Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Powodź (i podobne klęski) w oczach Bożych

Posted by Marucha w dniu 2010-07-05 (Poniedziałek)

Po raz kolejny dziękuję swoim gościom za zwrócenie mi uwagi na ciekawe i ważne artykuły. Ks. Karl Stehlin mówi językiem już dawno zapomnianym w polskich posoborowych kościołach – językiem księdza katolickiego, gdzie rzeczy nazywa się po imieniu, tak znaczy tak, a nie znaczy nie. – admin

Jesteśmy świadkami nowych nieszczęść, jakie spadają na Polskę. Wielkie obszary kraju zalała woda, siejąc zniszczenia materialne i powodując cierpienia duchowe. Te nieszczęśliwe wydarzenia wciąż wywołu­ją najrozmaitsze komentarze. Niektórzy próbują tłumaczyć, że powódź to przypadko­wy rezultat czynników naturalnych. Inni szukają dla powodzi wytłumaczenia w zmia­nach klimatycznych. Jeszcze inni mówią o globalnym ociepleniu. Niektórzy tłumaczą klęski żywiołowe ingerencją obcych sił, mających na celu osłabienie Polski albo nawet jej całkowite zniszczenie. Wiele osób ma żal do Pana Boga za to, że dopuścił tak okropną katastrofę powodzi, i to w tych regionach kraju, gdzie ludzie jeszcze wierzą i regularnie się modlą.

Niestety, niewielu przyszło do głowy, by spojrzeć na nieszczęśliwe zjawisko powo­dzi nie ludzkimi, doczesnymi i krótkowidzą­cymi oczami, ale z punktu widzenia Pana Boga. W świetle Bożego Objawienia możemy zobaczyć, jaka jest rzeczywista geneza smut­nych wydarzeń dokonujących się na świecie. Tylko Pan Bóg jest prawdą, dlatego praw­dziwa odpowiedź dotycząca różnorakich klęsk, w tym także klęski ostatnich powo­dzi, znajduje się w Nim. Zadaniem hierarchii Kościoła jest tłumaczyć i wyjaśnić ludziom, jak wszystkie zjawiska dotyczące ludzkiego życia wyglądają z Bożej perspektywy. Doty­czy to szczególnie tych zjawisk, które tak głęboko i boleśnie uderzają w same funda­menty naszego życia. Niestety, w obecnej sytuacji hierarchia milczy albo wyjaśnia dra­mat wyłącznie na płaszczyźnie naturalnych zjawisk przyrodniczych.

Nie można wskazywać Boga wyłącz­nie jako tego, kto przyjmuje i pozytywnie załatwia skargi i zażalenia. Zanim zwró­cimy się do Boga o pomoc, trzeba zadać sobie pytanie, czy postępowaliśmy zgodnie z Jego świętą wolą, czy po prostu byliśmy Mu posłuszni. Bóg jest Panem nieba i zie­mi, a więc jest Panem także klęsk żywio­łowych (trzęsień ziemi, burz, erupcji wul­kanów, powodzi…). Przypomnijmy sobie, że Pan Jezus „wstawszy, rozkazał wiatrom i morzu, i stała się cisza wielka”. Zdziwieni Apostołowie pytali: „Któż jest ten, że wiatry i morze są mu posłuszne?” (Mt 8, 26-27). Od początku chrześcijaństwa wierzący, patrząc na nieszczęścia trapiące ludzi, odwoływa­li się do Boga, w Bogu szukali odpowiedzi na pojawiające się pytania. Uczyńmy i my podobnie.

Po pierwsze, należy podkreślić, że Bóg stworzył nas nie dla ziemi, lecz dla wieczno­ści. Tu, na ziemi, jesteśmy tylko krótki czas. Bóg miłuje nas nieskończenie, chce dla nas jak największego szczęścia. Każdą latorośl, „która przynosi owoc, oczyści ją, aby więcej owocu przynosiła” (J 15, 20). Jeśli natomiast Bóg widzi, że ludzie odwracają się od Niego do rzeczy przemijających, to w swej miłości przypomina im, jak kruche są te ich nadzie­je. Pojawiają się wówczas w mniejszej, indy­widualnej skali wydarzenia będące zapo­wiedzią końca świata. Jest to sposobność do odzyskania właściwego spojrzenia na doczesność i wieczność. Człowiek uświada­mia sobie, że doczesność nie może mu prze­słaniać wieczności. W bolesnych zjawiskach dostrzega palec Boży, wolę najlepszego Ojca, który wzywa do opamiętania.

Bóg wolałby delikatnie prosić i długo to zazwyczaj robi. Człowiek jednak, zajęty swoimi sprawa­mi, nie chce słuchać. Wówczas rozlega się gromkie Boże wezwanie. Wstrząs powoduje, że ludzie, przynajmniej niektórzy, nawraca­ją się po chwilowym upadku albo rozluźnie­niu obyczajów. Bóg doświadcza szczególnie swoje umiłowane dzieci, zwłaszcza gdy pod wpływem rozmaitych pokus zaczynają się od Niego odwracać. Aby to doświadczenie rze­czywiście było oczyszczające, musi być bole­sne. Bez takich doświadczeń ludzie brnęliby nadal w złym kierunku. Dzięki nim trzeźwie­ją i zawracają ze złej drogi. Potem dziękują Bogu za bolesne doświadczenia, bo bez nich ich nawrócenie byłoby niemożliwe.

Możemy w podobny sposób spojrzeć na Polskę. Otóż Polska jest niewątpliwie wśród narodów przez Boga szczególnie umiłowa­nych z powodu swej wielkiej maryjności, z powodu tak wielu dziejowych doświadczeń, dzięki którym otrzymała honorowy tytuł przedmurza chrześcijaństwa. W obecnych czasach Polska, a zwłaszcza jej południo­we i wschodnie województwa, zalicza się do tych bardzo niewielu połaci Europy i świa­ta, gdzie wiara i życie religijne jeszcze cał­kowicie nie zgasło. Jednak stopniowo mate­rializm i życie w grzechu ciężkim stają się zjawiskiem zwyczajnym i tolerowanym. Zło i rozwiązłość wdzierają się nawet do małych wiejskich społeczności, które tradycyjnie były najbardziej odporne na demoralizację.

