Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

W Zatoce Meksykańskiej oglądamy jedną z największych afer w dziejach

Posted by Marucha w dniu 2010-07-24 (Sobota)

Doradca prezydenta USA: W Zatoce Meksykańskiej oglądamy jedną z największych afer w dziejach. Mieszkańcy regionu są w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Kiedy Matthew Simmons, doradca prezydenta George’a W. Busha ds. energetycznych, kilka dni po katastrofie platformy The Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej powiedział, że mamy do czynienia z największą eksplozją ropy i gazu w historii, a oficjalne dane dotyczące ilości wyciekającej ropy są niezgodne z prawdą, posypały się inwektywy. Dzisiaj już wiemy, że miał rację. Każdy kolejny dzień przynosi potwierdzenie informacji, jakie ujawnia. Wstrząsającymi doniesieniami „z pierwszej ręki” podzielił się już kilkakrotnie na antenie MSNBC i Bloomberga.

Rozgoryczony brakiem zainteresowania naszych mediów tym, co się dzieje w Zatoce Meksykańskiej (skalę tego globalnego dramatu opinia światowa pozna już wkrótce) postanowiłem zebrać wypowiedzi Matta Simmonsa z kilku wywiadów (ostatniego udzielił 21 lipca). Mam nadzieję, że tekst przeczytają osoby, których krewni lub znajomi mieszkają w rejonie Zatoki Meksykańskiej.

Matt Simmons, jeden z najbardziej uznanych autorytetów branży naftowej, w której funkcjonował jako jeden z najważniejszych doradców inwestycyjnych przez blisko 40 lat. Był założycielem i prezesem Simmons & Company International oraz współzałożycielem The Ocean Energy Institute. Zasiada w Narodowej Radzie Paliwowej (National Petroleum Council), Radzie do Spraw Stosunków Zagranicznych (Council on Foreign Relations). Jest także ekspertem w kwestii zasobów naftowych Arabii Saudyjskiej.

British Petroleum celebruje fakt zamknięcia wycieku. Pan i coraz większa rzesza innych komentatorów uważa ten fakt za chwyt odwracający uwagę od rzeczywistego problemu. Pana zdaniem to nie ta rura (‘riser’), 60-cio centymetrowa w obwodzie, jest odpowiedzialna za to, co się dzieje w Zatoce…
MATT SIMMONS: Oczywiście. Wyciek z takiej rurki nie byłby w stanie pokryć w 90 dni 40% dna Zatoki ropą i metanem oraz wyrzucić na odległość kilku kilometrów bloku zaworów bezpieczeństwa (blowout preventer), który waży 325 ton. Kropka. To co nam pokazywali w TV to kpina: 60 cm rura i strumień ropy, który unosi się na 1.5 metra. Przez ostatnie tygodnie koncern informował prasę o regularnych postępach w przechwycaniu wyciekającej ropy. Większość tego, co przechwycono to woda. BP skutecznie związał ręce lokalnych mediów oraz władz stanowych i miejskich. Niesamowite jest to, że mieli tak ogromne problemy z zakryciem tej małej rurki. Ten niby opanowany wyciek jest sprawą drugorzędną. Gejzer niszczący ekosystem Zatoki Meksykańskiej i zagrażający życiu mieszkańców znajduje się kilka kilometrów dalej: to odwiert eksploracyjny (exploratory wellbore), który wciąż wypluwa 20 milionów litrów ropy i metanu dziennie. Zauważyłem, że reprezentanci BP starają się twierdzić, że może to być dziura w dnie oceanu spowodowana pęknięciem podłoża. To bardzo wyrafinowany chwyt PR-owy.

Na czym opierają się przytoczone szacunkowe dane erupcji?
Na badaniach i ustaleniach oceanografów z łodzi badawczych NOAA (National Oceanographic and Atmospheric Administration). Zespół dokonał pomiarów prędkości z jaką przesuwa się ropa, która pokrywa już ponad 40% dna Zatoki Meksykańskiej. Potwierdza to także analiza zdjęć satelitarnych. Nie mają żadnej wątpliwości, że trwa erupcja wyrzucająca minimum 20 milionów litrów ropy i metanu. Naukowcy na podstawie pobranych próbek i zaawansowanej obserwacji – a nie zgadywania – uważają, że na dnie Zatoki, około 1.3 kilometra pod powierzchnią wody, jest gigantyczne jezioro toksycznej ropy, które codziennie powiększa się o 20 milionów litrów wyrzucanych z otwartego odwiertu. Nie ma tam żadnej obudowy (casing). Jezioro to rozpościera się na ponad 200 km, zaczyna się kilkanaście metrów pod powierzchnią Zatoki i ma głębokość ok. 130 m.

Interesujące jest to, że zgadza się to z początkowymi szacunkami, które podała do publicznej wiadomości Straż Wybrzeża. Po wstępnych badaniach podała, że wycieka 15 milionów litrów. Jak to się stało, że kilka dni później zredukowano tę liczbę do 800 tysięcy litrów, a teraz najwyższa oficjalna liczba to 10 milionów litrów?
Przyszli przedstawiciele BP i powiedzieli, “Nie, nie, nie. Wycieka 800 tysięcy.” Straż Przybrzeżna na to, “Pewnie tak.” Naukowcy z NOAA zaczęli zadawać pytania, „Jeżeli mamy wyciek tylko 800 tysięcy litrów ropy dziennie dlaczego na powierzchni pojawiają się te ohydne wielokilometrowe pomarańczowe smugi?” Wtedy zostały wysłane pierwsze dwa statki badawcze NOAA, które potwierdziły obecność chmur ropy przy dnie zatoki. BP chciał tej wyprawie zapobiec – ludzie koncernu krzyczeli, że nie ma potrzeby, by to robić, bo oni już to zbadali i niczego tam nie ma. Seria kłamstw, które zdemaskowano.

Oskarżasz BP o ‘konspirację’, której celem jest ukrycie rzeczywistej skali tragedii w Zatoce Meksykańskiej.
Tak. Mało brakowało, a BP uszłoby na sucho jedno z największych oszustw w historii ludzkości.
Koncern szybko opanował media. Pracownicy, którzy przeżyli eksplozję zostali zabrani w ustronne miejsce i wypuszczono ich dopiero po podpisaniu papierów prawnych – „deklaracji milczenia”. Podobnie rzecz się miała z członkami firm usługowych obsługujących platformę i członkami ich rad nadzorczych – musieli podpisać zgodę na dochowanie tajemnicy. Tak samo postąpiono z rybakami pracującymi przy akcji „oczyszczania” – mają prawny zakaz kontaktowania się z mediami. Na antenie telewizyjnej pojawiły się obrazy wycieku z risera (rura używana do połączenia wylotu otworu wiertniczego znajdującego się na dnie zbiornika wodnego z pływającą platformą wiertniczą. Zamka obieg płuczkowy i służy do prowadzenia głównego przewodu wiertniczego) nadawane przez monitorujące dno zdalnie sterowane podwodne roboty (ROV).

Od początku wydawało mi się to dziwne, że kamera pozwala wszystkim obserwować wyciek.
Bardzo błyskotliwe rozwiązanie BP. Mam nad widzami przewagę ze względu na to, że spędziłem ostatnich 10 lat w towarzystwie tych maszyn. Wiem, co potrafią. Dzięki lampie stroboskopowej każda z nich „patrzy” na wprost na odległość 7.5 metra. Poza nimi nie ma tam żadnych innych “oczu”. Nikt nie wiedział co się dzieje dalej. Wszystko przebiegało zgodnie z ich założeniami dopóki na plażach nie zaczęły pojawiać się grudy ropy. Naukowcy z NOAA zorientowali się, że coś jest nie tak. Wypłynęli statkami badawczymi i odkryli za pomocą bezzałogowych urządzeń unoszące się nad dnem chmury ropy. Przedstawiciele BP ciągle powtarzali: “Kłamiecie. Już to zbadaliśmy.” Niczego nie zbadali. Skala oszustwa jest oszałamiająca. Jestem wtajemniczony w działania NOAA od samego początku i mam wgląd we wszystkie aktualizowane, potwierdzone dane.

Co panu mówią specjaliści ze statków badawczych?
“Potrzebujemy pańskiej pomocy. Nasz dorobek jest przekreślany, bo oskarża się nas o kłamstwa.” Przez długi czas czuli bezradność. Mieli problem z przebiciem się przez ścianę łgarstw BP. Walka o to, by ich ktoś wysłuchał zaczyna przynosić rezultaty. Poza tym dowody zaczynają już wypływać na powierzchnię. Za miesiąc, dwa opinia publiczna zorientuje się, że to jedna z największych afer w historii. Rozmiary tego kłamstwa są niepojęte.

Od początku tragedii w Zatoce Meksykańskiej byłeś świadom jej rozmiarów.
Rankiem, 21 kwietnia, kiedy włączyłem poranny program informacyjny „Today” usłyszeliśmy doniesienie o pożarze na platformie. Kiedy zobaczyłem materiał filmowy – jedna z największych platform, jakie kiedykolwiek wzniesiono (gabaryty dwóch samolotów pasażerskich) zaczęła się topić – powiedziałem żonie; „To jest niedorzeczne. To nie pożar. Tam jest tylko 2600 litrów oleju napędowego na pokładzie.” Tak się składa, że mam szczegółową wiedzę na temat erupcji ropy, zaworów bezpieczeństwa i przybrzeżnych platform. Tym się zajmowałem przez blisko 40 lat. Zatoka Meksykańska płonęła, platforma była po prostu w polu rażenia. Nigdy nie widziałem takich płomieni. Obejrzałem wiele godzin materiałów filmowych najbardziej intensywnych eksplozji z uwzględnieniem tych, które wydarzyły się na platformach lądowych. Byłem pewien, że to może być największa eksplozja z jaką mieliśmy do czynienia.

Miałem szczęście, lub nieszczęście, rozpocząć karierę jako bankier inwestycyjny przemysłu naftowego 40-ci kilka dni po wycieku ropy w Santa Barbara. Od samego początku śledziłem więc ewolucję bloków zaworów bezpieczeństwa. Pomyślałem, „O czym oni mówią? Czy są idiotami?” Powiedzieli też, że nie ponoszą winy za to, co się dzieje. Winny był, w ich mniemaniu, właściciel platformy, Transocean. Kolejny idiotyzm. Przez 2 dni „pożar platformy” był wersją oficjalną – do momentu, kiedy platforma zatonęła. Ogień nie zgasł – zmienili więc melodię na “mamy wyciek z risera – 800 000 litrów dziennie.” I jeszcze raz powiedziałem, że to niedorzeczne – 800 000 litrów zapaliło Zatokę Meksykańską? Tak się składa, że wiem sporo na temat tych rur, ponieważ pomagałem w kwestiach finansowych firmom, które je produkują. Mają one w obwodzie 60 cm, mają też wzmocnienia, które uniemożliwiają pęknięcia i złamania wywołane przepływem strumienia. Ludzie z BP nie są idiotami. Kiedy doszło do wybuchu zdali sobie sprawę, że ktoś będzie musiał trafić za kratki.

…i stworzyli iluzję, że istnieje ten malutki wyciek z rury?
Tak. BP był świetną firmą dopóki nie przejął jej John Brownie, który stworzył całą kulturę „bądź dumy z tego ile kosztów zdołałeś obciąć”. Kultura ta funkcjonuje od 15 lat. Wystarczy przeczytać raporty związane z wieloletnią strategią cięcia kosztów praktykowaną przez BP. W tym czasie popełnili wiele błędów – ten w Zatoce Meksykańskiej jest oczywiście największy. Przystępując do wierceń w Macondo BP miał nadzieję, że rezerwuar zawiera wiele miliardów baryłek ropy. Będąc w połowie wiercenia, 13 lutego, BP poinformował Służbę Zarządzania Minerałami (MMS – Minerals Management Service), że ma problem. Dowiedziałem się o tym niedawno. Drylowali przez 3 miesiące, aż uznali, że nie mają odpowiedniego sprzętu. Coś było nie tak. Porzucili odwiert. Kiedy inny ogromny projekt wydobywczy, Thunder Horse, okazał się być klapą, bo wydobycie ropy z tamtejszej platformy raptownie, drastycznie spadło (czego jeszcze nawet nie ogłosili swoim udziałowcom) postanowili wrócić do platformy Deepwater Horizon na Macondo i udowodnić, że nie spiszą na straty kolejnego rezerwuaru. Zaryzykowali – wrócili do tego problematycznego szybu. Doszło do tragedii. Przedstawiciele Transocean ostrzegali BP wielokrotnie: “Pozabijacie ludzi.” Jedna z ofiar eksplozji, pracownik platformy Transocean, kilka dni przed eksplozją wrócił do domu i powiedział żonie, że dzieje się coś niedobrego i że nie jest pewien, czy nie straci życia. Napisał testament, w którym pożegnał się z żoną i skreślił kilka słów na temat przyszłości dzieci. Kiedy na platformie rozpętało się piekło zdołał joystickiem przesunąć konstrukcję o ok. 500 metrów od miejsca erupcji – dzięki temu 121 ludzi mogło uratować życie skacząc do wody. Sam spłonął. BP zapowiedział w zeszłym tygodniu, że poda pracowników platformy do sądu za poważne zaniedbania.

Niebywałe…
Za każdym razem, kiedy w ciągu ostatnich 15 lat miały miejsce katastrofy w wyniku których następowała dewastacja środowiska i ginęli ludzie (tak jak chociażby w przypadku innej tragedii w Texas City) – BP nigdy nie był winny. Zawsze winę ponosił ktoś inny. A dane dotyczące dbałości o względy bezpieczeństwa koncernu są fatalne. Stali się uzależnieni od obsesyjnego cięcia kosztów. Tego szybu w Macondo nie powinni byli kończyć. Ale desperacja i obietnica dostępu do dużego rezerwuaru była silniejsza niż jakiekolwiek racjonalne przesłanki. Mamy tu do czynienia z syndromem ‘wielkiego kłamstwa’ – oszukali wszystkich, z rządem USA włącznie, że sprawa w Zatoce nie jest poważna. Afera Watergate to przy tym mały epizodzik.

Czy skończą w więzieniu?
Muszą, zabili Zatokę Meksykańską. Zginęli ludzie. Zagrożenie zdrowotne mieszkańców jest ogromne. Mnóstwo ludzi zaczyna już chorować. Połowa Zatoki to martwy akwen, praktycznie pozbawiony tlenu. Osoby z branży rybackiej donoszą, że rybacy na wschodnim wybrzeżu Florydy spotykają się z gatunkami ryb, których nigdy wcześniej tam nie było – uciekły z umierającej Zatoki. Wielotysięczne szkoły ryb giną w Jacksonville. Wszystko wskazuje na to, że już na tym etapie bezpowrotnie straciliśmy Zatokę Meksykańską.

Czy ludzie mieszkający nad Zatoką Meksykańską są w niebezpieczeństwie.
Niestety, tak.

Mówimy tu o prawdopodobieństwie ogromnych strat w ludziach na przybrzeżnym pasie Zatoki?
Największych strat w historii kraju na skutek kataklizmu nie związanego z działaniami wojennymi.
Jak już powiedziałem codziennie mam kontakt z naukowcami, którzy są przejęci strasznymi efektami działania metanu wydobywającego się razem z ropą. Masowo umierają wszystkie zwierzęta, osoby pracujące przy akcji “oczyszczania” ciężko chorują. Wczoraj zapoznałem się z bardzo szczegółowym badaniem z autopsji delfinów i ptaków umierających w Zatoce – przyczyną śmierci jest metan. Nie jestem specjalistą od metanu. Wiedziałem wcześniej, że według amerykańskich przepisów bezpieczeństwa podczas wiercenia szybu znajdującego się w obecności siarkowodoru pracownicy muszą mieć na szyi maskę przeciwgazową. Kiedy zostanie włączony alarm będą mieli zaledwie 20, 30 sekund, by ją założyć i uratować swoje życie. Metan jest jeszcze bardziej toksyczny. Gdybyśmy mieli do czynienia z suchym metanem uleciałby do atmosfery. Ten metan jest mokry i unosi się w pobliżu powierzchni wody. To jeden z najbardziej zabójczych gazów jaki znamy.

Sytuację mogą dramatycznie zmienić huragany. Wiem sporo na ich temat. Kiedy pracowałem jako doradca inwestycyjny odgrywały one instrumentalną rolę w przypadku aktywności wiertniczej w rejonie Zatoki. Kilka tygodni temu synoptycy podali do wiadomości prognozę, że ze względu na wysoką temperaturę wód Zatoki będziemy mieli najbardziej intensywny sezon huraganów od 20-30 lat. Zapowiadana jest rekordowa liczba huraganów. Dziwne jest to jak niewiele wiemy o Zatoce Meksykańskiej. Tam gdzie jest płytko woda jest ciepła. 30 kilometrów od brzegu na głębokości ok. 100 metrów woda staje się bardzo zimna. Na głębokości 1.5 km (interkontynentalna półka – tam gdzie zaczyna się szyb), woda ma od 3 do 7 stopni. Dlatego nie widzimy tego jeziora ropy – ma smolistą konsystencję. Huragany pobudzą przydenne prądy i zamiast zimnej wody przeniosą do brzegu toksyczne jezioro ropy i gazów. Jeżeli gazy wedrą się w ląd – będzie to kataklizm. Już teraz powinna mieć miejsce intensywna dystrybucja masek gazowych. Noszą je w tej chwili ludzie pracujący na oceanograficznych statkach badawczych. Jak ta mieszanka przedostanie się do płuc działa szybciej niż gaz musztardowy. W 1986 roku w Kamerunie „bańka” metanu dostała się na powierzchnię jeziora i natychmiast zabiła ok. 2000 osób. Wybrzeże Zatoki zamieszkują miliony ludzi.

Co można w tej sytuacji zrobić?
Po pierwsze zasugerowałem paru osobom, które podejmują wysiłek zorganizowania lepszej akcji ratunkowej w obliczu tej tragedii, żeby ściągnęli ekspertów medycznych w zakresie broni chemicznej, gazów. Ludzi, którzy mają szczegółową wiedzę na temat metanu. Oni muszą oszacować w jak szerokim pasie od linii brzegowej zagrożone będzie życie mieszkańców rejonu Zatoki, kiedy uderzą huragany i przyniosą ze sobą więcej metanu, niż wydobywało się podczas obserwowanej na ekranach telewizorów mistyfikacji. Jeżeli będzie to odległość 12 kilometrów w głąb lądu ewakuowałbym wszystkich zamieszkałych w pasie 17 kilometrów. Jeżeli będzie to 40 kilometrów należy ewakuować każdego w zasięgu 45 kilometrów. Kiedy nadejdzie tam burza o ewakuacji nie będzie mowy, ponieważ wyłączone zostaną elektrownie i zabraknie paliwa. Na ratunek będzie za późno. Kiedy burmistrz White, jeden z najbardziej kompetentnych urzędników państwowych, popełnił błąd i zarządził ewakuację ze względu na zbliżający się huragan Rita, po 3-4 godzinach zabrakło benzyny. Nie mieliśmy nigdy do czynienia z podobnym zagrożeniem – planu na taką okoliczność nie ma.

Logistyka takiej ewakuacji to skomplikowana sprawa.
Na to trzeba tygodni. Nie wolno czekać do ostatniej chwili. Gdybym mieszkał z rodziną w tamtym rejonie ewakuowałbym się teraz, kiedy jest na to czas. Wraz z nadejściem burzy wyłączone zostaną elektrownie, nastąpi zaciemnienie – ludzie będą w pułapce. 18 elektrowni rozlokowanych wzdłuż wybrzeża Zatoki przeszło awaryjne przygotowanie do operacji wyłączenia. Jeżeli ta ropa, która pojawiła się na plażach Luizjany i Florydy przedostanie się na odległość kilometra od elektrowni – będziemy mieli największe zaciemnienie i przerwy w dostawie energii w historii kraju. W Tampie znajduje się też stacja uzdatniania (odsalania) wody.

Czy rząd rozpatruje teraz opcję ewakuacji? Czy ktoś udziela tam podobnych rad?
Nie wiem. Uczestniczyłem wczoraj po południu w programie Dylana Ratigana na MSNBC, ponieważ BP ogłosił, że problem wycieku został rozwiązany. Rozmawialiśmy o tym absurdzie przez 5 minut. Po naszej wymianie prowadzący zwrócił się do głównego zaproszonego gościa programu, który ustąpił mi miejsca. Był to senator z Oregonu komentujący reformę finansów. Radigan spytał go: “Senatorze, czy słuchał pan naszej rozmowy?” Odpowiedział, “Tak. Nie znam pana Simmonsa, ale jestem oszołomiony tą informacją o tej otwartej dziurze. Nie słyszałem o tym wcześniej. Należy przeprowadzić natychmiast szczegółowe dochodzenie.” Świadomość wciąż jest niedostateczna.

Co się dzieje z naszym rządem?
Rząd był zdezorientowany. Całkowicie. BP prowadził mistrzowską kampanię dezinformacji. Niestety, pozwoliliśmy koncernowi podstępnie kontrolować przepływ informacji. Oglądałem tych ludzi w TV zapewniających, że problem został rozwiązany. BP udawało się oszukiwać rząd, który za bardzo koncernowi zaufał. Szefowie BP przekonali administrację, że są jedyną firmą na świecie, która może poradzić z tym kryzysem. Rzeczywiście, niewiele platform wierciło na takich głębokościach. Rząd im uwierzył. Oczywiście, teraz można myśleć, że postąpił głupio. Nikt nie zakładał od początku, że kłamią. Szczerze współczuję ludziom w Waszyngtonie. Niesprawiedliwe są oskarżenia, że to, co się zdarzyło to ich wina. Oczywiście, że musieli uwierzyć BP. Jestem Republikaninem 4 generacji, ale nie potrafię wyrazić jak bardzo jestem zły na partię republikańską, która upolitycznia to wydarzenie i maluje Obamę jako komunistę grożącego palcem wspaniałemu koncernowi. Smutne.

Jeżeli wyłączymy z tego co się dzieje politykę zobaczymy, że nasz rząd nie jest przygotowany, by radzić sobie z takim kryzysem. System jest taki, że rządy kryzysowe są wybierane w czasie wojny. Dotychczas mieliśmy dwa kryzysy energetyczne – węglowodorowe: w 1973 i 1979. Były one związane z blokadą Bliskiego Wschodu. Więc nie ma w Waszyngtonie rozbudowanej grupy ludzi, którzy rozumieją wszystkie aspekty problemu. Jest za to rozbudowana grupa ludzi pt: lobby energetyczne.

Ale dni BP są policzone. Codziennie spotykam się z oficjelami, którzy wcześniej uważali mnie za alarmistę – teraz są oszołomieni tym, czego się dowiadują. Fasada BP zaczyna się sypać. Waszyngton powoli zaczyna ogarniać skalę jednej z największych mistyfikacji w historii. Będzie próbował zapobiec panice.

Fakty wychodzą na jaw…
Tak. Rząd zna już lokalizację bloku zaworów bezpieczeństwa. Dysponuje obrazami uzyskanymi dzięki promieniom gamma. Blok, jak wspomniałem, waży 325 ton, ma 5 pięter wysokości i podczas eksplozji został wyrzucony na dużą odległość – kilka kilometrów. BP usiłowało wmówić, że spowodował to wyciek z oglądanej w TV rurki. Waszyngtoński korespondent Los Angeles Times opublikował w poprzednią niedzielę raport, w którym opisał spotkanie z przedstawicielami rządu, podczas którego pokazano mu obrazy bloku zaworów bezpieczeństwa itd. Zadzwoniłem do niego i zapytałem, jak mu się udało uzyskać pozwolenie na udział w spotkaniu. Powiedział, że jest w dobrej komitywie z sekretarzem spraw wewnętrznych, Salazarem i sekretarzem energetyki, Chu – dowiedział się, że mają spotkanie. Potwierdzone zostało to, o czym mówiłem od początku – blok zaworów przebiły fragmenty obudowy szybu (casing). Oznacza to, że wiercone aktualnie szyby (relief well), które mają powstrzymać ten tymczasowo zatamowany, drugorzędny wyciek z risera, nie spełnią swojej roli. Nawet gdyby szyby mogły ten problem rozwiązać – sprawa byłaby szalenie skomplikowana, ponieważ trzeba wykopać je na głębokość 10 kilometrów. Potem muszą one trafić w 60 centymetrowy cel. Następnie trzeba byłoby wyciąć 35 cm dziurkę w obudowie szybu głównego i wpompować cement. Jeżeli obudowy w szybie nie ma – nie można wyciąć żadnego otworu. Proste.

