Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Lipiec 21st, 2010

Ksiądz z Radia Maryja

Posted by Marucha w dniu 2010-07-21 (Środa)

Jak goście gajówki dobrze wiedzą, prof. Szaniawski (rusofob, piłsudczyk) nie jest bohaterem z naszej bajki. Ale to, co go spotkało na warszawskim Starym Mieście, śmierdzi zamordyzmem, od którego to smrodu ciarki zaczynają chodzić po człowieku. Bydło nie zadowala się okradzeniem Polaków z ich dorobku. Bydło chce ponadto wdeptać ich w błoto. – admin

Funkcjonariusz warszawskiej straży miejskiej do dr. Józefa Szaniawskiego: „Czy jest pan księdzem z Radia Maryja?”

Miejsce zdarzenia: serce warszawskiej Starówki, plac pod kolumną Zygmunta. Czas: niedziela, samo południe. Osoby: znany historyk dr Józef Szaniawski promujący unikatowy album poświęcony 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem, duża grupa czytelników czekających na autograf, strażnicy miejscy, policja.

To miał być zwyczajny kolejny dzień promocji najnowszej publikacji dr. Szaniawskiego. Do autora, dysponującego wszelkimi niezbędnymi zezwoleniami na prowadzenie takiej działalności, ustawia się wężyk czytelników. Całe zdarzenie obserwują funkcjonariusze straży miejskiej. Po kilkudziesięciu minutach wkraczają do akcji. Pytają Szaniawskiego, czy jest „księdzem z Radia Maryja” i grożą sądem.

– Powodem interwencji było niezastosowanie się do obowiązujących przepisów ruchu drogowego. Osoba ta ma co prawda identyfikator pozwalający na wjazd na Starówkę, ale na konkretną ulicę, na której mieszka. Natomiast ten pan parkował w innym miejscu i dłużej niż dozwolone 3 minuty – twierdzi Monika Niżniak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy. – Strażnicy podjęli wobec niego interwencję ze względu na niedostosowanie się do znaku B39, czyli zakazu postoju – dodała.

Tymczasem jak zauważa dr Józef Szaniawski, auto, które tego dnia zaparkował na placu, jest samochodem służbowym, należącym do Polskiego Radia Chicago, posiadającym specjalną legitymację, która zezwala na wjazd i postój w każdym miejscu i obowiązuje na terenie całej Polski.
– Kiedy pokazywałem strażnikowi wszystkie dokumenty zezwalające mi tego dnia na kolportaż książki i specjalne zaświadczenia uprawniające do postoju, ten w pierwszej kolejności zapytał mnie, czy jestem „księdzem z Radia Maryja”! [sic!] – podkreśla Szaniawski. – To dało mi dużo do myślenia – dodaje.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” znany historyk i publicysta zauważa także, iż strażnikom „ewidentnie nie chodziło o samochód”. Podobnego zdania jest także pan Karol G., który tego dnia był na promocji książki dr. Szaniawskiego. Jak relacjonuje, straż przez blisko 50 minut nie podchodziła do auta i nie zapytała siedzących w nim osób o właściciela ani też nie kazała odjechać.

– Oni tylko stali i czekali, aż tłum się rozejdzie – mówi. – Na początku sądziliśmy, że strażnicy pilnują porządku w związku z dużą grupą ludzi zainteresowanych książkami pana profesora – dodaje pan Karol.
Początkowo strażników było dwóch, w ciągu następnych kilku minut dojechały dwa kolejne dwuosobowe patrole. – Posiłki dojeżdżały w miarę zmniejszania się grupy ludzi na placu – podkreśla rozmówca „Naszego Dziennika”, który był naocznym świadkiem całego zdarzenia. – Kiedy wreszcie po kilkudziesięciu minutach podeszli do samochodu, to najpierw zażądali dokumentów, choć te były wystawione za przednią szybą i wcześniej je dokładnie czytali. Mało tego, nawet zrobili im zdjęcie – dodaje pan Karol. – Następnie – jak relacjonuje – zażądali od profesora dowodu osobistego. Ten jednak odmówił, podkreślając, że nie zna faktycznego powodu interwencji i zażądał przyjazdu policji. – Kiedy na miejsce dotarł patrol policyjny, jego załoga uznała, że nie widzi powodu do interwencji. Wcześniej też słyszałem, jak inny patrol policji pozwolił profesorowi odjechać. Tylko straż miejska na to nie zezwalała – dodaje nasz rozmówca.

Podobne relacje napływają do redakcji „Naszego Dziennika” od świadków zajścia. W jednym z e-maili nasza czytelniczka pani Małgorzata Żółcińska, która tego dnia była na placu pod kolumną Zygmunta, pisze: „Okazało się, że 600. rocznica bitwy pod Grunwaldem nie obyła się bez potyczki. Gdy autor składał już ostatnie autografy, na placu przed Zamkiem Królewskim pojawiły się zastępy straży miejskiej”. „Spisali samochód pana profesora, nie bacząc na wyłożone w nim odpowiednie zezwolenia, a doczekawszy końca spotkania, uniemożliwili mu wejście do samochodu” – dodaje. „Zgromadzeni wokół profesora rodacy skandowali: ‚Wstyd!’, ‚Hańba!’.

Dopiero przybyli z odsieczą policjanci (komenda stołeczna policji sprawuje nadzór fachowy nad strażą miejską) zezwolili na odjazd. Strażnik miejski jeszcze zdążył oznajmić profesorowi Szaniawskiemu, że zostanie postawiony przed sąd rejonowy grodzki za naruszenie porządku” – pisze. „Oczywiście wywołało to oburzenie zebranych, którzy głośno wyrażali dezaprobatę wobec nękania przez służby miejskie zgromadzeń patriotycznych, podczas gdy zgromadzenia obce polskiej tradycji są faworyzowane” – czytamy dalej w relacji.

Pani Małgorzata odniosła się też do sytuacji, kiedy zebrane na placu osoby zaczęły upominać strażników miejskich, by zamiast tworzyć sztuczne problemy, zaczęli zajmować się rozrzucanymi po całym mieście ulotkami domów publicznych, a także siejącymi zgorszenie paradami homoseksualistów. Odnosząc się zapewne do tej sytuacji, rzecznik prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy nazwała w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zachowanie zebranych jako „nieodpowiednie”. Z tego też powodu – jak twierdzi – wezwane zostały posiłki. Zapytana, czy wobec tych osób straż miejska także podjęła interwencję, rzecznik odpowiedziała, że nie. – Strażnicy to są ludzie, i to normalni ludzie, i nie będą zaogniać sytuacji w momencie, gdy tłum jest negatywnie nastawiony – powiedziała. Z tego więc by wynikało, że całą swoją frustrację strażnicy wyładowali na dr. Szaniawskim.

Narracja szefostwa straży miejskiej kłóci się z relacjami osób, z którymi rozmawiał „Nasz Dziennik”, a które były świadkami zajścia, a także z relacją samego dr. Szaniawskiego. Wszyscy zgodnie podkreślają, że dwa kolejne patrole straży miejskiej przyjechały, jeszcze zanim straż zdecydowała się na interwencję. Nie mogły więc przyjeżdżać w związku z ewentualnym agresywnym zachowaniem zebranych, gdyż takowych być nie mogło. W tym czasie bowiem ludzie stali spokojnie w kolejce po autograf.

Kiedy „Nasz Dziennik” starał się ustalić przyczyny tej rozbieżności, rzecznik prasowy straży od razu zarzuciła, że autor niniejszego artykułu „kłamie”, nie był na miejscu, więc nie „może wiedzieć, jak to przebiegało”. Na kolejne pytanie o to, na czyje wezwanie interweniowała straż, rzecznik podniesionym głosem oznajmiła, że straż miejska działała z własnej inicjatywy. Tymczasem jeden z funkcjonariuszy policji wyjaśnił dr. Szaniawskiemu, że straż przyjechała w związku ze „zgłoszeniem z placu Bankowego” (swoją siedzibę ma tam I Oddział Terenowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy) i że przybyli strażnicy są właśnie z tego rejonu. Proszona o wyjaśnienie tej nieścisłości Monika Niżniak posunęła się nawet do oskarżenia dziennikarza „Naszego Dziennika” o tworzenie insynuacji, nie starając się ustalić źródła tej informacji. Dodała także, że jeżeli „osoba, wobec której podjęto interwencję, ma jakiekolwiek wątpliwości, będzie miała szansę wyjaśnienia tego w sądzie”.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Komendę Stołeczną Policji. Jednak jak poinformowano nas w biurze rzecznika prasowego, pytania „Naszego Dziennika” skierowano do Stołecznego Stanowiska Kierowania, które na udzielenie odpowiedzi ma 2 tygodnie.

Marta Ziarnik, Nasz Dziennik

Warszawska Straż Miejska coraz bardziej przypomina jakieś pieprzone prywatne bojówki Hanny Gronkiewicz-Walc, Żydówki „odnowionej w Duchu Świętym”. – admin

Posted in Kultura, Różne | 47 Komentarzy »

Szczyt Grupy Wyszehradzkiej

Posted by Marucha w dniu 2010-07-21 (Środa)

Troje nowych premierów – Węgier, Słowacji i Czech – spotkało się po raz pierwszy. – Nasza Grupa to prawdziwy fenomen – mówił im Donald Tusk, pisze “Rzeczpospolita”.

Jednodniowy szczyt Grupy, podczas którego Słowacja przejęła roczne przewodnictwo od Węgier, odbył się w Budapeszcie. Dla wielu była to okazja, by lepiej się poznać. W ciągu niemal 20-letniej historii Grupy Wyszehradzkiej dawno się nie zdarzyło, żeby naraz pojawiło się tyle nowych twarzy.

– To wyjątkowa sytuacja. Po pierwsze prawie wszyscy przywódcy są nowi. Po drugie wszyscy reprezentują niemal tę samą, prawicową opcję polityczną. To daje nadzieję na większe zrozumienie w Grupie – mówi „Rz” Magda Vášáryová, była ambasador Słowacji w Polsce, dziś kandydatka na burmistrza Bratysławy, która przez najbliższy rok będzie stolicą Grupy Wyszehradzkiej.

Nowi premierzy to Petr Nečas (Czechy), Iveta Radičova (Słowacja) oraz Viktor Orban (Węgry). Cała trójka doszła do władzy wiosną tego roku.
– Grupa Wyszehradzka stała się jedną z kluczowych nieformalnych instytucji życia politycznego w zjednoczonej Europie. Dzięki niej czujemy się w Europie coraz pewniej – mówił premier Donald Tusk.

Grupa Wyszehradzka, która powstała w 1991 roku, ma opinię instytucji istniejącej tylko na papierze.

Magda Vášáryová mocno jej jednak broni. – Gdy w połowie lat 90. Słowacja została wykluczona z kolejki do UE i NATO, Grupa bardzo nam pomogła. Dziś wspólnie możemy walczyć o nasze interesy. W naszych krajach mieszka 70 milionów ludzi. To duża siła – mówi. Liczy, że w czasie przewodnictwa Słowacji poprawią się napięte dziś relacje tego kraju z Węgrami.

za: rp.pl

70 milionów świadomych ludzi to duża siła. 70 milionów otumanionych konsumentów żydowskiej papki medialnej to siła mniejsza, niż jednego komisarza unijnego o właściwym pochodzeniu.
Grupa Wyszehradzka mogła być zalążkiem czegoś wspaniałego – koalicji państw słowiańskich i ich niektórych sąsiadów, nakierowanej na zachowanie tożsamości narodowej i walkę z lucyferyczną Unią Europejską. Polska mogła być jej przywódcą. Ale tak się nie stało i szansa ta nigdy nie powróci. To nie pierwsza zresztą polska szansa historyczna, koncertowo wręcz spieprzona. – admin

Posted in Polityka | 28 Komentarzy »

Henryk Sienkiewicz o Organizacji Bojowej PPS

Posted by Marucha w dniu 2010-07-21 (Środa)

„Zaszczepiliście Polsce chorobę i nic więcej (…) Wy jesteście tylko krzykiem nienawiści (…) Choćbyście chcieli uczynić coś polskiego, to nie zdołacie, albowiem w was samych nie ma nic polskiego. Szkoła, którąście przeszli, nie odjęła wam, bo nie mogła odjąć języka, ale urobiła wasze umysły i dusze w ten sposób, że jesteście nie Polakami, lecz Rosjanami, nienawidzącymi Rosji (…) Wy jesteście złym kwiatem obcego ducha (…) Nosicie w sobie zatratę i Polskę łączycie z zatratą. W waszej partii są niechybnie ludzie poświęcenia i dobrej wiary, ale ślepi, którzy w swej ślepocie służą komu innemu niż myślą”.
(z powieści „Wiry”)

Doskonale pasuje do dzisiejszych PiSudczyków, prawda?

http://www.jednodniowka.pl/news.php

Posted in Różne | 7 Komentarzy »

Pracę rozpoczął parlamentarny zespół ds. zbadania katastrofy smoleńskiej

Posted by Marucha w dniu 2010-07-21 (Środa)

Antoni Macierewicz pokieruje pracami zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Zespół powstał z inicjatywy parlamentarzystów PiS. W jego prezydium zasiadają także m.in. wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski i poseł PiS Jarosław Zieliński.

Po pierwszym posiedzeniu zespołu Macierewicz podkreślił, że jego członkowie mają świadomość odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa. – Podejmujemy pracę zapewne najważniejszą w naszym życiu – ocenił.

Katastrofę prezydenckiego samolotu w Smoleńsku Antoni Macierewicz nazwał “zbrodnią”. Proszony o rozwinięcie tezy, zaczął się z niej wycofywać i powiedział, że zespół odniesie się do niej dopiero po przeprowadzeniu dochodzenia. Zaznaczył jednak: – Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z sytuacją tak straszliwą, tak dramatyczną, że każde słowo, które uwypukla dramatyzm tej sytuacji jest właściwe. Bardzo chętnie wrócę do tej kwestii później.

Słowo “zbrodnia” w kontekście katastrofy pod Smoleńskiem pojawiło się we wcześniejszej wypowiedzi Macierewicza. Poseł PiS nawiązał w niej do niedawnego oświadczenia rosyjskiego wicepremiera Siergieja Iwanowa, który powiedział, że Rosja przekazała Polsce wszystkie materiały dotyczące okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

– 10 dni temu pan wicepremier Iwanow, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym komisji rosyjskiej do zbadania tej zbrodni oświadczył, że wszystkie materiały już przekazał i że więcej materiałów strona polska już nie otrzyma – mówił Macierewicz.

Zespół planuje, że będzie publikował “cząstkowe raporty” oraz – na koniec prac – raport całościowy. – Na pewno będziemy nad tym pracowali, bardzo szybko będziemy starali się państwu nasze ustalenia w tej mierze przekazać – zapowiedział poseł PiS.

Komisja z PiS

W 1. posiedzeniu zespołu udział wzięło ponad 100 posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Politycy PiS podkreślali, że do zespołu może przystąpić każdy parlamentarzysta z innego ugrupowania. Jak na razie w skład zespołu wchodzą jedynie politycy PiS.

Pierwsze posiedzenie było poświęcone ustaleniu planu prac zespołu. prasowa.

Poseł Jarosław Zieliński, który stoi na czele wewnątrzpartyjnego zespołu ws. katastrofy, mówił dziennikarzom przed posiedzeniem, że w pierwszej kolejności zespół parlamentarny powinien “uporządkować to, co na pewno wiadomo” w sprawie katastrofy i wskazać to, co “nie jest sprawdzone, zweryfikowane”.

– Otrzymujemy sprzeczne informacje, niemal codziennie inne. Trzeba wiedzieć na pewno, co Rosja przekazała Polsce dotychczas i nad czym polska komisja badania wypadków lotniczych może pracować; co przekazała polskiej prokuraturze, jakie wnioski o pomoc prawną zostały załatwione, a jakie nie – wyliczał Zieliński.

– Zorganizowaliśmy się po to, by nasz głos był silniejszy – mówił Zieliński.

Uprawnienia niepotrzebne

Macierewicz przed dzisiejszym posiedzeniem przekonywał, że – by skutecznie działać – zespół nie musi mieć uprawnień komisji śledczej. Jak mówił, organy państwowe są ustawowo zobowiązane do przekazywania grupie posłów niezbędnych dokumentów. Macierewicz nie wykluczył, że zespół będzie zapraszał na swoje posiedzenia różnych gości; jak mówił, w pierwszej kolejności będą to świadkowie smoleńskiej katastrofy. – Ważni są także specjaliści – dodał.

W związku z powstaniem zespołu parlamentarnego ws. katastrofy smoleńskiej, swoje prace najprawdopodobniej zakończy grupa wewnątrzpartyjna zajmująca się tą sprawą.

Apel o rozwiązanie zespołu

Klub Lewicy zaapelował do PiS o rozwiązanie zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Zdaniem szefa sejmowej komisji obrony narodowej Stanisława Wziątka (Lewica), to ta komisja powinna monitorować postępy w śledztwie smoleńskim.

– Utopienie sprawy, utopienie tragedii narodowej jaką jest tragedia, która wydarzyła się pod Smoleńskiem w zespole parlamentarnym jest nie do zaakceptowania przez nasz klub – mówił Wziątek.

Jak zauważył, w Sejmie działa wiele zespołów parlamentarnych, a klub Lewicy nie chce, by “obok zespołu ds. straży pożarnej, obok zespołów hobbystycznych, także powstał zespół, który nie ma szerokich uprawnień do tego, by zajmować się tragedią narodową”.

za: rp.pl

Posted in Różne | 7 Komentarzy »

USA: Jeszcze większe wsparcie militarne dla Izraela

Posted by Marucha w dniu 2010-07-21 (Środa)

Poniższy artykuł jest odpowiedzią na żywione przez optymistów nadzieje, iż „Amerykanie się budzą”. – admin

Stany Zjednoczone zamierzają wesprzeć Izrael największą w historii pomocą militarną. Asystent sekretarza stanu Andrew J. Shapiro twierdzi, że zwiększenie pomocy militarnej dla Izraela powinno pomóc władzom tego kraju w… podjęciu trudnych decyzji w rozmowach pokojowych z Palestyńczykami oraz, poprzez zwiększenie bezpieczeństwa Izraela przyczynić się do umocnienia pokoju na Bliskim Wschodzie.

Shapiro powiedział, że plany te obejmują m.in. wyposażenie Izraela w systemy antyrakietowe Iron Dome. Planowana jest również dostawa nowych myśliwców. Zastępca sekretarza stanu oznajmił, że od czasu gdy Izrael stoi w obliczu największych w swojej historii zmian, administracja prezydenta Baracka Obamy zwróciła się do Kongresu o blisko 2 miliardy i 775 milionów dolarów pomocy wojskowej „specjalnie dla Izraela” w 2010 roku. „Jest to największa w amerykańskiej historii tego typu prośba” – dodał.

Czy wobec tych zapowiedzi można spodziewać się, że Strefa Gazy lub Zachodni Brzeg znowu staną się poligonem do testowania na Palestyńczykach amerykańskiej broni? Jak widać zaopatrywanie w broń agresora i okupanta winnego zbrodni wojennych to amerykańska droga do pokoju.

Za http://autonom.pl/

Pan Szapiro zapomniał dodać, iż eksterminacja narodu palestyńskiego podwyższa niewątpliwie jakość życia Palestyńczyków. Mamusia p. Szapiro, o ile wiemy, handlowała alkoholami. Zapewne w celu zwalczania alkoholizmu. – admin

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Apel do posła Kalisza

Posted by Marucha w dniu 2010-07-21 (Środa)

Apel do posła Kalisza – Przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Szanowny Panie pośle Kalisz

Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku – Białej zwraca się z wnioskiem o zaprzestanie żenujących pańskich spektakli telewizyjnych np. w programie telewizyjnym „Rozmowa bardzo polityczna” i poświęcanie swojej uwagi wyłącznie sprawie Krzyża przed pałacem prezydenckim, o którym to ze względu na swoje przekonania nie ma Pan pojęcia. [Przekonania p. posła Kalisza nie tylko nie były dla polskiego Kościoła przeszkodą w uczestniczeniu we Mszy Św., ale nawet i w czytaniu Ewangelii! – admin]

Jest Pan Przewodniczącym Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Z racji swojej funkcji poselskiej zwracamy uwagę, iż obowiązkiem szefa w/w komisji jest wyjaśnienie przyczyn tej tragedii, a nie jej ośmieszanie. Tymczasem najwięcej czasu zajmuje Panu, to co powiedział czy też nie powiedział Jarosław Kaczyński, bądź jego współpracownicy.

Przypominamy więc Panu jako Przewodniczącemu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, że nadal nie wyjaśniona jest sprawa bestialskiej śmierci Krzysztofa Olewnika. Nadal na wyjaśnienie czeka sprawa śmierci pańskiego kolegi gen. Papały – a prokuratura była tak profesjonalna, że nie zbadała nawet śladów krwi – a sędzia amerykański wyśmiał zeznania Zirajewskiego w sprawie ekstradycji Mazura.

Od 2008 r. leży w Pana Komisji nasz wniosek jako organizacji społecznej występującej w imieniu 20 organizacji z całej Polski o spotkanie z Sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka w związku z zastraszającą korupcją polskiej prokuratury i polskich sądów. Niestety nie miał Pan czasu przez 3 lata na wniosek odpowiedzieć, choć zobowiązuje do tego stanowione przez Sejm RP prawo. Miał Pan jednak czas na ośmieszające posła RP występy i udział w Europride Warszawa 2010 [Europride to parada pederastów, lesbijek, transwestytów i innych zboczeńców, jakby kto nie wiedział – admin].

Z powodu braku pańskiej reakcji na nasz wniosek o spotkanie i to od 3 lat, w tym roku od 18 maja przez 33 dni protestowaliśmy pod Sejmem RP, przeciwko bezprawiu prokuratorów i sędziów, a także permanentnemu naruszaniu w Polsce podstawowego prawa człowieka: prawa do sprawiedliwego sądu. Także w tym czasie nie znalazł Pan czasu na spotkanie – co jest pańskim obowiązkiem jako posła i Przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Nasuwają się zatem dwie zasadnicze watpliwości:

1. że wie Pan o bezprawiu i korupcji w polskiej prokuraturze oraz sądach i jako adwokat nie chce się Pan narażać, bowiem trudno uwierzyć, iż nie znane są posłowi RP międzynarodowe wyniki badań o stanie korupcji w Polsce, która w UE jest na szarym końcu i wyprzedza tylko Rumunię i Bułgarię
2. albo też zamiast pracować zgodnie z regulaminem i obowiązkami posła RP woli Pan latać po polskich telewizorniach, wypowiadając się w tematach, w których wypowiadać się Pan jako Przewodniczący Komisji Praw Człowieka, nie powinien.

Nasza sugestia jest następująca: niech Pan poseł w końcu chwyci się pracy w Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka – czyli zajmie się bezprawiem prokuratorów i sędziów, a nie zajmuje się Krzyżem, który dla prawdziwych Polaków jest wartością nadrzędną i narodową. Niech Pan w końcu wyznaczy termin spotkania ruchów obywatelskich z Komisją i nie zmusza nas do powrotu pod Sejm RP, co na pewno przy braku Pana reakcji zrobimy.

Za http://www.aferyibezprawie.org/

Oczywiście apel do pana posła Kalisza jest wręcz skazany na powodzenie. Pana posła Kalisza wybrali bowiem sobie do Sejmu sami Polacy i nic nam nie wiadomo, aby podsunęła go Polakom „ruska razwiedka”, równie słynna jak bin Laden, Al Qaeda lub latające krowy. – admin

Posted in Różne | 9 Komentarzy »