Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dylemat wyborczy – NWO czy dymiący nagan Putina

Posted by Marucha w dniu 2010-06-06 (Niedziela)

Truizmem jest stwierdzenie, że Polska nie jest rajską, samotną wyspą. Jesteśmy prowincją dyktatorskiej, faszystoidalnej Unii. A ta jest etapem na drodze do narzucenia światu rządów ideologów NWO. Tak się bowiem składa, że jednym z twórców zarówno Wspólnoty Europejskiej jak i tajemniczej Grupy Bilderberga (obszerniej o niej napiszę w następnym felietonie) był „zapomniany” na lekcjach historii w szkole wielki i wpływowy „nasz” rodak, z pochodzenia niemiecki Żyd, mason Józef Retinger.
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Retinger

O faszystoidalnych praktykach Unii pisano już wiele. Przypomnę tylko kilka przykładów. Gdy Austriacy przed laty wybrali sobie do rządu „niewłaściwego” prawicowego polityka Haidera, Austrię przez rok Unia politycznie bojkotowała. Gdy Irlandczycy w referendum odrzucili traktat lizboński, w absurdalny i niezgodny z prawem unijnym sposób zmuszono ich do kolejnego „referendum”. A w nim, dzięki zmasowanej propagandzie, naciskom i staszakiem wykluczenia z Unii, a ostatecznie „cudami nad urną”, traktat przeforsowano i narzucono Europie jako unijną konstytucję. Dalej…

Tzw. europarlament nie posiada prerogatywy legislacyjnej. Jest niezwykle kosztowną dekoracją imitującą demokratyczne procedury panujące w Unii. Prawo unijne tworzy t.zw. komisja, której szefa i członków nie wybiera się w powszechnych wyborach. A już skandalicznie urąga demokracji procedura wyboru t.zw. prezydenta Unii. Nie tylko nie wybierają go mieszkańcy prowincji składowych Unii, nie wybiera go nawet dekoracyjny „parlament” europejski, wybiera go rządząca dyktatorsko Unią sitwa we własnym gronie. Jako pierwszego „prezydenta” wybrano (narzucono nam) nieznanego nikomu bilderbergowca Van Rompuya.

Politycy Zachodu ponoszą odpowiedzialność za narzucenie światu bandyckiego systemu bankowego, który jest winny za gigantyczne zadłużenie całego świata i bankructwa kolejnych państw (ostatnio Grecji).
http://fronda.pl/andrzej_szubert/blog/najwiekszy_szwindel_bankierow

A za tym wszystkim czają się ideolodzy NWO, de facto właściciele świata.

Z przeróżnych źródeł i przecieków znane są ich plany. A więc depopulacja o 80 % ludzkości, m.in przy pomocy GMO, Codexu Alimentarius, wojen, głodu, chorób i szkodliwych szczepień, smug chemicznych i (jak narazie tylko dyskutowanej) eutanazji. Planuje się chipowanie tych, którzy otrzymają łaskę przeżycia i pracowania na przyszłych władców świata.

Z przecieków informacji z trwających od 3 czerwca obrad Bilderberga, a także z relacji uzyskanych przez alternatywne media z obrad Komisji Trójstronnej w Dublinie przed miesiącem wynika, że główną przeszkodą dla realizacj planów ideologów NWO jest opór kilku państw, a zwłaszcza Rosji.

Po upadku ZSRR, w czasach wiecznie pijanego Jelcyna, sytuacja w Rosji rozwijała się po myśli światowej lichwy. Z dnia na dzień pojawiły się tam miliardowe fortuny rosyjskich oligarchów. Nieomal bez wyjątku są nimi rosyjscy Żydzi, którzy zaaplikowali Rosji odpowiednik narzuconego Polsce „planu Balcerowicza”, czyli grabież majątku narodowego i przejęcie go przez żydowskich agentów światowej lichwy.

Losy Rosji potoczyły się jednak inaczej niż było to w Polsce. KGB w miejsce pijanego Jelcyna osadziło na rosyjskim tronie Putina. Putin nie ma wprawdzie możliwości wywłaszczenia wszystkich złodziejskich oligarchów, ale kilku z nich musiało z Rosji uciekać (agenci Sorosa – Borys Bierezowski czy Władimir Gusinski), a najbogatszy z nich (Chodorkowski) wylądował w obozie pracy. Putinowi udało się jednak zablokować dalszą „amerykanizację” Rosji, czyli próbę doprowadzenia do sytuacji, gdzie politycy są marionetkami światowej lichwy (jak to ma miejsce W USA i Unii). A to wywołało wściekłość ideologów NWO.

Od tego czasu próbują oni Rosję podporządkować sobie na różne sposoby. Na przykład poprzez zamaskowany podbój gospodarczy polegający na wciąganiu Rosji przy pomocy państw trzecich (np. Niemcy) do współpracy gospodarczej – i przy tej okazji lokowanie w Rosji kolejnych zachodnich firm i spółek. Drugą metodą były i są inscenizowane różnokolorowe „rewolucje” na obrzeżach Rosji i wciąganie w amerykańską strefę wpływów byłych republik. Inscenizowane są też prowokacje antyrosyjskie, z których doskonale pamiętamy prowokację zażydzonej Gruzji, w której taką niechlubną rolę odegrał Lech Kaczyński.
http://www.prawica.net/node/13227

Rosja atakowana jest medialnie zarówno przez wewnętrzną agenturę wpływu, jak i przez zagranicę. Dyżurnym zarzutem przeciwko Rosji są prawa obywatelskie łamane przez KGB-owca Putina.
Najjaskrawszym przykładem tej zakłamanej antyrosyjskiej kampanii prowadzonej przez zażydzone media jest sprawa oligarchy Chodorkowskiego, co trochę powracająca na łamy gazet.
http://wyborcza.pl/1,76842,7954509,Rosyjscy_bogacze_boja_sie_wladzy.html

Przy czym interesujące jest to, że gazety nie zastanawiają się, skąd i przy czyjej pomocy ten zwykły i przeciętny obywatel ZSRR w tak młodym wieku współzakładał bank Żyłsocbank, załapał się na fotel p.o. wiceministra paliw i energetyki w czasach pijanego Jelcyna, a nieco później w krótkim czasie został najbogatszym człowiekiem Rosji.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Chodorkowski

Media nie poinformują nas, że Chodorkowski to agent Rothschilda, finansowany przez tego bankiera w celu przejmowania rosyjskiego majątku i zakładania w Rosji dywersyjnych „fundacji charytatywnych” (na wzór fundacji „filantropów” Rockefellera czy Sorosa).

Nagonce na Putina i na Rosję nie towarzyszy nagłaśnianie barbarzyńskich waruków w obozie koncentracyjnym Guantanamo. Porwanych więźniów trzyma się tam latami bez procesów i wyroków, bez możliwości kontaktów z rodzinami czy prawnikami. Łamane są w stosunku do nich wszelkie możliwe konwencje i międzynarodowe prawa, z kartą praw człowieka i obywatela na czele. Nie są też nagłaśniane medialnie nielegalne więzienia CIA. Jedynie, gdy idzie o żydowskiego oligarchę, to media przypominają sobie natychmiast o ich walce o prawa obywatelskie.

Rosja, Putin, bronią się przed inwazją ideologów NWO. Być może są oni naszą ostatnią ostoją przed nieuniknioną depopulacją, chipowaniem niewolników i zalegalizowaną eutanazją (a to nas w przyszłości pod rządami NWO nie ominie).

Po tak długim wprowadzeniu zastanówmy się – na kogo głosować?

PO to agentura Zachodu (a nie Putina – jak to głosi wielu „patriotów”). Ojciec chrzestny PO – przewerbowany agent SB Olechowski to nieomal etatowy „Polak” w grupie Bilderberga, a także w Komisji Trójstronnej – będących pasem transmisyjnym ideologów NWO na politykę, media i gospodarkę światową.
Drugi ojciec chrzestny PO – były SB-ek Czempiński – to oddany ciałem i duszą Ameryce agent USA, odznaczony przez Busha orderem CIA za zasługi dla Ameryki. Nawet taki pajac Palikot to też członek rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Tr%C3%B3jstronna

A gauleiter Tusk to człowiek Angeli Merkel. Jeśli puszcza on oczko do Rosji, to wyłącznie na polecenie jego mocodawców z Zachodu. Trudno przypuścić, aby w takiej agenturalnej prozachodniej partii (PO była zdecydowanie za Unią i traktatem) kandydat Komorowski był agentem Putina.

PiS z kolei jest ślepo proamerykański, proizraelski i prożydowski. Lech Kaczyński posłusznie brał udział w antyrosyjskich prowokacjach sterowanych z Telawiwu i Waszyngtonu. PiS zgłosił w sejmie (ustami „narodowca” Marka Jurka) projekt odszkodowań dla żydowskich organizacji roszczeniowych.
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2664

Brat prezesa PiS parł do uczynienia z Polski militarnego wasala USA i „strategicznego” partnera Izraela (być może kiedyć będziemy zmuszeni pomagać w bandyckich napadach wojsk izraelskich na konwoje humanitarne).

Lewica (postkomuna) przewerbowała się w komplecie w okresie magdalenki i okrągłego stołu. Do Unii weszliśmy w czasie prezydentury „komucha” Kwaśniewskiego. To on i rząd „postkomuchów” wysłali nasze wojsko do Iraku (jako pomagierów amerykańskiego agresora i okupanta). „Postkomuch” Marek Belka, desygnowany na szefa NBP, jeździ na spotkania rockefellerowskij Komisji Trójstronnej. A sama lewica żyły z siebie wypruwała agitując za Unią i traktatem. Czyż oni mogą być jeszcze agenturą Putina?

A co z Pawlakiem i jego PSL-em? Na równi z PO, PiS-em i „postkomuną” parli oni do Unii i do traktatu, głosowali za odszkodowaniami za żydowskie mienie. A ostatnio Pawlak ogłosił plan „drugiej Kalifornii”.

Mieliśmy już drugą Polskę (Gierek), drugą Japonię (Bolek) i drugą Irlandię (Tusk). Teraz czeka nas z woli chłopów druga Kalifornia – zapewne z Polakami w roli pracujących za półdarmo Meksykańczyków.

O JKM powiem tylko tyle, że bardziej nadaje się on do kabaretu lub szopki noworocznej, ale nigdy nie do Belwederu. A jego oszołomski program to sprywatyzowanie wszystkiego, łącznie z oświatą, służbą zdrowia i armią (ciekawe, kogo w Polsce z Polaków stać na kupienie uniwersytetu czy szpitala?) A dlaczego by nie sprywatyzować całej III RP? Oddać ją w ręce jakiegoś Rothschilda czy Rockefellera, może wtedy, gdy będziemy jego prywatnym folwarkiem to się naszym losem zatroszczy?
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2644

Ze wszystkich kandydatów jedynie ignorowany przez media Lepper wypowiedział się przeciwko amerykańskim rakietom mówiąc, że Polska potrzebuje patriotów a nie „Patrioty”. Ale i on nie podkreśla konieczności wystąpienia z Unii i wyrzucenia z Polski złodziejskiej światowej lichwy.

Jedynie Kornel Morawiecki głosi konieczność „przełamania zmowy okrągłego stołu”. A wcześniej mówił na forach „Solidarności Walczącej” o sojuszu z Rosją w łamach panslawizmu. Za co zresztą okrzyczano go agentem Putina.

Zapewne ani Lepper, ani tym bardziej Morawiecki nie mają wymiernych szans na Belweder. Jednakże każdy oddany głos na jednego z tych „wykluczonych”:
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2467
oznacza jeden głos mniej na marionetki USA Izraela i Unii. Jeśli główni „giganci” z PiS i PO wspólnie otrzymają mniej niż 50 % głosów to zaczną się nas bać, a my zobaczymy ilu nas naprawdę jest.

Jeszcze nie wszystko jest stracone. Jeszcze możemy obronić się przed GMO, Codexem „A”, depopulacją, chipowaniem nas i bankructwem.

Zagłosuj na Polską Rację Stanu!

PS. Głównym obok bandyckiego systemu bankowego narzędziem ideologów NWO jest armia USA, przebudowana zgodnie z planem neokonserwy skupionej w PNAC.
http://pl.wikipedia.org/wiki/PNAC

Celem PNAC jest zdobycie przez USA (czytaj – ideologów NWO) absolutnej dominacji nad światem.

Andrzej Szubert, http://fronda.pl

Komentarzy 51 to “Dylemat wyborczy – NWO czy dymiący nagan Putina”

  1. Marucha said

    Artykułów na tematy rosyjskie – dobrze udokumentowanych, zawierających weryfikowalne fakty, logicznie trzymających się kupy – ukazało się na tej witrynie sporo.

    W porównaniu z nimi poziom wypowiedzi rusofobów był z reguły żenujący, oparty na emocjach sięgających Iwana Groźnego.

    A jednak to rusofoby zarzucają nam, iż „narzucamy swój punkt widzenia” i do tego jeszcze „bezpodstawnie”.

  2. Andrzej 101 said

    Nazwano mnie już sowieto-filem i agentem Putina. Ze względu na nazwisko nazwano mnie agentem niemieckim wykonującym polecenia Adolfiny Merkel. A jeden raz nawet nazwano mnie obrzezanym żydem udającym antysemitę, siejącym nienawiść i zamieszanie. Adwersarze nie dostrzegają (a raczej nie chcą dostrzec), że jestem po prostu zwykłym Polakiem, który chce aby Polska były Polską. Tylko tyle i aż tyle…

  3. Marucha said

    Nie ma się czym przejmować.
    Ja też byłem członkiem PZPR, Żydem, prowokatorem, płatnym agentem, antykatolikiem itd. Owe hańbiące samego mówiącego oszczerstwa pochodziły również od osób, którym udzielałem na tej witrynie (i w innych miejscach) prawa głosu.
    No cóż. Bóg uczynił mnie Polakiem i ten krzyż trzeba będzie donieść aż do grobu.

  4. stfu said

    JKM postuluje prywatyzacje armii?! Panie Marucha nie pisz pan klamstw.

    W kwestii formalnej: to nie ja napisałem. Proszę sprawdzić, kto jest autorem artykułu. A tak od siebie… znając fanatyzm prywatyzacyjny J.K.M. wcale bym się nie zdziwił, gdyby wyszedł od niego pomysł prywatyzacji armii. Taka prywatna armia mogła by sobie żyć np. z łupów. – admin

  5. Olo_Kru said

    A propos, kto w tym roku radzi z „polskich” na spotkaniu klubu B.?

  6. Kaziu Kozoduj said

    Nie do mnie pytanie, ale sam czytałem parę lat temu na temat prywatyzacji armii. Zresztą z czego armię państwo ma utrzymywać, skoro powinno zrezygnować z pobierania podatków?

  7. Andrzej 101 said

    Pomysły (a raczej ideologia) prywatyzacyjne JKM znane mi są jeszcze z lat 80-tych ub. wieku z „Ładu”. Udawadniał, że wszystko – łącznie z armią a nawet chyba i policją – funkcjonowałoby lepiej, wydajniej i ekonomiczniej (to jego konik – ekonomika) gdyby było zarządzane przez prywatnego managera a nie przez biurokrację państwową, czytaj – ministerstwa, sztaby, kwatermistrzostwo itd. Być może w międzyczasie z jego niektórych zapędów prywatyzacyjnych się wycofał, choć raczej dlatego, że nie przysparzały jemu zwolenników. O programie prywatyzacyjnym JKM pisze też p. Józef Bizoń:
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2644

  8. Wszystko byloby prywatne, a rachunki do zaplacenia bylyby spoleczne (publiczne)…
    No ciekawa koncepcja vel Mikkego…
    Podobnie jest dzisiaj: „rzond” pozycza kase od lichwiarzy, a podatnicy oddaja z „nawiazka”…
    Takie „pomysly” moga sie tylo „ulegnac” w „zaradnych” glowkach z „obrzezana beretka”…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  9. komunikat said

    Dnia 7 czerwca 2010 (poniedziałek),

    na Targach Rolniczych
    w Biłgoraju (woj. lubelskie) o godz. 8.00

    odbędzie się spotkanie z wyborcami
    i konferencja prasowa

    Kandydata na Prezydenta R.P.

    Andrzeja Zbigniewa Leppera

  10. stfu said

    „Znajac prywatyzacyjny fanatyzm wcale bym sie nie zdziwil…” – to nie jest zaden argument, tak jak i fakt „przedruku”. W artykule jest podana nieprawda, prosze o sprostowanie, lub podanie stosownego cytatu potwierdzajacego pochodzacego od JKM. Inaczej mamy
    do czynienia z rozpowszechnianiem GW-prawdy.

  11. Marian Barański said

    Bardzo interesujący i pożyteczny artykuł Pana Andrzeja Szuberta. Choc mam iny pomysł : ponieważ żaden z kandydatów nie występuje przeciwko Unii Europejskiej ,skreślmy wszystkich .

  12. stfu said

    Kaziu Kozoduj: klamstwo. Nie ma postulatu braku podatkow, utrzymanie armii i policji to zelazna podstawa.

  13. Marucha said

    Byc może JKM wycofał się już z co bardziej poronionych pomysłów prywatyzacyjnych, ale jego idee i tak narobiły nieodwracalnych szkód w głowach młodych ludzi.
    Nie widzę powodów by cokolwiek odwoływać. Tym bardziej, ze autor potwierdza swe zarzuty.

  14. Inkwizytor said

    Re: 13

    JKM wiele razy mówił, że nieważne jest czy zakład pracy jest polski czy niemiecki ale istotne jest to aby był prywatny. „Wolny rynek” to ciężka choroba, która w często prowadzi do libertarianizmu a wtedy ratuj się kto ma pieniądze.

  15. spokojny said

    JKM to ciekawy „czlowiek pod mucha” – czy aby jemu zawsze w wyborach nie powierzano zadan specjalnych ???

    Gajowy juz podal jego predyspozycje „kabaretowe ” a ja gdy go slucham trace myslenie i nie wiem czy patrzec na jego miny i pozy czy sluchac jakliwych wywodow z szukaniem wiedzy w jego laptopie.
    Wystarczy popatrzec na ukazane debaty ,nawet Morawiecki przy nim siedzacy otwiera szeroko usta i laknie wiadomosci ,ktore wyglasza „komik”.

    Nam Polakom trzeba zrownowazonego MEZA STANU – POLAKA na miare chociazby Leppera czy Morawieckiego (ten drugi malo obyty z mediami ,bo Lepper juz ma to za soba).

    POLAKA,ktoremu na sercu lezy DOBRO POLSKI i POLAKOW a nie obcych przybledow chcacyh nas okradac na rozne sposoby.

    To prawda,ze zaden z kandydatow nie wystapil z propozycja pozegnania „jewrokolchozu”,bo to poderwalo by narod do czynow od wyborczego po zamiatanie polskich podworek a na nim zlodzieji i bandytow.
    Ale rozumie obawy Leppera,zreszta latwo mowic ale gorzej z czynami,tym bardziej majac do dyspozycji wiecej oglupionych niz rozsadnych.

    Teraz kiedy do wyborow licza sie juz tylko dni i godziny to aby przekonac spoleczenstwo polskie chociazby to – „kto wrog a kto przyjaciel” potrzeba moze nie tyle ulewnych deszczow i klesk ale zrobienie takiego „ruchu wyborczego” na ktory zaniemowia NIENAPASIENI i PEWNI SIEBIE .
    Taki ruch moze sie zaczac od „ogloszen parafialnych” w najblizsza niedziele w POLSKICH PARAFIACH – moze znajda sie „blogoslawieni” ksieza na obecne dni ?

  16. Krzysztof M said

    JKM to liberalizm.

    A liberalizm to grzech.

    Co kończy dowód.

  17. Shakespear said

    Sun-tzu’s The Art of War

    Poznaj wroga,
    Poznaj siebie,
    I zwycięstwo
    Nigdy nie jest w wątpliwość,
    Nie w stu bitwach.

    Z ksiazki Davida Rockefellera „Memoirs”

    Od ponad wieku ideologiczni ekstremisci na każdym końcu spektrum politycznego przejęli na dobrze upublicznione zdarzenie, takie jak moje spotkanie z Castro do ataku na rodzinę Rockefellerów za nadmierne wpływy ,oni twierdzą, my władamy nad amerykańskimi instytucjami politycznymi i gospodarczymi. Niektórzy nawet wierza, że jesteśmy częścią tajnego cabalu działacego wbrew dobrym interesom Stanów Zjednoczonych, charakteryzując moją rodzinę i mnie jako „internacjonalistów” i o spiskowanie z innymi ludźmi na całym świecie w celu stworzenia bardziej zintegrowanej globalnej struktury politycznej i gospodarczej, jeden świat , jeśli będzie. Jeśli to zarzut winy, to jestem winny i jestem z tego dumny.

  18. PL said

    Czyli Rockefeller po prostu przyznał racje „teoriom spiskowym”…

  19. stfu said

    @.13
    „Tym bardziej, ze autor potwierdza swe zarzuty.” – Gdzie autor „potwierdza”, że JKM postuluje prywatyzację armii? JKM mówi czasem różne bzdury, ale według mojej wiedzy nigdy czegoś takiego nie powiedział – jeśli jest inaczej proszę o dowód. Inaczej to zwykłe oszczerstwo, do którego redaktor Marucha powinien odczuwać jednakowy wstręt, niezależnie czy odnosi się do JKM czy do kogoś innego.

    Autor potwierdził swe zarzuty we własnym komentarzu do artykułu – admin

  20. Krzysztof M said

    Ad. 19Wywiad z JKM:

    Pytanie: Odnośnie prywatyzacji armii. Czy nie sądzi Pan że wypadałoby jednak pozostawić armię państwową. Wojska zaciężne zawsze były to fakt, ale tak jak Pan napisał biły się do końca a czasami tak jak Pan nie napisał zdradzały. Nie mam nic przeciwko równoległemu zaciąganiu najemników i posiadania zawodowej armii Państwowej. Jednakże uważam, że państwo powinno mieć swoją armię.

    Janusz Korwin-Mikke – No właśnie. Jak płaci – to wymaga. I to jest jego armia. Tak samo USAir Force nie mają „swojej” fabryki samolotów, kupują u prywaciarzy..

    http://www.vivapoland.com/index.php/polityka/150-150.html

    Czyli nie powiedział otwarcie, że armię należy sprywatyzować, ale puścił oko, ze jednak prywatne jest lepsze.

  21. stfu said

    @20. No właśnie, nie powiedział. Nie ma też tego w programie – o czym mowa jest w artykule.

  22. stfu said

    @16. Zależy co rozumiemy pod pojęciem „liberalizm”.

  23. Zerohero said

    JKM na swoim kanale w You Tube, tłumaczył, że „misje” w Afganistanie są tańsze niż trzymanie wojska w Polsce, bo w Afganisatnie jest ciepło i się nie płaci za ogrzewanie. To nie była ironia ani żart. On tak na poważnie :). Linka nie podam, ale jak ktoś uparty to nich się przekopuje przez setki monologów swojego guru i sprawdzi. Ja nie mam ochoty przekopywać się.

    Nie cenię sobie libertarianizmu, ale już taki Ron Paul zdradza przynajmniej znaki posiadania piątej klepki i konsekwencji poglądów. Mikke to pajac, a jego wieloletni fani to muszą być strasznie głupi ludzie skoro nie zauważają licznych merytorycznych wpadek Mikkego. Część z nich może głupia nie jest, ale z braku laku czepia się jedynego symbolu i samooszukuje twierdząc w takich przypadkach, że „Korwin sobie jaja robił”. Tak, na pewno.

  24. Julka said

    Zerohero
    To nie wpadki, ale dywersja. Czy policzył ile rocznie Polska wydaje na usraelskie wojenki? Poczynając od Iraku to cały dług, który będzie rósł w miarę dalszego utrzymywania tam wojska. A czy Korin Mikke nie wie, że w Polsce już wojska nie ma, tylko zawodowi których koszty utrzymania i tak są stałe? Korwin mógł się uaktywnić przed złodziejami, nie teraz, kiedy należy ich rozliczyć. Zbyt dużo czasu upłynęło, a jego propaganda ma na celu utrzymanie status quo złodziei. Pewnie nieżle go opłacają za pranie mózgów pryszczatych. Jak chce swoje ideologie wdrażać niech startuje do sejmu, a nie na stołek prezydenta, który niewiele może. Widać intencje.

  25. Zerohero said

    @20

    I tu właśnie wyłazi cała obmierzła ignorancja blagiera Mikkego.

    1) Na początku XXI wieku administracja USA oszalała na punkcie zlecania wielu zadań armijnych i logistycznych inicjatywie prywatnej. Przetargi, obniżanie kosztów? Nic takiego. Chodzi o maksymalne wydojenie kasy! Dorwać się do armijnego cyca to raj dla „przedsiębiorcy”. Koszty poszybowały w górę. Korupcja sięga zenitu a zachowanie tajemnicy wojskowej staje się trudniejsze. Do tego jeszcze doszły PRYWATNE JEDNOSTKI BOJOWE jak BlackWater, które stosuje się głównie po to by łatwiej łamać wszelkie konwencje. Z pewnością taka prywtana, szemrana armia przyda się gdy jej właściciel zapragnie wprowadzić w USA rewolucję komunistyczną.

    2) W sytuacji gdy samoloty bojowe buduje JEDNA firma, systemy informatyczne dostarcza JEDNA firma, czołgi JEDNA firma, odpada czynnik konkurencji. Koszty projektów są przekraczane.

    http://www.altair.com.pl/start-1901

    W latach 1960. powstało prawo Normana Augustine`a. Ówczesny urzędnik biura sekretarza stanu zażartował, że w 2054 cały budżet obronny wystarczy na kupienie jednego tylko samolotu. Będzie on wspólną własnością USAF i lotnictwa US Navy, użytkowany przez każdy z rodzajów sił zbrojnych przez 3 i pół dnia w tygodniu. Z jednym wyjątkiem. W roku przestępnym samolot trafi na jeden, dodatkowy dzień do Marines.

    Czym się różni jedyna w USA wytwornia rakiet od jedynej wytwórni rakiet w Anglii albo jedynej wytwórni w ZSRR lub Chinach? Nie jest ekonomicznie uzasadnione trzymanie kilku konkurencyjnych, więc wszytsko przejmuje jedna. Tu po prostu czysty liberalizm nie sprawdza się.

    Ale!

    utopijni liberałowie mają na to odpowiedź. Kupować z importu – będzie taniej. Tutaj wyłazi całe niezrozumienie czym jest współczesny pieniądz i jakie konsewkencje militarne pociąga operowanie cudzym sprzętem.

    Mikke gada o czymś na czym się nie zna i nie chce się znać, bo myślenie zastępuje u niego klepanie formułek.

  26. stfu said

    @25. „Czym się różni jedyna w USA wytwornia rakiet od jedynej wytwórni rakiet w Anglii albo jedynej wytwórni w ZSRR lub Chinach?”

    Przede wzystkim jakością zarządzania. Państwowe przedsiębiorstwa w większości przypadków zarządzane są gorzej, bo są traktowane jako właśnie „cycek” do dojenia przez znajomych i pociotków ministra. Tak jak np. KGHM, Orlen itd.

    W większości przypadków w firmy prywatne zarządzane są lepiej, ze względu na ciągle istniejące niebezpieczeństwo bankructwa.

    Co do dojenia podatnika w USA przez prywatne firmy zbrojeniowe – być może, ale to już jest wina urzędników, którzy pozwalają na dojenie. Państwowa własność fabryki nic tutaj nie zmieni.

  27. Krzysztof M said

    Ad. 22

    Liberalizm jest jeden. Inne zdanie, to takie intelektualne wygibasy. 🙂 Liberalizm to tak naprawdę prymat zysku. ZYSK PONAD WSZYSTKO. Ponad prawdą, ponad dobrem, ponad człowiekiem. Tak to działa. Niezależnie, co się na temat liberalizmu plecie. 🙂

  28. stfu said

    @27. Wydaje mi się, że jednak nie o to chodzi :). A może nie PRZEDE WSZYSTKIM o to.

    Jeśli liberalizm dla ciebie przede wszystkim wyzysk robotnika przez bezdusznego kapitalistę rodem z Marksa, to zastanów się kto przoduje w wyzysku w dzisiejszym świecie – ten „kapitalista” czy też… państwo, odbierając według różnych obliczeń od 50% do 70% zarobków przeciętnego człowieka pracującego.

    Jakoś u niektórych bezdusznych kapitalistów można całkiem nieźle zarobić – nawet będąc szeregowym pracownikiem, natomiast przed pazernością państwa nie ma ucieczki.

  29. Brat Dioskur said

    ad26,Stfu@…
    W Holandii spywatyzowano koleje oddajac je monopoliscie o nazwie Pro rail i… przeklenstw podroznych nie ma konca ,bo prywaciarz dazac do obnizenia kosztow tnie po wszystkim …wiec wszystko sie psuje seryjnie i pociagi spozniaja sie na potege jak w dobrych czasach PRl-u.O tym juz co sie dzieje jak w jesieni opadna ..liscie juz z litosci nie bede pisal.

  30. Marucha said

    Re 26: W większości przypadków w firmy prywatne zarządzane są lepiej, ze względu na ciągle istniejące niebezpieczeństwo bankructwa.

    Jakość zarządzania firmą nie ma NIC wspólnego z tym, czy jest to firma państwowa, czy prywatna.

    Firmy prywatne, przynajmniej te większe, od dawna już nie mają żadnego właściciela, tylko tysiące akcjonariuszy – a władzę w nich sprawuje wynajęty menadżer, który zarządza wielkimi sumami nie swoich pieniędzy.
    I obchodzi go jedynie, aby zdążył się jak najwięcej nachapać, zanim go zmienią na innego – a przyszłość firmy i jej ewentualne bankructwo ma głęboko w d…

  31. Shakespear said

    W 2004 polowa zarządzających („executives” – sama gorna wartwa menadrzerow firm) w USA zarabiala 104 wiecej nisz przecietny pracownik (szare myszy lub jak Marx ich nazywa „bydlo burrzazyjne”).

    To napewno ci sami co pomogli USA miec taki sukces w 2008 ze gielda malo ze nie wyparowala.

    http://animalspiritspage.blogspot.com/2009/05/income-inequality-debt-crisis-and.html

  32. Shakespear said

    Zapomnialem powiedziec.

    Najwierkszy kolchoz to Wall Street 😉

  33. stfu said

    30. Racja panie Marucha co do oderwania dzisiejszych prywatnych molochów od akcjonariuszy. Tutaj się nie będę spierał, akcjonariat i giełdy służą głównie do pozyskiwania pieniędzy od (delikatnie mówiąc) niedoinformowanych ludzi.

    Natomiast – „Jakość zarządzania firmą nie ma NIC wspólnego z tym, czy jest to firma państwowa, czy prywatna.” – tu się nie zgadzam, napisałem „w większości” – czyli takie firmy gdzie jest jeden/kilku właścicieli, którzy doglądają swojej własności – i tego się będę trzymał.

  34. Marucha said

    Firmy rodzinne, ewentualnie będące własnością paru osób, są na ogół dobrze zarządzane.
    Ale wcale nie nalezą do wyjątków państwowe firmy, które są dobrze zarządzane – sporo takich było również przed wojną w II RP.

  35. Krzysztof M said

    Ad. 34

    W byłej Jugosławii podobno własność pracownicza miała się całkiem nieźle. I podobno był to jeden z powodów rozmontowania Jugosławii.

  36. Marucha said

    To samo tyczy w Polsce np. SKOK-ów, które są solą w oku tuskw, gdyż skutecznie konkurują z bankami, nie uległy żadnemu „kryzysowi” – a to jest więcej, niż mogą ścierpieć banksterzy i ich chłopaczki na posyłki.

  37. aga said

    antyliberalne czyli antykorowskie wystapienie ks.Jerzego

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21700

  38. Krzysztof M said

    Ad. 33

    Myli pan współwystępowanie z przyczynowością. Firma prywatna, jeśli jest zarządzana lepiej, niż państwowa, to nie dlatego, że jest prywatna. 🙂 Tu nie rodzaj własności jest decydujący. 🙂 Nie rodzaj własności, ale jakość zarządzania tu decyduje. 🙂

  39. Zerohero said

    @26 stfu

    Pan kompletnie wyłącza myślenie. JEDYNA firma strategiczna, nawet w państwie kapitalistycznym nie może zbankrutować, bo to grozi bezpieczeństwu panstwa. Nie ma tu bata w postaci bankructwa. Zarządzana może być źle, a przykład podałem w zalinkowanym artykule, gdzie opisuje się patologiczne nabijanie kosztów w przemyśle zbrojeniowym USA. Prywatnym.

  40. stfu said

    @38 Krzysztof M nic nie myle, bo tez i nic takiego nie stwierdzilem. Oczywiscie ze sa firmy panstwowe zarzadzane wzorowo i firmy prywatne zarzadzane zle. Roznica jest taka, ze w przypadku firm prywatnych wlasciciel bardziej bedzie sie interesowal wynikami firmy, zwalniajac zly zarzad duzo wczesniej, co w przypadku firmy panstwowej moze nigdy nie nastapic – bo rzadzi szwagier albo znajomu Wieska.

    I taka jest zasada w wiekszosci przypadkow.

  41. stfu said

    Panie zerohero niech pan sam sprobuje wlaczyc myslenie i jednak dopuscic mozliwosc bankructwa jedynej prywatnej firmy zbrojeniowej w kraju. Wystarczy, ze rzad da do zrozumienia ze w nastepnym przetargu preferowany bedzie inny dostawca krajowy – o ile sie zglosi. W razie potrzeby rzad ma sposoby na zmuszenie do podzielenia sie patentem czy licencja z innym przedsiebiorstwem.

    Monopol jest tak samo zly jak panstwowe przedsiebiorstwo na rynku, stosujace nieuczciwa konkurencje.

  42. Krzysztof M said

    Ad. 40

    Więc jeśli ktoś ma firmę na własność, to z reguły stara się nią zarządzać. I fakt, że jest właścicielem sprawia, że zarządzać potrafi? Niekoniecznie. 🙂 Skutek jest taki, że firma może sobie istnieć, mieć dobre wyniki, ale ludzie mogą mieć w tej firmie przechlapane. 🙂 Wystarczy, żeby to był jedyny większy zakład w okolicy. 🙂 I taki partacz-właściciel nigdy nie zbankrutuje. Bo wyniki zawsze będzie miał dobre. Czy wie pan, ile daje się wycisnąć z ludzi? Czy wie pan, ile pracują np. dziś w TPSA? Widział pan, jak taki pracownik (oczywiście nie każdy!) potrafi wyjść z pracy słaniając się na nogach i przed godzinę po doczołganiu się do domu dochodzi do siebie? Czy pan zdaje sobie sprawę, ile można wycisnąć z ludzi? To, co we Francji we France Telecom robią cztery osoby, u nas wykonuje JEDNA. Więc jak taka firma może paść z przyczyny złego zarządzania?

    Więcej praktyki, mniej teorii.

  43. stfu said

    @42. OK, sporo racji w tym jest, nie da się ukryć. Ale od czego zaczęliśmy dyskusję? Od tego że „liberalizm jest złem”. Tyle, że w Polsce nie ma liberalizmu. Liberalizm to nie jest tylko to, że „pracodawca może robić w swojej firmie to co chce”. W takich warunkach jakie są w Polsce, powoduje oczywiście takie a nie inne skutki.

    Ale gdy popatrzeć „na całość obrazka” można spostrzec co innego: podatki są zdecydowanie za wysokie. Według różnych obliczeń oddajemy państwu od 50% do nawet 80%! Większość tych pieniędzy jest najzwyczajniej marnotrawiona. Połowę tych pieniędzy możnaby zostawić obywatelom, żeby sami kupili sobie to, co państwo zapewnia im „za darmo”, opłacając dodatkowo armię urzędników.

    ZUS jest gigantycznym hamulcem rozwoju przedsiębiorczości. Zakładając działalność gospodarczą, płacimy około 250 zł ZUS, niezależnie od tego czy zysk jest czy go nie ma. Po dwóch latach stawka wzrasta do 800 zł. Gdyby nie to, zakładów pracy (małych i średnich) byłoby znacznie więcej i nie trzeba by polegać na TPSA jako jedynym pracodawcy w okolicy. Mało tego, założenie własnej firmy nie byłoby zastrzeżone dla wyjątkowo zdolnych i pracowitych ludzi, cwanych kombinatorów czy po prostu członków sitwy.

    Uprzedzając komentarze nt ZUS: nie chcę likwidować ZUS pozbawiając emerytów środków do życia. Takiego postulatu nie ma zresztą nawet „oszołomski liberał” JKM. Państwo zaciągnęło wobec emerytów zobowiązania, więc należą im się one jak psu kość. Natomiast w obecnym kształcie ZUS jest do likwidacji, inaczej pociągnie nas wszystkich na dno.

    Będąc na miejscu tego pracownika TPSA, też popierałbym liberalizm. Nie mógłbym odejść i założyć firmy bo jest byłoby to skazane na niepowodzenie. Zostając w firmie zarabiałbym zapewne marne pieniądze, bo państwo pożera większość moich dochodów, które jako pracownik wypracowuję.

    P.S. Wiem że pisząc u Maruchy o liberalizmie w dobrym kontekście narażam się na nieprzyjemności w rodzaju cenzury czy bana, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie i nawet niesłuszne poglądy można tu prezentować 😉

  44. opornik said

    A co niby decyduje o zwycięstwie w … SZACHACH ?!

    Więc co uniemożliwia zwycięstwo DOBRA w RZECZYWISTOŚCI ?

    Mentalność wampira: jestem dopóki… piję !

    Odłączmy tego pijaka od naszych ŻYŁ, niech wreszcie zdechnie !

    Realia polityczne nie przyjmują jakiejkolwiek określoności, oni żyją mistyfikacją, od wyborów począwszy, aż po program w przedszkolach, to istny ściek kloaczny, dlaczego bronimy naszego samochodu, bo niby on nasz? – nie bo gdy ktoś go kradnie, wali nam się porządek – nam kradną, a miało być – MY KRADNIEMY!

    Ciężko, ale musimy wrócić do do regół, albo rególy wroga nas …

    ZNIEWOLĄ NA ZAWSZE ! ! !

  45. Krzysztof M said

    Ad. 43

    Liberałowie doszli do władzy. Narobili bigosu. A inni, mieniący się „prawdziwymi liberałami” zakrzyknęli: „To nie jest liberalizm! MY to dopiero liberalizm wprowadzimy!” I przejmą władzę. I narobią bigosu. A inni, mieniący się „prawdziwymi liberałami” zakrzykną: „To nie jest liberalizm! MY to dopiero liberalizm wprowadzimy!” I przejmą władzę. I narobią bigosu. A inni, mieniący się „prawdziwymi liberałami” zakrzykną: „To nie jest liberalizm! MY to dopiero liberalizm wprowadzimy!” I przejmą władzę. I narobią bigosu … ITD. :-))

  46. stfu said

    Panie Krzysztofie. Jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

  47. Zerohero said

    @41 Stfu

    Jaki inny dostawca? Jak Boeing zbankrutuje, to w USA nikt nie zbuduje samolotu szerokokadlubowego. Nikt, przez całe dziesieciolecia. To samo tyczy się Airbusa. Właśnie w tym rzecz, że są dziedziny gdzie doszlo do koncetracji kapitału i wiedzy, takiej, że poza kluczową firmą nikt inny w danym kraju nie może z nią konkurować. Zbudowanie przedsiębiorstwa zatrudniajacego setki tysięcy ludzi, mającego setki tysięcy patentów, fabryki warte miliardy dolarow oraz dopracowane produkty. Myśli pan, że to tak hop siup? Samo to się nie robi i nikt przy zdrowych zmysłach tego nie spuści do klopa tylko dlatego, że firma miała zły okres.

    Niech pan się zastanowi np. nad samolotem bojowym. Jego okres życia trwa 30 lat. Z czego ma się w tym czasie utrzymywać firma która przegrała przetarg na samolt dla wojska? Za co ma rozwijać nową konstrukcję na przetrag za 30 lat? Ma być dotowana? Bez sensu. Oczywiście inna rzecz z dostawami np. spodni dla policji. Tutaj łatwo znaleźć konkurencję. Ja pisałem o strategicznych, kapitalochłonnych branżach. Tam przeważnie działa jedna firma, które nie może upaść. A czy państwowa czy nie to sprawa drugorzędna wobec tego faktu, choć przypuszczam, że prywatna bedzie bardziej obrotna w cyckaniu podatnika.

  48. Marucha said

    B. dobra wypowiedź na temat tzw. strategicznych gałęzi przemysłu – pojęcia, którego liberałowie zupełnie, totalnie, absolutnie nie rozumieją.

  49. Krzysztof M said

    Ad. 46

    Przyszli socjaliści (czyli materialiści-ateiści) i przejęli władzę (KOR). Sklonowali samych siebie spośród hołoty politycznej, byłych czerwonych, karierowiczów, cwaniaków, pożytecznych idiotów. Nad tym wszystkim próbują zapanować polskie służby specjalne. Czy to im się udaje – nie wiem. I nie moja to sprawa. Wszak Polska przeżyje i może nawet się mieć całkiem nieźle, a ja mogę w tym czasie umrzeć z głodu na przykład, bo co to Polskę obchodzi? Służby martwią się o całość, a nie o pojedyncze cegiełki. Jak Kulczyk kataru dostanie, o! to jest problem. Ale jakieś tam bezrobocie… To nie jest ważne z punktu widzenia całego kraju.
    No więc ta cała menażeria przejęła władzę. I rządzi. Lecz rządzić nie da się długo przeciwko obywatelom, narodowi. Toteż naród jest przerabiany przez telewizyjną maszynkę do mięsa na takie kotleciki, którym będą pasowały aktualne rządy. Zrobić to się da. Tylko nie wiadomo, jak długo da się takie coś utrzymać przy życiu. Homeostaza społeczeństwa jakby zanikła. Za Szweda sprawa była prosta – kto Szwed, tego szablą! Teraz już tak dobrze nie jest. Wroga nie widać, a kraj jak po wojnie.
    Jako społeczeństwo nie dajemy rady z cwanym, perfidnym przeciwnikiem. Tylko wiara stosowana (zastrzegam sobie prawa autorskie określenia) może nas uratować. Właściwe odczytanie Dekalogu, odrzucenie uległości nazywanej pokorą, oddzielenie prawdy od fałszu, dobra od zła, podział, wyraźny podział społeczeństwa na tych, którzy trzymają się zasad i na tych, którzy wysłuchują w TV, jakie to zasady dziś obowiązują. Jak to zrobić? Na szybkiego jedyną siłą zdolną tego dokonać, jest Kościół Katolicki. Ale on ma zupełnie inne zadania. Więc pozornie jesteśmy w kropce.
    Jedyne, czego jestem pewien, to to, że bez mądrej EDUKACJI daleko nie zajedziemy. Trzeba opowiadać się za prawdą. Trzeba walczyć z kłamswem.
    Gdyby każdy, kto cokolwiek może, zrobił tylko 5% z tego, co może, to Polska byłaby dziś krajem mlekiem i miodem płynącym.

    Trochę to chaotyczne. Ale wątków jest tak wiele, że powinna to być praca zespołowa. Praca dla partii politycznej. A nie dla mnie.

  50. Ewelina said

    Rosjanie sa slowianami, tak jak my.
    Komuna syjonistyczna trafila do Rosjan najpierw, potem do nas.

    Syjonistyczna komuna nienawidzi kazdego,kto stoi na jej drodze! To jest ta pierwsza Bestia w Apokalipsie!
    Ona ma wladze nad wszystkimi dzisiaj, bo ma kompletna wladze nad UE,USA i ONZ.

  51. opornik said

    Dopowiem Panu, Panie Krzysztofie:

    Kościół jest po to by określać co DOBRE a CO ZŁE,

    ma ku temu środki i nadprzyrodzoną władzę – Tragedią jest gdy

    on tę władzę sprzedał za 30 srebrników, bo żyć trzeba, a ten cały przyszły świat w niebie… a kto to widział…

    Dlatego mamy tak mocno pod górkę, bo to my niedouczeni; niepowołani; niekompetentni – ZADAJEMY PYTANIA… bo boli !!!

    Bez Etyki nie można nawet szałasu zbudować – oto odpowiedź!

    Na pochybel Liberałom, bo między Komorowskim a Kaczyńskim różnica taka, jak między piorunem a aidsem, koniec jest taki sam:

    Płacz i zgrzytanie zębów!

Sorry, the comment form is closed at this time.