Co powinien zrobić rząd?
Trzeba natychmiast zdjąć z anteny BP. Straciliśmy już za dużo cennego czasu ulegając jego propagandzie. Nie mają prawa używać amerykańskich fal, by dystrybuować kłamstwa i uprawiać swoją reklamę. Czy pozwalamy rządowi Iranu występować na naszej antenie w charakterze rzecznika pokoju na Bliskim Wschodzie? Administracja Obamy powinna powołać komisję złożoną z byłych prezydentów, która opracuje strategię działania. Armia musi natychmiast przejąć dowodzenie. Firmy kontraktowe powinny się zgłosić do dowództwa wojskowego. Armia martwi się, “Nie znamy się na tym, nie mamy stosownej technologii.” Nie muszą się znać. BP też się nie zna i nie ma technologii. Stosowne zaplecze techniczne i wiedzę mają zleceniobiorcy. Teraz musi zostać ustalone precyzyjne położenie dziury. Trzeba tam wysłać łódź podwodną z ludźmi na pokładzie.

Czy istnieje szansa na powstrzymanie erupcji.
Otwartej dziury zakryć się nie da. Musimy zdetonować odwiert pociskiem nuklearnym skrojonym “na miarę”. Eksplozja nastąpiłaby na głębokości 5.5 km – poprzez fuzję skały przetopione zostałyby w szkło i zasklepiłoby szyb. To jedyne rozwiązanie jakie nam pozostało.

Jakie jest ryzyko związane z użyciem ładunku nuklearnego?
Żadne. Zerowe. Kiedy wychowywałem się w Utah przeprowadzane były testy na otwartej przestrzeni. Na horyzoncie pojawiały się ogromne grzyby bomb wodorowych. Dużo ludzi w Las Vegas i St. George zaczęło umierać na raka. Przestawiono się na testy podziemne. Przeprowadzane były przez 20 lat na głębokości 1.5 kilometra, ok. 180 km na północ od Las Vegas. Nie odnotowano nawet poważnych drżeń ziemi. Tutaj eksplozja miałaby miejsce 5.5 km pod ziemią. Jeżeli tego rozwiązania nie wdrożymy – nigdy nie powstrzymamy tej erupcji. Potrzeba miesięcy, żeby przygotować taki ładunek. Powiedział mi w tym tygodniu jeden z wojskowych – marynarka aktualnie nie ma czegoś takiego na stanie. Nie mam pojęcia w jaki sposób należałoby podejść do kwestii przemieszczającego jeziora ropy i metanu. Rozwiązania raczej nie ma. To co robi się teraz za pomocą “cedzideł” to kpina. Przypomina to wycieranie mokrym ręcznikiem szyb samochodu pokrytego hydraulicznym kwasem. Jest już chyba za późno.

Przez cyrk BP straciliśmy dużo cennego czasu…
3 miesiące. To tragiczne. Gdyby BP był przyzwoitym koncernem i oświadczył, “To co się stało jest straszne. Jesteśmy przerażeni, że wydarzyło się to na naszej ‘zmianie’, ale stało się. Mamy otwarty otwór, nie mamy zaworów bezpieczeństwa, nie mamy obudowy szybu, nie powstrzymamy tej erupcji, musimy szybko rozpocząć oczyszczanie dna i dokonać detonacji odwiertu.” Nie stracilibyśmy tych 90 dni.
20 mil od szybu Macondo znajduje się port rozładunkowy Luizjany. Właśnie tam rozładowywane są wszystkie supertankowce płynące z Zatoki Perskiej z 2.9 milionami baryłek ropy na pokładzie. Potem puste wracają z powrotem na Bliski Wschód. Moglibyśmy dokonać korekty ich szlaków. Wykorzystując najnowszą technologię wypompowywalibyśmy sukcesywnie tę trującą ropę na tankowce. Nie zrobiliśmy tego, ponieważ takie postępowanie nie jest zgodne z iluzją wycieku 800 000 litrów ropy dziennie. Teraz mamy trujące jezioro, którego najprawdopodobniej nie da się już usunąć.

Czy BP może ukrywać przed nami fakt, że w szpitalach umierają ludzie, a my nic o tym nie wiemy?
CNN doniósł o dziwnym wydarzeniu, które dziennikarze powinni dokładnie zbadać i upublicznić wyniki dochodzenia. Materiał pojawił się w programie Andersona Coopera, który moim zdaniem wykonał do tej pory spektakularną robotę relacjonując wydarzenia z Zatoki. Wspieram go całym sercem. Jeden z jego ludzi przeprowadził wywiad z dwiema lokalnymi reporterkami. Opowiedziały one w jaki sposób podążały śladem następującej informacji: do dwóch klinik w Venice Louisiana i Grandalle, dwie małe osady położone u ujścia Mississippi, trafiło wielu pacjentów w bardzo ciężkim stanie. Wsiadły w samochód i udały się tam. Kiedy zajechały na miejsce były oszołomione tym, co zobaczyły – placówki były otoczone przez kordon uzbrojonych oficerów Gwardii Narodowej, która broniła dostępu.

To oczywiste, że dzieje się tam coś, co ukrywa się przed opinią publiczną.
Dziwne jest to, że o ile się orientuję nie ma żadnego śladu oficjalnego wezwania do interwencji w siedzibie Gwardii Narodowej. W materiale wyrażono sugestię, że mogli to być pracownicy BP w mundurach.

Był pan jednym z nielicznych przedstawicieli branży, który nie obawiał się nazwać rzeczy po imieniu…
Muszę szczerze przyznać, że było mi z tego powodu bardzo przykro.

Dlaczego pan się na to zdecydował?
Zrobiłem to z prostej przyczyny – przez blisko 40 lat swojej pracy w przemyśle energetycznym zawsze starałem się pielęgnować szczerość. Świadectwem tego jest moja kariera. Kiedy coś wiem, bo odrobiłem pracę domową, uważam, że moim obowiązkiem jest podzielenie się tą wiedzą. Przynajmniej tyle mogę zrobić.

Mogę sobie wyobrazić, że od dłuższego czasu nie możesz zmrużyć oka.
To były bardzo długie 3 miesiące.

Linki:

26.05: http://www.youtube.com/watch?v=cDGAoU1H2gM
19.07: http://www.youtube.com/watch?v=-2Qj6tNYMPE&feature=player_embedded
21.07: http://www.youtube.com/watch?v=DwX9RXFRJD4&feature=player_embedded

Strona poświęcona wydarzeniom w zatoce Meksykańskiej (aktualizowana kilka razy dziennie):

http://www.floridaoilspilllaw.com/

Opracował: exignorant
http://exignorant.wordpress.com/

Komentarzy 17 do “W Zatoce Meksykańskiej oglądamy jedną z największych afer w dziejach”

  1. Krzysztof said

    W Sarasocie na Florydzie mam znajomego, do którego przed kilkoma tygodniami napisałem maila o garść szczegółów odnośnie katastrofy ekologicznej. Niestety, do dzisiaj mi nie odpowiedział. Nie wiem, czy tam jeszcze mieszka, czy ewentualnie ewakuował się z rodziną wgłąb USA.

  2. zagrypiona said

    aaa Matt Simmons, ten maniak ktory chce zatamowac wyciek ropy bomba atomowa… bo niby Rosja kiedys zatkala w ten sposob wyciek ropy na ladzie. 😉 no kurcze, na ladzie! a nie 10km pod ziemia/woda. w dodatku, jak to bedzie zrobione rekami USA, to wiadomo….

    na moje oko gostek chroni dupsko wladzom USA, a wskazuje tylko na BP. Po tej katastrofie czytalam artykul o tym ze jakis sad zezwolil (za lapowki w skrocie mowiac, bo jakis sedzia mial interes w BP) na odwierty w ZM dla BP. Tak wiec… nie bardzo wierze w to co ten czlowiek mowi.

  3. Panie Gajowy
    Dobrze sue stalo ,ze wrzucil pan tutaj ten material.W dobie totalnego zaklamania kazdy glos sie liczy.Szczegolnie jesli po polsku.
    W moim forum mam mase materialow na ten temat ale glownie po angielsku a doba ma tylko 24 godziny i czasu nie starcza na tlumacenie chociazby czesi z tego co tam jest.
    Od kilku tygodni podnosza sie glosy ,ze istnieja 3 gejzery w odleglosci od 7 do 20 mil od miejsca ,w ktorym zatonela platforma.
    mamy udokumentowane informacje o tym ,ze zydowski bank Morgan i Chase(jeden z wspolwlascicieli Fed Res) ma wikszosc akcji B.P.
    na kilka tygodni przed katastrofa inny powazny akcjonariusz ,zydowski Goldman i Sachs sprzedal 40 5 swoich akcji w B.P.
    Samo B.P. jest wlascicielem tylko 26% akcji.
    Ten sam Goldman kupil rok temu firme ,ktora produkuje detergent uzywany obecnie do „rozkladania’ ropy.
    Tyle tylko ,ze to swinstwo jest grozniejsze niz ropa sama.
    katastrofa to tylko maly fragment calego obrazu.
    Po 9/11 wiadomo bylo ,ze do nastepnego kroku w zniewoleniu marodow potrzeba bedzie czegos wiecej niz „samolotow’ wlatujacych w wiezowce.
    Niektorzy sugerowali ,ze bedzie to najazd „UFO” sterowanych z bunkrow pod kontrola pentagonu.
    W zamain za „ochrone’ obywatele mieli zrzecsie reszty swoich obywatelskich swobod.
    rzeczywistosc okazala sie grozniejsza.
    Nie ma „UFO”,jest kataklizm ekologiczny na skale niespotykana w historii.
    rzad USraela mowi o ewakuacji 9dla ich dobra) okolo 20 milionow obywateli ze stanow polozonych nad Zatoka meksykanska.
    Dziwnym trafem od okolo dwoch lat pojawialy sie glosy pytajace po co FEMA buduje obozy koncentracyjne?
    Staly puste i ich przeznaczenie bylo raczej niejasne.
    Teraz moze sie okazac ,ze obozy przydadza sie jak znalazl aby pomiescic tych „ewakuowanych”.
    Pytanie tylko :jak latwo bedzie z nich wyjsc?
    Zabicie Zatoki meksykanskiej,ktora jest 7-mym co do wielkosci zbiornikiem wody morskiej i jednym z najwaznieszych zrodel zywnosci z morza pomoze zaglodzic nastepne miliony ludzi.
    W Luizjanie ropa pada spada juz z nieba razem z deszczem.Sa zdjecia.To nie fantazja.
    W tym samym czasie trwaja przygotowania do ataku na Iran.Dolar jako waluta przestal istniec .Fed Res. drukuje nowe milardy zielonych kwitow,ktore maja utrzymac przy zyciu zydowskie banki i firmy.
    Nic z tego nie przyniesie ulgi normalnemu zjadaczowi chleba.
    Po tzw.rewolucji w Rosji miliony gojow zostaly zamordowane przez zydowskie CZ.K.
    Nastepne miliony zginely w wojnach rozpetanych przez i dla zydowskich interesow.
    Zginelo m.in.20 milionow Rosjan.Glownie ,mlodych ludzi w wieku reprodukcyjnym.
    Ich ,nigdy nie narodzone dzieci, spowodowaly ogromna i nie odwracalna katastrofe socjologiczna.
    Te nieurodzone dzieci nie beda nigdy stawac w obronie swojej ojczyzny.
    I o to wlasnie chodzilo.
    Jesli Amerykanie ludza sie ,ze Zydzi ,ktorzy sa wlascicielami ich panstwa beda mieli jakies skrupuly przed powtorzeniem scenariusza ,ktory zostal sprawdzony w praktyce w Rosji carskiej to czeka ich bolesna niespodzianka.
    Prawdziwy holokaust narodu amerykanskiego trwa od dziesiatkow lat.
    To nie tylko wojny ,w ktorych gina mlodzi Amerykanie(tak jak gineli mlodzi Rosjanie ,Polacy,etc) przed nimi.
    To mordowanie narodu chociazby przez sposob odzywiania.To mordowanie narodowej swiadomosci(to odnosi sie nie ylko do USA) poprzez zniszczenie edukacji humanistycznej i zastapienie jej przez lawine gnoju w kolorowym opakowaniu.
    Obecnie trwaja proby usuniecia amerykanskiej konstytucji .Korzystajac z tego ,ze Zydzi maja ogromna ilosciowa przewaga w Sadzie Najwyzszym trwaja psychologiczne przygotowania do tego wlasnie:
    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=4&t=8507

    „The so-called Network of Spiritual Progressives (NSP) is led by Rabbi
    Michael Lerner. At a June NSP „Strategy Development Conference”
    in Washington, D.C. the group worked out the details of their plan to overthrow the U.S. Constitution and Bill of Rights by converting the U.S. legal system to one „based on empathy-for each person, depending on their circumstances – as opposed to one based on a rule of law that
    values equal protection for all.”

