Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Lipiec 13th, 2010

Ukraina nie wspomina Krwawej Niedzieli

Posted by Marucha w dniu 2010-07-13 (Wtorek)

Ukraińskie władze i media pominęły milczeniem 67. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu (11 lipca 1943 r.). Nikt nie wspomina o strasznych rzeziach, dokonanych na cywilnych Polakach przez nacjonalistów ukraińskich z kuszczowych widdiliw UPA.

Na Ukrainie bestialskie morderstwa tysięcy Polaków to tylko „mały fragment walki narodowo-wyzwoleńczej” (definicja ludobójstwa banderowskiego doktora honoris causa KUL-u Wiktora Juszczenki). Dlatego nikt z tego powodu nie bije w pierś – jakby nie było tej krwawej niedzieli 1943 roku, gdy banderowcy w skoordynowanej akcji mordowali Polaków po wsiach wołyńskich, żywcem paląc w kościołach podczas niedzielnej mszy świętej. Jednym z głównych organizatorów rzezi Polaków na Wołyniu był Kłym Sawur (Dmytro Klaczkiwśkyj), którego pomnik parę lat temu został uroczyście odsłonięty w Równym.

Na Ukrainie prawie nikt nie chce znać prawdy o tych strasznych morderstwach, dokonanych przez OUN-UPA na ludności polskiej, żydowskiej, czeskiej i ormiańskiej w czasie II wojny światowej na terytorium obecnej Ukrainy, a wtedy okupowanych przez hitlerowców Kresach II RP. Wystawa fotograficzna pokazująca zbrodnie OUN-UPA, która powstała na podstawie dokumentów archiwalnych Stowarzyszenia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z Wrocławia została przez bojówkarzy faszystowskich „Swobody” w Kijowie zerwana i tylko nieliczni mogli tę wystawę obejrzeć.

Jeśli na Ukrainie społeczeństwo jest obojętne wobec rzezi banderowskich na Wołyniu, to w Polsce to ofiary drugiej kategorii, o których władze i media starają się milczeć. I przez tą zmowę milczenia – 120 tys. ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów są zabijane po raz drugi. O Katyniu na cały głos, a o Wołyniu szeptem – takie stanowisko nie skonsoliduje narodu polskiego, bo półprawdy nic dobrego nie przynosiły.

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów – Nowa Myśl Polska

Posted in Historia | 36 Komentarzy »

Disco na terenie niemieckiego obozu Auschwitz

Posted by Marucha w dniu 2010-07-13 (Wtorek)

Australijka Jane Korman opublikowała film, na którym wraz z rodziną śpiewa i tańczy na terenie byłego obozu zagłady Auschwitz i innych miejsc kaźni Żydów podczas II wojny światowej, przy akompaniamencie utworu Glorii Gaynor „I Will Survive”. Jane Korman nagrała film w raz ze swoim 89-letnim ojcem, Adolkiem, który ocalał z Holokaustu oraz trójką swoich dzieci. Na nagraniu zarejestrowany jest taniec wewnątrz obozu zagłady, gdzie 1,1 mln osób zostało zamordowanych w trakcie II wojny światowej.

W pewnym momencie filmu ojciec Korman ma na sobie koszulkę z napisem „Przetrwam”.

Australijka odpiera zarzuty o brak wyczucia. Powiedziała, że nagranie jest „celebracją życia i przetrwania”. – Chciałam, aby ten film, był nową interpretacją pamięci historycznej – tłumaczy.

Film zamieszczony w serwisie YouTube, ukazuje taniec rodziny Korman przed bramą Auschwitz z napisem „Arbeit Macht Frei” (Praca czyni wolnym).

Nagranie wywołało gniew u tych, którzy przeżyli koszmar obozu, jak również u grup neonazistowskich, których reakcje można było zobaczyć na stronach internetowych.

86-letni Kamil Cwiok, był jeszcze dzieckiem, gdy on i jego rodzina zostali wywiezieni przez hitlerowców. Większość z jego bliskich zginęła w komorach gazowych w Auschwitz. – Nie wiem jak ten film może być oznaką jakiegokolwiek szacunku dla milionów ludzi, którzy tam zginęli, oraz tych, którzy przeżyli obóz – powiedział. – Wydaje się być to bagatelizowaniem tragedii, która miała tam miejsce – dodał.

– Może to sprawiać wrażenie lekceważenia, ale mój ojciec mawia – powinniśmy tańczyć, kiedy świętujemy nasze przeżycia – tłumaczy obywatelka Australii. – My sami jesteśmy wyrazem naszej egzystencji – dodaje.

Matka Korman, która również przeżyła Holocaust, nie chciała przyjechać do Polski. – Z tym miejscem związane jest zbyt wiele złych wspomnień – mówi.

Za http://wiadomosci.onet.pl/2196890,12,tanczyli_disco_na_terenie_obozow_zaglady,item.html

Od admina:
Mało nas obchodzi, w jaki sposób Żydzi z Australii czy skądkolwiek indziej traktują swe miejsca pamięci. Ciekawi nas tylko, w jaki sposób odniosła by się „międzynarodowa” prasa do Polaków, którzy w podobny sposób chcieli by „na nowo interpretować pamięć historyczną”.

Posted in Historia, Kultura | 39 Komentarzy »

Żydzi popierają warszawską EuroPride 2010

Posted by Marucha w dniu 2010-07-13 (Wtorek)

Na ulicach Warszawy, w różnych miejscach, pojawił się w języku jidysz, odbity w kolorach tęczy, fragment hymnu żydowskich partyzantów, napisanego przez Hirsza Glika w wileńskim getcie w 1943 r. Słowa: „מיר זײַנען דאָ!‏” (mir zajnen do!) – „jesteśmy tu!“, były symbolem, iż żydowski opór istnieje. Po zagładzie stały się również symbolem tych, którzy przetrwali. – pisze z dumą “Portal społeczności żydowskiej”.

Polscy Żydzi, a przynajmniej ci skupieni wokół portalu jewish.org.pl z radością witają mającą się odbyć w Warszawie “Europejską Paradę Równości” (EuroPride), której przejście ulicami stolicy ma odbyć się w dniu 17 lipca br. Wokół tej parady, którą ocenia się, że ma być największą tego typu imprezą w Europie Wschodniej, mają odbywać się liczne “imprezy kulturalne, gospodarcze, naukowe i rozrywkowe […] Niektóry z nich dotykają też problematyki żydowskiej.”

Portal żydowski cytuje jedną z uczestniczek i organizatorek parady, która przyjechała do Warszawy aż z Berkeley z Kalifornii. Mówi ona, że „Warszawa przygotowuje się na celebrację EuroPride 2010. Chcemy przypomnieć, że deklaracja dumy gejowskiej to coś więcej niż kapitalistyczne święto. Europa to znacznie więcej… Przypominamy zatem ruchy oporu, które wpłynęły i nadal wpływają na losy Europy. Przypominamy brutalnie przerwaną historię Żydów i innych mniejszości. Kulturowe obrazy gejów i Żydów zdobywają popularność na europejskim rynku. Są używane jako symbole różnorodności. Jednak symbole te przesłaniają współczesne opresje, których doświadcza wielu ludzi w Europie, a także i poza jej granicami ze względu na narodowość, religię czy orientację seksualną. Pamiętamy o prześladowaniach europejskich Żydów, dlatego wyrażamy solidarność z tymi mniejszościami. Również z okupowaną Palestyną, która także stała się ofiarą problematycznej historii Europy. Wszystkim, którzy chcieliby wymazać naszą historię i zagrozić naszej przyszłości mówimy: jesteśmy tu! Jako Żydzi, jako queer, jako uczestniczki i uczestnicy globalnego ruchu na rzecz sprawiedliwości i zmiany społecznej”.

Rewolucyjny Żyd w swojej historii zawsze angażował się, współtworzył albo i organizował najbardziej destrukcyjne dla normalnego funkcjonowania społeczeństw trendy społeczne. Wspieranie rewolty Lutra (to właśnie Żydzi rozprowadzali antykościelne pisma tego heretyka i przemycali nowe tłumaczenia Biblii), Rewolucji Francuskiej, rewolucji bolszewickiej, a dzisiaj, jak stwierdzają żydowscy obserwatorzy, np. niemal cały przemysł pornograficzny kontrolowany jest przez Żydów.
Wielu specjalistów do walki z międzynarodową mafią narkotykową potwierdza fakt, iż niektóre groźne gatunki narkotyków produkowane są niemal w 100 procentach w Izraelu i rozprowadzane na świecie przez Żydów, nawet przez chasydzką młodzież.

Z kolei ruch pro-homoseksualny i socjotechniczne zabiegi mające na celu wytworzenie przyzwolenia społecznego dla homoseksualizmu, jest również dziełem grupy Żydów, głównie skupionych wokół Hollywood, skąd trend ten rozlał się na świat. Dzisiejsze bratanie się Żydów z homoseksualistami stanowi kolejny etap bezpardonowej otwartej walki wrogów porządku społecznego z chrześcijańskimi pryncypiami społecznymi.

Wszystkim, którzy chcieliby wymazać naszą historię, nasze dziedzictwo i zagrozić naszej przyszłości mówimy: jesteśmy tu, czuwamy! My, chrześcijanie, my Polacy – jesteśmy u siebie i nie damy narzucić sobie wrogich nam antywartości.

Za: http://www.bibula.com/?p=24194

Komentarz admina:
„Nie damy narzucić sobie wrogich nam antywartości?”
Damy, damy. Już daliśmy.

Posted in Kultura | 16 Komentarzy »

Szwajcaria nie wyda Polańskiego

Posted by Marucha w dniu 2010-07-13 (Wtorek)

Władze Szwajcarii odmówiły wydania Stanom Zjednoczonym reżysera Romana Polańskiego oskarżonego o gwałt na 13-letniej dziewczynce, do którego miało dojść w 1977 roku. Szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf zakomunikowała wczoraj, że od godziny 11.30 reżyser jest wolny. Polański nie będzie już podlegał nawet dozorowi elektronicznemu.

– Szwajcaria nie wyda reżysera Romana Polańskiego Stanom Zjednoczonym – poinformowało szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości. Minister Eveline Widmer-Schlumpf zasugerowała, że amerykański wniosek ekstradycyjny mógł być obarczony błędem prawnym. – Nie można wykluczyć z całkowitą pewnością błędu we wniosku ekstradycyjnym USA – mówiła.

Szwajcarzy wzięli pod uwagę także stanowisko samej poszkodowanej – Samanthy Geimer, która wystąpiła o umorzenie sprawy. Odmawiając ekstradycji, szwajcarskie władze uchyliły też ograniczenie wolności stosowane wobec Polańskiego od grudnia ub.r., czyli od czasu, gdy reżyser przebywał w areszcie domowym w swojej willi w Gstaad. Stany Zjednoczone nie mogą się już odwoływać od tej decyzji do szwajcarskiego wymiaru sprawiedliwości – jednak państwo to nie wycofało listu gończego za podejrzanym. Pozostaje im więc ściganie go w innych krajach i odwołanie się do międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości.

Zwolnienie Polańskiego z aresztu domowego z zadowoleniem przyjęło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. – Znalezione zostało rozwiązanie trudne z punktu widzenia prawnego, jak i trudne z punktu widzenia osobistej sytuacji pana Romana Polańskiego – powiedziała wczoraj wiceminister Grażyna Bernatowicz. Chwilę po ogłoszeniu decyzji szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski osobiście podziękował szefowej szwajcarskiego MSZ Micheline Calmy-Rey za decyzję władz Szwajcarii w sprawie Polańskiego. Rozstrzygnięcie z zadowoleniem przyjęli też szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner i minister kultury Frederic Mitterrand. – Wielki polsko-francuski reżyser będzie mógł odnaleźć swoich bliskich i w pełni poświęcić się dalszej pracy artystycznej – cieszył się Kouchner.

Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prawnik Piotr Kwiecień, kłopoty amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości ze schwytaniem podejrzanego wiążą się z różnicami w systemach prawnych USA i Szwajcarii. – Moim zdaniem, w tej sprawie – przynajmniej od strony prawnej – w większym stopniu zaznacza się suwerenność systemów prawa karnego niż kwestię potępienia bądź nie Romana Polańskiego – dodaje prawnik. Szwajcarzy nie kierowali się więc prawdopodobieństwem zaistnienia przestępstwa, lecz chęcią zademonstrowania swojej niezależności. Roman Polański przebywa w Szwajcarii od 10 miesięcy – po tym, jak 26 września 2009 roku został zatrzymany na lotnisku w Zurychu. Podstawą zatrzymania był list gończy wydany w Stanach Zjednoczonych, gdzie Polański jest oskarżony o brutalny gwałt na 13-letniej dziewczynce. Wcześniej reżyser miał podać jej alkohol zmieszany ze środkami odurzającymi.

Marta Ziarnik, Nasz Dziennik

Nie wnikamy w kwestię ewentualnej winy czy niewiny Romana Polańskiego.
Nie sposób jednak oprzeć się pewnej refleksji. Polskie „elity intelektualne” jak jeden mąż stanęły w obronie reżysera, bądź co bądź podejrzanego o to, co uważają one za przestępstwo gorsze od matkobójstwa – o pedofilię. Te same „elity” nigdy nie okazały nawet śladów miłosierdzia ani wątpliwości w brutalnych atakach na kapłanów Kościoła Katolickiego oskarżanych o pedofilię, z reguły na podstawie wątpliwych świadectw dotyczących czynów sprzed 40-50 lat. Te same elity nigdy nawet słowem się nie zająknęły w sprawie pedofilii rozpowszechnionej wśród żydowskich rabinów (sam Talmud dozwala na stosunek z 3-letnią dziewczynką!). – admin

Posted in Różne | 31 Komentarzy »

Czy Kościół pozwoli na profanację krzyża?

Posted by Marucha w dniu 2010-07-13 (Wtorek)

Powyższe pytanie traktujemy jako retoryczne. Kościół Posoborowy pozwalał już wielokrotnie na profanacje zarówno krzyża, jak i Matki Boskiej, a nawet Chrystusa. Pisząc „Kościół” mamy oczywiście na myśli jego niektórych, lecz wpływowych hierarchów – kryptożydów, kryptomasonów czy też głupców urzeczonych satanistycznymi ideami ekumaniactwa i liberalizmu. – admin

Spotkać go można w wielu miejscach. Na rozstajach dróg, na zwieńczeniach świątyń i na ścianach polskich domów. Krzyż. Symbol wiary i pokoju. Symbol odkupienia, najświętszy znak chrześcijan. Z nim rozpoczynają swoje życie i z nim odchodzą z tego świata. Jest osią, na której opiera się cywilizacja łacińska. Ma w sobie niezwykłą siłę i moc zdolną przemieniać ludzkie serca. Potrafi przewrócić człowiekowi całe życie, nagle i niespodziewanie otworzyć na Nieskończoność, której nie dostrzegamy z ziemskiej perspektywy. Krzyż – dla Polaków największy i najważniejszy ze znaków.

Ale krzyż, to także amunicja dla polityków. Właśnie gra trąbka zwołująca na bój. Bój o drewniany krzyż przed Pałacem Prezydenckim, który w porywie serca umieścili tam harcerze. Był świadkiem wielkiego uniesienia Polaków, którzy po katastrofie smoleńskiej ciągnęli tłumnie pod siedzibę zmarłego tragicznie prezydenta. Dzisiaj w sposób naturalny te uniesienia opadły. Pozostał jednak krzyż, którego przyszłość zaczyna ogniskować przyziemne emocje. Czy ma pozostać na miejscu, czego domagają się PiS-owcy, czy ma zostać przeniesiony w inne miejsce „za porozumieniem władz kościelnych”, czego chcieliby PO-owcy.

Za chwilę w ramach zapowiadanego końca „wojny polsko-polskiej” zostanie rozpętana kolejna wojna. O krzyż. Pod nim Polak zacznie pluć na Polaka. Padną słowa o profanacji, sługach diabła, dezawuowaniu pamięci tragicznie zmarłych pasażerów TU 154. Padną kalumnie. Ludzie będą sobie złorzeczyć i wygadywać niestworzone rzeczy. Będą odsądzać jeden drugiego od czci i wiary. Najświętszy symbol katolików posłuży partyjnym funkcjonariuszom do oczerniania przeciwnika i wdeptywania go w ziemię. Amok międzypartyjnej nienawiści sięgnie po to, po co nigdy sięgać nie powinien. Po profanację.

Brakuje mi w tym wszystkim stanowczego i donośnego głosu hierarchów Kościoła. Brakuje mi głosu, który twardo i jednoznacznie zażąda wyłączenia krzyża z politycznej wojny. Brakuje mi głosu nowego prymasa, głosu piętnującego z imienia, nazwiska i przynależności partyjnej wszystkich tych, którzy dzisiaj okładają się krzyżem. Kto, jeśli nie Kościół, ma dzisiaj bronić krzyża? Kto ma dać jednoznaczną ocenę tego, co godziwe, a co haniebne, jeśli nie hierarchowie? Czy to uczynią w sposób nie pozostawiający wątpliwości? Chciałby wierzyć, że tak będzie. Chciałbym.

Maciej Eckardt, Nowa Myśl Polska

Admin też chciałby wierzyć, że krasnoludki są na świecie i pomagają wygrać w totolotka.

Posted in Kościół, Polityka | 14 Komentarzy »