Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Gilad Atzmon – Jestem uczciwym Żydem syjonistą

Posted by Marucha w dniu 2010-02-16 (Wtorek)

Jestem osobą ocalałą z Holocaustu.

"Exile" Gillada Atzmona został wybrany przez BBC jazzowym albumem roku 2003

Tak, jestem „survivorem”, gdyż udało mi się przeżyć wszystkie te przerażające opowiadania o Holocauście: o wyrobie mydła (1), o abażurach na lampy, o obozach, o masowych rozstrzeliwaniach, o gazowaniu (2), czy wreszcie o „marszu śmierci” (3). Udało mi się przetrwać je wszystkie.

Wbrew obliczonym na zadawanie strachu i cierpienia historiom, które celowo instalowano w mej duszy od chwili, kiedy otworzyłem po raz pierwszy oczy, udało mi się zostać dobrze działającą, a nawet odnoszącą pewne sukcesy istotą ludzką. W jakiś sposób, wbrew oczekiwaniom, przeżyłem ten horor. Nawet udało mi się pokochać mego sąsiada.
Co więcej, na przekór tym wszystkim budzącym grozę i traumatycznym indoktrynacjom, jakimś cudem opanowałem grę na pogodnym saksofonie altowym, zamiast na łkających skrzypcach.

Już się nawet zdecydowałem, że w razie, gdyby Królowej lub innemu członkowi rodziny królewskiej wpadło kiedyś do głowy uszlachcić mnie za me osiągnięcia w stylu bebop – lub za stawienie czoła syjonistycznemu barbarzyństwu przy pomocy jedynie pióra – natychmiast zmienię sobie nazwisko z Atzmon na Vive, aby zostać pierwszym i jedynym Sir Vive [Dla osób nie znających angielskiego: wymowa „survive” (przeżyć) i „Sir Vive” jest niemal identyczna – admin].

Jestem także całkowicie przeciwny negowaniu Holocaustu.

Nie cierpię tych, którzy negują ludobójstwo dokonywane w imię Holocaustu. Jednym z przykładów jest Palestyna, drugim Irak, a to, co się szykuje przeciw Iranowi jest prawdopodobnie zbyt przerażające, aby o tym rozmyślać.

Holocaust jest stosunkowo nową religią (4). Religią, w której nie ma miejsca na współczucie, litość i wybaczenie: obiecuje ona zemstę poprzez pobieranie haraczów. Dla wyznawców tej religii jest to w jakiś sposób wyzwalające, gdyż pozwala im karać każdego, kto im się spodoba, jeśli tylko odnoszą z tego jakąś korzyść lub przyjemność. To może wyjaśniać dlaczego Izraelczycy karzą Palestyńczyków za zbrodnie, jakie zostały popełnione przez Europejczyków.
Jest oczywiste, że w nowej religii nie chodzi już o „oko za oko”, ale raczej o „tysiące tysięcy ócz za jedno oko”.

Miesiąc temu, podczas wizyty w Auschwitz, izraelski minister obrony Ehud Barak zostawił wpis do oficjalnej księgi gości: „Silny Izrael służy dobremu samopoczuciu i zemście” (5). Nikt nie mógłby lepiej zreasumować aspiracji religii Holocaustu. Religia ta nie ofiarowuje odkupienia – jest ordynarną, gwałtowną manifestacją najzwyklejszej zbiorowej brutalności. Religia ta nigdy niczego nie rozwiąże, ponieważ agresja prowadzi jedynie do eskalacji agresji. Nie ma w niej miejsca na pokój ani na łaskę.

Tak, jak mówi Barak: ukojenie znajdują jedynie w zemście.

Negować niebezpieczeństwo, jakie stanowią religia Holocaustu i jej wyznawcy, to być współuczestnikiem w narastającej fali zbrodni przeciwko ludzkości i przeciwko WSZYSTKIM MOŻLIWYM LUDZKIM WARTOŚCIOM.

Całkowicie popieram tzw. Żydowski Projekt Narodowy (Jewish National Project)

Niektórzy wierzą, iż po przebywaniu 2000 lat w fantasmagoryjnej „diasporze” Żydzi są uprawnieni do posiadania jakiejś urojonej „własnej ziemi”. Syjoniści, jak się wydają, myślą tak naprawdę. Nadejście państwa żydowskiego stało się dla nich na tyle realistyczne, że cały Środkowy Wschód został [w tym celu] przekształcony w tykającą bombę zegarową.

Przeglądnięcie spisu izraelskich zbrodni przeciw ludzkości w ciągu ostatnich sześciu dekad nie pozostawia wiele miejsca na jakieś spekulacje: mamy do czynienia z patologicznie zbrodniczym społeczeństwem. I choć wielu z nas zgodziło by się, iż Żydzi powinni mieć hipotetyczne prawo do własnego kraju – to planeta Ziemia na pewno nie jest dobrym miejscem dla przeprowadzenia takiej transakcji.

Dlatego usilnie nalegam, aby NASA dokonała szczególnych wysiłków celem znalezienia jakiejś innej planety, może być nawet w innej galaktyce, gdzie syjoniści będą mogli stworzyć sobie ojczyznę. Z „ziemi obiecanej” – na „obiecaną planetę”! Tak naprawdę, to zamiast „ziemi bez ludzi dla ludzi bez ziemi” poszukujemy „samotnej planety”. Może być pustynna, Żydzi bowiem twierdzą, iż potrafią uczynić pustynię kwitnącym sadem.

Na własnej planecie nie będą musieli nikogo uciskać i gnębić, oczyścili by się etnicznie i nie musieli by zamykać tubylców w obozach koncentracyjnych – bo nie było by tam żadnych tubylców, których można maltretować, głodzić, mordować i „oczyszczać od nich teren”. Nie musieli by traktować swych sąsiadów białym fosforem, bo nie mieli by żadnych sąsiadów.

Bardzo polecałbym, aby NASA wyszukała planetę ze słabą grawitacją, co pozwoliłoby jej mieszkańcom w łatwy sposób przemieszczać się po niej. Bo przecież chcemy, aby nowi galaktyczni syjoniści cieszyli się ze swego futurystycznego projektu tak samo, jak Palestyńczycy i wielu innych cieszyło by się z ich nieobecności.

No i macie mnie, jakiego jestem, przywoitego Żyda: jestem ocalałym z Holocaustu, potępiam negowanie Holocaustu, popieram żydowskie aspiracje narodowe. Nawet główny rabin Zjednoczonego Królestwa nie może więcej ode mnie wymagać.

Przypisy:
(1) Uznane ostatnio za mit przez izraelskie muzeum Yad Vashem.
(2) Historyczny fakt chroniony prawem europejskim.
(3) Sprawa ta jest dość niejasna. Jeśli bowiem naziści istotnie byli zainteresowani zagładą całej europejskiej populacji Żydów (jak to sugeruje ortodoksyjna syjonistyczna wersja opowiadania), to niby po co mieli by brać ich ze sobą na długi marsz do coraz bardziej kurczącego sie państwa niemieckiego – i to w sytuacji, kiedy jasne było, że wojnę już przegrali? Dwie historyjki, ta o „zagładzie” i ta o „marszu”, są w ewidentny sposób sprzeczne ze sobą. Cała sprawę warto by dokładniej zbadać. Ja ze swej strony chcę tylko zasugerować, iż odpowiedzi na powyższą zagadkę, na jakie udało mi się natrafić, dramatycznie szkodzą syjonistycznym opowiadaniom holocaustycznym.
(4) Izraelski profesor filozofii, Yeshayahu Leibowitz, był prawdopodobnie pierwszym, który zdefiniował Holocaust jako „nową religię żydowską”.
(5) http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3790707,00.html

Artykuł pochodzi ze strony:
http://www.gilad.co.uk/writings/after-all-i-am-a-proper-zionist-jew-by-gilad-atzmon.html

Nieautoryzowane tłumaczenie gajowego Maruchy.

Komentarzy 28 do “Gilad Atzmon – Jestem uczciwym Żydem syjonistą”

  1. aga said

    Skandale wokół minionej 65. rocznicy “wyzwolenia” obozu Auschwitz znowu podzieliły
    Aktualizacja: 2010-02-15 3:48 pm

    Szoah to żydowski wymysł. Pamięć o Holokauście wykorzystywana jest jako broń propagandowa i to w celu osiągnięcia nieuzasadnionych często korzyści. Te słowa bp Tadeusza Pieronka dla włoskiego portalu Pontifex.roma obiegły cały świat w wigilię 65. rocznicy “wyzwolenia” Auschwitz.

    Z historycznego punktu widzenia nie jest prawdą, że w obozach zginęli wyłącznie Żydzi, prawda ta jednak jest dziś niemal ignorowana. Niewątpliwie w obozach koncentracyjnych umierali w większości Żydzi, ale na liście są też Polacy, Cyganie, Włosi i katolicy – zwierzał się “pontifexowi” polski biskup, nieświadom najwyraźniej, jakie gromy na siebie ściągnie. – Nie wolno więc zawłaszczać tej tragedii, by uprawiać propagandę.

    Kwestia nazewnictwa

    Dlaczego jednak dzieje się odwrotnie i tragedia Auschwitz jest zawłaszczana? Tadeusz Pieronek nie ma wątpliwości: – Żydzi mają dobrą prasę, ponieważ dysponują potężnymi środkami finansowymi, ogromną władzą i bezwarunkowym poparciem Stanów Zjednoczonych i to sprzyja swego rodzaju arogancji, arogancji, którą uważam za nie do zniesienia.
    A czy biskup zastanowił się, jak słowa te przyjąć mogą środowiska żydowskie? Toż to obraza, najczystszej wody antysemityzm w wykonaniu polskiej, czarnej, zaściankowej sotni. Ale biskup spod Wawelu brnął dalej. Na pytanie, czy sądzi, że pamięć o Holokauście jest instrumentalnie wykorzystywana, odpowiedział bez ogródek: – Oczywiście, że tak. Wykorzystywana jest jako broń propagandowa i to w celu osiągnięcia nieuzasadnionych często korzyści.
    A więc jednak. Przedsiębiorstwo Holokaust istnieje. I potwierdza to polski duchowny. Oj, nieładnie, księże biskupie. Trzeba natychmiast przeprosić!
    I Tadeusz Pieronek już nazajutrz przeprosił: – To nie są moje poglądy, dziennikarz dopowiedział sobie kilka rzeczy – twierdził w wywiadach dla polskich mediów. A tak w ogóle to wywiad nie był autoryzowany – ten argument miał przesądzić o niewinności biskupa.
    No tak, autoryzacja. Gdzieś ostatnio to słyszałem. A, na komisji śledczej. Taki sam argument podnosił “Zbychu” Chlebowski. Autoryzacja. Obca cywilizacji śródziemnomorskiej, przyjechała do nas ze Wschodu. A ostatnio najwyraźniej bardzo spodobała się polskim autorytetom. Zarówno świeckim, jak i tym w sutannach.
    Biskup odciął się od swoich słów, ale nie do końca. Potwierdził bowiem, że Szoah i Holokaust to żydowski wymysł, ale w sensie nazewnictwa – termin wymyślił Elie Wiesel, węgierski Żyd, urodzony w Rumunii, w czasie wojny więzień Auschwitz (dodajmy: znany z niewyparzonego języka i obarczania Polaków winą za Holokaust właśnie). Natomiast jako ludobójstwo, jako zamiar zgładzenia narodu żydowskiego, jest to autorskie dzieło Niemców hitlerowskich. Tadeusz Pieronek powtórzył również, że Szoah jest ideą, która ma integrować społeczność żydowską na świecie i można ją uznać za propagandę na rzecz narodu izraelskiego.

    “Dabru emet”

    Słowa hierarchy wywołały burzę w… “Gazecie Wyborczej”. Nawet te, bardziej uładzone, wypowiedzi uznała za język, który nie przystoi biskupowi. W domyśle: “język nienawiści”, określenie jakże popularne, mające na celu wykluczenie wszystkich oponentów, w tym tych, którzy ośmielają się negować istnienie Przedsiębiorstwa Holokaust.
    Całe szczęście, “Wyborcza” nie jest monopolistą, jeśli chodzi o prawdę, również tą o Holokauście. Bolesław Szenicer, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Starozakonnych w RP, były wieloletni dyrektor Cmentarza Żydowskiego w Warszawie, tak skomentował całą aferę w jednej z gazet: “Sprawa jest bardzo prosta. W materiale włoskich dziennikarzy powiedziane jest to, co powszechnie wiadomo. Wcześniej zostało to dokładnie wytłumaczone w książce księdza profesora Waldemara Chrostowskiego »Kościół, Żydzi, Polska«. Prawdą jest, że dziś lobby żydowskie na świecie wykorzystuje Holokaust dla swoich interesów. Żydzi chcą budować Przedsiębiorstwo Holokaust, wykorzystując tę straszliwą tragedię. Żadne uroczystości – w getcie, w Auschwitz – nie mogą zakazywać nam mówienia prawdy. Niezależnie od okoliczności musimy iść drogą wyznaczoną przez Biblię – »dabru emet«, czyli »mówcie prawdę«. Tego właśnie domagali się Żydzi od chrześcijan we wspólnym dialogu. Tylko że oni inaczej rozumieją tę prawdę”.

    Sowieci wkroczyli
    do opuszczonego obozu

    A teraz jeszcze o “wyzwoleniu” Auschwitz, które mieli przynieść żołnierze Armii Czerwonej 27 stycznia 1945 r. Ostatnie apele odbyły się w obozie dziesięć dni wcześniej – 17 stycznia. Następnego dnia rozpoczęła się ewakuacja więźniów pod eskortą załogi SS.
    Oddajmy głos Teresie Kuczyńskiej, więźniarce Auschwitz, a po latach dziennikarce: “18 stycznia 1945 r. Niemcy w pośpiechu wyprowadzili z Auschwitz-Birkenau (Oświęcimia-Brzezinki) ostatnie piesze kolumny ewakuacyjne więźniów, którzy przeżyli. Właściwie więźniarek, bo ich najwięcej pozostało w obozie. Większość mężczyzn ewakuowano do obozów w głębi Niemiec wcześniej, głównie pociągami. Dzień był piękny, słoneczny, ale bardzo mroźny, dochodziło do minus 20 stopni. Głęboki śnieg łagodził obozowy pejzaż. Przed blokami administracji obozowej drugi już dzień płonęły ogniska z dokumentów, list zmarłych, sprawozdań. Dopalało się ostatnie z pięciu krematoriów. Coraz głośniejszy stawał się huk armat nadchodzącej Armii Czerwonej”.
    Wieczorem w obozie pozostały już tylko nieliczne ludzkie szkielety. One były wolne. Zanim do Auschwitz wkroczyły pierwsze oddziały Armii Czerwonej, minęło… dziewięć dni. SS-mani nie bronili się, bo po prostu ich już nie było. Sowieci wkroczyli do prawie pustego (z wyjątkiem tych nielicznych więźniów) obozu. Czy było to zatem wyzwolenie? Takie powtarzane od lat twierdzenia to trwała pozostałość po komunistycznej propagandzie. Podobnie, jak “wyzwolenie” Warszawy 17 stycznia, również przez Sowietów. Jeśli w ogóle używać tego zafałszowanego terminu – wyzwolili ruiny i zgliszcza.

    “Oswobodzenie obozu,
    ale nie jego więźniów”

    Oddajmy jeszcze raz głos Teresie Kuczyńskiej: “Po parogodzinnym wyczekiwaniu na mrozie więźniarki Auschwitz-Birkenau otrzymują po bochenku gliniastego chleba i puszce konserwy mięsnej, i pada rozkaz wymarszu. W nieznane. Jestem wśród nich. W grupie kilkudziesięciu dziewczynek z Warszawy, przywiezionych w sierpniu do Auschwitz z Powstania Warszawskiego z rodzicami i rodzeństwem. Niemcy przywieźli tu wówczas kilkanaście tysięcy warszawiaków. (…) W ciągu całej tej drogi po ziemi górnośląskiej nie napotkaliśmy człowieka ani pojazdu. Wyizolowano nas. Trudno się dziwić, stanowiliśmy pochód szkieletów, powłóczących nogami, odzianych w łachmany, z czerwonym wielkim krzyżem, wymalowanym na plecach olejną farbą, to gdybyśmy chciały uciec, ogolone głowy miałyśmy okutane szmatami. Szkoda, że nikt tych marszów nie sfotografował wówczas, byłyby ciekawym uzupełnieniem planowanego Centrum Wypędzonych. (…) Po dwóch dniach jazdy jesteśmy u celu. To Ravensbrück, obóz koncentracyjny za Berlinem. Wysiadamy w niepełnym już składzie osobowym, z głodu i zimna. Ten nowy obóz nie był jednak dla nas ostatnim, w marcu wywieziono nas dalej, na północ Niemiec, do kolejnego obozu Rechlin. A stamtąd, kiedy liczyłyśmy na wyzwolenie, tym razem przez Amerykanów, pognali nas Niemcy pieszo jeszcze dalej, i tak wędrowałyśmy po drogach niemieckich, dzieci i kobiety z Auschwitz, dokładnie do ostatniego dnia wojny. I nawet nie wiemy, kto nas w końcu wyzwolił, bo w ostatnim naszym obozie spotkały się wreszcie wojska radzieckie z wojskami amerykańskimi. (…) Okrutne przeprowadzenie tej operacji w mroźne dni stycznia 1945 roku sprawiło, że przeszła ona do historii jako »marsze śmierci«. Uczestniczyło w nich 58 tysięcy więźniów – kobiet, mężczyzn i dzieci, głównie Polaków i Żydów. Żołnierze radzieccy, wkraczający do Auschwitz 27 stycznia, zastali tam już tylko 4 tysiące ciężko chorych więźniów i 180 małych dzieci. (…) To było tylko oswobodzenie obozu, ale nie jego więźniów”.
    I jeszcze o “wyzwoleniu” przez Sowietów innych niemieckich obozów: “Według prof. Normana Finkelsteina (“Gorliwi kaci Hitlera”), z około 750 tysięcy więźniów, jacy przeżyli do stycznia 1945 roku i brali udział w tych przemieszczeniach, zginęła ich jedna trzecia. Z fizycznego wyniszczenia, chorób, zimna lub zastrzelonych”.

    Bez Pileckiego

    Podczas tegorocznych uroczystości rocznicowych w byłym niemieckim, nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau wszyscy oficjele mówili jednak o sowieckich wyzwoleniu. Prezydent Lech Kaczyński, premier Donald Tusk, premier Izraela Benjamin Netanjahu i szef PE Jerzy Buzek. Tak samo byli więźniowie: August Kowalczyk (aktor), Władysław Bartoszewski (profesor), Marian Turski (szef działu historia w tygodniku “Polityka”). Nad cierpieniem lat wojny i radością oswobodzenia pochylił się papież Benedykt XVI w przesłaniu i prezydent USA Barack Obama w liście.
    Była mowa o więźniach Polakach, więźniach innych narodowości, przede wszystkim o Żydach. Przypomniano piękną postać Jana Karskiego, który informował świat o tragedii obozów, ale ten świat pozostał obojętny, bo nie uwierzył.
    Ale o Auschwitz raportował także rotmistrz Witold Pilecki. A o nim nie było podczas uroczystości ani słowa. Czyżby dlatego, że potem stał się więźniem, a w końcu ofiarą komunistów, a o tym świat do dziś słyszeć nie chce? A o Pileckim w Auschwitz powinno być szczególnie głośno i to w pierwszej kolejności. To on dobrowolnie poszedł do obozu, aby organizować tam konspirację zbrojną, która miała odbić Auschwitz z rąk Niemców przy pomocy z zewnątrz. I mimo, że plan został uznany przez dowództwo Armii Krajowej za nierealny, to bohaterskiemu rotmistrzowi właśnie, dzięki świetnie zorganizowanemu systemowi pomocy, wielu więźniów – towarzyszy niedoli – zawdzięcza lepsze traktowanie, a nawet życie.
    To Pilecki chciał wyzwolić obóz, Armia Czerwona tylko do niego wkroczyła. A dziś wszyscy mówią o Sowietach, a o Pileckim nic. Nic również dziwnego, że taki nieistotny i nieznany człowiek przepadł w głosowaniu Parlamentu Europejskiego na bohatera Europy.
    Córka rotmistrza, Zofia Pilecka-Optułowicz: – Kilka dni temu słowo Auschwitz było na ustach całego świata. Jednak w oficjalnych przemówieniach nazwisko taty nie padło ani razu. Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Ale już wcześniej Europa wyrzekła się go, w tym głosami polskich posłów.

    Tadeusz M. Płużański

  2. Julka said

    Przyłączam się do życzeń pana Atzmona w sprawie znalezienia nowej planety dla Żydów. Zasługują na to, byłaby to najbardziej wyrafinowana forma zemsty za holokaust, gdyby starsi i mądrzejsi zostawili gojów samym sobie.
    ps. z wyrozumiałością w statki kosmiczne załadujemy też wszelkie formy żydłactwa, aby życie na nowej planecie było bardziej znośne.

  3. PL said

    A wystrzelić ich w kosmos, niech sami sobie szukają jakiejś planety. Dadzą sobie radę, bo to przecież inteligentny naród.

  4. Demaskator said

    Przyznam, że wcale nie wierzę w nagłe nawrócenie tow. Pieronka który będąc tubą Gówna Wyborczego nagle zmienił tok myślenia i wypowiedzi.
    Kto zaś był inspiratorem i finansował totalitaryzm stalinowski i hitlerowski chyba wszyscy normalni powinni wiedzieć. Podobnie zresztą jak to, komu zależało by Żydzi semiccy czy ci którzy zasymilowali się z krajem w którym mieszkali, byli niszczeni.

  5. andrzej101 said

    Tylko szkoda mi tych kosmitów, co to będą mieli z „przedsiębiorstwem holokaust” do czynienia…
    Panie, zmiłuj się nad nimi…

  6. j said

    Moze by tego, pozal sie Boze naukowca, tez poslac na te sama planete?

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/8511670.stm

  7. PL said

    Takich „naukowców” najlepiej się karze odebraniem grantów, przywilejów, sekretarki itp. To dla szmondaków klęska.

  8. lopek said

    Po co zaraz na inną planetę. Po prostu niech idą tam, skąd przyszli – do piekła! Co do rotmistrza Pileckiego, to prawdopodobnie poznał on jaką rolę odgrywali w Auschwitz – grandziarze i dlatego musiał po wojnie zginąć!

  9. zerohero said

    Problem braku ziemi dla żydów jest tak samo wydumany jak problem braku ziemi dla scjentologów.

  10. j said

    No Bogu Najwyzszemu dzieki, ze ten artykul napisal Gilad Atzmon, a nie dajmy na to red. S.Michalkiewicz – Ooooo! To by sie podniosl krzyk do samego nieba!! Oooo!! To bylby prawdziwy giewalt!! Ooooo! To bylby dopiero klangor miedzynarodowy!! A moze nawet miedzyplanetarny :)) ??? A dyzurny syjonista w Polskim Sejmie, niejaki Pawel Spiewak to by sie chyba po pachy zaplul odsadzajac felietoniste od czci i wiary jak to zrobil ni z gruszki ni z pietruszki podczas dialogu polsko-zydowskiego w telavizji.

  11. Agatka said

    ..Gilad Atzmon – Jestem uczciwym Żydem syjonistą

    hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahha
    hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah

    ale zart!

  12. wda said

    ad 10
    Śpiewak już trzeci rok jest poza knesejmem. Nawet on mial tego dość.

  13. PL said

    Czy osoba pokroju Singera ksywa Śpiewak może kiedykolwiek mieć dość sprawowania władzy nad gojami? Tam musiało zajść coś innego.

  14. aga said

    oczywiscie Panie Pl on tylko tymczasem,dla niepoznaki za kulisy się skrył i od czasu do czasu jako Ałtorytet Gadajaca Glowa się ukazuje.

  15. j said

    @ 12
    Rzeczywiscie chyba dysponuje wiedza jeszcze sprzed trzech lat ale przyznam szczerze, ze zawsze brzydzil mnie ten cudaczny osobnik, ktory tak bardzo chce byc zydem a zyd z niego taki jak z koziej doopy trabka. Anna Kamienska, katolicka matka Pawla Spiewaka pewnie w grobie sie przewraca ze wsydu za durnowatego synalka.

  16. ZZ said

    Śpiewak, Żyd – Nieżyd, a jaki dla Żydów pozyteczny!
    Tak samo, jak walnięci Veri i Stl.
    Wiedziałem, że istnieją w Polsce zwolennicy pogaństwa, ale nie wiedziałem, że to takie wały.

  17. kiboshon said

    Ambasador Izraela Michael Oren próbuje kadzić na uniwestecie UCI. Polacy nabierają wodę w usta gdy się im kit wciska, podczas gdy amerykańska młodzież akademicka nie daje sobie w kaszę dmuchać. Nawet miejscowym Żydom nie udaje się ich przekrzczeć.

  18. kiboshon said

    Usilnie nalegam, aby NASA dokonała szczególnych wysiłków celem znalezienia jakiejś innej nacji do szukania planety. Ostatnim razem gdy NASA wysłała w kosmos Żyda Ilana Ramona, skonczyło się to nieszczęściem dla pozostałych 6-ciu Gojów, członków zalogi. W nagrodę dostali oni nagrobek z 6-cio ramenną gwazdą.

  19. Tam gdzie pojawia sie zydowska propaganda (czyt. zwykle klamstwa), to jest wiecej „ochroniarzy” anizeli sluchaczy…
    Nie jestem zaskoczony, ze Polacy „nabieraja wody w usta” bowiem zydowski „dyplom” jest bardziej „przekonywujacy” anizeli wyjscie z sali…, choc podejrzliwy jetem, czy aby na sali byli Polacy, czy tylko polsko-jezyczne kreatury???
    ======================
    jasiek z toronto

    P.S. Potem te „kreatury” wracaja do Polski legitymujac sie „hamerykanskim” dyplomem….no i przemawiaja talmudem dla polskiej gawiedzi…

  20. Julka said

    Telawizyjne dialogi polsko-zydowskie są takie polukrowane i zakłamane, że aż mdli.W okresie międzywojennym żydy osiedlali się w Polsce z Rosji i Niemiec, skąd ich bez większej dyplomacji wykopywano. Wzamian za pozwolenie na osiedlanie się, jesteśmy teraz systematycznie i konsekwentnie opluwani przez zydostwo na całym świecie, a w Polsce po przejęciu przez nich władzy tępieni wszystkimi możliwymi sposobami. Pewnie połowa gojów w pis nie wie, że to partia „patriotyczna” ale dla Żydów. Polski patriotyzm to katolicyzm i polska tradycja nacechowana zgoła inną mentalnością niż talmudyczna. Macierewicz lansujący pis zaznaczył, że nie jest to partia ani narodowa ani katolicka tylko „patriotyczna”. Jest to charakterystyczny dla talmudystów sposób autoreklamy, a także sposób uprawiania antypolskiej polityki i tworzenia prawa przeciw Polakom (uchwalanego przez durnych, albo przekupnych p(osłów).

  21. veri said

    16. @ZZ. Z pańskiej opinii przebijają się pod moim i Stl adresem,pięknie zakamuflowane propagandowe sztuczki (rodem z Gie W). Czy mogę liczyć na jej uzasadnienie ?!

  22. andrzej101 said

    Doskonałe zakończenie:

    „No i macie mnie, jakiego jestem, przywoitego Żyda: jestem ocalałym z Holocaustu, potępiam negowanie Holocaustu, popieram żydowskie aspiracje narodowe. Nawet główny rabin Zjednoczonego Królestwa nie może więcej ode mnie wymagać.”

    Gdyby wszyscy uni tacy byli, jak Gilad to i antysemityzmu na świecie by nie było. Bo jak nie lubić i nie szanować prawdomównego Żyda.

    Niestety nie wszyscy uni tacy są. Dlatego potrzebni nadal są i antysemici. Aby demaskować oszustwa unych.

    Dlatego pozwolę sobie zawołać: „niech żyją Żydzi – ale na własny rachunek”!!!

  23. j said

    No fajny facet jest ten zyd! :))

    http://www.dailymotion.com/video/xbutx0_gilad-atzmon_news

  24. Gmad said

    Znalazłem w necie 2 ciekawe żydowskie witryny antysyjonistyczne:
    http://netureikartapl.republika.pl/
    http://www.jewsagainstzionism.com/

  25. j said

    A oto nastepna arcyciekawa analiza Gilada Atzmona, zyda, ktorego nie da sie nie szanowac i nie da sie nie lubic. Bo madr, odwazny i uczciwy facet z niego.
    _____________________________________

    DLACZEGO POTRZEBNYCH BYLO AZ TYLU AGENTOW MOSSADU ZEBY UDUSIC MALA PODUSZECZKA TYLKO JEDNEGO PALESTYNCZYKA?

    Podczas kiedy w Anglii, we Francji, w Stanach Zjednoczonychi w Argentynie, Mossad korzysta z poparcia tysiecy uspionych (zakonspirowanych) swoich agentow lokalnych, jak rowniez z pomocy tzw. Sayanim, dyspozycyjnych wobec Mossadu zydami ale nie bedacymi formalnie ich agentami (doslownie Sayanim – zydzi bedacy szczesliwi zdradzajac swoich sasiadow dla swojego ukochanego kraju Izraela) –
    Mossad, kiedy dziala (operuje) w krajach arabskich jest zmuszony do tzw. shleper( w jidisz oznacza infiltracje) czyli do infiltracji (przenikania) swoich licznych zabojcow i ich wspolnikow wykorzystujac wyprobowane metody przestepcze…..

    Gilad Atzmon

    __________________________________

    http://www.gilad.co.uk/writings/why-it-takes-so-many-mossad-agents-to-kill-a-palestinian-wit.html

  26. […] https://marucha.wordpress.com/2010/02/16/gilad-atzmon-jestem-uczciwym-zydem-syjonista/ Komentarze (0) Trackbacki (0) Dodaj komentarz […]

  27. polska-jordania said

    oMATKOOO…. ten goscu opisał sprawe tak jakby nigdy nie było hamasu al fatach hesollachu itp itd dorobiłżydom takie zebiska jakich nie mają no ale jesli jest kiepskim muzykiem to chociażDEMAGOGIEM JEST BEZBŁĘDNYM.jako fanka dżeziku to tak miedzy nami mozna dostac zapalenia opon mózgowych

  28. After going over a handful of the blog posts on your
    website, I honestly appreciate your technique of writing a blog.
    I book-marked it to my bookmark webpage list and will be checking
    back soon. Please check out my website too and let me know how you feel.

Sorry, the comment form is closed at this time.