Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for 12 listopada, 2007

Powrót prawdziwej Mszy Świętej

Posted by Marucha w dniu 2007-11-12 (Poniedziałek)

Jego Świątobliwość Benedykt XVI wydał Motu Proprio w sprawie powrotu Mszy Świętej Trydenckiej.

I co się okazuje? We wszystkich krajach katolickich, o których coś wiem, dzieje się dokładnie to samo: biskupi, wbrew woli Papieża, obkładają odprawianie Mszy Św. Wszechczasów jakimiś dodatkowymi warunkami, których w ogóle nie ma w Motu Proprio. Innymi słowy, bez wypowiadania posłuszeństwa, robią co mogą, aby nie dopuscić do jej odrodzenia.

I co ciekawe, biskupi ci – niezależnie od kraju, w jakim mieszkają – wypowiadaja się niemal dokładnie w ten sam sposób i tymi samymi słowami. Jakby się zmówili… albo jakby ktoś ponad nimi stojący nimi sterował.

Kto nimi steruje?

Posted in Kościół/religia | 28 Komentarzy »

Suwerenność na miarę mężyków stanu

Posted by Marucha w dniu 2007-11-12 (Poniedziałek)

Godło landu PolenW całym kraju uroczyście obchodziliśmy wczoraj 89. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Zmiana wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza, uroczyste Msze Święte w kościołach, tłumy widzów, pośmiertne odznaczanie orderami i nominacje żołnierzy na wyższe stopnie wojskowe…

Mimo wzruszenia, jakie musiało ogarnąć każdego prawdziwego, myślącego po polsku Polaka, zadawaliśmy sobie pytanie: po co ta cała szopka, po co to wielkie słowa o niepodległości, suwerenności, o „wianie polskiej historii” – kiedy już za miesiąc Polska ową suwerenność utraci?

13 grudnia 2007 zostanie uroczyście podpisana Konstytucja Unijna, występująca dla niepoznaki pod pseudonimem „Traktatu”, która uczyni z naszego kraju coś w rodzaju województwa Eurolandu. Znamienna to data: 26 lat temu, 13 grudnia 1981, wprowadzono w Polsce stan wojenny. Wypowiedziano wojnę własnemu społeczeństwu za to, że zapragnęło odrobiny wolności i szacunku dla swej pracy.

Polska będzie krajem bez własnej waluty. Polskie sądy będą musiały podporządkować się sądom unijnym. Polskie ustawodawstwo będzie musiało podporządkować się ustawodawstwu unijnemu, także w kwestiach moralnych i etycznych. Polskie rządy nie zrobią kroku, jeśli nie pozwoli na to rząd unijny.

To my się pytamy: co to jest za suwerenność? Na czym ona ma polegać? Na łaskawie udzielonym zezwoleniu na produkcję oscypków? Przecież Królestwo Polskie w XIX wieku cieszyło się większą autonomią!

A może chodzi tylko o ograniczenie suwerenności? Otóż, mili państwo, nie ma czegoś takiego, jak „ograniczenie suwerenności”. Nie można być częściowo w ciąży i nie można mieć „częściowej suwerenności”: ona albo jest, albo jej nie ma.

Najbardziej w tym wszystkim upokarzające jest, że Polska nie traci swej niepodległości w sposób honorowy, w walce z przeważającymi siłami agresorów, pokonana militarnie, ale nie duchowo. Nie, Polska traci niepodległość skutkiem knowań ludzi podłych, ludzi nie związanych z polskością, lecz z agenturą, ludzi którzy dla własnej „europejskiej” kariery gotowi są na każdą nikczemność, na każde wiarołomstwo. A to wszystko przy biernej postawie narodu, ogłupionego nachalną, kłamliwą propagandą, narodu ciemnego, czytającego średnio po pół książki rocznie.

Polska kona nie w chwale Spartan spod Termopil, ale w smrodzie zdrady, przekupstwa, nikczemności i głupoty, przy akompaniamencie rechotu kwaśniewskich, michników, geremków i im podobnych „Polaków”.

W polskiej Konstytucji pisze, iż Prezydent ma strzec suwerenności Państwa. No i strzeże, jak potrafi… a polskiego narodu nie pyta nawet nikt o zdanie – choć to tylko on ma prawo zrzec się suwerenności, a nie jakiś mężyk stanu klasy Tuska w jego imieniu. Zresztą może i nie ma po co pytać narodu o zdanie. Polski naród zrobi tak, jak mu każe TVN24 i „Gazeta Wyborcza”.

Historia się powtarza. W XVIII wieku polska szlachta dobrowolnie oddała się „pod opiekę” carycy Katarzyny, aby ta lepiej, niż ich własny król, zadbała o respektowanie ich przywilejów. Caryca, owszem, zadbała – aby durniów pogoniono nahajkami, a opornych powywieszano.

Dziś Polacy dobrowolnie oddają się pod opiekę Unii Europejskiej, stworzonej z bandyckich krajów, których historia to jeden wielki ciąg wojen zaborczych i kolonializmu – bo myślą, że rząd w Brukseli lepiej zadba o ich standard życiowy, niż własne rządy.

Życzymy powodzenia, durnie!

Posted in Polityka | 17 Komentarzy »