    „”There can’t be free speech for everyone if you have taken away the right of Holocaust
    survivors to come out that day.unless you think it must come at the cost of severe emotional distress.” For that reason, he said, „any just legal system must look at the effect of law on people.”

    W dwoch slowach sprowadza sie to do tego ,ze beda „rowni i rowniejsi’ w obliczu prawa.Oczywiscie ofiary „holokaustu” beda wsrod tych drugich .
    Pisalismy tutaj o dr.Ratajczaku.
    Zobaczcie prosze ile osob podpisalo moja petycje domagajaca sie przywrocenia go do pracy .Wtedy gdy zyl…
    O czym my mowimy,panie Gajowy?
    Etc. .etc.etc..

    Jerzy Ulicki-Rek

  4. Wojciech Właźliński said

    Ruszył Pan ważne aspekty panie Ulicki-Rek
    Dodałbym jeszcze, że społeczeństwa, nie tylko polskie do tej pory jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego że już od bardzo dawna rządzi globalny rząd albo miął i ma dalej decydujący wpływ w opornych państwach a New World Order o którym już oficjalnie słyszy się już istnieje i że jedyne prawo i system prawny które jest respektowane to Halacha „ubrane” w inne prawa i egzekwowane z absolutną bezwzględnością przy pomocy terroru. Powszechna aktualna oficjalna, sztuczna, akcja antyterrorystyczna jest niczym innym jak odwróceniem uwagi od faktycznego terroru i jego ułatwieniem.
    Brytyjczycy sądzili że maja dwu stopniowy parlament który był najwyższa władzą. Jakże się mylili nawet będąc świadkami następstw faktów jeszcze przed Rewolucją Francuską. Jakże mylnym jest przeświadczenie że ZSRR było samodzielnym państwem. Jako samodzielne państwo nie miało racji przetrwania nawet 2 lat. To samo z Izraelem. Jakże mylnym jest przeświadczenie że współczesna Rosja jest samodzielnym państwem. Nigdy nie była od zamordowania Cara i nie jest do teraz. Ci którzy ją stworzyli sterowali kolejnymi pierestrojkami łącznie z ostatnią ale nie ostatnią czyli niby to rozmontowaniem jej. To była reorganizacja tego samego i będzie takich więcej w zależności od bieżących potrzeb tych którzy ją stworzyli.

    Chciałbym nieco uzupełnić ten bardzo cenny artykuł-wywiad z Matthew Simmons(em) ale jest to niestety w j. angielskim a zrobienie transkrypcji wymaga czasu a tego mi brakuje. Ośmielam się więc podsunąć to wiedząc że jest wielu z Polaków zaglądających do Gajówki, którzy znają ten język a byłoby genialnie gdyby znaleźli czas i ktoś z nich zrobił transkrypcję w j. polskim.
    Jest to video Adrian(a) Salbuchi z Argentyny.
    http://www.asalbuchi.com.ar/2010/07/%E2%80%9Cdeepwater-horizon%E2%80%9D-oil-rig-the-well-from-hell/
    ““DEEPWATER HORIZON”, Platforma wiertnicza: Studnia z piekła”
    “DEEPWATER HORIZON” OIL RIG: THE WELL FROM HELL

    Jest to coś w rodzaju uzupełnienia i poszerzenia tematu zawartego w wywiadzie z Matthew Simmons(em), np. w czyim posiadaniu jest British Petroleum (BP), co z Ameryką i inne aspekty. Jeszcze więcej jest w jego publikacjach w formie video w:
    http://www.asalbuchi.com.ar np.
    “12 Triggers Driving the Transition from Globalization to World Government”

    Wojciech Właźliński

  5. chemtrail said

    Pogoda, katastrofy ekologiczne etc
    Z „bożego dopustu” działania ustawiają tematy unym.

    Dopóki będzie się WYPIERAĆ tragiczną prawdę, odwracać wzrok une mogą działać.

    Zadaniem tych co widzą, co się dzieje jest INFORMOWANIE innych, podsuwanie w sposób adekwatny do możliwości danej osoby.

    Przykład z zatoki jest idealnym wstępem do otwarcia oczu.
    Ręka rękę myje – no bo jak „biedny rząd” ze swoją super armią super komandosów, satelitów etc. nie wie co się dzieje ?

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  6. Ewelina said

    troche humoru nikomu z nas nie zaszkodzi: http://www.youtube.com/watch?v=2AAa0gd7ClM&feature=related

  7. Miroslaw Bernard D said

    I co robia Amerykanie siedza cicho jak myszki. Oto narod amerykanski. Pewnie 99% nawet nie wie o co chodzi. Gwarantuje Wam ze w Europie skonczyloby sie to skandalem(Mam nadzieje). To kolejny dowod na to ze rabunkowa gospodarka prowadzone przez Syjonistow musi upasc (jak pisał ś.p Dariusz Kosiór) szkoda tylko że zatopią cały świat.

  8. Miroslaw Bernard D said

    Gostek nie musi chronic rzadu USA bo jak w poprzednich aferach, bankowych, finansowych nikomu z glowy wlos nie spadnie a narod Amerykanski w tym roku jedzie na nowa wojne do Iranu walczyc o „wolnosc i demokracje”. Dla przykladu przeciwko wojnie w Iraku w UK protestowało 2 000 000 ludzi. Kto protestowal w USA :100 -:). USA i ROsja byly krajami eksperymentalnymi w jednym wprowadzono zydowski komunizm i nowego czlowieka w drugim dziki syjonistyczny kapitalizm i nowego czlowieka. Lepszt okazal sie ten drugi wiec wschod razem z Rosja przesawiono o 180 stopni. Dlaczego bo konsumentow i zadluzonych nieukow lepiej sie kontroluje.

  9. Miroslaw Bernard D said

    ad 5. Alez rzad wie co sie dzieje. Byl to wypadek i nie jest im na reke ale nie musza robic nic bo w Ameryce nikt sie nie zbuntuje. Tak jak Rosjanie sa najwiekszymi niewolnikami Syjnistow. To samo nam gotuje UE i oby do tego nie doszlo. To co sie dzieje w Eurpie to kaszka z melkiem w porownaniu z USA czy Rosja.

  10. Miroslaw Bernard D said

    Wszyscy pisza o Ameryce a co z Meksykiem. Ci z florydy moga uciec a gdzie maja isc Meksykanie ?

  11. jestem said

    ad 7
    Panie Miroslawie, Dariusz Kosiur ma się dobrze, czego Mu serdecznie życzę.

  12. A co z zydowskimi aferami w Polsce, ktore jak do tej pory maja sie dosc dobrze i nikt w ich kontynuowaniu zydom nie przeszkadza…
    Problem w Zatoce Meksykanskiej jest jedynie „zaslona dymna” nad rozpoczeciem wojny z Iranem i dalszej lichwiarskiej dzialalnosci Federal Reserve…
    Jesli od czasu wyburzenia World Trade Center gdzie zginelo (zostalo zamordowanych) ponad 4000 Amerykanow i obywateli USA i nikt specjalnie sie tym nie przejal, to tymbardziej „bialy kneset” nie bedzie sie przejmowal „wylewem” ropy naftowej w Zatoce Meksykanskiej…
    Business as usual (interes kwitnie jak poprzednio), back to work (wracac do pracy)…
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Marucha said

    A co niby ma być z żydowskimi aferami? Kwitną kwieciem!
    Bo Polacy albo nie rozumieją, że ten kto włada gospodarką/pieniędzmi, włada też polityką – albo (częściej) NIC ich to nie obchodzi.
    Niech Pan sam powie, co jest ciekawsze, czy poczytać sobie coś o zniszczeniu polskiego przemysłu stoczniowego, czy obejrzeć nowy odcinek jakiegoś serialu na TVN?
    No i sam Pan widzi…

  14. Obawiam sie ze jesli ktos nie rozumie (nie ma pojecia) o systemu finansowego, to nie ma pojecia o jakiejkolwiek polityce, gdyz polityka jest calkowicie uzalezniona (w chwili obiecnej) od sysstemu finansowego, ktory kontroluje polityke…
    ==================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  15. Piotr Bein said

    Spoko, w Zatoce moze chodzic o zmylke innego rodzaju: totalna iluzja = na to wskazuje wywiad z Simmonsem jak i inne info, patrz moje podsumowanie:
    http://grypa666.wordpress.com/2010/07/25/iluzja-z-zatoki-razwiedka-patriotyzm-talmud/
    Panie Gajowy, prosze rozglosic, dla uspokojenia serc (bo o wieczny stres u gojow chodzi unym).

  16. Wojciech Właźliński said

    Cieszy że przynajmniej pare osób zwróciło uwagę na sprawę iluzji ale dopiero trzeba było do tego kataklizmu w rodzaju Zatoki Meksykańskiej. Zobacz w Google hasło „Iluzjoniści i iluzjonaci”. Także „Pandecepscja” opublikowana prawie rok temu.
    Wojciech Właźliński

  17. grypa666 said

    Dla tych co nie lubia wychodzic z borow Gajowego, urywek z podsumowania linkowanego w nr 15:
    „Nie ma strachu
    Dla autora reprodukowanego na Rebel News, „katastrofa” w Zatoce nie jest nawet przedstawieniem – jest całkowitą iluzją! Co powinno ulżyć wielu zatroskanym sercom… Autor pisze, że nie może ujawnić źródeł swych informacji.
    Rząd, korporacje i ich ludzie uszczelnili wszelkie możliwe drogi wydostania się prawdy. Dlatego dostępu do plaż pilnują firmy ochroniarskie, nad Zatoką nie wolno latać, w przyległych stanach rozstawiono wojsko, a obrazy rzekomego pechowego odwiertu są różne w przekazach z BP. Iluzja nie zadziałałaby bez tych pociągnięć.
    Wycieki ropy podpływające pod wybrzeże nie pochodzą z pechowej platformy BP Deep Horizon, tylko z innych, celowo nieszczelnych. Duża część wycieku jest w postaci smoły w formie kul o masie do ponad tony.
    Od początku, firmy BP i Haliburton znają podwodny teren wierceń i rozmyślnie nawiercili wulkan płynnego asfaltu, jakimi usiane jest dno Zatoki. Jej życie przystosowało się do petro-warunków. Wybuchy petro-wulkanów wzbogacają podwodne życie, dając pożywkę węglowodorową. BP i współspiskowcy nawiercili wulkan z boku, unikając wybuchu gazu zebranego w najwyższej, środkowej części, mając pod kontrolą wyciek asfaltu, smoły i gazów, jak w naturze na dnie Zatoki.
    Żeby uwiarygodnić się przed kolegami w przemyśle i naukowcami, spiskowcy wypuścili mnóstwo opowiastek o błędach profesjonalistów i kierownictwa. Zastosowali podrzędny sprzęt, rury i wykonawstwo, by upewnić się, że nastąpi „wybuch”, wiedząc, że nawet lepsza jakość nie wytrzymałaby ciśnienia z wulkanu. Straszne zdjęcia z wycieku noszą ślady podróbki. Np. płomienie powstają z połaczenia związków siarki i żelaza. Autor twierdzi, że udowodniono podróbki szeregu wideo na żywo.
    Więcej jest smoły niż ropy na powierzchni Zatoki. W pobliżu Deep Horizon kontraktorzy zbierają toto i palą w kilku ogromych „ogniskach” na powierzchni wody, żeby ukryć główny dowód na brak „katastrofy”. Smoła pokryta jest organizmami. Żywią się one petro-produktami i zwykle występują w wulkanach afaltowych i wypływach smoły na dnie Zatoki. Ropa przyczepia się do smoły i opadają w końcu razem na dno, a wobec pomnożenia żarcia, namnażają się petrolubne mikroby.
    Na zdjęciach z plaż widać nie tyle ropę, co różnej średnicy kule smoły. BP nie pokazuje po sobie troski o czyszczenie. Są doniesienia o czyszczeniu plaż na pokaz, przerywanym zaraz po zdjęciowej sesji reporterskiej czy prasówce. BP wie, że nie ma o co się martwić: ropa się oczyści przez rozkład mikrobiologiczny, a co zostanie, opadnie na pokryte smołą i asfaltem dno Zatoki.”

    Wejdz na http://grypa666.wordpress.com/2010/07/25/iluzja-z-zatoki-razwiedka-patriotyzm-talmud/
    i doczytaj, po co ta iluzja = podobna w celach do „pandemii” swinioka w ub. roku!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: