Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Znów bredzą o euro

Posted by Marucha w dniu 2010-06-30 (Środa)

Rząd, który zadłużył Polskę bardziej niż kilka poprzednich gabinetów razem wziętych, teraz boi się, jak na tę politykę zareagują rynki i czy nie spowoduje to zapaści złotego. Dlatego, wzorem kampanii przeprowadzonej jesienią 2008, tuż przed pierwszą falą kryzysu, kancelaria premiera usiłuje wskrzesić temat „wejścia Polski do strefy euro”.

Gdy ekonomiści na całym świecie dyskutują nad ewentualnym rozpadem strefy euro, rząd powraca do tematu przyjęcia euro przez Polskę. Tym razem szermuje argumentami politycznymi, a nie ekonomicznymi, jako że udowodniono już niezbicie, iż z punktu widzenia ekonomii to właśnie własna waluta – złoty – uratowała nas w chwili kryzysu. W debacie przekonywano, że wejście do strefy euro pozwoliłoby nam brać udział w podejmowaniu decyzji o sprawach istotnych dla całej Unii.
– Jeśli się chce współdecydować o klubie, to trzeba być jego członkiem – oświadczył minister w kancelarii premiera Adam Jasser. Oprócz niego w dyskusji wzięli udział dwaj ekonomiści – Dariusz Rosati i Witold Orłowski. Obaj zaprezentowali pogląd, że wiadomości o „śmierci eurostrefy są mocno przesadzone”.

Profesor Rosati przekonywał, że problemy Grecji to tylko kryzys finansów publicznych tego kraju, a nie przejaw załamywania się całej strefy euro. Przyczyną zapaści greckich finansów jest, jego zdaniem, brak po stronie organów UE skutecznego mechanizmu kontroli nad przestrzeganiem dyscypliny fiskalnej przez poszczególne państwa. System automatycznego nakładania kar na niezdyscyplinowane kraje powinien wszystko załatwić. Rosati uważa, że gdyby Grecja została w porę ukarana za fałszowanie statystyk i przekroczenie dopuszczalnego deficytu budżetowego, to do finansowej zapaści by nie doszło.

Profesor Orłowski z kolei przekonywał, że bankructwo któregoś z krajów należących do obszaru wspólnej waluty nie jest problemem dla euro. – Przez ostatnie 150 lat poszczególne stany Stanów Zjednoczonych bankrutowały po kilkadziesiąt razy. Od kilku lat na krawędzi niewypłacalności balansuje Kalifornia. I nikomu nie przyszłoby do głowy, by mówić o załamaniu dolara – dowodził Orłowski.

– Dolar był w Ameryce od zawsze, euro jest walutą ustanowioną odgórnie zaledwie 10 lat temu. Wiara, że euro zbuduje Stany Zjednoczone Europy, jest mirażem, dowodzi tego obecna sytuacja krajów położonych na skraju eurostrefy: Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Włoch – twierdzi Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”. – Zamiast tworzyć coraz bardziej jednolitą Unię, kraje te niedopasowane gospodarczo do „francusko-niemieckiego centrum” kreują jej rozpad. Wspólna waluta nie prowadzi do konwergencji gospodarczej, lecz odwrotnie, pogłębia różnice i powoduje niekontrolowany wzrost zadłużenia publicznego w krajach słabszych gospodarczo, położonych na skraju eurostrefy. Dlatego najpierw należy stworzyć kompatybilne gospodarki, a potem dopiero myśleć o wspólnym obszarze walutowym – tłumaczy finansista.

– Właściwie obecnie nie wiadomo, co będzie się dalej działo ze strefą euro. Jeśli chodzi o kraje południa Europy i Irlandię, to nie wiadomo, czy wszystkie one jeszcze będą w strefie wspólnej waluty w momencie, gdy my zechcemy do niej wejść – ostrzega dr Cezary Mech, były wiceminister finansów. Jego zdaniem, przyjęcie euro zahamowałoby rozwój gospodarczy Polski. – W rządowej projekcji wzrostu PKB, zawartej w Programie Konwergencji, przewidziano, że po przyjęciu euro wzrost w Polsce stopnieje do zaledwie 0,3 proc. PKB w 2050 r. – argumentuje dr Mech.

Według prof. Orłowskiego, nie ma obecnie mechanizmów opuszczenia strefy euro przez kraj członkowski, który sobie nie radzi we wspólnym obszarze walutowym. Nie można także odgórnie wykluczyć żadnego z państw.

– Kryzys w strefie euro objawia się m.in. spadkiem wartości euro – zwraca uwagę Bielewicz. – W relacji euro do dolara nie jest to widoczne, ponieważ obie waluty tracą siłę nabywczą. Inwestorzy uciekają obecnie do inwestycji m.in. w złoto i transakcji denominowanych we frankach szwajcarskich – dodaje.

Małgorzata Goss, Nasz Dziennik

Komentarzy 16 to “Znów bredzą o euro”

  1. lanc3 said

    1.Złoto.

    W uk od kilku miesięcy zauważyłem wykupywanie złota.
    Powstają nowe punkty skupu złota,reklamy w radiu jak i akcje skupu.
    Nie zdziwił bym się gdyby rząd za tym stał.

    2.Afganistan

    Wiadomość o odkryciu złóż minerałów w Afganistanie nie przedostała się do mainstream-owych mediów nic cisza,podają tylko liczbę ofiar.
    Ostatni tydzień był najgorszy od początku inwazji w poniedziałek tydzień temu zmarła 300 ofiara wojny,dziś liczba ta wynosi 308.

    3.Szpiedzy.

    Co do aresztowania agenta mosadu którego deportacji domagają się Niemcy,wypada dodać że na wyspach było o tym głośno bo agenci mosadu posługiwali się też brytyjskimi paszportami,o tym że niemickimi dowiedziałem się z tej strony.(jeśli w ogóle to ta sama sprawa).

  2. Chicagowianka said

    Remont konsulatu RP w Chicago za 8.242 MILONA dolarow !!!

    Czy Radek Sikorski i konsul Pietrasinski OKRADLI polskiego podatnika i wzieli LAPOWKI ???

    Resort “Radka” Sikorskiego pod lupą NIK-u.

    Przy remoncie konsulatu w Chicago pieniądze WYPAROWALY !

    Aktualizacja: 2010-06-29 10:31 pm

    Po publikacji “Naszego Dziennika” NIK prezentuje raport na temat wydatków firmowanych przez resort Radosława Sikorskiego
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało na remont konsulatu w Chicago 25 milionów złotych, z czego 1 milion niemalże rozpłynął się w powietrzu – ocenia Najwyższa Izba Kontroli. Do nieprawidłowości dochodziło na każdym etapie inwestycji.

    Sprawę ponad rok temu opisał “Nasz Dziennik”. MSZ roztrwoniło pieniądze podatników, wydając bajońską sumę – ponad 8 milionów dolarów, na odrestaurowanie konsulatu w USA. Taka kwota wystarczyłaby na wybudowanie budynku od fundamentów lub postawienie kilku mniejszych. “Najwyższa Izba Kontroli zakończyła kontrolę w zakresie realizacji zadania inwestycyjnego pn.

    Dobudowa i remont budynku konsulatu przy 1530 N. Lake Shore Drive oraz remont budynku mieszkalnego przy 1525 N Astor St. w Chicago. (…) NIK negatywnie oceniła realizację objętego kontrolą zadania inwestycyjnego, bowiem nieprawidłowości wystąpiły na każdym etapie jego wykonania” – czytamy w raporcie, który jest odpowiedzią na zapytanie posła Arkadiusza Mularczyka przesłane do NIK.

    $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $

    Tak jak pisaliśmy, remont Konsulatu RP w Chicago kosztował polskich podatników potężną sumę – 8 mln 242 tys. USD. Wówczas, cytując doniesienia amerykańskiej Polonii, podkreślaliśmy, że jest to mocno zawyżona kwota.

    $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $

    Część Polaków z Chicago podkreślała ponadto, że w ich opinii doszło do nadużyć przy wyborze wykonawcy.

    Trafiający dziś w nasze ręce raport nie pozostawia w tej kwestii żadnych wątpliwości. NIK jest zdania, że “naruszono określoną w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych zasadę uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców”. Kontrolerzy potwierdzają, że firma Cianciara Architects wygrała przetarg na wykonanie remontu, mimo że nie złożyła odpowiednich dokumentów. Brakowało nie tylko wymaganych pism, niemożliwe było ustalenie nawet daty wpływu oferty firmy Cianciara.

    NIK chciała sprawdzić, czy wpłynęła terminowo, w konsulacie w żaden sposób nie zostało to zewidencjonowane.
    Szereg zastrzeżeń NIK zgłosiła też co do innych podmiotów biorących udział w tej inwestycji. Konsulat m.in. zgodził się na podjęcie prac przez firmę, która nie podała szczegółowego zestawienia kosztów ani nie przedstawiła listy podwykonawców.

    Dyplomaci zgodzili się, aby wybrany wykonawca dostarczył wymagane dokumenty… już po terminie składania zamówień. Wyjątkowo bulwersujący jest także fakt, że jeden spośród składających oferty projektantów, a mianowicie Zbigniew Cianciara, dokonywał oceny przedstawionych konsulatowi ofert!

    Ten sam projektant zawarł także umowę z pełniącym obowiązki kierownikiem Konsulatu RP w Chicago Pawłem Pietrasieńskim na opracowanie aranżacji wnętrz budynku. Jak informuje NIK, udzielenie tego zamówienia nie zostało udokumentowane zgodnie z przepisami ustawy, co w jej ocenie było działaniem nierzetelnym.

    Im dalej wczytujemy się w raport, tym sprawa staje się bardziej niejasna. Okazuje się bowiem, że MSZ na jednym z etapów remontu wydało 257,8 tys. zł, co nie zostało poświadczone żadnymi pisemnymi umowami. Ponadto aż 882,2 tys. zł wydano na usługi, na które kontrahenci nie przedstawili rachunków za ich wykonanie.

    $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $

    Wychodzi więc na to, że ponad 1 mln 100 tys. zł pochodzących z kieszeni podatników wydało MSZ i nie ma najmniejszego pokwitowania, na co przeznaczyło nasze pieniądze. W sumie – jak czytamy w raporcie – Konsulat Generalny RP w Chicago w związku z remontem poniósł w latach 2004-2009 koszty 8 mln 272,4 tys. USD, przy czym “na dzień zakończenia kontroli w konsulacie (tj. 6 listopada 2009 r.) zadanie to nie zostało zamknięte i rozliczone”.

    $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $ $

    Jakby tego było mało, jedna z firm wykonujących zadanie wystąpiła do konsulatu z roszczeniem pokrycia dodatkowych kosztów w kwocie 479,3 tys. USD, czyli blisko 1,5 mln złotych. Swoje żądania tłumaczy wzrostem kosztów robocizny. Konsulat z kolei odpowiada, że owe roszczenia są nieuzasadnione.

    W uzasadnieniu NIK podkreśla, że zwróci się do ministra spraw zagranicznych z wnioskiem o wzmożenie nadzoru służb inwestycyjnych MSZ nad ostatecznym zakończeniem i rozliczeniem inwestycji, w tym załatwienia roszczeń zgłaszanych przez wykonawców. Jak zaznacza w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” poseł Arkadiusz Mularczyk, prośba o kontrolę ze strony MSZ to może być zbyt mało.

    W jego opinii, informacje przedstawione w raporcie kwalifikują się do tego, aby sprawą nieprawidłowości i niejasnych interesów wokół remontu polskiej placówki dyplomatycznej w Chicago zajęła się prokuratura. – Ten raport jest porażający. Jeśli Najwyższa Izba Kontroli nie skieruje go do prokuratury, wówczas ja sam rozważę taki krok – mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości.

    – Jeśli już jest raport NIK-u, będziemy musieli go przesłać do naszego Departamentu Audytu i Kontroli i wówczas zobaczyć, czy oni wniosą jakieś uwagi do tego raportu – mówi nieco zaskoczony informacją o ukazaniu się dokumentu rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

    – Ja rozumiem, że jest to bardzo skomplikowana materia, i dopiero po zapoznaniu się z całością materiału będziemy mogli dać odpowiedź – dodaje.
    Łukasz Sianożęck

    Zrodlo:
    http://www.bibula.com/?p=23525

  3. Chicagowianka said

    Prokurator MUSI zapukc do Sikorskiego i konsula Pietrasinskiego !

    Z Arkadiuszem Mularczykiem, posłem PiS, autorem wniosku do NIK o zbadanie nieprawidłowości przy remoncie polskiego konsulatu w Chicago, rozmawia Łukasz Sianożęcki

    Raport NIK potwierdził doniesienia amerykańskiej Polonii i „Naszego Dziennika”.
    – Tak, doszło co najmniej do zaniedbań i niegospodarności, jeśli nie do poważniejszych przestępstw przy modernizacji tego budynku. NIK oceniła, że na każdym etapie zadania inwestycyjnego odnotowano nieprawidłowości. Stwierdzono, że nieprawidłowo przeprowadzono procedurę o zamówieniach publicznych, tzn. pomijano pewne jej etapy i złamano szereg przepisów ustawy. Najbardziej absurdalne w mojej ocenie wydaje się to, że znaczne kwoty wydatkowano bez zawarcia umów pisemnych. Nie ma umów na co najmniej 250 tys. złotych. Na ponad 800 tys. złotych nie ma żadnych rachunków, że wykonano usługi. Choćby te dwa fakty świadczą o olbrzymich nieprawidłowościach.

    Jak NIK zamierza zareagować na stwierdzone zaniedbania?
    – W raporcie, który otrzymałem, nie jest wprawdzie wymienione, jakie dalsze działania zamierza podjąć bądź już podjęła NIK, ale w mojej ocenie, ta sprawa nadaje się do prokuratury. Będę pytał Najwyższą Izbę, czy zamierza takie kroki poczynić. Z tego bowiem, co widzimy, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo popełnienia szeregu przestępstw przy tej inwestycji. Jeśli NIK nie skieruje tego do prokuratury, wówczas ja sam rozważę podjęcie takiego kroku.

    Najwięcej kontrowersji budziła kwestia wyboru wykonawcy tego remontu.
    – To jest wyjątkowo bulwersujące, że wybiera się wykonawcę z pominięciem procedury przetargowej czy nawet bez podstawowych dokumentów. Te sześć stron, które otrzymałem, jest po prostu porażające. Pokazują one, w jak skandaliczny sposób dysponowano publicznymi środkami. A odbywało się to na każdym etapie inwestycji.

    Ostatecznie jako projektanta wybrano firmę Cianciara Architects…
    – Tak. Zdecydowano się na nią, gdyż rzekomo przedstawiła najkorzystniejszą ofertę. Wybrano ją, mimo że nie przedstawiła wymaganych dokumentów, specyfikacji warunków zamówienia, uprawnień, dyplomów czy kwalifikacji. Inne firmy zostały odrzucone, a wygrał właśnie ten projektant pomimo tak drastycznych uchybień. Dziwne są również związki tej firmy jako projektanta z późniejszym wykonawcą remontu.

    Pytał Pan o tę sprawę MSZ. Wówczas, a było to już ponad rok temu, odpowiedź była lakoniczna. Dostał Pan bardziej wyczerpujące wyjaśnienia?
    – Nie. Niestety, nic się nie zmieniło. Poza tą lakoniczną odpowiedzią sprzed roku nie otrzymałem nic ponadto. Wprawdzie odwołano konsula kilka miesięcy temu, co – jak przypuszczam – ma związek z tym raportem, nie wiem jednak, czy podjęto jakieś inne działania prawne.

    Dlaczego sporządzenie tego raportu trwało tak długo? O nieprawidłowościach „Nasz Dziennik” informował już ponad rok temu.
    – Też mnie to zastanawia. Z informacji dostarczonej przez NIK wynika, że 8 kwietnia 2010 roku została zakończona kontrola. A więc odpowiedź otrzymałem dopiero po dwóch miesiącach. Ten długi czas mógł z drugiej strony pozwolić na to, by dokładnie skontrolować tę inwestycję, która także przecież była prowadzona przez wiele lat. Rozpoczęła się bowiem już w 2004 roku i od tego czasu już procedury.

    Dziękuję za rozmowę.

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100630&typ=po&id=po10.txt

  4. Chicagowianka said

    Prokurator MUSI zapukc do Sikorskiego i konsula Pietrasinskiego !

    Z Arkadiuszem Mularczykiem, posłem PiS, autorem wniosku do NIK o zbadanie nieprawidłowości przy remoncie polskiego konsulatu w Chicago, rozmawia Łukasz Sianożęcki

    Raport NIK potwierdził doniesienia amerykańskiej Polonii i „Naszego Dziennika”.
    – Tak, doszło co najmniej do zaniedbań i niegospodarności, jeśli nie do poważniejszych przestępstw przy modernizacji tego budynku. NIK oceniła, że na każdym etapie zadania inwestycyjnego odnotowano nieprawidłowości. Stwierdzono, że nieprawidłowo przeprowadzono procedurę o zamówieniach publicznych, tzn. pomijano pewne jej etapy i złamano szereg przepisów ustawy. Najbardziej absurdalne w mojej ocenie wydaje się to, że znaczne kwoty wydatkowano bez zawarcia umów pisemnych. Nie ma umów na co najmniej 250 tys. złotych. Na ponad 800 tys. złotych nie ma żadnych rachunków, że wykonano usługi. Choćby te dwa fakty świadczą o olbrzymich nieprawidłowościach.

    Jak NIK zamierza zareagować na stwierdzone zaniedbania?
    – W raporcie, który otrzymałem, nie jest wprawdzie wymienione, jakie dalsze działania zamierza podjąć bądź już podjęła NIK, ale w mojej ocenie, ta sprawa nadaje się do prokuratury. Będę pytał Najwyższą Izbę, czy zamierza takie kroki poczynić. Z tego bowiem, co widzimy, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo popełnienia szeregu przestępstw przy tej inwestycji. Jeśli NIK nie skieruje tego do prokuratury, wówczas ja sam rozważę podjęcie takiego kroku.

    Najwięcej kontrowersji budziła kwestia wyboru wykonawcy tego remontu.
    – To jest wyjątkowo bulwersujące, że wybiera się wykonawcę z pominięciem procedury przetargowej czy nawet bez podstawowych dokumentów. Te sześć stron, które otrzymałem, jest po prostu porażające. Pokazują one, w jak skandaliczny sposób dysponowano publicznymi środkami. A odbywało się to na każdym etapie inwestycji.

    Ostatecznie jako projektanta wybrano firmę Cianciara Architects…
    – Tak. Zdecydowano się na nią, gdyż rzekomo przedstawiła najkorzystniejszą ofertę. Wybrano ją, mimo że nie przedstawiła wymaganych dokumentów, specyfikacji warunków zamówienia, uprawnień, dyplomów czy kwalifikacji. Inne firmy zostały odrzucone, a wygrał właśnie ten projektant pomimo tak drastycznych uchybień. Dziwne są również związki tej firmy jako projektanta z późniejszym wykonawcą remontu.

    Pytał Pan o tę sprawę MSZ. Wówczas, a było to już ponad rok temu, odpowiedź była lakoniczna. Dostał Pan bardziej wyczerpujące wyjaśnienia?
    – Nie. Niestety, nic się nie zmieniło. Poza tą lakoniczną odpowiedzią sprzed roku nie otrzymałem nic ponadto. Wprawdzie odwołano konsula kilka miesięcy temu, co – jak przypuszczam – ma związek z tym raportem, nie wiem jednak, czy podjęto jakieś inne działania prawne.

    Dlaczego sporządzenie tego raportu trwało tak długo? O nieprawidłowościach „Nasz Dziennik” informował już ponad rok temu.
    – Też mnie to zastanawia. Z informacji dostarczonej przez NIK wynika, że 8 kwietnia 2010 roku została zakończona kontrola. A więc odpowiedź otrzymałem dopiero po dwóch miesiącach. Ten długi czas mógł z drugiej strony pozwolić na to, by dokładnie skontrolować tę inwestycję, która także przecież była prowadzona przez wiele lat. Rozpoczęła się bowiem już w 2004 roku i od tego czasu już procedury.

    Dziękuję za rozmowę.

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100630&typ=po&id=po10.txt

  5. kosak0 said

    w chicago,nowym jorku ,warszawie itd.NASI kradna wszedzie a my czyli Polacy bedziemy oddawac to z procentem tak jak to robilismy do tej pory;a propos zlota to cale Stany tez je skupuja…do wojny idzie…mam nadzieje,ze nie swiatowej tylko jakiejs tam MISJI POKOJOWEJ(jak to ladnie brzmi);pozdrawiam z hameryki

  6. Zerohero said

    @Lanc3

    Jeśli założyć, że istotami żywymi (albo jeszcze śmielej: ludźmi) są też miejscowi, to ofiar wojny bedzie znacznie, znacznie więcej niż 300.

  7. Pietrus1 said

    Wielkości zadłużenia krajów Unii wyglądają mniej więcej tak :

    A trzęsieniem ziemi w pozycji Euro jako wspólnej europejskiej waluty było:

    http://www.pb.pl/a/2010/05/14/Berlin_zaprzecza_ze_Paryz_grozil_wyjsciem_ze_strefy_eu
    Tak że nasi politycy chwytają się brzytwy by ukryć kreatywną księgowość naszego Torysa -Jana Vincenta, który wzorem Grecji kupował „swapy” :http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7786645,_PB___Jacek_Rostowski_tez_kupuje_swapy.html

  8. lanc3 said

    Misje pokojowe to już mamy Irak,Afganistan nie tak dawno Jugosławia.Do misji pokojowej nie potrzebne złoto bo misje pokojowe są po to by je zdobywać czy to w kruszcu czy w innych postaciach np:ropy,uranu itp.
    Jeśli rzeczywiście szykują się na wojnę to będzie to wojna światowa,waluty nic nie będą warte.
    Iran podobno wyzbywa się euro,w Afganistanie złoża minerałów,napięcia na linii
    Moskwa-Waszyngton(10 aresztowanych osób za szpiegostwo-sprawa wypłynęła przed wczoraj).
    No i tradycja Brytyjska,a mianowicie nowy rząd,nowa wojna.

    Co do nowego rządu,to tak samo jak w Polsce.Obiecują,brylują w kampanii wyborczej,a następnie po wygraniu okazuje się że kraj zadłużony no i muszą oszczędzać coby ratować kraj,-tak jak u nas; dziurę budżetową znajdują i obwiniają poprzedni rząd.Dlatego chyba lepiej żeby się rząd nie zmieniał;mam na myśli Polskę,prawdziwa Polska partia nie ma szans na zaistnienie w mediach,a co dopiero wygrać wybory-a czy Polacy wybiorą pis czy inną bandę to bez znaczenia bo kierunek zawsze będzie ten sam(tak się dzieje w każdym europejskim kraju),kierunek ten sam,a tylko zamieszanie będzie:zmiany na stołkach rządowych,w budżetówce i w największych firmach jak i w samorządach-no i prywatne mściwe zagrywki-a winę się zrzuca na poprzedników i tak w kółko-jeśli zostanie ta sama partia to jestem pewien że sami się rozwiążą,a pieniędzy to pozwoli zaoszczędzić no i może ludzie w końcu się połapią jak to jest.

    Co do oszczędności to mają być konkretne cięcia.I tak:wypuszczą trochę więźniów-tu mają racje bo to jest bezsens jak kogoś zamkną na kilka tygodni za nie wielkie wykroczenie czy nawet przestępstwo-koszt utrzymania więźnia na tydzień to około 2500 funtów(wiadomo siłownia,komputery,playstation-a gry drogie)więc chcą inaczej resocjalizować w grupach społecznych(jakoś tak).
    Ale najciekawsze jest to że w budżetówce ogromne cięcia,w hrabstwie w którym mieszkam mają zwolnić około 40% urzędników i policjantów.-tak się właśnie zastanawiałem jak niby to zrobią skoro większość policjantów należy do lóż masońskich-ale już wiem po prostu zwolnią całą resztę.

    p.s. ostatnio rozbawił mnie znajomy-deszcz padał on podchodzi do mnie i mówi że jak tak dalej będzie zmienią pogodę-rozbawiło mnie to bo tyle ludzi na forach upiera się że to bajki,teorie spiskowe-a tu podchodzi koleżka i tak jak gdyby nigdy nic mówi:w tym kraju to oni mogą kontrolować pogodę.
    Co do masonerii to tak samo,nie dziwi mnie już napis masonic hall,lub cyrkiel z węgielnicą na nagrobku.A Polacy dalej potrafią zaprzeczać że to bajki.

  9. Krzysztof M said

    „Według prof. Orłowskiego, nie ma obecnie mechanizmów opuszczenia strefy euro przez kraj członkowski, który sobie nie radzi we wspólnym obszarze walutowym.”

    – Że co??? :-))) … Sejm podejmuje odpowiednią uchwałę, lub ustawę i Euro w kraju nima! 🙂 A jak nie Sejm, to prezydent, czy kto tam rządzi w kraju. 🙂

  10. 166 bojkot TVN said

    9/
    Prof. Orłowski ma malutką posturę, malutki wobec tego mózg, a rozumek – każdy widzi.
    Ale profesorem jest i już.
    Jest jednym z „telewizyjnych” profesorów, więc można podejrzewać, że oprócz fuchy profesorskiej, ma jeszcze inną, zleconą – jako profesor-zadymiacz. Przypomina przy tym szczekającego pieska yorka.

  11. Miroslaw Bernard D said

    ad 10, Niestety profesor ma racje. Tak samo jak nie ma procedur wyjcia z UNI. Nawet jak je zrobia to taki kraj co wyjdzie bedzie miec wiecej dlugu niz caly swiat.
    Pod drugie sprawa Euro jest przesadzona bo:
    – „Polscy” politycy wszyscy tego chcą
    – Większość oszukanegto społeczeństwa
    – Byłem na wakacjach na Słowacji i ludzie sobie chwalą nową walutę

    Pozdrawiam,

  12. Miroslaw Bernard D said

    Każdy kto trochę rozumie na czym polega UE i jak jest zbudowana zdaje sobie sprae że nie ma odwrotu. Smutne acz prawdziwe. Chyba że wybuchnie powstanie ale kto by je poprowadził jak Polska inteligencja została na polach Katynia i w katowniach UB NKWD zgładzona.

  13. emigranci z USA said

    Nie bredz !
    Nie ma sytuacji bez wyjscia !
    Mozna wyjsc i z kolchozu inijnego ,trzeba tylko tego chciec .
    Aby chciec to trzeba najpierw sie zorganizowac.
    Aby sie zorganizowac to trzeba byc wpierw POLAKIEM a nie plastelina w rekach ulepiaczy tego swiata.
    Jak juz to wszystko (chciejstwo,organizacja,zjednoczenie) Polacy osiagna to otowrzyc SZEROKO POLSKIE DRZWI i POWIEDZIEC GLOSNO :
    KONIEC POLSKIEGO WESELA – W Y N O C H A !!!!!!!!!!!!!

  14. Krzysztof M said

    Z Unii wychodzi się w sposób następujący:

    1. Odpowiednie władze informują UE, że opuszczamy ich imprezkę.
    2. Wypowiada się wszelkie umowy, które mają rację bytu jedynie przy naszej obecności na unijnej imprezce.
    3. Stawia się Straż Graniczną na Odrze i tam, gdzie postawić ją trzeba.
    4. Wystawia się Unii rachunek-bilans naszych wpłat i tzw. dotacji, czyli mówiąc po polsku – zwrotu kasy wpłaconej. Unia ma nam wyrównać straty: znacznie więcej zabierała, niż dawała.
    5. Ustalamy cła wyrównujące szanse naszych producentów wobec producentów tańszych wyrobów za granicą. Chyba, że w interesie Polaków jest takich ceł nie ustanawiać.
    6. Wykreślamy z Konstytucji RP debilny zapis o zakazie drukowania pieniędzy.
    7. Likwidujemy giełdę, jako instytucję pozwalającą na czerpanie korzyści bez pracy.
    8. Siadamy i dumamy, co zrobić z 20%-wym wzrostem gospodarczym.

  15. Krzysztof M said

    Ad. 12

    Jak ktoś się nie czuje elitą, to cóż można poradzić? 🙂
    Twierdzenie, że Polacy nie mają elit, bo te wyginęły, takie twierdzenie jest twierdzeniem debilnym.

  16. Marucha said

    Nie było jeszcze nigdy w historii (jeśli się nie mylę) traktatów, które przetrwały wiecznie i nigdy nie zostały złamane i unieważnione.

    Nie istnieje bowiem papier, którego nie można podrzeć – bez względu na to, co na nim było napisane i przez kogo podpisane.

    Trzeba tylko chcieć.

Sorry, the comment form is closed at this time.