Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Lily o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Kult i wiara w życiu Józefa…
    NICK o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Kult i wiara w życiu Józefa…
    MatkaPolka o Kult i wiara w życiu Józefa…
    MatkaPolka o Kult i wiara w życiu Józefa…
    Genesis o Kult i wiara w życiu Józefa…
    Zerohero o Wolne tematy (53 – …
    NICK o To była amerykańska rozgłośnia…
    marteczka o Wolne tematy (53 – …
    NICK o Polska polityka podżegania
    NICK o Drewno – od wieków polsk…
    NICK o Wolne tematy (53 – …
    Zerohero o Wolne tematy (53 – …
    NICK o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Czarne skrzynki

Posted by Marucha w dniu 2010-06-01 (Wtorek)

Mit czarnej skrzynki runął

Polityczna decyzja premiera Donalda Tuska o natychmiastowej publikacji całego zapisu tzw. czarnej skrzynki Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia po Smoleńskiem była – mimo wszystko – zaskoczeniem. Przede wszystkim zaskoczeniem dla sztabu Jarosława Kaczyńskiego. W ciągu 24 godzin od przekazania zapisów czarnej skrzynki przez Rosjan min. Jerzemu Millerowi opinia publiczna w Polsce zapoznała się z jej treścią (w części do tej pory odczytanej). Jeszcze wczoraj po południu media donosiły, że Rosjanie – owszem – przekazali zapis ze skrzynek stronie polskiej, ale zastrzegli (w podpisanym memorandum), że nie godzą się na ich publikację. Jak się okazało był to zapis czysto formalny, zgodny z tzw. konwencją chicagowską, która zabrania publikacji jakichkolwiek materiałów z dochodzenia. Niektóre media w Polsce triumfalnie pytały w porannych czołówkach gazet: „Co chcą ukryć Rosjanie?”.Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Dlaczego sztab J. Kaczyńskiego i on sam nie wykazał wobec tego faktu entuzjazmu? Z dwóch powodów. Po pierwsze, postulat natychmiastowego ujawnienia zapisów z czarnej skrzynki i przekazania jej stronie polskiej – był jednym z fundamentów kampanii wyborczej. O ile sam prezes PiS tego nie tak ostro nie podnosił, to media stanowiące zaplecze jego kampanii uczyniły z tego główne narzędzie ataku na obóz Tuska i Komorowskiego. W sztabie Kaczyńskiego zakładano, że do 20 czerwca nic się w tej kwestii nie zmieni. Szybkość decyzji Tuska i ujawnienie całości zapisu – były więc zaskoczeniem. Jest i druga przyczyna – zapis przedstawiony opinii publicznej nie jest korzystny dla sączonych w mediach popierających Kaczyńskiego teorii spiskowych. Więcej – dla wielu jest on raczej dowodem na to, że główną przyczyną katastrofy był strach załogi Tu-154 przed konsekwencjami nie wylądowania na lotnisku w Smoleńsku, a konkretnie strach przed reakcją Lecha Kaczyńskiego. W ujawnionych zapisach jest to aż nadto widoczne. I mniejsza o to, że na tej podstawie nie można jeszcze jednoznacznie określić przyczyn katastrofy. Warto tylko dodać, że strona przeciwna na podstawie o wiele bardziej skromnych dowodów (czy przesłanek) wysuwała kategoryczne wnioski typu: „To był zamach” („Gazeta Polska”).

Nie podlega kwestii, że decyzja o takim trybie ujawnienia zapisów była decyzją polityczną. Podjął ją Donald Tusk poirytowany falą spekulacji w dużej mierze wymierzonych w niego osobiście. Podjął ją chcąc wytrącić sztabowi Kaczyńskiego oręż z ręki. Ale w takim scenariuszu zainteresowana była też Moskwa, także coraz bardziej zdenerwowana regularnie pojawiającymi się zarzutami pod jej adresem (np. w telewizji publicznej). Dlatego zdecydowali się nawet na złamanie uregulowań konwencji chicagowskiej.

Co to wszystko oznacza i czym to będzie skutkować? Na pewno jest to kluczowy moment kampanii wyborczej, która do tej pory toczyła się ślamazarnie. Dzisiaj to się skończyło. Odmowa wzięcia udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez J. Kaczyńskiego, demonstracyjne wysłanie na to posiedzenie pełnomocnika (nota bene wyjątkowo źle dobranego) oraz publiczne oświadczenie szefa PiS, ze nie należy wierzyć państwu rosyjskiemu – kończą czas sielankowej kampanii. Tyle tylko, że wydarzenia te niewiele zmienią w układzie sił – zwolennicy J. Kaczyńskiego będą nadal święcie przekonani, że ujawnienie zapisów to dalszy ciąg rosyjsko-tuskowego spisku.

Jednak celem Tuska wcale nie było ich przekonanie, że tak nie jest. Celem było zatrzymanie dopływu do obozu Kaczyńskiego nowych zwolenników, ograniczenie go do tych rozmiarów jaki ma teraz. Reakcja obozu Kaczyńskiego świadczy o tym, że plan Tuska ma szansę na realizację. W zastawione wnyki prezes PiS wchodzi – jak się okazuje – dosyć łatwo.

Jan Engelgard, Nowa Myśl Polska

“No to mamy problem”; opublikowano stenogramy z czarnej skrzynki TU-154M

W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść” – mówił dowódca załogi Arkadiusz Protasiuk do dyrektora z MSZ Mariusza Kazany na ok. kwadrans przed katastrofą w Smoleńsku – czytamy w depeszy PAP.

“Warunków do lądowania nie ma” – mówił do załogi na ponad kwadrans przed katastrofą kontroler ruchu lotniczego w Smoleńsku.

Dowódca samolotu prezydenckiego odpowiedział: “Dziękuję, jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg”.

Dowódca załogi mjr Protasiuk dodał, że “spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie”. “Jak się okaże (niezrozumiałe), to co będziemy robili?” – “Paliwa nam tak dużo nie wystarczy do tego (niezrozumiałe)” – usłyszał w odpowiedzi. “No to mamy problem” – takie słowa Kazany odnotowuje stenogram.

Po około czterech minutach rozmów na inne tematy, w stenogramie znajduje się zdanie Kazany: “Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić” oraz inna jego niezrozumiała wypowiedź.

Ziemia przed tobą

Na minutę przed katastrofą system TAWS po raz pierwszy sygnalizował “TERRAIN AHEAD” (ziemia przed tobą). Załoga podała, że jest 100 m nad ziemią. Kontroler lotu z wieży lotniska w Smoleńsku dał komendę “Horyzont”, gdy samolot był 40 m nad ziemią, 10 sek. przed upadkiem.

Zarejestrowano ostrzeżenie systemu TAWS o godz. 8.40 i 6 sekund czasu polskiego. Automatyczny głos powiedział: “TERRAIN AHEAD”. 9 sekund wcześniej załoga komunikowała, że jest 400 metrów nad ziemią. Ostrzeżenie TAWS powtórzyło się po 25 sekundach i jeszcze raz, po kolejnych 10 sekundach. Piloci informowali, że są 200 i 100 metrów nad ziemią.

O godz. 8.40 i 42 sekundy TAWS podawał kilkakrotnie: PULL UP (do góry). Załoga meldowała, że jest 90 metrów nad ziemią. Gdy byli jeszcze 10 metrów niżej, osoba oznaczona jako drugi pilot powiedział “odchodzimy”.

O 8.40 i 53 sekundy załoga podawała, że jest na wysokości 50 metrów od ziemi. To wówczas kontroler wieży powiedział: “Horyzont 101″, który jest nakazem zakończenia procedury zniżania. Powtórzył to jeszcze raz trzy sekundy później. Katastrofa nastąpiła 10 sekund później.

Ostatnie sześć sekund

Sześć sekund dzieli zarejestrowany na “czarnych skrzynkach” odgłos zderzenia skrzydła samolotu z drzewami, od końca zapisu na rejestratorze. Dramatyczny zapis kończy się słowami przekleństw, wykrzyczanymi przez załogę.

O godz. 8:40 i 59 sekund stenogram odnotowuje “Odgłos zderzenia z drzewami”, na co reakcją jest okrzyk: “K…a m.ć!” drugiego pilota.

Potem słychać komendę z wieży kontrolnej: “Odejście na drugi krąg!”.

Ostatnim zapisem stenogramu jest krzyk nierozpoznanej osoby w kabinie “K……aaaa…!”.

Rejestrator zakończył pracę o godz. 8.41 i 5 sekund czasu polskiego.

Hypki: to było podejście do lądowania

Zapis rozmów z kokpitu Tu-154 potwierdza, że samolot był sprawny i schodził do lądowania – powiedział sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa Tomasz Hypki.

– W stenogramie nie ma specjalnych niespodzianek, załoga realizowała podejście do lądowania, wszystko wskazuje, że samolot był sprawny, prawidłowo pracowały wysokościomierz i TAWS – skomentował Hypki opublikowany zapis rozmów. Dodał, że rozmowy świadczą też, że kontrola lotów widziała samolot na radarze.

Zaznaczył, że wypuszczenie klap, podwozia i reflektorów potwierdza – wbrew niektórym opiniom – iż załoga podchodziła do lądowania.

za: rp.pl

Komentarzy 65 to “Czarne skrzynki”

  1. veri said

    Czy to, że ujawniono te stenogramy ( budzące wiele wątpliwości – gdzieś przeczytałem „scenogramy”) nie będzie przyczynkiem do tego, że Rosjanie powołując się na zapisy Konwencji nie przekażą już żadnych materiałów dotyczących katastrofy i zamkną ( niewygodną dla nich) sprawę? Być może, że o to właśnie chodziło !

  2. ZZ said

    Ależ oczywiście Rosjanom nie należy w niczym dawać wiary. Zapisy są bez wątpienia sfałszowane.

    Jedyne wiarygodne źródła, to prasa izraelska oraz żydoamerykańska.

  3. opornik said

    Rewelacyjnie zbrzmiały słowa eksperta: Dla mnie, pilot zachował się jak ktoś, kogo … Z A M R O C Z Y Ł O !!!

    Ostatnie 15 sekund bez słowa… – to nienormalne!

    Wszystko pipczy, trąbi, dzwoni; TRWOGA ! – a on twrdziel wali w ziemię, jak Miller w lenina naukę, jak Urban w złego pieluchę!

    ALeż nam mózgi W Y P R O F I L O W A L I !!!

  4. veri said

    2. @ZZ. Dzisiaj w tivi poseł PO autorytatywnie stwierdził,że przekazane przez Rosjan kopie są identyczne z oryginałami (powiedział tak jakby były również kopie nieidentyczne).

    Pytanie : jeżeli kopia = oryginał to dlaczego Rosjanie nie zatrzymali sobie kopii ?!!!

  5. veri said

    Ponoć na taśmach ktoś wyłowił trzask łamanej brzozy ( którego to trzasku nie zagłuszył nawet ryk silników !? )

  6. A jeszcze nie tak dawno , jedyne wiarygodne zrodlo informacji o sytuacji na swiecie w Polsce
    i w ogole , stacje radia zachodniego z Wolna Europa na czele . Jak uni sie o nas martwili , jak pragneli nam pomoc i ulzyc w niedoli . Czemu sie teraz nie cieszymy , co najmniej wszyscy ?Przeciez uni sa juz teraz u nas . Pomagaja nam z calych sil , jak tylko moga .

  7. Cham Wiejski said

    W razie wątpliwości (podsycanych przez unych) Rosjanie maja oryginały…

  8. Art said

    Panie Veri,zaprzeczyć pany trudno.Stąd i cisza wokół.KGB śpi PO wykonanej pracy.

  9. Art said

    Miało być „panu”.

  10. Bogdan said

    Jesli ten transkrypt jest prawdziwy, jesli –
    Dlatego tak wazny jest dialog “pilot – wieza”. Jesli dobrze zrozumialem rozmowe maj. Fiszera i plk. Klicha, to ten dialog powinien wygladac tak “pilot” podaje “wiezy” wysokosc samolotu do poziomu lotniska (od 100 m w dol co 20 m), a “wieza” sprawdza wysokosc i podaje “pilotowi” odleglosc do “progu” pasa. Dlatego tak wazne sa te dwie ostanie minuty nagrania. Jesli dobre pamietam to maj. Fiszer pytal plk. Klicha co powiedziala “wieza” gdy “pilot” raportowal kolejne wysokosci, az po wysokosc 20 m. Pan plk. Klich, krecil, krecil w koncu powiedzial ze musi sprawdzic.
    Pytanie maj. Fiszera bylo i jest bardzo dobre „jaka odleglosc do pasa dodala wieza gdy pilot zameldowal wysokosc 20m?” Kto chce moze przeczytac, jaka odleglosc podala „wieza”?
    A jesli ktos mi mowi ze jestem „na sciezce” to jest to sciezka do czego? Sciezka do sciany, do lasu, czy do „progu” pasa + 120 m?
    Wg. tego zapisu „wieza” nie jest bielsza niz lilie biale.
    Czy jeszcze ktos ma watpliwosci?

  11. AteistaPolityczno-Religijny said

    ajajajaj… ja to niedowiarek jestem, ladowanie na ksiezycu tez ma „swoje tasmy”.

  12. Andrej said

    To jest tak jak wypowie się słowo Żyd, jest się antysemitą, nie powie się słowa Żyd , też jest się antysemitą, jakby nie powiedział, i tak zle i tak zle. Podobnie z tą publikacją stenogramów z zapisów czarnych skrzynek, gdyby nie opublikowano , zle, opublikowano też zle.

  13. veri said

    Jeżeli dobrze pamiętam to te taśmy były najpierw przesłuchane przez komisję międzypaństwową -jeszcze przed uroczystościami pogrzebowymi ( czy dlatego info o tym sprawiło,że na masową skalę odwoływano przyjazdy zagranicznych delegacji państwowych ?) i dopiero potem przekazane Rosji,na której terenie wydarzyła się katastrofa.

  14. veri said

    Tak nagle, w związku ze ‚Smoleńskiem’ czynnikom oficjalnym i określonym mediom (gdzie ci słynni śledczy dziennikarze ?) szare komórki odmówiły posłuszeństwa ?! – przecież wiadomo, że prawdopodobieństwo katastrofy lotniczej jest bardzo, ale to bardzo niewielkie ( co nie znaczy, że się nie zdarzają). Tym bardziej w przypadku samolotów typu „Air Force One”, jest ono jeszcze bardziej zminimalizowane. Gdyby tak łatwo było popełniać błędy przy lądowaniach, katastrofy zdarzałyby się prawie codziennie.

  15. Andrzej 101 said

    Wygląda na to, jakby załoga była albo zahipnotyzowana albo pod wpływem jakiegoś narkotyku. Wbrew wszystkiemu, a zwłaszcza wbrew zdrowemu rozsądkowi lądowała, a nie tylko „próbowała” lądować. Tak jakby ich zahipnotyzowano – bez względu na wszystko – „lądujemy”. Nie zrezygnowali z lądowania już na pułapie 80/90 metrów nad ziemią (pewnie Putin z naganem w ręku stał za pilotem i go do tego zmusił). Ale przede wszystkim, oni nie „lądowali” a spadali z nieba jak kamień z prędkością ok 10 m/sek. Czyżby tego nie widzieli?
    No i co ważne – wieża powiedziała im – warunków do lądowania nie ma. A jednak lądowali.
    Gdyby Ruskie chcieli ich załatwić – byłoby inaczej – mówiliby „lądujcie, lądujcie, wszystko ok.”
    Tajemnicą do wyjaśnienia jest, kto (co) nakłoniło załogę do lądowania w takich warunkach.

  16. spokojny said

    Ale maca w glowach „skrzynkami” ,igrzyska trwaja a czerwoni rosna w sile !
    Plebejusze !
    Zobaczcie co sie dzieje w/s wyborow – ludziska gapia sie w skrzynki jak sroka w gow.o a akcja wyborcza trwa .
    Wystarczy popatrzec na nakrecanych pajacykow (czytaj aparatczykow ).
    Juz jest wyrocznia i ze strony „jasnowidza” Jaruzelskiego, a ten wie kto zostal namaszczony ,bo otarl sie o namaszczajacych.
    W wojsku zwanym polskie panika !
    Kadra chce zwiewac widzac poczynania NATO.
    Oj bedzie sie dzialo „gdy armia wstapi na…. i cialo” !

  17. Shakespear said

    Dobra analiza,

    2010-06-02 02:45
    Kaczyński zwlekał

    w

    http://madd.salon24.pl/

    At ten za plecami

    „Wzmianka o gen. Błasiku pojawia się także na samym początku zapisu rozmów. Lecąc jeszcze nad Białorusią, ok. 40 minut przed wypadkiem, piloci rozmawiają bez większej sympatii o jakimś generale, komentując jego spodziewaną karierę w NATO, dalsze nominacje generalskie i obowiązkowe loty wykonywane w Poznaniu. Te szczegóły jednoznacznie wskazują na gen. Błasika, który najwyraźniej czymś załogę rozdrażnił. Błasik tuż przed startem wcielił się w funkcję kapitana resju, witając na pokładzie prezydenta Kaczyńskiego. Tym osobliwym gestem nie wzbudził sympatii wśród załogi.”

  18. Shakespear said

    Bardzo ciekawe jest jak analizuja obcokrajowe piloci ta sytuacje (bez geopolityki)

    Niestety wszystko po angielsku

    http://www.airliners.net/aviation-forums/military/read.main/121688/1/#1

  19. Zerohero said

    Ponoć na taśmach ktoś wyłowił trzask łamanej brzozy ( którego to trzasku nie zagłuszył nawet ryk silników !? )

    Nie możesz napisać 1 rzeczowego? „Ktoś”, „ponoć”, „KGB PO pracy”. Jaka brzoza, jakie kgb. Obsrywujesz człowieku wątek jak trol z onetu.

  20. Elsa said

    To było do przewidzenia,że wina spadnie na pilotów. Zresztą zaraz po katastrofie media to podały. Warto zajrzeć na strony lotnictwa,szczególnie spoza naszego kraju. Jest wiele niejasności i nadal dużo pytań. Dlaczego samolot „zboczył”? Przecież piloci nie byli „na bani”. Dlaczego tak się rozbił,spadając z tak niskiej wysokości? Przecież podchodził do lądowania. A ten scenogram jest mało wiarygodny….

  21. bez komentarza said

    Hołd tym co zginęli….

  22. AteistaPolityczno-Religijny said

    – Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem dlaczego opublikowany został inny – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu.

    http://www.bibula.com/?p=22430

  23. JB said

    Re 18

    Dzieki za link. Wydaje sie rzetelny i fachowy. Sa zdjecia pokazujace czesc ulamanego skrzydla skrzydla i konkluzja ze „ladowali” na plecach.
    Rowniez podejrzenie (chyba sluszne ze video na your tube jest oszustwem.

    Re 19

    Szkoda czasu cytowac i komentowac wpisy idioty.
    Szkoda tylko ze gospodarz pozwala zasmiecac mu ten blog.

    Smieszy mnie powolanie komisji specjalistow by zbadac czy byla presja na pilotow.
    Sam fakt obecnosci prezydenta na pokladzie, spoznionego o 30 min. na uroczystosc na ktora sie sam wprosil, i „gownodowodzacego” w kabinie w chwili podejscia do ladowania nie wystarczy?

  24. Marucha said

    Re 23: No jak to, owo słynne wideo nakręcone przez niemniej słynnego „Andrieja Mendiereja” miało by być oszustwem?

  25. Andrzej 101 said

    To video to nie oszustwo, to nagranie zrobione przez ichniego agenta z narzuconą ścieżką dźwiękową z „dobijaniem” rannych w stylu NKWD.
    Ale nie o to chodzi…
    Czytają a nie rozumieją…

    „Po około czterech minutach rozmów na inne tematy, w stenogramie znajduje się zdanie Kazany: “Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić” oraz inna jego niezrozumiała wypowiedź.”

    A to oznacza, że Kazana w międzyczasie był u „prezydenta” pytając co robić!
    Ale to oznacza też, że Kaczyński znał sytuację samolotu i pogody z relacji Kazany !
    Ale to oznacza także, że nie podjął on decyzji co robić – bo nadal obowiązywała poprzednia decyzja co robić – najprawdopodobniej udzielona załodze jeszcze w Warszawie – lądujemy w Smoleńsku!
    „Prezydent” nie lubił zmieniać decyzji.
    Wcześniej, jak powiedział, że traktat podpisze, tak i podpisał.

  26. JB said

    Re: 18 i 23

    http://www.airliners.net/aviation-forums/military/read.main/121688/1/#1

    Doczytalem ten link do konca i jest pare perelek. Czyta sie milo ze wzgledu na brak glupot i spekulacji. Ponadto zadziwia zwiezlosc i jasnosc wypowiedzi.

    Ciekawe komentarze pilotow w tym polskiego, chyba wojskowego, pod nickiem 3MilesToWro
    (chyba 3 mile do Wroclawia)? Sporo fachowych skrotow, ktorych nie znam, ale z calosci wylania sie obraz ktory sugeruje ze to byla proba ladowania na sile.

    Kilka ciekawszych opinii:

    Cyctat Stanislawa Lema: „Nigdy nie przypuszczalem ze jest tylu idiotow na swiecie az do chwili gdy zaczalem uzywac Internet”.

    „Ciekawe bedzie dowiedziec sie kto procz pilotow byl w kabinie. Jesli to nie byl pilot, a ktos z otoczenia prezydenta mozemy stwierdzic ze byla presja na pilotow. Jesli to bylby doswiadczony pilot wtedy taka sytuacja jest OK. Jesli nie, wtedy Kaczynski powinien byc posmiertnie oskarzony o zabojstwo 93 osob.”

    I ostatni wpis:
    Jesli potraktujemy to serio wtedy Kaczynski powinien byc wykopany i pochowany tam gdzie chowa sie mordercow zony… Mamy dowody olbrzymiej presji na pitotow by ladowali w warunkach w ktorych zaden cywilny pilot by nie probowal.

  27. Ted said

    A Walesa domaga sie ujawnienia tasm z rozmow telefonicznych
    jakie z samolotu przeprowadzil Lech Kaczynski z Jaroslawem.

    – Mariusz Nowaczyński, Radio Gdańsk:
    …zapis rozmów z samolotu. Dobrze się stało, że to jest upublicznione?
    – Lech WALESA: Tak, no, dzisiaj w demokracji , przy różnych zdaniach, niech fakty przemawiają, i to jest jeden z faktów. Choć sprytniej byłoby lepiej, gdyby ujawniono rozmowy telefoniczne, szczególnie rozmowy braci.
    RG:- Czy chodzi o ten telefon satelitarny, tak?
    – LW:- Tak jest. Jestem przekonany, że nagrania są. I to by ułatwiło nam zrozumienie (…) ….bo przecież obecność generała przy lądowaniu, to jest oczywiste, że ma tu cel i sens (…) Przecież ten generał nie poszedł ze swojej inicjatywy tam, to niemożliwe, on się na tym znał, tak że tutaj już można z tego zrozumieć, dlaczego tak się stało i kto ponosi odpowiedzialność (…)
    Dlatego ja bym proponował: niech odda telefon swój, niech ten telefon powie, o czym rozmawiano przed lądowaniem i kto właściwie podejmował decyzję (…)
    http://www.radio.gdansk.pl/?a=guest&id=1670
    Tagi: Kaczynscy rozmowa telefon satelitarny ujawnic 12:17, kulturzentrum , Lech Wałęsa
    Link exclusiv
    http://sowa.quicksnake.pl/Lech-Walesa/Lech-WALESA-Ujawnic-rozmowe-braci-Kaczynskich-przez-telefon-satelitarny
    http://sowa.quicksnake.pl

  28. Sołtys said

    do 27.No ja cie.Wałęsa autorytetem.A zauważył ktoś że te niby zapisy się kupy nie trzymają.3/4 rozmów nie można zidentyfikować a w 100% można wpisać że słychać uderzenie w drzewo.Ten zapis to lipa wywołanie przez radio nieszczęsneo tutka to”Papa Lima Foxtrot One Zero One” a nie „Polish Airforce One”

  29. placebo29 said

    Jakiś czas temu o ile dobrze pamiętam gazeta Fakt informowała, że załoga Tu-154 w ostatnich sekundach lotu krzyczała:” Jezu, Jezu…!!!!!” Dzisiaj okazuje się, że krzyczano Kur….a, kur….a!!!!! Może jednak krzyczano ja pierd….lę!!!!
    Ale piorą nam mózgi!!!!! Zgadzam się z opinią jednego z ekspertów wojskowych, że przy obecnej technice i wyszkoleniu pilotów ta katastrofa nie mogła się wydarzyć.
    Zastanawia dziwne milczenie pilota w najważniejszym momencie lotu.
    Składam hołd pilotom Tu-154 i jest mi przykro, że obarcza się Ich winą za tę katastrofę.

    Chciałbym też przeprosić admina. Niedawno trochę Mu napyskowałem. Po prostu miałem zły dzień. Cieszę się, że znalazłem ten portal.

  30. babi said

    (… CENZURA FSB …)

  31. Marucha said

    No cóż, dawniej ludzie w momentach zagrożenia życia wzywali na pomoc Boga, Jezusa, Maryję…
    Dziś ciskają k…ami.

  32. Krzysztof M said

    Ad. 31

    :-))))

    O k…wo wszechmogąca!

    :-)))))

    Modernistyczne zawołanie umierającego internacjonała. 🙂

  33. Krzysztof M said

    Ad. 29

    Waść nie kombinuj, tylko linki do Gajówki rozsyłaj do kogo się da!

  34. malwinka said

    Film poświęcony pomięci tragicznie zmarłej Parze Prezydenckiej w katastrofie lotniczej w Smoleńsku
    10.04.2010 r.

  35. desperado said

    Znaczy to,że rząd i ekipa tuska jest odpowiedzialna za szkolenie pilotów samobójców,nazwijmy ich z polska „POkamikadze”.Wniosek stąd oczywisty,brać przykład z zachodu tak wielbionego i chołubionego przez PO i podać się do dymisji póki jeszcze nie jest za późno.

  36. Babka z Gdyni said

    Też mi żal pilotów, dodam,że wg.mojego zdania – zbyt ambitnych, chcących stanąć na wysokości zadania.(Tej katastrofy,z powodu zbiegów okoliczności nikt nie mógł przeżyć).
    Znam wypadek z 67 roku( a przecież wtedy technika była znacznie mniej zaawansowana)kiedy w Kanadzie nad lotniskiem Gander, Ił-18 D , Czeskich Linii Lotniczych- eksplodował w powietrzu na wysokości 150 m!!
    Uratowało się ok.15 osób z 50-ciu.W tym samolocie była moja Mama.
    Przeleżała w szpitalach 2 lata,
    połamana i poparzona, a żyła jeszcze ponad 34 lata od tego wypadku.
    Bardzo przezywam wypadek pod Smoleńskiem, bo wiem co się wtedy czuje, a jeszcze bardziej mi żal,że nikt nie przeżył.Pozdrawiam

  37. malwinka said

    Raz jest mówione że wzywali imię Pana Boga potem że przekleństwa były,niech usiądą ci z PO,Ruskie i media polskojęzyczne i niech ustalą jedna wersję a nie się ośmieszają,chyba że uważają nas Polaków za durni?

    Moim zdaniem,to nie czarne skrzynki,tylko puszka pandory!

  38. aga said

    a po co ci malwinko Prawda skoro i tak tylko to co o.Rydzyk powie uznajesz za prawdę,nawet jesli to androny .Radio Miriam to zwyczajna sekta pod patronatem sayanim.

  39. malwinka said

    „38”
    Dziwne że tylko Ojciec Rydzyk i ja chcemy poznać parwdę.Aga weź nie rób z nas Polaków ciemniaków!

    Zauważyłam że tutaj wyznawcy Tuska i PO to jaśnie oświeceni,którym prawda obojętna,a ci co za JK to ciemna masa która domaga się prawdy.
    Znamy z historii,że komunistom przeszkadzała prawda!

  40. aga said

    tutaj droga malwinko ,nie ma wyznawcow Thuzka ani pelo.więc nie mąć…jesli czytasz ten port5al.
    coś dla Ciebie katoliczniczko…Bo katolikiem to jest Pan Marucha i wiele osób tu piszących ale napewno nie ci otumanieni słychacze radia Miriam

    Kluzik-Rostkowska: Jestem na lewo od Gowina
    Czyli dlaczego katolik nie powinien głosować na Kaczyńskiego

    W kwestiach obyczajowych jestem znacznie bardziej na lewo od Jarosława Gowina – podkreślała w debacie na Facebooku (zorganizowanej przez „Kampanię na Żywo” Tomasza Machały) Joanna Kluzik-Rostkowska.

    Pytana przez internautów o to, czy poglądy prezesa Kaczyńskiego są równie lewicowe w kwestiach światopoglądowych jak jej, szefowa sztabu odpowiedziała: „Jestem w kwestiach światopoglądowych znacznie bardziej na lewo, ale jestem też od niego znacznie młodsza”. „Jestem w kwestiach światopoglądowych również na lewo od Jarosława Gowina, więc są takie sprawy, w których obchodzę z lewej strony konserwatywną część Platformy Obywatelskiej” – podkreślała Joanna Kluzik-Rostkowska.

    Odnosząc się do sprawy in vitro podkreśliła, że powinno być ono nie tylko dopuszczalne, ale również finansowane z budżetu państwa. „W Polsce brakuje porządnej procedury leczenia bezpłodności. In vitro powinno być na końcu tej drogi, zarówno ze względu na obciążenia medyczno-fizyczne kobiety jak i koszty. Dzisiaj jest kwestią przypadku to, czy lekarz będzie potrafił dobrze zdiagnozować te problemy, czy nie. Jest potrzebny ogólnopolski, spójny program, który by ułatwił diagnozowanie i leczenie bezpłodności, oczywiście in vitro powinno być jego elementem” – mówiła szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego.

    TPT/Kampanianazywo.pl

  41. aga said

    Konrad Rękas: „Modlitwa za „żydów wiarołomnych” nie zniesławia”
    Sprawa ciągnie się od stycznia 2006r., gdy hrubieszowski prokurator Jacek Miścior postawił Arkadiuszowi Łygasowi, miejscowemu działaczowi narodowemu – zarzut popełnienia przestępstwa z art. 257 kodeksu karnego, to jest znieważenia wyznawców religii mojżeszowej. Bezpośrednim powodem wszczęcia postępowania był opublikowany w lokalnym „Dzienniku Wschodnim” artykuł opisujący akcję Narodowego Odrodzenia Polski zorganizowaną z okazji Dnia Judaizmu, a polegającą na rozprowadzaniu tekstu katolickiej „Modlitwy za wiarołomnych żydów” autorstwa papieża św. Piusa V.

    Przed Sądem Rejonowym w Hrubieszowie zakończyła się jedna z najbardziej bulwersujących spraw o charakterze politycznym ostatnich lat.

    Sprawa ciągnie się od stycznia 2006r., gdy hrubieszowski prokurator Jacek Miścior postawił Arkadiuszowi Łygasowi, miejscowemu działaczowi narodowemu – zarzut popełnienia przestępstwa z art. 257 kodeksu karnego, to jest znieważenia wyznawców religii mojżeszowej. Bezpośrednim powodem wszczęcia postępowania był opublikowany w lokalnym „Dzienniku Wschodnim” artykuł opisujący akcję Narodowego Odrodzenia Polski zorganizowaną z okazji Dnia Judaizmu, a polegającą na rozprowadzaniu tekstu katolickiej „Modlitwy za wiarołomnych żydów” autorstwa papieża św. Piusa V.

    Prokurator dopatrzył się w tym historycznym tekście elementów znieważających i wzywających do waśni na tle narodowościowym. Sąd zapoznał się z opiniami biegłych rzeczoznawców, tak z zakresu języka polskiego, jak i religioznawstwa i ostatecznie nie dopatrzył się ani w tekście, ani w działaniach oskarżonego i kierujących nim intencjach zamiaru znieważenia wyznawców judaizmu.

    Wyrok ma charakter precedensowy, bowiem w kraju toczy się jeszcze kilka postępowań związanych z kolportowaniem tej samej „Modlitwy…” Rzekomo kontrowersyjny tekst brzmi:

    „Módlmy się także za żydów wiarołomnych, aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc, iżby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. Módlmy się! Wszechmocny wiekuisty Boże, który od miłosierdzia Twego nawet żydów wiarołomnych nie odrzucisz: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności swoich został wybawiony. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen!”

    Hrubieszowska sprawa jest z kilku względów wyjątkowa. Po pierwsze jest jedną z kilku odnoszących się do problemu prawnego zdefiniowania antysemityzmu, czy raczej tego, co bywa za antysemityzm uważane. Jak każdy niejasny zapis pozwala wszak redaktorom wiadomej gazety oraz zawodowym „łowcom faszystów” domagać się działań śledczych w dowolnym przypadku ledwo zatrącającym o tematykę żydowską, za to związanym działalnością obozu narodowego.

    Należy zauważyć, że samo postawienie zarzutu związane było raczej z intencjonalnym, a nie literalnym rozumieniem prawa przez prokuraturę. Ta bowiem uznała, że rozpoznaje motywy, jakimi kierował się oskarżony i że to wystarcza do sformułowania aktu oskarżenia. Tymczasem Sąd skupił się na samym tekście, jako stanowiącym podstawę zarzutu. I postawa ta musiała doprowadzić do jednego wniosku – że inne orzeczenie o stanie faktycznym stałoby się kuriozum – „współwinnym” okazałby się bowiem autor „Modlitwy…” – nieżyjący od 450 lat lat święty Kościoła katolickiego. Koniecznym byłoby też uznanie się, że katolicy modląc się za kogoś jednocześnie go znieważają. Biorąc pod uwagę wszystkie możliwe implikacje wyroku – można stwierdzić, że Sąd w Hrubieszowie wybrał jedyne rozsądne rozwiązanie stając na stanowisku, że prawodawca i prokuratura nie mogą na sądownictwo zrzucać obowiązku tworzenia i stosowania prawa o politycznej proweniencji i mocno nieostrych zapisach.

    Wyrok ma też charakter precedensowy, bowiem takie same działania prowadzono m.in. przeciw działaczom NOP z Łęcznej, regularnie organizującym akcje z okazji Dnia Judaizmu. Teraz wiadomo przynajmniej, że działają oni w pełni legalnie, nie naruszając obowiązującego prawa. Słowem – módlmy się o nawrócenie żydów wiarołomnych! I łaskę rozumu dla prokuratorów.

    Konrad Rękas

  42. malwinka said

    Z tego co się zorientowałam,wszyscy jesteście katolikami tylko broń Boże aby na scenie medialnej był Ojciec Rydzyk bo media mogą mieć tylko i wyłącznie uni jak ich tutaj nazywacie nigdy katolik.
    Ojca Rydzyka opluwają katolicy ci co czytają „gazetę gównianą” .Spoko jak jeden z drugim czy jedna z druga zachorujesz na cięzką chorobę zobaczysz z kim będzie ci łatwo przejść ten etap w życiu.
    Śmieszy mnie jak katolicy od siedmiu boleści krzyczą modlitwa w RM tak ale polityka nigdy! a to niby co katolikom wolno tylko iść na wybory a od polityki wara?

    „Aga” – dlaczego segregujesz i dzielisz katolików? mod jest super katolik bo ma Boga a ja mam tego samego i mnie już zaszufladkowałaś!

    Ps.Aga pisz od siebie bo trudno czytać to co wklejasz – najlepiej podaj link!

  43. veri said

    Rosjanie już przecież przyznali się do faktu, że…..”wyciszali niepotrzebne szumy i dźwięki, które … „zakłócały wyrazistość rozmów”… –

    – co jeszcze mogli ‚wyciszać’ ?!

  44. Zdzisiek said

    @ 36 Babka z Gdyni
    Uratowało się 32 osoby z 69-ciu.

    Samolot leciał z Kanady na Kubę.
    Mama najprawdopodobniej leciała na wypoczynek.
    Przyczyny katastrofy tego samolotu niby nieznane (lub ukruywane) ale jedno jest pewne, był to ruski Ił.
    Kopernik i Kościuszko polskich linni lotniczych które się też rozwaliły (1980r. i 1987r.) to też ruskie Iły.

    Warto pamiętać że ruskie natychmiast obwinili polskich pilotów, tak jak w przypadku Smoleńska.
    Polacy postawili jednak na swoim i udowodnili ruskim że to wina ich dziadowskiej jakości silników które poprostu wybuchały.
    No, ale wtedy była komuna i Polacy mieli co nieco do powiedzenia.
    Teraz widocznie panuje jakiś inny system.
    http://www.planecrashinfo.com/1967/1967-65.htm

  45. malwinka said

    „aga”
    czy Ty dzielisz katolików na tych co słuchają RM i czytają ND i to gorsza kategoria katolików a ci katolicy którzy nie czytają i nie oglądają są lepszymi katolikami?

    A ja myślałam że wszyscy katolicy mają tego samego Boga w trzech osobach oraz kochają Maryję Królową Polski.

    A dzielą oraz sieją nienawiść,wszystkie media polskojęzyczne!

  46. malwinka said

    Mod wprowadziłeś cenzurę na moje wpisy bo się nie pojawiają?

  47. Cham Wiejski said

    Re 42: Robi Pan z igły widły. Usuwanie szumów, trzasków i innych zakłóceń to normalna obróbka materiałów dźwiękowych celem podwyższenia zrozumiałości. Podobnie robi się z obrazami/grafika i materiałami wideo.

  48. veri said

    45. @Cham Wiejski. Z mojego pytania można było wywnioskować, że nie chodziło mi o techniczną stronę zagadnienia.

  49. ssn said

    ad 45 malwinka powiedział/a

    …”A ja myślałam że wszyscy katolicy mają tego samego Boga w trzech osobach oraz kochają Maryję Królową Polski…”

    otóż sprawa nie jest taka jasna, nie raz słyszałem opinie „posoborowych” katolików nt dogmatów Maryjnych czy w ogóle dogmatów. Sam św Ludwik Maria Grignion de Montfort wymienia siedem fałszywych nabożeństw do NMP i bardzo ostro je potępia.

    ….Aga „czy Ty dzielisz katolików na tych co słuchają RM i czytają ND i to gorsza kategoria katolików a ci katolicy którzy nie czytają i nie oglądają są lepszymi katolikami?”

    To nie kwestia gorsi-lepsi, a czy w mniejszym lub większym błędzie. Cała doktryna KK po II SW została mniej lub więcej wypaczona i niewątpliwie liberalny letni katolik Novus Ordo tkwi w większych błędach a więc niebezpieczeństwach niźli słuchacz RM. Ale przeciętny słuchacz RM jest bardziej narażony na błędy niż katolik tradycji uczęszczający regularnie na nabożeństwa, katechezy czy rekolekcje do kaplic i kościołów Bractwa św Piusa X gdzie otrzymuje integralną i nieskażoną naukę KK.
    Kto jest lepszy, czy ten kto dba o jakość swego pożywienia czy też ten kto karmi się chipsami i innym namiastkami żywności. Rozsądek podpowiada dużą dawkę krytycyzmu w stosunku do tego czym się karmimy. Dotyczy to również i przede wszystkim strawy duchowej.

    Ojciec Rydzyk promuje mało katolickie Novus Ordo, fałszywe objawienia w Medjugorie, nie ma problemów z Taize, wątpliwą nauką II SW i JPII, natomiast bardzo nie lubi FSSPX (czego nie raz dał dowody)i niezbyt posłuszny jest nauce przynajmnie dwóch Papieży – św Piusa V, który kanonizował Mszę Trydencką, oraz Benedykta XVI i jego gorące życzenie powrotu i propagowania tejże Mszy, Mszy Wszechczasów.
    Śmiem twierdzić, że skromni kapłani Bractwa z ich misją zachowania i przekazania integralnej wiary więcej uczynili dla rozwoju katolicyzmu i prawdziwego nabożeństwa do NMP niźli Radio Maryja i Telewizja Trwam.
    Myślę, że św. Maxymilian Kolbe byłby tego samego co ja zdania.

  50. veri said

    Co było przyczyną, że samolot nie schodził ‚gładko’ po zielonej, optymalnej linii ? :

    … mnie to kojarzy się z jadącym samochodem, któremu ‚pyrka’ silnik.

  51. Bogdan said

    Szanowny Panie Andrzej 101,
    Cytat „Gdyby Ruskie chcieli ich załatwić – byłoby inaczej – mówiliby “lądujcie, lądujcie, wszystko ok.” –
    a co „wieza” mowila?
    Jesli Pan raczy przeczytac to z „wiezy” powtarzano kilkakrotnie „na kursie, na sciezce”? Co to znaczy wedlug Pana?
    Bardzo przepraszam, ale sugeruje przeczytanie tych „transkrypcji”, a pisanie potem.

  52. Krzysztof M said

    Do admina:

    Jest temat na wątek główny. Wpadłem ci ja do księgarni katolickiej i z głupia frant wziąłem do ręki nowiutką Biblię. Poznańska chyba. Otwieram na pierwszych stronach. A tu trach! „Bóg stworzył mężczyznę i kobietę”. Żebro wcięło! Ewa już nie z żebra adamowego powstała! … Świat się kończy… 🙂

  53. malwinka said

    http://www.youtube.com/user/minPRAWDY

  54. Krzysztof M said

    Ad. 44

    Przyczyną każdej awarii IŁ-ów było łożysko, które nie wytrzymywało, rozsypywało się i masakrowało hydraulikę. W ten sposób pilot tracił kontrolę nad maszyną. Potem do głosu dochodził Newton. Gdyby to Rosjanie rządzili Rosją, to by te łożysko przekonstruowali w trymiga! Nie darmo na siedzibie KGB widnieje napis „Rzeczy niemożliwe wykonujemy od ręki. Cuda zajmują nam parę chwil”.

  55. Babka z Gdyni said

    @Zdzisiek 13.06.Dziękuję, tak pewnie było, to już tyle lat i niechętnie do tej katastrofy wracam.
    Pisala kiedyś o niej Wanda Falkowska w „Przekroju”.Mam zdjęcia z akcji ratowniczej.
    Podobno pilot dostał sygnał z wieży,że pali się od spodu i ma lądować.Akcaja ratownicza była natychmiastowa.Problem podobno w tem,że te samoloty nie miały prawa tak długo lecieć bez miedzylądowania, a z Pragi było tylko jedno międzylądowanie w Shannon, na uzupełnienie paliwa.Dochodzenie prowadziła Kanada.Wyników nam nie przysłano.
    Tu mała dygresja: do dzisiaj mam długi wdzięczności wobec kanadyjskiej Polonii, (kto może proszę przekazać )za opiekę nad Mamą w szpitalu w Gander, a potem w St.Johns.I wobec rybaków z naszego niegdyś wspaniałego „Dalmoru”, którzy łowiąc u Wybrzeży Labradoru odwiedzali Mamę w tamtejszym szpitalu.

  56. Marucha said

    52: Ten wątek mógłby zawierać również ocenzurowane „Przygody Tomka Sawyera” (tak, tak!)…

  57. TomUSA said

    wlasnie ktos na forum Onetu podal bardzo ciekawa teorie: nawigator nie podaje danych w metrach na sek., tylko w stopach/sec. i stad konfuzja wszysstkich analizujacych stenogram. Co Panstwo na to?

  58. Krzysztof M said

    Ad. 56

    Każdy to chętnie przeczyta!

  59. Shakespear said

    To nie wina pilotow.

    Odpowiedzialni sa ci co NIE dali im Spokoju i Mozliwosci wykonac swoja robote.

    Lot do Gruzji to pokazal.

  60. Czy zawsze musimy byc „pilotowani” przez zydowska propagande iluzji?
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  61. Krzysztof M said

    Ad. 59

    Czy zawsze musimy byc “pilotowani” przez zydowska propagande iluzji?

    Godzisz się – MASZ.

  62. zofia said

    Do fanow „lepszego torunskiego katolicyzmu”
    Wlasnie wydrukowalam 13 stron tytulow z RM dotyczacych KATYN II
    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21452
    oczywiscie nie wspominam ND!!!
    Pan Bog osadzi nasze czyny, slowa i mysli w ktorych zabraklo milosci do Boga Ojca i Syna i Ducha Sw. I zabraklo milosci do blizniego. I rozumiem, ze Malwinka to nazywa „katolicyzmem”.
    Mija 2 miesiace od tragicznego wydarzenia a ten „jedyny katolicki glos w polskich domach” mowi tylko o katastrofie!?
    Na pogrzebach moich bliskich ksieza zawsze podkreslali,ze choc bol utraty jest wielki dla nas katolikow smierc i zycie prowadzi nas do Boga i Wiecznosci.
    Nie moge pojac ,ze RM i ND nie widzi WOLI BOGA w tragicznej smierci tez.

  63. zofia said

    @Malwinka
    Nie musisz czytac Agi – przeskocz
    Moj wpis sie nie pojawil wiec jeszcze raz mozesz szukac prawdy
    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21452
    no i oczywiscie ND

  64. 166 bojkot TVN said

    Warto zajrzeć do http://rekontra.salon24.pl/191906,smolensk-informacja-czy-dezinformacja

    Przed chwilą w zaprzyjaźnionej z Wajdą stacji podano, że – „Warszawa zrezygnowała z tzw. lidera”.

    Warszawa?
    Warszawa czyli kto ? Kto organizował przelot do Moskwy?

    Gdyby Warszawą był Pałac Prezydencki, informacja brzmiałaby – urzędnicy Prezydenta zrezygnowali z rosyjskiego lidera, być może by dodano – wbrew prawu, a może – gwałcąc prawo !

    W GazWyborczej ta sama informacja byłaby sformułowana – według naszego anonimowego informatora, prezydent nie życzył sobie na pokładzie rosyjskiego lidera.

    W programie Lisa Waldemar Kuczyński oznajmiłby, że co prawda nie zna się na lataniu, ale na psychologii jak najbardziej. Oskarżyłby prezydenta, że według niego, piloci godząc się na lot bez rosyjskiego nawigatora (lidera) ulegli presji prezydenta.

    Ale w TVN 24 mówią Warszawa zrezygnowała. Czytaj (słuchaj) urzędnicy Tuska zrezygnowali, tylko nie wiadomo którego szczebla.

    6 czerwca dotarła do mnie alarmująca informacja (poprzez polskie media) – prosto z Moskwy:

    Walerij Szełkownikow, ekspert od bezpieczeństwa lotów z Rosji, jest zdania, że przy organizowaniu lotu polskiego Tu-154M, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem, złamany został Kodeks Powietrzny Federacji Rosyjskiej.

    „Jeśli zagraniczny samolot ląduje na rosyjskim lotnisku wojskowym, to zgodnie z Kodeksem Powietrznym FR na jego pokładzie powinien być rosyjski nawigator naprowadzania” – oświadczył Szełkownikow

    Natychmiast zadałem sobie pytanie, czy trzy dni wcześniej na pokładzie samolotu był taki rosyjski nawigator? (..)

    No to mamy kolejny pasztet. Jakoś tak po kolei układanka potwierdza robotę „zespół-wespół”.
    Kim w tym zamachu okaże się Radek Sikorki. Przecież nawet tępy urzędnik nie może być takim idiotą jak Sikorski. Nie na tym stanowisku.
    Rosjanie obrabiali przez ponad miesiąc nasze czarne skrzynki, żeby wykasować namiary na organizatorów katastrofy zapewne.
    Ciekawe jednak, że nikt nie publikuje odczytów z „polskiej” czarnej skrzynki. I czy piloci ze spec-pułku lotniczego cofnęli swoje wypowiedzenia? Ciekawe też, czy premieru Tusku lata do domu samolotem/helikopterem, czy musi zasuwać trasą Warszawa-Gdańsk w korkach i spalinach?

  65. pasożyd said

    co sze ten 166 tak na Ruskie upar. Jakby Ruskie chczeli szabasgoja lecha żałatwicz, to by go w woszyngton albo w telawiw sztukneli, a nie u szebie. To nasze tego szabasgoja żałatwiły, bo popularnszci nie mniał za hanuka i menora. A potem nasze gazety napisali, że Yarek to wienkszy patyjota nisz Leszek i Yarek wygra i bendżemy dalej w belwereże hanuke celebrowacz. A Leszka nigdy na Wawyl by polaki nie dały jakby za bohatera go nasze gazety i nasze chardynały nie zrobiły. A te gupole wcionż u Ruskich winy szukajom. Dobra robota naszych dzielnych chopaków z mossadu, aj waj.
    szalom.

Sorry, the comment form is closed at this time.