Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o Raz na moście, raz pod mo…
    revers o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Marucha o Wolne tematy (47 – …
    revers o Po decyzji Sądu Najwyższego…
    minka o Zamiast osądzać Rosję, Zachód…
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    minka o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Antysemityzm w Polsce po Oświęcimiu

Posted by Marucha w dniu 2010-07-10 (Sobota)

James R. Thompson
http://catholicinsight.com/online/reviews/books/article_750.shtml
(Z angielskiego tłumaczył: Longinus Felix Smyrgalla))

Recenzja książki Jana Tomasza Grossa Fear: Anti-Semitism in Poland after Auschwitz

Prof. Gross rozpoczyna swoje argumenty następująca deklaracją dotyczącą metodologii jaka przyjął:
“Natura uprzedzenia polega na nieuzasadnionym uogólnieniu, natomiast zrozumienie opiera się na starannym wyeliminowaniu dwuznaczności i wyjaśnieniu różnic. Mamy do czynienia z dwoma przeciwstawnymi doświadczeniami umysłowymi. Jedno probuje wyeliminować uprzedzenie poprzez testowanie hipotez (tzn. sprawdza rożne alternatywne wyjaśnienia, eliminuje fałszywe dedukcje lub tezy nie poparte wystarczającymi dowodami), drugie przyjmuje dyskurs, w którym tkwi już przesłanka zaakceptowanego uprzedzenia.”

Pierwsze stwierdzenie to zwykły banał, zaś drugie pozbawia nas powszechnie uznanych w świecie akademickim metod sprawdzania hipotez środkami znanymi od czasów powstania logiki Arystotelesa. Ktoś może zapytać, co złego tkwi w sprawdzaniu hipotezy, która mówi, że w Polsce jest pełno antysemityzmu? Tradycyjnie, historycy i prawnicy gromadzą fakty, na podstawie których mogą następnie obalić lub potwierdzić hipotezę.

Wprawdzie Gross początkowo deklaruje, że powyższa hipoteza jest nieprawidłowo sformułowana, ale później nie akceptuje żadnego argumentu, który potwierdzałby, że jest fałszywa. Ta metoda obciążania czytelnika obowiązkiem udowodnienia poprzednich wniosków nie daje szans na obalenie fałszywych założeń poprzez przytoczenie przeciwnych dowodów. Zastosowanie tej metody w badaniach historycznych umożliwia dowolne manipulowanie historia oraz wyciąganie absurdalnych wniosków, które są następnie promowane przez media i staja sie później częścią akceptowanej powszechnie wersji historii.

Sposób argumentacji Grossa posiada postmodernistyczny charakter, czyli nie jest oparty o badanie dowodów lub wyciąganie wniosków na zasadzie dedukcji. Gross nazywa to “historią analityczną”:
“To co tutaj przedstawiam, nie jest historią diachroniczną, ale analityczną. Poruszam się w przód i w tył w czasie w różnych aspektach zdarzeń, aby zrozumieć zjawisko antysemityzmu w powojennej Polsce”.

W taki sposób osiąga on to, co sobie założył. Uznaje za prawdziwe wszystkie zeznania komunistycznych urzędników, anonimowych osób cytowanych z “dokumentów” filmowanych w czasie 50-letniej okupacji sowieckiej, zeznania gapiów; wszystko, co potwierdza przyjętą przez niego tezę. Natomiast celowo pomija wszystkie dowody, które podważałyby jego twierdzenie.

Podobnie jak to ma miejsce w innych przypadkach pisania historii od nowa, konkluzje autora są wątpliwe. Dotyczy to całej książki. Na stronie 164 znajduje sie podsumowanie:
“Umysłowa i emocjonalna mgła, okrywająca to opowiadanie, może się nieco rozwiać dopiero kiedy zrozumiemy, że ocaleni Żydzi stali się celem strasznej masakry, ponieważ byli ofiarami swoich sąsiadów od stuleci a szczególnie w czasie nazistowskiej okupacji. Epizody zbiorowej przemocy, które z dalszej perspektywy wydaja się być przypadkowe, po bliższym zbadaniu okazują się być bogate semantycznie. Praktycznie, każdy moment ma znaczenie, gdyż ludzie ciągle porozumiewają się i komentują to, co robią.”

Parafrazując argumenty Jana Grossa można powiedzieć, że katolicka Polska jest ciągle rezerwuarem wspieranego przez Kościół antysemityzmu. Po wojnie ten rezerwuar był pełen łatwopalnej mieszanki, która mogła wybuchnąć z powodu jakiejkolwiek iskry, Kiedy już eksplodowała, mogła rozprzestrzenić się na całą społeczność, pociągając za sobą nieobliczalne skutki. Przypadkowo, czy umyślnie, książka profesora Jana Grossa koresponduje z pewnym politycznym projektem.

Żydzi żądają restytucji od Polski

Oto jak wygląda polityczne tło opowiadania Grossa. Wprawdzie Polacy nie mieli swojego Quislinga i nazistowscy oraz komunistyczni okupanci dokonali sami całego rabunku, ale biorąc pod uwagę fakt, że Polacy nie uratowali Żydów przed Niemcami i nie ochronili ich własności, grzechy dziadków sprawiają, że współczesne ubogie państwo polskie musi wypłacić olbrzymie odszkodowania indywidualnym Żydom oraz organizacjom żydowskim, reprezentującym interesy ofiar Holocaustu. [Naszym zdaniem olbrzymie „odszkodowania” są już od dość dawna wypłacane. Ogromne długi, jakie zaciągnęła Polska, musiały na coś pójść – a jakoś nie widać, żeby robiono wielkie inwestycje, budowano nowe ośrodki przemysłowe itp. Poza tym nie rozumiemy, dlaczego obowiązkiem całego świata ma być ratowanie właśnie Żydów. – admin]

Roszczenia tych organizacji są tak wielkie, ze przekraczają możliwości płatnicze Polski. Dwudziestu przedstawicieli tych organizacji przybyło do Warszawy 27 lutego 2007r., aby wywrzeć presję na rząd polski, aby wypłacił dziesiątki miliardów restytucji. Organizacje żydowskie zdają sobie sprawę z tego, że w następnych kilkunastu latach Polska otrzyma od Unii Europejskiej dziesiątki miliardów dolarów dla usprawnienia polskiej infrastruktury, zaniedbywanej przez długie lata. Wspomniane organizacje myślą o lepszym wykorzystaniu tych pieniędzy. [Zdaniem admina owe szczodre zapomogi ze strony Unii nie pokryją nawet części potwornych strat, jakie Polska poniosła w procesie „dopasowywania się do europejskich standardów”, a który to proces polegał głównie na totalnym zniszczeniu polskiego przemysłu.]

Trzy pogromy

Dla uzasadnienia swoich wniosków Gross omawia trzy pogromy, które miały miejsce w okupowanej przez sowietów Polsce: 12 czerwca 1945r. w Rzeszowie, gdzie nikogo nie zabito, 11 sierpnia 1945r. w Krakowie gdzie miało zginać 2-5 osób oraz 4 lipca 1946r. w Kielcach, gdzie zginęło 42 ludzi. Według szacunków Grossa w okresie powojennym w Polsce zginęło od 500 do 1500 Żydów. [Liczbę tę warto by porównać z liczbą Polaków, zamordowanych przez żydowskie UB po II wojnie. – admin]

Kiedy rozpatrujemy pogromy z perspektywy historycznej, dane statystyczne nie dają podstaw do twierdzenia, ze Polacy organizowali jakieś “czystki etniczne.” W czasie powstania Bohdana Chmielnickiego w 1648r. kozacy zabili około 100 tys. ukraińskich Żydów. W latach 1939-45r. reżim nazistowski uśmiercił około 6 mln Żydów z całej Europy.
Okres tuż po II wojnie światowej był bardzo trudny dla Polski. Tylko w jednej akcji NKWD w Suwałkach (12-25 lipca 1945r.) zginęło 600-800 polskich katolików (za Rzeczpospolita z 9 lipca 2005). 500 Żydów zabitych na 250 tys żyjących w Polsce w latach 1945-48 (wg Grossa str. 258) nie odbiega od stosunku zamordowanych katolików do całej populacji w tym samym czasie. W kraju, który w 1945 roku walczył przeciwko zakuciu w komunistyczne kajdany, zrozumiała byłaby nawet relacja 1 zabity na 500 obywateli.

Gross koncentruje się na pogromie w Kielcach, gdzie miało zginąć 42 Żydów. Od początku występowały dwie odmienne wersje wydarzeń: komunistycznych władz i biskupów katolickich. Komunistyczny rząd Bieruta i Bermana twierdził, ze pogrom był rezultatem ataku AK i NSZ (organizacji lojalnych w stosunku do rządu polskiego przebywającego w Londynie). Władza komunistyczna włożyła olbrzymi wysiłek w to, aby uzyskać dowody, które popierałyby jej oskarżenia, włączając torturowanie setek obywateli. Jednakże dzisiaj nikt poważnie nie traktuje stanowiska Bieruta.

Zdaniem katolickiego episkopatu, kielecki pogrom był prowokacja władz komunistycznych, które planowały go od dawna. 30 lipca miał się odbyć plebiscyt, w którym hasło “3 x TAK” oznaczało uprawomocnienie sowieckiej władzy w Polsce. Władze komunistyczne potrzebowały jakiegoś incydentu ( 4 lipca Amerykanie obchodzą swoje narodowe święto), który odwróciłby uwagę Zachodu od faktu formalnego zlikwidowania demokracji w Polsce.
W czasie pogromu przy ul Planty 7 wielu Żydów zostało zabitych strzałem z karabinu. Tymczasem, poza wojskiem i służbą bezpieczeństwa, jedynie organizacje żydowskie miały pozwolenie na noszenie broni. (Polak katolik, przy którym znaleziono by bron, był natychmiast rozstrzeliwany). Niestety, Gross ignoruje ten niewygodny fakt

Kiedy pięciu polskich księży próbowało dostać się na miejsce pogromu, zostali zatrzymani przez kordon policji, która pojawiła się natychmiast [! – admin] w tym miejscu (Kielce, July 4, 1946: Background, Context and Events, Toronto: Polish Educational Foundation, 1996). Oczywiście, cala cywilna administracja znajdowała się pod kontrola władz komunistycznych w Warszawie, które były na bieżąco o wszystkim informowane. Całe to zdarzenie robiło wrażenie wyreżyserowanego w złym czasie. Wkrótce pojawił się oddział NKWD, według wcześniej wydanego rozkazu, z zadaniem unieszkodliwienia mającego sią tam znajdować żądnego krwi tłumu Polaków, ale na miejscu nie zastano żadnego tłumu.

Dla poparcia stanowiska biskupów można przedstawić wiele innych dowodów cui bono. Gross jest oburzony faktem, ze biskupi nie potępili tego zdarzenia, czego domagały się władze komunistyczne. Nie poparli stanowiska komunistycznego rządu, który oskarżył o pogrom siły antykomunistyczne. Biskup Kaczmarek, który prezentował stanowisko biskupów, drogo zapłacił za swoja postawę. W wiezieniu torturowano go przez wiele miesięcy (wybito mu wszystkie zęby) i komunistyczny sad wydal na niego wyrok długoletniego wiezienia za szpiegowanie na rzecz USA [Z wielkim aplauzem m.in. „katolika” Tadeusza Mazowieckiego – admin]. Gross przemilczał i ten fakt. Gross traktuje kieleckie UB tak, jakby to był Scotland Yard pod kierownictwem inspektora Jane Tennyson, a nie organizacja w rekach okrutnych i zdyscyplinowanych aparatczyków. Zapomina, ze Kielce znajdowały się pod obca okupacja od września 1939r.

Zasada Pareto

Obydwa stanowiska, zarówno władz, jak i biskupów, są zgodne co do jednego, a mianowicie, że morderstwo przy ul. Planty 7 było zaplanowane i kierowane przez kogoś i nie miało charakteru spontanicznej reakcji tłumu. Potwierdza to tzw. zasadę Pareto, według której katastrofa jakiegoś systemu następuje raczej w rezultacie jednej lub kilku określonych przyczyn, niż jest rezultatem ogólnej choroby systemu. Mordowanie Polaków, Cyganów lub Żydów w czasie Holocaustu przez nazistów było zaplanowane i zorganizowane. Od rabunku w czasie Kristallnacht do gazowania w Auschwitz-Birkenau, przemoc i zabijanie było zaplanowane i kierowane. Gross podważa punkt widzenia biskupów, ale równocześnie nie przyjmuje opinii władz. Rozwija raczej stanowisko rządowe, rewidując je. (Fear, str. 163).

Uważam, ze używanie określeń pogrom lub prowokacja na określenie takiej zbiorowej reakcji, jaka miała miejsce w Kielcach jest mylące. Zaliczają one bowiem to zjawisko do “zachowania tłumu,” przypisując je wyłącznie grupie sfrustrowanych malkontentów, często manipulowanych przez pozbawionych skrupułów rządowych agentów, w celu odwrócenia uwagi od narastających konfliktów społecznych. Jednakże 4 lipca 1946 nie mamy do czynienia z niespodziewanym buntem lumpenproletariatu. Raczej była to grupa zwykłych ludzi, działających z rozmysłem i bez zahamowań.

Według Grossa, morderstwo w Kielcach wynikło z ogólnego ducha antysemityzmu, który prowadził do spontanicznego wybuchu zgromadzonych jednostek. Gross stawia na głowie zasadę Pareto, przypisując wydarzenia w Kielcach ogólnej chorobie polskiego katolickiego społeczeństwa. Zdaniem Grossa, jest to permanentny problem wynikający z polskiego katolicyzmu.

Żydzi w sowieckim aparacie bezpieczeństwa

Argumentując na rzecz stałego zjawiska antysemityzmu w Polsce, Gross następnie poświęca kilka rozdziałów temu, aby udowodnić swoją drugą konkluzją, a mianowicie, że polski antysemityzm nie miał nic wspólnego z kolaboracja polskich Żydów z sowietami. Wprawdzie Gross nawet tego nie wspomina, ale warto tutaj czytelnikowi zacytować opinie prof. Andrzeja Paczkowskiego, byłego dyrektora IPN, że Żydzi w najwyższych władzach aparatu bezpieczeństwa, kontrolowanego przez sowietów stanowili około 30% (A.Paczkowski, Żydzi w UB próba weryfikacji stereotypu w“Komunizm, ideologia ,system, ludzie, PAN, Warszawa 2001, str. 197)  [Naszym zdaniem liczba 30% jest zaniżona. – admin]

W roku 1945 w Polsce było około 25 mln katolickiej ludności i około 250 tys Żydów. Prosta arytmetyka pokazuje, że proporcja Żydów, którzy wstąpili do UB była 42 razy większa, niż katolików. Gross tego nie kwestionuje, ale daje intrygujące wyjaśnienie, dlaczego tak było (Fear, str. 227). Wynikało to, jego zdaniem, z braku wykwalifikowanych kadr. Nowa administracja angażowała kogo popadło i zwykłym przypadkiem była nadreprezentacja Żydów w aparacie bezpieczeństwa. Innymi słowy, olbrzymia nadreprezentacja Żydów w UB w porównaniu z katolikami wynikała ze stosunkowo większej kompetencji Żydów. Ta konkurencyjna przewaga Żydów musiała być wiec znaczna, jak wskazuje na to stosunek 42:1. Gross w swojej analizie nie bierze pod uwagę faktu, ze polski katolik wstępujący do UB był traktowany przez społeczeństwo jako zdrajca i mógł być ekskomunikowany przez Kościół. [Łza się w oku kręci na wspomnienie ówczesnego społeczeństwa i Kościoła. Dziś Kościół nie tylko nie ekskomunikuje, ale jeszcze urządza katolickie pogrzeby różnym „świętej pamięci” szumowinom, a „społeczeństwo” akceptuje nawet pijaństwo na grobach ofiar II Wojny albo sikanie na Grób Nieznanego Żołnierza – admin]. Zdaniem Grossa, mniejszy proporcjonalnie udział Polaków w UB wynikał z ich mniejszej kompetencji. [Znów ta żydowska arogancja i przeświadczenie o własnej wyższości – admin]

Inwazja Niemiec i ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 r. zakończyła się nie sprowokowanym podziałem kraju. Oczywiste jest, że Polacy nie byli zadowoleni z sowieckiej okupacji, ale niektórzy mogą sadzić, że okupacja rosyjska [sowiecka! – admin] była łagodniejsza,  niż niemiecka. W jednej ze swoich książek, napisanych w czasach przedmodernistycznych (Revolution from Abroad, Princeton Univ. Press, str. 229) Gross wykazuje na podstawie starannie skompletowanych dowodów, że jest to błędne. Według ostrożnych szacunków, sowieci zabili lub doprowadzili do śmierci cztery do pięciu razy więcej ludzi niż naziści [Niemcy – admin]; przy tym populacja pod okupacja sowiecka była dwa razy mniejsza, niż pod okupacją niemiecką. Estymacja powyższa dotyczy pierwszych dwóch lat wojny, zanim zaczęło się masowe ludobójstwo Żydów.

Sowiecki terror

Gross wykazuje, że dla polskich katolików sowieci byli znacznie gorsi, niż naziści. Zasadniczo, warstwy wykształcone (lekarze, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie itd.) oraz indywidualni rolnicy, którzy mieli trochę więcej ziemi, byli od razu zgładzeni lub gromadzeni w więzieniach, skąd byli wysyłani do obozów niewolniczej pracy na Syberii lub w Azji Środkowej. Straszliwe warunki, jakie tam panowały, były nawet gorsze, niż w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Np. w wiezieniu we Lwowie w celi o powierzchni 11,5 m2 upchano 28 ludzi. Więźniowie musieli się załatwiać na podłogę.

Żydzi witali sowieckich agresorów

Jaka była sytuacja Żydów na terenach okupowanych przez sowietów i jaki był ich stosunek do okupantów? Gross pisze (Revolution, str.32):  “Polacy i Ukraińcy opisywali te wydarzenia z gryzącą ironia, a Żydzi temu nie zaprzeczali, że witali Armię Radziecką z radością [Podobnie, jak wojska niemieckie w zachodniej Polsce – admin]. Młodzież żydowska spędzała dni i noce z żołnierzami radzieckimi; powszechny entuzjazm towarzyszył wkraczającym Rosjanom [Bolszewikom – admin]; również Rosjanie darzyli Żydów zaufaniem.

W innym miejscu Gross cytuje Celinę Konińska (Revolution, str. 34):   “Trudno znaleźć odpowiednie słowa na wyrażenie naszych uczuć –  to oczekiwanie i to szczęście. Zastanawialiśmy się, jak wyrazić nasza ogromna radość: rzucać kwiaty, śpiewać, organizować pochody? Myślę, że tak będą się radować Żydzi, kiedy zjawi się ich Mesjasz.”

Przypominam, że tak ciepło witano sowietów we wrześniu 1939r. we wschodniej Polsce w czasie, kiedy w pobliżu nie było żadnych Niemców. Żydzi cieszyli się z okupacji wschodniej Polski przez Rosjan. Dla polskich katolików była to zdrada; analogicznie odbierano gorące przyjęcie, jakie wkraczającym Niemcom zgotowali folksdojcze [i Żydzi – admin] w zachodniej Polsce.

Nie można podważyć faktu, że na polskich terenach okupowanych przez Niemców, gdzie sytuacja Żydów była gorsza niż katolików, wiele rodzin polskich ukrywało Zydow przed nazistami. Dane liczbowe zebrane w muzeum Yad Vashem pokazują, że Polacy znajdowali się na pierwszym miejscu wśród chrześcijan ratujących Żydów przed nazistami, narażając życie swoje i swoich rodzin. Powinniśmy wiec zadać pytanie: Czy Żydzi wykorzystali swoje wpływy i uprzywilejowaną sytuację na polskich terenach okupowanych przez sowietów, aby ratować Polaków katolików przed NKWD?  Przykro mi to powiedzieć, ale nie mogłem znaleźć żadnego takiego przypadku [Nie mogła go znaleźć również córka zakatowanego przez żydowskie UB generała Fieldorfa, choć nawet zaoferowała nagrodę – admin].

Egzekucje Polaków katolików przez sowietów

Według szacunków J.Grossa (Revolution,str.194) do dnia 22 czerwca 1941 r., czyli do czasu zerwania układu ze Stalinem przez Hitlera, około 1,25 mln ludzi zostało wywiezionych ze wschodnich terenów Polski w głąb ZSRR. Straszliwe wiezienia NKWD służyły jako miejsca, gdzie Polacy oczekiwali na egzekucje lub na transport do Gułagu. W czasie zaatakowania ZSRR przez Niemcy NKWD zgładziło lub wywiozło na wschód 150 tys więźniów. W wiezieniu Brygidki we Lwowie w dniu 22 czerwca 1941 r. NKWD wymordowało prawie wszystkich z 13 tys. przebywających tam więźniów. (Revolution, str.179). Gross nie mówi w tym przypadku o pogromie, tylko o “masakrze”.

Po wejsciu armii niemieckiej na tereny wschodniej Polski, naziści zachęcali Polakow do działań antysemickich, włączając w to pogromy. Nie odnieśli jednak w tym sukcesów. Polacy katolicy nie chcieli uczestniczyć w nazistowskich mordach. Polskie podziemie karało nawet śmiercią za wydawanie Żydów nazistom.

Po szybkim wycofaniu się Armii Radzieckiej, zanim władzę nad wschodnimi terenami Polski przejęli Niemcy, polskie podziemie wykonało wiele wyroków śmierci na kolaborantach, wśród których było wielu Żydów. Przykładem może być miejscowość Szczuczyn, gdzie znajdowały się cztery więzienia NKWD. Gross traktuje to wykonanie wyroków śmierci jako przykład polskiego antysemityzmu. Powinien się wiec zastanowić dlaczego w takim razie na terenie zachodniej Polski, okupowanej przez Niemców, Polacy nie organizowali pogromów.

Oskarżenia Grossa są fałszywe, a żądania finansowe poniżające

Jak wspomniałem na początku, prof. Gross gardzi danymi empirycznymi i logiką Arystotelesa, aby udowodnić swoje racje. Dla wszystkich, którzy wierzą w logiczne wnioski oparte na faktach, tezy Grossa nie wytrzymują krytyki. Poza tym trudno zaakceptować traktowanie katolickiej Polski, która przez pól wieku była ofiarą brutalnej przemocy w taki sposób, jakby sama była katem. Podobnie, jak nie można się zgodzić z oskarżaniem katolicyzmu, wiary, która pomogła przetrwać Polakom 50-letni ucisk, o rzekome zrodlo antysemityzmu. Nie ma wątpliwości, że Grossowi towarzyszy cały chór Żydów, którzy w czasie wojny utracili swoje majątki w Polsce i którzy żądają, aby Polacy za to zapłacili. Nie ma dla nich znaczenia, że w Polsce może być niedostatek, kasa pusta lub nawet ludzie mogą głodować.

Według Teresy Bochwic (Rzeczpospolita, 3 sierpnia, 2002) dwóch na trzech obecnych obywateli polskich lub ich potomków utraciło swoje domy w rezultacie II wojny światowej lub wydarzeń, które nastąpiły po niej. Organa bezpieczeństwa państwowego, kierowane przez Jakuba Bermana i sowieckie NKWD są odpowiedzialne za śmierć miliona polskich katolików. Do kogo maja się Polacy zwrócić o wyrównanie krzywd, jakie ich spotkały? Polacy po prostu chcą, aby zostawiono ich w spokoju, aby poniechano quasi-legalnych ataków ze strony tych, którzy chcieliby ich uciskać na zawsze.

Polacy ponieśli najwyższe straty w czasie II wojny światowej w stosunku do liczby ludności  (17% populacji). W wojnie przeciwko Hitlerowi Polska zajęła czwarte miejsce po ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii pod względem udziału żołnierzy. Polskie podziemie wykonało największą liczbę ataków przeciwko nazistom w porównaniu z innymi okupowanymi krajami i ucierpiało największe represje. W Polsce nie było rządu w stylu Quislinga lub Petaina. Kolaboracja z nazistami wystepowała rzadko i była karana śmiercią przez władze podziemne. Polacy stanowią najliczniejszą grupe wśród “sprawiedliwych chrześcijan” odnotowanych przez Yad Vashem.

Dalsze prześladowanie tego narodu, który tak długo cierpiał, spowodowane jest chyba czymś więcej, niż tylko postmodernistycznymi zasadami.

James R. Thompson wykłada na Uniwersytecie Rice w Houston w Teksasie.

Powyższy artykuł został przedrukowany z The Chesterton Review, Special Polish Issue, Spring-Summer 2007.

Od admina:
Takie, a nie inne zachowania Żydów, których przykładem może być „historyk” Jan Tomas Gross, prof. Cała, czy redaktor Michnik, wynikają po prostu z nikczemnego żydowskiego charakteru narodowego, manifestującego się (vide choćby Stary Testament i opisy mordów na innych ludach) od samych początków ich zaistnienia na scenie historii aż po nasze czasy. Nie jest im znane ani poczucie wdzięczności wobec nie-Żydów, ani pojęcie prawdy.

Tekst artykułu został mozolnie przerobiony na język polski, tzn. uwzględniający istnienie dziwacznych znaków ą, ę, ć, ł itd.

Komentarzy 5 do “Antysemityzm w Polsce po Oświęcimiu”

  1. Ryziel said

    czy Michnik jest Polakiem?czy Ukraińcem? urodzony jak Kuroń we Lwowie a to miasto na Ukrainie komu służy GW, Żydom?komu Tusk spłaca kosztem Polaków dług Holokaustu?A co Gross jeszcze mędzi?

  2. Sławlo z Potworowa said

    B.Bierut podpisał spłatę majątku żydowskiego na ręce USA. Spłata została ukończona w 81 roku. Słabość (a może nie słabość) administratorów naszej ojczyzny, powoduje bezkarne szarpanie Polaków ze wszystkich stron. A ukoronowaniem antypolskiego działania arendarzy jest Smoleńsk.

  3. jjaskow said

    Nie Bierut Tylko pułkownik od co najmniej 1935 roku pułkownik NKWD Bolesław Bierut. zapomnialęm prawdziwego nazwiksa ale podaje je Henryk pająk
    W 1935 roku miało miejsc pamiętne spotkanie Forstera z Bierutem w Gdańsku w sprawie likwidacji polskiej inteligencji
    dr J.Jaśkowski
    http://www.deportcje.eu
    frech.org.pl

  4. Toronto said

    Dyskusja z klamstwami Grossa to oddawanie honoru tej zydowskiej swini, ktorej nalezy raczej uciac leb za opluwanie Polakow.
    Czy w Jedwabnem nie ma plotow i sztachet, zeby mu przetracic kregoslup ?
    W ten sposob Gross bedzie mial „pamiatke z Polski”, ktora bedzie pamietal do konca zycia.

    Niestety, Gross i jego przydupasy, spokojnie jeżdżą po Polsce, ubliżają Polakom – i jeszcze nikt nie rzucił w nich bodaj zgniłym jajkiem. O czym to świadczy, jeśli nie o tym, że hołota i tumaństwo stanowi większość narodu? – admin

  5. 166 bojkot TVN said

    4/
    Oczywiście nie mają Panowie racji: http://www.prawica.net/node/15031

    środowy wieczór w auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu doszło do niewyobrażalnego skandalu. Podczas uroczystości na cześć Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej uaktywniła się grupka młodzieży anarchistycznej rozwijając transparent o treści: „Dość rzezi w Gazie”. Bardzo alergicznie zareagował na to jeden z uczestników uroczystości, rzucając się z pięściami na pikietujących. Co prawda nie znam faceta, ale biała jarmułka na głowie nie pozostawia żadnych wątpliwości co do jego proweniencji.

    Chyba mało komu może pomieścić się w głowie to, co wydarzyło się w stolicy Wielkopolski. Anarchistów szczerze nie trawię, ale ich pokazane w telewizji zachowanie wcale nie przekroczyło standardów, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Toć już prezydenta można oficjalnie nazwać „chamem” i nikogo za to BOR-owiki do lasu nie wywożą. A tu przask-prask, krótka piłka…! Widać facet szkolony jakiś i to wcale nie na kursach korespondencyjnych…

    Napisał Krzysztof Zagozda.

    Czyli są odważni, którzy pokojowo i demokratycznie sprzeciwiają sie żydostwu. Odważni, bo przecież agenci Mossadu są wpuszczani do Polski z pełnym uzbrojeniem, czyli każdy demonstrant naraża się na śmierć.
    166 uważa, że każdy z nas powinien mieć broń w domu, wtedy Gross nie tylko nie byłby hołubiony, ale nawet nie wjechałby do Polski, świadom niebezpieczeństwa.
    Nieprawdą jest, że nikt nie rzuca zgniłym jajem.
    Cały arsenał zgniłych grossowskich jaj zebrał prof. Jerzy Robert Nowak. Organizatorzy spotkań z Grossem są cwani – nie wpuszczają profesora na spotkania, albo jeśli nawet wejdzie, to nie dopuszczają go do głosu, o czy mówił sam JRN, wielce oburzony w RM.

    Mamy więc kahalną propagandę żydowską we wszystkich mediach, kontra zastraszone, ogłupiane i oszukiwane społeczeństwo.

    Może Panowie tu na miejscu pokażą co powinno się zrobić z Grossem – na własnym przykładzie? Nawet z dubeltówką.
    Jakby tak Gross zobaczył dubeltówkę, pewnie przestałby pier..lić głupoty przeciwko Polakom, dzięki którym żyje.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: