Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Cel uświęca trupy

Posted by Marucha w dniu 2010-05-19 (Środa)

Za http://www.jezierski.pl/strona.htm?id=782

I po co te nerwy, pomówienia, domniemania, snucie najbardziej absurdalnych hipotez oraz szczucie Polaków “prawdziwych” przeciwko “nieprawdziwym”, realizowane skutecznie przez żydowskich agitatorów? Od momentu wysłuchania pierwszej informacji o katastrofie pod Smoleńskiem do chwili obecnej nie miałem i nadal nie mam cienia najmniejszych wątpliwości, kto zabił Lecha Kaczyńskiego. Moja, niczym niewzruszona, odpowiedź brzmi: on sam. A ściślej – zabiła go iście chazarska nienawiść do Rosjan i przekonanie, że przy użyciu polskich szabas-gojów da jej w Katyniu upust daleko większy, niż wtedy, gdy ruszył na odsiecz żydowskim namiestnikom Gruzji, cokolwiek pochopnie przekonanym o powodzeniu swojej akcji zbrojnej przeciwko Rosji.

Niestety, nie wyszło. “Rzeczpospolita” straciła urzędującego prezydenta, a wraz z nim blisko setkę towarzyszących mu osób. Skłamałbym pisząc, że wszystkich żałuję w równym stopniu. A już w najmniejszym dowódców poszczególnych wojsk, którzy uznali za konieczne podlizać się swojemu zwierzchnikowi i zameldować w komplecie na pokładzie tego samego samolotu.

Jako były żołnierz służby zasadniczej, który spełnił swój patriotyczny obowiązek na początku lat 70-ych ubiegłego wieku w jednostce łączności Marynarki Wojennej w Wejherowie, nigdy nie darzyłem specjalnym szacunkiem kady zawodowej lecz widzę, że trepy NATO-wskie są jeszcze bardziej tępe od trepów z Układu Warszawskiego. Pierwsi do defilad, pokazówek i odznaczeń, ostatni do porządnego szkolenia i wysiłku w doskonaleniu wojskowego rzemiosła. Nic dziwnego, że w chwilach krytycznych – takich choćby jak moment lądowania TU-154 pod Smoleńskiem – naszym wybitnym pilotom, co to “i na drzwiach od stodoły polecą”, pozostaje jedynie wzywanie imienia Pana Boga. Niestety, zwykle nadaremno…

Oczywista oczywistość winy Lecha “Spieprzaj Dziadu” Kaczyńskiego w dokonaniu zbiorowego samobójstwa na rosyjskiej ziemi stoi w jawnej sprzeczności wobec narastającego amoku sPiSkowców, umiejętnie podsycanego przez medialne imperium o. Rydzyka oraz agitacyjne gudłajstwo (Wildstein, Pospieszalski, Janecki, Sakiewicz, Ziemkiewicz) z nieograniczonym dostępem do publicznej telewizji i radia. Nie ma dnia, abym w swojej poczcie elektronicznej nie otrzymywał coraz bzdurniejszych hipotez mających przekonać, że za katastrofą pod Smoleńskiem stoi putinowska bezpieka.

Gdy jednak próbuję podążyć tym tropem, wysuwając domniemanie, że FSB, i owszem, mogła maczać palce w kwietniowej tragedii lecz tylko jako podwykonawca działający na zlecenie służb znacznie bardziej wpływowych, szczególnie Mossadu, wówczas sPiSkowcy nabierają wody w usta i patrzą na mnie jak na kogoś, kto w praktycznej interpretacji spiskowej teorii dziejów posuwa się stanowczo za daleko.

A niby dlaczego? Stara maksyma łacińska – niemal zawsze sprawdzalna w praktyce wymiaru sprawiedliwości – mówi, że ten popełnił zbrodnię komu przyniosła korzyść (w oryginale: “Cui prodest scelus, is fecit”). Dla Rosji śmierć prezydenta RP, znanego wprawdzie ze swojej organicznej nienawiści do tego państwa, lecz nie mającego żadnych szans na reelekcję byłaby rozwiązaniem najgorszym z możliwych. Widać to zresztą teraz, po zmasowanych atakach rusofobów – głównie antysłowiańskiego, czyli żydowsko-chazarskiego chowu – na naszego wschodniego sąsiada. W tych atakach nie brak nawet plugawienia pamięci około 600 tysięcy Rosjan poległych na obcej dla siebie ziemi w walce z Niemcami, którzy – co przypominam wielu durniom, zwłaszcza “repatriantom” zza Buga – nie wysyłali Polaków do Kazachstanu lecz do piachu, czyli ostatecznie i bezpowrotnie.

Z korzyściami dla Mossadu, a ściślej – jego syjonistycznych mocodawców, rzecz wygląda zgoła odwrotnie. W kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich i ich spodziewanych wyników, żywy Lech “Spieprzaj dziadu” Kaczyński jawił się jako oczywisty trup polityczny. Co gorsze, ten sam los – po przegranych wcześniej wyborach parlamentarnych – czekał Prawo i Sprawiedliwość. Istniało zatem poważne ryzyko, że Platforma Obywatelska – również kontrolowana przez syjonistów – będzie miała za konkurenta nie jakąś kolejną mutację Unii Wolności (aby utrzymać szabas-gojów w przekonaniu, że demokracja ma się dobrze) lecz partię z dominującym elektoratem patriotycznym, w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Po prostu, ludzie pamiętający, wcześniejsze wyczyny PiS (zasadny skrót od Prowokacje i Spiski) oraz widzący, jak PO – silna trójwładzą premierowską, parlamentarną i prezydencką – bezkarnie realizuje cele żydokomuny niemieckiej, mogliby w końcu powiedzieć koczownikom i przybłędom “DOSYĆ!”.

Katastrofa pod Smoleńskiem definitywnie likwiduje takie zagrożenie. Dotychczasowy prezydent, choć trup w sensie biologicznym zyskał na wartości wielokrotnie. Lech “Spieprzaj Dziadu” Kaczyński przeistoczył się cudownie w Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego. Notowania PiS i jego lidera Jarosława Kaczyńskiego, wyznaczonego na nowego pretendenta do urzędu prezydenta 3/4 RP, skoczyły w górę równie gwałtownie jak gwałtownie spadał na smoleński las TU-154. Wystarczyło umiejętnie wykorzystać typową dla Słowian uczuciowość, zaprzęgnąć do pracy dyspozycyjnych agitatorów (także w sutannach) i nagle – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – najbardziej zażydzona z istniejących partii, stała się partią najbardziej “polską i patriotyczną”. Przypominam jeszcze raz sPiSkowcom: ten popełnił zbrodnię, komu przyniosła korzyść.

Osobnego potraktowania wymaga analiza zaskakującej zmiany stosunku wielu setek tysięcy obywateli RP – etnicznych Polaków nie wyłączając – do Lecha “Spieprzaj dziadu” Kaczyńskiego. Ta zmiana – widoczna bezpośrednio, na własne oczy i uszy – pozwala mi lepiej zrozumieć fenomen fascynacji oraz stawiania na piedestały niejakiego Józefa Piłsudskiego, litewskiego przybłędy z pochodzenia, który przez wnikliwych badaczy historii (nie mylić z “historykami”) znany jest m.in. jako agent austriacko-niemiecki o pseudonimie “Ziuk”, tchórz (dezercja przed Bitwą Warszawską), zakompleksiony żołdak (samozwańczy awans na marszałka) i usłuszne narzędzie żydomasonerii (m.in. przewrót z maja 1926).

Pozostając odporny na żydowską agitację, czuję się w obowiązku przypomnieć Polakom oczadziałym – przyjmijmy, że chwilowo – przez sPiSkowców, oczywiste FAKTY. Otóż, niepodważalną i – niestety – nieodwracalną zasługą Lecha �anto Subito�Kaczyńskiego jest m.in.:

Po pierwsze:
Ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego, likwidującego ostatecznie resztki suwerenności Polski i oddającego ją w pacht żydo-masonom z Brukseli. Teraz mamy np. prezydenta UE, o którego wyborze nie decydowali nawet europarlametarzyści, cóż zatem mówić o szeregowych Europejczykach. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.

Po drugie:
Skuteczne – przy użyciu spolegliwego narzędzia o personaliach Marek Jurek – wniesienie pod obrady Sejmu i przegłosowanie uchwały gwarantującej Żydom przekazanie polskiej ziemi. Wprawdzie jej wartość ma wynieść “tylko” jedną piątą z 65 mld dolarów, jakich żądają od nas hochsztaplerzy ze Światowego Kongresu Żydów lecz kto powiedział, że na tym skończą? Przy okazji – czym wytłumaczyć chwalenie się tym rabunkiem przez Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego podczas jego wizyt w Izraelu i USA? Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.

Po trzecie:
Aktywny współudział w likwidacji polskiej armii na rzecz stworzenia zawodowych najemników – bandytów opłacanych z naszych pieniędzy po to, aby napadać na kraje, które nigdy Polsce nie zagrażały (Irak, Afganistan). Realizacja żydowskich geszeftów także w tym wypadku okazała się dla nowego lokatora Wawelu ważniejsza od bezpieczeństwa Polski. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.

Po czwarte:
Wstrzymanie ekshumacji Żydów, zamordowanych w 1941 roku w Jedwabnem. Przypomnijmy, że głupszy z bliźniaków uczynił to jeszcze jako prokurator generalny RP. Powód? Otóż istniało realne “zagrożenie”, że czaszki ofiar będą nosiły ślady postrzałów z broni, którą dysponowali tylko Niemcy. Dzięki decyzji Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego obowiązującą pozostała wersja o mordzie dokonanym przez Polaków, szeroko rozpowszechniana w świecie przez żydowskie media i wykorzystywana przez syjonistów do lansowania tezy o polskim antysemityźmie. Nie tylko zresztą przez syjonistów. Dość wspomnieć wystąpienie urzędującego wówczas prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego vel Stolzmana, który obciążył tą zbrodnią Polaków i w naszym imieniu przepraszał za nią syjonistów. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.

Po piąte:
Przypisywanie zbrodni katyńskiej nie jej faktycznym realizatorom, czyli żydom z NKWD (na czele z jego szefem Ławrientijem Berią) lecz Rosjanom przy jednoczesnym przemilczeniu daleko większych i okrutniejszych zbrodni dokonanych na Polakach przez Ukraińców (Wołyń) i Litwinów (Ponary). To kolejny przykład bardzo kiepsko skrywanej, typowo chazarskiej nienawiści Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego do Rosjan. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.

Niestety, nie wiemy o wszystkich antypolskich dokonaniach “wielkiego patrioty i Polaka”. Niektóre wypływają dopiero teraz. Ot, choćby w kondolencjach wystosowanych przez naczelnego rabina RP, który nie tylko nazwał L. Kaczyńskiego wielkim przyjacielem Żydów ale także – o czym nie wiedziałem – przypomniał jego jednoznaczny sprzeciw wobec międzynarodowej rezolucji potępiającej zbrodnie Izraela w Strefie Gazy. Uczynił to – podkreślmy – jako jedyny spośród przywódców państw europejskich.

Niech nikt, a zwłaszcza sPiSkowcy, nie próbuje też przekonać mnie do L. Kaczyńskiego jako katolika. Zbyt dobrze pamiętam jego rechot i oklaski w warszawskim kościele, gdy usłyszał o rezygnacji abp. Wielgusa z kierowania archidiecezją warszawską. Z katolicką wiarą – mimo usilnych wysiłków żydowskich przechrztów robiących za duszpaszterzy – nie da się także pogodzić wprowadzonej przez eks-prezydenta uroczystości corocznego zapalania w Belwederze menory, symbolu żydowskiej nienawiści do nie-żydów oraz pisemnie wyrażonej radości z okazji reaktywowania w Polsce żydo-masońskiej loży B�ai B�ith, szczególnie zasłużonej w bezwzględnym zwalczaniu katolicyzmu.

I jeszcze jedno. Drugorzędna to wprawdzie rzecz, zwłaszcza w zestawieniu z jawnie antypolskimi działaniami Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego lecz ilekroć słyszę o nim jako człowieku miłym, ciepłym i życzliwym ludziom tylekroć otwiera mi się w kieszeni scyzoryk. Czyżby słynne “spieprzaj dziadu” adresowane do warszawskiego emeryta lub określanie dziennikarki mianem “czerwonej małpy” było wytworem wrażych knowań Putina i jego służb?

Swoją drogą, co za sukinsyn podmienił nam w Smoleńsku prezydenta 3/4 RP? Z Warszawy wyleciał mściwy, małostkowy kurdupel bezwzględnie realizujący żydowskie geszefty, Wrócił natomiast�wielki mąż stanu, Polak, patriota i katolik, godny miejsca na Wawelu. Czyżby naprawdę w VIP-owskiej kabinie TU-154 zadziałały jakieś silne pola magnetyczne? Jeśli tak, sPiSkowcy mają nad czym pracować. A może po prostu doszło do cudownej galwanizacji trupa i zainplantowania mu cech, niezbędnych dla osiągnięcia zamierzonego celu. Wszak ten uświęca wszystko. Zwłaszcza, gdy stawką jest sprawa żydowska.

Henryk Jezierski

P.S.
Jestem często nagabywany o swoje preferencje wyborcze na dzień 20 czerwca br. Zaręczam, że są przewidywalne i w pełni tożsame z głoszonymi od wielu lat poglądami. W pierwszej turze zagłosuję na Andrzeja Leppera, nie tyle jako człowieka i polityka (tu na moje komplementy liczyć nie może) lecz jako reprezentanta partii, której antypolskich działań przypisać nie sposób. Będzie to także forma obywatelskiego protestu przeciw manipulacjom zarówno instytucji państwowych (vide: PKW), jak i mend medialnych oraz polityków żywotnie zainteresowanych, aby przez koszerne sito nie przeszedł choćby jeden goj. Oczywiście, szanse Leppera na drugą turę są iluzoryczne lecz każdy wynik powyżej 1 proc. będzie tutaj pokazaniem efektownego “wała” samozwańczej elicie.

W rundzie drugiej, zwłaszcza z udziałem B. Komorowskiego i J. Kaczyńskiego (ostatnio wielkiego “przyjaciela” Rosjan), reprezentujących dwa – pozornie zwalczające się – kibuce w ramach tej samej gminy, głosu najzwyczajniej nie oddam. Także wówczas, gdyby do takiego kroku namawiał Lepper. Mówiąc krótko – na żydów nie głosuję, bo nie kolaboruję.

Komentarzy 100 to “Cel uświęca trupy”

  1. Realista said

    Panie Henryku

    Podziekowania za ten artykul.

    Swietnie napisany i z patriotyczna pasja. Jest tez duza doza humoru o ile mozna jeszcze miec humor w obecnej sytuacji. Swietna ocena nowego ˝Santo Subito˝.

    Prosimy o wiecej jesli mozna.

    Serdecznie pozdawiam,

  2. rafał said

    „mitologia”Łysiaka-rozdzial „mit pt.Jaka piekna kaczastrofa”
    kto nie czytal -polecam

  3. rafał said

    w wiekszosci publikacj-odnosnie tej wyzej napisanej,zawsze mnie zastanawialo,czemu zachodni pisarze,publicysci,historycy pomijaja skad wzieli sie w carskiej Rosji bolszewicy,jakiej narodowosci byli przywodcy czeki,nkwd a potem kgb i obecnej fsb,oraz kim sa ich slugusy.dlaczego wschodnim sluzbom nie mozna dzialc w Polsce,ale za to zachodnim tak?a co z naszymi,przeciez namnorzylo sie ich w ostatnich latch jak grzybow po deszczu.komu i czemu one sluza?-bo napewno nie tubylczym Polakom.

  4. rafał said

    a teraz zapytam-to jak to jest z ta afera wielgusgate?-kapowal i podpisal czy nie?

  5. PL said

    Abp. Wielgus.
    Podpisał.
    Najprawdopodobniej nie kapował.
    Jego sprawa była wałkowana w „międzynarodowych mediach” ponad pół roku.

    Abp. Życiński, TW „Filozof”.
    Podpisał.
    Przez wiele lat kapował, na co są papiery.
    Jego sprawę natychmiast wyciszono, na dobrą sprawę nigdy o niej nie pisano w głównych mediach.
    Wciąż robi za autorytet moralno-teologiczny.

  6. bobolanin said

    Nie chce się wypowiadać o tym czy stwierdzenia zawarte w artykule są prawdziwe czy nie. Jedno co powiem – język artykułu jest na tyle wulgarny iż nie tylko źle świadczy o autorze ale i marusze. Co gorsza nikogo normalnego do niczego nie przekona przesiąknięta wulgaryzmem nienawiść. Chyba nie tędy droga.

  7. rafał said

    to zacytuje cos-„faza 1- gdy pojawia sie 1 sygnal o wspolpracy(nigdy nie wspolparcowalem z sb-faza 2 gdy pojawiaja sie dokumenty(to falszywki wyprodukowane przez sb)faza3 gdy wiarygodnosc potwierdzaja experci z ipn(odbylem tylkokilka rozmow paszportowych i podpisalem tylko kilka zobowiazan wyjazdowych bez znaczenia)faza4(gdy ujawnoone zostaja odreczne konfidenckie raporty i sygnatury)_zmusili mnie,ale staralem sie nie szkodzic nikomu.w niektorych przypadkach bywa jeszcze dodatkowo faza 5-wspolprawcowalem tylko z wywiadem-wywiad(1 departamen MSW)inwigilujacy polskie srodowisko emigracyjne tudziez Polaków rezydujacych okresowo za granica(chociaz by w Watykanie),byl taka sama esbecja jak wszystkie inne dep MSW”
    MITOLOGIA”Łysiaka
    myli sie facet?piszac to-w Gazecie Polskiej mu kazali?

  8. rafał said

    Żydzinski to juz inna historia-w sumie nawet pisac mi sie nie chce o tej……!

  9. opornik said

    Ad. 6 – z tym co piszesz nie dyskutuję, ale proszę zmień sobie nicka, bo obrażasz Św. Andrzeja Bobolę, i tego tolerować nie można!

    Ukryta myśl w twoim wpisie stawia cię w rzędzie wrogów Narodu, którego Św. Andrzej jest Patronem, więc bazgrol co chcesz, ale wara ci od Świętości.

    Myślę, że gospodzarz poprze mnie w tym małym akcie niezgody!?

  10. Marucha said

    Pan „bobolanin” spóźnił się o parę lat. Nikt tutaj nie panikuje wobec bełkotu o „antysemityzmie”, „języku nienawiści” itp.

  11. Wojwit said

    @Marucha
    Niemniej Panie Gajowy styl artykułu jest w wielu miejscach obrzydliwy choć treść zawiera całkiem sporą dawkę prawdy. Autor czyni to tak jakby się urwał z takiego hipotetycznego „Nie – a rebours”. A różnica klasy w porównaniu choćby z p. Andrzejem Szubertem aż uderza…

  12. Janusz-S said

    No, nareszcie ktos jasno oraz dobitnie mowi o Polskiej Racji Stanu w sposob konkretny – bo glupawe spory o Kosiura stawaly sie juz istnym udreczeniem – jedna tylko kwestia mnie dreczy tutaj = jak zrobic, zeby ten glos i jemu podobne dotarly do ludzi°?!?!

    Bo przeciez wystarczyloby Polakom przeczytac choc jedna taka strone tekstu i moze by sie obudzili z letargu, zaczeliby szukac wyjscia zagladajac chocby do internetu – az serce boli czytac to oto°: „W rundzie drugiej, zwłaszcza z udziałem B. Komorowskiego i J. Kaczyńskiego […]”

    CZYZ MUSIMY Z METY ZAKLADAC TAKIE FATUM DLA POLSKI°?!?!?

  13. bobolanin said

    @Opornik
    w jaki sposób obrażam św. Andrzeja Bobolę (w wołaniu o powściągliwość języka, no i może poszanowanie pamięci umarłych – w kontekście ludzkim oczywiście, a nie historycznym) O jakiej ukrytej myśli mówisz (za dużo teorii spiskowych chyba:D). Proszę o argumenty.

    @Marucha
    Może i spóźniam się o kilka lat 🙂 ale chcę raczej zwrócić uwagę na to że, aby przekonać „opóźnionych” nie wystarczy użyć ostrego języka, raczej należy mówić z wyważeniem, podawać jak najwięcej źródeł, faktów, etc. No chyba że chce się tworzyć zamkniętą elitę „oświeconych”.

    Pozdrawiam

  14. Isreal said

    niemal dałem się nabrać Panu Autorowi. Dobrze , że sypnął żartem w PS.
    Jurek to rzydoski parobek, bez dwóch zdań. Ale może trzeba też pamiętać głosownia Andriu i jego drużyny? „Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.”
    Nawiasem – abriezane gadali „szabes-goj”

  15. Katylina said

    CHOCHOLI TANIEC WOKOL OKRAGLEGO STOLU

    Ta nowojorska scena uswiadomila mi rownoczesnie dwie nieprzyjemne sprawy: a mianowicie, nasza polska bezsilnosc wobec wrogiej nam propagandy oraz uleglosc wszystkich naszych dotychczasowych rzadow wobec tych samych, antypolskich sil Dwa tygodnie temu udalem sie do pobliskiego kosciola w dzielnicy zdominowanej przez nowojorczykow polskiego pochodzenia z okazji rocznicy 3 Maja. Po drodze minalem polskiego weterana w rogatywce, oficerskim mundurze i w butach z wysokimi cholewkami, obwieszonego orderami. Na jego widok przechodzaca grupa mlodych Amnerykanow wybuchnela smiechem, wolajac glosno “O, Hitler, Hitler.” Tak wiec, polski mundur budzi tutaj jednoznaczne skojarzenia. Lata antypolskiej propagandy i nazywanie nazistowskich obozow zaglady polskimi zrobily swoje. Polski weteran to dla nich jakis chochol z innej epoki.

    Tymczasem w Polsce ciagle trwa chocholi taniec z okazji wyborow prezydenckich w ktorym bezwstydnie wykorzystuje sie przywiazanie Polakow do swojej dumnej, ale pelnej tragicznych i meczenskich momentow historii. W przeszlosci niejednokrotnie
    manipulowano nami, wykorzystujacpolski patriotyzm, czesto wysylajac najlepszych na pewna smierc, oczyszczajac w ten sposob pole dla swoich interesow. Dzisiaj nie ma takiej potrzeby, ale pewna analogie moze stanowic np. pozbycie sie patriotycznie nastawionych dzialaczy Solidarnosci o polskim rodowodzie wysylajac ich na przymusowa emigracje. Zrobiono w ten sposob miejsce dla swoich opozycjonistow,
    z ktorymi komunistyczni aparatczycy i sluzby specjalne podzielily sie wladza przy okraglym stole w Magdalence.. Obecnie, znow ponieslismy ofiary w tragicznej katastrofie lotniczej pod Smolenskiem, ktora dala okazje obydwu najwiekszym scierajacym sie w walce o fotel prezydencki partiom do licytowania sie kto jest wiekszym patriota.

    Niby-polskie truchla utworzyly nawet komitet popierajacy Komorowskiego. Ten sam starzec, ktory dzisiaj zarzuca przeciwnikom nekrofilie polityczna, wysylal kiedys pania Madziak-Miszewska na placowke konsularna w Nowym Jorku ze slowami, ze “Pani glownym zdadniem jest utrzymywanie dobrych stosunkow ze srodowiskami zydowskimi.” Mimo roznic pomiedzy partiami wywodzacymi sie z okraglego stolu,
    istnieje to jedno tabu, ktore w kazdej sytuacji ich laczy. Wtedy traci znaczenie patriotyzm lub przywiazanie do tzw. wartoscichrzescijanskich, wtedy pokazuja swoja prawdziwa twarz. S.p. Lech Kaczynski nie mogl nawet z siebie wydusic milosierdzia
    w stosunku do palonych zywcem dzieci i kobiet palestynskich przez armie izraelska przy pomocy bomb fosoforowych, zakaznych przez prawo miedzynarodowe. Ostro przeciwstawil sie deklaracji ONZ, ktora potepila te zbrodnie jako jedyny polityk zachodnioeuropejski. I to jakos nie przszkadza ojcu Rydzykowi popierac w calosci jego brata. Wydaje sie, ze wiekszosc polskich katolikow wspolczulaby nawet suce i jej szczenietom gdyby umieraly w meczarniach a co mowic o ludziach, jakakolwiek rase lub narod by nie reprezentowali.

    Zadziwiajaca jest rowniez nienawisc jaka wszystkie liberalne srodowiska darza dzialacza
    chlopskiego Andrzeja Leppera. Trudna do ukrycia pogarda a rownoczesnie lek przed nim maluja sie na twarzach zurnalistow przeprowadzajacych z nim wywiady. Kiedy w poprezdnich wyborach przeydenckich jego popularnosc niespodziewanie rosla w gore, mimo bezprzykladnej propagandy, pozainnymi “grzechami” przypisano mu nawet “faszyzm.” Tak rozprawiaja sie z politykami, ktorzy nie wywodza sie z magdalenkowego garbatego melba. Na jednym “patriotycznym” forum dyskusyjnym wyrazono nawet opinie, ze“swiniopas nie powinien sie pchac na salony.” Po wojnie nasze salony opanowaly przybledy ze wschodu, ktore nienawidzily wszystkiego co polskie i chlopskie.
    Dzisiaj Polska rzadza ich pomioty.

    Frank Katylina (Nowy Jork)

  16. Isreal said

    Katylina, twój idol był pzprowskim kacykiem na szczeblu gminnym do „końca” komuny , wtedy był za mały żeby dołączyć do okrągłostołowców. Ale parę lat później właśnie oni wyciągnęli go z r…….a
    Może coś przegapiłem z jego twórczości, ale nie wydaje mi się.

    Głupstwa Pan pisze. Nikt Leppera znikąd nie wyciągał, przeciwnie, robiono wszystko, aby go utrącić, m.in. przy pomocy medialnej kampanii oczerniania. I to się w końcu udało Kaczorom.
    Nb. Łukaszenka to były kierownik kołchozu. I co z tego? – admin

  17. Patriota Polski Henryk Jezierski oskarzony! said

    W dniu wczorajszym tj. 18 maja o godzinie 9:15 odbyl sie proces przeciwko Henrykowi Jezierskiemu. Sprawa jest powazna, tu chodzi o zniszczenie przez obciazenie autora tego artykuly finansowo. Prosze przeczytac na tej stronie: http://www.jezierski.pl/strona.htm?id=608
    Tu nasuwa sie pytanie czy to jest powod aby wytaczac proces, czy stoi za tym inny cel.
    Dowiedzialem sie o tym od osoby ktora byla w tym czasie w sadzie. Wiecej informacji moze udzielic mysle sam oskarzony, ale nalezy sie spodziewac, ze beda chcieli wykorzystac osoby oskarzajace Henryka Jezierskiego i beda telefonowac do niego.
    Osobiscie prosze o poparcie Henryka Jezierskiego.
    tel./fax (+48 58) 303 29 35 moto@moto.gda.pl

  18. Mordka Rosenzweig said

    Panie Bobolanin,

    Jakze ja sie ciesze ze jest troche dobry czlowiek na tym paskudnym forum, ktory rozumie dobry interes.

    Pan Wojwit, tez wyglada na porzadny czlowiek bo broni pana Szubert, ktory wytknal gojom, ze kazdy ich wielki czlowiek to jest z nas.

  19. Abp. Stanislaw Wielgus. said

    Abp. Wielgus.
    Podpisał.???
    Wedlug mnie (NIE) to agenci z Narutowicza i Okopowej w Lublinie wspolpracowali z Nim (tutaj mowie powaznie), przeciez musieli sie wykazac i wziasc kase. W Jego przypadku zastanawiajacy jest ten podpis. To wszystko moze wyjasnic agent bezpieki, ktory prowadzil i tworzyl te „dokumenty”. Sadze, ze byly przypadki tworzenia akt, aby na tej podstawie wydac paszport. I to przewaznie przy tej okazji zakladano te akta, azeby byla podstawa wydania paszportu. Teraz jest dalszy etap komuny, wtedy dreczono ludzi, a teraz wykorzystuja ta swoja prace do obecnej sytuacji. Zachowanie p.rezydenta ˝Santo Subito˝ w kosciele podczas ceremonii dyskwalifikuje jego jako osobe cieszaca sie – kompletnie ukazujac jego dno.
    Pozdrawiam zdrowo myslacych.
    Co do Patrioty Henryka Jezierskiego to dowiedzialem sie z Gdanska, ze oskarzajacym jest LB.

  20. Marucha said

    Język powyższego artykułu ani w dziesiątej części nie był równie agresywny (i nie był w ogóle wulgarny), co język np. Palikota, Niesiołowskiego, Najsztuba, Michnika i całej bandy podobnych im szumowin politycznych i medialnych.

    Upór w przypisywaniu mu „wulgarności” jest b. podobny do upartego nazywania Leppera chamem i nieukiem, choć człowiek ten ma 20 razy więcej inteligencji, niż większość zasrantzen z Sejmu.

  21. Zenobiusz said

    Oj Marucha,po tym ochydnym paszkwilu sądząc, gajówka gościła oddziału Gwardii Ludowej w czasach minionych ,i tak już w duszy zostało.

  22. PL said

    Panie Zenobiusz, my nic nie rozumiemy na taka polszczyzna, czy Pan się nie miał komu spytać żeby gramatyczności poprawił?

  23. aga said

    „bobolanin” to chyba taki zydowski przechrzta o jakich mowi Pan Henryk Jezierski i dlatego nie pasuje mu jednoznaczny,dosadny język Polskiego Patrioty.

  24. aga said

    Panie Wojwit a może Pan wskaząć jakiś konkretny przyklad z tekstu owego „obrzydliwego stylu”?

  25. Andrzej 101 said

    Tekst Henryka Jezierskiego, jako warty rozpropagowania, wkleiłem tutaj:
    http://newworldorder.com.pl/artykul,2141,Cel-uswieca-trupy
    Wysłałem do Judeopolonii, też już go wrzucili:
    http://judeopolonia.wordpress.com/2010/05/19/cel-uswieca-trupy-henryk-jezierski/
    Inne portale jeszcze się ociągają…

  26. opornik said

    Wojwit, gdybyś ty choć w jednej setnej tyle zrobił dla RP co Pan Henryk Jezierski, to można by zacząć z tobą wogóle rozmawiać.
    Wiekszość kąśliwości to cytaty uczniów Urbana i ska! – więc adresat jest znany, a atakujący takich Rodaków jak p. Jezierski, to w jednym szeregu biegną z Bublami, Urbanami, aż po tuskoidy.
    To tak jakby oceniać jakość pracy kominiarza po tym czy jest czysty, bo jak czarny to niechluja i leń…
    Jak nazwać kulturalnie… obrzezanego?
    albo idiotę
    albo zboczeńca
    wg takiego pojęcia kultury, to niemożliwe, dla was ugotowanych w sosie „miłości miłosiernej” dla zbrodniarzy, tylko ten jest człowiekiem, który siada ze swym przyszłym oprawcą i mordercą do stołu, by w sposób godny kulturalnego człowieka omówić szczegóły …
    Nie dziwię się, że wielu określa to właśnie jako obrzezanie z mózgu…

    Gdybyście przeczytali publikacje W MOTO i SZOFER to albo byście przeprosili albo pójdziecie do Bubla ofiarując sie jako „Świadkowie” w jego haniebnym procesie.
    A i tak was nie przeklnę…

  27. babi said

    Heniu – POpierduliło cie – wstydzę się za ciebie

  28. Janusz-S said

    Ad Andrzej 101
    No wlasnie, o to chodzi, trzeba cos konkretnie robic, choc tyle sie dolozyc co Andrzej 101…!!!
    A co do calej dyskusji to powiem, ze… – poza kilkoma przeblyskami takich czy innych merytorycznych aluzji –
    …powiem, ze nie widze w wypowiedziach Wielce Szanownych Dyskutantow zajmowania sie TRESCIA poruszonego przez Henryka Jezierskiego tematu a w zamian tresci gadanie jest na

  29. Janusz-S said

    CD do punktu 28 – tzchniczne zaklocenie :

    …a w zamian tresci gadanie jest na temat STYLU, nic tylko czysta estetyka°!

    Ludzie, to juz ponad 100 lat temu jak Prus ocenial w „Lalce” wartosc dla Polski tego rodzaju arystkratyczno-zasciankowo-estetyzujacych postaw°; no bo co potem – potem, to Jesnie Wielmozni Polacy maja potem pretensje, ze to niby Zydzi opanowuje rzemioslo, handel, gospodarke, „interesy”, podstawy egzystencji Narodu, bo Panstwo sie wstydza tym i tylko stylowanym balem chca sie zajmowac.

    A MOZE TAK PUNKT PO PUNKCIE DO RZECZY PRZEJSC°:

    „Po pierwsze:
    Ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego, likwidującego ostatecznie resztki suwerenności Polski i oddającego ją w pacht żydo-masonom z Brukseli. Teraz mamy np. prezydenta UE, o którego wyborze nie decydowali nawet europarlametarzyści, cóż zatem mówić o szeregowych Europejczykach. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.”

    „Po drugie:
    Skuteczne – przy użyciu spolegliwego narzędzia o personaliach Marek Jurek – wniesienie pod obrady Sejmu i przegłosowanie uchwały gwarantującej Żydom przekazanie polskiej ziemi. Wprawdzie jej wartość ma wynieść “tylko” jedną piątą z 65 mld dolarów, jakich żądają od nas hochsztaplerzy ze Światowego Kongresu Żydów lecz kto powiedział, że na tym skończą? Przy okazji – czym wytłumaczyć chwalenie się tym rabunkiem przez Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego podczas jego wizyt w Izraelu i USA? Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.”

    „Po trzecie:
    Aktywny współudział w likwidacji polskiej armii na rzecz stworzenia zawodowych najemników – bandytów opłacanych z naszych pieniędzy po to, aby napadać na kraje, które nigdy Polsce nie zagrażały (Irak, Afganistan). Realizacja żydowskich geszeftów także w tym wypadku okazała się dla nowego lokatora Wawelu ważniejsza od bezpieczeństwa Polski. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.”

    „Po czwarte:
    Wstrzymanie ekshumacji Żydów, zamordowanych w 1941 roku w Jedwabnem. Przypomnijmy, że głupszy z bliźniaków uczynił to jeszcze jako prokurator generalny RP. Powód? Otóż istniało realne “zagrożenie”, że czaszki ofiar będą nosiły ślady postrzałów z broni, którą dysponowali tylko Niemcy. Dzięki decyzji Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego obowiązującą pozostała wersja o mordzie dokonanym przez Polaków, szeroko rozpowszechniana w świecie przez żydowskie media i wykorzystywana przez syjonistów do lansowania tezy o polskim antysemityźmie. Nie tylko zresztą przez syjonistów. Dość wspomnieć wystąpienie urzędującego wówczas prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego vel Stolzmana, który obciążył tą zbrodnią Polaków i w naszym imieniu przepraszał za nią syjonistów. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.”

    „Po piąte:
    Przypisywanie zbrodni katyńskiej nie jej faktycznym realizatorom, czyli żydom z NKWD (na czele z jego szefem Ławrientijem Berią) lecz Rosjanom przy jednoczesnym przemilczeniu daleko większych i okrutniejszych zbrodni dokonanych na Polakach przez Ukraińców (Wołyń) i Litwinów (Ponary). To kolejny przykład bardzo kiepsko skrywanej, typowo chazarskiej nienawiści Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego do Rosjan. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.”

    A JAK SIE KOMU NIE PODOBA, to przerobic na pozytywny program 😉

  30. bobolanin said

    @aga

    Jeżeli miarą patriotyzmu jest obrażanie innych to ja chyba nie jestem patriotą. Tak czy inaczej proszę nie obrażaj Mnie jako i ja nie obrażam Cibie.

  31. Janusz-S said

    @bobolanin = 30
    Nie hasbaruj tylko na daremno pojeciem patriotyzm szargajac tylko idz powyzej zobacz, ze wypowiedzi „bobolanin” ciegi zbieraja na wszystkie strony tutaj – amoze jestes rzeczywiscie wybranym …w pojmowaniu wlasnym, bo tak jakos od tematu odchodzisz ciagle… Hmmm ?

  32. PL said

    Miarą patriotyzmu może być nawet danie po ryju hasbarowcowi.

  33. Isreal said

    ad 16
    adminie kochany, co Wam padło z tym lepperem? Przejrzyjcie glosowania w sejmie. Te koryciarze głosowały nawet przeciwko poprawkom do konstytucji gwarantującym ochronę życia od poczęcia!!!! (Wtedy tylko LPR głosował za!!!!)
    Pajebałos, czy wspólne interesy?
    Mam dużo szacunku za to co robicie, także do Pana Jezierskiego i wielu innych, ale te zapatrywania w stronę takich person. Nie pojmuję, chyba , że tak jak wyżej.

  34. aga said

    Dziwi mnie i zasmuca tylko ta sprawa między Bublem i P.Henrykiem. Uważam ich obu za świadomych,odwaznych Polakow – patriotow.Pana Bubla uwiarygadnia osoba Kazimierza Świtonia.
    czy naprawdę zawsze męzni Polacy myślący i czujący w duchu narodowym musza się kłócić a nawet ciągac po sądach????
    O co chodzi w tej sprawie? mało im jeszcze oskarżeń ze strony michniko-GoWna?

  35. Zenobiusz said

    Uwaga admina: jak tylko widzę w tekście nazwisko nieistniejącego „Andrieja Mendierieja”, to już dalej nie czytam.

    http://www.rupor.info/
    В убийстве Качинского виден почерк Путина 1.5.2010 18:43
    Георгий Гордин, «Комментарий из России»
    (Tłumaczenie L.V.)

    Teraz, gdy ciała Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i jego współtowarzyszy spoczywają w ziemi, jest najwyższy czas, aby wymienić tych, którzy zorganizowali rozbicie się samolotu, dobijanie w miejscu upadku samolotu ocalałych Polaków i nieustannie dezinformują światową społeczność co do wyników tak zwanego „śledztwa”.

    Wiadomo, że „śledztwo” katastrofy przebiega pod kierownictwem tych samych osób, które organizowały rozbicie się samolotu i posłały komandosów do „oczyszczenia terenu” z tych, którzy przeżyli. Wiadomo, jakie będą „wyniki śledztwa” przeprowadzonego przez osoby, których głównym zadaniem jest zatarcie śladów zbrodni. Gdy ci sami zabijają i ci sami prowadzą śledztwo, sprawcy zazwyczaj pozostają niewykryci. Jednakże istnieje światowa społeczność.

    Potomek jednego z naszych kolegów znajdował się na stanowisku, przez które przechodziło duża ilość pierwotnych informacji z miejsca katastrofy. Wiele szczegółów znamy z pierwszej ręki. Porównanie tekstów rosyjskiej propagandy z materiałami pochodzącymi ze źródeł pierwotnych umożliwia wniesienie poprawek do powszechnie znanych informacji. Niech będzie to naszym wkładem w śledztwo jednej z najbardziej bezczelnych zbrodni 21 wieku.

    Poprawka pierwsza. Powszechnie wiadomo, że od pierwszych minut po katastrofie zamiast informacji płynących z lotniska „Północne”, w eter poszła pośpiesznie sklecona dezinformacja kiepskiej jakości.

    Dezinformowano dokładnie o wszystkim, co się działo naprawdę. O gęstości mgły, o dźwiękach, jakie słyszeli spotykający. O czterech podejściach do lądowania. O rzekomym rozkazie samego Kaczyńskiego posadzić samolot w Smoleńsku. O tym, że w ten sam sposób omal nie doprowadził do rozbicia samolotu w Gruzji. O zachowaniu różnych służb oraz rzekomej „barierze językowej”. O tym, o czym naprawdę zeznawali miejscowi mieszkańcy, przede wszystkim lotnicy i pracownicy lotniska. O każdy drobiazg.

    Mieliśmy możliwość odtworzenia procesu powstawania czekistowskiego kłamstwa w trybie on line. Wyraźnie zarysowały się dwie tendencje. Jedna polega na przeinaczaniu wiadomości tak, że dane wyjściowe stają się zupełnie różne od danych wejściowych. Często są wręcz przeciwieństwem informacji, która rzekomo była podstawą ogłoszonych oficjalnych komunikatów.

    Zestawienie wiadomości na wejściu i wyjściu w trybie online pozwala na stwierdzenie, że wszystkie materiały bez wyjątku były poddawane przeróbce według jednej konkretnej „odgórnej” wytycznej. Taka przeróbką zajmowali się nie tylko dziennikarze poszczególnych czasopism (choć oni także), ale przede wszystkim oficjalne rosyjskie agencje informacyjne.

    Wszystkie rosyjskie agencje informacyjne i mass media – „przekaziory” musiały przekonać swoich czytelników, słuchaczy i widzów, że „samolot rozbił się z winy załogi, która nie sprostała swojemu zadaniu w trudnych warunkach pogodowych”.

    Drugą tendencję tworzenia czekistowskiego kłamstwa w trybie online można określić następująco: na wejściu całkowity brak jakichkolwiek informacji z miejsca zdarzenia. Natomiast na wyjściu – nie wiadomo skąd pojawiają się „wiarygodne wiadomości”, w tym rzekome informacje z ostatniej chwili z miejsca katastrofy. Informacje te oczywiście nie pochodzą z miejsca upadku samolotu. Chyba nie ma potrzeby wyjaśniać, że najczystsze wymysły na wyjściu preparowano według wspomnianej już dyrektywy – „samolot rozbił się z winy załogi, która nie sprostała swojemu zadaniu w trudnych warunkach pogodowych”.

    Z pierwszej poprawki wynika, że wytyczna, według której zbierano się do kłamania po katastrofie, została opracowana jeszcze przed rozbiciem samolotu Lecha Kaczyńskiego. Natomiast zamieszanie i rozbieżności były spowodowane przede wszystkim przesadnym wysiłkiem kremlowskich propagandystów, którzy starali się ze wszystkich sił, by skłamać jak najbardziej wyraziście i przekonująco.

    W pierwszych minutach zdarzenia nie mogą pojawiać się jasne i jednoznaczne informacje. Dla porównania przypomnijmy sobie przynajmniej jeden przykład, jak zachowują się kremlowskie agencje informacyjne i mass media, gdy nie ma żadnej zawczasu przygotowanej wytycznej.

    Gdy zmarł pierwszy prezydent Rosji Borys Jelcyn, wszystkie rosyjskie mass media przez kilka godzin milczały, jakby wepchnęły języki w jedno miejsce. Wszystkie duże zachodnie już dawno ogłosiły tę wiadomość, gdy na Kremlu dopiero opamiętano się i wydano wskazówkę, jak i co ogłaszać.

    Po katastrofie samolotu Lecha Kaczyńskiego wskazówka „jak i co ogłaszać” pojawiła się od razu. Oznacza to, że były osoby odpowiedzialne, które zawczasu wiedziały, że samolot spadnie.

    Poprawka druga. Nasi eksperci obejrzeli wszystkie dostępne materiały wideo i doszli do następującego wniosku. Nawet gdyby straż pożarna w ogóle nie przyjechała i wszystkie te fragmenty samolotu, które żarzyły się w pierwszych minutach filmowania (materiał wideo Andrieja Mienderieja), spłonęły całkowicie, nie mogło być mowy o żadnych „dwudziestu nierozpoznawalnych zwłokach”. Nawet przy tym stromym stopniu kątowym, pod jakim zwalono samolot prezydenta Polski.

    Nie mówiąc już o tym, że pożar szybko zgaszono (widać to na późniejszych zdjęciach tych samych fragmentów samolotu) oraz że traf chciał, iż większość „nierozpoznawalnych” to wojskowi i ochroniarze prezydenta. Nie da się zwrócić bliskim ciała „ofiary katastrofy lotniczej” z rosyjską kulą w głowie, jak w 1940 roku.

    Takie zwroty jak „uspokój się!”, „nie zabijajcie nas!”, „patrz mu w oczy!”, „dawaj pistolet!” w języku polskim mogły zostać wypowiedziane tylko przez pasażerów samolotu. Natomiast komenda w języku rosyjskim: „Wszyscy z powrotem, wychodzimy stąd!” mogła być oddana przez dowódcę oddziału specjalnego, który rozstrzeliwał rannych Polaków.

    O innych momentach w filmie nawet nie ma co mówić. Kto jeszcze wczesną wiosną – 10 kwietnia, rankiem, mógł stać w samej białej koszuli w zimnych smoleńskich lasach, obok samolotu, który przed chwilą runął, oprócz członka załogi? Inne znane i bezpośrednie dowody Katynia – 2 każdy zdrowy człowiek może zobaczyć sam.

    Swoją drogą, nasz kolega – w przeszłości starszy oficer oddział specjalnego Ministerstwa Obrony, twierdzi, że po zawaleniu operacji (wideo, które zdążył sfilmować Andriej Mienderiej) jej wykonawcy już nie żyją. Tak samo jak i strzelcy drugiego eszelonu – ci, którzy brali udział w likwidacji nieudolnego oddziału specjalnego.

    Polacy, którzy przeżyli katastrofę, zrozumieli, że komandosi „w czarnych ubraniach” (w filmie) przyszli ich zabić i odstrzeliwali się. To słychać w filmie. Wykonawcy dyspozycji Putina „pracowali” z tłumikami. Ale nagranie wideo z dźwiękiem i widokiem zarówno atakujących jak i ocalałych zdemaskowało wszystkie ich wybiegi.

    Dlatego jedne „rosyjskie osoby oficjalne” przez dwa tygodnia nie mogą podrobić treści „czarnych skrzynek”, a drugie, pojąwszy, że sprawa pali się, puściły do mass mediów balon próbny na temat „kaukaskiego śladu” w rozbiciu się samolotu prezydenta Polski. Ciąg dalszy nastąpi, rosyjskie i polskie „osoby oficjalne” dopiero rozpędzają się. Jednakże nie zdołają już zatrzeć śladów.

    Z drugiej poprawki dochodzimy do wniosku, że „oficjalne dane” na temat „materiału genetycznego” zamiast ciał 21 Polaków nie są zgodne ze stanem szczątków samolotu. Oznacza to, że zginęli z innej przyczyny. Przyczynę tę wyjaśnia film Andrieja Miendierieja.

    Poprawka trzecia. Wszyscy eksperci jednogłośnie przytoczyli paralelę z niedawnego upadku samolotu przy lądowaniu na lotnisku Domodiedowo w Moskwie. Ale warunki tam były zupełnie inne. Załoga samolotu Ту-204 lecącego z Egiptu była na nogach od wczesnego ranka, czyli prawie całą dobę. Po odlocie z Moskwy do Hurghady nastąpiło krótkie spięcie kabla i pojawiło się dymienie. Po przebyciu sporej odległości trzeba było zawracać. Oczywiście nerwy wszystkich były napięte.

    Po wymianie instalacji załoga tym samym samolotem, z tymi samymi pasażerami znowu poleciała do Hurghady. Trzeba było namawiać i uspokajać pasażerów, że nie ma więcej żadnego niebezpieczeństwa. Bezpośredni lot do Hurghady trwa, w zależności od typu samolotu, około 5 godzin. Przylecieli do Egiptu. Z uwzględnieniem awaryjnego powrotu i remontu, załoga Ту-204 miała już przepracowane 9 godzin. Norma godzin lotu została wyczerpana. Normalnie należało iść odpocząć.

    Co robić – zamawiać hotel i płacić za postój samolotu? Strata tym większa, że planowych pasażerów już wywieziono na lot powrotny. Kompania lotnicza za to nie podziękuje. Zgodzili się więc lecieć z powrotem.

    Niedaleko od Moskwy popsuł się sprzęt nawigacyjny. W odróżnieniu od polskiego samolotu panowała głęboka noc, i 21-22 marca nad całą Moskwą stała gęsta mgła. Lądowanie według przyrządów „koszących” nie udało się, załoga zmęczona i rozdrażniona, a tu jeszcze radiowy wysokościomierz zawył. Dokucza, że niby to ziemia jest blisko – a idź ty…! W rezultacie – typowy błąd zaufanego do siebie doświadczonego pilota, który setki razy sadzał samolot w podobnych warunkach. Prawie na lotnisku macierzystym.

    Na smoleńskim lotnisku „Północny” nic podobnego nie miało miejsca. Nie była to noc, nie było takiej mgły, załoga nie była zmęczona, nie musiała spędzić całego dnia w napiętej i nerwowej atmosferze. Sytuacja normalna, załoga wypoczęta i czujna. Sprzęt nawigacyjny pracuje doskonale, aż do postronnej ingerencji w sterowanie samolotem na małej wysokości.

    Z trzeciej poprawki dochodzimy do wniosku, że warunki pogodowe i stan załogi w danym przypadku nie mogły być główną przyczyną katastrofy.

    Poprawka czwarta. Oba samoloty, których wypadki były porównywane przez ekspertów, są podobnego typu. W Smoleńsku ТU-154, w Domodiedowo ТU-204. Samolot, który leciał z Hurghady, też spadł do lasu, i także oderwało mu skrzydła. W efekcie – dwie osoby w oddziale reanimacji, reszta odniosło rany różnego stopnia ciężkości. Po upadku w lesie samolotu podobnego typu w chwili znalezienia szczątków Tu-204, który leciał z Hurghady, wszystkie osoby żyły!

    Rzecz jasna, jest różnica między upadkiem samolotu z kilkoma członkami załogi (ТU-204 w Domodiedowo) a upadkiem samolotu z 96 osobami na pokładzie. Ale samolot polskiego prezydenta był załadowany mniej niż na dwie trzecie. Pokład ТU-154 może mieścić 163 osoby. Jeśli samolot jest załadowany mniej niż na 2/3, można nim sterować bez trudu.

    Następna okoliczność – polski samolot po zaczepieniu skrzydłem drzew obrócił się. Jednakże podczas lądowania załoga i pasażerowie muszą mieć zapięte pasy. Nie ma powodu do przypuszczenia, że tego przepisu nie przestrzegano przy lądowaniu w niezbyt gęstej, ale jednak mgle.

    Ostatnia okoliczność mogąca wpłynąć na liczbę ofiar śmiertelnych to kąt ataku samolotu w momencie uderzenia o ziemię. Istnieje informacja od doświadczonych lotników wojskowych, że TU-154 Lecha Kaczyńskiego „schodził do lądowania, jak myśliwiec”. Czyli pod bardziej stromym kątem niż zwyczajnie. To faktycznie może zwiększyć liczbę ofiar śmiertelnych. Świadczą o tym także szczątki samolotu oraz ich rozmieszczenie.

    Wersja oficjalna – „podczas katastrofy zginęli wszyscy”. Orzeczenie ekspertów: prawdopodobieństwo zgonu wszystkich co do jednej osoby w samolocie polskiego prezydenta jest takie same, jak gdyby woda z odkręconego kranu poleciała do góry zamiast na dół – prosto do sufitu. Innymi słowy, prawdopodobieństwo, że w tej katastrofie zginęły wszystkie 96 osób znajdujących się na pokładzie samolotu TU-154, jest zerowe.

    Z czwartej poprawki dochodzimy do wniosku, że w każdym przypadku ktoś z pasażerów musiał przeżyć katastrofę polskiego samolotu, a może nawet uniknąć zranień. Wszyscy zginąć mogli tylko w jednym przypadku: jeżeli oddział specjalny dobił ich już po upadku.

    Nie jesteśmy w stanie nawet wymienić liczby dostrzelonych – liczba ta waha się od 10 do 21 osób. Zgodnie z oceną najbardziej doświadczonych ekspertów, nierozpoznawalnych (zmasakrowanych lub spalonych) mogło być najwyżej 10 – 12 ciał. Nie wszyscy podczas katastrofy znajdowali się w przedniej części samolotu. Płomień szybko zgaszono. Naprawdę nie rozpoznawalnych zwłok na miejscu upadku zapewne było bardzo mało lub nie było w ogóle.

    A więc „jedynie materiał genetyczny pozostały po 21 osobach”, o którym mowa w wersji FSB, w rzeczywistości jest liczbą osób, którzy przeżyły katastrofę prezydenckiego samolotu Lecha Kaczyńskiego. Dobili ich rosyjscy komandosi, po czym wywieźli i zamienili w kawałki spalonego mięsa, aby ukryć ślady zbrodni.

    Poprawka piąta. W jaki sposób zorganizowano rozbicie samolotu polskiego prezydenta? Eksperci nam wyjaśnili, że to bardzo proste. Samolot został strącony przez rosyjskie specsłużby na małej wysokości, po podmianie parametrów lądowania. Tego dokonać można kilkoma sposobami. Na przykład, poprzez sekundowe zmanipulowanie systemu naprowadzania na niedużym wysokości tuż przed lądowaniem.
    Albo poprzez impuls elektromagnetyczny skierowany do bocznych kanałów sterowania samolotem (sterów, lotek) przed lądowaniem. Piloci wszystko widzieli i rozumieli, ale nic już nie mogli zrobić. Zabrakło czasu.

    Właśnie dlatego, aby ukryć ślady zbrodni, ocalałych członków załogi i tych, którzy mogli słyszeć ich rozmowy, należało dobić na ziemi.

    Wykonawcy rozkazu Putina przeliczyli się jednak w tym, że wśród ocalałych były osoby uzbrojone i odważne, które nawet w tej sytuacji stawiały czynny opór. Oddział specjalny nie mógł bez przeszkód powystrzelać rannych Polaków w przewidzianych ramach czasowych. Musiał zatrzymać się na miejscu kaźni, gdzie ich zastały osoby, które przybiegły na miejsce katastrofy, przede wszystkim Andriej Mienderiej, który nagrywał sytuację kamerą.

    Następnie wszystko potoczyło się dokładnie według przewidzianego w Kremlu planu. Miejsce katastrofy zostało otoczone, nikogo nie przepuszczano, a ciała ofiar katastrofy lotniczej i zastrzelonych na ziemi wywieziono. Ślady napadnięcia i egzekucji zostały usunięte.

    Ta poprawka jest kluczem do zrozumienia, co się zdarzyło; wyjaśnia ona wszystko, i komentarze tu nie są potrzebne.

    Poprawka szósta. Dlaczego Putin postanowił popełnić zbrodnię na swoim terytorium? Zdaniem ekspertów, w ten sposób strącić samolot i zapewnić wiarygodne przykrycie aktu terrorystycznego można jedynie na terytorium całkowicie kontrolowanym przez rosyjskie służby specjalne.

    Po pierwsze, niezbędnego impulsu elektromagnetycznego nie można nadać na odległość tysięcy kilometrów. A na system naprowadzania oddziaływać można tylko ten, kto siedzi za pulpitem kontrolera lotów lub kontroluje go z zewnątrz. Ale owo „z zewnątrz” powinno być tuż obok, na niedużej odległości.

    Po drugie, na swoim terenie są najlepsze możliwości zatarcia śladów. Co miało miejsce od pierwszej sekundzie po katastrofie, ma miejsce obecnie i dopiero nastąpi, gdy zaczną ogłaszać wyniki oficjalnego „wspólnego” śledztwa.

    Eksperci wymienili mnóstwo pozycji. Niezbędność dwukrotnej wymiany fizycznych źródeł zakłóceń – „żarówek” przed przylotem samolotu Kaczyńskiego i od razu po katastrofie.

    Dostrzelić tych, którzy przeżyli, rozerwać na strzępy i spalić ciała zastrzelonych pasażerów i członków załogi. Zapewnić „tajemnicze zniknięcie” dowodów, na przykład, broni, z której odstrzeliwali się ochroniarze Lecha Kaczyńskiego i wojskowi, którzy przeżyli katastrofę.

    Wyszukiwać naboje wystrzelone przez oddział specjalny i polskich wojskowych w szczątkach samolotu i drzewach w miejscu egzekucji. Podrabiać wskazania „czarnych skrzynek”. Podawać wykaz pogody oraz inne parametry katastrofy niezbędne do potwierdzenia fałszywej wersji o rzekomej „winie załogi, która nie zdołała wylądować w trudnych warunkach pogodowych”. Itd.

    Z szóstej poprawki dochodzimy do wniosku, że rozwiązanie techniczne zamachu, a przede wszystkim „środki przykrycia” wymagały, aby samolot został strącony na terytorium kontrolowanym przez putinowskie specsłużby.

    Przechodzimy do poprawki siódmej – „celowości politycznej” (z punktu widzenia Kremla) tego aktu terrorystycznego.

    Lech Kaczyński był względnie bezpieczny, dopóki Putin nie upatrzył sobie „polskiego Janukowycza” – ciężko myślącego „przyjaciela Rosji”, polskiego premiera Donalda Tuska. Był to zwrot, po którym czekistowską wierchuszkę Rosji zajmowało tylko jedno: jak przeczyścić drogę dla swojej marionetki lub komuś podobnego z tegoż grona „przyjaciół Rosji”. Wiedząc o zwyczajach i wcześniejszych czynach Putina, nietrudno domyśleć się, w jaki sposób planowali tego dokonać. Co i jak oni zrobili, cały świat dowiedział się rankiem 10 kwietnia.

    Z siódmej poprawki dochodzimy do wniosku, że stawka Kremla na „polskiego Janukowycza” – Donalda Tuska, jego towarzyszy i elektorat uruchomiła mechanizm fizycznej likwidacji Lecha Kaczyńskiego. Najlepiej razem z najwybitniejszymi jego zwolennikami. Metody – najzwyczajniejsze z arsenału Putina oraz jego towarzyszy z KGB.

    Poprawka ósma. Na co liczyli organizatorzy zamachu w tak ryzykownej sprawie? Przecież skutki naprawdę mogą być – i niechybnie będą – najbardziej niekorzystne dla Kremla. Nic nowego: tak samo, jak i w ciągu ostatnich dziesięciu lat, stawiano na najzwyczajniejszych durniów.

    Przywódców państw zachodnich na Kremlu zawsze uważano za nieco głupawych. Takich, którzy przysłuchują się opinii swojego społeczeństwa i obnoszą się z jakimiś prawami człowieka, jak kurwa z kapeluszem. Tę tezę ja mogę uzasadnić i zaświadczyć osobiście.

    Na Kremlu po dziś dzień uważają, że nikt nie uwierzy, iż lider Federacji rosyjskiej mógł zdecydować się na coś takiego. Zobowiązać swoich podwładnych do zorganizowania zabójstwa prezydenta innego państwa na swoim terytorium! Nie uwierzą także własnym oczom i uszom. Nawet gdyby politykom i mieszczanom z krajów dobrobytu zostały przedstawione niezbite dowody – i tak nie uwierzą.

    W głowach zachodnich obywateli są własne wyobrażenia na temat granic kremlowskiego podstępu. Takie ryzyko! Takie okrucieństwo! Po co? Moi drodzy, przecież to Rosja! Tu nigdy nie było inaczej. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!

    I nikt z zadowolonych sobą mieszczan nie przypomni sobie prawdziwej twarzy Putina, gdy ten w porywie nieokiełznanego gniewu obiecał „powiesić za jaja” prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. Mówił to w obecności przywódców krajów zachodnich.

    Nikt nie przypomni sobie szczerego żalu Putina, że nie udało się do końca otruć Wiktora Juszczenki. Prezydenta Ukrainy – państwa, które, zgodnie z publiczną wypowiedzią Putina, „w ogóle nie istnieje”.

    Nikt nie przypomni sobie nadania przez Putina trucicielom prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki stopni generałów rosyjskich resortów siłowych i specsłużb.

    A przecież Lech Kaczyński był trzecim prezydentem sąsiedniego państwa po Saakaszwilim i Juszczenką, którego Putin nienawidził bardziej od pozostałych. Nikt nie spodziewał się takiego spotkania? Do tego jest szkoła rosyjskich specsłużb. Wśród ścian KGB Putin był długo szkolony do działań zaskakujących i niespodziewanych dla przeciwnika.

    Z ósmej poprawki dochodzimy do wniosku, że Putin zawsze mordował ludzi, których uważał za swoich wrogów. Przy czym zawsze ryzykował, przeprowadzając najbardziej skandaliczne operacje specjalne, w tym za granicą. Lech Kaczyński znajdował się w pierwszej trójce wrogów Putina i był jedynym, do którego mógł dobrać się. A tu jeszcze „polski Janukowycz” nadarzył się.

    Co zaś tyczy się liczenia Kremla na beznadziejne durnie, którzy nie dadzą wiary nawet niezbitym dowodom popełnionej zbrodni, to na dzień dzisiejszy sprawdza się to nawet w Polsce.

    Poprawka dziewiąta. Każdy człowiek posiada swoją „firmową” cechę określającą jego postępowanie. Posiada ją także Putin. Zachód tak i nie potrafił prawidłowo odpowiedzieć na pytanie: „Who is Mister Putin?”. Słusznie zauważono jego skłonność do rozwiązań siłowych, ale to drobiazgi.

    Wyróżniająca cecha Putina od razu rzuca się w oczy. Jest to skrajne okrucieństwo na granicy szaleństwa.

    Uczniowie w Biesłanie we wrześniu 2004 roku. Rozkaz Putina – przerwać negocjacje i zielone światło do spalania dzieci z dział czołgów. W efekcie – ponad 350 ofiar śmiertelnych, grubo ponad 500 rannych, włącznie z najlepszymi komandosami rosyjskich oddziałów specjalnych wystawionych na ogień zaporowy powstańców. Ogromna ilość inwalidów.

    Zakładnicy w teatrze muzycznym „Nord-Ost” na moskiewskiej Dubrowce w październiku 2002 roku. Powstańcy zabili trzy osoby. Na rozkaz Putina otruto co najmniej 174 widzów spektaklu. To tylko te ofiary śmiertelne, których rodzinom udało się udowodnić ich nazwiska. Fałszywej oficjalnej liczby nawet nie warto wymieniać.

    Od swojego patrona nie odstają zaufani Putina, na przykład, „mały Kadyrow”. Dzisiaj oni popełniają bestialstwa, które raz już były poddane ocenie prawnej w Norymberdze. Całe najbliższe otoczenie Putina to naturalni kandydaci na ławę oskarżonych Międzynarodowego Trybunału Wojennego.

    Co jeszcze należy wiedzieć, aby przewidzieć postępowanie Putina i jego podwładnych przy spotkaniu zajadle znienawidzonego na Kremlu prezydenta sąsiedniego państwa?

    Z dziewiątej poprawki dochodzimy do wniosku, że zabójstwo Lecha Kaczyńskiego i 95 jego współtowarzyszy pasuje do podstawowej charakterystyki Putina tak samo dokładnie, jak nabój do komory.

    Poprawka dziesiąta. Punkty przełomowe w biografii Putina. Są monotonne, ale bardzo wymowne w świetle zabójstwa Lecha Kaczyńskiego oraz znacznej części polskiej elity.

    Czy pozostały jeszcze jakieś wątpliwości, gdy jesienią 1999 roku wysadzono domy w Moskwie i Wołgodońsku? Przy czym na poziomie rządowym zawczasu wymieniono miejsce wybuchu! Nawet Adolf Hitler nie pozwalał sobie wysadzać spokojnie śpiących Niemców. Ograniczył się do podpalenia Reichstagu.

    A nieprzerwany szereg „tajemniczych” zabójstw poważnych przeciwników politycznych Putina, obrońców praw człowieka, dziennikarzy, przedstawicieli organizacji młodzieżowych i publicznych? Od momentu, gdy Putin otrzymał władzę, zabójstwa polityczne w Rosji i poza jej granicami stały się codziennością.

    Bezbronnym kobietom w bramie strzelają w plecy lub mordują prosto w putinowskiej milicji. Zdrowych mężczyzn wyrzucają przez okna, trują i strzelają zza rogu. Aby złamać niepokornych, rosyjskie struktury siłowe spalają ich domy, porywają ich dzieci i mordują ich rodziców. O czym jeszcze trzeba wiedzieć, aby po kolejnej zbrodni władzy rosyjskiej nie ględzić: „Tego nie może być! Na to nikt nie pójdzie!” i podobne głupoty.

    Z dziesiątej poprawki dochodzimy do wniosku, że cała dotychczasowa biografia Putina jest nasycona takimi samymi monotonnymi zbrodniami, jakie popełniono 10 kwietnia na lotnisku „Północne”. Byłoby nawet nieco dziwne, gdyby Putin nie spróbował przynajmniej otruć swoich wrogów.

    Teraz podchodzimy do istoty zagadnienia.

    Pozycja jedenasta – styl Putina. Postępowanie każdego zbrodniarza posiada charakterystyczne cechy i niuanse, które są nie do podrobienia. Nawet gdyby ktoś bardzo tego chciał – nie da rady.

    Przyjrzyjmy się przykładom.

    Akt terrorystyczny w lutym 2004 roku w stolicy Kataru Ad-Dauhy. Wysadzono znienawidzonego przez Kreml Zelimchana Jandarbijewa oraz jego 13-letniego syna. Źle przygotowani dywersanci z Moskwy wpadli jak frajerzy. W wynajętym samochodzie zostawili skrawki kabli i kawałki taśmy izolacyjnej. Zostali schwytani , jak należało. Putin dopiął, aby zwrócono ich Moskwie.

    A teraz uwaga! Podchodzimy do najważniejszej rzeczy. Przekazanych z Kataru bandytów średniej rangi na lotnisku spotykano jak głowy obcych państw. Są teraz bohaterami i przykładem dla kremlowskiej młodzieży.

    Tu właśnie kryje się charakterystyczny wykrętas jego stylu. Jest to, można rzec, podpis Putina pod tymi zbrodniami, których ideowym inspiratorem on był, jest i będzie, aż zasiądzie na ławie oskarżonych Międzynarodowego Trybunału. Jest to styl Władimira Władimirowicza Putina.

    Ta właściwość stylu rozszyfrowuje się następująco: oficjalnie nic wspólnego z tym nie mamy, ale wszyscy muszą wiedzieć i rozumieć, że tylko my mogliśmy uczynić coś takiego! I tak będzie ze wszystkimi, kto wystąpi przeciwko nam!

    Przykładów są tysiące. Znane są przeważnie te zbrodnie, w sprawie których prowadzono śledztwa w innych krajach. Na przykład, sprawa otrucia Saszy Litwinienko. Jego truciciela nazwiskiem Ługowoj demonstracyjnie mianowano do Państwowej Dumy. Macie wy wszyscy, Europejczycy i inni Anglicy! Żeby wszyscy wiedzieli, kto naprawdę zabił swojego wroga i za co. I tak będzie z każdym, kto ośmieli się sprzeciwiać majorowi rezerwy KGB.

    Nie odstają jego ulubieni mianowańcy. Czy mógłby „mały Kadyrow” bez wiedzy Putina organizować serię zamachów za granicą? Śmiech pomyśleć.

    W Rosji wszystko jest o wiele prościej. Sami zabijają i sami „poszukują”. Wszystkie bez wyjątku „zamówienia” Putina nie zostały wyjaśnione. Przebrzmiało publiczne porwanie Magasa na lotnisku i demonstracyjne rozstrzelanie – prosto w milicyjnym samochodzie – właściciela inguskiej witryny internetowej Mahometa Jewłojewa.

    Drodzy blogerzy! Nawet jeżeli zostaniecie demonstracyjnie, na oczach dużego skupiska ludzi zastrzeleni przez usłużnego pułkownika putinowskich specsłużb, odpowiadać będzie szeregowy gliniarz – „zwrotniczy”. I ten więcej niż rok w zawieszeniu nie dostanie.

    Szczególnym przypadkiem było zabójstwo Anny Politkowskiej. Tu Putin pozwolił sobie nawet publicznie zakpić, mówiąc, że „jej zabójstwo spowodowało nam szkodę o wiele większą niż to, co ona napisała. Zarozumiała forma tegoż przesłania – drżyjcie, my możemy nie tylko zabić, ale także zabić, splunąć i nie zauważyć!

    Ta matryca jest nie do podrobienia. Wylazła ona od razu po zabójstwie Lecha Kaczyńskiego. Od nagłówków „Wszyscy nieprzyjaciele Rosji znajdą swój koniec pod Smoleńskiem” do form bardziej zakamuflowanych – „czy teraz przyjaciele Rosji wezmą górę?”.

    Ten sam styl – oficjalnie była to katastrofa, ale wszyscy powinni wiedzieć i rozumieć, kto i dlaczego zakatrupił prezydenta Polski oraz jego współtowarzyszy. I tak będzie z pozostałymi, w razie czego. A poza tym – ubolewamy i jesteśmy pogrążeni w żałobie razem z przyjacielskim narodem polskim po strasznej katastrofie lotniczej”.
    Z jedenastej poprawki dochodzimy do wniosku, że Putin zawsze umieszczał swój autograf pod organizowanym i przeprowadzonym aktem terrorystycznym. Umieścił i teraz.

    Ostatnia uwaga – dwunasta. Jak będą reagować oficjalne osoby innych państw? Nietrudno przewidzieć. Bardzo wielu postara się przemilczeć oczywiste i niezbite fakty. Będą zamykać oczy, zatykać uszy, nie widzieć, nie wiedzieć, i nie słyszeć.

    Dlaczego? To bardzo proste. Jak w świetle dzisiejszych wydarzeń muszą wyglądać wszystkie te kozły tudzież, przepraszam za neologizm, koźlice polityczne, które przez lata całowały się i zadawały z majorem rezerwy KGB?

    Kto zapraszał tego czekistowskiego chłopca do swojego stołu obiadowego, wygadywał pochwalne peany, prawił komplementy i namawiał do odpoczynku na prywatnej wyspie wśród ciepłego morza?

    Kto po dziś dzień walczy o „dobre stosunki” z taką putinowską Rosją i taką jej władzą, wszelcy budowniczowie rurociągów i inni „pragmatycy”? Przecież teraz poły ich galowych marynarek i mankiety spódnic są splamione krwią Lecha Kaczyńskiego i polskiej elity.

    Nie zdziwię się, jeżeli Putina i „polskiego Janukowycza” – Donalda Tuska – dwóch głównych partnerów w sprawie zabójstwa prezydenta Polski – w najbliższym czasie znowu zobaczymy razem. I obaj będą w dwa gardła będą opowiadać jedna i te samą kremlowską fabułę na temat „osiągniętych wyników wspólnego śledztwa” i nierozłączną przyjaźń między narodami rosyjskim i polskim”.

    A w dalszym planie usłużni komentatorzy, niby ot tak, napomkną, że przed pewnym czasem niejaki Lech Kaczyński i jego kamraci próbowali skłócić dwa „brackie narody”. Ale im się nie udało.
    Dlatego zabójstwo prezydenta Polski oraz znacznej części jej elity politycznej obecnie staje się poważną próbą dla wielu krajów zachodniej demokracji.

    Jednak są na tym świecie tacy politycy i przywódcy państw, którzy nie są niczym zobowiązani wobec Putina. Co więcej, są tacy, którzy już wcześniej widzieli istotę Putina i jego reżimu. Znali prawdziwe poglądy majora rezerwy i dlatego wcale nie są zdziwieni tym , co zaszło. Są widzący parlamentarzyści, organizacje pozarządowe i prasa.
    W tych krajach Europy, których elity polityczne dokarmia rosyjski „Gazprom” i inne deripaski, jest opozycja.

    Są zachodnie służby specjalne, NATO i światowa społeczność.

    Wreszcie jest wideo nakręcone przez Andrieja Miendiereja, zawodowi eksperci oraz mnóstwo uczciwych, porządnych i odważnych ludzi. Dlatego zbliża się wasz koniec, kremlowskie małpy.

    P. S. Пользователи чеченского форума Адамалла писали, что под именем «Георгий Гордин» скрывается Прошин Сергей Александрович (www.adamalla.com) , вице-консул РФ в Стамбуле. Форум зачищен, сообщение о Гордине-Прошине сохранилось в КЭШе Гугла по этой ссылке:

    http://webcache.googleusercontent.com/

  36. spokojny said

    Bubel to Polak ???

  37. opornik said

    AD 33 – ano właśnie, aby to zrozumieć, trzeba prześledzić jak do tego doszło, to p.Jezierski zaprosił do publicznego ujawnienia swych „korzeni” na co nie otrzymawszy reakcji opublikował kilka perełek o p.Bublu, od tego czasu jest już tylko stan ZEMSTY po stronie TylkoPolska, więc dlaczego między Polakami jest tyle „NIEPOROZUMIEŃ” ?! – bo wciąż ktoś udaje Polaka by nas nie wypuścić z rąk, ten raj i Królestwo Matki Bożej…
    Kiedy to wreszcie Wy moi Rodacy zrozumiecie?!

  38. aga said

    ad.35
    No ale Pan Kazimierz Świtoń jest bez wąpliwości wspanialym Polakiem a jednak wciąż wspiera Bubla?

  39. opornik said

    Naiwność jest naszym GRZECHEM NR . 1 !!!
    I to jest jedyny „grzech” JP II – On chciał zbawić wszystkich,
    nawet kundli lucyferków…

    Jako Papież miał taki obowiązek, a my pojmijmy wreszcie że królowi wolno…
    Ojcu wolno…

    A podany nie wie że właśnie w tym – odbywa się jego RATUNEK !!!
    Jak blisko już jest święto „Zesłania Ducha Świętego” jakże życzę nam Polakom abyśmy po prostu przyjęli Jego POCIESZENIE !

  40. opornik said

    Powinno być: A P O D D A N Y ! nie wie że go w tym właśnie momencie ratują…

    Inaczej wpis traci swój sens. Przeprzaszam.

  41. Marucha said

    JPII chciał zbawić wszystkich… z wyjątkiem prawdziwych katolików wiernych tradycji, których ekskomunikował.

  42. Andrzej 101 said

    Czy ktokolwiek zwrócił uwagą na fakt, że na zdjęciu z wizyty JP II w Izraelu żydzi przygotowali dla niego fotel (tron) z krzyżem odwróconym do góry nogami, co jest symbolem satanistów ! A JP II bez wahania na tym tronie zasiadł !
    http://judeopolonia.wordpress.com/2010/05/18/opowiesc-o-najwiekszym-z-polakow-andrzej-szubert/

    Dodam, że to zdjęcie nie jest fotomontażem – jest autentyczne.

  43. opornik said

    Polecam lekturę ks. Malachi Martin, to trzeba najpierw przeczytać, potem krytycznie ocenić, i zacząć pomału R O Z U M I E Ć !

    JP II był Pasterzem a nie Zdrajcą, to twierdzę i domagam się publicznie by każdy kto twierdzi inaczej dobrze się ZASTANOWIŁ !

    Oby mu się na początek nie przytrafiło takie ot… postrzelenie w serce … a jak przeżyje to niech następne 25 lat przeżyje tak jak JP II – masonom na pochybel – bo tylko oni wiedzą że…
    On jest

    Prawdziwy Święty Papież – samotny wśród hien i padalców!

  44. Zenobiusz said

    Adminie Andriej Manderiej czy jak mu tam, to oczywiście nazwisko fikcyjne.Nazywa się naprawdę, bodaj Avganow Sascha, został przesłuchany przez prokuraturę i potwierdził ,że widział dobijanie ocalałych. Zopiero wtedy ujawnił swoje prawdziwe dane po rozmowie z dziennikarzami.Sądzi Pan, że stosunkowo młody Rosjanin który dokonał tego wyczynujest idiotą ? .Sądzę że i to nazwisko dla dziennikarzy, a nie prawdziwe.W jakim świecie Pan żyje. ??Pozdawiam.

  45. zofia said

    Prezydent nie tylko poparl NAPAD na Irak ale chcial odznaczac zolnierzy orderem Virtuti Militari

    …Według prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i ministra obrony narodowej Radosława Sikorskiego, orderem Virtuti Militari powinni być odznaczani polscy żołnierze służący w Iraku. Prezydent mówił o tym podczas ostatniego pobytu w polskim kontyngencie w Iraku. Zdaniem szefa MON Radosława Sikorskiego, żołnierze walczący w misjach zasługują na takie same prawa, jak walczący w największych polskich wojnach.

    Moze to wlasnie min. Radek Sikorski teraz MSZ (PO) byl tym „starszyn i madrzejszym” , ktorego prezydent posluchal i ZAPROSIL NA POKLAD TYLE WAZNYCH OSOBISTOSCI NIE ZACHOWUJAC PODSTAWOWYCH ZASAD BEZPIECZENSTWA?

  46. Patriota Polski Henryk Jezierski oskarzony! said

    Ponownie powracam do tematu. Jeszcze jeden powod ktory mogl byc przyczyna do oskarzenia, to, to, ze lista osob o zmienionych nazwiskach sciagnieta z innych stron znalazla sie na portalu Henryka Jezierskiego i tam bylo to nazwisko. Te wszystkie nazwiska mozna spotkac jeszcze na innych stronach, nie bede podawal, zeby nie ulatwiac temu „patriocie” sprawy a takze zeby nie oskarzyl nastepnego naszego Rodaka. Wiecej mogl zyskac gdyby zachowal sie tak jak Polak powinien sie zachowac, odpowiedziec na artykul i poprosic o skasowanie na podstawie pokazania takiego samego dokumentu jak Henryk Jezierski zamiescil. Mysle, ze powinnismy nalac pelen kufel piwa temu „patriocie” niech sobie popije. A jak nie wystarczy to po staropolsku wsadzic go do beczki z piwem. Przeciez on sam sobie jego nawazyl.

  47. MatkaPolka said

    Brawo panie Jezierski

    Na gorąco tak komentuje,
    ale artykuł zasługuje na wiele więcej obszerniejszych komentarzy i dyskusji

    Nareszcie cos drgnęło w ocenach tej Katastrofy.

    To największy dramat Polski i Polaków – wyprane mózgi przez propagandę i media masowego rażenia

    Dziś tzw. Żydzi osiągają swoje cele nie bezpośredni terror i przemoc – dziś narody (naród polski) nie wiedza co to patriotyzm, ojczyzna, interes narodowy i wspólny ( no nie wszystkie narody, Niemcy i Żydzi wiedza) to zostało wyeliminowane, jako program narodowy

    Oskarża się Rosje – Rosja nie miała najmniejszego interesu, aby to zrobić
    W historii Polski zawsze tak było – Prusak napuszczał Polaków na Rosje, a sam odnosi korzyści.

    W tej katastrofie ciągle się pomija interes Niemiecki.
    Lech Kaczyński nie był głównym celem tego zamachu – bo był to niewątpliwie zamach
    ( „ i nie potrzebny żaden obcy , dosyć rodzimej jest kanalii … )

    Skrzypek nie chciał grać tak jak mu kazali Niemcy z Banku Centralnego – ociągał się z wprowadzeniem Euro

    Gen Gagor miał zostać szefem NATO – a do tego Niemcy nie mogli dopuścić – przy planach agresji na Polskę – Dragn nach Osten – Po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego przez zdrajców Tuska i Kaczyńskiego następuje niebywała agresja na ziemie Polskie – wbrew wszelkim zasadom prawa miedzynarodowego, których podstawa była Umowa poczdamska

    Prof. Kurtyka miał zbyt wiele haków

    Orędzie Marszalka Sejmu Bronisława Komorowskiego do Polaków –
    „W tych trudnych dniach bądźmy razem”

    05:57
    10.04.2010
    Szanowni Państwo! Drodzy Rodacy! Polska jest w żałobie. Ponieśliśmy dramatycznie bolesną stratę. W katastrofie lotniczej zginął Prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński wraz z małżonką. Zginęli wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, ministrowie, posłowie i senatorowie wszystkich klubów parlamentarnych, generałowie i biskupi.
    NA 3 GODZINY PRZED KATASTROFĄ !!!!!!!!!!!

    http://blogmedia24.pl/node/28361

    http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3413712#p3413735

    Dla tych, którzy nie wierzą:
    http://www.itv24.com.pl/film/891/oredzie_w_tvp_info_przed_katastrofa_tu-
    oraz oryginał z pamięci Yahoo:
    http://74.6.146.127/search/cache?ei=UTF-8&p=w+tych+trudnych+dniach+badzm
    i po poprawieniu ze strony tvp-info:
    http://www.tvp.info/informacje/polska/w-tych-trudnych-dniach-badzmy-raze
    portal gazeta.pl podał informację o katastrofie już o 8:38 od razu informując, że wszyscy zginęli.
    „Dziennik Gazeta Prawna” zebrał wydarzenia z katastrofy pod Smoleńskiem z soboty 10 kwietnia 2010 roku wg polskiego czasu. Oto jak wyglądały:
    godz. 7.23 – Tu-154M startuje z wojskowego lotniska Okęcie.
    godz. 8:20 – Według relacji Adama Bielana, dokładnie o tej godzinie Jarosław Kaczyński dzwoni do Lech Kaczyńskiego. Lider PiS usłyszał, że prezydent właśnie znajduje się nad przestrzenią białoruską i niedługo będzie lądować.
    godz. 8:25 – Według Michała Makowieckiego, pracownika firmy FDS OPS opracowującej plany lotów, samolot powinien lądować po 65 minutach lotu. Powinna więc być to godzina 8:25.
    godz. 8:39:50 – O tej godzinie została zerwana linia energetyczna. Możliwe że mógł ją zerwać prezydencki Tu-154M.
    godz. 8:49 – Wiktor Bater, korespondent Polsat News otrzymuje telefoniczną informacje o wypadku polskiego samolotu. Twierdzi również, że otrzymał ją dwie, trzy minuty po tragedii. godz. 8:55 – Korespondentka Agencji Reutersa otrzymuje ze strony rosyjskiej informacje potwierdzającą wypadek polskiego samolotu.
    godz. 8:56 – Oficjalnie o tej godzinie doszło do tragedii. Komisja badająca okoliczności wypadku twierdzi, że godzina ta została przyjęta umownie. W tym momencie zawyły syreny alarmowe na lotnisku „Siewiernyj”.
    http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100423/KRAJ/252393406

    40. O której „GW” podała informację o katastrofie ?
    W s24 jest informacja, że portal gazeta.pl podał informację o katastrofie już o 8:38 od razu informując, że wszyscy zginęli.

  48. Marucha said

    Re 44:
    Żyję w takim świecie, gdzie głupoty są głupotami i tak są nazywane. Poza tym „Andriej Mendierej” podobno nie żyje… Ta historyjka o jego śmierci też jest pewnie „prawdziwa”.
    Jego nazwisko pojawiło się na Internecie po raz pierwszy na polskich stronach, które wzajemnie od siebie przepisywały tę samą „informację”, co sam śledziłem uważnie przez pierwsze dni.

    Oczywiście ktoś ten filmik nakręcił. Tego kogoś możemy sobie teraz nazwać „Mendierejem” i upierać się, że Mendierej istnieje. A czy filmik jest autentyczny, to diabli wiedzą. Zwłaszcza ścieżkę dźwiękową jest łatwo zmanipulować.

  49. Zenobiusz said

    No więc mamy fakt niezbity ,filmik ktoś nakręcił.Nazwisko autora jest nieważne,ważne jest co innego.Polska prokuratura zleciła badanie ,które nie wykazało manipulacji tak obrazem jak i ściężką dźwiękową.Zapewniam że ,gdyby służby chciały zrobiś fałszywkę ,zrobiły by bardziej jednoznaczną.Rusofilia którą eksplodowała na niektórych blogach, na tle Smoleńska 1004 ,jest czy nie grożniejsza,od Żydofili.

  50. Marucha said

    Nie wierzę w to, iż można stwierdzić autentyczność zwłaszcza ścieżki dźwiękowej.

  51. aga said

    a skąd Ty Zenobiusz tak znasz sluzby ? 🙂
    nie zapewniaj z taka pewnością ,bo to dopiero naiwność…

  52. Zenobiusz said

    A na jakiej zasadzie, sądownictwo od lat dopuszcza dowody z nagrań, po ich analizie fonoskopijnej.Techniki oceny autentyczności nagrań są od dawna opracowane i stosowane .
    Wiera to odczucie godne pochwały ,ale raczej w odniesieniu do transcendencji.W tej sprawie liczą się fakty i dowody,niestety.
    Wierzysz Marucha w witaminy?? widziałeś je kiedyś?

    Czego to sądownictwo nie dopuszcza… ale nagrania, jako „dowody”, nigdy nie były dopuszczane, na pewno nie „od lat”. Zwłaszcza w dobie nagrań cyfrowych ich manipulacja jest dziecinnie łatwa i niezwykle trudna do wykrycia. Tak się składa, że to i owo o tym wiem…
    Nie wykluczam, że ostatnio mogło coś się zmienić w tzw. prawodawstwie. Skoro np. złodziej nie musi zwracać ukradzionego, to niby czemu – gdy to komuś pasuje – nie uznać nagrań cyfrowych za dowód?

  53. PL said

    Nie wiem, co u pana Zenonbiusza dominuje: arogancja czy głupota…

    Czy pan Zenobiusz ma w ogóle jakie takie pojęcie o cyfrowej obróbce nagrań dźwiękowych?

  54. Zenobiusz said

    Aga zdziwisz się ,ale dobijam do 60-ki i w młodości byłem szkolony przez wykładowców z KGB.Niestety,albo na szczęście.Trzeba znać metody wroga.

  55. Zenobiusz said

    Wszystko pięknie panowie eksperci ale od nakręcenia filmu do jego zamieszczenia w sieci minęło zbyt mało czasu by wierzyć w waszą wersję.A zresztą kto miałby ten film fałszować.F..S..B..,NSA,Mussaffad.? Po co ??Dwie wpadki w akcji .filmik i żywy Jarosław Kaczyński.A wy zwalczajcie go dale.Mówi wam coś określenie pożyteczny idiota?.Zetknąłem się z czymś taki,albo biblioteka która ma nie najlotniejszego bibliotekerza.?

  56. PL said

    Panie Zenobiusz, no właśnie… a propos „pożytecznego idioty”… kiedy pan ostatnio patrzył w lustro?

  57. Zenobiusz said

    Panie Polska Ludowa dziękuję za owocną, merytoryczną wymianę poglądó.Priwietstwuju Was !!!!

  58. Bogumił said

    W tych atakach nie brak nawet plugawienia pamięci około 600 tysięcy Rosjan poległych na obcej dla siebie ziemi w walce z Niemcami, którzy – co przypominam wielu durniom, zwłaszcza “repatriantom” zza Buga – nie wysyłali Polaków do Kazachstanu lecz do piachu, czyli ostatecznie i bezpowrotnie.

    Jako wnuk Cudownej Kobiety, która została zesłana do Kazachstanu, pragnę autora tego zdania poinformować, że po dwóch jej braci przyszli pewnego wieczoru żołnierze rosyjscy i ślad po nich zaginął. KOlejny brat zginął z wycieńczenia, a Babcia z ostatnim bratem przeżyli tylko (!) dlatego, że był on szewcem. Babcia przypłaciła tę „podróż” dożywotnią ciężką depresją. „Kto tego nie pamięta (rozumie), ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem”.

  59. aga said

    Panie Zenobiuszu
    może z powodu tegoż dobrego „szkolenia” nie zauważył pan,ze w międzyczasie najgorsze kanalie KGB i ich latorośle to ewakuowały się w ostatnim 20-leciu poczynając od „korytarzy Mazowieckiego” do Usa i izraela.Tam Pan szukaj swoich szkoleniowcow i mentorow.

  60. Wojwit said

    Com napisał – napisałem i wcale się z tego nie chcę wycofać. Co do tego, co zrobiłem do tej pory dla Polski (i co nadal robię) to nie polega to tylko na pisaniu w sieci. Pewnie mniej niż p. Jezierski, ale co komu z krytyków do tego. Rozmawiamy o artykule a nie o osobie p. Henryka Jezierskiego czy mojej (@Opornik) . Muszę wszak jeszcze raz to napisać: nie krytykuję argumentów przedstawionych przez Henryka Jezierskiego, tylko sposób ich wyartykułowania, który odebrałem jako ponad miarę napastliwy. A takie środki stylistyczne, jak dajmy na to przylepianie osobom, o których się pisze, co rusz, wręcz w każdym zdaniu „łatek” (nawet wynikające z dobrej obserwacji i zupełnie prawdziwe, co do ich sensu), zastosowane w nadmiarze osłabiają siłę logiki argumentów (@Aga). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby tak wyglądał wpis czytelnika – komentatora (blogowicza). Ale to jest artykuł przedstawiony przez admina do skomentowania (dyskusji) i jego forma nie powinna zdominować przedstawionych w nim treści. To kwestia smaku. Gdyby w ten artykuł z miejsca były wplecione komentarze p. Gajowego, odebrałbym go (i pewnie nie tylko ja) inaczej. A tak, w moim odczuciu, forma zdominowała treść. I o niej, a nie o treści, przychodzi nam tu toczyć dysputy. Co do komentarza Mordki Rosenzweiga: Jeżeli faktycznie p. Andrzej Szubert napisał, że każdy znaczący coś wśród nas człowiek (czyli po prostu „Ktoś”) jest z żydów – to jest miejsce na polemikę i logiczne argumenty, kórymi można mu udowodnić, że tak nie jest. A następnie poszukać przyczyn, dla których tak napisał. Może jego felieton został źle w tym akurat miejscu zrozumiany? Nie wiem, bo nie czytałem, ale zakładam, iż mógł napisać to (być może) w kontekście faktycznej nadreprezentacji unych na każdym „świeczniku”, spowodowanej solidarnym utrącaniem przez nich zdolnych nie-żydów. Wtedy staje sie to argumentem wręcz przeciwnym, świadczącym o ostrości widzenia rzeczywistości przez p. Szuberta.

  61. aga said

    Panie Bogumił
    niech pan wreszcie zacznie odrózniać żolnierzy sowieckich od rosyjskich.Rosja prawoslawna został zniewolona przez bolszewię a czym była bolszewia?
    narod rosyjski tez cierpiał od Sowietow a w katyniu nlezy ok. MILIONA ROSJAN. tak gwoli przyzwoitości nie należy o tym zapominać.

    Oprawcy z NKWD, którzy mordowali polskich jeńców w lesie katyńskim, zrobili później zawrotne kariery w aparacie bezpieczeństwa ZSRR – pisze tygodnik “Angora”.
    “Angora” podaje przykład Wasilija Michajłowicza Zarubina. W obozie w Kozielsku odpowiadał on za wytypowanie tych Polaków, których można było nawrócić na komunizm. To głównie Zarubin sporządzał listę jeńców, którzy powinni być rozstrzelani, gdyż mogli w przyszłości stanowić zagrożenie dla ZSRR. Latem 1940 roku został awansowany na stopień generała, a później wyjechał do USA, gdzie przez następne lata kierował rezydenturą sowieckiego wywiadu.

    W 1943 roku, gdy odkryte zostały masowe groby w Katyniu, używał swoich wpływów w kręgach m.in. Komunistycznej Partii Polski, aby dyskredytować wszystkich, którzy winą za zbrodnię obciążali Sowietów. Zarubin został zdekonspirowany i wydalony z USA. Wrócił do ZSRR jako wykładowca szkoły szpiegów. Był wielokrotnie odznaczany m.in. Orderem Lenina, Orderem Czerwonej Gwiazdy i Orderem Czerwonego Sztandaru. // //

    Awanse spotykały wszystkich innych uczestników zbrodni. Szef grupy oprawców – Iwan Stelmach (kierował egzekucją na miejscu) został później szefem więziennictwa w okręgu smoleńskim. Piotr Karpowicz Soprunienko – który współplanował organizację zbrodni – awansował na dyrektora w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.

    Więcej na ten temat w aktualnym wydaniu tygodnika “Angora”.

    I jeden z komentarzy:
    ……………………………..
    4.Janina powiedział/a
    2010-04-26 @ 17:01
    Kto mordował Polaków?

    Katyń – rosyjska zbrodnia? A może Katyń – holokaust Polaków przygotowany przez …?

    W lipcu 1971r. Prasa zachodnia, szeroko rozpisywała się o wyznaniach polskiego żyda z Izraela niejakiego Abrahama Vidro.
    Abraham Vidro wyznał, że :

    1.) Komendantami obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie byl:
    -Raichman
    -Mierkułow
    -Urbanowicz

    2.) Kierownikami masowych egzekucji byli członkowie mińskiego komisariatu GPU:

    -Lew Rybak
    -Chaim Finberg
    -Abraham Borisowicz

    3.) Zbrodnię wykonali:

    -Bogdan Zaharewicz
    -Kobulow
    -Begman
    -Elman
    -Estrin
    -Krongauz
    -Lejbkind
    -J.Raichman
    -Abakumow
    -Milstein (transport)
    -Sierow
    -Abram Borysowicz
    -Lew Rybak
    -Chaim Finberg
    -major Joshua Sorokin
    -kapitan Aleksander Suslow
    -kapitan Samyun Tichonow

    Żadna z wyżej wymienionych osób nie była Rosjaninem!

    patrz:https://marucha.wordpress.com/2010/04/21/zydowski-etyk-bedzie-w-lodzi/#comment-45279

  62. Marucha said

    Panie Bogumile, Rosjanie wycierpieli od żydobolszewii nie mniej, niż Polacy. Nie wiem, dlaczego z uporem nie rozróżnia Pan Rosji od Sowietów, a żydobolszewików od Rosjan.
    Ja nie zrzucam na Polaków, że mordowali patriotów po 1945 roku, ale na osoby narodowości Bermana, Fejgina czy Brystygierowej.

  63. opornik said

    Panie Wojwit stawia sie Pan w sytuacji świadka ciężkiego wypadku, który ubolewając nad rannym nie czyni nic bo, mogłoby go coś zaboleć.
    Ucieczka od ARGUMENTÓW w tzw opakowania jest jednym z wielu tricków ale… wroga, więc o co Panu chodzi?!
    A pana wpis wzmocnił jakieś argumenty czy co wogóle uczynił?
    Pan poucza tych co pragna cos uczynić coś odkryć co ukryte, a Pan …poucza zamiast POMÓC !

  64. Bogumił said

    Pani Ago,
    ja doskonale rozróżniam i odnoszę się wprost do artykułu. Według Pani logiki (bo jak rozumiem zgadza się Pani z tezami przedstawionymi w artykule) po moją rodzinę przyszli żołnierze sowieccy natomiast „około 600 tysięcy Rosjan poległo na obcej dla siebie ziemi w walce z Niemcami”. Jeśli tak było, to przyjmuję Pani argumentację.

  65. aga said

    Panie Wojwit
    upieram się aby Pan przytoczył konkretny przyklad.Jaki ma Pan na myśli jako „łatka”?
    Może jestem tępa ale dla mnie nie ma latek.Sa sążniste metafory,celne obserwacje,skojarzenia jak:

    -amok sPiskowców
    -agitacyjne gudłajstwo (Wildstein, Pospieszalski, Janecki, Sakiewicz, Ziemkiewicz) z nieograniczonym dostępem do publicznej telewizji i radia

    -żywy Lech “Spieprzaj dziadu” Kaczyński jawił się jako oczywisty trup polityczny

    -ludzie pamiętający, wcześniejsze wyczyny PiS (zasadny skrót od Prowokacje i Spiski)

    – koczowniki i porzybłędy

    – Spieprzaj Dziadu” Kaczyński przeistoczył się cudownie w Lecha “Santo Subito” Kaczyńskiego ,itd.
    O ile podobal mi się tekst A.Szuberta / sam go gdzies tam wczesniej wkleiłam/ o tyle uważam ,ze nieuprwnione jest porownywanie stylow tych dwóch autorów.
    A tekst P.Jezierskiego jest BEZKOMPROMISOWY I JEDNOZNACZNY. U P.Szuberta mozna się czepiać ,jak to juz to poniekąd ktos powyżej zrobił, ze unych /rettinger,brzezinsky /nie mozna kwalifikować ani oceniac jako Polakow / ,dlatego nadużyciem jest nazywanie ich największymi Polakami,nawet jesli się dodaje zydowskiego pochodzenia. Ci „Polacy” nigdy nie reprezentowali racji Państwa Polskiego i byli/sa wrogami Narodu Polskiego.Taka transpozycja jest większym naduzyciem niz krwisty styl Pana Jezierskiego.Ale ja to rozumiem i akceptuję ,bo dzisiaj ,zeby napisac trochę Prawdy ,trzeba się asekurowac,chociazby nazywaniem Polakami pewnych osobnikow mających polskie obywatelstwo.

    Ale my powinnismy wiedzieć,ze najwięksi Polacy to niekoniecznie są ci o ktorych się mowi i ktorych zna tzw. szeroka opinia publiczna ale ci zamilczan jak Dmowski,Koneczny.n.p.

    naprawdę nie wiem o co Panu chodzi?

  66. aga said

    Panie Bogumile a czy Czechosłowację to najechali Polacy,polskie wojsko czy może żolnierze polscy zniewoleni Bolszewią? tak jak i zniewoleni byli żolnierze rosyjscy?
    W II wojnie światowej zginęło 12mln Rosjan i tylko pan Rockefeller,który te wojnę sfinansowal i wywolal nikogo w niej nie stracił .Ba,, nawet na niej zarobił.Nie opowiadajmy żenujących bajek o IIWS po 70 latach od jej zakonczenia ,bo wystarczy ,ze muszą to robić marionetki w rodzaju thuzkow,merkel i obambo.
    Ile Rosjan zginęło z rąk „swoich” sowieckich wladz przed ta wojną?
    A tak dla Pana informacji to i Bolszeiwę rzeczony Rockefeller sfinansował,bo juz od 300 lat nam ci panowie globalizm szykują.A zgodnie z zydowskim pprzysłowiem -„nigdy nie trzymaj wszystkich jajek w jednym koszyku”- wykreowali i obstawiali oba monstra:i Staklina I Hitlera.T
    en pierwszy okazał się dla nich skuteczniejszy.I dlatego do dzisiaj nie mozna usłyszeć ze strony „demokratycznej” UniiJewrejskiej ani potępienia zbrodni komunizmu ani w śald za denazyfikcaja dekomunizacji,etc.Więc czegóż to wymagac od Putina?

  67. Zenobiusz said

    Aga zgadzam się w pełni z Twoją oceną syndromu Hitler – Stalin i żródeł finansowania całej tej niewyobrażalnej zbrodni jaą był XX w.jako pokłośle dodajmy Kabbodże ,Wietnam itd..
    Obawiam sie jednak że twoje przeświadczenie że zbrodnirze z KGB wyjechali do USA i Izraela nie do końca jest słuszne.Chyba że zakładasz że płk.Putin i jego ludzie to słuszne służby,a jakże słowiańskie,bohaterscy bojownicy przeciw NWO.A to przepraszam.

  68. Marucha said

    Putin nie ma obowiązku działania na korzyść Polski, bo od tego mamy naszych mężyków stanu.
    A to, że Putin i Miedwiediew skutecznie wpływają na pozycję Rosji na świecie, widzi chyba każdy. Szkoda, że Polska nie ma takich polityków.

  69. Bogumił said

    Szanowna Pani,
    ja się odnoszę jedynie do tekstu, a Pani mi piszę o Rockefellerze. Autor tekstu pisze, że Rosjanie w przeciwieństwie do Niemców „dobrodusznie” wysyłali do Kazachstanu i dodatkowo obraża mnie nazywając durniem. Jedynym moim celem było udowodnienie, że los tych Polaków nie był wiele lepszy. Ja nie przeczę, że to byli sowieci. Z drugiej strony, jeśli człowiek ma sumienie, pomimo tego, że jest w armii zniewolonej żydobolszewią (jak to Pani określiła) po prostu pewnych rzeczy nie robi, ponieważ wiara i Przykazania Boskie są ważniejsze od ludzkich rozkazów.

  70. Zenobiusz said

    Rosyjscy milicjanci też zaprzeczyli, że to oni strzelali, ale potwierdzili, że także słyszeli strzały, o czym poinformowało Radio Zet, powołując się na przecieki z prokuratury wojskowej. Nie tylko nie wiadomo, skąd pochodziły odgłosy wystrzałów, ale prokuratura od kilku tygodni odmawia odpowiedzi na pytania dotyczące ww. filmu, mimo iż potwierdziła, że jest autentyczny.

    http://smolensk2004.wordrpress.com/

  71. Zenobiusz said

    Ależ tak Panie Marusia.Pan Putin wzmacnia pozycję Rosji,jak nieodżałowanej pamięci Soso.Żałuje Pan że, takich polityków nie mamy,Może by tak ,pod jakimś pretekstem pomordować trochę górali beskidzkich,wysadzić ze dwa bloki z mieszkańcami w Warszawie,a na dodatek wybić uczniaki w jakiejś szkole i wytruć widownię w Teatrze Wielkim.Niech Pan założy partię pod hasłem” pokazał nam Putin jaka nasza Put'”

  72. Zenobiusz said

    Oj chyba pora mnie zbanować.

  73. Zenobiusz said

    http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://static.goldenline.pl/user_photo/000/user_303872_8d382a_huge.jpg&imgrefurl=http://www.goldenline.pl/henryk-jezierski&usg=__PuB6ypMHCW5AFe5E1DulTtN3i7I=&h=306&w=400&sz=56&hl=pl&start=5&um=1&itbs=1&tbnid=TaN3195WSC6tDM:&tbnh=95&tbnw=124&prev=/images%3Fq%3DHenryk%2BJezierski%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26rlz%3D1T4ACAW_plPL320PL320%26tbs%3Disch:1

  74. Zenobiusz said

    Popatrzmy w szczere słowiańskie oczy polskiego patrioty.

  75. Zenobiusz said

    http://www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article609920/Wiemy_kto_byl_w_kokpicie_Co_tam_robil_.html

  76. Zenobiusz said

    Uczestniczący w moskiewskiej konferencji szef polskiej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich powiedział, że “nie wywierano presji na załodze”. “Głosy osób spoza załogi pochodzą z rozmów przeprowadzonych 16-20 minut przed katastrofą” – powiedział Klich.

  77. Marucha said

    Istotnie, bełkot p. Zenobiusza kwalifikuje się do zatamowania. Szczególnie z „góralami beskidzkimi”.

  78. PL said

    Panie gajowy, krzywdzi Pan p. Zenonbiusza. On ma rację!
    Czego spodziewać się po Putinie – człowieku, który najpierw zadźgał nożem Andrieja Mendiereja, a potem jeszcze odłączył mu aparaturę utrzymującą przy życiu?
    Czego oczekiwać po Putinie, który postępuje dokładnie tak samo, jak amerykańscy sojusznicy pana Zenobiusza, jeśli nie gorzej?

  79. PL said

    Ciekawe, kto i ile płaci tym najmimordom, żeby szczuli na Rosję. Chyba, że kretyni robią to za darmo, z głupoty.

  80. PL said

    I jeszcze jedno, Zenobiuszu…

    Posłuchaj, głupi kutafonie: to nie Putin wysadzał bloki, czy mordował dzieci. To ukochani przez takich kutafonów, jak ty, Czeczeńcy – naród złożony niemal z pół na pół mafii i bandytów.

    Rosjanie przynajmniej nie zapędzają się na drugą półkulę, żeby tam, kutafonie, „wprowadzać demokrację” – jak w Serbii, Iraku czy Afganistanie.

  81. Zenobiusz said

    Bajki o Czeczeńcach rasisto opowiadaj u siebie, przy kolacji.Maruscha, czym górale beskidzcy różnią sie od Czeczeńców,też umiłowali wolność.

    Uprzejmie proszę o nie emitowanie jakichś bredni o „góralach beskidzkich”, którzy – jak można by wnioskować – też są uciemiężeni przez Polaków. Niech p. Zenobiusz pisze lepiej o góralach z Góry Synaj. – admin

  82. Marucha said

    Oho, mamy wśród nas „antyrasistę”…
    Jak to szybko wyszło szydło z worka, ha ha!

  83. Zenobiusz said

    EKSPERCI OD NAWIGACJI SATELITARNEJ: TO BYŁ ZAMACH

    Informacja, że Tu-154 podchodził do lądowania prawie do końca na autopilocie, w 100 proc. potwierdza tezę, że załogę wprowadzono w błąd przy użyciu tzw. meaconingu – twierdzą Marek Strassenburg Kleciak, specjalista ds. systemów trójwymiarowej nawigacji, i Hans Dodel, ekspert od systemów nawigacji i wojny elektronicznej, autor książki „Satellitennavigation”.

    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/34367

  84. Marucha said

    Re 83: Nic podobnego nie musiało mieć miejsca.
    https://marucha.wordpress.com/2010/05/20/lot-nr-101-po-smierc/
    https://marucha.wordpress.com/2010/05/20/polska-i-rosja-roznia-sie-w-ocenie-przyczyn-tragedii-smolenskiej/

  85. Zenobiusz said

    Panie Marucha .To Pan ubolewał że nie mamy swojego Putina,więc spytałem ,czy może by np górali potraktować zaczystkami.Wiadomo że na Podhalu przed wojną był jeden komunista, ale go pociąg przejechał.Wiele trudu i czasu poświęcił Pan, by zdobyć wiarygodność.W ostatnich jednach tygodniach ,dobór materiałów i dyżurny zespół komentatorów ,jak i niewpuszczanie postów ,nie pozostawiają złudzeń w jakiej Pan gra drużynie.Są blogi ,prowadzone przez bardziej niebezpiecznych pana kolegów.Wy jesteście tak sygnalizowani,że szkoda już mojego dla was czasu.Ale posłuchajcie nieco profetycznego gościa.Jeżeli nie zaczniecie myśleć i nie odstąpicie od robótki, którą z zapałem uprawiacie ,będziecie konać wrzeszcząc ze stachu.Mamy przed sobą w najlepszym wypadku góra dwa lata,wśród nasilających się kataklizmów,wojen i epidemii.Nie życzę wam żle.Zacznijcie myśleć.

  86. Cham Wiejski said

    Powodem katastrofy był beaconing połączony ze zjawiskiem wysłania dwu samolotów na raz (w tym jednego fałszywego z kompletem sobowtórów wszystkich uczestników lotu). Jeśli do tego dodamy HAARP, miniaturowe rakiety atamowe oraz zimny wzrok czekisty Putina… to sprawa jest jasna!

  87. Nemezis said

    http://sites.google.com/site/katynii/

    Dumał nie dumał ,carom nie budiesz.!

  88. blog zeszedł na psy. Zieje tu nienawiścią taka jaką posiada PO i jej poplecznicy typu Wajda.
    Szkoda tu już wchodzić .
    Przychodzi chwila kiedy autorzy się zdemaskowali komu służą

  89. PL said

    Liczyliśmy, Królowo Pokoju, że będziesz tu zionęła miłością i bluzgała elegancją… a Ty się wycofujesz…

  90. Asia said

    Po raz kolejny, tym razem mimowolnie, reguły te narzuca, nikt inny, tylko sam Kaczyński. Reaktywacja czy emerytura? Być może wielu czytelników odbierze ten tekst sceptycznie, zarzucając mu jednostronność i hagiograficzne skłonności. W istocie nie wyczerpuje on, ani całokształtu działalności Jarosława Kaczyńskiego, ani też nawet nie próbuje zgłębić jego osobowości. Krytycy mogą zarzucać, że pominięto tak ważne sprawy, jak brak prawa jazdy, telefonu komórkowego czy karty kredytowej lidera Prawa i Sprawiedliwości. Nie wspomniano ani słowem o tym, że fałszuje śpiewając hymn, że jest nieufny wobec otoczenia, czy że sprawuje rządy w partii w stylu “wodzowskim”. Są to być może tematy na większe opracowanie, ja starałem się jedynie przedstawić i obronić tezę, że Jarosław Kaczyński jest politykiem, który odcisnął największe piętno na losach III Rzeczpospolitej. W jej dziejach, wielu było polityków, którzy na pewien czas ją zdominowali. Był Lech Wałęsa, był Aleksander Kwaśniewski, w końcu obecny premier Donald Tusk. Były też “meteory”, “gwiazdy jednego sezonu”, jak Jan Olszewski czy Marian Krzaklewski, lecz to właśnie Kaczyński od samego początku w 1989 wciąż wyznacza kierunki polskiej polityki. To wokół niego ogniskuje się spór, on w końcu jest autorem wszystkich ważniejszych programów, jakie w III RP powstawały, począwszy od “przyspieszenia” w 1990, poprzez “lustrację i dekomunizację” w 1992, “walkę z mafią i korupcją”, aż po program “IV rzeczpospolitej”, wciąż czekający na swą realizację. Jarosław Kaczyński jest dla elit pragnących jak najszybszego upodobnienia Polski do większości zachodnich demokracji, demonem wciąż “mieszającym” i niweczącym ich plany. Najbliższe tygodnie przyniosą nam odpowiedź na pytanie, czy rolę tą pełnił będzie dalej, czy też rok 2010 będzie końcem jego kariery politycznej.

    Konserwa

    http://konservat.cba.pl/

    Napisane w Polska. Tagi: Kaczyński, Polska. Komentarzy: 13 »
    Blog na WordPress.com. • Theme: Garland by Steven Wittens and Stefan Nagtegaal.

  91. Asia said

    Prof. Dakowski:
    Triumf brutalnego Zła, Kłamstwa, a PRAWDA
    http://wirtualnapolonia.com/2010/05/20/triumf-brutalnego-zla-klamstwa-a-prawda/#comments
    (…)
    2. Konflikt Szatana z Czartem
    W języku meta-politycznym można by to skrótowo wyrazić, że Szatan (w UE i USA) respektuje na razie „autonomiczność” Biesów i Czartów ( w Rosji i Chinach, czyli ChRL). I „dialogują”. Ale wiemy, że nad nimi stoi (raczej: siedzi na trzynastym Krześle) Syn Poranka, Lucyfer – i uśmiecha się. Jaki Plan posiada i udoskonala On, Lucyfer?
    Cytowałem na Stronie [zob.pod : Kościół Din webbläsare kanske inte stöder visning av den här bilden. Malachi Martin ] sporo fragmentów z Windstept House Malachi Martina – no i dostępny jest Epiphanius.
    Można się tylko domyślać i wnioskować na podstawie dotychczasowych realizacji. Są to więc jedynie mocno uzasadnione DOMYSŁY.
    W tym Planie są na pewno katastrofy gospodarcze i finansowe, ale jest już też miejsce na wielki konflikt zbrojny. Czy rozpocznie się od np. prowokacji z budową Trzeciej świątyni na wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie? Wtedy Plan polegałby na rzuceniu miliarda muzułmanów przeciw „cywilizacji Zachodu”. A na pewno Lucyfer dorzuci tu hasło „rżnij chrześcijan”.
    Czy też „Zachodowi” będzie nakazane (przez jego szatańskich „mędrców”) „ujrzenie zbrodni Rosji” i w tej części świata (Iran, Rosja) ustalą początek krwawej części planu? Jaką rolę mają do odegrania Chiny, też rządzone obecnie przez jakiegoś Złego (Dowód np. krwawa rzeź niewiniątek, por. http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=995&Itemid=53
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=557&Itemid=53
    Różni „politolodzy” mogą sobie budować kariery z pisywania o tym. Jest to jednak jałowe – piszą akurat to, co im podrzucają „z góry”. Lub piszą „political fiction”.
    MY jednak – trzódka Pana Boga [Mam nadzieję, że większość Polaków chce do tej trzódki należeć] – musimy widzieć prawdziwą skalę konfliktu.

    Odpowiedz

  92. korn said

    ad (85)Zenobiuszowi

    http://www.pogonowski.com/?p=925

    może to pozwoli Panu nabrać dystansu do upierania się przy winie Putina(bardzo niewykluczona), ale co razi tutaj w Pańskich komentarzach i na Pana blogu to zupełny brak założenia prowokacji z innej strony. Oczywiście nie ośmieliłbym się uznać Pana za „śpiocha” co w emocjach zarzuca Pan gospodarzowi, ale dlaczego wyklucza Pan, że w oczach służb pewnego państewka może Pan być uznawany za pożytecznego idiotę i… (jak najbardziej) pudło rezonansowe-jest Pan tak pewny swoich racji. Proponowałbym nabrać trochę dystansu do wydarzeń i wzorem takiego np. prof. Pogonowskiego zaczekać z posądzeniami i wskazaniem winnych.
    Ps.
    Nie jestem „śpiochem”, byłym TW,obecnym również.

  93. Flakes said

    Korn@ i widzisz post do którego się odniosłeś zniknął.A szkoda bo artykół P.T. Dakowskiego był naprawdę wart przeczytania.Samo usuwanie takich materiałów potwierdza pewne tezy.Pozdrawiam.

  94. Flakes said

    warto zajrzeć.

    http://jkaczynski.bloog.pl/?ticaid=6a339

  95. korn said

    ad 93 Flakes
    nie bardzo rozumiem, nie wymieniłem w swoim wpisie (92) nazwiska P.T Dakowskiego, ntm artykuł prof. Pogonowskiego jest dostępny http://www.pogonowski.com/?p=925, post 85(Zenobiusz)do którego się odniosłem również. Post 91(Asia) z art prof. Dakowskiego z tego co widzę widnieje nadal na swoim miejscu.

  96. PL said

    Re 95, 93:
    Co szkodzi takiemu Falkesowi zabełkotać coś bez sensu… A nuż ktoś nie sprawdzi i uwierzy?

  97. Inkwizytor said

    Bardzo dobry artykuł. W pełni popieram.

  98. Ad 62.

    W Rosji nie stacjonowała potężna armia obcego mocarstwa, która pilnowała żydowskiej władzy przez Narodem Rosyjskim. W Polsce natomiast władza Żydów opierała się na sowieckich bagnetach, bo bez nich by się nie utrzymała.

    Zapomina się, że Rosjanie utożsamiali się z sowieckim systemem, bo ZSRR był potężny i bał się go cały świat. To zaspokajało wielkomocarstwowe ambicje Rosjan, dla których do dziś Stalin, choć ich wielki oprawca, jest kochany ślepą miłością, bo za jego panowania ZSRR wspiął się na szczyty potęgi.

  99. katerina404 said

    Chciałam się odnieść do autentyczności filmu. Jak tylko pojawił się w sieci wielokrotnie go studiowałam. Początkowo wydał mi się autentyczny. Teraz jednak mam duże co do tego wątpliwości. Przyznam, że wtedy jeszcze niewiele wiedziałam o polityce, agenturze, obcych wywiadach, o systemie. Żyłam sobie w słodkim uśpieniu. Tragedia smoleńska, a właściwie okoliczności, jakie jej towarzyszyły, wywołały jednak szok na milionach Polaków i dopiero wtedy zapaliła mi się czerwona lampka. Dość późno, jak sądzę.

    W świetle tego, co w przyspieszonym tempie musiałam sobie przyswoić, sprawa smoleńska zaczynała nabierać zupełnie innego kolorytu. Po pierwsze zgadzam się z autorem artykułu, co do meritum sprawy i mimo ostrej krytyki ze strony oponentów, bardzo podoba mi się styl w jakim jest napisany. A wracając do nagrania, poszłabym jeszcze innym tropem, zakładając o oczywiście hipotezę większości tu piszących, że rzucanie podejrzenia na Rosję,jest z punktu widzenia logiki irracjonalne. Raczej brałabym tu pod uwagę rozkazy idące z innej strony, a kto mógłby na tym skorzystać i dlaczego, to już kilku przedmówców wyraźnie powiedziało.

    Jest przy tym bezsprzecznym fakt, że taki materiał łatwo jest zmanipulować. Obraz i dźwięk na tym materiale nie jest najlepszej jakości, wiadomo kręcony z komórki. I właśnie to mnie zastanawia, skąd na takim odludziu, pośród lasów, znalazł się człowiek w odpowiednim czasie, na odpowiednim miejscu i niezauważony przez nikogo i nagrał nawet dość długi kawałek filmu, filmu, który momentalnie znalazł się w Internecie i wisiał tam sobie długi czas, nikomu nie przeszkadzając. Podczas, gdy inne,dość istotne w sprawie dowody, tgo aktu terroru, są z uporem maniaka zatajane lub fałszowane. Raptem filmik stał się tak mocna kartą przetargową w tej sprawie i nikt tego faktu nie analizuje – dlaczego? Ano dlatego, że nie chodzi o wyjaśnienie motywów, ani faktycznego przebiegu tej zbrodni, tylko chodzi o zwalenie winy na Ruskich, aby odsunąć smród od drugiego dna.

    Wiadomo w czyim interesie leży nie tylko skierowanie podejrzenia na Rosję, ale także utrwalenia w polskim narodzie niechęci do tego byłego mocarstwa, bo ono już spełniło swoją dziejową rolę, a teraz cała siła złego, przeniosła się na inny kontynent. Polsce niepotrzebny jest silny sojusznik pod bokiem, a Rosja jako mocarstwo już się nie liczy. Pozbyli się przy okazji niewygodnych graczy, którzy „działali na szkodę” Unii Europejskiej. Patrzcie tyle w jednym zupełnie jak Head & Shoulders.

  100. katerina404 said

    Nadal jednak zastanawia mnie rola i stanowisko Putina, wobec toczących się na świecie wydarzeń. To, że jest marionetkowym władcą, podobnie jak reszta przywódców państwowych, to bezsporny fakt. Mało się jednak o nim pisze w aspekcie udziału w podziale zysków i władzy w tworzącym się światowym rządzie. Stąd trudno jest ocenić proporcje zaangażowania, poszczególnych tajnych służb. Być może sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, niż pozornie wygląda.

Sorry, the comment form is closed at this time.