Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    rob o MO Rosji ujawniło dokładną lic…
    revers o Sezon na „Majdany” oficjalnie…
    Boydar o Fiut-35
    Boydar o Fiut-35
    NyndrO o Psycholog: Pomaganie innym moż…
    RomanK o Bezpieczeństwo nie ma cen…
    RomanK o Fiut-35
    Troll Polonii o Bezpieczeństwo nie ma cen…
    Troll Polonii o Fiut-35
    Miet o Wolne tematy (32 – …
    bebrave2019 o Wolne tematy (32 – …
    Alexis o Oni nie odpuszczą. Machina ocz…
    Krzysztof M o Fiut-35
    Krzysztof M o Fiut-35
    Rafal Cz. o Iran: Koniec z dyplomacją
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 484 obserwujących.

Amerykańska piąta kolumna.

Posted by Marucha w dniu 2010-06-21 (Poniedziałek)

Oto kolejny artykuł przypominający nam zamordowanego, niepokornego polskiego historyka dr-a Dariusza Ratajczaka. – admin

Od ponad pół wieku polityka wewnętrzna i zagraniczna Stanów Zjednoczonych są w dużym stopniu podporządkowane interesom Izraela – państwa, które istnieje i rozwija się dzięki amerykańskiej pomocy wojskowej i ekonomicznej. Faktom nie można zaprzeczyć. Amerykańscy podatnicy przekazują rocznie Izraelowi 3,5 miliarda dolarów. Oblicza się, że od roku 1948 suma ogólnej pomocy USA dla państewka mniejszego terytorialnie od Belgii, o liczbie mieszkańców porównywalnej z Chorwacją, wyniosła 150 miliardów dolarów. A mówimy tylko o pomocy oficjalnej, bez uwzględniania „datków cichych” – chociażby w postaci amerykańskiej technologii wojskowej przekazywanej izraelskim siłom zbrojnym. [Według informacji admina, realny haracz na rzecz Żydolandii w gotówce lub jej ekwiwalencie wynosi ok. 5-6 miliardów USD rocznie. Mniej więcej drugie tyle żydowscy degeneraci otrzymują w najnowocześniejszym amerykańskim uzbrojeniu. Amerykańscy podatnicy w ogromnej większości nie mają o tym zielonego pojęcia. – admin]

W ten sposób Stany Zjednoczone odpowiedzialne są między innymi za masakry, gwałty, represje i szczególny rodzaj rasizmu – istotne komponenty izraelskiej polityki względem Palestyńczyków, Libańczyków i innych Arabów. Podkreślają to nawet uczciwi amerykańscy Żydzi (i przede wszystkim patrioci własnego kraju) tacy jak Alfred M. Lilienthal czy Noam Chomsky. Pierwszy z nich nie omieszkał również wspomnieć o wspieraniu przez USA propagandy Holocaustu, która sprzyja wzbudzaniu wojowniczego nacjonalizmu i ekskluzywizmu właściwego Izraelczykom i Żydom z diaspory.

Nie od dzisiaj wiadomo, że odpowiednio zinterpretowana przeszłość działa na korzyść chwili bieżącej i przyszłości. Jednym z ważnych czynników „specjalnych stosunków USA-Izrael” jest zorganizowane amerykańskie żydostwo – prawdopodobnie najbardziej agresywna i zacietrzewiona część „narodu wybranego”. Amerykańscy Żydzi, a dokładnie wściekli i – niestety – prominentni syjoniści wykorzystują każdą, absolutnie każdą okazję, by móc wspomóc Izrael. Ich bliskowschodni mocodawcy nigdy zresztą specjalnie nie kryli roli, jaką im wyznaczono w Tel Avivie i Jerozolimie.

Chyba dobrze ją ujął Ben Gurion, stwierdzając na 23 Kongresie Światowej Organizacji Syjonistycznej, iż zbiorowym obowiązkiem syjonistów w każdym kraju jest bezwarunkowa pomoc Izraelowi, nawet gdyby pomoc ta nie korespondowała z interesem państwa, którego Żydzi są formalnymi obywatelami (1). Ten sam polityk uprzejmy był również stwierdzić: „Gdy Żyd w Ameryce czy Południowej Afryce mówi do swoich współbraci o „naszym rządzie”, ma na myśli rząd Izraela” (2).

Ta podwójna lojalność wielu amerykańskich Żydów (również europejskich) została dostrzeżona przez polityków i publicystów. Wskazują oni nie tylko na moralny aspekt sprawy (Polacy powiedzieliby: „czyj chleb jesz kolego”), ale i starają się ocenić stopień penetracji amerykańskich newralgicznych instytucji przez wewnętrzne lobby oraz Izrael. A jest on głęboki, podlegają mu Kongres, Senat, Biały Dom, siły zbrojne, mass-media, uniwersytety. Posłużmy się kilkoma cytatami i krótkimi streszczeniami wywodów kontestatorów takiego stanu rzeczy.

Senator Fullbright, przewodniczący senackiej komisji spraw zagranicznych, podsumował rezultaty swojego dochodzenia w rzeczonej sprawie w sposób następujący: „Izraelczycy kontrolują politykę Kongresu i Senatu” (wywiad dla CBS z 7 października 1973 r.). W następnych wyborach utracił miejsce w Senacie.

Paul Finley, który był kongresmenem przez 22 lata, opublikował w roku 1985 książkę pt. „They Dare to Speak Out”. Zarzucił w niej proizraelskiemu lobby sprawowanie kontroli nad Kongresem, Senatem, Departamentem Stanu, Pentagonem, mass-mediami, uniwersytetami i kościołami. W tej samej pozycji przytoczył również ciekawą rozmowę, jaką w 1973 roku odbył admirał Thomas Moorer z attache wojskowym Izraela w Waszyngtonie – Mordecai Gurem, przyszłym szefem sztabu izraelskich sił zbrojnych. Panowie rozmawiali o samolotach uzbrojonych w „inteligentne” pociski „Maverick”, które były przedmiotem izraelskiego pożądania. Moorer pamięta, że powiedział Gurowi: „Nie mogę panu dostarczyć tych samolotów. Mamy tylko jeden dywizjon. Zaklinaliśmy Kongres, że je potrzebujemy”. Izraelczyk z rozbrajającą szczerością odparował: „Dacie nam samoloty. A co do Kongresu – zajmę się tym. Oto jak – dodał admirał – jedyny dywizjon wyposażony w te pociski poszedł do Izraela”. 8 czerwca 1967 roku izraelskie lotnictwo bombardowało przez 70 minut amerykański okręt „Liberty” wyposażony w czułe detektory władne wybadać izraelskie zamierzenia wojskowe względem pozycji syryjskich na Wzgórzach Golan. W wyniku tego celowego ataku zginęło 34 marynarzy, a 171 zostało rannych. Poważny incydent zatuszował prezydent Lyndon Johnson obawiając się wściekłej reakcji ze strony amerykańskiego podatnika płacącego ciężkie pieniądze na izraelskie zbrojenia3.

Rezolucja Narodów Zjednoczonych z listopada 1967 roku zażądała od Izraela ewakuacji wojsk z terenów okupowanych w wyniku krótkotrwałej wojny z arabskimi sąsiadami. Prezydent de Gaulle, jeden z niewielu polityków zachodnich nie ulegających Izraelowi, ogłosił embargo na dostawę broni do tego kraju. Amerykański Kongres postąpił podobnie, ale Johnson uległ presji wielce wpływowego oficjalnego żydowskiego lobby – „American Israeli Public Affair Commitee” i dostarczył sojusznikowi samoloty „Phantom”.

Każdy powojenny prezydent USA, nie tylko nad wyraz służalczy Johnson, w zasadniczych kwestiach działał pod dyktando potężnego żydowskiego lobby – tej prawdziwej politycznej, finansowej i medialnej „megaośmiornicy” (wyjątek stanowił człowiek starej daty – Eisenhower). Przypominam kilka faktów. Prezydent Harry Truman stwierdził w obecności grupy dyplomatów (a były to czasy, gdy syjonistyczna panienka jeszcze nieśmiało drobiła po trotuarze): „Przykro mi panowie, ale muszę (pozytywnie) odpowiedzieć setkom tysięcy ludzi, którzy spodziewają się sukcesu syjonizmu. Wśród moich wyborców nie ma tysięcy Arabów”.

Podczas spotkania z Ben Gurionem w „Astoria Waldorf Hotel” w Nowym Jorku wiosną 1961 r., John F. Kennedy (dzisiaj zresztą pomawiany o antysemityzm) przyznał, że został wybrany dzięki głosom Żydów (i dzięki ich subsydiom – dodajmy). Prezydent Ronald Reagan, wykazujący pewne niezadowolenie z proizraelskiego szarogęszenia się w Waszyngtonie, połknął gorzką pigułkę, gdy protestując przeciwko izraelskiej aneksji Wzgórz Golan musiał wysłuchać bezczelnej riposty Menachema Begina: „Czy my jesteśmy bananową republiką albo waszym wasalem?!”

Nie muszę dodawać że każdy, kto oprotestowuje tę anormalną sytuację wodzenia za nos supermocarstwa przez facetów z wypchanymi portfelami, jest oskarżany o antysemityzm, postponowany, lżony, pozbawiany politycznego znaczenia, środków egzystencji lub czegoś więcej. Taka jest współczesna Ameryka i zamerykanizowana Europa. Lubimy ulegać modom.

Dariusz Ratajczak

Przypisy
1 B.Gurion, Task and Character of a Modern Zionist, „Jerusalem Post”, 17 sierpień 1952.
2 Rebirth and destiny of Israel, 1954, s. 489.
3 Sprawa została ujawniona przez oficera z „Liberty” – Jamesa M. Ennesa juniora w książce jego autorstwa „Assault on the Liberty”.

http://www.bibula.com/?p=23147

Komentarze 23 to “Amerykańska piąta kolumna.”

  1. lopek said

    Już tylko, za sam powyższy artykuł, nasi okupanci, Ratajczakowi, nigdy nie mogli wybaczyć i stało się. Wyłuskują ze społeczeństwa zdolnych i odważnych Polaków i ich likwidują cywilnie a potem fizycznie!
    Co na to, zrobią Polacy aby okupant w dalszym ciągu, nie mordował odradzającej się inteligencji polskiej – w zarodku!

  2. Górecki said

    Ciekawe w ktorym roku powyzszy tekst zostal opublikowany ? Na podstawie faktow poruszanych tu przez Dariusza Ratajczaka stwierdzic mozna bowiem, ze przezyl w zawieszeniu sporo lat. Co wiec spowodowalo, ze wyrok wykonano wlasnie teraz ? Wydaje sie ponadto, ze Autor nie wiedzial jeszcze w chwili pisania tegoz tekstu o aktach Executive Order 11110 a pisze przeciez o perypetiach JFK nie wspominajac o okolicznosciach zaprzysiezenia Lyndona Johnsona :

    Czy ktos z Szanownych Gosci wie w ktorym roku zostaly ujawnione akta EO 11110 ?
    A co do aktow ENRON-a przechowywanych WTC7, to juz pewnie inna epoka…

  3. aga said

  4. Górecki said

    JFK : Dekret nr 11110
    JFK o tajnych stowrzyszeniach / JFK secret societies speech
    https://marucha.wordpress.com/2010/06/21/amerykanska-piata-kolumna/
    Materiały dotyczące zabójstwa utajniono na dziesiątki lat. Sprawców nie odnaleziono, mocodawców nie ukarano. Banknoty rządu federalnego po zabójstwie prezydenta Kennedy’ego natychmiast wycofano z użycia. Dekret 11110 zignorowano, wszelką dyskusję o nim wyciszono. I co najważniejsze – rezerwy srebra w departamencie skarbu wyprzedano co do ostatniej uncji, wycofując jednocześnie srebro z obiegu monetarnego. Najwyraźniej aby nikt znowu nie wpadł na pomysł opierania na nim waluty i ominięcia w ten sposób FEDu.
    http://www.iluminaci.pl/iluminaci/dekret-nr-11110

  5. Górecki said

    Erratum ad 4 = LINK do Youtube zamiast do Maruchy :

    JFK : Dekret nr 11110
    JFK o tajnych stowrzyszeniach / JFK secret societies speech
    http://www.youtube.com/user/dantrek85
    Materiały dotyczące zabójstwa utajniono na dziesiątki lat. Sprawców nie odnaleziono, mocodawców nie ukarano. Banknoty rządu federalnego po zabójstwie prezydenta Kennedy’ego natychmiast wycofano z użycia. Dekret 11110 zignorowano, wszelką dyskusję o nim wyciszono. I co najważniejsze – rezerwy srebra w departamencie skarbu wyprzedano co do ostatniej uncji, wycofując jednocześnie srebro z obiegu monetarnego. Najwyraźniej aby nikt znowu nie wpadł na pomysł opierania na nim waluty i ominięcia w ten sposób FEDu.
    http://www.iluminaci.pl/iluminaci/dekret-nr-11110

    Uwaga : krytyczny komentarz pod adresem idei parytetu nie wspomina o tym, kto wydaje walute, kto ja kontroluje, kto u kogo sie zadluza.

  6. Pietrus1 said

    To ,że USrael finansuje braci starszych w wierze nie podlega dyskusji. Jednakże tydzień temu byłem w Ziemi Świętej atokarem z egipskiego Sharm El Shejk i żeby opuścić Israel musiałem wraz z żną zapłacić 62 $ . O ścisłej kontroli przez bardzo młodo wyglądających żołnierzy obojga płci ,nie wspomnę . Oficjalnie powiedzieli nam, że nie jesteśmy tu mile widzianymi gośćmi i nie musieliśmy tu przyjeżdżać , słysząc nasze narzekania .
    Wszędzie staliśmy w kolejkach . Tak że kilka tysięcy turystów katolickich i nie tylko, odwiedza Israel dziennie. Zrozumiałem , dlaczego jest tam tak gorąco ,w obu znaczeniach!

  7. Toronto said

    Pre-ZYD-ent L.Johnson (ortodoksyjny ZYD) jest wspolodpowiedzialny za zamordowanie JFK, tuszowanie zbrodni na JFK, eliminowanie swiadkow i materialu dowodowego oraz za wywoz materialu radioaktywnego z USA poczta dyplomatyczna do Izraela, potrzebnego do produkcji bomb atomowych, czemu przeciwstawial sie sam JFK.
    Jest to wyrazny dowod, ze Ameryka rzadzi MAFIA ZYDOWSKA, ktora zrobi wszystko, aby dopiac swojego celu.
    O tym jak wielkie wplywy w USA ma ZYDOWSKA FINANSJERA moze swiadczyc powstanie FRB (Federal Reserve Bank – Bank Rezerw Federalnych) w 1913r, ktorego nici wioda do zydowskich rodow Rothschilda, Rockefellera, Morgana, Harrimana, Schiffa etc, ktorzy finansowali w przeszlosci REWOLUCJE

  8. Toronto said

    Miedzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Swiatowy, Bank Europejski etc to wszystko jest wlasnoscia ZYDOSTWA, ktore poprzez finanse trzyma za gardlo kazdy kraj i nacje.
    O tym jak rozbudowany jest zydowski system bankowy przedstawia ponad 3.5 godzinny film pt. „The Money Masters” (Wlasciciele Pieniedzy) na stronie:
    http://video.google.com/videoplay?docid=-515319560256183936#

    Dodatkowy material na stronie E.Maciejczyka pt. „Zydzi i panowanie nad swiatem – tajny plan”:
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=475
    oraz
    JEWS CONTROL AMERICA ! (Zydzi kontroluja Ameryke !)
    http://www.realzionistnews.com/?p=92
    i
    The truth about the Federal Reserve (Prawda o Rezerwie Federalnej)
    http://anewworldsociety.ning.com/notes/Truth_about_Federal_Reserve

    96% swiatowych mediow jest w lapach zydostwa, poprzez ktore zydzi piora mozgi gojom:
    http://www.jewwatch.com/jew-controlledpress-6-jewish-companies-96-percent-of-all-media.html

  9. Gmad said

    Trzeba też do tego dodać transfery prywatne przesyłane przez Żydów amerykańskich do Izraela (ponoć akurat do tego państwa nie ma limitów na wypompowywanie z USA kasy; chyba nie muszę przypominać, że jak w USA, tak i w Kanadzie).

  10. Gmad said

    Ktoś tu też kilka tygodni temu pisał w komentarzach, że kanadyjskie radio państwowe reklamuje izraelskie obligacje państwowe, które są rozprowadzane za pomocą kanadyjskich struktur państwowych (powiem szczerze, że akurat w to nie chce mi się wierzyć).

  11. Gmad said

    Co do Lyndona Johnsona, to był to prawdopodobnie jedyny prezydent USA, który był wprost Żydem (niespecjalnie się o tym pisze, ale w sieci (nie potrafię teraz tego znaleźć) kiedyś czytałem anglojęzyczny artykuł [w którym było to naprawdę wiarygodnie udokumentowane]. Były podane poważnie brzmiące dane i zdjęcia jego rodziców (którzy wg wspomnianego tekstu byli Żydami i zawziętymi syjonistami) w kontekście jakichś uroczystości żydowskich. Skoro Żydom udaje się od dawna ukrywać tyle aspektów rzeczywistości przed opinią publiczną, to czemu i to nie miałoby być prawdą? Zresztą D’Israeli był oficjalnie premierem Wielkiej Brytanii i nikt tego nie ukrywał.

  12. Gmad said

    I jeszcze co do tego fragmentu powyższego tekstu:
    „Podczas spotkania z Ben Gurionem w „Astoria Waldorf Hotel” w Nowym Jorku wiosną 1961 r., John F. Kennedy (dzisiaj zresztą pomawiany o antysemityzm) przyznał, że został wybrany dzięki głosom Żydów (i dzięki ich subsydiom – dodajmy).”

    Amerykański niszowy publicysta, niejaki Michael Collins Piper (nie wiem, czy przypadkiem nie Żyd-antysyjonista)w swoich książkach stanowczo twierdzi, że za zamachem na Kennedy’ego stał Mosad. Więc jeśli powyższe, że JFK wygrał wybory dzięki żydowskiemu wsparciu, to chyba musieli się na nim zawieść (chyba, że tezy stawiane przez Pipera to bzdury- nie czytałem jego książek, ale ponoć rzetelnie pisane i dość logicznie brzmi umieszczona w nich argumentacja).

  13. — Do 6 — Powinni jeszcze po „siedzeniu” skopac dokladnie , szczegolnie wszystkich ktorzy powrociwszy , wrazen pieknych pelni , jako najwazniejsze wydarzenie w zyciu przedstawiaja . Mowia koszta niewazne ,doznania duchowe sie licza . Ziemia tam Swieta . Narod tam Wybrany .Czy Pan Bog ktory jest DOBROCIA , MILOSCIA , SPRAWIEDLIWOSCIA , niezwykle miejsca ,wlasnie zbrodnia , nienawiscia , okrutna niesprawiedliwoscia znaczy ? To nie moze tak byc ! Te ostatnie trzy cechy , to Lucyfera domena .To on tam zagoscil , rozsiadl sie , trucizna na caly Swiat dmucha i za globalne ocieplenie , jeszcze placic haracz nam kaze .

  14. Ronald said

    Ostatecznie i Obama ma zwiazane rece. Nawet jezeli zdaje sobie sprawe, ze ulozenie dobrych stosunkow ze swiatem arabskim lezy w interesie USA. Tymczasem zydowskie lobby w waszyngtonie skutecznie torpeduje jego wysilki rozwiaznia problemu palestynskiego.

    Por. artykul „Obama w lapach zydowskiego lobby”

    http://www.polpatriot.com/html/financial_times__the_economist.html#obama

  15. Bibulka said

    Człowiek, który polit-poprawności się nie kłaniał
    Aktualizacja: 2010-06-22 1:06 pm

    11 czerwca br. media obiegła informacja o śmierci dr. Dariusza Ratajczaka. Całe prawicowe środowisko wstrzymało oddech, czekając na potwierdzenie tej wstrząsającej wiadomości. Stało się. 21 czerwca, dziesięć dni po znalezieniu zwłok w stanie zaawansowanego rozkładu w samochodzie historyka, Polska Agencja Prasowa podała informację, że rodzina Ratajczaka zidentyfikowała ciało.

    Dr Dariusz Ratajczak urodził się 1962 r. w Opolu. Był synem znanego i szanowanego adwokata mec. Cyryla Ratajczaka (tego samego, który bronił za czasów PRL braci Kowalczyków oskarżonych o wysadzenie auli WSP w Opolu). Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, a w 1997 r. obronił pracę doktorską „Zagadnienie postaw ludności Śląska Opolskiego w świetle wyroków WSR-ów w Katowicach i w Opolu w latach 1945-1955” (której promotorem był prof. Stanisław Nicieja). W latach 1988-2000 był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Opolskiego. Momentem przełomowym w jego życiu było wydanie książki „Tematy niebezpieczne”, gdzie w przystępny dla czytelnika sposób, omówił poglądy rewizjonistów Holocaustu. Chociaż książka została wydana niewielkim nakładem autora (320 egz.), wywołała prawdziwą burzę i piskliwy klangor wśród przedstawicieli „elyty”. Oprócz przewidywanej nagonki „Gazety Wyborczej”, głos zabrały takie postacie jak Władysław „Profesor” Bartoszewski („Ta książka to hańbieniem narodu polskiego!”) czy prof. Witold Kulesza („To typowy przykład kłamstwa oświęcimskiego!”), a Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP oświadczyło, że “Ratajczak zasługuje na potępienie, a jeszcze lepiej – zignorowanie przez opinię publiczną “. Jakby tego było mało, Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia, powołując się na art. 55 ustawy o IPN („kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom nazistowskim, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech”). Sąd Rejonowy w Opolu, co prawda, umorzył postępowanie, ale kłopoty Ratajczaka nie kończyły się. Prokuratura (czy raczej „Demokratura”?) domagała się powtórzenia procesu. W 2001 r. sąd zawiesił postępowanie, ale jednocześnie przypiął Ratajczakowi łatkę „kłamcy oświęcimskiego”.

    Z takim wilczym biletem, Ratajczak nie mógł już myśleć o dalszej pracy na uniwersytecie, którego władze najpierw zawiesiły historyka, a potem wydaliły. Na domiar złego, doktor otrzymał zakaz pracy w zawodzie nauczycielskim na 3 lata. Historyk był zmuszony podjąć pracę hotelowego tragarza, cierpliwie czekając na upływ 3 lat niesłusznej „banicji”. Nie wiedział jeszcze, że łatka „antysemity” położy się cieniem na całe jego życie…

    Po przeczekaniu kary już żadna uczelnia, czy nawet biblioteka nie chciały zatrudnić Ratajczaka. Jego ojciec – Cyryl niemal do końca życia syna, wysyłał rozpaczliwe listy z prośbą o pomoc w znalezieniu pracy dla syna (bez jego wiedzy, bezskutecznie próbował skontaktować się nawet z licealnym przyjacielem Dariusza – Grzegorzem Schetyną) . Jednak, nikt w obawie przed szykanami, nie zdecydował się wyciągnąć pomocnej dłoni w kierunku opolskiego historyka. Nie pomógł IPN, który kreuje się na instytucję broniącą polskiego interesu. Nie pomogli również Ryszard Bender czy Jerzy Robert Nowak, licytujący się w katolickich mediach na swój „patriotyzm”. Również ks. Prałat Henryk Jankowski czy o. Tadeusz Rydzyk, poza dobrym słowem, nie potrafili (a raczej nie chcieli) udzielić pomocy Ratajczakowi (u tego drugiego historyk niemal do końca pozostawał na tzw. „liście rezerwowych wykładowców”). Doktor pozostał sam.

    Dariuszowi Ratajczakowi pozostało więc pisanie w czasopismach prawicowych (m.in. w „Nowej Myśli Polskiej”, „Najwyższym CZASIE!”, „Narodni Myslence” „Opcji na Prawo”, „Kronice” czy „Polonii”). Najprawdopodobniej, zdając sobie sprawę z beznadziejności własnej sytuacji, nie wahał się przed pisaniem na najbardziej kontrowersyjne tematy. W swoim danse macabre, poruszał kwestie, o których inni baliby się nawet pomyśleć.

    Pisanie interesujących artykułów, nie zapełniało portfela Ratajczaka, który wyrokiem sądu był zmuszony płacić alimenty znacznie przewyższające jego zarobki (sędziego nie przekonały argumenty, że nikt nie chce przyjąć do pracy „antysemity”, nawet z doktoratem). W efekcie historyk stracił mieszkanie i jego domem został… samochód. Czytelnicy nie mogli już przeczytać kolejnych tekstów. Zmarł jednego z upalnych, wiosennych dni 2010 r. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo.

    Śmierć Ratajczaka to kolejny przykład na to, że pałkarze politycznej poprawności nie cofną przed niczym, aby nachalnie promować swoją religię, której sacrum stanowi demoliberalizm, prawoczłowieczyzm i agresywny „tolerancjonizm”. Obok tychże „kapłanów” nowej religii, w jednym szeregu stoją menedżerowie Holocaust Industry, którzy zapełniają sobie kabzę, wykorzystując tragedię ofiar pomordowanych w Szoah, na prawo i lewo rzucając oskarżenia o antysemityzm. Co najgorsze, złamanie człowieka takiego, jak Dariusz Ratajczak, ma przyzwolenie wśród tzw. „inteligencji”. Przykładem tego mogą być słowa wybitnego prawnika, prof. Andrzeja Zolla, który bez mrugnięcia okiem powiedział: „Kara, jaka go spotkała, to zdrowy objaw społeczny.” Dziwne, że takiej kary prof. Zoll nie domaga się dla gnoi, którzy w świetle fleszy kpią sobie z polskości i Wiary. W efekcie czego degeneraci pokroju Jakuba Wojewódzkiego (który zbeszcześcił flagę narodową) czy Adama Darskiego (nagminnie opluwającego chrześcijaństwo) są całkowicie bezkarni.

    Odejście opolskiego historyka, zaszczutego przez szwadrony political correctness, powinno skłonić do refleksji również szeroko rozumiane środowisko prawicowe w Polsce. Jak bowiem możliwe, że ceniony historyk, dla którego, parafrazując Mackiewicza, „tylko Prawda była ciekawa” nie mógł znaleźć zatrudnienia na ŻADNEJ uczelni? A przecież naukowców, określających się mianem „ludzi Prawicy” w Polsce nie brakuje, nieprawdaż?

    Teraz, jedyne co pozostaje, to zachować nieśmiertelną Pamięć o dr. Dariuszu Ratajczaku – Człowieku, który politycznej poprawności się nie kłaniał.

    Aleksander Majewski
    http://www.bibula.com/?p=23207

    Prof. Zoll to Żyd, umoczony po uszy w aferach z „odzyskiwaniem nieruchomości” przez Żydów, m.in. w Krakowie. W normalnym państwie siedział by w więzieniu z długoletnim wyrokiem. Nie tylko zresztą za oszustwa… – admin

  16. zofia said

    @Admin
    A gdzie jest takie NORMALNE PANSTWO?
    Moze Bialorus?
    Ani w Polsce ani w USA
    Nie moge otworzyc apelu w sprawie sp. dr D R

  17. Marucha said

    Gdzie jest? Nie wiem, pani Zofio. Może już takich państw w ogóle nie ma. Trucizna rozlała się po całym świecie, na imię jej talmudyzm.

  18. Inkwizytor said

    Cały świat jest w rekach Szatana, który kieruje nim przez swoje Dzieci.

  19. Górecki said

    Talmudyzm talmudyzmem, ale nie mozna im odmowic skutecznosc w obronie swoich jak i interesu. Tak tez, opowiadal mi kiedys jakis stary Polak, a trudno go bylo o zydifilstwo posadzac, ze choc „przed wojna roznie to z tymi Zydami bylo, ale oni trzymali sie kupy i sobie pomagali”.
    Opowiadal mi ten czlowiek o znakomitym krawcu sposrod starozakonnych a tez i o chytrym sklepikarzu, ktory „nie zjadl ani celuli ani nic na sniadanie poki nie zdolal czegos sprzedac a najlepiej kogos naciagnac czy oszukac”.

    Kazdemu ze swoich dali jakies zajecie, mowil : „A jak juz ktory nic nie potrafil robic, to kazali mu kupic se wiadro i roznosic wode po targowisku do pojenia koni”. Opowiadal to z rodzajem uznania w tonie glosu i dorzucil : „Ach, zebysmy to tak my potrifili !” Po chwili milczenia : „No bo zobacz, w takim rozproszeniu, a ze oni potrafili i religie i wszystko swoje utrzymac…”.

    Tak, tak, ten talmudyzm to jakis wytrych albo co ? Pani Ewelina za podobne pisanie tu poslala mnie kiedys do Ewangielii Mateusza, i chyba slusznie. Lichwa. Talmud. Wyzszosc. A Boleslaw Prus opisuje w „Lalce” inna wyzszosc tych, ktorzy wstydzili, czy nie mogli lub nie mieli prawa, nie tylko lichwy uprawiac ale nawet pospolitego handlu prowadzic. No i co ? Ktos ktos to robil.

    Maleszak – Ratajczak, to taka analogia : …to podobno „z litosci” Michnik dal Maleszce kawalek chleba w Gazecie Wybranej i do tego faktu sie oficjalnie przyznawal. Z lotosci czy nie ale go tam trzymal juz po zdemaskowaniu tego potwora. A nasz Ratajczak, co – czy tylko jest Rydzyk, czy tylko Jankowski, no wiec „wsrod tysiaca przyjaciol psy zajaca zjadly”.

    Jak tu wiec pozbierac sie w tej politycznej poprawnosci, skoro zaden z „naukowców, określających się mianem „ludzi Prawicy” (cf. post 15) [jakich] w Polsce nie brakuje” nie pokusil sie ani na narobienie halasu wokol swej decyzji ani przeciez nawet reklamy dla dobra Sprawy, Ojczyzny, Czlowieka.

    Nie zyje w Posce i nie rozumiem : JAK TO SIE DZIEJE, ZE PRYSLA MADROSC POLAKOW Z 1980 ROKU ?

  20. Shakespear said

    Zmobilizowalisce mnie czytac troche wiecej na ten temat i tu wlasnie cos ciekawego znalazlem (no ja to tak odebralem bo nic na ten temat nie wiedzialem)

    Według Lebiediewa Bierut był całkowicie izolowany przez Bermana, Minca i Zambrowskiego, którzy w rzeczywistości sprawowali władzę i podejmowali kluczowe decyzje. I ten fakt sowiecki ambasador uważał za wielce niepokojący, ponieważ „tacy kierowniczy działacze polscy jak Berman, Minc i Zambrowski nie uwolnili się od przesądów nacjonalistycznych”. Lecz w tym przypadku bynajmniej nie chodziło o nacjonalizm polski. Według Lebiediewa przywódcą tej grupy był Jakub Berman.

    Lebiediew niepokoił się również o sytuację w resorcie bezpieczeństwa: „W aparacie Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, począwszy od zastępców ministra i włączając wszystkich kierowników departamentów, nie ma żadnego Polaka. Sami Żydzi. W departamencie wywiadowczym pracują sami Żydzi”.

    http://www.rp.pl/artykul/61991,292965.html

  21. Górecki said

    Gwoli podsumowania :

    http://www.youtube.com/user/RpPJsN

  22. Toronto said

    Ad 10
    Ja podalem takie ogloszenie, ktore slyszalem na wlasne uszy – rzad Izraela oferowal Kanadyjczykom izraelskie bony skarbowe na sprzedaz.
    Wiecej informacji na stronie:
    http://www.israelbonds.ca/new/index.asp
    p.s.
    Gdybys odrabial prace domowa to nie mialbys „bialych plam” w glowie.

  23. Gmad said

    Najnowocześniejsze amerykańskie myśliwce Izrael „kupił” (za kasę amerykańskiego podatnika):
    http://izrael.org.il/news/540-izrael-kupi-od-usa-myliwce-f35.html

Sorry, the comment form is closed at this time.