Bóg zaś, chcąc ratować swe umiłowane dzieci, wysyła im ostrzeżenie, wysyła nama­calne znaki, że duch światowy i materializm są tragicznymi błędami człowieka, oszu­kanego przez księcia kłamstwa. Wystarczy parę dni mocnego deszczu i cały majątek, wszystkie nagromadzone dobra materialne dosłownie rozpływają się w wodzie. Twarda jest ta lekcja, ale dla omamionych blichtrem świata serc może jedynie skuteczna.

Co robi­my, gdy ktoś bliski nie słyszy delikatnego szeptu ostrzeżeń, a idzie ku przepaści? Krzy­czymy, by go zatrzymać, i to najgłośniej, jak potrafimy. Nie jest to wyraz wrogości, tylko troski. Katastrofy naturalne są takim wła­śnie wołaniem Bożym do tracących światło ludzi, mających jednak w duszach jeszcze wiele, wiele pokładów dobra. Święci wska­zywali na takie katastrofy naturalne, aby uwrażliwić wiernych, że przede wszystkim mają troszczyć się o zbawienie swych dusz, a nie o dobrobyt materialny. Święci wzywali za Chrystusem: „Szukajcie najpierw króle­stwa Bożego, a to wszystko przydane wam będzie” (Łk 12, 31).

Po drugie, musimy zdać sobie sprawę, że doczesne nieszczęścia są często nie tylko ostrzeżeniem, ale i karą za nasze liczne grze­chy. W Katechizmie św. Piusa X czytamy, że „grzech śmiertelny (…) sprawia, że dusza staje się winna piekła i kar doczesnych”, a „grzech powszedni (…) czyni nas winnymi poważnych kar doczesnych w życiu ziemskim i w czyśćcu”. Elementarne zasady sprawiedli­wości uczą nas, że należy dobro wynagrodzić, a zło ukarać. Inaczej nie oddaje się każdemu tego, co mu się słusznie należy. Otóż najwięk­szym złem nie jest powódź czy inne tego typu nieszczęścia, tylko grzech, który obraża Boga. Jeśli żebrak, otrzymując od dobroczyńcy ogromne dary, zamiast być wdzięczny, odpła­ca mu obojętnością, wzgardą i obelgami, to każdy z nas reaguje oburzeniem. Bóg w swej hojności przewyższa największych ludzkich dobroczyńców. Grzech jest objawem nie­wdzięczności wobec Bożej hojności. Wszystko i w każdej chwili mamy od Boga. Obrażając Go niewdzięcznością, zapomnieniem i lekce­ważeniem, popełniamy prawdziwe zbrodnie. Aby uczynić zadość za swe grzechy, musieli­byśmy płacić nasze duchowe długi, znosząc wieczną i najsurowszą karę. Bóg w nieskoń­czonym miłosierdziu wysłał swego Syna, aby On za nas spłacił nasze długi i w ten sposób uwolnił nas od najgorszego, czyli od wiecznej kary piekielnej. Jednak w tym zadośćuczynie­niu mamy nasz udział. Możemy mianowicie ponosić doczesne kary w tym życiu – albo czyśćcowe w życiu przyszłym. Ponieważ zaś jedna minuta w czyśćcu jest gorsza niż sto lat najsurowszych kar na świecie, dlatego Pan Bóg w swym miłosierdziu już teraz zsyła nam rozmaite doczesne kary. Słusznie zatem i sprawiedliwie Bóg wyciąga na swe dzie­ci karzącą rękę, aby przez te doświadczenia mogły już tu na świecie odpokutować za swe grzechy i mocno skrócić męki czyśćcowe.

Po trzecie, katastrofy doby obecnej przy­pominają nam, że los naszego życia i całego świata jest zależny od Boga, który jest jedy­nym Stworzycielem wszystkich rzeczy i kie­ruje nimi swoją Opatrznością. Otóż obecnie ludzie zapomnieli o swej zależność od Boga. Pamiętają o swojej zależności od pracodaw­cy, konta bankowego, lansowanej mody… Z takimi zależnościami się godzą. Uzna­nie swej zależności od Boga w życiu docze­snym oznacza, że wiemy, od kogo otrzymu­jemy pokarm, pogodę, urodzaj, pomyślność, zdrowie i spokojne życie. Mamy te dobra od Boga. A skoro od Niego je mamy, to musi­my też wytrwale o nie prosić, tak jak dziec­ko nieustanne prosi rodziców o wszystko, co mu jest potrzebne do życia. Jeśli nie popro­simy, to nie dostaniemy. Bóg często w swoim miłosierdziu daje łaski, choć ludzie Go o nic nie proszą. W przeciwnym razie grzeszna ludzkość już dziś musiałaby się zapaść pod ziemię. Nie kuśmy jednak naszego dobrego Ojca i Pana. Zasada jest taka: kto nie prosi, ten nie otrzymuje. Prośmy nie dlatego, że Pan Bóg potrzebuje informacji, czego nam potrzeba, lecz po to, by okazać Mu swe odda­nie i poddanie. Proszący stawia się niżej od proszonego. To piękny wyraz pokory, a poko­ra jest przez Boga bardzo wysoko cenioną i zawsze hojnie nagradzaną cnotą.

