skłoniłoby oświeconych ludzi do mordów. Zamiast tego, odwoływał się do oczywistych i niezaprzeczalnych faktów, znanych każdemu Niemcowi. To smutny fakt, że w weimarskich Niemczech kojarzono Żydów z dewiacjami seksualnymi w różnych postaciach wyrażanych przez żydowskich aktorów, reżyserów i producentów w berlińskich teatrach i kinach, podobnie jak obecnie to dzieje się na Broadway’u. Występuje oczywista analogia pomiędzy całym brudem w amerykańskiej współczesnej rozrywce a podobną sytuacją w przedwojennych Niemczech”.

Jednym z najważniejszych tabu zachodniej kultury jest przyznać, że Hitler w czymkolwiek miałby rację. Ależ to okrutny, bezlitosny Hitler stał się całkowicie odhumanizowanym symbolem zła, łączącym w sobie cechy szatana, Darth Vadar, Władcy Ciemności Tolkiena, jeźdźca bez głowy, zombie, żądnych krwi przybyszów z Kosmosu, itp. W centrum tego matrixu znajduje się cierpienie Żydów, spowodowane przez nazistów, starannie chronione przed dociekliwymi badaniami, które próbowałyby dać odpowiedź na pytanie “dlaczego” - jakie ktokolwiek ośmielilby się postawić w stosunku do ulubionego plemienia Tory. Powstał białoczarny, dualistyczny schemat, który nie pozostawia miejsca dla żadnych pośrednich wyjaśnień. Z jednej strony mamy Władcę Ciemności, który spełnia swoją krwawą rolę w historii, z drugiej strony znajdują się zupełnie niewinni Żydzi, którzy wypełniają swoje męczeńskie przeznaczenie (chociaż ostatnio obraz ten jest nieco naruszony przez istnienie naszpikowanego bombami atomowymi Izraela).

Rabin Lapin starannie podkreśla różnice pomiędzy tym co Hitler mówił, a tym co robił. Na ile pozwala to żydowska konwencja, nie stawia znaku równości pomiędzy krytyką zachowania Żydów a zapędzeniem ich do pieców gazowych. Jakiś rodzaj “Holocaustu” mógl przecież pojawić się w każdej wojnie. Druga wojna światowa nie koncentrowała się na pojedynczej kwestii jak np. ocalenie Żydów. W krajach, gdzie toczyła się wojna każda lokalna ludność była narażona na zdziesiątkowanie.

Oczywiście, że rabin Lapin jest niezwykłym człowiekiem i niezwykłym Żydem. Trudno byłoby znaleźć drugiego Żyda (lub kogokolwiek z respektowanych uczestników publicznego dyskursu), który dzisiaj w swojej argumentacji cytowałby Hitlera. I co tu dużo mówić, jedynie Żyd mógł sobie na to pozwolić.

Ktoś mógłby pomyśleć, że Żydom, jako całości, zależy na zrozumieniu społecznych, politycznych lub psychologicznych prądów, które doprowadziły do powstania gwałtownych akcji politycznych, skierowanych przeciwko nim. Chyba powinni być oni zainteresowani znalezieniem lekarstwa, które raz na zawsze zlikwidowałoby wrogość wobec nich. Logiczne wydaje się, że poznanie uprzedzeń w stosunku do Żydów powinno wyeliminować zjawisko antysemityzmu - poprzez dyskusje, wzajemne zrozumienie, uznanie cudzych krzywd oraz budowanie atmosfery zaufania pomiędzy Żydami a chrześcijanami.

Problem w tym, że społeczność żydowska jako zorganizowana grupa, wcale nie jest zainteresowana zrozumieniem przyczyn “antysemityzmu”. Wręcz przeciwnie, ogranicza się jedynie do potępiania i zwalczania tego zjawiska. Współczesne żydowstwo koncentruje się obsesyjnie na cenzurze oraz na tworzeniu mitu, celem przetrwania w darwinowskim sensie tego słowa, a dokładniej, w celu ocalenia własnego plemienia.

Kluczowymi kwestiami dla zrozumienia współczesnej żydowskiej tożsamości są Holocaust i Izrael. Żydowska tożsamość religijna, etniczna lub rasowa poszerza się lub zawęża, zmieniając się ciągle, a kiedy opadnie kurz, pozostaje jedynie lęk przed wszechobecnym monstrum antysemityzmu, które stanowi filar żydowskiego samoodradzania się. Sercem współczesnego żydowstwa, jest zmilitaryzowane państwo Izrael, zaprzysiężone dla ochrony każdego Żyda i Żydówki, całego ich plemienia, kimkolwiek są i cokolwiek robią, i cokolwiek by to nie znaczyło.
W tym tkwi puls całej współczesnej żydowskiej moralności: korupcja, dewiacje, wyzysk, oszustwo, zdrada - wszystko co służy obronie plemienia jest dozwolone.

Uniwersalne zasady moralne odchodzą na drugi plan, tam gdzie pojawia się judeocentryczny nakaz histerycznej ochrony członków swojego plemienia przed jakimkolwiek atakiem. Obejmuje to również systematyczne cenzurowanie jakichkolwiek wypowiedzi, które uznanoby za “antysemickie”.

Żydzi pozostają głusi na ostrzeżenia rabina Lapina, który przecież stoi po właściwej stronie i przemilcza rasistowskie aspekty judaizmu, niezbędne dla samookreślenia się ortodoksyjnego Żyda. Jednakże nie tylko on wydaje się zdawać sobie sprawę z nadchodzącego niebezpieczeństwa. Tym razem, nie nadchodzi ono ze strony nienawidzących Żydów barbarzyńskich gojów. Największym niebezpieczeństwem dla Żydów nie jest jakiś ‘antysemicki’ Frankenstein lub arabskie powstanie. Rabin Lapin dostrzega uczciwie zagrożenia moralne tkwiące wewnątrz samej społeczności żydowskiej. Wśród żydów zawsze panowała tradycja nienawiści do siebie samych (wewnętrzny “antysemityzm”), która jak echo towarzyszyła żydowskiej samoobsesji, samoułudy, samooszukiwania się.

Tacy plemienni dysydenci jak Lapin są większym zagrożeniem dla żydowskiego dobrego samopoczucia niż jacyś “antysemici,” malujący czerwone swastyki, lub arabscy terroryści, przenikający do izraelskich osiedli. Gdyby uczciwi Żydzi (zostawmy na razie chrześcijan) chcieli sobie uświadomić ładunek hipokryzji, zakłamania, zniewag i paradoksów tkwiących w żydowskiej tożsamości i historii, musieliby się zapaść ze wstydu pod ziemię lub wyzbyć się niewyobrażalnych iluzji dotyczących ich własnego narodu. Świadomie lub nie, rabin Lapin idzie właśnie w tym kierunku. Rozpoczął od wyjaśnienia roli samych Żydów w prowokowaniu nienawiści do nich wśród Niemców.

Wielu Żydów, pozbawionych kształtowanego nieustannie przez propagandę statusu “narodu-ofiary”, musiałoby opuścić żydowską “twierdzę przeciwko gojom” i zacząć szukać nowej tożsamości wśród zwykłych ludzi - “antysemitów”.

Tłumaczył: Stanisław Terlecki, Chicago
www.jewishtribalreview.org/lapin.htm

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 32 »

Antysemicki klip Leszka Bubla

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-03 (czwartek)

Pod tytułem “Polska chce usunięcia klipów Bubla z YouTube” portal Onet.pl zamieszcza informację:

Ambasada Polski w Izraelu domaga się od YouTube usunięcia z portalu antysemickich klipów Leszka Bubla. Dotychczas YouTube nie podjął żadnych działań, mimo że od chwili złożenia oficjalnego wniosku w tej sprawie minął miesiąc.

No to nareszcie mamy jasność: Polska to to samo, co Ambasada Polski w Izraelu.

Zanim Youtube zdejmie klip na życzenie “Polski”, podajemy jego adres:
   http://www.youtube.com/watch?v=I1IJzJH9aYk
A kiedy już zdejmie, klip będzie znajdował się, miejmy nadzieję, tu:
   http://3w3.net/video/Bubel_Band_Longinus_Zerwimycka.wmv (Windows Media)
   http://3w3.net/video/Bubel_Band_Longinus_Zerwimycka.flv (Flash)

Radzimy zwrócić uwagę, iż w klipie występuje p. Bolesław Szenicer, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Starozakonnych w RP. I jakoś mu to nie przeszkadza.

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 8 »

Dowcipy primaaprilisowe prof. Senyszyn

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-01 (wtorek)

Przedstawicielka SLD, pani prof. Senyszyn, na swoim blogu dała próbkę primaaprilisowego poczucia humoru:

Kościół (…) chce być cacy i bez tacy. Postanowił odzyskać utraconą cześć, a także przynajmniej część szacunku wiernych. Od 1 kwietnia 2008 obowiązuje zakaz pobierania opłat »co łaska, ale nie mniej niż…« za jakiekolwiek świadczenia na rzecz owieczek. Płacić będą tylko barany (…)
Jako pierwszy odpowiedział na apel ksiądz Rydzyk. Oświadczył, że z duszpasterskimi wizytami do Rodziny Radia Maryja będzie jeździł na krowie.

Zarykując się ze śmiechu stwierdzamy, iż wolimy być baranem, niż komunistyczną świnią.

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 2 »

Histeria traktatowa

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-04-01 (wtorek)

W Polsce tzw. niezależne media podsycają atmosferę paniki i histerii w związku z sejmową debatą nad eurokonstytutką, zwaną niekiedy Traktatem Lesbońskim. Przeciętny zjadacz papki medialnej odnosi wrażenie, iż ważą się losy Polski: albo staniemy się z nagła krajem nowoczesnym i bogatym, albo czeka nas (po raz kolejny zresztą) los nieszczęsnej Białorusi, która nie ma nawet długów u międzynarodowych lichwiarzy i jest dlatego w ogólnej pogardzie.

Co właściwie by się stało, gdyby Polska - popuśćmy wodze fantazji - nie podpisała Traktatu? Wojna? Klęski żywiołowe?

Otóż nic by się nie stało. Obowiązywałby po prostu nadal traktat z Nicei.

Co najwyżej nasz Skarb Narodowy Bronisław Profesor Geremek rozesłałby po świecie kilkanaście napisanych po francusku listów podpisanych przez “czołowych intelektualistów” - a drugi Skarb Narodowy, Władysław Profesor Bartoszewski strasznie by się zdenerwował i w telewizorze nawyzywał Polaków od tumanów.

Opublikowany w Media - Merdia, Polityka | Komentarzy: 19 »

Wiadomo było, że tak się to skończy

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-03-30 (niedziela)

Oba skrzydła (”patriotyczne” i “liberalne”) Partii Kosmonautów, która nieprzerwanie rządzi Polską od 1989 roku, dogadały się w sprawie ratyfikacji eurokonstytucji.  Dogadały się, dodajmy, na warunkach podyktowanych przez Platformę Obywatelską.

Jeśli odrzucimy ozdobniki słowne i bełkot medialny, sprawa wygląda po prostu tak: rząd Polski podpisuje bez czytania wszystko, co się mu podsunie. Społeczeństwo ma wsadzić mordę w kubeł i nie pyskować, a jak się jakimś rydzokatolofaszystom coś nie podoba, to won z kraju.

Lansowane przez PiS  dla niepoznaki “zastrzeżenia” odnośnie takich dupperelli, jak wyższość prawa unijnego nad polskim, nie podleganie dyrektywom unijnym w kwestiach etyki i moralności - czy wreszcie możliwość wystąpienia z Unii - znajdą miejsce w specjalnej uchwale sejmowej.

Otóż w uchwale sejmowej panie i panowie posłanki mogą sobie nauchwalać, co im się żywnie podoba - że Polska leży w Australii, że lato ma mieć 10 miesięcy, albo że Boga nie ma. Uchwałą sejmową, która nie ma żadnej mocy prawnej, podetrze sobie odbyt nie tylko pierwszy lepszy urzędnik z Brukseli, ale i każdy gubernator Eurolandu Warschau, jeśli zechce.

A Niemcy zmieniają swoją konstytucję przed podpisaniem traktatu, aby zagwarantować sobie suwerenność względem władz Unii. 
A Polski Kościół milczy, zastraszony pomrukami aby “nie mieszał się do polityki”.

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 224 »

Sodomici w polskim Sejmie

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-03-29 (sobota)

Dwu pedałów

Homoseksualiści, których zdjęcie ślubne pojawiło się w orędziu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na temat Traktatu Lizbońskiego w niedzielę przylatują do Polski. W poniedziałek odwiedzą Sejm, gdzie spotka się z nimi poseł LiD Ryszard Kalisz – informuje serwis tvn24.pl.  Z przyjazdu pederastów cieszą się politycy Lewicy i Demokratów. Mają nadzieję, że goście wezmą udział w posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Popatrzmy na tych dwu głupkowato uśmiechających się osobników. Czy robią wrażenie normalnych? Czy chcielibyście się z nimi przyjaźnić - albo żeby Wasze dzieci się z nimi przyjaźniły?
A jednak wystąpią oni w polskim Sejmie. Nie dlatego, że mają coś istotnego do powiedzenia - bo nie mają - ale tylko i wyłącznie dlatego, iż są zboczeńcami, i to zboczeńcami szczególnie obrzydliwymi, gdyż obnoszącymi się ze swoim zboczeniem.
Pominąwszy już wszystko inne - czy polski Sejm stał się jakimś Hyde Parkiem, gdzie byle kto może wleźć z butami i pieprzyć trzy po trzy, albo nawet brać udział w posiedzeniach jakichś komisji?

Opublikowany w Polityka, Różne | Komentarzy: 24 »

Różnice między PiS a PO

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-03-28 (piątek)

Sądząc po faktach medialnych, czy choćby po brutalnej atmosferze dyskusji wśród internautów na znanych polskojęzycznych portalach, Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość są śmiertelnymi wrogami politycznymi, a ich programy różnią się od siebie tak, jak - nie przymierzając -pisanina Manueli Gretkowskiej od twórczości Zofii Kossak-Szczuckiej.

Oczywiście jest to bzdura. PiS i PO to co najwyżej dwie frakcje tej samej kosmopolitycznej partii, której celem jest likwidacja polskiej państwowości - a różnice polegają głównie na retoryce i szybkości zniewalania Polski. PiS swoją strategię ozdabia w słowa, które brzmią przyjemnie w uchu Polaka-patrioty, PO zaś apeluje do ludzi pozbawionych formacji duchowej, za to mających ambicje osiągnięcia statusu inteligenta.

Można by rzec, iż PiS, nakładając nam euroobrożę, mile się uśmiecha i uspokaja, iż owa obroża w niczym nie ograniczy naszej wolności, a łańcuch dyndający się przy owej obroży to tylko gra pozorów i złudzenie optyczne… zresztą nikt i tak nigdy nie złapie za jego drugi koniec, aby przywiązać nas do budy. PO nie bawi się w takie subtelności, lecz wali obuchem postępu miedzy oczy: “Zakładaj obrożę, polski ciemniaku, rydzofaszysto i ty klerotumanie - bo jak nie założysz, to cała Europa będzie się z ciebie śmiać, a ty wylądujesz na Białorusi.”

Opublikowany w Polityka | Komentarzy: 17 »