Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Lily o Czy cena przekopu Mierzei Wiśl…
    Robert Smialowski o Olga Semieniuk w kosmosie
    Maverick o Czy cena przekopu Mierzei Wiśl…
    minka o Rachela Wallensky (CDC): NIGDY…
    Lily o Czy cena przekopu Mierzei Wiśl…
    Carlos o Nano-tranzystor, który wnika d…
    Kura domowa o Wlazł kotek na drzewo i… jak g…
    cedric o Wolne tematy (7 – 2…
    cedric o Wolne tematy (7 – 2…
    cedric o Wolne tematy (7 – 2…
    cedric o Wolne tematy (7 – 2…
    wanderer o Rachela Wallensky (CDC): NIGDY…
    Siersciuch o Wlazł kotek na drzewo i… jak g…
    wanderer o Nano-tranzystor, który wnika d…
    wanderer o Fałszywi przyjaciele Ukrainy
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 583 obserwujących.

Archive for 17 lutego, 2010

PiS i „Gazeta Wyborcza” suflują Radiu Maryja

Posted by Marucha w dniu 2010-02-17 (Środa)

Artykułu nie komentujemy, bośmy chyba na to za mało rozgarnięci. Tradycyjnie też oznajmiamy, iż niekoniecznie jesteśmy za albo przeciw, a jedynie staramy się informować, co w trawie piszczy.

Tytuł bije po oczach: „Radio Maryja stawia na Lecha Kaczyńskiego”. Nieźle. Czytam z ciekawością dalej, kto też w Radiu Maryja stawia na prezydenta, który przegra.

Otóż Antoni Macierewicz, gość rozgłośni, który nie pozostawia złudzeń: „Kto poza prezydentem Kaczyńskim mówi o sprawach społecznych? O biedzie? O prawach robotników? O stoczniach? O rolnikach?” I sam sobie odpowiada: „Nikt poza urzędem prezydenckim o to nie zabiega. To oligarchiczno-komunistyczny twór, który się upasł na polskich pieniądzach i na rabunku własności, który z bezczelnością Sobiesiaka spycha wszystko, co słabsze, na margines. I jedynie urząd prezydencki stoi temu na przeszkodzie” – doprecyzowuje Macierewicz. Kończy zaś niezwykle dramatycznie: „Jeżeli nie wesprzemy pana Lecha Kaczyńskiego, to możemy wszystko stracić”.

Po tak brawurowej obronie urzędującego prezydenta „Gazeta Wyborcza” wyciąga wniosek: „Poparcie Kaczyńskiego to przełom w najnowszej historii Radia Maryja”. Tę karkołomną myśl podpiera wypowiedzią ważnego – jak go nazywa – polityka w PiS, pytając skąd to ocieplenie między radiem a Pałacem? „Zaczął się rok wyborczy. Waśnie idą w kąt. Realny wybór to Lech Kaczyński albo kandydat Platformy” – odpowiada “Gazecie” ważny polityk PiS.

No i zasępiłem się, bo tekst przeczytałem dwa razy i nigdzie nie znalazłem śladu wypowiedzi, że Radio Maryja wesprze Lecha Kaczyńskiego. Ba, powiem więcej, z tekstu artykułu, jak i przebiegu audycji wynika, że słuchacze toruńskiej rozgłośni Lecha Kaczyńskiego po prostu nie trawią, mocno się od niego dystansując, pomimo ostrzeżeń Antoniego Macierewicza, że wybór kogo innego „rozbije obóz patriotyczny”. [Faktem jednak pozostaje niezbitym, iż Radio Maryja ściśle współpracuje z PiS-em, nieustannie zaprasza polityków PiS do studia, totalnie ignoruje narodowców i udaje, że nie wie, iż to PiS-owski prezydent podpisał haniebny dokument rezygnacji z suwerenności Polski – admin]

Prawo i Sprawiedliwość popełniło błąd angażując się razem z „Gazetą Wyborczą” w ustawianie mebli w Radiu Maryja. Wypowiedzi pewnego „ważnego polityka PiS” (idę o zakład, że z Torunia), który ogłosił na łamach wrogiej Radiu gazecie, że „waśnie idą w kąt”, nie jest tym, co będzie w rozgłośni dobrze przyjęte. Ponadto próba poróżnienia przez owego „ważnego polityka PiS” Radia Maryja z „Naszym Dziennikiem”, kiedy stwierdził, cyt.: „Inna jest wrażliwość w Toruniu, inna w Rembertowie, gdzie jest redakcja Naszego Dziennika” (chodziło o fakt, że „Nasz Dziennik” ciepło pisał o kandydacie Marku Jurku), jest zaskakującą ingerencją w obszar omijany dotychczas przez pisowców. Z pewnością zostanie to w Toruniu odnotowane.

Jest pewne, że na „odcinek Radia Maryja” zostaną rzuceni zajadli obrońcy nieudanej prezydentury Lecha Kaczyńskiego spod znaku mitycznej frakcji „narodowej” w PiS-ie. Pojawiać się będą na antenie Radia Maryja, bo dlaczegóż nie? Niech chwalą i pudrują, ściemniają i czarują, niech straszą i nawołują, apelują i proszą, Radio jest cierpliwe, daje się gościom wygadać. Daje się też wygadać słuchaczom, którzy nie w ciemię bici na Lecha Kaczyńskiego reagują z daleko idącym dystansem. Dla nich jego prezydentura to zawód i rozczarowanie, o czym świadczą głosy podczas audycji Macierewicza przytoczone przez „Gazetę Wyborczą”: – Pan Lech Kaczyński przestał być moim prezydentem. I sądzę, że przestał być prezydentem wszystkich, którzy na niego głosowali.

To niezwykle celne podsumowanie jest przekleństwem dla Prawa i Sprawiedliwości. Takich nastrojów nie zwalczy się przez siedem miesięcy jakie pozostały do wyborów, nawet przy pomocy najbardziej cwanych pijarowców, gdyż słuchacze Radia Maryja są na ich sztuczki wyjątkowo impregnowani. Ze słuchaczami tymi jest też taki kłopot, że oni postrzegają świat bardzo prosto, stosując zasadę tak-tak, nie-nie, co nie jest dobrą wiadomością dla Lecha Kaczyńskiego. Nadto Prawo i Sprawiedliwość, ustami Antoniego Macierewicza, popełniło kolejny istotny błąd – zaczęło dyskredytować Marka Jurka jako kandydata na prezydenta. Dało tym samym do zrozumienia, że jest to kandydat groźny dla Lecha Kaczyńskiego i liczący się.

Krytyka Marka Jurka, którego kościeć ideowy jest zdecydowanie lepszej próby niż Kaczyńskiego, przeprowadzona na antenie toruńskiej rozgłośni przez Macierewicza prawdopodobnie przyniesie skutek odwrotny od zamierzonego. A to dlatego, że słuchacze RM dostając sygnał od przedstawiciela nielubianego przez nich Lecha Kaczyńskiego, że jego konkurent jest „be”, tym większą sympatią obdarzą tego konkurenta, traktując jako alternatywę, której obawia się Pałac Prezydencki. To sprawia, że nie ma dla Prawa i Sprawiedliwości dobrego wyjścia. Być może PiS pójdzie w zaparte i będzie udowadniać, że czarne jest białe, i że Lech Kaczyński to współczesne wcielenie Marszałka Piłsudskiego, a być może Jarosław Kaczyński przywdzieje worek pokutny i w imieniu brata i stanie u bram rozgłośni, sypiąc głowę popiołem z gorącym zapewnieniem, że jego brat przejrzał już na oczy i teraz już będzie inaczej. Wszystko zdarzyć się może, zwłaszcza u Kaczyńskich.

Jedno jest pewne. Wybory odbędą się jesienią, a ludzie na nie pójdą. Pójdzie też elektorat Radia Maryja, bo zawsze chodzi. Pójdzie uzbrojony w wiedzę o pięcioletniej prezydenturze Lecha Kaczyńskiego. Będzie miał przed oczami jego stosunek i wypowiedzi w sprawie ustawy antyaborcyjnej, skwapliwe podpisanie Traktatu Lizbońskiego, czy lekceważenie Kresowiaków długim milczeniem w sprawie gloryfikacji Bandery i UPA. Nie będzie już miał przed sobą dziewiczego kandydata Lecha Kaczyńskiego, dzielnego szeryfa z NIK-u i nieugiętego prezydenta Warszawy walczącego z „układem”. To se ne vrati. Będzie zmęczony i przytłoczony brakiem sukcesów Prezydent RP Lech Kaczyński. Prezydent, który roztrwonił sympatię wielu swoich dawnych sojuszników, prezydent na wskroś partyjny, realizujący rodzinny scenariusz polityczny, prezydent starający się ocalić ostatni przyczółek władzy, jaki pozostał w orbicie jego formacji

Stawiając na Lecha Kaczyńskiego Prawo i Sprawiedliwość robi Radiu Maryja kłopot. Kłopot duży, bo kandydat jest lichy i nie do końca akceptowany przez słuchaczy toruńskiej rozgłośni. Kłopot także dlatego, że jest to kandydat nieprzewidywalny i nikt nie zagwarantuje, że w końcówce kampanii nie wytnie jakiegoś numeru byle poszerzyć swoją bazę wyborczą, np. na kierunku feministycznym, albo lewicowym, ku czemu ma inklinacje. I to jest właśnie ten kłopot, jaki funduje Prawo i Sprawiedliwość Radiu Maryja. Jest w tym diaboliczna przebiegłość PiS-u, żeby tak zbudować przedwyborczy klimat, by zmusić toruńską rozgłośnię do poparcia kandydata, który w wielu obszarach jest jej obcy. To wreszcie próba uczynienia z Radia Maryja kolejnej przystawki, bez których Prawo i Sprawiedliwość nie potrafi w dłuższej perspektywie funkcjonować.

Na szczęście wybory to okazja do zrobienia przeciągu. To szansa na otwarcie okna na przestrzał i dania haustu świeżego powietrza także tym, którzy mają dosyć zaduchu jaki trawi, a właściwie otępia prawą stronę sceny politycznej. Dzisiaj jest tak, że uchwyt od okna ukradło Prawo i Sprawiedliwość, tłumacząc że nie jest on potrzebny, bo pomieszczenie jest klimatyzowane, przezornie nie wspominając, że pilot do klimatyzacji znajduje się w ręku Jarosława Kaczyńskiego. Jest jednak na to dość proste remedium – wystarczy stłuc szybę. Nie jest to wprawdzie rozwiązanie eleganckie, ale mamy w końcu do czynienia ze środowiskiem, które elegancję już dawno temu zawiesiło na kołku. Kto rozbije tę szybę jako pierwszy nie wiadomo. Marek Jurek? Być może, w końcu jako jedyny z kontrkandydatów Lecha Kaczyńskiego na prawicy odnotowuje poparcie w przedziale 2-5 proc. I chyba może być większe, skoro PiS tak gwałtownie go zaatakowało.

Maciej Eckardt, Nowa Myśl Polska

Posted in Kościół/religia, Polityka | 83 Komentarze »

Gdzie jest głos drugiej strony?

Posted by Marucha w dniu 2010-02-17 (Środa)

S.Remuszko: sytuacja na Białorusi – gdzie jest głos drugiej strony?

Jednostronność prezentowania przez media sytuacji na Białorusi, budzi coraz większe zdumienie w oczach szeroko rozumianej opinii publicznej. Świadczą o tym głosy w dyskusjach na wielu forach internetowych. Jednym z takich wystąpień jest głos red. Stanisława Remuszki, znanego z niezależnego myślenia publicysty, który w tej sprawie wypowiedział się na stronie internetowej dziennika „Rzeczpospolita”. Cytujemy ten głos w całości:

Przez ostatnie parę lat wstrzymywałem się z komentarzem. Ale teraz widzę już taką histerię, która grozi wojną. Nie zimną, lecz gorącą. Więc, póki jeszcze ona nie wybuchła, spytam o rzecz PODSTAWOWĄ: o głos drugiej strony.

Przypuszczam, po pierwsze, że prócz pani Andżelyny i jej kilku przyjaciół (ciągle te same nazwiska – to nie zarzut, tylko liczba) żyje jeszcze kilkanaście (kilkadziesiąt, kilkaset – niepotrzebne skreślić) TYSIĘCY Polaków na Białorusi. Pytam: dlaczego nic nie wiemy o tym, co oni myślą, co czują, co wiedzą? Gdzie są ich opinie? Gdzie jest ich głos? Czy oni kryją się w ziemiankach i w lasach przed prześladowaniami białoruskiego KGB? Dlaczego tych zastraszonych rodaków nie pokazuje dzielna telewizja Biełsat z pania Agnieszką Romaszewską na czele?

Po drugie: gdzie jest “oficjalne stanowisko” REŻIMOWEGO (to nie moje określenie) Związku Polaków na Białorusi? Czy to są ludzie/obywatele drugiej kategorii? Bez prawa głosu? Bezrozumne dzieci, nieświadome istoty rzeczy?

Po trzecie: mamy do czynienia z oczywistym fenomenem postkomunizmu. Białorusini (w tym Polacy białoruscy) masowo KOCHAJĄ Łukaszenkę – w tym przynajmniej sensie, iż dają mu demokratyczną legitymację wyborczą, co potwierdzają gremialnie (choć niechętnie) obserwatorzy z samej Unii Europejskiej. Skoro tak, to my, Polacy znad Wisły, obywatele wolnej demokratycznej Polski, z tak ogromną historyczną tradycją szacunku dla wolności innych narodów, NIE MAMY ŻADNEGO, ale to absolutnie żadnego prawa, moralnego ani patriotycznego, aby żądać od tych głupich i tępych braci zza Buga, aby porzucili swoje przekonania i przyjęli nasz polityczny punkt widzenia. Nasz model. Chcą co chcą – to i maja co chcą. NIE WOLNO nam się temu przeciwstawiać w ten sposób, na litość boską! Przecież ci ludzie nie są przedmiotami, przecież mają swoją godność!

Chętnie pojadę na Białoruś po to, żeby w sposób nieskrępowany porozmawiać ze WSZYSTKIMI, żeby przypatrzeć się tym strasznym represjom, żeby dać potem świadectwo PRAWDZIE w wolnych mediach wolnej Polski. Czekam na zaproszenie, choćby od Czerwonego Diabła! Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )

Stanisław Remuszko, za: rp.pl

Posted in Polityka | 27 Komentarzy »

Odbierzmy bankierom monopol!

Posted by Marucha w dniu 2010-02-17 (Środa)

Od admina:
Otrzymałem poniższe materiały od jednego z dyskutantów naszego forum. Zamieszczam je (z niewielkimi korektami), gdyż uważam, że sprawa jest dużo ważniejsza, niż propagowanie fantasmagorycznych bredni na temat „wolnego rynku”. Zaznaczam jednak, iż w żaden sposób nie ponoszę za nie odpowiedzialności – ani za ich treści, ani za skutki, jakie mogą zostać przez nie spowodowane.

Bankierzy są sprawcami światowego „kryzysu” finansowego; nawet „specjaliści” medialni od finansów przyznają, że bankierzy wywołali kryzys. Ponadto „bankierzy” chcą obciążyć kosztami kryzysu swe ofiary. W języku prawniczym ten „numer”, gdzie ofiarę czyni się po raz drugi ofiarą, nazywa się wiktymizacją.

Wobec powyższego zadaję pytanie: czy jest możliwe jakieś wyjście, by ofiary bankowej sitwy mogły się obronić przed despotyczną władzą finansową, utożsamianą z bankierami? Tylko z bankierami. Nie z bankami.

Jedynym realnym wyjściem z tej matni globalnego oszustwa jest odebranie bankierom monopolu na wyłączną kreację pieniądza.

Winę za oddanie pieniądza we władanie bankierom ponoszą parlamentarzyści, wybrani spośród partyjnych, którzy okazali się być oszustami, bo sprzedali za „srebrniki” (diety) narodową suwerenność obcym („bankierom”), zapisując ten fakt w tzw. Konstytucji z kwietnia 1997 roku w Art. 227, w którym bankiera czynią jedynym kreatorem pieniądza i zezwalają mu na stosowanie lichwy, czyli oprocentowania. Tym samym sami skazali się na to oszustwo, będąc dziś postrzegani przez naród jako sprzedawczyki!

Nie bez winy są ci, którzy wybrali sobie tych parlamentarzystów, bo byli źle poinformowani w sprawie, ale w ten sam sposób wyborcy mogą ten swój kardynalny błąd naprawić i wybrać nowych parlamentarzystów, którzy zmienią konstytucję i odbiorą bankierom ten monopol, przydzielając go sobie, czyli Narodowej Komisji Finansowej.

Przygotowaniami do godziny zero, w której ten patriotyczny (ozdrowieńczy) manewr można wykonać, zajmują się: „Porozumienie Organizacji Niepodległościowych i Patriotycznych” oraz oddolnie tworzone Pospolite Ruszenie w Organizacji, czyli oddolnie tworzony Ruch Społeczny RAZEM, którego pasem transmisyjnym ze społeczeństwem jest strona internetowa http://kasjasty.blog.onet.pl/

Jest to internetowe forum, przedstawiające warunki i możliwości oraz zasady, jakie mają obowiązywać, by odebrać ten monopol i odzyskać suwerenność narodową.

Elementarzem wiedzy o Wspólnocie Finansowej jest broszura „Ekonomia 2009” rozprowadzana dla tych, którzy nie mają dostępu do Internetu. By ją zdobyć należy skontaktować się z nami pod adresem e-mail: husarz33@wp.pl lub karolewski.witold@gmail.com

Kilka słów o ustroju, zwanym Wspólnotą Finansową:

Wspólnota Finansowa jest ustrojem, w którym wyłącznym twórcą pieniądza jest Naród – suweren – a w jego imieniu Narodowa Komisja Finansowa. To znaczy, że bank w nowym ustroju  jest wyłącznie magazynem (skarbonką) na wszelkie pieniądze, zarządzanym i kontrolowanym przez Narodową Komisję Finansową.

To znaczy, że rząd ma za zadanie, bilansowanie potrzeb dla całej gospodarki, bo pieniądze na te potrzeby wykreuje NKF, kontrolowana przez adekwatną pod względem kwalifikacji Komisję Sejmową. Nie zachodzi zatem żadna potrzeba pożyczania pieniędzy z zewnątrz, czyli od „bankierów”. W nowym systemie nie ma inflacji, długu publicznego i większości podatków, bo wszystkie pieniądze kreowane są na podstawie zmonetyzowanego majątku narodowego, w prowadzonym przez Skarb Państwa Narodowym Rachunku Finansowym. W fundamencie kapitalizmu wpisane jest lichwiarskie oszustwo. Jest to jakby rak na systemie finansowym, a w konsekwencji rak na systemie gospodarczym, a w zasadzie na „krwi gospodarki”, czyli pieniądzu!

Czy ktoś widział, by człowieka można było wyleczyć, jeśli raka jego krwi pozostawimy w spokoju? Oczywistym jest, że rak zje cały organizm!

Rozważcie Państwo: czy uda się wyjść z kryzysu finansowego jeśli nie odbierzemy bankierom monopolu.
Nowy ustrój, zwany Wspólnotą Finansową, możemy razem wspólnie zainstalować, jeśli w godzinie zero, zagłosujemy na Reprezentację Narodu Polskiego i żadnego innego, wystawioną przez nasz oddolny Ruch Społeczny (PONiP – ŚKPdRPO). Gdy wygramy wybory, głosując masowo na naszych reprezentantów, wtedy na ściernisku po „bankierach” i partyjnych oszustach, od początku, zaczniemy budować Wspólnotę Finansową z Powszechną Dywidendą Narodową dla wszystkich. Wtedy też odbierzemy „bankierom” możliwość oszustwa i starczy nam pieniędzy na wszystko. Bieda zaś stanie się przeszłością!

Jeśli uzbroimy naszą wyobraźnię, to przedstawi się nam obraz basenu, do którego nasz Ruch Społeczny nalewa wody (woda jest znakiem życia), której w chwili obecnej jest tyle, że ledwie stopy można zamoczyć.
Prowadzona przez nas powszechna edukacja o nowym ustroju, za pomocą ulotek i projektu wstępnego tego ustroju („Ekonomia 2009” i „Remanent 2”) jest sposobem, by tej „wody” w basenie było po pas i by się nie można było utopić, a nauczyć się pływać (przystosować do życia) w nowym ustroju, który nie jest demokracją!

Projekt techniczno-roboczy (wykonawczy) będzie gotowy na pięć minut przed godziną ZERO i dostarczony do rąk potencjalnych wykonawców (nasi Reprezentanci w wyborach), by po zwycięstwie wyborczym rozpocząć instalowanie WSPÓLNOTY FINANSOWEJ!

INSTRUKCJA
Dla Kandydatów na Kandydatów – instalatorów Wspólnoty Finansowej.

Szanowni Państwo – Kandydaci!

Przedsięwzięcie – jakie stoi przed Narodem Polskim i tylko Polskim jest ze wszech miar poważne, bo jesteśmy fizycznie i moralnie pod lichwiarską okupacją, którą nam zafundowali partyjni oszuści i „bankierzy”.

Polska składa się z: 16 województw, 374 powiatów i 2486 gmin.
Do obsadzenia (wystawienia Reprezentantów) wszystkich miejsc w wyborczym przedsięwzięciu potrzeba w wyborach samorządowych następującej liczby kandydatów:

  • 2486 gmin x średnio 10 kandydatów = 24 860 kandydatów.
  • 374 powiatów x średnio 15 kandydatów = 5 610 kandydatów.
  • 16 województw x 25 kandydatów = 400 kandydatów.

Razem wszystkich kandydatów = 30 870.

Wynika z powyższego, że trzeba dokonać nie lada wysiłku, by wystawić Narodową Reprezentację, która skutecznie zdetronizuje partyjnych oszustów.

Pierwszym zatem zadaniem jest zarejestrowanie się kandydatów na kandydatów, który to rejestr jest już prowadzony przez Centralny Rejestr Kandydatów, dublowany przez Koordynatora PONiP, zgodnie z wymogami Ustawy o ochronie danych osobowych, a które to dane, zostaną ujawnione dopiero w momencie zgłoszenia Kandydatów w Centralnej Komisji Wyborczej.
Wobec powyższego formalna kampania wyborcza, zaczyna się od zaraz i będzie trwać nieustannie, aż do Godziny ZERO, bo czas ten jest koniecznie potrzebny na szeroko zakrojoną edukację Narodu Polskiego, gdyż media i partyjni oszuści dokładnie zadbali o to, by Kowalskich zmanipulować do tego stopnia, by efekt wyborczy w ich wykonaniu był taki, jaki oni sami sobie życzą.
Jaki jest tego efekt, to naocznie widać!

Na czym więc ma polegać edukacja?
By Naród Polski był dokładnie poinformowany, w czym rzecz.
W związku z tym, że media i partyjni oszuści manipulują narodem na wszelkie sposoby, my ograniczymy się ze względów finansowych do akcji ulotkowej, którą są w stanie udźwignąć kandydaci na kandydatów Reprezentacji Narodu Polskiego i żadnego innego.
Podstawową ulotką informacyjną jest ulotka zatytułowana „Odbierzmy „bankierom” monopol.”, dostępna pod adresem e-mail husarz33@wp.pl
Za 100 złotych można tych ulotek wydrukować (format A4 – 4 strony, do 50%) około 1400 sztuk. Licząc pełną obsadę kandydatów mamy 30 870 x 1400 sztuk = 43 218 000 sztuk, co przekłada się na pokrycie ulotkami całej narodowej społeczności z nawiązką na nietrafne adresowanie ulotek.

Przewidujemy, że we właściwej kampanii wyborczej, zaproponujemy podobną w treści i formie ulotkę wyborczą, która będzie kosztować Kandydata także 100 złotych, co przy poprzednich „kampaniach” partyjnych oszustów jest śmieszną kwotą, bo cała nasza kampania, na jednego kandydata nie będzie więcej kosztowała, niż 500 złotych, co natychmiast po zwycięstwie, każdy kandydat otrzyma jako zwrot kosztów, w postaci Narodowej Dywidendy dla każdego członka społeczeństwa.
Przechodząc do konkretów: liczymy na szybką rejestrację Kandydatów, czyli przesłanie Kart Rejestracyjnych na adres Kazimierz Styrna; Os. Królickiego 5/13; 32-650 Kęty, czyli na moje ręce lub na ręce Koordynatora PONiP. W. Karolewskiego.
Zaraz po złożeniu danych rejestracyjnych Kandydat ma obowiązek drukować (za 100 złotych) określoną porcję ulotek według podanego wzoru i sukcesywnie ściśle adresowane, w swoim okręgu wyborczym, rozprowadzać je w podległym mu terenie, jednocześnie prowadząc proces edukacyjno-rozpoznawczy, dla zdobycia następnych kandydatów, na reprezentantów Narodu Polskiego.
Karty Rejestracyjne należy koniecznie przesyłać listem poleconym i za potwierdzeniem odbioru. Można je przesyłać zbiorowo.

Kęty 15. 11. 2009.

Karta Rejestracyjna Kandydatów na Kandydatów - Katolików
do Reprezentowania Narodu Polskiego i żadnego innego,
dla oddolnie tworzonego Narodowego Ruchu Społecznego
w wyborach: samorządowych, parlamentarnych i prezydenta.

Imię i Nazwisko________________________Rok urodzenia__________
Adres_________________________________________________________
Województwo_______________________Powiat______________________
Gmina/ dzielnica miasta ______________________________________
Wykształcenie_________________________________________________
Kwalifikacje zawodowe_________________________________________

_________________________
podpis
Miejscowość___________________________ data________________

Posted in Polityka, Różne | 45 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: