Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    cep o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    jerzyjj o Morawiecki: Koronawirus może w…
    piwowar o Wolne tematy (38 – …
    Emilian58 o Zapomniany Dzień Zwycięstwa
    Emilian58 o Putin: Rosja nie ma problemów…
    lewarek.pl o Uroki „bergolianizmu”
    Emilian58 o Morawiecki: Koronawirus może w…
    lewarek.pl o Wolne tematy (38 – …
    Marek o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Emilian58 o USA dały Ukrainie jasno do zro…
    Marek o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Maya o Morawiecki: Koronawirus może w…
    Emilian58 o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    JW o Polska wzywa do demilitaryzacj…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 614 obserwujących.

Czy Japończycy się odważą?

Posted by Marucha w dniu 2010-02-27 (Sobota)

Wg. http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=17818

Jak premier Hotoyama może powstrzymać „musztrowanie” Japończyków

Japonia nie może pozwolić na publiczne upokarzanie przez kraj, który jak żaden inny gwałci prawa ludzkie. Japonia dysponuje  odpowiednimi środkami, które powinny powstrzymać „wojowniczych” amerykańskich senatorów przed popisami w obecności kamer telewizyjnych.

Przede wszystkim premier i jego rząd powinni aktywnie zacząć bronić swego skarbu narodowego, jakim jest największy na świecie producent samochodów, Toyota. Tu nie chodzi tylko o zachowanie twarzy, ale o fundamenty wzajemnych stosunków między USA i Japonią, w których obydwaj partnerzy powinni być traktowani z jednakowym szacunkiem.

Co konkretnie może zrobić japoński rząd?

Centralny Bank Japonii (BOJ) posiada obecnie ponad 1 bilion amerykańskich dolarów w łatwych do upłynnienia aktywach. Premier Hatoyama powinie ogłosić, iż aktywa owe będą upłynniane w tempie 5% tygodniowo aż do ich całkowitej likwidacji.

Rząd Japonii powinien ostrzec, iż zacznie zamykanie fabryk i zakładów należących do Toyoty i znajdujących się na terenie USA w tempie jednego zakładu miesięcznie.

Należy dokładnie zweryfikować politykę ceł importowych, z możliwością podniesienia ceł na amerykańskie produkty o 30 do 50%.

Od Amerykanów pracujących w Japonii powinno się wymagać comiesięcznego odnawiania wiz tak długo, jak długo będzie się ciągnąć „sprawa Toyoty”.

Nowe przepisy i podatki powinny być ukierunkowane na amerykańskie firmy i instytucje finansowe działające na terenie Japonii.

Hatoyama powinien powołać komisję celem zbadania. czy amerykańskie bazy wojskowe na terenie Japonii powinny być zlikwidowane, czy też mogą na jakichś zasadach istnieć dalej.

Toyota powinna dołożyć wszelkich starań, aby naprawić wadliwe modele swych samochodów i uczciwie zrekompensować osoby, które zostały wskutek tych wad ranne – lub rodziny osób, które zginęły. W międzyczasie błędem będzie pozwalanie, aby Toyota (i Japonia) były nurzane w błocie przed całym światem. Atak na Toyotę znacznie przewyższył reakcje Kongresu Stanów Zjednoczonych na liczne przypadki amerykańskich korporacji, które bezkarnie trują powietrze, zatruwają wody i w ogóle niszczą środowisko naturalne.

Kongres Stanów Zjednoczonych, który poparł wojnę, w jakiej zginęło ponad milion Irakijczyków, nie ma żadnego prawa osądzać innych. Jest to dogłębnie skorumpowana instytucja.

Japonia musi bronić swego honoru narodowego. [Kiedy to ostatni raz czytaliśmy w polskiej prasie albo słyszeliśmy w radio lub telewizji o naszym „honorze narodowym”? – admin]. Jest zadaniem premiera Hatoyamy powiadomienie Waszyngtonu w sposób nie pozostawiający miejsca na dwuznaczność, że albo ataki na Toyotę ustaną, albo trzeba będzie zapłacić za nie wysoką cenę.

Komentarze 62 do “Czy Japończycy się odważą?”

  1. PL said

    Nie wnikając w problemy Toyoty, a w szczeólności czy były zawinione, czy nie – jestem pełen podziwu dla autora artykułu, który nie boi się używać znienawidzonych przez żydomedia zwrotów, jak „honor narodowy”.

  2. Zbigniew Koziol said

    No prosze, Japonczycy sie obudzili!

    W 1986 roku mialem pracujac jako fizyk dwoje studentow: jeden z Kanady i jedna z Japonii. Ten z Kanady byl bardzo zdolny. Ta z Japonii – bardzo sympatyczna, acz bynajmniej nie jakas pieknosc. Bardzo po prostu sympatyczna i tyle. Obojgu poswiecalem czas.

    5 lat potem wyslano mnie do Japonii (z Amsterdamu). Napisalem do niej. Przyjechala z kolezanka do Osaki (oboje z kolezanka byly z Totio – to nawet dla nich duzy wydatek i dluga meczaca podroz pociagiem). Zostaly w hotelu wynajmujac pokoj dla siebie, drogim hotelu. Po to tylko, by mi potowarzyszyc w zwiedzaniu miasta. I rzeczywiscie, bez nich zobaczylbym tylko 1/10 tego, co widzialem. A jeszcze mi zostawily podarunki! Ta, ktora byla w Polsce, bardzo dobrze wspominala swa wizyte, mimo, iz okradli ich naiwnych studentow w hotelu.

  3. Julka said

    Zbigniew Kozioł
    To świadczy o tym, jak ludzie pochodzący z innych kultur są serdeczni i bezinteresowni, mimo ze cierpiętnictwo Żydów nie z naszej przecież winy a podparte wyciaganiem łap za to, że kiedyś ich stąd nie wypędziliśmy dyktuje w konsekwencji, co mamy o innych myśleć.Ja kiedyś poznałam w Europie małżeństwo z Jemenu studiujące dziennikarstwo tutaj.(Hooria i Raschied).Podawali bardzo aromatyczną herbatę (z zielem przysyłanym od rodziców-to wygladało jak rozeta po zaparzeniu), potem już nie miałam okazji jej sie napić. Szkoda, że nie poprosiłam o nazwę tego .Potem wysyłaliśmy sobie okazjonalnie kartki, a teraz martwię się, co to bandyctwo tam wyrabia. Przecież nas nie poinformują jak jest naprawdę.

  4. Julka said

    Tak obserwuję, że z drugiej strony nie mają dobrych informacji o nastrojach wśród Polaków. Na tej stronie był umieszczony film z cyklu „Warto rozmawiać”, gdzie Weiss był zbulwersowany (w procentowo nisko złych opiniach o Żydach)takim stopniem antysemityzmu. Jest on aktualnie zdecydowanie wyższy, niz chciałyby to prezentować organizacje zydowskie, a w miarę uświadamiania młodych, ogłupianych ta niechęć będzie narastać.
    Myśle, że nie za dużo odbiegłam od tematu.

  5. Julka said

    Japonia to kraj, w którym honor się ceni najbardziej (sepuku, harakiri), tak więc rozpasanym przestępcom trudno będzie tam narzucić swój dyktat.

  6. Karmen said

    Droga Julko, honor idzie w parze tylko z Bogiem i Ojczyzną czyli Bóg,Honor,Ojczyzna. W innym przypadku nie ma to sensu . Nie wiem ,czy tak jest w Japonii ?

  7. Julka said

    Karmen
    Prawdopodobnie to nie wynika z tych podstaw, ale to już dla nas zupełnie egzotyczna cywilizacja, ważne są skutki stosowania zasad w ogóle.Tam jest zakorzenione w innej kulturze, a u nas w chrześcijańskiej, z tym że ile tej kultury w Polsce pozostało? W peryferyjnych środowiskach narodowościowców, którzy jednak są na tyle leniwi, by się zjednoczyć i przejąć władzę (bo o ile ludzie dali się mamić obcej propagandzie, to o tyle zostali do niej zniechęceni żyjąc w efektach oszustw) dalej nie widać chęci przejęcia władzy, ale zniechęcenie aż do apatii i owszem. Oni nie byli tak bombardowani przez obce cywilizacje jak my.Poza tym w naszej nie stosowano takich aż krańcowych metod w obronie zasad.

  8. Julka said

    U nas był kodeks honorowy gdzie się wzywano na pojedynek, a tam samobójstwo w okrutny sposób. Te dwa jednak przykłady świadczą jak ludzie na przestrzeni wieków uważali za zasadne, mądre i KONIECZNE dla przetrwania zasady, którymi posługiwać się należy w porządku przetrwania. Obecny nihilizm to zakwestionowanie wszelkich zasad, co nieuchronnie musi doprowadzić do upadku ludzkości. A te NWO, rządy syjonistów, lewactwa i masonerii do tego prowadzą. On wiedzą, że poumierają i chcą, aby wraz z nimi poumierali wszyscy.

  9. Julka said

    To ostatnie zdanie jest prawdziwe, chociaż może być odczytywane za nienormalne: bo przecież powinni chcieć aby przetrwało ich potomstwo. Tak nie jest, bo jak się przestępca zagolopuje, to nie widzi że krzywdzi najbliższych.

  10. Zbigniew Koziol said

    @5 (Julka)

    Moze myslec sie niektorym z czytelnikow, ze jakos sie powiedzmy popisuje swoim zyciem. Nic podobnego. Moje zycie bylo w istocie bardzo trudne i gorzkie. Chce przekazac tylko troche wrazen – w koncu to malo kto byl na przyklad w Japonii.

    1991. Lecialem z Amsterdamu poprzez Seul do Osaki. W Seulu czekalem na zmiane samolotu, w strefie bezwizowej. Przez okno lotniska widzialem maszerujacych w czworkach robotnikow lotniskowych, odzianych kazdy podobnie, jak na filmach z Chin. Potem w poczekalni lotniskowej nadawal CNN: caly program specjalnie nakierowany na Koree – panstwo jakby w stanie wojennym. Kiedys i Google bedzie mialo wiadomosci scisle nakierowane na odbiorcow i nie bedzie mozna zlaezc informacjiz drugich stron swiata… Przywiazal sie do mnie mlody czlowiek. Znalem to z poprzednich wizyt w Rosji: tam wczesniej zawsze delegowano „obstawe”. Nudny byl niemilosiernie. Wypytywal o co tylko mogl. A to popisujac sie znajomoscia angielskiego, a to rosyjskiego.

    Samolot z Seulu do Osaki w Japonii koreanski. Na pokladzie serwuja lokalna prase po angielsku. Och moj Boze! Toz takich glupot rasistowskich ja nigdy wiecej w zyciu nie czytywalem!

    Kto nie byl w Japonii albo innym kraju z tamtych stron, a moglby, niech pojedzie. To jest ksztalcace. Propaganda (w Kanadzie tez) boi sie pokazac prawdziwy obraz zycia i potege gospodarcza tamtych krajow. Ta potega poraza. Wiezowce w centrum Toronto sa jak domki z kart w porownaniu z budowlami a tamtych krajach. Kanadyjczycy nie wiedza o tym.

    Tak, o Japonii mowi sie – zostawisz portfel na stole w restauracji, wrocisz potem – wszystko bedzie.

    Smieli sie ze mnie gdy chcialem zjesc w jakims miejscu, iz nie umiem poslugiwac sie patyczkami. Ale od razu bez prosby przynosili widelec (pewnie dyzurny, moze jedyny)

    Mari Wakana, owa studentka (nadal pamietam jej imie) zabierala mnie w bardzo rozne miejsca. Restauracje jakies (jedza ryby i wszystko co w morzu plywa). Albo wystawe kimono! O! Jakiez kimono moga byc piekne! Moga kosztowac dziesiatki tysiecy $$.

  11. Julka said

    Zbigniew Kozioł
    Przeczytałam z uwagą. Ależ z Pana chłop na 102-:}}

  12. Julka said

    A jeszczę wrócę do Karmen. Ja pisałam pracę magisterską na temat kulturalnych praw człowieka. Pokazałam profesorowi, że nie było sensu rodrabniania na innych seminarzystów rozmaitych praw człowieka, skoro w mojej pracy mieściły się wszystkie inne (a powołaam się na dokument UNESCO, którym usiłowała ta organizacja to zdefiniować, że są to „prawa przy pomocy których my żyjemy” oraz na studia w zakresie rozwoju w innych, wybranych kręgach kulturowych – siedziałam sobie w bibliotece poczynając od antropologa Malinowskiego
    Tak czy owak dużo czytałam, aby jakoś ta praca wyglądała.Oczywiście dość sucho opisałam w rozdziałach pracy (która miała być dydaktyczna a nie zawierać moich odkryć na podstawie lektur) Zostałam wysoko oceniona, ale nie powiedziałam na obronie tego, co chciałam. Również dydaktycznie, tak jak powinnam była na tym poziomie (tj. ,magisterskim) napisać pracę.
    Dlatego Pani Karmen nie ma co stosować jednakowych metod życia społecznego do różnych cywilizacji i grup, bo one po prostu nie istnieja wspólne.

  13. Z Internetu said

    RUSH LIMBAUGH:

    Well, we’re going on now the second day grilling of „Toyota” as Henry „Nostrilitis” Waxman refers to the company. Does anybody really doubt, ladies and gentlemen, that Toyota does a good job making safe, affordable cars? I mean there’s so many of them out there, does anybody doubt they have done their best to kowtow to the environmentalist wackos? So why the Spanish Inquisition, why is this happening?

    There’s only one thing that Toyota does wrong and that is they don’t hire UAW workers and pay ’em an average salary of $73 grand including benefits, and that’s why Toyota is being hung out to dry. And, folks, I have to laugh here ’cause this is a teachable moment.

    An organization is accused of selling a defective product that unintentionally harms people who buy the product, a product marketed and sold to keep millions of people safe. Are we talking about Toyotas or are we talking about Obama’s health care plan? Toyota is being accused of careless, reckless behavior in producing a defective product, by Congress! By Congress! This is chutzpah.

    At the same time, Obama and Congress have manufactured a health care product, Obamacare, that is a ticking time bomb of design flaws. I mean the difference between Toyotas and Obamacare is that nobody’s forced to buy a Toyota. The difference is a tiny percentage of Toyota owners are affected whereas all Americans will be forced to buy a health care product that is riddled with design flaws, weakens the company selling them and puts the buyer at great personal risk. And the worst thing about it is, is that the CEO of this will not be subject to recall, meaning Obama.

  14. joanna said

    Poza tym Japonczycy narazaja sie chyba tez na inne sposoby – wyczytalam gdzies, ze Japonia jest liderem jesli chodzi o badania nad alternatywnym systemem monetarnym, czyli w sumie uniezaleznieniem sie od bankow:

    „According to Bernard Lietaer, Japan is exploring more than 40 different types of
    complementary community currencies in a series of projects defined as Eco Money Projects.
    These Eco Money Projects are experimenting with a variety of
    (a) technologies – from high-tech smart cards to low-tech paper notes
    (b) scales – from mountain villages of 800 people to prefectures of 10 million and
    (c) complexity of function – from single function to 27 different functions on a single smart
    card, elderly and/or child care, local unemployment, small business loyalty schemes,
    disaster-preparedness training etc.
    In summary, Japan continues to test models to determine which will work best and for what
    purposes so that eventually they can initiate large scale projects with the optimal strategy.
    Bernard explained the concept of Fureai Kippu whereby the Japanese create Caring
    Relationship Tickets for exchange in 372 operational systems that permit hundreds of
    thousands of senior citizens to live longer in their family homes. Seems like North Americans
    might be encouraged to copy this model to better care for our elderly.
    Bernard explained how the city of Yamato creates a municipal currency known as Love (Local
    Value Exchange) and encourages the use of smart cards to facilitate transactions. The quality
    of life is improving in Yamato because of the implementation of projects involving
    complementary
    community currencies.
    At this time in his research, Bernard Lietaer does not entertain the possibility that
    complementary community currencies have the potential to replace national currencies.
    Myself and other visionaries do see the power and potential of the optimal complementary
    community currency – a universal time currency – eventually replacing all national currencies
    to become the currency-of-choice that will best serve us locally, nationally and
    internationally. This is because the standard unit of one hour is
    measured in 60 minutes in every country of the world thereby eliminating the need to pay
    banks an exchange rate on the sovereign national currencies of their respective countries.”
    Tommy-Usury: Free:
    (mailto:tom@cyberclass.net)

  15. aga said

    …Ustrój starej Japonii nazywamy feudalnym;nie trzeba utozsamić z feudalizmem Zach.Europy.Polegal on na tym,ze państwo skladalo się z kilkudziesięciu udzielnych księstewek,pozostających pod panowaniem dziedzicznych wladcow/ daimio/,nad ktorymi miał moralne raczej zwierzchnictwo cesarz boskiego pochodzenia/ tenku/.Daimiowie byli wladcami despotycznymi: nie mieli pod soba wasalów,jeno poddanych.samuraje byli druzyna daimia.Nie byłi oni,jak szlachta europejska,posiadaczami dóbr ziemskich: stanowili armię daimia,byli jego dworzanami,slugami i urzędnikami,zaleznymi calkowicie od swego pana,ktory byl panem ich zycia i smierci.gdy samuraj był niezadowolony ze swego pana,mial na niego jeden tylko sposób:stanąć przed nim i w jego obecości dokonać na sobie harakiri.Pod ta patriarchalnie despotyczną wladzą wytworzył się słyny kodeks samurajow .bushido/.
    Samuraje każdego z księstewek stanowili osobną,zamknietą calość, do której nowe żywioły nie przenikały.utarlo się w Europie nazywanie tych calości klanami: mowi się klan Satsuma,klan Choshu;oznacza to wszakże samurajow państewka Satsumy lub Choshu,ktorzy wcale nie stanowią jednego rodu i za taki się nie uważają.

    Bardzo ciekawie, ewyraźnie zafascynowany ta stara cywilizacja pisal o Japonii R.Dmowski w „Przewrót”.

  16. NC said

    RE: #8 Julka: „A te NWO, rządy syjonistów, lewactwa i masonerii do tego prowadzą. On wiedzą, że poumierają i chcą, aby wraz z nimi poumierali wszyscy.”

    Nic podobnego. Oni chca, bysmy powymierali my, ludzie malowartosciowi. Oni, jako ludzie bardziej watosciowi, czyli nadludzie, maja zamiar panowac nad tym swiatem

  17. feliks said

    Niezbyt merytoryczna ta dyskusja,cóz to za poczucie honoru pozwalajace na sprzedaż bubli powodujących zagrożenie życia użytkowników(chciwość!).To nie honor powoduje takie reakcje ale czysto merkantylne podejście, Toyota( i inni japońscy bublarze : Honda, Daihatsu itd) zostanie załatwiona procesami cywilnymi.Upadek toyoty to podłamanie gospodarki Japonii.A na marginesie dodam,że tzw honor to mieli ojcowie i dziadkowie współczesnych japończyków a odgrywanie sie na obywatelach amerykańskich pracujących w Japonii za swoje przewiny , co to ma wspólnego z honorem

  18. Zbigniew Koziol said

    Feliks… idiota.. nie wiesz gdzie piszesz. Dobrze placa? Moze tez moglbym. Ja sie znam. Moglbym wyslac swoje CV 😉

  19. Jednooki said

    Proponowałbym trzymać emocje na wodzy.
    Remedium, proponowane przez autora tej publikacji to głupia droga do konfliktu zbrojnego. Japończycy się nie odważą.

    Nikt się nie powinien odważyć na konfrontację z Amerykanami. Właśnie konflikt zbrojny może im pomóc, pod warunkiem, że w jego konsekwencji osłabią innych bardziej niż oni sami na końcu takiej awantury.

    Jeżeli już, to należy wpuścić USA w koleiny konfliktu z Iranem, z Wenezuelą, otworzyć front w Afryce itp. Samemu stać z boku i czekać aż się wykrwawią.

    Nie bierze się byka na rogi.

  20. Marucha said

    Panie Jednooki, na konfrontację z USA poszedł mały Afganistan…
    Nie przesadzajmy.
    USA nigdy nie odważy się zaatakować anj Japonii, ani Korei, ani Chin. Wiemy wszyscy, jak to się skończyło w Wietnamie.

  21. Jednooki said

    Panie Marucha, obawiam się, że Afganistan nie miał innego wyboru.

    Na sieci dostępne są klipy video na których Talibowie zgadzają się na dostarczenie Osamy bin Ladena pod warunkiem okazania dowodów jego udziału w 9/11. USA pokojowa postawa Talibów nie była do niczego potrzebna.

    Afganistan leży w strategicznym miejscu dla transportu ropy do Chin, jest to prawdopodobnie jedyny powód dla którego Amerykanie najechali ten kraj.

    Afganistan nie jest mały ani słaby. To kraj-forteca, pełen wojowniczych plemion którym żaden obcy na ich ziemi nie podskoczy. Niemniej Afgańczycy płacą słoną cenę za swój opór.

    Irakowi znudziły się dolary jako waluta rozliczeniowa i kraj ten został obrócony w perzynę. Licznik przebił już ponad milion ofiar śmiertelnych wprowadzania nowojorskiej „demokracji”.

    A Pakistan? Tam też trwają bombardowania.

    Sięgając w przeszłość, pamięta Pan wojnę w Jugosławii? A wie Pan o tym, że „dowody” uzasadniające atak NATO na Serbię zostały spreparowane? Nie było czystek etnicznych dokonywanych przez Serbów, jak już to przez kosowskich albańczyków. Kraj został zniszczony.

    Prawdziwi wrogowie USA to nie te wymienione wyżej państwa. Prawdziwi wrogowie to Rosja, Chiny i – być może – niemiecka Europa. W ich interesie jest czekać, aż przeciwnik rozciągnie swoje panowanie na terytorium, którego nie jest w stanie kontrolować długoterminowo, a wysiłki czynione w tym celu podkopią fundamenty jego istnienia. Tak się też dzieje, a kryzys finansowy jest katalizatorem tych przemian.

    Zwycięstwo nad USA może zostać osiągnięte nie w konflikcie zbrojnym potęg, ponieważ przewaga militarna Amerykanów jest obezwładniająca w tym sensie, że nikt nie utrzyma się na nogach po wydaniu wojny totalnej.

  22. Jednooki said

    Jeszcze jedno, Japończycy i Koreańczycy Południowi to Amerykańscy wasale i filary amerykańskiego bezpieczeństwa w tamtym rejonie.

    Gdyby te państwa chciały na serio urwać się spod kurateli amerykańskiej, to po pierwsze nie wiadomo czy same by sobie poradziły mając takiego sąsiada jak Chiny i takiego wroga jak USA.

    Nie biorę na serio tych awantur Tokio-Waszyngton.

  23. Bogdan said

    Wszystko to prawda i Kongres US ma sporo grzechow na sumieniu, ale ktore z Was szanowne Panie i Panowie, prowadzilo/kierowalo samochod (tzw. „automatic), ktory zaczal nagle przyspieszac?
    Mi zdarzylo sie to i nie jest to przyjemne.
    Nie mam juz tego samochodu i kupuje tylko z reczna skrzynia i jaknajmniej elektroniki, ciagla mechaniczne, bez serwomotorow i takich tam. Najchetniej kupilbym samochod bez „komputera”, ale nie ma juz takich w normalnej sprzedazy.
    Przedstawiciele TOYOT’y sami stwierdzili ze zachowanie ich korporacji nie bylo wlasciwe. TAKIE FAKTY.
    Czy jest mozliwe, ze w US jest to temat zastepczy – zamiast mowic o miliardach, ktore „wziely” banki? Pewnie tak.

  24. Realista said

    Jednooki,

    Ty Jednooki to nie jestes Jednooki ale slepy i gluchy.

    Prwdziwi wrogowie USA to jest Izrael i zydzi. Oni juz ten kraj bezpowrotnie zniszczyli.

  25. Realista said

    Feliksie,

    Sprzedaz bubli?
    O jakich bublach piszesz? O samochodach Toyota? Merkantylne podejscie?

    Jestes mlody i glupi. W latach 70-tych Ford produkowal samochody marki Pinto ktore sie zapalaly przy uderzeniu i ktore nie zostaly wycofane z produkcji az ludzie przestali je kupowac. To samo sie dzialo z rdzewieniem samochodow na wylot po jednej zimie.
    To co sie dzieja z nagonka na Toyote to jest normalna zydowska chutzpa tak jak 15 lat temu na Audi. Jak nie wiesz co znaczy chutzpa to zapytaj mamy.

  26. Marucha said

    Oczywiście, nagonka na Toyotę nie ma nic wspólnego z normalną, ludzką uczciwością i bodaj szczątkowym obiektywizmem. Realista ma rację, mówiąc że to jakaś kolejna żydowska hucpa. Wiadomo, w czyich rękach są amerykańskie media.

  27. ZZ said

    Cóż za tępym palantem trzeba być, aby samochody Toyoty nazywać „bublami”. Nie wiem, kim jest „Feliks”, ale wygląda mi na 14-latka który jeszcze nigdy w samochodzie nie siedział.

  28. zydowska „nagonka” na Toyote (a w podtekscie na HONDE) nie wynikla bez powodu.
    Jaki maja cel zydowskie korporacje w USA, by doprowadzic do kompromitacji Toyoty?
    Otoz, Toyota (Honda) maja produkowac samochody na…wodor… Tak na wodor otrzymywany z elektrolizy wody. Juz sa produkowane silniki do samochodow Honda-Sedan i ma kosztowac ok. 50.000 dolarow USA. Zuzycie wody na 100 km waha sie w granicach 4 litrow wody. Oczywiscie nie jest to patent japonski, ale Amerykanina, ktory nie tylko zbudowal silnik, ale skonstruowal samochod, ktory przejechal ze Wschodniego Wybrzeza USA do Californi (Zachodnie Wybrzeze USA) zuzywajac ok. 100 litrow wody (ok. 4500 km). Ow Amerykanin (B.G.) zbudowal mala elektrownie wodorowa, ktora byla zrodlem ciepla w jego wlasnym domu. Amerykanin kilkanascie razy zglaszal swoj patent do NASA i za kazdym razem odchodzil z „kwitkiem”, gdzie po pewnym czasie zostal zamordowany przez „nieznanych sprawcow”…
    GM (General Motors) wyprodukowal male samochody, ktore zasilane byly elektrycznie, a kazdy samochod po nocnym „ladowaniu” akumulatorow mogl przejechac ok. 400 mil (600 km) bez zadnego problemu. Zaprzestano produkcji, a probna serie kilkudziesieciu samochodow zabrano od potencjalnych klientow i skasowano, mimo ze ci klienci byli chetnymi do zakupu. GM=u juz nie ma, a kazda firma motoryzacyjna, ktora wprowadzi „nie-rynkowe” (nie-polityczne) paliwa natychmiast zostanie zlikwidowana nie tylko z amerykanskiego rynku, ale rowniez na miare mozliwosci lichwiarskiego syndykatu zostanie doprowadzona do bankructwa, tylko po to, aby zadne alternatywne paliwa, a zwlaszcza na wodor czy inny gaz nie pozbawily kontroli paliwom „standardowym” czyli z ropy naftowej…
    Toyota, Honda, Suzuki, Yamaha w USA bardzo dobrze sie sprzedaja mimo dosc sporych cel zaporowych…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  29. Zbigniew Koziol said

    @28

    Nie ma sensu robienie samochodow na wodor. Ani elektrycznych. To sie nie oplaca. Energia z benzyny jest kilka razy tansza od dowolnej innej energii.

    Szczegolnym bezsensem jest ta historia z samochodami na wode.

  30. ZZ said

    Tylko nie bierze pan pod uwagę, że ceny ropy stale rosną, że jej zasoby są ograniczone i że ceny mogą być dowolnie ustalane przez producentów. Natomiast woda jest wszędzie. Nie wiem też, czy słyszał Pan o samochodach na gaz drzewny, które jeżdżą właściwie za darmo.
    Ciekawią mnie wyliczenia kosztów eksplatacji samochodów na wodę i wodór oraz kto ich dokonywał i kiedy.

  31. ZZ said

    Ameryka to kolos na glinianych nogach. Jest w stanie napadać tylko na słabe i bezbronne państwa, jak Serbia lub Irak. Już w Afganistanie nie może dać sobie rady. Korei Północnej wręcz się boi.

  32. Jednooki said

    @ Realista,

    1) międzynarodowe struktury władzy to zagadnienie bardzo wielowymiarowe, sprowadzenie go do ogólnikowego hasełka pt. „wszystkiemu winni są Żydzi” sprowadza dyskusje na poziom intelektualny GieWu lub Onetu – tyle, że „na wspak”;

    2) uwagi personalne charakteryzują dyskutantów, które mają niewiele do powiedzenia w temacie dyskusji;

  33. Zbigniew Koziol said

    @ZZ

    Wie pan, co jest najbardziej w swiecie drogie?

    Myslenie!

  34. Wojwit said

    @Zbigniew Kozioł
    A o katalizowanej dysocjacji elektrolitycznej wody Pan słyszał? Przy takiej reakcji ilość energii powstała ze spalenia powstałego w jej wyniku wodoru wystarczy na napędzanie silnika spalinowego i wyprodukowanie prądu elektrycznego potrzebnego do rozłożenia tejże wody na wodór i tlen. Na dodatek zaletą jest, że silnik może korzystać z wyprodukowanego w instalacji tlenu do spalenia wodoru w silniku (stąd takie niskie zużycie paliwa – vide tekst artykułu, pod którym się wpisujemy). ROPA = PIENIĄDZE – to prawdziwa przyczyna (a właściwie kontrolowanie jej rynku przez unych). Stąd problemy patentowe, tajemnicze zgony wynalazców, stąd zablokowanie prac nad wprowadzeniem do masowej produkcji silnika spalinowego całkowicie zbudowanego ze spieków ceramicznych. Takiej konstrukcji sprawny motor był już pokazywany przez Japończyków we wczesnych latach osiemdziesiątych, a jego zaletą był znikomy apetyt na paliwo, gdyż jego praca w bardzo wysokiej temperaturze powodowała możliwość zasilania wyjątkowo ubogą mieszanką paliwowo-powietrzną (pewnie przez bezpośredni wtrysk do cylindrów; nie myślę, żeby mógłby to być silnik gaźnikowy). Dodatkowa zaletą była prostota konstrukcji – brak płaszcza wodnego, pompy wody, chłodnicy etc.
    Proszę zajrzeć do annałów tygodnika „Motor” z tamtego czasu (nie wiem, czy są dostępne w sieci). Wdrożenie innych wynalazków (np. zderzaka Łągiewki) do produkcji jest blokowane z tych samych, wyżej już przeze mnie podanych powodów.
    Pozdrawiam!

  35. ZZ said

    Panie Kozioł, ja wiem, że myślenie jest drogie i z pokorą przyjmuję pańskie niczym nie umotywowane zaczepki, w których nie wiem o co chodzi, a domyśleć się nie potrafię, bo jak wiadomo nie stać mnie na zakup droższego gatunku myślenia.

    Nie wiem tylko, co tak Pana rozdrażniło, czy moja uwaga o silnikach nie-spalinowych, czy też o napadaniu przez USA na słabe kraje, ale Pan tam już jakieś powody mieć musi. Może moją głupią ksywkę ZZ?

  36. Zbigniew Koziol said

    @34

    Panie Wojwit,

    Ja bardzo wiem, ze wodor jest piekny, Tylko ze do jego wytworzenia trzeba wiecej energii, niz potem mozna uzyskac. Zna pan II zasade termodynamiki? Moze teoretycznie i slyszal, ale nie rozumie.

    Mnie ten temat nudzi, bo juz przerabialem. Zawsze znajduje sie co jakis czas jakis geniusz od siedmiu bolesci, ktory pisze o tym znowu.

  37. Wojwit said

    @Zbigniew Kozioł
    Ma Pan rację jeżeli mowa o normalnej dysocjacji wody, ale ja wyraźnie napisałem o dysocjacji katalitycznej. Ta jest wieloetapowa. Nigdzie też nie twierdziłem, że jest to perpetuum mobile, bo paliwo się wszak zużywa na napęd i wytworzenie prądu. Zużyciu ulegają też substancje katalizujące reakcje chemiczne, bo przecież nie dysocjuje tam czysta woda, tylko roztwór jakichś (nie wiem jakich) substancji. Energia potrzebna do ich dysocjacji jest niższa niż ta potrzebna do rozłożenia wody na wodór i tlen.
    A wie Pan swoją drogą (przykład z zupełnie innej beczki), że mądrzy fizycy policzyli, iż biorąc pod uwagę masę chrabąszcza majowego w stosunku do powierzchni jego skrzydełek (tudzież ich kształtu) i szybkości z jaka nimi porusza – chrabąszcz NIE MA PRAWA LATAĆ. Ale lata i to nieźle…

  38. Zbigniew Koziol said

    Prosze Pana,

    A II zasada termodynamiki nie tyczy sie dysocjacji katalitycznej?

    Do tego, zeby otrzymac material katalityczny tez trzeba energii. A katalit tez sie zuzywa.

    Tu nic pan nie wymysli. Ani nikt. Nowego. Tylko kopac w ziemi albo za ropa, albo gazem (w nich jest zgromadzona energia Slonca). Mozna oczywiscie reakcje jadrowe. Wodor bylby piekny, tylko ze on nie wystepuje naturalnie z w zlozach.

  39. Moze dam jako przyklad z zycia wziety.
    Moj samochod o poj. 6.6 litra zuzywal 21 litrow ropy na 100 km w warunkach miejskich.
    Kupilem generator wodorowy i podlaczylem go do akumulatora. Zuzycie paliwa (ropy) spadlo z 21 litrow/100km na 16.2 litra w warunkach miejskich, czyli na pelnym zbiorniku przed zainstalowaniem przejezdzalem ok. 620 km a po zaistalowaniu generatora 840km. No coz, jesli Z. Koziol mowi ze sie nie oplaca cokolwiek robic, no to bede zmuszony wymatowac generator wodorowy i przejezdzac mniej kilometrow, kiedy olej napedowy jest powyzej 1 dolara za litr…
    Zastanawiam sie czy Z.Koziol jest w tej czy moze w tamtej „grupie???”
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  40. Zbigniew Koziol said

    Panie Jasku drogi, a niech sie Pan zastanawia. Acz to jest bardzo zenskie.

    Ja nie wiem, co Pan napisal, bo tam za malo szczegolow technicznych – nie rozumiem tego. Samochodu nigdy nie mialem i nie bede mial. A na fizyce sie znam, na tym poziomie.

  41. Wojwit said

    @Zbigniew Kozioł
    Jasne, że substancje katalizujące zużywają się! Przecież nie zaprzeczam. Ale rzecz tu w czym innym. Zamiast drogiej grubościennej (bo może nastąpić w zetknięciu z powietrzem przy lada okazji tzw. reakcja piorunująca) instalacji na wodór pod ciśnieniem, mamy zbiornik z wodą i ingrediencjami. Wodór powstaje w niej stopniowo – tyle ile potrzeba do napędzenia wozu. Jest to bardzo interesujący sposób zasilania napędu a przy tym chyba nie uwzględnił Pan faktu, że nie jest to instalacja działająca w obiegu w pełni zamkniętym (bierze także powietrze atmosferyczne do mieszanki z wodorem).Niebezpieczeństwo wybuchu maleje. A że katalizatory kosztują i że się zużywają – myślę, że przy masowej produkcji tego typu instalacji, byłoby to ekonomicznie rozsądne rozwiązanie, zwłaszcza przy zasilaniu mieszanką wodorowo – powietrzną silnika ze spieków, mogącego pracować na bardzo ubogiej mieszance.

  42. Zbigniew Koziol said

    Panie Wojwit, Panie Jasku,

    Lepiej porozmawiajmy na inne tematy.

    Na te Wy tez nie pisujcie. W zasadzie to powinienem bym wyjasniac. Ale mi sie bardzo niechce. Ten temat mnie nudzi niewyobrazalnie.

  43. Na jakiej podstawie twierdzi Pan ze pobor energii elektrycznej do wytworzenia droga elektrolizy wodoru i tlenu jest wiekszy anizeli zysk energii z wodoru i tlenu???
    Dla mnie bardzo dziwne, ze wszyscy, ktorzy twierdza ze tylko paliwo z ropy naftowej jest najbardziej efektywne i ekonomiczne byli lub sa zwiazani ze „stardzymi i mandrzejszymi”…Przypadek?
    O jakie szczegoly Panu chodzi? Ilosc paliwa zaoszczedzonego dzieki gneratorowi wodorowemu o mocy 4 Amperow, ktory zasilany jest z 12Voltowej baterii, a wytworzony wodor z tlenem jest wprowadzony do kolektora powietrznego? To proste jak „drut” i nie potrzeba w tej materii miec jakiegokolwiek wyksztalcenia, gdzie tlen, wodor i sprezony olej napedowy doprowadza mieszanke w komorze spalania (cylindrze silnika) do efktywniejszego i czystszego jej spalania. Tutaj nie sa potrzebni fizycy, chemicy czy inni „wyksztalciuchy”, deliberujacy w nieskonczonosc nad „oplacalnoscia” czy „wlasciwym” uzyciem, ale faktyczni utalentowani wynalazcy…posiadajacy samochod czy nie…

    Jeszcze nie napisalem n/t wodorowego palnika do spawania aluminium z miedzia czy laczenia stali z ze szklem… Ale, to moze innym razem…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. W sieci Internetu poprzez „google” mozna sobie wpisac: „generator wodorowy” i troche poogladac i poczytac…no i doksztalcic sie nieco…:)))

  44. Zbigniew Koziol said

    „Na jakiej podstawie twierdzi Pan ze pobor energii elektrycznej do wytworzenia droga elektrolizy wodoru i tlenu jest wiekszy anizeli zysk energii z wodoru i tlenu???”

    Na podstawie swojego zycia. Panie glupi Jasku. Glupi w fizyce.

  45. Ad 29 Z.Koziol pisze:
    „Nie ma sensu robienie samochodow na wodor. Ani elektrycznych. To sie nie oplaca. Energia z benzyny jest kilka razy tansza od dowolnej innej energii.

    Szczegolnym bezsensem jest ta historia z samochodami na wode.”

    =========================================
    Elektroliza jest dziedzina nauki CHEMII, a nie FIZYKI…No ale skoro „fizyk” wypowiada sie n/t chemii w tak „autorytatywny” sposob, to nic innego jak tylko pogratulowac…”naukowcowi” z „dwudziestoma bolesciami”…uzywajacy inwektyw: „glupi od fizyki”…

    Wyglada na to: ze „latwiej jednemu glupcowi zaprzeczyc, niz stu medrcom udowodnic…”

    A teraz juz bez zartow:
    Generalnie rzecz piszac po imieniu, to tylko zydowski kartel paliwowy nad ktorym sprawuja zydzi kontrole nie chce dopuscic do masowej produkcji generatorow wodorowych,a tym samym samochodow napedzanych wodorem lub energia elektryczna, gdyz te zrodla energii sa ogolnie dostepne (za darmo) i co najwazniejsze: nieograniczone dla wszystkich ludzi. Jaki bylby tego skutek, gdyby ludzie zaczeli korzystac z paliwa wodorowego? zydostwo straciloby wszelka kontrole nad uzytkownikami tego typu energii…Tak wiec temat wodoru jako paliwa ma byc calkowicie publicznie pomijany…lub osmieszany, czego dowodem jest w/w wypowiedz Z.Koziola… Tak mi przykro…:)))
    ==================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  46. Zbigniew Koziol said

    Aha.. Ja sie z Panem zgadzam, Panie Jasku… Ktoraz to juz godzina w Toronto. Tutaj 21, nie pozno, ale pojde spac.

  47. Hendryxen said

    Ad 43.
    Nie ma czegoś takiego jak generator czy cokolwiek innego o „mocy 4 Amperów”. O mocy (P) to może być 4 watów (4W czyli P=4W), w amperach to jest natężenie prądu – I-(I=4A).

  48. Re: 47
    Mialem na mysli: generator pobiera 4 Ampery z 12 voltowego akumulatora samochodowego do wytworzenia wodoru i tlenu.
    Przepraszam za pomylke.
    ===================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  49. opornik said

    Elektroliza się całkowicie skalkulowuje, gdy zaprzęgniemy do niej najzwyklejszą energię słoneczną, panowie szturchjący się łakciami.
    Odpowiedzi juz dawno są znane, ale … dozowane jak kroplówka u pacjenta na intensywnej.
    Projekt pokrycia pustyni kolektorami słonecznymi istnieje już od ponad 15 lat! – ale tak jak np. hamulce indukcyjne, czy amortyzatory magnetyczne aż po najprostsze połączenie rozrusznika z alternatorem w jedną maszynę, lub fakt posiadania przez onych już w 1970 roku komputerów o takcie ponad 3 GHz,, no niech nam p. fizyk policzy jaka posiadją dzisiaj, bo czyba gdy powiem o Terra Hz-ach, to mnie też chyba okrzykna „głupolkiem” bo tego nikt nie widział!

    Te drzwi juz dano otwarte, po co je znowu … wyłamywać.
    Oni już maja coś dużo efektywniejszego, ale bez dowodów muszę … Milczeć!

  50. Wojwit said

    @Opornik
    Jest taka teoria rozwoju silników prof. Jana Pająka. Może on w pewnych swoich teoriach i „waryjot”, ale nie głupi…
    Czy to Pan miał na myśli czy raczej prace Viktora Schaubergera?

  51. Marucha said

    Nie chcę się wtrącać, ale może warto zajrzeć np. tu:
    http://www.ekoenergia.pl/index.php?id_art=246&cms=92&plik=Paliwo_przyszlosci_dla_silnikow_spalinowych.html

  52. om said

    Realista trafil w 10.

    Ad:44
    Pan doszedl do wniosku ze postepu od poziomu pana wiedzy byc nie moze. Ma pan do tego prawo, ale prosze nie obrazac innych ktorzy kulturalnie dyskutuja. Do tego prawa pan nie ma.
    Ciekawe czy wynalazca liczydla mogl snic o komputerze?

  53. Hendryxen said

    Ad 48.
    Nie ma co przepraszać, nic się nie stało.

  54. Realista said

    Jednooki i Feliksie – cos dla was na temat merkantylnego podejscia (chutzpy) do samochodow Toyota oraz uogolnienia na temat „naszych” ktorzy nie sa niczemu winni.

    Feinberg, Merkin oraz Silverstein to sa bardzo dobrzy znajomi Arial Sharon oraz Ehud Olmert.

    W roku 2006 GM sprzedal Feinberg 51% GMAC (General Motors Acceptance Corp.). Feinberga firma ktora to kupila nazywa sie Cerberus Capital Management LP. Wtedy Jacob Ezra Merkin zostal prezesem GMAC. Feinberg i Merkin chcieli stac sie wlascicielami GM. Zeby to zrobic musieli obnizyc wartosc GM czyli ukrasc pieniadze z kasy.

    W 2008 US Treasury dalo GMAC $6,000,000,000 pod pretekstem, ze kupowalo czesc GMAC za $5,000,000,000 oraz dalo GMAC dodatkowa pozyczke w wysokosci $1,000,000,000

    GMAC jest bardzo ciekawa firma. Dalo pozyczki na zakup samochodow na $1.4 trilliona aby sfinansowac zakupy 162 milliona samochodow ale ta firma zaczela rowniez dawac inne pozyczki. GMAC pozyczyla Larry Silverstein (Lucky Larry) najpierw $563,000,000 a potem $800,000,000 aby mogl kupic World Trade Centre w Nowym Jorku. Zastawem pod porzyczke bylo oczywiscie World Trade Centre. Jak World Trade Centre sie „zapadl” to US taxpayers musieli zaplacic za pozyczke, a wartosc GMAC i GM poszla w dol i GM zaczal bankrutowac. Drugie dofinansowanie dla „Lucky Larry” mialo miejsce w lipcu 2001, tylko 6 tygodni przed slynnym „terrorystycznym” napadem.

    Wyglada na to, ze obecnie jednym z wlascicieli „zbankrutowanego” GM jest obecnie „Lucky Larry”, a to ze „Lucky Larry” chce pokazac Toyocie „kto tu rzadzi” to znajac jego mentalnosc mozna to calkiem zrozumiec.

  55. opornik said

    Podobnie z teoriami Tesli, eeee tam takie tam SF, ale gdy pokazuję im systemy anten których kształt i system ustawiania nie wytłumaczy ŻADNA !!! współczesna teoria fizyki, a to tylko takie tam ekstrawagancje i eksperymenta…
    No i dobrze, tylko czego tego Tesle właśnie ONI tak kochają?!
    Przecienie za SF i bajkopisanie…

  56. Student said

    Dmowski:

    „Zwycięstwa Japonii- to zwycięstwa siły moralnej nad uznaną powszechnie siłą materialną […]. Japonia musi być wielka i musi żyć po wsze czasy – tego chce każdy jej syn i za to gotów jest oddać wszystko. To pragnienie i ta gotowość poświęcenia wszystkiego – jest właśnie głównym skarbem Japonii, źródłem jej potęgi, tajemnicą jej zwycięstw.
    Gdy u Japończyków instynkty zbiorowe tak są silne , że ograniczają w znacznej mierze wolną wolę człowieka, u narodów z historią i wpływami niejednolitymi są one tak słabe, że wszystko staje się dowolne. Dlatego to my jesteśmy narodem mającym najwięcej /wolnej woli, która przybiera postać samowoli i swawoli, o ile się nie czujemy w niewoli/. ”

    Piękne i aktualne.

  57. "MADE IN AMERYKA" said

    „MADE IN AMERYKA” POCZTA „MOTO”
    http://www.szofer.net/
    Ostrzeżenie przed naiwną wiarą w solidność firm motoryzacyjnych. Ontario Chrysler Jeep Dodge Sprinter – Mississauga. Jak wykonuje sie naprawy gwarancyjne na nowym samochodzie Dodge Caravan.

  58. Bogdan said

    Szanowny Panie Zbigniwie Koziol,
    O tych prawach/zasadach termodynamiki, itp;
    Ja wiem, ze WIKIPEDIA to nie najlepsze zrodlo informacji, ale osmiele sie zasugerowac zapoznanie z definicjami:
    – prawa fizyki, i
    – prawdy absolutnej.
    Bo to nie to samo a konskwencje roznicy pomiedzy tymi dwoma (prawem/zasada fizyki a prawda absolutna) sa spore.
    Szanuje fizyke – jako nauke, ale … .
    Cos tam bedzie o doswiadczeniach powtarzalnych, ale ciagle doswiadczeniach. Ja wiem, ze zaraz zacznie Pan cos fizyce teoretycznej, a i tak zacznie sie i skonczy na doswiadczeniu.
    I przykra sprawa, ale mojim zdaniem strona angielsko jezyczna jest lepsza od polskiej.

  59. cc said

    Przyganial kociol garnkowi tu:

    http://www.marketwatch.com/story/gm-reportedly-recalling-13-million-compact-cars-2010-03-02-15300

    GM odwoluje 1.3 miliony aut z wadliwym systemem sterowania.

    Szopka z Toyota to foto-op dla pajacow w kongresie i pogrozki wobec Japonii zadajacej zamkniecia bazy amerykanskiej na Okinawa.

  60. Marucha said

    Oczywiście, nie ma złudzeń co do tego, że afera Toyoty jest rozdęta właśnie po to, by przysłonić inne, ważniejsze sprawy.

  61. Zbigniew Koziol said

    @49

    Wybaczy Pan, ale nie calkiem to logiczne. Czy ja mowie, ze nie ma sensu przetwarzac energii slonecznej? Oczywiscie, ze ma sens. Tylko tu jest pewien drobiazg ktory tak ciezko jakos pojac ignorantom w tej materii. Otoz w wiekszosci przypadkow po prostu bardziej bedzie sie oplacac przeslac te energie elektryczna otrzymana ze slonca kablem do miasta. Pewnie, ze moga byc sytuacje, gdy to po prostu nie bedzie sie oplacac (za dlugi kabel bylby potrzebny). Jesli zas wykorzystywac energie elektryczna do elektrolizy wody, to wtedy trzeba bedzie wiecej energii wlozyc w ten proces, niz otrzymac bedzie mozna energii z syntezy wodoru i tlenu. To sa podstawy potstaw fizyki, a ja zapewne jestem na tyle juz durny w tej fizyce, iz nie potrafie wytlumaczyc prosciej. Niestety albo na szczescie w zasadzie nigdy nie uczylem w szkole (acz ucziowie ktorym czasem pomagam dostaje najlepsze oceny 😉

    A.. jesli idzie o te anteny… No kurcze blade, sam nie wiem, co ja jeszcze moglbym powiedziec. Czy pan sie zna na antenach wogole? A jesli pan zna sie, to niech mnie laskawie oswieci, w czym KONKRETNIE owe anteny ktore pana tak przerazaja roznie sie od innych? Bo ja wtedy zapewne pojme. Zapewniam pana iz budowaniem anten zajmowalem sie jako 15-latek (a pierwsze w zyciu radio zbudowalem zupelnie sam w wieku gdzies okolo 7 lat… )

  62. Zbigniew Koziol said

    @51

    Cytuje, Panie Marucha, z sajtu ktoru Pan zapodal:

    „Należy dodać, że wodór – podobnie jak prąd elektryczny – nie jest źródłem energii, lecz nośnikiem energii. Praktycznie nie występuje w stanie wolnym lecz w postaci związków chemicznych zawierających wodór.”

    A wiec wodor jako taki nie jest zrodlem energii. A dlaczgo nie jest? Bo go nie ma… Nie wystepuje w przyrodzie w zlozach. A co oznacza, ze wystepuje w postaci zwiazkow chemicznych? Ano ni mniej ni wiecej a tylko to, iz wystepuje na przyklad w ropie naftowej 😉

    Wodor w wielu sytuacjach jest bardzo wygodnym NOSNIKIEM energii. Ale z punktu widzenia potrzeb energetycznych – jest wielkim nieporozumieniem mowic o wykorzystaniu wodoru jako zrodla energii. Co bynajmniej nie oznacza, iz nie istnieja duze firmy ktore za badania w tej dziedzinie niezle zarabiaja… Ale to tylko dlatego, iz, jak powiedzial mi moj byly pracodawca inzynier – durni nabierajacych sie na wydawanie pieniedzy bynajmniej nie brak. Trzeba ich tylko przekonac do tego…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: