Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Andżelika Borys chce kompromisu

Posted by Marucha w dniu 2010-02-27 (Sobota)

Wasz gajowy wziął się ostatnio za problemy białoruskie, niczym przysłowiowy Żyd za taniec. Jest tak, gdyż uważa je za niezwykle ważne. Nie ma bowiem w Europie drugiego kraju, który mimo regularnego opluwania go przez polskojęzyczne rządy, a nawet katolicką prasę, jest tak życzliwy Polakom.

Wydaje się, że postawa Łukaszenki, który nie boi się ani potępienia przez „cały świat”, ani „odizolowania”, lecz po prostu wymusza przestrzeganie prawa, odnosi skutek.

Andżelika Borys, przewodnicząca nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, zadeklarowała gotowość do kompromisu z rządem w kwestii konkurencyjnego związku kierowanego przez Stanisława Siemaszkę. To on jest uważany przez białoruskie władze za prawowitego przewodniczącego ZPB.

Naszym zdaniem jedynym „kompromisem” jaki można zawrzeć z agentką neokonów, Andżeliką Borys, jest likwidacja założonej przez nią organizacji oraz wszczęcie śledztwa, kto ją finansuje. Każdy bowiem kompromis z tą panią będzie kompromisem okradzionego ze złodziejem, który łaskawie zgadza się oddać okradzionemu połowę tego, co ukradł.

Swoją deklarację Andżelika Borys złożyła podczas spotkania z posłami połączonych sejmowych komisji: Spraw Zagranicznych i do spraw Łączności z Polakami za Granicą. Borys cały czas utrzymuje co prawda, że związek Siemaszki nie jest niezależną organizacją (sam prezes nie zna nawet języka polskiego), bo został utworzony przez rząd w Mińsku, ale jest gotowa do rozmów.

Znajomość języka polskiego u Andżeliki Borys też podobno nie jest imponująca, a jej narodowość niejasna, nie mówiąc już o źródłach jej finansowania.

Pytana o zgodę białoruskiego prezydenta Alaksandra Łukaszenki, który zaakceptował propozycję szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego w sprawie powołania grupy ekspertów polsko-białoruskich mającej zająć się sytuacją polskiej mniejszości na Białorusi, Borys stwierdziła, że jest to „pewny pozytywny oddźwięk”.

Jak zapewniał wczoraj na posiedzeniu komisji wiceminister spraw zagranicznych Jan Borkowski, jest wielce prawdopodobne, że zespół ten powstanie już w przyszłym tygodniu. Zapewnił też, że polska dyplomacja chce, aby władze Białorusi uznały ZPB kierowany przez Andżelikę Borys za legalny. Wyraził też nadzieję, że nie będzie dalszej eskalacji represji ze strony Mińska wobec członków związku.

Niczego innego nie spodziewaliśmy się od neokońskich sługusów, jak walkę o legalizację organizacji innego neokona. A przy okazji chętnie się dowiemy, jakim to „represjom” poddawana jest p. Borys, jeżdżąca w te i nazad między Białorusią a Polską bez żadnych przeszków.

Posłowie wyrazili swoją solidarność z prześladowanymi na Białorusi Polakami. Uznali też, że represje wobec działaczy mniejszości polskiej nie są problemem wyłącznie Polski, ale całej UE. Łamane są bowiem prawa człowieka określone Europejską Konwencją Praw Człowieka.

Ciekawi jesteśmy, kogo, za co i jakie „prześladowania” spotkały. Wiele się o nich pisze, ale rzadko daje przykłady. Nazwiska prosimy! Daty! Konkrety!

Dwa ZPB istnieją od 2005 roku, gdy na zjeździe związku wybrano na przewodniczącą Andżelikę Borys. Tego wyboru nie uznał prezydent Łukaszenka i białoruskie władze doprowadziły do powtórzenia zjazdu, na którym zjawiła się część działaczy ZPB. Prezesem związku został ogłoszony Józef Łucznik, czego nie uznały władze polskie. W ubiegłym roku zastąpił go Stanisław Siemaszko.

Anna Ambroziak, Nasz Dziennik

Reasumując: jeśli kogoś hałaśliwie popierają takie niezależne media, jak „Gazeta Wyborcza”, każdy rozsądny człowiek zajmuje postawę przeciwną.

Komentarzy 25 do “Andżelika Borys chce kompromisu”

  1. Zbigniew Koziol said

    O GazWyb to rozumiemy. Ale gdy Nasz Dziennik tez, to wtedy rece opadaja.

  2. Marucha said

    Niestety, mnie też opadły. NDz powtarza niemal toczkat w toczkę to, co podają „międzynarodowe” polskojęzyczne media.

  3. Inkwizytor said

    Brawo towarzysze z „Naszego Dziennika”. Wykonujecie wielką, wspaniałą robotę skłócania Polaków z innymi narodami słowiańskim. Wasz Pan z Waszyngtonu i Berlina jest z was zadowolony. Dostaniecie smaczną kość a na koniec kopa w 4 litery.

  4. Zbigniew Koziol said

    Niech Pan robi swoje, Panie Marucha.

    Idea protestow bylaby pozyteczna, ale ja na razie nie bardzo wiem, kogo moznaby wykorzystac (serwer – to bardzo trudne i ryzykowne). Jesli o samo prowadzenie sajtu, to w zasadzie wiem.

  5. Marucha said

    A co Pan wie na temat sajtu? Może być na DGMarucha@gmail.com

  6. PL said

    Andżeliki nie popiera NAWET Unia Europejska i ma jej dość.
    Zyski z popierania jej są żadne, a skutek – odwrotny do zamierzonego.

  7. aga said

    szkoda slow na RM : po owocach juz dawno przejrzalam.Sprawdzaja się slowa H.P. ,ze to odnoga anglosaskiej loży.

    Drodzy Forumowicze
    wesprzyjmy prawdziwych Polakow na Bialorusi i stańmy murem przeciwko tej nekońskiej małpie AB.W Polsce neokonie urosli juz zbytnio w siłe i narod polski jest kompletnie prze ichnie merdia omamiony.A zatem niech wszystko organizacje patriotyczne / narodowe i katolickie w tej jednej sprawie przynajmnie się polączą i niech postawa maleńkiej ale wspanialej Białorusi za sprawą niezlomnego,mężnego Lukaszenki stanie się NASZĄ RACJĄ STANU.Wykorzystajmy rowniez to ,,ze nawet ćwierciniteligenci z łonetu ,etc. w tej jednej sprawie są przeciko salonowi.a zatem zorganizujmy jakiś wiec poparcia dla Lukaszenki i Siemaszki przed ambasa albo pikiete przeciwko neokoniom przed palacem namiestnikowskim.cokolwiek.na zbieranie podpisów nie ma czasu.To wielkie oszustwo medialane jest teraz jak latwe do zcdemaskowania i skompromitowania.

  8. Zbigniew Koziol said

    @5 (Marucha)

    Sprobuje po swojemu. To ma sens. Odpisalem Panu na gmail.

  9. Joe said

    Towarzysze z Naszego Dziennika…brawo,staneliscie w stroju Adama.
    Juz nie mamy zadnych watpliwosci.

    Pazdrawlaju was.

  10. Inkwizytor said

    Ad 9

    Panie Joe, w ND na Rosję i język rosyjski mają alergię. Tutaj bardziej adekwatną formą pozdrowienia byłoby Shalom

  11. Yarek Dabrowski said

    Przeczesujac material na internecie, ktory dotyka spraw Bialorusi, odnosze wrazenie, ze ktos robi nam wszystkim wode z mozgu. Nie bylbym tak skory do jednoznacznej oceny Ludzi, ktorzy zdecydowali sie mowic o Polsce jako swojej macierzy. W gruncie rzeczy niewiele wiemy na temat pani Borys, a ocena jej dzialalnosci i postawy jest raczej sterowana przez macherow od propagandy. Jakie tam wystepuja zawilosci miedzy kreatorem tego modelu a reszta wykonawcow trudo jest powiedziec. Kazda gra skryta jest za parawanem tajemnicy sluzb. Wiec moze wiecej pokory i wolniej z podsuwanymi wnioskami na temat sytuacji tamtych Polakow. Skoro nie potrafimy rozwiklac karambolu wewnatrz samej Polski, tej pokory nalezaloby wymagac wielokroc wiecej.

  12. PL said

    Myślę, że nie trzeba szczególnej przenikliwości, aby stwierdzić kim jest pani Borys i czyją agendę wykonuje.
    A jeśli ktoś mimo to nie jest pewny, to niech zobaczy, kto ową panią popiera: środowiska michnikowatych. To powinno wystarczyć za najlepszę rekomendację.

  13. PL said

    Zresztą, kogo Pan ma na myśli, pisząc że „nie potrafimy rozwiklac karambolu wewnatrz samej Polski”? Kto to jest ci „my”, co nie potrafimy? Skąd ten „karambol” się wziął?

  14. ZPB said

    Apel do instytucji europejskich,
    społeczności międzynarodowej
    i wszystkich ludzi dobrej woli

    My, członkowie i sympatycy brzeskiego oddziału Związku Polaków na Białorusi (ZPB) wyrażamy głęboki niepokój w związku z ostatnimi represjami władz Białorusi podjętymi przeciw naszemu Związkowi.
    Przykład ZPB wpisuje się w pasmo naruszeń fundamentalnych praw człowieka i obywatela:
    – od 2005 r. nasz Związek nie jest uznawany przez władze Białorusi, które jednostronnie unieważniły wyniki VI zjazdu ZPB (decyzja ta jest sprzeczna z Art.5, 6 Ustawy RB „O stowarzyszeniach” z dnia 4 października 1994 r., Nr 3254-XII) i powołały metodami nacisku całkowicie zależną od siebie strukturę, która przywłaszczyła sobie nazwę i korzysta z mienia związkowego nie reprezentując w istocie rzeczy nikogo,
    – w lutym 2010 r. odebrano siłą współpracujący z naszym Związkiem „Dom Polski” w małej miejscowości Iwieniec k. Mińska, zatrzymano przy tym kilkadziesiąt osób,
    – obłożono po farsie procesów sądowych ogromnymi grzywnami firmę „Polonika”, reprezentującą środowiska ZPB, którą oskarżano m.in. o „nielegalną pomoc humanitarną”.
    Pomoc humanitarna, która w wielu krajach wywołuje uczucia wdzięczności u nas staje się pretekstem do zamknięcia firmy ją świadczącej… To wszystko dzieje się w geograficznym centrum Europy, we kraju sąsiadującym z Unią i deklarującym gotowość do rozwijania z nią partnerskich stosunków. Czy rzeczywiście takie stosunki mogą rozwijać się kosztem nas, obywateli Białorusi polskiego pochodzenia? Czy mamy stać się zakładnikami, których los staje się obojętny i nie ma żadnego znaczenia? Czy pozostawienie samej sobie zasłużonej organizacji polskiej mniejszości może stać się rzeczywistym początkiem nowego rozdziału w stosunkach Białorusi z Polską i UE?
    Wszyscy żyjemy na jednym kontynencie. Jest początek XXI wieku. Dwadzieścia lat temu rozpadł się Związek Radziecki. Europa, przy ogromnym udziale Polski – Kraju naszych przodków dokonuje wielkiego dzieła jednoczenia się i tworzenia stabilizacji wynikającej z poszanowania kanonu podstawowych praw człowieka i obywatela. Może w wielu krajach starej Europy trudno sobie wyobrazić, że to, o czym piszemy, ma naprawdę miejsce. Nie mamy swobody działania, musimy liczyć się z narzucaniem nam takich rozwiązań organizacyjnych, które są nie do przyjęcia. Nawet współpraca z polskim Konsulatem budzi tu zastrzeżenia i powoduje negatywny odzew ze strony władz. Jesteśmy obywatelami drugiej kategorii w swoim własnym, niepodległym państwie, z którym wiąże nas i historia i dzień współczesny.
    Jako Oddział ZPB w Brześciu apelujemy i prosimy o pomoc:
    – nie pozwólmy na dalsze łamanie praw człowieka w odniesieniu do naszej, tak boleśnie doświadczonej już przez historie, społeczności,
    – protestujmy głośno przeciw łamaniu na Białorusi obowiązujących norm międzynarodowych,
    – nie zgódźmy się na opłacanie poczucia spokoju ludzkim nieszczęściem, przymykaniem oczu na niszczenie podmiotowości społecznej i na ubezwłasnowolnienie organizacji o pięknej przeszłości i wielkim dorobku .
    Chcemy wierzyć, że w trudnej sytuacji nie jesteśmy sami. Liczymy na Wasz głos, na głos Waszego sprzeciwu wobec faktów nieposzanowania praw człowieka. Mamy prawo do normalnej działalności służącej w naszym najgłębszym przekonaniu i społeczeństwu białoruskiemu i Polakom w obwodzie brzeskim.
    To dla nas najważniejsze. Wierzymy głęboko, że w tym przekonaniu nie pozostawicie nas samych…!
    Związek Polaków na Białorusi – Oddział Brześć

  15. Joe said

    Ad#10…dziekuje za sluszna uwage…Nasz Dzienniku!!!

    Shalom and Thanks .

  16. Wiktor Dmuchowski do Polaków z Brześcia said

    Rodacy!

    Co dla Was jest najważniejsze: grupa nielegalnie działajca i opłacana z pieniędzy polskiego podatnika czy bezinteresowne poświęcenie się sprawie odrodzenia polskości w Białorusi?
    Pomachiwanie szabelką za pochwały z zagranicy /niekoniecznie polskiej/ udając „kościuszkowca” czy rzetelna praca na niwie polskości wymagająca wykształcenia, dobrego sumienia i komkretnych działań /mowa nie o wiecowaniu i wykszykiwaniu czy nawet ww. apelowaniu??

    Dajcie sobie spokój.

    Pozdrawiam, WD

  17. ZPB said

    Dla pana Dmuchowskiego:
    Zadaniem ZPB jest praca kulturalna i oświatowa na rzecz rozwoju polskości na Białorusi, a naszego oddziału – w obwodzie brzeskim na Białorusi. Jeżeli pan chce dowiedzieć się więcej, to bardzo prosimy: http://www.zpb-brzesc.pl, http://www.echapolesia.pl.
    Mam wrażenie, że pan zle jest nastawiony na osobę Kościuszki? A my uwielbiamy tego naszego Bohatera, szczególnie za ukaranie śmiercią targowiczan!
    Kto chce obielić osobę dyktatora, jego reżym, ten korzysta ze skradzionych życi naszych zabitych polityków, z naszych nadzeji i z naszej pracy.
    Za parę lat rozpocznie się proces w sprawie zbrodni reżymu wobec narodu białoruskiego. I gdzie pan będzie wtedy ze swoimi kontrawersjami?

  18. Marucha said

    Nie wnikając w meritum sprawy:
    Nie odnoszę żadnego wrażenia, aby p. Dmuchowski miał złe nastawienie do Kościuszki, a jedynie do osób, które udają kościuszkowców.

  19. Julka said

    ZPB
    Reżim w Polsce wyrządził i nadal to robi więcej szkód narodowi i jakoś nikt nie przebąkuje o procesie. To jaki tam reżim na Białorusi?

  20. Wiktor Dmuchowski do ZPB w Brześciu said

    Mam jedynie ciepłą nadzieję, iż mnie nie zastrzecie, jak Kościuszko tam kogoś… odczytuję to jako groźbę.

    I proszę rozróżniać polsko-bialoruskiego bohatera od „kościuszkowca” – marnego i nieskutecznego, a czasami podłego Polaka.
    Życzę Wam zdrowia i pogody ducha.
    Wasz WD

  21. Marucha said

    Szanowny Panie Wiktorze,

    Mamy nadzieję, iż sumienie pozwoli nam odróżnić osoby dobre od złych, tak, jak do tej pory to czyniło z nienajgorszym skutkiem.

    Gajówka Maruchy stoi dla Pana otworem przez 24 godziny na dobę.

    Jest nas tu wielu, którym leży na sercu los zarówno Białorusi, jak i białoruskich Polaków – a także wzjemne stosunki tych dwu, jakże blisko spokrewnionych narodów. Bardzo nas ciekawi, co się tam dzieje, szczególnie interesują nas relacje z pierwszej ręki.

    Na początku lat 1990-tych miałem wielką nadzieję na Konfederację Polski i Białorusi, na unię dwu suwerennych państw, które łączą się ze sobą dobrowolnie i z potrzeby serca. Niestety. Może przyszłe pokolenia tego doczekają, o ile po nas, znienawidzonych przez Zachód Słowianach, coś jeszcze zostanie.

  22. Wiktor Dmuchowski said

    Szanowny Panie …Moderatorze /Marucha?/,

    też spodziewałem się po rozpadzie ZSRR, iż Polska zacznie prowadzić otwarty dialog z Białorusią /nawet pos. Moczulski grzmiał z trybuny sejmowej, pamiętam jak dziś: „…przegrywamy Białoruś…”/. W tym byłem z nim zgodny w roku 1993. Uważam i do dziś, że taka Unia Polska-Białoruś miałaby duży sens i pożytek dla obu krajów. Mentalnie białoruski naród, jako jedyny uważam, bez problemu wpisałby się w polską rzeczywistość polityczną, gospodarczą i kulturową. Kiedyś p. posłowi Piłce prywatnie mówiłem : „Róbcie coś, aby Białoruś była bliżej Polski”. A tu… jak grochem o ścianę.
    Uzasadniałem swoją wizję tym, iż pomiędzy Białorusinami a Polakami nie ma krwawej historii i to, do dziś uważam, jedyny Naród stojący /czy mogący stać/ bliżej Polaków, niż jakikolwiek inny. We współpracy można było osiągnąć potęgi rozwojowe i utrzymywać godne stosunki z Rosją i całym bezkresnym Wschodem. Polska nie ma czego szukać dobrego na Zachodzie, bo zawsze będzie odbierana, jak pachołek i zawsze będzie w kolejce ostatnia. Nie byłaby, gdyby osiągnęła swoją świetność bez wtykania nosa US-raelitów. Komu dzisiaj Polska potrzebna? Kto dzisiaj dopuszcza Polaka do głosu? Nie wiadomo czy samym i jedynym głosem się przebijemy. Sytuacja dojrzewa i wcale się nie zdziwię, jak Polacy sami u siebie przeprowadzą jakąś tam rewolucję.

    Organizacje różne powstają, jak grzyby po deszczu, ale brak w nich pokory i jedności, chęci służenia bez reszty sprawie polskiej – narodowej. Każdy promuje siebie. Potencjał intelektualny został rozproszony. Środków przekazu nie mamy, aby krytycznym okiem, swobodnie się wypowiadać na różne tematy. Internet, to zbyt mało. Nas wszystkich władza izoluje od możliwości wyrażania poglądu i nakreślenia planów czysto polskich działań, z nas szydzi. Poprzez izolowanie nas niszczy, niszczy nasze rodziny, uśmierca wielu z nas. To im na rękę. Naród Polski nie może dalej siedzieć bezczynnie, ale aby coś zdziałać trzeba mieć niezależność finansową, której nas pozbawiono. Więc, nie żyjemy, tylko wegetujemy od 1-go do 1-go. Czym to jest, jak nie inwigilacją? Robią wszystko, aby człowieka udupić. Jak za dawnych czasów w PRL-u.

    Pozdrawiam Pana, WD

  23. Marucha said

    Cóż można dodać do Pana wypowiedzi, panie Wiktorze?
    Zgadzam się ze wszystkim, co Pan napisał.

    Złowrogie, lucyferiańskie siły wciągnęły Polskę do organizacji, która ją niszczy i upokarza na naszych oczach. Polacy nie mają już wiele do gadania we własnym kraju – wystarczy spojrzeć, kto siedzi w Sejmie, kto w Senacie, a kto jest właścicielem środków przekazu.
    A sojusz z przyjazną Białorusią był tak blisko… ale cóż, nie oznaczał by żadnych apanaży dla unijnych kolaborantów, żadnych ciepłych posad, żadnych diet na wyjazdy służbowe do Brukseli.

    Wielu Polaków wręcz z nadzieją patrzy na Białoruś, która w chwili obecnej posiada nieporównanie więcej suwerenności, niż Polska. Przykład Białorusi mógłby zachęcić Polaków do oporu.
    Martwi nas jednak bardzo, iż prezydent Łukaszenka wydaje się ustępować naciskowi międzynarodowych lichwiarzy…

  24. Wojwit said

    @Wiktor Dmuchowski
    Szanowny Panie, wegetacja jaką nam zafundowali une, ta jawna nędza, coraz bardziej się pogłębia i obejmuje swoim zimnym, kościanym uściskiem wciąż więcej i więcej Polaków. Inwigilacja zaś, o której był Pan uprzejmy wspomnieć obejmuje już WSZYSTKICH Polaków (vide: przechowywanie treści rozmów telefonicznych, do czego „waadza” zobligowała operatorów telefonii i internetu). Zresztą nie tylko Polaków… Jasne, że bieda uniemożliwia wręcz sensowne działanie, choćby wyjazd na demonstracje do Warszawy. W kofrontacji bilet kolejowy vs. zakup żywności dla rodziny wygrywają potrzeby najbardziej przyziemne. Po to, między innymi, tak nas spauperyzowali…

  25. Wiktor Dmuchowski said

    Hasło brzmi : Poszukujemy sponsora! Przecież nie muszą wszyscy bogaci Polacy być kur…i.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: