Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 2010

Unia będzie zmuszona pomagać

Posted by Marucha w dniu 2010-03-31 (Środa)

Ostatnie poważne problemy Unii Europejskiej z sytuacją ekonomiczną w Grecji, Włoszech, Hiszpanii – a także zbliżający się kryzys w Polsce – spowodowały przedsięwzięcie pewnych kroków, mających zapobiec dalszemu jej pogorszeniu i ewentualnemu wybuchowi niepokojów społecznych. Szczególnie Polska, jako kraj duży, silny i wpływowy, stała się celem wielu różnych pakietów pomocowych.

Poniżej przedstawiamy kompleksowy projekt zwany skrótowo „Polish House 2011”, którego założeniem jest zapewnienie wszystkim Polakom godziwych warunków mieszkaniowych i socjalnych, połączonych z dostępem do urządzeń sportowych,  rekreacyjnych, centrów handlowych itp.

Fot. 1 - Ogólny widok nowoczesnego osiedla mieszkaniowego dla Polaków

1. Na zdjęciu nr 1 mamy ogólny widok typowego osiedla mieszkaniowego dla Polaków, położonego wśród zieleni, w możliwie naturalnym środowisku. Po prawej widać Ośrodek Zdrowia.

Fot. 2 - Typowy domek jednorodzinny.

2. W takich jak na powyższym zdjęciu domkach toczyć się będzie życie partnerskie mieszkańców. Obok domku – łazienka z toaletą. Trwają negocjacje w sprawie ewentualnego podłączenia ciepłej wody i kanalizacji.

Fot. 3 - Lokalne centrum handlowe

Fot. 3 - Lokalne centrum handlowe

3. Każde osiedle będzie wyposażone w lokalne, dobrze zaopatrzone centrum handlowe, gdzie mieszkańcy będą mogli nabyć artykuły pierwszej potrzeby.

Dostawy towarów

Fot. 4 - Magazyn centrum handlowego

4. O regularność dostaw towarów do centrum handlowego zadbają renomowane specjalistyczne firmy z Izraela. Na zdjęciu – rozładowywanie transportu mebli.

Świetlica osiedlowa

Fot. 5 - Świetlica osiedlowa

5. Skromna, lecz funkcjonalna świetlica osiedlowa, będąca punktem spotkań mieszkańców i miejscem kółek zainteresowań. Na zdjęciu widać materiały przygotowane do zbiorowego szycia flag Unii Europejskiej, któremu to zajęciu oddają się z entuzjazmem wszyscy mieszkańcy.

Stołówka

Fot. 6 - Stołówka osiedlowa

6. Stołówka osiedlowa, w której potrawy przyrządzane będą wyłącznie według reguł Codex Alimentarium, odciąży pracujące osoby od uciążliwego przygotowywania własnych posiłków oraz zapewni dostarczenie do organizmu niezbędnych związków chemicznych.

Przedszkole

Fot. 7 - Przedszkole

7. W takich jak powyższe przedszkolach dzieci od najmłodszych lat będą się uczyć antyfaszyzmu, antyrasizmu, anty-antysemityzmu oraz akceptacji odmiennych zachowań seksualnych.

Cichy zaułek z kawiarenka

Fot. 8 - Cichy zaułek z kawiarenka

8. Gdzież można znaleźć lepsze miejsce dla spotkania ze swym tymczasowym partnerem seksualnym, niż w atrakcyjnie położonych kawiarniach i cukierniach?

Materialy budowlane

Fot. 9 - Materiały budowlane

9. Na osiedlu wciąż wrą prace wykończeniowe.  Zdjęcie ukazuje wysokogatunkowe materiały budowlane i armaturę.

Sprzęt tele

Fot. 10 - Sprzęt telekomunikacyjny

10. Oczywiście każde osiedle będzie miało dostęp do telefonu, unijnego radiowęzła oraz wybranych stron internetowych.

Motoryzacja

Fot. 11 - Wychodzimy na przeciw motoryzacji

11. Nie zapomniano o zmotoryzowanych mieszkańcach osiedla. Dostęp do warsztatów samochodowych nie będzie trudny.

Sport i rozrywka

Fot. 12 - Sport i rozrywka

12. Żadne skupisko ludzkie nie może obyć się bez urządzeń sportowo-rozrywkowych. Na zdjęciu – fragment strzelnicy sportowej.

Rekreacja

Fot. 13 - Ośrodek wypoczynkowy

13. I wreszcie coś dla osób starszych. Czas oczekiwania na eutanazję szybko mija w przyjemnym, zadbanym otoczeniu.

Synagoga

Fot. 14 - Dom modlitwy

14. W dogodnej odległości od osiedla ulokowano Dom Modlitwy dla mniejszości narodowych. Wszyscy mieszkańcy solidarnie opodatkowują się na jego rzecz.

Fotografie i tekst – Gajowy Marucha

Posted in Kultura, Różne | 32 Komentarze »

Doku Umarow – bohater polskich rusofobów

Posted by Marucha w dniu 2010-03-31 (Środa)

Taki był tytuł jednego z wpisów polskiego internauty komentującego niektóre komentarze, jakie ukazały się w naszych mediach.

Prym wiodła uchodząca za „specjalistkę w sprawach rosyjskich” Krystyna Kurczab-Redlich. Pani ta nie raz sugerowała, że za wszelkimi zamachami w Rosji stały… rosyjskie służby specjalne. Tym razem też dała to do zrozumienia, choć wahała się by stwierdzić to stanowczo. W jednej z wypowiedzi mówiła tak: „Nie wykluczam udziału Czeczenów, ale wykluczam udział bojowników. Powód? Nie mają armat. Są już bardzo słabi. Są to grupki, które działają w rozbiciu, nie mają pieniędzy i wątpię, by mogły coś takiego zorganizować”. I zaraz potem dyskretna sugestia: „Komu to służy? Na pewno nie zwykłym Czeczenom. Już teraz idzie potworna fala linczów. Jak słyszałam omal nie zlinczowano dziś w Moskwie kilku osób o kaukaskim wyglądzie, które rozwiały przez telefony. Pobito ich. Musiała ich bronić milicja”. A więc kto? No jasne – Putin. Bo jest to mu na rękę, by „trzymać za mordę”, by powstrzymać „liberalnego” Miedwiediewa (to jeden z najgłupszych mitów na temat sytuacji wewnętrznej w Rosji), by wreszcie odwrócić uwagę Rosjan od kryzysu.

A tu nagle, po paru dniach, niejaki Doku Umarow, „czeczeński bojownik”, przyznaje w nagraniu opublikowanym na stronie kavkazcenter, że to on wydał rozkaz dokonania zamachów. Co prawda on sam dzień wcześniej temu zaprzeczył, twierdząc, że to Putin zorganizował zamachy, ale jak to bywa w tych kręgach między kłamstwem a prawdą jest cienka granica.

Pani Redlich i inni domorośli komentatorzy mówiąc o „bojownikach czeczeńskich” pewnie mieli na myśli właśnie Umarowa. Ale, na Boga – jako to „bojownik”. 31 października 2007 r. ogłosił likwidację „Czeczeńskiej Republiki Iczkerii” i powstanie w jej miejsce islamistycznego „Emiratu Kaukaskiego”, mającego docelowo objąć wszystkie rosyjskie republiki na Kaukazie Północnym. Emirat Kaukaski – państwo rządzone przy pomocy szariatu, a więc najbardziej skrajna odmiana islamu. I to ma być bohater naszych rusofobów?

Jak wielka musi być dawka rusofobii i ślepej nienawiści, by na wszelkie sposoby próbować usprawiedliwiać zamachowców, tłumaczyć ich, dzielić włos na czworo. Nasi rusofobi nie zauważyli, że już dawno nie ma „świeckich” przywódców Czeczenii, takich jak np. Maschadow – a są już jedynie fanatyczni islamiści. Im nie chodzi już o Czeczenię, o jej wolność i niepodległość – oni prowadzą śmiertelną wojnę z całą cywilizacją białego człowieka, z chrześcijaństwem w każdej postaci. A Rosja jest państwem chrześcijańskim.

W wieku XIX bywali Polacy, którzy przechodzili na islam, żeby tylko walczyć z Rosją (np. Józef  Bem). Ale były ich dziesiątki, zapominamy tymczasem, że w szeregach armii rosyjskiej służyły wtedy dziesiątki tysięcy Polaków, w tym tysiące oficerów. Ich pamiętniki nie pozostawiają żadnej wątpliwości. Jeden z pułkowników armii rosyjskiej, Polak – pisał, że osobiście nawet podziwia Szamila, przywódcę powstania czeczeńskiego w XIX wieku, ale mimo wszystko uważa, że dobrze robi walcząc po stronie rosyjskiej, bo to jest wojna dwóch cywilizacji.

Tak jest i teraz – kto próbuje usprawiedliwiać islamski terror, bronić inspiratorów tych zbrodni – staje przeciwko zdrowemu rozsądkowi i po stronie cywilizacji śmierci. Przy okazji zaś kompromituje się intelektualnie.

Jan Engelgard

Zupełnie nie rozumiemy, co red. Engelgard chce od islamu…  Przecież Arabki są takie piękne i łagodne, a Arabowie mają takie powłóczyste spojrzenie i bardzo  mało piją. Poza tym Islam to religia oparta na pokoju, wzajemnej tolerancji oraz ekumenizmie.

Posted in Polityka | 30 Komentarzy »

Sutenerstwo wizytówką Śląska

Posted by Marucha w dniu 2010-03-31 (Środa)

Polski przemysł został niemal całkowicie zniszczony przez unych. Za to rozkwita na terenie katolickiej Polski gospodarcza działalność alfonsów i ich kurewek oraz pokrewna temu pornografia. Jak trochę powęszymy, to na pewno natkniemy się na trzymającego wszystko pod kontrolą Żyda. Chyba, żeby to było paru Żydów.

Zapłata za usługę

Zgodę na emisję elektronicznych reklam night clubów w terminalu lotniska Katowice Pyrzowice (śląskie), przez który przewija się codziennie kilkanaście tysięcy osób, wydało zarządzające lotniskiem Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze. Oprócz obrazów stanowiących turystyczną wizytówkę Śląska podróżujący jeszcze do niedawna mogli zobaczyć zdjęcia „kobiet w cylindrach”. GLK zapewnia, że to… pomyłka [sic! – admin] i reklamy zostały już wycofane.

Elektroniczne zdjęcia night clubów pojawiały się na monitorach umieszczonych w hali przylotów. Przedstawiciele Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza portem lotniczym Katowice Pyrzowice, przyznają, że w całym pakiecie reklam ukazujących „zalety regionu Śląska i Zagłębia” pojawiły się pewne anonse „jakiegoś” night clubu. – Rzeczywiście, wśród filmów reklamujących Bytom, Tychy, Jurę, zabytkową kopalnię w Tarnowskich Górach i jakieś centrum krwi, pojawiały się twarze kobiet w cylindrach. Ale tego już nie ma, zostały już wycofane. Sami zwróciliśmy uwagę, że było to niestosowne – przekonuje Cezary Orzech, rzecznik prasowy GTL. [Czyli sami zwróciliśmy sobie uwagę na niestosowność rekam. Można pęc ze śmiechu na takie tłumaczenia – admin]

Orzech nie potrafił jednak wyjaśnić, kiedy reklamy zostały wycofane przez zarządcę portu. – W momencie, kiedy się zorientowano – stwierdził enigmatycznie [Aha, czyli zarządca portu sam nie wie, co się u niego dzieje i dopiero po jakims czasie się „orientuje” – admin]. Nie powiedział też, jak długo się one ukazywały. Przyznał jednak, że zarządca wydał zgodę na umieszczenie tego typu reklam na terenie terminalu. – Zarządzający terminalem musiał wiedzieć, że w pakiecie tych reklam walorów regionu jest jeszcze plansza reklamująca night club. Reklama jest reklamą, jeżeli nie obraża godności. I to akurat mieściło się w tych kategoriach. Ale wszyscy doszli do wniosku, że na lotnisku reklama klubu nocnego jest niepotrzebna – mówi Orzech, zaznaczając przy tym, że nie była tam eksponowana „żadna golizna”.

Sprawa niepokoi śląskich radnych. Jak powiedział : „Naszemu Dziennikowi” Czesław Sobierajski (PiS), pytanie o to, dlaczego na terenie terminalu w ogóle pojawiła się jakakolwiek reklama nocnych klubów, padnie z jego strony na najbliższej sesji rady miasta [A niech sobie pada. Nie takie pytania już padały i były olewane – admin].

Problem dostrzegły też władze województwa. Jak informuje Aleksandra Marzyńska, rzecznik prasowy Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego, charakter reklam wyświetlanych na terenie pyrzowickiego lotniska „uderzał w pojęcie estetyki władz regionu”. Marzyńska zapewnia jednocześnie, że już za kilka tygodni zarówno w hali przylotów, jak i w korytarzu prowadzącym do terminalu pojawi się całkiem nowa oprawa wizualna. Będą to nie tylko billboardy, ale też multimedialne prezentacje ukazujące zalety regionu. Dla wielu osób, które opuszczają samolot, port lotniczy Katowice Pyrzowice to pierwszy kontakt ze Śląskiem. Urząd deklaruje, iż przeprowadzi „dużą” akcję promocyjną, ale nie zdradza żadnych szczegółów.

Anna Ambroziak, Nasz Dziennik

Posted in Kultura | 14 Komentarzy »

Eurorzeźnia

Posted by Marucha w dniu 2010-03-31 (Środa)

Jak wynika z ogłoszonego w Brukseli raportu „Aborcja w Europie i Hiszpanii”, opracowanego przez Hiszpański Instytut Polityki Rodzinnej, zabijanie dzieci nienarodzonych stanowi pierwszą przyczynę śmierci w Europie. Aborcja wyprzedziła zawały serca, choroby onkologiczne, wypadki samochodowe, nadużywanie alkoholu. W 2008 roku na naszym kontynencie co 11 sekund był mordowany nienarodzony człowiek, co oznacza, że dziennie zabijano 7,8 tysiąca dzieci, a w ciągu całego roku 2 864 649. Poprzez aborcję jest unicestwiane co piąte poczęte dziecko w Europie.

Tzw. płód

Dlaczego żydowskie "działaczki" chcą zabijać gojskie dzieci?

Te liczby są porażające ponieważ wskazują, że mamy do czynienia z prenatalnym holokaustem na skalę nieznaną w historii. I zamiast podjąć działania ratunkowe, by odwrócić logikę zagłady, mamy do czynienia z tendencją odwrotną. W Hiszpanii – w której na przestrzeni ostatnich 10 lat zanotowano rekordowy w skali europejskiej bo aż o 115 proc. wzrost aborcji – jeszcze bardziej „zliberalizowano” przepisy umożliwiające zgodne z prawem państwowym mordowanie nienarodzonych dzieci. W Wielkiej Brytanii są proponowane regulacje umożliwiające zabicie dziecka w hipermarkecie „od ręki” przez każdego i na każde żądanie. W wielu krajach europejskich jest wprowadzana mniej lub bardzie otwarcie eutanazja.

W Polsce z kolei nieustannie potężne lobby proaborcyjne dąży do „liberalizacji” aborcji jako „standardu europejskiego” i „podstawowego prawa kobiety”. Równolegle odbywa się ostrzał propagandowy. Wyrok na redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, który zło nazwał złem wskazuje, jak silna jest tendencja by kneblować prasę katolicką by zniechęcić do pisania o zabijaniu ludzi. Pachnie to totalitaryzmem, bo przecież systemy totalitarne, takie jak komunizm czy narodowy socjalizm, promowały aborcję i eutanazję oraz używały w sposób bezwzględny wszelkich możliwych środków, także wymiaru sprawiedliwości, by cenzurować niewygodną dla nich prawdę.

Szacunek wobec życia ludzkiego, który stanowił osnowę zbudowanej na fundamencie chrześcijaństwa tradycji kultury europejskiej jest obecnie kwestionowany i relatywizowany. Przy czym Europa wciąż stoi przed ogromnymi problemami, w tym zwiększenia globalnej konkurencyjności i poradzenia sobie z zimą demograficzną, która oznacza starzenie się społeczeństw europejskich i ich wymieranie. Zamiast temu zaradzić przez wdrożenie efektywnych polityk rodzinnych i pronatalistycznych oraz powrót do wartości, które w przeszłości z Europy uczyniły najdynamiczniej rozwijający się kontynent świata, to proponuje się relatywizm moralny i koncepcję życia opartą na budowaniu dobrobytu i „szczęścia” poprzez zabijanie osób z jakiś powodów uznanych za niegodnych życia, niewygodnych, albo takich, którzy „psują komfort życia”.

Bł. Matka Teresa z Kalkuty 24 września 1996 roku powiedziała słowa: „Tym co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja, ponieważ jeżeli matka może zabić swoje dziecko, co może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem”. Czyż ta profetyczna myśl nie stanowi przesłania na nasze czasy?

Jan Maria Jackowski, Niedziela, 28.03.2010

Od siebie dodajmy, iż polskojęzyczne lobby aborcyjne  jest suto wspierane przez producentów środków poronnych i innych służących zabijaniu dzieci. Należy tu wymienić niejaką Wandę Nowicką, która poczuła się tak urażona powyższym pomówieniem, iż wytoczyła sprawę karną znanej katolickiej działaczce i dziennikarce, Joannie Najfeld. Ale – i tu ciekawostka! – Nowicka zażyczyła sobie rozprawy przy drzwiach zamkniętych. Dlaczego Nowicka tak się boi publiczności?

Oczywiście będzie stwierdzeniem trywialnym dodanie, iż w ruchach proaborcyjnych i proeutanastycznych silnie „nadreprezentowane” jest pewne plemię koczownicze ze środkowego obszaru Azji.

Posted in Różne | 28 Komentarzy »

Turecki kłopot żelaznej kanclerz

Posted by Marucha w dniu 2010-03-30 (Wtorek)

Smutne to, że z Turcją liczą się światowe mocarstwa, a nawet supermocarstwo anonimowe, podczas gdy Polska jest – nie oszukujmy się – śmieciem w ich oczach. Śmieciem, który nawet nie umie się upomnieć o swoje prawa. – admin

Dwudniowa wizyta Angeli Merkel (29-30 marca) w Turcji pokazuje po raz kolejny, że łatwiej narzucić swoją wolę ogłupionym Europejczykom, niż rozmawiać z narodem świadomym swojej siły. Azali nie łatwiej to przejść wielbłądowi przez ucho igielne?

Oto „żelazna kanclerz” została oskarżona przez premiera Recepa Tayyipa Erdogana o „nienawiść do Turków”. Nie tylko do 3 mln Turków żyjących w RFN, którzy według Merkel powinni uczyć się niemieckiego i respektować niemieckie prawo, integrując się realnie. Czyżby jugendamty w ich przypadku nie spełniały swojej roli? Również do całego narodu tureckiego, którego rządząca CDU, wsparta przez francuską UMP nie chce widzieć w Unii. Obie partie europejskiej prawicy instytucjonalnej, rdzeń eurokratycznego establishmentu,  słusznie podejrzewają, że byłoby to rozmycie ichniej idei europejskiej.

Turcja – mocarstwo regionalne mające wpływ na Europę, Azję Centralną, Rosję, będące sojusznikiem Stanów i potrafiące negocjować z Izraelem, nie cofające się w przeszłości przed ludobójstwem, ważące potencjałem ludnościowym, gospodarczym i militarnym, byłoby dla Niemiec nie tyle klientem, jak Najjaśniejsza Rzeczypospolita, lecz bardzo uciążliwym partnerem, ledwie tolerującym słodką Francję z jej manią wielkości i silnym wpływem lobby ormiańskiego. Niemiecka Unia zorientowana na strategiczny sojusz z Rosją tego eksperymentu by nie wytrzymała. Bo jeśli Turcja, to dlaczego nie Rosja?  Stąd propozycja, iżby Ankara przyjęła ofertę „specjalnego partnerstwa”, implementując 80 procent unijnego prawa.

Laicki, sensu largo zachodni nacjonalizm i militaryzm Turków,  wdrożony twardą ręką wielkiego Ataturka, z nalotem pełzającej rewolucji islamskiej, formuje naród o cechach szczególnych. Onegdaj, nieczuli na awanse Churchilla, przystąpili do wojny z Niemcami dopiero wtedy, gdy wojna ta była już wygrana. Teraz, wykorzystując galimatias w eurozonie,  z tymi samymi Niemcami rozmawiają tonem, o jakim klienci z „warszawki” nawet nie śmią pomarzyć. Warto poduczyć się co nieco.

Za „Nowa Myśl Polska”

I komentarz: poduczyć się u Turków mogli by ludzie niedouczeni, lecz chcący dobrze dla swego kraju. Podejrzewać rządzącą w Polsce łobuzerię o jakiekolwiek dobre intencje jest dowodem głupoty.

Posted in Polityka | 32 Komentarze »

Jak Obama niszczy praworządność

Posted by Marucha w dniu 2010-03-30 (Wtorek)

Nawet podczas II Wojny Światowej władze USA nie posuwały się do mordowania amerykańskich obywateli, którzy przeszli na stronę wroga. Prezydent Obama, przedstawiciel cywilizacji kenijsko-hawajskiej, wszystko to zmienił.

3 lutego 2010, dyrektor National Intelligence Dennis Blair powiedział Komitetowi ds Wywiadu (House Intelligence Committee), że Stany Zjednoczone opracowały procedury zabijania obywateli amerykańskich za granicą, jeśli są oni „zamieszani” w działalność grup terrorystycznych nakierowanych na innych Amerykanów.

Znane są już nazwiska trzech osób do odstrzału. Jednym jest Jemeńczyk Anwar al-Aulaqi, drugim członek mitycznej Al-Qaedy Adam Perlman (znany również jako Adam Yahiye Gadahn), trzecim pewien Somalijczyk z Minnesoty, również członek Al-Qaedy.
Wykonanie „wyroku” oznaczać może użycie latających pojazdów bezzałogowych, gdyż przebywają w krajach, z którymi USA nie jest w stanie wojny.

Piąta i Szósta Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych gwarantuje każdemu obywatelowi publiczny proces sądowy i prawo do konfrontacji z osobą go oskarżającą. Administracja Obamy argumentuje jednak, iż osoby wyznaczone do zabicia nie mają uprawnień konstytucyjnych, gdyż nie przebywają w Stanach Zjednoczonych [On tak naprawdę powiedział! – admin] oraz są aktywnie zaangażowane w planowanie aktów terroru, które rząd USA ma prawo uniemożliwić dokonując zabójstw prewencyjnych.

Mimo iż Dennis Blair zapewniał, iż istnieją odpowiednie „prawne procedury”, pozostanie tajemnicą, dlaczego takie a nie inne osoby zostają wpisane na listę egekucyjną. Najprawdopodobniej zadecyduje o tym jakiś starszy rangą biurokrata i prawnik rządowy, nie posiadający mandatu do obrony podejrzanego. Ponadto użycie słowa „zamieszani” (involved) sugeruje, iż kryteria uznania kogoś za terrorystę mogą być bardzo elastyczne.

Summa summarum: tajne informacje będą uzyte do podjęcia tajnych decyzji. Wynikiem decyzji może być zaś śmierć nie tylko podejrzanego, ale także wielu osób postronnych: zdalnie sterowane pociski powodują z reguły tzw. eufemicznie straty poboczne (collateral damage).

Zabijanie własnych obywateli bez procesu sądowego nie było niczym wyjątkowym w latach 1980-tych i 1990-tych w krajach takich, jak Libia, Iran czy Związek Sowiecki. Jest natomiast nowum, gdy chodzi o kraj zwący się „liberalną demokracją”. Bardzo deprymujący jest fakt, że właściwie nikogo to już nie obchodzi – nie zaprotestował ani żaden kongresmen, ani grupy nacisku, ani media.

Philip Giraldi, były oficer CIA, członek American Conservative Defense Alliance
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=18369

Posted in Polityka | 20 Komentarzy »

Niemiecki wywiad BND zatrudniał SS-manów

Posted by Marucha w dniu 2010-03-30 (Wtorek)

18 marca dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung ujawnił, że w latach 60. ubiegłego wieku w zachodnioniemieckim wywiadzie (BND) pracowało 146 byłych członków aparatu terroru III Rzeszy. Gazeta powoływała się przy tym na dokumenty BND znajdujące się w archiwach Centrali Badania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu.

Dotychczas znane były nazwiska niektórych członków nazistowskiego aparatu terroru, którzy po wojnie pracowali w wywiadzie czy policji RFN. Wiedza nigdy jednak nie pochodziła z tak wiarygodnego źródła.

Lista pracowników wywiadu, do której dotarł FAZ, została sporządzona na początku lat 60., kiedy BND znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej w związku z wykryciem wśród oficerów niemieckiego wywiadu dwóch sowieckich szpiegów. Podczas procesu okazało się, że oficerowie byli nie tylko agentami KGB, ale również byłymi członkami SS, którzy podczas wojny brali udział w pacyfikacji włoskich wiosek. Ówczesny szef BND Reinhard Gehlen polecił sporządzenie indeksu swoich podwładnych, którzy służyli w SS. Ze 146 osób, które znalazły się na liście (na 2450 ówczesnych pracowników BND) 70 zostało usuniętych ze służby. Nie wiadomo, ilu dawnym SS-manom udało się ukryć swoją przeszłość i nie znaleźli się w spisie.

Ta i podobne sprawy (jak chociażby brak możliwości osądzenia żyjących członków Brygady Dirlewangera i byłego strażnika obozu koncentracyjnego w Bełżcu) świadczą o niedoskonałości stworzonego przez Niemcy systemu zasad i praktyk rozliczania się z nazizmem. Zapewniał on bowiem w wielu przypadkach nie tylko bezkarność członkom zbrodniczych organizacji, ale również pozwalał im – ze uwagi na ich umiejętności i wiedzę – na robienie kariery w nowo powstałych tajnych służbach RFN.

Informację podajemy za Ośrodkiem Studiów Wschodnich.

Nowa Myśl Polska

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż cała „Zjednoczona Europa” jest realizacją planów najwyżej postawionych nazistów, o czym pisaliśmy swego czasu na stronie https://marucha.wordpress.com/2009/05/11/unia-europejska-czwarta-rzesza/

Posted in Różne | 23 Komentarze »

Odszedł Waldemar Rekść

Posted by Marucha w dniu 2010-03-30 (Wtorek)

Niejednokrotnie korzystaliśmy z tekstów Jego autorstwa, zamieszczanych na portalu Nowej Myśli Polskiej, której był współpracownikiem. Odszedł od nas kilka dni temu, a mógł przecież jeszcze tyle zrobić…

Waldemar Rekść25 marca 2010 r. na Wieczną Wachtę odszedł nagle mgr inż. Waldemar Rekść, działacz Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Był prawdziwym patriotą, aktywnym członkiem Stowarzyszenia Starszych Mechaników Morskich, wieloletnim pracownikiem Polskich Linii Oceanicznych. Brał czynny udział w protestach Marca ’68 i Grudnia ’70, należał do Związku „Solidarność” Polskich Kombatantów. W latach 90. był członkiem Rady Naczelnej ZChN, potem działaczem LPR.

Waldemar Rekść był założycielem i pierwszym prezesem gdańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Całkowicie oddał się ochronie polskiego dziedzictwa narodowego. Aktywnie włączył się w odbudowę Zamków Królewskich w Warszawie i Poznaniu. Działał w organizacjach kresowych, był członkiem Komitetu na rzecz Porozumienia Polskich Organizacji na Białorusi „Pojednanie”. Należał do założycieli Związku Szlachty Polskiej oraz fundatorów Polskiego Uniwersytetu w Wilnie. Był aktywnym publicystą, współpracował także z „Naszym Dziennikiem”. Miał 63 lata.
JAC, Nasz Dziennik

Waldemar Rekść współpracował również z „Nową Myślą Polską”, o którym to ważnym czasopismie reprezentującym linię narodową na próżno szukać wzmianki w „Naszym Dzienniku” – admin

Posted in Kultura | 15 Komentarzy »

Będzie meczet? Będzie. Bo tu już nie ma Polski.

Posted by Marucha w dniu 2010-03-29 (Poniedziałek)

 Budowa meczetu w okolicach słynnej z Powstania Listopadowego Reduty Ordona wzbudza kontrowersje. Ich wyrazem były sobotnie demonstracje zwolenników i przeciwników tej inwestycji.

Jednak obawy wiążą się nie tylko z naruszeniem historycznej symboliki tego miejsca. Równie ważne jest pytanie, czy w ten sposób nie otworzymy wrót przed ekspansją radykalnego islamu, finansowanego z zagranicy.

 „Tolerancja nie naiwność”, „Ślepa tolerancja zabija rozsądek” – takie hasła wznosiło kilkadziesiąt osób w Warszawie przeciw budowie meczetu nieopodal ronda Zesłańców Syberyjskich. Demonstrację zorganizowało Stowarzyszenie Europa Przyszłości. Jego prezes Jan Wójcik poinformował, że budynek ma wznieść Liga Muzułmańska. Jego budowa – jak przypomniał – będzie finansowana ze środków pochodzących z Arabii Saudyjskiej, gdzie zabronione jest np. wznoszenie świątyń chrześcijańskich i eksponowanie chrześcijańskiej symboliki.  – Boimy się radykalnego islamu i mamy takie prawo – powiedział Wójcik.

Stowarzyszenie domaga się od społeczności muzułmańskiej podpisania specjalnej karty, w której wyrzeknie się ona m.in. stosowania przemocy i użycia siły [Bua ha ha ha, tu człowiekowi nie chce nawet już się śmiać, a jedynie rzygać z powodu tak kretyńskiej naiwności… jakby taka „karta” miała jakiekolwiek znaczenie – admin]

Mimo protestów okolicznych mieszkańców zgodę na rozpoczęcie inwestycji – Ośrodka Kultury Muzułmańskiej – wydały władze dzielnicy Warszawa Ochota. Będzie to trzykondygnacyjny obiekt o wysokości 12 metrów. Miałby służyć nie tylko jako miejsce kultu. W budynku zaplanowano także bibliotekę, salę multimedialną, galerię sztuki, kawiarnię, restaurację i sklepik. Nad bryłą obiektu będzie górować 18-metrowa wieża – nowoczesna wersja minaretu.

Islam będzie dominował

To nie są czcze pogróżki

Podczas sobotniego protestu na rondo przybyła także grupka zwolenników budowy. Byli to członkowie m.in. Pracowniczej Demokracji. Wznosili hasła: „Stop rasizmowi”, „Stop nietolerancji”. Obie strony konfliktu oddzielał szpaler policjantów. [Gdy miało się nieprzyjemność spotkać osobiście z szumowinami-przedstawicielami różnych tego typu grupek – „antyfaszystów”, „antyrasistów” czy „anty-antysemitów” – to wierzcie mi Państwo, nabiera się sympatii do rasistów, faszystów, antysemitów itp. – admin]

Liga Muzułmańska zaapelowała na swojej stronie internetowej do Polaków i polskich muzułmanów o zachowanie spokoju i unikanie prowokacji. „Projekt budowy Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Polsce przechodził wszystkie procedury prawne obowiązujące w odpowiednich instytucjach państwowych” – zapewniła organizacja.

Polscy Tatarzy wyrażają zdziwienie, że licząca ok. 180 osób Liga Muzułmańska dostała szybko zgodę na budowę meczetu. Tomasz Miśkiewicz z Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP żalił się, że mimo iż jego organizacja gromadzi 5 tys. członków, miasto Warszawa i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiły im zwrotu działki, która jeszcze przed wojną była przeznaczona pod meczet. [Niestety, pieniężna siła przebicia Ligi Muzułmańskiej w Polsce nie może się mierzyć ze „środkami pochodzącymi z Arabii Saudyjskiej”, które to środki potrafią przekonać najbardziej opornego decydenta do racji petenta. Ciekawi nas tylko, ile trzeba było wyłożyć – admin]

Z kolei Tymoteusz Pruchnik (PiS), radny dzielnicy Ochota, wskazuje na dokumenty dotyczące budowy OKM, w których brak sformułowań „meczet” i „minaret”, a zamiast tego pojawiają się określenia „sala modlitewna” oraz „niewielka dominanta w formie wieżyczki”.

– Przecież gdybym chciał wybudować kościół z dzwonnicą, nie pisałbym w projekcie, że stawiam na swojej działce domek z dzwonkiem – oznajmił portalowi Fronda.pl samorządowiec. Jacek Dytkowski

Nasz Dziennik

Z prof. Marianem Markiem Drozdowskim, historykiem i varsavianistą, rozmawia Jacek Dytkowski
Jak Pan ocenia plan wybudowania na Ochocie Ośrodka Kultury Muzułmańskiej?
– Mówiąc szczerze, to wyznanie jest uprzywilejowane, ponieważ za tą inwestycją stoją środki finansowe z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, czyli pochodzące od ludzi, którzy prowadzą biznes z dostaw ropy naftowej na świecie. Jest ono dosyć dynamiczne i niestety nietolerancyjne w stosunku do innych wyznań, m.in. do naszego, katolickiego. Uważam więc, że trzeba być bardzo ostrożnym pomimo wydźwięku sobotniej kontrdemonstracji, podczas której głoszono, że kto się sprzeciwia tej inwestycji, jest ksenofobem itd. Trzeba powiedzieć całą prawdę – nie jest to obiekt sakralny finansowany ze środków miejscowej ludności arabskiej, ale budynek wznoszony z pomocą bogatych państw arabskich, w ten sposób tworzy się ośrodki ich kultury w Europie Zachodniej. Jesteśmy oczywiście tolerancyjni i uznajemy prawo do praktykowania kultu przez ludzi różnych wyznań. Ponadto popieramy wzajemny dialog, czego przykładem był Papież Jan Paweł II, a teraz Benedykt XVI. Natomiast musimy patrzeć na rzeczywistość taką, jaka ona jest. To znaczy szukajmy szczerej odpowiedzi na pytanie, czy mamy tutaj do czynienia z potrzebą wewnętrzną lokalnej społeczności czy raczej ekspansją kulturową tego wyznania. Wielu ludzi boi się tego w Europie i trzeba ich zrozumieć.

 

W Polsce żyją potomkowie Tatarów, którzy też wyznają islam…
– Tak, są oni nawet zasymilowani, ich proweniencja sięga m.in. czasów księcia Witolda. Zresztą trzeba im oddać hołd w związku ze zbliżającą się rocznicą bitwy pod Grunwaldem, gdzie mieli istotny wpływ na nasz wspólny sukces. Reasumując, budowa meczetu jest uzasadniona wtedy, kiedy odpowiada na wewnętrzną potrzebę społeczności. Natomiast w sytuacji, gdy jest ona finansowana z zewnątrz, oznacza to oczywiście ekspansję kulturową, w szczególności bogatych krajów arabskich. I trzeba się temu wszystkiemu dokładnie przyjrzeć.

Meczet miałby zostać wzniesiony w pobliżu Reduty Ordona. Czy Polacy nie mają prawa czuć się tym urażeni?
– Jako historyk uważam, że miejsce powinno szanować naszą tradycję. Przecież Reduta Ordona została pięknie utrwalona w wierszu Adama Mickiewicza, chociaż, jak wiadomo, Julian Konstanty Ordon tam nie zginął. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to historia naszego Powstania Listopadowego i pewien dokument tożsamości miasta. Nie jest to dobre miejsce na lokalizację meczetu.

Dziękuję za rozmowę.

Posted in Kultura | 145 Komentarzy »

Łagodne stanowisko polskiego rządu ws. gloryfikacji UPA

Posted by Marucha w dniu 2010-03-29 (Poniedziałek)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało w imieniu premiera Donalda Tuska na interpelację posła Bogusław Kowalskiego (RLN/PiS) w sprawie reakcji rządu Polski na narastanie zjawiska antypolonizmu na Ukrainie w postaci gloryfikacji Stepana Bandery, OUN i UPA – sprawców ludobójstwa ludności polskiej na kresach II RP w latach 1943-1944.

Odpowiedź przedstawia „miękkie” stanowisko rządu w tej sprawie, który nie zamierza temu zjawisku nadawać rozgłosu. MSZ przypomina, że po nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy, skierowało do MSZ Ukrainy notę dyplomatyczną. Zawarto w niej stanowisko, że tak zwane poczucie krzywdy dziejowej nie może być uzasadnieniem masowego uśmiercania osób narodowości polskiej tylko dlatego, że były one członkami narodu, któremu sprawstwo owej krzywdy jest przypisywane.

MSZ pisze, że z dużą uwagą i zaniepokojeniem obserwuje przejawy upamiętniania działaczy OUN/UPA na Ukrainie. Polskie władze aktywnie reagują na te posunięcia władz i organizacji ukraińskich, które odwołują się do nacechowanej wrogością wobec Polaków ideologii nacjonalistycznej. Kilka tygodni temu przed polskimi placówkami dyplomatyczno-konsularnymi na terenie Ukrainy miały miejsce pikiety organizowane przez partię Swoboda. Ich uczestnicy manifestowali m.in. przeciw „przymusowej polonizacji Ukraińców w okresie od XV wieku do wieku XX”, a zarazem wysuwali hasła gloryfikujące S.Banderę i OUN/UPA. W tym przypadku MSZ również wystosowało notę protestacyjną. Uważamy jednak, że samo ograniczenie się do reagowania na nieprzychylne nam gesty niektórych, głośnych, lecz w istocie niewiele znaczących środowisk ukraińskich, nie zatrzyma przejawów gloryfikacji OUN/UPA. Naszym zdaniem, jedynym sposobem na zaniechanie takich działań jest rzetelna znajomość historii, pogłębiony dialog i budowane na tej podstawie wspólne zrozumienie. Jedynie konstruktywny, oparty na faktach i badaniach naukowych dialog pozwoli na stworzenie obiektywnego obrazu tragedii, jaka miała miejsce na Wołyniu i w konsekwencji umożliwi proces pojednania między Polakami i Ukraińcami. Dlatego właśnie Minister SZ RP Pan Radosław Sikorski wraz ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, Panem Petro Poroszenko, zadecydowali w listopadzie 2009 r. o powołaniu Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa, którego celem jest szerzenie dialogu między obu społeczeństwami, w tym poświęconego trudnym tematom, dotyczącym bolesnych kart wspólnej historii, ale także tożsamości i roli Polski oraz Ukrainy we współczesnej Europie i świecie.

W odpowiedzi na pytanie, czy rząd podejmie działania na forum europejskim, aby doprowadzić do potępienia mordów na Wołyniu i zbrodniczej ideologii, która do tego doprowadziła, MSZ odpowiedział, że nie planuje takich kroków. Nie uważamy jednak, by rozstrzyganie spraw natury historycznej było wskazane, zwłaszcza na forum UE, która nie zajmuje się tematyką historyczną. Uważamy, że nagłaśnianie tych spraw na forum międzynarodowym służyłoby jedynie radykalizacji nastrojów po obu stronach granicy, a nie ich tonowaniu. Kwestie te są poruszane w stosunkach dwustronnych Polski i Ukrainy.  

Odpowiedź na interpelację z upoważnienia Ministra Spraw Zagranicznych podpisał sekretarz stanu Jan Borkowski.

j.s. – mp.info

Co prawda Unia Europejska, wbrew temu co głosi „polskie” MSZ, intensywnie zajmuje się tematyką historyczną – np. tematyką holocaustu – ale oczywiście byłoby szczytem chamstwa i antysemickiej bezczelności domagać się takich samych przywilejów dla Polaków.

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Południowa Europa na skraju rewolty

Posted by Marucha w dniu 2010-03-28 (Niedziela)

Poczytajmy, co sądzą żydoamerykańskie neokonie (dawni trockiści) na temat pewnych kłopotów, jakie przeżywa Unia Europejska. Zwróćmy uwagę na ich lęk przed „skrajną prawicą”, „ekstremizmem”, „religijnym fundamentalizmem” czy „wypaczonym nacjonalizmem”.

Neocons skupieni w American Enterprise Institute uważnie obserwują sytuację na Starym Kontynencie. Punkt widokowy po drugiej stronie Atlantyku daje wcale niezłą perspektywę. Ich refleksje, chociaż chwilami podszyte schadenfreude, zwracają uwagę czytelnika na szerszy kontekst społeczny.

Na południu Europy sytuacja jest tak napięta, że wręcz grozi rewoltą społeczną. Przyczyną snucia takich wizji jest przede wszystkim „tragedia grecka”, ale nie tylko. Zadłużenie gospodarstw domowych w Grecji sięgnęło 50 procent dochodu narodowego. Dyscyplina budżetowa w oczywisty sposób spowoduje podniesienie bezrobocia do poziomu dwucyfrowego, a zarobki spadną.

Według eksperta AEI Vincenta R. Reinharta, zagrożona jest spójność wewnętrzna greckiego społeczeństwa, zaś alienacja szerokich mas społecznych stanowi pierwszorzędne wyzwanie. Podobnie jak w Hiszpanii, gdzie bezrobocie w przedziale wiekowym poniżej 25 roku życia sięga 40 procent. Pisaliśmy już o tym problemie w mp. info: ok. pół miliona Hiszpanów poniżej 30 roku życia nie pracuje i nie uczy się, zasilając szeregi lumpenproletariatu. To tzw. „generacion ni-ni”. Reinhart kapitalnie zwraca uwagę na czynnik psychologiczny: jeśli ktoś był długo bezrobotny za młodu, to jego wynagrodzenie jest w tyle o jakieś 10 lat w stosunku do reszty. Co więcej, tego rodzaju doświadczenie pozostawia uraz do gospodarki rynkowej (cokolwiek to teraz znaczy – M.B) [Nie znaczy nic. Gospodarki rynkowej nie ma. Jest totalna dominacja kilku bankierskich rodzin żydowskich oraz niewyobrażalna wręcz skala okradania ludzi pracujących na własne utrzymanie – admin].

Bezrobocie młodych ludzi to pożywka dla ekstremizmu, a brak pracy zwykle wiąże się z poparciem dla grup skrajnie prawicowych [Co to są grupy „skrajnie prawicowe”? Może ci, którzy chcą mieszkać nadal we własnym kraju, zamiast w jakiejś muzułmańskiej kolonii? – admin].

„Historia pokazuje, że alienacja społeczna kieruje sympatie daleko od cywilizowanego centrum, tak, jak to było w Niemczech, w latach 30. i jak jest obecnie na terytoriach palestyńskich” – pisze Reinhart. [Szczególnie Palestyna pasuje do neokońskiego wywodu, jak pięść do oka. – admin]

Tego rodzaju frustracja znajduje ujście zarówno w religijnym fundamentalizmie, jak i wypaczonym nacjonalizmie. Wzajemna inspiracja wykluczonych społecznie, głównie młodzieży i imigrantów, objawia się przemocą, która – tu autor powołuje się na hiszpańskich śledczych – zaowocowała zamachami w Madrycie i zmianą rządu [Wierzymy równie mocno w „zamachy w Madrycie”, jak w oficjalną wersję wydarzeń 9/11 albo śmierci Kennedy’ego – admin].

Dlatego, chociaż spłata długów i zaciskanie pasa w słabszych krajach strefy euro są ważne, to jednak sfera obrony i bezpieczeństwa nie może ucierpieć.

Na podstawie: Vincent R. Reinhart „Europe Fiddles While Greece Burns”; ForeignPolicy.com

Opracowanie Marek Bednarz, mp.info

Posted in Polityka | 19 Komentarzy »

Jolanta Szczypińska – Za dużo widzieliśmy

Posted by Marucha w dniu 2010-03-28 (Niedziela)

Podajemy za „Nową Myślą Polską”:

Polscy posłowie – Jolanta Szczypińska i Piotr Cybulski (PiS) oraz Henryk Milcarz (Lewica) – wrócili w sobotę z Tel Awiwu. Dzień wcześniej posłom uniemożliwiono powrót do kraju. Według Szczypińskiej, ma to związek z ich wizytą w Autonomii Palestyńskiej. – Za dużo widzieliśmy. Widzieliśmy gehennę narodu palestyńskiego – twierdzi posłanka.

Jolanta Szczypińska oświadczyła w sobotę, że oczekuje od polskiego rządu i MSZ reakcji na złe potraktowanie ich grupy na lotnisku w Izraelu. – Będziemy oczekiwali protestu rządu i MSZ w tej sprawie, bo to niespotykane wydarzenie, by tak traktować parlamentarzystów – powiedziała w sobotę posłanka PiS. (…) [Aha, polskojęzyczne władze już lecą, żeby zaprotestować u swych izraelskich pobratymców i mocodawców – admin]

Zdaniem Szczypińskiej nie ma żadnych wątpliwości, iż takie potraktowanie polskich posłów było związane z ich wizytą w Autonomii. – Był to odwet za naszą wizytę w Autonomii Palestyńskiej, ponieważ za dużo widzieliśmy. Widzieliśmy gehennę narodu palestyńskiego, obozy, mury, zasieki. Będziemy o tym świadczyć – powiedziała. Szczypińska dodała, że delegacja zastanowi się, czy nie napisać osobnego listu do ambasady Izraela i poinformuje o sytuacji parlamentarzystów europejskich.

Emocje Szczypińskiej tonował w piątek Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ. – W tym wydarzeniu nie trzeba upatrywać się czegokolwiek więcej, niż standardowej kontroli. Izraelskie służby szczegółowo sprawdzają wszystkich pasażerów, a tych wracających z Autonomii Palestyńskiej jeszcze dokładniej – powiedział portalowi tvn24.pl Paszkowski.

Za: tvn24.pl

Komentarz Iwieńczanki, zamieszczony przy powyższym artykule:

“… za dużo widzieliśmy. Będziemy o tym świadczyć. Będziemy oczekiwali protestu rządu i MSZ w tej sprawie…,”

W której sprawie? Czy w tej, “Widzieliśmy gehennę narodu palestyńskiego, obozy, mury, zasieki.”
Czy ” …bo to niespotykane wydarzenie, by tak traktować parlamentarzystów…” pani Jolanto, w której?!
Bo nie wiem, śmiać się czy płakać?

Mówisz pani, że zastanowisz się, “czy nie napisać osobnego listu do ambasady Izraela i poinformuje o sytuacji parlamentarzystów europejskich”, a ja pytam (zastanowi – czytaj zapyta o zgodę swoich partyjnych kolesiów ) – czemu w kwestii by “nie napisać”.

Ależ napisać, napisać, napisać!!! Do wszystkich ważnych osób w państwie polskim, do wszystkich ważnych w Europie i USA i Izraelu. Odpowiedź znam: zacytuję tę, jaką otrzymałam z kancelarii Sejmu RP w sprawie mniejszości polskiej na Białorusi :  “… uprzejmie informujemy, że zapoznano się z Pani wnioskami i opiniami dotyczącymi spraw…”

A i wiem, że nic pani nie zrobisz, by z listy płac nie skreślili.

Jak i to wiem, “że gehennę narodu palestyńskiego, obozy, mury, zasieki” dobrze od zawsze znacie,  jak dobrze znacie gehennę, jaką fundujecie polskiej mniejszości na Białorusi.

Pogrozili paluszkiem? Polskiej parlamentarzystce pogrozili, widać wkurzyli się mocodawcy…, eee tam, co mówię, toż tylko rutynowa kontrola. Nie rozdzieraj pani szat nad sobą. Nie użalaj się nad sobą, masz świadczyć domniemam, o gehennie i chciałabym w to wierzyć… nie mylić z wierzę…

Szkoda, że wypuścili, była szansa za wersję bis Borys robić, dobrze płacą, a i łatwiej granicę przekraczać, a i …

Ciagle nie wiem; śmiać się czy płakać.

Ale brzydzi, hipokryzja, obłuda połączona z histerią brzydzi!!!!!!!!!!

Bożena Gaworska-Aleksandrowicz

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Jaruzelski wyjaśnia

Posted by Marucha w dniu 2010-03-27 (Sobota)

17 marca br. pojawiła się informacja – podana za ostatnim numerem Biuletynu IPN – iż ppłk Wojciech Jaruzelski, będąc wykładowcą w Akademii Sztabu Generalnego (ASG), został zwerbowany przez kpt. Czesława Kiszczaka jako niejawny współpracownik służb PRL („Jaruzelskiego zwerbował Kiszczak?”, „Rz” z 17 marca 2010 r.).

Oświadczam:
1. W 1952 roku nie byłem wykładowcą, ale słuchaczem ASG w Warszawie.
2. Kpt. Czesław Kiszczak nigdy nie był oficerem komórki kontrwywiadu zajmującej się ASG WP.
3. W jednej z wypowiedzi dla telewizji błędnie powiedziałem, iż Czesław Kiszczak służył wówczas w Marynarce Wojennej (to było w latach późniejszych).
4. W 1952 roku kpt. Czesław Kiszczak był oficerem kontrwywiadu wojskowego (Informacji) w 18. Dywizji Piechoty, której dowództwo i sztab stacjonowały wówczas w Ełku na Mazurach (nawiasem mówiąc, na własną prośbę odszedł wkrótce z tych organów do służby liniowej).
5. W 1952 roku kpt. Kiszczaka w ogóle nie znałem, a on nie znał mnie. Co więcej – nie wiedzieliśmy nawet o swym istnieniu.
To wszystko nietrudno zweryfikować, zapoznając się z moim i gen. Kiszczaka przebiegiem drogi służbowej, naszymi życiorysami, które były publikowane i są ogólnie dostępne.
Informacja zamieszczona w Biuletynie IPN jest oparta na jakichś materiałach Stasi pochodzących z 1986 roku.
Okazuje się, że beż żadnej selekcji, nawet elementarnej czynności porównania życiorysów, nadany został owej informacji tak sensacyjny rozgłos. Jeszcze bardziej dziwi, iż potwierdza ową brednię prof. Andrzej Paczkowski („Jaruzelski na służbie u Kiszczaka?”, „Rz” z 18 marca 2010 r.), co nakazuje spojrzeć z większą ostrożnością na jego „autorytatywne” wypowiedzi w innych kwestiach dotyczących najnowszej historii.

Wojciech Jaruzelski, Rzeczpospolita 24.03.2010

Posted in Polityka | 61 Komentarzy »

Leśne obserwatorium – 2010-03-27 c.d.

Posted by Marucha w dniu 2010-03-27 (Sobota)

Leśne obserwatoriumDalszego wzrostu wynagrodzeń domagają się sędziowie. Apelują do rządu i parlamentarzystów o przygotowanie w najbliższym czasie stosownych rozwiązań prawnych. Ostrzegają, że bezczynność w tej sprawie organów państwowych może się skończyć kolejnymi akcjami protestacyjnymi.
Naszym zdaniem sędziowie w kraju bezprawia nie są specjalnie potrzebni. Ich decyzje może równie dobrze powziąć pierwszy lepszy łobuz.

Sześć i pół miliona złotych – tyle Ministerstwo Zdrowia zamierza wydać na przystosowanie ośrodków ambulatoryjnych oraz zakładów zamkniętych prowadzących terapię farmakologiczną osób skazanych za czyny pedofilskie. Narodowy Fundusz Zdrowia jest gotowy pokryć koszty związane bezpośrednio z leczeniem pedofilów, podciągając to pod zaburzenia psychiczne. Tymczasem psychiatrzy podnoszą, że osoby dopuszczające się wykroczeń na tle seksualnym nie zawsze są chore psychicznie. W opinii medyków, sens ma jedynie kompleksowa terapia, która nauczy pedofila kontroli nad swymi zachowaniami. Leczenie trwa bardzo długo, czasem nawet dwadzieścia lat. Jednak nierzadko najskuteczniejsze terapie nie są w stanie całkowicie zahamować pedofilskich popędów: znaczna część „wyleczonych” osób ma nawroty choroby. Starzy ludzie mawiali, że dawniej gdy złapano pedofila i połamano mu wszystkie kości oraz odbito nerki, było to bardzo skutecznym lekarstwem na jego „chorobę”.

Wraz z przejęciem rządów przez prezydenta Wiktora Janukowycza – lidera prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, w kraju nasilają się tendencje do przyłączenia niektórych przygranicznych miejscowości do Federacji Rosyjskiej. Wiele z nich w zdecydowanej większości jest zamieszkanych przez Rosjan, ale zmienić państwo chcieliby także Ukraińcy. Zarazem prezydent Wiktor Janukowycz wypowiedział się przeciwko członkostwu Ukrainy w istniejących blokach militarnych [chodzi o NATO – admin]. Przemawiając podczas uroczystości poświęconych 18. rocznicy powstania Służby Bezpieczeństwa Ukrainy 25 marca podkreślił, wobec wszystkich systemów bezpieczeństwa zbiorowego Ukraina będzie postępować według zasady – maksymalnie ścisła współpraca, ale bez integracji. No i słusznie: Ukraina szuka partnerów za miedzą, a nie za Atlantykiem.
 
Już 105 pozwów zaskarżających nowy program edukacji seksualnej zaproponowany przez socjalistyczne władze Hiszpanii wpłynęło do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (ETPC). Zdaniem wnioskodawców, lewacki program „edukacji obywatelskiej” narusza fundamentalne prawa rodziców i dzieci. Jak podkreślił Jose Luis Bazan z organizacji „Professionals for Ethics”, również skarżącej rząd José Luisa Zapatero, nowy program edukacyjny w jawny sposób narusza wolność sumienia rodziców, wobec czego wielu z nich nie zamierza się mu podporządkować.

Rada Praw Człowieka ONZ przyjęła rezolucję, w której potępia zniesławianie religii muzułmańskiej i rosnącą „islamofobię” w Szwajcarii, której wyrazem ma być wydany przez władze zakaz budowy nowych minaretów przy meczetach. W czasie posiedzenia w Genewie Rada poparła nieznaczną większością głosów złożony przez Organizację Konferencji Islamskiej (OKI) wniosek, w którym „silnie potępia ona zakaz nałożony na budowę minaretów, a także inne przejawy dyskryminacji”. „Zniesławianiem” religii Islamu są wszakże niektóre wersety Koranu, zionące nienawiścią do innowierców. A te same oenzetowskie, lucyferiańskie kanalie milczą, gdy co roku na świecie ginie za swą wiarę kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan i gdy usuwane są krzyże z przestrzeni publicznej Europy.

Posted in Różne | 24 Komentarze »

„Koszerne” skutery czyli hucpa bez hamulców

Posted by Marucha w dniu 2010-03-26 (Piątek)

Za http://www.bibula.com/?p=19634

Koszerne skutery i inne samooszustwa talmudyczne

Naprzeciw potrzebom ortodoksyjnych Żydów przestrzegających wymagania szabasu, wyszła z inicjatywą firma oferująca zmotoryzowane wózki dla inwalidów. Tzw. koszerne skuterki (ang. Shabbat scooter lub od nazwy producenta Amigo Shabbat), czyli napędzane silnikami elektrycznymi wózki inwalidzkie ze specjalnym “szabasowym modułem elektronicznym”, wytwarzane są przez fabrykę Amigo Mobility International, Inc. z siedzibą w Bridgeport w stanie Michigan. Wózki otrzymały certyfikat koszerności z izraelskiego instytutu Zomet Institute, specjalizującego się w “przystosowywaniu specjalistycznego wyposażenia urządzeń informatycznych i elektronicznych do wymagań Halachy“, czyli prawa żydowskiego określającego również zachowanie się Żydów podczas szabasu.

Skuterki szabasowe wyposażone są w “moduł szabasowy”, czyli urządzenie elektroniczne, którego budowa i działanie opisywane jest w następujących tajemnicznych słowach: “modul jest zaprojektowany tak aby w piątki i soboty pracował w specjalnym trybie, a w pozostałe dni tygodnia – w trybie standardowym”. Nie wiadomo jak i czym różnią się te tryby, jednak na podstawie budowy innych koszernych urządzeń certyfikowanych przez instytut Zomet można wnioskować, że chodzi o kolejne samooszustwo: aby przestrzegać wymagań szabasowych zabraniających “włączania” i “wyłączania” urządzeń, podczas dni szabasowych wszystkie styki przekaźników są ustawione w pozycji “załączone”, a do sterowania skuterkiem służą jakieś ukryte mikrostyki lub fotostyki, które w ostateczności uzyskały błogosławieństwo rabinów i w ten sposób całość została zaliczona do wymagań Halachy.

Należy pozazdrościć włożonej pracy intelektualnej i inwencji inżynierów żydowskich, którzy głowią się jak obejść prawa natury, oraz należy wyrazić wielki podziw wobec rabinów aprobujących – było nie było – zwykłe samooszustwo. Ot, weźmy kolejny wynalazek szabasowy: certyfikowany telefon. Jak wiadomo, używanie telefonów podczas szabasu jest surowo wzbronione, ale przecież wszystko można obejść stosując odpowiednie sztuczki. Specjalny “szabasowy telefon” przystosowany jest do wykonania połączenia z jednym zaprogramowanym numerem, np. pogotowia ratunkowego, i nie ma on przycisków, których oczywiście nie wolno podczas szabasu naciskać. Wszystkie wewnętrzne połączenia w takim telefonie są już ustawione w pozycji “załączone”, a jedyne co uniemożliwia wykonanie połączenia to ukryty mikrowyłącznik fotooptyczny. W przypadku konieczności użycia telefonu, wystarczy włożyć patyczek w odpowiedni otworek w telefonie, co spowoduje przerwanie strumienia światła podczerwonego, co z kolei zwiera cały układ elektryczny i wykonuje połączenie telefoniczne. Proste – niby wszystko włączone, a nie działa, i tylko niegroźne włożenie jakiegoś patyczka “magicznie” i koszernie pobudza telefon do działania.

Albo koszerna maszynka do kawy. Dla chcących się napić w szabasowy poranek świeżej, gorącej kawy, firma G.Li.S oferuje coffee maker, oczywiście zaaprobowany przez instytut koszerności “Instytut Halachy i Technologii” (Tzomet Institute for Halacha and Technology), którego “sercem” jest znowu specjalny “koszerny moduł”, czyli urządzenie włączające maszynkę okresowo, co jakiś, na z góry zaprogramowany czas. Po załączeniu modułu, woda zaczyna się gotować, po czym… wylewana jest do zlewu czy do systemu kanalizacyjnego. Jeśli jednak “na drodze” wylewanej wody bogobojny Żyd podstawi kubek, będzie miał nalaną świeżą kawę. Oczywiście tak działająca maszynka do kawy jest bardzo droga (kosztuje do 13 tysięcy dolarów), no i zużywa ogromne ilości wody (do 2 tysięcy kubków na godzinę, czyli ponad 11 tysięcy litrów wody na dobę!), ale takie względy, w tym i ochrona środowiska przestają mieć znaczenie gdy chodzi o przestrzeganie litery specjalnego prawa.

Podczas szabasu zabronione jest również pisanie – oczywiście aby być precyzyjnym, chodzi o pisanie, którego skutki są stałe, czyli np. pisanie długopisem czy ołówkiem pozostawiające trwały ślad. Przestrzegający Halachy Żyd może jednak według prawa… pisać na piasku, a więc stosując tę zasadę, instytut Zomet opracował specjalny długopis szabasowy, który tym różni się od normalnego, że użyty jest w nim… znikający tusz. Tak jak kiedyś dzieci bawiły się zapisując swoje sekrety przy użyciu tzw. atramentu sympatycznego, tak dzisiaj poważni rabini mogą pisać w czasie szabasu używając szabasowych długopisów, którego atrament znika w ciągu 72 godzin. Jest to wystarczająco długo, aby po zakończeniu szabasu bogobojny rabin mógł sporządzić sobie kserokopie swych dzieł spisanych w “święte od pracy dni”.

Podobnie działają szabasowe kuchenki i szabasowe lodówki – urządzenia te wyposażone są, albo w moduły szabasowe, albo od początku są zaprojektowane z myślą o przestrzeganiu wymagań Halachy. Np. przy każdorazowym otwarciu lodówki, ciepłe powietrze wdziera się do schłodzonego wnętrza, a zimne zeń wylatuje, co powoduje, że po jakimś czasie będzie musiał włączyć się termostat uruchamiający agregat. Aby temu przeciwdziałać – załączaniu się styków podczas szabasu – certyfikowana lodówka ma cały czas styki załączone, a agregat utrzymuje stałą temperatuję. Także i w tym przypadku mamy do czynienia ze zwiększonym zużyciem elektryczności, ale święty cel musi przecież uświęcać tak doskonałe środki.

Talmudyczne wymagania dotyczące przestrzegania rabinicznych przepisów szabasowych, wprowadzane są wszędzie, również w armii izraelskiej. Inżynierowie opracowali już i wdrożyli do powszechnego zastosowania “szabasowe klawiatury komputerowe” (Sabbath keyboards) oraz “szabasowe myszki”, opierające swe działanie na talmudycznej zasadzie “grama” polegającej na tym, że “wierzący Żyd inicjuje w czasie trwania szabasu jakieś działanie, które jednak nie powoduje bezpośredniej reakcji.”

Jednym ze sposobów obejścia prawa jest dokonanie tymczasowej zmiany wewnętrznego zegara urządzenia, tak aby wskazywał on inny dzień, a więc “nie pracowałby podczas szabasu”. W armii izraelskiej trwają też intensywne prace mające ustalić możliwość zastąpienia diodami LED wszystkich zwykłych żarówek we wszystkich przyrządach i systemach stosowanych w armii. Według Halachy, nie tylko włączenie wyłącznika podczas szabasu stanowi naruszenie norm szabasowych, lecz również włączenie jakiejkolwiek żarówki. Jak wiadomo, włókno tradycyjnej żarówki rozgrzewa się, co przez talmudycznych rabinów interpretowane jest jako “rozniecanie żywego ognia”, czyli aktu zabronionego przez prawo żydowskie w czasie szabasu.

Dopóki wynalazki talmudycznych inżynierów dokonywane są i wdrażane we własnych zamkniętych kręgach, trudno jest mieć pretensje, wszak każdy ma prawo do dzielenia zapałki na czworo czy budowania swojego perpetuum mobile. W przypadku jednak szabasowych skuterków inwalidzkich, czytamy że ich zakup przez 7000 tysięcy ortodoksyjnych Żydów, mieszkających tylko w rejonie Detroit, “w części pokrywany jest przez ubezpieczalnię”. Tak samo i produkowane przez firmy Whrilpool i Viking lodówki, zamrażarki, kuchenki, a nawet lodówki do wina, fabrycznie wyposażone są już w “szabasowe nastawienie”. Także i gigant sprzętu domowego, firma General Electric chlubi się faktem wyposażenia w ponad 150 swoich wyrobach takowego szabasowego modułu. A to wszystko kosztuje, innymi słowy: wszyscy płacący składki ubezpieczeniowe składają się na koszty talmudycznych wynalazków i każda osoba zakupująca lodówkę czy kuchenkę, płaci nie tylko za takie “usprawnienia”, ale i za stały rabiniczny nadzór nad produkcją i wystawianie certyfikatów koszerności naszych lodówek – a to już nie jest koszer! To już jest ukryty podatek koszerny.

Admin dziwi się żydowskiemu Bogu, który jest tak głupi, że daje się nabierać na żenująco prymitywne sztuczki – w stylu jazdy pociągiem w szabas siedząc na worku z wodą.

Posted in Różne | 33 Komentarze »

Polscy posłowie zatrzymani w Tel Awiwie

Posted by Marucha w dniu 2010-03-26 (Piątek)

Posłowie PiS – Jolanta Szczypińska i Piotr Cybulski oraz Henryk Milcarz (Lewica) zostali w piątek zatrzymani na lotnisku w Tel Awiwie. Szczypińska powiedziała PAP, że posłom, którzy w ramach oficjalnej delegacji wracali z Autonomii Palestyńskiej, uniemożliwiono w piątek powrót do kraju.

Posłanka PiS relacjonowała w piątkowej rozmowie z PAP, że wraz z dwójką posłów – z którymi współtworzy prezydium Polsko-Palestyńskiej Grupy Parlamentarnej – wracała z oficjalnej wizyty w Ramallah w Autonomii Palestyńskiej. ”Wracając stamtąd, na lotnisku w Tel Awiwie, zostaliśmy zatrzymani przez ochronę, szczegółowo przeszukani pomimo, że mamy paszporty konsularne i że strona izraelska była poinformowana, że podróżujemy w ramach oficjalnej delegacji” – powiedziała posłanka. “Robiono wszystko, aby uniemożliwić nam wylot do Warszawy” – dodała.”Wyłuskano nas z kolejki po odbiór wcześniej zarezerwowanych biletów, wyproszono w inne miejsce, trwało to bardzo długo, po kilka razy sprawdzano paszporty, prześwietlono bagaże, poddano osobistemu przeszukaniu, próbowano uzyskać od nas informacje z kim spotykaliśmy się w Ramallah, co robiliśmy” – relacjonowała Szczypińska. Jak oceniła, posłowie zostali poddani “bardzo upokarzającym szykanom”.

Szczypińska, Cybulski i Milcarz opuścili już lotnisko. Posłanka PiS zapowiedziała, że posłowie spędzą noc w Tel Awiwie, a na sobotę rano – dzięki pomocy polskiego konsulatu – mają zarezerwowane bilety powrotne. “Mam nadzieję, że będziemy mogli wrócić do Warszawy, choć teraz nie jestem już niczego pewna” – podkreśliła.

Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski powiedział w piątek PAP, że według informacji przekazanych przez polską placówkę, “posłowie zostali bardziej szczegółowo skontrolowani na granicy, na lotnisku, tak jak to często ma miejsce w przypadku osób opuszczających Izrael po pobycie w Autonomii Palestyńskiej”.
Paszkowski zapewnił, że polska placówka dyplomatyczna udzieliła pomocy posłom. “Zostały zakupione bilety na powrót do kraju najbliższym dogodnym połączeniem, w tej chwili zostali zakwaterowani w hotelu i odlecą do kraju wczesnoporannym lotem LOT-u, są pod opieką polskiego dyplomaty, pozostajemy w tej sprawie w kontakcie z Kancelarią Sejmu” – powiedział rzecznik MSZ.

Trójce posłów towarzyszy w podróży do Autonomii Palestyńskiej pracownica sejmowego Biura Spraw Międzynarodowych, która jest sekretarzem Polsko-Palestyńskiej Grupy Parlamentarnej.

O zatrzymaniu posłów w Tel Awiwie poinformowały w piątek po południu portale internetowe “Rzeczpospolitej” i “Newsweeka”.

Za: hoga.pl

Admin zapytuje się uprzejmie, czy polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, premier i prezydent zdążyli już ucałować w dupę swych rodaków z Izraela i serdecznie ich przeprosić za fakt, iż ktokolwiek w Polsce śmie coś napomknąć o Palestynie?

Posted in Polityka | 24 Komentarze »