Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Młodzież WszechPOlska

Posted by Marucha w dniu 2010-03-13 (Sobota)

Roman Giertych wrócił do gry (niektórzy twierdzą, że z niej nigdy nie zrezygnował). Tym razem zawarł strategiczny sojusz z małopolską PO. W przyszłości będzie to może sojusz z Platformą na szczeblu wszechpolskim (w znaczeniu ogólnopolskim). Po rozmowach przedstawiciela konserwy PO Jarosława Gowina (frakcja Radka Sikorskiego) z, nie mającym formalnie nic wspólnego z LPR, R. Giertychem, dwóch radnych (Wojciech Bosak i Piotr Stachura) Sejmiku Małopolskiego zmieniło koszulki klubowe z ligowych na te z drużyny Tuska. Krok ten stanowi uwieńczenie wieloletnich ożywionych kontaktów Giertycha z liderami PO, na czele z obecnym szefem MSZ (istotną rolę odgrywają tu być może kontakt obu panów z Opus Dei).

„Widzicie źdźbło w oku bliźniego, a belki we własnym nie dostrzegacie”, może zakrzyknąć polemista. Toć to przecież nie gdzie indziej, jak na łamach „Myśli Polskiej” kilkakrotnie wspierano niektóre posunięcia PO i rządu Tuska, z prowadzoną przez R. Sikorskiego polityką wschodnią na czele. To w „Myśli Polskiej” chwalono Premiera za doprowadzenie do przyjazdu Władimira Putina na obchody rozpoczęcia II w. św. To „Myśl” poparła ostatnio proponowany przez Arkadiusza („Arama”) Rybickiego projekt zmian w IPN.

Może jest zatem pewna logika w taktyce byłego lidera LPR? Mądrość etapu, wyraz realizmu? A może jeszcze coś innego? Ktoś kiedyś przyrównał metody funkcjonowania MW do tych panujących przed wojną w „Falandze”. Może zatem akces do PO to coś na wzór projektowanego przez Bolesława Piaseckiego „planu dwunastoletniego”, polegającego na infiltracji i opanowaniu wszystkich działających na ówczesnej scenie politycznej partii. Jak pisał przecież klasyk historia nie powtarza się inaczej, niż pod postacią farsy.

Obserwując od pewnego czasu postępującą stopniowo ewolucję części środowisk MW i dawnej LPR, wyraźnie widać ich przejście na pozycje PiS/IPN. U wielu zaczęła dominować mentalność lustracyjna i rusofobiczna. Przykłady można mnożyć: Białoruś (za Andżeliką Borys), stan wojenny (pikiety pod willą gen. Jaruzelskiego), dekomunizacja/lustracja (w tym zakresie guru to B. Wildstein), polityka historyczna IPN (bezrefleksyjny kult żołnierzy wyklętych połączony ze schematyzmem ocen), wreszcie odejście od dużej części dorobku J. Giertycha.

Wszystko to wyraźnie pokazuje, na jakiej płaszczyźnie „giertychowcy” zgłaszają swój akces do PO.

Wielce znamienny był występ J. Gowina w programie „Młodzież kontra” (emitowanym 7. 03. br. na TVP 3). Na zadane przez przedstawicieli MW pytanie o stosunek do odwołania z telewizji wiceszefowej TVP 1, p. Anity Gargas, po emisji filmu „Towarzysz Generał”, Gowin odpowiadając uznał ten fakt za zamach na wolność słowa i debaty publicznej w Polsce. Złożył przy tym jasną deklarację o „byciu człowiekiem «Solidarności»”, podkreślając, że nadal liczy się dla niego to, kto był wówczas po której stronie barykady. Trudno było nie odnieść wrażenia, że odpowiedź była dla pytających satysfakcjonująca. Łatwo też sobie wyobrazić, po której stronie owej barykady widzą się dziś stronnicy byłego ministra edukacji. I na nic nie zda się tu pryncypialność „Polityki Narodowej”, której stronice przetykane są suto cytatami i sentencjami z dzieł J. Giertycha.

Znając jednak przymioty głównego rozgrywającego (miast organów statutowych) w LPR, należy się spodziewać niechybnie wielkiej draki, niezłego bigosu w samej Platformie i zakończenia kolejnego etapu działalności z wielkim hukiem i nieodpartym uczuciem niesmaku.

Maciej Motas, Nowa Myśl Polska

Komentarzy 88 do “Młodzież WszechPOlska”

  1. Julka said

    Roman Giertych wychodzi z założenia, że tylko krowa nie zmienia poglądów. Do polityki widać lgnie a pisiaki mu dokładnie obrzydli, znalazł więc kolegów w peło. Co na to Aga?

  2. Isreal said

    nie wiem co na to Aga, ale ktoś tu nieźle Mota s!!! Oceny przed faktami, a już przed wyborami to wygląda na Motanie!!! „Dajmy czasowi czas”
    Jak już kiedyś przyparty do muru jeszcze raz przyznaję się – nie należę i nie należałem (co wcale nie oznacza braku sympatii do idei narodowych lub przekonań)

  3. Marucha said

    Uwidim, posmotrim, jak mawiają Francuzi.
    Ale coś mi mówi, że wcale nie jestem ciekaw tego, co zobaczę, nie wierzę bowiem w jakieś machiaweliczne talenty Romana Giertycha.

  4. lopek said

    Tak jak Moczulski-KPN, tak i Giertych-LPR, idą na krótkiej smyczy postkomunistycznej razwiedki!
    Obaj w/w agenci mieli za zadanie skanalizować wartościową i patriotycznie nastawioną, młodzież, której chciało się coś zrobić dla Polski! Mało tego! W stanie wojennym był plan komunistycznego betonu, aby uzbroić młodzież z KPN w kałachy i RGP-7! Po co? Aby mieć pretekst do wymordowania odważnych ludzi z Solidarności. Podobno w/w broń, była już w piwnicach, pod kontrolą wtajemniczonych-TW z KPN!
    Nawet za Korwina nie należy być pewnym!

  5. veri said

    @Marucha.

    Musialem nie zauwazyc ze zostalem stad wyproszony … no coz, jak widze moja slowianska uroda nie pasuje do tej „narodowo-katolickiej” witryny 🙂

    Nie uskarzam sie … gdyby ktos chcial w te strone.

    I Pan oczywiście nie wie, dlaczego nie jest tu już dłużej mile widziany… – zapewniam jednak Pana, że nie chodzi o Pańska fizjognomię – admin

  6. aga said

    Pani Julko
    RG nie zmienił poglądow. Zaręczam.Ale jego motto to skuteczność. W polityce ,która z natury jest rzeczą brudną i złą / a kiedy nie byla?/ Gra się tak jak przeciwnik pozwala.Jędrzej Giertych zył w innych warunkach, w innej Polsce ,z innym otoczeniem niz my teraz.
    Jeli uda się zniszczyć zdrajcow,syjonistow i faryzeuszyz Pisuaru wycierających sobie swe chazarskie mordy „patriotyzmem”i przyda się do tego Pelo to będzie skuteczność.Osobiście watpię.Bo wszyscy widzimy rzekome kłótnie Pisu z PO w Telawizji a ja widuję tez ich przyjacielskie spotkania towarzyskie,zeby nie powiedzieć libacje.

    Panie Lopek czy pan jest Uporwcem?
    Bo to jest klasyczny przyklad partii niby to zadymiarzy ale jakoś im się nic nie dziej.caly czas na pwoierzchni ,prowadzą bez przeszkod swojej stronki NCz i inne a prawy.pl prowadzaony przez MW został zabklokowany.
    młodzież z UPR nie figuruje na czarnuej liście,natomiast z MW tak.Kiedy ktos wykaze przynależność do tej drugiej ma problemy z praca.
    Polecam Panu książkę K.Kąkolewskiego ” Ksiądz Jerzy w rękach oprawcow”.tam jest duzo o technikach służb na podstawie esbecji. UPR to klasyczny przyklad partii / podobnie jak samoobrona/ wykreowanej i prowadzonej przez słuzby.Samoobrona się zerwala z ich paska i widzimy jak skończyla.
    jedną z ich technik mozna by po krotce ująć : złodziej najgłosniej krzyczy lapaj złodzieja.:)
    A co Państwo sądzicie o ostaniej wspólnej konferencji Marka Jurka i Michalkiewicza?

  7. aga said

    Panie Gajowy ubolewam,ze Pan tak różna miarę stosujesz do różnych osób.Od Giertycha wymaga Pan machiawelizmu a od Boguslawa Kowalskiego nawet nie zwykłej przyzwoitości.
    Skoro juz pan Motas klasyow zacytował to ja tez pzowolę sobie sparafrazować : Raz ku..wa ,zawsze ku…wa na
    Raz zdrajca ,zawsze zdrajca w odniesieniu do redaktora Mysli Polskiej.
    Chyba zgodzi się Pan ze mna ,że nie ma ludzi doskonałych.Doskonały jest tylko Bóg.
    RG popelnił wiele błędow ale i przeciwnikow miał nie w ciemię bitych.Moge zgodzic się na niefortunne wypowiedzi o Romanie Dmowskim / byc moze zmanipulowane ,bo wszyscy wiemy jakie praktyki stosuje GownoWybiorcze/ , wyjazd do jedwanego pod naciskiej jarkacza.jednego nie mozna mu odmowić : nie chial wchodzić w koalicję z pisem.Bronili się przed tym czując przysłowiowe pismo nosem ,bo znali wyśpienia kaczzyńskiego w Fundacji Batorego.Dlatego tuz po wyborach I projektem jaki złozono z ich strony byla ustawa o ochronie życia od poczęcia do naturalnej smierci.Liczyli,ze zdemaskują tę rzekomo prawicową partię i ,że poprze ich w tym o.Rydzyk.No i się przeliczyli.
    o.Rydzyk mniej więcej tak zaatakowal ich na antenie: jeszcze się to nowe dzieciątko / nowa koalicja i rząd/ nie narodziło a tu wyskakują tacy… Chca byc świętsi od papieża”.

    Czy naprawdę nie pamiętamy już jakim naciskom poddano Ligę ze strony Radia Maryja aby weszla do koalicji z PiS.sama się na to nabralam i obnok innych radiomaryjnyc sluchaczeko uwierzylam,że oto Polska ma szansę się odrodzić przy współpracy z Pisem.dzisiaj robi mi się niedobrze na wlasna naiwność.Ale przynajmniej mam odwagę się do niej przyznać.A tymczasem nikt jakoś nie oskarża tutaj o.Rydzyka ,ze uczestniczył w spsiku razem z Kaczyńskimi aby wchłonąć / I wyszla z Ligi grupa Kowalskiego w aureoli mediow rowniez toruńskich / albo i uniceswtic tę jedyna propolska partyię zgodnie z założeniem z Fundacji Batorego.
    Zastanawia mnie tylko fakt dlaczego RM to zrobiło.Bo przecież ta jedyna oddolnie ,przez ludzi zorganizowana partia zaistniala w ogole w polskiej polityce i sejmie dzięki mediom o.Rydzyka.Kiedy weszli po raz pierwszy do sejmu w 2001,przed wyborami poparcie w sondażach w ogole ich nie uwzględniało/ 1%/ co było nieprawdą.
    A zatem pakt z diablem czyli kaczyńskimi zawarty z powodu animozji i kłótni / to trcohę niskie jak dla kaplana/ czy jeszcze inne względy?
    zaręczam,ze jestem od początku jej istnienia tylko sympatykiem i wyborcą Ligi a i tak mam niesamowitego kaca po tej strasznej,intrydze zwanej koalicją.Wyobrażam sobie więc co czują dzialacze? Nie zdziwilabym się gdyby co niektorzy niczym faust z samym diablem poszli na uklady by prawdziwej prawej stronie nie było do tej pory bardziej charyzmatycznego i autentycznego polityka jak Roman Giertych.Ataki skonczyły się na niego kiedy usunął się do kancelarii.
    Ktoś na WP napisal ,że RG to był najpiękniejszy klejnot w polskiej polityce,tylko Polacy do niego nie dorośli.
    A ja wesprę się jeszcze słowami Pani Prof. Anny Raźny,ktorą uważam za jeden z nawiększych autorytetow i które to slowa słyszalam osobiście jako odpowiedź na takie i tym podobne ataki na RG,że jako nauczyciel akademicki UJ Pani profesor życzylaby sobie miec więcej takich wspaniałych studentow jakim jest Roman Giertych.
    Będę go szanować mimo wszystko chcoaizby za to,ze w okresie zawirowań w 1989 reaktywował Mlodzież wszechpolską ,jedyna zdrową i ideową młodzieć w naszym kraju. A,że byla i jest infiltrowana. Cóż słuzby infilyruja i nasylaja swoich agentow najbardziej do tworow,których od poczatku nie kontrolowały.To samo można powiedziec uskuteczniali.

  8. opornik said

    Czyli R.G. jest SKUTECZNY!
    A JP II jest zdrajcą!

    Skuteczni byli: Lenin, Stalin, Dzierżyński, Hitler, Cherchil i Brzeziński
    nieudaczni natomiast to Dmowski, Koneczny, Doboszyński i Polacy odmawiający współpracy ze złem, tak za Solidarności jak i TERAZ.
    Rozumiem i czekam na dalszy rozwój procesów tfurczych…

  9. aga said

    Proponuj Pańswtu zrobić test w swoim srodowisku: na slowa ” nalezy do UPR” ludzie reaguja dość neutralnie aaa to oszołom,dziwak,fantasta.
    Ale na slowa Mlodzież wszechpolska oduwaja się ze strachem, niesmakiem : faszyści, ksenofobi,etc.
    czy to nie jest wystarczający dowód trwalego wizerunku jaki służby przykleiły do tej drugiej?

    Podobno odbyla się 2 tygodnie temu konferencja Michalkiewicza z obslizgłym Markiem Jurkiem marszalkiem-lobbysta interesow roszczenoiowych organizacji zydowskich.Może cos na ten temat?

  10. Marucha said

    Pani Ago, ja nie chwalę ani nie potępiam Romana Giertycha, lecz stoję w postawie sceptycznie wyczekującej.

  11. joanna said

    Przepraszam za ignorancje, prosze mi powiedziec, kiedy Giertych byl ministrem oswiaty, czy rzeczywiscie byl do niczego? Z tego co czytalam, to raczej jego plany byly pozytywne, byl zas koszmarnie krytykowany przez media.
    Co wlasciwie takiego zlego zrobil?
    Wiem, ze wiekszosc osob na tym forum wie o tym wiele wiecej niz ja.
    Jakie byly jego decyzje, ktore byly zle dla Polski?
    Dziekuje!

  12. j said

    @ Aga -9

    Aga, poniewaz poruszylas temat, zadalam sobie trud i znalazlam video z cytowanej przez Ciebie konferencji. To konferencja pt ” Michalkiewicz, Jurek, Janecki – Polska mocarstwem”. Mimo wszystko ma ona nieco inny wydzwiek niz sugerujesz. Nic wstydliwego dla red. Michalkiewicza tam nie widze! Poogladajmy wiec i podyskutujmy.
    Pozdrawiam

  13. 166 said

    Największym grzechem Giertycha było, że wyrzucił kiepską i obrzydliwą żydowską literaturę z lektur obowiązkowych w szkołach ponadpodstawowych. I pogonił bandytów ze szkół, co chwalili WSZYSCY NAUCZYCIELE, NAWET KIBOLE TUSKA.
    Największa zbrodnią jednego z jego ministrów – Rafała Wiecheckiego, ministerialnego małolata, była decyzja o przekopaniu Mierzei Wiślanej, czyli uniezależnieniu tej części polskiego wybrzeża od widzimisię władców Obwodu Kaliningradzkiego.

    Panowie Kaczyńscy, zamiast podpiąć się pod tę inwestycję, oddali władzę udając naiwniaków, że rządzić nie mogą. O ile wiem projekt ten został natychmiast wstrzymany przez rząd Tuska, w interesie rosyjskim i niemieckim. Tego media jakoś nie wałkują. Teraz dziennikarskie mendy zaczną nam udowadniać, że kanał przez mierzeję nie ma sensu, bo stocznie i tak upadły!

    Prawdziwą kompromitacją R. Giertycha jest występowanie w TVN, i jak tu ktoś napisał – o ile to prawda – przyjaźń z Radkiem Sikorskim – Apffelbaum. Pomijam zapomniany pomysł z premierem Kaczmarkiem i inne takie.

  14. aga said

    Pani Julko
    nie o treśc jedynie sluszną mi chodzi ale o towarzystwo.każdy posługujący się w miarę wlasnym rozumem czlowiek prawicuy wie juz kim jest marek Jurek.
    Mysli Pani,ze slużby takie głupie i tylko w jedną lewacką trąbę dmią?

    UPR,Prawica RP,rozni monarchiści i in. rzeczoni konsewratyści / oczywiście nie przecze ,ze i tam mogą byc poczciwi,ideowi ale i jako pozyteczni idioci przy okazji/
    to taki plankton skutecznie rozbijający polska prawicę ku uciesze a może za podszeptem służb,o ktorych byla tu juz mowa.
    Nie patrzmy na jeden element ale na calość obrazu.

  15. lacoss said

    zastanawiajaca jest ta zmiana Giertycha a jeszcze wieksza Gowina nie wiem czy ktos zauwazyl ale w przeciagu ostatnich kilku tygodni ten drugi diametralnie sie zmienil wyglada jakby ci panowie zamienili sie pogladami tylko ich ciala pozostaly te same. Albo to oni z nas zartuja albo sam juz nie wiem.
    ps.”podniecanie sie” upr jest conajmniej naiwne i nie na miejscu

  16. PL said

    Roman Giertych zapowiadał się dobrze i jako minister oświaty był najlepszy po II Wojnie. Ale…
    – Po jaką cholerę pojechał z Żydami do Jedwabnego? Chciał się podlizać szubrawcom?
    – Dlaczego powiedział, że Romana Dmowskiego nie przyjął by do swej partii?

  17. lacoss said

    Wracajac do mojej wypowiedzi tusk nie ma szans na prezydenta, sikorski jest zbyt bezczelny i ta jego zona, palikot robi tylko zamieszanie, olechowski wieczny pewniak na prezydenta(zawsze tylko przed wyborami)chocby ze wzgledu na przynaleznosc do lozy puki co nie ma szans I TU NAGLE WYLANIA SIE GOWIN, KTORY ZACZYNA MOWIC LUDZKIM GLOSEM UZYSKUJE POPARCIE(BYC MOZE „REKOLEKCJE PATRIOTYCZNE” OD GIERTYCHA), ktory okazuje sie niebyc takim patriota w porownaniu z gowinem ale stolek dostanie byc moze dokonczy wprowadzac mundurki o ile ich jeszcze nie wprowadzono (zawsze mozna pozmieniac kolory)moze nawet zostanie premierem ..na jeden miesiac.
    Zwroccie uwage platforma szuka kandydata i oni wiedza doskonale ze wiekszosc nie ma szans nawet z kaczynskim, a gowin pojawia sie i reprezentuje po prawie w kazdym programie telewizyjnym zaczyna grac perfekcyjnie i co by tu nie mowic to przed wyborami prezydenckimi ZAWSZE sie jakis kandydat „patriota” musi znalezc

  18. 166 said

    Na Kworum o Giertychu:

    http://kworum.com.pl/art3065,jestem_wesoly_romek_.html

  19. Mustrum said

    Giertych był dobrym ministrem edukacji… No, może nie dobrym, ale zdecydowanie najlepszym jakiego mieliśmy przez ostatnie 20 lat.

    Tyle, że potem to dosyć skutecznie przekreślił, Kaczmarek-dziewica na premiera? Tak działa skuteczny polityk? Polityka to owszem, gra brudna, ale to też gra dla cwanych twardzieli, których nie ponoszą emocje i którzy liczą się z tym, że można się wygłupic za bardzo i starają się tego nie robić. Romek do nich nie należy.

    RG daleko do JG, a Bolo Piasecki też z niego marny (może i dobrze). Inna sprawa, że może on napsuć trochę na „polskiej” scenie „politycznej”, czego szczęść mu Panie Boże. Im więcej krwi napsuje on „polskim” „politykom”, tym mniej będą mieli możność psuć krew Polakom.

    PS. A z Gowina, to taki konserwatysta jak z koziej d… trąbka.

  20. Isreal said

    ad6
    dostało mi się w swoim czasie od Agi (i bezpartyjnego) za wskazanie niewłaściwym porównywanie Giertycha z Lepperem i za krytykę Samoobrony i Leppera (dokładnie jako komunistycznego pomiotu), a tu taka wolta. Hoho. Lepiej późno niż wcale. Gratulacje.

  21. Piotr said

    Roman Giertyh jest krytykowany przez lewych i prawych, przez moich sąsiadów, kolegów z pracy, pasażerów tramwaju, „inteligentów”, duchownych itd., itd.
    Zakładając (słusznie!), że co najmniej 90 procent tubylców (takich właśnie wyżej wymienionych), to wyprani bezmózgowcy, wychodzi mi (słusznie!), że Roman Giertych to bohater pozytywny. I tego się jak dotąd trzymałem. Jeśli się weźmie pod uwagę działalność jego dziadka i ojca, których oceniam pozytywnie, to Roman nie może inaczej!
    Zgadzam się w całości z wyżej wyrażonymi poglądami Agi.
    Jedna uwaga, w moim „pochodzie” to wszyscy oni albo idą ze mną albo nie idą, ale nigdy – ja z nimi. Na tej właśnie zasadzie przed laty pożegnałem Radio Maryja, które wspierałem od początku istnienia. Jak dotąd Roman jeszcze idzie ze mną, choć wystawia mnie na trudne próby.

  22. Ryziel said

    Roman Giertych w Jabłonnie w jarmułce o czymś świadczy.a wyparcie się Romana Dmowskiego to jak judasz.A może Jedzrzej,Maciej, Roman to kamuflarz Stronnictwa Narodowego i co w beszczelny sposób oddali Bublowi.Z żydem Kotlinowski SND zamienili niezgodnie z prawem na LPR ,co w konsekwencji wybory są nie ważne .Ale tak naprawdę to kóre od 1945 były ważne

  23. joanna said

    Dziekuje wszystkim za opinie…Bardzo trudno sie w tym w polapac…Podobnie jak Pan Piotr, uwazam, ze krytyka ze strony oficjalnych mediow to dobry znak, a nawet dobra referencja, zeby kogos, kogo sie np nie zna „sprawdzic” czy nie jest porzadna osoba, no i czesto tak jest.
    A z drugiej strony une juz dawno tez to chyba wiedza, i na pewno chwytaja sie za krytyke jakiejs osoby, ktora potem podloza jako konia trojanskiego.

  24. Piotr said

    ad. 22 Jak się zwiedza synagogę – dają jarmułki. Jak tu odmówić i właściwie dlaczego? Przed meczetem zdejmuje się buty, u nas w kościele – nakrycia głowy. „Gdy jesteś w Rzymie, zachowuj się jak Rzymianin”.

    Nie, Pani Joanno. Jeżeli onym na kimś zależy, krytyka jest niedopuszczalna, boć to przecież ryzykowne!
    Nie przypominam sobie krytyki w stosunku do osób z piedestału (czytaj: lewaków). Najmniejszej!

  25. Idziemy Guła said

    Nie mogę, instrumentalnie potraktują peło, znaczy „bez mydła”. 🙂

    Istnieje konflikt bardzo poważny, Brudzyński – Giertych.
    Peło potrzebuje być narodowe na czas utworzenia czegoś, co odbierze dech w płucach narodowi – tylko przeczuwam.
    A RG potrzebuje większego wsparcia od niezawisłych.

    Ot życie.

    Aha

    A gdzie są dzisiaj twórcy LPR, no gdzie?

  26. Małpa Zielona said

    A czy jak jakiś rabin „koncelebruje” Mszę Świętą w kościele – to się żegna po chrześcijańsku, klęka, całuje krucyfiks itp?

  27. Idziemy Guła said

    Aha, aha

    Une przewidzieli dla „gości” odpowiednie jarmułki.

  28. feliks said

    popieram Agę,na dorabianiu gęby p.Giertychowi czuwa cały układ okragłostołowy, polskojęzyczna prasa niemiecka itd..Nie wolno dopuścić do zorganizowania się Polaków.Nie słyszałem żadnej deklaracji p.Giertycha czy też LPRu o jakiejkolwiek koalicji, a że radni czy też posłowie zmieniają żywicieli to nie nowina, iluż to prominentnych działaczy PiSu przeszło do PO i co z tego wynika?Po jego wrogach go poznacie,obserwując tych zajadłych żulików, opluwajacych, zniesławiajacych p.Giertycha kibicuję mu ze wszystkich sił.Mam prośbę do kolegi Ryziela o wstawienie fotki p.Giertycha z Jabłonny z jarmułka na głowie, bo już z różnymi p.Brudzinskimi, „Faktami” bredzącymi o budowie domu , nie wywieszeniu flagi , wożeniu tesciowej itd. p.Giertych wygrał procesy.
    Pan Giertych jako bardzo młody polityk popełniał i popełniać będzie błędy, ale jako poseł nie popełnił głosowania sprzecznego z naszym interesem. dlatego też jest tak zajadle zwalczany

  29. lacoss said

    http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/03/14/dobry-kandydat-na-prezydenta-prof-r-kozlowski/
    widzieli wy takie cuda nowy prezio:)przydalby sie jakis artykol, co wy na to?

  30. joanna said

    ad 24
    Pewnie ma Pan racje, ale teraz juz nic by mnie nie zdziwilo.
    Kiedy sie obserwuje te ich iscie szatanskie przekrety, przemowienia, przeinaczenia…
    To okropne, ale teraz juz wierze, ze moga kierowac politykami jak chca, kiedy chca, sposobami mafijnymi, np powiedziec komus takiemu jak Obama, ze ma ladne coreczki i szkoda, by spotkal je jakis wypadek…
    Pewnie wielu z Panstwa czytalo ksiazke Douglasa Reed’a „Kontrowersja Syjonu” ( dostepna na internecie za darmo po polsku i angielsku).
    Ta ksiazka to byl dla mnie prawdziwy szok. Pisana prze swiadka wielu wydarzen,ukonczona w 1956 i nie opublikowana przez 20 lat -czuje sie prawde mowiaca przez autora. Ksiazka opisuje jak sie niewygodnych politykow morduje, lub oglasza szalencami i usuwa…to nie jest ksiazka o udziwnionych teoriach konspiracji, a jednoczesnie ukazuje konspiracje, te jedyna prawdziwa i wazna.

  31. Idziemy Guła said

    Aha aha aha

    Swoim zakładają czarne jarmułki!
    I wszystko jasne!
    …patrzą i nie widzą,…naiwni tak.

  32. m.r said

    Roman Giertych to człowiek, który zlikwidował LPR

  33. lacoss said

    ad 29

  34. sam said

    Na stronie internetowej Sejmu w archiwum jest wystapienie Romana Giertycha 5 kadencja 32 posiedzienie 2 dzień – 11.01.2007.

    Poseł Roman Giertych:

    Dziękuję, pani marszałek.

    Wysoki Sejmie! Stanowisko merytoryczne w odniesieniu do ustawy przedstawi pan poseł przewodniczący Robert Strąk. Ja chciałbym przy okazji debaty na temat lustracji odnieść się do tego wyjątkowego, skandalicznego wydarzenia, jakie miało miejsce w ostatnim tygodniu, w ciągu ostatnich dni. Chciałbym powiedzieć parę słów o sprawie ataku na księdza arcybiskupa Stanisława Wielgusa. Zrobiono sąd nad biskupem i zabito go publicznie.

    927 lat temu w inny sposób, bo były inne czasy, również biskupa Stanisława zabito. Analogia pomiędzy tymi sprawami nie jest tylko powierzchowna. Ostatnie oświadczenia Stolicy Apostolskiej, oświadczenia nuncjusza, wypowiedzi prymasa Polski, wieloletniego prymasa Polski, mówią o atakach na Kościół, mówią o braku możliwości funkcjonowania Nuncjatury Apostolskiej, mówią o decyzji, którą podjął Benedykt XVI pod wpływem tych ataków, pod wpływem braku możliwości funkcjonowania nominata w atmosferze nieustannych pomówień i zniesławień.

    Do czego, jako Polska, kraj papieża Jana Pawła II, kraj katolicki, doszliśmy? Doszliśmy do tego, że biskupi nie mogą objąć swoich stanowisk ze względu na to, że media ich niszczą.

    (Poseł Jolanta Szczypińska: Ponieważ są agentami.)

    Powiedziała pani poseł z PiS, że są agentami.

    (Poseł Jolanta Szczypińska: Wtedy nimi byli.)

    Chciałbym, żeby tego typu sformułowania były wypowiadane przez osoby odpowiedzialne, a nie przez niedorosłych czasem do sytuacji polityków. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Kto tu nie dorósł?)

    (Głos z sali: Ojej.)

    (Poseł Jolanta Szczypińska: Jakim prawem pan to mówi?)

    Od początku prac nad ustawą lustracyjną zawsze byłem, jestem i będę zwolennikiem pełnego ujawnienia akt IPN, pełnego ujawnienia, a nie tylko dla wybranych polityków, grup politycznych czy mediów, pełnego ujawnienia, które przynosi prawdę. Tak, jak prawdę przynoszą dokumenty o księdzu Stanisławie Wielgusie, które mówią jasno, że nie ma tam żadnych pisemnych raportów, jak to jest w teczkach współpracowników. Ja widziałem teczki współpracowników. Gdy pracowałem w komisji śledczej do spraw PKN Orlen, mieliśmy wielu świadków i wielu z nich współpracowało. Widziałem, na czym polega współpraca: tajne raporty, pisane odręcznie, prezenty, pieniądze przyjmowane i przede wszystkim krzywda wyrządzana określonym osobom, określonym grupom społecznym. Na tym polegała obrzydliwość tajnej współpracy, na tym polegała agentura SB. Samo oświadczenie esbeka, sama jego deklaracja nie wystarcza do określenia danej osoby jako agenta. Na to wskazuje, pani poseł, to, że w rządzie pana premiera Kaczyńskiego jest osoba zarejestrowana jako TW. (Poruszenie na sali) Jest. I wszyscy o tym wiemy. Ale została oczyszczona z zarzutów. (Poruszenie na sali)

    Oświadczenia polityków, że nie przyjdą na ingres, oświadczenia, że nie będą się modlić wspólnie ze swoim biskupem, obrona tych, którzy atakowali w mediach biskupa, nawet płacenie im ze strony służby publicznej, ze strony osób najważniejszych w państwie, masowy atak mediów – szczególnie mediów publicznych, które odegrały w tej sprawie wyjątkowo obrzydliwą rolę – ingerencja w pracę Stolicy Apostolskiej.

    Dlaczego uderzono w biskupa Wielgusa? Dlaczego teraz uderza się w Kościół, który wyrwał nas z komunizmu, który ponosił największe ofiary w walce z tym obrzydliwym systemem? (Oklaski)

    Kościół, mocarze, tacy jak Jan Paweł II, Stefan Kardynał Wyszyński, Józef Glemp, prymas Polski. Dzięki ich pracy, ich wysiłkowi wyrwaliśmy nasz kraj z odmętów systemu komunistycznego. Dlaczego więc się uderza? Bo idzie wojna o pamięć. Kto – mówił Orwell – panuje nad przeszłością, panuje nad przyszłością. Wedle tych, którzy dzisiaj atakowali biskupa Wielgusa, wyrwał nas z komunizmu nie Kościół katolicki, tylko KOR. Tylko Komitet Obrony Robotników, założony przez pana Macierewicza, Michnika, Kuronia i innych. To jest prawdziwa ˝poprawna˝ wersja historii. To jest podłoże tego wszystkiego, co się dzisiaj wokół Kościoła dzieje. Trzeba Kościół zbrukać, trzeba powiedzieć, że tam właśnie byli agenci, że tam jest źródło SB. I o tym mówi telewizja publiczna w pierwszych wydaniach głównych ˝Wiadomości˝, gorszych czasem niż te z czasów stanu wojennego. (Oklaski)

    (Poseł Teresa Piotrowska: Trzeba przejąć telewizję.)

    Sprawa arcybiskupa Wielgusa jest próbą zawłaszczenia przez środowisko KOR walki z komunizmem. Kościoła już ma nie być jako podmiotu, który odgrywał bardzo istotną rolę w życiu nie tylko religijnym, ale i narodowym. Kościół zawsze był gwarantem suwerenności i wolności obywatelskich Polaków. Od czasów świętego Stanisława i króla Bolesława Śmiałego to Kościół gwarantował Polakom moralność władzy publicznej. I niech tak w Polsce zostanie, bo taka jest nasza tysiącletnia tradycja. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

  35. Jacek said

    Popatrzmy na sprawe trzezwo. Pan Roman Giertych jest jedynym z politykow Polskich, ktory okazal sie w ubieglym 20 leciu zdolnym do noszenia broni. Juz z tego powodu nalezy przyjac ataki na niego ze strony „myslicieli polskich” oscylujacych miedzy Dmowskim i Jaruzelskim (ciekawe spektrum) i poza tymi oscylacjami organicznie niezdolnymi do zrobienia czegokolwiek, z duza, powiedzmy, rezerwa.

    Nie jestem apologeta p R.G. ale w sumie to jego postawa zmusila jarusia (ach ten zasapany pieszczoszek) do przedwczesnych wyborow i podlozenia sie PO.

    Wyglada na to, ze p. Giertych doskonale rozumie,ze patriotyczna Polska jest w swych aspiracjach i mozliwosciach zablokowana przez kaczynskich, i starajac sie ich wysadzic postepuje logicznie i podejmuje duze osobiste ryzyko. Malo tego wykazuje wole walki a wiec mestwo.

    Do p. R.G. mozna miec wiele pretensji, ale gdybysmy go porownali np do takiego Juana Carlosa („katolicki” przywodza katolickiej hiszpanii) to mimo, jak na polityka, bardzo mlodego wieku p. R.G. jest przywodca, a JC figurantem i nie obawiajmy sie uzyc tego slowa zdrajca. A warunki w jakich dzialaja sa bez porownania, bez zadnego porownania, trudniejsze dla p. R.G.

    Glowne zarzuty jakie mozna mu postawic to Jedwabne i wywiad z g.nem wybiorczym. Byly to wykroczenia polityczne i osobiste przeciwko uczciwosci wobec Polakow i Polski. To sa zarzuty bardzo powazne. Podejrzewam jednak,ze w obu wypadkach zadzialalo „doradctwo kk”, a mlodego czlowieka mozna „rada” latwo w blad wprowadzic. Dlaczego sadze iz takie „doradztwo” lub „popchnicie” odgrywalo tu role? Ze wzgledu na bradzo podobne zachowanie, wywiad z g.nem wybiorczym, abp. Wielgusa u szczytu jego afery. W stosunku do abp. nie widze usprawiedliwiena. Byl o wiele starszy i bardziej doswiadczony. Jezeli chodzi o p R.G to niepokojace sa pogloski o jego zwiazaniu z Opus Dei a wiec z „kosciolem posoborowym”.

    P.R.G. jak kazdy patriotyczny a na dodaek katolicki polityk w Polsce jest trzymany w potrzasku „kosciola posoborowego”, dla ktorego najwieksza kleska w Polsce i pewnie w Europie byloby dojscie do wladzy w Polsce srodowisk szczerze patryjotycznych i katolickich.

    Moze jeszcze uwaga na temat p. prof. Razny (Raznyczowna czy Razna?). Pani profesor wyglada na kobiete „wyzwolona’ (patrz #33 powyzej) i jest bardzo elokwentna, ale do powiedzenia w istocie ma bradzo niewiele, patrz np https://marucha.wordpress.com/2009/09/13/anna-razny-wzloty-i-upadki-ruchu-narodowego/ poza ogolnie znanymi stiwerdzeniami i to nie w jakims spojnym rozumowaniu ale w dosyc przypadkowej wyliczance. Natomiast stwierdzenia te sa okraszone rozwleklym przywolywaniem ideologow „naszych czasow” jsk np.

    „Nie uznają nawet tych popularnych w ostatnim czasie w sferze nauki koncepcji modernistycznych: socjologiczno-ekonomicznej, prezentowanej m.in. przez Toma Narina i Michaela Hechtera; socjologiczno-kulturowej, eksponowanej w pracach Ernesta Gellnera; politycznej, widocznej w osiągnięciach Johna Breuilly, Anthony’ego Giddensa, Michaela Manna; ideologicznej, uprawianej przez Elie Kedourie’go; konstrukcjonistycznej, podkreślanej w badaniach Erica Hobsbawma, Benedicta Andersona. Wszystkie te odmiany modernistycznej teorii i metodologii zakładają, iż naród jest wytworem pierwotnej wobec niego ideologii nacjonalistycznej,… ”

    itd z przywolanego tekstu. Co ma piernik do wiatraka? W jkim stusunku sa te rozwlekle „dywagacje” do celu calego artykulu, ktory ma byc artykulem programowym lub przynamniej powaznycm przyczynkiem do ksztaltowania progamu polskiej partii narodowej?

    Wiem,ze niektore panie piszace na tej stronie poczuja sie do zywego dotkniete moim brakiem rewerencji dla ich faworytki, ale to sa sprawy powazne , tu chodzi o przyszlosc Narodu nie o bycie „pierwsza kobieta” w kosmosie na ksiezycu czy gdziekolwiek indziej. Kobiety maja w Polsce morze cale powaznych i wymagajacych heroizmu rzeczy do zrobienia, ale w tych sprawach, ktore im sa powierzone z samej natury a to jest w rodzeniu i wychowywaniu dzieci, a nie oddawaniu ich do zlobkow,przedszkoli itd., chlopcow na prawych, odwaznych i rozumnych Polakow, a dziewczynki na prawe matki Polki. W tym Polek nikt zastapic nie moze.

    Stp ks. kard. Wyszynski mowil,ze na to aby Polska odgrywala w Europie nalezna jej role, musi w niej mieszkac co najmniej 60 milionow POLAKOW.

  36. sam said

    Zgadzam sie z wypowiedziami Agi, Piotra i Feliksa.
    Uwazm ze Giertychowie sa nam Polakom potrzebni chociażby po to aby ujawnili sie ludzie ktorzy podaja sie za Polakow i Patriotow a nimi nie sa, a ktorzy pilnuja aby Polacy we wlasnym kraju sie nie zorganizowali i nie przejeli wladzy od Zydow, ktorzy rzadza Polakami z pomoca niektorych grup etnicznych np. Ukraincow.

    Podobna role papierka lakmusowego rozeznaniu sie kto jest wilkiem w owczej skorze w polskim Kosciele Katolickim spelnia idea Intronizacji Jezusa Chrystusa na Krola Polski. Po stosunku to tej idei mozna latwo rozeznac sie kto jest przebierancem, a kto autentycznym Pasterzem.

    LPR zniszczyly media w tym Radio Maryja (gdzie sa dzisiaj partie kanapowe)i Kaczynscy.
    Kto ma media i tajne sluzby ten ma wladze.

  37. PL said

    Z tego wynika, że aby zniszczyć „patriotów” Kaczorów i całe to ugrupowanie PiS-dzielców, warto jest ubrudzić się nawet współpracą z Platformą Oszustów?

    Oby nie stało się tak, że wprawdzie brud przylgnie, ale dobro z tego żadne nie wyniknie.

  38. feliks said

    do PL, skąd te informacje o współpracy z PO? już niestety sie ubrudzili współpracą(„współrządzeniem”) z PiS , z której żadne dobro nie wynikneło

  39. Idziemy Guła said

    „Co ma piernik do wiatraka”

    Brudzyński pono budował dom Giertychowi i doszło do sporów. Typowe. Co ma Brudzyński do teściowej, to mnie w ogóle nie interesuje na ten przykład, jak i budowa domu. Ich prywatna sprawa, żeby się rozliczyli.
    A może mnie się pod wpływem argumentacji Szanownych Państwa odmieni i zacznę również przekonywać do LPR, kładąc wszystko co nie wyszło, na karb młodości i głupoty (i już nie dociekając; co oni w tym sejmie robili, a nie dajmy na to w przedszkolu)

    Tyle tylko że;

    Od 13 marca, od godziny 15:27:32, trza było sprawdzić Panie Jacku, „wisi” tekst, na stronie Pro Polonii w której nic nie ma na tematy o których pisze Pan, Panie Jacku, ale w którym to tekście Brudzyński stawia zarzuty RG o malwersacje i to poważne…

    I co Szanowni Państwo na to.

    2010-03-13 15:27:32

    Marian Brudzyński: Nowe wątki w śledztwie wobec LPR

    Celowo jako fotkę, zamieszczam logo kojarzone z grupą Romana Giertycha. I choć dziś Liga powróciła do dawnego loga, kontrolę na nią mają ci sami ludzie, którzy dopuścili się łajdactw, na skalę dotąd niespotykaną w środowiskach katolicko-n

    Obiecałem podzielić się z Państwem kierunkiem wniosków, składanych przeze mnie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w toczącym się przeciwko Lidze Polskich Rodzin śledztwie. Wniosek taki złożę dopiero w poniedziałek. Wyszedł z tego sporej objętości raport. Prokuratura dotychczas, skłaniała się by śledztwo kwalifikować jako przestępstwo z art. 211 kk i choć to był oczywiście dobry trop, nie dotykał on sedna sprawy, a skazane zostałyby – może poza jednym wyjątkiem – niewiele mające do czynienia z całą sprawą osoby.

    Wydaje się, że nie będzie już można mówić o całej sprawie w sposób inny, jak tylko o, z wyrachowaniem zaplanowanym oszustwie. I nie są to bagatelne sumy. Wydatki bowiem KW LPR w 2005r wyniosły 15.881.817 mln zł… Patologia finansowo-prawna jest tak duża, że nie wiem za co brał pieniądze obecny wspólnik Kancelarii Adwokackiej Romana Giertycha, Tomasz Połetek odpowiadający za obsługę prawną KW LPR. A może podobne standardy obowiązywały również podczas kampanii wyborczej w 2007r, którą kierował kolejny partner w/w Kancelarii, Paweł Sulowski…? Sięgnąć pewnie warto i do kampanii KW Libertas, kierowanego tym razem m.in. przez… kierowcę/ochroniarza Romana Giertycha, Sebastiana Jarguta…

    Szukać dalej…? Jest tego bez liku… I tak chociażby Krzysztof Bosak jako pełnomocnik w Zielonej Górze zatwierdza faktury wystawione przez firmę swego ojca, Ryszarda Bosaka – a Szymona Pawłowskiego nadzoruje skarbnik Ligi, Wojciech Wierzejski – prywatnie szwagier p. Szymona… Inny przykład, to główny księgowy, Waldemar Styś(nie mylić z jego ojcem, też Waldemarem, który prowadził równolegle z synem księgowość naszym posłom i senatorom), którego Liga zatrudnia tuż przed rozpoczęciem kampanii wyborczej oraz pełnomocnik finansowy KW LPR, Katarzyna Kędzierska, osobista asystentka Romana Giertycha…

    A co powiedzieć o oświadczeniu, które składa nobliwie nazywany teraz MECENASEM, Roman Giertych wraz z Wojciechem Wierzejskim i Markiem Kotlinowskim, które jest fałszywe i skutkuje wyłudzeniem z budżetu państwa zwrotu kosztów za kampanię wyborczą w 2005r!!!

    Ja na dzień dzisiejszy nawet nie umiem ogarnąć całego łajdactwa… Nie mam wątpliwości, że dotychczasowe doniesienia „Naszego Dziennika” i „Gazety Wyborczej”, o defraudacjach finansowych w LPR, to maleńki „pikuś”. Przypomnę, co pisałem we wrześniu 2007r na wieść o powołaniu komitetu Liga Prawicy Rzeczypospolitej.

    (…)Sposób zarządzania partią, preferuje posłusznego i ubezwłasnowolnionego działacza, pozbawionego wolności intelektualnej i gotowego dla osiągnięcia politycznego celu, na robienie nawet najgorszych łajdactw. Na niespotykaną dotąd w polskim życiu politycznym skalę, w LPR funkcjonuje poza statutowy koteryjny „układ”, nepotyzm i korupcja polityczna. Zawłaszczone lub rozwiązane są struktury stronnictwa, a o pieniądzach z subwencji budżetowych, które mogłyby być wsparciem dla poświęcających się dla Ligi tysięcy działaczy, w sposób nieformalny decyduje kilku osobowa grupa najbliższych współpracowników Romana Giertycha.

    Z frakcją, która dziś stoi na czele Ligi, nie ma możliwości i szans, aby zabiegać o katolicki elektorat i zdobyć na nowo jego uznanie, a co za tym idzie odzyskać suwerenność polityczną i wewnętrzną dynamikę. Tych ludzi, w imię politycznego wyrachowania było stać na wyrzeczenie się i pogardę, dla naszego konserwatywno-narodowego dziedzictwa. (…)Będzie was ścigać prawo! Będzie was ścigać nasz żal, gorycz, poczucie osamotnienia i zdrady naszej idei. Dziś odpowiadacie już nie tylko przed nami, ale również przed działaczami i elektoratem Prawicy Rzeczypospolitej i Unii Polityki Realnej. Przy takim stężeniu kompromitujących was błędów w życiu publicznym i ciążących na wielu z was wykroczeniach natury moralnej i finansowej, staniecie się ciężarem, który przez waszą prywatę pogrąży te trzy integrujące się środowiska…

    Wydaje się więc, że począwszy od maja 2005r, za fasadą rzekomo katolickiego stronnictwa politycznego, oprócz powszechnie znanej buty, arogancji, kłamstw i prywaty, bezkarnie grasowała kilkunasto osobowa sitwa hochsztaplerów. Planując całe diaboliczne przedsięwzięcie, nie ustrzegli się na szczęście błędów. Z zapowiadanego przez Romana Giertycha pokazowego procesu nad jedną z partii politycznych, zapowiada się równie spektakularny sąd nad ludźmi, którzy bezlitośnie zadrwili z naszej nadziei na lepszą Polskę…

    Zdawałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakie teraz i w przyszłości będą stanowić ci ludzie dla środowisk o proweniencji patriotycznej. Po tym co oglądam, nie mam żadnej wątpliwości, że musieliśmy stać się politycznym bankrutem. Mówiłem o tym od dawna, choć czasem z poczucia bezsilności i ogólnego rozgoryczenia, nie brakowało w tych wystąpieniach niezdrowych emocji. Biorąc pod uwagę to, co przeszedłem przez ostatnie trzy lata, mam nadzieję, że dla tych emocji posiadam wystarczające usprawiedliwienie…

  40. sam said

    Brudzyński jest agentem tajnych sluzb.

  41. Idziemy Guła said

    No to na tyle Samie, jeżeli chodzi o PO-LPR.

  42. aga said

    ad.33
    Panie Lacoss dzięki.Cieszę się,ze powstala ta patriotyczna inicjatywa jak Przymierze Narodu Polskiego, w ktorym te dwie znakomite postacie :prof.Kozlowski i prof.Raźny współpracują.
    Oby tylko nie padli ofiara róznych mniej lub bardziej gułowatych agentow obcych wpływow.

  43. aga said

    ad.35
    Panie Jacku zaskoczył mnie Pan.Taki wnikliwy badacz i obserwator jak Pan,drobiazgowo analizujący rózne postawy i teksty ( dla mnie osobiście czasami dochodzący do absurdalnej granicy „dzielenia przysłowiowego włosa na czworo”)
    a tutaj dokonuje Pan tak powierzchownej oceny osoby Pani prof.Raźny.Na podtswie JEDNEGO ARTYKUŁU a raczej wyrwanego z kontekstu fragmentu.
    Myślę ,zę Pani Rażny na cos tak płytkiego nie zasługuje a jej dorobek jest dużo bogatszy.
    Swoją droga ,jeśli i Pan wskaże jakiegoś innego politologa – eksperta stosunkow wschodnich a jednoczesnie AUTENTYCZNEGO anie deklaratywnego i koniunkturalnego [patriote o zacięciu narodowym to chętnie poczytam .:)
    pozdrawiam

  44. aga said

    Myślę,że ma Pan rację Panie sam
    Wystarczy prześledzić jego portal propolonioa.pl
    dzisiaj jego poziom przedstawia się żałośnie.Bruudzyński zdązył wejśc w spory nawet ze współoragnizatorami tegoz portalu.Groząc im prokuratorami.,etc.ŻEby było juz wszystko jasne to niektorym nawet za rzekomo uprawiany antysemtyzm.
    Ostatnio odgrażal się procesami przeciwko Giertychom za jekis niezaplacone faktury a teraz za „ukradzione” logo.Kuriozalne co mu jeszcze podsuną.
    Coż śmieszny mały facecik o ego rozdętym a charyzmie muszki owocowki.Zaistnial dzięki Lidze a dzisiaj nie jest w stanie swtorzyć porzeciwwagi to zamiast zachowac się z godnością ,chce zaistniec przez plucie na nią.A fe. Niesmak i tyle.
    Zresztą można tylko ubolewać ,ze zarowno Liga jak i Samoobrona kiedy byli na fali brali w swoje szeregi takich osbnikow/osobniczki.Zamiast przeprowadzic ścislą selekcję jaką teraz słusznie sugeruje w wyborach na Prezia Wrzodak.

  45. aga said

    ad.21
    Ma Pan rację Piotrze. Tylko zastanawaim się czy my Polacy już mamy to pieniactwo we krwi tak nie do wyplenienia i dlatego chazarom tak latwo nas skłócać.A wiadomo gdzie tubylcy się kłócą ,tam im dobrze.U nas w Polsce im dobrze wyjatkowo.

  46. aga said

    bełkot Guły jest tak charakterystyczny ,ze nie pomoże mu ta kosmetyczna zmiana.Podczepianie się pod katol. pismo „Idziemy”…
    Guła uaktywnia się zawsze kiedy trzeba:
    – bronić piłsuda
    – bronic Pisuaru
    – atakowac narodowcow.nawet tak „marnych” jak RG.

    Jakie to znamienne dla pewnej nacji.

    Niech pan się zajmie Guło fikuśnymi jarmulkami swego pupila kaczora głupszego.A szczególnie tym z jakim upodobaniem on je nosi.co tez WYSOCE znamienne 😉

  47. aga said

    ad.Isreal
    Lepper mial o tyle latwiej,że nia mial w partii tylu pieniaczy co RG.

  48. Jacek said

    ad Aga # 43

    trafila Pani w sedno, zadnej wspolczesnaj takiej osoby wskazac nie moge. I o tym w taki czy inny sposob pisze. Nie politologa/lozki.

    Dziekuje za pochlebne slowa, pragne jednak zapewnic Pania,ze nie pisze dla efektow slownych. Jestesmy, jako narod, nie tylko my, ale, ze wzgledu na nasze usytuowanie i historie, szczgolnie my, odcieci od znajomosci sztuki uzywania pojec czyli myslenia, w przeciwienstwie do wyrazania emocji lub sloganow.To u nas obecnie glownie jest zasluga „kosciola posoborowego”. Ale to dluzsza sprawa. Co staram sie robic, to zwracac na to uwage na ile czas mi na to pozwala. Musimy odbudowac nasz narodowy obraz swiata od podstaw, od spraw i pojec niezbednych do zycia. Mysl jest bronia, zostalismy celowo rozbrojeni musimy sie na nowo uzbroic. Bez tego nawet Wiara Katolicka wiele nam pomoc nie moze bo ona tez wymaga myslenia.

    Sa na forum publicznym w Polsce ludzie, ktorzy jeszcze myslenie maja we krwi,chociaz ondosze wrazenie,ze stosuja je czesto dosyc intuicyjnie, naleza do nich (nie ustawiam w porzdku waznosci) red Michalkiewicz, prof. Jaroszynski, prof. Wolniewicz, do pewnego stopnia prof. Bartnik, sa inni ale nie tak wielu.

    Pani prof. Razny(?) do takich osob niestety nie nalezy. Nie opieram sie na jej jednej wypowiedzi, interesowalem sie jej wypowiedziami od lat, poniewaz wypowidala sie czesto „pod prad”, ale doszedlem do przekonania,ze niestety p.prof. tak naprawde nie ma glowy do tego o czym mowi. Zdarza sie to ludziom o najlepszych checiach i wyksztalceniu. A tekst, ktory przytaczam jest wazny i reoprezentatywny dla osoby pretendujacej do roli przywodczej lub tylko opiniotworczej dla polskiego ruchu narodowego. Bo jest to, w intencji i ze wzgledu na okolicznosci, tekst programowy.

    Serdecznie Pania pozdrawiam.

    PS dobre uzywanie pojec wymaga dokladnego rozpatrzenia znaczen i implikacji, to moze wydwac sie byc rozczepianiem wlasa nie tylko na czworo ale i na piecioro i wiecej ale niestety jest konieczne, zwlaszcza gdy nie mamy dobrze ustalonych pojec, albo wrecz mamy do czynienia z zafalszowaniem pojec.

  49. Idziemy Guła said

    Szczególnie tych kremlowskich agentów Pani Ago, rzecz jasna po lini na bazie i po korzeniach.

    Guła już kiedyś napisał że o pis nie musi kłopotać się, boć wbrew temu co stwierdził prezydent; „iż żadna siła polityczna pisu nie popiera”, wiadomym jest wszystkim, że jest jak najbardziej odwrotnie.

    Guła nie zamiaruje 🙂 trwonić głosów na malwersantów nawet gdyby podszywali się pod endeków, a nie jak Pani twierdzi mylnie Narodowców nawet i „marnych”. To na tyle.

    Mam nadzieję że zdjęcie nie tyle narodowca co jarmułki zostanie w końcu odnalezione i opublikowane. Guła ze zdziwieniem stwierdza iż na każdym znalezionym zdjęciu coś się czerni na potylicy narodowca, ale równie dobrze może to być ogon Kruka.

  50. Idziemy Guła said

    Chmarą do nowej konfederacji targowickiej…
    …jak prezydent z premierem.

    Może się na resztówkę załapiemy…

  51. Jacek said

    ad # 50:

    oto prof. Wolniewicz mowiacy inteligentnie PO POLSKU, byc moze jeden z ostatnich.

  52. Jacek said

    ad PL # 37

    Prosze Pana, podnosi Pan istotne zastrzezenie, ale

    1. my nie znamy wszystkich okolicznosci tej „wspolpracy”, wspolpracuje sie zawsze z konkretnymi ludzmi. Oczywiscie „mysliciele polscy” beda p. RG przedstawiac w jak najgorszym swietle. Im bardziej go jednak obrzydzaja tym bardziej mozemy przypuszczac,ze ma szanse na sukces;

    2. nawet pracujac w instytucji panstwowej i wielu prywatnych w Polsce „wspolpracuje sie” z PO;

    3. po ludzku rzecz biorac nie mozna odrzucic gnoju bez zabrudzenia obcasow, chodzi o to aby to byly obcasy i najlepiej od starych butow.

  53. aga said

    http://wierzejski.blog.onet.pl/Niemcow-diabli-wezma-ale-my-tu,2,ID402347175,n
    polecam Panstwu forum pod tym wpisem: tam jest pokaz jadu i nienawiści „wychowankow” Plugawego Jąkały i in. służb żydomasońskich.
    Nie potrzeba komentarza.

  54. aga said

    Panie Jacku z calym szcunkiem ale ks.prof.Bartnik wyczerpal temat unii już parę lat temu.teraz jak dla mnie pisze wciąż to samo,tylko w bardziej wystonowany sposób.Kilka lat temu to samo w bardziej wyrazisty i radykalny sposób je formulowal.Coż ale i Radio Miriam się zmieniło w międzyczasie.;)
    A Pan Michalkiewicz owszem dotyka odważnie pewnych tematow i też się nim onegdaj zachwyacalam / oczywiście podtrzymuję ze pioro felietonisty najlepsze/ale ,wybaczy pan ,już przestal mnie bawić jego prześmiewczy styl.Sytuacja jest zbyt poważna ,zeby wszystko fraszkami intetrpretować.
    Zaden z w/w nie jest politologiem ani badaczem stosunkow wschodnich.
    a z pozdrowieniami zalączam jedna z wypowiedzi, tej pani,która podobno nie wie o czym pisze,jak Pan się wyraził.Z prosba o konkretne dowody na to oskarżenie.

    Prof. Anna Raźny: Czy Rosja będzie z nami bronić krzyża?

    To pytanie musi sobie zadać każdy Polak, któremu leży na sercu przyszłość Polski i Europy. Bez chrześcijaństwa, którego najświętszym symbolem jest krzyż, przyszłość ta oznacza utratę tożsamości narodowej i kulturowej Polski, utratę tożsamości Europy. Truizmem jest tutaj przypomnienie, iż chrześcijaństwo utworzyło fundament owej tożsamości, umocniony grecką filozofią antyczną i prawem rzymskim.

    Najdoskonalszy przejaw jego połączenia z tymi dwoma ostatnimi czynnikami stanowi cywilizacja łacińska. Dała ona Europie i światu trzy związane z sobą kierunki rozwoju umożliwiające zarówno pojedynczej osobie, jak i społeczeństwom oraz narodom osiągnięcie harmonii i pełni. Są to: personalizm, promujący wolność i godność osoby oraz prawo podmiotowe; dobro wspólne w znaczeniu, które nadał temu pojęciu – nawiązując do Arystotelesa – św. Tomasz z Akwinu; solidaryzm, stanowiący sposób konstytuowania relacji międzyosobowych oraz regulowania napięć i dysproporcji społecznych. Dzięki tym wartościom cywilizacja łacińska stała się podstawą i jedyną gwarancją praw człowieka. Jej naruszenie oznacza transformację praw, zmianę celu i sensu ich istnienia.

    Na naszych oczach dokonuje się od pewnego czasu wewnętrzna ich przemiana, spowodowana zanegowaniem cywilizacji łacińskiej i jednoczesnym odrzuceniem jej duchowej siły – chrześcijaństwa. W konsekwencji osławione prawa przestały służyć ludziom, stały się natomiast elementem walki politycznej, a nade wszystko instrumentem światowych trendów i ideologii. Wykorzystywane są nade wszystko przez ideologów globalizmu politycznego, gospodarczego, ekonomicznego, kulturowego, stosujących wyrafinowane techniki manipulacji i perswazji, upowszechniane przez media. Przodują pod tym względem Stany Zjednoczone, odwołujące się w swej globalnej polityce i towarzyszących jej wojnach prewencyjnych nie tylko do praw człowieka, ale również do demokratyzacji świata. Prawa człowieka są wykorzystywane również w procesie ujednolicania rynków, znoszenia barier w handlu międzynarodowym, w kształtowaniu globalnego przekazu informacji, w umasowieniu migracji, komercjalizacji dóbr o charakterze duchowym, upowszechnieniu ideologii konsumeryzmu (makdonaldyzacja społeczeństwa). Wystarczy w tym miejscu przypomnieć czołowe podmioty tych procesów – instytucje światowe, działające wbrew podstawowym zasadom cywilizacji łacińskiej: Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Światową Organizację Handlu. Są one ośrodkami kształtowania nowego ładu planetarnego, którego celem jest utworzenie jednolitego organizmu kierującego światem (rządu) i ponadnarodowego, multikulturowego społeczeństwa, stanowiącego zbiorowisko anonimowych, pozbawionych jakichkolwiek właściwości jednostek. Współczesne megatrendy i ideologie światowe powodują rozpad państw i wspólnot narodowych, zanik tożsamości narodowej, dezintegrację społeczną i osobową, konflikty etniczne i rasowe, separatyzmy, zanik kultury narodowej i lokalnej, wzrost bezrobocia, dysproporcje kapitałowe, pauperyzację rozwijających się społeczeństw.

    Europa mogłaby się temu oprzeć, stawiając czoła ideowym podstawom negatywnych trendów – fanatyzmowi politycznej poprawności, skrajnemu liberalizmowi i kulturze postmodernizmu – promujących antywartości, wojujący ateizm, walkę z chrześcijaństwem. Mogłaby uratować siebie przed cywilizacyjnym unicestwieniem, podejmując swoje duchowe dziedzictwo i sięgając do swych religijnych korzeni. Tymczasem jej najważniejszy i najsilniejszy podmiot polityczny – Unia Europejska – nie tylko nie czyni tego, ale wydaje wojnę chrześcijaństwu. Pierwszym etapem tej wojny jest rozpoczęta walka z krzyżem. Jej fundament prawny stanowi przyjęty przez wszystkie państwa członkowskie Unii Traktat Lizboński, odrzucający odwołanie do Boga i wartości chrześcijańskich. Sejm RP, godząc się na Traktat, a Prezydent Lech Kaczyński, podpisując go, wzięli na siebie polityczną i moralną odpowiedzialność za sankcjonowanie walki z chrześcijaństwem i kształtowanie odciętej od przeszłości Europy. Podjęta w Unii walka z krzyżem stanowi wyzwanie nie tylko dla każdego katolika, ale również chrześcijanina. W obronie krzyża nie powinno nas nic dzielić – ani różnice konfesyjne, dogmatyczne i eklezjologiczne, ani narodowościowe. Europa potrzebuje naszej chrześcijańskiej jedności w obronie krzyża, a więc również jedności polskich katolików i rosyjskich prawosławnych. Wspólna obrona krzyża jest nie tylko możliwa, ale wręcz konieczna. Ona też może stanowić najważniejszy krok w kierunku pojednania naszych narodów. Jest to zadanie, które powinniśmy podjąć. Nasz rzekomo największy sojusznik – Stany Zjednoczone – nie jest zainteresowany umocnieniem Europy i jej odrodzeniem religijnym. Przeciwnie, łatwiej mu będzie nadal nad dominować nad nią rozbitą duchowo, pozbawioną silnego fundamentu aksjologicznego, cofającą się przed napierającym islamem. To supermocarstwo światowe, wykorzystujące dla swego globalizmu ideę demokratyzacji świata oraz ideę obrony praw człowieka jest głuche, gdy są one łamane w odniesieniu do chrześcijan, gdy ich tysiące są każdego roku zabijane z powodu nienawiści religijnej.

    Stany Zjednoczone, niezależnie od tego czy rządzą nimi demokraci, czy konserwatyści nie są sojusznikami chrześcijaństwa ani w Europie, ani w świecie. Sojusznikiem może być Rosja, która przestała być stolicą światowego ateizmu i powróciła do prawosławia oraz jego wartości. Pod warunkiem, że odrzuci kuszącą ją na nowo ideę Moskwy Trzeciego Rzymu, konfliktującą ją z Watykanem, ale nade wszystko wykorzystywaną w przeszłości dla celów czysto imperialnych. Przewodnikiem na drodze zbliżenia polskich katolików i prawosławnych rosyjskich powinien być Benedykt XVI, który zaangażował się mocno i skutecznie w autentyczny dialog miedzy Kościołem Katolickim i Cerkwią Rosyjską. Dobrym znakiem dla pojednania religijnego i narodowego powinny być znaczące wydarzenia, zainspirowane przez stronę rosyjską. Nade wszystko przemilczana przez polskie media wizyta w Częstochowie delegacji mnichów prawosławnych z klasztoru pod Ostaszkowem, jaka miała miejsce w dniach 26-28 września 2009 roku. Mnisi odebrali na Jasnej Górze kopię obrazu Madonny Częstochowskiej, którą mają umieścić we wznoszonej na terenie ich klasztoru kaplicy ku czci Matki Bożej i dla upamiętnienia polskich jeńców wojennych, więzionych tutaj w czasie II wojny światowej, zamordowanych w Twerze i pochowanych w Miednoje. Równie znaczącym wydarzeniem była wizyta, jaką złożył 28 stycznia br. sekretarzowi generalnemu Konferencji Episkopatu Polski, biskupowi Stanisławowi Budzikowi, igumen Filip Riabik, zastępca arcybiskupa Hilariona Ałfiejewa, przewodniczącego Wydziału Stosunków Zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego. Celem wizyty była potrzeba chrześcijańskiego świadectwa we współczesnym świecie oraz omówienie relacji między Kościołem Katolickim w Polsce i Cerkwią Prawosławną w Rosji. Jest więc przygotowywany grunt do wspólnego działania. Gorzej ze świadomością potrzeby takiego działania, zarówno w Polsce, jak i w Rosji. Przygotowanie świadomości polskiego i rosyjskiego społeczeństwa mogą utrudniać nie tylko politycy, ale również środowiska opiniotwórcze i media – w ogromnej mierze podlegające politycznej poprawności, nie zainteresowane przyszłością cywilizacyjną i duchową Europy, popierające zachodzące w niej negatywne procesy. W Polsce wspólną z rosyjskimi prawosławnymi obronę zwalczanego w Europie krzyża utrudniać będą nie tylko fanatyczni zwolennicy obecnego kształtu Unii Europejskiej oraz jej ustawy zasadniczej – Traktatu Lizbońskiego – ale również silne lobby amerykańskie, które kreuje naszą politykę wobec Rosji. Politykę transatlantycką, antyrosyjską. Taki charakter będzie ona miała tak długo, jak długo będą się z nim zgadzali polscy katolicy. Stanęli bowiem przed następującą alternatywą: albo będą nadal godzić się na dyktat Brukselii Waszyngtonu w sprawach religii, albo pójdą za Ojcem Świętym i głosem sumienia, które podpowiada wspólną z Rosją obronę krzyża w Europie i świecie.

  55. Idziemy Guła said

    Niechaj cała wina będzie na jednej głowie.

    Zarzut Pana Brudzyńskiego, oficjalny, jest na tyle poważny ze nie da się przejść pomimo, obok, i robić „swoje”.

    RG bez wyjaśnienia tego zarzutu nie powinien niczego nowego poczynać, nawet pod skrzydłami, a nawet tym bardziej, PO.
    A już na pewno kandydować, o zgrozo, na państwowy jakikolwiek, etat.

    Guła patrzy i nie wierzy. Nie, to niemożliwe…

    O ile falanga zamiaruje 🙂 przeć do przodu to o intronizacji Jezusa Chrystusa niechaj nie wspominają.
    Nie życzę sobie…

  56. Jacek said

    PS do #48

    Pani Ago,

    mam chwile czasu wiec dodam tu, ze kiedy rzeczony tekst p. prof. sie ukazal mialem zamiar napisac na jego temat. Poniewaz jest zaskakujaco slaby na poziomie gimnazjalnym, nie przesadzam. Osoba rozumujaca na pewnym poziomie nawet w mniej udanym tekstcie jednak ten poziom w podstawowy sposob zachowuje. Dlatego uwazam ten tekst za jak najbardziej miarodajny.

    Poprzednio raczej uwazalem p. prof za tak przejeta swym tematem (syndrom „najlepszej uczennicy”), ze wpadajaca w czasami w rusofilie. Co oczywiscie nie swiadczy o trzezwym osadzie, a sugeruje raczej brak podstaw, u osoby zajmujacej takie stanowisko, do przeprowadzenia takego osadu. Ale w stosunku do takiej mojej opinii tekst programowy p. prof. jest jak mowie zaskakujaco slaby. Moje obawy co do substancji reprezentowanej przez p. prof. potwierdzily sie bardzo znaczaco in minus.

    Dlaczego na to zwracam uwage, poniewaz aktywnosc p. prof. w ruchu narodowym, przy jej raczej wyraznych ambicjach, moze okazac sie bardzo dla tego ruchu niekorzystna. A moze nabierac znaczenia z wielu wzgledow, w istocie infantylnych, glownie: tzw. babskiej „solidarnosci” (na takiej solidarnosci agenci- mezczyzni stworzyli ruch feministyczny i doprowadzili kobiety do masowej degradacji lacznie z aborcja),i koninkturalnego „podpierania sie” kobietami przez mezczyzn , te dwa czynniki w sosie poprawnosci politycznej daja czysta trucizne.

  57. Julka said

    ad/55
    Jakoś podejrzliwie oceniam te donosy Brudzyńskiego. Skoro miał wiedzę o malwersacjach i fałszowaniu faktur w 2005roku, to na co czekał? Wówczas mu to nie przeszkadzało? I dlaczego to publicznie roztrząsa przed zajęciem stanowiska przez adresatów donosów. Na swoim blogu publikuje wykrochmalony list również do Tuska, jako tego sprawiedliwego od rozsądzania R.Giertycha. Tuskowy rząd zrobił przekręt z przemysłem stoczniowym Polski, cóż wobec tego znaczą jakieś faktury wewnątrzpartyjne, o ile rzeczywiście ktoś je fałszował.Brudzyński nie umie oddzielić ziarna od plew (pis z powodu nieprawidłowości w rządzeniu się finansami partii oraz w związku z tym realną perspektywą nieprzydzielenia tych środków z budżetu, wcześniej zarządził wybory-taki powód podał Macierewicz w RM), za pomocą takich „pożytecznych”ludzi uny zawsze wychodzą na swoje.

  58. Jacek said

    ad Aga #54

    Pani Ago, dla wyjasnienia, napisalem powyzsze PS nie widzac Pani tekstu pod #54.

    Jezeli chodzi o podane przyklady panow piszacych lub mowiacych z wprawnym uzyciem aparatu pojeciowego, to chodzi wlasnie o wprawne uzycie tego aparatu, nie tresc czy forme ich wypowiedzi. I chodzi o wypowiedzi czy teksty porownywalne do tekstow czy wypowiedzi p. profesor, ktorymi tu sie zajmujemy. Nie chodzi zas o zachwyty. Analiza wystapien tych Panow bylaby bardzo inetersujaca ale tez wymagajaca czasu.

    Pragne tylko zwrocic Pani uwage,ze p. Michalkiewicz porusza sie w swych felietonach w rodzaju literackim wzorowanym na dyskursie slownym,dyskursie, ktory jest juz w Polsce prawie zapomniany, a byl bardzo rozwiniety w Polsce srodkowo wschodniej. Na takim dyskursie wzorowali sie np Wankowicz,Kisiel, a przed nimi Sienkiewicz ustami Zagloby. Ja ludzi, ktorzy to potrafili robic przy stole a vista jeszcze mialem szczescie slyszec. P. Michalkiewicz jest mistrzem tego rodzaju, czasami wirtuozem, potrafi pokazac swa erudycje, a przypieprza i przysala (swoje slowne potrawy oczywiscie, bo jakzeby inaczej) nie tracac a dodajac do precyzji z jaka pisze. Potrafi jednak zmienic swoj rodzaj wypowiedzi i pokazac,ze nalezy w rozumowniu do wagi znacznie ciezszej niz niektorym na pdstawie zartobliwego czy kpiacego tonu jego feleitonow moze sie wydawac, ze nalezy. Przyklad tego rodzaju moze Pani znalezc pod #12 powyzej. To nie znaczy,ze sie z p. Michalkiewiczem we wszystkim zgadzam, sa rzeczy, w ktorych sie z nim mocno nie zgadzam, ale to i przyczyny tego stanu rzeczy to inna sprawa.

    Niestety w tej wypowiedzi nie moge zajac sie prztoczonym przez Pania tekstem p. prof. ze wzledu na pozna juz pore. Ni moge tez obiecac, ze uczynie to jutro. Jednakze, z pewnoscia napisze maja ocene tego tesktu ponizej, jezeli Pan Bog pozwoli, w ciagu kilku nastepnych dni.

  59. Guła, idziemy... said

    PiS ustąpił miejsca PO bo przyszła pora na poczynania które przejął rząd PO. To opinia Guły oczywiście. I niewiele to ma wspólnego z „przystawkami”. Te przystawki są potrzebne tylko i wyłącznie do mityngów które rozgrywane są raz na cztery lata i rzecz jasna pacyfikowania ambicji tubylców.

    Znaczy to, że tym razem prezydentować nam będzie, ktoś z PO 🙂 a rządzić PiS.
    mam tego powyżej dziurek od kataru – i uważam ze przyszła pora na „fakturowanie”

    Znów zmienię nick, tym razem na mniej ambitny 🙂

  60. aga said

    http://r-golis.blog.onet.pl/Postawic-Romana-Giertycha-prze,2,ID402552776,n

  61. aga said

    Panie Jacku,
    P/oskarżenie o rusofilię zupelnie mnie do Pana rozczarowuje. jest tak wyświechtany i naduzywany chwyt lewactwa ,ze zstanawai mnie czy zywi Pan niechęć do mysli narodowej czy do Pani profesor,chociazby z tego powodu,że jest kobieta / bo z pana tekstu tez mozna takie wrażenie odniść/a bije na glowę większość tzw. politykierow z twz.prawej strony.

    Czy uczestniczyl Pan w ogóle w jakims spotkaniu z Pania Raźny?Kiedys bywala w RM i coz ja i moje skromne zdanie ale większośc osób ,ktore znam i poważam miało jak najbradziej pozytywne oceny do jej wystapień.Ale widocznie wszyscy jestesmy poniżej gimnazjum:)

    Czy Panu jest znana w ogole mysl narodowa?

    …)Niewola wychowuje niewolników. Niewolnicy bywają albo ulegli i posłuszni, albo zbuntowani. Zbuntowani umieją tylko szukać zemsty na swych panach, ale ani walczyć o wolność, ani żyć w wolności nie umieją; pozostają zawsze niewolnikami. W naszym kraju niewola tak długo trwała i tak była ciężka, że wytworzyła liczne zastępy niewolników — i uległych, i zbuntowanych. Iluż to mieliśmy ludzi, co umieją się tylko kłaniać, tylko szukać łaski czy to u jednego pana, czy u innego, który na jego miejsce przyszedł! Ilu takich, co się zaprzęgali do służby innemu panu, żeby się zemścić na poprzednim! Ilu wreszcie, którzy nie umieli myśleć o Polsce, jeno o tym, jakby Moskalom zaszkodzić! Wszystko ta niewolnicy, mniejsza o to, że w połowie zbuntowani. I, jako niewolnicy, nie byli zdolni do tworzenia wolnej Polski.

    Nie lekceważyłem sobie tej psychologii, wiedziałem, że walka z nią będzie bardzo ciężka. Przewidywałem, że i na swoich, na towarzyszy pracy, nie zawsze można będzie liczyć, że w chwilach większej próby zabraknie im odwagi do przeciwstawienia się psychice środowiska. Ale trzeba było iść naprzód, bo czasu do stracenia nie było. Trzeba było krok za krokiem robić wyłomy w zakorzenionym sposobie politycznego myślenia, o ile je można było nazwać politycznym; trzeba było po zdobyciu jednej pozycji sięgać natychmiast po drugą, bo życie nie czekało, wypadki zaczęły iść szybko jedne po drugich. Wywoływało to niezadowolenie nawet wielu ludzi we własnych szeregach, którzy narzekali, że nie ma czasu należycie przetrwać jednego, a już się im coś nowego podaje, że w tym pędzie naprzód nie ma chwili odpoczynku. Wywoływało też odszczepieństwa — i ze zwolenników robili się najzaciętsi przeciwnicy.

    Walkę o organizację myśli politycznej kraju zaostrzał niepomiernie udział w niej żydów, zwłaszcza tych żydów, którzy przemawiali jako Polacy. Żydzi mieli swoje porachunki z Rosją i pragnęli przede wszystkim jej zniszczenia, co nas zresztą wcale nie dziwiło. Ale te porachunki nas nie obchodziły — myśmy mieli przed oczyma sprawę polską, a nie żydowską. Oni wszakże nie chcieli dopuścić do tego, żeby Polacy mieli swoją politykę polską, nie liczącą się z celami żydowskimi, i używali wszystkich swoich wpływów — a mieli niemałe w różnych obozach polskich — żeby nas zwalczać, żeby plany nasze unicestwić.

    Widzieliśmy, że jeżeli się wpływu żydowskiego na myśl polską nie złamie, będziemy musieli przegrać — jeszcze raz przegrać Polskę.

    To nas zmusiło do uzupełnienia naszej polityki akcją przeciwżydowską, jakkolwiek zdawaliśmy sobie sprawę z tego, co to znaczy w dzisiejszych czasach — nietrudno było widzieć, że to prostuje naszą politykę wewnątrz, ale ją na zewnątrz komplikuje. Jednak bez tego bylibyśmy nie zdołali polityki naszej zorganizować i nie mielibyśmy dziś Polski, a przynajmniej takiej, jaką mamy.

    Był jeszcze jeden czynnik, z naszą polityką walczący, potężny, jakkolwiek dla szerokiego ogółu niewidoczny. Były to wpływy niemieckie w Polsce, nie tak silne jak w Rosji, niemniej przeto trudne do zwalczenia, nie dające się usunąć.

    Wreszcie, do największych przeszkód, jakie ta nowa myśl polityczna spotykała na swej drodze, należał kierunek polityczny, który w okresie popowstaniowym nabrał w Polsce dużego wpływu, kierunek nazwany „ugodowym”.4 Skupiał on ludzi posiadających pewną kulturę polityczną, rozporządzających sporymi środkami i mających stosunki poza krajem, ludzi mogących oddać niemałe usługi polityce polskiej. Ale kierunek ten wyrzekał się polityki ogólnopolskiej.

    calośc:http://www.polonica.net/Odbudowanie_Panstwa_RDmowski.htm

  62. Brat Dioskur said

    Stare wraca!Od tygodnia na wszystkich lewackich portalach ma miejsce iscie orwellowska „godzina nienawisci „ skierowana przeciwko Giertychowi i jak widac fala dotarla juz tutaj ,aczkolwiek w nieco zniuansowanej formie,co jest o tyle dziwne ,ze nigdy bym nie posadzal piszacych tutaj o …udeckie konekcje!Bowiem tylko udeckie upiory z przerazeniem reaguja na powrot wnuka Wielkiego Jedrzeja na scene polityczna….a przeciez nie dysponuje on ani rozlicznymi tytulami prasowymi czy stacjami TV ,ktore moglyby zawrocic biednych wyborcow z manowcow POPiSu czy SLD , nie stoja tez do jego dyspozycji „nieznani sprawcy” o protektorach z wiezowcow Manhnattanu juz nie mowiac a jednak panika jest wszechogarniajaca. Internet mozna sobie podarowac …ten dociera raptem do 20% potencjalnych wyborcow.Nie potrzeba byc znawca Clausewitza czy Talleyranda zeby wiedziec iz w polityce nie licza sie sympatie tylko interesy…,jezeli wiec w interesie LPR-u (czytaj :polskiej racji stanu) lezy „flirtowanie z PO” czy zajmowanie takiego lub innego stanowiska w kwestii kulisow „wspolpracy”z PiS ,ktore dwa lata przez wrodzona narodowcom przyzwoitosc ukrywano ,to przeciez stoi za tym ranga wicepremiera i trzy ministerstwa ugrupowania ,ktore w wyborach przyszlo na 5 miejscu!Tutaj sam Bismarck musialby sie Romanowi gleboko do pasa klaniac! I w tym tez kontekscie trzeba ujmowac caloksztalt posuniec Giertycha i nie pojekiwac,ze gdzies tam w terenie ,rzadzacym sie zreszta swoimi prawami –powstala z czysto taktycznych przyczyn ,jakas koalicja LPR-u i PO. Jak to mowia ”nie boj zaby”,…..wnuk Jedrzeja wie co robi! Wszyscy mamy swiezo w pamieci jak pewne ambasady domagaly sie zdymisjonowania Giertycha ze stanowiska wicepremiera, na pochyle drzewo kazda koza skacze… .„Pupilkiem” obcych dyplomatow Roman wiec nie byl….a jezeli prawda jest ,ze zdolal on GazWyb tak wykolowac ,ze ta poparla LPR w wyborach samorzadowych ,to wspomniany wczesniej Bismarck powienien juz pasc przed nim na kolana,ba…. nawet polozyc sie plackiem !Nalezy pamietac ,ze Narodowcy poraz pierwszy od ponad 81 lat znowu zasiedli w lawach rzadowych i cala Prawa Polska powinna stac murem za LPR…. tylko uzyteczni idioci moga zadac ,zeby Giertych popelnil sepuku…. i moze wszyscy ci ,ktorzy tak wyrzucaja Romanowi obecnosc w Jedwabnem czy taktyczna deklaracje odnosnie czlonkowstwa Dmowskiego w LPR wezma pod uwage prosty fakt ,ze „uny”nie daly sie nabrac na te sztuczki i Braciszkowie dokonczyly ,moze nawet wczesniej powierzonego im wczesniej zadania rozwiazujac Sejm i otwierajac tym samym droge do wladzy PO!

  63. Marucha said

    Czy można mieć zaufanie do polityka, który z partii o 20% poparciu wśród Polaków robi wkrótce kanapę, nie wchodzącą do parlamentu?

    Owszem, nadal uważam, że LPR był/jest jedyną partią reprezentującą polski naród i nadal uważam, że Roman Giertych był najlepszym ministrem edukacji po 1945 roku. Czy jednak sprawdził się jako przywódca partii? Proszę sobie odpowiedzieć samemu.

  64. Isreal said

    ad63
    polecam Gospodarzowi polityków i partie , które potrafią łapać po kilkadziesiąt procent i na nie zlać swoją sympatię i zaufanie. Są takie, które rotują sie w nieskończoność i po tyłach w wyborach odradzają się i łapią nawet do 50% poparcie i te polecam – satysfakcja gwarantowana. Z tych samych powodów, z których RG i LPR przepadł, a raczej z tego samego powodu. Rządy dusz są jednym przychylne (sobie), innym mniej, a jeszcze innym wcale. Wydawało mi się przez „chwilę”, że Szanowny Gajowy o tym wie doskonale.
    Odczarowanie postępuje co na pewno Gospodarza itp. nie zmartwi wcale, a może i ucieszy.
    Co do zaufania, sobie nie ufam co dopiero innym, ale czasem (?) musimy zdać się na innych, choć to zwykle zło konieczne. Ale nagadałem. Uff!

  65. Toronto said

    Ad6
    Roman Giertych to „szmata” i dowody podalem na forum PRAWY.PL ponad 2 lata temu.
    Wiecej do powiedzenia na ten temat ma Z.Wrzodak – vide strony:
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=33&pid=1234
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=33&pid=1341
    etc.

  66. aga said

    Do 2 blędow wymienionych przez P. Jacka dorzucialbym jeszcze kilka Ale czy to ma znaczenier? Szumowiny,ktore rządza Polską popełniają ich umyslnie tysiące i media dają im przyklask.Czy Pan Gajowy tego nie widzi?
    A z tych 20% to zjechal kiedy sttracił poparcie RM. Bo i te 20 % to zaistniały przed wyborami do europarlamentu ,kiedy Radio było antyunijne.Bo to byl i jest głownie ten antyunijny elektorat.A potem nagle niezrozumiala wolta tego medium.Ktos napisał ,ze anglosaska masoneria przywolala do porzaądku. Nawet artykuł ks.prof.Bartnika gdzie nawoływal on wyraźnie w pewnym okresie do głosowania na LPR zostal w radio zmodyfikowany. I tak samo same się zmodyfikowaly te procenty.Skoro o.Rydzyk połozył Lige na katafalku…tak jakby nie po Bożemu…ale procenty spadły w dół.

  67. Marucha said

    Pani Ago, nie zwalczam Romana Giertycha mimo wielkiego doń rozczarowania.
    Zobaczymy, co przyniesie czas.

  68. aga said

    Zgadzam się Panie Gajowy,nie uwazam ,ze Pan go zwalcza.Tylko może za ciut ostro krytykuje.A w byłej KPR jest więcej osob,ktore zasługiwałyby na ostry osąd.ktorym bardziej zależalo na stlcu poselskim ,niz na narodwoej polityce / Sobecka,Kowalski i ta grupka zdrajcow czy uciekinierow do PiS.Mieli byc skuteczni stworzyc jakies narodowe koło ,etc.I co ? Nic nie słychąc ,proćz jakiegos cichego chrzaknięcia od czasu do czasu w mysli polskiej.
    Ja teZ się rozaczarowalam do wielu osob ,niby narodowo myslących.ale przyznam,ze najbardziej do o.Rydzyka.
    Gdyby po prawdziwej prawej stronie pojawil się ktos kto porwie za soba narod to dla mnie niekoniecznie to musi byc RG.Ale z żalem stwierdzam,ze narazie się taki nie pojawil.A tylko jacys byli czlonkowie LPR,ktory próbuja cos tam tworzyc a konczy się kanapą i ujadaniem na bylego wodza.I stąd może ten sentyment,bo w ogole to nie wydaje mi się,zeby RG wrocił do polityki.Ma więkśzy spokój i większa kasę,więc po co?
    A co do innych potencjalnych przywodcow to i tak bez mediów to jest tzw. kicha.
    pozdrawiam

  69. Marucha said

    Fatalnie wygląda sprawa jakichkolwiek partii narodowych w Polsce.

    Wytłumaczenie może być, moim zdaniem, tylko jedno: w chwili obecnej Polacy nie stanowią narodu, nie mają poczucia wspólnoty (może z wyjątkiem jakichś wydarzeń sportowych), obchodzi ich jedynie własny los i los najbliższej rodziny. Dlatego nie jest im potrzebny żaden ruch narodowy.
    Podobnie jak w kraju bez rolników nikt nie potrzebuje partii chłopskiej.

  70. Wysłuchałem tego kuriozalnego wystąpienia Wolniewicza.
    No cóż, paranoja ima się również profesorskich głów.
    Najbardziej przykre jest to, że człowiek o takiej – dość przecież wysokiej intgeligencj – może skończyć wygłaszając takie głupstwa.

  71. Może rzezczywiście, gdyby ludzi obchodził tylko „ich własny los i los najbliższej rodziny”, to nie działyby się na świecie takie horrenda.
    Ludzi, niestety, obchodzą także.. losy całej ludzkości i świetlane cele ducha historii… np.

  72. Isreal said

    ad 69
    „naród łasy na frykasy…..”
    I tu zgoda z Gospodarzem, nie ma poczucia wspólnoty narodowej.
    „……. zostali mali Polacy…”. Oczywiście w masie, a to liczba decyduje.

  73. aga said

    Obserwując scenę polityczną w Polsce, zauważyłem, że dziennikarze, którzy mnie zawsze zwalczali, stali się słynni i bogaci. Historia ostatnich 20 lat pokazuje, że można było zrobić dobrą karierę na tendencyjnym szkalowaniu mojej osoby. Niektórzy robią to do dzisiaj.
    Jedna z “moich” paszkwilantek, Żydówka Anne Applebaum, już w 1990 roku publikowała o mnie obrzydliwe teksty w skrajnie konserwatywnej amerykańskiej prasie. To samo po angielsku i po polsku pisał jej mąż Radek Sikorski, były dziennikarz, który zrobił karierę w polityce. Radek robi teraz podchody na stanowisko prezydenta RP, a jego żona Applebaum obiecuje, że przestanie pisać tendencyjne teksty dla amerykańskiej prasy, kiedy zostanie Pierwszą Damą w Polsce. Wiadomo, że Pierwszej Damie nie wypada pisać paszkwili. Może to zlecić innym osobom.
    W 90 roku atakowali mnie tacy dziennikarze, jak Daniel Passent i Jarosław Gugała, którzy dostali stanowiska ambasadorów RP w Argentynie i w Urugwaju. Dziennikarz Krzysztof Kasprzyk za swój udział w książce “Śladami Stana Tymińskiego” był konsulem w Vancouverze, Los Angeles i Nowym Jorku. Piotr Najsztub dostał miesięcznik “Przekrój” oraz programy publicystyczne w TVP, a jego szef Adam Michnik został niekwestionowanym królem żydowskiego “Salonu”. Monika Olejnik oraz Tomasz Lis do tej pory dostają najwyższe pensje w telewizji. Nawet Anita Gargas, którą znałem jako przymierającą głodem młodą emigrantkę w Toronto i pożyczałem jej pieniądze na przeżycie, paszkwilowała mnie w 90 roku, teraz jest szefem publicystyki w TVP. Śp. dziennikarz Roman Samsel, którego kiedyś zatrudniłem do edycji mojej książki “Święte psy”, napisał na mój temat kilka książkowych paszkwili i jeździł z nimi do szkół średnich w całej Polsce, aby osobiście niszczyć moją reputację. Zmarł w wielkich cierpieniach na raka dwunastnicy.
    Lista “moich” paszkwilantów jest bardzo długa i nie jest to miejsce na jej publikację, a więc dałem tylko kilka przykładów, że szkalowanie Tymińskiego okazało się działalnością bardzo korzystną dla wielu dziennikarzy. Notabene przez ostatnie 20 lat jestem w Polsce pod ścisłą cenzurą – nikt w Kraju nie opublikuje moich tekstów, a więc nie mam możliwości obrony. Pewnie z obawy, aby nie zdewaluować wartości tych wydumanych paszkwili.
    Zawsze byłem zdumiony, z jak wielkim zacięciem byłem kłamliwie atakowany przez obcych mi ludzi. Jest to swego rodzaju komplement, że poświęcili mi tyle uwagi, ryzykując przez pisanie potwornych kłamstw swoją reputację. Atakowano mnie głównie za to, że odważyłem się bronić Polaków skazanych na biedę przez mafijno-polityczny układ “okrągłego stołu”, oraz za to że w 1990 roku zdobyłem poparcie milionów Polaków, którzy po 8 tygodniach morderczej kampanii wyborczej wybrali mnie na stanowisko swego prezydenta. Tyle, że na koniec “dopasowano” wynik wyborów na korzyść Lecha Wałęsy. Byłbym wtedy waszym prezydentem, gdyby nie dorzucono kartek do urn w dużych miastach wojewódzkich, gdzie “układ” miał swoich ludzi. Po sfałszowanych wyborach byłem brutalnie porzucony przez własny elektorat na pożarcie zjadliwych paszkwilantów, którzy dalej rzucali się na mnie jak wściekłe psy. Czarne chmury zebrały się wtedy nad Polską i wiszą nad krajem do tej pory. A byliśmy tak blisko zwycięstwa i udało nam się obalić wrogi nam antypolski rząd Tadeusza Mazowieckiego. Mimo że prawdziwy wynik wyborów przyhamował socjopatyczne reformy Leszka Balcerowicza, to wszystko poszło na marne, bo dziś Polską rządzi haniebny układ PO-PiS.
    W 1991 roku sfałszowano wybory, utrącając większość Partii X za domniemane podrabianie podpisów koniecznych do rejestracji kandydatów, ale bez podania żadnych dowodów. Pamiętam, z jaką radością moi paszkwilanci jednostronnie opisywali ten incydent w prasie krajowej i zagranicznej. Niedługo potem śp. Mieczysław Bareja, przewodniczący Komisji Wyborczej w Warszawie, który nas świadomie utrącił z wyborów, umarł na atak serca jako potwierdzony współpracownik SB w czasie swojej własnej rozprawy lustracyjnej.
    Piszę ten tekst jako przestrogę, że jeśli kiedyś w przyszłości znajdzie się prawy Polak, który odważy się ostro zawalczyć o wasz los, to znowu potężna grupa paszkwilantów będzie go niszczyła na wszelkie sposoby w zamian za zaszczyty i pieniądze. Będą oni nagradzani przez poprzednich paszkwilantów, którzy już sławę i stanowiska zdobyli haniebnym szkalowaniem.
    Taka sytuacja będzie trwała, dokąd każdy Polak nie zrozumie, że kiedy niszczą jego lidera, który reprezentuje jego interesy na scenie politycznej, to on sam jest celem ataku – to on jest niszczony. W czasie wojny, a taką dziwną wojnę niestety mamy w naszym kraju, najważniejsze jest zniszczenie strategicznego dowództwa. Potem już łatwo zwyciężyć i rozproszyć żołnierzy. Nie jest to tajemnica, że ludźmi, którzy są biedni i bez liderów, jest łatwo manipulować i rządzić pod pozorami demokracji.
    Osobiście nigdy nie widziałem sytuacji, aby Polacy stanęli murem za swoim liderem-reprezentantem, kiedy był on atakowany przez naszych wrogów. Ba, nigdy nie widziałem nawet zbiórki pieniędzy na koszty kampanii wyborczej jakiegoś kandydata. Tak jakby Polacy nie cenili i nie mieli potrzeby, aby mieć własnych reprezentantów w polityce. A polityka jak dźwignia daje możliwość największych zmian na korzyść obywateli. W prawdziwej demokracji głos oddany na danego kandydata jest głosem na samego siebie. Kto tego nie rozumie, jest tylko kibicem polityki, a nie jej uczestnikiem, i jako kibic swego głosu w urnie wyborczej nigdy nie będzie bronił. A największa bieda, to nie brak pieniędzy, ale tchórzostwo i brak wiedzy.
    Na koniec pragnę zwrócić uwagę, że kiedy dana nacja nie jest w stanie wykreować, wesprzeć i obronić swoich liderów reprezentantów, to ich miejsce natychmiast zajmą wyszczekani i sowicie opłacani dziennikarze paszkwilanci. A to dlatego, że na poziomie władzy natura nie znosi próżni. Kraj prowadzony przez bandę dziennikarskich paszkwilantów nigdy nie będzie bogaty. Przyszłość ludzi w takim kraju będzie kreowana przez haniebną mentalność byłych dziennikarzy, którzy służą możnym tego świata tylko dla własnych korzyści. Musimy to zmienić. Czas, aby Polska, nasza ojczyzna, nareszcie była prawdziwą matką, a nie okrutną macochą.

    Stanisław Tymiński
    Acton, Ontario

  74. aga said

    Panie Amicus / kolejny hasbarowcu,ktory się tutaj watpliwej urody obliczem prezentujesz hi hi/ może konkretnie.Gdzie tu widzisz paranoję?Sam jestes paranoikiem z tym paranoicznym zdjęciem oblesnego filosemity .
    Może ty obracasz się w kręgach KPP i polakożerczego GownaWybiorczego i zupelnie ciebie juz odmożdzono zgodnie z antykanonen tej potwornej i głupiej baby hall ale zapewniam ,ze większośc Polakow ma juz dosyc tej nachalnej żydowskiej pseudokultury i chazarskiej propagandy.niestety tylko PROF.WOLNIEWICZ mial odwage to powiedzieć.

    „TRWAJĄCE U NAS OD 10LAT NACHALNE FORSOWANIE KULTURY ZYDOWSKIEJ I ZYDOWSKIEGO PKTU WIDZENIA STAJE SIĘ TO NIE DO ZNIESIENIA.”
    propagujmy to ,niech stanie się klasyka odwagi i bezkompromisowości.

  75. aga said

    ad.74 chyba,że jesteś tylko głupcem i szabesgojem.No to zacznij studiowac Prawdziwą historię a nie tę napisana prze wrogow Polski.

    ”Zło samo z siebie siły twórczej nie wytwarza i jest pod tym względem jałowe. Runęłoby też od razu w gruzy, gdyby mu się nie powiodło wyprowadzić w pole odpowiedniej ilości bezinteresownych, którzy naiwnie uwierzą, że chodzi o dobro.”
    – Feliks Koneczny

  76. Marucha said

    Takie różne Logosy Amicusy to swoista przyprawa tej witryny. Ich głosy na tle normalności jawią się tym bardziej jako zwyrodnienia.

  77. Guła. Idziemy... said

    Bo Polska to “dziwny kraj, dziwna religia”
    prof. Jan Hartman – UJ

    Więc co unu w nim robią, ciśnie się pytanie. Na jęzor.

    No i co z tą Prawicą

    ” Jaka prawica? – Piotr Jaroszyński
    Aktualizacja: 2010-03-16 8:37 pm

    Budowanie autentycznej i skutecznej prawicy na polskiej scenie politycznej jest sprawą wyjątkowo trudną. Komunizm bowiem przerwał ciągłość życia politycznego, nie tylko w jego różnorodności, ale nade wszystko w jego wydaniu prawicowym. To złudzenie, że nowa prawica powstać może jak feniks z popiołów. Owszem, powstać mogą fakty medialne, ale siła polityczna to coś więcej niż konferencja prasowa lub zarejestrowanie nowej partii składającej się z kilkudziesięciu członków. A jednak trzeba coś robić i nie zrażać się trudnościami. Jakie pułapki czyhają na kształtującą się prawicę w Polsce? Jest ich wiele, na niektóre warto zwrócić szczególną uwagę.

    Prawicę od lewicy różnić muszą nie tylko cele, ale i środki. Co więcej, zdarzyć się może, iż cele będą takie same, ale właśnie środki – różne. Politycy prawicowi, chcąc być skutecznymi w dojściu do władzy lub w jej sprawowaniu, nie mogą postępować niemoralnie, nie mogą kłamać i kraść, nie mogą instrumentalnie podchodzić do kogokolwiek. W momencie gdy prawica stosuje środki niemoralne, to mimo narodowo-katolicko-patriotyczno-chrześcijańskich haseł, w których na okrągło powtarza się słowo suwerenność, niepodległość, wartości chrześcijańskie etc, ta prawica staje się już lewicą. Właśnie w środkach, a nie w celach najłatwiej dostrzec różnice między prawicą i lewicą. Cele bowiem są na tyle odległe, że w danym momencie przybierają postać tylko haseł wyborczych. Natomiast codzienna rzeczywistość polityczna obejmuje postawę wobec tysiąca spraw, w których łatwo o nieuczciwość, niedbalstwo, nieżyczliwość, pokrętność i chytrość. Dramat prawicy polega na tym, że aby być prawdziwą prawicą, trzeba być nią w swym postępowaniu, a nie tylko w hasłach, wyróżniać się prawością, czyli moralnością. Polityk prawicowy, który postępuje niemoralnie, zasila szeregi różnych odmian lewicy, przestaje być prawicowy. A to jest jedna z bardziej wyrafinowanych pułapek lewicy.

    Jeżeli coś różni w sposób wymierny lewicę od prawicy, to przede wszystkim moralność. Lewica nie uznaje obiektywnych zasad moralnych, a będąc u władzy, swoją niemoralność legalizuje i narzuca innym.

    Zarazić w ten sposób może ludzi zdezorientowanych, którzy przy dobrych intencjach będą dążyć do dobra w sposób niegodziwy. Lewica boi się moralności jak diabeł święconej wody, dlatego swoją niemoralnością chce ubrudzić wszystkich, a zwłaszcza prawicę, której natychmiast wytknie: jesteście gorsi od nas. A prawica odwołuje się wówczas do dobrych intencji i wielkich haseł. Cóż z tych intencji, cóż z tych haseł? Jeśli postępuje lewicowo, staje się lewicą. Lewicowość bowiem jest nie tylko w celach, ale i w sposobie. Nie wierzę lewicy, która dla perfidnych celów przybiera pozę zatroskania nadludzkim losem, ale i nie wierzę prawicy, która dobre cele chce osiągnąć na skróty, stosując metody lewicy. Prawicowość zobowiązuje, musi być przejrzysta moralnie.

    Wielkie hasła, napuszone słowa, szczytne idee mogą być fasadą dla organizacji, która w języku politycznym nazywa się „samołówką”. Celem samołówki jest wyłapanie przeciwników politycznych zwabionych lepem bliskich im haseł. Pamiętajmy, że w Polsce całość życia politycznego była pod ścisłą kontrolą państwa i jego różnych służb. Jak do tej pory, nie nastąpiła prawdziwa dekomunizacja. Należy być ostrożnym. Jak carska „ochrana” wydawała pisma opozycyjne i tworzyła organizacje antycarskie po to, żeby wyłapać wrogów caratu, tak bolszewicy tworzyli organizacje antybolszewickie. Feliks Dzierżyński, który stał na czele „Czeki”, jednej z najokrutniejszych służb komunistycznych, był twórcą różnych inicjatyw. Założył np. Monarchistyczną Organizację Rosji, przecież nie po to, żeby obalić komunizm, ale aby właśnie zwabić przeciwników komunizmu, w tym wypadku pozostających na emigracji.1

    Trudno sobie wyobrazić, aby komuniści w Polsce zostawili partiom prawicowym zupełną swobodę działania, aby zabiegali o ich autonomię i niezależność. Taką iluzją karmić się mogą tylko naiwni zjadacze dzienników telewizyjnych i wielbiciele prasowych plotek. Zbyt wielką stawką jest walka o władzę w dużym, 40-milionowym kraju, aby to wszystko płynęło spontanicznie i swobodnie.
    Nie trzeba się bać i nie trzeba być nadto podejrzliwym, ale roztropność nakazuje zachowanie ostrożności. Naiwność połączona z rozgrzanymi emocjami to nie jest najlepsza droga podejmowania decyzji o charakterze politycznym, raczej łatwo być wówczas wywiedzionym w pole.

    Jedno jest pewne, prawica niemoralna nie jest prawicą, ale zakamuflowaną lewicą. Prawica odwołująca się do zasad chrześcijańskich, a postępująca wedle norm socjalistycznych, nie jest prawicą. Prawica tylko z nazwy jest „samołówką”.

    Dlatego angażując się w działalność polityczną, bądźmy roztropni i ostrożni. Nie możemy się zniechęcać, ale i nie możemy dać się „ułowić”. Sukces przyjdzie wówczas szybciej, niż nam się wydaje.

    Piotr Jaroszyński
    “Kim jesteśmy”

    1 K. Grunberg, Szpiedzy Stalina. Z dziejów wywiadu radzieckiego, Warszawa 1998, s. 24.

    Bibuła.com

  78. leo said

    … z calym szacunkiem i wdziecznoscia przyjmuje wszelkie dzialania ks. Isakowicza-Zaleskiego a stracilam calkowicie szacunek dla KULu, w tym dla proj. Jaroszynskiego, ktory umie mowic o patriotyzmie piekna polszczyzna ze wspaniala dykcja wyuczona przez ojca aktora. Jest to jednak gra, panie profesorze. Niech pan nie przyjezdza wiecej do Ottawy uczyc nas patriotyzmu bo spotka pana wiecej prawdy niz ostatnio. Niech sie pan sam nauczy w swoim sumieniu, ze chowanie glowy w piasek i ciagniecie profitow za handel slowami bez pokrycia nie przystoja polskiemu profesorowi katolickiej uczelni. Niech sie pan uczy od sp. bylego rektora KUL i lepiej niech pan zaprzestanie wystepow w Radiu Maryja. Ojciec Rydzyk wyznaje zasade TAK – NIE. Niechze pan sie jej nauczy na pamiec i stosuje do niej.

    Anna Kozlowska

    http://wirtualnapolonia.com/2009/12/04/eugeniusz-tuzow-lubanski-korespondencja-z-kijowa/#comments

  79. aga said

    Zorganizowany należycie naród jest potęgą, której nic na świecie przeciwstawić się nie zdoła. Wobec tego organizacja narodowa ma obowiązek działać uczciwie i otwarcie. Tylko obozy, działające przeciw narodowi i jego dobru, mają potrzebę uciekania się w walce o swe cele do środków nikczemnych – do kłamstwa, obłudy, oszczerstwa, nawet do skrytobójstwa.”
    – Roman Dmowski

  80. Guła, Idziemy... said

    Za przeproszeniem…, Ty tak do Narodu?

    :/

  81. PL said

    Jeśli p. Anna Kozłowska (#78) uważa o. Rydzyka za wyznającego zasadę „tak, tak – nie, nie”, to chyba jest trochę naiwna i niedoinformowana.

  82. Jacek said

    ad Aga # 61

    Droga Pani Ago, nie wiem dlaczego kiedy zaczynamy poruszac coraz ciekawsze tematy, a raczej w nie sie nieco zaglebiac, jestem mocno zajety obowiazkami, ktorych odkladac nie moge. Wiec niestety nie moge rowniez tym tematom oddac sprawiedliwosci. Ale robmy co mozemy.

    W sprawie rusofilstwa: zapewniam Pania,ze 90 kilka procent slow jakie pojawiaja sie w gajowce pojawia sie rowniez w g.nie wybiorczym, czy stad mamy wysnuc wniosek,ze sie per saldo piszacy tutaj w 90 procentach zgadzaja z tymi, ktorzy „pisza” w ..? Zaskakuje mnie Pani. Ale chyba tym bardziej,ze oskarzanie kogos o uzywanie wyswiechtanych oskarzen, jest jednym z najbardziej wyswiechtanych oskarzen.

    Aby kontynuowac, zakladam,ze od tego miejsca zaczynamy dyskutowac powaznie.

    Cennie i a propos cytuje Pani Dmowskiego. Te uwagi sa natury psychologicznej czy charakterologicznej i zwracaja uwage na zjawiska, ktore dzisiaj sa moze jeszcze znacznie bardziej aktualne niz za jego czasow. Ale z takich rozwazan mozna wysnuwac tylko wnioski taktyczne, co zreszta Dmowski w tym fragmencie czyni, a nie strategiczne. Strategicznie przeciwdzialac skrzywieniom psychologicznym i skrzywieniom charakterow mozna jedynie przez odwolanie sie do rozumu i ksztalcenie do myslenia oraz do rozumnego na podstawie takiego wyksztalcenia postepowania. To jest jedyny spposob na wyprostowanie charakterow. Inaczej jedynie staramy sie naprostowac jedno odchylenie innym odchyleniem w tzw „przeciwna strone” i w sumie wijemy sie ciagle na tym samym poziomie „odchylen” skaczac sobie o nie do gardla. I oto naszym przeciwnikom chodzi, zwlaszcza przeciwnikom, o ktorych mowi Dmowski.

    Czy zauwazyla Pani jak oni bezproblemowo przechodza z jednego odchylenia w drugie, np. dzis stalinowiec, jutro demokratyczny liberal, i zawsze pryncypialny, i zawsze z zaciekloscia atakujacy „wrogow” aktualnej ich linii. Na tzw. polskiej prawicy (pisze tzw. bo jej w zorganizowanej formie nie ma) za sposb odrozniania sie od wroga i przeciwdzialania jemu przyjmuje sie zajecie pozycji odchylenia taktycznie kiedys przyjetego przez np. Dmowskiego i zastygniecie w niej bez ruchu. Na widok tej „pryncypialnej” postawy, takie jest ukryte zalozenie tej „strategii”, w jakis magiczny sposob nasi wrogowie maja sie smo-unicestwic. Nic takiego sie oczywiscie nie dzieje, nasi wrogowie robia swoje, co glupsi sie z nas naigrywaja, a co sprytniejsi utwierdzaja nas w „naszej pryncypialnosci”, malo tego sa czolowymi „obroncami” tych „pryncypiow” i w ich obronie niszcza kazdego kto wykona najmniejszy ruch wytracajacy go z tego stanu zmumifikowania. Za to mumie maja pelna satsfakcje, bo wytrwaly, i tworza dla delektowania sie nia kola, kolka i koleczka, a nawet tyci kolatka wzajemnej adoracji.

    Teraz wrocmy do tekstu Dmowskiego. Zalozmy,ze interpretujemy go jako katogoryczny zakaz dazenia przez Polakow do unicestwienia Rosji, bo Polak, ktory do tego dazy albo ulega prowokacjom zydowskim albo sam jest takim prowokatorem, albo zgola ma mentalnosc niewolnika. Takie zalozenie nie jest arbitralne, bo zakaz praktycznie doslownie taki jest zakodowany w glowach wielu narodowcow. I popatrzmy sie teraz na doswiadcznia polityczne Dmowskiego, otoz jego talenty i wysilki dyplomatyczne wsparte talentami Paderewskiego nie doprowadzilyby do uznanania niepodleglego Panstwa Polskiego przez tzw aliantow zachodnich gdyby aliant wschodni sie nie unicestwil; tzn bez abdykacji cara i deklaracji ks Lwowa (Rurykowicza, nota bene) o uznaniu prawa Polakow do niepodleglej Polski. Rosja juz konala, kilka miesiecy pozniej pograzyla sie w straszliwej nocy samo-riezanja. A wiec strategicznie, Dmowskiemu dla odniesienia wiekopomnego sukcesu konieczny byl nie tylko upadek ale implozja Rosji.

    W jakim swietle stawia to Dmowskiego jako polityka. Tego nie jestem w stanie roztrzygnac, na taka ocene mozna przepracowac cale zycie historyka-„politologa”. Ale moge powiedzec wyraznie, ze jezeli Dmowski widzial w jakis sposob zblizajacy sie koniec Rosji Romanowow ( w rzeczywistosci dynastii niemieckiej, ktora przywlaszcyla sobie to nazwisko rodowe) ijego strategia polegala na czekaniu na dogodny moment z minimalizowaniem strat wlasnych, to jego kalkulacja okazala sie sluszna. Jezeli jednak tak nie myslal i uwazal,ze przez lojalnosc wzglem Rosji Romanowow uzyska jakas forme autonomicznosci dla Polski, lub moze nawet niepodleglosc ( albo na wszelki wypadek nie), to mylil sie sromotnie. I odniosl swoj wiekopomny sukces politycczny wbrew sobie. Poniewaz, nawet jeszcze w 1914/15 roku, korzystajac z chwilowego powodzenia w wojnie Rosja, potrzebujaca przeciez polskiego rekruta, nasilala powaznie akcje ruysfikacyjne w stosunku do Polakow.

    Skoro nawet tak wybitny polski polityk jak Dmowski, mogl sie mylic w najwazniejszych dla Polskiego Narodu sprawach, podkreslam mogl, nie przesadzam czy istotnie sie mylil, ale to, ze mogl byc w bledzie nie ulega watpliwosci, to w jaki sposob my mozemy sie od takich pomylek uchronic? Sposob jest tylko jeden: prawidlowe myslenie. Czy wiec Dmowski nie myslal? Wprost przeciwnie, Pani cytat to jest zapis jego myslenia. Ale czego dotyczy to myslenie, ono dotyczy Polakow i zydow, a Rosja w rzeczywistosci jest poza nim. Nie ma w tym cytacie myslenia o Rosji a tym bardziej oceny Rosji. I jezeli Dmowski sie co do Rosji mylil to musialo to wynikac z brakow w jego mysleniu o Rosji.

    Stad plynie dla nas nauka,ze musimy rzeczowo i doglebnie myslec o nas samych, o naszych wrogach i o naszych potencjalnych sojusznikach, i dopiero na podstawie takiego myslenia decydowac o strategiach i taktykach, o tym co mowic co pisac jak dzialac, na co sie przygotowywac. Ale o tych sprawach napisze nastepnym razem, odwolujac juz do tekstu p. prof. Razny (?).

    Pozdrawiam Pania

  83. Ad: 78

    Moze jakas alternatywa???

    Kiedys popelnilem jeden blad ortograficzny piszac na publicznym forum…i musialem kilkanascie razy przepraszac publicznie za swoja nieuwage…
    P.Jaroszynski nie jest politykiem i nie zamierza nim byc…Jest tym, kim chce byc…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  84. opornik said

    Panie Jacku, czy u Dmowskiego te , jak to Pan nazwał „błędy” nie były wynikiem działania wroga? Rozpoznanie było właściwe, środki adekwatne, cel Godny! – więc gdzie błąd? – Działać to właśnie postawić sobie cel, rozpoznać wroga , dobrać środki i…
    nieustannie kontrolować i oceniać krytycznie rozwój wypadków!
    ALEEEE TYLKO WTEDY GDY… siły są WYRÓWNANE, A CZY W przypadku Dmowskiego tak BYŁO?! Jego siłą był geniusz i bieda,
    a u wrogów… Środki niewyczerpalne, ludzi bez liku idących na lep JudeoSrebrników, czy tu można mówić o BŁĘDACH?! – czy może zabrakło modlitwy i wsparcia z Nieba?!!!!

  85. leo said

    przypominam,ze prof.Jaroszyński probował sil w polityce.Stowarzyszenie Rodzina Polska,ktore było czy miało byc przeksztalcone w partię.

  86. PL said

    Nie każdy mądry człowiek nadaje się na polityka. Po prostu.

  87. Jacek said

    ad Opornik # 84

    Panie Oporniku, ja nie mowie o bledach poplenionych przez Dmowskiego, ja mowie o tym,ze mogl byc w bledzie jezeli chodzi o jego zalozenia wzgledem Rosji (nawet nie przsadzam czy byl, poniewaz nie wiem co w swoim sanktuarium mysli rzeczywiscie o Rosji myslal) a jesli mogl to z jakiego powodu. Takim powodem mogl byc w pierwszym rzedzie brak wystarczjacej analizy Rosji.

    Okolicznosci, ktore Pan przytacza uznaje, i uznaje ostateczny sukces Dmowskiego w Wersalu, uwazam go za wiekopomny. Dzieki temu sukcesowi Polska powrocila na mape swiata jako uznane Panstwo, ktorym przestala byc po abdykacji Stanislawa Augusta. Tego Dmowskiemu nikt nie moze odmowic. Tym bardziej,ze ten sukces byl w duzym stopniu oparty o jego osobiste przymioty. Malo tego, jego pozycja byla wsrod aliantow tym mocniejsza im bardziej nie mozna mu bylo zarzucic antyrosyjskosci (bo Rasja byla wspolaliantem), i tu jego dlugotrwala postawa lojalnosci wzgledem Rosji przyniosla swe dywidendy. Tym niemniej ostateczny jego sukces okazal sie w pierwszym rzedzie zalezny od implozji Rosji.

    I stad dla nas powinna plynac nauka. I o ta nauke mi chodzi.

  88. Jacek said

    Pani Ago,

    odnosnie tekstu p. prof. hab. dr. Razny, pod tytulem: Czy Rosja będzie z nami bronić krzyża? ,

    istotnie jest on znacznie zgrabniejszy niz jej tekst “programowy”, o ktorym pisalem poprzednio. Ale jedynie zgrabniejszy.

    Zacznijmy od tytulu, ktory niestety zgrabny nie jest.

    O czym jest mowa:

    Rosja to panstwo,

    a my to kto?, krzyz to symbol czego? a jezeli bronic to przed czym? bronic to znaczy co robic?

    Z dalszej tresci wynika, ze

    my to “ każdy Polak, któremu leży na sercu przyszłość Polski i Europy”

    krzyz to symbol “chrzescijanstwa”

    bronic nalezy przed “ideolog(ów)iami globalizmu politycznego, gospodarczego, ekonomicznego, kulturowego, stosujący(ch)mi wyrafinowane techniki manipulacji i perswazji, upowszechniane przez media.” (uwaga: “techniki” nie “sa upowszchniane przez media” to tresci sa upowszechniane z uzyciem technik)

    bronic nalezy “stawiając czoła ideowym podstawom negatywnych trendów – fanatyzmowi politycznej poprawności, skrajnemu liberalizmowi i kulturze postmodernizmu – promujących antywartości, wojujący ateizm, walkę z chrześcijaństwem.“

    Czyli w obrazie zarysowanym w tekstcie dzialajacymi podmiotami sa:

    Rosja, kazdy Polak (odpowiednio kwalifikowany: “ktoremu lezy..:), i ideologowie globalizmu (odpowiednio kwalifikowanego: “politycznego, …”)

    “chrzecijanstwo” natomiast jest przedmiotem ataku dla ideologow globalizmu, a przedmiotem obrony dla Rosji i kazdego Polaka.

    Poniewaz glownym motywem tekstu jest naklanianie do tej wspolnej obrony, jakie sa podstawy do wspolnego dzialania Rosji i kazdego Polaka?

    Rosja jest panstwem, kazdy Polak jest indywidualnym obywatelem Panstwa Polskiego. Panstwa moga wspoldzialac z panstwami, ale obywatele jednego panstwa z innym panstwem wspoldzialaja zwykle w szczegolnych okolicznosciach, o ktore chyba w tym tekscie nie chodzi.

    Moze wiec chodzi o wspoldzialanie Rosji z Polska? Chyba nie bo jak pisze autorka “ Sejm RP, godząc się na Traktat (Lizbonski), a Prezydent Lech Kaczyński, podpisując go, wzięli na siebie polityczną i moralną odpowiedzialność za sankcjonowanie walki z chrześcijaństwem obecne Panstwo Polskie nie ma najmniejszgo zamiaru bronic “, tu w pelni sie zgadzam z autorka.

    No wiec kazdy Polak moze w obronie chrzescijanstwa wspolpracowac jedynie z kazdym (odpowiednio kwalifikowanym) Rosjaninem.

    Poprawmy wiec nieco tytul, ktory teraz brzmi:

    Czy Rosjanie beda z Polakami bronic krzyza?

    Tu juz zaczynaja sie rysowac pytania konkretne:

    kiedy to ostatni raz i jak czesto w calej historii obu narodow Rosjanie czegos bronili razem z Polakami?

    czego symbolem jest krzyz i jaki dla “kazdego Polaka”, a dla “kazdego Rosjanina”?

    Na te pytania nie ma odpowiedzi jest natomiast nastepujacy apel:

    “Podjęta w Unii walka z krzyżem stanowi wyzwanie nie tylko dla każdego katolika, ale również chrześcijanina. W obronie krzyża nie powinno nas nic dzielić – ani różnice konfesyjne, dogmatyczne i eklezjologiczne, ani narodowościowe. Europa potrzebuje naszej chrześcijańskiej jedności w obronie krzyża, a więc również jedności polskich katolików i rosyjskich prawosławnych. Wspólna obrona krzyża jest nie tylko możliwa, ale wręcz konieczna. Ona też może stanowić najważniejszy krok w kierunku pojednania naszych narodów. Jest to zadanie, które powinniśmy podjąć.”

    Bardzo gornolotnie, ale Rosjanie nie mieszkaja w Unii Europeskiej, wiec ich ta walka nie dotyczy. W inny tez sposob niz Polacy naleza do Europy. Poniewaz w przeciwienstwie do Polakow nie byli nigdy w obrebie cywiliazacji lacinskiej. Dlatego w kazdym newralgicznym punkcie naszej wspolnej historii (Polakow i Rosjan) zza “rzewnej slowianskiej rosyjskiej duszy” wyskakiwal azjata malpujacy prusaka (prof. Koneczny ujmuje to mniej obrazowo). Na dodatek obecny rzad Rosji jak i jej cerkiew sa instytucjami pochodzacymi od KGB. To sa zasadnicze czynniki historyczne i polityczne i nie mozna ich zbyc apelami, zwlaszcza jezeli jest sie prof. dr. hab. politologii. Jako przypomnienie tych spraw, dlaczego ta chec cerkwi rosyjskiej do podgrzania stosunkow z Watykanem nastepuje teraz pod panowniem Niemca w Watykanie, a nie wczesniej?

    Rownie beztroski, zeby nie powiedziec naiwny, jest tekst autorki jezeli chodzi o sprawy chrzescijanstwa. Proweniencja obecnych wladz Rosji jak i Rosyjskiej Cerkwii Prawoslawnej wskazuje na to,ze prawoslawie w Rosji jest najprawdopodobniej trakowane przez obydwie te instytucje czysto instrumentalnie (czynil to nawet Stalin). W scislym znaczeniu slowa chrzescijanski, chrzescijanski jest jedynie Kosciol Katolicki. Cerkiew Rosyjska, pomijajac prowadzenie jej przez KGB, jest schizmatycka. Autorka moze sobie przypomniec wezwanie fatimskie o nawrocenie Rosji. Obecne flirty Watykanu z Rosyjska Cerkwia Prawoslawna sa wiec wyrazem synkretyzmu religijnego “kosciola posoborowego” i dlatego nie moga byc zadna podstawa do obrony krzyza pojetej jako obrona Wiary Katolickiej. A chyba o to ma w koncu chodzic.

    Mogbym tak jescze dlugo na temat wywodow autorki, ale to co juz napisalem chyba wystarczy.

    Nie ma natomiast w tekstcie najmniejszych wskazowek co do tego, ze autorce nawet przychodzi do glowy zadanie okreslenia jakie rzeczywiste warunki musza spelniac kondycje Narodu Polskiego i Narodu Rosyjskiego oraz ich odpowiednich panstw aby moglo dojsc miedzy nimi do rzeczywistego pojednania i wspolpracy, ktora zarowno Polakom jak Rosjanom jest do przetrwania nieslychanie potrzebna. A to byloby rzeczywiscie zadanie na poziomie profesora Uniwersytetu Jagielonskiego, i takie dzielo mogloby przejsc do historii obu narodow jako poczatek zmiany na lepsze ich losow.

    Nasza autorka najwyrazniej jednak nie ma do tego glowy.

Sorry, the comment form is closed at this time.