Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for 5 kwietnia, 2010

A nie mówiliśmy?

Posted by Marucha w dniu 2010-04-05 (Poniedziałek)

Ministerstwo Zdrowia zakazuje sklepom zielarsko-medycznym sprzedaży kolejnych podstawowych produktów leczniczych, a to grozi ich likwidacją – alarmuje Urszula Jarosz z Izby Zielarskiej. Resort zapewnia, że chodzi o bezpieczeństwo pacjentów.

Jarosz przypomina w rozmowie z PAP, że w listopadzie ubiegłego roku MZ wydało rozporządzenie, które sprawiło, że w sklepach zielarskich nie można sprzedawać wielu podstawowych preparatów. „Były one obecne w naszym asortymencie od lat. Chodzi m.in. o maść ichtiolową, maść bursztynową, maść cynkową, rutinoscorbin, witaminę C 200mg, a nawet sól bocheńską czy pastę borowinową” – dodaje.

„W marcu ministerstwo przekazało do konsultacji kolejne rozporządzenie. Jeśli wejdzie ono w życie, w naszych sklepach nie będzie można sprzedawać 94 podstawowych leków ziołowych. To sprawi, że sklepy zielarskie będą likwidowane” – podkreśla Jarosz.

Według niej, resort zdrowia odbierając prawo sprzedaży niektórych leków zrównał sklepy zielarsko-medyczne ze sklepami spożywczymi i stacjami paliw. „W sklepach zielarskich mogą pracować osoby z tytułem technika farmacji, magistra farmacji lub osoby, które ukończyły specjalny kurs. Sklep musi składać się z dwóch pomieszczeń, musi posiadać lodówki do przechowywania leków. Posiada więc odpowiednie warunki do sprzedaży. Takich wymogów nie ma w stosunku do sklepów spożywczych, a handlują one lekami, które leżą po prostu na półkach” – mówi członkini Izby Zielarskiej.

Dodaje, że leki, które są wycofywane ze sklepów zielarskich, były sprzedawane od 30 lat. „Nigdy nie było zastrzeżeń. Osoby sprzedające w sklepach zielarskich są do tego przygotowane. Mają więcej czasu niż aptekarze na rozmowy z klientami, na odpowiednią poradę. Wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia ograniczenia w dystrybucji produktów leczniczych w sklepach zielarsko-medycznych doprowadziły już do likwidacji wielu z nich. Jeśli ta sytuacja nie zmieni się, to doprowadzi to w efekcie do masowej likwidacji tych podmiotów gospodarczych” – podkreśla Jarosz.

Sejmowa komisja Przyjazne Państwo zwróciła się do minister zdrowia Ewy Kopacz o podjęcie działań mających na celu rozwiązanie problemów sklepów zielarsko-medycznych. Komisja wnioskuje u uchylenie oraz zmianę treści regulacji rozporządzeń, które uniemożliwiają sprzedaż około 1000 produktów leczniczych. W ocenie komisji, przedłużanie się takiego stanu może doprowadzić do likwidacji większości sklepów zielarsko-medycznych.

Działania MZ ws. sklepów zielarsko-medycznych krytycznie ocenia przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS). „Wydaje się, że rozporządzenie nie było najlepszym rozwiązaniem. W sklepach zielarskich istnieją odpowiednie warunki do przechowywania preparatów ziołowych. Nie ma racjonalnych przesłanek, żeby wykluczać większość z tych preparatów” – powiedział PAP Piecha.

Z kolei resort zdrowia zapewnia, że ograniczona lista produktów leczniczych sprzedawanych w sklepach zielarsko-medycznych wynika przede wszystkim z dbałości o bezpieczeństwo pacjentów. Dlatego obrót lekami powinien być kontrolowany. Zdaniem MZ, bezpieczeństwo zachowane jest w aptekach, gdyż tam dostęp do całości asortymentu mają wyłącznie magistrowie farmacji. W sklepach zielarskich nie ma wymogu zatrudniania farmaceuty, mogą tam pracować osoby, które ukończyły kurs II stopnia z towaroznawstwa zielarskiego. Według resortu, taka wiedza nie wystarcza. Trwają prace nad kolejnym rozporządzeniem.

MZ podkreśla, że część produktów nie przeszła procesu harmonizacji, czyli dostosowania dokumentacji rejestracyjnej do wymogów UE. Niektórzy producenci nie byli zainteresowani harmonizacją ze względu na zbyt niską opłacalność sprzedaży preparatów.

Za Onet.pl

Włóżmy między koszerne bajki opowiastki na temat rzekomej „dbałości o bezpieczeństwo konsumentów”. Chodzi przecież o to, iż tanie i ogólniedostępne leki i preparaty ziołowe mogą niejednokrotnie z powodzeniem zastąpić drogie produkty gigantów przemysłu farmaceutycznego. „Wymogi Unii Europejskiej” są, poza wszelką wątpliwością, obliczone na to, aby mniejszych producentów nie było po prostu stać na „proces harmonizacji”. A firmy farmaceutyczne, które ostatnio zarobiły miliardy  dolarów na sztucznie wywołanej psychozie świńskiej grypy, stać jest na skuteczny „lobbing”.

Posted in Różne | 26 Komentarzy »

To tylko jeden z wielu przypadków

Posted by Marucha w dniu 2010-04-05 (Poniedziałek)

To tylko jeden z wielu przypadków ostentacyjnego łamania prawa w Polsce. Dużo więcej znajdą Państwo choćby na witrynie: http://www.aferyprawa.com/.

Bezprawne wtargnięcie do Lex Nostrum?   Mafia rzeczywiście istnieje? 
Wstępne wyjaśnienie okoliczności wkroczenia policji do Fundacji Lex Nostrum.
   
Szanowni Państwo
   
Według nieoficjalnych informacji formalną podstawą najazdu funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV i zagarnięcia tysięcy dokumentów stanowiących dowód w postępowaniach procesowych w sprawach o odszkodowanie od Skarbu Państwa, było fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone przez Członka Zarządu „Srebrna” Sp. z o.o. – Michała S., oraz Janusza Adama K.
   
W dniu 15.03.2010 r. zawiadomili oni, iż w tym samym dniu, w obecności funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, Prezes „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o. wszedł ( w celu zabezpieczenia dokumentacji ) do pomieszczenia najmowanego przez ” LEX NOSTRUM” Sp. z o.o., które wcześniej zostało nielegalnie „zaplombowane” przez Andrzeja K. – pracownika „Srebrna” Sp. z o.o. Zdarzenie wejścia do tego lokalu nie dość, że odbywało się w obecności funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV , to także było rejestrowane przez kamerę.
   
Zabezpieczona dokumentacja „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o. została umieszczona w innych pomieszczeniach zajmowanych przez „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o. – w tym samym budynku.
   
Bandyckie działania funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV polegają na tym, że:
   
1. rzekome „włamanie” dokonane przez Prezesa „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o. do najmowanego lokalu biurowego nastąpiło w obecności funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, którzy kontaktowali się w tej sprawie z dyżurnym Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.
   
2. przed wejściem do zaplombowanego lokalu zostało złożone w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Wola zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Członka Zarządu „Srebrna” Sp. z o.o. – Michała S. W zawiadomieniu tym udokumentowaliśmy prawo do zaplombowanego przez pracownika „Srebrna” Sp. z o.o. – Andrzeja K.
   
3. po wejściu do lokalu najmowanego przez „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o. i przeniesieniu dokumentacji do innych pomieszczeń „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o., zostało złożone w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa IV pismo wyjaśniające sytuację wraz z dokumentami potwierdzającymi zgodność z prawem działania Prezesa „LEX NOSTRUM” Sp. z o .o.

Dokumenty te są zamieszczone na stronie www.lexnostrum.pl
   
Pomimo powyższego, dwa dni po rzekomym „włamaniu”, na polecenie Naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, podlegli mu funkcjonariusze dokonali przeszukania WSZYSTKICH pomieszczeń najmowanych przez „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o.
   
Działali oni bez nakazu Urzędu Prokuratorskiego, w trybie art. 308 k.p.k., który to dotyczy wyłącznie przypadków nie cierpiących zwłoki. Zastosowanie tego trybu w sytuacji, gdy:
– rzekome „włamanie” miało miejsce w obecności funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, którzy spisali dane osobowe wszystkich uczestników zdarzenia
– rzekome „włamanie” było rejestrowane przez kamery video
– dzień wcześniej doręczone zostało bezpośrednio do Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV pismo wyjaśniające sytuację wraz z załączonymi dokumentami potwierdzającymi prawość działań Prezesa „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o.
– interwencja funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV miała miejsce dwa dni po zdarzeniu 
JEST BEZPRAWIEM 

Dlatego proszę wszystkich zainteresowanych walką z bezprawiem o pomoc i zadawanie pytań dotyczących sprawy bezpośrednio do Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie – p. prokuratora Mateusza Martyniuka (tel. 022 2173 207, tel. kom. 0 662 158 996, fax 022 2173 250, e-mail: rzecznik@warszawa.po.gov.pl ), który obiecał mediom wyjaśnienie sprawy.
   
Z poważaniem
   
Maciej Lisowski
Prezes „LEX NOSTRUM” Sp. z o.o.
e-mail: m.lisowski@lexnostrum.pl

Posted in Różne | 2 Komentarze »

Bezkarny negacjonizm Rosji: Władze twierdzą, że być może nie było żadnego Katynia

Posted by Marucha w dniu 2010-04-05 (Poniedziałek)

Sami prowadzili śledztwo mające udowodnić, że polskich oficerów zamordowali Niemcy. Teraz Rosjanie twierdzą, że nie jest pewne, że Polaków w Katyniu w ogóle ktokolwiek zastrzelił.

– Władze Federacji Rosyjskiej nie miały obowiązku przeprowadzenia śledztwa w związku z katyńskimi zdarzeniami, które miały miejsce w 1940 roku – napisały rosyjskie władze w odpowiedzi na skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ich zdaniem Rosja podlega jurysdykcji Trybunału dopiero od 1998 roku, kiedy kraj ten podpisał europejską konwencję praw człowieka.

Co więcej, zdaniem mocarstwa nie ma w ogóle dowodów na to, że Polaków rozstrzelano. Nie udało się według Rosjan potwierdzić okoliczności schwytania oficerów, ani stawianych im zarzutów.Dodatkowo Federacja Rosyjska nie chce przekazać Trybunałowi kopii postanowienia o umorzeniu śledztwa katyńskiego z 2004 roku, gdyż „zawiera tajemnice, których ujawnienie mogłoby przynieść uszczerbek bezpieczeństwu kraju”.

Ta informacja jest szczególnie szokująca w krótkim czasie przed obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Ma wziąć w nich udział m.in. premier Rosji Władimir Putin. – Z jednej strony [mamy] puste gesty przyjmowane z entuzjazmem przez rozhisteryzowane, pragnące choć kropli łaski z kremlowskiego stołu polskie media i rząd. Z drugiej strony twarde, brutalne fakty – mówi „Rzeczpospolitej” redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”, prof. Andrzej Nowak.

– Kreml, twierdząc, że nie jest pewny, czy Polaków rzeczywiście rozstrzelano, całkowicie się kompromituje. Przecież Sowieci “badali” ciała w Katyniu, powołali nawet pseudokomisję, która miała udowodnić, że to zrobili Niemcy – dodaje rosyjski dysydent z czasów sowieckich, Włodzimierz Bukowski.

2 kwietnia rosyjski kanał telewizyjny RTR Kultura pokazał pierwszy raz w tym kraju film Andrzeja Wajdy „Katyń”. W dyskusji na jego temat wzięli udział historycy związani z obozem władzy.

Rzeczpospolita

Naszym skromny zdaniem tymi słowami Kreml po prostu okazuje swą pogardę rządzącym Polską szumowinom – admin

Posted in Historia, Polityka | 43 Komentarze »