Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marek o Traditionis Custodes
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    Marek o Klęska ministra Niedzielskiego…
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    mistrzYoda o Traditionis Custodes
    Wladca o Klęska ministra Niedzielskiego…
    Tralala o List przełożonego generalnego…
    revers o Będziemy mieli dokumenty, jak…
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    ajmar o Będziemy mieli dokumenty, jak…
    Waldek o Będziemy mieli dokumenty, jak…
    revers o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Nielogiczne wyroki sądów. Jak zwolnić złych sędziów?

Posted by Marucha w dniu 2010-04-02 (Piątek)

Poniższy artykuł pochodzi z blogu p. Filipa Stankiewicza:
http://filipstankiewicz.salon24.pl

który sam o sobie pisze, iż jest członkiem PiS oraz Stowarzyszenia Koliber (konserwatywni liberałowie, co by ten oksymoron miał nie oznaczać). Nie wiemy, czy p. Stankiewicz liczy na to, że PiS – który dobrowolnie zrzekł się polskiej suwerenności politycznej, sądowniczej i gospodarczej – może cokolwiek tu zmienić. My mamy w tej sprawie wątpliwości graniczące z pewnością. I na pewno nie załapujemy się na rzekomą „wojnę” między dobrym PiS i złym PO. Naszym zdaniem obie te partie nie reprezentują polskiej racji stanu ani nawet zwykłej, ludzkiej przyzwoitości.

Zamieszczam przegląd opinii i argumentów świadczących o opłakanym stanie sądownictwa w Polsce. Chodzi zarówno o sam kształt sądownictwa, jak i kompetencje i obiektywizm wielu sędziów. Czy jest możliwość wprowadzenia różnych badań przydatności sędziów do pracy w tym zawodzie lub eliminacji z zawodu osób niekompetentnych? Wydaje się to niezbędne, jeśli Polska ma być normalnym krajem – obecna sytuacja podważa wiarę obywateli w Państwo, skłania wielu obywateli do nieetycznych zachowań na granicy prawa lub ewidentnego złamania prawa. Oczywiście nielogiczne wyroki wyrządzają wymierne krzywdy wielu ludziom, a podane niżej przypadki raczej nie są wyjątkowe. Są one też wykorzystywane jako oręż w walce politycznej, co powoduje dezorientację wyborców i może powodować wybór nieudolnych polityków. Jakie mogłyby być mechanizmy eliminacji z zawodu ludzi nie nadających się do pełnienia tej funkcji, jaka procedura byłaby najlepsza?

Źle się dzieje w państwie prawa – Polacy mają już dość koszmarnego wymiaru sprawiedliwości. Jego słabość po roku 1989 ma różne oblicza. Pojawia się na etapie wykrywania przestępstw, często tych najpoważniejszych. Zdumiewa wysoka „umieralność” wśród skruszonych przestępców, którzy zdecydowali się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Podobnie zdarza się wśród funkcjonariuszy organów ścigania i pracowników zakładów karnych, którzy otarli się o najgłośniejsze z nierozwiązanych spraw dwudziestolecia. Lista mechanizmów łamania praworządności w wymiarze sprawiedliwości obejmuje 20 pozycji, znalazły się na niej tak poważne zarzuty jak: zamierzone „fabrykowanie” spraw, przeciąganie postępowań, nadużycia procedury, selekcja świadków i dowodów, dowolności w protokołowaniu, niedostatecznie uzasadnione akty oskarżenia, tendencyjność składów orzekających czy nierzetelność organów odwoławczych, nie wyczerpuje jeszcze bogactwa możliwych uchybień. Coraz więcej Polaków widzi, że posiadany prestiż społeczny, pełniona funkcja, status majątkowy czy choćby rozgłos celebryty mają wpływ na sposób, w jaki funkcjonariusze organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości reagują na najbardziej nawet oczywiste przekroczenie przez kogoś prawa. O społecznej randze problemu najlepiej świadczy liczba różnych stowarzyszeń oraz inicjatyw lokalnych, które na terenie całego kraju zakładają osoby z głębokim poczuciem skrzywdzenia przez polski wymiar sprawiedliwości.
http://fakty.interia.pl/news/zle-sie-dzieje-w-panstwie-prawa,1454240

Opłakany stan sądownictwa w Polsce na przykładzie procesu reżysera Grzegorza Brauna. W kwietniu 2008 r. Grzegorz Braun został zatrzymany przez policję będąc przypadkowym świadkiem demonstracji o charakterze politycznym . Z chwilą złożenia skargi na działalność policji został oskarżony o czynną napaść, znieważenie i poturbowanie 4 policjantów. Filmy przedstawiają argumentację reżysera (wszystkie rozprawy utajnia sędzia Barbara Kaszyca).

Ogromna niegospodarność w banku Pekao S.A. zarządzanym przez byłego premiera Bieleckiego? W 2006 r. Pekao SA sprzedał 75 proc. akcji swojej spółki zależnej ds. zarządu nieruchomościami Pekao Development sp. z o.o. włoskiej firmie Pirelli RE za zaledwie 60 mln złotych. Następnie Pekao SA oddał Pirellemu na 25 lat prawa pierwszeństwa, pierwokupu i wyłączności na wszystkie nieruchomości i projekty deweloperskie grupy Pekao oraz na nieruchomości klientów banku obciążone hipoteką z tytułu pobranych kredytów. Wartość tej ostatniej umowy szacuje się na co najmniej 4 mld złotych. Czy Bielecki w praktyce oddał kilka miliardów złotych za 60 mln zł? Prokuratura i sąd odmówiły ścigania sprawców, choć nie zapoznały się z dokumentami. Sprawą zajął się poseł PiS Zbigniew Kozak. Oddanie przez bank kontroli nad nieruchomościami hipotecznymi klientów zewnętrznej firmie jest działaniem na szkodę kredytobiorców. W razie przejściowych kłopotów klienta ze spłatą kredytu bank jako kredytodawca jest zazwyczaj zainteresowany tym, aby kondycja kredytobiorcy się poprawiła i aby dokończył spłacanie należności, podczas gdy firma zewnętrzna odwrotnie – będzie zainteresowana jak najszybszym zajęciem nieruchomości obciążonej hipoteką, nawet kosztem upadłości firmy czy zlicytowania kredytobiorcy. Czy skutkiem tej umowy będą także tragedie wielu ludzi?
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091223&typ=po&id=po31.txt

Wyroki sądów w sprawach Zybertowicza i Michnika, Doroty Nieznalskiej umieszczającej fotografię męskich genitaliów na krzyżu zwanej „artystką” oraz dziennikarki Marii Szabłowskiej i Jerzego Targalskiego budzą zdziwienie. Sąd stwierdził, że Targalski użył obraźliwych sformułowań, ponieważ wypowiedzi są w jego stylu: „sąd doszedł do przekonania, iż należy pozwanej dać wiarę, to znaczy uznać, że wyżej wymienione stwierdzenia padły”. To jest zdaniem sądu dowód czy mocna poszlaka? Krzysztof Wyszkowski podaje wiele faktów dotyczących tych wyroków.
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/32115

Cenzura zwycięża w Polsce. Sąd nakazał oto Zybertowiczowi przeprosić Michnika za rzekome „podanie nieprawdy” w słowach: „swoją drogą to ciekawe, kto mnie dotychczas pozwał do sądu: dwóch agentów i jeden ich zaciekły obrońca”. Intencja Zyberowicza jest jasna – obrońcą agentów nazwał Michnika. Czy w świetle całej dotychczasowej linii publicystyki szefa „Wyborczej”, jego radykalizmu w zwalczaniu lustracji, wielokrotnemu dawaniu wyrazu poglądowi, iż grzebanie się w sprawach dawnej agentury jest działalnością paskudną i mogącą rozpętać ciemne moce, nazwanie go obrońcą agentów można uznać za „podanie nieprawdy”? Żeby tak uczynić, trzeba zamknąć oczy na fakty. Żeby tak uczynić, trzeba narazić się na śmieszność. Ale jak widać, przy pewnej dozie determinacji można tak zrobić. W Polsce buduje się rzeczywistość cenzorską. Ci, którzy są nawet dalecy od poglądów Zybertowicza, Brauna czy Zyzaka, ale dla których zarazem wolność słowa i opinii jest czymś naprawdę ważnym, powinni wreszcie to dostrzec.
http://blog.rp.pl/skwiecinski/2010/03/12/polska-kraj-cenzury

Publikacja Pawła Zyzaka na temat Lecha Wałęsy jest nieprawdopodobnie rzetelna, a wyrok sądu mówiący o tym, że doszło do naruszenia dóbr córki byłego prezydenta, nie utrzyma się w drugiej instancji – powiedział w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski. Gdybym miał coś zarzucić autorowi, to tylko to, że nie lubi bohatera swojej książki. Ale ma 25 lat i może nie pamiętać Wałęsy takiego, jakiego my pamiętamy. Janusz Kochanowski podał też w wątpliwość prawo dzieci do występowania na drodze sądowej w obronie dobrego imienia swoich rodziców.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kochanowski-sad-pomylil-sie-w-sprawie-Zyzaka,wid,12100155,wiadomosc.html

Sąd swoim wyrokiem w sprawie książki Zyzaka zakwestionował prawo do kontynuowania badań konkretnego wycinka historii. Uznał, że ów wycinek ma na zawsze pozostać interpretowany tak, a nie inaczej – pisze historyk prof. Andrzej Nowak, redaktor wydawnictwa Arcana. Wydawnictwo ma przeprosić stronę pozywającą (córkę Lecha Wałęsy) całostronicowym ogłoszeniem płatnym w „Gazecie Wyborczej”, a także dopilnować usunięcia z książki (w następnych wydaniach) wzmianki z zamieszczonego w niej kalendarium, w której podane są daty rejestracji przez SB (29 XII 1970) oraz wyrejestrowania (19 VI 1976) Lecha Wałęsy jako tajnego współpracownika. Tylko tyle – i aż tyle. Dla małego wydawnictwa bezprecedensowa kara ogłoszenia całostronicowego w najdroższym dzienniku (czy ktoś widział kiedyś takie całostronicowe przeprosiny w jakiejkolwiek sprawie?) może być finansowo całkowicie niszcząca. Może też o to właśnie chodzi. W istocie jednak wyrok ten nie dotyczy tylko jednej książki i jednego wydawnictwa. Sąd zakwestionował prawo do kontynuowania badań konkretnego wycinka historycznej rzeczywistości po wydaniu prawomocnego orzeczenia stwierdzającego – autorytetem sądu lustracyjnego w tym wypadku – że ów wycinek ma na zawsze pozostać interpretowany tak, a nie inaczej. W książce Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” z 2008 roku została zebrana bardzo obszerna dokumentacja obalająca argumentację historyczną orzeczenia sądu lustracyjnego z 2000 roku. Nikt z historyków nie podważył z kolei argumentów przytoczonych w tej konkretnej kwestii przez Cenckiewicza i Gontarczyka. Paweł Zyzak w swojej pracy oparł się na tych argumentach, uzupełniając je w tejże sprawie nowymi, pozyskanymi przez siebie świadectwami.
http://www.rp.pl/artykul/2,450424.html

Sąd lustracyjny badający sprawę Lecha Wałęsy w 2000 r. nie zajmował się kwestią, czy legendarny przywódca „Solidarności” i ówczesny kandydat na prezydenta był zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa. Zadaniem tego sądu było rozstrzygnięcie, czy zachowały się dowody tego, że współpracował on z SB. Mówiąc w dużym skrócie: sąd lustracyjny odnosił się do materii zupełnie innej niż sprawa rejestracji Lecha Wałęsy. Jej charakter (TW „Bolek” w latach 1970 – 1976) nie został w końcowym orzeczeniu jednoznacznie zakwestionowany. Paweł Zyzak wspomniał o tej rejestracji w swojej książce, bo to dość oczywisty fakt historyczny. Jeśli więc ktoś zgłasza pod adresem jego pracy zarzut nieuwzględnienia orzeczenia sądu lustracyjnego z 2000 r., ten, ujmując rzecz możliwie najdelikatniej, nie bardzo wie, o czym mówi. Co więc jego książce zarzucił krakowski sąd? Przede wszystkim to, że autor nie umieścił w kalendarium znajdującym się na końcu książki informacji o orzeczeniu sądu lustracyjnego „uniewinniającym” Lecha Wałęsę od zarzutów współpracy z SB. Pytanie, dlaczego Zyzak tak postąpił, jest oczywiste dla każdego, kto zada sobie trud zapoznania się z tytułem jego książki. Cytuję fragment tytułu: „Biografia polityczna legendarnego przywódcy „Solidarności” do 1988 roku”. Jest oczywiste, że w książce, w której cezurą jest 1988 r., nie ma obowiązku umieszczania informacji wykraczających poza tę datę. Zwłaszcza gdy orzeczenie z 2000 r. budzi wiele merytorycznych wątpliwości i bardziej zaciemnia sprawę, niż cokolwiek wyjaśnia. W ustnych motywach orzeczenia krakowskiej sędzi Ewy Olszewskiej jest jeszcze jedna dość intrygująca informacja. Uznała ona, że Zyzak „z zamiarem nacechowanym złą wolą umieścił informację o rejestrowaniu i wykreśleniu z listy tajnych współpracowników”. To, że opisując historyczne fakty, Zyzak kierował się „złą wolą”, jest spekulacją, która z dowodem naukowym (czy też sądowym) nie ma wiele wspólnego. Ale na podstawie takiego „wnioskowania” zobowiązano Arcana do umieszczenia w gazecie przeprosin mogących kosztować nawet ponad sto tysięcy złotych. I po co wprowadzać cenzurę, zamykać w więzieniach autorów prac naukowych i wydawców? Przecież skuteczniej można ich wykończyć w białych rękawiczkach, obciążając ogromnymi kosztami za kierowanie się „złą wolą” w prezentowaniu faktów.
http://www.rp.pl/artykul/451857_Sad_cenzuruje_historykow.html

„Gość Niedzielny” chce kasacji werdyktu sędziny Ewy Tkocz w sprawie Alicji Tysiąc. Trudno zgodzić się na publikację przeprosin zawierających nieprawdę. Nigdy nie porównałem pani Alicji Tysiąc do zbrodniarzy hitlerowskich, nie posługiwaliśmy się też w naszych tekstach ‚mową nienawiści’, cokolwiek to określenie miałoby znaczyć” – wyjaśnia ks. Gancarczyk.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Gosc-Niedzielny-chce-kasacji-wyroku-w-sprawie-ATysiac,wid,12093938,wiadomosc.html

Niesłuszne i sprzeczne z prawem – tak dr Leszek Bosek z Katedry Prawa Cywilnego Wydziału Prawa i Administracji UW określa orzeczenie katowickiego Sądu Apelacyjnego w sprawie Alicji Tysiąc przeciw Archidiecezji Katowickiej i ks. Markowi Gancarczykowi. Sąd zakazuje krytyki wyroku trybunału strasburskiego, mimo że krytyka treści i sposobu sprawowania władzy także przez ten organ władzy należy do istoty europejskiej i amerykańskiej kultury politycznej i prawnej. Sąd pomija, że w większości publikacji naukowych prezentowany jest pogląd odmienny niż ten uznany za „jedynie słuszny”. Sąd narzucając swoją „prawdę” bezpodstawnie pomija kontekst sprawy. Narzucanie innej „prawdy sądowej” jest kuriozalne zwłaszcza w kontekście wypowiedzi samych sędziów ETPCz, którzy w tzw. „zdaniach odrębnych” i „konkurencyjnych” (Bonello i Borrego) uznali za konieczne wyjaśnić niejasności związane z tą sprawą. Gdyby nie było wątpliwości, to przecież tego by nie robili. Tymczasem sąd w Katowicach stawia zarzuty dziennikarzom, że oni oceniają działania i intencje trybunału tak jak ci sędziowie. Zdumiewają wywody o związku wolności słowa i chrześcijaństwa: „Chrześcijaństwo jest religią miłości i taki też winien być język zamieszczanych w «Gościu Niedzielnym» publikacji.” Gdyby podążać za rozumowaniem sądu, to należałoby stwierdzić, że to nie sobory tylko sąd ma ustalać czym jest ta religia. Ponadto, pisma komunizujące albo ekologiczne mogłyby głosić tylko opinie, które są treściowo i co do formy zgodne z wyobrażeniami sądu o komunizmie lub ekologizmie. Zasadnicze wątpliwości rodzi uznanie, że przytoczone teksty dotyczące sprawy Tysiąc są „mową nienawiści”. Sąd nie wyjaśnia, co konkretnie jest mową nienawiści w kontekście trudnej debaty aborcyjnej, ani też nie wskazuje z jakich konkretnie przepisów wyprowadza preferowane przez siebie oceny. Sąd powinien się powstrzymać od spekulatywnych i insynuacyjnych rozumowań, że skoro w jakimś okresie czytelnicy określonego tygodnika są „niedostatecznie wykształceni”, to znaczy, że temu tygodnikowi nie wolno pisać w określony sposób tekstów. Polecam pełny tekst opinii prawnej.
http://ekai.pl/wydarzenia/komentarze/x27146/orzeczenie-w-sprawie-a-tysiac-bledne-i-sprzeczne-z-prawem

Sąd po 3 latach wydał w końcu prawomocny wyrok wobec sprawców kradzieży złomu wartego złotówkę. Sprawa toczyła się cztery razy i kosztowała Skarb Państwa prawie 6000 złotych – pisze „Dziennik Polski”. – To doskonały przykład, jak nie powinno się sądzić – mówią sędziowie.
http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,Proces-o-zlotowke-kosztowal-podatnikow-6-tys-zl,wid,12071627,wiadomosc.html

Rafał Ziemkiewicz: Właśnie sięgnąłem – z pewnym opóźnieniem – po najnowszy Biuletyn IPN. A tam, od razu, bo na stronie 2. znalazłem informację znaną być może fachowcom – ale dla mnie będącą rzeczą nową. Mówi profesor Jerzy Eisler: „Jeśli wierzyć kierownikowi sektora polskiego w KC KPZS, Piotrowi Kostikowowi, już 16 grudnia, w środę, czyli jeszcze przed masakrą w Gdyni i przed najbardziej gwałtownymi walkami ulicznymi w Szczecinie, na posiedzeniu Biura Politycznego KPZS w Moskwie Leonid Breżniew postawił kwestię sukcesji władzy w Warszawie i powiedział, że najlepszym kandydatem jest Gierek. Propozycję przyjęto przez aklamację…”Ciekawe, prawda? W bratniej Polsce właśnie opanowano sytuację, więc, na logikę, sowieckie politbiuro powinno wysyłać do Gomułki depeszę gratulacyjną. Tymczasem, wręcz przeciwnie, podejmuje ono decyzję, kto skompromitowanego „Wiesława” zastąpi. Prorocy jacyś? W Polsce Kociołek dopiero co wygłosił swoje przemówienie wzywające do powrotu do pracy, wojsko bodaj jeszcze nie dostało rozkazu, by strzelać do próbujących się dostać do stoczni, a na Kremlu Breżniew już wie, że dojdzie do masakry, po której trzeba będzie wymienić bratniego genseka, więc stawia tę kwestię na plenum! Ilu jeszcze podobnych faktów trzeba, by powiedzieć to, czego nie miał odwagi powiedzieć polski sąd, uciekając w bezsensowne przesłuchiwanie tysiąca nie mogących niczego wiedzieć świadków, a potem w ciągnące się ponad rok zwolnienie lekarskie sędziego – to, że jednoczesne wydanie apelu o powrót do pracy i rozkazu strzelania do tych, którzy go posłuchają, nie było skutkiem bałaganu, tylko z premedytacją popełnioną zbrodnią, mającą na czele sprowokowanie zamieszek i odsunięcie Gomułki na rzecz Gierka?

I dlatego właśnie rządzący establishment z taką determinacją stara się skończyć z IPN-em. Już, szybko, choćby i całkiem na rympał, bo cholera wie, co jeszcze wyciągną i opublikują. Mniejsza o Jaruzelskiego i Grudzień’70. Są obszary, gdzie ujawnienie prawdy może być dla legitymizacji establishmentu, jego historycznego prawa do władzy i „rządu dusz” znacznie groźniejsze.
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/03/24/jaruzelski-i-wszystko-jasne

Oto, zaprawdę Państwu powiadam, prawdziwy znak nowych czasów. Sejmowa komisja śledcza do przyłapania PiS-u na czymkolwiek, zwana potocznie „komisją naciskową”, po dwóch latach wytężonego i, każdy przyzna, niezbyt owocnego szukania haków na Kaczora, podsumuje swe prace… Nie, właśnie nie żadnym raportem. Raporty to były kiedyś. Komisja podsumuje swoją pracę krótkim filmem czy też prezentacją multimedialną, przygotowywaną przez jej platformerskich członków. „Pokażemy np. moment zatrzymania prokuratora Janusza Kaczmarka, później przedstawimy fragmenty dokumentów czy świadków stwierdzających, że zatrzymanie było bezpodstawne i wynikało z chęci politycznej eliminacji niewygodnego ministra” – zapowiada jeden z nich. Proszę zwrócić uwagę: pokażemy świadków i już. Weryfikacja tego, co mówią, w formule wideoklipu się nie mieści. Skądinąd stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że jeden z głównych świadków komisji, wspomniany Janusz Kaczmarek, kłamał. Sądzono go nawet z tego powodu i sąd orzekł, że będąc oskarżonym mógł kłamać bezkarnie, bo realizował w ten sposób przysługujące mu prawo do obrony. Czy w filmie komisji użyte zostaną te właśnie, kłamliwe zeznania? Może tak być. Film jest o tyle wygodniejszym podsumowaniem prac komisji niż raport, że w raporcie trzeba by się jakoś odnieść do wątpliwości, zweryfikować oskarżenia i wiarygodność tych, którzy je rzucają. A w filmie o wszystkim stanowi montaż. Mam wrażenie, że to kolejny krok po równi pochyłej, która prowadzi współczesną cywilizację w matrix. Fakty liczą się coraz mniej. Decydują emocje. Obrazki. Warunkowanie metodą psa Pawłowa. Pokazujemy Kaczora i ludzie warczą. Pokazujemy Tuska i się ślinią. Zamiast cokolwiek udowadniać, wystarczy sprawić wrażenie, że się udowodniło.
http://fakty.interia.pl/polska/news/news/matrix-nasz-powszedni,1444623,2789

Podejrzani o korupcję w sprawie afery węglowej bezkarni z powodu luki prawnej. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej umorzył sprawę trzech oskarżonych w sprawie tzw. afery węglowej. Prokuratura przedstawiła im zarzuty korupcyjne w tym samym śledztwie, w którym miała je usłyszeć Barbara Blida. Sąd umorzył sprawę uznając, że w okresie, w którym oskarżeni mieli przyjmować i wręczać łapówki, nie pełnili funkcji publicznych. A to warunek przypisania przestępstwa łapownictwa w świetle obowiązujących wówczas przepisów.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Umorzona-sprawa-tzw.-afery-weglowej,wid,11935143,wiadomosc.html

Filip Stankiewic

Komentarzy 30 do “Nielogiczne wyroki sądów. Jak zwolnić złych sędziów?”

  1. Jay Dee said

    Ta sprawa P. Brauna – to naprawdę niezłe jaja!!! Ale wpisuje się w propagandę ostatnio napędzaną w telewizji. Chodzi o zagrożenie karą w przypadku zabójstwa funkcjonariusza. Pracują nad społeczeństwem (wykorzystując zabójstwo policjanta w Warszawie) żebyśmy zaakceptowali karę 25 lat lub dożywocia dla zabójcy policjanta na służbie. Czyli nie ma ważenia winy, na ile policjant przyczynił się do zabójstwa itp. Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w najostrzejszej fazie kryzysu – gdy społeczeństwo będzie musiało walczyć z funkcjonariuszami. Jeśli nie będzie wszystkich przesłanek obrony koniecznej – a będą przesłanki odparcia ataku lub częściowo przypadkowej śmierci funkcjonariusza (np. ktoś mógł przewidzieć, że funkcjonariusz umrze – ale było to mało prawdopodobne, a dobro, którego bronił to pieniądze) – to sąd nie będzie miał wyboru – 25 lat i kropka.
    Podobnie TV przygotowuje nas na zabieranie dzieci przez urzędników z domów. W TVN powiedzieli, że za zabicie dziecka grozi kara do 5 lat tylko. Nie wierzę w taką głupotę dziennikarzy. Mają zresztą super prawników. 5 lat jest jako uprzywilejowana kwalifikacja zabójstwa – ale pod wpływem porodu – jako stan braku kontroli nad własnym zachowaniem (ograniczona świadomość) – a nie 5 lat za zabicie dziecka.
    Oglądając TV można zauważyć jak krok po kroku robią kampanie, żeby zmieniać prawo na bardziej opresyjne, gwarantować bezkarność rządzącym.

  2. Ateista polityczny i religijny said

    goji nie lubioM prawa talmudycznego???? nie muszoM lubic!!! w Palestynie tez nie lubioM,
    ale nie majoM innego. Ameryka Panie, Ameryka….

  3. PL said

    Prawdę mówiąc nie byłoby źle, gdyby funkcjonariuszy na służbie objęto szczegolną ochroną, może by się wtedy gówniarzeria nie rwała do nich z nożami.

  4. Jay Dee said

    @PL.
    Albo wiedząc, że i tak praktycznie czapa (no bo dożywocie przy premedytacji pewne – skoro najniższy wymiar to 25 lat) będzie się opłacało gówniarzowi ukatrupić wszystkich świadków – bo co więcej oprócz dożywocia mu grozi?
    Poza tym – dlaczego moje życie jest mniej ważne niż funkcjonariusza na służbie. Np. Funkcjonariusz pijak (zapewniam sporo takich jest) bijący raz w tygodniu żonę ma być bardziej chroniony niż profesor fizyki, ojciec 4 dzieci jedyny kandydat do nagrody Nobla z polskich uczonych w naukach ścisłych? Albo woluntariusz, który zbiera bezdomnych, żeby nie zamarźli zimą na ulicach i zaprowadza do przytułków (jeden bezdomny ubzdurał sobie w pijackim widzie po denaturacie, że chcą go zabić? Albo ratownik, który biegnie ratować tonącego, ale nadepnął na nogę gówniarzowi i dostał kosą za zniewagę?
    W ostatnim przypadku sąd rozważy winę, czy bandzior wiedział, ze ratownik biegnie ratować, czy go bolało, a może miał tragedię rodzinną i był na granicy wyczerpania nerwowego, zareagował na poły świadomie, albo z pomrocznością jasną albo brał leki, które powodują, ze ból, który mu zadano jest taki, jakby mu ucięto nogę i zareagował tak jak na ucięcie nogi?
    Tego sąd nie będzie mógł zrobić w przypadku zabójstwa funkcjonariusza. Co najwyżej w ramach łagodności dać 25 lat.

  5. Jay Dee said

    Nie wszedł komentarz – więc nie wiem czy nie zduplikuję.
    @PL.
    Albo wiedząc, że i tak praktycznie czapa (no bo dożywocie przy premedytacji pewne – skoro najniższy wymiar to 25 lat) będzie się opłacało gówniarzowi ukatrupić wszystkich świadków – bo co więcej oprócz dożywocia mu grozi?
    Poza tym – dlaczego moje życie jest mniej ważne niż funkcjonariusza na służbie. Np. Funkcjonariusz pijak (zapewniam sporo takich jest) bijący raz w tygodniu żonę ma być bardziej chroniony niż profesor fizyki, ojciec 4 dzieci jedyny kandydat do nagrody Nobla z polskich uczonych w naukach ścisłych? Albo woluntariusz, który zbiera bezdomnych, żeby nie zamarźli zimą na ulicach i zaprowadza do przytułków (jeden bezdomny ubzdurał sobie w pijackim widzie po denaturacie, że chcą go zabić? Albo ratownik, który biegnie ratować tonącego, ale nadepnął na nogę gówniarzowi i dostał kosą za zniewagę?
    W ostatnim przypadku sąd rozważy winę, czy bandzior wiedział, ze ratownik biegnie ratować, czy go bolało, a może miał tragedię rodzinną i był na granicy wyczerpania nerwowego, zareagował na poły świadomie, albo z pomrocznością jasną albo brał leki, które powodują, ze ból, który mu zadano jest taki, jakby mu ucięto nogę i zareagował tak jak na ucięcie nogi?
    Tego sąd nie będzie mógł zrobić w przypadku zabójstwa funkcjonariusza. Co najwyżej w ramach łagodności dać 25 lat.

  6. Jay Dee said

    Panie Marucha, co się dzieje, że nie przechodzą komentarze – a system potwierdza, że zostały zrobione?

    Wlączył się – z sobie znanego powodu – wewnętrzny system antyspamingowy, na który nie mam wpływu. Z reguły jednak chodzi o to, że w postigu było kilka linków – admin

  7. PL said

    Po pierwsze nie ma dożywocia, wbrew popularnym legendom krążącym wśród ludu. Nie słyszałem aby ktoś je kiedykolwiek w Polsce odsiedział. Nie ma też 25 lat, lecz z reguły 10-15 za dobre sprawowanie.
    Karę śmierci zniesiono już dawno. Gdyby nie to, dziś co drugi polityk by dyndał na szubienicy za zdradę stanu.

    Po drugie, atakując państwowego funkcjonariusza na służbie atakuje się samo państwo. I choć przykładowy pan profesor być może więcej jest wart dla społeczeństwa, niż jakiś „krawężnik”, nie gra to roli.

  8. Jay Dee said

    @PL.
    Jeśli mówimy o popularnych legendach krążących wśród ludu – to polecam Kodeks Karny:
    Art. 78. 
    § 3. Skazanego na karę 25 lat pozbawienia wolności można warunkowo zwolnić po odbyciu 15 lat kary, natomiast skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności po odbyciu 25 lat kary.
    Czyli jest 25 lat i nie ma przedwarunkowego zwolnienia po 10 latach dla skazanych na 25 lat (chyba, że mówimy o przypadkach szczególnych, ale w/w przepis jest zasadą – nie wyjątkiem).
    Dobre sprawowanie tez w praktyce stało się regułą – ale to jest praktyka. Praktykę łatwiej można zmieniać pod wpływem nacisków niż prawo. Praktykę też trudniej zaskarżyć niż konstytucyjność lub zgodność prawa krajowego z prawem międzynarodowym.

    Zgadam się z „atakując państwowego funkcjonariusza na służbie atakuje się samo państwo”. Ale przykro mi, że nie zrozumiał Pan co napisałem w poprzednim wpisie. Pańskie stwierdzenie jest właśnie produktem urabiania opinii publicznej, o którym pisałem wcześniej. Nie chcę tego drugi raz tłumaczyć. Niezależny sąd (czy taki jak nasz, trochę zależny od Państwa) zawsze może skazać za zabójstwo policjanta na służbie na 25 lat lub dożywocie. Nie trzeba zmieniać przepisów. Ta zmiana, którą się teraz proponuje, zobowiąże sąd do wymiaru kary 25 lat lub dożywocie niezależnie od wszelkich, jakichkolwiek okoliczności łagodzących. Podałem kilka przykładów okoliczności łagodzących podam jeszcze jeden:
    Policjant aresztuje gościa (ojca). Zalecał się do córki, raz próbował zgwałcić, ojciec obronił. Ale sąd nie dał wiary, że to była próba gwałtu, lecz kłótnia między byłym chłopakiem i dziewczyną. Policjant zakuwając gościa szepcze mu do ucha, że teraz to już sobie użyje – chcąc sprowokować gościa do bójki podczas aresztowania, żeby go zamknąć. Gość wściekły zaczyna bójkę, policjant wyciąga broń – ten wyrywa. Policjant rzuca się na niego, żeby odebrać broń – ten strzela mu w nogę, żeby obezwładnić. Niefortunnie jest to tętnica – policjant umiera.

    Dzisiaj facet dostałby za coś takiego 5 – 10 lat maksimum. Zagrożenie karą maksymalne – 25 lat. Jeśli nowy przepis będzie wprowadzony – dostanie minimum 25 lat i wyjdzie po minimum 15 latach. Gdzie tu ochrona państwa?

    I ostatnie – czy chce Pan, żeby to państwo miało takie narzędzia? Czy chce Pan tak zniewolić sądy? Państwo się zmienia, często na gorsze. Prawo zostaje.

  9. Krzysztof M said

    To jest wrogie państwo. Jest ono wrogie dla mnie i dla milionów Polaków. Dopóki tego nie zmienimy (my, bo za nas tego nikt nie zrobi), będzie tak, jak jest.

  10. Jay Dee said

    Politycznie tak – ale jednak chroni obywateli. Bandyci nie rabują nas bezkarnie, pijani kierowcy są łapani, za nadużycie władzy państwa możemy odwołać się do ETPCz. Nie ma chaosu, korupcja w sądach wcale nie jest tak powszechna jak się wydaje. Urzędy wypłacają zasiłki, w szpitalach ludzie dostają coraz lepszą opiekę. Polska nie jest czarna lub biała. Jest jaka jest, a ważnym jest, żeby przyglądać się w jakim kierunku zmierza.

  11. Marucha said

    Istnieje bardzo duża sfera – zastrzeżona dla byłych pracowników SB, agentury itd. – w której prawo praktycznie nie działa.
    Zwykły obywatel, który bodaj marginalnie, niechcący potrąci o tę strefę, zaczyna rozumieć, co to znaczy bezprawie.

  12. Gmad said

    Jak chcemy mieć dobre sądy, to musimy mieś własne państwo na terytorium Polski. III RP vel Republika Magdalenkowska (1989-2009) miała sądownictwo podporządkowane pod interesy jej założycieli, czyli bezpieki (która była nastawiona na łupienie) i żydostwa (które, oprócz łupienia, było też nastawione na niszczenie cywilizacji łacińskiej)- zadaniem sądownictwa III RP było więc trzymanie za pysk narodu polskiego, aby władcom tego państwa nie przeszkadzał w realizacji założeń państwowych, zaplanowanych już w trakcie projektowania III RP. Po samolikwidacji III RP (która zakończyła swój żywot 30 listopada 2009), jakiej dokonali jej władcy, teraz zadaniem sądownictwa na terenie Polski, nie jest już nawet tworzenie prawa (pod bezpiekę i żydostwo), tylko wdrażanie i pilnowanie egzekwowania prawa wytworzonego w nowej, rzeczywistej stolicy (Brukseli). Ostatnio w necie pojawił się filmik z komentarzem Stanisława Michalkiewicza, pokazujący fragment planowania technicznego projektowanej III RP/Republiki Magdalenkowskiej:

  13. MDebowski said

    Życzę powodzenia w uzdrawianiu sądów
    http://www.rp.pl/artykul/454825_Nietykalni_sedziowie_PRL.html

  14. Ateista polityczny i religijny said

    PL… funkcjonariusz jesli sie boi stresujacej i niebezpiecznej pracy to powinien zostac bibliotekarka np, albo sprawdzac bilety w kinie.
    Gdy funkcjonariusze zaczynaja miec obywateli za „bydlo” zaczyna sie „PRAWO BUSZU”
    juz to przerabialismy za czasow komuny i stanu wojennego, dla nas to nic nowego, a mlodzi funkconariusze sie szybko ucza wiec szybciutko nabiora faszystowskich manier!
    W obecnycnej sytuacji rynku pracy, mlodziez pokornie jak barany da sie ubrac w mundurki by sluzyc walecznie i wiernie jak „psy” swojemu panu.

  15. Wojwit said

    Żydowska rozgrywka finałowa
    Robert Pickle 26.3.2010, komentarz pod http://theuglytruth.wordpress.com/2010/03/26/israel%E2%80%99s-take-over-of-america-in-its-final-phase/

    Przekład Ola Gordon i Piotr Bein

    Judaizm opiera się na zasadzie żydowskiej władzy nad światem. Wg oświeconego judaizmu (haskala), który odrzucił Talmud, Żydzi ustanowią rząd światowy, na czele którego, ale nie wyłącznie, staną Żydzi, jak w marksizmie i globalnym kapitalizmie. Natomiast dla judaizmu ortodoksyjnego (lubawiczerowie Sanhedrynu, faryzeusze synagogi szatana), który nie odrzuca Talmudu, cel jest trzyczęściowy:

    1. Zdobyć historyczne granice Syjonu

    Ortodoksyjne Żydostwo jest podzielone, jak to nastąpi. Większość akceptuje fakt, że Syjon mogą zdobyć siłą. Ale są Żydzi (np. Satmar, Neturei Karta), którzy są pewni, że to tylko wywoła antysemityzm. Wierzą, że Żydzi powinni pozostać w odosobnieniu i nie mieszać się z nie-Żydami. Ale oni wierzą również, że nadejdzie dzień triumfu dla Żydów, lecz tylko na skutek bożej interwencji. Spoza chmur wyjdzie coś w rodzaju wcielenia szatana (Adonai) i ogłosi całemu światu, że jego wolą jest przejęcie ziemi świętej przez Żydów.

    2. Zniszczyć chrześcijaństwo (Edom) i zgładzić Amalekitów (patrz poniżej).

    3. Odbudować III Świątynię** — przyczyna napięcia ws. Meczetu Na Skale (Al Aksa). Zdobycie tego miejsca da sygnał do realizacji punktu 2, jeśli nie będzie jeszcze spełniony.

    To spowoduje wprowadzenie osobnych sądów z prawem noachidowym (7 Praw Noego) dla gojów, a żydowskim dla Żydów. Zakładając, że obecny rząd syjonistyczny skłoni się do judaizmu ortodoksyjnego, prawdopodobnie spróbują realizować cele 1, 2 i 3.

    Podstawą celu 2 jest przykazanie zniszczenia rasy Amalekitów.* Wierząc w Jezusa jesteśmy nasieniem Abrahama z powodu jednego nasienia, który jest Chrystusem. Ci z synagogi szatana są Amalekitami. Amalek był potomkiem Ezawa który wg Żydów jest ojcem rasy arjańskiej. Ezawa nazywają również Edom i utożsamiają z cesarstwami chrześcijańskimi (Rzym, Bizancjum i Moskwa). […]

    Żydzi wiedzą, że nie można odróżnić rasy Amalekitów, bo Żydostwo jest religią Baa’la, a nie rasą. Więc “po prostu” określają Amalekitą każdego nie-Żyda przeciwnego żydowskiej hegemonii i prawu noahidowemu. Jasne? […] Każdy nie-Żyd, który nie zgadza się z planem zostanie zabity. Dla nich separatyzm nie jest wystarczająco dobry. Prawo noahidowe nie zezwala na chrześcijaństwo, więc jeśli jesteś chrześcijaninem, jesteś Amalekitą przeznaczonym na zagładę. […]

    W tym planie ignoranci żydowscy nie wypadają lepiej. Ostatnio w kręgach ortodoksyjnych Żydów powstała nowa nauka “Eruv Rav”. Ortodoksyjni Żydzi wierzą w reinkarnację. Twierdzą, że to nie Żydzi zbudowali złotego cielca (typowo żydowska odmowa wzięcia odpowiedzialności), ale raczej Egipcjanie, którzy ożenili się z Żydami lub którzy wydostali się z Exodusem. Oni udający Żydów (czytaj Egipcjanie) nazywani są Eruv Rav. To Eruv Rav zabili proroków – nie zrobili tego Żydzi!

    Ortodoksyjni Żydzi zamierzają etykietować każdego Żyda, który nie zgadza się z celem 3 planu jako wcielenie Eruv Rav, a tym samym zasługuje on na śmierć. Tak więc ta część odpowiedzi na pytanie – co by się stało – powoduje to, że 1. Żydzi zabiją wszystkich nie-Żydów, którzy nie przyjmą prawa żydowskiego i 2. Żydzi z kolei obrócą się przeciwko Żydom, którzy nie chcą zabijać zwierząt przeznaczonych do uboju w świątyni, lub którzy narzekają na cel 1.

    Prawo noahidowe jest zwodnicze. Na jego powierzchni jest zdrowy rozsądek: tworzenie sądów, ale żadnych morderstw, żadnego obcinania kończyn żywego zwierzęcia i jedzenia go żywcem, żadnego homoseksualizmu, bożków, złodziejstwa, bluźnierstw wobec żydowskiego boga, a tym samym wobec narodu żydowskiego.

    Prawdziwe wyjaśnienie prawa noahidowego znajduje się w talmudzkim traktacie Sanhedrynu. Kradzież wartości dwóch winogron zasługuje na śmierć przez ścięcie. To samo za znieważenie Żyda. Żydzi mogą kraść, zabijać nie-Żydów bez kary (z wyjątkiem kary z nieba), natomiast najmniejsze wykroczenie popełnione przez nie-Żyda zasługuje na karę śmierci. Nie można mieć dnia odpoczynku przyznawanego wyłącznie Żydom, gdyż goje stworzeni są do pracy. (Pomyśl o tym, kiedy weekend i święta religijne czy świeckie będą należały do przeszłości.) Śmierć gojom, jeśli czytają jakieś nauki żydowskie inne niż prawa noahidowe. To jest najstraszniejsza dyktatura jaką można sobie wyobrazić.

    Ciekawym punktem jest noahidowa nauka o seksualności. Wiele wyjaśnia o żydowskich skłonnościach do produkcji świństw dla mas — praktyki, które miały miejsce nawet w starożytności! Ponieważ goje nie są zdolni do małżeństwa ani moralności seksualnej, nie ma ograniczenia co do aktywności seksualnej poza zakazem homoseksualizmu, bestialstwa i seksu z Żydówką. Nie ma pozwolenia na małżeństwa dla nie-Żydów. Czy można się dziwić, że na podstawie tej nauki Żydzi uważają, że produkując świństwa zapewniają gojom to, czego chcą i potrzebują? Jeśli chodzi o obecną promocję homoseksualizmu, jest to sposób na stworzenie większej liczby gojów nadających się do zabicia.

    W XIX w. wybitny rabin z Iraku, Ben Isz Hai napisał instrukcje dla żydowskiej władzy. Goje mają być sługami Żydów. Mamy nie mieć majątku innego niż kredyty. Całe złoto i bogactwo będzie w rękach żydowskich. Każdy nasz majątek będzie uważany jako “na kredyt”, a w czasach władzy żydowskiej za każdą część majątku jaką kiedykolwiek mieliśmy będziemy musieli zapłacić wraz z odsetkami! Spójrz na banki, ich wykup i kradzieże, już teraz wzywają swoich lichwiarzy! Nasza służalczość wobec żydowskich mistrzów będzie sposobem na spłatę odsetek, które oczywiście są nieskończone po tylu latach — więc będziemy wiecznymi niewolnikami! Przypisanymi sługami mamony wybrańców.

    Żydzi nie będą wykonywać żadnej pracy, poza uczestnictwen w żydowskich obrzędach w świątyni. Chcą być czcicielami szatana ich leniwego boga.

    Ben Isz Hai miał kontakt z przywódcą wielkiego orientu, założycielem Sojuszu Izraela i despotą Republiki Francuskiej, Adolphem Cremeaux. Cremeaux jest głównym podejrzanym ws. pochodzenia protokołów. Można znaleźć liczne podobieństwa między protokołami i pracami Ben Isz Haia. Ponieważ książki Ben Isz Haia publikują żydowskie firmy wydawnicze, nie można podejrzewać go o fałszerstwo.

    A może jest powód promocji mieszania ras: Zohar w Talmudzie mówi, że czarny człowiek został stworzony jedynie by służyć nie-Żydom, białym i Azjatom. Nieżydowscy biali i Azjaci mają służyć Żydom. Tak więc im więcej zrobią kolorowych, tym więcej będzie niewolników najniższych z najniższych.

    Wracając do tematu Amalekitów – obecnie głównym celem jest Rosja. […] Moskwa uważana jest za trzeci Rzym. Nienawiść Żydów do Rosjan nie zna granic.

    Polecam lekturę dla zrozumienia rozmiaru problemu żydowskiego:

    – Prace Ben Isz Hai.

    – Współczesna nowela Samson’s Lion (DAN) (także zwana Aleph Shin) – żydowska fantazja o żydowskim zawładnięciu (film Inglorious Bastards). Najlepszy znany mi przykład współczesnej (talmudycznej) mentalności syjonistów. Jeśli to, co sugeruje książka już istnieje, plan jest dobrze zaawansowany.

    – Te nieco zdeaktualizowane strony są b. ważne. Produkuje je żydowska grupa ekstremistów – lubawiczerowie, niezwykle wpływowa w Waszyngtonie. Jeśli pamiętasz okropne zdjęcie Busha salutującego fladze Izraela, odbylo się to na bankiecie na cześć lubawiczerów. Strony wprost nawołują do żydowskiej rewolucji i wprowadzenia Praw Noego.

    – Strony trudne do czytania, jeśli nie znasz hebrajskiego czy jidysz. Na stronach ukryty jest dowód autentyczności protokołów. Spisek wykluł się w XIII w., a koniec wg tych stron miałby mastąpić w ciagu najblizszych 30 lat. Jesteśmy w ostatnim stadium. Jest tu też trochę o Eruv Rav.

    Na zakończenie myślę, że jesteśmy niebezpiecznie blisko finału. Oni zbyt dobrze ułożyli podwaliny i ludziowce nie wiedzą, że telewizor można wyłączyć. Żydom uda się to w pewnym stopniu, tak jak udało im się w I i II wś. z rezultatem śmierci milionów naszych ludzi. Myślę, że możemy zobaczyć próbę unicestwienia opozycji za naszego życia.

    Co możemy zrobić? Aby zatrzymać tego potwora musimy zorganizować ogromną propagandę. Musi ona być na dwóch poziomach – jednym dla prostackiej mentalności baranów i drugim dla myślącego białego człowieka. Musimy odzyskać media. Jedynym wyjściem jest przejęcie mediów z rąk naszych zaprzysiężonych wrogów. Może to się wydawać szalone, ale może też przyczynić się do edukowania Żydów odnośnie planów syjonistów, które wspierają. Większość z nich nie podejrzewa, co się dzieje, ale nadal jest to zakorzenione w każdym Żydzie, by nigdy nie krytykował członka plemienia. “Nie będziesz skarżypytą wśród narodów”. To “przykazanie” i jego perwersja jest podstawą całego żydowskiego horroru. Dopóki Żydzi stosują to przykazanie (a dla większości Żydów jest jedynym przykazaniem które stosują) będą rasą pasożytniczą. W przeszłości Żydzi zabijali Żydów, którzy starali się naprawić żydowskie krzywdy. Toteż sytuacja Żydów jest beznadziejna. Horror tego jednego przykazania należy podkreślać w każdej dyskusji na temat problemu żydowskiego. Ironią jest, że kiedy Żydzi osiągają pożądaną władzę, to myślę, że walka i sama śmieszność narodu żydowskiego spowoduje w końcu jej upadek. Problem polega na tym, że w tym procesie będą próbowali zgładzić najlepszych z nas i dlatego musimy zrobić wszystko, aby ich powstrzymać. Odpowiedzią jest odebranie mediów. Odpowiedzią jest Jezus.

    Przypisy redakcji grypa666

    * Judaistyczne znaczenie „Amalek” – patrz także:

    http://grypa666.wordpress.com/2010/02/05/28-2-2010-r-swieto-purim/

    http://grypa666.wordpress.com/2010/02/23/nie-wszyscy-beda-swietowac-purim/

    http://grypa666.wordpress.com/2010/02/28/goj-to-nie-blizni-w-purim/

    ** O III Świątyni

    †††††††††††††††††††††††††††††††

    Za: Grypa666

  16. Wojwit said

    Piszcie maile protestacyjne.
    Wklejam cały tekst bo nie wszyscy wchodzą w linki

    Przed Bozym Narodzeniem pisalismy o antychrzescijanskiej prowokacji w show telewizyjnym HBO,
    gdzie amerykanski Zyd publicznie oddal mocz na obraz Jezusa.

    Obecnie, przed Wielkanoca znow mamy publiczne bluznierstwo przeciwko Chrystusowi.
    Jak na ironie, ci ktorzy nienawidza chrzescijanstwa, podszywaja sie teraz pod jedna z chrzescijanskich kongregacji w USA.

    Antychrzescijanska prowokacja na Wielkanoc w USA

    Drodzy Przyjaciele

    Mysle, ze mozecie poczuc sie chorzy po przeczytaniu tej informacji.

    Z okazji Wielkanocy w kosciele Foothills w Santa Ana w Kaliforni zamierzaja wystawic bluzniercza sztuke pt. Corpus Christi, w ktorej przedstawiono Chrystusa i jego apostolow jako homoseksualistow. Wedlug raportow prasowych, w Corpus Christi wystepuje postac przypominajaca Chrystusa, ktora utrzymuje stosunki homoseksualne z apostolami.

    W sztuce przeksztalcono fragmenty Nowego Testamentu . NY Post cytuje:

    “Czy jestes krolem pedalow?” pyta Poncjusz Pilat. “Tak, jestem” odpowiada Joshua.

    Wedlug informacji podanych na stronie internetowej, kosciol w Foothills skupia dwie kongregacje United Church of Christ i Disciples of Christ.

    Najwyzszy czas, aby katolicy zaczeli bronic honoru Jezusa spokojnie, ale glosno protestujac przeciwko tej bluznierczej zniewadze.

    Robert E. Ritchie
    America Needs Fatima
    http://www.ANF.org

    Prosimy wysylac protesty na e-mail:

    https://www.americaneedsfatima.net/camp … otest.html

    lub listownie:

    Church of the Foothills
    19211 Dodge Avenue
    Santa Ana, CA 92705

    Phone:
    Fax: 714 573-7722
    Email: churchoffice@chotf.org

    Za: http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/03/31/wielkosc-wielkiego-postu/

  17. Krzysztof M said

    @ Jay Dee powiedział/a
    2010-04-02 (piątek) @ 20:03:00

    A wygląda to tak, że jak inne auto wjedzie w tył twojego auta (auto do kasacji), ty trafisz nieprzytomy ze wstrząsem mózgu do szpitala, to możliwe są dwa scenariusze pzy ewidentej winie po stronie kierowcy, który najechał. Wariant pierwszy. Kierowca ten był szarym obywatelem. Wtedy normalna procedura jak przy wypadkach. Drugi wariant to ten, który znam z życia (znam poszkodowanego) – kierowca który najechał jest byłym funkcjonariuszem. A to sprawa inna! W takim razie wszyscy naoczni świadkowie są odsuwani przez sąd jako niewiarygodni. A sam poszkodowany jest „zachęcany” do zmiany zeznań. Skutek: poszkodowany jest uznanny winnym spodowania wypadku drogowego.

    Miłego sądzenia.

    PS. Do dziś nie zapomnę tonu głosu faceta około 30-tki, który zastępował w sklepie jeden dzień znajomego, czy kogoś z rodziny. Wywiązała się luźna rozmowa o tym i owym. I zahaczyło o sądy. Facet dostał w dwie sekundy białej gorączki. „Sędziowie, to największe (…), (…) i (…)!!” Okazało się, że jego jakaś kuzynka jest sędziną i nie ma takiego wyroku, którego nie można by u niej kupić. Gościu zna to środowisko (tak twierdził) i ta jego kuzynka podobno żadnym specjalnym wyjątkiem nie jest.

  18. PL said

    „PL… funkcjonariusz jesli sie boi stresujacej i niebezpiecznej pracy to powinien zostac bibliotekarka np, albo sprawdzac bilety w kinie.”

    Nie wiem, o czym Ateista raczy pisać, bo ja ani słowem nie wspomniałem o jakimś strachu – a jedynie o tym, żeby jak w każdym cywilizowanym państwie, napaść na funkcjonariusza tegoż państwa traktowana była z całą surowością prawa.

    W normalnym kraju, jakim kiedyś była np. Wielka Brytania, respekt dla policji był tak wielki, że nie musiała nosić w ogóle broni.

  19. PL said

    Opis rzeczywistości Krzysztofa M. jest opisem rzeczywistości, jaka jest, a nie jaka widnieje w druku. W ogóle szkoda gadać na temat państwa bezprawia, jakim jest Polska.

  20. Jay Dee said

    @PL/. Cała surowość prawa – to możliwość wydania wyroku 8 do 15 lat, 25 lat i dożywocia. I to praktycznie sądy mogą zrobić skazując zabójcę policjanta wg. aktualnego stanu prawnego. Argumenty przeciwko związaniu sądów wyrokiem 25 lat lub dożywocie już podałem. Wydaje mi się Panie PL, że Pan nie czyta wpisów odpowiadających na Pańskie stwierdzenia lub jest Pan przykładem dobrze urobionej przez środki masowego przekazu papki i uwierzył Pan w to, w co Oni chcą, żeby Pan wierzył. Surowość prawa nie ma żadnego związku z proponowanymi zmianami. To bezprawie, zawieszenie wszystkich dyrektyw wymiaru kary. Zaprzepaszczenie dorobku cywilizacyjnego ostatnich 200 lat i cofniecie się do epoki XVI – XVIII wieku. To zawieszenie powiązania stopnia winy z wymiarem kary. Takie związanie sądu ma miejsce tylko przy szczególnym okrócieństwie, zabójstwie związanym z gwałtem, wzięciem zakładnika itp.
    Jeśli już Pan tak się upiera przy tej ochronie państwa, to może od razu dożywocie. Za komuny też chroniono państwo – jak ktoś ukradł państwowe – to 2 razy wyższa kara. Zniesiono to. Zniosły te same mądrale, które teraz chcą chronić funkcjonariuszy. NIE DAJE PANU TO NIC DO MYŚLENIA? Te mądrale też zniosły karalność w Kodeksie Skarbowym za przestępstwa przy prywatyzacji. Teraz zostają tylko oszustwa itp. Jak okradać państwo – to łagodzimy, niech będzie równość własności prywatnej i państwowej. Jak budować opresyjność państwa – to Państwo musi być bardziej chronione niż zwykły obywatel.
    @Krzysztof M.
    Pierwsza kwestia – nie wiem jak to może być. Albo to nie odbywało się przed sądem – tylko w momencie dochodzenia prokuratorskiego i wtedy poszkodowany ma sporo uprawnień, żeby sprawę nawet przenieść do innej prokuratury (może funkcjonariusz był znajomym prok.). Jeśli natomiast przed sądem – to raczej przed cywilnym. Trochę za duży skrót, żeby zając jakiejkolwiek stanowisko w tej sprawie. Równie dobrze ktoś mający dobrego prawnika też może powalczyć w takiej sytuacji. Mógł domagać się wyłączenia sędziego. Może miał kiepskiego adwokata, albo nie miał w ogóle. Duży temat – a mało danych do skomentowania. Jedno jest pewne – we wszystkich systemach prawnych procedura jest coraz ważniejsza, a sprawiedliwość staje się coraz bardziej odległa. Jedynym co to równoważy, to równość formmlna stron.
    Druga kwestia – znam też inne sytuacje. Sędzia podejrzany o nieuczciwość wiesza się – bo podejrzenie i węszenie wokół niego wydaje mu się końcem świata. Nie chcę tu bronić sędziów. Są tacy jak reszta społeczeństwa. Też słyszałem o paru cudach jak wydanie nakazu zapłaty, a potem nakaz znika i pojawia się przeniesienie sprawy do innego sądu. Chodzi o to, że po przeniesieniu sprawy – i tak sprawa jest wygrana (uczciwie). Nie cały system jest skorumpowany – lecz czarne owce, tak jak nie wszyscy Polacy są złodziejami (jak myślą prości Niemcy), nie wszyscy Rumuni są żebrakami, a Turcy terrorystami i potencjalnymi zabójcami Papierza. Są praktycznie 3 instancje, są instytucje gwarancyjne (wyłączenie sędziego, biegłego itp), kontradyktoryjność i wiele innych gwarancji sprawiedliwego wyroku.

  21. Toronto said

    Tajny referat Bermana wyjasnia, jakimi sposobami dziala ZYDOSTWO w Polsce.

    TAJNY REFERAT ADOLFA BERMANA (*)
    sekretarza Poale-Syjonu, wygloszony w kwietniu 1946r. w Krakowie na posiedzeniu egzekutywy Komitetu Zydowskiego.

    Zydzi maja okazje do ujecia w swoje rece calosci zycia panstwowego w Polsce i rozszerzenia nad nim swojej kontroli:
    – Nie pchac sie na stanowiska reprezentacyjne.
    – W ministerstwach i urzedach tworzyc tzw. drugi garnitur.
    – Przyjmowac polskie nazwiska.
    – Zatajac swoje zydowskie pochodzenie.
    – Wytwarzac i szerzyc wsrod spoleczenstwa polskiego opinie i utwierdzac go w przekonaniu, ze rzadza wysunieci na czolo Polacy, a Zydzi nie odgrywaja w panstwie zadnej roli.

    CELEM URABIANIA OPINII I SWIATOPOGLADU NARODU POLSKIEGO W POZADANYM DLA NAS KIERUNKU, W REKACH NASZYCH MUSI SIE ZNALEZC W PIERWSZYM RZEDZIE PROPAGANDA Z JEJ NAJWAZNIEJSZYMI DZIALAMI: PRASA, FILMEM, RADIEM.

    – W wojsku obsadzac stanowiska polityczne, spoleczne, gospodarcze, wywiad.
    – Mocno utwierdzic sie w gospodarce narodowej.
    – W ministerstwach na plan pierwszy przy obsadzaniu ich Zydami, wysuwac nalezy:
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych
    Ministerstwo Skarbu
    Ministerstwo Przemyslu
    Ministerstwo Handlu Zagranicznego
    Ministerstwo Sprawiedliwosci

    – Z instytucji centralnych: Centrale Handlowe i Spoldzielczosc.
    – W ramach inicjatywy prywatnej, utrzymywac w okresie przejsciowym silna pozycje w dziedzinie handlu.
    – W partii zastosowac podobna metode; siedziec za plecami Polakow, lecz wszystkim kierowac.

    Osiedlanie sie Zydow powinno byc przeprowadzone z pewnym planem i korzyscia dla spoleczenstwa zydowskiego.

    Moim zdaniem nalezy:
    – Osiadac w wiekszych skupiskach jak: Warszawa, Krakow.
    – W centrum zycia gospodarczego i handlowego: Katowice, Wroclaw, Szczecin, Gdansk, Gdynia, Lodz, Bielsko.
    – Nalezy tworzyc typowe osrodki zydowskie przemyslowe i rolnicze, glownie na ziemiach odzyskanych,
    nie poprzestajac na Walbrzychu i Rychbachu (Dzierzoniow).
    W tych osrodkach mozemy przystosowac przyszle nasze kadry w tych zawodach, z ktorymi bylismy slabo obeznani.

    Uznac antysemityzm za zdrade glowna i tepic go na kazdym kroku.
    Jezeli stwierdzi sie, ze jakis Polak jest antysemita, natychmiast go zlikwidowac przy pomocy wladz bezpieczenstwa lub bojowek PPR jako faszyste, nie wyjasniajac organom wykonawczym sedna sprawy.

    Zydzi musza pracowac dla swego zwyciestwa, pracujac jednoczesnie nad zwyciestwem i gruntowaniem komunizmu w swiecie, bo tylko wtedy i przy takim ustroju narod zydowski osiagnie najwieksza pomyslnosc i zabezpieczy sobie najsilniejsza pozycje.

    Sa male widoki by doszlo do wojny.
    Jesli Ameryka zacznie sie szybko socjalizowac, to ta droga mniejszych lub wiekszych wstrzasow wewnetrznych i tam musi zapanowac komunizm. Wtedy reakcja zydowska, ktora dzis trzyma z reakcja miedzynarodowa,
    zdradzi ja i uzna, ze racje mieli Zydzi stojacy po drugiej stronie barykady.
    Podobny przypadek wspoldzialania Zydow calego swiata, wyznajacych koncepcje ustrojowe: komunizm i kapitalizm, zaistnial w ostatniej wojnie.

    Dwa najwieksze mocarstwa swiatowe kontrolowane przez Zydow i bedace pod ich wielkim wplywem, podaly sobie rece.
    Trud Zydow pracujacych wokol Roosvelta doprowadzil do tego, ze USA wspolnie z ZSRR wystapily do walki przeciwko Europie srodkowej, gdzie byla kolebka nowej idei, opartej na nienawisci do Zydow.
    Zrobili to Zydzi, gdyz wiedzieli, ze w przypadku zwyciestwa Osi, a glownie Niemiec, ktore doskonale przejrzaly plan polityki zydowskiej, a niebezpieczenstwo rasizmu stanie sie w USA faktem dokonanym i Zydzi znikna z powierzchni swiata. Dlatego tez Zydzi sowieccy poswiecili dla tego celu krew narodu rosyjskiego, a Zydzi amerykanscy zaangazowali swoje kapitaly.

    Nalezy sie liczyc z dalszym naplywem Zydow do Polski, poniewaz na terenie Rosji jest jeszce duzo Zydow.
    Przed wkroczeniem Niemcow, w poszczegolnych miastach ZSRR bylo kilka skupisk Zydow polskich:
    Charkow – 36200.
    Kijow – 17800.
    Moskwa – 53000.
    Leningrad – 61000.
    w zachodnich republikach – 184730.
    Zydzi skupieni w tych osrodkach, to przewaznie inteligencja zydowska i dawne kupiectwo zydowskie.
    Element ten jest obecnie szkolony w ZSRR. Sa to kadry budowniczych Polski, tzn. zgodnie z projektem Politbiura. Fachowcy ci obsadzac beda najwazniejsze dziedziny zycia w Polsce, a ogol Zydow bedzie rozlokowany glownie w centrach kraju.

    Stara polityka zawiodla.
    Obecnie przyjelismy nowa, zespalajaca cele narodu zydowskiego z polityka ZSRR.
    Podstawowa zasada tej polityki jest stworzenie aparatu rzadzacego, zlozonego z przedstawicieli ludnosci zydowskiej w Polsce.
    Kazdy Zyd musi miec swiadomosc, ze ZSRR jest wielkim przyjacielem i protektorem narodu zydowskiego, ze jakkolwiek liczba Zydow w stosunku do stanu przedwojennego ulegla olbrzymiemu spadkowi, to jednak dzisiejsi Zydzi wykazuja wieksza solidarnosc.
    Kazdy Zyd musi miec wpojone to przekonanie, ze obok niego dzialaja wszyscy inni, owiani tym samym duchem prowadzacym do wspolnego celu.

    KWESTIA ZYDOWSKA JESZCZE PRZEZ JAKIS CZAS BEDZIE ZAJMOWALA UMYSLY POLAKOW, LECZ ULEGNIE TO ZMIANIE NA NASZA KORZYSC, GDY ZDOLAMY WYCHOWAC DWA POKOLENIA POLSKIE.

    Wedlug danych wojewodzkiego Komitetu Zydowskiego, na terenie Slaska Gornego i Dolnego jest obecnie ponad 40000 Zydow.
    Okolo 15000 Zydow ma byc zatrudnionych w osadnictwie.
    Powiat Rychbach (Dzierzoniow) i Nysa sa przewidziane do tych celow.
    Akcja osadnicza jest finansowana z zydowskich funduszow zagranicznych i panstwowych.
    Zydzi celowo tworza nowa, choc chwilowo nieznaczna koncentracje elementu zydowskiego, kladac podwaline pod zawod rolnika i robotnikow przemyslowych.
    Jest to budowanie podloza szerszych celow politycznych.

    ps. (*) Niektorzy przypisuja autorstwo tego referatu bratu Adolfa Bermana, Jakubowi Bermanowi.

  22. Ateista polityczny i religijny said

    PL napisz prosze gdzie na swiecie jest PRAWO! i jak to sie objawia???

    piszesz ze w Polsce jest bezprawie??? nie!!!

    PL w Polsce jest prawo… talmudyczne.

    ktos w ksiazce Hitlera napisal…..odwieczna natura bezwzglednie karze tych. ktorzy lamia jej prawa!

    moim zdaniem to idealna definicja BOGA.

    PL na swiecie i w Polsce jest prawo… talmudyczne – pamietaj!

  23. PL said

    Niech Pan Jay Dee wskaże mi to miejsce, gdzie napisałem, że za napaść na funkcjonariusza państwowego powinien być automatycznie ferowany określony wyrok (25 lat czy dożywocie).

    Poza tym nie rozumiem, o co Panu chodzi, nawet nie wiem, czy jest Pan za surowością kar, czy też nie.

  24. PL said

    Dziękuję panu Ateiście za pouczenia w kwestiach, które dobrze znam.
    W Polsce łamie się nawet to prawo, które obowiązuje.
    Prawa talmudycznego nie ma.
    Za to jest talmudyczna kultura prawna.

  25. Guła said

    ” Teoria klasyczna mówi o trzech władzach: prawodawczej, wykonawczej i sądowej. Wiek dwudziesty dodał do nich czwartą – medialną, a sądową rozszerzył o gigantyczny, wcześniej niespotykany aparat policyjny. Wybieramy tylko parlament, który, choć w małym stopniu, lecz wpływa na władzę wykonawczą, na rząd. Nie wybieramy środków masowego przekazu – należą one do pięciu bogatych rodzin izraelskich, które wyznaczają redaktorów i określają krąg przyjaciół i wrogów. Nie wybieramy także władzy sadowej – oto już dwadzieścia lat kieruje nią niewielka grupa ludzi, wśród adwokatów nazywana „mafią sądową”. Oni sami decydują o tym, kto wejdzie do tej grupy, a są to zwykle ich krewni, powinowaci i bardzo oddani pomocnicy.

    Bieda w tym, że dwie władze niewybieralne – sądowo-śledcza i media – zmówiły się, zawarły ze sobą ścisły związek, i odsunęły na bok dwie władze z wyboru, nie mówiąc już o zwykłych ludziach. W każdej gazecie można przeczytać, że naród izraelski pogardza swymi parlamentarzystami i nie dowierza rządowi. Gazety i telewizja troszczą się o to uczucie, a policja robi wszystko, co może, aby usprawiedliwić tą pogardę. Policja przekazuje prasie swoje podejrzenia, a gazety sądzą. Potem rzeczywisty sąd przyklepuje wyniki sądu medialnego.”

    http://www.israelshamir.net/Polish/Pl1.htm

  26. Joe said

    Mysle Gulo.. ze masz na mysli wszystkie kraje nie tylko Polske.
    I takim oto sposobem wracaja cywilizacje do punktu wyjscia,gdzie David zabil z procy Goliata.A Afgan z granatnika za 50-dol,ztraca helkoprer za 50-milionow,przy tym zabijajac tuzin mundurowych.Ile to ma wszystoko sensu?Tyle co kot naplakal.
    Dlatego ciagle dzwiecza mi w uszach slowa JP II-go…
    Caly sens istnienia na tej planecie zawarty jest Jezusie Chrystusie Panu Naszym.

  27. Guła said

    O tak Joe. Globalizacja.

  28. Joe said

    A”ploretariusze wszystkich krajow laczcie sie” to nie bylo nawolywanie do globalizacji?Ta sama swinia tylko ma inna siersc!!Ot co.A czy to bedzie przy pomocy I-szej wladzy,II-giej…czy 4-tej to i tak niczego nie zmienia.Une walcza o „swoje”…a wlasciwie o to co im sie we lbach ubzduralo,zeby miec karme dla swojej gawiedzi na nastepne 100-lat.

  29. Guła said

    Na sto lat?

    „… Istnieje projekt budowy nowej Świątyni Jerozolimskiej na miejscu meczetu Al-Aksa, co pozwoli podtrzymywać neojudaizm za pomocą rytuałów egzoterycznych…”

    http://www.israelshamir.net/Polish/Polish9.htm

  30. Joe said

    Artykul super interesujacy…ale swiatynia jest i pozostanie w sferze projektu.A upieram sie przy swoich 100-tu…bo dzielo Unych czy sztana …jak zwal,nigdy nie trwalo dluzej.Tylko Chrystus tego dokonal i zlo musi przegrac Drogi Gulo.

Sorry, the comment form is closed at this time.