Jak to jednak wygląda w obecnej chwi­li? Od wielu lat ludzie już nie modlą się, jak to dawniej czynili, o bezpieczne życie, o dobrą pogodę, o urodzaj. Nie proszą Boga o pomoc, tak jakby chcieli sobie poradzić sami. Dni krzyżowe oraz różne nabożeństwa wypraszające Boże błogosławieństwo dla pól uprawnych, domostw i zabudowań gospo­darczych, dla zwierząt hodowlanych i roślin zostały praktycznie całkowicie zaniechane. Zapomniano o wstawiennictwie świętych, o aniołach stróżach. Po cóż takie wstawien­nictwo komuś, kto poradzi sobie sam? Jak to radzenie sobie samemu wygląda w praktyce, widać na terenach zalanych wodą gmin. Kto jeszcze dziś zna te starodawne modlitwy błagalne świętej liturgii: „Panie, wysłuchaj naszego wołania i na pokorne prośby nasze udziel nam pogody, abyśmy sprawiedliwie utrapieni za grzechy nasze, dzięki miło­sierdziu Twemu doznali Twojej łaskawości. Wszechmogący Boże, prosimy łaskawość Twoją, abyś powstrzymał ulewne deszcze i okazał nam swoje pogodne oblicze”.

Po czwarte, niech nikt, kto siedzi w suchym domu, z dala od rzek i strumie­ni, nie sądzi, że jest w czymkolwiek lepszy od bliźnich dotkniętych powodzią. Wolni od powodzi nie są wcale lepsi od dotkniętych nieszczęściem. Wszyscy winni pokutować za swe grzechy i rozpocząć prawdziwe katolic­kie życie, by uprosić Bożą łaskawość. Pewne­go razu przyszli do Pana Jezusa Galilejczy­cy, którzy szczęśliwie uniknęli prześladowań Piłata. Opowiedzieli Mu o swych krajanach, którzy ulegli prześladowaniom. Zbawiciel wówczas powiedział przybyszom: „Mniema­cie, że ci Galilejczycy nad wszystkich innych Galilejczyków bardziej byli grzeszni, że takie rzeczy ucierpieli? Nie, powiadam wam: lecz jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy podobnie zginiecie. Jak osiemnastu tych, na których upadła wieża w Siloe, i zabiła ich, czy mniemacie, że i oni byli więcej win­ni, niż wszyscy ludzie mieszkający w Jeru­zalem? Nie, mówię wam: ale jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy podobnie zginiecie” (Łk 13, 2-5).

Dziś można by powiedzieć: jeśli nie zerwiemy z grzechem, jeśli nie powróci­my do katolickich zasad w życiu jednostek, małżeństw, rodzin i całego narodu oraz pań­stwa, to całą Polskę zaleje powódź – pod tym terminem mogą się kryć różnorakie utrapienia, bolączki i cierpienia. Wyciągaj­my więc wnioski, zróbmy użytek z własne­go rozumu. Do każdego z nas Chrystus Pan mówi dziś na nowo, przez doświadczenie powodzi, te same słowa, jakie wypowiedział niegdyś do uzdrowionego paralityka: „Już nie grzesz, aby ci się co gorszego nie zda­rzyło” (J 5, 14).

Na końcu nie wolno zapomnieć, że tam, gdzie panuje grzech, tam zwycięża szatan. Otóż diabeł jest dręczycielem ludzi. Czy­ni wszystko, aby ich zniechęcić, przygnę­bić i doprowadzić do rozpaczy. Jednym ze skutków zachwiania równowagi w przyro­dzie są burze. Gwałtowne burze zawsze były uważane za wyraz działania diabelskich sił. W liturgicznej modlitwie o oddalenie burz czytamy: „Prosimy Cię, Panie, odpędź od Twego domu złe duchy i oddal gwałtowne burze”. Dlatego wierni w czasie burzy zapa­lali gromnicę, prosząc Matkę Najświętszą, aby poskromiła ataki złego ducha. Trapią­ce kraj katastrofy są dobrą sposobnością, by wierni przypomnieli sobie, że szatan ist­nieje i działa. Niech uciekają się do Tej, któ­ra zetrze głowę węża, oraz do św. Michała Archanioła, wodza niebieskich zastępów.

Ks. Karol Stehlin, FSSPX, Zawsze wierni, nr. 7 (lipiec) 2010

Komentarzy 45 do “Powodź (i podobne klęski) w oczach Bożych”

  1. j said

    Ujjj! Nu to chyba mamy przechlapane. Za nasza namowa polowa Polakow zostala w domu i nie poszla glosowac. A bylo to na kogo glosowac?????? Ciekawe dlaczego ci wszyscy co zostali w domu wczesniej nie glosowali na mojego kandydata A. Leppera? Moze zeby mi zrobic na zlosc? 🙂
    Wlasnie przeczytalam na Wirtualnej Polonii te gorzka ponizsza refleksje i zaplakalam. Ze smiechu.

    ______________________

    eureka powiedział/a
    2010-07-05 @ 14:47

    50% zostalo w domu! Dzieki walczaczym patriotom takim jak Koziol, Baran, Ryziel, Gajowy, Szubert, Halinka, ?
    Bosche, ile tego dziadostwa na WP.

  2. Marucha said

    Gajowy akurat nic się nie wypowiadał na temat bojkotu wyborów w II turze, ponieważ jego zdaniem było wszystko jedno, na kogo odda się głos i czy się w ogóle go odda – ale i tak go wrzucono na czarną listę.

    Trzeba było głosować dobrze w I turze…

  3. wda said

    Módl się i pracuj…
    Módl się i wybieraj (głosować można sobie wszędzie, też w psiej budzie)
    A kto z Was modlił się o światło do Pana Boga. Większość była bogami i wiedziala najlepiej…

  4. j said

    @ Gajowy Marucha

    No ja tez nigdy nie powiedzialam ani jednego slowa o bojkocie wyborow tylko napisalam komentarz do artykulu, zreszta z naszego bloga:

    _____________

    Adam Śmiech http://www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=299

    No i jak czuja sie teraz ludzie, ktorzy nie chcieli przyjac do wiadomosci prostej i oczywistej prawdy, ze PiS i PO to JEDNO! A wszystkie te slowne i inne potyczki to zaslona dymna dla ciemnego ludu. Zeby nie zrozumial manipulacji.
    Prezydentem Polski mial zostac czlowiek spoza tego zaklamanego i skorumpowanego UKLADU. Ktos kto nie by umoczony ani ufajdany kantami „okraglego stolu”. Tylko jeden naprawde powazny kanydat te warunki spelnial.
    Dzis jest „po ptokach” jak mawiaja madrzy Slazacy. PO PTOKACH drodzy Panstwo!!!!!

    ___________________

  5. Pan Bog jest Miloscia i grzechem jest twierdzic ze nas karze , bo to nieprawda .

    No to mamy tu kolejnego wybitnego teologa, który zaprzecza Pismu Świętemu. Dziecko II Soboru. – admin

    Nieszczescia ktore spadaja na Polske to konsekwencja zaniedban w obowiazkach jakie na nas spoczywaja .
    Powodzie to nieregulowanie rzek i niekonserwacja walow przeciwpowodziowych .
    Jesli to wina rzadow , to mamy takie rzady , na jakie zaslugujemy .
    Zli sasiedzi ? Tu akurat dziala prawo Natury . Drapiezniki w naturze to sanitariusze , podczas pogoni za zdobycza odlawiaja jednostki odstajace od ogolu . Slabizny .

  6. Inspektor Lesny said

    Wcale sie nie ciesze, ze mialem racje, ale to bylo do przewidzenia. Trzeba bylo glosowac na Leppera, albo innego, rownowaznego. I tak by nie dostali tyle glosow aby rzadzic, co zreszta nie za bardzo umia, ale by przychamowali PO i PiS.
    Co jest bardzo, bardzo potrzebne. I to nie jest trudne do wydedukowania.
    No, a z tego ciagne wniosek, ze te 50% procent to nie na protest zostalo na kanapie ino z lenistwa.

  7. aga said

    ad.J Nie ma co się przejmować Halinko, ci Polacy z WP i inni ,ktorzy agitowali z Jarkaczem nie dorośli jeszcze do Prawdy.Szczegolnie bolesnej Prawdy,która pozbawia wcześniejszych złudzeń.
    Prawda nie jest taka prosta.Wymaga trochę więcej wysiłku umyslowego i empirycznego.:)
    Niewątpliwie wygodnie natomiast jest wierzyć,że Komor to zły lud a Kaczor to patriota,ktory chce coś dobrego dla Polski , i takie tam bzdury,które obłudne życie polityczne braci kaczyńskich już w 2007 w sposób jednoznaczny zweryfikowało.cytując jego ulubienca pilsuda :taki z kaczor patryota jak z koziej d…trąba.

    pozdrawiam

  8. aga said

    A do mnie zadzwonił znajomy i stwierdził :’dobrze mu tak. Moze coś zrozumie i się nauczy.nalezy mu się za to,ze zniszczył Ligę i Samoobronę.”

    Mial na mysli porazkę Jarkacza oczywiście.
    Ale ja nie wierzę w to,że ten człowiek coś zrozumie.Za duzo w nim żydowskiej pychy i buty.całkowicie oddany lucyferianom,nawet smierc brata nic w nim nie odmieniła.

  9. wda said

    Ad6

    Hola, hola!

    „nawet smierc brata nic w nim nie odmieniła”.

    A jakim to niby prawem takie sądy?! Mam się modlić do wszystkowiedzącej najwyższej sędzi Agi – uosobienia sumień ludzkich?
    A cóż to, dar wszystkowiedzenia, prorokowania i czegośtam jeszcze?

    ” Nie sądzcie…” – znany jest szanownej Adze taki cytat? A może ty o wielka Ago jesteś jego autorem??? I ja biedny ciebie nie poznałem?

  10. Marucha said

    To ładnie, że Wda broni Jarosława Kaczyńskiego… ale naprawdę, nie warto, nie warto. Kaczyńscy byli i są reprezentantami sił Polsce wrogich, co można łatwo stwierdzić śledząc ich poczynania. Nie trzeba żadnej interpretacji, wystarczą gołe fakty.

    Komorowski tym się różni od Kaczyńskiego, że jest chamowaty – za to Kaczyński udaje patriotę, przez co jest nam milszy. Jak ten Żydek z jakiejś powieści, co to stawiał gipsowego Mickiewicza w swoim sklepiku a przy nim lampkę. „Jak ci Polacy mnie za to kochają!”.

  11. wda said

    Ad 10

    Szanowny Pan Gajowy niczego nie zrozumiał z tego co wcześniej napisałem. Proszę przeczytać jeszcze raz, potem jeszcze raz…
    Kiedyś światło nadejdzie. Chyba, że się mylę i Gajowy = Aga.
    A ja biedny was wszystkowiedzocych i siedzących w cudzych sercach i rozumach nie rozpoznałem. Albo przynajmniej nie piszcie, że jesteście katolikami!

  12. Inspektor Lesny said

    Ja wiem, ze to sie nie cieszy sympatia, ale wczorajsze jest mniej wazne od dzisiejszego i w ogole bezwartosciowe w porownaniu z jutrzejszym. Od historii nalezy sie uczyc, ale nie ma po co ja mielic.
    Po wyborach.
    Co dalej?

  13. Marucha said

    Nie, panie Wda, Gajowy ≠ Aga [W razie czego: znaczek między słowami Gajowy i Aga to matematyczny symbol nierówności].

    Nie wiem, czegom nie zrozumiał, bo jakbym zrozumiał, to bym wiedział.

    Naszym prawem i obowiązkiem jest ostrzegać przed ludźmi fałszywymi. Nie wiemy, co im gra w duszy, ale widzimy skutki ich działań. Nie skazujemy ich z góry na piekło, ale tu na ziemi doradzamy, aby im nie ufać.

    Katolicyzm nie oznacza bierności wobec zła i zasznurowanych ust.

  14. emigranci z USA said

    A o czym to temat ?
    Chyba o Bogu i kleskach zywiolowych – czy tak ???

    Ciagle jakies utarczki i odbieganie od tematu,wiec pozwolcie ,ze wrocimy do niego – „Powodz (i podobne kleski) w oczach Bozych”.

    Interesuje nas czy dyskutanci uwazaja, to zaprawdziwe ze istnieje :
    KARA BOSKA -jest cos takiego ??????????????

    Pytajac o to chcemy wiedziec CZY BOG JEST SPRAWIEDLIWY karzac winnych a przy okazji niewunnych .

    Dla przykladu gdy dobrzy ludzie osiedlili sie wsrod drani w terenach zalewowych i w czasie powodzi stracili caly swoj dorobek zycia,nie baedac nic ludziom i Bogu winnym .

    Goraco prosimy o szczere odpowiedzi i to bez klotni o swoje racje.

    Od takich rozważań już tylko mały krok do rabinackich zebrań, na których potępiają oni Boga za niedość chyże spełnianie ich życzeń. A wszystko razem brzmi jak dociekanie kota, co jego pan ma na myśli wciskając mu na siłę do pyszczka lekarstwo. – admin

  15. wda said

    ad 13

    Każdy gada o czym innym jak zwykle w gronie rodzinnym.
    Jednak radzę 9 przeczytać jeszcze raz.

    Dziękuję, od dzisiaj jestem mądrzejszy o jeden znak nierówności.
    To tak jakbym dowiedział sie, że mówię prozą

  16. Inspektor Lesny said

    „Od takich rozważań już tylko mały krok do rabinackich zebrań, na których ”

    Nu, tu to P. Marucha ma racje. Nie nam to zrozumiec.
    Ale, nie Pana Boga to sprawa waly przeciwpowodziowe budowac…

    Stara mądrość mówi, że Bóg pomaga temu, co sam sobie pomaga…- admin

  17. wda said

    ad 14

    Oczywiście, że kara Boska istnieje. Każdy z nas w kazdym wydarzeniu swojego życia winien odnajdywac Słowo Boże do niego skierowane. Ale do tego trzeba dużo POKORY i otwarcia na Slowo.
    Pokory, bo jesteśmy zbyt mali by zrozumiec do końca Pana Boga. Jako przykład dzieje Hioba.

    Panie Gajowy, czemu od razu rabinackie spotkania. Gwoli sprawiedliwości to nie rabini zastanawiali się o ilości aniołow czy diabłów na główce szpilki.

  18. Ewelina said

    W Apokalipsie-Objawieniu pisze, ze przyjda nieszczescia na mieszkancow ziemi.
    Szkoda, ze mieszkancy ziemi nie znaja Apokalipsy, bo gdyby znali, byliby przygotowani.

    Gorsza rzecza od tych powodzi jest to so sie dzieje w zatoce meksykanskiej!
    Najpierw 1/3, a potem cale morza (wody) beda zatrute.

    Jesli ktos nie widzi, ze zyjemy w czasach Siedmiu Pieczeci i Siedmiu Trab z Objawienia, to tylko dlatego, ze nigdy o nich nie slyszal!

    I na koniec przypominam, ze nie jestem Swiadkiem Jahwe (Jehowyh, czy jak oni sie nazywaja)!
    Nie naleze do zadnej zorganizowanej religii!
    Ja po prostu czytam Biblie, poniewaz wierze w Boga.

  19. Marucha said

    Panie Wda:
    1. Objaśnienie znaczku nierówności było skierowane do nie-matematyków a także w razie przekłamania go przy wyświetlaniu na ekranie; to se stava, jak mówią nasi południowi współwięźniowie w unibaraku.
    2. Gwoli sprawiedliwości zastanawianie się nad liczbą aniołów na główce od szpilki to jednak nie to samo, co osądzanie Boga, połączone z potępieniem Jego czynów.
    3. Jeśli chodzi o drobiazgowe i bezsensowne dzielenie włosa na czworo, to ani się teologom katolickim umywać do uczonych w Talmudzie. To zuuuuupełnie inna klasa. Polecam np. Konecznego „Cywilizacja żydowska”.
    4. Wciąż nie rozumiem, czego nie zrozumiałem w Pańskich wpisach na temat „potępiania” Kaczyńskiego.
    Szkoda, że Kaczor nie został prezydentem, aby Pana przekonać co do swych zamiarów, które dla mnie są oczywiste, a Pan wciąż daje mu pewien margines wątpliwości.

  20. Ewelina said

    Odpowiedz do:
    Emigranci z USA

    Wedlug mnie macie racje, poniewaz wedlug mnie (tak jak ja rozumiem Biblie), nie ma czegos takiego jak kara Boza.
    Bog dopuszcza do pewnych dzialan na ziemi.
    Jesli byloby inaczej Jezus nie nauczylby nas modlitwy Ojcze Nasz. Jezus nie mowilby przypowiedni o synu marnotrawnym…

    Wierzenie w kare Boza (wedlug mnie) nie jest Biblijne.
    Byc moze sie myle, ale jak dotychczas (a dyskutuje ten temat na wielu forach miedzynarodowych (z chrzescijanami z calego swiata) nikt nie umial Biblijnie poprzec twierdzenia kara Boza.

    Do admina:
    Sa rabini i rabini.
    Sa rabini, ktorzy dziekuja Bogu tak samo za powodzenia jak i kleski.
    Sa inni rabini, ktorzy oskarzaja Boga o wszystkie niepowodzenia.
    Religia zydowska jest jeszcze bardziej podzielona niz chrzescijanska.
    I na koniec nie jestem wyznania zydowskiego, Jehowa…

  21. Marucha said

    Pani Ewelino, chyba wy tam wszyscy nie bardzo starannie czytacie Biblię, na którą stale się powołujecie. Czytajcie uważniej. Znajdziecie tam wtedy mnóstwo przykładów kary Bożej.

    Bóg nie jest tylko miłością, jak chcą tego posoborowi ekumaniacy. Bóg jest również sprawiedliwością.

  22. wda said

    ad 20

    Kara Boża a potop. Kara Boża a Sodoma i Gomora.

    ad 19

    Sadze, że lepiej wytłumaczyc, jak ktoś grzecznie prosi, niż od razu równac z rabinackimi spotkaniami. Pan, Panie Gajowy chyba nie zdaje sobie sprawy jaki niski w Polsce (i nie tylko!) jest poziom wiedzy podstawowej dotyczacych naszej wiary. A jeszcze do tego co innego wiedza, co innego wiara, co innego zrozumienie. Teoretycznie perorowac łatwo, ale prosze samemu postawic się w jakiejś krytycznej sytuacji (właśnie powódź zabierająca cały panski dobytek, czy zwykły złodziej): co wtedy? Czy dziękuje Pan Bogu za to doświadczenie? Czy stara się pan zrozumieć, że to może być ostatnie ostrzeżenie: nawróć się! Nie to winno być twoim bogactwem! Twoja nagroda ma byc w niebie, a nie tu, na ziemi?
    A może jednak pan wówczas o Bogu nie myśli? Może złorzeczy? To są bardzo trudne sprawy, besztać łatwo, ale nic dobrego z tego nie wynika. W końcu z jakiegoś powodu umieścił Pan artykuł ks. Karla Stehlina…

    Pan interpretuje na zapas moją wypowiedź o Kaczyńskim. Odnosilem sie TYLKO DO JEDNEGO ZDANIA, które wg mnie jest niedopuszczalne dla katolika. To jest zdanie jest osądzaniem nie czynów a myśli, które znac może tylko Pan Bóg. Dlatego ten, kto tak wypisuje stawia sie na równi z Bogiem. Ot wszystko!

  23. Ewelina said

    Marucha, po pierwsze proooosze nie tytulowac mnie pani (jestesmy bracmi).

    A teraz odpowiadam:
    Nie ma we mnie ducha ekuminacji!!!!!
    Ekuminaci wedlug mnie sa jedna z twarzy antychrysta.

    A teraz, odpowiadajac na: „Bóg jest również sprawiedliwością.”
    Na czym polega Boza sprawiedliwosc?
    Jesli Jezus powiedzial, ze mamy Go nazywac Ojcem, to na czym polega ojcowska sprawiedliwosc?
    Jestes ojcem?
    Jesli ojciec ziemski jest bardziej milosierny (w stosunku do swych dzieci) niz nasz Ojciec (Bog)…????
    Wszystko pisze w Pismie Swietym!

  24. Inkwizytor said

    Bracie Ewelino w której to sekcie protestanckiej obowiązuje taka tytulatura ? Może nie akceptuje pani swojej kobiecości ?

  25. Marucha said

    Pani Ewelino, jestem katolikiem ze wszystkim, co to oznacza, pani zaś nie – a więc nie wiem, czy jesteśmy braćmi, czy tylko kuzynami. W każdym bądź razie nawet wśród katolików formy Pan/Pani są normalne. Proszę się gniewać za moją staroświeckość.

  26. Marucha said

    Re 22:
    Lubię wyrażać się krótko, gdyż zycie mi ucieka, stąd też wstawka o rabinach. Sprawy winy, kary itd. są omówione w wielu książkach katolickich. Ja nie potrafię wnieść do nich nic nowego.

    Oczywiście utrata całego dobytku to czarna rozpacz. Niektórzy zaczną bluźnić Bogu, inni do Niego modlić. Nikt nikogo nie beształ za rozpacz, a ja najmniej.

    Co do osądzania myśli… No cóż, mamy pewne doświadczenia odnośnie braci Kaczyńskich i możemy się pokusić o ekstrapolację. Czy to aż taki grzech?

  27. aga said

    „Ale ja nie wierzę w to,że ten człowiek coś zrozumie.Za duzo w nim żydowskiej pychy i buty.całkowicie oddany lucyferianom,nawet smierc brata nic w nim nie odmieniła.”

    Panie /pani Wdo,
    a skąd wynika z w/zacytowanego zdania,ze oceniam jego mysli a nie czyny,dajmy na to ,jakie mialy miejsce i po smierci brata i w czasie kampanii wyborczej?

  28. Ewelina said

    Marucha, Jezus powiedzial: ” wy wszyscy bracmi jestescie, macie jednego Ojca Tego w niebie”.
    Katolicyzm nie zwalnia przeciez katolikow od znania Slowa Boga.

    I jeszcze jedno, ‚pan’ Marucho pewnie mysli, ze ja mam cos przeciwko katolikom, ale to nie jest prawda!!!!!!!
    Ja nie mam nic przeciwko!
    Ja tylko uwazam, ze wiekszosc katolikow nie zna Biblii, a wedlug mnie powinni!

  29. Ewelina said

    Inkwizytor, przeczytaj twoj wpis jeszcze raz:
    „Bracie Ewelino w której to sekcie protestanckiej obowiązuje taka tytulatura ? Może nie akceptuje pani swojej kobiecości ?”
    Nie wydaje sie tobie, ze jestes obrazliwy?

    Ja nie obrazam nikogo (nie pisze by obrazac).

    Po drugie i po raz nie wiadomo ktory na tym forum: NIE NALEZE DO ZADNEJ ZORGANIZOWANEJ RELIGII!!!
    Nie jestem protestantka, babtystka, prawoslawna…, ja po prostu czytam Biblie i zachecam innych (z kazdej religii) do czytania Slowa Boga.
    Czy to na prawde jest takie trudne do zrozumienia?

  30. wda said

    No trudno, jeszcze raz: czego osądem jest zdanie:

    „nawet smierc brata nic w nim nie odmieniła”. Czynów czy myśli, odczuć, serca? To są za glębokie pokłady, by sądzić powierzchownie. Dlatego zacytowałem zdanie Pana Jezusa o sądzeniu. Modlimy się: i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Proszę to przemyśleć, przemodlić.

  31. Ewelina said

    Wda, odpowiadam na twoj wpis:

    „Kara Boża a potop. Kara Boża a Sodoma i Gomora.”

    Mysle, ze nieuwaznie czytales Biblie, bo tam wyraznie pisze, ze raz Bog mowi, ze On to zrobil, a kilka/nascie stron dalej pisze, ze dopuscil (i dlatego wzial na siebie wine).
    Uwazne czytanie Biblii jest tutaj kluczem!
    Jak Bog zareagowal na zbrodnie Kaina?
    Dlaczego wlasnie w ten sposob?
    Dlaczego Bog dozwolil na zabicie Jezusa?

    PS.
    Niestety nie moge sie polapac w tym systemie wpisow (tym bardziej, ze w miedzyczasie czytam inne strony)i z tego powodu niektore wpisy/odpowiedzi na tej stronie umkna mojej uwadze, za co szczerze przepraszam.

  32. aga said

    ad.Wda
    „nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych,ktorych zdradzono o świcie…”

  33. Marucha said

    Pani Ewelino, to raczej niech Pani nauczy się czytać Pismo Święte ze zrozumieniem. My, katolicy, znamy je – jak widać – chyba dużo lepiej od Pani. Ponadto w naszym rozumieniu opieramy się na barkach takich gigantów myśli, jak św. Augustyn, św. Tomasz i wielu innych. Pani zaś polega wyłącznie na własnym rozumie i samodzielności intelektualnej.

    A wie Pani, kto może być „samodzielny intelektualnie”?
    Albo geniusz – albo głupiec.

  34. jjaskow said

    Wykryto duplikat komentarza: wygląda na to, że już to powiedziano!

    Przecież „awans ” Zolla zaczął się od bodajże 1995 roku kiedy jako szef komisji wyborczej ignorował protesty o oszustwach przy urnie vide list prof. Dakowskiego do Zolla o fałszerstwach – bez odpowiedzi.
    A potem łatwo do gory.
    ciekawe dlaczego pojawia się komunikat jeżeli to jest pierwszy wpis na blogu?

  35. Marucha said

    Pewnie Pan (niechcący) dwa razy kliknął…
    A ten wpis istotnie widnieje w dwu miejscach.

  36. wda said

    ad 32

    Proszę mi wytłumaczyć związek z moimi wcześniejszymi wpisami tego cytatu. Czyżby chodziło o ciąg dalszy:

    „strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
    oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
    powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych”

    Piękne słowa. Odnoszą sie zaprawdę do kazdego. Mnie również.

  37. wda said

    Wracając do Herberta, jakże prawdziwe są również słowa wcześniejsze:

    „ocalałeś nie po to aby żyć
    masz mało czasu trzeba dać świadectwo
    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy”

  38. wda said

    Ad 31

    Pani Ewelino!

    Jeżeli tak „precyzyjnie” Pani czyta Biblię, zwraca uwagę na kazde słówko, to nie powinna Pani korzystac z tłumaczeń, które nigdy tak dokładnie nie oddają słowa oryginału. Oddają DUCHA. Pismo należy czytac sercem. Wczesniejsza modlitwa do Pana Boga o światło , o właściwe zrozumienie jest bardzo pomocna. Trzeba przyjąć swoją ułomność i małość, z pokorą przyjmować co też Pan Bóg właśnie pani chce przekazac, jaką prawdę o pani życiu ukazać.
    Najlepszym dowodem będzie wziecie Pisma Świętego w różnych tlumaczeniach. Ja osobiście polecam w tłumaczeniu Wujka. ta sama myśl w jakże różne można ubrać wyrazy.

    „Pan Bog wziął na siebie winę…” A jaką winę ponosi ojciec karcący swoje dzieci? Nie karać to demoralizować. To my mamy brac wzór z Pana Boga, a nie kombinować z prawem Bożym, aby nam służyło. Wywracając je stajemy się sługami szatana.

  39. aga said

    ad.37
    Proszę powiedzieć kresowianom ,ze maja „blazeńska” twarz,bo domagają się uczczenia pamięci swoich bliskich wyriezanych bestialsko przez spadkobierców przyjaciół Kaczyńskich.A co do wybaczenia,nie przypominam sobie aby mieli szansę wybaczyć Kaczyńskiemu,bo warunkiem wybaczenia dla katolików/ nie mylić z katolikami posoborowymi/
    jest przyznanie się do błędu,wyrażenie skruchy,żalu i prosba o wybaczenie./
    Chyba,że czegoś nie zauważylam ?I Kaczyński przeprosił Kresowian.On w ogóle za nic nie przeprasza. Ot,taka natura…

  40. aga said

    a może przeprosił za wstrzymanie przez brata ekshumacji w Jedwabnem ,która to spowodowala klamswto jedwabieńskie,czyli szkalowanie Polakow w świecie i uruchomienie roszczeń organizacji zydowskich?
    Albo może za blokowanie budowy Pomnika KL Warschau? Albo za aferę gruntową ,ktorej nie było,za sędziego Kryże?czy agentkę Gilowską? Jak to łatwo widzieć belki w nieswoich oczach,nieprawdaż?A może za aferę PZU ,ktorej wyjasnienie zablokowali a w ktorej byli umoczeni PIsiaki,albo za głupotę wendetty Ziobry?A może za wyrzucenie prokuratora wełny przez tegoz Ziobrę i uniemozliwienie postawienia zarzutow w aferze paliwowej prominentnym politykom?
    Jeśli przeprosił za cokolwiek, to ja pierwsza wybaczę 🙂

  41. wda said

    ad 39

    Prosze mi pokazac w którym miejscu bronię Kaczyńskich! Najpierw przywidziało się to naszemu Gajowemu, teraz pani. Prosze uważnie czytać co piszę (albo nie czytac wcale) i nie dorzucac swoich interpretacji. Bo najpierw wiecie co się odmieniło w Kaczyńskim (nic) po śmierci brata, a teraz lepiej ode mnie, jaki ja mam stosunek do Kaczyńskich. Co mam pisać? – to, że byłem oburzony chocby wykręcaniem sie od stwierdzenia o ludobójstwu? Bo byłem! A jaki jest powód pani oburzenia mną?

    Proszę czytać co piszę!

    Na temat wendetty Ziobry, to gratuluję!
    O wendetcie mogą wypisywać ci, którzy nie potrafią żadnej sprawy załatwić bez łapówki. Zbyt wielu takich znam. I wiem, że oni byli pierwszymi zwolennikami Gomorr’owskiego
    Proszę mi wytłumaczyć, czemu za jego kadencji (Ziobry) zmniejszyła sie przestępczość, a czemu teraz rośnie?

  42. bobolanin said

    http://chomikuj.pl/Z_A_P_R_A_S_Z_A_M/Dokumenty/List+zza+grobu.doc
    http://www.echochrystusakrola.net/
    http://www.youtube.com/watch?v=LxJNwEKMpNw lub http://www.anneliese-michel.yoyo.pl/download/file.php?id=1&sid=ec3179a8f482e6f62436437049c993c0

    Wszystkie pozostawiam bez komentarza, kto ma uwierzyć uwierzy, przewrotny niech idzie swoją drogą.

  43. bobolanin said

    …..
    http://chomikuj.pl/Z_A_P_R_A_S_Z_A_M/Dokumenty/List+zza+grobu.doc
    http://www.echochrystusakrola.net/
    http://www.youtube.com/watch?v=LxJNwEKMpNw lub http://www.anneliese-michel.yoyo.pl/download/file.php?id=1&sid=ec3179a8f482e6f62436437049c993c0

    Wszystkie pozostawiam bez komentarza, kto ma uwierzyć uwierzy, przewrotny niech idzie swoją drogą.

  44. Brat Dioskur said

    Polemiki i wywody teologiczne,zwlaszcza w wydaniu Eweliny przypominaja mi troche sofizmaty ,ktorymi od pewnego czasu karmi cala moja rodzine kuzynka majaca nieszczescie dac sie zwiesc tzw. swiadkom Jehowy!Ona tez ciagle walkuje o Biblii I wpada w szal kiedy jej replikuje ,ze jak juz chcialbym sie czegos dowiedziec w sprawach Wiary to predzej udam sie po rade do ksiedza majacego za soba studia w seminarium duchownym niz bede rozmawial z amatorka-hobbystka jaka wlasnie ona jest! !Zauwazylem tez ,ze glowny atak kuzynki idzie na wiezy laczace wiernych z Instytucja Kosciola….”nie jest wazny czlowiek, a przeciez ksiadz nim jest ,wazne jest Slowo Boze “- peroruje ona z fanatycznym blyskiem w oczach.Pokrywa sie to z grubsza z teza gloszona przez Lucyferianow ,ktorzy pozwalaja kazdemu we wszystko wierzyc ,byle tylko odbywalo sie to w …domu.Najwyrazniej nie sa oni jednak w pelni przekonani ,ze w krotkim czasie calkowicie wyludnia sie koscioly bo przystapili do generalnego ataku. Zaczynem jego jest rozdeta przez media do wprost niesamowitych rozmiarow afera z rzekomym molestowaniem mlodocianych wiernych przez ksiezy katolickich.Poligonem doswiadczalnym zdaje sie byc Belgia.Przed tygodniem wspominalem juz o najezdzie belgijskiej bezpieki na Kurie w Mechelen i zatrzymaniu na przesluchanie wszystkich obecnych tam hierarchow z prymasem krd.Dannelsem na czele!Zarekwirowano komputery i cala administracje a nawet rozkuto w miejscowej katedrze grob w poszukiwaniu kompromitujacych materialow.Nie znaleziono nic ,ale najwyrazniej diabolisci maja plan B. bowiem prymas znowu zostal zatrzymany i caly dzien przesluchiwany, przy czym gruchnela wiesc ,ze w jego materialach znaleziono nazwiska ofiar znanego i skazanego na dozywocie sadysty- mordercy M.Doutroux!Osobnik ten jak wiadomo porywal nastolatki a nastepnie lokowal je w specjalnie zbudowanych celach w podziemiach swojej willi.Molestowane i gwalcone dziewczyny byly nastepnie mordowane .Policja dziwnie niemrawo prowadzila sledztwo chociaz funkcjonariusze byli juz nawet o kilka metrow od zamaskowanych pomieszczen.Morderstwa dopiero wyszly na jaw po udanej ucieczce dwoch ofiar.I teraz zaczely sie “cuda” przy ktorych bledna znane nam z naszego podworka osobliwe wydarzenia rozgrywajace sie wokol sprawcow smierci Olewnika ,dosc dodac ,ze Doutroux uciekal DWA razy a byl strzezony przez podwojone straze 24g/dobe! W Internecie zaczely sie wiec pojawiac pogloski ,ze dziewczyny musialy ginac ,bo widywaly nad soba twarze ogladane dotad tylko na ekranach TV…..Sprawa zaczela smierdziec i zawiazal sie nawet komitet rodzicow pokrzywdzonych nastolatek,oczywiscie do niczego nie dochodzac. Samego morderce szybko skazano a media po procesie w ogole juz do tej sprawy nie wracaly.Teraz wygrzebano ja znowu zeby ….podrzucic ja Kosciolowi! Europa na razie ekscytuje sie pilka nozna wiec na ta bezczelna sugestie nie ma zadnej reakcji dlatego Bestia nabiera coraz wiekszej odwagi i wszystkiego w przyszlosci mozna sie po niej bedzie mozna spodziewac….na polskim podworku rowniez!

  45. Marucha said

    Re 45: Bardzo dobry komentarz do wypowiedzi Eweliny, która bada Pismo Święte własnym rozumem, czego opłakane skutki widać niemal w każdej jej wypowiedzi.
    Wrogów Chrystusa łączy jedno: nienawiść do struktur Kościoła Katolickiego, a już zwłaszcza do Tradycjonalistów, podważanie autorytetu Papieża, hierarchii i kapłanów.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: