Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kowal i Czech oraz inni poplecznicy nacjonalistów

Posted by Marucha w dniu 2010-06-05 (Sobota)

Artykuł pochodzi z witryny ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego:
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=3038

Po ostatnim felietonie w „Gazecie Polskiej”, w którym skrytykowałem polskich polityków popierających nacjonalistów ukraińskich, dostałem kilkanaście e-mali. Moja odpowiedzią na poruszone wątki niech będzie tekst polskiego dziennikarza z Kijowa, który z autopsji zna te problemy.

Co do Pawła Kowala, eurodeputowanego z PiS, to podtrzymuję stwierdzenie, że poprzez swoje poparcie dla Juszczenki, a co za tym idzie dla ideologii Bandery, odebrał on swojej partii wiele głosy. Co więcej, również w chwili obecnej pokazując sie razem z Jarosławem Kaczyńskim (np. kilka dni temu prowadził on jego debatę z prof. Jadwigą Staniszkis) może spowodować, że wielu Kresowian i i ich potomków zawaha się przy oddawaniu głosu na prezesa PiS.

Do tej korespondencji dodaję dwa inne teksty, które obrazują obecną sytuację nad Dnieprem.

Polskie wsparcie faszystów ukraińskich?

Polska od samego początku lat 90. XX wieku wspierała władze ukraińskie, nie bacząc na politykę Kijowa. Takie sobie wsparcie z miłości do Ukraińców i nienawiści do Rosjan władz w Warszawie. Wg. tej polityki – wszystko co ukraińskie miało być dobre i europejskie, a co rosyjskie niesprawiedliwe i azjatyckie. Nawet polski patriotyzm był mierzony jednostką antyrosyjskości. Jak nienawidzisz Rosjan – to jesteś stuprocentowym Polakiem.

Z Ukraińcami było trochę inaczej. Jeśli na początku lat 90. Polacy najgorzej odbierali Ukraińców i Romów, to po tym, jak Związek Ukraińców w Polsce zabrał się razem z Unią Wolności i posłem Myrosławem Czechem do roboty – to przeciętny Polak coraz bardziej zaczął lubić Ukraińców. Nawet OUN-UPA zaczęto odbierać bardziej tolerancyjnie w Sejmie i Senacie RP. Ba, Senat nawet poprosił przebaczenia u wszystkich Ukraińców za zbrodnię Operacji „Wisła”, dokonanej przez Polaków. Równocześnie na szczeblu decydentów państwowych w Warszawie nie wypadało zbyt wiele mówić o rzeziach banderowskich Polaków na Wołyniu.

Na takim gruncie w Polsce hodowano dziesiątki posłów podobnych do unity Czecha. Na prawicy pojawili się decydenci Michał Kamiński i Paweł Kowal z PiS-u, którzy polubili dumki ukraińskie w śpiewaniu i polityce. Zamiast prawdziwych historyków, znających się doskonale na zbrodniach OUN-UPA, dokonanych na narodzie polskim, Wiktora Poliszczuka i Ewy Siemaszko zaczęto wspierać historyka na zlecenie z IPN-u Grzegorza Motykę. Polityka dyplomacji polskiej sięgnęła tak daleko w miłości do OUN-UPA, iż, gdy prezesem IPN-u był Leon Kieres, to na wystawę w Ambasadzie RP w Kijowie „Polacy i Ukraińcy: 1939-1947” nie dopuszczono Polaka o poglądach antybanderowskich ale w pierwszym rzędzie sali konferencyjnej polskiej ambasady naprzeciwko ówczesnego prezesa IPN-u Kieresa siedział b. dowódca UPA płk. Wasyl Kuk. Ale jak się mówi w przysłowiu – miłość jest ślepa. Ale, niestety, miłość w dyplomacji prowadzi do strasznej głupoty i marazmu.

W tej chwili ta miłość polska bez wzajemności ze strony ukraińskiej – odpoczywa. Dyplomacja w Warszawie czeka – w jakim kierunku pójdzie nowy prezydent Wiktor Janukowycz. Po stu dniach prezydentury można śmiało powiedzieć, iż to kierunek Rosji, chociaż publicznie Janukowycz mówi, że wektor jego polityki zagranicznej jest skierowany do UE. Ale mówić można wszystko nad Dnieprem.

Prezydent Janukowycz, który w swoim programie wyborczym deklarował, iż zaprzestanie gloryfikację OUN-UPA i jej watażków, nagle zaprzestał akcję zwalczania neonazistów ukraińskich. Po krótkim przestraszeniu neonazistowska młodzież razem z weteranami OUN-UPA znowu maszeruje ulicami stolicy banderowskiej Lwowa z portretami swoich krwawych watażków. Czyżby niczego się nie zmieniło po rządach probanderowskiego Wiktora Juszczenki? I władze polskie mogą i dalej bezgranicznie lubić banderowców, zapominając o 200 tysiącach zamordowanych Polaków na Kresach II RP? Przecież ważniejszy jest Katyń i katastrofa prezydenckiego Tu-154M na lotnisku rosyjskim Smoleńsk-Siewiernyj. I, gdyby nie ci podstępni Moskale – to nigdyby nie doszło do takiej katastrofy polskiego samolotu…? I znowu nad Wisłą – tańczymy walca.

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Reformy na Ukrainie: mity czy rzeczywistość?

Prezydent Wiktor Janukowycz ogłosił pierwszy etap reform gospodarczych w kraju. Jestem pewny w sukcesie tych reform. Ukraina po tych reformach wejdzie do czołówki 20. najbardziej rozwiniętych krajów świata – oświadczył na posiedzeniu komitetu ds. reform gospodarczych prezydent Janukowycz. Prezydent obiecuje znaczne zniżenie wskaźników inflacji i deficytu budżetu. Wszystkie długi państwowe zostaną spłacone w terminie. Obecna inflacja, która sięga 13% – w 2014 roku będzie wynosić tylko 6%. Prezydent obiecuje zniżenie presji podatkowej na ukraiński biznes. Państwo będzie coraz mniej ingerować do gospodarki. Klimat inwestycyjny w kraju zostanie polepszony nie mniej niż na 40 pozycji. Janukowycz obiecuje reformowanie na poziomie samorządów lokalnych. Niedoskonała organizacja władzy w regionach jest tradycyjnym hamulcem rozwoju Ukrainy. Dlatego system władzy lokalnej musi być zreformowany ale tak, żeby to było na korzyść regionom i centralnej władzy.

Ponad czterech poważnych programów reformowania Ukrainy obiecał w latach 90. XX wieku ówczesny prezydent Leonid Kuczma i wszystko skończyło się tylko na deklaracjach. Następny prezydent Wiktor Juszczenko obiecał 10 kroków reform gospodarczych i administracyjnych, ale z takim sukcesem jak i jego poprzednik.

Czy to, co się nie udało poprzednim prezydentom Ukrainy uda się obecnemu prezydentowi Janukowyczowi?

Sto dni rządów prezydenta Janukowycza skomentował znany ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko w agencji internetowej „Gazeta.ua”. Pierwsze osiągnięcie Janukowycza to wyprowadzenie kraju z chaosu. Prezydent potrafił twardo wziąć władzę w swoje ręce. Z punktu widzenia społeczeństwa ukraińskiego – to potrzebna stabilizacja polityczna w państwie. Ale taka sytuacja grozi także niebezpieczeństwem wprowadzenia rządów autorytarnych – uważa Fesenko. W polityce zagranicznej trwa rozpoznanie. Ale wszystko mówi o tym, iż nowa władza będzie lawirować między Rosją, UE i USA. Zdaniem politologa Fesenko odmowa Ukrainy od członkostwa w NATO zwiększy uzależnienie państwa od Rosji.

Oglądając jak prezydent Janukowycz wygłaszał 3 czerwca na sali „Ukraina” w Kijowie swoje orędzie po stu dniach rządów można było skojarzyć zaproszonych decydentów ukraińskich z delegatami partyjnymi genseka Breżniewa w Moskwie – tylko bardziej od Moskali wypasionych. Czyżby ci decydenci, którzy są autorami i budowniczymi systemu kryminalno-oligarchicznego na Ukrainie – będą wspierać reformy, które zniszczą ich reżim narodowo-pasożytniczy? A marzenie Janukowycza wypowiedziane w orędziu, że Ukraina wejdzie do 20. najbardziej zamożnych krajów świata do złudzenia przypomina wypowiedzi genseka Nikity Chruszczowa, który na początku lat 60. XX wieku zapowiedział, iż ludzie sowieccy w roku 1980 będą żyć przy komunizmie. To, że po takim „komunizmie” nastąpi rozpad ZSSR – komunista Chruszczow nie mógł sobie wyobrazić nawet w najstraszniejszych snach. Taki samy los oczekuje Ukrainę, chociaż na razie to trudno wyobrazić – bardzie nad Wisłą niż nad Dnieprem.

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Łukaszenko pokłócił się z Janukowyczem

Relacje między Ukrainą a Białorusią bardzo się pogorszyły w wyniku czego białoruski prezydent Aleksandr Łukaszenko wstrzymał proces demarkacji wspólnej z Ukrainą granicy – powiadomiła na podstawie źródeł dyplomatycznych gazeta „Komersant Ukrainy”. Niedawno została odwołana wizyta prezydenta Łukaszenki do ukraińskiego Baturina niedaleko wspólnej granicy, gdzie miało dojść do wspólnych negocjacji z prezydentem Janukowyczem. Na spotkaniu miała być uregulowana demarkacja wspólnej granicy i podpisane umowy w sferze energetycznej. Przyczyną sytuacji konfliktowej źródło informacyjne „Komersanta Ukrainy” nazywa to, iż strona białoruska przed wizytą prezydenta Łukaszenki zażądała od strony ukraińskiej zapłacenia długu – 130 mln USD, a nie tak jak było uzgodniono poprzednio – 50 mln USD. Ukraina na to się nie zgodziła.

Aby zliberalizować wizowy reżim Ukrainy z krajami UE – decydenci w Brukseli wymagają od Kijowa demarkację granic z Rosją i Białorusią. Pogorszenie stosunków z Mińskiem nie będzie sprzyjać temu procesowi.

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Komentarzy 8 to “Kowal i Czech oraz inni poplecznicy nacjonalistów”

  1. aga said

    A. Lepper o naszych wojskach w Afganistanie

    Wojna i powódź mają wiele wspólnego – nie tylko pochłaniają masowo istnienia ludzkie, ale także są bardzo kosztowne. Piszę o tym, bo ostatnio tak często potępia się w mediach Polaków, że się nie ubezpieczali i dlatego całe społeczeństwo będzie musiało wydać ogromne pieniądze na usuwanie skutków powodzi i pomoc dla jej ofiar.

    A ja pytam: Czy naprawdę nie ma nic nie stosownego, w tym, że Polska przez ostatnie lata rok w rok regularnie wydaje co najmniej miliard złotych z naszej wspólnej kasy na zagraniczne operacje wojenne? Właśnie teraz, gdy kandydaci sejmowych partii usiłują wmówić nam, jak to bardzo się różnią, jak to mają rzekomo całkowicie rozbieżne programy należy zadać następujące pytania:

    A kto wysłał nasze wojska do Iraku? Kto zadecydował o tym, że teraz, gdy wypomina się pomoc powodzianom, lekką ręką wydawano i wciąż wydaje się miliardy na bezsensowne wojny w obronie interesów obcego mocarstwa?

    Jednym głosem decyzję o wysłaniu naszych wojsk na Bliski Wschód podjęły zaplecza polityczne Jarosława Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego, Grzegorza Napieralskiego, Waldemara Pawlaka czy Marka Jurka! Ci politycy jako reprezentanci tych środowisk odpowiadają za nasz udział w tych wojnach kosztem wydatków na np. przeciwdziałanie powodzi! Jeden z kandydatów Jarosław Kaczyński był w swojej prowojennej retoryce tak zawzięty, że w sejmie krzyczał: „To jest nasza wojna!”

    Ja mówię, tak jak mówiłem wtedy, jako jedyny lider dużej partii przeciwnej polskiemu udziałowi w wojnie w Iraku: To jest WASZA wojna! Nie moja i nie Polaków! My musimy wydawać nasze pieniądze, pochodzące z ciężkiej pracy polskiego społeczeństwa na obronę jego bezpieczeństwa nie w Iraku, ale w Polsce poprzez np. budowę zbiorników retencyjnych i wznoszenie wałów przeciwpowodziowych. To jest nasza wojna – wojna o byt i bezpieczeństwo Polek i Polaków tu, w naszej, wspólnej Ojczyźnie.

    PS. Jutro rano będę w województwie podlaskim. O 9:00 zapraszam na spotkanie w Szczuczynie, a o ok. 10:30 w Łomży.

    Andrzej Lepper

  2. hahary polskie said

    Ja tez nie na temat ale z propozycja .

    Dzisiaj beatyfikacja ks. J.Popieluszki i ponad stu purpuratow dumnie bedzie celebrowac to niezwykle swieto w Polsce .
    Wynosi sie na oltarze prostego czlowieka jako swietego – ksiedza wikariusza Jerzego Popieluszke.

    I tu nasuwa sie takie spostrzezenie – za dwa tygodnie partie polityczne w Polsce wyniosa „na swe oltarze” swojego „partyjnego swietego” na Prezydenta Polski.

    Zobaczcie jaki to wspanialy chwyt socjotechniczny dla „polskiej ciemnoty” !

    Jak wspaniali sa dzisiejsi faryzeusze ,wystarczy poczytac czolowki lzemediow i faryzejstwo bije pompa duzej mocy !!!

    Na smierci ksiedza zbija sie poaprcie w gonitwie do zlobu najwyzszego !!!

    Moze przy tej okazji (juz tylko dwa tygodnie mamy do OBLUDNYCH WYBOROW) podyskutujemy jakie to „zaslugi” ma POLSKI KOSCIOL KATOLICKI w zniewalaniu NARODU POLSKIEGO i na kogo bedzie glosowal POLSKI KATOLIK i jego PASTERZ.

    Pan Gajowy Marucha oblatany w kazdym temacie ,moze zechce nam zafundowac taki temat jak chociazby : „Zaslugi Karola Wojtyly i Kosciola w Polsce w zniewalaniu polskich mozgow .”

    Trzeba wreszcie dokonczyc „rozprawy miedzy panem,wojtem a plebanem” w Polsce i powiedziec NARODOWI POLSKIEMU :

    DOSYC FARYZEJSTWA !
    Trzeba skonczyc wiare w zydowskiego „boga” !!!

    Inaczej POLSKA ZGINIE,jezeli tego nie powiemy w twarz koscielnym dostojnikom (BISKUPOM),ktorzy NIC nie zrobili w obronie Polski.
    Wiecej dokonali tacy ksieza jak wlasnie Jerzy Popieluszko,na plecach ,ktorego dzisiaj zydzi polskojezyczni chca wjechac do „ziemskiego nieba ” w Polsce.

  3. spokojny said

    Drogi Przyjacielu !
    Masz duzo racji o tym co wyzej napisales i dosc ostro ale miej na uwadze,ze KOSCIOL W POLSCE to wielomilionowa rzesza chrzescijan,ktora tak zostala wychowana w swej wierze ,ze nie moze nic zlego powiedziec zarowno na Zydow „starotestamentowych” jak i tych wspolczesnych,ktorych w ostatniej chwili ochrzszczono jak chociazby Tusk.
    Polak wierzy swojemu ksiedzu w pelni,spowiada sie u niego i wyznaje wszystkie swoje grzechy – POLAK TO SZCZERY CZLOWIEK i dlatego Zydzi swietnie sobie radza wlasnie wsrod Polakow i na polskiej ziemi.
    Zostaniesz wrogiem gdy bedziesz mowil nawet prawde o dostojnikach koscielnych !
    Aby zmienic polska mentalnosc potrzeba jeszcze kolejnych pokolen ale juz ta przemiana jest widoczna.
    Faktycznie warto (to co napisales) podac do wiadomosci WSZYSTKIM POLAKOM kim autentycznie byl Karol Wojtyla – JPII – Polak z mieszanego malzenstwa,ktory wiecej sluzyl Zydom niz Polakom .

    Miejmy nadzieje ,ze wlasciciel portalu dopusci tu taka dyskusje,choc to temat trudny i wrazliwy ale konieczny aby Polacy zrozumieli w koncu „kto jest kto” w Polsce,nie tylko w partii ale i w Kosciele.

    Takich zegnajacych sie i klekajacych w kosciele partyjniakow przy wladzy wyzszej i nizszej jak Tusk,Komorowski i Kaczynski jest w Polsce bardzo duzo,na kazdym szczeblu wladzy.
    Nawet Walesa z Kwasniewskim nad trumna Wojtyly „pogodzili sie” choc mieli skarpetki na nogach i „zal” po stracie.

  4. spokojny said

    Jak widze i czytam administracja nie dopuscila postu „haharow” (powod ?) i moj post wyzej (poz.2) jest dla innych niezrozumiala.
    Na miejscu drugim winien sie ukazac post „haharow polskich” ale nie przeszedl cenzury.
    Moze Szanowna Administracja zechce nam to wyjasnic ???

  5. j said

    A jak pare lat temu napisalam, ze w USA dzieci w college’ach nagminnie uczone sa, ze „nazi” to wlasnie Polacy – dyzurujaca tu pani nazwala mnie paranoiczka i antysemitka.
    ________________________

    „Nazistowska Polska” w amerykańskim dzienniku

    „Nazi Poland” (Nazistowska Polska) – takiego określenia użył w piątek czołowy amerykański dziennik „Los Angeles Times”.
    Słowa te znalazły się w internetowym wydaniu wychodzącej w Kalifornii gazety, w recenzji sztuki teatralnej „More Lies About Jerzy” (Więcej kłamstw o Jerzym) autorstwa Davey’a Holmesa. Opowiada ona o znanym pisarzu Jerzym Kosińskim, zmarłym w 1991 r. w Nowym Jorku imigrancie z Polski. Sztukę wystawił teatr Hayworth w Los Angeles.

    „Jerzy Kosiński wzbudził kontrowersje swoją powieścią »Malowany Ptak«, którą chytrze promował jako autobiograficzną relację ze swego dzieciństwa w Nazistowskiej Polsce” – napisała recenzentka F. Kathleen Foley.
    REKLAMA

    Tekst spotkał się z krytycznymi reakcjami czytelników, którzy wytknęli autorce nieuctwo. „Z powrotem do college’u, proszę pani!” – napisał jeden z internautów.

    Działacz Kongresu Polonii Amerykańskiej w Waszyngtonie Tadeusz Mirecki wezwał Polaków w USA do wysyłania protestów do redakcji gazety.

    http://wiadomosci.onet.pl/2180586,12,nazistowska_polska_w_amerykanskim_dzienniku,item.html

  6. Bogdan said

    Pani / Panie J,
    „znanym pisarzu Jerzym Kosińskim,” – „imigrancie z Polski”. Wszyscy dobrze wiemy kto to ten pan J. Kosinski.
    Rownie dobrze mozna napiac np. Golda Meir „znana polityk” – „imigrantka z Ukrainy”.

  7. Marian Barański said

    Faktycznie .Janukowycz powinien się wziąc za neobanderowcow, ukraińskich faszystów.

  8. Pol said

    Zastanawiajace, ze dla doraznych celow politycznyh, rowniez Zydzi zapomnieli o zbrodniach popelnionych przez nacjonalistow ukrainskich na ich ziomkach w czasie ostatniej wojny. Ukrainskie sluzby specjalne opanowane przez neo-banderowcow scisle wpolpracowaly
    z wywiadem izraelskim w czsie znaych wydarzen w Gruzji.
    Izraelscy stratedzy wojskowi chcieli wykorzystac terytorium tego panstwa jako „niezatapialny lotniskowiec” w planowanym ataku na Iran.
    http://www.polpatriot.com/html/sluzby_specjalne.html#pulapka

Sorry, the comment form is closed at this time.